Dodaj do ulubionych

Znienawidzona praca- prosze poradzcie cos !

11.08.18, 08:24
Kiedys mialam bardzo fajna prace i moze stad wynikaja ponizsze problemy. Przeprowadzilam sie do innego miejsca, gdzie mam naprawde ograniczony wybor jesli chodzi o pracodawcow. Pracowalam tutaj przez dwa lata w pracy ktorej po prostu nie cierpialam. Po pierwsze nie utozsamiam sie z tym co firma robi ( na zasadzie jakby na przyklad osoba nienawidzaca wyrobow tytoniowych pracowala w firmie ktora sprzedaje papierosy). Po drugie ta praca jest smiertelnie nudna i znacznie ponizej moich mozliwosci intelektualnych. Dochodzilo do tego ze przychodzac do pracy dostawalam migreny juz przy wejsciu do budynku. Warunki, zarobki i atmosfera byly w sumie ok. Pisze w czasie przeszlym bo umowa mi sie skonczyla w kwietniu. Odeszlam z ugla, ani przez chwile nie zalujac. Niestety nie udalo mi sie znalezc nic lepszego, zawsze bylo jakies ale i przede wszystkim o wiele nizsze zarobki no i praca tego samego rodzaju, nic ciekawego.

No i teraz otrzymalam teraz propozycje powrotu do tej firmy no i z braku alternatywy sie zgodzilam. Niestety to nie byl chyba dobry pomysl, wczesniej jakos bylam przyzwyczajona i z zacisnietymi zebami tam chodzilam automatycznie, teraz nawet odrobiny entuzjazmu z siebie nie moge wykrzesac. Mialam juz trzeciego dnia spotkanie z klientem, czego nienawidze, i mialam ochote wyjsc i uciec stamtad. Problem jest tak ze w tej pracy nie ma NIC co bym chetnie wykonywala. Dostaje az napadow leku jak pomysle ze musze tam isc znowu w poniedzialek.
Nie wiem co bedzie dalej, moze to brzmi smiesznie ale juz sama nie wiem, czy problemy sa moze tylko w mojej glowie i zamiast zaakceptowac te sytuacje ja sama sobie rujnuje psychike i zycie.

Co mam zrobic w takiej sytuacji, zeby to przezyc- upijac sie, brac jakies srodki, isc do psychologa, jakos sobie wizualizowac?


Edytor zaawansowany
  • 35wcieniu 11.08.18, 08:42
    Chyba po prostu musisz zacisnac zeby. Jak nie ma innej pracy to sie bierze co jest i w trakcie szuka dalej. Co do lekow przed praca - nie odniose sie, bo mam odwrotne doswiadczenia, tzn praca ponizej kompetencji moze nudzic i frustrowac ale nigdy mnie nie stresowala bo nie miala czym.
  • kukuk 12.08.18, 09:37
    No moze zle napisalam, chodzi o taka mega frustracje….
  • muchy_w_nosie 11.08.18, 08:46
    Zmień nastawienie, praca to praca, szukaj dobrych stron. Są osoby które zawsze są nie zadowolone nawet jak prawiecwszysto jest oki to im branża nie pasuje.
  • butch_cassidy 11.08.18, 08:50
    Jeśli przykład z papierosami jest adekwatny, to ona wykonuje tę pracę całkowicie wbrew sobie. Myślę, że też nie umiałabym znaleźć plusów w takim układzie. Mało tego - sumienie by mnie gryzło.
  • butch_cassidy 11.08.18, 08:49
    A rozkręcenie czegoś własnego?

    No i nie przestawałabym szukać. Także nieco dalej od miejsca zamieszkania. Wolałabym dojeżdżać niż tak się męczyć.
    Zastanów się też, czy naprawdę nie jesteś w stanie pracować za niższą stawkę. Może warto przyciąć jakieś wydatki, jeśli masz z czego, a mieć pracę bardziej odpowiadającą Twoim predyspozycjom i preferencjom.
  • kukuk 12.08.18, 09:40
    Wlasnego nie chce a wlasciwie nie mam pomyslu. Szukam i bardzo daleko ale tu problem jest taki, ze wiadomo ze pracodawca raczej wybierze kogos kto mieszka blisko.

    Pracowac za nizsza stawke jak najbardziej moge. Tu nie ma zadnej dyskusji od razu bym wziela taka propozycje. Chodzi o to ze to co jest dostepne to praca w stylu tej mojej ale jeszcze za o wiele nizsza stawke
    To juz by mnie chyba calkowicie zdeprymowalo
  • aga.doris 11.08.18, 09:01
    Jeśli to nie jest agencja towarzyska, jakaś nielegalna działalność, praca w ubojni itp ekstrema to proponuję udanie się na terapię. Masa ludzi wykonuje pracę, której nie lubią, wkurza ich, denerwuje, dołuje itd - bo nie mają alternatywy lub tak im się wydaje. Takie jest życie. Więcej luzu na dziś i myśl intensywnie o zmianie na jutro.
  • kachaa17 11.08.18, 09:49
    Napady lękowe świadczą o bardzo dużym konflikcie wewnętrznym i nie wydaje mi się dobrym rozwiązaniem branie leków. Zmiana nastawienia? Byłoby to wbrew Tobie. Wg mnie rozwiązaniem jest przeprowadzka skoro innej pracy nie możesz znaleźć.
  • kachaa17 11.08.18, 09:51
    Dodam jeszcze, że jeśli wiesz, że nie ma innej pracy w okolicy a mimo to nie jesteś w stanie zaakceptować sytuacji to znaczy, że podświadomie wiesz, że jest inne wyjście - człowiek z reguły godzi się z tym co nieuniknione.
  • kukuk 12.08.18, 09:42
    I to prawda, rozwiazaniem calej sytuacji bylby awans w obecnej firmie do innego dzialu. Bo zarobki i swiadczenia ok, a robilabym cos sensowniejszego. Tez dzialam intensywnie, niestety zasady sa pokrecone i niesprawiedliwe i jak na razie to tylko poglebia moja frustracje.
  • zabka141 11.08.18, 10:39
    1. Przeprowadzic sie lub znalezc prace z dluzszym dojazdem.

    2. Przeksztalcic, by np.moc starac sie o inna prace

    3. Zmienic swoje nastawienie, popracowac nad soba. Np.moze byc tak ze nienawidzisz spotkan z klientami, bo czujesz sie niepewnie, nie wierzysz w siebie, itp.
  • mae224 12.08.18, 09:49
    Ja napiszę inaczej: za wszelką cenę szukaj czegoś innego. Chyba nie mieszkasz na totalnym odludziu, poszerz teren poszukiwań, dojazdy do fajnej pracy nie będą tak frustrujace. Pomyśl o działaności, w twoim zawodzie nie ma szans? Może jest taka usługa, której brakuje u was na miejscu? Na pewno nie radzę ‚przyzwyczaić się’ za wszelką cenę, bo ewidentnym jest, że ta praca Ci szkodzi, skoro są dobre zarobki, wykorzystaj to, zarób, oszczędź na kolejny krok w życiu!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka