Dodaj do ulubionych

Mieszkanie bez salonu.

12.08.18, 21:33
Czeka mnie przearanżowanie mieszkania. Typowa sytuacja po narodzinach dziecka (Kończy właśnie rok).
Mieszkanie wynajmowane, meble nasza własność. 2 oddzielne pokoje, zamknięta kuchnia, łazienka, garderoba- wszystko 50m.
W tym momencie mamy standardzik. Sypialnia z dużym łóżkiem, łóżeczkiem dziecka i salon z nierozkładaną kanapą, TV i stołem.
Będziemy tu mieszkać jeszcze ponad rok.
Dziecko mam mega ruchliwe- potrzebuje dostosowanej do siebie przestrzeni.
Zabawki walają się wszędzie, no i mamy dość spania z dzieckiem w pokoju.
Pierwsza myśl to- wymieniamy kanapę na rozkładaną, likwidujemy łóżko. Dziecko ma swój pokój- my śpimy w salonie.
Ale tak kminię i myśle- czy my w ogóle potrzebujemy salonu. I czy nie wstawić do niego dużego łóżka. Odwiedzają nas ludzie z dziećmi lub na noc- i tak wtedy wszystko stoi na głowie.
Rodzina przychodzi zazwyczaj do babci i my wtedy też tam idziemy ( mieszka w tej samej klatce).
Mamy niedaleko działkę- tam załatwiamy imprezki i/lub na mieście, koleżankę na kawę mogę przyjąć w kuchni. Zresztą nie umrę jak ktoś usiądzie mi na łóżku raz na sto lat.
Mam wtedy wygodne spanie i nie muszę kupować nowej kanapy. „ Łóżko” dla gości mam pod łóżkiem- dodatkowy materac.
Tylko, że nikt tak nie robi. Nigdy nie widziałam mieszkania bez salonu ( chyba że kawalerka). Miejsca będzie mniej w salono- sypialni ale w mieszkaniu w sumie więcej niż w tym momencie (nie będzie w ogóle kanapy).
Co myślicie? Ktoś tak mieszka i jest zadowolony?
Edytor zaawansowany
  • bergamotka77 12.08.18, 21:41
    Nie wyobrażam sobie. My pomimo sporego domu najczesciej siedzimy w salonie. Wolalabym opcję składanej sofy w salonie. A dziecko nadal małe - jeśli to tylko rok to się z nim nawet bym przemeczyla w pokoju.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • mae224 12.08.18, 21:42
    Tak, widziałam. Gości i innych ‚interesantów’ przyjmowało się w dużej kuchni przy stole.
  • zasiedziala 12.08.18, 21:49
    Nie mieszkam tak, natomiast mieszkałam w czasach studenckich i chwilę po (tylko zamiast dzieci byli studenci, ale to mała różnica wink). Jeśli to rozwiązanie na okres roku-dwóch najmu mieszkania, to wybrałabym komfort i zrobiła sypialnię w salonie nie bardzo się przejmując jak to będzie wyglądać. Gdyby miałoby to być rozwiązanie na najbliższe 18 lat, to bym się zastanowiła wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • kafana 12.08.18, 22:08
    Tylko dlatego biore to pod uwagę. Zreszta kusi mnie spróbować. Jak nie damy rady to zawsze można to łóżko na sofę wymienić.
  • zasiedziala 12.08.18, 22:14
    Właśnie tak. Ja w wynajmowanych mieszkaniach przećwiczyłam parę oryginalnych rozwiązań, dzięki czemu we własnym mniej więcej wiedziałam czego chcę, a czego nie wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • alba27 12.08.18, 21:59
    Moja koleżanka ma w kamienicy wielka kuchnię z ogromnym stołem, tylko w takim wypadku mogłabym nie mieć salonu. Dla mnie ważne jest posiadanie dużego stołu, może stać gdziekolwiek.
  • kafana 12.08.18, 22:05
    Mamy mały stół w kuchni. I większy w salonie. Musiałby tam zostać. Mamy wtedy taki dziwny twór salono- sypialnięsmile
  • bergamotka77 12.08.18, 22:14
    kafana napisała:

    > Mamy mały stół w kuchni. I większy w salonie. Musiałby tam zostać. Mamy wtedy t
    > aki dziwny twór salono- sypialnięsmile

    Bez sensu.


    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • zabka141 12.08.18, 22:18
    A gdzie wy bedziecie siedziec wieczorem, przy lampce wina i serialu? W lozku? Troche bez sensu. Kupilabym jednak fajna rozkladana sofe. Teraz jest takich duzo.
  • kafana 12.08.18, 22:50
    No na łóżku. Można poduszkami obrzucić i chyba może być wygodnie. Chyba...smile
  • makurokurosek 12.08.18, 22:55
    Skoro masz to łóżko w pokoju dziecka to co za problem " obrzucić je teraz poduszkami" i wypróbować czy takie rozwiązanie jest sensowne i wygodne.
  • kafana 12.08.18, 23:06
    Wygodne jest- można na nim siedziećsmile Bardziej się martwię czy brak mozliwosci złożenia nie będzie nam jednak przeszkadzał.
  • makurokurosek 12.08.18, 22:45
    Czyli jednym słowem nie masz ani dużej kuch w której można spokojnie usiąść ani na tyle dużego salonu by mógł on spełniać rolę sypialnio-jadalni.
  • kafana 12.08.18, 22:53
    Kuchnia roli salonu nie spełni ale w salonie zmieści się i lozko i stół z krzesłami ale nie ma już miejsca na sofę.
  • makurokurosek 12.08.18, 22:59
    Czyli jednym słowem będzie ciasnota i ani nie będzie to miejsce na spokojny posiłek ani na odpoczynek.
  • kafana 12.08.18, 23:11
    Jeśli wstawimy tam lozko będzie do niego wygodne dojście. Spokojnie usiądziemy tez przy stole. Na pewno będzie ciaśniej niż w opcji z kanapa. Kanapy i łóżka nie postawisz bo nie będzie przejścia. Pytam na forum bo nie wiem czy pomieszanie funkcji pomieszczeń nie będzie zbyt uciążliwe.
  • agonyaunt 13.08.18, 00:46
    A mieszkanie w pokoju hotelowym jest dla was uciążliwe? Bo to właśnie tak będzie wyglądało - jeden pokój ze wszystkim. Jeśli macie w niedalekiej perspektywie wyprowadzkę do większego, to nie inwestujcie w niepotrzebne meble. Jeśli to na dłużej, to szybko was to zacznie drażnić, bo zamiast wygodnego wielofunkcyjnego pokoju będziecie mieć graciarnię. I to jeszcze z dzieckiem do kolekcji, bo przecież ono będzie do was przyłazić, u was się bawić i u was rozrzucać zabawki.
  • profes79 13.08.18, 13:10
    Zależy od wielkości pokoju. W blokach budowanych za czasów komuny w pokoju nazwijmy to dziennym było miejsce i na meble, i na stół/ławę i na rozkładany tapczan, bo o luksusach pt. dwie sypialnie i salon można było wtedy zapomnieć. I jakoś ludzie tak żyli; ba, żyją do tej pory.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • agonyaunt 13.08.18, 14:26
    Słowa kluczowe: "rozkładany" i "jakoś"smile Pewnie, jak trzeba to się człowiek przemęczy, ale zauważ, że większość dzieci wychowanych w tych blokach idąc na swoje sypialnię robi jednak oddzielną. Bo tak jest po prostu wygodniej i praktyczniej.
  • profes79 13.08.18, 17:49
    Ale jakie "przemęczy"? To był i jest standard praktycznie każdego bloku budowanego w latach powojennych do powiedzmy lat 90-tych. Miałem dwa pokoje - mały, dziecięcy i duży, dzienny ale także sypialnia rodziców. Tak samo żyli dziadkowie (oboje). W tej chwili mogę sobie pozwolić na to, żeby jeden z dwóch pokojów w moim domu był sypialnią, ale w przypadku pojawienia się dziecka sypialnia prędzej czy później musiałaby się przekwalifikować na pokój dziecięcy a pokój dzienny zacząć pełnić funkcję sypialni rodziców. I dotyczy to praktycznie każdego mieszkania z mniej niż trzema pokojami - no chyba, że ktoś za wszelką cenę chce mieć salon, nawet kosztem gnieżdżenia się w trzy osoby w sypialce smile
    A wyjaśnienie czemu teraz młodzi wychowani w blokach robią sypialnie jest proste - w tej chwili kupno deweloperskiego mieszkania z odrębną kuchnią a nie aneksem kuchennym graniczy z cudem (przynajmniej w Warszawie są bardzo mało popularne) a robienia sypialni w pomieszczeniu z aneksem kuchennym to jednak nie jest najlepszy pomysł.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • agonyaunt 13.08.18, 18:48
    Widzisz, kwestia podejścia. Też jestem dzieckiem z komunistycznych bloków i pewnie dlatego mam problem z mieszanymi przestrzeniami. Ale to ja. Ja nie chcę żeby mi goście siadali na pościeli (co z tego, że pościel pod narzutą, to wciąż jest siadanie na mojej kołdrze i opieranie się o moje poduszki), dlatego mam i jeśli tylko się da, to będę mieć osobną sypialnię. Gdybym miała sypiać w "salonie" to wybrałabym kanapę, którą daje się złożyć. Łóżko w tymże "salonie" zawsze będzie mi się kojarzyć z kimś chorym.

    Zamiłowania do sypialni nie tłumaczyłabym developerką. Zauważ, że to są typowe sypialnie, nie pokoje wielofunkcyjne.
  • profes79 13.08.18, 19:05
    A tu się całkowicie zgadzamy; nie wyobrażam sobie także rozłożonego łóżka w salonie; składana sofa lub kanapa to co innego smile

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • koralik37 13.08.18, 13:37
    Ja tak mamwink z tym ze salono sypialnia jest duza wiec jest i strefa spania i strefa wypoczynkowa z kanapa, jest tez duza kuchnia z dużym stolem. Długo sie bilam z myslami, ale dla mnie to dobre rozwiązanie a wszystkie dulskie "co.ludzie powiedzą lub pomyślą" na szczęście mam gdzieśsmile
  • liliawodna222 12.08.18, 22:07
    "Zabawki walają się wszędzie, no i mamy dość spania z dzieckiem w pokoju."

    Zabawki pewnie i tak będą wszędzie, bo takie małe dziecko musisz mieć na oku, a poza tym dzieciaka ciągnie do ludzi wink A drugi argument jest absolutnie zrozumiały wink
    Skoro imprezy i tak robicie na działce, a na dodatek mieszkanie macie tylko na rok, to chyba nie zależałoby mi na Waszym miejscu na salonie. Róbcie jak uważacie, argument "nikt tak nie robi" jest bez sensu - to Wasze mieszkanie i Wam ma być wygodnie.
  • neospasmina 12.08.18, 22:12
    ja tak miałam za czasów małości dziecka
    w "salonie" małżeński materac, oddzielony od reszty salonowej ażurową wysoką półką
    w salonie był stół i fotele do sadzania gości
    mieszkaliśmy tak kilka lat, miło wspominam
  • kafana 12.08.18, 22:57
    Wiem ze zabawki będą się walac ale teraz nie maja właściwie swojego miejsca bo dziecinny mamy trochę w salonie i trochę w sypialni. Na razie wyobrażam sobie, ze będę je mogła chociaż wrzucić do pokoju do dziecka. To, że nikt tak nie robi- myślę, że mają jakiś racjonalny powódsmile
  • makurokurosek 12.08.18, 23:03
    "Wiem ze zabawki będą się walac ale teraz nie maja właściwie swojego miejsca bo dziecinny mamy trochę w salonie i trochę w sypialni. "

    I nadal tak będzie, bo dziecko a co za tym idzie i jego zabawki będzie tam gdzie wy
  • bergamotka77 12.08.18, 23:03
    To wrzucaj je do waszej wspolnej sypialni na razie a salon zrób strefa dla doroslych smile

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • kafana 12.08.18, 23:13
    Tyle ze przez łóżko w sypialni jest tu już bardzo niewiele miejsca i teraz podłogę do zabawy ma w salonie.
  • beneficia 12.08.18, 22:13
    Ja nie mam salonu.
    Mam 3 pokoje, jestem ja i dwójka dzieci, każdy ma swój pokój. Miejscem wspólnym jest kuchnia z normalnym stołem. Jest spoko, ale moje dzieci to nastolatki, więc albo są w szkole albo na mieście albo siedzą w swoich pokojach.
    Ewentualnych gości przyjmuję w kuchni (tradycyjne miejsce najlepszych imprez), dzieci u siebie.
    To inna sytuacja, bo Ty masz małe dziecko, ale tak naprawdę chodzi o to, ma ile zależy Ci na "reprezentacyjnym" pomieszczeniu jakim zwykle jest tzw. salon.
  • kafana 12.08.18, 23:03
    No właśnie zdałam sobie sprawę ze w ogóle mi nie zależy.
  • morekac 12.08.18, 22:19
    Skoro dzieckp kpńczy rok, to i tak będzie przyłaziło wam do łóżka. a zabawki i tak będą rozpełzały się po mieszkaniu.
    Chyba nie zmueniałabym nic na razie, zwłaszcza jeśli w perspektywie roku macie przeprowadzkę.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • makurokurosek 12.08.18, 22:43
    Dla mnie rozwiązanie idiotyczne. Po pierwsze skoro w obecnej chwili przeszkadza ci spanie w jednym pokoju z roczniakiem to znaczy, że dziecko się budzi w nocy i budzić się nadal będzie niezależnie czy będziecie spali z nim w tym samym pokoju czy też nie, różnica taka że będziesz musiała do niego biegać z drugiego pokoju.
    Po drugie zamiana salonu na sypialnię nie zmieni sytuacji z rozwalonymi po całym mieszaku zabawkami , po prostu tak wygląda mieszkanie gdy są małe dzieci.
  • zetkaad 12.08.18, 22:58
    Dokładnie tak. Roczne dziecko i tak nie będzie samo grzecznie spało i ogarniało zabawek. Przez rok nic bym nie zmieniła
  • kafana 12.08.18, 23:03
    Nie tylko o pobudki chodzi. Lubie w wygodnym łóżku robić też inne rzeczywink czy choćby pogadać z mężem przed snem. Ale Twoje argumenty do mnie przemawiająsmile sa noce kiedy się budzi raz koło 01:00 dla mnie zupełnie do przeżycia a sa takie kiedy i 5 razy-zawsze mogę rozłożyć się u niego na materacu jeśli zdarzy się trudna noc.
  • makurokurosek 12.08.18, 23:12
    "Nie tylko o pobudki chodzi. Lubie w wygodnym łóżku robić też inne rzeczywink czy choćby pogadać z mężem przed snem."

    I w tym przeszkadza ci dziecko spiące w swoim łóżeczku ?


    "5 razy-zawsze mogę rozłożyć się u niego na materacu jeśli zdarzy się trudna noc."

    Naprawdę sądzisz, że jesteś w stanie przewidzieć trudną noc, albo że po trzeciej pobudce i lataniu będzie ci się chciało szykować sobie jeszcze materac do spania ?




  • ingaki 12.08.18, 23:16
    No to jak mała jeszcze, to zapewne jeszcze w łóżeczku dziecięcym ze szczebelkmi. To może jej łóżko przenieś do salonu za jakiś parawan i tam będzie spała, a w dzień i tak pewnie siedzisz z nią w salonie.

    --
    jest jak jest, nie jak powinno być..
  • kafana 12.08.18, 23:28
    Chyba będę go wozić w łóżeczku turystycznym po naszym całym wielkim mieszkaniusmile
  • jola-kotka 12.08.18, 23:17
    Kup parawan.
  • hanusinamama 12.08.18, 23:35
    Tez bym wstawiła parawan do sypialni.
  • kafana 12.08.18, 23:50
    Dla mnie bez sensu. Łóżko stoi pod oknem- nie da się go inaczej sensownie ustawic. Parawan zasłoniłyby całe światło. No i co on mi da? Ja się nie wstydzę widoku dziecka ale budzą go rozmowy i inne dźwiękismile
  • hanusinamama 13.08.18, 13:21
    Tez mam małe dziecko w sypialni (mimo ze ma wsłany pokoj ale jest na cycu wiec spi u nas). Gadamy sobie w salonie na kapaie, w kuchni, w łązience, na tarasie..
  • juuuu7 12.08.18, 22:47
    Szczerze to nic bym nie zmieniala i dalej spala w sypialni z dzieckiem. To tylko rok...
  • ginger.ale 12.08.18, 23:01
    Ja tak samo.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • hanusinamama 12.08.18, 23:32
    Szczegolnie ze sie moze okazac ze dziecko bedzie wedrować i tak do was. MOja strasza córka spała w swoim pokoju od 3 miesiąca. Jaki to był głupi pomysł przekonałam sie potem (karmiłam ja ponad 18 miesiacy, przy czym do 13 miesiaca jadła w nocy i ja latałam do niej do pokoju. po nocy). Po czym jak skonczyła 2 lata zaczeła przychodzic spac do nas i tak do 6 lat (teraz spi sama). Strasza spi z nami (nie mam sił ani chęci latać znów po nocy, teraz jeszze mam shody po drodze).
  • mgla_jedwabna 12.08.18, 23:07
    Gdybyś do obecnego salonu wprowadziła łóżko małżeńskie, rozważ używanie parawany lub kotary, tak by oddzielić strefę dzienną od nocnej, tudzież prywatną od tej dla gości.
  • makurokurosek 12.08.18, 23:19
    Jeżeli tak zrobi to wyjdzie niewielka klitka w której będzie stał stół i krzesła czyli żadna to strefa dzienna
  • kafana 12.08.18, 23:30
    Nie da się parawanu pokoj jest podłużny i nie ma jak oddzielić chyba ze strefa dzienna nie miałaby okna
  • gryfna-frelka 13.08.18, 09:33
    To moze strefe dzienna zrob przy oknie, w nocy nie potrzeba Wam chyba okna na swiat, nie? wink
    Tez mialam proponowac podzielenie salonu na 2 funkcjonalne czesci : salon + sypialnia rodzicow lub salon + strefa dziecka z lozeczkiem i szafkami. Jedno oddzielone od drugiego parawanem / szafka / innym meblem.
  • gryfna-frelka 13.08.18, 09:36
    Ah, i jeszcze bardzo starannie przemyslalabym pomysl rezygnacji z porzadnego lozka ktore jest dla Was wazne. To ze inni maja salon nie znaczy ze wszyscy musza, a cala sytuacja potrwa rok. Po tymze roku zaprosisz wszystkich ktorych zechcesz do Waszego nowego salonu i tyle.
  • jak_matrioszka 12.08.18, 23:11
    Mieliśmy 65m2 ze ślepa kuchnia, 30m2 pokojem wielofunkcyjnym i sypialnia. W dużym pokoju postawiliśmy łóżko, zestaw sof 3+2+1 z ława i biurko pod komputery, bo tak sie nam zmieściło, a stołu jeszcze wtedy nie mieliśmy. Nawet nie rozważałam innych opcji, bo dziecko musiało mieć swój własny pokój, a opcja spania na rozkładanej kanapie nie wchodziła w gre. U Was bedzie stół zamiast sof, to tylko kwestia co Wam potrzebne i co macie. Lepiej mieszkać wygodnie, niż na siłe "tak jak wszyscy".
  • makurokurosek 12.08.18, 23:24
    "Mieliśmy 65m2 ze ślepa kuchnia, 30m2 pokojem "

    Mieszkanie autorki ma 50 metrów tak więc jej salon nie ma 30 m2 a może mieć 15-20m2 , skoro po wstawieniu łóżka i kanapy byłby ścisk to obstawiam że bliżej mu do 15m2 aniżeli 20
  • kafana 12.08.18, 23:33
    Nie mam pojęcia ile ma salon. Muszę zapytać męża.
  • jak_matrioszka 13.08.18, 11:11
    Dlatego u nas zmieściło sie kobylaste 3+2+1, zajmujace wiecej miejsca niż nasz obecny stół na 14 osób. U autorki zmieści sie stół, czyli maja gdzie jeść, pracować, odłożyć na chwile rzeczy, a nawet przyjać kogoś. Pełnowymiarowe łóżko bije na głowe każda rozkładana kanape, a postawienie go w pokoju dziennym wymaga tylko staranniejszego ścielenia i ładnej kapy (evt. poduszek, wedle gustu).
  • jola-kotka 12.08.18, 23:15
    Salon nie jest tyko dla gosci to miejsce gdzie sie zyje jako rodzina, miejsce gdzie toczy sie cale zycie domu. Lozko sypialniane w nim to porazka. Ja na twoim miejscu nie robilabym rewolucji jesli to jeszcze tylko rok.
  • kafana 13.08.18, 00:06
    Moj pomysł jest efektem tego ze zycie rodzinne toczy się obecnie w całym domu. Latamy za młodym po całym mieszkaniu. I tak wiem ze nie przestaniemy ale nie mam teraz mozliwosci urządzić mu takiej fajnej przestrzeni do zabawy jak wtedy kiedy mialby cały pokój. Nie chce zamknąć obecnego salonu na klucz. Możemy tez siedzieć na lozku zamiast na kanapie. Bedzie mniej miejsca na podłodze w salonie i może to dziwnie wygladac. Ale zycie moze się nadal toczyć. Tak mi sie przynajmniej wydaje. Kusi mnie to bo mamy wygodne lozko a kanapa wiadomo może być srednio wygodna do codziennego spania. I jednak wieczorem mam ta prywatność w swoim łóżku. Kij juz z tym co będzie w nocy. Czy młody u nas czy my u młodego.
  • snakelilith 13.08.18, 00:37
    kafana napisała:

    Kusi mnie to bo mamy wygodne lozko a kanapa wiadomo może być sred
    > nio wygodna do codziennego spania. I jednak wieczorem mam ta prywatność w swoim
    > łóżku. Kij juz z tym co będzie w nocy. Czy młody u nas czy my u młodego.

    I to jest najważniejszy argument. W życiu nie zamieniałabym wygodnego łóżka na rozkładaną kanapę. Wygoda podczas snu to podstawa, a kręgosłup też macie jedny. Estetyką się przejmujesz i jakimś gościem od wielkiego dzwonu? I po kija jakiś wydatek na kanapę, skoro za jakiś czas nie będziecie jej potrzebować? Przenoś łóżku do salonu, kup ładną narzutę, kilka poduszek i z głowy.
  • jola-kotka 13.08.18, 06:38
    Ona nie musi rezygnowac z wygodnego lozka , jej ta rewolta na ta chwile jest nie potrzebna bo w rezultacie nic nie zmieni. Jej sie wydaje ze zamknie w tym pokoju to dziecko i ono nie bedzie jej roznosic zabawek po calym domu bo ma swoj pokoj? Nie znam sie ale wydaje mi sie to nierealne.
  • jola-kotka 13.08.18, 06:36
    Nie wiem wydaje mi sie ze i tak nic sie nie zmieni . Dziecko bedzie nadal " obecne" w calym domu a z tym spaniem w oddzielnym pokoju wcale nie musi byc tak pieknie bo dziecko moze szybko sie nie przyzwyczaic no i bedziesz miec sypialnie w salonie i pokoj dziecka a nic sie nie zmieni i minie ten rok. Ja bym nic nie zmieniala .
  • 35wcieniu 12.08.18, 23:19
    Nie zrobilabym tak. Juz predzej w tym salonie bym wydzielila kacik dla dziecka.
  • beneficia 13.08.18, 00:25
    Kącik dla rocznego dziecka? Nie masz pojęcia o czym mówisz.
  • 35wcieniu 13.08.18, 05:49
    big_grin Wiadomo.
  • muchy_w_nosie 12.08.18, 23:27
    Zostawiabym tak jak jest, po co ponosić dodatkowe koszty zwłaszcza jak rozwiązanie i tak będzie złe. Żeby dziecko do was nie przychodziło to zamkniesz drzwi na klucz?
    Mój syn spał sam do czasu aż zdemontowaliśmy bok łóżeczka, od tego czasu (minęło już 5 lat) syn śpi z nami, mimo, że zaraz obok ma piękny pokój. Tak wiem, że są dzieci co śpią same w pokoju, tak wiem, że są rodzice którzy odnoszą dzieci po kilka razy w nocy do pokoju, ja tam lubię sobie spać całą noc i tak mam od 5 lat.
  • 35wcieniu 12.08.18, 23:33
    Kosztow to ona wlasnie chce uniknac. Przeniesienie lozka nic nie kosztuje, a likwidujac lozko zeby zrobic pokoj dziecku musialaby kupic rozkladana kanape. Ale moim zdaniem pomysl nie jest dobry. Juz naprawde lepiej w tym salonie wydzielic czesc dla dziecka.
  • kafana 12.08.18, 23:42
    Nie byłoby dodatkowego kosztu. Wyleciałby tylko nierozkładana sofa z salonu. Może sobie przychodzić ale teraz nie mam mozliwosci odłożyć go gdzie indziej jeśli akurat bym chciała. Do zabawy ma trochę podłogi w salonie i trochę podłogi w sypialni. Jak by miał swój pokoj to mialby dużo swojej podłogismile Wcale nie chce go zamykać chce mu dać więcej miejsca.
  • muchy_w_nosie 12.08.18, 23:53
    Ale chcesz roczne dzoecko zostawić samo z zabawkami? Nawet w latach 70 bawiłam się zawsze w salonie pod okiem mamy. Poza tym ile to dziecko pobawi się samo 15 -20 min? Jak dłużej to proponuje udać się do poradni bo zapewne ma ZA, autyzm czy jeszcze coś podobnego.
  • kafana 13.08.18, 00:12
    No ale ja go nie chce zamykać w tym pokoju. O co wam chodzi? Przecież mozemy w nim siedzieć razem i to w fajniejszej przestrzeni. Odłożyć wieczorem jak sobie śpi przecież. Możemy tez razem siedzieć tam gdzie jest lozko i stół. To się jakoś wyklucza?
  • makurokurosek 13.08.18, 00:27
    "No ale ja go nie chce zamykać w tym pokoju. O co wam chodzi? "

    O twoją argumentację. Wolisz zrobić klitkę z salonu tylko po to by odizolować się od dziecka, od którego ( jeżeli nie jest zaburzone psychicznie) odizolować się nie da, bo dziecko w tym wieku potrzebuje stałej obecności rodzica gdyż odczuwa lęki separacyjne. Tak więc twoja argumentacja jest sensowna tylko i wyłącznie wtedy gdy dziecko będziesz zamykała w pokoju ( co jest zwyczajnie nieludzkie i świadczy o braku uczuć)
  • kafana 13.08.18, 00:48
    Będę zamykała wieczorem jak zaśnie i otwierała kiedy się obudzi. Chce żeby dziecko miało fajna przestrzeń do zabawy i chce wygodnie spać.
  • makurokurosek 13.08.18, 00:56
    "Będę zamykała wieczorem jak zaśnie i otwierała kiedy się obudzi."

    I biegała między pokojami gdy w nocy się będzie budziło, a zapewne jeszcze przez dobrych kilka miesięcy będzie się budziło.

    "Chce żeby dziecko miało fajna przestrzeń do zabawy i chce wygodnie spać."

    Przy małym metrażu mieszkania nie da się uzyskać wszystkiego , dodatkowo jeszcze raz powtórzę to nie jest etap na własny pokój dziecka w znaczeniu dosłownym , na tym etapie pokój dla dziecka służy tylko i wyłącznie przechowywaniu NA NOC zabawek i ubrań dziecka w jednym miejscu, bo dziecko bawi się tam gdzie będziesz ty, chyba że je przywiążesz do kaloryfera.
  • morekac 13.08.18, 06:57
    Ale to i tak nic nie da. Nadal całe mieszkanie będzie zawalone zabawkami dziecka. Nadal będziecie spali z nim w jednym łóżku. Albo będziesz zasypiać na niewygodnym materacyku w swojej starej sypialni. Nadal będzie się budziło w nocy miliard razy.
    Tyle tylko, że zamiast mieć bałagan tylko w salonie, gdzue jesteście w ciągu dnia, będziecie mieć bałagan w sypialni, w której w ciągu dnia jesteście.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • makurokurosek 12.08.18, 23:56
    Niezależnie ile dasz mu miejsca dziecko i tak będzie bawiło się tam gdzie będziesz ty. Dzieci nie lubią siedzieć w samotności.
    To nie dziecko potrzebuje więcej miejsca tylko ty potrzebujesz odsapnięcia od dziecka , co jest normalne ale niestety bez wykopania dziecka do niani czy babci niewykonalne smile
  • jola-kotka 13.08.18, 06:42
    To mu daj. Zastanawiam sie po co ten watek juz decyzje podjelas , glupia bo glupia ale twoja. Wiekszosc odpowiedzi jest ze to co chcesz zrobic jest bez sensu a ty dalej swoje. Cztero latka lata po calym domu duzo, duzo wiekszym niz twoje mieszkanie a ty myslisz ze roczne dziecko grzecznie bedzie sie bawic w pokoju ktory mu zrobisz. Ok powodzenia
  • hanusinamama 12.08.18, 23:28
    Nie wiem czy wypali w kwesti pokoju zawalonego zabawkami. dzieci małe juz tak mają ze swoje rzezy do zabawy lubie miec tam gdzie rsie rodzina zbiera. Ja mam spory dom, kazde dziecko ma swoj pokoj a i tam mała ma klocki w salonie (i ksiazeczki i autka i misie) starsza ma polke ze swoimi kolorowankami. Lubi poprostu kolorować malować, rysować w naszym towarzystwie. Tzn robi to u siebie w pokoju ale np jak ja gotuje to ona siedzi przy stole i rysuje...U nas brak salonu by nie przeszedł bo to jest taki pokoj wspolny, rodzinny. Sypialnie sa od spania a dzien spedzamy w salonie lub na tarasie.
  • kafana 13.08.18, 00:22
    Sęk w tym ze my mamy mnjej miejsca i te funkcje pomieszczeń się i tak pomieszały. Sypialnia nie jest żadną strefą prywatną a salon jest wszystkim tylko nie salonem. Placem zabaw najpredzej. To nie lepiej żeby ten plac zabaw w głównej mierze był w pokoju dziecka- zaklinam się ze będę się w nim z nim bawić i dostosujemy sobie go tak jak dziecku wygodnie a salon przestał udawać salon? a my zyskujemy swoją prywatna - wieczorami- przestrzeń. Można to samo uzyskać za pomocą rozkładanej kanapy. Na która 1) trochę szkoda mi siana 2) na pewno nie bedzie tak wygodna jak obecne łóżko- zwłaszcza jeśli młody mialby czasem z nami spać.

    Tak podskornie czuje ze to jednak glupi pomysł- dlatego Was pytamsmile
  • makurokurosek 13.08.18, 00:32
    Mam dwójkę dzieci 6 i 13 latkę, każde z nich ma swój pokój a i tak w salonie nadal jest pełno ich rzeczy.

    "To nie lepiej żeby ten plac zabaw w głównej mierze był w pokoju dziecka- zaklinam się ze będę się w nim z nim bawić i dostosujemy sobie go tak jak dziecku wygodnie a salon przestał udawać salon? "

    Większość osób które się wypowiadają mają już starsze dzieci, stąd wszystkie uważamy twój pomysł za nietrafiony, bo każda z nas przechodziła etap całego mieszkania zagraconego zabawkami. Zazwyczaj ten etap mija w zależności od dziecka ale bliżej etapu szkolnego aniżeli przedszkolnego. Dziecko zwłaszcza w przedziale 1-2 lata po prostu bawi sie tam gdzie jest rodzic, bo jest to wiek kiedy odczuwa lęki separacyjne.
  • aqua48 13.08.18, 08:00
    kafana napisała:

    >funkcje pomieszczeń się i tak pomieszał
    > y. Sypialnia nie jest żadną strefą prywatną a salon jest wszystkim tylko nie sa
    > lonem. Placem zabaw najpredzej.

    Ale to jest całkowicie normalne przy tak małym dziecku...

    >To nie lepiej żeby ten plac zabaw w głównej mie
    > rze był w pokoju dziecka - zaklinam się ze będę się w nim z nim bawić i dostosuj
    > emy sobie go tak jak dziecku wygodnie a salon przestał udawać salon? a my zysku
    > jemy swoją prywatna - wieczorami- przestrzeń.

    Plac zabaw i tak będzie tam gdzie będzie dziecko - czyli w całym mieszkaniu niezależnie od tego gdzie dziecko śpi. No chyba że w dzień nie będziesz do salonu w ogóle wchodzić.
    Spróbuj raczej postawić łóżeczko dziecka w salonie i zamienić go na pokój dziecinny, a Waszą sypialnię zostaw jako przestrzeń dla Was - bez zabawek.
  • memphis90 13.08.18, 10:39
    >To nie lepiej żeby ten plac zabaw w głównej mierze >był w pokoju dziecka-
    Lepiej. Ale to się nie uda.

    >zaklinam się ze będę się w nim z nim bawić i >dostosujemy sobie go tak jak dziecku wygodnie a
    Czyli plalujesz siedzieć z dzieckiem cały dzień w klitce, żeby oszczędzić "salon", na którym Ci nie zależy i z którego i tak chcesz zrezygnować?

    Jeżeli ma być to rozwiązanie tymczasowe, to wy zostajecie w sypialni, a dziecko wędruje do salonu i tam organizujecie przestrzeń dziecięco-rodzinną.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hanusinamama 13.08.18, 13:27
    No mozesz zobaczyc czy wypali. My wczesniej jak mieszkalismy z jedna córka w mieszkaniu tez mielismy pokoj dla córki. W dzien jak byłam z nia sama to tak bawilysmy sie u niej, malowałysmy, lepiłysmy...ale jak w weekend bylismy w salonie automatem zabawki byly z nami. nie twierdze ze to nie mozliwe ale moze sie okazac ze nie wyeliminujesz całkowicie tych zabawek w pokoju głownym. Teraz mamy dom a i tak sypilanie mamy wspolna z dzieckiem młodszym (bo jest na cycu i musiabym do niej biegać w nocy po schodach) a salon to juz jest wogole pokoj do wszystkiego dla całej rodziny ( w tym 2 koty). Jedynie starsza córka ma w miare prywatny pokoj.
  • turzyca 13.08.18, 00:12
    Zamień testowo kanapę z łóżkiem.
    Żeby mieć w razie czego możliwość przespania się w pokoju dziecka. Poza tym zero kosztów.
    I po miesiącu oceń, jak jest.
    Jak jest ok, to zostaw/popraw. Jak jest źle, to zamień na powrót. Jak jest jeszcze inaczej, to sobie zrób odpowiednio.
    Całe ryzyko, to przeniesienie mebli, koszt żaden. A mieszkasz dla siebie, nie dla innych. Nawet najdziwniejsze rozwiązanie jest ok, jeśli Wam pasuje.


    PS moja dzieciata przyjaciółka w dwupokojowym mieszkaniu mawiała, że woli mieć sypialnię i pokój rozrywkowy. Dziecko rozrywa się w dzień, dorośli wieczorem, kanapa była rozkładana.


    --
    Czajniczek Pana R.
  • kafana 13.08.18, 00:25
    Tak zrobie!
  • lady-z-gaga 13.08.18, 07:43
    Nie słuchaj bzdur o lękach separacyjnych, bo niektóre dzieci je mają, a inne znakomicie przesypiają noce we własnym pokoju. A jeśli się budzą, to z innych powodów niż oddzielenie od matki smile
    Mając osobny pokój możecie się z mężem podzielić obowiązkiem wstawiania do dziecka, przy wspólnej sypialni oboje się nie wysypiacie. Doskonale też rozumiem potrzebę swobodnego zachowania we własnym łóżku, bez obawy że obudzisz dziecko zapalonym światłem czy głosniejszą rozmową.

  • makurokurosek 13.08.18, 09:42
    "Nie słuchaj bzdur o lękach separacyjnych, bo niektóre dzieci je mają, a inne znakomicie przesypiają noce we własnym pokoju. A jeśli się budzą, to z innych powodów niż oddzielenie od matk"

    Chyba nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi, mówiąc o lękach separacyjnych miałam na myśli dzień, a nie noc, roczne dziecko nie lubi i nie chce zostawiać samo wciągu dnia i potrzebuje mieć rodzica na oku.
  • lady-z-gaga 13.08.18, 09:50
    Z tym się zgadzam, ale autorka nie pisała, że chce się na całą dobę izolować od dziecka. Chce mieć pokoj, ktory PO POSPRZĄTANIU będzie wolny od zabawek, oraz możliwość osobnego spania.
  • hanusinamama 13.08.18, 13:22
    Ale pisała ze chce sie pozbyc zabawek z samolu...wiec sie nie pozbedzie bo i tak dziecko bedzie sie bawic tam gdzie jest mama i tata w dzien, czyli w salonie.
  • kafana 13.08.18, 14:10
    Dokładnie! Bardzo dziękujęsmile
  • ela.dzi 13.08.18, 10:26
    Zależy od dziecka smile Jeden taki był, drugi od urodzenia potrafi sam się sobą zająć bez obecności innych osób.
  • makurokurosek 13.08.18, 11:26
    "Zależy od dziecka smile Jeden taki był, drugi od urodzenia potrafi sam się sobą zająć bez obecności innych osób."

    I ten drugi wcześniej czy później ląduje u psychiatry jako dziecko autystyczne
  • kafana 13.08.18, 14:12
    Ale ja nigdzie nie napisałam, że chcę żeby dziecko się same sobą zajmowało zamknięte w swoim pokoju!
  • makurokurosek 13.08.18, 14:26
    Do zmiany którą planujesz nie potrzebujesz żadnych zakupów tylko przemeblowania, więc je zrób. Jeżeli wam będzie odpowiadało to ok. To, że mi czy innym taki układ by nie odpowiadał i nie widzimy sensu tego przemeblowania to nie ma znaczenia, bo to jest twoje mieszkanie i ty się masz w nim czuć swobodnie, nie masz jednak co liczyć na to że przemeblowanie cokolwiek zmieni w kwestii porozrzucanych zabawek.
  • ela.dzi 13.08.18, 16:34
    O tak, zaraz po Tobie big_grin
  • hanusinamama 13.08.18, 13:30
    MOje starsze dziecko tez sie umie soba zajac. Np ja robie obiad ona sobie wezmie kolorowanke, labiryty albo czysta kartke i ruysuje. Na koniec tylko efekt pokazuje. Nawet nie musimy ze soba za duzo rozmawiac ale jest jeszcze w takim wieku ze w naszym towarzystwie jest jej najlepiej...za chwile bedzie od nas uciekać jako nastolatka i zatesknie za tymi momentami razem.
  • esmarch 13.08.18, 09:10
    A nie latwiej przeniesc lozeczko dziecka i zabawki do salonu? Skoro i tak nie zalezy ci na funkcji "reprezentacyjnej" salonu to bedziesz miala wiekszosc zabawek tam, gdzie w ciagu dnia wiecej przebywacie, czyli w salonie, a drugi pokoj zostaw na lozko i szafy.
  • ela.dzi 13.08.18, 09:22
    Zobacz Hemnes lub Brimnes w Ikei. Idealne 2-osobowe łóżko, a jak jest potrzeba, to zrobisz względnie wygodną kanapę.
  • jak_matrioszka 13.08.18, 11:28
    To sa idealne łóżka gościnne, ale nie dla pary. No chyba, że masz miejsce na 160cm materac, który położysz po rozłożeniu i 80cm na dzień. Mam już drugie takie, przetestowane.
  • ela.dzi 13.08.18, 16:51
    Mam takie ma stanie i gdybym musiała spać w salonie na stałe, a nie chciałabym wydawać mnóstwa kasy na mebel na zamówienie, to tylko tego typu rozwiązanie. Żadna kanapa nie zastąpi porządnego materaca.
  • kafana 13.08.18, 14:23
    Brałam to pod uwagę ale słyszałam ze materace się rozjeżdżają i jednak nie jest to takie wygodne. Muszę się wybrac do ikea i się na tym położyć.
  • ela.dzi 13.08.18, 16:35
    U nas nic się nie rozjeżdża, zawsze ktoś śpi ze starszym, czasem sami dziadkowie.
  • ewcia1980 13.08.18, 09:43
    Dla mnie priorytetową sprawą jest wygodny materac do spania.
    W łóżku spędzamy sporą część życia więc nie wyobrażam sobie spać na jakimś rozkładanym gówie.ku.
    To dramat dla kręgosłupa.
    Więc ja zdecydowanie zrobiłabym osobny pokój dla dziecka i sypialnię dla siebie.
    W tej sypialni miałabym też jakieś ze 2 wygodne fotele do siedzenia.
    A kwestia gości .... na 50 m2 to za wielkich imprez raczej się nie urządza więc na ten rok zrezygnowałabym w imprez domowych. A w kwestii "nocowania" gości to ja na moich 300m2 tego nie robię więc akurat dla mnie sprawy jakby nie było.

    --
    Izabela (16.10.2006)
    Remigiusz (20.02.2009)
  • bergamotka77 13.08.18, 10:44
    Fotele? Ale rozumiesz, że ona nie ma już na nie miejsca? Na seks moze wychodzic do salonu. Łóżko nie jest do tego obowiązkowe.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • memphis90 13.08.18, 10:44
    Ale rozkładana sofa nie oznacza g.wna i dramatu dla kręgosłupa. Ja miałam b dobrą sofę, do dzisiaj stoi w domu moich rodziców (pomieszkiwalismy tam rok, czekając na wykończenie domu i nadal czasem nocujemy) i podtrzymuję zdanie, że materac ma świetny.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • an.16 13.08.18, 09:47
    Zostaw tak jak jest. Dziecko jest małe, najwygodniej jest je mieć w sypialni. Jeżeli z pokoju dziennego zrobisz sypialnie, będziecie "mieszkać" na łóżku, w sypialni będzie się toczyć wasze życie domowe. Nie wyobrażam sobie tego. Pomyśl lepiej jak przeorganizować sypialnię, żeby była wygodna dla was trojga. To, że roczniak bawi się w pokoju dziennym to naturalne. Nie odizolujesz go i własny pokój w tym wieku nie ma sensu. Zmarnowana przestrzeń.
  • bbarbara 13.08.18, 12:10
    ale nad czym ty sie dziewczyno zastanawiasz. Skoro rozwazasz taki pomysl to go po prostu wprowadz w czyn. Popieram Turzyce. Sofa do sypialni, łożko do salonu i pomieszkaj tak jakis czas. Sama zobaczysz czy Wam to odpowiada. Wtedy podejmiesz decyzje.
    Kazdy mieszka jak chce, ludzie sobie do salonu wstawiaja lodowki, kuchenki, zlewy z garami, hamaki, klatki z chomikiem albo bieżnię.
    W jednym dziewczyny maja racje - zabawki i tak beda wszedzie. Niekoniecznie w nocy to Ty bedziesz chodzic - dziecko szybko sie uczy jak trafic do łóżka rodziców smile
  • kafana 13.08.18, 14:18
    Dzięki wszystkim za odpowiedzi! Zrobię jak Turzyca pisała czyli zamienię łóżko z kanapą i zobaczymy jak będzie się w takiej przestrzenii funkcjonować. Najwyżej przemeblujemy po staremu. Pozdrawiam te Panie, które uważają, że chcę dziecko w pokoju zamknąć żeby się samo sobą zajmowało, nie mam uczuć a w ogóle to je wpędzę w autyzmsmile
  • makurokurosek 13.08.18, 14:33
    " Pozdrawiam te Panie, które uważają, że chcę dziecko w pokoju zamknąć żeby się samo sobą zajmowało, nie mam uczuć a w ogóle to je wpędzę w autyzm"

    Najwidoczniej nie zrozumiałaś wypowiedzi. Zgodnie z twoimi wypowiedziami chcesz przemeblować mieszkanie między innymi po to aby wyeliminować zabawki walające się po całym domu , tak by znajdowały się tylko w jednym pokoju, no więc przy rocznym zdrowym psychicznie dziecku jest to po prostu nie możliwe, dlatego że zdrowe dziecko w tym wieku potrzebuje stałej obecności rodzica. Sytuacja gdy roczniak nie potrzebuje stałej adoracji rodzica i zwisa mu czy rodzic jest czy go nie ma wymaga konsultacji psychiatrycznych.
  • berdebul 13.08.18, 21:08
    Więc Kafana uda się do pokoju, pobawi, zajmie, a kiedy małoletni pójdzie spac będzie mogła zamknąć drzwi i nie oglądać stacyjkowa, klocków i autek.
  • seaborgium 13.08.18, 18:51
    Uprawiaj seks w salonie, a potem kladź się spać w sypialni.
  • kafana 13.08.18, 20:54
    Dzięki- już dawano na to wpadłamsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka