Dodaj do ulubionych

Nowa znajomość i skrajnie różne poglądy

28.07.18, 20:59
Jesteście w stanie, a może raczej, czy chcecie w takiej sytuacji kontynuować?

Bo ja się nie potrafię na to zdobyć. Oczywiście to nie znaczy, że miałabym jakoś unikać takiej osoby w sytuacjach, gdzie po prostu się spotykamy, bo tak się składa, ale - szczerze? - nie mam ochoty zacieśniać znajomości na gruncie prywatnym.

Drugi raz na przestrzeni roku spotyka mnie podobna sytuacja i już zaczynam się zastanawiać, czy ja jestem jakoś wybitnie restrykcyjna przy wyborze nowych znajomych.

Trochę co innego, jak znajomość, szczególnie bliższa, jest stara i po latach okazuje się, że poglądy gdzieś po drodze się rozjechały. Wtedy potrafię to przeskoczyć, pod warunkiem, że druga strona także chce i potrafi.

I zawsze jestem w szoku, że tylu jest - nazwijmy to eufemistycznie - tradycjonalistów, wśród ludzi w średnim tongue_out wieku.
Edytor zaawansowany
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:02
    A co, uważałaś że tradycjonaliści to dinozaury i że twoje pokolenie to już sami postempowcy?

    Ad meritum: nie potrafimy, ale to dotyczy przeróżnych kwestii. Skrajnemu lewakowi też dałabym kopa przy pierwszej rozmowie.
  • banksia 29.07.18, 09:04
    "A co, uważałaś że tradycjonaliści to dinozaury i że twoje pokolenie to już sami postempowcy?"

    PostEMpowcy, powoadasz...🤦😂

    Tak, ja tak długo uważałam, dorastając w latach 90, nie było powodu by sądzić inaczej. Niestety bardzo się zawiodłam. A zakute łby polo-katolo i spółkę (w dowolnym wieku) omijam szerokim łukiem, ew. wyśmiewam.

  • butch_cassidy 29.07.18, 09:17
    banksia napisała:

    dorastając w latach 90, nie było powodu by sądzić i
    > naczej.
    Zgadzam się.

    Co do wyśmiewania - albo np. określonego języka - to jednak staram się hamować. Bo wiem, że też mogłabym popłynąć, a nie wydaje mi się to ani celowe, ani szczególnie kulturalne. Gorzej, jak druga strona się rozkręca... wtedy też prędzej czy później (raczej później) staję się bardziej bezpośrednia, niż bym sobie życzyła - w końcu krew nie woda wink
  • indeed4 29.07.18, 15:59
    > PostEMpowcy, powiadasz

    big_grin

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • nowi-jka 30.07.18, 13:26
    banksia napisała:

    > "A co, uważałaś że tradycjonaliści to dinozaury i że twoje pokolenie to już sam
    > i postempowcy?"
    >
    > PostEMpowcy, powoadasz...🤦😂
    >

    nie ma to jak wytykając komuś błąd zrobić go samemu hehehehe




    --
    Szczęście to nie tylko to, co los daje, ale i to, czego nie zabiera.
  • indeed4 30.07.18, 13:36
    Masz na myśli taki-sobie-nick? Bo to ona specjalizuje się w nieeleganckim wytykaniu innym błędów i dlatego niektórych tak to rozbawiło smile

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • ardzuna 29.07.18, 11:33
    taki-sobie-nick napisała:

    > Ad meritum: nie potrafimy, ale to dotyczy przeróżnych kwestii. Skrajnemu lewako
    > wi też dałabym kopa przy pierwszej rozmowie.

    Ile jest twoim zdaniem w społeczeństwie skrajnych lewaków? Anarchia, komunizm, maoizm, trockizm, lewicowy terroryzm?
    --
    Obecnie skłaniam się ku byciu zwiewną leliją, delikatną,
    przemęczoną, z fochami raz na jakiś czas a jednocześnie maksymalnie niezależną finansowo. /triss_merigold6/
  • majenkir 28.07.18, 21:02
    Mam znajomych Polakow, mocno prawicowych i koscielnych, a oprocz tego calkiem w porzadku wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • manala 28.07.18, 21:10
    Zawsze myslałam, że jestem tolerancyjna ale jak "znajomy" zaczął udostępniać na fb to, że 38% polaków jest za OBOWIĄZKOWĄ aborcją dzieci takich jak Zosia (tu zdjęcie dziecka niepełnosprawnego)...to się odezwałam bo nie mogłam już tego wytrzymać.
    Też mam znajomych kościelnych. Nigdy mi to nie przeszkadzało.

  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:15
    manala napisała:

    > Zawsze myslałam, że jestem tolerancyjna ale jak "znajomy" zaczął udostępniać na
    > fb to, że 38% polaków jest za OBOWIĄZKOWĄ aborcją dzieci takich jak Zosia (tu
    > zdjęcie dziecka niepełnosprawnego)

    Niech zgadnę, z zespołem Downa?
  • manala 28.07.18, 21:36
    Tak, to była wysokofunkcjonująca dziewczynka z ZD.
  • dorrie 01.08.18, 10:40
    Pewnie ma formę mozaikowa zespołu Downa gdy komórki z dodatkowym chromosomem stanowią niewielki odsetek wszystkich. Pokazują takich wysoko-funkcjonujących, tańczących,wesołych, w miarę sensownie i elokwentnie mówiących, grających w serialach jako normę.
  • joa66 28.07.18, 21:04
    To zależy na co te poglądy. Na "czapeczkę" dziecka wink - nie robią na mnie wrażenia. Na coś co godzi w mój system wartości - raczej nie rozwijam znajomości.
  • butch_cassidy 28.07.18, 21:12
    joa66 napisała:

    > Na coś co godzi w mój system wartości - raczej nie rozwijam znajomości.

    Tak. Takie właśnie. Ja prawie spadłam z krzesła, jak usłyszałam... uncertain Coś jak teksty tutejszych trolli, ale bardziej w kwestiach światopoglądowych niż politycznych (tu już się nie zapuściliśmy, chyba na szczęście big_grin ).
  • zasiedziala 28.07.18, 21:20
    No to ja w kwestiach światopoglądowych toleruję różnice i mam sporo znajomych, którzy częściowo moich poglądów nie podzielają. Warunek jest jeden - druga strona nie próbuje mnie przekonać do tego, że jego/jej poglądy są jedyne słuszne. Odwdzięczam się tym samym.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • fil.lo 28.07.18, 21:08
    Nie kontynuuję. Nie chce mi się na własne życzenie spierać lub denerwować w duchu.
  • zasiedziala 28.07.18, 21:09
    Chyba musisz przybliżyć w jakiej sferze te różnice poglądowe. Większość moich znajomych ma inne poglądy na jakiś tam temat, a na inny się zgadzamy co do joty. Trudno znaleźć kogoś o identycznych poglądach na każdy temat i nie mam pewności, czy taka znajomość byłaby idealna, być może idealnie nudna smile

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:10
    zasiedziala napisała:

    > Chyba musisz przybliżyć w jakiej sferze te różnice poglądowe.

    Poznała prawaka. tongue_out
  • butch_cassidy 28.07.18, 21:18
    Cóż... homoseksualizm naturalny nie jest, a w Polsce mamy b. dobre prawo aborcyjne...
    Naprawdę mnie wbiło...
    Nie wiem, czy ostatnie zmiany polityczne w naszym kraju nie spowodowały, że ludzie śmielej wyrażają takie poglądy.

    A... wcześniej ta osoba wyraziła opinię, że Guardian to jest gazeta reprezentująca jej poglądy. Aaaaa!!!


    Dobrze, że choć ematka jest ostoją normalności big_grin No może poza kilkoma wyjątkami, ale jednak wink
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:21

    > Dobrze, że choć ematka jest ostoją normalności big_grin

    Hehe.
  • manala 28.07.18, 21:27
    Hehehhe, jasne smile
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:29
    manala napisała:

    > Hehehhe, jasne smile

    ?

    Ty mi lepiej odpisz wyżej.
  • zasiedziala 28.07.18, 21:25
    Ematka jako całość jest według mnie dość konserwatywna wink

    To, że dla kogoś homoseksualizm nie jest naturalny mogę przełknąć, w sumie nie mój biznes - oczywiście pod warunkiem, że to nie prowadzi do prób nawrócenia osób homoseksualnych na "tradycyjne wartości" czy przejawów dyskryminacji. Co do prawa aborcyjnego - cóż, w Polsce mamy kompromis w tym zakresie i wszelkie dyskusje o zmianie prawa aborcyjnego - w jedną czy drugą stronę - kończą się ostrymi kłótniami. Podsumowując - przyjęłabym te poglądy do wiadomości i zaczęła rozmawiać o czym innym, wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:28
    zasiedziala napisała:

    > Ematka jako całość jest według mnie dość konserwatywna wink
    >
    > To, że dla kogoś homoseksualizm nie jest naturalny mogę przełknąć

    Ale jak definiujemy "naturalny"?
  • kotomama 28.07.18, 21:28
    Nowomowa wrosła już w umysły. Zakaz jest nazywany kompromisem.

    --
    - Poproszę Marlboro w miękkiej.
    - 15,50 zł.
    - Albo dorzuci mi pani jeszcze honor i godność Polaka.
    - Proszę, razem będzie 515,50 zł
  • butch_cassidy 28.07.18, 21:32
    kotomama napisał(a):

    > Nowomowa wrosła już w umysły.
    Przerażające. Usłyszałam także o artykułach w prasie proaborcyjnych i progejowskich oraz lewactwie... Serio dotąd znałam to tylko w wykonaniu trolli sad Widać ich robota odnosi zamierzony efekt... sad sad sad
    Dlaczego ludzie tak to łykają? Nie mówię, że mają zmieniać światopogląd (choć to by było piękne smile ), ale ta nowomowa - obrzydliwa.

  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:35

    > Przerażające. Usłyszałam także o artykułach w prasie proaborcyjnych i [b
    > ]progejowskich[/b] oraz lewactwie...


    Co, dopiero teraz? Jak prawaki, to i lewaki, przecież to logicznie. Lewaki zresztą pojawiły się w języku pierwsze.


    Serio dotąd znałam to tylko w wykonaniu tr
    > olli sad

    Znaczy nie wychodzisz poza ematkę. Nowomowę stosują obie strony, tylko własnej się nie rozpoznaje i nazywa normalnym językiem.
  • butch_cassidy 28.07.18, 21:38
    >Znaczy nie wychodzisz poza ematkę
    Fakt, że nie mam znajomych na pęczki, ale jednak ten i ów się przewija tu i tam. I jakoś się nie zdarzyło. Albo się skutecznie maskują wink
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:39
    butch_cassidy napisała:

    > >Znaczy nie wychodzisz poza ematkę
    > Fakt, że nie mam znajomych na pęczki

    Nie to miałam na myśli. Siedząc w kompie nie wychodzisz poza ematkę. Nie imputowałam ci braku znajomych.
  • butch_cassidy 28.07.18, 21:42
    OK, nie zrozumiałam smile
    Ale tak, czytuję jeszcze prasę online, ale tę, która mi jakoś odpowiada - mam wtedy złudzenie, że świat jeszcze do końca nie oszalał. Na prawicowe strony się raczej nie zapuszczam.
  • zasiedziala 28.07.18, 21:33
    Już nie taka nowa ta mowa, ma 25 lat - niektóre ematki nie pozwoliłyby już tej mowie chodzić w bikini wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • butch_cassidy 28.07.18, 21:35
    Teraz chyba po prostu stała się jakby głośniejsza. Może to to. Serio ma aż tyle? Nie wiedziałam.
  • zasiedziala 28.07.18, 21:47
    Serio, serio, historia prac nad tym prawem jest zresztą dość ciekawa i w zasadzie pokazuje według mnie, ze przez 25 lat w tym temacie kręcimy się wokół własnej osi. Dla tych, którzy uznają Focus za rzetelne źródło informacji:
    www.focus.pl/artykul/aborcja-w-polsce-niemoralny-kompromis

    "Walka o to, by aborcja była w Polsce zakazana, rozpoczęła się w 1989 roku. W grudniu tego roku, czyli pół roku po pierwszych w powojennej Polsce na wpół wolnych wyborach, grupa senatorów pod przewodnictwem Waleriana Piotrowskiego zgłosiła projekt ustawy, który dopuszczał przerywanie ciąży jedynie, gdy zagrażała życiu matki. We wrześniu 1990 roku senat, w którym 99 miejsc zajmowali senatorowie z listy „Solidarności”, projekt przegłosował i trafił on do sejmu – wtedy jeszcze kontraktowego. Sejm ogłosił konsultacje społeczne. Na ulicę wyszli zwolennicy i przeciwnicy aborcji. Ci pierwsi występowali pod hasłem: „Kler do kruchty zamiast zajmować się tyłkami kobiet!”, drudzy nazywali zwolenników aborcji „eichmanowsko-mengelosko-stalinowskimi reliktami systemu komunistycznego”. "

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • butch_cassidy 28.07.18, 21:29
    Niestety się nie dało. Bo próbowałam tu temat zamknąć i zmienić - bezskutecznie.
  • kotomama 28.07.18, 21:31
    Po co zamykać? W imię czego? Zaatakować, zgnoić zerwać kontakt.

    --
    Polska pod rządami PiSu jest jak nawalony Janusz na weselu.
    Wszystkich potrąca, oblewa wódką, wyjada z talerzy, beka, wymiotuje, depcze po butach,
    rechocze jak żaba i jest przekonany, że ludzie schodzą mu z drogi, bo go zaczęli szanować.
  • butch_cassidy 28.07.18, 21:33
    Mnie już wystarczyło, by wiedzieć , z kim mam do czynienia, nie potrzebowałam więcej... Czytelnik Guardiana, k... mać sad
  • tiszantul 28.07.18, 21:57
    > Czytelnik Guardiana, k... mać sad

    Nieźle Cię prawak strollował tym Guardianem, ma chłopak poczucie humoru
  • zasiedziala 28.07.18, 21:34
    No i to już byłby realny problem dla mnie.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 28.07.18, 21:33
    Gdy czytam: kompromis aborcyjny w Polsce, mam ochotę wyciągnąć rewolwer!
  • zasiedziala 28.07.18, 21:35
    Jaki jest argument za tym, że to rozwiązanie nie jest kompromisowe?

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 28.07.18, 21:37
    Oczywisty. Nikt nas o zdanie nie pytał uchwalając taki przepis.
  • zasiedziala 28.07.18, 21:40
    W '93 w Polsce mieliśmy system demokracji pośredniej.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 28.07.18, 21:47
    I propozycję przeprowadzenia referendum w tej sprawie jakiś czas później.
    Ilość podpisów była wystarczająca, ale sejm nie był zainteresowany, bo trzeba się było kościołowi podlizywać
  • zasiedziala 28.07.18, 21:54
    Ktoś wybrał tych posłów, którzy postanowili o nieprzeprowadzaniu referendum w sprawie aborcji.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:56
    zasiedziala napisała:

    > Ktoś wybrał tych posłów, którzy postanowili o nieprzeprowadzaniu referendum w s
    > prawie aborcji.

    A która to była kadencja? Bez podtekstów, zwyczajnie pytam.
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:56
    taki-sobie-nick napisała:

    > zasiedziala napisała:
    >
    > > Ktoś wybrał tych posłów, którzy postanowili o nieprzeprowadzaniu referend
    > um w s
    > > prawie aborcji.
    >
    > A która to była kadencja? Bez podtekstów, zwyczajnie pytam.

    Pytam Zasiedziałej, że uściślę.
  • zasiedziala 28.07.18, 22:11
    Wyżej podlinkowałam artykuł z całą historią.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 28.07.18, 21:57
    Ktoś nie brał pod uwagę tego co się wydarzy. Zapewniam cię, że w wyborach '89 nie mówiono o aborcji.
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:59
    nickbezznaczenia napisał(a):

    > Ktoś nie brał pod uwagę tego co się wydarzy.

    Co do PiS-u obowiązuje na forum zasada "winni są wyborcy".

    Dlaczegóżby nie miała obowiązywać w stosunku do innych partii? Wszak PiS także własnych wyborców zawiódł, podobnie jak władze wybrane w `89 - ciebie.
  • nickbezznaczenia 28.07.18, 22:01
    Nie piszę o PiSie.
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 22:03
    nickbezznaczenia napisał(a):

    > Nie piszę o PiSie.

    Aha, zobaczyłaś skrót "PiS" i następnie odpowiedziałaś.
  • nickbezznaczenia 28.07.18, 22:05
    Postaraj się bardziej i poczytaj od czego zaczęła się moja wypowiedź w tym wątku.
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 22:09
    nickbezznaczenia napisał(a):

    > Postaraj się bardziej i poczytaj od czego zaczęła się moja wypowiedź w tym wątk
    > u.

    Przy twoim sposobie dyskusji szkoda czasu.
  • nickbezznaczenia 28.07.18, 22:17
    Rób sobie co chcesz.
  • zasiedziala 28.07.18, 22:11
    Cóż, to powstaje pytanie czy można to było przewidzieć czy nie - pozostawiam je otwarte.

    Mam swoje zdanie na temat aborcji, przez nie miałam spore problemy z zaliczeniem pierwszego roku studiów. Natomiast abstrahując od mojej opinii, rzeczywistość jest taka, że nawet przy obecnym prawie, które dopuszcza przeprowadzenie aborcji w ściśle określonych przypadkach, przeprowadzenie aborcji w tych przypadkach jest co najmniej problematyczne. Sprowadzanie tematu aborcji wyłącznie do obowiązującego prawa jest więc według mnie krótkowzroczne. Mamy kompromis, który nie satysfakcjonuje prawie nikogo i w praktyce według mnie nie działa <problem z legalną aborcją vs podziemie aborcyjne>, a jednocześnie każda kolejna debata na temat prawa aborcyjnego pokazuje, że my - górnolotnie, jako społeczeństwo - nie jesteśmy w stanie wypracować żadnego innego rozwiązania. Stąd ten kompromis w dość cynicznym wydaniu.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 28.07.18, 22:16
    I dlatego napisałam to co napisałam na początku rozmowy z tobą.
  • zasiedziala 28.07.18, 22:25
    Na początku napisałaś, że masz ochotę wyciągnąć rewolwer gdy czytasz o kompromisie, zupełnie tego nie uzasadniając.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 28.07.18, 22:28
    Ponieważ to nie jest i nigdy nie był kompromis.
  • zasiedziala 28.07.18, 22:32
    To jest kompromis pomiędzy liberalizacją a zaostrzeniem prawa aborcyjnego, a historycznie to był kompromis pomiędzy powszechnym prawem do aborcji a całkowitym zakazem aborcji.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 29.07.18, 07:43
    Nie, nie był, ponieważ jak pisałam wcześniej w przypadku kompromisu obie strony są pytane o zdanie i dopiero wówczas podejmuje się decyzję.
  • zasiedziala 29.07.18, 11:12
    Tak jak już pisałam, w Polsce wówczas mieliśmy demokrację pośrednią. W demokracji pośredniej każda ze stron ma zazwyczaj swoich reprezentantów, którzy decydują o ich losie przez kolejne 4 lata.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 29.07.18, 18:26
    A ja już pisałam,że to nie jest kompromis.
  • zasiedziala 29.07.18, 18:32
    Ok, to inaczej - jak według Ciebie powinien wyglądać kompromis <w kategoriach rozwiązań prawnych>, mając na uwadze jak wygląda polskie społeczeństwo i jak różnorodne panują w nim opinie w temacie aborcji?

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • kotomama 29.07.18, 18:38
    Nie powinno być żadnego kompromisu. Aborcja dostępna na życzenie do 12 tygodnia ciązy.
    Najmniejsze przesłanki swiadczące o zagrożeniu życia i zdrowia kobiety powinny pozwolić na aborcję, ciąża z gwaltu aborcja, uszkodzenia płodu dostępna aborcja. Dostępna w każdym szpitalu gdzie jest ginekologia. Odmowa wykoania aborcja powinna równać sie odberaniu prawa do wykonywania zawodu i negatywnymi sankcjami dla szefostwa lekarza/szpitala.

    --
    Polska pod rządami PiSu jest jak nawalony Janusz na weselu.
    Wszystkich potrąca, oblewa wódką, wyjada z talerzy, beka, wymiotuje, depcze po butach,
    rechocze jak żaba i jest przekonany, że ludzie schodzą mu z drogi, bo go zaczęli szanować.
  • zasiedziala 29.07.18, 18:45
    Ale ja nie pytam czy powinien być kompromis. Też bym sobie życzyła, żeby całość prawodawstwa była zgodna z moimi przekonaniami. Ale marzycielem nie jestem, a takie życzenia powodują, że mamy od 25 lat pat w tematach aborcyjnych. Dlatego też pytam osoby, która twierdzi, że rozwiązanie znajdujące się gdzieś pomiędzy życzeniami grupy A oraz grupy B nie jest kompromisowe, jak według niej powinien wyglądać kompromis.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 29.07.18, 18:56
    Przede wszystkim możliwość przeprowadzenia referendum, które jest wszak wpisane w konstytucji jeszcze obowiązującej.
    Ale na to jakoś od 28 lat żaden sejm się nie chciał zdecydować.
  • zasiedziala 29.07.18, 19:01
    No ok i przeprowadzisz to referendum - część osób wypowie się za całkowitą legalizacją aborcji, część za całkowitym zakazem, część za zakazem z wyjątkiem sytuacji, gdy życie matki jest zagrożone, część za tym co napisała kotomama i część za status quo. I co dalej, na czym ma polegać systemowy kompromis po referendum?

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 29.07.18, 20:06
    Wyniki byłyby obowiązujące zgodnie z zasadami demokracji bezpośredniej.
    Ale nie ma obaw. Takiego referendum nasz władza nie przeprowadzi.
  • zasiedziala 29.07.18, 20:16
    Ok, czyli czysto hipotetycznie - patrząc na sondażowe poparcie dla obecnej władzy - 26% głosów dostaje opcja zaostrzenia ustawy aborcyjnej polegająca na całkowitym zakazie aborcji z wyjątkiem sytuacji, w której zagrożone jest życie matki. Jest to najczęściej wybierana opcja. Czy przy takim wyniku kompromisem będzie według Ciebie uchwalenie zaostrzenia ustawy aborcyjnej?

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 29.07.18, 20:22
    Skąd wiesz jaka opcja jest najczęściej wybierana skoro referendum do tej pory nie przeprowadzono?

  • zasiedziala 29.07.18, 20:25
    Tak jak napisałam - jest to moje przypuszczenie bazujące na obecnym poparciu dla partii, która podejmuje próby zaostrzenia ustawy.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 29.07.18, 20:28
    I tylko tyle.
  • zasiedziala 29.07.18, 20:35
    Jak na razie mamy tylko ten jeden argument, więc aż tyle wink Moje pytanie o to, czy wynik referendum pokaże czym jest rozwiązanie kompromisowe pozostaje otwarte.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • taki-sobie-nick 29.07.18, 20:39
    zasiedziala napisała:

    > Jak na razie mamy tylko ten jeden argument, więc aż tyle wink

    Muszę powiedzieć Ci komplement. Bardzo rzeczowo dyskutujesz.
  • zasiedziala 29.07.18, 20:54
    haha dziękuję wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 29.07.18, 20:40
    W kwestii referendum wypowiedziałam się wyżej, natomiast twój argument jest tylko twoim przypuszczeniem, a to za mało.
  • zasiedziala 29.07.18, 20:54
    Ok, jakie jest Twoje przypuszczenie i czym jest poparte/

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 29.07.18, 21:01
    Sama wyżej napisałaś o swoim przypuszczeniu, więc ja już nie muszę niczego przypuszczać.
    Nie baw się ze mną w erystykę.
  • zasiedziala 29.07.18, 21:03
    W nic się nie bawię - ja naprawdę jestem ciekawa Twojego zdania w tym temacie.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 29.07.18, 21:10
    I moje zdanie już poznałaś.
  • zasiedziala 29.07.18, 21:17
    Nie, nie poznałam Twojego zdania w temacie - jaki wynik takiego referendum jest według Ciebie najbardziej prawdopodobny. Nie poznałam też żadnej propozycji kompromisowego rozwiązania tematu prawa aborcyjnego (nie mamy obecnie demokracji bezpośredniej, więc sama inicjatywa i przeprowadzenie referendum w tym temacie systemowo nic by nie zmieniły). I niestety najpewniej już nie poznam, bo pomimo mojej sympatii do autorki wątku, nie ma go chyba sensu ciągnąć dalej do góry dla dyskusji dwóch osób wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nickbezznaczenia 29.07.18, 21:19
    Z uporem usiłujesz mi wmówić,że nie wyraziłam swego zdania, co nie jest prawdą suspicious EOT
  • indeed4 29.07.18, 22:47
    Jeśli dyskutujecie o referendum ws aborcji myślę, że powinnyście zacząć od tego wink mobile.natemat.pl/242515,kto-popiera-w-polsce-aborcje-na-zyczenie-nowy-sondaz-o-przerywaniu-ciazy

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • indeed4 30.07.18, 13:19
    Jeśli przejrzycie inne badania opinii szybko dojdziecie do wniosku, że obie nie macie racji wink Zdania w tej kwestii rzeczywiście są mocno podzielone i dlatego obecny consensus należy nazwać kompromisem, ale na pewno 26% nie jest za zaostrzeniem przepisów aborcyjnych (jak twierdzi zasiedziala) tylko ok. 17%. Wszystko to jednak traci znaczenie wobec faktu, że aż 75% opowiada się za utrzymaniem tego, co z trudem wypracowano wiele lat temu.

    "Z wyników sondażu wynika, że projekt „Zatrzymaj aborcję” poparło tylko 17 proc. ankietowanych. Z kolei aż 75 proc. Polaków jest za utrzymaniem tak zwanego kompromisu aborcyjnego. Tylko 8 proc. ankietowanych nie ma w tej sprawie zdania"

    Btw nickbezznaczenia, czy dobrze się domyślam, że jesteś fanką Kukiz15? Najczęściej to właśnie ta formacja domaga się zwiększenia udziału obywateli w tzw. demokracji.

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • taki-sobie-nick 29.07.18, 22:51
    zasiedziala napisała:

    > W nic się nie bawię - ja naprawdę jestem ciekawa Twojego zdania w tym temacie.
    >
    Ale nie "w tym temacie"! Cała Polska tak mówi i cała Polska mówi źle!* W tej sprawie, w tej kwestii.

    *A pierwszy, wiele lat temu, był niejaki Lech W. I wtedy cała Polska się zaśmiewała, jak on źle mówi.
  • indeed4 29.07.18, 23:07
    > Ale nie "w tym temacie"! Cała Polska tak mówi i cała Polska mówi źle!* W tej sprawie, w tej kwestii.

    A co tam nasza ty "polonistko" słychać u postEMpowców?

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • szarsz 29.07.18, 08:26
    > To jest kompromis

    To nie jest żaden kompromis, tylko odgórne ograniczenie praw człowieka. Odpowiednie dajmy rzeczy słowo.
  • zasiedziala 29.07.18, 11:22
    O rety, słowo "kompromis" w tym kontekście nie odwołuje się do oceny obecnego prawa, ale do historii jego uchwalenia i historii prób jego zmiany.

    Miło jest wierzyć w to, że wszyscy wkoło mają jednolite poglądy na aborcję, a prawo aborcyjne ogranicza wolność i zostało odgórnie narzucone całemu społeczeństwu (powiedzmy, że myślałam podobnie do 1 roku studiów). Tylko, że to nieprawda. A jeśli po tych wszystkich debatach i protestach, które miały miejsce przez ostatnich 25 lat jest turaj jeszcze ktoś, kto wierzy, że polskie społeczeństwo jest w kwestii aborcji jednomyślne, to zachęcam do zrobienia sondy ulicznej. Obstawiam, że po zapytaniu 10 przypadkowych osób o aborcję przeciętny czlowiek będzie miał dość tego tematu na długo...

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • szarsz 29.07.18, 14:47
    Niunia, to że ktoś zgadza się z ograniczaniem prawa nie znacza, że przestaje być ograniczane.
  • zasiedziala 29.07.18, 14:52
    szarsz napisała:

    > Niunia

    Wybacz, ale wolałabym podyskutować na przyzwoitym poziomie...

    Nigdzie w swoich wypowiedziach nie odnoszę się do tego, czy obecne prawo aborcyjne jest czy nie jest ograniczeniem praw.
    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • szarsz 30.07.18, 05:33
    To: 'powiedzmy, że myślałam podobnie do 1 roku studiów' nie jest przyzwoity poziom.
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 22:19
    zasiedziala napisała:

    > Cóż, to powstaje pytanie czy można to było przewidzieć czy nie - pozostawiam je
    > otwarte.
    >
    > Mam swoje zdanie na temat aborcji, przez nie miałam spore problemy z zaliczenie
    > m pierwszego roku studiów.

    Jakich, jakich?



    Natomiast abstrahując od mojej opinii, rzeczywistość
    > jest taka, że nawet przy obecnym prawie, które dopuszcza przeprowadzenie aborc
    > ji w ściśle określonych przypadkach, przeprowadzenie aborcji w tych przypadkach
    > jest co najmniej problematyczne.

    Prawnie, etycznie czy jeszcze pod jakimś innym względem?


  • zasiedziala 28.07.18, 22:27
    Studia prawnicze. A dlaczego jest problem z legalną aborcją, to jest chyba temat złożony - nie podejmuję się oceny, zwłaszcza w kontekście doniesień, że z aborcją nielegalną nie ma żadnego problemu...

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • azsiezaloguje 29.07.18, 02:34
    Nie no przepraszam, ale kompromis jest wtedy gdy dwie strony spotykaja sie w pol drigi i kazda idzie na ustepstwacwobec drugiej. Tu tego nie bylo. Nie bylo zadnych prob WYPRACOWANIA kompromisu. Po prostu silniejszy powiedzial "nie mamy panskiego plaszcza i co nam pan zrobi".
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:41
    nickbezznaczenia napisał(a):

    > Oczywisty. Nikt nas o zdanie nie pytał uchwalając taki przepis.

    Nas, czyli ciebie osobiście? Kompromis aborcyjny nie został wprowadzony przez PiS, ale przez starych komuchów (Miller i spółka).

    Jeśli się mylę, poprawcie mnie.
  • nickbezznaczenia 28.07.18, 21:43
    Tak, mylisz się. big_grin
    Za młoda jesteś, aby pamiętać i w tym przypadku to nie jest komplement, bp dyskutujesz o czymś o czym nie masz pojęcia.
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:46
    nickbezznaczenia napisał(a):

    > Tak, mylisz się. big_grin

    Wyjaśnisz mi, o co chodzi, czy ograniczysz się do poczucia wyższości?
  • nickbezznaczenia 28.07.18, 21:49
    Internet jest wielki. Skoro wchodzisz na forum,potrafisz też pogrzebać tu i ówdzie.
    Na ty forum wielokrotnie poruszano dyskutowany temat.
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 21:54
    nickbezznaczenia napisał(a):

    > Internet jest wielki. Skoro wchodzisz na forum,potrafisz też pogrzebać tu i ówd
    > zie.
    > Na ty forum wielokrotnie poruszano dyskutowany temat.

    Ergo ograniczysz się do poczucia wyższości.
  • nickbezznaczenia 28.07.18, 21:57
    A ty do swojego lenistwa. tongue_out
  • taki-sobie-nick 28.07.18, 22:01
    nickbezznaczenia napisał(a):



    Wina jest po twojej stronie. Napisałam "jeśli się mylę, poprawcie mnie" a nie "jeśli się mylę, złośliwie się przyczepcie".

    Dotąd mnie nie poprawiłaś, OGRANICZYŁAŚ SIĘ do informacji, że się mylę plus złośliwe poczucie wyższości.
  • maadzik3 29.07.18, 02:30
    kompromis między ówczesnym rządem i kościołem nad głowami społeczeństwa którego półtora milionów podpisów (tak, w tym mój) wrzucono do niszczarki. Jeszcze pamiętam. Problem mnie już nijak nie dotyczy, ale żaden kompromis to nie był

    --
    In God we trust, everybody else pays cash
  • szarsz 29.07.18, 08:31
    I mój. Też pamiętam. I pamiętam protesty. A problem mnie jak najbardziej dotyczy, bo jeszcze przez wiele lat będę płodna oraz bo mam dzieci, w tym córkę.
  • zasiedziala 29.07.18, 00:20
    butch_cassidy napisała:

    > Dobrze, że choć ematka jest ostoją normalności big_grin No może poza kilkoma wyjątkam
    > i, ale jednak wink

    Jeszcze tak sobie pomyślałam a propos ematki, odkąd czytam forum regularnie nie przypominam sobie żadnego wątku z coming out'em. Nie pamiętam też, żeby ktokolwiek się przyznał do fascynacji osobą tej samej płci. Wtedy można byłoby zweryfikować faktyczne poglądy ematki na temat homoseksualizmu wink
    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • butch_cassidy 29.07.18, 00:24
    Też fakt.
  • meursalut 29.07.18, 02:08
    Oczywiście, że były. Nie wprost, ale po prostu życie i opis problemu.
  • szarsz 29.07.18, 09:18
    Wprost też były. Pamiętam nick, który przedstawiał się jako facet z mężem i gadał o codziennym życiu w związku.
  • szarsz 29.07.18, 08:32
    Oczywiście, że były rozmowy. Z założenia jest to jednak forum dla matek i bardzo długo takim pozostawało.
  • tiszantul 28.07.18, 22:00
    > Chyba musisz przybliżyć w jakiej sferze te różnice poglądowe

    Od razu było jasne, że poznała prawaka i chciałaby się kolegować, ale źle znosi różnorodność poglądów. Prawakowi też musiało zależeć, skoro nawet zaczął czytać Guardiana smile
  • kotomama 28.07.18, 21:30
    Nie ma takiej opcji. Wszelkich prawaków, konserwatywne zakute łby, faszystów, komuchów, razmeków i inne bydło jest dla mnie jak powietrze.

    --
    - Poproszę Marlboro w miękkiej.
    - 15,50 zł.
    - Albo dorzuci mi pani jeszcze honor i godność Polaka.
    - Proszę, razem będzie 515,50 zł
  • meursalut 29.07.18, 01:35
    Kim jest razmek?
  • fornita111 29.07.18, 11:33
    Chyba chodzi o sympatykow partii Razem wink
  • fornita111 28.07.18, 21:57
    Mam identycznie jak ty.
  • chicarica 28.07.18, 22:53
    Nie.
    Stara jestem, czasu wolnego mam mało, szkoda mi go na ludzi którzy mnie nudzą i męczą, skoro mam go mało nawet dla przyjaciół.
    Jeśli w dodatku to facet, odpuść sobie. Niech sobie szuka żony w jakimś kółku oazowym, ewentualnie przyczai się i zostanie fefnastym mężem Marty Kaczyńskiej.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • lellapolella 28.07.18, 23:50
    Ja tak samo, za stara jestem, żeby łykać głupoty dla zasad dobrego wychowania.

    --
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty. Frank Zappa
  • liliawodna222 28.07.18, 23:59
    Szkoda czasu.
  • meursalut 29.07.18, 01:33
    Nigdy w życiu, bo w średnim, jak piszesz wieku - sama w nim jestem - ma się na tyle ugruntowane poglądy na życie, że niespecjalnie można znaleźć wspólny język. O zaćmieniu księżyca i pogodzie nie da się rozmawiać przy każdym spotkaniu.
  • bombalska 29.07.18, 01:58
    Tez nie rozumiem jak mozna glosowac na PIS. Odpada calkowicie.

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • werdipurke 30.07.18, 08:50
    bombalska napisała:

    > Tez nie rozumiem jak mozna glosowac na PIS. Odpada calkowicie.
    >
    😂🤣🤣🤣😂
  • anahera 29.07.18, 08:38
    To zalezy. Same poglady nie musza dyskwalifikowac czlowieka, zalezy jak co z tego wynika. Mam bliskiego przyjaciela ktory ma polityczne poglady skrajnie inne od moich ALE potrafi na te tematy rozmawiac spokojnie i merytorycznie. Spieramy sie kulturalnie przy wielu okazjach i uwazamy te spory za ciekawe dla obu stron, bo oboje jestesmy oczytani w temacie. Natomiast nie lubie ludzi ktorzy pienia sie na sama mysl ze ktos moze uwazac inaczej od nich, a takze ludzi ktorzy glosza skrajne glupoty nie potrafiac ich podeprzec niczym konkretnym.
  • butch_cassidy 29.07.18, 09:10
    anahera napisał(a):

    > rozmawiac spokojnie i merytorycznie.
    Otóż to. Bez języka propagandy.
    W ogóle imo można sobie darować takie tematy przy okazjach nie wymagających poruszania ich. Mam znajomych których podejrzewam o umiarkowanie prawicowe sympatie, ale jakoś nie mają potrzeby wyskakiwać z "lewactwem" przy drugim czy trzecim spotkaniu, ani nawet przy dziesiątym. To też jest jakaś umiejętność społeczna.

    > nie potrafiac ich podeprzec niczym konkretnym.
    No ja np. "merytorycznie" usłyszałam, że flamingi są zagrożone wyginięciem, bo zdarza się u nich homoseksualizm...

    Nadal zbieram szczękę z podłogi, prawdę mówiąc.
  • zlababa35 29.07.18, 09:24
    Często ludzie im starsi, tym większymi stają się tradycjonalistami. Moja koleżanka, szalejaca i romansujaca z żonatym w młodości, to obecnie wzór matrony po ślubie kościelnym, z mężem, dzieckiem i całą otoczka mieszczanskiej stabilizacji wink.

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • lellapolella 29.07.18, 20:24
    Nie jestem pewna, czy masz rację. Znam sporo ludzi czyli starszych, którzy są otwarci i postępowi oraz młodszych, u których zadziwia mnie, jak można mieć w takim młodym wieku równie zakuty łeb. Sądzę, że każdy jest, jaki jest, a z czasem, gdy osiada w sobie i stałym środowisku, wychodzi prawdziwa natura.

    --
    <*>
    Lud polski piśmienny miał jedyną tylko przewagę nad niepiśmiennym, tę mianowicie, że umiał pisać donosy. Rudnicki
  • pani-noc 30.07.18, 10:18
    Potwierdzam. Odnoszę wrażenie, że wiele osób z pokolenia moich dziadków jest dużo bardziej otwarte niż gimbaza wychowywana na religii w szkole.

    To co wygadują niektórzy młodzi mężczyźni, w szczególności ci od Korwina itd, to jest dramat.
  • butch_cassidy 30.07.18, 10:25
    Też mam wrażenie, że problem dotyczy ludzi młodszych. Osoby, o których piszę są tak ok. 30. Może to kwestia tego, że nie pamiętają emocji z '89? Z religią też pewnie masz rację - cholerna indoktrynacja...
  • black_halo 29.07.18, 09:34
    Wydaje mi sie, ze jestem w stanie zaprzyjaznic sie z prawie kazdym. I nawet lubie jak nasze poglady sie nie pokrywaja bo to daje okazje do swietnych, stymulujacych dyskusji w gronie znajomych. Jesli wszyscy sie ze soba zgadzaja to jest nudno. Na pewno w niektorych przypadkach byloby ciezko, jak np. swiadkowie pewnej religii, zabraniajacej transfuzjii krwii, ktorzy przy kazdej okazji probowaliby mnie nawrocic. Do tego oczekuje od ludzi otwartosci na nowe informacje i pewnej elastycznosci - w sensie rozumiem, ze ktos jest weganinem i ja sie zgadzam, ze nalezy oszczedzac planete wiec sama jem mieso 2-3 razy w tygodniu maks. Ale probowanie odwiedzenia mnie od jedzenia stekow na niedzielny obiad to jednak stapanie po bardzo cienkim lodzie.

    W ogole czasy kiedy mialam dosc czarno biale myslenie juw dawno minely i teraz jestem znacznie bardziej otwarta na innych ludzi.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • werdipurke 29.07.18, 16:22
    ja lubie ludzi za to jakimi sa ludzmi i co nozna razem robic
    to oczywiste zemozemy miec rozne nawet skrajne poglady
    ale poglady mozna miec na milion spraw
    gdyby ktos w calosci mial poglady inne i prowadzic zycie inne od mojego i jeszcze to moje zycie krytykowal to pewnie bez opcji
    ale jesli kogos poznaje w jakims mojm swiecie czyli przy okazji pracy,wypoczynku czy przy pkazji zycia dzieci to juz mamy wiele wspolnego
    a poglądy na vos tam mozemy miec inne i to nie skresla znajomosci.
    ja jestem prawicowa ale znam tez takim z mlodziezowki bylego sld ktorzy sa fajnymi przyzwoitymi ludzmi.
    ja o dzieci dbam,badam,kontroluje,szczepie ale znam takich co nie robia nic z tych rzeczy i ok jesli sa kulturalni i mnie nie indoktrynują
    mozemy miec skrajne poglądy na wield innym spraw ale nie narzucamy spbie tych poglądow i jest ok smile
  • indeed4 29.07.18, 18:50
    > szczerze? - nie mam ochoty zacieśniać znajomości na gruncie prywatnym.

    A jeśli to ktoś z rodziny - matka, ojciec, szwagierka itp. też nie kontynuujesz znajomości? big_grin

    Ludzie, zastanówcie się czasem nad tym, co piszecie, please... wink

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • pelissa81 29.07.18, 19:12
    Fajny wątek - ja robię często "schabowe" z piersi kurczaka a z zup krupnik i zamiast kaszy robię z płatkami owsianymi.
  • qs.ibidem 29.07.18, 19:29
    big_grin
  • indeed4 29.07.18, 19:32
    big_grin big_grin

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • wredna.zmija 29.07.18, 21:35
    Odpuszczam bez żalu.

    --
    Na kawę się nie umawiam, ale na wódkę mogę iść
  • naggina 30.07.18, 10:28
    szczerze- nie.
    jest to powód dla którego skurczyło sie grono moich bliskich znajomych.
    niefajna sprawa- ale nie mogę sad

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • delfina77 31.07.18, 23:01
    Też bym się nie chciała zaprzyjaźnić z PISowcem. Nie lubię ludzi nietolerancyjnych i o ciasnych horyzontach umysłowych, a wolnego czasu mam tak mało, że rezerwuję go na to i na tych, którzy na to zasługują
  • taki-sobie-nick 31.07.18, 23:03
    delfina77 napisała:

    > Też bym się nie chciała zaprzyjaźnić z PISowcem. Nie lubię ludzi nietolerancyjn
    > ych i o ciasnych horyzontach umysłowych...

    ... a o powyższych cechach decyduje jeden jedyny czynnik, mianowicie pisowość. tongue_out
  • fornita111 01.08.18, 05:08
    Bo tak jest.
  • czesu4f 01.08.18, 09:18
    Różnica poglądów nie jest powodem aby nie kontynuować znajomości. Przeciwnie wręcz! To okazja do dyskusji i poszerzenia własnych horyzontów. Jaki sens ma otaczanie się wyłącznie ludźmi, którzy myślą tak samo?
  • kronopnica 01.08.18, 11:25
    Zależy. Jak ktoś jakoś męczy zwierzęta przy okazji (patrz myśliwy i hodowca zwierząt futerkowych) to won. Mam niestety skrajnie rydzykowo - maciarewiczową matkę. Rozmawiamy tylko o pogodzie i zwierzętach. Mój mąż miewa skrajne poglądy. Ale wiem,że część z nich jest wymierzona w droczenie się ze mną, do niektórych zaś sama dorosłam. Na to żeby być taki serio jest zbyt inteligentny. Pewne wypowiedzi znajomych wolę przemilczeć. Niestety mam skrajnie niepopularne poglądy i różniące się od tych wokół. I chyba nie miałabym wcale znajomych, gdybym nie trzymała języka za zębami, np: bardzo lubię LGBT i pracuję dla kuwejtczyków - o których mam jak najlepsze zdanie - i to jest absolutny temat tabu w Polsce. Nie sądziłam, że aż tak.. Nie umiem kraść i kombinować. Moje wybory życiowe zdumiewają nawet bliskich - nie mogłam pracować w reklamie (jako grafik) ze względów moralnych (tak wolałam przeczekać na bezrobociu) albo wole zwierzęta od ludzi. No nie przyznasz się do takich rzeczy w Polsce raczej. Wiem, że mają mnie za osobą delikatnie mówiąc dziwaczną.
  • ametystowa.pani 08.08.18, 12:33
    Mam znajomych o skrajnie innych poglądach. Po prostu nie podejmuję dyskusji w drażliwych kwestiach nawet jak, według mnie bzdury gadają. Po co się kłócić i tak nie przekonam. Ale znam tych ludzi długo i to po prostu toleruję. Ogólnie są spoko, więc po co mam z nimi zrywać znajomość. Jest sporo tematów neutralnych czy poza polityką czy innymi ważnymi dla świata problemamiwink. Czasem w pracy jak słyszę durne dyskusje, zupełnie wbrew mnie to prowadzę monolog wewnętrznywink Tylko partner życiowy musi mieć mniej więcej podobne poglądy, a znajomi to niekoniecznie. Nie boję się,że mnie przekabacą a czasem ich "ciekawostki" dają niezły obrazeksmile Ale ja generalnie jestem typ obserwatora, gorzej jak ktoś taki bardziej zapalczywy, to pewnie ciężko się nie odezwać.


    --
    "Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne." William Shake­speare
  • owmordke 08.08.18, 13:19
    Nie jestem w stanie.
  • dorotanna 14.08.18, 19:24
    nie jestem w stanie.
    Jak już ktoś napisał nie mam czasu na spotkanie z przyjaciółmi, naprawde fajnymi ludźmi o szerokich horyzontach, a mam go tracić na relacje/dyskusje z poyebami? noł łej. Spotykam takich oczywiście, włączam tryb uprzejmego ignoru, korpo uśmiechu i zdawkowej rozmowy o niczym.
    Znam jednego "tradycjonaliste" którego cenię i autentycznie szanuję, ale facet jest mega mózgiem w robocie, nie do zdarcia nawet jak już sciana naprzeciwko, a swoich poglądów nikomu nie narzuca ani nie sprzedaje. Facet z klasą

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.