Dodaj do ulubionych

dziecko dla szkoły, czy szkoła dla dziecka

04.09.18, 17:18
Odnosząc się do sąsiedniego wątku o zwolnieniu dziecka z zajęć na basenie, gdy chodzi 3x w tygodniu na sekcje pływacką - było w nim sporo wypowiedzi, że trzeba zwolnić dziecko z sekcji bo ono MUSI chodzić na zajęcia basenu czyt. wf ze szkołą, bo taka jest podstawa programowa. Naprawdę tak wiele z was uważa, że dziecko musi się dostosować do szkoły bo to szkoła?! Czy naprawdę dziecko , które świetnie pływa MUSI chodzić na basen, dziecko, które zdało z angielskiego FC a klasa jest dwa poziomy niżej MUSI chodzić na angielski, dziecko, które jest wybitne z jakiegoś przedmiotu i jego wiedza jest dużo wyższa niż reszta MUSI chodzić na dany przedmiot bo to jest szkoła?
Ma się nudzić, przysypiać, przeszkadzać i tracić czas bo to jest szkoła?

Edytor zaawansowany
  • coannawie 04.09.18, 17:33
    Dzieci, które są wybitne w jakiejś dziedzinie mają z tego przedmiotu indywidualny tok nauki i wcale nie muszą przeszkadzać innym. Natomiast zwalnianie dziecka z obowiązkowych lekcji na życzenie rodziców, którzy uznali, że zajęcia z podstawy programowej są zbędne, to jest jednak nieco inna para kaloszy.

    Obowiązek nauki jest po to właśnie, żeby był i obowiązek, i nauki. W tym wąskim zakresie, prawa rodziców są poważnie ograniczone. To nie jest dobrze, ale niestety, jedyną alternatywą jest szkoła nieobowiązkowa. Tylko że wtedy jakaś matka zwolni dzieci z geografii, bo wierzy w płaską ziemię, a jakiś ojciec z biologii, bo jest przeciwny szczepieniom (w USA, gdzie system jest bliższy założeniom "wolnym ludziom w wolnym kraju nie będzie podstawa programowa pluć w twarz" zdarza się to zupełnie na serio, ba, są szkoły deklarujące, że u nich nie uczy się tych wszystkich bzdur o ewolucji).

    Innymi słowy, albo bezwzględne prawo dziecka do rzetelnej edukacji, albo bezwzględne prawo rodziców do uznania jakichś zajęć za "zbędne". Nie ma innej możliwości. W Europie dominuje ta pierwsza tradycja i ja bym się tego trzymała.
  • grrru 04.09.18, 17:42
    Szkoły są bardzo niechętne do indywidualnego toku.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • scarlett74 04.09.18, 17:48
    W tym przypadku nie chodziło o indywidualny tok nauki, ale o zwolnienie z basenu.
  • coannawie 04.09.18, 17:50
    Widziałam i indywidualny tok, i indywidualny program (rzadziej, bo więcej roboty) wiele razy - zwykle dotyczył jednego przedmiotu lub jednej grupy przedmiotów, ale jednak był. Dyrektor nie ma z tym aż tyle zawracania głowy, a w nadzorze pedagogicznym to świetnie wygląda.

    Z tym że, wiadomo, wniosek musi być uzasadniony. Sam fakt, że dziecko przy niewielkim wysiłku ma piątki to jeszcze mało.
  • scarlett74 04.09.18, 17:39
    Niestety, szkoła jest dla nauczycieli , żeby mieli gdzie pracować,dzieciaki to piąte koło u wozu i generalnie psują wizerunek genialnego, pełnego wyższości nauczyciela.
    Przykre, ale nauczyciele jedynie odbębniają swoją zawrotną liczbę 18h i resztę tzn dzieciaki mają w 4 literach...
  • 45rtg 04.09.18, 20:38
    scarlett74 napisała:

    > Niestety, szkoła jest dla nauczycieli , żeby mieli gdzie pracować,dzieciaki to
    > piąte koło u wozu i generalnie psują wizerunek genialnego, pełnego wyższości n
    > auczyciela.
    > Przykre, ale nauczyciele jedynie odbębniają swoją zawrotną liczbę 18h i resztę
    > tzn dzieciaki mają w 4 literach...

    Zieeeeeewwwww...
  • plater-2 04.09.18, 17:47
    Wcale nie musi chodzić na angielski, już za PRL można było zwolnić z przedmiotu jesli dziecko wydatnie wiecej umiało.
  • alicia033 04.09.18, 17:59
    gdyby dziecko autorki tamtego wątku było wybitnym talentem pływackim to z palcem w nosie miałoby indywidualny tok nauki.
    No ale nie jest.
    Natomiast autorka tamtego wątku ma kretyńskie wyobrażenia i wymagania wobec świata.


    --
    www.siepomaga.pl/weronikaibartek
  • aguar 04.09.18, 18:00
    Ale na basen nie chodzą tylko osoby nie umiejące pływać, aby się nauczyć. Przecież chodzą też tacy, co pływają dobrze, aby doskonalić technikę, pracować nad kondycją, dla sylwetki, spalenia kalorii, a nawet dla przyjemności. Jedyne co, to należałoby się upomnieć, aby zajęcia na basenie były dostosowane do umiejętności dziecka.
  • niktmadry 04.09.18, 18:00
    Udało mi się zwolnić dziecko z lekcji muzyki - uczeń uczący się w szkole muzycznej. Gdyby szkoła się nie zgodziła nie dałoby się połączyć dwóch planów lekcji i dziecko byłoby zmuszone przerwać naukę w SM.

    córka miała pisać komisa z muzyki ale przed końcem semestru poszła na jedną lekcję - została odpytana z całego materiału + coś tam zagrała i dostała pozytywną ocenę. Materiał dla ucznia SM oczywiście prosty o czym nauczyciel doskonale wiedział.
  • coannawie 04.09.18, 20:18
    W mojej szkole skrzypkowie byli nawet zwolnieni z ćwiczeń narażających ich ręce na urazy. Ja sama byłam zwolniona z tzw. "wiedzy o kulturze", chociaż nie miało to nic wspólnego z żadnym moim ponadprzeciętnym talentem. Po prostu ta godzina była mi potrzebna na inne zajęcia, które odbywały się w ramach tego samego zespołu szkół.

    U nas dyrektor szkoły sam takie zindywidualizowane podejście proponował, nawet nie trzeba samemu wnioskować, dowiadywać się i pilnować terminów. Szkołom bardzo zależy na zewnętrznych sukcesach uczniów, nie tylko z dobrego serca, ale też ze względów biurokratycznych. Jak jest sens, to szkoły idą na rękę uczniom. Tutaj sytuacja jest trochę inna - dziecko chce się zwolnić z zajęć, żeby chodzić na podobne zajęcia, które bardziej lubi. To tak, jakby ktoś chciał zwolnić dziecko z muzyki, bo w domu ma prywatne lekcje fortepianu.
  • jaulfa 04.09.18, 19:36
    Tak mówią przepisy ...
  • mamma_2012 04.09.18, 20:20
    Dziecko ma obowiązek szkolny i na lekcje chodzić musi. Można mu zindywidualizować nauczanie, żeby robiło postępy. Jeśli ośmiolatek potrafi pływać nie znaczy, że nie ma nic do poprawienia, a jeśli ma FC to zna język.
  • piernicola 04.09.18, 20:39
    Moim zdaniem najdziwniejsze jest to, że dziecko, które aż tak uwielbia pływać, że aż chodzi na sekcję nie chce chodzić na basen na wuefie. Wszystkie (co do jednego) znajome dzieciaki uprawiające sport w sekcji uprawiają też TEN SAM sport w wersji rekreacyjnej.
    Tak samo jest z przedmiotami naukowymi, w których dziecko wybiega ponad program.
  • aguar 05.09.18, 08:02
    Jak uprawiałam sport to też chodziłam w szkole na WF w te dni kiedy miałam treningi. I przyznaję, że uwielbiałam, jak na WF-ie był ten sport, który uprawiałam, bo no cóż... wszyscy mogli zobaczyć, jaka byłam świetna smile A w starszych klasach to już chłopcy potrafili docenić takie rzeczysmile
  • 45rtg 04.09.18, 20:42
    deedee0 napisała:

    > kołą, bo taka jest podstawa programowa. Naprawdę tak wiele z was uważa, że dzie
    > cko musi się dostosować do szkoły bo to szkoła?! Czy naprawdę dziecko , które ś

    Szkoła jest dla dziecka, ale żeby szkoła była szkołą, to dziecko musi się dostosować do jej zasad.

    > wietnie pływa MUSI chodzić na basen, dziecko, które zdało z angielskiego FC a k
    > lasa jest dwa poziomy niżej MUSI chodzić na angielski, dziecko, które jest wybi

    Owszem, to by można załatwić egzaminem eksternistycznym, najlepiej przed rozpoczęciem nauki, żeby się na koniec roku przykro nie zdziwić. Tylko trzeba wprowadzić taką możliwość do prawa. W tym celu proponuję iść do ministerstwa i pogadać.

  • milamala 04.09.18, 22:43
    Najlepiej by bylo gdyby owo dziecko dostalo na takiej lekcji ekstra prace na swoim poziomie.
  • maadzik3 04.09.18, 22:50
    Powinna być szkoła dla dziecka (co nie znaczy brak obowiązków dziecka ale ukierunkowanie szkoły, programu, postępowania, koordynacja stopni edukacji, program itd. pod kątem jak najlepszego przygotowania dzieci do dorosłości i rozwinięcia ich talentów). Jest: dziecko dla szkoły. Ewidentnie! Pamiętam opowieść pani Niezabitowskiej jak w 1989 r. powiedziała że szkoła powinna być dla dziecka, jeszcze w okresie przemian, chyba w czerwcu tuż przed wyborami. Towarzyszył jej słowom rechot towarzyszy PZPR. Dziś rechocze PIS bo dla jednych i drugich szkoła to urabianie nowego człowieka, zakład pracy nauczycieli, możliwość kształtowania świadomości i przechowalnia dzieci na czas pracy rodziców

    --
    Pustka w człowieku ma kształt Boga i tylko On może ją zapełnić
  • woman_in_love 04.09.18, 23:01
    basen ze szkołą. To raczej oczywiste. Pamiętam, że koleżanki ze szkoły chodziły na sekcję lekkoatletyczną w klubie (biegi) i nie chodziły na w-f. W każdym razie opiniami "że trzeba zwolnić dziecko z sekcji bo ono MUSI chodzić na zajęcia basenu czyt. wf ze szkołą, bo taka jest podstawa programowa. " się nie przejmuj, bo to opinie oszołomów.
  • memphis90 04.09.18, 23:31
    Jakoś przepisy nie chcą potwierdzić Twoich "oczywistości"...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • woman_in_love 04.09.18, 23:38
    Mozesz przepisy ominac.
  • memphis90 04.09.18, 23:25
    Jeśli dziecko jest wybitne z danego przedmiotu, to ma indywidualny tok nauki. Jeśli dziecko ma nie chodzic na basen, bo mamuni to koliduje ze szkółka pływacką (szkółką, żadne tam zawody sportowe) wspinaczką, tańcami i garncarstwem 2x w tygodniu, a taki szkolny basen zmęczy, znudzi i przesuszy włosy - no to sorry... Szkoła to nie tylko wkuwanie regułek i nauka dwutaktu, to też nauka obowiązkowosci, pracowitosci, pracy w grupie, socjalizacja wsrod rówieśników itd. Jeśli komuś to nie pasuje, to są szkoly prywatne, Montessori, waldorfskie, jest też ED.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • afro.ninja 05.09.18, 15:36
    Wszystko co wymieniłaś to nadal obowiązek szkolny. Nic dziwnego, że u nas taki beton z każdej strony.
  • memphis90 05.09.18, 16:05
    A czy ja mówię, że nie?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • plater-2 05.09.18, 09:59
    Sytuacja - dziecko urodziło się w Niemczech, chodziło tam do przedszkola ( i np. dwa lata do szkoły). Czy ma chodzić na lekcje niemieckiego, czy w tym czasie dostać lekcje indywidualne języka polskiego ?

    Polska szkoła jest nieprzygotowana na takie sytuacje (dzieci narodowości ukraińskiej, romskiej itp).
  • julita165 05.09.18, 10:34
    Z jednej strony jakieś reguły być muszą, z drugiej system wydaje się zbyt sztywny, czasem wystarczy dobra wola szkoły ale niestety czasem zmiany wymagałyby aż działań ustawodawcy. Przykład z basenem wydaje się oczywisty ale co jeśli dziecko jest wyraźnie bardziej zaawansowane z jakiegoś "poważnego"przedmiotu ? Może jednak należałoby jakoś różnicować "wagę" przedmiotów. Nawet jeśli ktoś będąc w klasie IV opanował z matematyki poziom kl V to jednak nie wydaje mi się słusznym żeby go z tej matematyki w klasie IV całkiem zwolnić. Ale już z językami obcymi powinno być inaczej, tym bardziej teraz kiedy tyle ludzi pomieszkuje zagranica a potem wraca. Mój kuzyn wrócił do Polski z Niemiec i poszedł do VIII kl, po pierwszej lekcji niemieckiego nauczyciel uczciwie przyznał że uczeń mówi lepiej od niego, zaproponował egzamin i kuzyn został z tego niemieckiego zwolniony. Czasem przychodził i "robił" dla kolegów za native speakera 😀 A w ta godzinę miał wyrównawcze zajęcia z polskiego bo mówił co prawda bardzo dobrze ale słabo pisał no i znajomość literatury trochę odbiegała od szkolnego kanonu lektur.
  • mamma_2012 05.09.18, 16:03
    Ale to specyficzna sytuacja, kiedy nauczyciel już nic nie może zaoferować uczniowi, a w to miejsce jest oferta czegoś z korzyścią dla ucznia. Zwykle jest tak, że jednak nawet będąc ponad poziomem klasy dziecko jednak potrafi mniej niż nauczyciel i wtedy albo realizując inny program albo dołączając do wyższej klasy może robić postępy.
  • memphis90 05.09.18, 16:07
    Tu akurat było dziecko, które nie jest lepsze od nauczycieli, nie jest zawodnikiem, a dodatkowy wf koliduje mamie z tańcami, ścianką wspinaczkową i basenem, a dziecko skarży się, że jest przemęczone i ma za dużo...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.