Dodaj do ulubionych

Dzieci ABW

17.10.18, 06:47
Slyszeliscie juz to okreslenie? Mam styczność codziennie. Strach sie bać.
Edytor zaawansowany
  • kochamruskieileniwe 17.10.18, 06:49
    Nie słyszałam. A mozesz przybliżyc?
  • kochamruskieileniwe 17.10.18, 06:50
    Bo pierwsze moje skojarzenia, to dzieci pracowników Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego big_grin
  • triss_merigold6 17.10.18, 07:11
    Nie słyszałam, a miewam styczność z ABW.
    Znowu jakieś projekcje pani artystki z urojenia?
  • ajaksiowa 17.10.18, 07:16
    A może Absolutny Brak Wyobrazni? wink
  • agata16.06 17.10.18, 08:12
    Absolutny Brak Wychowania....... Tak, niestety powszechne zjawisko.
  • kropkacom 17.10.18, 08:18
    Oczywiście nie dotyczy naszych osobistych dzieci big_grin
  • 35wcieniu 17.10.18, 08:16
    Nie wiem o co chodzi. Moje Google tez nie sad
  • fogito 17.10.18, 08:22
    Jak wyzej. Absolutny Brak Wychowania.
  • triss_merigold6 17.10.18, 08:28
    A, czyli Twoje stałe urojenie. Zmień robotę na taką bez kontaktu z dziećmi i młodzieżą, naprawdę da się.
  • heca7 17.10.18, 09:24
    Dokładnie. Od początku wiedziałam, że znowu zaczyna gadkę o złych dzieciach (prawdopodobnie) w państwowych szkołach.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • katja.katja 17.10.18, 09:45
    Cóż, ma rację (nie mówię o szkole bo w niej już nie bywam, ale otoczeniu).


    --
    Wybaczam moderacji.
  • natalia.nat 17.10.18, 12:50
    To może trzeba zmienić otoczenie?
  • katja.katja 17.10.18, 18:14
    Muszę coś jeść.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • hanusinamama 17.10.18, 20:29
    Jaka to ta młodzież dzisiaj niewychowana" mawia mój dziadek. A jego brat na to "nasz ojciec tez kiedyś tak mówił". Problem róznicy pokoleń oraz wybiróczej pamięci. Moja tesciowa mi kiedys mówiła, ze jej dzieci to wszystko lubiły jesć. Na co jej siostra " no cos ty "synek 1" nie ruszał warzyw, a synkowi2 nie dało sie miesa wcisnąć". Ale po latach tesciowa pamieta tylko to co dobre...
  • betty_bum 17.10.18, 10:27
    A obok wątek, że nauczycielka zmieniła pracę i dzieci nie ma kto uczyć i też jest źlesmile
  • fogito 17.10.18, 11:42
    Jeszcze sie nie poddaje. Jeszcze mi sie chce. A termin nie ja wymyslilam.
  • cosmetic.wipes 17.10.18, 17:13
    Wszystkim byłoby lepiej, gdybys se już odpuściła.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • triss_merigold6 17.10.18, 17:15
    Zwłaszcza uczniom, ich rodzicom, innym nauczycielom... forum też by odpoczęło.
  • mamtrzykoty 17.10.18, 08:38
    A to jakaś nowość jest??
    Zawsze były takie dzieci.
    Powiem ci wiecej: z takich dzieci wyrośli tacy sami ABW dorośli. Ich się nie boisz??
  • milva24 17.10.18, 08:51
    Również spotykam wielu niewychowanych dorosłych. Nie sądzę, żeby jako dzieci byli lepsi.
  • mamtrzykoty 17.10.18, 09:11
    Wczoraj np.takiego jednego ABW dorosłego widziałam.
    Uprał sobie biedak spodnie z jakimś papierem toaletowym, czy innymi chusteczkami w kieszeni, no i odkrył ten fakt stojąc na przystanku.
    No więc wyskrobywał ten pozlepiany papier z tej kieszeni i rzucał na chodnik.
    Można by go było zrozumieć, gdyby na przytanku kosza na śmiecie nie było, ale był.
    Stał krok od tego kosza.
    Pech chciał, że to była lewa kieszeń, bo jakby wyskubywał z prawej, prawą reką, to nawet przez nieuwagę mógłby do tego kosza powrzucać, a że to lewa kieszeń i musiał wyskubywać lewą ręką, to niestety cały ten chłam wylądował na chodniku.
    Ale co tam, to tylko rozmoczony papier, przyjdzie wiatr, zdmuchnie na trawnik, a tam dobra matka ziemia wchłonie to za jakiś czas.
  • milva24 17.10.18, 09:31
    A mnie zaskoczył niedawno kasjer w markecie. Poprosiłam o sprawdzenie ceny jednego produktu po fakcie podziękowałam a on na to, że miło słyszeć bo dorośli (podkreślam DOROŚLI), rzadko kiedy dziękują przy takich sytuacjach. Byłam zaskoczona bo przecież to odruch. Przeciskasz się koło kogoś mówisz przepraszam, podajesz coś komuś mówisz proszę, jeśli ktoś coś dla ciebie zrobi mówisz dziękuję.
  • fogito 17.10.18, 23:27
    Boje sie i unikam jak ognia.
  • angazetka 17.10.18, 09:31
    Byłam pewna, że będzie politycznie... Eee.
  • katja.katja 17.10.18, 09:43
    Tak.
    Kto ustępuje miejsca starszym w tramwaju wypełnionym w 3/4 młodzieżą w wieku wczesnostudenckim? Ja - stara baba.
    Raz się w duchu uśmiałam bo miejsca starszej pani ustąpił raz facet (autobus wypełniony studentami) w wieku niewiele młodszym od pani, a być może nawet i jej rówieśnik. Młodzież sobie wygodnie siedziała, rozwalona ze swoimi słuchawkami i oczami w smartfonie.
    Jeden raz jak weszła starsza pani postanowiłam wyjątkowo nie ustępować czekając kiedy ktoś z osób młodszych ode mnie (było ich pełno, tramwaja na trasie m.in. politechnika, uniwersytet ekonomiczny) i co? Nikt się nie ruszył, gdy w końcu na zakręcie pani się zachwiała (miała torbę z małym psem) zakończyłam eksperyment, ustąpiłam - ja stara baba w tramwaju gdzie oprócz może 4 osób łącznie ze mną były same młode osoby płci obojga (plus/minus 20 lat).

    --
    Wybaczam moderacji.
  • ewa_mama_jasia 17.10.18, 10:27
    Bo młodzież odpowie że ta pani nie prosiła o ustąpienie. I to jej wina, bo jakby poprosiła........ Ja jestem z wymierajacego gatunku, kiedy wypadało patrzeć co jest dookoła i ustępować ZANIM ktoś poprosi.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • asia_i_p 17.10.18, 17:53
    A ja się oduczam takiego myślenia.
    Bo zorientowałam się, że to okropne pokolenie ABW poproszone o pomoc rzuca się z pomocą. Jeśli idę ze stertą rzeczy, która mi się z rąk zsypuje, to uczniowie sami z siebie nie zaproponują pomocy, ale kiedy poproszę, to nie przytrzymają nie tylko to, o co poproszę, ale wszystko i najchętniej wnieśliby jeszcze mnie. Wydaje mi się, że problemem nie jest brak chęci pomocy, tylko brak umiejętności, żeby tę pomoc zaproponować.

    Więc programowo wyłączam Zosię Samosię, proszę o pomoc i dziękuję za nią. Traktuję to jako jeden z obowiązków zawodowych.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • katja.katja 17.10.18, 18:13
    Czy naprawdę stary człowiek w tramwaju wypełnionym studentami (z miejsc "siedzących" może 4 razem ze mną zajmowały osoby w innym wieku) musi prosić o ustąpienie miejsca?
    Nie była to jedna sytuacja. Wyjątkiem jest gdy młodzieniec czy dziewczę (tu akurat w młodym pokoleniu muszę przyznać panuje pełne równouprawnienie) sam proponuje ustąpienie miejsca.
    Nie jestem uprzedzona, kiedyś usłyszałam młody głos za mną (skierowany do starszej pani)"'Proszę sobie usiąść", pomyślałam, że miły wyjątek, jakiś w końcu dobrze wychowany młodzieniec, odwróciłam się i widzę siwą głowę ustępującego pana, mówił półgłosem stąd wzięłam jego głos za sporo młodszy.
    Ja zwyczajnie czuję się mega głupi gdy ustępuję miejsca starszej osobie gdy kilkanaście młodych osób sobie w spokoju siedzi.
    Jak mówiłam kiedyś chciałam "posiedzieć" w ramach eksperymentu czy jednak ktoś się nie ruszy, gdy starsza pani mało nie upadła (miała torbę z psem co dodatkowo utrudniało jej równowagę w tramwaju) porzuciłam eksperyment, nie chciałam czekać aż naprawdę upadnie.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • asia_i_p 17.10.18, 19:06
    To ja ci opowiem, jak ustępowałam miejsca w autobusie do Zegrza.

    Wsiadła pani z synem, ze dwie dekady starsza ode mnie, ale z ciężkimi siatkami, tęższa też trochę ode mnie, ewidentnie widzę, że będzie jej ciężej stać niż mnie. Wstaję, mówię "Proszę sobie usiąść". Pani mierzy mnie ciężkim spojrzeniem i pyta ostro "Bo . . .?" Zbaraniałam, ale tak już niestety mam, że jak mi każą wyjaśniać, to wyjaśniam, więc mówię, że ja tu gdzieś wysiadam, a nie znam okolicy, więc wolę być blisko drzwi. Pani wzrok trochę zelżał, mówi "No może dobrze, pojadę sobie na siedząco". Żeby dokonać procesu do końca, musiałyśmy się minąć w wąskim przejściu, powiedziałam przepraszam, pani powiedziała proszę, więc ja odruchowo dziękuję.

    Dotarłam na przód autobusu, gdzie sobie uświadomiłam, że ustapiłam miejsca, dostałam za to praktycznie ochrzan, po czym podziękowałam, no i dostałam głupawki, bo było to nieodparcie zabawne. Ale podejrzewam, że gdyby na moim miejscu była nieśmiała nastolatka, to raczej nie byłaby ubawiona i mógłby to być ostatni raz, kiedy nieproszona ustępuje miejsca.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • katja.katja 17.10.18, 20:25
    Ja nie lubię jak nie muszę nawet i teraz nawiązywać jakiekolwiek kontaktu słownego z obcymi, przypadkowymi osobami i kiedyś (również jako młoda osoba) ustąpiłam Panu o kuli (około 65 lat), który bardzo się oburzył, sarkał, parskał, że "on nie jest małym dzieckiem by mu ustępować" i widać, że nadal miał ochotę "na pyskówkę", ale usiadłam (choć też nie było mi oczywiscie miło) i po prostu nie chcąc go dalej prowokować do dalszej gadaniny (widać, że miał ochotę na ciąg dalszy) po prostu spokojnie patrzyłam przez okno.
    Nic to nie zmieniło w moim podejściu. Jakiś czas później znowu ustąpiłam osobie o kuli (tym razem podziękowała).
    Czy z powodu, że jakiś facet o kuli mnie obsztorcował miałam już nigdy sama nie ustępować osobom o kuli/kulach?
    Mamy nie stosować żadnych form dobrego wychowania bo zawsze, ale to zawsze znajdzie się osoba, która może być wyjątkowo agresywna czy zaburzona i różnie zareagować? Śmieszne.
    Znajomy raz opowiedział, że wszedł do windy i powiedział facetowi, który też nią jechał "dzień dobry", a gość do niego z tekstem "O co panu chodzi?" big_grin
    To co, "dzień dobry" pierwszemu też lepiej nie mówić?


    --
    Wybaczam moderacji.
  • asia_i_p 17.10.18, 23:08
    Ustępować i mówić dzień dobry. Ale zrozumieć, że za zachowaniami nieustępujących nie musi stać chamstwo, a mogą przykre doświadczenia i się na nich automatycznie nie jeżyć.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • katja.katja 18.10.18, 08:26
    Ale ja jestem w stanie zrozumieć gdyby w tramwaju były 3 młode osoby. Jedna np. miała takie przykre wydarzenie, druga mogła być chora, trzecia faktycznie nie zauważyć.
    Ale młodych siedzących ludzi było co najmniej 10. Nie jeździłam tą trasą jednorazowo tylko wiele razy, młodzi stanowili większość.
    Pewnie jako nauczycielka czasem jeździsz/jeździłaś z uczniami na lokalne wycieczki autobusem.
    Czy uczulasz ich przed wycieczką by zwrócili uwagę na osoby stare, matki z dziećmi, ciężarne i by takim osobom ustępować miejsca - samemu, bez czekania aż ciężarna czy starsza pani sama o to poprosi?
    W mojej szkole każdorazowo przed taką wycieczką np. dzień wcześniej na lekcji wychowawczej nauczyciel nas uczulał na tema ustępowania. Po wycieczce często chwalił, że widział jak ustępują itp. i był dumny z takiej klasy.
    Osoby starsze wychowywane były w innym systemie, starych drzew się nie przesadza, one nie są przyzwyczajone (nie wszyscy) by zagadywać młodego człowieka, który je widzi. Na to można też uczulić młodzież np. "No wiecie idealnie by było gdyby wszyscy potrzebujący prosili o pomoc, ale z różnych powodów tak nie jest. Starsze osoby mogą się krępować, może jednak liczą na to, że ktoś sam ustąpi, są przyzwyczajone do innych standardów wychowania, rozejrzyjcie się czasem wokół smartfona czy w pobliżu nie stoi osoba potrzebująca bardziej od Was siedzącego miejsca i ustąpcie jej. Rzadko się zdarza nietypowa (jak Twoja czy moja- pan o kuli) reakcja na ustąpienie, ale jak taka wystąpi nie przejmujcie się i dalej róbcie swoje. Większość ludzi, którzy korzystają z wolnego miejsca są uprzejmi albo neutralni."

    --
    Wybaczam moderacji.
  • aandzia43 17.10.18, 10:40
    Ja się czasem posuwam do pouczania młodzieży wink Ale muszę przyznać, ze zazwyczaj ustępują starszym.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • angazetka 17.10.18, 12:37
    Tak, tak. Ci wszyscy ustępujący miejsc ludzie w środkach transportu, którymi jeżdżę, to widma.
  • katja.katja 17.10.18, 16:30
    A w jakim wieku są ustępujący?
    Ja tam naprawdę starałam się być obiektywna, akurat jeździłam na trasie gdzie większość stanowiły osoby w wieku okołostudenckim.
    Kilkanaście osób w tym wieku i nikt się nie ruszy (gdyby było ich np. trzech to jeszcze bym zrozumiała, że jeden może faktycznie źle się czuje, drugi zamyślony, a trzeci w ciąży).

    --
    Wybaczam moderacji.
  • natalia.nat 17.10.18, 13:01
    Zawsze będzie tak, że jakaś część dzieci/młodzieży będzie ustępować miejsca starszym, a jakaś część nie. Ja widzę bardzo dużo młodych którzy zwalniają miejsce, a jak ktoś ich poprosi o jakąś przysługę, to też robią bez ceregieli, mimo nawet smartfona w łapie. Nie ma co generalizować.
  • grrru 17.10.18, 10:27
    Kontrwywiad dziecięcy? big_grin Jasne, moja córka jeszcze półtora roku nie ma, a już mnie inwigiluje, a w dodatku robi przeszukania nie posiadając nakazu.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • martishia7 17.10.18, 23:12
    Poczekaj aż zacznie gadać i Cię wsypie przed rodziną/znajomymi z dowolnego małego kłamstewka np. "ale u nas w domu nikt nie chorował na brzuch" po tym jak wyłgasz się rotawirusem od imienin stryja Zenka. Odwołasz swoje żarty o inwigilacji big_grin
  • aandzia43 17.10.18, 10:38
    Uprzejmie proszę o nie rzucanie w eter nieoczywistymi i nieznanymi powszechnie skrótami. W poście startowym powinnaś napisać co to za tajemnicze ABW. Tajemniczość jest w tej sytuacji całkiem zbędna i zniechęca do dyskusji.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • fogito 17.10.18, 11:43
    Oooo serio? Moje biedactwo.
  • miss_fahrenheit 17.10.18, 11:59
    I skąd dzieci mają nauczyć się kultury, skoro otaczający je dorośli, teoretycznie występujący w roli autorytetów, tej kultury nie mają?
  • kosmos_pierzasty 17.10.18, 12:04
    big_grin Pięknie wyszło szydło z worka...
  • 1matka-polka 17.10.18, 12:45
    I tak dosyć późno.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • triss_merigold6 17.10.18, 12:13
    Udajesz artystkę zbyt oderwana od reala, żeby wiedzieć, że skrót ABW oznacza Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i tak jest powszechnie odczytywany?
  • aandzia43 17.10.18, 13:03
    triss_merigold6 napisała:

    > Udajesz artystkę zbyt oderwana od reala, żeby wiedzieć, że skrót ABW oznacza Ag
    > encja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i tak jest powszechnie odczytywany?

    Takie odczytanie skrótu jest dla plebsu, Fogito aspiruje wink


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • triss_merigold6 17.10.18, 13:05
    No aspiruje z tej swojej wioski, aspiruje i nie widzi biedaczka, że brak luzu ją zdradza natychmiast.


  • fogito 17.10.18, 23:33
    smile to nauczycielka umiedcila w sieci artykul o dzieciach ABW. Teraz w szkole wszyscy o tym rozmawizja. Stad moje pytanie.
  • taki-sobie-nick 17.10.18, 23:42
    fogito napisała:

    > smile to nauczycielka umiedcila w sieci artykul o dzieciach ABW. Teraz w szkole ws
    > zyscy o tym rozmawizja.

    Forum to nie szkoła.

    Enigmatyczny tytuł to nie to samo co równie enigmatyczna treść posta.

  • fogito 17.10.18, 23:48
    Skrot funkconuje w sieci. I wdzyscy tutaj w becie siedza....
  • fogito 17.10.18, 23:48
    Wszyscy w necie....
  • taki-sobie-nick 17.10.18, 23:52
    fogito napisała:

    > Skrot funkconuje w sieci.

    Jako Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

    Na hasło "dzieci absolutnie bez wychowania" nie wychodzi ani jeden wynik.

    (Troll czy co?)
  • fogito 18.10.18, 00:22
    No i?
  • katja.katja 18.10.18, 08:29
    Zawsze jest autor, który jako pierwszy użył powszechnego później skrótu.
    Fogito jest pionerką, skrót mi się podoba i będą go propagować na forum, a gdybym miałam wolny czas utworzyłabym profil Dzieci ABW gdzie codziennie bym prowadziła autentyczne opisy zachowań współczesnych dziecisk.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • black.emma 17.10.18, 12:50
    Ooooo, coż za kultura!
  • aandzia43 17.10.18, 13:05
    black.emma napisała:

    > Ooooo, coż za kultura!

    Właśnie się zetknęłyśmy, strach się bać wink


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • taki-sobie-nick 17.10.18, 20:28
    fogito napisała:

    > Oooo serio? Moje biedactwo.

    Serio. Kpiny z rozmówcy też.
  • fogito 17.10.18, 23:35
    No sorki ale enigmatycznych tytulow na forum sporo.
  • iwles 17.10.18, 12:09

    ABC słyszałam, ABW - nie, nie znam, nie słyszałam big_grin


  • zetkaad 17.10.18, 13:54
    A aroganckie, sfrustrowane nauczycielki. Muszę męczyć się z takimi. Nienawidzą dzieci i swojej pracy. Co zrobić fogito?
  • agata16.06 17.10.18, 15:53
    Nie chodzi o to, ale jeżeli dzieciak odzywa się do nauczycielki w sposób arogancki, mówi do niej "spadaj" ( albo gorsza wersja), mówi na ty, nie reaguje na uwagi i wie, ze nie spotka go kara, bo stoi za nim przestraszony dyrektor, orzeczenie o tym, ze jest jakimś dysem w końcu rodzice z pismem co najmniej do kuratorium jaki to ten nauczyciel zły. Co to spowoduje - negatywną selekcję do zawodu nauczyciela. Będa uczyc najgorsi, bo ci z pasja odejdą ze szkoły jak najdalej. Bo po co im ten jazzzz?
  • grrru 17.10.18, 16:48
    Dziwnym trafem są nauczyciele, którzy w ogóle nie mają takich problemów. Może po prostu potrafią sobie radzić w pracy i wyrobić autorytet?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • fogito 17.10.18, 23:43
    Radza sobie tak, ze obnizana poziom i maja to gdzies. Na agresje nie reaguja. Robią niezbedne mininum. A rodzice placa za korki. I biznes sie kreci. I uwaga na dzieci w pokoju nauczycielskim najwiecej narzekaja nauczycielki z najdluzszym stażem, boi one maja porownanie.
  • grrru 18.10.18, 10:09
    Znam wielu nauczycieli, wiek 30-50 i jakoś nie opowiadają o tym, jak straszne są dzieci. A raczej młodzież, bo głównie znam gimnazjalno - licealnych. Po prostu są dobrymi nauczycielami, potrafią uczyć i wymagać i mają autorytet. Z trudnymi sytuacjami też sobie radzą. Dominuje wśród nich pogląd, że młodzież to najlepszy element tego zawodu, najgorsza jest biurokracja i polityka.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 18.10.18, 10:19
    Są dobrze tylko z tego powodu, że nie narzekają do obcej Pańci na dzieci?

    --
    Wybaczam moderacji.
  • grrru 18.10.18, 10:24
    Jakiej obcej pańci? My się kumplujemy, więc o pracy też gadają. Jest jakiś obowiązek narzekać na pracę? Cóż, są ludzie, którzy swoją lubią.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 18.10.18, 16:48
    Jasne, z tego co kojarzę to masz "kumpli" we wszystkich zawodach tego świata.
    Trollidło, trochę bardziej sprytne od Paczki czy innych ewidentnych trolli.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • agata16.06 18.10.18, 07:56
    Takich nauczycieli jest bardzo mało. I najczęściej są już w wieku okołoemerytalnym. A będzie jeszcze mniej.
  • katja.katja 17.10.18, 16:31
    A kto lubi niewychowane bachory?

    --
    Wybaczam moderacji.
  • agata16.06 17.10.18, 16:37
    Nikt, ale nauczyciele, póki pracują, muszą sie z nimi użerać.
  • taki-sobie-nick 17.10.18, 20:29
    zetkaad napisał(a):

    > A aroganckie, sfrustrowane nauczycielki. Muszę męczyć się z takimi. Nienawidzą
    > dzieci i swojej pracy.

    Przybliż, bo może chodzi o to, że nie rozumieją twojego dziubdziusia, a nie "nienawidzą dzieci i swojej pracy".
  • zetkaad 17.10.18, 22:23
    A nie chce mi się po raz setny 😛
    Fogito też ciągle o tym samym 😉
  • taki-sobie-nick 17.10.18, 22:29
    zetkaad napisał(a):

    > A nie chce mi się po raz setny 😛

    Kiedy nie wiem, gdzie było za poprzednimi razami. tongue_out

    Ogólnie mówiąc, nie kochają dziubdziusia adekwatnie, bo ma dys- plus ADD/ADHD (rozumiem, że jeden dziubdziuś jedno, a drugi drugie).

    Zwyczajny opór systemu wobec nowego zjawiska. A ty zaraz krzyczysz o nienawiści.

    Swoją drogą jaka jest różnica? Bo nie wiem.
  • zetkaad 17.10.18, 22:37
    Zjawisko nie jest nowe. Męża zdiagnozowano w latach 80. Nie muszą kochać moich dzieci. Mogą wstawiać im dwójki. Niech tylko swoje mundrości pozostawią dla siebie 😁
  • taki-sobie-nick 17.10.18, 22:46
    zetkaad napisał(a):

    > Zjawisko nie jest nowe. Męża zdiagnozowano w latach 80.

    Mnie w latach 80. nie zdiagnozowano, ponieważ szanowna pani psycholog nie uznawała innych problemów dzieci niż te z nauką.

    Nie wiem, jak sprawa wygląda obecnie, bo jak dotąd nie było wątku o dziubdziusiu z podobnymi zaburzeniami.

    Rzecz się działa w Warszawie, co tym gorzej świadczy o durnej babie z niesłusznie przyznanym dyplomem psychologa.

    Tak że mąż i tak miał szczęście.
  • taki-sobie-nick 17.10.18, 22:46
    zetkaad napisał(a):

    > Zjawisko nie jest nowe.

    O, czyli trafiłam.

    Jaka jest różnica między ADD a ADHD?
  • zetkaad 17.10.18, 22:53
    To ze jedno nie jest nadruchliwe, wyłącza się i odpływa, a drugie ma trudności z wysiedzeniem na czterech literach i też czasem odpływa. Nie są agrwsywne, niekulturalne. Ale inne
  • taki-sobie-nick 17.10.18, 23:21
    zetkaad napisał(a):

    > To ze jedno nie jest nadruchliwe, wyłącza się i odpływa, a drugie ma trudności
    > z wysiedzeniem na czterech literach i też czasem odpływa. Nie są agrwsywne, nie
    > kulturalne.

    Dobra, a teraz bardziej naukowo poproszę, bo nie wiem, co to znaczy "wyłącza się i odpływa".

  • zetkaad 17.10.18, 23:32
    To są deficyty uwagi. Jeżeli nikogo takiego nie spotkałeś to ciężko mi to wytłumaczyć. To wychodzi przy badaniu EEG. Nie tylko tak na oko.
    A czego u Ciebie psycholog nie wykrył? ZA?
  • taki-sobie-nick 17.10.18, 23:38
    zetkaad napisał(a):

    > To są deficyty uwagi. Jeżeli nikogo takiego nie spotkałeś to ciężko mi to wytłu
    > maczyć. To wychodzi przy badaniu EEG. Nie tylko tak na oko.
    > A czego u Ciebie psycholog nie wykrył? ZA?

    To złośliwość? Pisałam, że nie było takiego wątku, a wątki i dziubdziusiach z ZA były, i to liczne. Nie, chodzi mi o co innego.

  • zetkaad 17.10.18, 23:43
    Nie złośliwość
  • fogito 17.10.18, 23:38
    Hhmmm zastaniwmy sie dlaczego tych dzieci nienawidza. Ja lubie dzieci, ale tylko te dobrze wychowane. Pozostale mnie irytują. Zwlaszcza jak sa bezczelne i aroganckie.
  • zetkaad 17.10.18, 23:48
    Dyskutuję tu sobie z takim nickiem, że moje dzieci nie są ani bezczelne ani aroganckie. Po prostu czasem jakby nieobecne. Nie przeszkadzają w lekcji, a to co czasem usłyszą od tych wykształconych nauczycielek....
  • fogito 18.10.18, 00:24
    S jestes pesna, czy nie przeszkadzaja? Na lekcji raczej nie bywasz.
  • zetkaad 18.10.18, 07:18
    I nie wiem o czym rozmawiam z nauczycielami?!
  • zetkaad 18.10.18, 07:27
    Z pedagogiem i psychologiem. Na prawdę widzisz w dzieciach tylko potwory i nie wyobrażasz sobie sytuacji, w której nauczyciel jest agresywny nie dziecko?
  • fogito 18.10.18, 08:57
    procentowo okolo polowa to ABW. Agresji u naczycielu nie widzę. Raczej bezsilnosc i rezygnację
  • grrru 18.10.18, 09:48
    A z dorosłymi tak nie masz?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • anika772 17.10.18, 18:53
    No, dałam się nabrać na skrót. sądziłam że mowa o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
    Dzieci są różne. Też pracuję w szkole i jednak te fajne, mądre, empatyczne są w zdecydowanej większości.
  • fogito 17.10.18, 23:39
    To zazdraszczam. U nas odwrotne proporcje. Kolejni nauczyciele odchodzą od nowego senestru.
  • morekac 18.10.18, 06:11
    Bo w Lidlu lepiej płacą.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • anika772 18.10.18, 09:40
    Jeśli ja kiedyś odejdę, to nie ze względu na dzieci (bo to jest stanowczo najlepsze w tej pracy), tylko z powodu absurdalnej fury papierologii.
  • grrru 18.10.18, 09:50
    Jak to? Przecież to jest 18 godzin i to niepełnych, bo po 45 minut, nie czytałaś na forum, że na przerwie nauczyciel nie jest w pracy? big_grin Aż dziwne, że nie ma chętnych do kasy za nic.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • ludma 18.10.18, 00:25
    Abstrakcyjnie Bajeczne wyr.chanie?
  • ludma 18.10.18, 00:27
    Mogłabyś nie używać skrótów nam nieznanych?
    Bo potem wychodzi że ludzie chamscy....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.