Dodaj do ulubionych

w Biedronce - kto mial rację?

  • conena 30.07.18, 08:17
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • dziennik-niecodziennik 30.07.18, 08:24
    ...
    zawolamy tu Bicepsa, będziecie mogli sie pofrustrowac razsm big_grin


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • indeed4 30.07.18, 08:43
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • alicia033 30.07.18, 08:48
    indeed4 napisał:

    > I odpowiedziałaby ci głucha cisza, bo nikogo w kolejce nie było big_grin

    no i dlatego właśnie rację ma tu nangaparbat, a nie pani zapominalska.




    --
    www.siepomaga.pl/weronikaibartek
  • conena 30.07.18, 09:01
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • indeed4 30.07.18, 09:15
    Nie rozumiecie: w kolejce nikogo nie ma, ale przy kasie jest płacący klient plus leżące na taśmie zakupy innej osoby.


    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • nangaparbat3 30.07.18, 09:27
    I te zakupy nie leżą przy samej kasie, miedzy nimi a kasą jest na tasmie tyle miesca, ze mozna wylozyć zakupy 5 razy wieksze niz moje.
    dla mnie to było decydujace, teraz mysle, że po prostu kasjer nie przesunąl taśmy, wlasnie po to, żeby nie blokować kasy. Bo gdyby ja przesunąl i jej zakupy leżaly przy samej kasie, zaczekalabym. wtedy tego nie rozkminialam, ale to wolne miejsce uznalam za zaproszenie. serio, jestem ruchowcem i reaguje na organizację przestrzeni bardzo mocno, instynktownie.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • leyre2 30.07.18, 09:31
    Tesma przesuwa sie automatycznie gdy zdejmowane sa produkty ktore sa na poczatku. Jesli tasma nie przesuwala sie automatycznie to kasjer powinien byl przesunac.
  • indeed4 30.07.18, 10:23
    Wszystko to, co piszesz jest mało istotne - w poście startowym brak kluczowej informacji o tym, czy twoje zakupy zaczęły być kasowane, zanim wróciła tamta pani. Wczoraj napisałaś:

    "rozgladam się, nie widze nikogo, więc stawiam moje zakupy i zaczynam szukac karty, wtedy slyszę:
    - Nie stala pani przede mną, prawda?

    Jeśli to co dziś mówisz jest prawdą, to ten fragment powinien brzmieć tak i wówczas by nie było całego zamieszania


    "rozgladam się, nie widze nikogo, więc stawiam moje zakupy, kasjerka zaczyna kasować, a ja zaczynam szukac karty i wtedy slyszę:
    - Nie stala pani przede mną, prawda?"



    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • anorektycznazdzira 30.07.18, 10:33
    no więc właśnie!


    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • an.16 30.07.18, 11:23
    Kasjer nie przesuwa taśmy. Było miejsce, bo leżały produkty klienta, który miał płacić. Rzuciłaś się na to wolne miejsce zanim zostały przełożone na druga stronę. Fe, nieładnie.
  • 3-mamuska 30.07.18, 15:30
    Taśma przesuwa się automatycznie aż zakupy/lub ten plastikowy rozdzielnik zakupów dotkną tego metalowego brzegu.
    A jakby pani nie przyszła to można podać zakupy bezpośrednio kasjerce.

    Ja tak przepuściłam staruszkę która zapomniała chleba. Poszła po niego w tym czasie kasjerka skasowała następna osobę, bo staruszka już za swoje zakupy zapłaciła ,gdyby nie to to byśmy poczekali albo przyniósł by ktoś z obsługi ten zapomniany chleb.
    Staruszka wróciła gdy kończyli transakcje z kobieta .
    Wiec wzięłam chleb i podałam kasjerce bo na taśmie mniejsca nie było. Nie było sensu żeby pani czekała aż moje duże zakupy zostaną zeskanowane tylko z zapomnianym chlebem.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • indeed4 30.07.18, 18:20
    W Trójmieście w 70-80% przypadków ludzie są uprzejmi i z własnej inicjatywy przepuszczają osoby z małymi zakupami. Chyba nie jest z tym najgorzej, skoro nasze zachowanie w sklepach, kolejkach etc. i ogólnie między sobą jest jedną z rzeczy, które po przyjeździe najbardziej podziwiają przybysze ze Wschodu. Kiedy oglądam na youtube filmiki Ukraińców czasem przecieram oczy i nie wierzę, że to o nas wink

    --
    "PZPR forował internacjonalizm i kosmopolityzm" (autor: czekam.na.lewice)
  • danaide 30.07.18, 08:25
    Wg mnie trafiłaś na egzemplarz zajmujący również siatkami miejsce w tramwajach.

    Olałabym. Racja leży zawsze po stronie dziury w kolejce.

    Są też gorsze egzemplarze, takie, które zaczęły już kasowanie produktów i nagle brakuje im kodu na rzeczy na wagę. I TERAZ idą zważyć. A kasjerka siedzi i obdarza uprzejmym uśmiechem resztę kolejki.
  • leyre2 30.07.18, 09:28
    Pomijajac ze nie ma mozliwosci zwazenia przy kasie to w takiej sytuacji kasjer powinien przywolac kogos z obslugi zeby to zrobil a w tym czasie kasowac inne rzeczy albo zaczekac. Podobnie z zapomnianym lub uszkodzonym towarem.
    Ja zglaszam przy kasie ze czegos zapomnialam to kasjer wola kogos z obslugi i ta osoba to przynosi. Rzadko ale zdarza sie taka potrzeba. Nie robie jednak zakupow w dyskontach typu Lidl czy Aldi a w supermarketach gdzie nie ma z tym problemow.
    Coraz czesciej zreszta korzystamy z skanerow z ktorymi robie zakupy, nie trzeba juz wtedy zakupow wykladac na tasme i kasowac, a kasuje biorac z polki i od razu wkladam do toreb, place i wychodze.
  • volta2 30.07.18, 12:16
    gdzie ci siedzi i obdarza? normalnie, kasuje resztę pozostałych rzeczy na taśmie, w tym czasie właściciel brakującego kodu powinien spokojnie wrócić w kolejkę. no chyba, że pechowo to był ostatni produkt do przejechania. wtedy klient powinien zrezygnować z zakupu by nie blokować ani kasjerki ani klientów. ewentualnie z tym jednym produktem przejść przez samoobsługowe kasy.
  • rosapulchra-0 30.07.18, 08:27
    Ty miałaś rację. Pani mogła poprosić osobę, która przed nią stała w kolejce, żeby uprzedziła ciebie, że produkty należą do innego kolejkowicza i będzie on przed tobą obsługiwany.


    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • indeed4 30.07.18, 08:39
    Przy taśmie było pusto, oprócz płacącego przy kasie pana nie było nikogo innego.

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • rosapulchra-0 30.07.18, 13:05
    No to tym bardziej nie było nikogo, kto by uprzedził, że czyjeś zakupy leżą i czekają na obsługę.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • indeed4 30.07.18, 13:30
    Ale kto, kogo i po co ma uprzedzać, skoro gołym okiem widać, że przy kasie kasjerka obsługuje starszego pana, a na taśmie czekają czyjeś zakupy do skasowania? smile

    --
    "wszyscy byliśmy komunistami, taki był ustrój w naszym kraju" (autor: mama303)
  • zlababa35 30.07.18, 08:33
    Nie wpadłoby mi do głowy wkładać zakupy przed kogoś nieobecnego, jeśli pierwsza osoba w kolejce jeszcze nie zakończyła transakcji, bo jak widać, różnie może być wink. Generalnie nigdy nie widziałam zablokowanej taśmy - ludzie idą coś wziąć, bo zapomnieli i zdążają wrócić. A nawet, jeśli poczekam 2 minuty, to mnie to nie zbawi w niczym...

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • an.16 30.07.18, 08:54
    Nie znoszę ludzi wpychających się "przed". Nie znajdziesz więc u mnie poparcia dla swojego zachowania. Do tego ta gadka "za 21 zł". Kogo to obchodzi, należało czekać na swoja kolej.
  • danaide 30.07.18, 09:13
    Powiedz to kasjerkom w Biedrze, one muszą wyrobić normę.
  • an.16 30.07.18, 11:24
    Jaką normę?
  • leyre2 30.07.18, 09:15
    czy złamalam jakąś nie znaną mi zasadę?

    Tak, wepchnelas sie przed innego klienta. Polozyla zakupy i zapewne czegos zapomniala, poszla po to i wrocila.
    Powinnas polozyc swoje zakupy za tymi ktore juz na tasmie byly albo skorzystac z innej kasy. Jak zauwazylas ona wrocila gdy ty tam jeszcze bylas.
    Nie rozumiem twojego zdziwienia.
  • issa-a 30.07.18, 09:56
    >Tak, wepchnelas sie przed innego klienta

    zdarza mi się "czegos zapomnieć". Jesli market jest mały typu Lidl, to "lecę" po brakujacy towar. ZAWSZE wtedy, kiedy stanie za mna inny klient, albo mówie poprzedzajacemu, ze "stoje za nim".
    Natomiast w duzym markecie, typu Auchan, to zabieram swoje graty i idę po brakujacy towar.
    Nie uważam, że autorka zachowała sie jakos "nieobyczajnie". Szczególnie, ze zdążyła załatwic swoje zakupy właściwie zanim pani dobiegła. Pani odpowiedziałabym w takim stylu, że juz by nie pomstowała (a potrafie, jak ktos mnie wkurzy). Czyli, chamstwo chamstwem odpieraj bo inaczej cham nie zrozumie. Niestety.
    Ja jednak z natury jestem "grzeczną" osoba i taka staram się być zawsze. Ale dla chamów staje sie chamem i nie podzielam polskiej (zanikajacej) tradycji, ze nie bedziemy stawac sie tacy jak "oni" (np. najeźdźcy, w czsie II wś).
    Co do tematu to równie skutecznie wkurza mnie zajmowanie kolejki do kasy. Ide z wózkiem, widzę małą kolejke do kasy wiec staję. A tu nagle do pana przede mną, podjeżdża wózek z meniskiem wypukłym, za którym toczy sie pani. Bo pan "zajał kolejkę". Nosz...gdybym wcześniej wiedziała to bym nie stawała do tej kasy...
  • wapaha 30.07.18, 09:59
    niby jak wepchnęła się przed klienta...skoro go nie było ? suspicious
  • leyre2 30.07.18, 10:01
    Autorka watku nie zalatwila swoich zakupow, gdyby tak bylo nie powstalby ten watek.
    Nie rozumiem ze w takiej sytuacji nie zajarzyla ze ktos czegos zapomnial a poprostu sie wepchnela.
  • wapaha 30.07.18, 10:05
    Ale przed kogo się wepchnęła ? suspicious
  • leyre2 30.07.18, 10:30
    Gdyby sie nie wepchnela to nie uslyszalaby pytania ktore uslyszala.
  • wapaha 30.07.18, 10:35
    Ale ona nie usłyszała pytania od razu, tylko po jakimś czasie


    Poza tym wątek z d
    wszystko można rozwiązać podchodząc do tematu na luzie i życzliwie

    1) wyłożyła zakupy, słyszy pytanie- mówi -oj przepraszam panią najmocniej, nikogo nie było więc sądziłam że jeszcze sporo czasu zejdzie
    2) ta druga mogła powiedzieć- oj to moje zakupy, ale tyle mnie nie było- dobrze że pani swoje wyłożyła

    wszystko z uśmiechem i luzem

    kurde, to tylko kolejka- a powstanie wątek na trzysta postów
    więcej życzliwości wink
  • leyre2 30.07.18, 10:52
    A mozna to zrobic tak: widze zakupy na tasmie wiec klade przekladke rozdzielajaca (jesli jej nie ma) za tymi zakupami myslac ze pewnie ktos czegos zapomnial i zaraz wroci i czekam. W tym przypadku zreszta wlasnie tak bylo bo autorka watku uslyszala pytanie od osoby ktora te zakupy polozyla.
    Inny scenariusz to widzac te zakupy ide do innej kasy.
    Nie zrobilabym tak jak autorka watku, bo te zakupy byly na tasmie a nie w koszyku obok.
  • wapaha 30.07.18, 11:00
    a pewnie, że można
    ale rozważamy sytuację, która już się stała

    Ja bym zrobiła być może- ale inaczej bym zakończyła
    wink
  • leyre2 30.07.18, 11:05
    Ja nie zrobilabym tak jak autorka watku. Sama napisala ze ta kobieta przeszla kiedy zakupy autorki watku byly kasowane, czyli musiala czekac.
    Ja bym pewnie nie zwrocila uwagi ale pomyslala ze to jednak troche nie ok.
  • wapaha 30.07.18, 11:07
    a ja się nie zarzekam
    nie jestem idealna
    różne gafy nieraz popełniam
  • issa-a 30.07.18, 16:28
    Autorka watku nie zalatwila swoich zakupow, gdyby tak bylo nie powstalby ten watek.
    Nie rozumiem ze w takiej sytuacji nie zajarzyla ze ktos czegos zapomnial a poprostu sie wepchnela.

    w ten sposób to po wejsciu do sklepu mozna "zajac" kolejke do kasy a potem wejsć tam juz z zakupami, bez pardonu...
    To jest to samo co stawianie parawanów o 6.00 nad brzegiem morza (a potem przychodzi sie kilka godzin poźniej) albo rzucanie ręczników na lezka przed basenem ( a potem przychodzi się kilka godzin póxniej)...
    Takie samo prostactwo i buractwo.
    jesli, w tym przykladzie, pani stała w kolejce a tylko czegos 'zapomniala' to dlaczego jej zakupy leżaly 0,5 m dalej?
    poza tym...to i tak jest grzecznośc każdego następnego klienta, ze ja "uwzgledni'
    Skoro zapomniala to powinna pojsc, najlepiej z całym swoim wózkiem. A jak chciała "doniesc" to nie powinna drzec ryja, że każdy normalny (nie zapominalski) klient chce byc załatwiony w zwyklym trybie, po poprzedzajacej go osobie.
    Pani nie było i to wystarczy.
  • wapaha 30.07.18, 09:39
    W takiej sytuacji , gdy nikogo nie było, miałaś rację. Wróżka nie jesteś. Zrobiłabym tak samo, nawet widząc opuszczony koszyk

    W sytuacji, gdy ktoś wychodzi z kolejki i mówi że zaraz przyjdzie bo jednej rzeczy zapomniał- a kolejka sie przesuwa,przesuwam też koszyk a czasem zaczynam wykładać zakupy "zapominalskiej" na tasmę
  • pani-noc 30.07.18, 10:32
    Miałam podobną sytuację. Bylam na szybkich zakupach ze starszym dzieckiem (początek roku szkolnego, dokupywaliśmy jakieś przybory szkolne). Powiedziałam dziecku żeby poszło do kasy zająć kolejke. Zajęło. Podeszłam i wyłożyłam zeszyty i kredki na taśmę. Podchodzi do nas babsko z mordą, że ona zajęła sobie kolejkę koszykiem, a moje dziecko się przed nią wepchnęło i mamy ją przepuścić. Patrzę: faktycznie gdzieś tam z boku stoi koszyk z produktami. I co z tego? Skąd ja, a tym bardziej moje dziecko, mamy wiedzieć, że to zajęcie kolejki, a nie porzucony koszyk klienta, który przed kasą zrezygnował z zakupów?

    Oczywiście jej nie przepuściłam i baba do końca kłapala dziobem. Moje dziecko było trochę zdezorientowane czy zrobiło coś nie tak, ale wytłumaczyłam, że to tylko pani z patologii i oni lubią się tak awanturować bez sensu.

    Między innymi dlatego nie lubię robić zakupów w Biedrze. Łatwo trafic na jakiś element wink
  • an.16 30.07.18, 11:27
    Dokładnie. Element zajmuje sobie kolejkę, a to dzieckiem, a to koszykiem, a potem przepycha się i awanturuje .
  • pani-noc 30.07.18, 12:20
    Jakbyś nie zauważyła pani przyszła już po tym jak JA wyłożylam zakupy na taśmę. Na stojacy z boku koszyk nawet nie zwróciłam uwagi.

    Uwaga do ciebie na przyszłość: żeby być złośliwą trzeba byc też inteligentną, bo inaczej wypada się żałośnie.
  • chatgris01 30.07.18, 15:34
    Nie wiem, czy zlamalas, dziwna ta sytuacja, bo mnie zawsze w podobnych okolicznosciach sama kasjerka prosi, zeby ominac i dac do skasowania swoje, zwlaszcza, jak to tylko pare rzeczy.
  • strasznymruk 30.07.18, 16:39
    Pani zostawiająca na taśmie zakupy i wracająca po zakupy, bo czegoś zapomniała, nie ma racji.
    Można ją nazwać głupią pindą.
  • szarsz 31.07.18, 08:58
    Ja nie widuję porzuconych zakupów, nie ma u mnie takiego zwyczaju. Tylko raz widziałam, jak ktoś krążył dookoła wyłożonych już na taśmę swoich zakupów, dorzucając co chwilę po parę rzeczy. To był selgros, taśma długa.... Mając to w pamięci, zrobiłbym tak jak Ty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka