Dodaj do ulubionych

Antypasowcy

10.10.18, 15:03
www.tvn24.pl/matka-nie-zyje-synowie-w-szpitalu-wypadek-w-ochabach-wielkich,874988,s.html
Z góry zaznaczam, że nie chcę spekulować o przyczynach wypadku. Kobieta mogła zasłabnąć za kierownicą, samochód mógł mieć wadę techniczną itd.

Co poraża w tym wypadku to fakt, że pani jechała nowoczesnym, bezpiecznym samochodem wyposażonym w kurtyny powietrzne, ale ani ona, ani jej dzieci nie miały zapięte pasów. Młodsze pewnie powinno być przewożone w foteliku - fotelika w samochodzie i jego okolicach nie znaleziono.

Skąd się bierze w ludziach ta idiotyczna niechęć do zapinania pasów bezpieczeństwa? Życie im niemiłe?
Edytor zaawansowany
  • tanebo2.0 10.10.18, 15:04
    Są tacy którzy na siłę muszą być oryginalni.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • woman_in_love 10.10.18, 15:11
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • sowa.rasowa 10.10.18, 15:21
    Trzeba mieć narobione w głowie żeby tak napisać, mam na myśli ostatnie zdanie.
    Niby wiem że troll, ale i tak się lecz.
  • woman_in_love 10.10.18, 20:04
    Sama jesteś troll.
  • cauliflowerpl 10.10.18, 15:18
    Zanim klikne w link, stawiam koledze siedzacemu obok kawe jak sie okaze, ze to nie Lubelszczyzna big_grin
  • cauliflowerpl 10.10.18, 15:22
    O, niespodzianka.
  • miss_fahrenheit 17.10.18, 18:02
    Oczywiście, że nie.
  • memphis90 10.10.18, 15:19
    Syn znajomej kuzynki brata przez pasy miał złamany obojczyk. I znam faceta, który przeżył tylko dlatego, że nie miał pasów i wyleciał z koziolkującego auta, które ostatecznie rozmaśliło się na drzewie. Poza tym pewnie było blisko, taki kawałeczek tylko. W dodatku nikt nie będzie mi mówił, czy mam zapinac swoje dzieci w pasy. Noworodek bez pasow lepiej zniesie wypadek niż 3 latek w foteliku. I jeszcze - starym babom nie chce się zapinac pasów i hodują dzieci na narządy. Ups, sorry, nie ta dyskusja...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • triss_merigold6 10.10.18, 15:22
    Bo fakt, że ktoś został posłany do szkoły i zmienił furmanke i łapcie na nowoczesny samochód, nie oznacza, że przestał wierzyć w chemtrails, spiski producentów i leczenie nowotworów ziołami ojca Klimuszki.
    Niestety. Plus lekceważenie przepisów.
  • kota_marcowa 10.10.18, 15:31
    Debilka. Debili nie brakuje.
    Jestem gotowa się założyć, że okaże się iż pani jechała z nadmierną prędkością i straciła panowanie nad pojazdem.
    A co kieruje takimi ludźmi? Bezdenna głupota.
  • oqoq74 10.10.18, 15:35
    Z przekonania, że nic im nie będzie, bo ... wpisz dowolną zasłyszaną historię.
  • wilan.an 10.10.18, 15:35
    Koszmar, ja mam w otoczeniu raczej normalnych ludzi, ale jedna z koleżanek zapinala dziecko luźno bo tak lubił, inna woziła na podstawce od 18 miesiąca - Warszawa. W Zwierzyńcu to rzadko kiedy widac fotelik służący do czegoś innego niż podwyższenie. Kiedyś potrzebowałam podwozki, byłam bez samochodu i nikt znajomych nie miał fotelika z pasami , pytałam wśród ludzi z dziećmi w wieku córki... Szkoda mi w tym artykule dzieci, traumy i reszty życia przed nimisad
  • nenia1 10.10.18, 15:37
    Przyznam, że też tego nie rozumiem. Jeszcze z dwójką małych dzieci...
  • tanebo2.0 10.10.18, 15:43
    A może startowała do nagrody Darwina?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • sowa.rasowa 10.10.18, 15:48
    Co tu komentować, pasy ratują życie. Szkoda dzieci, mam nadzieję że się wyliżą.
  • dziennik-niecodziennik 10.10.18, 15:51
    Nienawidzę pasow. Jak jade sama to bywa ze nie zapinam.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • tanebo2.0 10.10.18, 15:53
    To się ubezpiecz na życie i zrób mnie beneficjentem...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • antychreza 10.10.18, 15:59
    Nie wypłacą, takim co nie zapinają pasów nie wypłacają ;p
  • dziennik-niecodziennik 10.10.18, 16:20
    Jezdzacym bez pasow nie wyplacaja.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kota_marcowa 10.10.18, 16:28
    Ale to już twój wybór, czy masz ochotę pożyć krócej. Równie dobrze możesz dla sportu zbierać przypadkowe gatunki grzybów, których nie znasz i je zjadać, jest to wyjątkowo głupie, ale ok, póki nie karmisz nimi dzieci.
  • dziennik-niecodziennik 10.10.18, 16:36
    Totez pisze. Jak jade sama - bywa ze nie zapinam. Dziecko nie.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • antychreza 10.10.18, 16:55
    Wiesz, mój tato w wyniku wypadku wyleciał przez przednią szybę samochodu i przeleciał kilka ładnych metrów, ciekawe co by było gdyby akurat na tych kilku metrach był ktoś, kto nie zdążyłby się odsunąć. No ale przesadzam bo mam do sprawy emocjonalny stosunek, ponieważ tatuś bawił się w supermena PRLstyle zanim zostałam poczęta big_grin
  • maslova 11.10.18, 08:45
    > Jak jade sama - bywa ze nie zapinam. Dziecko nie.
    A nie uważasz, że Twoje dzieci jednak wolałyby mieć matkę żyjącą i pełnosprawną?
  • dziennik-niecodziennik 11.10.18, 09:51
    mysle ze by wolało, dlatego przewaznie jednak zapinam.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • przystanek_tramwajowy 10.10.18, 21:04
    Mogłabyś sobie podać ręce z moją koleżanką z pracy. Tyle, że ona już nie żyje. Zginęła w wypadku samochodowym kilka lat temu. Jej mąż przeżył, bo miał zapięte pasy. Ona nie, bo nie lubiła. Moje dziecko żyje tylko dlatego, że będąc w ciąży przypinałam się pasami.

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • sowa.rasowa 10.10.18, 22:10
    O, kolejny mit i wyjątek (obok taksówek i trzeciego fotelika): w ciąży nie trzeba zapinać pasów.
  • dziennik-niecodziennik 10.10.18, 22:31
    Ale ja doskonale wiem czym grozi niezapinanie pasow. I owszem, czasem zapinam, jak jade w towarzystwie to zawsze. Ale czasem nie. Coz.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • lauren6 11.10.18, 09:59
    A Twoja rodzina wie o tym? Co sądzą w temacie, że jeśli dojdzie do drobnej stłuczki to polecisz głowa na kierownicę/przednią szybę i będą musieli wydawać kupę kasy na rehabilitację by wyciągać Cię ze stadium warzywa?

    Macie tyle oszczędności na taką okazję?
  • lauren6 11.10.18, 10:03
    * dodam, że nie jest to teoretyzowanie, bo wśród dalszych znajomych słyszałam o takim przypadku. Inni uczestnicy kolizji wyszli z niej z lekkimi obrażeniami, a pani nieprzypięta pasami zapadła w śpiączkę. Potem rodzina organizowała zbiórki na jej rehabilitację, bo w takich sytuacjach oszczędności szybko topnieją.
  • same-old_mona 10.10.18, 15:55
    Jak poznałam chłopa był antypasowcem. Marudziłam mu za każdym razem, więc dla świętego spokoju zapinał. Aż raz mieliśmy wypadek i gdyby nie pasy mogłoby niewiele z nas zostać. Od tego czasu się nawrócił...
  • antychreza 10.10.18, 15:59
    Jako córka człowieka, który o mało nie zakończył żywota ponieważ w wyniku wypadku wyleciał przez przednią szybę malacza (były to lata 70-te) stwierdzam, jakkolwiek o zmarłych nie powinno się mówić źle, że pani była debilką. Sama odmawiam ruszenia póki wszyscy moi pasażerowie nie są zapięci. O przewożeniu dziecka bez fotelika się nie wypowiadam, bo kiedyś, jak mieliśmy 1 samochód, zmusiłam męża, który miał jechać z naszym synkiem taksówką, żeby zabrał do tejże taksówki nasz fotelik. Teraz trochę się już uspokoiłam big_grin
  • sowa.rasowa 10.10.18, 16:47
    O, tego wyjęcia taksówek spod praw fizyki nie rozumiem.
  • antychreza 10.10.18, 16:51
    Ano, na szczęście teraz mamy 2 samochody i muszę tylko pilnować żeby fotelik był w tym właściwym (albo dokupić drugi). Mąż opowiadał, że mina taksiarza była bezcenna.
  • sowa.rasowa 10.10.18, 16:54
    Fotelik mojego dziecka montuje się z pół godziny to nawet nie próbuję w taxi zakładać. Ale musiałam zwalczyć pomysł ze babcia go zabierze taksówką albo swoim autem w foteliku marketowym pożyczonym od trzeciego pokolenia sąsiadów..
  • turzyca 10.10.18, 21:31
    Ktoś mi tu udowadniał, że oczekiwanie fotelików od taksówek spowoduje bankructwo korporacji taksówkowych.
    Ale miłym skutkiem ubocznym ubera i uberopodobnych jest zwiększenie szans na fotelik przy przejeździe cudzym autem.

    --
    Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach
  • turzyca 10.10.18, 21:31
    Ktoś mi tu udowadniał, że oczekiwanie fotelików od taksówek spowoduje bankructwo korporacji taksówkowych.
    Ale miłym skutkiem ubocznym ubera i uberopodobnych jest zwiększenie szans na fotelik przy przejeździe cudzym autem.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • sowa.rasowa 10.10.18, 22:05
    Ja rozumiem względy praktyczne i brak możliwości egzekwowania tego obowiązku.
    To trochę jak z tym dopuszczeniem jazdy trzeciego dziecka bez fotelika. Znowu niby praktyka ale brzmi trochę jak: masz troje to możesz jedno poświęcić
  • impala 17.10.18, 23:33
    są taksówki z fotelikami. Przynajmniej w Warszawie. Domniemyweam, ze w innych (wiekszych) miastach też.
  • luvyana 10.10.18, 16:40
    Widziałam. Załamałam się.

    --
    #instamum
  • mary_lu 10.10.18, 17:00
    Temat - rzeka. Ilu zawsze było chętnych do wożenia mojego dziecka bez fotelika... Ilu mam znajomych, którzy w furze za kosmiczną kasę mają dla jedynego dziecka fotelik po córce kuzynki rocznik '99... albo poddupnik z biedronki. Ile osób miało focha, bo nie pozwalałam jeździć bez pasów pasażerom, a na twierdzenia, źe to ich bezpieczeństwo i sprawa, opowiadałam jak niezapięte osoba przy poważnym wypadku lata po aucie i miażdży przypiętych.
  • milva24 10.10.18, 17:11
    mary_lu napisała:


    > .. Ilu mam znajomych, którzy w furze za kosmiczną kasę mają dla jedynego dzieck
    > a fotelik po córce kuzynki rocznik '99... albo poddupnik z biedronki.

    Też znam taką. Niedawno kupiła nowe auto a podkładkę ma po kuzynce, która w zeszłym roku studia skończyła.
  • lauren6 10.10.18, 17:22
    Ja też. Jeden mój kolega sam sobie kupuje jakieś drogie gadżety do lustrzanki, roweru, a dzieci wozi w używkach z olx.

    Mam też kolezankę, która ubiła interes życia kupując dzieciom foteliki w Biedrze. Widocznie po zakupie auta za 6 cyfrową kwotę nie starczyło na lepsze uncertain
  • kota_marcowa 10.10.18, 19:53
    O tak.
    Ja często jeżdżę z tyłu, bo lubię. Zawsze zapinam pasy. Bez zapiętych pasów czuję się dziwnie, no nie wiem, jakbym była goła smile
    Zaskakująco często spotykam się ze zdziwieniem, że u nas w aucie każdy zapina pasy albo jak jadę z kimś, że ja, nawet jadąc z tyłu te pasy zapinam.
  • heca7 10.10.18, 17:21
    Ignorowanie pikania i specjalne zapinanie pasów aby przestało to ewidentne kandydowanie do nagrody Darwina uncertain
    I nie ma znaczenia czy kobieta zasłabła, miała wylew czy samochód się zepsuł- siedziała na pasach i to było głupie.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • kokosowy15 10.10.18, 19:37
    W mojej opinii samochody obecnie budowane są zbyt bezpieczne DLA KIERUJACYCH, a reklamy utwierdzają nabywców, że nic nie może im się stać. Jakby kierowca ponosił te same konsekwencje zdrowotne jak potrącony przez niego pieszy czy rowerzysta, może choć część z nich jeździła mniej ryzykancko, z zachowaniem większej ostrożności. Nie wszyscy oczywiście, bo i kara śmierci nie wszystkich odstrasza od popełnienia zbrodni, ale nie wiemy ilu jednak od tego powstrzymała.
  • heca7 10.10.18, 20:35
    Problemem jest to, że nawet najbezpieczniejszy samochód nic nie poradzi na głupotę prowadzącego. Tak jak w przypadku wypadku na Słowacji. Sprawca jechał superbezpiecznym samochodem co z tego skoro był pantofelkiem i zabił kierowcę w mniej bezpiecznym?

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • sowa.rasowa 10.10.18, 22:08
    Chodzi właśnie o to że gdyby jechał tico to by nikogo nie zabił bo by wiedział że mu się strefa zgniotu kończy na potylicy.
  • heca7 10.10.18, 22:43
    Ja kiedyś miałam tico i jeździłam ostrożnie. Co z tego skoro pewnego dnia wyskoczył w przeciwka na czołowe pijany facet w golfie. Samochód wziął od kolegi, z którym wcześniej pił. Zresztą nie miał już prawa jazdy bo mu zabrano wcześniej za jazdę po pijaku.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • sowa.rasowa 10.10.18, 22:50
    No właśnie to z tego że jeździłaś ostrożnie smile tylko o kierowcę tu chodzi a nie o to kto w ciebie wjedzie. Pijanych to pewnie nie dotyczy, ale np ten baran ze Słowacji może by się zastanowił i nie wyskoczył na lewy pas gdyby nie siedział w Cayenne. Po prostu takie auta dają złudne poczucie nieśmiertelności. A cenę płacą inni.
  • mgla_jedwabna 11.10.18, 09:27
    Kto się bierze za wyprzedzanie, kiedy czuje się na tyle źle, by móc stracić panowanie nad pojazdem? Kto wyprzedza na łuku?!

    O pasach się nie wypowiadam, sprawa oczywista.
  • iberka 10.10.18, 20:44
    Brawo za wzór dla dzieci, zapamiętają jak kombinować j oszukiwać oraz że czasami można źle skończyć
  • agata_abbott 10.10.18, 22:16
    Z antypasowcami to chyba trochę jak z antyszczepionkowcami. "Bo kiedyś ktoś zginął, bo go pasy przytrzymały i go zgniotło, a jakby wyleciał przez przednią szybę to by przeżył".

    --
    teoriachaosu.blog/
  • alicia033 17.10.18, 17:41
    tym razem dzieckosad
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24055423,krosniewice-tragiczny-wypadek-zjechala-z-jezdni-i-uderzyla.html#s=BoxOpLink
    --
    www.siepomaga.pl/weronikaibartek
  • milva24 17.10.18, 18:12
    Straszna tragedia sad Może dzieciak sam się wypiął bez wiedzy matki.
  • muchy_w_nosie 17.10.18, 18:24
    Taa na pewno, mój 7 latek nigdy nie jechał bez pasów i krzyczy że ma niezapięte jak tylko wsiądzie, ja mu powiedziałam, że bez pasów zginie roztrzaskując głowę o przednią szybę, albo wyleci z samochodu i przygniecie go samochód
    a jak policja nas złapie to zabiorą mu wszystkie pieniądze a ja dostanę mandat.
    Poskutkowało.
  • lauren6 17.10.18, 18:28
    U nas tak samo.

    To dziecko miało 8 lat, a nie 2.
  • milva24 18.10.18, 08:33
    Różnie może być. Jeśli nikt mu wystarczająco nie wytłumaczył dlaczego w trakcie jazdy pasy mają być zapięte to mógł się rozpiąć bo na przykład coś mu spadło i nie mógł dosiegnąć. Moja siedmiolatka gdy była trochę młodsza kiedyś próbowała tak zrobić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka