30.08.18, 15:36
W wątku o culottach jedna forumka zachwala ten rodzaj spodni, bo umożliwiają jej rezygnację nawet zimą z rajstop i przypomniało mi się ciągle marudzenie wielu kobiet na temat tej części garderoby. A że powoli kończy się lato, temat będzie nas wkrótce w jakiś sposób dotyczył, więc można podysktutować. I na początek pytanie, jestem jedyna, która nosi chętnie rajstopy? Noszę je chętnie zwłaszcza takie grubsze, bawełniane, z mikrofibry albo z domieszką wełny. Są wygodne, grzeją w tyłek, nadają sę do spódnicy i pod spodnie jak jest bardzo zimno. Można zaszaleć z wzorem i kolorem, zmienić przez to charakter szarej spoódnicy, czy całego ubrania. Za tymi cieńkimi (do 60 den) za to nie przepadam, bo one nic nie grzeją, nie wiem co mają udawać, gołe nogi? I dlaczego innym rajstopy się zsuwają? Noszą za małe, za krótkie, zły rozmiar? Jaki macie stosunek do rajstop? wink


--
"W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
Edytor zaawansowany
  • 35wcieniu 30.08.18, 15:39
    Cienkich nie uznaje w ogole. Grube nosze do spodnic i sukienek zima, ale nie lubie.
  • mysiulek08 30.08.18, 15:41
    Pod spodniami nie znosze, a ze zawsze chodze w spodniach, to rajstop nie uzywam. Gdy juz musze, ale naprawde musze wbic sie w galowa dluga spodnice (sukniom mowie stanowcze nie) to wole ponczochy.

  • chocolate-cakes 30.08.18, 15:44
    Ja też nie noszę nigdy pod spodniami.
    Czasem też noszę pończochy ale rzadko.
  • black_magic_women 30.08.18, 20:44
    Mam wrazenie, ze zawsze widac rajstopy pod spodniami, coś sie "dzieje" w kroku nieładnego 😉
  • chocolate-cakes 30.08.18, 15:43
    Nie lubię nosić rajstop. Jeśli już noszę, to takie grubsze z mikrofibry, tylko calzedonia. Cienkich nie noszę.
  • black_magic_women 30.08.18, 20:45
    chocolate-cakes napisała:

    tylko
    > calzedonia.
    Maja swietne grube modelujace!
  • sfornarina 31.08.18, 08:29
    Calzedonia jest najlepsza na świecie wink
    Rajstopy noszę tylko średnio grube, matowe i jednokolorowe - często rajstopy są jedynym kolorowym akcentem mojego stroju wink

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • triismegistos 30.08.18, 15:44
    Nienawidzę. Zdecydowanie wole pończochy.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • snakelilith 30.08.18, 15:54
    Pończochy kojarzą mi się z babciną erotyką. Nie przekonują mnie zupełnie. Zdarzyło mi się włożyć te samonośne, ale te albo się zsuwają, albo robią z ud balerony (a uda mam szczupłe). Te z pasami są dla mnie chomątem i nie podobają mi się nawet te koronkowe i na kobietach jak Dita Von Teese. Nie wiem dlaczego kobiety je jeszcze noszą, bo jak wiem od mojej mamy, pojawienie się na rynku rajstop, było objawieniem i ulgą, nareszcie nie trzeba było nosić tych potwornych pasów.

    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • triismegistos 30.08.18, 16:02
    Noszę, bo są wygodne i piękne.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • snakelilith 30.08.18, 16:10
    Piękne to sprawa gustu, ale wygodne? Jak pończochy mogą być wygodne?

    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • triismegistos 30.08.18, 16:11
    Oczywiście to rzecz względna, ale w porównaniu do rajtów są bardzo wygodne. Ja to się zastanawiam jak można nosić rajty, brrr.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • 35wcieniu 30.08.18, 16:17
    Tu akurat się zgodzę. Rajstop nie lubię, ale pończochy to już dramat. 2 razy zaliczyłam wpadkę, raz jak mi zjechały w urzędzie stanu cywilnego na ślubie przyjaciół, tzn złapałam nad kolanami ale nie wiedziałam co dalej z tym zrobić i jak się przemieścić big_grin I drugi raz, kiedy sytuacja się powtórzyła, chociaż nauczona doświadczeniem kazałam się pani w sklepie wymierzyć i dobrać takie które na pewno nie spadną. No i znowu ta sama akcja. Ale biorę pod uwagę że po prostu mam jakieś nieforemne nogi albo krzywo chodze czy coś.
  • triismegistos 30.08.18, 16:22
    Samonośki są do dudy. Dobrze noszą się pończochy na pasie. Prawdziwym pasie- nie sypialnianej podróbie. Czyli takim, który ma po trzy podwiazki na nogę i metalowe żaby.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • 35wcieniu 30.08.18, 16:25
    A to takich nigdy nie miałam, więc nie wiem czy bym lubiła. Z opisu sądząc raczej nie dla mnie opcja.
  • triismegistos 30.08.18, 16:29
    Z czystej ciekawości, co w rzeczonym opisie cię zniechęca? Masz wstręt do liczny trzy, czy przerażają cię metalowe żabki?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • 35wcieniu 30.08.18, 16:35
    Bardziej żabki big_grin I wyobraziłam sobie jak bym się stresowała gdybym się w takim sprzęcie musiała np. po coś schylić big_grin
  • triismegistos 30.08.18, 16:42
    A cóż takiego stresującego w schylaniu?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • 35wcieniu 30.08.18, 16:51
    Z dwojga złego wolę żeby mi było widać uda pokryte rajstopami niż podwiązki.
  • triismegistos 30.08.18, 17:02
    Ok, rozumiem, i przyznaję, że pończochy wymagają dłuższej spódnicy, ale w jaki sposób się to wiąże z moim opisem?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • hosta_73 30.08.18, 17:13
    Ja to sobie wyobrażam tak, ze,schylam sie i nagle żabka sie odczepia. Pewnie nikt by tego nie zauważył ale pamiętam opowieści mamy - jakie to były emocje 😊!

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • triismegistos 30.08.18, 17:21
    Przytrafiło mi się kiedyś uncertain

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • miss_fahrenheit 30.08.18, 17:26
    Odczepiały się, bo pewnie były zbyt słabe, połączenie plastiku z metalem. W dobrym pasie nic się nie odczepi, gdyby jednak coś takiego się zdarzyło - nic by się nie stało, pończocha utrzyma się i na dwóch pozostałych "żabkach" bez najmniejszego problemu.
  • pani-noc 30.08.18, 17:28
    > Prawdziwym pasie- nie sypialnianej podróbie. Czyli takim, który ma po trzy podwiazki na nogę i metalowe żaby.

    No to ja taki pas z 3 podwiązkami i metalowymi żabkami używam czasem w sypialni. Poza sypialnią w życiu bym tego nie nosiła: po co się tak męczyć z zapinaniem tego wszystkiego jeśli można założyć rajstopy?

    #rajstopyteam
  • miss_fahrenheit 30.08.18, 17:35
    Wszystko można, jeśli się chce. Zakładanie pończoch nie jest męczące.

    #pończochysquad
  • milka_milka 30.08.18, 22:22
    Kurczę, moja córka przetańczyła całą noc w samonośnych i nic jej nie zjechało.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • miss_fahrenheit 30.08.18, 16:16
    Ponieważ dla innych kobiet nie są niewygodnym chomątem kojarzącym się z babciną erotyką smile Dla mnie są bardzo wygodne, delikatne, pięknie wyglądają na nodze, a już same pasy - cudo.
  • milva24 30.08.18, 16:21
    Też tak mam smile ale jednak zimą wolę grube rajstopy niż pończochy i wełniane gatki z nogawkami.
  • triismegistos 30.08.18, 16:28
    Te grubaśne rajty, bawełniane czy tam bawełniane z kaszmirem, nie są takie złe.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • snakelilith 30.08.18, 17:21
    A widzisz, dla mnie pończochy same w sobie nie stanowią problemu, ale te pasy, a mam na myśli te prawdziwe, a nie te farfocle do sypialni, są dla mnie nie do przejścia. Kojarzą mi się z pasami cnoty, a te żabki są arcystaroświeckie, brzydackie i w ogóle no way. Wierzę i wiem, że kobiety to noszą i nawet z entuzjazmem, ale dla mnie nawet moda retro, to musi być nowocześnie stylizowana, a nie 1:1 przeniesiona z tamtych czasów. Jedynym miejscem, gdzie mogę założyć coś takiego, to scena, na której imituję jakiś burleskowy numer (tańczę taniec orientalny) i to wtedy jest persyflaż, z przymrużeniem oka, coś na pół serio, ale w żadnym wypadku strój noszony na co dzień.

    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • miss_fahrenheit 30.08.18, 17:32
    Ja też pisałam o tych prawdziwych, nie farfoclach wink Wszystko to kwestia gustu i preferencji. Ktoś założy chętnie culloty i wybierze rajstopy, ja wolę palazzo i pończochy, a Ty z kolei wybierzesz po jednym z obu zestawów (dobrze kojarzę, że pisałaś o palazzo?).
  • snakelilith 30.08.18, 21:52
    Tak, ja jestem w pallazo frakcji. wink I nie mam nic przeciwko temu, że inne kobiety lubią i noszą pończochy, tyle tylko, że nie rozumiem i po to właśnie ta dyskusja. smile Ja zdecydowanie wolę rajstopy, a jak widzę, wiele kobiet ich nie trawi. C'est la vie. wink

    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • triismegistos 30.08.18, 17:51
    Yyy... pasy cnoty? To już do rajtów bardziej pasuje. Owszem, te pasy są dość staroświeckie, ale brzydackie? Piękne są, a już w porównaniu z rajtami to w ogóle.
    I zapewniam, nawet te "retro" pasy są stylizowane, oryginalne stare jednak inaczej wyglądają. Że nie wspomnę o tym, że lwia część kobiet jednak przypina do paska nowoczesne elastyki, a nie nylony, a nawet jeśli to współcześnie produkowane nylony jednak się różną od vintagowych.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • aandzia43 31.08.18, 09:51
    miss_fahrenheit napisała:

    > Ponieważ dla innych kobiet nie są niewygodnym chomątem kojarzącym się z babciną
    > erotyką smile Dla mnie są bardzo wygodne, delikatne, pięknie wyglądają na nodze,
    > a już same pasy - cudo.

    Zgadza się. Poza tym można iść na randkę bez gaci, a nóżki stosownie w materię przyodziane jak gdyby nigdy nic big_grin



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • milka_milka 30.08.18, 22:20
    Jakie baleriny? Może nie masz szczupłych ud, jak myślisz? Znajome nastolatki noszą samonośne i żadnych baleronów nie mają.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • aandzia43 31.08.18, 09:47
    . Nie wiem dlaczego kobiet
    > y je jeszcze noszą, bo jak wiem od mojej mamy, pojawienie się na rynku rajstop,
    > było objawieniem i ulgą, nareszcie nie trzeba było nosić tych potwornych pas

    W pończochach pupa się nie paruje tak jak w rajstopach. To w stosunkowo ciepłe pory roku. Zimą rajstopy wygrywają. Lubiłam kiedyś pończochy, teraz nawet rajtki zakładam rzadko, spodnie rulez.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • snakelilith 31.08.18, 11:29
    aandzia43 napisała:

    > W pończochach pupa się nie paruje tak jak w rajstopach. To w stosunkowo ciepłe
    > pory roku.

    Jak jest tak ciepło, że pupa się paruje, to rajstopy się ściąga i chodzi z gołymi nogami. A pończochy z pasami też nie są super przy upałach, mnie te pasy po prostu obciskają, przeszkadzają i przy tym grzeją tak samo, bo zrobione są zwykle ze sztucznych materiałów. Chyba, że masz na myśli samonośne, ale te mają silikone paski i to gdy jest gorąco lubi się na wilgotnej skórze obsuwać.


    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • aandzia43 31.08.18, 12:04
    Miałam na myśli sytuacje, kiedy gołe nogi niemile widziane i takie, kiedy w stopy i łydki na zimno na golasa, a w tylek za gorąco w sztucznym materiale. To też kwestia indywidualnego odczuwania temperatury w róznych częściach ciała.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • snakelilith 31.08.18, 12:12
    aandzia43 napisała:

    > Miałam na myśli sytuacje, kiedy gołe nogi niemile widziane i takie, kiedy w sto
    > py i łydki na zimno na golasa, a w tylek za gorąco w sztucznym materiale. To te
    > ż kwestia indywidualnego odczuwania temperatury w róznych częściach ciała.
    >

    Teoretycznie potrafię to sobie wyobrazić, choć praktycznie od lat nie miałam sytuacji, w której wymagane byłyby rajstopy w upalne dni, nigdy-przenigdy-nigdzie nie miałam takiego dress codu, a gdybym miała, to próbowałabym obejść go noszeniem luźnych spodni. I osobiście też wytrzymuję marznące łydki bez problemu, na przykład podczas spacerów na bosaka w chłodne dni nad morzem, za to w pupę lubię mieć ciepło.


    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • triismegistos 31.08.18, 12:35
    Spoko. Skoro tobie żadna taka sytuacja się nie przytrafiła to powód, żeby KAŻDA kobieta nosiła tylko rajty.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • triismegistos 31.08.18, 12:34
    snakelilith napisała:
    >
    > Jak jest tak ciepło, że pupa się paruje, to rajstopy się ściąga i chodzi z goły
    > mi nogami.

    Bo???

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • alicia033 31.08.18, 12:51
    triismegistos napisała:

    > Bo???

    bo po co się grzać w rajstopach.


    --
    www.siepomaga.pl/weronikaibartek
  • triismegistos 31.08.18, 14:21
    Też jestem zdania, że pończochy są lepsze, ale nie o to pytałam.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • snakelilith 31.08.18, 14:25
    triismegistos napisała:

    > Bo???

    Bo co? Czego ma dotyczyć to pytanie? Wydaje mi się logiczne, że jak jest za ciepło na rajstopy, to się ich nie zakłada. Pończochy nie są tu żadnym wyjściem, bo goły w tym wypadku jest tylko kawałek uda, stopy i nogi są zakryte, a na biodrach masz dodatkowo do majtek pas materiału ze sztucznego tworzywa. Rozumiem, że można nie lubić rajstop jako takich, bo coś tam, rozumiem też, że można mieć pończochowy fetysz, ale nie dorabiajmy ideologii wygody do pończoch, bo gdyby były one tak wygodne i praktyczne, jak piszesz, to większość kobieta by dziś je jeszcze nosiła, a nie nosi. To nisza. I cała masa kobiet z generacji mojej mamy, która pończochy musiała nosić, powitała pojawienie się rajstop w latach 60-tych z ulgą. I możliwe, że nie chce ci się szukać odpowiedniego dla siebie rozmiaru, czy marki, może masz też jakąś wyjątkową figurę, ale ja osobiście kupuję co jest i nie mam najmniejszego problemu z dobraniem rozmiaru, niezależnie od tego, czy ważę 50, czy 60kg.

    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • triismegistos 31.08.18, 14:56
    snakelilith napisała:

    >
    > Bo co? Czego ma dotyczyć to pytanie? Wydaje mi się logiczne, że jak jest za cie
    > pło na rajstopy, to się ich nie zakłada.

    No, chyba, że jest za ciepło na rajstopy, ale za zimno na gołe nogi. Albo idzie się do pracy z żelaznym dresscodem zakazującym gołych nóg. Albo nie chce się tych nóg ogolić. Albo ma na nogach pajączki/ przebarwienia/ smugi od samoopalacza/ cokolwiek. Albo zakłada sukienkę, do której gołe nogi nie pasują. Albo nie lubi się chodzić z gołymi nogami, tak po prostu. Wolno? Czy snake ałtorytarnie zabrania oneoneone?

    Pończochy nie są tu żadnym wyjściem, b
    > o goły w tym wypadku jest tylko kawałek uda, stopy i nogi są zakryte, a na biod
    > rach masz dodatkowo do majtek pas materiału ze sztucznego tworzywa.
    Pończochy są doskonałym rozwiązaniem. Ma się zakryte nogi, ale nie nosi się w kroku ścisłego "opatrunku" ze sztucznej tkaniny, ma się "przewiew". Pasy są różne, cieńsze, grubsze, z materiałów mniej albo bardziej przewiewnych. Za to nigdy jeszcze nie widziałam cienkich rajstop z naturalnej tkaniny.

    Rozumiem, ż
    > e można nie lubić rajstop jako takich, bo coś tam, rozumiem też, że można mieć
    > pończochowy fetysz, ale nie dorabiajmy ideologii wygody do pończoch

    Co ty pierniczysz? Pończochy SĄ wygodne. Noszę je na co dzień, to chyba wiem w czym mi wygodnie??? Czy uzurpujesz sobie prawo do narzucania w czym komu ma być wygodnie a w czym nie?

    bo gdyby b
    > yły one tak wygodne i praktyczne, jak piszesz, to większość kobieta by dziś je
    > jeszcze nosiła, a nie nosi. To nisza. I cała masa kobiet z generacji mojej mamy
    > , która pończochy musiała nosić, powitała pojawienie się rajstop w latach 60-ty
    > ch z ulgą.

    Całkiem sporo kobiet nosi pończochy, i jest nas coraz więcej. Od młodziutkich dziewcząt po starsze panie, które nigdy nie nauczyły się nosić rajtów. Moja babcia nigdy się z rajstopami nie polubiła, do dzisiaj pamiętam jak w latach 90 polowałam na pończochy dla niej na bazarku, bo w sklepach przypinanych do pasa nie było.

    I możliwe, że nie chce ci się szukać odpowiedniego dla siebie rozmia
    > ru, czy marki, może masz też jakąś wyjątkową figurę, ale ja osobiście kupuję co
    > jest i nie mam najmniejszego problemu z dobraniem rozmiaru, niezależnie od teg
    > o, czy ważę 50, czy 60kg.
    >
    No tak, snake nie ma problemu z dobraniem rozmiaru, czyli ja, i każda kobieta, która wypowiedziała się w wątku zmyśla, jest za głupia, żeby wiedzieć w czym jej wygodnie i w ogóle. Czy ty się dobrze czujesz?
    Ale w jednym masz rację. Nie chce mi się dobierać sobie odpowiedniego rozmiaru rajtów. Bo w pończochach jest wygodniej.


    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • princy-mincy 30.08.18, 15:52
    Ja cienkich nie noszę wcale (cienkich takich 20 den i mniej).
    Ale że wszelkie spodniczki i sukienki kocham także zimą to mam masę różnych rajstop, gładkich, we wzory, różne kolory.
    Dwie szuflady tego mam i przydałaby się trzecia.
  • snakelilith 30.08.18, 15:59
    O, ja mam też dwie szuflady. I jeden karton perełek znalezionych w wyprzedaży, jak np. zielone kabaretki, koronkowe leginsy bez stóp czy szare z buraczkowym szlaczkiem, nigdy nie założonych. wink

    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • princy-mincy 30.08.18, 19:32
    Siostro!! Też mam takie w swojej kolekcji wink
  • dziennik-niecodziennik 31.08.18, 10:28
    Ja tez! big_grin

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • coannawie 30.08.18, 15:52
    Cienkie rajstopy też grzeją, w upały są nie do zniesienia.

    Rajstopy w dobrym rozmiarze są, oczywiście, wygodne. Ale też, z drugiej strony, ile tych rozmiarów jest w stałej sprzedaży w sklepach ogólnodostępnych - trzy? Pewnie kobiety spoza tej ubogiej rozmiarówki mają problem z dobraniem wygodnego egzemplarza. Noszenie na długich nogach opiętej do granic możliwości czwórki pewnie nie jest szczególnie komfortowe. Piątka z kolei, jeżeli się ją nawet gdzieś znajdzie, szyta jest dla tęższych, nie wyższych.
  • snakelilith 30.08.18, 16:09
    Ja biorę zawsze numer większe niż wynika z rozmiaru, czyli zamiast 38-40 biorę 40-42, bo mam też długie nogi, ale u mnie się to sprawdza.

    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • princy-mincy 30.08.18, 19:33
    Ja tak samo. Wg wagi musiałabym wziąć 2 lub 3 a wg wzrostu i 4 na styk. W Calzedonii outlet mają coś genialnego, rozmiar 3/4 który dla mnie idealny.
  • pade 30.08.18, 16:22
    Mam 175cm i 5 z Gatty leży na mnie idealnie. Nareszcie, bo miałam dosyć rajstop, które zsuwały się z pasa i krok miałam w połowie ud. Tylko ja teraz noszę te z "wyszczuplającym" pasem, z wykończeniem silikonowym i pewnie to je trzyma w miejscu. W każdym bądź razie są przewygodne, idealnie dobrałam sobie kolor i ... wycofali jesad

    --
    "Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać. Bez egoizmu, ale bardzo starannie, dbać o siebie i swoje własne uczucia. Poświęcać się temu co sprawia przyjemność." W.Osiatyński
  • anilka 30.08.18, 15:52
    Zimą chodzę w spodniach , latem do sukienek i spódnic nie zakładam rajstop.
    A połączenie spodni i rajstop powoduje u mnie gęsią skórkę, na samą myśl mnie wszystko gryzie
  • miss_fahrenheit 30.08.18, 15:54
    snakelilith napisała:

    > Jaki macie stosunek do rajstop?

    Jednoznacznie negatywny. Zdarza mi się nosić grube rajstopy do sukienek w zimne dni. Cienkie - wyłącznie pończochy.
  • alicia033 30.08.18, 15:55
    są o.k.
    Noszę głównie sukienki, więc przez większą część roku chodzę z rajstopami na nogach (porzucam je, jak temperatura osiąga ok. 18 stopni w momencie wychodzenia rano z domu).
    I wolę cieńsze (najlepiej takie do 10 den - nic nie udają, o
    tak, trochę grzeją, stanowią lekką warstwę ochronną między skórą a butem, poza tym ujednolicają kolor nóg), niż grubsze, dlatego zamiast tych grubszych wybieram np. 40den, ale z dużą zawartością kaszmiru albo wełny merino.
    Grubej microfibry nie lubię, a bawełna kiepsko grzeje i imo źle wygląda.



    --
    www.siepomaga.pl/weronikaibartek
  • luvyana 30.08.18, 15:55
    Uwielbiam rajstopy Calzedonii. Te modelujące tyłek i brzuch - zwłaszcza 80 den.
    Nie trzeba przejmować się siniaczkami, nierownym kolorem skóry, suchymi kolanami, czy nawet pamiętać o dokładnej depilacji.
    Rajty to chyba jedyny jesienny aspekt, który mnie cieszy. Kupiłam sobie ekstra czarne mokasyny i nie mogę się w sumie doczekać zestawu tych butów, rajstop i mini w kratę 😁

    --
    Uprzejmie informuję, że pożegnałam na zawsze złą energię wcześniejszego nicka tongue_out
  • kaka-llina 30.08.18, 16:20
    No właśnie! Ja pół lata chodzę w spodniach bo ciągle zapominam ogolić nogi big_grin zima ten problem odpada.
  • fantomowy_bol_mozgu 30.08.18, 18:05
    Siostro big_grin
  • daniela34 30.08.18, 16:03
    Negatywny, pewnie nie umiem ich dobrze dobrać, dwójki są za krótkie, trójki za długie. Cienkie błyskawicznie się na mnie drą, grubych nie lubię bo bawełniane przypominają mi przedszkole i okropne "rajtuzki" a te syntetyczne się mechacą albo elektryzują. Z cienkimi jest też problem żeby dobrać odcień (w przypadku cielistych), ale to juz mniej wiecej opanowalam. No i zeby nie mialy okropnego połysku (lycra 20 den z połyskiem, brr...). A czasem nawet jak na opakowaniu jest napisane, ze matowe, to w srodku -
    niespodzianka, błysk sad Irytuje mnie też, że czy kupię drogie czy najtańsze, trwałość jest mniej więcej taka sama, czyli zakladam 1-2 razy i oczka lecą. Wolę już pończochy, jakoś lepiej się trzymają, a ze kocham sukienki i spodnice to rozwiazują problem. Jesli rajsyopy to cienkie bez lycry, co prawda na 1 raz, bo potem się zwijają, ale jakoś na moich nogach lepiej się prezentują
  • frey.a86 30.08.18, 17:17
    Ja tylko raz w życiu kupiłam drogie rajstopy wierząc, że muszą być lepszej jakości, skoro kosztują 40zł. Podarły się już podczas zakładania... Od tego czasu kupuję tańsze, bo po co wydawać pieniądze na coś, co nadaje się do założenia maksymalnie 3 razy, bo albo się drze albo coś się z tym dzieje w praniu.
  • daniela34 30.08.18, 17:31
    Teraz też tak robię, po tym jak wydałam prawie 100 zł na dwie pary rajstop (na wesele), pierwsze też podarły się podczas zakładania, drugie -w trakcie wesela,do końca imprezy dotrwałam z gołymi nogami (dobrze, że moje ukochane pełne szpilki okazały się wygodne również założone na gołą stopę)
  • frey.a86 30.08.18, 16:06
    Nienawidzę z całego serca, to dla mnie najgorsza część garderoby. Noszę wyłącznie cienkie i tylko wtedy, kiedy naprawdę muszę, bo jak tylko pogoda pozwala chodzę z gołymi nogami. Grube rajstopy skracają sylwetkę, a już zwłaszcza czarne. W ogóle nie rozumiem mody na noszenie grubych, czarnych, kryjących rajstop do czarnej sukienki i czarnych butów. Okropnie to wygląda, a dziewczyny tak chodzą, nawet wczoraj jedną widziałam.

    Rajstopy nieprzyjemnie opinają ciało, noszone pod spodniami gryzą niemiłosiernie. Ja prędzej zmarznę niż założę rajstopy pod spód w zimie. Te cienkie się drą, wystarczy lekko zahaczyć paznokciem albo o mebel i już jest oczko. Zawsze muszę mieć drugą parę w pogotowiu. No i ciężko mi dobrać rozmiar. Mam 172cm wzrostu. W sklepach ekspedientki zawsze wciskają mi rozmiar 3, a mi te trójki zsuwają mi się z tyłka, bo choć jestem szczupła, to biodra i tyłek mam. Czwórki z kolei mogę sobie naciągnąć do połowy brzucha, przez co rolują się, widać je przez sukienkę i cisną w brzuch. Tak źle i tak niedobrze. Rajstopy to zło i same problemy.
  • szarsz 30.08.18, 16:14
    Ja marudzę i nie noszę. A to z powodu nadwrażliwości na dotyk, rajstopy tak ohydnie się o siebie ocierają, że nawet jak jakaś kobieta obok mnie przekłada nogi, z jednej na drugą, to mam gęsią skórę.
  • an.16 31.08.18, 11:23
    Siostro. Czuje dokładnie to samo. Czasami sama świadomość (!) że osoba obok ma cienkie rajstopy wywołuje u mnie nieprzyjemny dreszcz. O zahaczeniu paznokciem nie wspomnęsad Dlatego moje muszą być grube, z wełna lub bawełną. Mikrofibry tez nie trawię niestety.
  • kaka-llina 30.08.18, 16:17
    W Polsce czasami nosiłam pod spodnie jak było bardzo zimno, teraz noszę zimą do sukienek, spódnic (z reguły krótkich) lubie grube w fajne wzory itd.... Latem nie noszę, cieniutkich w ogóle nie mam.
  • chatgris01 30.08.18, 16:31
    Nie lubie i od wielu lat nie nosze.
    Dawniej nosilam tylko zima pod spodnie, dla ciepla (przewaznie takie grubsze).
  • nenia1 30.08.18, 16:32
    Bardzo lubię, choć latem nie noszę wcale, ale sporo noszę jesienią i zimą, lubię chodzić w spódnicach i sukienkach, więc grubsze rajstopy są częstym elementem mojej garderoby. Pod spodnie nie noszę.
    W dzisiejszych czasach, przy taki wyborze, nie wiem jak komuś się mogą kojarzyć ciepłe i miękkie satynowe czy bawełniane rajstopy z dodatkiem kaszmiru czy jedwabiu z plastikowymi nierozciągliwymi rajtuzkami dla dzieci z czasów PRL-u.
    Poza tym są wygodne, zakładasz i już, mam taką naturę, że lubię skracać niezbędne czynności do minimum, nie chciało by mi się bawić z pończochami.
  • mikams75 30.08.18, 16:34
    nienawidze rajstop, to uczucie oblepienia nog jest okropne, zsuwanie sie z tylka rowniez (choc przyznaje, ze trafialy mi sie takie, co sie wzglednie dobrze trzymaly) i mam tak od dziecka, pamietam jaki to byl dla mnie dramat w dziecinstwie jak mi kazano zakladac rajstopy.
  • 35wcieniu 30.08.18, 16:41
    Dramat to dopiero był jak się trafiło połączenie - za krótkie rajstopy (krok nad kolanami) i na to spodnie. big_grin Do teraz mnie wzdryga big_grin
  • mikams75 30.08.18, 16:55
    nie musialy byc za krotkie - mogly sie uroczo pozwijac w okolicy kostek czy kolan big_grin
    a pod spodnie to mi chyba to mniej przeszkadzalo, bo spodnie jakos podtrzymywaly krok rajstopom.
  • lot_w_kosmos 30.08.18, 16:50
    Słowo "cieńkie" co oznacza? wink

    Lubię rajstopy.
    , noszę do sukienek.
    Nigdy pod spodnie.
  • alicia033 30.08.18, 18:33
    lot_w_kosmos napisała:

    > Słowo "cieńkie" co oznacza? wink
    >
    dla mnie - mniej niż 15den;
    dla pozostałych, tych co lubią grube, pewnie mniej niż 60den.




    --
    www.siepomaga.pl/weronikaibartek
  • madami 30.08.18, 16:51
    NIE NA WI DZĘ cienkich rajstop! Palą mnie w skórę, blee
    ale grube moga byc, takie z polarem np. grzeja i sa wygodne i mile
  • frey.a86 30.08.18, 17:03
    A ja jeszcze zapomniałam o jednym. Dawno temu mieszkając w mieszkaniach studenckich odkryłam przerażający fakt, że niestety nie dla każdej kobiety oczywistym jest, że rajstopy, podobnie jak skarpety, należy wyprać o po każdym założeniu. Współlokatorki potrafiły wrócić rano z imprezy, a przepocone rajstopki radośnie rzucić do szuflady z czystą bielizną, bo "jak tak będą codziennie prały to się zniszczą". Przekonana jestem, że wiele kobiet tak myśli, bo w sezonie rajstopowym (czyli jesienno-zimowym) w szatni w klubie fitness bywa, że mocno czuć noszoną skarpetą. Obrzydliwość i kolejny minus rajstop.
  • nenia1 30.08.18, 17:08
    Minus rajstop, bo ktoś jest fleją? big_grin
    To co powiedzieć o majtkach czy skarpetkach?
  • frey.a86 30.08.18, 17:12
    No minus, bo to ja, a nie fleja, jestem narażona na wdychanie cudzych smrodów. wink
  • nenia1 30.08.18, 17:22
    Ale to nie wina ani minus rajstop. Gdyby panie nie miały rajstop to wąchałabyś skarpety, raczej nikt zakłada jesienią czy zimą butów na gołe stopy.
  • frey.a86 30.08.18, 17:26
    Łudzę się, że jednak codzienną zmianę skarpet ludzie mają zakodowaną w głowach.
  • lilia.z.doliny 30.08.18, 17:38
    frey, dlaczego mi to zrobilas? opisalas obrzydlistwo najwieksze z mozliwych ( wg mojej opinii). rajstopy zdjete po uzyciu i odlozone "na potem" - rzyg × siedemnaście

    --
    Kret zorientował się, że rył ziemię w złym kierunku, kiedy poczuł smak magmy.
  • frey.a86 30.08.18, 17:47
    A tego suchara znasz? tongue_out

    "-Co śmierdzi jednocześnie tyłkiem, ci.pą i stopami?
    -Rajstopy zwinięte w kulkę"

    Nie sposób się z tym nie zgodzić. wink
  • lilia.z.doliny 30.08.18, 18:04
    znam jeszcze z jm, ale samo brzmienie.tego kawału powoduje napad mdlosci. ot, taka moja przypadlosc

    --
    Kret zorientował się, że rył ziemię w złym kierunku, kiedy poczuł smak magmy.
  • nenia1 30.08.18, 17:50
    Chyba jednak nie bardzo skoro woń niepranych rajstop opisujesz "noszoną skarpetą".
  • mikams75 30.08.18, 17:41
    ooo wlasnie, rajstopy wydzielaja taki smrodek, to pewnie wina materialu, bo skarpetki tak nie maja.
  • alchemy_alice 30.08.18, 17:10
    Nie lubię rajtek. Jestem niewymiarowa i nie mogę znaleźć odpowiednio długich i wąskich, albo mam krok w połowie uda, albo spadają albo są za szerokie i zmieszczę się w nich dwa razy. Pończochy samonośne lubię z kolei, nie robią mi baleriny i się trzymają. No i są rozmiary na mnie.

    --
    Ja zdałem sobie sprawę ostatnio, że społeczności się tworzą wokoło wszystkiego. Też chciałem coś mało istotnego kupić, szalik czy inne majtki. Wszedłem na net, żeby zobaczyć cenę mniej więcej i okazało się, że jest zbudowana społeczność naokoło tego. I mają fora, gdzie się wyzywają. To samo dotyczy lampki nocnej. - by Szuwar
  • hosta_73 30.08.18, 17:10
    Nie lubię na poczatku jesieni, potem chyba się przyzwyczajam 😊 . Lubię je za to, ze wystarczy zwykla spódnica czy prosta sukienka + fajne, wzorzyste /kolorowe rajtki i juz wygląda sie ciekawiej. Zwłaszcza gdy szaro-buro za oknem. Nie mogę sie przekonać do pończoch samonośnych, zawsze je "czuję" na ciele. A na pończochy z pasem nie mam chyba odwagi 😋

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • pani-noc 30.08.18, 17:31
    Lubię. Noszę i cienkie i grube.

    Rajstopy spadają jeśli są za małe tongue_out Jeśli rozmiar jest dobrze dobrany to będą się trzymać na pupie.
  • frey.a86 30.08.18, 17:39
    No nie wiem. Ze mnie trójki zjeżdżają, a czwórki są ewidentnie za duże i rolują się na brzuchu, żaden rozmiar dobrze nie leży.
  • piataziuta 30.08.18, 17:38
    Czas na rajstopy to koniec października/listopad, czyli wtedy gdy jest kilka stopni i już bez rajstop nie można wytrzymać wychodząc na parking z samochodu, a nie WKRÓTCE i nawet mnie nie denerwuj!!!
    NIENAWIDZĘ rajstop.
    Nienawidzę ich wkładać, nosić ani oglądać w lusterku.
    A z racji dostępu do hurtowni rajstop, przetestowałam już przeróżne, o różnym składzie, różnych firm, różnych cen i kolorów.
    Idealne rajstopy to takie których nie ma.
    Noszę cienkie, albo kabaretki - mniejsze zło, choć denerwuje mnie jak się skręcają (te z dużymi dziurami).

    A żeby wkładać rajstpy pod spodnie, trzeba być chyba samobójcą.

    Nawet gdy będąc w sklepie mierzę spodnie w przymierzalni i tak się nieszczęśliwie składa, że przyszłam w spódnicy i rajstopach, muszę rajstopy zdjąć, bo inaczej nie jestem się nawet w stanie skupić na oglądaniu spodni.

  • anilka 30.08.18, 19:28
    O to, to , nie jestem przymierzyć spodni na cienkie rajstopy, bo wydają mi się ciasne i źle leżą. Zrobiłam tak ze trzy razy i nigdy więcej

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka