Dodaj do ulubionych

Od września 8 klasa.....

28.08.18, 16:08
Jak wspominacie naukę swoich dzieci w klasie 7 ? Moja córka idzie do klasy 7 i wszędzie słyszy że będzie bardzo ciężko, ogrom pracy domowych i nauki. Znajomej syn idzie do 8 klasy i owa koleżanka mówiła że w 7 klasie pomagała synowi w nauce, odrabianiu lekcji i że w 8 klasie aż ją trzęsie jak o tym pomyśli. Jej syn uczeń piątkowy w kl 4-6 zdawał z czerwonym paskiem.... I podobno przed reformą gimnazjalna w czyli przed 1999 r ( za naszych szkolnych lat) w 7 klasie były w tygodniu 23 godziny teraz są ok 32-34..... Że w porównaniu z gimnazjum to 7 i 8 klasa musi przerobić w 2 lata to co w gimnazjum robią przez 3 lata...no i że w 1 kl gimnazjum nie było aż tyle godzin tygodniowo co w kl 7....
Zdaję sobie sprawę że dochodzi fizyka,chemia,drugi język ale czy faktycznie jest tak ciężko, że dzieci sił nie mają? Czy pomagały ścienne dzieciom ogarnąć naukę i prace domowe?
Edytor zaawansowany
  • mamma_2012 28.08.18, 16:19
    Różowo raczej nie jest
    wiadomosci.wp.pl/dzieci-z-7-klasy-sa-przeciazone-nauka-pracami-domowymi-i-doswiadczaja-przemocy-nowy-raport-6286443194808449a
    Zresztą wątków na ten temat było mnóstwo.
  • gulcia77 28.08.18, 16:25
    Trzeba wziąć na klatę i tyle. Przeżył VII klasę, przeżyje i VIII. Nie wymagamy cudów, a i w miarę ogarnięty egzemplarz nam się trafił. Świadectwa z paskiem nie miał nigdy, ale też to nigdy nie było przez nas wymagane. Oboje jesteśmy dawnymi paskowiczami i mamy pełną świadomość, że na powodzenie w życiu nijakiego przełożenia to nie ma wink

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • beataj1 28.08.18, 16:34
    Musze powiedzieć, że mnie zastanawia ta kwestia. Sama nie mam jeszcze szkolnego dziecka, ale mam kuzynkę, która własnie pójdzie do 8 klasy.
    Widuje ją codziennie i widzę ile energii wkładała w naukę w 7 klasie. W sumie, to w tygodniu siedzi nad lekcjami może z godzinę dziennie. Weekendy zwykle spędza z rodzicami gdzieś poza domem i też nie siedzi nad lekcjami.

    Ani ona, ani jej rodzice nie są zupełnie przejęcie sytuacją. Ot, szkoła i tyle. Więcej uwago dziewczynka poświęca swojemu smartfonowi niż książkom.
    Dziewczyna ma czerwony pasek (fakt, że na granicy a nie ze średnią 6,5*). Ciśnienia na absolutnie topowe liceum nie ma ani ona ani rodzice, wystarczy takie zwykłe, ze środka stawki.
    A tymczasem, wszędzie są alarmistyczne informacje o przeładowaniu dzieci pracą, o dramatach, problemach i koszmarach.
    Który obraz jest prawdziwszy - ten z doniesień, czy ten który mam okazje obserwować na żywo?

    --
    Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
  • 45rtg 28.08.18, 16:38
    beataj1 napisała:

    > A tymczasem, wszędzie są alarmistyczne informacje o przeładowaniu dzieci pracą,
    > o dramatach, problemach i koszmarach.
    > Który obraz jest prawdziwszy - ten z doniesień, czy ten który mam okazje obserw
    > ować na żywo?

    Jak w ogóle możesz o to pytać, pisowski trollu? Wiadomo, że sytuacja jest tragiczna i będzie tylko gorsza. W gazetach przecież piszą.
  • beataj1 28.08.18, 16:43
    Proszę Cie.
    O wszystko mnie można posądzić ale nie o bycie za Pisem.
    Ja prędzej widzę tutaj odwieczną tendencje rodziców do histeryzowania w stylu - jejkuniu jejkuniu pysiaczek dostanie się do liceum na 6 miejscu na liście top of the top. Nic już z niego nie będzie, muszę od wepchnąć do okna życia i zrobić nowego.

    Co nie zmienia faktu że bałagan jest straszny. Ta sama dziewczynka nie ma pojęcia jak będzie wyglądać jej rekrutacja do liceum, na jakich warunkach itd. Tylko, że po rodzicach przyjęła stoicką postawę w stylu: co ma być to będzie.


    --
    Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
  • 45rtg 28.08.18, 16:48
    beataj1 napisała:

    > Proszę Cie.
    > O wszystko mnie można posądzić ale nie o bycie za Pisem.
    > Ja prędzej widzę tutaj odwieczną tendencje rodziców do histeryzowania w stylu -

    smile No przecież, a co? wink
  • mamma_2012 28.08.18, 16:49
    Pytanie jaki jest poziom szkoły, bo są takie, które dobrymi ocenami „usypiają czujność”, ale potem przychodzi chwila prawdy, czyli egzamin i rekrutacja, i to teraz podwójnego rocznika.
  • beataj1 28.08.18, 16:52
    Poziom szkoły jest zwykły. Ze środka stawki.

    Zwykła tysiąclatka a nie wyselekcjonowana stajnia geniuszy.

    --
    Moje nowe motto życiowe:
    Mniej dramatu, więcej brokatu!
  • mamma_2012 28.08.18, 17:00
    A było tam wcześniej gimnazjum?
  • beataj1 28.08.18, 17:06
    Ona zostaje w budynku w którym mieści się podstawówka.
    A ma to jakieś znaczenie?
    Zdarza się tak że na etap 7 i 8 klasy dzieciaki wędrują do innej placówki (dawnego gimnazjum) niż podstawówka?

    --
    Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
  • mamma_2012 28.08.18, 17:21
    Nie chodzi o budynek, a doświadczenie kadry w przygotowywaniu do egzaminów od których coś zależy.
    A ta podstawówka jakie miała wyniki w egzaminach po szóstej klasie?
  • beataj1 28.08.18, 17:40
    Średnie. Ani szczyty stawki ani doły.
    To najzwyklejsza szkoła na świecie. Niczym nie nie wyróżnia ani na plus ani na minus.
    Kwintesencja przeciętności.

    --
    Lepiej zużywać się, niż rdzewieć.
  • princy-mincy 29.08.18, 08:39
    Zdarza się- u nas kilka klas V przeszło do VI dobrowolnie z obecnej podstawówki do wygaszanego gimnazjum (które teraz jest drugą podstawówką), bo tam dzieciom podobały się wyposażone pracownie fizyczna, chemiczna itp, czego w podstawówce jeszcze nie było. Rodzice tych dzieci mówili, że wymagania nauczycieli wyższe, niż w dotychczasowej podstawówce.
  • makurokurosek 28.08.18, 16:55
    To zależy od szkoły , w szkołach o niskim poziomie przeładowania nauka nie ma i nigdy nie było tak więc i o pasek i nic nie robienie łatwiej . W szkołach o wyższym poziomie podniosły się choćby progi zaliczeniowe , a i sprawdziany i kartkówka częstsze ( i to nie te z netu ) . Nie ma co ukrywać uczeń uczący się na sprawdzian autorski musi więcej czasu na ta naukę poświęcić niż uczeń który pisze sprawdzian dostępny w necie
  • beataj1 28.08.18, 17:04
    No dobrze, nie neguje, że są szkoły autorsko psiejsko czarodziejskie z poziomem wywalonym w kosmos. I zakładam, że absolwenci tych szkół celują w topowe licea. Ale to jest jednak mniejszość.

    Większość szkół podstawowych jest średnia i jej absolwenci będą szli do średnich liceów. Tak po prostu. Czyli ci średniacy będą mieć w sumie średnią ilość pracy.
    A tymczasem histeria jest taka jakby wszystkie dzieciaki czekało niemalże Waterloo, a nie zwykły rok nauki.
    Nie traktujmy klas o podwyższonym poziomie jako punktu odniesienia. Bo średnia, a co za tym idzie większość dzieciaków jest gdzie indziej. I będzie mieć pewnie nieco inne doświadczenia niż godziny wkuwania, wolontariaty, lektoraty i inne korepetycje.

    --
    To nie cellulit. To moje ciało mówi, że jest atrakcyjne. Brajlem.
  • lily_evans11 28.08.18, 17:21
    Ale są też szkoły słabe. I tam zdobyć bardzo dobre oceny jest bardzo łatwo. A na egzaminach zonk.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • beataj1 28.08.18, 17:38
    Z tego co wiem to ta szkoła jest średnia. Nie słyszałam żadnych mrożących krew w żyłach opowieści o pogromach na egzaminach. Fakt, że znakomita większość uczniów startuje do średnich liceów a nie do topowych.

    --
    Moje nowe motto życiowe:
    Mniej dramatu, więcej brokatu!
  • makurokurosek 28.08.18, 17:43
    Wiec może uściślijmy czy wyniki szkoły z egzaminu z każdego przedmiotu są w przedziale 80-70 % czy w przedziale 60-50%
  • beataj1 28.08.18, 17:47
    Ponoć w okolicach - 60-70%
    Czyli dokładnie w środku stawki.

    --
    To nie cellulit. To moje ciało mówi, że jest atrakcyjne. Brajlem.
  • makurokurosek 28.08.18, 17:31
    Nie mowie o szkole autorskiej ale o szkołach w których nauczyciele sami tworzą sprawdziany , a nie dają te z książek nauczycieli dostępnych w necie
  • beataj1 28.08.18, 17:45
    Ok. Jako, że ze szkołą mam mało do czynienia obecnie:
    Jaki jest odsetek nauczycieli dających autorskie sprawdziany w porównaniu z tymi, którzy dają te książkowe?
    Jest mniej więcej 50 na 50?
    Czy większość nauczycieli daje te książkowe? Bo jeżeli większość daje książkowe to oznacza że większość uczniów będzie się spokojnie uczyć bez przeładowania ilością materiału. Czyli ogólno krajowa histeria jest przesadzona.

    Chodzi mi jedynie o to by ze szkół wymagających statystycznie więcej od ucznia nie robić punktu odniesienia.
    Jeżeli średnia jest gdzie indziej to znaczy, że większość uczniów będzie mieć średnio albo mniej nauki (ci ze słabych szkół). A nieliczni, z najlepszych szkół będą mieć więcej - tak jak było zawsze.

    --
    Szkoda, że nazwiska zasłonięte.
    Uważam, że dane kretynów, podobnie jak pedofilów, należy ujawniać, dla dobra ogółu. by cauliflowerpl
  • makurokurosek 28.08.18, 18:47
    Wystarczy spojrzeć na wyniki egzaminów i oceny. Szkoły dające wysokie oceny, a mające wyniki egzaminów poniżej 70 w dużej mierze leci na gotowych testach stąd taka przepaść miedzy ocenami, a wynikami egzaminu ( przypomnę, że 70% to w przeliczeniu na oceny 3)
  • lily_evans11 28.08.18, 17:45
    Ototo.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • kurt.wallander 28.08.18, 22:40
    beataj1 napisała:


    > Większość szkół podstawowych jest średnia i jej absolwenci będą szli do średnic
    > h liceów. Tak po prostu. Czyli ci średniacy będą mieć w sumie średnią ilość pra
    > cy.
    > A tymczasem histeria jest taka jakby wszystkie dzieciaki czekało niemalże Water
    > loo, a nie zwykły rok nauki.

    To jednak nie jest zwykła nauka, gdy obecnych ósmoklasistów i uczniów 3. kl. gimnazjum będzie w sumie 2 x tyle, co w zwykłym roczniku. Stąd, dostać się do średniego liceum będzie zdecydowanie trudniej niż w latach poprzednich. Paradoksalnie, do topowych liceów progi mogą nie podskoczyć aż tak drastycznie w porównaniu choćby z tym rokiem, jak w liceach o niższych do tej pory progach (już w tym roku progi w niektórych wzrosły o 20-30, gdy w topowych co najwyżej o kilka punktów).

    Moje najmłodsze dziecko zaczyna w tym roku 7. klasę, będę miała porównanie ze starszymi, czy faktycznie orka będzie większa niż w 1. gimn. Niektórzy faktycznie, mam wrażenie, zapominają, że przejście z podstawówki do gimnazjum dla części dzieci wcześniej też oznaczało spadek ocen, większy wysiłek i więcej czasu spędzonego na nauce.
  • beataj1 29.08.18, 10:08
    O no i ten argument rozumiem. Przy czym, z tego co widzę zupełnie u niej i u jej koleżanek tego lęku nie widzę.
    Pytałam się jej czy czuje presję i strach o możliwość dostania się do wybranego liceum i powiedziała, że nie czuje się zagrożona.
    Ile będzie miała nauki w 8 klasie, to się oczywiście okaże.

    --
    Jak dowiedli socjologowie-statystycy, fraza: należy w życiu spróbować wszystkiego znacznie częściej oznacza amatorskie porno i narkotyki niż fizykę kwantową i chemię molekularną.
  • swiecaca 28.08.18, 16:37
    było kiepsko, choćby z tego powodu, że zaczynali na 2 lub 3 lekcję (zatłoczona szkoła) więc prawie codziennie lekcje były do 15:30. na niektórych przedmiotach nauczyciele mówili wprost że muszą w rok przerobić materiał z 2 lat. ja nie pomagałam, czasem tylko przepytywałam syna przed klasówkami, no ale na czerwony pasek ciśnienia nie było. teraz z niepokojem czekam na plan w 8 klasie, czy będą kończyć jeszcze później.
  • natalia.nat 28.08.18, 16:38
    Nie wiem czy VII klasa dzisiaj jest trudniejsza od I gimnazjum kiedyś.
    Ale nie da się ukryć, że moje dziecko w I gimnazjum miało więcej nauki niż wcześniej w podstawówce. Są dodatkowe trudniejsze przedmioty, codziennie po 7 i 8 lekcji, a cała nauka jak to w polskiej szkole odbywa się po lekcjach w domu, oczywiście ilość kartkówek i sprawdzianów niewyobrażalna.
    Po prostu należy zachować w tym wszystkim zdrowy rozsądek. Nie ma innego wyjścia.
  • 45rtg 28.08.18, 16:50
    natalia.nat napisała:

    > ekcji, a cała nauka jak to w polskiej szkole odbywa się po lekcjach w domu, ocz

    Co prawda kłamiesz, ale jak widać po sąsiednim wątku, jesteś przyzwyczajona.
  • natalia.nat 28.08.18, 17:09
    Nie, nie kłamię. To tylko twoje chamskie insynuacje. Ale jestem przyzwyczajona po twoich wpisach. Kłamię, ponieważ mam dobre doświadczenia z czymś, co tobie się nie podoba. Ty nie masz doświadczeń, za to wiesz lepiej. Taka różnica. Buhaha. big_grin
    A mało to było wątków na temat jakości nauczania w polskiej szkole i że cała nauka spada na dzieci po szkole w domu, dlatego nie mają czasu na swoje zainteresowania, spotkania z kolegami i zwykłe życie. Nauka powinna zamykać w czterech ścianach szkoły, ewentualnie maksymalnie godzina nauki w domu w formie odświeżenia tematu, a tak nie jest w polskim systemie. Ty po pracy też harujesz do wieczora? I to nie jest mój wymysł, wszyscy dostrzegają ten problem, nawet rzecznik praw dziecka zabierał w tej sprawie głos, tylko nikt nic z tym nie robi. Z choinki się urwałaś?
  • bei 28.08.18, 16:47
    Nie trzęś się, nie strasz dziecka.
    Na pewno już ma wyrobione nawyki systematyczności, jeśli nie, to teraz będzie najlepszy czas by przetestować systematyczną naukę. Na każdą lekcję materiał rzetelnie przeczytać, pisemne prace te dłuższe zaplanować, nie odkładać....
    Pomaganie przy pracach- No tak- przepytać, czasami obgadać, podpytać i naprowadzić na temat, zachęcać, przytulać, nagradzać (już same pochwały są dobrą nagrodą), tłumaczyć materiał gdyby nauczyciel nie zdążył.
    Mój syn co rok ma wyższą średnią, po prostu rozkręca się. Startuje w konkursach, coraz szybciej rozwiązuje zadania, coraz więcej absorbuje poza programem, bierze więcej godzin zajęć pozalekcyjnych. Najmłodszemu pomagałam ogarniać naukę😊- musiałam uczyc go planować, czasami musiałam przypominać (był raczej chętny, ale zapominał), włączała się typowa prokrastynację. Jest słuchowe m, wiec dosyć często czytałam mu material- po moim przeczytaniu pamiętał każdy szczegół,
    gdy sam czyta musi przeczytać kilkukrotnie.
    Mimo, ze prawie w każdy dzień roboczy miał dodatkowe zajęcia to nigdy nie siedział po nocy nad lekcjami. Odrabianie lekcji pisemnych to maksymalnie godzina, czytanie materiału do lekcji to druga. Powtarzanie do sprawdzianów to przejrzenie tabel, ramek, i pytania. Nastaw dziecko, ze da sobie radę.

    --
    poland.afs.org/
  • bei 28.08.18, 16:57
    Myśle, ze tegoroczna siódma klasa będzie miała lżej- ta poprzednia długo czekała na podręczniki, szkoły miały problem z obsadą nauczycieli, w tym roku łatwiej będzie nauczycielowi zebrać komplet lekcji, bo będzie mógł uczyc np biologii w siódmej i ósmej, podobnie z fizyką czy chemią.

    --
    poland.afs.org/
  • makurokurosek 28.08.18, 16:47
    Jest ciężko. O ile z biologii i geografii materiał klas 7-8 w porównaniu do materiału gimnazjum został okrojona o cały jeden rok , o tyle material fizykii, chemii pozostał skumulowany trzy lata w dwa lata natomiast polski i matematyka wyleciał po jednym czy dwa działy tak więc również mamy do czynienia z kumulacja trzy lata w dwa. Historia to już w ogóle inna bajka , bo tego co zrobili z nią trudno komentować. Problemem nie jest nawet sama kumulacja , a ilość godzin i fakt ze każdy z ważnych przedmiotów jest 2 razy w tygodniu , a nie jak to miało miejsce w gimnazjum raz w tygodniu . Ktoś wyżej napisał , że kiedyś też tak było no więc nie do końca. Pierwsza reforma edukacyjna po przemianach mocno obcięte siatkę godzinowe ci którzy kończyli 7 klasę przed tą reforma faktycznie mieli ponad 30 h w tygodniu , ci po około 25 ( mowie o reformie z początku lat 90)
  • pyza-wedrowniczka 28.08.18, 20:41
    Mam pytanie, bo ja jeszcze nie jestem na tym etapie.
    Jak się ma ilość materiału do ilości godzin? Tzn. jak mamy teraz 4 godziny fizyki na cykl i wcześniej też były 4, to materiału faktycznie mogło zostać tyle samo
  • maniaczytania 28.08.18, 20:45
    Jeśli chodzi o chemię jest dokładnie tyle samo godzin - 4 na cykl.

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 28.08.18, 21:04
    Możesz porównać książki.

    matematyka - gimnazjum 12h klasa 7-8 8h- materiał okrojony o jeden dział ile się nie mylę, natomiast ilość godzin mniejsza i to o 4h tygodniowo czyli o jeden rok
    polski - gimnazjum 14h klasa 7-8 8h- nie porównywałam dokładnie podręczników ale raczej nie ma zbyt dużego okrojenia materiału natomiast ilość godzin okrojona o 6h czyli 1,5 roku
  • maniaczytania 28.08.18, 21:07
    Polskiego w klasach 7-8 jest 10 h

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 28.08.18, 21:09
    według tego załącznika MEN 8
    men.gov.pl/wp-content/uploads/2016/11/zalacznik-nr-1-szkola-podstawowa.pdf
  • maniaczytania 28.08.18, 21:13
    to był projekt.

    --
    Maniaczytania - blog
  • maniaczytania 28.08.18, 21:15
    tu jest właściwy:
    legislacja.rcl.gov.pl/docs//501/12294412/12408245/dokument280158.pdf


    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 28.08.18, 21:22
    Tak czy siak godzinowo matematyka i polski obcięte o 4h tygodniowo ( czyli cały rok) natomiast program wyrzucił jeden czy dwa działy można porównać podręczniki.
  • maniaczytania 28.08.18, 21:25
    z matmy wypadła trygonometria.

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 28.08.18, 21:30
    "z matmy wypadła trygonometria. "

    Która nie była przerabiana w ciągu całego jednego roku, a tyle właśnie uczniom 7-8 klas zabrano godzin matematyki
  • arwena_11 28.08.18, 21:35
    Trygonometrii nie było w gimnazjum. U mojego syna robiono po egzaminach gimnazjalnych - bo program był skończony w marcu i nie mieliby co robić. Zresztą podobnie jak i z innymi przedmiotami. Program przerobiony przed egzaminami a potem kombinowanie, żeby czymś dzieciaki zająć.
    Trygonometria jest w programie LO
  • makurokurosek 28.08.18, 21:48
    wystarczy porównać podręczniki
  • arwena_11 29.08.18, 10:46
    Mam przed sobą podręcznik córki do 3 klasy gimnazjum z GWO. Nie ma w nim trygonometrii.
  • naggina 29.08.18, 11:07
    Definitywnie moj syn mial trygononetrie w iii kl

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • arwena_11 29.08.18, 11:55
    Ale to było robione dodatkowo - bo program się skończył przed egzaminami. W podstawie programowej gimnazjum trygonometrii nie było.

    Mam podręcznik do klasy 3 i nie ma w nim trygonometrii.
  • makurokurosek 29.08.18, 11:16
    Chryste, mówiłam że wystarczy porównać podręczniki by zobaczyć co wypadło, a nie że wypadła trygonometria, o trygenometrii napisała maniaczytania. Podręczniki porównywałam rok temu i wiem, że z niego jakiś dział wypadł.
    O ile rok temu to wszystko przeżywałam, o tyle teraz przestałam żyć tą reformą, nie śledzę podręczników i zmian. Interesuje cię co wypadło z matematyki to porównaj podręczniki i będziesz dokładnie wiedziała które działy wypadły
  • mgla_jedwabna 28.08.18, 17:22
    Za moich przedreformowych szkolnych lat w 7 klasie miałam właśnie 32-34 godziny lekcyjne. Jakoś nie umarłam, mimo braku szafek w szkole, wujka gugla, cioci wikipedii i przy konieczności przepisywania z tablicy zamiast robienia zdjęć smartfonem.
  • truscaveczka 29.08.18, 09:26
    A miałaś też 6 nowych przedmiotów w jednym roku?

    --
    Ci z was, którzy myślą, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy rzeczywiście wszystko wiedzą. /Agatha Christie/
  • lily_evans11 28.08.18, 17:24
    Moja córka ma te 33-35 godzin od IV klasy, więc teoretycznie jest wdrożona, ale jak dojdą nowe przedmioty, to pewnie w klasie VII będzie że 40 godzin... Ech... Dwa języki od zawsze, więc to mnie akurat nie rusza. Zawsze miała dużo lekcji i dużo zadawane. Ale czytam, że w te 2 lata SP próbuje się wtloczyc 3 lata gimnazjum i to już nie jest mądry pomysł.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • ramelos 28.08.18, 17:34
    Czyli wszystkie dzieci mega zdolne i mało któremu się pomaga. .a syn mojej znajomej też przecież zdolny ,pasek w 4-6 a tu musiała mama wkroczyć do akcji w 7 klasie....a może zależy od wymagań nauczycieli.
  • makurokurosek 28.08.18, 17:45
    Moja córka nie jest mega zdolna, a w siódmej klasie dramat zresztą nie tylko ona bo cała jej klasa oceny miała dramatyczne
  • lily_evans11 28.08.18, 17:49
    Nie nazwałabym córki mega zdolną. Po prostu tak się złożyło, że musiała wcześnie wdrożyć się do orki. Czy to dobrze, czy źle - nie wiem. Średnia 5, ewentualnie z drobnym naddatkiem. Duża część klasy ma wyższą. Młodej ani się śni startowanie w konkursach, chociaż wychowawczyni nawet to sugerowała. No ale niestety.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • grrru 28.08.18, 17:35
    Młody istotnie nie miał sił nieraz. To znaczy na naukę nie miał, na piłkę i telefon zawsze smile

    --
    Nadal jem gluten smile
  • ettri 28.08.18, 17:43
    Nauki jest dużo więcej bo dochodzą nowe przedmioty. Nieraz nauczyciel nie umie dobrze wytłumaczyć lub dziecko jest na 7 lekcji zmęczone i nie uważa...wtedy w domu przerabiam z dzieckiem materiał z lekcji i pomagam zrozumieć. Odpytuje też nieraz przed sprawdzianami jeśli mnie poprosi.
  • maniaczytania 28.08.18, 17:40
    W ilości oraz czasie odrabiania lekcji większych różnic w stosunku do klas wcześniejszych u nas nie było. Dużo zależy od stopnia ogarnięcia dziecka i nauczycieli. Też wydaje mi się, że może być w tym roku 7 klasie lepiej, bo nauczyciele mają za sobą pierwszy rok uczenia w niej, więc wiedzą co i jak ewentualnie poprawić.
    Nie ma co ulegać panice i strachom 😉 Skupić się przede wszystkim na przedmiotach egzaminacyjnych (polski, matematyka, język obcy) i na tych, które sprawiają trudność. Będzie dobrze - my daliśmy radę, Wy też dacie ☺

    --
    Maniaczytania - blog
  • luvyana 28.08.18, 17:42
    a to drugi jezyk nie wszedzie dochodzi w klasie 6tej????

    --
    Uprzejmie informuję, że pożegnałam na zawsze złą energię wcześniejszego nicka tongue_out
  • maniaczytania 28.08.18, 17:47
    Nie. Obowiązkowy jest od 7. Wcześniej, jeśli organ prowadzący ma środki.

    --
    Maniaczytania - blog
  • bazia8 28.08.18, 18:00
    Organ zwykle nie ma

    --
    Jestem atrakcyjna i bardzo szczupla, mam bardzo dobry metabolizm (Cichociemno)
  • merilia80 28.08.18, 18:09
    Z punktu widzenia pedagoga- nauczyciela którym jestem to uważam że dziecka nieogarniającego nauki nie można pozostawić samego sobie a trzeba ukierunkować go, nauczyć go samodzielnego uczenia się.
    Rodzice naprawdę często pomagają na różne sposoby dzieciom w odrabianiu lekcji i nauce i nie tylko ci nastawieni na 5 ki i czerwony pasek tłumaczą dodatkowo materiał, wysyłają na zajęcia dodatkowe czy odpytują. Bardzo często rodzice pomagają w nauce dzieciom przeciętnym czy dwójkowo- trójkowym czego większość nie zauważa myśląc że ma 3 ki bo sam się uczy.....a tutaj niespodzianki bo rodzice uczą się razem z dzieckiem.
  • karrix 28.08.18, 18:18
    Tu poczytaj
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,165154961,165154961,7_klasa_stan_psychiczny_dzieci.html
  • xylinka 28.08.18, 18:19
    Też znam przypadki gdzie rodzić odpytuje dziecko przed sprawdzianem czy pomaga ogarnąć zadania domowe. Takie dzieci którym ktoś pomaga w nauce czy uczęszczające na korepetycje mają często wcale nie bardzo dobre a dobre lub dostateczne oceny. Myślę, że niewielu jest uczniów którzy naprawdę sami się uczą, sami odrabiają pracę domowe, nie wymagają pomocy czy odpytania przez rodzica, wytłumaczenia zagadnień z matematyki czy fizyki, chemii.... sami ogarniają języki obce ( i to dwa bez korepetycji) i mają ze wszystkiego 6-5-4.
  • cariet 28.08.18, 18:34
    U mnie w rodzinie czy znajomych różne przypadki dzieci w 7 klasie.
    Nr 1 nacisk by dziecko dostało się do najlepszego liceum w mieście i parcie na 5 czy 6 ki. W tym wkład pracy rodziców w lekcje i ingerowanie w naukę
    Nr 2 Dziecko zdolne samo w sobie. Rodzice nie pomagają ( tak twierdzą, ja im w okna nie zaglądam) . Samo skończyło 7 klasę z wyróżnieniem.
    Nr 3 Dziecko pójdzie do klasy 6 tej . Uczy się na 3. Matka uczestniczy w lekcjach i nauce. Pomaga
  • oqoq74 28.08.18, 19:13
    U syna w szkole drugi język był od 4 klasy.
  • mamalgosia 28.08.18, 19:00
    Jak idzie teraz do 7 klasy, to jest o 100% w lepszej sytuacji, niż dzieci które zaczną ósmą klasę. Będzie brała udział w zwyczajnej rekrutacji do szkół średnich, a nie w podwójnym roczniku. Te dzieci zostały bardzo skrzywdzone przez rząd

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • heca7 28.08.18, 19:44
    Ja jestem przerażona. Wysłałam dzieciaka rok wcześniej do szkoły. Potem wyszła cała lista dys... sad nigdy sobie tego nie daruję.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • lucyjkama 28.08.18, 19:56
    Trzeba było załatwić niezdanie albo nieklasyfikowanie w tej 7. Rocznik dziecka by to dogonił a ono samo uciekło by podwójnej rekrutacji.
  • makurokurosek 28.08.18, 20:34
    Spójrz na to tak, wszelkie dys i tak by wyszły niezależnie czy byś posłała dziecko jako siedmiolatka czy jako sześciolata , dzieciaka czekałby dokładnie takie same problemy bo dys nie jest zależne od wieku i z niego się nie wyrasta. Jedyny minus to kumulacja przy rekrutacji, ale uwzględniając fakt, że rocznik 2005 miał być ostatnim rocznikiem ze swobodą wyboru a rocznik 2006 miał obowiązkowo rozpoczynać naukę jako sześciolatki to chyba tym naszym dzieciakom ta kumulacja była pisana
  • heca7 28.08.18, 22:57
    Może i tak. Ale tej kumulacji się właśnie boję sad

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • makurokurosek 29.08.18, 11:25
    Sądzę, że wszyscy choć trochę interesujący się dziećmi rodzice kumulacji się boją, o w przeciwieństwie do dzieciaków wiemy dokładnie co ona oznacza. Ale jak pisałam, nie wiesz co by było gdyby, nie ma więc co roztrząsać tylko ustalić taktykę na ten rok tak by dziecko miało największe szanse dostać się do wybranej szkoły. Na pewno progi punktowe do średnich i słabych liceów pójdą mocno w górę, obstawiam że minimalny próg do szkół średnich to będzie około 100 punktów, tak więc dzieciakom ze słabszymi wynikami pozostaną branżówki. Ma to też dobre strony, dla słabego ucznia lepsza zawodówka niż słabiutkie liceum, bez matury. Wiem, gadam jak potłuczona bo staram się myśleć racjonalnie, by się pocieszyć a nie dołować i stresować
  • lucyjkama 29.08.18, 21:18
    Myślę że dużo mniej niż 100 punktów w tych słabszych i najsłabszych LO wystarczy. Po pierwsze jednak klas będzie dużo więcej a po drugie w tym roku prześledziłam punkty w wielu liceach i z zaskoczeniem odkryłam że bywały klasy gdzie można się było dostać z 40 punktami. Jednak ciesze sie że ta kumulacja nie dotyczy moich dzieci.☺
  • ewa_mama_jasia 29.08.18, 21:47
    O tak. Też mnie zaskoczyła lektura punktacji do szkół średnich. Niejedna zawodowa miała więcej wymaganych punktów na wejściu niż niejedno liceum. W Warszawie. Szkoda, bo to jest oszukiwanie młodzieży. Idą do liceum, cieszą się że się im udało dostać, a potem kiepski poziom nauki i kiepsko zdana matura (o ile zdana). To już lepiej wybrać technikum lub chocby dobra branzowke, zdobyć zawod I potem myslec dalej.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • mamma_2012 30.08.18, 07:32
    Klas będzie więcej (nie dużo więcej, bo szkoły nie są z gumy). Nie będzie natomiast dużo więcej doświadczonych nauczycieli, a młodych zniechęca się do zawodu (wydłużenie awansu, czyli więcej lat za mniejsze pieniądze).
  • arwena_11 28.08.18, 20:48
    A skąd się wzięły 23 godziny w klasie 7 przed reformą? Co najmniej było 30 - nie pamiętam cz

    2 historie
    2 geografie
    2 biologie
    2 chemie
    2 fizyki
    5 matematyk ( co najmniej )
    5 polskich ( co najmniej )
    plastyka, muzyka - po 1h ( chociaż może i 2 były )
    2 - zpt
    2 czy 3 rosyjski
    u mnie w szkole był jeszcze niemiecki 2 czy 3h
  • maniaczytania 28.08.18, 21:05
    jeszcze 2 wf, a polskiego było 6, bo polski był codziennie, a raz były dwa.

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 28.08.18, 21:08
    To zależy z którego rocznika jesteś ustawa z 1991 roku obcięła mocno siatkę godzinową i wprowadziła do szkół religię. Tak więc rocznik 77 obowiązywała już nowa siatka godzinowa
  • arwena_11 28.08.18, 21:14
    Jeszcze WOS-u nie dopisałam - też 2h. Rocznik 75
  • makurokurosek 28.08.18, 21:26
    "Jeszcze WOS-u nie dopisałam - też 2h. Rocznik 75"
    I tu masz odpowiedz, byłaś ostatnim rocznikiem idącym starą siatką godzinową.
  • maniaczytania 28.08.18, 21:37
    76 też tą siatką szedł wink

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 28.08.18, 21:49
    77 miał już nową siatkę w klasie 8
    78 miał nową siatkę w klasie 7 i 8
  • maniaczytania 28.08.18, 21:51
    ale ja napisałam o 76, bo nieprawda, że 75 był ostatni z tą siatką

    --
    Maniaczytania - blog
  • martishia7 29.08.18, 08:35
    U mnie był już 1 WOS, w ósmej klasie jedna godzinka. Rocznik 85 (chociaż 86).
  • maniaczytania 28.08.18, 21:17
    rocznik 77 w 91 roku skończył 7 klasę, więc nie mógł mieć jeszcze innej siatki.

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 28.08.18, 21:23
    Ale ta zredukowana siatka zaczęła go obowiązywać w klasie 8.
  • maniaczytania 28.08.18, 21:26
    ale w 7 miał tyle, ile wypisała Arwena, czyli jakieś 31

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamma_2012 28.08.18, 21:13
    Pamiętasz ile miałas godzin poszczególnych przedmiotów w klasach IV-VIII?
    Szok! Ja nawet nauczycieli nie wszystkich pamiętam😂
  • arwena_11 28.08.18, 21:16
    Ale co tu nie pamiętać? Fizyka wchodziła w 6 klasie, chemia i wos w 7, u mnie jeszcze niemiecki wtedy dochodził.
  • mamma_2012 28.08.18, 21:20
    No ja nie pamiętam ani w której klasie, ani tym bardziej czy polski był 4, 5 czy 6 razy w tygodniu w siódmej klasie.
  • maniaczytania 28.08.18, 21:16
    bierz żeńszeń

    --
    Maniaczytania - blog
  • iwoniaw 28.08.18, 21:16
    A skąd się wzięły 23 godziny w klasie 7 przed reformą? Co najmniej było 30

    Nie pamiętam szczegółowo rozkładu godzin poszczególnych przedmiotów w mojej 7 klasie, bo to sto lat temu było, ale na 100% nigdy nie mieliśmy więcej niż 6 lekcji dziennie (i nie było to codziennie, a raz mieliśmy tylko 4 lekcje i wszyscy zawsze przed ogłoszeniem planu trzymali kciuki, by tym dniem był piątek), więc w tygodniu z całą pewnością było ich MNIEJ niż 30.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • agneskau 28.08.18, 22:09
    Nie pamiętam ile jakich lekcji było za moich czasów w szkole. Moja córka idzie do 7 klasy. Ma pomoc w nauce ze strony domu ( sąsiadka studentka tłumaczy jej matematykę i angielski), ja odpytuję ją przed klasówkami - córka sama chce bym ją odpytała, wtedy czuje się pewniej , ,,że umie,,. Wiem, wiem - mało kto tak pomaga dziecku, bo prawie wszyscy mają zdolne, samo uczące się dzieci, nic nie pomagają, nie odpytują przed sprawdzianem, ich dzieci same wszystko ogarniają, pamiętają z lekcji, nie wymagają powtórzeń w domu itd. no i mają same 5 smile Moja córka ma 5, 4 , zdarzają się też 3.
  • merilia80 29.08.18, 08:25
    Z większości opinii dzieci rodziców i nauczycieli wynika że trudniejsza jest 7 klasa niż 1 klasa gimnazjum. W necie też w koło nakręcany jest temat przeciążenia nauką dzieci....ale to zależy i od dziecka i nauczyciela.
  • trudno_tak 29.08.18, 09:30
    Nie narzekajcie. Ósme klasy w OSM-kach będą miały 43 godziny lekcyjne tygodniowo. Tak, to nie pomyłka. Czterdzieści trzy. I przeżyją. Chociaż nie wiem jak.
  • an.16 29.08.18, 10:41
    Co to są OSM? W tej całej pisiej deformie jedyne co mnie pociesza to okrojony egzamin po 8 klasie w rocznikach przejściowych (córka jest w jednym).
  • trudno_tak 29.08.18, 11:05
    Ogólnokształcące Szkoły Muzyczne. Takie 2w1. Przerabiają normalny program szkoły ogólnej w połączeniu z programem szkoły muzycznej
  • an.16 29.08.18, 11:40
    No ale to raptem kilka godzin w tygodniu więcej. Może 4. No muszą mieć parę godzin więcej skoro jest to dodatkowa nauka - muzyki. Przecież nie utną "normalnych" przedmiotów.
  • trudno_tak 29.08.18, 11:56
    Zgadzam się. Chciałam tylko pokazać, że nie jest tak najgorzej. Co nie znaczy, że popieram ten edukacyjny bałagan. Cała nadzieja w tym, że dzieci teraz idące do V klasy będą miały te przedmioty lepiej rozłożone.
  • slonko1335 29.08.18, 11:20
    zaraz się dowiesz, że mogłaś tam nie wysyłać dziecka bo OSM nie jest obowiązkowa...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • trudno_tak 29.08.18, 11:34
    No mogłam, ale wysłałam przed szaloną "reformą".
  • an.16 29.08.18, 11:43
    Przed reformą, w gimnazjum syn miał 39 godzin. Nie żebym jej broniła, bo to jedno z większych draństw pisowskich. Jednak posyłając dziecko do takiej szkoły musiałaś się liczyć z większym obciążeniem.
  • slonko1335 29.08.18, 11:50
    co nie zmienia faktu, że to dziecko już tam jest a dzięki reformie ma dowalone kolejne godziny i jeszcze większe obciążenie niż miało...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • trudno_tak 29.08.18, 11:54
    To zawsze o 4 mniej. Gimnazjum językowe czy sportowe?
    Ale w który miejscu ja narzekam? Podałam tylko ilość godzin. Dzieci w OSMkach są przyzwyczajone do większych obciążeń od zerówki. A nierzadko znajdują czas na zajęcia pozalekcyjne. To, według mnie, przewaga tego rodzaju szkół nad popołudniowymi muzycznymi.
  • an.16 29.08.18, 14:42
    Ani językowe, ani sportowe. Społeczne było. 8 h języków, filozofia. Chodził do sportowej klasy w podstawówce i już wtedy miał ok. 40 h (bo same zajęcie sportowe to 16 h). Ale to przecież zupełnie coś innego niż siedzenie w ławce. W sumie te godziny sportu to najlepsza rzecz jaką zyskał na etapie szkoły podstawowejsmile Tak więc godzin mniej nie było, tylko program sensowniejszy i wartość dodana w postaci etapu gimnazjum.
  • trudno_tak 29.08.18, 14:55
    samo 8h języków robi różnicę, normalnie mają 5 tygodniowo bodajże. Zazdroszczę filozofii
  • cariet 29.08.18, 20:41
    Przejściem do 4 klasy też straszono a strasznie nie było. O siódmej klasie różne słyszę opinie. Jedni narzekają inni mówią że w normie, wiadomo nauki więcej bo nowe przedmioty dochodzą.
  • naggina 29.08.18, 23:19
    Filozofii się dużo na etyce robi😎

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • mysiaapysia 29.08.18, 20:52
    W OSM II stopnia też znajdują czas na inne zajęcia? Na pewno? Hmmm, nie znam ani jednego dziecka z OSM, które miałoby czas na cokolwiek więcej niż basen i korki z języków czy matmy.
  • spanish_fly 29.08.18, 10:55
    Oblewam się zimnym potem na samą myśl. Najgorsze, że nie wiadomo, co dalej.
  • purchawkapuknieta 29.08.18, 12:42
    Poświęcała dziennie na odrabianie lekcji 15 - 30 min. Były też jakieś bardziej pracochłonne wypracowania, czy "projekty", ale rzadko. średnia 4,5., wybitnie zdolna nie jest.

    --
    Nowak: Tusk jest dotknięty przez Boga wielkim geniuszem
  • beverlyja90210 30.08.18, 07:53
    Lamentujecie strasznie i uważam ze przez rodziców te dzieci czuja się takie uciśnione,kiedyś matki nie pierdzielily na forum o tym jak dziecku zle,dzieci chodziły do szkoły i tyle. To było naturalne a teraz takie niedostosowane dziubdziusie rosną i w klasach maturalnych nawet matki do nauczycieli przychodzą !!!!!porozmawiac o ocenach,No litości
  • ramelos 30.08.18, 21:03
    Założyłam ten temat by poznać więcej opinii a nie sugerować się koleżanką. Może któraś emama napisze jeszcze jak jej dziecko radziło sobie w 7 klasie tzn. czy było tak ciężko, jak straszą......
  • mysiaapysia 30.08.18, 21:14
    Córka ma za sobą klasę 7 dwujęzyczną w szkole będącej dawnym gimnazjum. Wszyscy uczniowie tej klasy i drugiej równoległej dwujęzycznej poradzili sobie bardzo dobrze - sądząc po ilości pasków na koniec roku. Chociaż wymagania nauczycieli były wyższe, niż w podstawówkach, do których wcześniej chodzili ci siódmoklasiści. Nauki bardzo dużo, codziennie zadania domowe i przygotowania do kartkówek. Punktowy system oceniania. 37 godzin lekcyjnych tygodniowo, do tego kółka przedmiotowe. Na hobby (muzyka, sport itd.) nie zostawało zbyt wiele czasu, raczej w weekendy.
  • aga.0765 31.08.18, 13:45
    Całkiem szczerze, nie zauważyłam tragicznej zmiany w ilości godzin spędzonych w szkole. Z czasem jest ok, starczyło spokojnie na trening sportowy 4 razy w tygodniu, zajecia dodatkowe. Lekcje całą szkołę robię całkiem sama, w 7 klasie mi to zajmowało 30-60 min, z wyjątkiem dni w których trzeba było zrobić jakis projekt czy coś większego. W dni przed sprawdzianami dodatkowo 30-60 min na naukę, skończyłam z średnią 5,36
  • aga.0765 31.08.18, 13:49
    Siedziałam na telefonie, czytałam, słuchałam muzyki i malowałam w takiej samej ilości jak wcześniej więc 😆

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.