12.10.18, 09:23
Proponuje w Google wpisać „korekcja biustu” i przełączyć na grafikę. Myśle, ze to sporo zmieni w postrzeganiu „silikonów”.
Miłego dnia


--
#instamum
Edytor zaawansowany
  • luvyana 12.10.18, 09:26
    Pierwszy z brzegu przykład
    drolender.pl/wp-content/uploads/2015/07/podniesienie-piersi-z-implantami.jpg
    Rozumiem, ze te po lewej to zdrowa psychicznie kobieta pokochałaby, a te po prawej świadczą o zaburzeniach psychicznych, zaniżonej samoocenie itd...
    to są fotki przed i po.
    Nie moje.

    --
    #instamum
  • cauliflowerpl 12.10.18, 09:35
    Ematka w ramach politycznej poprawności jest w stanie napisać, że biust po lewej jest super, wszak komentowanie, zwłaszcza krytyczne, cudzej figury ematce przez myśl nie przejdzie.
  • kura17 12.10.18, 09:49
    > Ematka w ramach politycznej poprawności jest w stanie napisać, że biust po lewej
    > jest super, wszak komentowanie, zwłaszcza krytyczne, cudzej figury ematce przez
    > myśl nie przejdzie.

    a nie mozna by, w ramach "politycznej poprawnosci", po prostu zostawic w spokoju takie biusty jak po lewej i nie pokazywac ich i wypisywac, jakie to sa okropne?
    tak, mam biust podobny do tego po lewej. troche mniej obwisly i troche wiekszy, ale generalnie sie zgadza. i jest mi zawsze zle, jak czytam, ze wiekszosc z Was - wyksztalconych, inteligentnych kobiet uwaza go za obrzydliwy. tak, piekny moze nie jest, moze i uwazacie go za obrzydliwy - ale trzeba do tego wracac, zdjecia pokazywac, meczyc temat? jedna mi nawet napisala, ze by sie zabila, jakby taki biust miala ...
    ... to ja juz wole poprawnosc polityczna.

    i tak, chcialabym sobie podniesc biust - ale sie boje. operacji, blizn, tego jak to wyglada (ponoc wycina sie sutki i przeszywa w inne miejsce), nie wiem, jak znalezc dobrego specjaliste (nie znam tutaj osobiscie nikogo, kto sobie piersi "robil"). nie wiem tez, czy finansowo byloby ok. i co mam zrobic? zabic sie, jak proponowala jedna z forumek?...



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lilia.z.doliny 12.10.18, 09:54
    zabic sie, jak proponowala jedna z forumek?...
    przepraszam, kto tak zdebilał do reszty?

    --
    Kret zorientował się, że rył ziemię w złym kierunku, kiedy poczuł smak magmy.
  • kura17 12.10.18, 10:00
    > zabic sie, jak proponowala jedna z forumek?...
    > przepraszam, kto tak zdebilał do reszty?

    nie pamietam juz, to dawno bylo. duze aureole tez jej sie nie podobaly ...
    raczej nikt ze "stalych wciaz obecnych".




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • umzak 12.10.18, 13:37
    kura17 , ale zawsze miałąs trochę obwisłe czy tak ci się zrobiło z wiekiem. Ja zawsze miałam i mam małe , więc pomimo 40 na karku nie wiszą tak . I zawsze mnie zastanawi czy na efekt dużych piersi , uwarunkowań genetycznych , czy moze wykarmienia wielu dzieciat ??? Sorki jeśli nie chcesz odpowiadaać na tak szczegółwoe pytania ( nudzi mi sie przed porodem ))) )
  • kura17 12.10.18, 13:56
    Umzak, moge odpowiedziec.
    zawsze mialam duze piersi, zawsze troche malo jedrne i troche obwisle. jednak po pierwszej ciazy jedrnosc i reszta posypala mi sie totalnie (a bylam w tej ciazy tylko 4 miesiace, bo ja stracilam). po kolejnych dwoch ciazach tez bylo gorzej, ale znaczniej mniej gorzej, niz po tej pierwszej. teraz, od lat, nie ma zmian (a moze minimalnie na lepsze? mam super staniki, prysznic zawsze koncze zimna woda ...).
    nie wiem, czy to genetyka - moja mama, 70 lat, rozmiar 75G - piekne jedrne piersi, duzo mniej obwisle ode mnie ...

    bardzo dobrze, ze sa kobiety, ktorym sie piersi "trzymaja", zawsze podziwiam i troche zazdroszcze smile zycze dobrego porodu i cudnego dzieciaka (i brak efektu na piersiach, oczywiscie!)


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • umzak 12.10.18, 16:10
    Dzięki , ja już jednego ssaka wykarmiłam , a teraz szykuje się na dwie smile. Żeby ulżyć Twojej zazdrości , zawsze miałam wielki, ale płaski tyłek, a teraz jeszcze upiększony cellulitem - więć równowaga w naturze jest wink .
  • kura17 12.10.18, 16:39
    jestes w ciazy z blizniakami??? smile no to bedzie sie dzialo ...
    u mnie nie karmienie mialo znaczenie, a ciaza wlasnie.

    a tylka u mnie prawie brak (waski i plaski) hehe



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • umzak 12.10.18, 17:03
    Tak , mąż mnie oszukał smile . namawiał na jeszcze dwójkę, w ramach kompromisu zgodziłam się na jedno i patrz jak mnie zrobił wink.
  • kura17 12.10.18, 17:10
    co za swinia!!!
    wiecej sie z nim na kompromisy nie umawiaj!!!


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • umzak 12.10.18, 17:19
    Tak też mu powiedziałam . Zawsze musi na swoim postawić wink.
  • jolie 12.10.18, 14:40
    Umzak, mój przykład wskazuje, że wielkość piersi i siła grawitacji nie przesądza o zmianach. Nie mam dużych piersi (65e), ale po ciążach i karmieniu zmieniły kształt na mniej atrakcyjny. Po pierwszym dziecku nie było to jeszcze takie widoczne, ale po drugiej laktacji już tak. Trzecia ciąża i laktacja też dołożyły swoje, choć teraz po roku bez dziecka przy piersi jest o wiele lepiej niż zaraz po zakończeniu karmienia.
  • disco-ball 14.10.18, 12:36
    Ej, najgorzej jest chwile po odstawieniu smile
    Najmłodszego ssaka chyba będę do 18tki karmic smile
  • madzioreck 12.10.18, 14:55
    umzak napisała:

    I zawsze mni
    > e zastanawi czy na efekt dużych piersi , uwarunkowań genetycznych , czy moze wy
    > karmienia wielu dzieciat ???

    To jest efekt wielu różnych elementów. Sam rozmiar nie "skazuje" biustu na wiszenie. Ale np. rozmiar + przewaga tkanki tłuszczowej w piersi + mała powierzchnia podstawy piersi (powierzchnia, jaką pierś jest połączona z klatką) już tak. Przy czym ten rozmiar nie musi być też obiektywnie bardzo duży - małe biusty też nie wszystkie sterczą. Zależy od kształtu, budowy, przebytych ciąż (ale znowu, nie zawsze ciąża tak doświadcza biust i też nie jest konieczna, bo nie tylko piersi pociążowe mogą wisieć). Oczywiście genetyka, hormony itd.
    Biustom gruczołowym, mocno związanym z klatką piersiową z kolei często nie szkodzi ani rozmiar, ani tycie/chudnięcie czy ciąża i karmienie.
  • snakelilith 12.10.18, 15:41
    madzioreck napisała:

    > Biustom gruczołowym, mocno związanym z klatką piersiową z kolei często nie szko
    > dzi ani rozmiar, ani tycie/chudnięcie czy ciąża i karmienie.

    Madziorek, to jest NIEPRAWDA. Nie wiem skąd to przekonanie, że jędrny biust musi być gruczołowy. Biusty gruczołowe, to są typowe biusty afrykańskie, tam kobiety magazynują tłuszcz głównie na tyłku i to są właśnie te biusty, które najbardziej narażone są na zmiany hormonalne, bo gruczoły powiększają się podczas ciąży, a potem zanikają dając efekt tzw. pustych skarpet. Takim biustom najbardziej dowala też przekwitanie, bo spadek estrogenów powoduje zanik gruczołów i kobietom zostaje wtedy zwisająca pusta skóra. I to dlatego Afrykanki po wielu ciążach wyglądają jak wyglądają, a nie jak się błędnie uważa, bo nie nosiły stanika. Stanik tu nic by nie pomógł. Biusty europejskie są zwykle o wiele bardziej tłuszczowe, Europejki mają inny rozkład tłuszcz na ciele, co sprawia, że piersi są mniej sterczące w wieku nastoletnim, bardziej miękkie i okrągłe, ale za to właśnie mniej narażone z czasem za obwisanie i wysychanie, bo tłuszcz pełni formę wypełniacza.
    Mocno związane z klatką, samonośne piersi, to nie są więc automatycznie biusty gruczołowe, kształt nie mówi nic o wypełnieniu biustu. To mogą być jak najbardziej piersi tłuszczowe, takie jak moje na przykład. Każdy dodatkowy gram idzie mi w biust, więc od rozmiaru 70A do 70F miałam już wszystko, a to zaledwie różnica kilku kilogramów, ale, że leżą wysoko i na szerokiej podstawie (jak mi rosły w dzieciństwie, to wyglądały jak okrągłe naleśniki), nie wiszą z czasem staną się tylko bardziej płaskie, ale raczej nie staną się pustą skarpetą, nawet jak gruczoły z czasem zanikną, chyba, że bardzo, bardzo schudnę. Dlatego wielu kobietom biust z wiekiem nawet się poprawia, bo pustkę, którą zrobiła ciąża, wypełnia pojawiający się z wiekiem wzrost masy tłuszczowej.


    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • jolie 12.10.18, 16:21
    Zatem ja mam chyba piersi gruczołowe i potwierdzam teorię Snake - nigdy nie tyję w biuście, a w czasie ciąży- jeszcze przed zrobieniem testu- natychmiastowe powiększenie i żyły na piersiach. Właściwie zrobienie testu ciążowego to u mnie tylko formalność, żyły na piersiach nie występują u mnie nigdy poza ciążą i laktacją.
  • mebloscianka_dziadka_franka 12.10.18, 20:03
    Mi w ciąży moje małe cycki nie urosły nic a nic, ale rozstępy i tak się zrobiły <śmiech_przez_łzy>
  • madzioreck 12.10.18, 18:45
    snakelilith napisała:

    > Madziorek, to jest NIEPRAWDA. Nie wiem skąd to przekonanie, że jędrny biust mus
    > i być gruczołowy.

    Nic takiego nie napisałam, więc nie wiem, z czym się nie zgadzasz. Dodatkowo - jędrność jako taka ze sterczeniem też nie ma za wielkiego związku. Widziałam sterczące piersi niezbyt jędrne, i bardzo jędrne, którym prawa fizyki uniemożliwiają sterczenie. I tłuszczowe, i gruczołowe w różnych konfiguracjach. Bardziej chodziło mi o to, że dopóki w piersi jest dużo tkanki gruczołowej, to np. miany wagi nie wpływają tak na biust, bo czasem osoba z takim biustem musi zmienić wagę o 10+ kilo, żeby coś drgnęło np. z rozmiarem. Przy biuście tłuszczowym to chyba nie muszę Ci tłumaczyć, co się dzieje, kiedy ktoś schudnie np. 20kg.

    Po prostu mówię, że wiele różnych czynników decyduje o tym, czy biust jest jędrny i/lub sterczący. Przy niskiej podstawie żadna pierś nie będzie sterczeć, choćby twarda jak balonik, bardzo gruczołowa.



    Biusty gruczołowe, to są typowe biusty afrykańskie, tam kobie
    > ty magazynują tłuszcz głównie na tyłku i to są właśnie te biusty, które najbard
    > ziej narażone są na zmiany hormonalne, bo gruczoły powiększają się podczas ciąż
    > y, a potem zanikają dając efekt tzw. pustych skarpet. Takim biustom najbardziej
    > dowala też przekwitanie, bo spadek estrogenów powoduje zanik gruczołów i ko
    > bietom zostaje wtedy zwisająca pusta skóra. I to dlatego Afrykanki po wielu ci
    > ążach wyglądają jak wyglądają, a nie jak się błędnie uważa, bo nie nosiły stani
    > ka. Stanik tu nic by nie pomógł.

    Przecież ja słowa o stanikach nie napisałam, wiem z grubsza co robi z biustem ciąża i karmienie, też napisałam. Do okresu przekwitania nie dotarłam, bo tu się dziewczyny dziwią raczej biustom w wieku młodym i średnim.

    > Mocno związane z klatką, samonośne piersi, to nie są więc automatycznie biusty
    > gruczołowe, kształt nie mówi nic o wypełnieniu biustu.

    Przecież ja nie twierdzę, że to automatycznie biusty gruczołowe! Wymieniłam różne czynniki jako przykład, mogłabym encyklopedię napisać o typach biustów. I tak, słabo związana z klatką pierś gruczołowa będzie zwisać, a mocno związana tłuszczowa będzie sterczeć - to oczywiste. Btw stopień związania z klatką wrzucam w przegródkę "kształt i budowa". Bo takie np. krople praktycznie zawsze są słabo związane z klatką, a stożki mocno. Niezależnie od przewagi jakiegoś rodzaju tkanki.

    To mogą być jak najbardz
    > iej piersi tłuszczowe, takie jak moje na przykład. Każdy dodatkowy gram idzie m
    > i w biust, więc od rozmiaru 70A do 70F miałam już wszystko, a to zaledwie różni
    > ca kilku kilogramów, ale, że leżą wysoko i na szerokiej podstawie (jak mi rosły
    > w dzieciństwie, to wyglądały jak okrągłe naleśniki), nie wiszą z czasem staną
    > się tylko bardziej płaskie, ale raczej nie staną się pustą skarpetą, nawet jak
    > gruczoły z czasem zanikną, chyba, że bardzo, bardzo schudnę.

    No a u mnie właśnie odwrotnie - podstawa średnia na szerokość, ale niska. Mój biust sterczący był tylko, kiedy rósł w początkowych fazach i ledwo skóry starczało wink Potem już nigdy
  • snakelilith 12.10.18, 21:44
    madzioreck napisała:

    > Nic takiego nie napisałam, więc nie wiem, z czym się nie zgadzasz. Dodatkowo -
    > jędrność jako taka ze sterczeniem też nie ma za wielkiego związku. Widziałam st
    > erczące piersi niezbyt jędrne, i bardzo jędrne, którym prawa fizyki uniemożliwi
    > ają sterczenie. I tłuszczowe, i gruczołowe w różnych konfiguracjach.

    Ja nie przeczę, że jako brafefiterka widziałaś wiele biustów, ale wybacz, nie jesteś lekarką, nie robiłaś tym kobietom ani mammografii ani USG i nie wiesz, czy ich biust jest gruczołwy czy tłuszczowy. I napisałaś dokładnie to, że biust gruczołowy nie jest narażony na zmiany, także te ciążowe, a to nie jest prawda. Jest dokładnie odwrotnie. Biusty gruczołowe nie są też dłużej bardziej jędrne od tłuszczowych, choć proste skojarzenie "gruczoły są twarde, a tłuszcz miękki" zachęca do takiej tezy. Biusty gruczołowe są bardziej narażone na zmiany hormonalne, więc bardziej ucierpią w czasie ciąży i w okresie przekwitania, biusty tłuszczowe są za to bardziej narażone na wahania wagi, ale bywają w wieku dojrzałym pełniejsze od tych gruczołowych. Większość kobiet u nas leży jednak gdzieś pośrodku, więc coś tam zawsze się dostanie, i na plus i na minus. wink

    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • madzioreck 12.10.18, 22:35
    snakelilith napisała:


    > Ja nie przeczę, że jako brafefiterka widziałaś wiele biustów, ale wybacz, nie j
    > esteś lekarką, nie robiłaś tym kobietom ani mammografii ani USG i nie wiesz, cz
    > y ich biust jest gruczołwy czy tłuszczowy.

    Wiesz, przypadków pośrednich nawet nie stara się oceniać, ale jednak jakieś prawidłowości daje się zaobserwować smile Jest cała gama proporcji tłuszczu do gruczołów i przynajmniej te krańcowe raczej da się ocenić. Tyle, że ogólna kondycja biustu jest kwestią wielu czynników, nie tylko "składu" tkanek, nie tylko rozmiaru/wieku/kształtu/związania. Widuję biusty u kobiet w starszym wieku takie, że zazdroszczę, i to są często biusty po kilku ciążach i długich karmieniach, a ich konsystencja raczej nie wskazuje na to, że są wybitnie tłuszczowe.
    Ogólnie to chciałam po prostu się wypowiedzieć, bo szokuje mnie, jak wiele dorosłych kobiet sądzi, że biust wiszący to biust "zaniedbany/zniekształcony", ilu osobom się wydaje, że wiszą tylko duże biusty. Pokolenie fotoszopa czy co... Tak samo, jak są święcie przekonane, że wystarczy się posmarować jakimś mazidłem, żeby nie dostać rozstępów np. w ciąży, co jest oczywistą bzdurą.
  • tmk123 12.10.18, 23:27
    Ja zupełnie nie rozumiem waszych sporów. Nigdy nie dbalam o biust. Zawsze chodziłam zgarbiona i stanik nosilam tylko jak miałam WF albo szłam do lekarza. Mam +50 i biust lepszy od niejednej 20latki. Ale tylko biust, reszta niestety zgodna z wiekiem.
  • madzioreck 13.10.18, 00:04
    Bo to są rozkminy brafittersko-stanikomaniackie wink Wierzę Ci, widuję biusty o 2-3 dekady starsze od Twojego i też zazdroszczę smile A generalnie chodzi o to, że biusty są różne, po prostu, i głupie jest dziwienie się, że ktoś inny ma inny biust niż my smile
  • luvyana 12.10.18, 09:59
    Kura, ale ja miałam po ciążach podobne. I nie uważam ich za wstrętne, tylko raczej normę u kobiet w naszym wieku, po ciążach. I napisałam o głównych powodach korekcji. Na ostatnim miejscu była ich estetyka jako takich (oglądam je tylko ja i mąż). Ale nie bardzo rozumiem, dlaczego jeśli zdecydowałam się na zmianę i wygląd mniej więcej taki jak po prawej, to to można wyśmiewać, krytykować, pie..ć głupoty i stwarzac wyimaginowany obraz operacji.

    --
    #instamum
  • kura17 12.10.18, 10:01
    ja nikogo nie wysmiewam, nikogo nie obrazam, nikomu nie mowie, zeby operacji nie robil.
    jednak ciagle sie dowiaduje, jaki to moj biust jest obrzydliwy.
    i tak, chcialabym taki, jak ten po prawej (choc lepiej bez blizn).


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • luvyana 12.10.18, 10:06
    Blizny znikają, te fotki są pewnie po 3 mcach. Po 3 latach nie mam praktycznie śladu.

    --
    #instamum
  • cauliflowerpl 12.10.18, 10:10
    O, i właśnie coś takiego chciałabym usłyszeć, gdyby na poważnie rozpatrywała powiększenie biustu, a nie "no co Ty, przecież jesteś super laska, po co Ci to, zaakceptuj siebie taką, jaką jesteś".
  • kura17 12.10.18, 10:11
    a co z sutkami? ja czytalam, ze przy duzym obwisnieciu (jak u mnie) trzeba je wyciac i wszyc w inne miejsce. przeraza mnie to bardzo, wyznam.

    czujesz te blizny? ja mam jednak po dwoch CC (dwa ciecia w tym samym miejscu) i czuciowo nawet o niej nie pamietam, jednak jest wyraznie widoczna i mam nad nia faldke skory.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • luvyana 12.10.18, 10:17
    Ale co Cię przeraża? Ja tak miałam. Czucie w sutkach mam. Sutki wyglądają naturalnie, pomniejszone adekwatnie do rozmiaru piersi. Cięcie jest wokół, wiec blizna jest na granicy - sutek / skóra, wiec go nie widać.
    Moja siostra po plastyce dała radę karmić piersią. Kumpela tak samo. Dwójkę dzieci. Ja doczekałam do końca rozmnażaniawink
    Jak chcesz szczegółów, napisz na priv.

    --
    #instamum
  • kura17 12.10.18, 10:19
    kurcze no, operacja i ingerencja mnie przeraza wink
    chetnie bym napisala, na gazetowy?


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • luvyana 12.10.18, 10:20
    Tak

    --
    #instamum
  • kura17 12.10.18, 10:22
    dziekuje!
    na razie zajeta jestem, mam nadzieje, ze niedlugo sie odezwe - tez z gazetowego, zeby Cie nie przestraszyc wink

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • nenia1 12.10.18, 10:28
    Daj sobie spokój kura, poważnie, to jednak zabieg operacyjny a nie kosmetyczny. Twoim zdaniem warto podejmować ryzyko różnych powikłań bo masz nieidealne piersi? Masz fajne życie i ciesz się nim, zamiast szukać dziury w całym.
  • kura17 12.10.18, 10:31
    nie sadze, abym sie zdecydowala, jednak dowiedziec sie od kogos, kto to przeszedl byloby dobrze.
    pisalam - zwyczajnie sie boje, rowniez tego, ze mozliwe, iz zchranie cos, co nie jest tragiczne. w ubraniu nikt nie krytykuje mojego biustu (czasem, ze za duzy, bo ktos woli mniejsze - i to rozumiem, ja tez wole mniejsze, hehe) i na razie mi to wystarcza. jednak czasem sie waham - ludzkie chyba? ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • nenia1 12.10.18, 11:57
    Oczywiście, że ludzkie. Ja miałam operację piersi, ze względu na chorobę nowotworową, była to operacja oszczędzająca, więc pierś mam, tyle że nieco pociętą w jednym miejscu, akurat piersi zawsze miałam bardzo ładne, teraz jedna trochę gorzej przez operację wygląda, ale jakoś mi to nie przeszkadza, może mam podejście, jak mężczyźni po wojnie, że moje blizny to moja historia, w każdym razie wiem jak wygląda operacja piersi, jak człowiek się czuje po, jak się goi i fundować sobie krojenie piersi i operację bo piersi nie są wzorcowo piękne, no litości...
    Tym bardziej, że jeśli chodzi o seks, to czasem właśnie najbardziej pociągająca jest nieidealność.
  • kura17 12.10.18, 12:00
    dzieki Nenia - jak pisalam, nie mam w rodzinie i wsrod znajomych nikogo, kto robil cos z piersiami, kazdy szczery glos jest dla mnie istotny.

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • snakelilith 12.10.18, 12:41
    I jeszcze jedno kura, czas tak szybko leci, a ty nie jesteś już zakompleksioną nastolatką wzdychającą do pierwszej miłości i obawiającą się, że cię z powodu wyglądu odrzuci. Twój biust bez stanika ogląda tylko twój mąż, ewentualnie lekarz i dam głowę, że ten pierwszy, bo tylko ten jest ważny, widzi cię po latach wspólnego życia bardziej kompleksowo, nie przeżywa tak mocno twojego "zniszczonego" biustu jak ty. A ty już niedługo też przestaniasz przeżywać. Widzę to po sobie. Zawsze byłam bardzo atrakcyjna i obawiałam się momentu, gdy zacznę się starzeć i coś z mojej wizualnej tożsamości, jak myślałam, mi zacznie ginąć. I wiesz co? Ty rzeczy przestają być aż tak ważne. Dziś martwię się coraz mocniejszymi mimicznymi zmarszczkami mniej niż kiedyś przypadkowym pryszczem, który mógł mi zepsuć humor na cały tydzień. Kiedyś myśalałam, że te zmarszczki sobie wygładzę, ale ta potrzeba staje się coraz mniejsza. Młode kobiety są wobec siebie bardziej surowe, z czasem przesuwają się priorytety i człowiekowi jest lżej. Wytrzymaj, po 50-tce wygląd twojego biust przestanie cię męczyć. wink Ja bym się w każdym razie nie kroiła. Jednej osobie się bowiem udaje, innej nie i nikt nie da ci gwarancji, że po operacji będzie lepiej, albo że będziesz miała czucie w sutkach.

    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • kura17 12.10.18, 12:49
    do tej pory sobie nie zrobilam, wiec pewnie juz nie zrobie ... do 50-tki mi niedaleko wink


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • jolie 12.10.18, 12:07
    Nenia1 - napisałaś dokładnie to, co w sumie i ja czuję i myślę czyli - moje ciało to moja historia. Takie mam podejście.
  • chocolatemonster 12.10.18, 12:16
    Swietny wpis Nenia!
  • sineado 12.10.18, 20:00
    Ja zmniejszyłam 2lata temu. Tylko ja miałam bardzo duży. Wszystko mnie bolało. Nie zdejmowalam stanika nawet na noc, tylko do kąpieli. Bolały plecy, ramiona i same piersi od swojego ciężaru. Kilka lat trwało zanim się odwazylam. Ale gdyby nie te niewygody, otarcia nigdy bym go nie ruszała. Teraz dwa lata po operacji ciągle się cieszę nim. Wygodą, lekkością, nic nie boli, mogę spać na brzuchu.
  • mikams75 12.10.18, 10:53
    ja cie kura rozumiem, ja sobie nie wyobrazam ingerencji w cialo, konsekwencji nieudanego zabiegu, skutkow ubocznych itp. Nie mam tu na mysli biustu, bo tez uwazam, ze mam calkiem ok, ale sa inne rzeczy, ktore teoretycznie moglabym poprawic. Jak bylam mlodsza to myslalam, ze majac kase, to mozna byc pieknym, bo mozna sobie przerobic to czy tamto. I co? Jak juz sie dorobilam, to sobie w glowie poukladalam i nie wiem jak duzy defekt musialabym miec, zeby sie przemoc i polozyc dobrowolnie pod noz.
    Glupi przyklad - aparat ortodontyczny. Mialam brzydkie zeby i kompleksy z tego powodu i brak kasy na leczenie. W pewnym momencie moglam juz sobie pozwolic na leczenie i co? Prawie 10 lat zwlekalam az mnie zdrowie i dentysci niemal przymusili, bo nagle sie okazalo, ze jednek te moje kompleksy nie sa tak silne a brak kasy to byla wymowka. A taki aparat to jednak nie jest kladzenie sie pod noz i jest male ryzyko skutkow ubocznych, nie ma narkozy itp.
  • spanish_fly 12.10.18, 10:29
    Raz się uda, raz się nie uda. Tak to już jest z takimi zabiegami. To, że u Ciebie, siostry i kumpeli wyszło świetnie niczego nikomu nie gwarantuje. Głupie wyrwanie zęba dla niektórych może się skończyć śmiercią, a ktoś inny dwa dni później o tym zapomni.
  • luvyana 12.10.18, 10:30
    Nie wyrywajmy zębów!!!!

    --
    #instamum
  • spanish_fly 12.10.18, 10:42
    Należy tego unikać i robić to tylko w razie absolutnej konieczności.
  • luvyana 12.10.18, 10:49
    Np przy wstawianiu implanta... ?

    --
    #instamum
  • spanish_fly 12.10.18, 10:54
    Implanta nie wstawia się w miejsce zdrowego zęba po uprzednim jego wyrwaniu, o ile wiem. Chociaż cholera może faktycznie niektórzy tak robią, ludzie są różne. W każdym razie ja bym sobie zdrowego zęba nie wyrwała, żeby tam sztucznego wstawić.
  • lucyjkama 14.10.18, 11:10
    Z przeszytymi sutkami da radę karmić piersią? Nigdy się nie interesowałam operacjami piersi ale jak weszłam w wątek to sobie pomyślałam że po przeszyciu sutków to chyba pierś już swoje funkcje wykarmienia potomstwa traci.
  • rosapulchra-0 14.10.18, 11:36
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,166947550,166947550,Cycki.html?p=166947937
    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • luvyana 14.10.18, 15:06
    Da sie

    --
    #instamum
  • jolie 12.10.18, 10:31
    Ale dlaczego piszesz, że estetyka była na ostatnim miejscu? Przecież nie zmniejszałaś operacyjnie piersi. Zanik tkanki tłuszczowej w piersiach to nie jest problem zdrowotny. Dlaczego piszesz, że nie chodziło o estetykę - co złego w tym, że chodziło o estetykę? I może ja mam inne postrzeganie, ale ten biust po lewej wcale nie jest straszny - kobieta miała całkiem dobry kształt naturalnych piersi, zadziałał czas, co widoczne najbardziej na skórze przy klatce piersiowej.
  • luvyana 12.10.18, 10:41
    Napisałam już jako pierwszy post w wątku mady. Wygoda i mój własny komfort w doborze ciuchów.

    --
    #instamum
  • jolie 12.10.18, 12:09
    Wygoda i komfort w doborze ciuchów - spokojnie z małym i obwisłym biustem można rezygnować ze stanika, jest jedno ale - estetyczne - gorzej to wygląda.
  • cauliflowerpl 12.10.18, 10:03
    Kuro, ja akurat o kompleksach z powodu biustu też wiem sporo. Zawsze mnie bawi, jak na forum przy dyskusji "bardzo mały biust" pojawiają się zdjęcia, a choćby takie:
    vanillabodyshop.pl/archiwa/tag/maly-biust
    i stwierdzenia "przy każdym biuście można zrobić przedziałek przy pomocy odpowiedniego stanika". No nie, nie przy każdym, gwarantuję. Widzę taki, z którego się nie da, codziennie w lustrze. Przyjaciółka też taki ma, więc już jest nas dwie.
    I też długo żyłam z myślą, że kiedyś sobie zrobię cycki, ale mi jakoś przeszło.

    Przeszło, ale wkurza mnie niemiłosiernie wrzucanie kobiet korygujących piersi do jednego wora z pustymi seks bombami, i wkurza mnie "brak akceptacji dla braku akceptacji", oraz to, że jak się człowiek żali przyjaciółce, że ma krzywy nos i chciałby zoperować, a ta macha ręką mówiąc "eeeee, wcale nie jest tak źle" w ramach - bo ja wiem.... pocieszenia? tam, gdzie ja szukam nie pocieszenia a ZROZUMIENIA i byłoby mi dużo lepiej jakby powiedziała "słuchaj, koleżanka z pracy sobie wyprostowała, zapytam ile ją to kosztowało".

    Bo udawanie, że problemy urodowe nie istnieją prowadzi właśnie do szufladkowania pacjentek chirurgów plastycznych jako pustych lasek co to im się w d**ach od dobrobytu poprzewracało.
    Oraz tego, że słowo "zakompleksiona" staje się obelgą. Co ciekawe - często przy jednoczesnym całkowitym zrozumieniu miliona innych problemów emocjonalnych.
  • kura17 12.10.18, 10:08
    no ale skoro sama mialas problemy z akceptacja swojego biustu, to po co sie o innym wyrazasz, ze obrzydliwy? no na litosc, nie mozna wyciagnac wniosku ze swoich "bolaczek" i nie dowalac innym? zwlaszcza, ze naprawde nie trzeba sie na temat biustow wypowiadac, mozna zmilczec.

    wkurza Cie wrzucanie kobiet korygujacych piersi do jegnego wora z pustymi seks bombami, a sama wrzucasz te kobiety z problematycznymi biustami do wora "obrzydliwy biust". po co?

    pisalam - jak bym miala wiecej jaj, to bym sobie podniosla/skorygowala biust. na szczescie przynajmniej mam dobrze dobrany stanik i na codzienie, w ubraniu, nikt moich problemow nie zauwaza. za to w internecie, wspol-kobiety - na okraglo ...

    wczoraj sie na przyklad dowiedzialam, ze moj biust jest malo jedrny przez moje STRASZNE zaniedbania (do konca nie wiem jakie w sumie) - fajnie, prawda? to juz wolalabym byc w worze "seks bomb" ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cauliflowerpl 12.10.18, 10:12
    Nie kuro, nigdzie i nigdy nie użyłam określenia "obrzydliwy".
  • kura17 12.10.18, 10:22
    moze slowa nie uzylas, ale dokladnie tak to zabrzmialo, przykro mi.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • luvyana 12.10.18, 10:09
    Dzięki za te słowa

    --
    #instamum
  • yuka12 12.10.18, 10:04
    Zwlaszcza ze jakikolwiek biust najczesciej nosi sie ubrany w biustonosz. Wiec czy jest piekny silikonowy czy naturalny mniej czy wiecej obwisly ma znaczenie podczas sytuacji intymnych, na plazy nudystow i bluzek/sukienek bez ramiaczek i odslaniajacych biust.
    Mysle wiec, ze dywagacje i komentarze doroslych kobiet, czesto po wykarmieniu kilkorga dzieci, nt. wygladu piersi innych kobiet w pudelkowym tonie, sa powazniejszym problemem niz wyglad tychze.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • spanish_fly 12.10.18, 10:34
    Ale podczas tych sytuacji intymnych może być problem, jeśli partner akceptuje tylko stojące biusty. Takie poczucie odrzucenia ze strony męża musi być bardzo bolesne.
  • mikams75 12.10.18, 10:59
    to znaczy ze pan pozostal mentalnie w wieku 20 lat i nie zauwazyl, ze i na niego grawitacja dziala i z wiekiem mu sie sprawnosc zmniejszyla uncertain
  • lauren6 12.10.18, 11:36
    Jeśli facet powiedziałby mi, że nie akceptuje mojego biustu po tym jak tym biustem wykarmilam jego dzieci to na serio załamałabym się... jakiego pustaka wzięłam za męża.

    Rozumiem operacje plastyczne po to by samej czuć się lepiej w swoim ciele. W życiu nie dałabym się pokroić z powodu chłopa. Taki mężczyzna to dramat. Dziś mu nie odpowiadają piersi, a jutro zażąda od żony liftingu czy plastyki brzucha, bo przecież z czasem nie stajemy się młodsze, a on musi mieć w łóżku jędrne 20-letnie ciało.

    W takim wypadku lepiej i zdrowiej jest wymienić faceta, a nie cycki.
  • mikams75 12.10.18, 11:48
    haha, dokladnie, facet do wymiany a nie cycki big_grin
  • wheels.of.fire 12.10.18, 19:04
    Tylko pytanie, czy inny facet będzie chciał piersi "po przejściach", które wykarmiły nie jego dzieci tongue_out

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • tanebo2.0 12.10.18, 19:09
    A to kobieta jest samobieżna podstawą pod piersi?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • wheels.of.fire 12.10.18, 19:15
    Takie zgrywanie się. Ja bym jednak nie chciał kobiety, która ma dzieci, zresztą preferuję kobiety jak najbliższe dziewictwu haha.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • tanebo2.0 12.10.18, 19:53
    A wiesz dlaczego? Bo dziewica nie porówna cię z innym. Dziwne tak myśląc o kobiecie myśleć tak naprawdę o mężczyźnie. To zakrawa o kryptogejostwo...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • wheels.of.fire 12.10.18, 19:59
    A niech sobie kobieta porównuje. Niespecjalnie mi zależy na byciu dobrym w łóżku.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • grrru 13.10.18, 00:22
    Jak dziewczyna wpadła za pierwszym razem to ma dziecko i jest bliska dziewictwu smile

    --
    Nadal jem gluten smile
  • pade 12.10.18, 14:06
    spanish_fly napisała:

    > Ale podczas tych sytuacji intymnych może być problem, jeśli partner akceptuje t
    > ylko stojące biusty. Takie poczucie odrzucenia ze strony męża musi być bardzo b
    > olesne.

    Brak słów na taki komentarz.
    Moja 15-latka już od dawna wie, że idealni ludzie są tylko na insta, w realu każdy ma jakąś skazę.
    A o tym, że mąż wychował się na pornosach i podnieca się tylko wtedy, gdy kobieta przypomina mu aktorkę porno, można się zorientować przed ślubem i nie wychodzić za palanta.


    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • spanish_fly 12.10.18, 14:15
    Co Cię tak bulwersuje w moim komentarzu? uncertain

    >>>A o tym, że mąż wychował się na pornosach i podnieca się tylko wtedy, gdy kobieta przypomina mu aktorkę porno, można się zorientować przed ślubem i nie wychodzić za palanta.

    Jak któraś bierze ślub kiedy jest młoda i piękna, to nie ma jak sprawdzić jak mąż reaguje na ciało dalsze od ideału.
  • pade 12.10.18, 14:53
    Dużo młodych widuję na ulicach, wakacjach, a piękne przez całe swoje 45-letnie życie spotkałam dwie. Cała reszta ma jakieś wady, nawet jak jest szczupła to niezbyt proporcjonalna, lub ma krótkie nogi, słabe włosy, lub wąskie usta.
    Od razu zaznaczam, TO JEST NORMA. Ideały zdarzają się baaardzo rzadko, najczęściej właśnie na insta, albo w gazetach po fotoszopie.
    Normą jest również to, że ludzie z wiekiem się starzeją czyli na ich ciałach i twarzach widać doświadczenia, upływ czasu.
    W sytuacji gdy taki facet nie przyjmuje tego do wiadomości, nie liczy się z tym, to znaczy, że zatrzymał się na pewnym etapie rozwoju, dość wczesnym a na dodatek prawdopodobnie wcale swojej żony nie akceptuje w całości, tylko zależy mu jedynie na jej wizerunku.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • pade 12.10.18, 14:55
    A co mnie zbulwersowało? Taka zawoalowana sugestia, że może lepiej sobie poprawiać to, co nieidealne, bo partner może odrzucić.
    Zamiast tego powinien paść czytelny komunikat, że takiego pana warto przyprowadzić przed lustro i wytknąć mu co nieco, żeby sobie nie wyobrażał, że jest co najmniej Adonisem.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • spanish_fly 12.10.18, 15:11
    Nic takiego nie miałam na myśli. Dodałaś to sobie sama.

    BTW nie sądzę, żeby takie wytykanie partnerowi jego wad mogło cokolwiek zmienić. Jeśli panu przy jakiejś pani nie staje, to mu nie staje i wbijanie go w poczucie winy czy poniżanie nic nie zmieni, a jeśli już to na gorsze.
  • pade 12.10.18, 15:34
    "Jeśli panu przy jakiejś pani nie staje, to mu nie staje i wbijanie go w poczucie winy czy poniżanie nic nie zmieni, a jeśli już to na gorsze"

    Jeśli panu nie staje bo pani obwisł biust to wracamy do mojego wpisu o pornosach.
    Panią można odrzucić i skomentować jej biust, pana w poczucie winy wbić nie wolno?

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • spanish_fly 12.10.18, 15:36
    >>>Jeśli panu nie staje bo pani obwisł biust to wracamy do mojego wpisu o pornosach.
    Taka może być przyczyna, owszem. Tylko, że to nic nie zmienia.

    >>>Panią można odrzucić i skomentować jej biust, pana w poczucie winy wbić nie wolno?
    Ależ wolno, wolno co się chce. Pisałam tylko o skuteczności.
  • pade 12.10.18, 15:57
    O jaką konkretnie zmianę Ci właściwie chodzi?

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • spanish_fly 12.10.18, 15:59
    Żeby pan zaczął żonę kochać taką jaka jest.
  • pade 12.10.18, 16:06
    Ale to pani ma coś z tym zrobić?
    Coś kręcisz. Napisałaś : "Ale podczas tych sytuacji intymnych może być problem, jeśli partner akceptuje tylko stojące biusty. Takie poczucie odrzucenia ze strony męża musi być bardzo bolesne."
    Pani nie ma na to żadnego wpływu, to pan ma problem. I najprawdopodobniej nigdy pani nie kochał. Pomylił pożądanie do młodej jędrnej kobiety z miłością.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • pade 12.10.18, 16:07
    Dalej widzę sugestię, że to pani ma sobie coś poprawić. I to coraz bardziej czytelną.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • spanish_fly 12.10.18, 16:13
    >>>Ale to pani ma coś z tym zrobić?

    Nie. Ale to żona w takiej sytuacji cierpi.

    >>>Pani nie ma na to żadnego wpływu, to pan ma problem. I najprawdopodobniej nigdy pani nie kochał. Pomylił pożądanie do młodej jędrnej kobiety z miłością.

    No i co z tego? To znaczy, że odrzucona żona nie będzie cierpieć z tego powodu? To, że to nie jej wina anuluje całkiem jej uczucia z tym związane?

    Ta moja wypowiedź miała znaczyć tyle, że nie potępiam w czambuł kobiet, które sobie robią cycki "dla męża", bo wyobrażam sobie, że to musi być bardzo przykre, kiedy mąż traci Tobą zainteresowanie. Myślę, że byłabym w takiej sytuacji gotowa na różne rzeczy, może nawet takie, które mi się teraz wydają poniżej mojej godności.
  • spanish_fly 12.10.18, 16:14
    W żadnym wypadku nie sugeruję, że należy sobie robić operacje plastyczne, żeby się dopasować do upodobań męża.
  • pade 12.10.18, 16:21
    Ja też nie potępiam takich kobiet, choć na ich miejscu zamiast cycków sprawiłabym sobie nowego męża, albo przynajmniej kochanka. Mąż odrzucający/oczekujący zmiany czyli operacji, ryzykownej operacji, nie jest dla mnie kimś wartym uwagi. Za chwilę będzie żądał plastyki łechtaczki, powiększenia ust, doczepienia włosów, i bóg wie czego jeszcze. A prawda jest taka, że nie kocha. I żadna operacja plastyczna tego nie zmieni.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • spanish_fly 12.10.18, 16:26
    Wiesz, to nie zawsze tak jest, że mąż żąda czy oczekuje operacji. Po prostu traci zainteresowanie i jest to poza jego kontrolą. Sytuacja może być trudna dla obojga.
  • pade 12.10.18, 16:33
    To niech idzie do seksuologa.
    Co prawda nie mam przebogatego doświadczenia, ale nie znam faceta, któremu by stawał tylko wtedy, gdy obwód bioder kochanki wynosiłby równo 90 cm, a faktura i jędrność pośladków byłaby cały czas na tym samym poziomie. Takie warunki jest w stanie spełnić jedynie plastikowa lalka.
    Żeniąc się trzeba mieć jednak świadomość, że atrybuty kobiety zmieniają się wraz z wiekiem. Jeśli ktoś nie jest w stanie tego zaakceptować to albo niech się leczy, albo rozwiedzie.


    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • spanish_fly 12.10.18, 10:17
    Ja mam taki ja ten po lewej, tylko większy, może nieco mniej obwisły. Nie czuję najmniejszej potrzeby korekcji dla celów estetycznych. Mąż się zachwyca, reszta ogląda mnie tylko w biustonoszu. Jeśli już to przeszkadza mi wielkość i ciężar, ale nadal nie na tyle, żebym chciała sobie okaleczyć brodawki, które są moją strefą erogenną i warunkują w pewnym stopniu moją satysfakcję z seksu.

    Kto musi niech sobie robi co chce, można sobie nawet piętę uciąć, żeby szklany pantofelek się mieścił. Ja tam nigdy nie miałam problemu, żeby sobie księcia znaleźć bez takich zabiegów.
  • piekna_remedios4 12.10.18, 10:30
    zachwyca? wow
  • kura17 12.10.18, 10:34
    > zachwyca? wow

    no i po co te uwagi?
    tak, calkiem mozliwe, ze sie zachwyca.
    moim - tez (wiem, wiem, niemozliwe). w zyciu nie uslyszalam od mezczyzny, ze mam paskudny biust, wrecz przeciwnie - a nic mowic nie musieli, prawda?


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • nowel1 12.10.18, 10:38
    Kura, olej te uwagi... jest spora grupa ludzi, którzy inaczej nie potrafią - będą pomniejszać cudze uczucia, trywializować, wyśmiewać. Na zdrowie.
  • spanish_fly 12.10.18, 10:41
    Ja raz usłyszałam jakąś tam krytykę. Straciłam ochotę na dalsze kontakty, za to pan nie, błagał wręcz o kontynuację i jeszcze się po latach odzywał z nadzieją, że mi się odmieniło.

    Nie żebym uważała, że muszę się podobać wszystkim, każdy ma prawo sobie wybrać partnera, który mu będzie odpowiadał. Jak ktoś lubi koniecznie stojące cycki - niech sobie takiej szuka. Nigdy na powodzenie nie narzekałam.
  • spanish_fly 12.10.18, 10:35
    Tak, zachwyca się. Mówi o tym na głos w intymnych chwilach.
  • kura17 12.10.18, 10:39
    > Tak, zachwyca się. Mówi o tym na głos w intymnych chwilach.

    no mnie tez mowili (mowia) - choc i tak nikt nam nie uwierzy wink


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • spanish_fly 12.10.18, 10:58
    Współczuję im doświadczeń. To musi być trudne żyć z myślą, że facetom podobają się tylko biusty jak u nastolatek. W końcu wszyscy się starzeją.
  • piekna_remedios4 12.10.18, 13:30
    a wam z kolei ciężko uwierzyć, że istnieją też wielbiciele mniejszych biustów, jędrnych i sterczących, co? Pewnie ściemniają, że niby fajne, a jednak wolą sakwy zwisające u pasa. Na pewno twój mąż, gdyby zobaczył taki biust odwórciłby się z obrzydzeniem, bo zachwyca go tylko taki jaki ty posiadasz.
    Nie przesadzajcie w drugą stronę.
    Jestem przekonana, że dla męża tworzysz obraz jako całość, kocha cię, podniecasz go cała, gdybyś miała inne piersi też by sie nimi zachwycał, prawda?


    PS. starość czy dojrzałość nie przesądza o posiadaniu niejędrnego, obwisłego biustu, true story. Ale rozumiem, łatwiej żyć z myślą, że skoro ty masz / miałaś w wieku 20 lat obwisły biust to NA PEWNO WSZYSTKIE kobiety kiedyś też będą taki miały.
  • spanish_fly 12.10.18, 13:38
    >>>a wam z kolei ciężko uwierzyć, że istnieją też wielbiciele mniejszych biustów, jędrnych i sterczących, co?

    Ależ skąd, przecież piszę o tym, że tacy bywają.

    >>>Na pewno twój mąż, gdyby zobaczył taki biust odwórciłby się z obrzydzeniem, bo zachwyca go tylko taki jaki ty posiadasz.

    Z obrzydzeniem? Z pewnością nie.

    >>>Jestem przekonana, że dla męża tworzysz obraz jako całość, kocha cię, podniecasz go cała, gdybyś miała inne piersi też by sie nimi zachwycał, prawda?

    Tak, myślę, że tak by właśnie było.

    >>>PS. starość czy dojrzałość nie przesądza o posiadaniu niejędrnego, obwisłego biustu, true story. Ale rozumiem, łatwiej żyć z myślą, że skoro ty masz / miałaś w wieku 20 lat obwisły biust to NA PEWNO WSZYSTKIE kobiety kiedyś też będą taki miały.

    Oczywiście. Ale w tym wątku mowa o operacjach plastycznych, a tych sobie szczęśliwe posiadaczki modelowych cycków chyba robić nie muszą, nie? Dostrzegam Twoje docinki - co Cię tak uraziło?
  • piekna_remedios4 12.10.18, 14:14
    mnie nic nie uraziło big_grin
    tylko zastanawiam się skąd to przekonanie, że atrakcyjniejsze są piersi jak pokazane w poście startowym po lewej, niż te po prawej (bo wskazywanie na blizny jest śmieszne, wiadomo, że po czase będą niewidoczne), albo niż po prostu piersi małe.

    >>>Jestem przekonana, że dla męża tworzysz obraz jako całość, kocha cię, podniecasz go cała, gdybyś miała inne piersi też by sie nimi zachwycał, prawda?

    Tak, myślę, że tak by właśnie było.

    no więc właśnie - o to chodzi. Nie o obwisły czy jędrny biust, wielki czy mały. Tylko o ciebie, jego żonę. I dajmy już spokój tym przepychankom, które lepsze i bardziej chwalone.
  • spanish_fly 12.10.18, 14:23
    >>>tylko zastanawiam się skąd to przekonanie, że atrakcyjniejsze są piersi jak pokazane w poście startowym po lewej,

    Eeee, pisałam o swojej subiektywnej opinii, to nie była żadna uniwersalna prawda.

    >>> (bo wskazywanie na blizny jest śmieszne, wiadomo, że po czase będą niewidoczne),

    Śmiem wątpić. Niczym się taka blizna nie różni od blizn po innych operacjach, a takich parę mam i one jakoś nie stają się niewidoczne, najwyżej mniej widoczne. Nie żeby to było w jakiś sposób dyskwalifikujące. Jak się kogoś kocha i pożąda, to się kocha i jego blizny. Ale do tych obcych piersi na obrazku nie mam żadnego stosunku emocjonalnego, oceniam tylko estetykę.

    >>>no więc właśnie - o to chodzi. Nie o obwisły czy jędrny biust, wielki czy mały. Tylko o ciebie, jego żonę. I dajmy już spokój tym przepychankom, które lepsze i bardziej chwalone.

    Czy to ja założyłam ten wątek i kazałam porównywać te dwa biusty? Chyba nie do mnie powinnaś skierować swoją wypowiedź. Ja właśnie chciałam pokazać, że taki daleki od doskonałości biust jak mój też może wzbudzać czyjś zachwyt.
  • piekna_remedios4 12.10.18, 19:49
    Ostatnie to była odezwa do ogółu wink
  • grrru 13.10.18, 00:27
    W kwestii atrakcyjności nie ma przekonań, są upodobania. Dla mnie atrakcyjniejsze są te po lewej i większe niż mniejsze.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • kura17 12.10.18, 13:51
    a ktora z NAS wyrazila niedowierzanie, ze inne piersi nie zachwycaja???
    to TY napisalas, ze nasze nie moga zachwycac ... nie rozumiem wiec, dlaczego nam teraz robisz awanture - sobie zrob ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • piekna_remedios4 12.10.18, 14:06
    ja napisałam? gdzie???
  • kura17 12.10.18, 14:08
    piekna_remedios4 napisał(a):

    > ja napisałam? gdzie???

    odrobine powyzej, na wpis Spahish, ze jej partnera jej biust zachwyca odpisalas "zachwyca? wow"




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • piekna_remedios4 12.10.18, 14:16
    no to nie zrozumiałaś. A teraz idź i zastanów się czy jednak lubisz swój biust bo w zasadzie jest fajny i zbierasz same komplementy, czy jednak chciałabyś go poprawić, bo najwyraźniej sama nie wiesz.
  • nowel1 12.10.18, 14:20
    No, w takim razie ja też nie zrozumiałam. Może wytłumacz, doprecyzuj tamtą swoją myśl, bo skoro więcej niż jedna osoba "nie zrozumiała", to może jednak z przekazem było coś nie tak?
  • kura17 12.10.18, 14:27
    jesli nie zrozumialam - to wyjasnij prosze.

    nigdzie nie napisalam, ze "zbieram same komplementy", tylko ze sie ZDARZAJA. a Twoja wypowiedz znow pokazuje, ze jednak nie sadzisz, ze moj biust moze zbierac komplementy - dokladnie to krytykujesz (tylko w przypadku malych piersi) LOL

    i tak, ja osobiscie nie jestem zachwycona moimi piersiami, co nie oznacza, ze innych zachwycic nie moga (bo zdarza sie, mimo, iz mi/Spanish nie wierzysz ...)


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • piekna_remedios4 12.10.18, 18:14
    Wyjaśniłam w poście do Muchy powyżej.
    Nie dogadamy się, ty i ja, nigdy. Zróbmy sobie tą grzeczność i nie odpowiadajmy na swoje posty bo to do nieczgo nie prowadzi. Mam swoje zdanie na twój temat i to co piszesz tutaj tylko mnie w nim utwierdza. Mimo wszytsko pozdrawiam, bez odbioru.
  • madzioreck 12.10.18, 18:59
    piekna_remedios4 napisał(a):

    > a wam z kolei ciężko uwierzyć, że istnieją też wielbiciele mniejszych biustów,
    > jędrnych i sterczących, co? Pewnie ściemniają, że niby fajne, a jednak wolą sak
    > wy zwisające u pasa. Na pewno twój mąż, gdyby zobaczył taki biust odwórciłby si
    > ę z obrzydzeniem, bo zachwyca go tylko taki jaki ty posiadasz.

    Mogłabyś wytłumaczyć mi, skąd wysnułaś taki wniosek?
  • grrru 13.10.18, 00:26
    Mylisz dwie rzeczy: miłość, akceptację kogoś i pożądanie w całości i upodobanie do pewnego typu urody czy sylwetki. Jak facet lubi duże piersi to nie znaczy, że nie pokocha kobiety z mniejszymi, ale te piersi będą budziły u niego mniejsze zachwyty niż spory biust.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • panpaniscus 12.10.18, 13:04
    Ja uwierzę, bo mi się te po lewej podobają. Nie mówiąc o tym, że na to co nas w partnerze/partnerce podnieca, ma wpływ wiele czynników - niekoniecznie na ile przystają do przeciętnych obrazków z magazynów kobiecych/porno itd. Śmiem twierdzić nawet, że "odstępstwa od kanonu" stają się atrakcyjne z czasem, bo kojarzą się z całą resztą tej osoby, z pozytywnymi emocjami i pożądaniem jakie ona wzbudza.

    To mężczyzna/kobieta mający sztywny profil tego, co jest dla niego/niej seksualnie atrakcyjne ma problem, a nie osoba odbiegająca od ich kanonu. A już krytyka, o jakiej spanish_fly pisze - sugeruje olbrzymie problemy z własną wartością tego pana (albo totalny brak umiejętności społecznych).
  • umzak 12.10.18, 19:02
    Ja tam wierzę . Mój na cycki nie spojrzy , za to na tyłki tak ;-0. I zachwyca się tym moim wielkim płaskim , z widocznym celllulitem. A aj kmi urósł w czasie ciązy jeszcze bardziej to z pocżatku mysłałam , że to takie docinki ,a to był czysty zachwyt smile . Każdego pociaga co innego.
  • wheels.of.fire 13.10.18, 14:20
    Jesteś pewna, że teraz mając ileś tam dzieci, byś księcia znalazła?

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • thea19 13.10.18, 15:11
    jozek, zlituj sie...
  • snakelilith 13.10.18, 15:31
    wheels.of.fire napisał:

    > Jesteś pewna, że teraz mając ileś tam dzieci, byś księcia znalazła?
    >

    Tak samo pewna, jak ty możesz być pewny, że nie znajdziesz nikogo. Niektórzy ludzie mają po prostu w sobie to coś, to nazywa się seksapil i jest niezależne od wyglądu i stanu biustu. Największe uwodzicielki historii w ogóle nie były piękne i często w bardzo dojrzałym wieku jeszcze potrafiły oczarować dużo młodszych mężczyzn. I to mężczyzn o wiele ciekawszych i bardziej interesujących od ciebie, ty jesteś bowiem dla kobiet tak mało pociągający, że nawet ciało Adonisa by ci nie pomogło. Lepiej więc nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz pojęcia.


    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • wheels.of.fire 13.10.18, 18:37
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • semihora 12.10.18, 12:47
    Kuro, bardzo dobrze to napisałaś. Ja co prawda zdjęć oglądać nie mam zamiaru, ale jakiekolwiek by te linkowane piersi nie były - nie będę ich krytykować. Ani silikonów, ani tym bardziej tych naturalnych. Trudno, mogę na ematce uchodzić za politycznie poprawną (uch, co za obelga, chyba się nie pobieram!).

    --
    Chwała wyklętym cukiernikom - ci nie zaznali słodyczy.
  • grrru 12.10.18, 14:27
    Napiszę coś co może trącać nutką lesbijską, ale niech tam wink A mnie się takie piersi podobają. Jako posiadaczka sylwetki raczej dziewczęcej niż kobiecej mam słabość do kobiecości w takim wydaniu. Duże, ciężkie i przez to lekko zwisające piesi kojarzą mi się z taką archetypiczną kobiecością.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • jolie 12.10.18, 14:44
    A ja bez cienia nuty lesbijskiej chcę zauważyć, że piersi po lewej nie są wcale tragiczne, bo miały całkiem dobry kształt zanim nadgryzł je ząb czasu. Niezbyt dobrze wyglądają piersi duże z brodawką bardzo nisko (moim zdaniem) albo duże i stożkowate.
  • manon.lescaut4 12.10.18, 16:33
    Bo zawsze tak jest, ze pociąga nas to, co jest od nas odmiennie, Tobie takie piersi raczej nie groza wiec tym bardziej wydają Ci się interesujące.
    Natomiast uważam, ze takie dyskusje jakie tu odchodzą, przechwałki na temat swoich pięknych cycków i obrażanie tych nieco mniej pociągających, jest bardzo nie na miejscu w naszych czasach, gdy rak piersi jest jednym z częstszych...sad A październik nie jest aby miesiącem walki z tym akurat nowotworem? Ehh kobiety kobietom...
  • spanish_fly 12.10.18, 10:08
    Sorry, ale dla mnie te po lewej wyglądają lepiej niż te po prawej. uncertain
    Te blizny są okropne.
  • luvyana 12.10.18, 10:13
    ja wieeeem.... miłego dnia.
    Ps. W większości cięcie jest pod bustem, albo wokół otoczki. Tu mamy klasyczna kotwice, bo pewnie trzeba było więcej skory usunąć. Jak już pani opali ze ten biust równomiernie, to nikt blizny nie zauważy. Nawet ona sama.
    Ale przecież shell nie ma prawa mieć racji 😉😘❤️

    --
    #instamum
  • spanish_fly 12.10.18, 10:22
    Tu nie chodzi o rację. Upodobania estetyczne każdy może mieć swoje.
  • grrru 12.10.18, 14:28
    Ale racji w czym? W tym, co się komu podoba?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • milka_milka 12.10.18, 17:44
    Nieprawda. Znam panią, 20 lat po operacji, kotwica klasyczna na piersi, blizny są duże, sine i bardzo widoczne. Nigdy nie zbladły i nigdy nie były niewidoczne.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • milka_milka 12.10.18, 18:01
    I jeszcze - blizny bolą, ciągną, nie ma mowy o biustonoszu z fiszbinami, w ogóle innym nić miękki bawełniany.
    I po co?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • luvyana 12.10.18, 18:06
    😳

    --
    #instamum
  • milka_milka 12.10.18, 18:28
    Ano właśnie. A operację przeprowadzał wówczas najlepszy chirurg plastyczny w Warszawie. I nie popełnił żadnego błędu, po prostu po czasie okazało się, że tak właśnie ta pacjentka zareagowała.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • katja.katja 12.10.18, 11:00
    Słabo mi.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • bigzaganiacz 12.10.18, 12:39
    O dzizas , osleplem
  • ludma 12.10.18, 19:12
    luvyana napisała:

    Mam takie jak te poprawione, swoje, naturalne. Może i bym chciała poprawić,ale po co???
  • zetkaad 13.10.18, 00:13
    A dlaczego miałaby nie kochać?
  • alpepe 12.10.18, 09:34
    Co trzeba mieć w głowie, by stale mielić jedno i to samo? Przecież już popełniałaś tego typu posty apostolskie, nie pamiętasz?

    --
    Achse des Guten
  • luvyana 12.10.18, 09:35
    Ja? Niesmile

    --
    #instamum
  • luvyana 12.10.18, 09:36
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • spanish_fly 12.10.18, 10:52
    W Twoim przypadku ciężko ten pęd do młodego wyglądu oderwać od reszty historii, jakie tu opowiadałaś. Sorry.
  • tanebo5.0 12.10.18, 09:43
    Silikon?
  • rosapulchra-0 12.10.18, 10:41
    Co trzeba mieć w głowie, żeby robić forumowe śledztwa i wmawiać innym forumkom, że one to nie one i na odwrót? Przecież wielokrotnie popełniałaś takowe, nie pamiętasz?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • same-old_mona 12.10.18, 09:59
    Pamiętam jak sobie koleżanka na 30tkę zafundowała nowe cycki. Wcześniej była wklęsłobiuściasta , z ogromnymi na tym punkcie kompleksami. Dziewczyna po operacji odżyła, dostała powera. A cycki z resztą bardzo fajne, nie balony, takie "do ręki" . W dotyku też ok. Sama bym takie chciaławink
  • edelstein 12.10.18, 10:02
    Ze tez ci sie chce tlumaczyc betonom

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • nowel1 12.10.18, 10:29
    edelstein napisała:

    > Ze tez ci sie chce tlumaczyc betonom
    >
    A te betony, to kto?
  • edelstein 12.10.18, 11:23
    zgaduj

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • nowel1 12.10.18, 11:30
    Mam zgadywać, do kogo jest skierowana twoja chamska odzywka? Chyba żartujesz.
  • edelstein 12.10.18, 21:57
    uderz w stol😂

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • thea19 12.10.18, 11:18
    moje zdanie jest takie, ze operacje sa dla ludzi. czasem sa konieczne wrecz, nawet w przypadku piersi. chodzi o to by nie przesadzac i robic z siebie groteski. operacje nie pomoga tez na problemy ze soba. ja sama bede robic korekte bo mam zbyt zrelaksowane piersi po 2 ciazach i mi sie skora odparza a dodatkowo rozmiar juz taki, ze nie ma biustonoszy dla mnie. moj maz nie narzeka, wrecz przeciwnie ale ja sie po porodzie drugiego dziecka rozplakalam jak zobaczylam w lustrze to, co mi z biustu zostalo.
  • 35wcieniu 12.10.18, 11:36
    Jak to: "nie ma biustonoszy"?
  • alicia033 12.10.18, 11:52
    normalnie, nawet najbardziej probiuściaste firmy mają ograniczoną rozmiarówkę (w brytyjskim systemie na miseczce K), a thea może mieć większe piersi.

    --
    www.siepomaga.pl/weronikaibartek
  • thea19 12.10.18, 14:15
    normalnie nie ma, jak mialam 70H (brytyjskie, bo polskie 70I to jakies nieporozumienie) to nie bylo latwo ale znajdowalam pojedyncze, glownie brytyjczyki a teraz to i tu nie ma czego wybrac. dodatkowy problem to szeroko rozstawiony biust zaczynajacy sie pod pacha. do karmienia kupilam 90I bo taka miseczka byla najwieksza (a tez troche przymale i gora wychodzily) i musialam calkowicie przerobic obwody i szelki.
    normalnie to juz nfz moze mi fundowac korekte. pomyslec, ze kiedys to mialam dwa srednie cycuszki i zadnego problemu z kupnem kurtki, zakietu, koszulowej bluzki.
  • milva24 12.10.18, 17:27
    Współczuję. Mnie ciąże zmasakrowały brzuch (przepuklina kresy białej+rozstępy+luźna skóra). Jestem dwa lata po plastyce i jest super. Co prawda brzuch nie wygląda jak u nieródki bo dużo rozstępów zostało a tylko się przemieściły niżej ale i tak nie chodzę z nim na wierzchu.
  • thea19 13.10.18, 08:20
    z brzuchem tez musze zrobic porzadek bo nie czuje miesni brzucha a po jedzeniu mam wydeta pilke. minal rok od porodu a ja wciaz mam ciazowy obwod.
  • luvyana 13.10.18, 10:01
    Może masz rozejście mięśni?

    --
    #instamum
  • thea19 13.10.18, 10:30
    po pierwszej ciazy mialam, 2lata cwiczen i bylo w miare ok. teraz musze sie wybrac do lekarza bo cwiczenia chyba nie wystarcza a starsze dziecko mi z troska podpowiada, ze do szpitala rodzic musze jechac.
  • chocolatemonster 12.10.18, 12:06
    Kolejny ematkowy watek, w ktorym zwolenniczki operacyjnych korekcji biustu beda pisaly, ze zwisy sa obrzydliwe i facet cie zostawi a przeciwniczki, ze to sztuczne i marnosc nad marnisciami tak sie wygladem przejmowac. A gdyby jedna z druga uslyszaly 'dwa guzy w piersi' i zostaly na cito wyslane na badania to moze by je otrzezwilo. Puknijcie sie kobiety w glowe.
  • alpepe 12.10.18, 12:41
    Ciekawe, jak wyglądają raki piersi u kobiet z sylikonami, ktoś wie?

    --
    Achse des Guten
  • pade 12.10.18, 14:11
    Dokładnie. Koleżanka z pracy ma drugi raz raka piersi. Nie przerzut, tylko rak po raz drugi. Jedną pierś jej oszczędzono, w drugą wstawiono teraz implant. Kurczę, nie ma znaczenia jakie te piersi, ważne, żeby kobieta żyła!

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • alpepe 12.10.18, 15:05
    Ale wątek założyła forumka z sylikonami zrobionymi dla męża, by mu się nadal podobać w łóżku, a ty tu o takich banałach.

    --
    Achse des Guten
  • pade 12.10.18, 15:07
    Warto sobie czasem te banały/truizmy przypomnieć.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • luvyana 12.10.18, 16:56
    Jaki prostacki post...

    --
    #instamum
  • fawiarina 12.10.18, 17:24
    alpepe napisała:

    > Ale wątek założyła forumka z sylikonami zrobionymi dla męża, by mu się nadal po
    > dobać w łóżku, a ty tu o takich banałach.
    >

    Sorry, to było okropne. Myślę, że kobieta chciała przede wszystkim podobać się sobie, akceptować swój wizerunek w lustrze, ba, nawet go lubić! Czy coś w tym złego? Życie jest krótkie, ona chce cieszyć się swoją atrakcyjnością, chce być nieskrępowana w seksie. Matko, od razu wyjeżdżacie tutaj z armatą typu "a inne na raka piersi umierają". To jest po prostu żałosne. Na świecie pełno dzieci umiera na nowotwory a wciąż nie powstrzymuje mnie to od wkurzania się od czasu do czasu na moją krnąbrną dwulatkę. Bo co w ogóle ma piernik do wiatraka? Mam nie stosować makijażu, bo są na świecie ludzie którzy umierają na raka skóry?
  • alpepe 12.10.18, 17:52
    Nie musisz myśleć, co ona chciała, bo to napisała. Ja wychwyciłam tylko to, co widać po innych wątkach, że jest zewnątrzsterowna.

    --
    Achse des Guten
  • luvyana 12.10.18, 18:09
    Przykro mi Alpepe. Twoja niechęć do mnie przez te wszystkie lata jest niewspółmierna do tamtego postu o wymiętolonych szmatachsad
    Ja miałam wtedy 20 pare lat. Ty teraz masz ile? 40?
    Może już czas to zakończyć?

    --
    #instamum
  • chocolatemonster 12.10.18, 18:32
    Zle zrozumialas moja wypowiedz. Niech sobie kobiety maja takie piersi, jakie chca. Niewazne czy zrobione czy naturalne bo to osobisty wybor kazdej z nas. Wazne, zeby byly zdrowe.
  • milka_milka 12.10.18, 18:32
    A mnie zastanawia co innego. Dla mnie właśnie sytuacja po operacji byłaby krępująca. Dlaczego kobieta ma się wstydzić swojego ciała, naturalnych piersi, nie zniekształconych, po prostu starzejących się?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • rosapulchra-0 12.10.18, 20:41
    alpepe napisała:

    > Ale wątek założyła forumka z sylikonami zrobionymi dla męża, by mu się nadal po
    > dobać w łóżku, a ty tu o takich banałach.
    >

    Alpepe, jesteś ohydna kłamczucha i manipulatorka.


    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • manon.lescaut4 12.10.18, 16:51
    Dokładnie tak! Nie widząc tych wpisów w podobnym tonie się wpisałam wyżej. Wstyd! Emamo tym razem zawiodłas.
  • nowel1 12.10.18, 12:24
    Rozkręcaj się dalej, to jest zawsze fajne i zabawne - obserwować, jak się prezentujesz próbując obrażać innych smile
  • edelstein 12.10.18, 15:21
    Zieeew.Ale dlaczego mnie nie dziwi,ze to ty czujesz sie obrazona.Najwyraznie zasada o stole i nozycach dziala idealnie😂

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kkalipso 12.10.18, 14:28
    Moja dobra koleżanka powiększyła sobie biust kilka lat temu. Jest bardzo zadowolona i chętnie piersi eksponujetongue_out Miała "krosty" nie piersi taki był powód jak twierdzi. Maleńkie blizny ma pod pachami, tylko tam. Jak dla mnie są zbyt duże (ona szczuplutka, drobna) ale ja nie lubię, to znaczy nie to że nie lubię bo co tam mnie obchodzi cudzy biust ale sama bym takich nie chciała wolę małe biusty. Sama zdecydowałabym się na operację tylko w przypadku olbrzymiego biustu takiego co przeszkadzałby w normalnym funkcjonowaniu albo dużej asymetrii. Cieszę się że mam średni biust, bez zmian po dwóch ciążach i krótkim karmieniu. Czasem sama się sobie dziwię że właściwie go zakrywam zamiast od czasu do czasu pokusić jak to zrobią inne kobietytongue_out


    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • claudel6 12.10.18, 23:33
    współcześni poganie wierzą w potrójną boginię - triple goddess: maiden, mother, crone. młoda dziewczyna, matka, stara. to są trzy twarze cyklu matki natury i również cyklu życia kobiety. każda z tych twarzy jest piękna, a każdy etap cenny i potrzebny. mi na aktualnym etapie życia najbliższa jest ta środkowa- matka, która daje życie, potężna, mądra i dojrzała. jak myślicie, jaki biust ma ta bogini? smile sterczący, twardy i jędrny? dlatego mi się podobają te biusty po lewej, bo noszą w sobie ślad dawania życia. grru napisała, ze kojarzą jej się z archetypiczną kobiecością. i ma rację!
  • claudel6 12.10.18, 23:41
    acha, nie potępiam operacji plastycznych. tym bardziej, że korektę piersi zrobiła sobie bliska mi osoba i całkowicie rozumiałam je decyzję. ale ona była na etapie "maiden".
    ale chciałam dać sygnał kurze17, że taki biust jest piękny i zupełnie normalny na pewnym etapie życia. jeśli będziemy uważać, że tylko młodość jest piękna i tylko wszystko co młode, zrobimy sobie krzywdę kobiety. bo większość z nas już młoda nie będzie, a mamy przed sobą kawał życia do przeżycia.
  • wheels.of.fire 13.10.18, 13:12
    Pytanie, czy każdy facet na aktualnym etapie swojego życia szuka "matki" i czy każda kobieta dla każdego faceta chce być "matką". Czasem kobieta dla swojego aktualnego samca chce być porn star.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • grrru 13.10.18, 22:37
    Porn star to nie tylko kategoria lolita, ale też milf big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • wheels.of.fire 14.10.18, 00:03
    Aż tak się nie zagłębiałem, a miałem kiedyś własną prywatną porn star i wkładem jej tu i ówdziewink

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • jolie 14.10.18, 12:20
    Matko, co za język. Kosz.
  • grrru 14.10.18, 12:25
    Język zwyczajny, ale poraża nieznajomość branży porno u samotnego faceta bez widoków na babę.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • lauren6 14.10.18, 12:29
    Koniobijcy bez widoków na babę zazwyczaj mają zawyżone wymagania, jakby liczyli na to, że ta jedyna doceni faceta bez żadnego doświadczenia za to z wyobraźnią spaczoną pornolami.
  • grrru 14.10.18, 12:42
    Ale żeby koniobijca nie wiedział, że na pornhubie rządzą milfy?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • wheels.of.fire 14.10.18, 16:04
    Chyba rządzą dla małolatów. A milfy z branży porno mają zwykle zrobione cycki.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • grrru 14.10.18, 18:31
    No i dobrze, że dla małolatów. A z tym zrobieniem to różnie jest.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • wheels.of.fire 14.10.18, 16:04
    Skoro miałem ładną pannę, to po jakiego grzyba mam obniżać wymagania?

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • claudel6 13.10.18, 22:55
    Ty jak zwykle nic nie kumasz smile etap matki nie znaczy, ze jesteś matką dla wszystkich (brr...). tylko, że jesteś w etapie życia, gdy przeszłaś pewne wydarzenia zostawiające na Twoim ciele ślad. pewne ważne wydarzenia, bez których np. Twój gatunek by nie przetrwał. a nawet jak nie stałaś się matką, to przeszłaś inne wydarzenia, które uczyniły z Ciebie dojrzałą kobietę. zapewne wiele z nich było pewnie nielekkich i również zostawiły ślad na Twoim ciele. można próbować udawać, że tego nie było i cofać ciało zabiegami do stanu "sprzed". można też być dumnym z tych śladów. the choice is yours.
  • bazia8 13.10.18, 23:48
    Świetny komentarz.

    --
    Jestem atrakcyjna i bardzo szczupla, mam bardzo dobry metabolizm (Cichociemno)
  • wheels.of.fire 14.10.18, 00:04
    I mu właśnie o ten "etap życia", o ten cycki które jeszcze sterczą.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • snakelilith 14.10.18, 00:10
    wheels.of.fire napisał:

    > I mu właśnie o ten "etap życia", o ten cycki które jeszcze sterczą.
    >

    I ty ten etap masz za sobą i się nigdy nie wróci. Mądrzy mężczyźni o tym wiedzą, dlatego wybierają kobietę niekoniecznie według kryterium "cycki". Reszcie facetów przyprawia się rogi i się rzuca, o czym mogłeś się przekonać. I teraz możesz sobie marzyć, ale o realnym życiu seksualnych innych ludzi się nie wypowiadaj.

    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • wheels.of.fire 14.10.18, 00:13
    Nawet jak mi jakaś rogi przyprawi, to kupię sobie inną. Albo przejdę na islam i w imię wiary, zetnę jej głowę.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • wheels.of.fire 14.10.18, 16:09
    Jeśli uważasz Snake, że doprawianie komuś rogów jest OK, to znaczy że jesteś bardzo złym i podłym człowiekiem.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • snakelilith 14.10.18, 16:52
    wheels.of.fire napisał:

    > Jeśli uważasz Snake, że doprawianie komuś rogów jest OK, to znaczy że jesteś ba
    > rdzo złym i podłym człowiekiem.
    >

    Twoja opinia na mój temat spływa po mnie jak po kaczce. Tak samo jak opinia każdego obrzydliwego mizogina, za którego cię uważam. Dlatego rogi to w sumie dla ciebie za mało, ktoś za te wstrętne antykobiece teksty powinien dotkliwie kopnąć cię w klejnoty.


    --
    "W carskiej Rosji, to Twoi przodkowie by zamiatali u mojej prababki na Krymie." - by wheels.of.fire
  • wheels.of.fire 14.10.18, 17:31
    Nie jestem antykobiecy, jestem po prostu antylewacki. Tak samo nie jestem nazistą, co nie znaczy że nie jestem anti-antifa, bo jestem.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • wheels.of.fire 14.10.18, 17:32
    A Ty życzysz źle innym ludziom, a do dziewczyn co mnie kiedyś wyśmiewały z powodu pryszczy nic nie masz.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • lilia.z.doliny 13.10.18, 09:59
    Majac w pamieci drastyczny watek o pedikjurach i jego konsekwencje w postaci watku zarzuconego zdjeciami stóp, czuje potencjał tutaj. Alez by moderacja miala zgryz big_grin

    --
    Kret zorientował się, że rył ziemię w złym kierunku, kiedy poczuł smak magmy.
  • chatgris01 13.10.18, 10:04
    big_grin big_grin big_grin
  • cauliflowerpl 13.10.18, 10:08
    Hahahaha big_grin
  • katja.katja 14.10.18, 10:01
    Słuchajcie, jest taka operacja, która tylko "podciąga" naturalne piersi.
    Któraś z Was miała? Moje są ok, duże i fajne, ale trochę klapły, miała któraś z Was takie "podciągnięcie"?

    --
    Wybaczam moderacji.
  • thea19 14.10.18, 13:04
    to sie lifting nazywa, drozszy jest niz powiekszenie
  • katja.katja 14.10.18, 14:38
    Poważnie? Podniesienie własnych bimbołów jest droższe niż zrobienie sobie od zera sztucznych? Koszmar.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • bazia8 14.10.18, 15:21
    Gadasz z gazeciarzem, to masz uncertain

    --
    Jestem atrakcyjna i bardzo szczupla, mam bardzo dobry metabolizm (Cichociemno)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.