Dodaj do ulubionych

w Biedronce - kto mial rację?

29.07.18, 22:19
Nabralam w biegu rzeczy na 21 PLN, wiec niewiele, podchodzę do kasy, tam wlasnie starszy pan placi, poza nim nikogo nie ma, za to na tasmie stoi kilka produktow 9miedzy nimi a kasą jest jakies poł metra wolnej taśmy). rozgladam się, nie widze nikogo, więc stawiam moje zakupy i zaczynam szukac karty, wtedy slyszę:
- Nie stala pani przede mną, prawda?
- Nie, ale nie było pani, kiedy przyszlam.
Ponieważ kiedy placiłam i chowalam rzeczy (zajęlo to jakies trzy minuty albo i mniej) pani wciąz pomstowala, dodalam, że nieslusznie się gniewa, bo trudno oczekiwać, żeby ktoś czekał przy wolnej kasie, aż znajdzie sie wlasciciel opuszczonych produktow. sądząc po minie, absolutnie jej to nie przekonalo.
czy złamalam jakąś nie znaną mi zasadę?

--
"Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
Edytor zaawansowany
  • iwoniaw 29.07.18, 22:22
    Nie, nie złamałaś żadnej zasady. To pani chciała przycwaniakować i "zajęła kolejkę" - pewnie na wakacjach ona z tych, co to ręcznik na leżaku zostawiają i się awanturują, jak obsługa im go sprzątnie, gdy przez godzinę nikt się nie pojawia big_grin


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • indeed4 30.07.18, 15:43
    nangaparbat3 napisała:

    > wielokrotnie czegoś zapominalam, prosilam osobe stojacą za mną o przesuniecie mojego wózka czy w ogóle przepraszalam za zamieszanie i informowalam, że biegne na chwilę po coś, czego zapomniałam

    Czy o autorce wątku też napiszesz, że chciała "przycwaniakować" albo że jest "z tych, które zostawiają ręcznik na leżakach" tylko dlatego, że czasami zdarza się jej zostawić zakupy i wyskoczyć po coś z kolejki?

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • iwoniaw 30.07.18, 16:48
    Czytaj do skutku, aż zajarzysz: autorka w takich przypadkach prosi (!) o przysługę osobę stojącą za (!) nią.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • araceli 30.07.18, 18:48
    iwoniaw napisała:
    > Czytaj do skutku, aż zajarzysz: autorka w takich przypadkach prosi (!) o przysł
    > ugę osobę stojącą za (!) nią.

    Na zadane jej pytanie, czy jeżeli nie ma za nią osoby w kolejce to pakuje zakupy z powrotem do wózka odpowiedziała "pewnie że nie".

    Może miej agresji a więcej polecanego przez siebie czytania?


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • iwoniaw 30.07.18, 20:34
    Doczytaj jeszcze fragment o tym, jak reaguje, gdy ktoś podejdzie do kasy i poda swój towar do skasowania, gdy jej "porzucony" leży na taśmie, a będziesz bliżej sensownych wniosków.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • araceli 30.07.18, 20:57
    iwoniaw napisała:
    > Doczytaj

    Doczytałam. Nie zmienia to faktu, że Twoje wyskoczenie z agresywnym tekstem do rozmówcy było całkowicie nieuzasadnione.




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • iwoniaw 30.07.18, 20:59
    Nie to, żebym się dziwiła, że jak zwykle nie masz racji.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • araceli 31.07.18, 07:18
    iwoniaw napisała:
    > Nie to, żebym się dziwiła, że jak zwykle nie masz racji.

    A co innego zostało Ci napisać? big_grin


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • wioskowy_glupek 29.07.18, 22:26
    Zależy od sytuacji. Jeżel igość przed tobą już zapłacić a owej Pani jeszcze nie było, rację miałąśTy Ty. Jezeli natomiast Pan cały czas płacił a Ty zaczęłaś wkładać swoje rzeczy przed jej, to sorry ale chyba widziałaś że kolejka zajęta.

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • nangaparbat3 29.07.18, 22:30
    jeszcze placil, kiedy zaczęlam wykładać. Ale też nie zauwazylam nikogo zbliżającego się do kasy. Naprawde powinnam stać i czekać?

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • kotomama 29.07.18, 22:32
    Nie. Zachowałabym się tak samo.

    --
    - Poproszę Marlboro w miękkiej.
    - 15,50 zł.
    - Albo dorzuci mi pani jeszcze honor i godność Polaka.
    - Proszę, razem będzie 515,50 zł
  • wioskowy_glupek 29.07.18, 23:17
    No jeżeli miałabyś czekać to nie wink

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • indeed4 30.07.18, 02:02
    > jeszcze placil, kiedy zaczęlam wykładać. Ale też nie zauwazylam nikogo zbliżającego się do kasy. Naprawde powinnam stać i czekać?

    Oczywiście i w przyszłości nastaw się, że (jak już pisałem) to mogą być ułamki sekund, kiedy wróci właściciel zostawionych rzeczy.

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • black.emma 30.07.18, 09:02
    Miałaś rację
  • kotomama 29.07.18, 22:31
    Co to znaczy kolejka zajęta? Kolejka do kasy jest zajęta jesli jest kolejkowicz.

    --
    - Poproszę Marlboro w miękkiej.
    - 15,50 zł.
    - Albo dorzuci mi pani jeszcze honor i godność Polaka.
    - Proszę, razem będzie 515,50 zł
  • dyzurny_troll_forum 30.07.18, 09:38
    wioskowy_glupek napisała:

    > to sorry ale chyba widziałaś że kolejka zajęta.

    kolejka jest zajęta tylko wtedy kto stworzona jest lista kolejkowa, komitet kolejkowy oraz sprawdzona jest obecność kupujących z listy. Inaczej się nie liczy...
  • manala 29.07.18, 22:35
    Ja tak czasami robię bo np, zapominiałam śmietany do zupy i muszę na minutkę czy dwi odejść. I myślę, że pani miała rację.
  • kotomama 29.07.18, 22:37
    Nie musisz odejść.

    --
    Polska pod rządami PiSu jest jak nawalony Janusz na weselu.
    Wszystkich potrąca, oblewa wódką, wyjada z talerzy, beka, wymiotuje, depcze po butach,
    rechocze jak żaba i jest przekonany, że ludzie schodzą mu z drogi, bo go zaczęli szanować.
  • manala 29.07.18, 22:43
    A co? Śmietana sama przylewituje? Zakupy mam już rozłożone na taśmie i nagle mnie olśniewa, że czegoś brakuje. Jeśli uznaję, że zdąrzę wrócić zanim kasjerka zacznie liczyć moje zakupy to odchodzę. I też krzywym okiem patrzyłabym na jakąś pancię co się wepchnęła. Raczej nic bym nie powiedziała. No chyba, że akurat bym się bardzo śpieszyła.
  • kotomama 30.07.18, 09:11
    Są dwa wyjścia. Zebrać zakupy z tasmy i iść po smietane. Albo zapłacic za to co jest na tasmie i drugi raz wejść po smietane.
    A z olśnieniami i sklerozą idź do lekarza.

