Dodaj do ulubionych

Szkolna podstawa programowa - konieczna resekcja!

08.09.18, 11:46
Podziały społeczne stały się naszą polską specjalnością. Rodzice starszych podstawówkowiczów też się podzielili. Jedni widzą, że ich dzieci, szczególnie te w VII i VIII klasie, są przeciążone pracą, uczą się zbyt wiele godzin, a potem jeszcze muszą intensywnie pracować w domu. Przejrzeli podręczniki i mają jasność, że materiał z trzech lat gimnazjum został z większości przedmiotów upchnięty w dwóch latach. Wiedzą o braku korelacji z podstawa realizowaną w klasach IV-VI.
Są jednak i tacy, którym się wydaje, że oni w ośmioletniej podstawówce, to dopiero mieli materiał do przyswojenia. Wydaje im się również, że także mieli po osiem lekcji dziennie i mnóstwo zadań do domu.

Tych z drugiej grupy pewnie nic nie przekona, ale ci, którzy znają problem mogą coś dla swoich dzieci (i wnuków) zrobić. Zachęcam do podpisania sformułowanego właśnie apelu z żądaniem rewizji podstawy programowej. Mimo przykrej świadomości, że Anna Zalewska nawet w piekielnym kotle nie przyzna się do swoich błędów...

naszademokracja.pl/petitions/niech-men-bezzwlocznie-odchudzi-podstawe-programowa
Edytor zaawansowany
  • piernicola 08.09.18, 16:09
    No cóż, zamysł PIS-u jest taki, że elity sobie świetnie poradzą. Dolnym warstwom wszystko jedno, a ci pośrodku mogą sobie pisać nic nieznaczące petycje.
    Ja na przykład uważam, że w 8. klasie powinny być 2 biologie i 2 geografie, a nie po 1. Poza tym wcale nie uważam, żeby podstawa programowa była jakaś obszerna, oprócz polskiego i historii - i już widzę, jak Zalewska w podskokach "przyznaje się do swoich błędów". I nawet jestem zdania, że dobrze, że EDB jest w podstawówce, a nie tak, jak my mieliśmy PO w liceum.
  • maniaczytania 08.09.18, 18:06
    Ja na przykład uważam, że w 8. klasie powinny być 2 biologie i 2 geografie, a nie po 1. Poza tym wcale nie uważam, żeby podstawa programowa była jakaś obszerna, oprócz polskiego i historii - i już widzę, jak Zalewska w podskokach "przyznaje się do swoich błędów". I nawet jestem zdania, że dobrze, że EDB jest w podstawówce, a nie tak, jak my mieliśmy PO w liceum.

    Zgadzam się - też nie uważam, żeby podstawa była za 'duża', z historii zresztą też.

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamalgosia 08.09.18, 20:55
    Co z tego, ze beda 2 godziny chemii, jesli materialu trzeba tyle wtloczyc w dzieci, ze trzeba by bylo 4 godzin zeby to zrobic uczciwie i dobrze.
    No chyba, ze nie chodzi wcale o to, żeby to było zrobione dobrze...

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • maniaczytania 08.09.18, 21:01
    tyle samo godzin chemii było w gimnazjum

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamma_2012 08.09.18, 21:13
    W gimnazjum uczeń miał na koniec egzamin z chemii i musiał go dobrze zdać.
  • mamalgosia 08.09.18, 22:02
    Ale materiał był rozłożony na 3 lata.
    Jestem nauczycielem z 24letnim stażem i zapewniam cię, że jest różnica, czy masz materiał wtłoczyć w siebie w 3 lata czy w dwa. To ma znaczenie

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mamalgosia 08.09.18, 22:03
    Możesz dla próby wyznaczyć sobie do wkucia tysiąc słówek z języka obcego w dwa dni i w trzy.

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • maniaczytania 08.09.18, 22:19
    ale dokładnie w tyle samo godzin, więc liczba lat nie ma znaczenia

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamalgosia 08.09.18, 22:41
    A zrobilas ten eksperyment z uczeniem sie slowek?

    Zapewniam cie, ze jest roznica, czy dziecko ma cos przyswoic w dwa lata czy w trzy. Nawet jesli nauczyciel gada do niego przez tyle samo czasu.

    Moze sprobuje inaczej: czy gdybys sie miala nauczyc jezyka chinskiego , fizyki kwantowej i geografii Afryki, to wolalabys miec na to 2 lata czy 3?

    I mam jeszcze jedno pytanie: jakie masz doswiadczenie praktyczne w zawodzie nauczyciela? Bo ja ucze od 1994

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • maniaczytania 08.09.18, 22:52
    jeśli jesteś nauczycielem, to powinnaś wiedzieć, że to, czy się czegoś nauczysz nie zależy od lat, a od ilości czasu poświęconego na naukę.
    Np. kto lepiej będzie znał angielski - ten, kto będzie się go uczył przez 2 lata 4 razy w tygodniu po godzinie, czy ten co 3 lata 2 razy w tygodniu?

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamalgosia 08.09.18, 23:08
    Nie odpowiedziałaś na pytanie, jakie jest twoje doswiadczenie w tym zawodzie. Ani na to, czy wolalabys miec czas na przyswojenie w/w zagadnien 2 czy 3-letni.
    Ze wzgledu na utrwalanie wiedzy zdecydowanie lepszy jest dluzszy czas. Czy uwazasz, ze dzieci ucza sie tylko na lekcjach? Bo ciagle porownujesz tylko ilosc lekcji. Czas ma ogromne znaczenie.
    I jeszcze jedno: skomasowanie. Znowu posluze sie przykladem (choc czuje, ze to bez sensu): wolalalabys miec dzis czas na nauczenie sie 100 slowek, ukladu krwionosnego zaby i sytuacji w Europie po I wojnie swiatowej, czy moze wolalabys miec jeszcze do tego dodatkowo zagadnienia optyki i 20 zadan ze stalej dysocjacji?

    Dlaczego uwazam, ze bez sensu? Bo jestes slepa wyznawczynia, totalnie odporna na myslenie w tej kwestii. Przykre i smutne.

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • maniaczytania 08.09.18, 23:34
    bo nie uważam, żebym na to pytanie musiała odpowiadać.
    Pytanie o to, czy wolałabym mieć 2 czy 3 lata jest głupie - jakbyś zapytała uczniów to pewnie woleliby mieć 5 lat. A to, czy chemia (materiał ten sam, ilość godzin ta sama) była w gimnazjach w 2 czy 3 lata zależało wyłącznie od dyrektora, który układał plan - więc wcale nie wszędzie było więcej (pozornie) czasu.
    Ty nie odpowiedziałaś mi na pytanie - kto będzie lepiej znał angielski - 3 lata 4 x tydzień, czy 2 lata 2 x tydzień.
    I tak, wiem, że nie tylko na lekcjach - to miałam na myśli pisząc, że nauka nie zależy wprost od lat, a od czasu poświęconego na naukę.
    Co do skomasowania to się zgadzam - to jest kłopot, aczkolwiek dzieci mają duże pokłady chłonności, zwłaszcza, jak się oderwą od smartfonów wink

    Zupełnie niepotrzebnie dokładasz do dyskusji wątek 'wyznawczy', bo nie ma nic wspólnego z moimi wypowiedziami w tym temacie.

    --
    Maniaczytania - blog
  • chocolate-cakes 08.09.18, 23:43
    Ja nawet nie mówię teraz o klasie ósmej. Mówię na przykład o liceum 3 letnim i o fizyce. Koleżanka mi mówi, że w klasie pierwszej jest fizyka ogólna, takie podstawy, nic trudnego. Ale jeśli ktoś wybiera poziom rozszerzony to ma ogromny materiał do nauki w półtora roku. Doświadczony nauczyciel mówi, że lepiej dla ucznia byłoby nauczyć się tego w dwa i pół roku, nawet przy odpowiednio mniejszej liczbie godzin. Bo potrzebny jest czas na przyswojenie i poukładanie sobie tego w głowie. Trzeba pamiętać, że uczeń nie ma tylko fizyki, ale dużo innych trudnych przedmiotów. Codziennie 7-8 lekcji. On nie ma czasu wszystkiego normalnie przyswoić i utrwalić.
  • mamalgosia 08.09.18, 23:52
    Popelniasz błąd przedstawiajac rozsadne argumenty. To nie jest droga, ktora mozna dotrzec do osob z klapkami na oczach

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • maniaczytania 08.09.18, 23:57
    Ty mnie próbujesz przekonać, że 2 lata - w sumie 4 godziny w tygodniu to jest dużo mniej i gorzej niż 3 lata w- w sumie 4 godziny w tygodniu. Gdyby przez te 3 lata było po 2 godziny chemii w tygodniu, to bym się mogła zgodzić, że wiedza gimnazjalisty z chemii jest większa. I kto tu ma klapki na oczach?

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamalgosia 09.09.18, 00:18
    Nie probuje cie przekonac, bo wiem ze to niemozliwe.
    Tylko ze prawda jest taka jak pisze

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • makurokurosek 09.09.18, 00:23
    "Ty mnie próbujesz przekonać, że 2 lata - w sumie 4 godziny w tygodniu to jest dużo mniej i gorzej niż 3 lata w- w sumie 4 godziny w tygodniu."

    Na zrozumienie każdego tematy zwłaszcza z przedmiotów ścisłych musisz mieć czas, na poukładanie sobie w głowie, poćwiczenie, i nawet porobienie doświadczeń. Mając fizykę w poniedziałki i środy nie jesteś w stanie poniedziałkowego materiału opanować na tyle by móc na jego bazie przyswajać wiedzę przekazywaną w środę.
  • maniaczytania 09.09.18, 00:32
    makurokurosek napisała:

    > Mając fizykę w poniedziałki i środy nie jesteś w stanie poniedziałkowego materiału opanować na tyle by móc na jego bazie przyswajać wiedzę przekazywaną w środę.

    Jak to? To w gimnazjum tak się dało, a w podstawówce już nie da rady?

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 09.09.18, 00:40
    "Jak to? To w gimnazjum tak się dało, a w podstawówce już nie da rady?"

    Ano się nie da bo w gimnazjum na 5 przedmiotów ( historia, geografia, biologia, fizyka, chemia ) 1max 2 z nich były 2 x w tygodniu a reszta raz. Można było przerwę między przedmiotami w całości wykorzystać na ten jeden przedmiot , trudno to zrobić gdy wszystkie pięć przedmiotów jest dwa razy w tygodniu. Przypomnę, że każdy nauczyciel ma prawo do niezapowiedzianych kartkówek z trzech ostatnich lekcji i tak w podstawówce wychodzi to 1,5 tygodnia tak w gimnazjum 3 tygodnie. Naprawdę nie widzisz różnicy w opanowaniu tego samego materiału w czasie o połowę krótszym.
  • arwena_11 10.09.18, 08:58
    No popatrz - a w liceum mojego syna uważają, że tydzień przerwy między lekcjami ( przedmioty nie rozszerzane typu geografia, wos, fizyka, chemia, biologia itd ) - to za dużo i robili w 1 semestrze np fizykę i chemię - dwie godziny w tygodniu a w drugim biologię i geografie/wos .
  • mamma_2012 10.09.18, 09:10
    Jesteś pewna, że właśnie dlatego, żeby się więcej nauczyli czy może jednak, bo tak było im wygodniej organizacyjnie?
  • arwena_11 10.09.18, 11:47
    Tłumaczenie było takie, ze po tygodniu dzieciaki nic nie pamiętają z tego co było - bo przez tydzień nikt nie zajrzał do książki/zeszytu
  • makurokurosek 10.09.18, 20:53
    "No popatrz - a w liceum mojego syna uważają, że tydzień przerwy między lekcjami ( przedmioty nie rozszerzane typu geografia, wos, fizyka, chemia, biologia itd ) - to za dużo i robili w 1 semestrze np fizykę i chemię - dwie godziny w tygodniu a w drugim biologię i geografie/wos ."

    Dlaczego więc nie zrobili wszystkich przedmiotów po 2 w jednym semestrze bo tak właśnie mają uczniowie klasy 7 gdzie zarówno fizyka, chemia, geografia, biologia, historia, niemiecki jest po 2h/ tygodniowo
  • arwena_11 10.09.18, 21:05
    Bo podstawa programowa przewiduje jedną godzinę na tydzień?

    Za to w gimnazjum syn miał dużo więcej godzin niż wymagała podstawa. Codziennie miał po 7-8 lekcji, raz 9. I tak 3 lata - tylko to gimnazjum prywatne
  • arwena_11 10.09.18, 21:06
    A u córki było podobnie.

  • makurokurosek 10.09.18, 21:48
    "Bo podstawa programowa przewiduje jedną godzinę na tydzień?"

    Skoro mogli skumulować fizykę i chemię tak by przerobić ją w jednym semestrze po 2h,to dlaczego nie pozostałe przedmioty. Skoro uważasz, że jest to takie zarąbiste rozwiązanie należało domagać się kumulacji pozostałych przedmiotów
  • arwena_11 10.09.18, 22:18
    Bo nauczyciele nie mieli by pracy? Jakby wszystko zrobili w semestr - to co robiliby w drugim semestrze?

    Pamiętaj, że mówimy o szkole państwowej. A i cudowne to nie było - ale nie z przeładowania tylko dlatego, że dziecko które sobie nie radziło w szkole - miało problem ze zmianą. Po semestrze miało ocenę roczną np z fizyki i chemii a nie miało oceny z wosu i biologii.

    Jak mówię - moje dzieci w gimnazjach prywatnych miały dużo więcej lekcji niż przewidywała podstawa ( np chemii syn miał 2 lekcje tygodniowo przez 3 lata, podobnie biologii, fizyki czy geografii ) Matematyki miał 5-6h w tygodniu, polski chyba podobnie - o 7 czy 8 h angielskiego nie wspominam. W klasie 3 gimnazjum miał zajęcia z polskiego do egzaminu co drugą sobotę a matematykę codziennie przez cały pierwszy tydzień ferii.
    Plastykę załatwili na szczęście na zielonych szkołach.

  • makurokurosek 10.09.18, 22:29
    "Bo nauczyciele nie mieli by pracy? Jakby wszystko zrobili w semestr - to co robiliby w drugim semestrze?"

    Prowadziliby te zajęcia z inną klasą.

    "Pamiętaj, że mówimy o szkole państwowej. A i cudowne to nie było - ale nie z przeładowania tylko dlatego, że dziecko które sobie nie radziło w szkole - miało problem ze zmianą. Po semestrze miało ocenę roczną np z fizyki i chemii a nie miało oceny z wosu i biologii."

    Dlatego tym bardziej należało walczyć aby wszystko hurtowo zaliczyli w jednym semestrze.
  • mamma_2012 09.09.18, 07:02
    Zdradzę ci sekret. Dzieci uczą się też w domu, często lecą na korkach, żeby się naprawdę nauczyć i wtedy to czy lekcja jest raz czy dwa w tygodniu robi bardzo dużą różnicę.
  • maniaczytania 09.09.18, 00:05
    bo Ty piszesz o czymś innym. O tym, że trzeba coś więcej opanować w krótszym czasie.

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamalgosia 09.09.18, 13:19
    Bo dokładnie tak w praktyce jest.

    Ale myślę, że pisanie z tobą nie ma sensu. Widać, że tu więcej osób wypowiada się sensownie w tym wątku i też do ciebie nie dociera, więc w sumie po co

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • morekac 10.09.18, 07:29
    >Trzeba pamiętać, że uczeń nie ma tylko fizyki, ale dużo innych trudnych przedmiotów. Codziennie 7-8 lekcji.

    W obecnym systemie od kl 2 LO ma głównie przedmioty rozszerzone, czyli poza fizyką pewnie również matematykę i sumie nie tak dużo godzin (polski, języki, wf, histspoł). Jeśli będzie pracował systematycznie - to sobie ułoży.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • mamalgosia 08.09.18, 23:50
    Przykro mi, koncze, bo ciezko sie rozmawia z osoba nie znajaca sie na temacie, a probujaca sie wymadrzac.

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • morekac 09.09.18, 05:38
    >jeśli jesteś nauczycielem, to powinnaś wiedzieć, że to, czy się czegoś nauczysz nie zależy od lat, a od ilości czasu poświęconego na naukę.

    A ty, jeśli masz chociaż odrobinę rozumu, powinnaś wiedzieć, że doba ma zaledwie 24h i za cholerę nie chce mieć więcej. W rezultacie dzieciaki szkolne siedzą po trzydzieści godzin w tygodniu w szkole (albo i dłużej), żeby jako tako odrobić lekcje i nauczyć się - potrzebują pewnie kolejnych dziesięciu (a mam na myśli zdolnych i ogarniętych uczniów, chociaż są w mniejszości)- co już daje więcej niż etat wg prawa pracy. Mają nie spać czy nie prowadzić życia towarzyskiego?
    Nie mają jednego przedmiotu do nauki, tylko muszą ogarnąć kilkanaście przedmiotów w tym samym czasie - więc tak, czynnik czasu jest istotny.
    Gdybyś miała jakąkolwiek wiedzę na temat procesu uczenua się, wiedziałabyś też, że do trwałego zapamiętania materiału potrzebne są też powtórki - otóż taką powtórką było też przygotowanie do egzaminu z przedmiotów przyrodniczych czy humanistycznych. Aby uprzedzić twoje mądrzenie: nie, nie będą powtarzać, bo mają do powtarzania polski i matematykę a zasoby czasu dość ograniczone. Skupią się ewentualnie na tym, co im daje punkty do szkoły, resztą będą martwić się później. I słusznie. Kwestia priorytetów, rozumiesz.
    Z pewnością będą słabiej umieli ten sam materiał niż ludzie po 3 latach gimnazjum.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • chocolate-cakes 09.09.18, 09:39
    Morekac
    100/100
  • mamma_2012 09.09.18, 06:53
    Kiedy mają ten czas poświęcać dzieci wracające po dziesiątej lekcji, to po pierwsze?
    Po drugie są jeszcze ograniczenia wynikające z działania mózgu. Więcej nauczysz się ucząc się przez tydzień po godzinie niż jednego dnia 7.
  • naggina 10.09.18, 07:19
    Wiesz koszmarna abnegatko 😣😣😣😣że czas rozłożenie (znaczy że w 2a nie 3 lata) ma kapitalne znaczenie? Czy ty coś wiesz o mózgu o psychologii uczenia???? Wiesz zajmij się swoim poletkiem na ktorym się znasz a nie pisz tych piramodalnych glupot😢😢😢

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • arwena_11 10.09.18, 09:01
    A ty wiesz, że jak były rozłożone te 4h to zależało od dyrekcji? I nie musiały być na 3 lata?
  • maniaczytania 10.09.18, 09:04
    To akurat jest starannie ignorowane przez niektóre osoby w tym wątku 😉

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamalgosia 10.09.18, 20:42
    Ale nie wszystkie przedmioty byly w ten sam sposob rozlozone, prawda? Czyli JEDNOCZESNIE bylo mniej nauki.
    Rece opadaja, ze takie podstawowe sprawy trzeba tlumaczyc i to jeszcze bez skutku.


    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • chocolate-cakes 08.09.18, 23:10
    mamalgosia napisała:

    > Ale materiał był rozłożony na 3 lata.
    > Jestem nauczycielem z 24letnim stażem i zapewniam cię, że jest różnica, czy mas
    > z materiał wtłoczyć w siebie w 3 lata czy w dwa. To ma znaczenie
    >

    Też jestem nauczycielem z podobnym stażem i zgadzam się w 100 %.
    Uczeń też potrzebuje czasu na przetwarzanie informacji i ułożenie sobie w głowie.
  • iwoniaw 10.09.18, 08:21
    Też jestem nauczycielem z podobnym stażem i zgadzam się w 100 %.
    > Uczeń też potrzebuje czasu na przetwarzanie informacji i ułożenie sobie w głowi
    > e.


    Dokładnie. Zresztą - wystarczy wiedzieć _cokolwiek_ o procesach zapamiętywania i uczenia się, żeby pojąć to, o czym wyżej pisała morekac - oprócz momentu wysłuchania/przeczytania jakiejś partii materiału potrzebny jest _czas_ na utrwalenie tego w głowie (i nie mam nawet na myśli powtórek czy konieczności ponownego tłumaczenia, by zrozumieć, tylko zwyczajne zaabsorbowanie zrozumiałych już i poznanych treści). Przykładów na to podano mnóstwo, najbardziej obrazowy jest chyba tez z pytaniem, czy lepiej opanuje się dany materiał pracując z nim pięć dni po godzinie czy jednego dnia przez pięć godzin. No ale to są oczywiście argumenty dla ludzi bez klap na oczach i posługujących się rozumem choć w minimalnym stopniu, a nie dla tub propagandowych deformy piszących tu na zlecenie.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • morekac 10.09.18, 08:37
    Ma trwałe zapamiętanie potrzebna jest powtórka po dniu, po miesiącu, po półroku. W sumie nie ma znaczenia, czy delikwent będzie się uczył w systemie : 1h przez 5 lat czy 5h przez rok , kluczowe jest, że musi mieć czas na pracę własną : czyli robienie zadań, nauczenie się słówek dowolną metodą czy jakiś innych pamięciówek. A czas oznacza też to, że młody człowiek jest w miarę wypoczęty a nie po 10 lekcjach.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • iwoniaw 10.09.18, 08:40
    kluczowe jest, że musi mieć czas na pracę własną :
    > czyli robienie zadań, nauczenie się słówek dowolną metodą czy jakiś innych pami
    > ęciówek. A czas oznacza też to, że młody człowiek jest w miarę wypoczęty a nie
    > po 10 lekcjach.


    Tak. A oprócz tego do trwałego zapamiętania potrzebny jest ten czas pomiędzy zapoznaniem się z tematem a powtórką/ćwiczeniem. No i spać też trzeba, zwłaszcza w tym wieku.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • arwena_11 10.09.18, 08:52
    A to już zależy. Gimnazja mogły same ustalać kiedy i w jakim wymiarze będą zajęcia. Mogły zrobić np 2+2 - czyli w dwa lata zrobić program.
  • makurokurosek 10.09.18, 12:17
    Nie znam ani jednego gimnazjum które wszystkie pięć przedmiotów ( geografia, fizyka, chemia, biologia, historia) miały w systemie 2+2 w jednym roku, a tak mają uczniowie klasy 7 . W ósmej na szczęście biologia i geografia jest raz w tygodniu więc przynajmniej taki plus
  • mamalgosia 10.09.18, 20:43
    To jest jakos starannie przez manie pominietewink

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • ewa_mama_jasia 08.09.18, 18:14
    Po było w podstawówce. Albo od siódmej albo w ósmej klasie.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • aerra 08.09.18, 20:32
    Ja miałam w liceum. I to na 100%, bo facet był maniakiem strzelania i jak się chodziło na zajęcia na strzelnicę szkolną, to były u niego duże fory. Strzelnicę mieliśmy w LO.
  • maniaczytania 08.09.18, 20:32
    u mnie i w podstawówce, i potem w liceum w I klasie.

    --
    Maniaczytania - blog
  • ewa_mama_jasia 08.09.18, 18:16
    Może w ósmej jest nacisk na przedmioty egzaminacyjne? Bo w siódmej są 2 biologie, geografie, fizyki i chemie.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • maniaczytania 08.09.18, 18:22
    to na pewno. Fizyki, chemie dalej są po dwie. Historie też. Biologia i geografia zostały zmniejszone do 1 godziny.

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamma_2012 08.09.18, 20:12
    To się zdziwią dzieciaki, którym się klasa z rozszerzoną biologią czy geografią zamarzy. Nauczyciele będą od nich wymagać tego samego co od tych po gimnazjum, które są z materiałem na bieżąco, bo uczyły się do egzaminu.
  • maniaczytania 08.09.18, 20:34
    mamma_2012 napisała:

    > To się zdziwią dzieciaki, którym się klasa z rozszerzoną biologią czy geografią zamarzy. Nauczyciele będą od nich wymagać tego samego co od tych po gimnazjum, które są z materiałem na bieżąco, bo uczyły się do egzaminu.

    A co, będą w tej samej klasie?


    --
    Maniaczytania - blog
  • morekac 08.09.18, 20:50
    Nie, ale będą miały tych samych nauczycieli.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • maniaczytania 08.09.18, 21:02
    którzy będą ich uczyć według różnych podstaw programowych, więc nie będą wymagać tego samego

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamma_2012 08.09.18, 21:10
    Będą i co im zrobisz?
  • maniaczytania 08.09.18, 21:24
    będą, nie będą - na razie to sobie możemy tak popisać, bo jak będzie naprawdę, to się okaże dopiero za rok.


    --
    Maniaczytania - blog
  • mamma_2012 08.09.18, 21:38
    Nie trzeba, bo już przed wakacjami nauczyciele sugerowali starszym rocznikom, że się pod szczęśliwą gwiazdą urodzili.
    Zresztą reforma i jej skutki są przedmiotem rozmów i dyskusji licealistów z nauczycielami.
  • maniaczytania 08.09.18, 21:41
    niezbyt dobrze to świadczy o tych nauczycielach - oni uczą Twoje dziecko?

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamma_2012 08.09.18, 21:50
    Tak, i będą uczyli kolejne roczniki, bo bez Jasia liceum będzie istnieć, a bez nich nie.
  • maniaczytania 08.09.18, 21:57
    tylko wcześniej czy później i tak będą się musieli przestawić na nową podstawę, bo starej po prostu nie będzie - w zasadzie jeden rok - pierwsza klasa po gimnazjum. Wszystkie kolejne roczniki będą już szły nową.

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamma_2012 08.09.18, 22:04
    No to się wtłoczą za kilka lat, jeśli nie odejdą na emeryturę. Jakie to pocieszenie dla najbliższych kilku roczników?
  • maniaczytania 08.09.18, 22:20
    ale tego nie wiesz, a dalej ciągniesz.
    Jak napisałam wyżej - możemy się tak przerzucać - będą, nie będą, wtłoczą, nie wtłoczą -okaże się za rok i wrócimy do tego wątku, ok?

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 08.09.18, 23:22
    "ale tego nie wiesz, a dalej ciągniesz."

    Biorąc pod uwagę reformę sześciolatków, dokładnie można przewidzieć co będzie. Przy wprowadzaniu sześciolatków do szkól też zapewniano, że nauczyciele będą inaczej do nich podchodzić, aniżeli do siedmiolatków i owszem zaczęli podchodzić ale kilka lat po pierwszych liczniejszych grupach sześciolatków w szkołach , czyli gdzieś cztery lata temu, a sześciolatki liczniejszą grupą poszły do szkół 8-9 lat temu.
  • maniaczytania 08.09.18, 23:38
    i tu dochodzimy do dość ważnego punktu - najsłabszym ogniwem każdej reformy, nawet najlepiej przygotowanej, jest niestety czynnik ludzki - oporny i nieprzewidywalny. I dlatego różnego rodzaju zmiany powinny być częste (tak, wiem, jestem pewnie w tym 1 % ludzi, którym zmiany nie przeszkadzają i szybko się do nich adaptują).

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 08.09.18, 23:47
    "i tu dochodzimy do dość ważnego punktu - najsłabszym ogniwem każdej reformy, nawet najlepiej przygotowanej,"

    Problem w tym, że ta reforma jest najgorzej przygotowaną reformą i nawet najlepszy nauczyciel nie jest w stanie naprawić błędów jej twórców, bo zwyczajnie nie ma na to czasu, a nawet gdyby się uparł i charytatywnie prowadził zajęcia dodatkowe to nie mają na to czasu uczniowie. Umysł ludzki nie jest w stanie przez długi czas pracować na pełnych obrotach.
    Ta reforma jest po prostu tragiczna i nie ma niczego co mogłoby ją wybronić, nie ma ani jednego plusu za to ogrom minusów i strat.
  • iwoniaw 10.09.18, 08:25
    Ta reforma jest po prostu tragiczna i nie ma niczego co mogłoby ją wybronić, ni
    > e ma ani jednego plusu za to ogrom minusów i strat.


    Otóż to. A na pytanie o wskazanie choć jednego plusa tej reformy nawet dyżurna propagandystka nabiera wody w usta i co najwyżej napisze, że "nie widzi minusów" (tych, które widzi każdy, kto ma żywe dziecko w szkole w rocznikach krytycznych i młodsze...)


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • mamma_2012 08.09.18, 21:11
    Skąd taki pomysł? Są szkoły, gdzie to uczniom zależy, żeby tam być, a nie nauczycielom
  • mamma_2012 08.09.18, 21:03
    Nie będą. Ale nauczyciel będzie wymagał tego samego od absolwenta podstawówki i gimnazjum.
  • mamalgosia 08.09.18, 23:14
    Pracuje w liceum i oczywistym dla mnie jest, ze jesli realizacja mojego programu bedzie wymagala od ucznia np znajomosci weglowodorow, to ja nie bede miala czasu ani mozliwosci zeby z nim to powtarzac. I niestety nie bedzie moglo miec dla mnie znaczenia, czy uczen mial spokojne 3 lata na przyswojenie wiedzy z mojego i z innych przedmiotow, czy tez nial te sana wiedze wtlaczana przez dwa lata mial na szybko (i czesto pobieznie, za co trudno winic nauczycieli, bo zostali postawieni pod murem dokonania niemozliwego)

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • margotka28 08.09.18, 16:15
    ja bym to rozszerzyła o szkoły średnie. Mój syn, będąc w technikum w klasie o profilu mechanicznym ma jedną (słownie jedną) fizykę w tygodniu, za to dwie religie (co prawda nie chodzi) oraz przedmiot o wdzięcznej nazwie e-sport, na którym grają online w gry,, które sobie sami wybrali. No i cztery wf-y. Także tego wink
  • ewa_mama_jasia 08.09.18, 16:43
    Poważnie w technikum mechanicznym jest tylko jedna fizyka? Bez komentarza. Esport rozumiem, ukłon w stronę klienta żeby go skusić. Tak samo jak powstały klasy mundurowe (a przynajmniej spora ich większość) - żebyś skusic klienta do szkoły o niskim poziomie, oferując coś co mu się wyda atrakcyjne. 4 wfy to o połowę za dużo, dzieciaki i tak masowo kombinują zeby się z niego zwolnić.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • morekac 09.09.18, 05:41
    Margotka, jeśli jest w 1 klasie i ma rozszerzenie z fizyki, to będzie miał tę fizykę w starszych klasach.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • tanebo2.0 08.09.18, 16:35
    A w petycji jest zrzeczenie się 500+?
  • wheels.of.fire 08.09.18, 17:52
    A co ma piernik do wiatraka?

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • makurokurosek 08.09.18, 23:48
    Bez mrugnięcia okiem zrzekłabym się 500 + i 300+ gdyby tylko wycofano tą idiotyczną i szkodliwą reformę.
  • bei 09.09.18, 00:33
    Tanebo, przecież nie wszyscy dostają 500 plus

    --
    poland.afs.org/
  • chocolate-cakes 08.09.18, 16:44
    Ja się zgadzam. Co prawda kompletnie mnie to osobiście nie dotyka ale żal mi tych dzieci.
    Ciekawe czy ich rodzice głosowali na PiS? Powiem jeszcze, mnóstwo ludzi w Polsce nadal ufa Zalewskiej i PiS. Jak to możliwe, nie wiem. Jestem z miejsca, gdzie PiS nie wygrał wyborów. Trójmiasto.
  • mamalgosia 08.09.18, 23:22
    To jest mozliwe
    Tak samo jak w latach 30tych ubieglego wieku ludzie ufali Hitlerowi i kochali go.
    Charyzma, mistrzostwo manipulacji, docenienie tych dotychczas uwazanych za gorszych (mniej wyksztalconych, nierobow, prymitywow), a jak jeszcze dolozysz pieniadze, to niestety dziala bardzo sprawnie.
    To sekta

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • ewa_mama_jasia 08.09.18, 17:09
    Dokładnie.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • ga-ti 08.09.18, 19:17
    No niestety pokrzywdzeni są najbardziej obecni ósmoklasiści, bo nie dość, że muszą nadrabiać materiał w dwa lata, to jeszcze będą konkurować z absolwentami gimnazjów, którzy mieli trzy lata na realizację materiału.
    Mam nadzieję, że ci, którzy idą nowym programem od klasy 4 będą mieli nieco łatwiej. Zajrzałam do podręcznika od biologii w klasie 5, zaczynają dopiero biologię i raczej ma to ręce i nogi, zaczyna się od jednokomórkowców i idzie dalej przez organizmy najprościej zbudowane, jak za dawnych lat. A obecni ósmoklasiści (a teraz siódmo) dostali podręczniki do biologi pierwszy raz do rąk w klasie 7, a tam na start budowa człowieka.
    Współczuję memu dziecku, obecnie ósmoklasiście.
  • maniaczytania 08.09.18, 19:26
    ga-ti napisała:

    > No niestety pokrzywdzeni są najbardziej obecni ósmoklasiści, bo nie dość, że muszą nadrabiać materiał w dwa lata, to jeszcze będą konkurować z absolwentami gimnazjów, którzy mieli trzy lata na realizację materiału.

    Do jednej klasy idą?


    --
    Maniaczytania - blog
  • ga-ti 08.09.18, 19:59
    Pamiętam żale rodziców sześciolatków, które poszły do pierwszej klasy, niestety wiele było głosów, że nauczycielki narzekają, że dzieci niegotowe, że wolno pracują, że nie są w stanie sprostać stawianym im wymaganiom, że panie nie miały nigdy tak infantylnych uczniów itp. Owszem, nauczycielki nieprzygotowane do pracy z sześciolatkami, stawiały im nierealne wymagania.
    I teraz analogicznie, do szkoły średniej trafi absolwent podstawówki, myślisz, że nauczyciele przywykli od lat do uczniów po gimnazjach, z określoną wiedzą na start, będą wyrozumiali dla niedouczonych uczniów? Skoro nauczycieli w podstawówkach nie było stać na empatię, to myślisz, że nauczyciele szkół średnich się nią wykażą?
    Obiecanki pani minister jakoś do mnie nie docierają.
    A podstawy programowe dla szkół średnich na rok szkolny 2019/2020 są? Podręczniki są? Czasu jakby coraz mniej.
  • mamma_2012 08.09.18, 20:18
    10/10
    Nauczyciel, który od 20 lat dostawał dzieciaki, które do końca gimnazjum były zmuszone uczyć się wszystkiego, żeby dostać możliwie dużo punktów na egzaminie bardziej lub mniej świadomie zgotują absolwentom podstawówek piekło.
  • maniaczytania 08.09.18, 20:39
    Przecież nie będą szli tym samym programem, więc bez przesady. A poza tym ja jednak wierzę w dobre przygotowanie nauczycieli do nauczania.

    > A podstawy programowe dla szkół średnich na rok szkolny 2019/2020 są?

    Od ponad pół roku.


    --
    Maniaczytania - blog
  • molik28 08.09.18, 20:51
    Ja nie wierzę.
  • molik28 08.09.18, 21:16
    Przykład. Przyszedł nauczyciel uczyć dzieci historii w podstawówce. Wcześniej uczył w LO. Najpierw nastraszył stawiając nierealne wymagania, a na koniec odpuścił w drugą stronę, bo musiałby chyba oblać połowę uczniów. Wszystkim popodwyższał oceny. Sama jak zobaczyłam w librusie to pomyślałam, że chyba się pomylił przy wpisywaniu ale na świadectwie też była taka ocena. Wielce kompetentny. Syn był tak zdziwiony swoją oceną końcową, że dobrze, że reakcję i komentarz pokazał w domu bo jakby takie zdziwienie zademonstrował w szkole to byłoby to aż nie na miejscu. Normalnie się śmiał. I weź wytłumacz co pan miał na myśli tak robiąc
  • arwena_11 10.09.18, 09:09
    W 8 klasie szkoły podstawowej przyszedł do nas fizyk wykładający też na PW. Na 1 semestr w klasie było 20 dwój ( wtedy nie było jeszcze jedynek ) kilka 5 i parę 3. Ale facet tłumaczył świetnie. Dzięki niemu poszłam na mat-fiz ( zdawałam egzamin z fizyki do LO ). Ale po rabanie odpuścił - i przestał właściwie wymagać. Zdali wszyscy z ponaciąganymi porządnie ocenami.
    Znienawidziłam fizykę w LO
  • mamma_2012 08.09.18, 21:01
    Nie rozśmieszaj mnie. W najlepszych szkołach trzon kadry jest w wieku przedemerytalnym lub już po. Nikt z tych ludzi nie będzie na odchodne bawił się w inne nauczanie pierwszej A i B
  • maniaczytania 08.09.18, 21:03
    będą inne podstawy i podręczniki, serio nie będą inaczej uczyli?


    --
    Maniaczytania - blog
  • mamalgosia 08.09.18, 23:19
    Porownalam podstawe z mojego przedmiotu.
    Dla nowego liceum jest o dwa dzialy wiecej (przy tej samej liczbie godzin, haha). Obie podstawy - dla 3letniego i dla 4letniego zakladaja, ze przychodzi uczen z ta sama wiedza.
    Tak ze niestety fakty sa inne niz twoja i Zalewskiej wizja.
    Tym gorzej dla faktow?wink
    A wlasciwie sad sad

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • maniaczytania 08.09.18, 23:41
    to chemia? To przychodzą z tą samą wiedzą.

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamalgosia 08.09.18, 23:55
    No wlasnie zalozenie jest, ze powinni. A tak nie bedzie. Bo w tych warunkach nie sa w stanie tego osiagnac.

    Ale ty "wiesz" lepiej.

    Wiesz co, moze zaloze sobie watek na temat literatury staroskandynawskiej i bede sie tam wymadrzac. Kompletnie sie na tym nie znam, wiec uzyskam efekt taki, jak twoje wpisy w watkach o oswiacie i nauczaniu.

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • maniaczytania 09.09.18, 00:07
    skąd wiesz, że nie będzie? Nie nauczysz ich?
    Z takim założeniem nie powinnaś uczyć.

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 09.09.18, 00:19
    Jestem chemikiem po techniku chemicznym i polibudzie i widzę ile materiału i w jakim tempie uczniowie muszą opanować i o ile z chemii nieorganicznej można dość szybko braki nadrobić o tyle z chemii organicznej, w której każdy kolejny temat jest ściśle połączony z poprzednimi tematami jakikolwiek niezrozumienie tematu wywołuje lawinę.

    "Z takim założeniem nie powinnaś uczyć."
    Próbowałam pomóc córce w 7 klasie z chemii, i spasowałam nauczycielka aby wyrobić się z materiałem gnała tak szybko, że nie było czasu na gruntowne jego przerobienie, przećwiczenie i utrwalenie. Młoda mając matkę mgr.inż technologii chemicznej jest z chemii nogą.
  • mamalgosia 09.09.18, 00:22
    No i kolejny rozsadny wpis myslacej osoby i do tego majacej doswiadczenie w zawodzie... Czyli wpis kompletnie nie majacy znaczenia, mania przeciez "wie".
    Szkoda czasu i nerwow

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • maniaczytania 09.09.18, 00:31
    w jakim zawodzie - makurokurosek nie jest chyba nauczycielką, tylko chemikiem.


    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 09.09.18, 00:44
    Co nie zmienia faktu, że wiem ile czasu wymaga opanowanie tematu z przedmiotów ścisłych które jak wiemy trzeba ZROZUMIEĆ, a nie wykuć. Wiem również, jak wygląda nauka osób które temat wykuły i nie rozumieją go ni w ząb.
  • maniaczytania 09.09.18, 01:02
    Każdemu zajmuje inną tego czasu ilość. Jedni rozumieją szybciej, innym i dziesięć lekcji na jeden temat nie wystarczy. Niestety w szkole zawsze będą pokrzywdzeni, którzy potrzebowaliby więcej czasu - żeby to zmienić, trzeba by było na każdym przedmiocie dzielić na grupy.

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 09.09.18, 01:36
    "Każdemu zajmuje inną tego czasu ilość. Jedni rozumieją szybciej, innym i dziesięć lekcji na jeden temat nie wystarczy. Niestety w szkole zawsze będą pokrzywdzeni, którzy potrzebowaliby więcej czasu - żeby to zmienić, trzeba by było na każdym przedmiocie dzielić na grupy"

    Szkoda tylko, że w ten sposób marnuje się całe dwa roczniki, które nie potrzebują więcej czasu od swoich kolegów na naukę tego samego materiału, tylko którym skraca się im ten czas o połowę.
    Ciekawe ile ty sama wytrzymałabyś gdyby szef podniósł ci normę dwukrotnie, ale wiadomo jako tuba propagandowa nie możesz przyznać że ta reforma jest do dupy i nie ma ani jednego plusa. W sumie niczym nie różnisz się od arcybiskupa Michalika który twierdzi, że dzieci go gwałcą. Jesteś tak samo zakłamana i za zbrodnie innych zrzucasz winę na ofiary.
  • morekac 09.09.18, 05:44
    >Ciekawe ile ty sama wytrzymałabyś gdyby szef podniósł ci normę dwukrotnie, ale wiadomo jako tuba propagandowa

    No przecież podniosłaś Mańce normy i biedaczka musi się uwijać na forum w pocie czoła. I radzi sobie, pacz pani, jaka z niej dzielna kobieta.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • maniaczytania 09.09.18, 09:09
    Jeżeli już to nie dwa razy, a o jedną trzecią.
    Poza tym X raz - 4 godziny na cykl to tyle samo czasu, zwłaszcza że materiał ten sam.
    W której klasie jest Twoja córka?
    Bo ja efekty reformy obserwuję na swoim dziecku i jego kolegach - na razie żadnych negatywnych nie widzę. Poza jednym i tu jest poważny minus - biologia, ci co będą chcieli na biol-chem są bardzo pokrzywdzeni w tych trzech przejściowych rocznikach, muszą bardzo dużo nadrobić poza szkołą.
    A z tym biskupem to pojechalaś - a ze zbrodniarz to już trochę o histerię załączam, wyluzuj trochę, bo się nerwicy przez ten rok nabawisz. Ja nie zamierzam.

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 09.09.18, 09:35
    Moja córka jest w ósmej klasie negatywy widzę zarówno na biologi ( usuniętą materiał jednej klasy ), geografii ( usunięto materiał jednej klasy), chemii i fizyki ( tak szybkie tempo przerabiania materiału prowadzi do jego niezrozumienia), historii z której dzieciaki nie dowiedzą się, że między Chrobrym a Jagiełło wiele się działo, bo pani Zalewska uznała że historia z przed 1800 roku jest im zbędna.
    Matematyka, której materiał muszą przerabiać szybciej bo został w porównaniu do gimnazjum okrojony o 2 działy za to godzinowo wywalono im cały jeden rok
  • makurokurosek 09.09.18, 10:43
    "Jeżeli już to nie dwa razy, a o jedną trzecią."
    Jeżeli dla ciebie stosunek 1.5 tygodnia do 3 tygodni to 1/3 to albo jesteś ulomna intelektualnie albo świadomie wprowadzasz ludzi w błąd ,
  • maniaczytania 09.09.18, 12:01
    Jeżeli dla Ciebie stosunek 3 lat do 2, to dwa razy to gratuluję.

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 09.09.18, 13:52
    Cały kurs skrócił się o 1/3 natomiast tempo pracy wzrosło o połowę , bo do tej pory uczniowie mieli 1 lekcje w tygodniu wiec kartkówka pisali w czwartym tygodniu teraz mają 2 h tygodniowo wiec kartkówka piszą w drugim tygodniu 4 do 2 to jest 2 , co znaczy ze uczniowie mają dwa razy mniej czasu na opanowanie materiału
  • maniaczytania 09.09.18, 14:17
    kurs chemii - 4 godziny na trzy lata gimnazjum, 4 godziny na dwa lata (7 i 8 klasa) - gdzie tu skrócenie o 1/3 kursu? Tempo owszem wzrosło, ale nie dwa razy.

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamalgosia 09.09.18, 15:35
    Jeszcze trochę i się okaże, że po reformie jest i mniej materiału do opanowania i dłuższy na to czassmile smile

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mamma_2012 09.09.18, 15:41
    Przy spokojniejszym tempie wyniki na egzaminie z chemii były słabe. Myślisz, że narzucenie szybszego pomoże?
  • maniaczytania 09.09.18, 17:22
    przypominam, że w niektórych gimnazjach rozkład godzin był taki sam - 2 + 2 - w jednym roku nie było wcale - masz gdzieś wyniki egzaminów tych gimnazjów?

    --
    Maniaczytania - blog
  • arwena_11 10.09.18, 09:11
    Nie skrócił się. Były gimnazja, gdzie te 4h były upchnięte w dwa lata. W pierwszym roku zaliczali michałki i żeby nie być przeładowanym - przenieśli część przedmiotów od 2 klasy.
  • morekac 09.09.18, 11:10
    Mańka, czy ty aby z wykształcenia i z zamiłowań nie jesteś humanistką?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • maniaczytania 09.09.18, 12:04
    Pudło. Już kiedyś pisałam - i to, i to - w sensie i humanistyczne, i ścisłe. Matura (stara) z matmy na 5 (6 nie było).

    --
    Maniaczytania - blog
  • morekac 09.09.18, 12:27
    W jakim sensie i humanistyczne, i ścisłe?
    Też zdałam wiele lat temu maturę z matematyki na 5, ale po latach niezajmowania się bardziej skomplikowanymi działaniami matematycznymi, musiałam mocno przysiąść nad książkami, by pomóc w tym czy owym własnym latoroślom. Bo pewnych rzeczy nie używam, to i zapomniałam. Fizyki musiałabym się chyba uczyć od początku, biologii tak samo (zresztą sporo zmieniło się od moich czasów, jeśli chodzi o rozkład i objętość materiału).

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • maniaczytania 09.09.18, 17:20
    skończyłam dwa kierunki - na uniwerku i na politechnice.
    Z matematyki daję radę spokojnie pomagać jak na razie, z chemii oraz fizyki też.

    --
    Maniaczytania - blog
  • morekac 09.09.18, 18:18
    Nie pytałam, co kończyłaś, tylko czy cały czas pracujesz przy użyciu przedmiotów humanistycznych i ścisłych jednocześnie. Bo tylko to gwarantuje pewność, że dziecko nie ma większych braków. Niestety, jeśli tego nie używasz na codzień (np. w pracy), to twoja wiedza jest niekompletna i możesz pewnych rzeczy nie pamiętać po prostu. Nie jest to nic nagannego ani strasznego zresztą - niemniej uważałabym z byciem samozwańczym guru w zbyt wielu dziedzinach.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • maniaczytania 09.09.18, 18:27
    pytałaś - "czy ty aby z wykształcenia i z zamiłowań nie jesteś humanistką?" wink

    Jeśli chodzi o korzystanie codzienne, to tak, głównie humanistyczne z domieszką matematyki wink I owszem, zgadzam się, moja wiedza jest niekompletna i wielu rzeczy nie pamiętam, na razie jednak, na poziomie szkoły podstawowej - ogarniam wink Czasem z pomocą podręcznika, żeby sobie przypomnieć pewne rzeczy. Pewnie na poziomie liceum odpadnę wink

    --
    Maniaczytania - blog
  • morekac 09.09.18, 18:53
    Na biologii już , zdaje się, poległaś?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • maniaczytania 09.09.18, 19:17
    Na biologii nie ma na razie niczego bardzo trudnego, więc nawet nie zaglądam wink
    Zresztą biologia była tym przedmiotem, z którego miałam 3 na świadectwie maturalnym (co nie przeszkodziło mieć świadectwa z paskiem wink ) - nigdy za nią nie przepadałam, więc i dziecięciu wybaczam brak zainteresowania przedmiotem - ani mnie, ani pewnie jemu, nie będzie ona raczej potrzebna poza podstawowym zakresem.

    --
    Maniaczytania - blog
  • morekac 09.09.18, 19:37
    No to będzie dzieciątko miało biologię do matury. I nie pomożesz, nawet gdybyś jeszcze cokolwiek pamiętała. Się trochę pozmieniało.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • maniaczytania 09.09.18, 19:53
    będzie musiało sobie jakoś poradzić wink

    Tak dla ścisłości - biologii nie będzie miało do matury - w 4 klasie już jej nie ma, tak, jak i geografii, chemii oraz fizyki.

    --
    Maniaczytania - blog
  • morekac 09.09.18, 19:59
    Zależy, kim twoje dziubdziuś będzie chciał zostać. Nie chcę cię martwić - to się zmienia.
    BTW: jeśli ktoś zamierza zdawać maturę z fizyki czy geografii, to trochę słabo, że już nie będzie jej miał, nie uważasz?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • maniaczytania 09.09.18, 20:13
    Jeśli moje dziecko po mnie i swoim ojcu coś odziedziczyło, to świadomość tego, co mu będzie potrzebne w przyszłości, a co nie - nie musisz się więc martwić - biologiem nie będzie wink

    BTW -dlaczego ma nie mieć? I tak będzie miał więcej i dłużej niż w obecnym liceum plus rozszerzenie.

    --
    Maniaczytania - blog
  • morekac 09.09.18, 20:28
    Ale czy twierdzę, że to coś złego? Tylko trochę głupio, jeśli przedmiotów zdawanych na maturze nie będzie w klasie maturalnej - a jeśli ktoś nie wybiera się na studia humanistyczne, powinien jednak mieć maturę z geografii/fizyki/chemii/biologii (niepotrzebne skreślić). Po co jest 4 klasa w nowym systemie zatem?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • maniaczytania 09.09.18, 21:08
    w 4 klasie będzie miał, jeśli takie wybierze rozszerzenie.

    A wiesz, jak to działało do tej pory w 3 -letnim?

    --
    Maniaczytania - blog
  • morekac 10.09.18, 06:52
    Wiem, bo córki były w tym systemie.
    Akurat godziny rozszerzeń zależały od szkoły - u starszej mieli po 5 h przez 2 lata przedmiotów rozszerzonych - czyli mogli mieć matematyki 9 h (5 + 4 podstawy) , angielskiego -5 przez 3 lata, biologii czy geografii - 5 przez 2 lata. Młodsza miała układ jakiś inny układ, typu geogr- 2+4+4 (odp. 1kl, 2kl, 3kl), matma 7-7-7, angielski 3-6-6. Siostrzenica miała coś po 8h matematyki i po 6 fizyki - głowy nie dam, musiałabym się dopytać.
    Do tego oczywiście w 1 kl- sporo przedmiotów, często po 1h (kończyli kształcenie ogólne z gimnazjum i taki był też program w zawodówkach, więc jeśli liczysz, że chemii mają teraz 2+2, to przed reformą w kształceniu ogólnym dla wszystkich były 4h chemii w gimnazjum + 1 w szkole ponadgimnazjalnej + kilka działów w ramach przyrody w kl 4-6 sp), a od II klasy poza rozszerzeniami polski, historia i społeczeństwi, języki, wf. W sumie było tych godzin od 25 do 30 od II LO czyli luzik w porówaniu z gimnazjum i I LO.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • maniaczytania 10.09.18, 09:02
    Dzięki za wyjaśnienie. Teraz będzie podobnie, bo rozszerzenia zostają.

    morekac napisała:

    > więc jeśli liczysz, że chemii mają teraz 2+2, to przed reformą w kształceniu ogólnym dla wszystkich były 4h chemii w gimnazjum + 1 w szkole ponadgimnazjalnej + kilka działów w ramach przyrody w kl 4-6 sp)

    Trudno mi się połapać, czy dla Ciebie lepiej to więcej tych godzin czy mniej. Teraz będzie 2+2, a w ponadpodstawowych +1 w branżowych i +4 w liceach i technikach w kształceniu ogólnym.

    --
    Maniaczytania - blog
  • morekac 10.09.18, 11:43
    Będą mieli tyle godzin rozszerzeń, co teraz czy mniej?
    Godzin w szkole będą mieli poniżej 30 czy powyżej?
    Pamiętam, że w LO miałam jakieś 34-36h. Wszystkiego po trochu, rozszerzenia jakoś niespecjalnie obciążające w sensie godzin - a mimo to od 3 klasy większość nie przejmowała się absolutnie nauką przedmiotów niematuralnych. Bo trzeba być jakimś szaleńcem, by minimum 50h w tygodniu spędzać na spełnianiu wymagań nauczycieli.
    Nie powiem, szkoła szła nam na rękę, dość niemrawo szukając obsady na historię czy rosyjski. W 4 klasie już nawet nauczyciele nie udawali, że wszystkie niematuralne przedmioty to czysta fikcja. Szkoła uchodzi za dobrą i dzisiaj, uchodziła za dobrą i wtedy (blisko 80% ludzi dostało się na studia w 1 podejściu - blisko 30 lat temu). Wdzięczna jestem nauczycielom, że nie robili wtedy problemów, ale myślę, że wszystkim byłoby łatwiej bez tych wszystkich fikcyjnych list obecności. 😉

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • molik28 10.09.18, 15:07
    Pewnie właśnie dlatego, że skupialiście się na tym co istotne i nauczyciele wam na to umożliwili.
  • taki-sobie-nick 10.09.18, 21:26
    i nauczyciele wam
    to umożliwili.

    Umożliwili wam to lub pozwolili na to.
  • maniaczytania 10.09.18, 20:48
    masz taki sam dostęp, jak i ja do tego, żeby to sprawdzić smile

    --
    Maniaczytania - blog
  • morekac 10.09.18, 21:46
    Myślę, Mania, że zrozumiesz, o co biega, gdy twoje dzieciątko będzie miało 35h lekcji w tygodniu, 13 czy 14 przedmiotów, a każdy nauczyciel będzie uważał swój przedmiot za najważniejszy na świecie. Będą "motywowali" uczniów słowami "branżówka czeka", a twoje dzieciątko nie będzie miało czasu na porządne uczenie się do matury.
    Moin zdaniem akurat 2 lata przed maturą to czas na zakończenie kształcenia ogólnego i porządne przygotowanie się do egzaminów maturalnych. A porządne oznacza po prostu posiedzenie nad książkami - również samemu oraz przeżycie nawet i 10 h w tygodniu jednego przedmiotu.
    To akurat dobre przygotowanie do studiów.
    Tymczasem w polskiej szkole nieodmienne ględzi się o konieczności wykształcenua ogólnego, za nic mając to, że matura jest przede wszystkim przepustką na studia i ma świadczyć o zdolności do poradzenia sobie na tych studiach, nie zaś świadectwem tego, że posiadacz matury będzie umiał prowadzić błyskotliwą dyskusję i o fizyce kwantowej , i o mitologii greckiej bez względu na swoje predyspozycje i zainteresowania. Niestety, wszystkiego nie da się ogarnąć - materiał do nauki puchnie.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • maniaczytania 10.09.18, 22:10
    Słuchaj, ja nie wiem, jak działa ten system w liceach z rozszerzeniami, bo nie potrzebowałam do tej pory tej wiedzy. Ty wiesz więcej, bo masz córki, które do 'nowego' liceum chodziły, a dostęp do rozporządzenia o ramowych planach nauczania masz taki sam, jak ja - i chyba też się interesujesz tym, jak będzie miała zajęcia zorganizowane Twoja córka.
    Ale niech będzie - sprawdziłam, ale nie do końca się w tym łapię, więc może mi wyjaśnisz:
    godziny podstawowe plus rozszerzenia w liceum 4-letnim kształtują się tak - 1 klasa - 26 + 4, 2 kl. 29 + 5, 3 kl. - 25 + 7, 4 kl. - 19 + 6. I to jest określone w tabelce - obowiązkowe zajęcia edukacyjne.
    Ale oprócz tego jest jeszcze taki punkt poniżej:
    "2. Na przedmioty w zakresie rozszerzonym (dodatkowo, poza wymiarem godzin określonym dla przedmiotów w zakresie podstawowym), wymienione w podstawie programowej kształcenia ogólnego, w czteroletnim okresie nauczania, należy przeznaczyć:
    1) w przypadku języka polskiego, wiedzy o społeczeństwie, historii muzyki, historii sztuki, języka łacińskiego i kultury antycznej oraz filozofii – po 8 godzin tygodniowo;
    2) w przypadku języka obcego nowożytnego, historii, geografii, biologii, chemii, fizyki, matematyki oraz informatyki – po 6 godzin tygodniowo."

    Jak obliczyć te godziny rozszerzeń? Ile przedmiotów się rozszerza?

    --
    Maniaczytania - blog
  • chocolate-cakes 10.09.18, 22:43
    Zwykle uczeń wybiera dwa przedmioty na poziomie rozszerzonym. Są takie szkoły, że może wybrać więcej, tak jest u mojej córki, ona ma więcej rozszerzeń, jeden język jako dwujęzyczny, drugi rozszerzony i do tego jeszcze dwa inne przedmioty, dwujęzyczne i jednocześnie rozszerzone. Syn w tym samym liceum miał angielski, matematykę i wos. Każde z nich mogło jeszcze coś wybrać, tylko że byłoby to już za dużo. Ale plan pasował tak, że by się dało.
    Normalnie to jest jakaś określona liczba godzin, którą trzeba mieć z tych przedmiotów rozszerzonych w całym cyklu, ale dokładnie nie pamiętam.
    Uczeń deklaruje to na koniec klasy pierwszej. To wszystko może się nieco różnić między szkołami.
  • maniaczytania 10.09.18, 23:04
    dzięki. Coś już się rozjaśnia, choć dalej nie wiem, jak odnieść to do tej liczby godzin w rozporządzeniu wink

    --
    Maniaczytania - blog
  • anoraak 09.09.18, 20:45
    : Tak dla ścisłości - biologii nie będzie miało do matury - w 4 klasie już jej nie ma, tak, jak i geografii, :chemii oraz fizyki.

    Serio w 4 klasie nie ma tych przedmiotów ? nawet na profilu biol chem ? Czy może już profili nie ma, bo się gubię w tej deformie.
  • maniaczytania 09.09.18, 21:15
    Na profilach pewnie będzie, bo do podstawowej liczby godzin dochodzą jeszcze rozszerzenia.

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamalgosia 09.09.18, 13:20
    chyba ani to, ani towink

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mamalgosia 09.09.18, 00:20
    Zalosne

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mamma_2012 09.09.18, 06:48
    Oprócz twoich „mundrości” są jeszcze fakty. Fakty potwierdzają, że uczniowie po trzyletnim gimnazjum byli słabi z chemii, fizyki i matematyki. Skąd to wiemy? Zdawali egzaminy, które wypadały bardzo przeciętnie, delikatnie mówiąc, chociaż uczyli się w bardziej komfortowy sposób i jeszcze powtarzali do egzaminów.
    Nauczyciel liceum jest zobowiązany do zrealizowania swojego programu, a nie tego z podstawówki.
  • makurokurosek 09.09.18, 00:07
    "Przecież nie będą szli tym samym programem, więc bez przesady. A poza tym ja jednak wierzę w dobre przygotowanie nauczycieli do nauczania.
    "

    Rozumiem, że jako elektorat Pisu wypierasz rzeczy oczywiste, ale prawda jest taka, ze ta reforma ma same minusy i ani jednego plusu, a nauczyciele będą mieli w poważaniu okrojony materiał i nadrabianie braków z podstawówki
  • mamalgosia 09.09.18, 00:22
    No cos Ty. W "Wiadomosciach" mowili inaczej wink

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • maniaczytania 09.09.18, 00:27
    kula w płot - nie oglądam.

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamma_2012 09.09.18, 06:57
    Nie jesteś psychofanką reformy, nie oglądasz Wiadomości, przecież to oczywiste😂
  • maniaczytania 09.09.18, 08:59
    Nie odpowiadam za Twoje wizję na mój temat.

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamma_2012 09.09.18, 09:17
    Nie musisz😉
  • huexido 10.09.18, 07:55
    Maniu rzucona na odcinek edukacja, będą konkurować o miejsca w tej samej szkole, a szkoły z gumy nie są, ilość klas dla 8-klasistów będzie mniejsza niż normalnie byłaby, bo trzeba dać tyle samo miejsca gimnazjom. I to jest błąd tej reformy. Jakiekolwiek peany i przekazy tego nie zmienią. A już najbardziej wkurzające jest, że traktuje się rodzica w tej sytuacji jak idiotę, no bo w czym problem skoro nie będą w tych samych klasach.
    Poza tym pobieżna, wyrywkowa i źle ułożona edukacja będzie skutkować brakami na dalszym etapie. Juz wyżej głosy są, że jeśli coś powinno być przerobione, a nie jest, to nikt z uczniem nie będzie tego powtarzał. A nie będzie, bo albo kucie i powtórki do egzaminu albo nowy materiał. I potem w szkole średniej będą dzieciaki z kosmicznymi brakami, zaległościami i dramat bo gorsze niż te gimnazjalne. Nie każdy nauczyciel to zrozumie. Bądźmy realistami, semestr kończy się w grudniu, egzamin jest w okolicach świąt. To nie są 3 lata w dwa, to zaledwie półtorej roku przy przepakowanej podstawie.
    Żal dzieciaków, przez ten rok dorośli wyładują na nich stresy, będą naciskać na naukę bardziej niż powinni bo kumulacja, a realnie po prostu część z tych dzieci JEST skazana na porażkę. A pani Z, która problemów nie widzi, w nagrodę pojedzie grzać ciepłe krzesełko do znienawidzonej UE.
  • taki-sobie-nick 08.09.18, 23:11
    sjp.pl/resekcja
  • jan.nowak.7 08.09.18, 23:49
    Nie, nie, jak najbardziej chodzi o resekcję namiarowych treści, których nauczyciele i tak nie są w stanie wprowadzić podczas lekcji (a o utrwaleniu i wyćwiczeniu wiedzy w ogóle nie ma mowy). Badania zlecone przez rzecznika praw obywatelskich pokazały jednoznacznie, że nauczyciele wszystkich przedmiotów w klasach siódmych deklarują, że szkolne godziny dają im szanse na przerobienie średnio 60% materiału. Teraz odejmijmy sobie od tego godziny, które statystycznie dzieciom przepadają z powodu przeróżnych uroczystości i nieobecności nauczyciela - tego jest znacznie więcej niż może się wydawać. A zastępstwa w większości szkół to fikcja literacka. I już można się przestać dziwić, że tyle jest do przerobienia/utrwalenia/wyćwiczenia w domu. I że korepetytorzy mają pełne ręce roboty.
  • taki-sobie-nick 08.09.18, 23:54
    jan.nowak.7 napisał:

    > Nie, nie, jak najbardziej chodzi o resekcję

    W takim razie eliminację. Resekować to ci dentysta może ząb. tongue_out
  • fogito 09.09.18, 08:23
    Moze zamiast walczyc o obcinanie materialu zacznijcie walczyc o zwiekszenie liczby godzin nauk scislych w tygodniu moj 14,5 l syn jest w systemie brytyjskim i ma 3x45 minut fizyki, 3x45 minut chemii i 2x45 minut biologii i 4x45 minut matematyki. Jego program wykracza daleko poza polską podstawe programową. . Bedzie w kwietniu zdawal egzamin osmoklasisty, ale dla niego to jest banalnie łatwe w porownaniu z egzaminami z IGCSE za rok. Swiat nam odjedzie jak zamiast uczyc bedziemy ciagle ucinac material. I uwaga wyrzucic zbedne godziny z planu tygodniowego i spokojnie da sie nauki scisle rozszerzyc. Syn ma codziennie 8 godzin, ale np. Religia jest dla chetnych po lekcjach. Reasumując walczcie o usuniecie z planu pustych godzin na p..du..ty. bo jest ich wiecej. W polskiej szkole problemem jest narnowanie czasu a nie przeladowany material.
  • morekac 09.09.18, 08:29
    Fogito, da się dodać wtedy i tylko wtedy, gdy obetnie się inne godziny.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • mamma_2012 09.09.18, 08:32
    I pod warunkiem, że znajdą się nauczyciele, a to w wielu
    Miejscach jest problem
  • fogito 09.09.18, 09:34
    No wlasnie o tym pisze.
  • mamma_2012 09.09.18, 08:31
    No to, jako nauczycielka plastyki, zostałabyś bezrobotnawink
  • fogito 09.09.18, 09:34
    Serio? Art w szkole syna jest do wyboru na egzamin. 3×45. Syn wybral WF. Mnie nie przeszkadzałby brak zajec artystycznych w klasach 3, bo w 8 juz nie ma jak wiesz. Wole uczyc tych co chca a nie tych co musza. Poza tym ucze klasy od 4 do 7 wuev serio wystarczy. Plus angielski w mlodszych. Mam za duzo pracy No j ci biedni gimnazjalisci ktorym nic sie nie chce..
  • mamalgosia 09.09.18, 10:59
    Fogito, a ile maja godzin historii/wosu?

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • fogito 09.09.18, 11:23
    Syn historii juz nie ma. WOS jako taki nie istnial wcale. Ci co wybralu historie na egzamin maja chyba 3x w tygodniu.
  • morekac 09.09.18, 11:37
    Zatem widzisz - uczą się czegoś kosztem wywalenia czegoś innego. A w polskim systemie jest idea, by uczyć się wszystkiego po łebkach i niczego porządnie. 14-15 latki godzin z pewnością nie mają dużo mniej niż twój dziubdziuś i nie są skretyniałymi leniami.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • fogito 09.09.18, 11:48
    Sugerujesz, ze moj syn jest skrenialym leniem? Dobrze sie czujesz?. On teraz rozpoczął liceum stad tez wybiera profilowanie. Podstaw uczyl sie przez 9 lat. Teraz jest w 10 klasie. Polski system jest zly, bo uczy wszystkiego po trochu a niczego dobrze. I na dodatek za dlugo i nieefektywnie. I nad zmiana tego trzeba pracowac a nie ucinac program z science. To akurat jest obowiązkowe dla wszystkich do matury.
  • paniusiapobuleczki 09.09.18, 11:52
    Polski system w liceum, ten który powoli wygasa i który pisowcy krytykują jako kurs przygotowujący do matury, był dobry. Pozwalał nauczyć się dobrze wybranych przedmiotów.
  • mamalgosia 09.09.18, 13:22
    ale historia jest wszędzie.
    Moja klasa biolchem ma 4 chemie i 3 historie. Ma to sens?

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • molik28 09.09.18, 19:33
    A ja uważam że LO jako kurs przygotowawczy do matury to był bdb pomysł. Przecież LO ma przygotować do studiów. Powinniśmy kształcić specjalistów. Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.
  • pyza-wedrowniczka 09.09.18, 20:04
    A ja się nie zgodzę. Powinniśmy kształcić ludzi, którzy mają jak najssrsda wiedzę ogólną, inteligentnych i obeznanych w wielu tematach. Od specjalistycznej wiedzy są studia (chociaż też uważam, że traktowanie ich tylko jako praktycznego zdobycia zawodu jest złe). Moim zdaniem w ostatnich latach za bardzo dominowało podejście, że celem liceum jest przygotowanie do matury tylko i wszystko inne jest nie ważne. Nigdy nie wiadomo, co się nam przyda.
  • morekac 09.09.18, 20:44
    pyza-wedrowniczka napisała:

    > A ja się nie zgodzę. Powinniśmy kształcić ludzi, którzy mają jak najssrsda wied
    > zę ogólną, inteligentnych i obeznanych w wielu tematach. Od specjalistycznej wi
    > edzy są studia (chociaż też uważam, że traktowanie ich tylko jako praktycznego
    > zdobycia zawodu jest złe). .

    Cóż, żeby iść na jakieś studia, trzeba mieć wiedzę wystarczającą, by sobie na tch studiach poradzić. A to, co się na maturze nazywa rozszerzeniem, to jakieś podstawy dopiero - z punktu widzenia wiedzy specjalistycznej, zdobywanej na studiach.
    Problem polega na tym, że kiedyś tę wiedzę trzeba przyswoić - a raczej trudno przyswajać, jeśli ma się do ogarnięcia przynajmniej 10 przedmiotów i trzydzieści parę godzin do spędzenia w szkole. Więc albo się olewa różne niepotrzebne z punktu widzenia maturzysty przedmioty i przyswaja na zasadzie zakuć, zaliczyć na na najniższą zaliczająca i zapomnieć albo człowiek nie wgłębia się w dziedziny, które go interesują /są mu potrzebne.
    W pierwszym przypadku - nie udawajmy, że uczniowie zdobywają wykształcenie ogólne.
    W drugim przypadku - nie udawajmy, że maturzyści będą przygotowani do studiów. Nie będą.



    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • morekac 09.09.18, 19:55
    Nie, no skąd? Nadinterpretujesz (czyżby jednak ten rozszerzony wf cię trochę bolał?)
    To ty masz takie zdanie o gimnazjalistach i ogólnie wszystkich uczniach w polskim systemie. Nic nie umieją i nic im się nie chce.
    Polski system na poziomie liceum wreszcie zaczął być nieco sensowniejszy - co z tego, jak zaraz z tym skończą?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • fogito 09.09.18, 21:51
    Boli mnie? On ma 2 h aktywnego WF w postaci pilki noznej, 3h anatomii i fizjologii. Trenuje codziennie po 2h pilke nozna. Chyba dobrze, ze muzyki nie wybrał skoro wiaze swoja przyszlosc ze sportem.
    Ucze 7 klas gimnazjalnych. Widze jakie maja oceny i co umieja. Mam u nich zastępstwa z innych orzedmiotiw. Zdanie mam wyrobione.
  • morekac 10.09.18, 06:29
    Czyli u ciebie tradycyjnie: synek najdoskonalszy, jego rówieśnicy - jakieś niewydarzone tłuki.
    I chyba jednak ten wf cię boli, skoro aż tak zareagowałaś i aż tak się rozpisujesz.
    Z Barceloną już pertraktowaliście?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • fogito 10.09.18, 15:11
    Masz jakiś problem ale nie wiem jaki. Poki co pertraktujemy z Realem tongue_out
  • mamalgosia 09.09.18, 13:21
    Ano właśnie. A nasze dzieciaki mają wszystko. I to nie wf zamiast plastyki itd.

    Historia to już w ogóle przesada. Pełno jej wszędzie na każdym etapie nauczania, a wymagania bardzo duże.
    Bo nasz naród ma się w historii pławić, a nie iść do przodu

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • molik28 09.09.18, 19:56
    Po prostu trzeba będzie uświadomić dziecko, że ma się uczyć tylko tego co dla niego ważne i na maturze, a reszta aby zdać. Lepiej niech się dobrze przygotuje do matury. Na niektóre dobre państwowe studia ciężko się dostać, a spać też trzeba.
  • bei 09.09.18, 19:43
    Myślisz, ze to coś pomoże?🙁, przecież nikt naszego zdania nie będzie brał pod uwagę.

    --
    poland.afs.org/
  • 45rtg 10.09.18, 12:06
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • dorotkamaskotka 10.09.18, 13:09
    45rtg napisał: >
    > Dziękuję, won.

    Są tacy, którym przy braku argumentów opada poziom samokontroli i resztki kulturysad

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.