Dodaj do ulubionych

Obce dzieci na sprzęcie Waszym-przepisy/odpowiedzi

11.10.18, 19:37
alność.
Dziubdziuś dostał na urodziny elektryczną deskorolkę i wychodzi na niej pojeździć oczywiście, póki co pod naszym nadzorem, na boisko przy bloku. Zaczepiła mnie dzisiaj obca mi kobieta z pretensjami, że jej dziecko jeździło na deskorolce mojego a to niebezpieczne i ona się na to nie zgadza. Z lekka zgłupiałam, powiedziałam żeby zabroniła synowi jeździć i tyle ale potem w sumie pomyślałam, co będzie jak komuś coś się stanie na tej jego desce? Grozi nam jakaś odpowiedzialność? Powinnam mu zabronić pożyczania komukolwiek?


--
Sygnaturka się zgubiła....
Edytor zaawansowany
  • jak_matrioszka 11.10.18, 19:47
    Zgłosić kradzież wink

    A tak serio, to nie wiem. Im dłużej żyje, tym bardziej świat sie komplikuje. Możesz syna uczulić żeby nie pożyczał.
  • 1matka-polka 11.10.18, 19:48
    Popukalabym sie uprzejmie w czółko na takie dictum.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • profes79 11.10.18, 19:56
    W dzisiejszym świecie to już cholera wie. Dobrze, że za mojej młodości (rany, jak to brzmi) można było kumplowi rower pożyczyć bez zastanawiania się nad konsekwencjami...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • oqoq74 11.10.18, 20:06
    Pytanie ile ma dziecko, jeśli poniżej 13 lat, to odpowiadają rodzice. Inna rzecz, że Twoje dziecko, jeśli ma poniżej 13 lat, nie może samo nic pożyczyć, bo nie ma zdolności do czynności prawnych.
  • slonko1335 11.10.18, 20:09
    obie sztuki poniżej 13 lat, chłopaki z podwórka jeżdżą z nim na zmianę

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 11.10.18, 20:12
    u nich ogólnie każdy coś znosi na to boisko i jeżdżą na tym wszytskim wszyscy na zmianę a tu jakiś "obcy" się przypałętał i afera o deskę, bo podejrzewam że o hulajnogę czy rower nie zrobiła, chociaz cholera wie może...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • oqoq74 11.10.18, 20:13
    Może kobieta najzwyczajniej w świecie obawia się, że jak dziecko uszkodzi, to będzie musiała odkupić, a może jej na to nie stać.
  • slonko1335 11.10.18, 20:17
    W sumie to możesz mieć rację. Deska ubezpieczana ale w sumie skąd może to wiedzieć, chociaz zrozumiałam, ze niebezpieczna dla dziecka ta jazda a nie deski no ale może nie wiedziała jak inaczej zabronić młodemu który pewnie się rwie bo teraz szał na podwórku oczywiscie...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • triss_merigold6 11.10.18, 20:36
    To jej problem. Niech pilnuje bachora.
  • oqoq74 11.10.18, 20:44
    Ty jak zwykle z klasą...
  • katja.katja 12.10.18, 11:13
    Za to krótko i na temat.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • taki-sobie-nick 11.10.18, 20:25
    oqoq74 napisał(a):

    > Pytanie ile ma dziecko, jeśli poniżej 13 lat, to odpowiadają rodzice. Inna rzec
    > z, że Twoje dziecko, jeśli ma poniżej 13 lat, nie może samo nic pożyczyć, bo ni
    > e ma zdolności do czynności prawnych.

    Ale cyrki.
  • grrru 11.10.18, 20:30
    Chcesz powiedzieć, że jak jedno dziecko daje drugiemu w piaskownicy swoją łopatkę to mamy do czynienia z czynnością prawną, do której nie ma zdolności? big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • oqoq74 11.10.18, 20:45
    Mowa nie o łopatce tylko deskorolce elektrycznej wartej zapewne kilkaset złotych.
  • taki-sobie-nick 11.10.18, 21:13
    oqoq74 napisał(a):

    > Mowa nie o łopatce tylko deskorolce elektrycznej wartej zapewne kilkaset złotyc
    > h.

    Rowery też się pożyczało...
  • oqoq74 11.10.18, 21:16
    I co z tego?
  • taki-sobie-nick 11.10.18, 21:27
    oqoq74 napisał(a):

    > I co z tego?

    No tak, zapewne teraz dziecko celem pożyczenia roweru winno uzyskać zgodę rodzica, takoż dziecko pożyczające.

    To z tego, że rower kosztuje więcej niż elektryczna deskorolka. tongue_out
  • oqoq74 11.10.18, 21:33
    Ale my nie rozmawiamy o tym co robią inni rodzice i czy tak jest ok.
  • slonko1335 11.10.18, 21:38
    dokładnie, wolałabym wiedzieć czy ponosimy jakąś odpowiedzialność jeżeli jakiś dzieciak coś sobie zrobi na naszego dzieciaka sprzęcie w przypadku gdyby się trafił jakiś dziwny rodzic...bo nie wiem czy mam mu zabraniać pozyczania komukolwiek odbierając dzieciakom częśc frajdy i zabawę, czy pozwalać tylko tym którzy wiem, że moga(w sensie najbliżsi sąsiedzi którzy też ukają z okien i łba mi nie urwali jeszcze a widza co dzieciary robią).

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • grrru 12.10.18, 17:40
    Nie ponosicie. Odpowiedzialność ponosza co najwyżej tamci rodzice za brak nadzoru nad własnym dzieckiem.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • triss_merigold6 11.10.18, 20:36
    Biedna, wszystko Ci się pomieszało z tymi czynnościami prawnymi.
  • oqoq74 11.10.18, 20:46
    A konkretnie?
  • triss_merigold6 11.10.18, 21:06
    Ze strony Federacji Konsumentów na temat zakupów (zawieranych umów) robionych przez dzieci:
    Dzieci do ukończenia 13 roku życia nie mają zdolności do czynności prawnych. Oznacza to, że nie mogą same skutecznie zaciągać zobowiązań ani nabywać praw. Mówiąc krótko - takie dziecko nie może w ważny sposób samo zawrzeć umowy. Stanowi o tym art. 14 § 1 kodeksu cywilnego: Czynność prawna dokonana przez osobę, która nie ma zdolności do czynności prawnych, jest nieważna. Przy takiej regulacji mógł pojawić się problem natury praktycznej, gdyż należy pamiętać, że nawet kupno gazety czy bułki na drugie śniadanie w szkole jest umową cywilnoprawną - umową sprzedaży. Trudno sobie wyobrazić, aby dziecko nie mogło dokonywać nawet tak podstawowych zakupów. Dlatego 2 art. 14 kodeksu cywilnego dopuszcza możliwość zawierania umów przez osoby, które nie mają zdolności do czynności prawnych, czyli między innymi dzieci poniżej 13 roku życia. Może to jednak nastąpić pod pewnymi warunkami. Istotne jest, aby była to umowa należąca do umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego. Do takich umów można na pewno zaliczyć kupno gazety, pieczywa czy choćby drobnej zabawki. Ważne jest, aby dokonany zakup wiązał się ze sprawami życia codziennego, a więc nie może to być jakiś szczególny z punktu widzenia dziecka zakup. Po drugie muszą to być sprawy drobne, należy wziąć tu pod uwagę np. cenę towaru, która nie może być wysoka. Przykładowo dziecko może kupić kasetę z ulubionymi piosenkami, ale już zakup dużej ilości takich kaset za znaczną kwotę nie będzie mógł być przez nie dokonany. Nawet jeśli sprzedawca wyda towar i otrzyma od dziecka zapłatę, to i tak umowa sprzedaży nie będzie ważna. Nie będzie również ważna sprzedaż nawet drobnej rzeczy, czyli na przykład zeszytów albo farb, jeśli spowoduje rażące pokrzywdzenie dziecka, które dokonało tego zakupu. W skrócie można powiedzieć, że umowy zawierane przez dziecko poniżej 13 roku życia są nieważne. Istnieje jednak wyjątek, gdyż dziecko takie może zawrzeć ważną umowę w drobnych bieżących sprawach życia codziennego pod warunkiem, że nie powoduje ona jego rażącego pokrzywdzenia. Umowa taka staje się ważna z chwilą jej wykonania.

    Analogicznie - dziecko może pożyczyć innej osobie swoją zabawkę/sprzęt etc., jeśli nie spowoduje to rażącego naruszenia jego praw. Pozwolenie na przejechanie się hulajnogą rówieśnikowi - sąsiadowi, nie narusza praw nieletniego właściciela więc jest ok.
  • oqoq74 11.10.18, 21:15
    Pod warunkiem, że jest to "umowa należąca do umów powszechnie zawieranych". I tutaj dochodzimy do sytuacji, czy deskorolka elektryczna jest na tyle powszechną rzeczą, że jej pożyczenie należy do umów powszechnie zawieranych. Ja uważam, że nie. I w tekście, który zacytowałaś masz uzasadnienie - nie jest to rzecz drobnej wartości - typu farby, zeszyt.
  • taki-sobie-nick 11.10.18, 21:28
    oqoq74 napisał(a):

    > Pod warunkiem, że jest to "umowa należąca do umów powszechnie zawieranych". I t
    > utaj dochodzimy do sytuacji, czy deskorolka elektryczna jest na tyle powszechną
    > rzeczą

    A czy rower jest na tyle powszechną rzeczą?
  • oqoq74 11.10.18, 21:38
    W tym co zacytowała triss, chodzi o to, że dzieci poniżej 13 lat mogą pójść do sklepu i kupić jakieś drobiazgi, pożyczyć koledze swoje drobne rzeczy. Ani rower, ani deskorolka elektryczna do nich nie należą. Owszem dzieciaki pożyczają sobie takie rzeczy. Zwykle wszystko jest ok. Nawet jeśli się coś wydarzy. Ale bywa, że są rodzice, którzy zrobią z czegoś problem np. gdy ich dziecko wywróci się na deskorolce i zrobi sobie krzywdę albo uszkodzi sprzęt. I o to pytała słonko - kto za co odpowiada.
  • triss_merigold6 11.10.18, 21:55
    Mogą - dopóki przedstawiciel ustawowy dziecka właściciela nie zgłosi sprzeciwu. Rozumiesz, matka dziecka z deskorolką może mu zabronić pozwalać na przejażdżki innym, ale już matki innych dzieci mają na to zerowy wpływ.
  • oqoq74 11.10.18, 22:17
    Co do zasady nie mogą i tak wynika choćby z tego co zacytowałaś. Ale jeśli rodzice się na to godzą i wiedzą o tym, to można przyjąć, że dzieje się to za ich przyzwoleniem, czyli niejako sami pozwalają innym dzieciom korzystać ze sprzętu.
  • 45rtg 12.10.18, 15:02
    taki-sobie-nick napisała:

    > oqoq74 napisał(a):
    >
    > > Pod warunkiem, że jest to "umowa należąca do umów powszechnie zawieranych
    > ". I t
    > > utaj dochodzimy do sytuacji, czy deskorolka elektryczna jest na tyle pows
    > zechną
    > > rzeczą
    >
    > A czy rower jest na tyle powszechną rzeczą?

    Wynikałoby z tego, że dziecko może pożyczyć koledze b'Twina z Decathlonu, ale nie może pożyczyć Wigry, bo Wigry teraz spotkać to ewenement smile
  • oqoq74 12.10.18, 15:09
    Dobrze, wyraziłam się nieprecyzyjnie. Deskorolka jest rzeczą o takiej wartości, że nie wchodzi w zakres umów powszechnie zawieranych. Tak samo jak rower.
    I tak, wiem, że zdarza się, że dzieci sobie pożyczają różne rzeczy. Ale też wiem, że bywa tak, że gdy coś zostanie zniszczone, to bywa, że rodzice właściciela oczekują, że ktoś to odkupi.
    Pamiętam wątek o zniszczonym piórniku i aferę z tym związaną.
  • 45rtg 12.10.18, 15:17
    oqoq74 napisał(a):

    > I tak, wiem, że zdarza się, że dzieci sobie pożyczają różne rzeczy. Ale też wie
    > m, że bywa tak, że gdy coś zostanie zniszczone, to bywa, że rodzice właściciela
    > oczekują, że ktoś to odkupi.

    A co to ma wspólnego z ważnością i dopuszczalnością umów? Co to ma wspólnego z umową w ogóle?

  • oqoq74 12.10.18, 15:22
    To, że potem można podważyć, czy dziecko mogło coś pożyczyćsmile
  • 45rtg 12.10.18, 15:31
    oqoq74 napisał(a):

    > To, że potem można podważyć, czy dziecko mogło coś pożyczyćsmile

    Czyli zniszczyło bezumownie?
  • claudel6 11.10.18, 22:40
    w umowach powszechnie zawieranych nie chodzi o przedmiot umowy tylko charakter
  • araceli 12.10.18, 11:44
    oqoq74 napisał(a):
    > Pod warunkiem, że jest to "umowa należąca do umów powszechnie zawieranych". I t
    > utaj dochodzimy do sytuacji, czy deskorolka elektryczna jest na tyle powszechną
    > rzeczą,

    Słowo "powszechnie" odnosi się do typu umowy a nie do jej przedmiotu. Pożyczenie zabawki jest wśród dzieci umową powszechnie zawieraną.




    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • 45rtg 12.10.18, 15:00
    oqoq74 napisał(a):

    > Pytanie ile ma dziecko, jeśli poniżej 13 lat, to odpowiadają rodzice. Inna rzec
    > z, że Twoje dziecko, jeśli ma poniżej 13 lat, nie może samo nic pożyczyć, bo ni
    > e ma zdolności do czynności prawnych.

    Jakiś jełop chyba z samorządu wojewódzkiego uświadamiał rodziców na zebraniu w mojej szkole, że z powodu tej zdolności do czynności prawnych właśnie dziecko nie może mieć FB, bo tam publikuje, a jakże będzie publikować, jak mu zdolności do czynności nie dostaje smile
  • oqoq74 12.10.18, 15:11
    Na FB jest bodajże regulamin korzystania, gdzie wiekiem granicznym jest 13 lat.
  • 45rtg 12.10.18, 15:19
    oqoq74 napisał(a):

    > Na FB jest bodajże regulamin korzystania, gdzie wiekiem granicznym jest 13 lat.

    Ale przecież nie ma nic wspólnego z polskim prawodawstwem. Tudzież nie musi nic obchodzić Polaków, jak się coś fejsbuniowi nie podoba, to niech ich sobie w Stanach pozywa.
  • oqoq74 12.10.18, 15:23
    A z czym ma wspólnego to chyba tylko FB wie.
  • 45rtg 12.10.18, 15:32
    oqoq74 napisał(a):

    > A z czym ma wspólnego to chyba tylko FB wie.

    Niewątpliwie. Ja mówię o wynurzeniach pana od samorządowego cyberbezpieczeństwa.
  • heca7 11.10.18, 20:21
    My to dopiero mamy. Parę dobrych lat temu na hulajnodze córki wywaliła się jej koleżanka z klasy i złamała środkowy palec u ręki. Nie zrastał się chyba ze trzy miesiące. Rodzice koleżanki nie przejęli się w ogóle. Dzieciaki jeździły w grupie i co chwilę ktoś od kogoś brał a to deskę a to rower a to hulajnogę. W zeszłym roku z deski elektrycznej syna spadła koleżanka i złamała nogę. Na tyle dziwnie, że doszła na tej nodze jeszcze na przystanek a potem do domu. Żadnej pretensji rodzice nie mieli. Też bawiła się cała grupa- ot koleżanka miała pecha.
    Mnie nie przyszło by do głowy w takiej sytuacji mieć pretensji do rodziców kolegi-posiadacza zabawki. Powiedz synowi najwyżej aby Kubusiowi deski nie pożyczał bo jego mama sobie nie życzy.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • grrru 11.10.18, 20:29
    Odpowiedzialność grozi rodzicom tamtego dziecka, jak durne wypuścili samo i nie nauczyli, że jak nie umie to ma nie jeździć.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • asmarabis 11.10.18, 20:34
    Zdecyduj sie czy dziecko było pod nadzorem czy cxy nic nie widziałaś i zgłupiałas przed obca bo posypała ci sie narracja

    --
    Co ma wspolnego moderacja na emamie z nickiem Rosapulchra?
  • slonko1335 11.10.18, 20:50
    ci się rozumienie jak zwykle posypało...pod nadzorem dokładnie, nie sterczymy nad nim tylko wyglądamy co jakiś czas przez okno czy wsio ok i czy jeździ w kasku aby na pewno i nie wyczynia żadnych akrobacji.....

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • bergamotka77 11.10.18, 21:26
    Haha nadzor z okna 😆 słonko się chciało pochwalić że Szymonek dostał gadżet 😅

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • asmarabis 11.10.18, 21:30
    Ile to kosztuje, ze Słonko specjalnie watek założyła ?

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • slonko1335 11.10.18, 21:33
    jest tańsza niż rowersmile

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 11.10.18, 21:32
    oczywiście, że nadzór na rowerze znika na kilka godzin i jeżdżą po całym osiedlu i w osiedlowym parku, na desce nie może bo ma być w zasięgu wzroku póki się nie upewnimy, że nie robi głupot ...a czym tu się chwalić tak konkretnie? deska to było wielkie halo parę lat temu....ale jeśli cię to podnieciło to na zdrowie...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • taki-sobie-nick 11.10.18, 21:42
    a czym tu się chwalić tak konkretnie?

    ceną gadżetu?
  • slonko1335 11.10.18, 21:47
    niższa niż roweru zdecydowanie a patrz roweru nikt nie wytknąłsmile

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • taki-sobie-nick 11.10.18, 21:50
    slonko1335 napisała:

    > niższa niż roweru zdecydowanie a patrz roweru nikt nie wytknąłsmile
    >
    argument ad rowerum tongue_out rower się jakoś bardziej opatrzył
  • asmarabis 11.10.18, 21:28
    Wisisz niby w oknie i nie zauważyłaś ze zamiast syna jeździ ktos inny?
    Tamta matka bardxiej spostrzegawcza i dbająca a ty sobie lekcewazusz bezpieczeństwo

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • slonko1335 11.10.18, 21:29
    ja nie napisałam, że nie widzę, ze jeździ ktoś inny, pełno dzieci jeździ i widze to jak njabardziej..

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • volta2 12.10.18, 11:30
    wiesz, do mnie zapukała sąsiadka, z prośbą, żeby mój syn się nie wspinał na drzewo, bo jej syn zaczyna naśladować mojego i jej się to nie podoba.
    byłam zdumiona, bo akurat my zachęcaliśmy synów do łażenia po drzewach, mąż niczego tak z wakacji dobrze nie wspomina jak to że siedział na czereśni u babci całe lato. do tego raz w tygodniu ścianka, więc nas nic tak nie niepokoilo, a tu taka prośba...

    deski nie pozwalałabym pożyczać,
    wiem że mój syn jeździł na skuterze jako pasażer z 12 latkiem, który jakoś sobie radził, ale skuter był starszego brata. nic się nie stało, ale zachwycona nie byłam. nie byłabym też skłonna wizytować rodziców kolegi.
  • same-old_mona 12.10.18, 13:31
    Mnie kiedyś jedna mama poprosiła, żeby syn nie opowiadał o kucykach, bo jej córka marudzi że też chce na kucyka 😁
  • 1matka-polka 12.10.18, 13:56
    Mnie kiedys pewien pan prosil, zebym juz wyszla od naszych wspolnych znajomych, bo on nie moze wyjsc ze swoim dzieckiem (bo go nie slucha tylko chce sie bawic), poki ja ze swoim nie wyjde🤣

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • same-old_mona 12.10.18, 14:04
    Ludzie to mają nawalone. .😂
  • 1matka-polka 12.10.18, 14:06
    Oj mają...

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • same-old_mona 12.10.18, 14:10
    Ta mamusia potem była zachwycona, jak przyprowadziłam kucyki w ramach atrakcji na szkolne ognisko :p córeczka mogła pojeździć za darmo, mamusia napstrykała fotek wink
  • 45rtg 12.10.18, 15:08
    same-old_mona napisał(a):

    > Ta mamusia potem była zachwycona, jak przyprowadziłam kucyki w ramach atrakcji
    > na szkolne ognisko :p córeczka mogła pojeździć za darmo, mamusia napstrykała fo
    > tek wink

    Bo pewnie nie kucyki jej przeszkadzały, tylko koszty kucyków, albo organizacja dojazdów do nich.

    No i jeżeli, jak by na to wyglądało, Twój syn opowiadał o kucykach, które Ty masz w stajni i używasz ich biznesowo, to akurat żądanie, żeby przestał w szkole czy przedszkolu robić kryptoreklamę geszeftowi rodziców jest całkiem w porządku.
  • same-old_mona 12.10.18, 15:13
    Nie mam żadnych kucyków. Kucyki były w stajni w której trzymałam konia, za jazdy syna płaciłam jak każdy inny klient.
  • 45rtg 12.10.18, 15:21
    same-old_mona napisał(a):

    > Nie mam żadnych kucyków. Kucyki były w stajni w której trzymałam konia, za jazd
    > y syna płaciłam jak każdy inny klient.

    A, znaczy zorganizowałaś te kucyki jako pośrednik. To spoko.
  • same-old_mona 12.10.18, 15:25
    Tak.
    Padło w szkole, że jak ktoś z rodziców może zorganizować jakąś atrakcję to byłoby mile widziane. Zapytałam w stajni czy byłaby możliwość wypożyczyć kucyki na godzinkę, bo blisko, właściciele się zgodzili i tak oto kucyki pojawiły się na szkolnej imprezie.
  • jollyvonne 12.10.18, 17:05
    No i dostalas rozgrzeszenie, Mona wink
    Najblizsza kolezanka mojej Mlodszej jest corka szefa kina. Czy jesli ona chwali jakis film, to juz pod kryptoreklame geszeftu rodzicow podchodzi i mam poprosic zeby przestala? big_grin

    Uwielbiam czytac o nieziemskich pomyslach innych ludzi smile To drugi, zaraz po kotach ulubiony temat na forum, i podobnie jak w kocich watkach, najbardziej doceniam element rozrywkowy wynikajacy z faktu, ze mnie osobiscie to nie dotyka wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.