    --
    Polska pod rządami PiSu jest jak nawalony Janusz na weselu.
    Wszystkich potrąca, oblewa wódką, wyjada z talerzy, beka, wymiotuje, depcze po butach,
    rechocze jak żaba i jest przekonany, że ludzie schodzą mu z drogi, bo go zaczęli szanować.
  • aerra 30.07.18, 11:18
    Nie, jest jeszcze trzecie - zostawić zakupy i iść po tę śmietanę, a potem się nie awanturować, jak ktoś wszedł przede mnie. Bo to MOJA wina, że zostawiłam zakupy na taśmie.
  • hanusinamama 30.07.18, 21:01
    Ale kasa była wolna praktycznie a osoby od rzeczy na tasmie brak. Co miała czekac kasjerka i autorka watku? NO chyba zart. U mnie na osiedli jest jedna Pani, bierze koszyk i stawia go w kolejce do kasy, w tym czasie spokojnie robi zakupy....i tez ma pretensje ze 10 osob nie czekało a w tym czasie zdazylo kupic rzeczy
  • little_fish 29.07.18, 22:38
    Jeżeli zapomniałam śmietany i zostawiłam zakupy na taśmie, to nie mam pretensji, że ktoś wszedł w kolejkę.
  • kouda 29.07.18, 22:47
    little_fish napisała:

    > Jeżeli zapomniałam śmietany i zostawiłam zakupy na taśmie, to nie mam pretensji
    > , że ktoś wszedł w kolejkę.
    ————
    No otoz, a do stojącego z tylu mówię - prosz przede mnie, bo zapomniałam śmietany 😉
  • indeed4 30.07.18, 08:49
    Jeśli jest ktoś stojący "za" lub "przed" to oczywiście, ale autorka wyraźnie pisze, że nikogo nie było wink

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • nangaparbat3 29.07.18, 22:43
    Ale chyba masz na myśli sytuację, kiedy jeszcze inne osoby stoją w kolejce?


    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • manala 29.07.18, 22:46
    No tak. Jeśli widzę, że nie zdąrzę wrócić przed moją kolejką to sama proponuję, żeby ktoś poszedł wcześniej bo muszę jeszcze coś wziąć.
  • nangaparbat3 29.07.18, 23:02
    No. Bo tam nie bylo nikogo.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • indeed4 30.07.18, 01:10
    Chwilowo nie było, nigdy nie biegłaś od kasy do półek, bo o czymś zapomniałaś? Pani przyszła i wyłożyła zakupy, a potem odeszła na moment - w Trójmieście to rzecz normalna, robi tak mnóstwo ludzi i jesteśmy do tego przyzwyczajeni.

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • black.emma 30.07.18, 09:04
    Ok, ale jak długo miałaby czekać?
  • indeed4 30.07.18, 10:57
    Na nic nie czeka, podchodzi z towarem w momencie odejścia od kasy poprzedniego klienta i nie przekłada wcześniej swoich zakupów, bo (jak już pisałem) właściciel leżących na taśmie rzeczy może w każdej chwili wrócić.

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • nangaparbat3 30.07.18, 12:17
    wielokrotnie czegoś zapominalam, prosilam osobe stojacą za mną o przesuniecie mojego wózka czy w ogóle przepraszalam za zamieszanie i informowalam, że biegne na chwilę po coś, czego zapomnialam. Gdybym jednak nie zdążyla, nie protestowalabym, ze osoba za mną nie czeka, aż wrocę.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • 3-mamuska 30.07.18, 13:36
    nangaparbat3 napisała:

    > wielokrotnie czegoś zapominalam, prosilam osobe stojacą za mną o przesuniecie m
    > ojego wózka czy w ogóle przepraszalam za zamieszanie i informowalam, że biegne
    > na chwilę po coś, czego zapomnialam. Gdybym jednak nie zdążyla, nie protestowa
    > labym, ze osoba za mną nie czeka, aż wrocę.
    >


    Prosiłaś o przesunięcie WÓZKA a nie zakupów wyłożonych na taśmę.
    Jak dla mnie wózek pełny zakupów , a zakupy na taśmie to duża różnica



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • indeed4 30.07.18, 16:37
    Ok wierzę, tylko w przyszłości dokładniej opisuj sytuację, bo inaczej jak widzisz robi się niezłe zamieszanie big_grin Z drugiej strony, wątek wtedy nawet w połowie nie byłby tak kontrowersyjny i ciekawy, więc... wink

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • nangaparbat3 30.07.18, 21:42
    No własnie jestem w szkoku ile wpisow w tak banalnym watku.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • iwoniaw 30.07.18, 21:59
    Wiesz, wątki o sklepach od zawsze tu rozpalały emocje, od lat. Jak nie kasjerka, to inny klient, jak nie dziecko w wózku sklepowym, to kasa pierwszeństwa wink Nieświadomie wstrzeliłaś się w gorący temat chyba wink (Moja robocza hipoteza jest taka, że w sklepie - podobnie jak w szkole - każdy był i zdążył nabyć bagażu emocjonalnego, który nie wszyscy mają w zw. np. z teściową gotującą/nie gotującą obiadów czy kolorem zniczy na Wszystkich Świętych, stąd wątki szkolne i sklepowe są bardziej emocjonalne niż inne).


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • nangaparbat3 31.07.18, 07:43
    Moze tak jest. Ja jednak pamiętam sklepy i kolejki z lat 80 big_grin big_grin big_grin

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • iwoniaw 31.07.18, 09:47
    No ja też i jedno jest pewne - w latach 80. nikt by niepilnowanego towaru przy kasie nie zostawił, dając szanse kasjerce, by skasowała to na konto innego chętnego big_grin big_grin big_grin


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • nangaparbat3 31.07.18, 10:02
    >>w latach 80. nikt by niepilnowanego towaru przy kasie nie zostawił

    Do łez sie usmiałam smile

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • indeed4 30.07.18, 01:17
    > Jeśli widzę, że nie zdąrzę wrócić przed moją kolejką

    Ale pani najwyrażniej założyła, że zdąży wrócić - i zdążyła.

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • nangaparbat3 30.07.18, 09:05
    Ale NIE zdążyła. Pojawila się, kiedy byly już kasowane moje rzeczy.


    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • indeed4 30.07.18, 09:20
    W poście startowym napisałaś:

    "rozgladam się, nie widze nikogo, więc stawiam moje zakupy i zaczynam szukac karty, wtedy slyszę:
    - Nie stala pani przede mną, prawda?"

    Sorry, nie ma tu ANI słowa, że kasjerka zaczęła kasować twoje zakupy.

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • araceli 30.07.18, 07:52
    nangaparbat3 napisała:
    > Ale chyba masz na myśli sytuację, kiedy jeszcze inne osoby stoją w kolejce?


    A Ty jak nikogo nie ma pakujesz całe zakupy do koszyka i odchodzisz od kasy?


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • nangaparbat3 30.07.18, 09:06
    pewnie że nie. Ale nie oczekuję, że jeśli ktoś pojawi się, zanim wrocę, bedzie czekać za pozostawionymi rzeczami.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • araceli 30.07.18, 09:22
    nangaparbat3 napisała:
    > pewnie że nie. Ale nie oczekuję, że jeśli ktoś pojawi się, zanim wrocę, bedzie
    > czekać za pozostawionymi rzeczami.

    Acha - czyli jak ktoś stoi za tobą to mówisz "ja tylko jeszcze skoczę po śmietanę" i ma grzecznie czekać jak wrócisz ale jak akurat nikogo nie ma to może się po prostu wepchnąć? Gdzie tu logika?




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • sineado 29.07.18, 22:37
    Zrobiłbym dokładnie tak samo jak ty
  • jola-kotka 29.07.18, 22:47
    Gdyby facet skonczyl placic to ok ale babka co stala za nim prxyszla gdy jeszcze nie skonczyl wiec sory wepchnelas sie w kolejke
  • nangaparbat3 30.07.18, 09:08
    Nieprawda. To ja zajełam miejsce, kiedy on kończył placic. Ona pojawila się, kiedy już ja placiłam.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • indeed4 30.07.18, 09:31
    O, to teraz mamy nową unowocześnioną wersję zdarzeń big_grin Jeszcze wczoraj wyglądało to tak:

    "rozgladam się, nie widze nikogo, więc stawiam moje zakupy i zaczynam szukac karty, wtedy slyszę:
    - Nie stala pani przede mną, prawda?"

    Nie ma tu nic o rozpoczęciu kasowania twoich zakupów i bardzo wątpię, żeby w opisanej sytuacji wyleciał do ciebie z pretensjami ktoś, kto nie zdążył wrócić na czas i przepadła mu kolejka.


    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • brenya78 30.07.18, 13:25
    O wow. Teraz rzeczywiscie nowa wersja wydarzen. Niedlugo okaze sie, ze autorka nie tylko zdazyla wylozyc zakupy i zaplacic zanim pani wrocila do kolejki, ale w ogole juz je spakowala i wyszla ze sklepu, a zla kolejkowiczka dopadla ja jak zakupy byly pakowane do bagaznika big_grin

    Niesamowite, ze takie proste zdarzenie, w ktorym kazdy kulturalny i dorosly na umysle czlowiek po prostu by sie ustawil w kolejce i zapomnial o sprawie, stalo sie zaczetkiem watku na sto tysiecy wpisow i zajadlej dyskusji big_grin Forumowiczki tutaj chyba bardzo sie nudza big_grin big_grin
  • hanusinamama 30.07.18, 21:02
    Szukam karty znaczy "kasjerka nabiła i podała kwote do zapłaty"...no chyba sie jednak zgadza
  • jola-kotka 30.07.18, 14:29
    To w koncu juz sama nie wiesz jak bylo?
  • 3-mamuska 29.07.18, 22:48
    A ja uważam ze skoro pani zostawiła na taśmie rzeczy to stała w kolejce za panem, a zapomniała pewnie czegoś.
    Tez tak robię tylko uprzedzam kasjerkę ze odchodzę na chwile, bo zapomniałam czegoś. I nawet jak mnie nie ma to pani żeby nie tracić czasu kasuje mój towar. Wracam dokładam dana rzecz pakuje płacę wychodzę.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • kouda 29.07.18, 22:52
    Pani kasuje - a jak ci zejdzie dłużej to czeka bez sensu z otwartym rachunkiem i wstrzymuje kolejkę
  • 3-mamuska 30.07.18, 00:37
    kouda napisała:

    > Pani kasuje - a jak ci zejdzie dłużej to czeka bez sensu z otwartym rachunkiem
    > i wstrzymuje kolejkę

    Nigdy mi dłużej nie schodzi bo idę po jedna rzecz.
    Zawsze mam ze sobą listę wiec sytuacje zapomniałam zdarzają się sporadycznie i do tego najczęściej jest to właśnie jedna rzecz.
    Ale mi mąż zadzwoni weź mi coś.
    Poza tym tu market i kasjerka są dla ludzi nie odwrotnie.
    Ludzie robią duże zakupy ,wiec nikt nie ma focha ze długo schodzi bo jest na to przygotowany.
    Kas jest dużo są kasy szybkie do 10 rzeczy i samoobsługowe ,wiec jak ktoś ma jedna dwie rzeczy nóż wiać gdzie indziej gdzie szybciej.

    Chyba nie myślisz ze wykladam towar i spaceruje sobie pod sklepie ,a pani czeka kilka minut ,aż się naoglądam.
    Raz się okazało ze zmieniła mi się koncepcja obiadowa i ścigałam rzeczy z taśmy i wróciłam jeszcze pochodzic po sklepie.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • dziennik-niecodziennik 30.07.18, 07:52
    No nie, to nie moze zejsc dluzej, lecisz do polki, lapiesz dana rzecz i wracasz.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • little_fish 30.07.18, 09:31
    Ewentualnie lecisz do półki, patrzysz, nie ma tej śmietany co ją zawsze bierzesz, szukasz takiej o podobnych "parametrach", czytasz skład, czy tam czegoś nie dodali. Okazuje się że tak, więc bierzesz następną, znowu nie taka, wreszcie za trzecim razem trafisz.....
  • dziennik-niecodziennik 30.07.18, 09:49
    nie nie nie. jak nie ma "Twojej" smietany to trudno, wracasz do kolejki i koniec. ewentualnie bierzesz pierwsza lepszą, bez czytania składów.
    jeszcze sie nie spotkałam z tym żeby ludzie wracajac sie po zapomniany produkt robili sobie sesje czytelnicza przy półce, a jestem w Biedronce codziennie wink

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • little_fish 30.07.18, 13:33
    A skąd wiesz, czy ktoś, kto czyta przy półce składniki zostawił zakupy przy kasie czy nie? Ja często czytam, nie mam przy sobie wózka z zakupami...
  • kouda 29.07.18, 22:50
    Ja zrobiłabym podobnie, jak nie ma kolejkowicza, to wiadomo, ze nikt nie gdzie stał i czekał aż się pojawi
    Na gdacząca panią dobrze działa spokojne i stanowcze proszę nie histeryzować i zlewka
  • minniemouse 29.07.18, 22:57
    Ten kto odchodzi z kolejki blokuje ja innym a to jest niegrzeczne i przeszkadza - proste.
    zapomnialo sie smietany - trudno, albo sie po nia wroci drugi raz w kolejke albo przepusci tego co juz w niej jest.

    Minnie

    --
    https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/c025.gif
    Savoir Vivre czyli zaskakujące forum smile
  • 3-mamuska 30.07.18, 00:43
    minniemouse napisała:

    > Ten kto odchodzi z kolejki blokuje ja innym a to jest niegrzeczne i przeszkadza
    > - proste.
    > zapomnialo sie smietany - trudno, albo sie po nia wroci drugi raz w kolejke alb
    > o przepusci tego co juz w niej jest.
    >
    > Minnie
    >

    Ta jak już ma wypakowane zakupy większe zakupy to dłużej zejdzie spakować je do koszyka i tez blokuje to innych niż szybko skoczyć po śmietanę.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • kota_marcowa 30.07.18, 00:46
    Tylko niech nie ma pretensji, że ktoś w tym czasie kasuje swoje zakupy.
  • indeed4 30.07.18, 02:17
    > Ten kto odchodzi z kolejki blokuje ja

    Żadnej "blokady" nie było, bo pani wróciła dokładnie w momencie, kiedy nadeszła jej kolej. Autorka przekładając swoje rzeczy w chwili kiedy przy kasie płacił poprzedni klient zwyczajnie się pośpieszyła i tyle.

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • nowi-jka 30.07.18, 09:28
    nie, gdyby wróciła dokładnie w momencie to kasjerka nie zdarzyłaby skasowac produktow autorce watku, blokujace kolejke wyjatkowo kłotliwa osoba bo po pierwsz enie miaąłs duzo, po drugie juz cie skasowano po tzrecie jednak odeszła wiec jzu mogła nic sie nie odzywać

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/tanczacy-ludzik.gif
  • indeed4 30.07.18, 09:37
    "rozgladam się, nie widze nikogo, więc stawiam moje zakupy i zaczynam szukac karty, wtedy slyszę:
    - Nie stala pani przede mną, prawda?"

    Powtórzę: nie ma tu NIC o rozpoczęciu kasowania zakupów i dopiero dziś pojawiła się najnowsza wersja.

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • memphis90 30.07.18, 10:02
    A Ty wiesz lepiej, bo siedziałaś na kasie czy byłaś tą kłótliwą babą? Skoro szukala karty, to widać nadeszła chwila płacenia, ergo - zakupy zostały skasowane.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • indeed4 30.07.18, 11:18
    Powtórzę: mnóstwo ludzi przygotowuje sobie kartę przed kasowaniem, ci bardziej niecierpliwi nawet czekają z przyszykowanym portfelem w ręce, więc to że szukała karty absolutnie o niczym nie świadczy. Autorka w poście głównym powinna podać podstawowe informacje i napisać jasno, że pani wróciła w momencie kiedy już były kasowane jej produkty.

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • nangaparbat3 30.07.18, 12:50
    Boze, kasjer kasował, ja szukalam karty i wtedy sie ta pani odezwala. To sie dzialo jednocześnie i trwalo bardzo krotko, choc nieco dlużej ze wzgledu na rozmowę z panią.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • iwoniaw 30.07.18, 12:59
    To, że "szukałam karty" jest jednoczesne z kasowaniem Twoich produktów jest jasne dla każdego, kto był kiedykolwiek w sklepie typu Biedronka i widział pracę dowolnego kasjera. Zachowałaś się normalnie i właściwie. Pani nie powinna się w ogóle odzywać, skoro wyszła z kolejki, to wyszła i niech się cieszy, że w tym czasie do kasy podeszłaś tylko Ty, a nie pięć osób z pełnymi koszami. Jak napisałam wyżej - pewnie ona z tych, co to rzucenie ręcznika traktuje jako "zajęcie leżaka". Ciekawa jestem, co by pisali ci wszyscy krytycy Twojego postępowania, gdyby przyszli do sklepu, a tam przy każdej kasie na taśmie góra produktów, a "kupujący" chodzą po sklepie i sobie co chwilę coś donoszą, żeby potem nie czekać w kolejce. No nie, nie taka jest idea sklepu samoobsługowego. Po to są kosze, żeby klient sobie NAJPIERW wybrał WSZYSTKO, co chce kupić, a dopiero POTEM podszedł do kasy. Zdawać by się mogło, że wobec mnogości dyskontów idea ta dotarła nawet do tych, co to pół życia robili zakupy wyłącznie w GS-ie.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • pani-noc 30.07.18, 13:43
    W pełni się zgadzam, szczególnie z tym:

    "Po to są kosze, żeby klient sobie NAJPIERW wybrał WSZYSTKO, co chce kupić, a dopiero POTEM podszedł do kasy. "
  • araceli 30.07.18, 16:47
    pani-noc napisał(a):
    > W pełni się zgadzam, szczególnie z tym:
    >
    > "Po to są kosze, żeby klient sobie NAJPIERW wybrał WSZYSTKO, co chce kupić, a d
    > opiero POTEM podszedł do kasy. "


    A jeszcze przed chwilą było:
    " Powiedziałam dziecku żeby poszło do kasy zająć kolejke. Zajęło."



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • pani-noc 31.07.18, 08:00
    Rozumiesz definicję kolejki? To takie miejsce gdzie ludzie stoją zanim zaczną wypakowywać na taśmę.

    Kolejna próbuje być zgryźliwa, ale jak zwykle nie wychodzi big_grin
  • araceli 31.07.18, 08:11
    pani-noc napisał(a):
    > Rozumiesz definicję kolejki? To takie miejsce gdzie ludzie stoją zanim zaczną
    > wypakowywać na taśmę.


    Dokładnie. Zgodnie z ty, z czym się ponoć zgadzasz powinnaś zrobić całe zakupy i POTEM zająć kolejkę. POTEM.


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • pani-noc 31.07.18, 09:52
    Ależ ja zrobiłam zakupy tylko po prostu szłam z koszykiem za moim dzieckiem. Nikomu nie blokowałam kolejki, wyłożyłam towar na taśmę gdy nadeszła moja kolej.

    Jak zwykle na siłę starasz się mieć opinię odrebną od mojej. Nawet jeśli to oznacza, że będziesz w opozycji do rozumu.
  • indeed4 30.07.18, 13:46
    > To, że "szukałam karty" jest jednoczesne z kasowaniem Twoich produktów jest jasne

    Niekoniecznie, zwłaszcza mnóstwo kobiet nerwowo grzebie w swoich przepastnych torbach (w poszukiwaniu właśnie portfeli, kart rabatowych itp.) znajdując się w baaardzo dużej odległości od kasy - byłem świadkiem takich widoków niejeden raz.

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • indeed4 30.07.18, 13:59
    Sprowadzanie sprawy ad absurdum nic nie da, każdy z nas spotkał się z taką sytuacją i wie, że coś zapomnieć zdarza się każdemu. Rozumiem, że jesteś jedną z tych sympatycznych i uprzejmych pań, które słysząc grzeczne "przepraszam, ja będę za/przed panią stała, tylko jeszcze skoczę po kostkę masła" wściekle piorunują delikwentkę wzrokiem i wygłaszają okazjonalne przemówienie jak wyżej? big_grin

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • iwoniaw 30.07.18, 14:37
    każdy z nas spotkał się z taką sytu
    > acją i wie, że coś zapomnieć zdarza się każdemu


    I w wątku podano już co najmniej 4 rozwiązania, jak się w takiej sytuacji można zachować, nie będąc kłótliwym burakiem-cwaniakiem.

    Rozumiem, że

    To źle rozumiesz. Sytuacja, jaką opisujesz, jest JEDYNYM kulturalnym sposobem "zajęcia" kolejki - prosisz o to osobę, która stoi ZA tobą. Jeśli nikt za tobą nie stoi, a ty kolejkę opuszczasz, to jest to jednoznaczne z akceptacją, iż ktoś się może w każdej chwili zjawić i skorzystać z faktu, że nikogo w kolejce NIE MA.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • indeed4 30.07.18, 15:12

    > Sytuacja, jaką opisujesz, jest JEDYNYM kulturalnym sposobem "zajęcia" kolejki - prosisz o to osobę, która stoi ZA tobą

    > Niekoniecznie, w Trójmieście można się z tym zwrócić również do osoby stojącej PRZED i nikt nie robi z tego problemu smile

    > Jeśli nikt za tobą nie stoi, a ty kolejkę opuszczasz, to jest to jednoznaczne z akceptacją, iż ktoś się może w każdej chwili zjawić i skorzystać z faktu, że nikogo w kolejce NIE MA.

    Owszem, ale jeśli na taśmie leżą wyłożone zakupy, to - jeśli jestem człowiekiem inteligentnym i o pewnej wrażliwości - z łatwością domyślam się, że jednak ktoś przede mną jest i na chwilę gdzieś wyskoczył smile


    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • tanebo2.0 30.07.18, 15:15
    Ale ile ma czekać?
  • indeed4 30.07.18, 16:19
    Zawsze do momentu, kiedy od kasy odchodzi poprzedni klient. Ponieważ sam często dopadam kasy na rozpaczliwca klasycznym (nomen-omen) "rzutem na taśmę", więc zwykle jestem wyrozumiały i daję ostatnią szansę rozglądając się dokoła raz, czy dwa i sprawdzając, czy ktoś właśnie nie biegnie.

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • tanebo2.0 29.07.18, 22:55
    Zgarniam te produkty które leżały do koszyka i wrzucam pod kasę albo wynoszę gdzie są koszyki i kładę swoje.
  • rysiowa85 29.07.18, 23:10
    taak a świstak siedzi i zawija w papierki
    A kasjerki pozwalaja ci zgarniać czyjś towar i wrzucać go sobie pod kasę, bo wcale tego nie będzie musiały pozniej posprzatać
    I obsługa wcale nie reaguje jak wynosisz rozłożony przez kogos towar na taśmie tam gdzie sa koszyki, bo wcale nie bedzie musiała potem go rozkłądać... Już to widzę jak nikt nie reaguje
    Ty serio wierzysz w te wymyślone przez siebie historyjki???
  • tanebo2.0 29.07.18, 23:19
    A co je to obchodzi? Towar nie pilnowany jest niczyj!
  • jola-kotka 30.07.18, 03:41
    Glupota nie boli nie osmieszaj sie
  • nangaparbat3 29.07.18, 23:04
    chciałabym podkreślić, że tam nie było żadnej kolejki, poza panem płacącym już - nikogo.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • brenya78 29.07.18, 23:32
    Wg mnie zachowałas się jednak dosc nieładnie. Ktoś już w tej kolejce był, rozłożył zakupy, przecież było to oczywiste, że ktoś czego zapomniał i zaraz wróci. Przecież gdyby fizycznie tam był to nie wepchnelabys się przed niego, prawda? Wiec w tym przypadku mogłaś poczekać aż ten pan odejdzie od kasy i jeśli właściciel "porzuconych" artykułów nie wrócił do tego czasu to wtedy przeskoczyć kolejkę. Ale tylko wtedy. Wepchnięcie się przed leżące czyjeś rzeczy było nieładne.
  • tanebo2.0 29.07.18, 23:38
    Ale dlaczego oczywiste? Miała telepatycznie odczytywać że wróci? Równie dobrze ktoś mógł zostawić zakupy i iść do domu. Miała tam czekać godzinę aż księżniczka zakupy zrobi? Pan już płacił i nagle księżna się materializuje.
  • brenya78 30.07.18, 00:22
    Naprawdę świat byłby lepszy gdyby ludzie byli dla siebie milsi. Nie szkoda ci trwonić tyle złej energii ma takie pierdoły?
  • 3-mamuska 30.07.18, 00:49
    tanebo2.0 napisał:

    > Ale dlaczego oczywiste? Miała telepatycznie odczytywać że wróci? Równie dobrze
    > ktoś mógł zostawić zakupy i iść do domu. Miała tam czekać godzinę aż księżniczk
    > a zakupy zrobi? Pan już płacił i nagle księżna się materializuje.

    Nie rób z siebie tępaka nikt nie zostawia i nie wychodzi do domu a nawet gdyby to po chwili oczekiwana kasjerka ściągnęłaby produkty z taśmy cały dzień by tam nie leżały.

    I tak jak miała mało zakupów ,a pan skończył płacić a ta osoba by nie wróciła to tylko wtedy można przeskoczyć przed.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • annpierle 30.07.18, 07:02
    Ale może przeczytaj uwaznie co pisze brenya:"Wiec w tym przypadku mogłaś poczekać aż ten pan odejdzie od kasy i jeśli właściciel "porzuconych" artykułów nie wrócił do tego czasu to wtedy przeskoczyć kolejkę".
    Nikt nie pisze o godzinnym oczekiwaniu na ksiezniczke. Nikt poza Toba.
  • asia_i_p 30.07.18, 10:07
    Tylko wtedy musisz na błyskawicę wypakowywać towar pod surowym wejrzeniem kasjerki wink
    Jak znam Nangę, to raczej o uniknięcie takiej sytuacji jej chodziło, a nie o sprytne zaoszczędzenie 5 minut.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • nangaparbat3 30.07.18, 12:54
    Ja się bardzo spieszyłam. Ale absolutnie nie mialam poczucia, ze się wpycham czy wciskam. w zasięgu mojego wzroku nikogo nie było zblizajacego się do kasy, wiec kiedy pan kończyl placić, wyłozylam swoje rzeczy na wolne miejsce na tasmie, kasjer zacząl je skanować, a ja szukalam karty i wtedy uslyszałam glos tej pani. Wszystko dzialo się wlaściwie jednocześnie, trwalo bardzo krótko. W sumie dominowalo we mnie poczucie absurdu (w związku jej pretensjami).

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • variolen2 30.07.18, 00:27
    wg mnie nie zrobilaś nic zlego, taśma przy kasie to nie zarezerwowana miejscowka, nie lubie takiego taniego cwaniakowania
  • ala.maciejka 30.07.18, 00:28
    Dla mnie oczywiste, że ktoś odszedł na moment, bo czegoś zapomniał.
    Czekałabym spokojnie.
    Dopiero gdyby pan zapłacił i nikt by się nie pojawił wyłożyłabym swoje rzeczy.
    Tym niemniej na miejscu pani nie miałabym do Ciebie pretensji.
  • kota_marcowa 30.07.18, 00:34
    Was chyba pogrzało. Jak ktoś już wyżej zauważył, kolejka jest zajęta, jak stoi w niej kolejkowicz. Nanga miała rację, a pani zachowała się jak chamica blokując kasę. Ktoś ma stać i czekać jak ten kołek bo jakaś nierozgarnięta dziumdzia zapomniała śmietany i buk wie kiedy wróci? Wolne żarty.
  • brenya78 30.07.18, 00:48
    Przecież gdyby nie zapomniała śmietany, to stałaby w kolejce i czekała aż pan zaplaci. I Nangaparpat przyszlaby do kasy i stanęłaby za panią. Tak czy siak by czekała, dokładnie taka sama ilość czasu, czy pani poszła po śmietanę czy nie.
    Naprawdę to taki problem stanąć spokojnie w kolejce i poczekać? Nie rozumiem naprawdę.
  • zurekgirl 30.07.18, 01:02
    A gdzie w tym wszyskim byla kasjerka? Bywam w takich sytuacjach, zazwyczaj to kasjerka zaprasza, zeby sie przed bezpanskie zakupy wcisnac. Jak nic nie mowi, to sama podchodze. Nie wyobrazam sobie czekania za kolejkowiczem patrzac na kasjerke patrzaca pewnie w sufit. Strata czasu moja i jej. Tak jak ja moglabym poczekac, tak samo moze poczekac kolejkowiczka-gapa.
  • jola-kotka 30.07.18, 03:44
    Ale ona nie musiala czekac bo pani wrocila gdy pan przed nia konczyl placic czyli na chama sie wepchala i tyle
  • nangaparbat3 30.07.18, 09:13
    Tego nigdzie nie napisalam. Jak się "wcisnęlam" żadnej pani nie bylo, ani nikt sie do kasy nie zbliżal.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • anorektycznazdzira 30.07.18, 10:24
    Nanga, ty NIE WIDZIAŁAŚ, żeby ktoś się zbliżał, ale się najwyraźniej zbliżał, skoro się na czas pojawił smile
    Czasem grzeczniej jest założyć coś na korzyść bliźniego, który pozostawił wyraźne znaki (graty na taśmie) wink
    No chyba, że nie na czas i kasjerka zaczęła kasować Twoje, jak się pani od pozostawionych zakupów znalazła, bo tego info nie mogę jakoś doszukać w wątku.

    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
  • nangaparbat3 30.07.18, 12:56
    no wlaśnie jak uslyszalam tę panią (juz sie wtedy nie rozglądalam, tylko szukalam karty) kasjer kasowal. To wszystko dzialo sie blyskawicznie zresztą.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • memphis90 30.07.18, 10:05
    Jolus, doczytaj ze zrozumieniem - pani wróciła, kiedy AUTORKA płaciła, nie pan.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • indeed4 30.07.18, 10:41
    A skąd to wiemy, z tego fragmentu?

    "rozgladam się, nie widze nikogo, więc stawiam moje zakupy i zaczynam szukac karty, wtedy slyszę:
    - Nie stala pani przede mną, prawda?"

    Wiele osób przygotowuje się do płacenia wcześniej, zwłaszcza jeśli zależy im na czasie, a autorka (sądząc z zachowania przy taśmie) do cierpliwych raczej nie należy. Powtórzę: w poście startowym zabrakło podstawowej informacji, że pani się spóźniła i wróciła w momencie kasowania, gdyby autorka o tym nie zapomniała uniknęlibyśmy nieporozumień i sprawa by była jasna.

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • dziennik-niecodziennik 30.07.18, 08:06
    Ale tu nikt nie czekal. Pani wrocila do tasmy dokladnie wtedy kiedy byla potrzebna.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • indeed4 30.07.18, 08:27
    Zrezygnowałem już z tłumaczenia tego wszystkim po kolei big_grin Przyglądam się z ciekawością, ilu wątkowiczów w końcu to załapie wink

    Wiele zależy od miejscowości, ja jestem z Trójmiasta, ale np. w Warszawie coś takiego raczej by nie przeszło. Zakupy w stolicy wyglądają zazwyczaj jak sport ekstremalny, ludzie skaczą sobie do oczu z byle powodu wink

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • dziennik-niecodziennik 30.07.18, 08:29
    No to widac specyfika wielkiego miasta, u mnie na prowincji kolejka to kolejka, mozna sobie pogadać...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 30.07.18, 08:31
    I jeszcze się ludzie przepuszczaja... Jak ktos ma pol tasmy, a nastepny dwie bulki, to "prosze przejsc przede mnie"...
    Eeech, wsi spokojna, wsi wesola...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • paniusiapobuleczki 30.07.18, 11:31
    Bzdury piszesz. Żaden sport ekstremalny w Warszawie, ani relaks w Trójmieście. Na jakich ludzi trafisz, tak masz.
  • indeed4 30.07.18, 11:49
    Mylisz się, mieszkałem wiele lat w Warszawie i mam porównanie smile

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • little_fish 30.07.18, 13:37
    Kasjer kasuje zakupy do których nie ma właściciela? U nas raczej czekają aż się pojawi. A parę razy byłam świadkiem jak kasjer skasował a pani "że śmietaną" nadal nie było. I wtedy nie zajmuje to tyle samo czasu.
  • 3-mamuska 30.07.18, 00:54
    kota_marcowa napisała:

    > Was chyba pogrzało. Jak ktoś już wyżej zauważył, kolejka jest zajęta, jak stoi
    > w niej kolejkowicz. Nanga miała rację, a pani zachowała się jak chamica blokują
    > c kasę. Ktoś ma stać i czekać jak ten kołek bo jakaś nierozgarnięta dziumdzia z
    > apomniała śmietany i buk wie kiedy wróci? Wolne żarty.


    Nie wciąż zadziwia podejście w pl do zakupów.
    To jakieś wyścigi ze zaczekanie 2 minut to coś nie do przeskoczenia.
    Nie wiem jedna kasa w sklepie ? Szok ciagle nerwy i fochy i jakieś przepychanki.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • lodomeria 30.07.18, 03:15
    Tak, w Polsce nadal mamy rekordowo niskie wskaźniki social capital, plus promocję chamstwa, lekceważenia prawa, współzawodnictwa od mediów, poprzez kościół do rozwiązań systemowych.
  • anorektycznazdzira 30.07.18, 10:28
    Dokładnie tak. Jak chcesz coś kupić, to musisz mieć oczy dookoła głowy, pilnować czy cię wszyscy widzą i najlepiej trzymać wymownie rękę na swoich rzeczach tarasując jednocześnie wózkiem przejście, żeby nikt nie miał wymówki, że cię nie zobaczył... wink
    Mam w rodzinie kasjerkę, takiego chamstwa i agresji jak ogląda lub doświadcza codziennie wśród klientów nie jest w stanie przebić nawet kuzyn stojący na bramce w pubie piwnym big_grin


    --
    'To są bardzo poważne zarzuty!!! [Oh, czyli to nie ty?] O nie, ja, ja! Tylko mówię, że to są bardzo poważne zarzuty.' by król Julian
  • dziennik-niecodziennik 30.07.18, 08:05
    Czasem wykladam zakupy na tasme i wychodze przed linie kas, popatrzec jakie maja kwiatki w doniczkach na sprzedaz na przyklad czy nasiona (tak, czesc rzeczy stoi za linia kas). Tez mnie fizycznie przy tasmie nie ma, a jakos nikt nie mial nigdu wątpliwości ze w kolejce nadal stoje...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • indeed4 30.07.18, 00:54
    > stawiam moje zakupy i zaczynam szukac karty, wtedy slyszę:
    - Nie stala pani przede mną, prawda?


    ...w tym momencie powinnaś odpowiedzieć "przepraszam, myślałam, że pani nie zdąży" i grzecznie panią przepuścić. Nigdy nie odchodziłaś na moment z kolejki, bo o czymś zapomniałaś? Pani wykalkulowała sobie, że skoczy po mineralną i wróci - miałabyś prawo zająć jej miejsce tylko wtedy, gdyby nie zdążyła.

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • conena 30.07.18, 08:05
    indeed4 napisał:

    > > stawiam moje zakupy i zaczynam szukac karty, wtedy slyszę:
    > - Nie stala pani przede mną, prawda?
    >
    >
    > ...w tym momencie powinnaś odpowiedzieć "przepraszam, myślałam, że pani nie zdą
    > ży" i grzecznie panią przepuścić.

    nie, no jasne! pani, która zostawiła swoje zakupy i poszła nie wiadomo gdzie nie zachowała się grzecznie, więc nie ma jej za co przepraszać. facetka, która zostawiła na taśmie swoje zakupy miała aż trzy grzeczne dla otoczenia rozwiązania:
    - zwinąć z powrotem zakupy i pójść po zapomnianą rzecz,
    - kupić, to co wyłożyła i żyć dalej bez zapomnianej rzeczy,
    - zapłacić za wyłożone na taśmę towary, odnieść zakupy do samochodu i wrócić do sklepu po zapomnianą rzecz.

    wybrała chamskie blokowanie kasy.




    --
    A internet jest czyj?
  • indeed4 30.07.18, 08:34
    Mam prośbę, zanim skomentujesz przeczytaj wątek, ok? Powtórzę po raz n-ty: żadnego "blokowania" kasy nie było, bo pani wróciła dokładnie wtedy, kiedy nadeszła jej kolejka. Miłego dzionka smile

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • nangaparbat3 30.07.18, 09:18
    pani wróciła dokładnie wtedy, kiedy nadeszła jej kolejka.

    Skąd ten pomysl?

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • indeed4 30.07.18, 12:05
    Z tego, co napisałaś w poście głównym.

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • nangaparbat3 30.07.18, 12:58
    nadinterpretujesz - zgadzam się, że w głównym nie napisałam dość jasno, ale Ty sie czepiłaś jednej tylko możliwości

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • nangaparbat3 30.07.18, 09:17
    Ona nie blokowala kasy, bo przecież mimo lezących rzeczy moglam podejść i zaplacić.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • nangaparbat3 30.07.18, 09:16
    Ale w tym momencie moje produkty byly kasowane. Jak sobie wyobrażasz przepuszczanie?

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • asia_i_p 30.07.18, 10:13
    Jeżeli już miała wyłożone zakupy, to niewiele by to przyspieszyło dla pani wracającej do kolejki, a wywołało trochę zamieszania i opóźnienie dla kasjerki i ewentualnie innych stojących w kolejce za tą panią, która wróciła.

    Jedną z rzeczy, których najbardziej nie lubię przy kupowaniu, jest wykładanie rzeczy na taśmę w ostatniej chwili, tak, że ja jeszcze wykładam, a pani już kasuje, i nie mam czasu sobie ułożyć cięższych na początku, a lżejszych na końcu. Zawsze wtedy jest zastój albo przy wykładaniu, albo przy kasowaniu, i mam wrażenie, że kasjerka ma o to lekką pretensję.

    Sądząc po mnie, powiedziałabym, że Nanga chciała uniknąć takiej sytuacji, a nie wcisnąć się do kolejki.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • leyre2 30.07.18, 11:01
    Nie bardzo rozumiem ten fragment o wykladaniu w ostaniej chwili. Wyklada sie gdy jest miejsce na tasmie poprostu, jesli nie ma to trudno zaczac to robic. Jesli natomiast na tasmie sa czyjes zakupy to swoje klade za tymi ani przed nawet jesli miejsce jest. W sklepach w ktorych robie zakupy jesli zdarza sie taka sytuacja to najczesciej osoba ktora idzie p.o. cos czego zapomniala poprostu mowi osobie kasujacej a ta pyta czy ma zaczac pakowac. Najczesciej kasuje pakujac a osoba wraca z tym czego zapomniala i nie ma problemu.
  • asia_i_p 30.07.18, 11:10
    W Biedronce kasjerka nie będzie kasowała pakując. Więc nie da sie zacząć kasować osoby nieobecnej, bo miejsca na towar za kasą dużo nie ma.

    Mój post tyczył się postulatu, żeby Nanga czekała do ostatniej chwili, i dopiero jeśli pani nie wróci, wykładała swój towar. To oznacza, że wykładałaby wprost pod ręce kasjerki, a w Biedronce kasjerka wtedy nie czeka, kasuje, ty wtedy nie pakujesz, bo wykładasz, więc ona kasuje i wrzuca to na stertę, dopóki może, a potem patrzy groźnie, co się tak grzebiesz wink. Jak już wszystko wypakujesz na taśmę, idziesz pakować stertę, pani oczywiście w tej sytuacji skończy kasować nim ty spakujesz, a potem patrzy groźnie.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • leyre2 30.07.18, 11:19
    A co stalo na przeszkodzie zeby odzielic towar klientki ktora po cos poszla, wylozyc swoj i zaczkac?
  • asia_i_p 30.07.18, 11:23
    Przestój w kasie, gdyby jednak nie przyszła. Jeśli one w tej kasie były tylko dwie, to szybsze obsłużenie obu oznacza chwilę wytchnienia dla kasjerki.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • leyre2 30.07.18, 11:30
    asia_i_p napisała:

    > Przestój w kasie, gdyby jednak nie przyszła. Jeśli one w tej kasie były tylko d
    > wie, to szybsze obsłużenie obu oznacza chwilę wytchnienia dla kasjerki.
    >
    Ale co ty o tym wytchnieniu dla kasjerki? Ona/on sa w pracy. Poza tym to nanga zostala obsluzona szybciej a potem klientka przed ktora sie wepchnela a potem byli nastepni klienci wiec zadnego wytchnienia nie miala.
  • nangaparbat3 30.07.18, 13:01
    Nie bylo żadnych nastepnych klientów. gdyby byli, ustawiłabym się za nimi. Jak wychodzilam, też nikogo ne było. Niedziela big_grin

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • leyre2 30.07.18, 15:22
    nangaparbat3 napisała:

    > Nie bylo żadnych nastepnych klientów. gdyby byli, ustawiłabym się za nimi. Jak
    > wychodzilam, też nikogo ne było. Niedziela big_grin
    >
    Byl klient przed toba
  • indeed4 30.07.18, 11:36
    Jeśli autorka zrobiła zakupy za 21 zł i zmieściła się (jak pisze) na 0,5 metra taśmy, to w tym przypadku dużo tych rzeczy do wypakowywania nie było wink Pytanie jest zasadne, jeśli na taśmie spoczywa zawartość całego dużego wózka, a tuż za nim taka sama fura skarbów następnego klienta. Co w takiej sytuacji robisz przekładasz wszystko? Czy jednak (zżymając się w duchu) czekasz na powrót właściciela dobytku wink

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • majenkir 30.07.18, 00:57
    wylamie sie - IMO powinnas wylozyc swoje rzeczy za jej zakupami

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • ingaki 30.07.18, 01:30
    Największym burakiem w tej sytuacji jest pani bulwersujące się, gdyż co jej to robi że poczeka te 5 min dłużej jak i tak jej tam nie było. Sama bylam świadkiem nie jednej takiej sytuacji, że pani kasjerka chciała kasować i się pyta czyje to A nikt się nie odzywa, i po minie widać że nie pierwszy raz taką sytuację ma A później paniusia sobie idzie wolnym krokiem do swoich zakupów. Mowi się osobie następnej w kolejce, że zaraz się będzie A jeżeli nikogo nie ma to nie ma się pretensji że się wypadło z kolejki.

    --
    jest jak jest, nie jak powinno być..
  • indeed4 30.07.18, 01:56
    > Sama bylam świadkiem nie jednej takiej sytuacji, że pani kasjerka chciała kasować i się pyta czyje to

    Ale my mówimy o zupełnie innej sytuacji - autorka przełożyła swoje rzeczy w momencie kiedy płacił poprzedni klient, po czym zaczęła szukać w w torbie karty i wtedy wróciła pani, która po coś tam odeszła.

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • nangaparbat3 30.07.18, 09:20
    Kiedy pani sie odezwala, moje rzeczy były kasowane, a ja szukalam karty. wcześniej jej nie widziałam.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • indeed4 30.07.18, 09:50
    Tiaaa... smile

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • jola-kotka 30.07.18, 03:45
    Czytaj ze zrozumieniem
  • memphis90 30.07.18, 10:08
    😅😅😅

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • volta2 30.07.18, 02:07
    jeśli pani zdążyła wrócić do swoich zakupów zanim odszedł od kasy pan to zachowałaś się średnio kulturalnie.
    mnie się zdarza wybiec z kolejki po jedną zapomnianą rzecz, ale wtedy mówię do kasjerki żeby zaczęła kasowanie i nie czekała, bo zanim ona zdąży kasować ostatani mój produkt z taśmy to ja już wrócę z tym zapomnianym czymś. więc w ogóle by się ci nie udało wrzucić swoich zakupów - bo rachunek byłby już otwarty.
  • indeed4 30.07.18, 02:38
    > trudno oczekiwać, żeby ktoś czekał przy wolnej kasie, aż znajdzie sie wlasciciel opuszczonych produktow.

    Na drugi raz będziesz wiedzieć, że czeka się do ostatniej sekundy - też czasem czegoś zapominam i wracam dosłownie w ostatniej chwili, tym niemniej jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żeby ktoś zajął moje miejsce.

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • memphis90 30.07.18, 10:11
    No to czekała - poprzedni klient został obsluzony, autorka zdążyła wyłożyć swoje produkty, kasjerka je skasowała, Nanga szukala karty, żeby zaplacic... Tak się rzucasz w tym wątku, jakbyś to Ty była sfochowaną babą z kolejki...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • asia_i_p 30.07.18, 10:20
    Moim zdaniem nie, od kolejności dwóch osób na początku kolejki ważniejszy jest czas kasjerki (bo jeśli nikt za tymi osobami nie stoi, to może wygospodarować sobie chwilkę oddechu) albo czas innych kolejkowiczów, stojących za tymi pierwszymi dwoma.
    Czekanie do ostatniej sekundy zakłóca płynność.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • indeed4 30.07.18, 12:12
    > Czekanie do ostatniej sekundy zakłóca płynność

    W jaki sposób? Mówimy o sytuacji kiedy rzeczy leżą wyłożone na taśmie, a ich właściciel pojawia się równo z odejściem od kasy poprzedniego klienta

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • asia_i_p 30.07.18, 14:09
    W momencie podejmowania decyzji nie wiesz, czy się pojawi.
    Jeżeli podejmiesz decyzję "nie czekam", a on się pojawi, zabierasz czas tylko jemu.
    Jeżeli podejmiesz decyzję "czekam", a on się nie pojawi, zabierasz czas kasjerce i całej kolejce.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • indeed4 30.07.18, 14:21
    Nie zrozumiałaś mnie - ostatnia sekunda w tym kontekście oznacza chwilę, w której poprzedni klient odchodzi od kasy i to jest dla mnie jedyna linia graniczna czasu. W momencie kiedy odchodzi ty masz pełne prawo podejść jako następna i nie masz żadnego obowiązku czekać na nikogo, ani się z tego tłumaczyć.

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • 3-mamuska 30.07.18, 15:18
    asia_i_p napisała:

    > W momencie podejmowania decyzji nie wiesz, czy się pojawi.
    > Jeżeli podejmiesz decyzję "nie czekam", a on się pojawi, zabierasz czas tylko j
    > emu.
    > Jeżeli podejmiesz decyzję "czekam", a on się nie pojawi, zabierasz czas kasjerc
    > e i całej kolejce.
    >

    Kasjerce czasu nie zabierasz bo ona jest w pracy 8 godzin i tyle (nie licząc przerw) siedzi na kasie wiec jaki jej czas zabierasz ? I tak nie odeszłaby od kasy jeśli nikogo by nie było.
    To jak kierowca autobusu nie traci czasu stojąc w ulicznym korku.
    Nikogo innego nie było wiec nikomu czasu by nie zabrała.






    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • chatgris01 30.07.18, 15:27
    To kasjerki (w dyskontach zwlaszcza) nie nie maja odgornego maksymalnego limitu czasu na jedengo klienta? A jak klientow przy kasie brak, to przeciez nie siedza, tylko maja robic cos innego w sklepie (dolozyc towar na polki, poukladac, zamiesc itp.)-tez zwlaszcza w dyskontach, bo tam z reguly jest mniej personelu, i z szerszym zakresem obowiazkow.
  • lodomeria 30.07.18, 03:09
    nangaparbat3 napisała:


    > czy złamalam jakąś nie znaną mi zasadę?
    >

    W tym zdaniu? Tak smile
  • nangaparbat3 30.07.18, 13:03
    O?

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • szarsz 31.07.18, 08:49
    Nieznaną pisze się łącznie big_grin
  • nangaparbat3 31.07.18, 08:51
    Nieprawda. Można lącznie, mozna w tym kontekście, w jakim uzylam, oddzielnie big_grin

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • szarsz 31.07.18, 20:00
    Yyyyy, a po reformie sprzed lat nie powinno być zawsze razem?
  • inka754 30.07.18, 06:49
    Zrobiłaś dobrze, bo Pani mogła wrócić za minutę, ale również mogła wrócić za 15 min. Ja bym zrobiła tak samo jak Ty. A Pani powinna mieć pretensje co najwyżej sama do siebie. Ciekawe, co by się działo jakby tak każdy przy kasie wyłożył na taśmę zakupy i poszedł po coś jeszcze?
  • morekac 30.07.18, 07:05
    A spytałaś się, czyje to zakupy?
    Bo jeśli tak i nie udzielono ci odpowiedzi albo ktoś powiedział: nie wiem,
    To moim zdaniem byłaś w porządku.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • little_fish 30.07.18, 13:57
    A kogo miała zapytać, jak oprócz kasjera nikogo nie było?
  • 3-mamuska 30.07.18, 15:22
    Kasjerki ,bo pani która odeszła mogła poinformować kasjerkę ze zapomniała masła i ze szybko skoczy.
    Właśnie po to żeby nie blokować kolejki , żeby nie kasować innej osoby ,ani żeby nikt nie ściągnął zakupów z taśmy bo niewiadomo czyje.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • araceli 30.07.18, 07:56
    Powinnaś położyć produkty za leżącymi na taśmie a jeżeli właścicielka nie znalazłaby się do momentu jak poprzednik skończy płacić to przełożyć na początek. Każdemu zdarza się czegoś zapomnieć.

    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • slonko1335 30.07.18, 08:05
    No dla mnie byłoby oczywiste że ktos czegoś zapomniał i zaraz wróci. Wykozylabym zakupy za nim

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • anorektycznazdzira 30.07.18, 08:10
    Dla mnie to zależy: zależy, czy właścicielka stojących towarów dobiegła zanim pan zapłacił i kasjerka wyciągała rękę po następny towar. Jeśli tak, zdążyła, to nie miałaś racji. Jeśli nie i kasjerka musiałaby na nią czekać a towary blokowałyby kasę, to ona nie miała racji.


    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.