Dodaj do ulubionych

Pyszny jagielnik czyli

27.08.18, 18:11
kultowe ciasto ematki tongue_out

cookingwithlove.blox.pl/2018/07/Weganski-sernik-czyli-jagielnik-z-solonym-karmelem.html#Z_BoxFiBImg
Edytor zaawansowany
  • pani-noc 27.08.18, 18:15
    Jak można nazwac ciasto z daktylowo-orzechową papaciają "z karmelem"?
  • katja.katja 27.08.18, 18:23
    O karmelu marzą wszyscy ci którym dane było spróbować to "ciasto" sad
  • wapaha 27.08.18, 18:15
    Robiłaś ? Smaczne ?

    Ja robiłam kilka dni temu takie. I byłam zaskoczona- tak fajnie smakowało

    gotujwstylueko.pl/przepisy/ciasto-z-kaszy-jaglanej-weganskie-bezglutenowe-

  • mysiulek08 27.08.18, 18:19
    Nie mam dostepu do kaszy jaglanej, bo moze bym i sprobowala
  • katja.katja 27.08.18, 18:21
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 35wcieniu 27.08.18, 18:22
    Tamten byl PRZEpyszny.
  • mysiulek08 27.08.18, 18:29
    faktycznie, umknelo mi smile
  • milka_milka 27.08.18, 19:00
    I zupa z jarmużem i jarmużowe chipsy. smile

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • black-cat 27.08.18, 19:03
    Jarmużowe chipsy są ok, proszę się od nich odjarmużować. Jagielniki zresztą też.
  • memphis90 27.08.18, 19:48
    O nie, ja wymieklam przy chipsach z jarmuzu. Smakuje i pachnie jak brukselka, fuj. I nie da się jeść publicznie - wszystkim zostawalo między zębami, znów fuj.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • esme83 27.08.18, 19:59
    memphis90 napisała:

    > O nie, ja wymieklam przy chipsach z jarmuzu. Smakuje i pachnie jak brukselka, f
    > uj.

    O jarmużu się nie wypowiem, ale brukselka jest pyszna smile
  • milka_milka 27.08.18, 20:25
    Dla mnie są ohydne.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • mamma_2012 27.08.18, 20:35
    Chipsy jarmużowe robiłam kiedy córka w czasach gimnazjum zjadła od koleżanki i uznała że są przepyszne. Mnie nie powaliły, ale jadalne.
  • black-cat 27.08.18, 20:40
    Zauważyłam, że bardzo smakują nastolatkom. Córka i jej koleżanki też je bardzo lubią.
  • black-cat 27.08.18, 20:30
    Brukselkę też lubię. Pieczoną z odrobiną oliwy i parmezanem.
  • wapaha 27.08.18, 20:57
    W pełni się zgadzam. Jarmużowe chipsy są rewelacyjne wink
    I jagielnik też smaczny
    I ciasto z fasoli
    I kotlety z kaszy jaglanej z burakami
    I marchewkowe
    I lody kokosowe
    i....
    i...
    wink
  • wapaha 27.08.18, 21:02
    a!
    i deser z kaszy manny
    i frytki z cukinii
    tongue_out
  • fragile_f 27.08.18, 21:12
    Zapomniałaś o burgerach z soczewicy/fasoli! Mrau <3
    I brownie z aquafabą!

    --
    Fragile
  • wapaha 27.08.18, 21:15
    Nie zapomniałam, tylko tego nie jadłam
    Ale chętnie nadrobię wink
  • fragile_f 27.08.18, 21:18
    To jeśli nie znasz tej strony, to polecam:

    minimalistbaker.com/

    Pani lubi podjeść a przepisy zakładają max. 30 minut spędzonych w kuchni wink

    --
    Fragile
  • wapaha 28.08.18, 18:58
    dziękuję Ci !
  • black-cat 27.08.18, 21:18
    Brownie z aquafabą i jagodami dostarczała mi w pudełkach pewna „zdrowa” firma cateringowa. Smakowało cudownie.
  • mid.week 29.08.18, 09:55
    i kotlety z brokuła i groszku smile
  • 45rtg 27.08.18, 23:38
    35wcieniu napisał(a):

    > Tamten byl PRZEpyszny.

    A gdzie był oryginalny "tamten", bo już mnie to od pewnego czasu zastanawia?
  • 35wcieniu 28.08.18, 14:28
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,163245155,163245155,Slodycze_na_drugie_sniadanie.htmlTu.
  • 35wcieniu 28.08.18, 14:29
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,163245155,163245155,Slodycze_na_drugie_sniadanie.html
  • 45rtg 28.08.18, 14:51
    35wcieniu napisał(a):

    > forum.gazeta.pl/forum/w,567,163245155,163245155,Slodycze_na_drugie_sniadanie.html

    Dzięki smile
  • katja.katja 27.08.18, 18:23
    Pogięło Cię? Kogo chcesz tym ciastem wykończyć?
  • z_lasu 27.08.18, 18:26
    Ble... Amerykanom udało się wmówić światu, że arachidy to orzechy. Naprawdę nie czujecie, że to ma posmak grochu (bardziej niż orzechów)? Jagielnik - czemu nie? Ale nie z arachidami.
  • redheadfreaq 27.08.18, 23:03
    Ehm. No to tak... Kokosy to nie orzechy, owoce orzecha włoskiego to nie orzechy, pistacje to nie orzechy, nerkowce to nie orzechy, makadamia to nie orzechy, orzechy brazylijskie to też nie orzechy. Jedynym orzechem, który tak na szybko jestem w stanie zidentyfikować jako FAKTYCZNY orzech to owoc leszczyny. Więc czemu masz problem akurat z arachidami...?

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • z_lasu 28.08.18, 10:08
    Ale to są przynajmniej pestkowce i smak mają naprawdę orzechowy. A arachidy to roślina strączkowa i tak właśnie smakuje. Owszem, ma lekko orzechowy posmak, ale on nie przykrywa smaku bobowatych. Oczywiście co kto lubi, można sobie ciasto i grochem i soją posypać. Ale bez sensu jest wmawiać światu, że to orzechy.
  • 45rtg 28.08.18, 14:54
    z_lasu napisała:

    > Ale to są przynajmniej pestkowce i smak mają naprawdę orzechowy. A arachidy to
    > roślina strączkowa i tak właśnie smakuje. Owszem, ma lekko orzechowy posmak, al
    > e on nie przykrywa smaku bobowatych. Oczywiście co kto lubi, można sobie ciasto
    > i grochem i soją posypać. Ale bez sensu jest wmawiać światu, że to orzechy.

    Ale przecież nikt tego, kurde, nie wmawia, tylko po prostu je zjada. Czymże jest imię, to, co zowiem różą pod inną nazwą rónie by smakowało, czy jakoś tam. Rosół też od wieków nie jest efektem rozsalania zakonserwowanego mięsa, a jakoś jesz bez protestów, że nazwa nie taka.
  • z_lasu 28.08.18, 21:28
    Ale z grubsza łapiesz do czego służy język? Jeśli idę do cukierni i tam jest napisane "rogaliki z konfiturą z róży" to mam nadzieję dostać rogaliki z konfiturą z róży, a nie z powidłami śliwkowymi. A jeśli jest napisane "ciasto z orzechami" to chyba mam prawo oczekiwać, że będzie to ciasto z orzechami, a nie np. z grochem. Spróbuj kupić gotowe słodycze (paczkowane) z orzechami. Na wielu jest napisane "z orzechami" albo "orzechowe", w prawie żadnym nie ma orzechów.
  • 45rtg 29.08.18, 09:35
    z_lasu napisała:

    > Ale z grubsza łapiesz do czego służy język? Jeśli idę do cukierni i tam jest na
    > pisane "rogaliki z konfiturą z róży" to mam nadzieję dostać rogaliki z konfitur
    > ą z róży, a nie z powidłami śliwkowymi. A jeśli jest napisane "ciasto z orzecha
    > mi" to chyba mam prawo oczekiwać, że będzie to ciasto z orzechami, a nie np. z

    Ma brązowawe, chrupiące, twarde kawałki nasion jakiejś rośliny? No to ma orzechy.

    > grochem. Spróbuj kupić gotowe słodycze (paczkowane) z orzechami. Na wielu jest
    > napisane "z orzechami" albo "orzechowe", w prawie żadnym nie ma orzechów.

    Jak jesteś taka precyzyjna, to ciekaw jestem, co byś zrobiła znajdując w jagodziance nadzienie z pomidorów
  • z_lasu 29.08.18, 09:42
    > Jak jesteś taka precyzyjna, to ciekaw jestem, co byś zrobiła znajdując w jagodziance
    > nadzienie z pomidorów

    To chyba nie do mnie, bo to nie ja się powoływałam na definicje botaniczne.

    > Ma brązowawe, chrupiące, twarde kawałki nasion jakiejś rośliny? No to ma orzechy.

    ??? Czyli wg ciebie wszystkie brązowawe twarde nasiona to orzechy??? Czyli jednak nawet z grubsza nie łapiesz do czego służy język ergo dalsza dyskusja z tobą w żadnym języku nie ma sensu.
  • 45rtg 29.08.18, 10:19
    z_lasu napisała:

    > > Jak jesteś taka precyzyjna, to ciekaw jestem, co byś zrobiła znajdując w
    > jagodziance
    > > nadzienie z pomidorów
    >
    > To chyba nie do mnie, bo to nie ja się powoływałam na definicje botaniczne.

    To na co się powołujesz?

    > > Ma brązowawe, chrupiące, twarde kawałki nasion jakiejś rośliny? No to ma
    > orzechy.
    >
    > ??? Czyli wg ciebie wszystkie brązowawe twarde nasiona to orzechy??? Czyli jedn
    > ak nawet z grubsza nie łapiesz do czego służy język ergo dalsza dyskusja z tobą
    > w żadnym języku nie ma sensu.

    Język zmienia się zależnie od zastosowania. Jak będę gadał z biologiem, to mi zrobi różnicę, czy nazywamy orzechem owoc biologicznie będący faktycznie orzechem, czy, o zgrozo, jakimś strączkiem. Ale tu jest mowa o kuchni i czepianie się, że coś wyglądającego jak orzech laskowy nie jest orzechem to zwyczajna, lansująca się upierdliwość.
    Sądząc z tego, jak się zapieniłaś w kompletnie siedemnastorzędnej ważności spokojnej rozmowie na pierdołowaty temat, to masz jakąś głęboką potrzebę pokazania choćby w sprawie tych nieorzechów, że cokolwiek wiesz lepiej, niż inni i że to istotne. No więc nie.

  • wapaha 29.08.18, 10:04
    z_lasu napisała:

    Ale bez sensu jest wmawiać światu, że to orzechy.

    Ale to nie Amreykanie nazwali roślinę "Orzacha" wink
  • satur9 28.08.18, 20:11
    A dlaczego ty masz ewidentne problemy z biologią na poziomie szkoły podstawowej? Arachidy to roślina strączkowa, taka fasola, żadne "orzechy".
  • wapaha 29.08.18, 09:52
    z_lasu napisała:

    > Ble... Amerykanom udało się wmówić światu, że arachidy to orzechy. Naprawdę nie
    > czujecie, że to ma posmak grochu (bardziej niż orzechów)? Jagielnik - czemu ni
    > e? Ale nie z arachidami.


    To nie Amerykanie stworzyli nazwę "Arachis hypogaea" wink
    W znaczeniu botanicznym pod nazwą orzech występuje i Orzacha podziemna ( orzech ziemny) i orzesznica wyniosła ( brazylijski) i in. wink

    No i w końcu- nazwa ORZECH w botanice " rodzaj suchych owoców zamkniętych (niepękających), jednonasiennych (rzadko dwunasiennych), odpadających od rośliny matecznej w całości. Często dla owoców o niewielkich rozmiarach używa się równoważnej nazwy orzeszek. Mają one twardą, zdrewniałą owocnię, niezrośniętą z nasieniem." I orzechem moga być owoce : leszczyny, jaskrów, gryki, dębu , kasztana, buka ( swoją drogę bardzo lubię orzechy buczyny )
  • z_lasu 29.08.18, 10:09
    > To nie Amerykanie stworzyli nazwę "Arachis hypogaea" wink

    No i? Przecież łacińska nazwa w żaden sposób nie sugeruje, że ma to cokolwiek wspólnego z orzechami. W przeciwieństwie do nazwy angielskiej.

    >I orzechem moga być owoce : leszczyny, jaskrów, gryki, dębu , kasztana, buka

    Dokładnie. I to są dla mnie orzechy, niekoniecznie wszystkie jadalne czy mające zastosowanie kulinarne. I żeby nie było: nie upieram się przy definicjach botanicznych. Chodzi mi tylko o to, że arachidy są tanim erzacem prawdziwych orzechów i tak jak nie można pisać "masło" na utwardzonym oleju palmowym tak powinno być zabronione używanie nazwy "orzechy" w stosunku do arachidów.

  • 45rtg 29.08.18, 10:24
    z_lasu napisała:

    > >I orzechem moga być owoce : leszczyny, jaskrów, gryki, dębu , kasztana, bu
    > ka
    >
    > Dokładnie. I to są dla mnie orzechy, niekoniecznie wszystkie jadalne czy mające
    > zastosowanie kulinarne. I żeby nie było: nie upieram się przy definicjach bota
    > nicznych. Chodzi mi tylko o to, że arachidy są tanim erzacem prawdziwych orzech

    Jak się, kurde, nie upierasz przy definicjach botanicznych, jeżeli cały rant na tym opierasz? A jakbym ja nie lubił laskowych i uważał, że tylko włoskie są smaczne, to miałoby to sens, jakbym żądał nienazywania laskowych orzechami, bo to tylko erzac prawdziwych orzechów?

  • wapaha 29.08.18, 10:34
    I to są dla mnie orzechy, niekoniecznie wszystkie jadalne czy mające
    > zastosowanie kulinarne. I żeby nie było: nie upieram się przy definicjach bota
    > nicznych. Chodzi mi tylko o to, że arachidy są tanim erzacem prawdziwych orzech
    > ów i tak jak nie można pisać "masło" na utwardzonym oleju palmowym tak powinno
    > być zabronione używanie nazwy "orzechy" w stosunku do arachidów.

    Ale wiesz - napisałaś DLA MNIE . I cała reszta też dotyczy tylko Twojego subiektywnego poglądu dotyczącego nazewnictwa. Jest ogólnie przyjęte, że roślina ta nazywana jest orzechem. Tak samo jak pomidor jest warzywem, mimo że można wykłócać się, że to owoc.
    Możesz się skichać - sorry wink - ale idąc do sklepu i prosząc o te wytwory strączkowe rosnące w ziemii - nie uzyskasz raczej przychylności. Tak samo jak na targu spojrzą na ciebie jak na wariatkę, gdy poprosisz o kilogram owoców pomidora wink. Czy ananas to owoc skoro nie rośnie na drzewie ale wyrasta z łodygi, z ziemi wink- łamiąc nasze wyobrażenia o "wiszących" owocach ? wink

    Możesz sie z tym nie zgadzać, ale póki co takie nazwy funkcjonuja i mają się dobrze. No i- co też ważne - fistaszki o ktorych piszesz tak pogardliwie, mają sporo właściwości odżywczych, w niektórych częściach na korzyść nad innymi orzechami ( np. więcej białka niż laskowe i włoskie , podobne wartości kwasów tłuszczowych witamin i minerałów
    >
  • z_lasu 29.08.18, 10:43
    Nie wyrażam się pogardliwie, tylko domagam się prawidłowego nazewnictwa. Jak zaczniemy na wszystko mówić "pomidor" to się nie dogadamy. Najwyraźniej nie tylko ja dostrzegam ten problem skoro wiele nazw jest handlowo "zastrzeżonych" w tym sensie, że nie wolno ich używać do określenia dowolnego produktu tylko dlatego, że jest podobny (patrz masło, mleko). W sklepie bez problemu mogę poprosić o fistaszki lub arachidy i na pewno zostanę zrozumiana. Natomiast opisywanie słodyczy jako "z orzechami" gdy w składzie nie ma nawet pół grama orzechów jest wprowadzaniem konsumenta w błąd.

    > mają sporo właściwości odżywczych, w niektórych częściach na korzyść nad innymi
    > orzechami

    No i super. Ale nadal nie są orzechami.
  • wapaha 29.08.18, 10:47
    Owszem, wyrażasz się pogardliwie. Tutaj :

    "Ble... Amerykanom udało się wmówić światu, że arachidy to orzechy. Naprawdę nie czujecie, że to ma posmak grochu (bardziej niż orzechów)?"

    "Chodzi mi tylko o to, że arachidy są tanim erzacem prawdziwych orzechów i"

    Poza tym "tylko domagam się prawidłowego nazewnictwa."
    Ale przepraszam- od kogo się domagasz, bo się już zgubiłam ?wink Cały świat nazywa je orzechami ziemnymi, ze wzgllędu na swoją budowę botaniczną spełniają miano orzecha- a ty postulujesz, żeby zmienić ich nazwę bo . ? Bo wg ciebie orzech to coś całkiem innego i by zasłużył na swoje miano musi rosnąć na drzewie ?



  • agnieszka_kak 27.08.18, 18:27
    To ciasto ma milion kalorii, nie widze zadnej wyzszosci nad zwyklym sernikiem.
  • z_lasu 27.08.18, 18:32
    big_grin Bo wszak może istnieć tylko jedna hierarchia jeśli chodzi o jedzenie. Ideałem pożywienia w tej hierarchii jest woda.
  • danaide 27.08.18, 19:02
    To już nie 300 litrów octu?
  • z_lasu 27.08.18, 19:06
    big_grin
  • agnieszka_kak 27.08.18, 20:50
    No cóż, moim zdaniem słodycze nie są zdrowe. Żadne. A do jedzenia jegielnika skłoniłoby mnie tylko, gdyby nie tuczyl tak jak ser z cukrem. Ten zalinkowany tuczy jeszcze bardziej.
  • black-cat 27.08.18, 21:15
    Ma więcej błonnika, witamin z grupy b, mikroelementów (kasza jaglana) i jest bardziej syty. Osobiście nie lubię karmelu i oleju kokosowego więc ten przepis do mnie nie przemawia, ale jest kilka fajnych przepisów na jagielniki (moje ulubione to truskawkowe, jagodowe albo czekoladowe).
  • z_lasu 27.08.18, 21:22
    Ale to dla agnieszki_kak nie ma żadnego znaczenia. Zdrowe/niezdrowe, smaczne/niesmaczne - nieważne. Kalorie to jedyne kryterium.
  • grrru 27.08.18, 21:51
    To już prościej w ogóle nie jeść.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • jolie 28.08.18, 17:43
    A co jest złego w kryterium kalorii? Przyznam, że kiedyś, zachęcona zachwytami na ematce, zaczęłam przeglądać przepisy na pyszny jagielnik, chciałam go upiec. Jak zobaczyłam kaloryczność, od razu zrezygnowałam. I również wolę klasyczny sernik.
  • memphis90 28.08.18, 09:34
    Wybacz, ale muszę, bo się uduszę. To jak ubieranie butów czy kucie uszu- po kolejnym wpisie staje się nie do zniesienia.

    SYTY- moze być człowiek, który się objadl jagielnika. Jagielnik może być co najwyżej SYCĄCY.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • black-cat 28.08.18, 11:31
    Kajam się i nie wierzę, że to napisałam. Oczywiście, że sycący.
  • z_lasu 28.08.18, 12:12
    Ale "syty" w znaczeniu "sycący" jest poprawne:

    SJP PWN
    Doroszewski

    Dla mnie też "syty" to ten, co się najadł, ale wygląda na to, że nie mamy racji smile
  • memphis90 28.08.18, 15:50
    Czekaj, szukam szczęki... Mój świat się zawalił właśnie...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • lily_evans11 27.08.18, 18:33
    Fuuuj, czy naprawdę nie można już zrobić sernika z uczciwego sera, tylko z kaszy?

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • ykke 27.08.18, 21:23
    lily_evans11 napisała:

    > Fuuuj, czy naprawdę nie można już zrobić sernika z uczciwego sera, tylko z kasz
    > y?
    >
    Jeśli kogoś los zwierząt obchodzi wymyśla "sernik bez nabiału". Proste.




    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • lily_evans11 27.08.18, 21:36
    Nie jem nabiału od lat. Obywam się bez sernika i pseudosernika z kaszy.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • fragile_f 27.08.18, 21:43
    A inni mają czasami ochotę na zjedzenie ciasta z delikatną, lekko kwaśną masą i np. owocami, które przypomina im sernik. Tak samo jak ludzie lubią czasami zjesc wege-kiełbaskę czy burgera imitującego mieso, typu Beyond Meat. Ba, nawet miesozercy je jedzą.

    To naprawdę taki straszny problem dla Ciebie?

    --
    Fragile
  • lily_evans11 27.08.18, 21:51
    Wierzę, że jedzą, ale smaczne to to wszystko nie jest...

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • fragile_f 27.08.18, 21:57
    TOBIE nie smakuje. W ogóle kategoryczne mówienie, że coś "jest smaczne" jest dosyc zabawne w kontekscie tego, ze kazdy ma własny gust kulinarny. Ja np. uwielbiam połączenie słone-słodkie (np. słodka kukurydza w słonym ramenie), są ludzie którzy nie sa w stanie czegos takiego przełknąć.

    --
    Fragile
  • black-cat 27.08.18, 22:00
    Pojęcie „smacznego” to sprawa dość subiektywna. Dla mnie paskudztwem jest mięso wszelakie. Śmierdzi mi okrutnie.
  • katja.katja 27.08.18, 22:03
    Widać ktoś Ci sprzedał nieświeże lub później nie umiałaś dobrze je przyrządzić.
  • black-cat 27.08.18, 22:08
    Nie przyrządzam mięsa. Śmierdzi mi każde, dlatego go nie jadam.
  • vodyanoi 28.08.18, 07:13
    Kazde mięso smierdzi
  • madami 28.08.18, 15:46
    Dla mnie mleko cuchnie, od dzieciństwa nie była w stanie tego przełknąć
  • wapaha 28.08.18, 18:41
    Lily, jem różne rzeczy wink
    Jestem zdecydowanie mięsożerna -drobiowo zwłaszcza, nie gardzę i kiełbasą i wieprzowym karczkiem. Bardzo lubię jeść - sprawia mi ogromną przyjemność przygotowywanie potraw i ich jedzenie
    Jem burgery jaglane, kotlety sojowe,pasztet z soczewicy, chipsy jarmużowe, ciasta z kaszy manny/jaglanej/fasoli, przegryzki z pieczonej ciecierzycy - i tez mi smakują wink
  • grrru 27.08.18, 21:51
    A inni nie. W czym problem?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • astrum-on-line 28.08.18, 13:00
    Ale mleko można pozyskiwać od krów nie zabijajać ich. Tak, wiem, mleko jest przeznaczone dla cielaczka, nie dla nas. Ale proso też wyprodukowało nasionka, żeby się rozsiać, a nie żebyśmy je zjedli. Więc jak zaczniemy z etyką na poważnie, to dochodzimy szybko do absurdów.
  • joa66 28.08.18, 13:07
    Tak, to absurd. Porównywnie cierpienia prosa do cierpienie zwierzęcia.
  • 1matka-polka 28.08.18, 13:16
    Przy uprawie roślin też giną zwierzęta, owady, gryzonie, ptaki...

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • 1matka-polka 28.08.18, 13:16
    Przy uprawie roślin też giną zwierzęta, owady, gryzonie, ptaki...

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • fragile_f 28.08.18, 17:50
    Wpisz sobie w google cow factory i daj znać, czy nadal masz ochotę na mleko - dodam, że krowy to urocze, delikatne i wrażliwe zwierzęta - chciałabyś, żeby np. Twój kot albo pies tak żył? A zabija się cielaka, krowę dopiero po paru latach.

    --
    Fragile
  • lily_evans11 28.08.18, 17:57
    Elo gospodarstwa, Elo twarożek... Naprawdę wszędzie mamy tylko przemysłowy nabiał?

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • fragile_f 28.08.18, 18:13
    Myślisz, że to co sprzedają w sklepach na L czy B pochodzi z fermy, gdzie krówki baraszkują na trawie i wygrzewają się na słońcu? Ja wiem, że w reklamach łaciatego krowa leży na futonie i jest karmiona ręcznie, ale to khm... reklama?

    --
    Fragile
  • katja.katja 28.08.18, 18:14
    A z czego są Twoje buty?
  • lily_evans11 28.08.18, 20:35
    Nie kupuję w ogóle w sklepach na L i B, w każdym razie nie jedzenie, bo jest przeważnie podłej jakości. Jakbym brała się za sernik, to bym robiła z dobrych składników, a nie z twarozku pilos tongue_out.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • wapaha 28.08.18, 20:43
    Możesz jakoś sprecyzować "podłej jakości "
    Przynajmniej 1xw tygodniu robię tam zakupy i zafrapowały mnie te słowa..
  • kota_marcowa 28.08.18, 20:52
    Też jestem ciekawa.
  • fragile_f 28.08.18, 20:59
    Brawo Ty!

    Ale wiesz, ze wiekszosc polaków chce miec tanio?

    Swoją drogą - kiedys widzialam statytyki z ktorych wynikalo, że zeby produkowac mieso i mleko na aktualnym poziomie (mowie o konsumpcji w USA), ale w dobrych warunkach (krowy jedzace trawę, wybiegi, bez antybiotyków i hormonów etc), to fermy musiałyby zajac calutkie USA, z górami, pustyniami i miastami włącznie. Po prostu tak się nie da.

    --
    Fragile
  • katja.katja 28.08.18, 21:10
    Amerykanie to najbardziej otyły naród świata, przejadają się nie tylko mięsem i to jest niedobre. Umiarkowane spożywanie mięsa nie jest złe.
  • black-cat 28.08.18, 21:18
    katja.katja napisała:

    > Umiarkowane spożywanie mięsa nie jest złe.

    Czy ktoś napisał, że jest?
  • kropkacom 27.08.18, 18:35
    Wygląda pysznie.

    --
    "But I Wont Complain No I Wont Complain
    Though my good days are far gone
    They will surely come back one morn So I Wont Complain, no, no"
  • naggina 27.08.18, 18:47
    Nie jadłam tego ale ogólnie jagielnik jest bardzo dobry podobnie jak uwielbiam budyn jaglany.
    Ot dla odmiany od sera i mleka 😑
    Ematka zwariowala z jakimś dziwnym hejtem i paskudnymi trollami w typie gazeciarza 😣


    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • kropkacom 27.08.18, 18:57
    Im się jagielnik kojarzy z tylko z wegetarianami i hipsterami big_grin

    --
    "But I Wont Complain No I Wont Complain
    Though my good days are far gone
    They will surely come back one morn So I Wont Complain, no, no"
  • fragile_f 27.08.18, 19:06
    Dokładnie. Kiedyś jadłam jagielnik na kruchym spodzie, posypany owocami - smakował po prostu jak ciasto z gęstym budyniem, tylko że sycącym i zdrowym.

    Komuś nie pasuje? Niech nie je. Ja tu nie wrzucam (drwiąc z ludzi, ktorzy takie polaczenie lubią) przepisów na sernik z 8 jajkami i kilogramem cukru + na spodzie ze smalcem, mimo że mnie brzydzi sama myśl o nim.

    --
    Fragile
  • memphis90 27.08.18, 19:49
    A co jest niezdrowego w budyniu z mleka i żółtka?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • katja.katja 27.08.18, 19:54
    Jak to co? big_grin Mleko zawiera zabójczą laktozę, a żółtko to przyszły kurczaczek zabity nim zdążył obejrzeć świat przez skorupkę.
  • fragile_f 27.08.18, 21:03
    Nie mówię, że zwykły budyń jest niezdrowy, tylko że taki z kaszy jaglanej ma bardzo dużo błonnika, białka, witamin (b-6 chociażby) i mikroelementów (magnez, żelazo). Zwłaszcza, że naprawde nie spotkałam w życiu osoby, która robiłaby budyń od zera, myślę że większość ludzi kupuje taki w proszku (więc w składzie masz mąkę ziemniaczaną, mleko i cukier).

    --
    Fragile
  • katja.katja 27.08.18, 21:14
    Nadmiar błonnika w diecie jest niewskazany. Przyczynia się do jelita wrażliwego i chorób wszelakich, sprzyja niedożywieniu bo wymiata wszystko, łącznie ze składnikami odżywczymi.
  • black-cat 27.08.18, 21:21
    Tak sobie tłumacz. Już wisdomo skąd u Ciebie wzdęcia, gazy i zaparcia.
  • kiwaczek69 28.08.18, 21:22
    Zwłaszcza, że naprawde nie spotkałam w życiu osoby, która robiłaby budyń od zera, myślę że większość ludzi kupuje taki w proszku (więc w składzie masz mąkę ziemniaczaną, mleko i cukier).

    --


    Odkąd Saszanasza podała tu przepis na budyń domowy idealny, proszek budyniowy przestał dla mnie istnieć. W ogóle nie ma porównania
  • astrum-on-line 28.08.18, 13:03
    Ja też nie rozumiem tego hejtu. Kasza jaglana jest pyszna i nadaje się do wielu różnych potraw. Ciasto marchewkowe jest świetne, cukinione czekoladowe też.
  • nenia1 27.08.18, 18:55
    Z wegańskich rzeczy jadła ostatnio ser z orzechów nerkowca i był przepyszny, bardzo delikatny w smaku, tylko cena porażała.

    Ale to mi wygląda na jakiś słodki ulep, syrop z agawy, syrop klonowy, daktyle, o rany okropnie słodkie, a na górze orzeszki z toną soli. Chyba podziękuję, to już wolę kruszonkę ze śliwkami.
  • morgen_stern 27.08.18, 19:09
    Właśnie wczoraj zrobiłam kruchy placek ze śliwkami smile PRZEpyszny hehehe

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • pade 27.08.18, 19:29
    Podziel się PRZEpisemsmile

    --
    "Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać. Bez egoizmu, ale bardzo starannie, dbać o siebie i swoje własne uczucia. Poświęcać się temu co sprawia przyjemność." W.Osiatyński
  • morgen_stern 27.08.18, 22:05
    www.kwestiasmaku.com/blog-kulinarny/kruchy-placek-ze-sliwkami


    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • pade 28.08.18, 06:59
    Dziękismile

    --
    "Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać. Bez egoizmu, ale bardzo starannie, dbać o siebie i swoje własne uczucia. Poświęcać się temu co sprawia przyjemność." W.Osiatyński
  • biala_ladecka 28.08.18, 20:18
    Bingo! Od tygodnia sie zastanawialam gdzie by tu uplynnic zalegajaca mi po szafkach make ziemniaczana.

    --
    I'm a fountain of blood
    In the shape of a girl
  • wapaha 28.08.18, 18:35
    Morgen, dzięki tobie zakupiłam śliwki
    Dasz sprawdzony przepis ?
    wink
  • black_magic_women 29.08.18, 13:38
    nenia1 napisała:

    > Z wegańskich rzeczy jadła ostatnio ser z orzechów nerkowca i był przepyszny, ba
    > rdzo delikatny w smaku, tylko cena porażała.
    >
    >

    A ja jadłam nernik, czy jakoś tak. Też bardzo drogi, ale smaczny.
  • norra.a 27.08.18, 18:57
    Kiedyś zrobiłam ciasteczka z kaszy jaglanej, mąż stwierdził, że bardzo dobre, ale z gulaszem by były jeszcze lepsze wink
  • gryfna-frelka 27.08.18, 21:09
    big_grin
  • escott 27.08.18, 18:58
    Wielu osobom po zapoznaniu się z tym, jak działa przemysl mleczarski troszeczkę spada ochota na nabiał, ale na ematce twarda walka z pomysłem wyrobu słodyczy nie kosztem cierpienia zwierząt, no po prostu najgorsze co może być dla prawdziwej ematki to jeść sernik z kaszy po to, żeby nie finansować czegoś obrzydliwego.

    --
    Sherlockiana - blog o SH

    Forum Sherlock Holmes
  • majenkir 27.08.18, 19:12
    escott napisała:
    > Wielu osobom po zapoznaniu się z tym, jak działa przemysl mleczarski troszeczkę
    > spada ochota na nabiał,


    Amen! Co nie znaczy oczywiscie, ze ten zalinkowany "sernik" jest smaczny wink.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • fragile_f 27.08.18, 19:20
    I dlatego należy drwić? Skąd wiesz, że ten jagielnik nie będzie Ci smakował? wink

    Swoją drogą, to podobno to czy coś smakuje, zależy m.in. od flory bakteryjnej jelit. W skrócie: jeśli jemy duzo smieciowego jedzenia, to mamy w swoim przewodzie pokarmowym bakterie ktore sie nim zywią, więc "chcą" więcej tego samego. Dlatego czesto osoba, która np. nie je w ogole warzyw jest w stanie zwymiotowac z obrzydzenia po zjedzeniu np. sałatki. Jesli ktos je duzo kasz, nieprzetworzonego jedzenia, orzechow - to taki jagielnik będzie bardzo smakował (bo jego flora bakteryjna "lubi" takie jedzenie), za to tradycyjny sernik z jajkami spowoduje podróz do Rygi wink

    A tutaj źródło:

    www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4270213/

    Sprawa jest świeża, więc nie do końca zbadany jest jeszcze mechanizm, ale generalnie ma to ręce i nogi.

    --
    Fragile
  • mysiulek08 27.08.18, 19:26
    To do mnie? nie drwie, tylko tyle razy przewinal sie temat przepysznego jagielnika, wiec jak zobaczylam temat na glownej to podrzucilam linka.

    Odrobine luzu proponuje.
  • fragile_f 27.08.18, 19:36
    I wrzuciłaś na forum absolutnie nie po to, żeby się wspólnie ponaśmiewać? wink)

    Przepisów na jagielniki jest w necie cała masa, ten akurat jest kiepski tak btw

    --
    Fragile
  • mysiulek08 27.08.18, 19:39
    z sernika z kaszy i owszem ale nie z dolegliwosci kogokolwiek, no ale to jest forum ematka i ze wszystkiego da sie zrobic burze
  • memphis90 27.08.18, 19:53
    Cóż, wnioski są dość daleko idące jak na przytoczone wyniki badań...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • tak_to_nowy_nick 27.08.18, 19:24
    > najgorsze co może być dla prawdziwej ematki to jeść sernik z kaszy

    Może dlatego, że - jak sama nazwa wskazuje - sernik robi się z sera tongue_out
    Żryjcie se swoje przepyszne "kaszniki" hehe, ale po co próbować (same siebie?) okłamywać tongue_out
  • katja.katja 27.08.18, 19:54
    Niech jedzą na zdrowie bo nikt inny im tego świństwa nie zeżre big_grin
  • kota_marcowa 27.08.18, 20:53
    Kasznik big_grin
    Brzmi prawie jak "kaszak".
  • katja.katja 27.08.18, 21:12
    Albo ptasznik.
  • black_magic_women 29.08.18, 13:40
    kota_marcowa napisała:

    > Kasznik big_grin
    > Brzmi prawie jak "kaszak".

    Dokładnie! A wcześniej któraś forumka pisała o "cierpieniach prosa" i pomyślałam od razu o prosakach wink
  • katja.katja 29.08.18, 13:53
    Może pomyliło Ci się z cierpieniem młodego jarmużu?

    --
    Moderacja na E-mamie: Post o tym by poderżnąć gardło umierającemu członkowi mej rodziny wisi dwa tygodnie mimo zgłoszeń, post w którym śmieję się z placka jaglanego został usunięty w ciągu niecałej godziny. Ciasto na tym forum ma większą godność niż człowiek.
  • morgen_stern 27.08.18, 22:06
    Żryjcie? To forum rzeczywiście upada coraz niżej.

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • fredzia098 27.08.18, 20:46
    A co złego jest w przemyśle mleczarskim ?
  • fragile_f 27.08.18, 21:06
    W skrócie: krowy są trzymane w skandalicznych warunkach a mleko mają tylko wtedy, kiedy jest cielak. Cielaka wsadza się do klatki i po paru tygodniach zabija. Do tego dochodzi bardzo ciężki koszt ekologiczny: krowy produkują niewyobrażalne ilości metanu, który jest gazem cieplarnianym o wiele gorszym niz CO2 i zużywają gigantyczne ilości wody.

    --
    Fragile
  • katja.katja 27.08.18, 21:12
    To skąd mamy brać wapń i żelazo (wołowina)?
  • kota_marcowa 27.08.18, 21:15
    Wzruszyłam się sad
    Btw. dzisiaj na obiad mieliśmy steki, płakałam jak jadłamsad
  • katja.katja 27.08.18, 21:46
    A ja sznycelki z mielonego wołowego, mniam, mniam.
  • morgen_stern 27.08.18, 22:09
    Serio myślisz, że to nadal jest zabawne? Żarty na poziomie gimbazy z memów tak sprzed 10 lat. Hyhyhy te wasze wege śmieci hyhyhy żryjcie trawę nie ma to jak mięso i koniecznie STEKI.

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • black-cat 27.08.18, 22:15
    A to podobno weganie są agresywni...
  • morgen_stern 27.08.18, 22:23
    Chyba w bajkach. Nikt nie jest tak agresywny jak mięsożerca, który z jakiegoś nieznanego mi do dziś powodu MUSI koniecznie udowodnić, że jego steki (koniecznie steki) są takie pyszniutkie, a wege "żrą trawę" i same g...a i w ogóle to dlaczego nie jesz mięsa? Zadawane oczywiście zaczepnym tonem w nadziei na kłótnię i - rzecz jasna - pognębienie wegetarianina.

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • katja.katja 27.08.18, 22:32
    Jeszcze nie słyszałam by w knajpie wegetariańskiej jakikolwiek mięsożerca awanturował się o brak kotleta. W drugą stronę było trochę rozrób.
  • kota_marcowa 27.08.18, 22:45
    A co złego jest w stekach? Lubię steki. Wczoraj jadłam schabowego, najbardziej lubię schabowe.
    Zwykle to wegetarianie agresywnie nawracają mięsożerców, na dodatek obrzydzając im posiłek.
    Ostatni wątek - pytanie o przepis na potrawę mięsną, luźno dodane, że dla gości.
    Oczywiście musiała pojawić się odpowiedź jakże na temat, typu czy im trąba urośnie jak zjedzą niemięsną.
    Plus awantury trawożerców, że nikt im jagielnika na wigilię nie robi albo w knjapie nie mającej nic wspólnego z wege nie ma trawożarcia.
    Przypadkowo akurat dzisiaj miałam steka, w nosie mam czy ta krowa płakała jak ją ubijali.
  • katja.katja 27.08.18, 22:53
    Ja pamiętam jak któraś emigrantka trafiła na dziwaka - niestety gościa na wigilię, który nie tylko nie jadł mięsa i jajek, ale i grzybów, a połowa forum kombinowała co by tu wymyślić by dziwak raczył coś wziąć do ust.
    Nie pamiętam wątków wegetarianina: "Pomóżcie, na kolację będzie osoba kochająca mięso, podajcie dobry przepis", raczej uważa się, że mięsożerca powinien w gościach u wegetarianina potulnie jeść te wszystkie "pyszne" odmiany ich trawy.
  • grrru 28.08.18, 22:31
    Jak ktoś jada TYLKO mięso to proponuję zaserwować mięsnego jeża.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • fragile_f 27.08.18, 23:15
    "trawożerców"

    Uderz w stoł, a nożyce się odezwą... a prawda jest taka, że powinnaś być wdzięczną niejedzącym mięso, bo to m.in. dzieki nim istnieje jakaś szansa, że Twoje wnuki zobaczą jak wygląda drzewo albo ryba w oceanie.

    --
    Fragile
  • katja.katja 27.08.18, 23:26
    Gdyby nie jedzenie mięsa nadal siedzielibyśmy w buszu i co najwyżej wynaleźli koło.
    To mięso sprawiło, że mamy taki mózg jaki mamy. Co prawda niektórzy ten mózg używają do zgubnych celów takich jak wegetarianizm, ale na to już nic się nie poradzi.
  • ania2806 28.08.18, 07:54
    Dzięki kaloryczności mięsa mózg mógł się rozwinąć. Tę kaloryczność od dawna można pozyskać w inny sposób - mniej okrutny dla planety i zdrowszy dla naszego ciała. Tak żyją np miliony hindusow, członków kultury znacznie starszej i bogatszej pod względem rozwoju duchowego od naszej nadwislanskiej.

    Skoro mamy teraz świadomość, kodeks zasad moralnych i wybór - dlaczego mamy dalej jeść mięso kosztem zwierząt i planety? Dlaczego porównujesz nasze wybory z wyborem człowieka pierwotnego? Nim kierował tylko instynkt przetrwania. I mniej rozwinięty mózg niż nasz.
    Poza tym kiedyś pozyskiwanie żywności przez człowieka było zbilansowane. Na początku człowiek pierwotny żywił się padlina, resztkami po innych zwierzętach (tym, czego większy drapieżniki nie zjadł). Jedzone mięso pochodziło od zdrowych zwierząt, które rosły i żyły w sposób naturalny i godny. Jedzenie mięsa obecnie to pozbawienie zwierząt wszystkiego - takie zwierzę traktowane jest wyłącznie instrumentalnie. Nie ma szans na godne życie, ba - nie ma żadnego życia. Człowiek traktuje zwierzęta hodowane masowo przeokrutnie. Ty naprawdę wierzysz że twoja wola steka jest ważniejsza od zycia zwierząt? Że zwierzęta mogą być masowo zabijanie a przed śmiercią traktowane okrutnie? Że zwierzęta nie mają żadnych praw, żadnych emocji? Że jedynym celem ich życia jest zostanie stekiem na naszym talerzu? Pomyślałaś kiedyś że ten krwawy stek to czująca krowa, taki sam ssak jak ty? Że ty jesz mięso kosztem życia innej istoty? Pomyślałaś że można jeść mięso symbolicznie/mniej? Za zamiast nasmiewac się z wegan I wegetarian trzeba zmienić swoje nawyki żywieniowe? Przeciwstawić się znęcaniu nad zwierzętami w produkcji masowej?

    Zgubnych celów? Dzięki świadomości wegetarian i wegan ta planeta ma szansę przeżyć. Jeżeli każdy (a liczba ludzi na świecie rośnie w zastraszającym tempie) będzie konsumowal produkty zwierzęce na poziomie ludzi z Europy i Ameryki PN to długo ta planeta nie pociągnie. Zwłaszcza jak się doda do tego konsumpcję wszystkich innych dóbr (prócz jedzenia).

    Ja bym tak nie zakładała swojej wyższości intelektualnej i nie śmiała się z wegan i wegetarian jak ty. Podejrzewam (a graniczy to z pewnością) że ich świadomość i iloraz inteligencji jest wyższy od przeciętnego zjadacza mięsa. Nie są to ludzie głupi, ich wybór to efekt długich przemyśleń. Szansa jest duża, że to ty podejmujesz niewłaściwy wybór, a nie ci wysmiewani przez ciebie weganie i wegetarianie. Zastanów się nad tym.

    katja.katja napisała:

    > Gdyby nie jedzenie mięsa nadal siedzielibyśmy w buszu i co najwyżej wynaleźli k
    > oło.
    > To mięso sprawiło, że mamy taki mózg jaki mamy. Co prawda niektórzy ten mózg uż
    > ywają do zgubnych celów takich jak wegetarianizm, ale na to już nic się nie por
    > adzi.
  • bywalec.hoteli 28.08.18, 08:18
    boje się pomyśleć ile ten pyszny jagielnik kosztuje w hipsterskiej knajpie smile
  • katja.katja 28.08.18, 08:54
    Czy wiesz, że średnia długość życia wspomnianych przez Ciebie hindusów jest średnio o 10 lat niższa niż Polaków oraz innych krajów rozwiniętych (tu widełki mogą się nieco wahać o 2-3 lata dodatkowe)?

    www.worldlifeexpectancy.com/pl/india-life-expectancy
  • ania2806 28.08.18, 09:12
    To nie efekt diety jarskiej a biedy, niskiej higieny i chorób z tą biedą związanych. To że żyją krócej nie wynika z tego, że nie jedzą mięsa. Bieda może się też wiązać z niedozywieniem - ale jest to związane z ogólnym brakiem kalorii a nie mięsa. Niebiedni hindusi dozywaja starości bez jedzenia mięsa. Tak długo jak dieta roślinna jest zbilansowana i dostarcza wystarczająco kalorii, nie wpływa ona negatywnie na długość życia - a wręcz przeciwnie.

    Wegetarianie i weganie z Europy Zachodniej i Ameryki Północnej żyją dłużej niż ci, którzy mięso regularnie jedzą (zwłaszcza mięso przetworzone np w postaci wędlin). Regularne jedzenie mięsa związane jest z wieloma chorobami cywilizacyjnym. Jest wiele badań udowiadniajaych związek pomiędzy jedzeniem mięsa (zwłaszcza masowo wyprodukowanego, pełnego hormonów i innych zanieczyszczeń) a chorobami. Jeżeli już chcesz przekonywać że jedzenie mięsa wydłuża życie😊.

    katja.katja napisała:

    > Czy wiesz, że średnia długość życia wspomnianych przez Ciebie hindusów jest śre
    > dnio o 10 lat niższa niż Polaków oraz innych krajów rozwiniętych (tu widełki mo
    > gą się nieco wahać o 2-3 lata dodatkowe)?
    >
    > www.worldlifeexpectancy.com/pl/india-life-expectancy
  • katja.katja 28.08.18, 09:21
    Bogaci wszędzie (zwykle) dożywają dłuższego życia i nie ma to związku z dietą wegetariańską tylko jak sama pisałaś wink z poziomem higieny, dostępem do dobrej służby zdrowia i dobrego jedzenia. Bogacz też będzie się super zdrowo odżywiał jedząc pyszne, ekologiczne mięso.
  • katja.katja 28.08.18, 09:24
    Tu mity na temat wegetarianizmu, naukowcy nie udowonili, że wegeterianie żyją dłużej, średnia wieku jest podobna:

    kuchnia.wp .pl/mity-na-temat-wegetarianizmu-6054628173718145g/4

    Tak, że jak Cię ciągnie do kotleta lub dobrego mielonego z obawy o krótsze życie to sobie nie żałuj smile
    Prawda Cię wyzwoli.
  • ania2806 28.08.18, 09:56
    To urok internetu, każdy może pisać i publikować. W efekcie każdy może znaleźć poparcie własnych tez i poglądów 😉
    Jest cała masa badań i publikacji na temat szkodliwości jedzenia mięsa i dobrego wpływu diety jarskiej

    katja.katja napisała:

    > Tu mity na temat wegetarianizmu, naukowcy nie udowonili, że wegeterianie żyją d
    > łużej, średnia wieku jest podobna:
    >
    > kuchnia.wp .pl/mity-na-temat-wegetarianizmu-6054628173718145g/4
    >
    > Tak, że jak Cię ciągnie do kotleta lub dobrego mielonego z obawy o krótsze życi
    > e to sobie nie żałuj smile
    > Prawda Cię wyzwoli.
  • katja.katja 28.08.18, 09:58
    Nie ma jednak jednoznacznych badań naukowych, że wegetarianie żyją dłużej.
    Jeśli są takie badania proszę o stosowny link, ale ze stron innych niz typu "Nasza Planeta Ziemia".
  • 1matka-polka 28.08.18, 10:00
    No właśnie, taka ania2806 może pociskać kity podpierając się dramatycznymi nagłówkami i fałszywą interpretacja amerykańskich badań:
    www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1638381,1,who-ostrzega-czerwone-mieso-powoduje-raka-a-soja-nie.read
    "Znamienne, że autorzy alarmistycznych i dramatycznych nagłówków w internecie oraz prasie, powołując się na raport WHO, nie doczytali komunikatu w całości do końca. Trzeba przyznać, że służby prasowe Światowej Organizacji Zdrowia działają w myśl dobrej szkoły PR i na początku informacji wybiły przykuwające uwagę hasło „czerwone mięso przyczynia się do raka”, a dopiero kilka akapitów niżej można się dowiedzieć – od tych samych ekspertów Międzynarodowej Agencji ds. Badań Raka – że „ryzyko nie jest wielkie i większość ludzi nie powinna się o nic martwić”.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 1matka-polka 28.08.18, 10:05
    Poza tym, czy ktoś robił badania na rakotwórczość soi albo kukurydzy??? A jeśli nie to dlaczego?
    I tak, niestety, dzięki temu, że internet trafił pod strzechy, to mamy ogromne grupy antyszczepionkowców, płaskoziemców i wegan święcie przekonanych o tym, ze mięso powoduje raka...

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 1matka-polka 28.08.18, 10:25
    A to dobre... Wpisałam w google "soja cancer" i wyskoczyły mi tylko strony po francusku, gdzie normalnie wszystko jest po angielsku. A pierwszy link to organizacja, która ostrzega, że "Spożycie soi zwiększa ryzyko raka piersi". LOL
    www.google.com/search?client=firefox-b&ei=FAaFW5vWI8GNsgGUn7GQDw&q=soja+cancer&oq=soja+cancer&gs_l=psy-ab.3..35i39k1j0i19k1l2j0i30i19k1l7.16199.36692.0.37127.4.3.1.0.0.0.635.934.0j2j5-1.3.0....0...1c.1.64.psy-ab..0.4.939...0i7i30k1j0i8i7i30k1j0i8i7i30i19k1j0i5i30i19k1.0.iFjV1scbwhI

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • 1matka-polka 28.08.18, 10:31
    Przetłumaczyłam sobie ten tekst, hehe, jednak nei ma to jak chwytliwy tytuł. Ale ciekawostką wink pozostanie dla mnie, dlaczego nie ma żadnych wyników po angielsku dla takiego zapytania jak "soja cancersmile

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • a23a23 28.08.18, 11:30
    >pozostanie dla mnie, dlaczego nie ma żadnych wyników po angielsku dla takiego zapytania jak "soja cancer smile

    może dlatego, że nie sprawdzilaś najpierw jak jest soja po angielsku?
  • 1matka-polka 28.08.18, 11:34
    Ciekawe, że jak wpisuje cokolwiek innego, to zawsze najpierw sa wyniki po angielsku, dziwny nicku.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • a23a23 28.08.18, 11:41
    >Ciekawe, że jak wpisuje cokolwiek innego, to zawsze najpierw sa wyniki po angielsku, dziwny nicku.

    Jak wpiszesz "mieso cancer" też bedzie wynik po angielsku jako pierwsze big_grin

    Może spróbuj najpierw poprawnie użyć wyszukiwarki, a potem szukaj spisków? smile
  • 1matka-polka 28.08.18, 12:14
    Ale wyjątkowo ciekawy zbieg okoliczności, nie sądzisz dziwny nicku?

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • joa66 28.08.18, 12:21
    Dziwny? To, że google najpierw wyrzuca wyniki w jezyku w jakim zadalo się pytanie?
  • 1matka-polka 28.08.18, 12:23
    Dziwny nicku.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • joa66 28.08.18, 12:24
    A co do meritum? Naprawdę to Ciebie dziwi? smile
  • 1matka-polka 28.08.18, 12:30
    Już nie, nie zauważyłaś?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • joa66 28.08.18, 12:31
    Nie smile
  • satur9 28.08.18, 20:32
    Zapewne już na zawsze pozostanie to dla ciebie "ciekawostką". Ale to dlatego, że pierdyliard lat temu pojawiła się tania Neostrada, internet trafił pod strzechy i dorwał się do niego drób domowy, czyli "wonskie specjalistki" twojego pokroju.
  • ania2806 28.08.18, 09:43
    Ja podałam hindusow jako przykład niezbednosci mięsa do życia. Natomiast ty zaczęłaś porównywać długość życia. Żeby grupy porównywać to muszą to być grupy porywnywalne, a te grupy nie są.

    Ja napisałam że bogaty będzie żył dłużej niż biedny. Nie napisalam że dieta roslinna nie ma wpływu na długość życia, wręcz odwrotnie. Ten bogaty też ma duże szanse na śmierć w efekcie jedzenia wędlin (np rak żołądka) czy mięsa (np. rak jelita grubego), ciut mniejszą bo jego wędliny zawierają mniej świństw.

    95% nie jest bogata i nie je ekologicznego mięsa. I poniesie zdrowotne skutki swoich wyborów.

    Ta planeta nie moze wykarmic miliardów "pysznym" ekologicznym mięsem!! Gdzie ta przestrzeń do wypasania i wybiegu dla tej obecnie pozamykanej trzody i drobiu??? Gdzie ta biologiczna karma dla nich? Więcej przestrzeni do wypasania i wyżywienia to jeszcze mniej produkcji roślinnej dla ludzi - a to odbędzie się kosztem ludzi 3 świata.

    A co z prawem do życia zwierząt!? To nie "pyszne" mięso a mięśnie zabitych istot żywych! Zabitych, bo bogate społeczeństwo zachodu chce jeść mięso 3x dziennie 7 dni w tygodniu. A wszelkie próby zmniejszenia spożycia produktów zwierzęcych (rzeczony jagielnik) zostają wsymiane.

    Dlaczego tak bronisz rozbuchanej konsumpcji mięsa? Nie widzisz co my robimy planecie, zwierzętom i przyszłości własnych dzieci??


    katja.katja napisała:

    > Bogaci wszędzie (zwykle) dożywają dłuższego życia i nie ma to związku z dietą w
    > egetariańską tylko jak sama pisałaś wink z poziomem higieny, dostępem do dobrej
    > służby zdrowia i dobrego jedzenia. Bogacz też będzie się super zdrowo odżywiał
    > jedząc pyszne, ekologiczne mięso.
  • katja.katja 28.08.18, 09:57
    Te istoty żywe też na wolności zabijają i jedzą inne istoty żywe.
    Jedzenie 3 razy dziennie mięsa uważam za taką samą przesadę jak bycie wegetarianinem, ale nie zaglądam innym do talerza chyba, że sami zaczną taki temat.
  • memphis90 28.08.18, 15:54
    Hmm, a nie było badań wskazujących na to, że deficyt kalorii(głodzenie) u myszek przekładal się na wydłużenie ich życia..?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • memphis90 28.08.18, 09:44
    >"Zgubnych celów? Dzięki świadomości >wegetarian i wegan ta planeta ma szansę >przeżyć."
    O planetę nie ma się co martwić. Przetrwała emisję jednego z najbardziej toksycznych gazów (tlen!), przetrwała meteoryty, wybuchy wulkanów, zlodowacenia, przetrwa i działalność Homo sapiens. Ty się lepiej o człowieka martw...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • ania2806 28.08.18, 09:52
    Martwię się. Dlatego staram się zmniejszyć swój ślad ekologiczny.

    Wiem, że planeta da sobie radę bez nas. Wręcz odwrotnie - da sobie radę lepiej bez nas.

    memphis90 napisała:

    > >"Zgubnych celów? Dzięki świadomości >wegetarian i wegan ta planeta ma
    > szansę >przeżyć."
    > O planetę nie ma się co martwić. Przetrwała emisję jednego z najbardziej toksyc
    > znych gazów (tlen!), przetrwała meteoryty, wybuchy wulkanów, zlodowacenia, prz
    > etrwa i działalność Homo sapiens. Ty się lepiej o człowieka martw...
    >
  • wapaha 28.08.18, 20:50
    ania2806 napisała:


    >
    > Skoro mamy teraz świadomość, kodeks zasad moralnych i wybór - dlaczego mamy dal
    > ej jeść mięso kosztem zwierząt i planety? Dlaczego porównujesz nasze wybory z w
    > yborem człowieka pierwotnego? Nim kierował tylko instynkt przetrwania. I mniej
    > rozwinięty mózg niż nasz.
    >


    Bo - uwaga : lubimy ?
    I nie pisz, że to egoistyczne bo...to jest egoistyczne. Jem mięso, jem jaja, pije mleko, spozywam przetwory. Jem rośliny równie chętnie. Bo mogę , bo lubię, bo chcę
  • katja.katja 28.08.18, 20:53
    Smak smakiem, ale organizm potrzebuje żelaza, łatwo przyswajalnego białka, wapnia i witaminy B12, bez tego słabnie.
  • grrru 28.08.18, 22:29
    A ja jem i steki i kaszę jaglaną.
    Serio są takie knajpy, gdzie wszystko jest mięsne?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • z_lasu 29.08.18, 09:44
    Tak. Niektóre z definicji (nastawione na kebaby czy burgery), a niektóre z ograniczoności właścicieli lub kucharzy (pchających części zwierząt do wszystkiego czy to potrzebne czy nie).
  • grrru 29.08.18, 10:15
    W kebabowniach zawsze widziałam jakieś falafele czy hummusy, nawet w naszym osiedlowym, który nie jest restauracją najwyższych lotów.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • z_lasu 29.08.18, 10:17
    Jestem wege od 25 lat. Uwierz, nieraz musimy obtańcować z 5-6 lokali zanim znajdziemy taki, w którym dostanę do jedzenia coś, co można od biedy nazwać obiadem (czyli nie samą surówkę).
  • katja.katja 29.08.18, 10:39
    - Dzień dobry, chcielibyśmy coś zjeść u państwa, ale od razu mówimy, że nie jemy mięsa, jajek, mleka, glutenu i laktozy. Co może nam pani zaoferować?
    -Taksówkę.

    --
    Moderacja na E-mamie: Post o tym by poderżnąć gardło umierającemu członkowi mej rodziny wisi dwa tygodnie mimo zgłoszeń, post w którym śmieję się z placka jaglanego został usunięty w ciągu niecałej godziny. Ciasto na tym forum ma większą godność niż człowiek.
  • araceli 28.08.18, 07:03
    kota_marcowa napisała:
    > Wzruszyłam się sad
    > Btw. dzisiaj na obiad mieliśmy steki, płakałam jak jadłamsad

    To, że masz wrażliwość na poziomie rozwielitki wiemy od dawna.


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • lily_evans11 27.08.18, 21:17
    Od lat praktycznie nie jem krowiego nabiału, żeby dziecku nie było przykro wink. I naprawdę można zrobić mnóstwo tradycyjnych ciast bez mleka...

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • katja.katja 27.08.18, 21:47
    Ale jesz kozi. Czy kozi jest bardziej etyczny?
  • lily_evans11 27.08.18, 21:53
    Ja nie jem żadnego. Kozi to moja córka, dla mnie te kozie produkty to dopiero są nieapetyczne, mają dziwny smak i zapach.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • katja.katja 27.08.18, 21:59
    Kozi serek do smarowania z Turka jest bardzo smaczny i niczym nie śmierdzi.
  • black-cat 27.08.18, 22:03
    Znam takiego, który twierdzi, że kozie sery (turkowy też) śmierdzą „capem” cokolwiek to znaczy. Węch to dość złożona sprawa.
  • katja.katja 27.08.18, 22:05
    Ten "ktoś" podejrzanie śmierdzi mi weganinem wink
  • black-cat 27.08.18, 22:12
    Nie trafiłeś. Ten „ktoś” to mój ojciec, urodzony mięsożerca. Sery owcze dla odmiany śmierdzą mu wełną. Produkty mleczne jada wyłącznie pochodzenia krowiego. Wyczulony węch na jedzenie, którego nie lubimy, to u nas sprawa rodzinna.
  • mysiulek08 27.08.18, 22:17
    Ja tak mam, kazdy produkt z mleka owczego czy koziego (twarogi, sery, kajmaki, lody) przyprawiaja mnie o mdlosci, z kolei produkty z mleka krowiego ograniczam ze wzgledow etycznych, podobnie jak mieso.
  • lily_evans11 28.08.18, 11:03
    Ja nie lubię, kozie produkty mają specyficzny posmak, który mi akurat nie podchodzi.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • mysiulek08 27.08.18, 21:59
    A uprawa roslin jest tak bardzo zrownowazona, ze w ogole, absolutnie nie czyni krzywdy srodowisku.

    Umiar, slowo klucz do wszystkiego.
  • katja.katja 27.08.18, 22:02
    Swoją drogą ciekawe co można by jeść kierując się etyką? Podobno nawet z żywnością Fair Trade też były jakieś przekrętasy.
  • mysiulek08 27.08.18, 22:06
    Przejsc na bretarianizm.
  • morgen_stern 27.08.18, 22:07
    Owszem, uprawa roślin robi o wiele mniej krzywdy środowisku i zwierzętom niż masowe hodowle zwierząt.

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • mysiulek08 27.08.18, 22:13
    Przy uzywanych tonach srodkow chemicznych wszelkiej masci szczegolnie mniej szkodzi. Nie oszukujmy sie, kazda masowac produkcja czy roslin czy zwierzat obojetna dla srodowiska nie jest. Powtarzam raz jeszcze, umiar.
  • morgen_stern 27.08.18, 22:19
    Nie napisałam, że jest obojętna dla środowiska, ale mniej szkodliwa. Nie przekręcaj moich słów. Umiar.

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • fragile_f 27.08.18, 22:24
    A myślisz, że te zwierzęta odżywiają się energią kosmiczną? Na przykładzie soji: 85% światowej produkcji idzie na paszę dla zwierząt i zazwyczaj to są obszary najbardziej agresywnie uprawiane, bo świni można dać coś, co nie przeszłoby przez kontrole jakości przy produkcji jedzenia dla ludzi.

    --
    Fragile
  • araceli 28.08.18, 07:06
    mysiulek08 napisała:
    > A uprawa roslin jest tak bardzo zrownowazona, ze w ogole, absolutnie nie czyni
    > krzywdy srodowisku.

    A zwierzęta hodowlane, które jesz to powietrzem się żywią? big_grin



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • ykke 28.08.18, 07:45
    mysiulek08 napisała:
    >
    > Umiar, slowo klucz do wszystkiego.

    Tylko właśnie tego umiaru ludziom brakuje w spozywaniu mięsa i nabialu. Dlatego mamy taki, a nie inny przemysł mięsny. Fabryki niewyobrazalnego i niepotrzebnego cierpienia.




    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • katja.katja 28.08.18, 09:28
    Z czego masz swoje łapcie na nogach? Albo torebkę do pracy?
  • y_y 27.08.18, 21:07
    zabieranie cieląt od krow. zaraz po urodzeniu.
  • grrru 27.08.18, 20:01
    Lubie kokosowe kulki z kaszy jaglanej, innych ciast nie testowałam, żadna ze mnie ematka smile

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 27.08.18, 20:04
    Kulki z kaszy jaglanej masz dopiero później, ale raczej nie są one kokosowe.
  • grrru 27.08.18, 20:06
    Może ty masz

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 27.08.18, 20:10
    Ja nie jadam jarmużu i innych kaszników, a codziennie towarzyszy mi mięso, gluten i laktoza.
  • grrru 27.08.18, 20:19
    A ja jadam wszystko - kasze, mięso, nabiał, warzywa i owoce. Jak normalny człowiek.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 27.08.18, 20:26
    Normalny człowiek nie je jagielnika. Ani jarmużu czy mleka bez laktozy.
  • grrru 27.08.18, 20:30
    Jarmuż to warzywo tak jak marchewka. Nie jestem ematkowym dziubdziusiem z wybiórczością pokarmową i jem warzywa - różne.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 27.08.18, 21:10
    Jarmuż to zło, symbol rozpuszczonych hipsterów i cyklistów wegan.
  • grrru 27.08.18, 21:47
    Jak ktoś je symbole to ma problem. Ja jem warzywa.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • fragile_f 27.08.18, 21:53
    Nie karm trolla, gazeciarzowi tylko w to graj.

    --
    Fragile
  • katja.katja 27.08.18, 22:00
    Nie decyduj kto jest trollem, a kto nie, dla mnie Ty jesteś trollem.
  • black-cat 27.08.18, 20:31
    To już wiemy skąd się biorą Twoje problemy gastryczne.
  • madami 28.08.18, 15:32
    To warto spróbować inne przepisy, kasza jaglana ma świetną konsystencję do tworzenia deserów: budyń jaglany przypomina nieco kaszkę mannę ale ma od niej więcej wartości odżywczych, warto zrobić np. zamiast ryżu zapiekanego z jabłkami - właśnie kaszę jaglaną, albo szarlotkę na jaglanym spodzie ( można pieczoną albo na zimno), tarty z jaglanymi kremami ( do ugotowanej kaszy na mleku dodać np. rozpuszczoną czekoladę czy owoce - pyszności!)
  • anilka 27.08.18, 20:11
    Moja matka robiła kiedyś ciasto z kaszą manną , na bardzo kruchych spodach, było bardzo dobre.
    Ja chciałam zrobić potem to samo i na skutek jakiegoś otępienia zamiast manny ugotowałam kaszy jaglanej, szkoda mi było wywalić, więc zblendowalam ją i resztę zrobiłam wg przepisu, było naprawdę dobre. Czyli mogę napisać, że jadłam pyszny jagielnik
  • chyba.ze 27.08.18, 20:18
    Co do soli, radzę użyć Kala Namak.
    Prawdziwie przepyszny jagielnik musi pachnieć zbukami big_grin
  • tojamarusia 28.08.18, 07:51
    Wygląda fajnie. Spróbowałabym.

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • kura17 28.08.18, 08:28
    az oczy przecieram porankiem ze zdumienia i nie wierze ... kobiety, ponoc tolerancyjne, wyksztalcone, aspirujace do bycia intelektualna elita ochoczo wysmiewaja sie z ... ciasta ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • araceli 28.08.18, 08:35
    kura17 napisała:
    > i nie wierze ... kobiety

    No już bez przesady, żeby gazeciarz był kobietą big_grin



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • kura17 28.08.18, 08:56
    araceli napisała:

    > No już bez przesady, żeby gazeciarz był kobietą big_grin

    korekta:
    "az oczy przecieram porankiem ze zdumienia i nie wierze ... "kobiety", ponoc tolerancyjne, wyksztalcone, aspirujace do bycia intelektualna elita ochoczo wysmiewaja sie z ... ciasta ...
    "



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • katja.katja 28.08.18, 08:49
    Ciastem to nie jest.
  • ania2806 28.08.18, 08:55
    Bo to nie o ciasto chodzi, a o kwestię inności. To ciasto to wybór inny niż mainstream w Polsce (wybór weganizmu/wegetarianizmu). To wzbudziło tyle emocji.
    Po co jeść zielsko jak jest mięso, po co jeść jagielnik jak jest sernik.

    My w Polsce chcemy żeby każdy był taki sam i mamy problem z szacunkiem do wyborów innych niż nasze własne. Rozumiem, że można nie rozumieć innych wyborów i się im dziwić. Ale często inne wybory zostają wysmiane i pomniejszone. Tak jak rzeczone ciasto.
    W Polsce inność to dziwactwo. A z dziwactwa się śmieje.

    kura17 napisała:

    > az oczy przecieram porankiem ze zdumienia i nie wierze ... kobiety, ponoc toler
    > ancyjne, wyksztalcone, aspirujace do bycia intelektualna elita ochoczo wysmiewa
    > ja sie z ... ciasta ...
    >
    >
  • katja.katja 28.08.18, 09:08
    W Polsce wegetarianin w zwykłej knajpie robi rozróbę, że nic dla niego nie ma, idzie z tym do mediów, taka jego tolerancja i szacunek.
    A na forum obrzydza innym ich mięsne posiłki choć nikt go o zdanie nie pytał.
  • ania2806 28.08.18, 09:22
    Hmmmm. A o ilu wegetarianinach słyszałaś którzy robili rozrobe? 1? 2? W skali paruset tysięcy? W każdej grupie trafi się zapalczywa jednostka 😉.

    Ja o wiele częciej trafiam na wypowiedzi wysmiewajace jedzenie "zielska" niż mięsa. W mojej percepcji miesojedzi reagują agresywniej niż weganie /wegetarianie w kwestiach żywieniowych.

    Oni nie obrzydzaja ci mięsa. Oni starają się otworzyć oczy na problem. Bardzo poważny problem. Ta planeta nie wyżywi wszystkich zachcianek bogatego Zachodu. To się odbywa kosztem klimatu, zwierząt, biedniejszej części świata, przyszłości ludzi i planety etc.

    katja.katja napisała:

    > W Polsce wegetarianin w zwykłej knajpie robi rozróbę, że nic dla niego nie ma,
    > idzie z tym do mediów, taka jego tolerancja i szacunek.
    > A na forum obrzydza innym ich mięsne posiłki choć nikt go o zdanie nie pytał.
  • katja.katja 28.08.18, 09:27
    Co zrobią ci biedni ludzie, którzy obecnie pracują w zakładach mięsnych czy przy wypasie zwierząt hodowlanych gdy kiedyś ktoś zabroniłby tego? Czy wszyscy rzeźnicy, rozbieracze mięsa, sklepikarze sklepów mięsnych, wypasacze krów i owiec znajdą zatrudnienie przy produkcji kotletów sojowych? Serio pytam. Skoro to tak olbrzymi rynek to jak się go usunie (załóżmy, że to możliwe) co zrobią ci ludzie bez pracy?
  • ania2806 28.08.18, 09:49
    To co reszta społeczeństwa robi w efekcie postępującej robotyzacji pracy. Wiele zawodów wyginelo i wiele jeszcze wyginie.
    Nie będziemy jedli mięsa to pojawi się więcej zakładów produkujących żywność roslinna. Pojawia się inne miejsca pracy

    Co zrobią ci "biedni" ludzie? Empatia, tak? To dobrze, empatia jest dobra. A co z tymi biednym zwierzętami??? Może też trochę więcej empatii dla nich?

    katja.katja napisała:

    > Co zrobią ci biedni ludzie, którzy obecnie pracują w zakładach mięsnych czy prz
    > y wypasie zwierząt hodowlanych gdy kiedyś ktoś zabroniłby tego? Czy wszyscy rze
    > źnicy, rozbieracze mięsa, sklepikarze sklepów mięsnych, wypasacze krów i owiec
    > znajdą zatrudnienie przy produkcji kotletów sojowych? Serio pytam. Skoro to tak
    > olbrzymi rynek to jak się go usunie (załóżmy, że to możliwe) co zrobią ci ludz
    > ie bez pracy?
  • katja.katja 28.08.18, 09:53
    O właśnie, zwierzęta.
    Co z domowymi kotami i psami? Skąd wtedy weźnie się dla nich karma/mięso? Kot jeszcze od biedy może upolować ptaszka czy mysz (ale to też mięso i cierpienie niewinnych istot kończących swój żywot w paszczy), ale pies?
  • ania2806 28.08.18, 10:04
    Droga Katja.Katja, zapetlona ta dyskusja. Tak to można w nieskończoność. Ty nie przyjmujesz do wiadomości faktów i szukasz argumentów na przyzwolenie konsumowania mięsa, okrutnego traktowania i przemysłowego zabijania zwierząt.

    To trochę jak dyskusja z dzieckiem - a co jak B, a co jak C, a co jak. D, a co jak.... Z, a co jak kosmici i wybuch wulkanu etc

    Mam nadzieję, że nasza dyskusja wpłynie choć trochę na twoje wybory

    katja.katja napisała:

    > O właśnie, zwierzęta.
    > Co z domowymi kotami i psami? Skąd wtedy weźnie się dla nich karma/mięso? Kot j
    > eszcze od biedy może upolować ptaszka czy mysz (ale to też mięso i cierpienie n
    > iewinnych istot kończących swój żywot w paszczy), ale pies?
  • katja.katja 28.08.18, 10:06
    Pytam tylko czy kot lub pies (a w Polsce mamy bardzo wysoką liczbę czworonogów w przeliczeniu na mieszkańca) też może zostać wegetarianinem?
  • 1matka-polka 28.08.18, 10:07
    Ty nie podajesz faktów tylko kłamstwa i zmanipulowane interpretacje badań. I dlaczego masz jakiś obcy nick, dlaczego używasz go tylko do wegańskie propagandy?

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • 1matka-polka 28.08.18, 10:09
    A jak już będziemy produkować mięso po prostu hodując mięśnie na siatce w laboratorium, bez męczenia zwierząt, to dalej będziecie bredzić o rakotwórczości, czy wymyślicie jeszcze coś głupszego?

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • katja.katja 28.08.18, 10:16
    A co się wtedy stanie z tymi wszystkimi krowami, owcami, świniami i kurami? W ramach wolontariatu zajmą się nimi weganie?
  • z_lasu 28.08.18, 10:18
    Katja.katja to troll. Szkoda Twojego czasu i klawiatury.
  • katja.katja 28.08.18, 10:22
    Nie jestem trollem, są tu osoby, które mnie znają.
  • z_lasu 28.08.18, 10:26
    I w dodatku masz problem z logiką.

    > Nie jestem trollem, są tu osoby, które mnie znają.

    Co dowodzi, że nie jesteś botem, a nie, że nie jesteś trollem.
  • katja.katja 28.08.18, 10:34
    Ja też moge powiedzieć, że Ty jesteś trollem. I co? Nic z tego nie wynika. Każdy może tak powiedzieć o każdym, zwłaszcza jeżeli poglądów dane osoby "nie trawimy".
    Świetny sposób na brak logicznej argumentacji. Nie mam argumentów? Nazwę Cię trollem. Niczym to nie różni się od dyskryminacji gejów czy czarnych. Bo nie patrzysz na argumenty i poglądy tylko kogoś nie lubisz i tyle.
  • z_lasu 28.08.18, 10:52
    Nie, no żadnych podstaw nie ma, żeby cie uważać za trolla big_grin Jak ci trzecia osoba powie, że jesteś koniem to załóż siodło.
  • katja.katja 28.08.18, 16:00
    Na razie jesteś jedyna w tym wątku.
  • alchemy_alice 28.08.18, 17:10
    Jesteś trollem gazeciarz. Na dodatek durnym i chamskim. Wszyscy o tym wiedzą

    --
    Ja zdałem sobie sprawę ostatnio, że społeczności się tworzą wokoło wszystkiego. Też chciałem coś mało istotnego kupić, szalik czy inne majtki. Wszedłem na net, żeby zobaczyć cenę mniej więcej i okazało się, że jest zbudowana społeczność naokoło tego. I mają fora, gdzie się wyzywają. To samo dotyczy lampki nocnej. - by Szuwar
  • katja.katja 28.08.18, 18:16
    Takie same dziwadło jak Ty.
  • alchemy_alice 28.08.18, 18:54
    wink Ja jestem tylko dziwadłem, ty jesteś głupi jak paczka gwoździ

    --
    Ja zdałem sobie sprawę ostatnio, że społeczności się tworzą wokoło wszystkiego. Też chciałem coś mało istotnego kupić, szalik czy inne majtki. Wszedłem na net, żeby zobaczyć cenę mniej więcej i okazało się, że jest zbudowana społeczność naokoło tego. I mają fora, gdzie się wyzywają. To samo dotyczy lampki nocnej. - by Szuwar
  • fragile_f 28.08.18, 19:16
    Nie karm trolla proszę. Gazeciarz fapuje do takich wątków - nie widzisz jak skacze z posta na post prowokując? Po prostu mu nie odpisuj.

    --
    Fragile
  • alchemy_alice 28.08.18, 22:03
    Masz rację, wybacz, składam samokrytykę (ale tak serio). Czasami mam po prostu ochotę wykopać wszystkie trolle, mimo że wiem, że niewiele zrobię.


    --
    Ja zdałem sobie sprawę ostatnio, że społeczności się tworzą wokoło wszystkiego. Też chciałem coś mało istotnego kupić, szalik czy inne majtki. Wszedłem na net, żeby zobaczyć cenę mniej więcej i okazało się, że jest zbudowana społeczność naokoło tego. I mają fora, gdzie się wyzywają. To samo dotyczy lampki nocnej. - by Szuwar
  • madami 28.08.18, 22:05
    Jest opcja wygaszenia trolla wink
    ja z niej korzystam, polecam
  • alchemy_alice 28.08.18, 23:02
    Tak zrobię. Poprzednia osłona gazeciarza dostała ode mnie banem. Wariat jakiś

    --
    Ja zdałem sobie sprawę ostatnio, że społeczności się tworzą wokoło wszystkiego. Też chciałem coś mało istotnego kupić, szalik czy inne majtki. Wszedłem na net, żeby zobaczyć cenę mniej więcej i okazało się, że jest zbudowana społeczność naokoło tego. I mają fora, gdzie się wyzywają. To samo dotyczy lampki nocnej. - by Szuwar
  • madami 29.08.18, 09:24
    Zwiększanie ilośc odsłon, ożywianie watków przez kontrowersyjne i skrajne wypodziedzi.
    Myślicie, że nie jest to na rękę właścicielowi forum?

    Więcej odsłon = lepsza oferta dla reklamodawców
  • fragile_f 28.08.18, 22:06
    Rozumiem doskonale sad

    Ten konkretny troll wyłudza szczegóły z życia prywatnego, próbuje też często pod pozorem troski dostac prywatnego maila albo dane osobowe forumowiczów, co jest zwyczajnie niebezpieczne. Było trochę spokoju, bo chyba poszedł jakis grubszy ban, teraz znow sie przyczepił jak guano do buta uncertain

    --
    Fragile
  • madami 28.08.18, 22:23
    Wygaszanie jest bardzo proste, wchodzi się w swój profil, w ustawienia - znajomi, oznacz nieprzyjaciół. Nie widać ich postów uffff, mogą sobie ujadać do upadłego wink
  • alchemy_alice 28.08.18, 23:04
    Zaburzony świr. I niebezpieczny, bo cholera wie po co mu te wszystkie informacje. Macie rację dziewczyny. Wygaszam wariata i nie dam się sprowokować. Zdrowsza będę

    --
    Ja zdałem sobie sprawę ostatnio, że społeczności się tworzą wokoło wszystkiego. Też chciałem coś mało istotnego kupić, szalik czy inne majtki. Wszedłem na net, żeby zobaczyć cenę mniej więcej i okazało się, że jest zbudowana społeczność naokoło tego. I mają fora, gdzie się wyzywają. To samo dotyczy lampki nocnej. - by Szuwar
  • katja.katja 29.08.18, 10:42
    Skąd masz takie informacje? To zwykłe pomówienie, a jeśli nie to przyjmuję rękawicę i proszę o osoby, które podobno podały mi dane osobowe czy zdjęcia (w tym drugim przypadku zdarzyło się, że ktoś mi przesłał - nigdy tego nie wykorzystałam) żeby tu się przyznały albo zamilknij w swych "rewelacjach" na wieki.

    --
    Moderacja na E-mamie: Post o tym by poderżnąć gardło umierającemu członkowi mej rodziny wisi dwa tygodnie mimo zgłoszeń, post w którym śmieję się z placka jaglanego został usunięty w ciągu niecałej godziny. Ciasto na tym forum ma większą godność niż człowiek.
  • filga 28.08.18, 09:36
    Naprawdę sądzisz, że tych kilka "e-matek" to jest "my w Polsce"? Nie uogólniaj , proszę
  • memphis90 28.08.18, 10:13
    Nie kilka ematek, tylko 2 trolle- gazeciarz i najma (?). Nie wiem, jak mozna na tej podstawie wyrokowac o jakimkolwiek "wysniewaniu innosci" w Polsce. A akurat "pyszny jagielnik" odnosi się do pewnego pamiętnego wątku, nowe nicki mogą nie kojarzyć i się unoszą dziwną obrazą...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • z_lasu 28.08.18, 10:22
    Ale to jest fakt. Nieustannie zdumiewa mnie jak silną agresję wzbudza w Polsce fakt, że ktoś je inaczej. To nawet na tym forum nie są dwa trolle. Wrzuć sobie w wyszukiwarkę forum hasło wege i odfiltruj tylko ematkę - wiele dyskusji tu było i we wszystkich agresja i pogarda do wegetarian aż kipiały.
  • katja.katja 28.08.18, 10:24
    Nie tylko w Polsce weganie są bohaterami dowcipów smile
    Wprost przeciwnie moda na dowcipy z weganami przyszła z Zachodu smile
  • kropkacom 28.08.18, 10:26
    Udowodnij.

    --
    "But I Wont Complain No I Wont Complain
    Though my good days are far gone
    They will surely come back one morn So I Wont Complain, no, no"
  • katja.katja 28.08.18, 10:32
    Za PRL-u nie było praktycznie wegan to kto miałby się z nich śmiać?
  • kropkacom 28.08.18, 10:34
    Tia... Nie było? Czy praktycznie nie było? Takie małe półprawdy.

    --
    "But I Wont Complain No I Wont Complain
    Though my good days are far gone
    They will surely come back one morn So I Wont Complain, no, no"
  • memphis90 28.08.18, 15:58
    Eeeee. A wpisz parówki albo danonki... itd.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • z_lasu 28.08.18, 10:17
    > My w Polsce chcemy żeby każdy był taki sam i mamy problem z szacunkiem do wybor
    > ów innych niż nasze własne. Rozumiem, że można nie rozumieć innych wyborów i si
    > ę im dziwić. Ale często inne wybory zostają wysmiane i pomniejszone. Tak jak rz
    > eczone ciasto.
    > W Polsce inność to dziwactwo. A z dziwactwa się śmieje.

    100/100
  • mikams75 28.08.18, 09:08
    zrobilam kiedys jagielnik i ciasto z buraka i inne wymysly. Smaczne bylo, dziecko tez wcinalo. Ale my jadamy kasze jaglana, bo nam smakuje. I co to za roznica, z ktorego zboza zrobie deser?
    Akurat ten przepis jest przekombinowany i jesli chodzi o sernik to nie widze sensu zamieniania sera na cos innego. Ale nie wiem, czemu jagielniki sa tu tak opluwane.
  • joa66 28.08.18, 09:23
    Sama nie robię, ale jadłam pyszne jaglane "serniki".
  • frey.a86 28.08.18, 10:07
    Ja myślę, że nikt nie szydziłby z "przepysznych" jagielników", gdyby ich zwolennicy przestali robić z ludzi debili wmawiając im, że taki jagielnik czy ciasto z fasoli smakuje "dokładnie tak samo" jak normalny sernik i w ogóle "nie czuć różnicy". Ile razy ja się takich rewelacji nasłuchałam w poprzedniej pracy, to nawet nie zliczę.
    Kurcze, zamiast jedna z drugą powiedzieć, że zrobiły ciasto z kaszy i czy ktoś nie zechce spróbować, to wmawiają takie kity, że słuchać się nie da. "Mój jagielnik to w pół godziny znika ze stołu" (ciekawe tylko czemu do pracy pół blachy przyniosła), "goście prosili o przepis na to brownie i dziwili się, że to z fasoli", "Znajomy mięsożerca zjadł moje kotlety z selera i w ogóle nie zorientował się, że to bez mięsa", itd. A ja tylko siedzę i myślę, czy one mają tych ludzi za upośledzonych, czy co. Te kotlety z selera jedna znajoma nawet mi wmawiała, że jak zrobię, to mój mięsożerny mąż się nie zorientuje.

    A i wcale nie uważam, żeby ciasta z kaszy czy fasoli były zdrowsze od zwykłych. Ten zalinkowany to zwykły cukrzany ulepek, jedno wielkie źródło cukru. Wcale też nie syci bardziej od zwykłego sernika, który zrobiony jest z pełnotłustego twarogu, który jest źródłem białka. Kasza jaglana ma białka o wiele wiele mniej.

  • katja.katja 28.08.18, 10:21
    "Ja myślę, że nikt nie szydziłby z "przepysznych" jagielników", gdyby ich zwolennicy przestali robić z ludzi debili wmawiając im, że taki jagielnik czy ciasto z fasoli smakuje "dokładnie tak samo" jak normalny sernik i w ogóle "nie czuć różnicy".

    A co Ty dla odmiany bredzisz? Przecież oni wcale nie wmawiają innym, że w ogóle nie czuć różnicy tylko, że jest to jeszcze smaczniejsze i oczywiście zdrowsze niż tradycyjny sernik czy ciasto.
    A znajomych wegetarianie mają po prostu dobrze wychowanych, że jednak przełykają łzy goryczy i jedzą te wszystkie "cudowności".
    I fakt, jak jagielnik taki dobry to po co aż połowę blachy wynosi do pracy? Nie było chętnych domowników na domowe pyszności?
  • lily_evans11 28.08.18, 11:09
    Dokładnie tak. To nie jest to samo, nie smakuje tak samo, tak jak i te wszystkie burgery z soi czy z buraka (choć nie mam nic do buraka, uwielbiam surowki czy sok z buraków i z innych warzyw też). A potem zdziwienie było w wątku źródłowym, że synuś nie chciał wcinać przepysznego jagielnika mamusi i wolał bodajże kupować w szkole słodycze wink.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • wapaha 28.08.18, 19:05
    A kto twierdzi, że smakuje tak samo ?
    Nie może smakować tak samo, skoro jest to coś innego wink
  • lily_evans11 28.08.18, 20:37
    Ale smakuje dziwnie. A matka się dziwila, że dzieciak nie chce.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • wapaha 28.08.18, 20:47
    Co znaczy słowo "dziwnie" ? Niefajnie ? Niesmacznie? W taki sposób, że nie chce się próbować dalej ?
    Że inaczej to się zgodzę ale "dziwnie "
    Znam dzieciaki, które nie mają problemu z jedzeniem wegańskich potraw ( mimo że jedzą też tzw."normalne"). Kilka dni temu częstowałam ciastem kilku facetów - dziwi się, że to wegański jagielnik i sięgali po kolejny kawałek.
    Może to kwestia kubków smakowych albo...psychiki ?
  • katja.katja 28.08.18, 20:55
    A jesteś ładna czy brzydka? Bo mam pewną teorię na temat tego czemu sięgali po kawałek ciasta.
  • lily_evans11 29.08.18, 10:21
    Tak, niefajnie. Warzywa bardzo lubię i jem dużo, żeby nie było, przeróżne. Młoda zaczyna dzień od jaglanki albo owsianki. Ale ciasto z kaszy albo roślin strączkowych, bądź na orkiszu, jest dla mnie osobiście niesmaczne, i nie dziwię się w tym pierwszym wątku, że dziecko tego nie lubiło.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • wapaha 29.08.18, 10:40
    A jakie jadłaś ? Bo może ktoś po prostu coś zepsuł, źle zrobił i ci podał
    Próbowałaś kilku różnych smaków ? Jadłaś np. ciasto z czerwonej fasoli ( smak podobny do murzynka/brownie ). Pisałam już- częstowałam niedawno jagielnikiem kilku kolegów. Dziwili się , że to "tylko to" ( kasza jaglana, mus jabłkowy, orzechy, suszone śliwki bo nie miałam daktyli akurat ) i sięgali po jeszcze.
  • wapaha 29.08.18, 10:40
    btw - bardzo nie lubię jaglanki wink
  • kota_marcowa 28.08.18, 14:13
    Frey 100/100
  • z_lasu 28.08.18, 14:38
    > Ja myślę, że nikt nie szydziłby z "przepysznych" jagielników", gdyby ich zwolennicy przestali
    > robić z ludzi debili wmawiając im, że taki jagielnik czy ciasto z fasoli smakuje "dokładnie tak
    > samo" jak normalny sernik i w ogóle "nie czuć różnicy".

    Nigdy się z czymś takim nie spotkałam.
  • madami 28.08.18, 15:23
    z_lasu napisała:

    > > Ja myślę, że nikt nie szydziłby z "przepysznych" jagielników", gdyby ich
    > zwolennicy przestali
    > > robić z ludzi debili wmawiając im, że taki jagielnik czy ciasto z fasoli
    > smakuje "dokładnie tak
    > > samo" jak normalny sernik i w ogóle "nie czuć różnicy".
    >
    > Nigdy się z czymś takim nie spotkałam.

    Ja też nie. Przecież każdy wie, że ser smakuje jak ser, masa z kaszy jaglanej jak masa z kaszy jaglanej, tofu jak tofu itp itd. ale pewnie zawsze znajdzie się jakaś nawiedzona jednostka, która próbuje coś innym wmówić.

    Natomiast parę razy się spotkałam z wyśmiewaniem i ogrooomnym niedowierzaniem - jak to można NIE LUBIĆ sernika i ogólnie produktów mlecznych? Jak można? Tylko nienormalny nie lubi. Alergika się zrozumie ale jak ktoś nie chce jeść, choćby bo tak - od razu absurdalne kręcenie głową. Jak mozna nie lubić białych pachnących bułeczek? Jak można nie lubić.... ( wstaw odpowiednie) - a może po prostu przyjąć do wiadomości, że ludzie są różni i ich preferencje są różne...?
  • kota_marcowa 28.08.18, 19:14
    Wystarczy wejść w pierwszy lepszy wątek o wege. "Jak zrobię gulasz sojowy, to nawet teść ekstremalny mięsożerca zjada ze smakiem i prosi o dokładkę, w ogóle nie zauważa różnicy" . W innym, próbowano wmówić, że brownie z fasoli niczym się nie różni od normalnego. Takich wpisów jest na pęczki.
  • nenia1 28.08.18, 19:21
    No i niech sobie mówią, naprawdę z powodu takich błahostek trzeba na kogoś naskakiwać?
    Smak to sprawa indywidualna, może faktycznie dla niektórych smakuje tak samo.
  • kota_marcowa 28.08.18, 21:00
    To niech równocześnie nie piszą, ze mięso śmierdzi, jesz trupa itd. Mi akurat trudno jest obrzydzić cokolwiek, ale jak ktoś zaczyna, to niech się nie dziwi, że obrywa w zamian.
    Plus agresywne oburzenie w wielu wątkach, że jak się gości wege, to MUSI być dla niego jakaś potrawa, natomiast mięsożerca u wegetarianina ma jeść jego paszę mimo, że nie lubi, bo mu korona z głowy nie spadnie.
  • kota_marcowa 28.08.18, 21:02
    Aha, zapomniałam jeszcze o tym, "mordujesz bezbronne zwierzęta, które cierpią w hodowli", klepią wege aktywistki, kupując kolejne buciki i torebusię, ze skóry, a jakże.
  • araceli 28.08.18, 21:24
    kota_marcowa napisała:
    > Aha, zapomniałam jeszcze o tym, "mordujesz bezbronne zwierzęta, które cierpią w
    > hodowli", klepią wege aktywistki, kupując kolejne buciki i torebusię, ze skóry
    > , a jakże.

    Jassssne big_grin Ile jeszcze głupot wymyślisz?




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • katja.katja 28.08.18, 21:08
    A mnie naprawdę ciekawi gdzie one (nim zostały wegetariankami) kupowały mięso, że im śmierdziało? Ja raz kupiłam w markecie śmierdzące mięso, jeden raz na 10 lat.
    Ten cały wegetarianizm to zwyczajna moda, popularna w pewnych kręgach i tyle. Po nocach śni im się wątróbka i kawałek dobrze obgotowanej wołowinki z chrząstkami. Budzą się zlani potem i idą do lodówki, a tam soja sad
    Ja po kilku dniach bez mięsa jestem osłabiona. Trzy razy dziennie nie musi być, ale co 2 dzień na obiad to minimum.
    Albo taki sznycelek, mniam. Albo dobry tatar.
  • black-cat 28.08.18, 21:25
    Mięsa nie jadam od wczesnego dzieciństwa. Bo nie lubię, nie odpowiada mi jego zapach, konsystencja i świadomość, że kiedyś żyło. Skoro lubisz to jedz ale nie projektuj własnych fantazji na innych. Naprawdę istnieją ludzie, którzy wolą kotleta z cukinii i ziemniaków od sznycelka.
  • fragile_f 28.08.18, 21:32
    Nie karm trolla smile

    BTW mój facet ma podobnie jak Ty - też się zawsze męczył jedząc mieso. Wycinał te żyłki, miendolił, najbardziej lubil zmielone do konsystencji pulpy. Dla niego przejscie na wege bylo objawieniem.

    --
    Fragile
  • black-cat 28.08.18, 21:36
    Karmię trolla bo mi go szkoda. Musi wyrobić wierszówkę i cierpi na nieustanne gazy (często o tym pisze). Niech ma trochę z życiasmile
  • black-cat 28.08.18, 21:36
    Nieustającesmile
  • fragile_f 28.08.18, 21:53
    Gazy, zmazy nocne - wszystkiego po trochu wink

    Mnie też go trochę szkoda - oczyma wyobraźni widzę takiego pana po 40tce, lekka nadwaga, pryszcze na czole, smrodek spod pachy i z jajek. Płacą mu po 2 grosze od postu - akurat po 12h szychcie starczy na mrozoną pizze z tesco i piwo za 2 zika.

    --
    Fragile
  • katja.katja 28.08.18, 21:44
    Niech zgadnę - chudy?
  • black-cat 28.08.18, 21:16
    Myślę, że gdyby weganin przyrządził Ci mięso to byś go nie tknęła. Byłoby prawdopodobnie paskudne. Od mięsożerców nie oczekuję wegańskich potraw (a raczej wegetariańskich, bo produkty mleczne i jajka od czasu do czasu jem), efekt mógłby być podobny. Ktoś, kto nie lubi i nie „czuje” potraw dla żółwi (jak mawia mój brat) z przyrządzeniem dobrego wege dania może mieć problem. Nie spotkałam się nigdy z przyjęciem na którym serwuje się samo mięso. Zwykle znajduję dla siebie jakieś warzywa czy owoce i nie narzekam. A teksty o brzydkim zapachu mięsa były odpowiedzią na „ohydne” chipsy z jarmużu, wegańskie burgery itp.
  • katja.katja 28.08.18, 21:20
    A co takiego wydarzyło się w Twoim życiu, że przeszłaś na wegetarianizm?
  • black-cat 28.08.18, 21:32
    Napisałam już wyżej - mięsa nie lubiłam nigdy. Przestałam je jeść jako dziecko. I tak mi zostało. Jest sporo rzeczy, których nie lubię, co bywa upierdliwe. Mąż i córka jedzą mięso, mąż dobrze gotuje więc moi goście nie są skazani na sznycle z buraka.
  • grrru 28.08.18, 22:38
    Ale kto to jest mięsożerca? Ktoś, kto je tylko mięcho? Jem mięso, ale jadam też dania bezmięsne i ileś takich umiem zrobić. Są ludzie, którzy tylko kotlety jedzą?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • mikams75 28.08.18, 23:03
    wiekszosc doroslych ludzi jest niemal wszystkozerna, je tez i nie mam problemu z przygotowaniem miesa czy dan bezmiesnych, gosci tez miewam roznych i uwzgledniam ich preferencje. Dla mnie mieso musi byc dobrej jakosci, byle jakiego nie jadam, wole wege niz byle jakie mieso.
  • araceli 28.08.18, 21:18
    kota_marcowa napisała:
    > Plus agresywne oburzenie w wielu wątkach, że jak się gości wege, to MUSI być dl
    > a niego jakaś potrawa, natomiast mięsożerca u wegetarianina ma jeść jego paszę


    Ty żresz tylko mięcho? Tylko i wyłącznie? Czy "paszę" czasem też?




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • fragile_f 28.08.18, 21:23
    Kota, ale wiesz że jeśli przestaje jeść się mięso i potem spróbuje troche albo powącha (po np. roku niejedzenia), to ono naprawdę smakuje i pachnie jak trup? Wybacz no, tak po prostu jest. Nie czujesz tego zapachu, bo jesz je często. Nie chodzi o obrzydzanie komus, tylko o stwierdzenie faktu.

    Swoją drogą, to ganisz wege za rzekomą agresję, ale sama wypowiadasz się tak jakbyś była prześladowana przez bojówki wyrywające Ci kotleta niemalże z gardła wink bardzo mocno bije to z Twoich wypowiedzi, wiec moze dlatego wege z Twojego otoczenia są po prostu niemili?

    --
    Fragile
  • katja.katja 28.08.18, 21:24
    A wąchałaś trupa skoro masz porównanie?
  • mikams75 28.08.18, 23:05
    owszem, mieso ma czasem okropny zapach i wiem, ze nie kazdy to wyczuwa, ja wyczuwam, ale nie kazde mieso tak smierdzi.
  • katja.katja 28.08.18, 21:03
    Nie naskakujemy, ot bawimy się wegetarianinami jak kot myszką smile
  • fragile_f 28.08.18, 19:31
    Ok, ale wiesz ze ze zwykłymi wypiekami tez jest loteria? Wiesz ile razy jadłam u kogoś w domu niezjadliwy sernik z rodzynkami, babkę albo keksa z taka ilością proszku do pieczenia, że paliło mnie w gardło (a był to tradycyjny przepis babci)? Mnie np. nie smakuje 90% ciast/ciastek z cukierni i DLA mnie brownie z fasoli albo nerkownik to coś o wiele bardziej smakowitego. Daj żyć innym.

    --
    Fragile
  • black-cat 28.08.18, 19:39
    Jak ktoś ma podwrażliwość to jest duża szansa, że nie poczuje różnicy.
  • jolie 28.08.18, 18:18
    A ja owszem,spotkałam się. I nie dotyczy tylko ciasta z fasoli czy z kaszy jaglanej, ale również mleka migdałowego albo sojowego (że niby kawa z takim mlekiem smakuje tak samo jak z krowim, a nawet lepiej - niestety, dla mnie smakuje koszmarnie).
  • 1matka-polka 28.08.18, 12:21
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • madami 28.08.18, 15:17
    Robię taki często, moja rodzina i znajomi nawet niewegańscy uwielbiają wink
  • katja.katja 28.08.18, 20:07
    Jasne big_grin
  • megg76 28.08.18, 19:04
    ile tam musi być kaloriisad
  • black-cat 28.08.18, 19:42
    Ciasta zwykle mają ich całe mnóstwo. To tłuszcz i cukier.
  • katja.katja 28.08.18, 20:06
    Nie wiem co gorsze, czy tłuszcz czy cukier, a najgorszy to w ogóle gluten.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka