Dodaj do ulubionych

Refundowanie in vitro biednym. Zła droga.

21.10.18, 16:35
Przecież ci ludzie mogą się potem łapać na różne zapomogi oraz dodatki z MOPS i 500+ na pierwsze dziecko.
Brutalnie to zabrzmi, ale jakbym miał komuś refundować in vitro to ludziom bardziej z klasy średniej, co nie będzie potem wyciągać ręki od państwa.
Ale jak ktoś tu pisał, że na refundację in vitro rzucaly się w małżeństwa zarabiające najniższą krajową, to słabo to widzę. Żona potem nie będzie pracować, a rodzina stanie się petentem pomocy społecznej.
Edytor zaawansowany
  • tanebo2.0 21.10.18, 16:43
    To po co się hamować? A może odbierać dzieci biednym i oddawać bogatym w adopcję?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • josef_to_ja 21.10.18, 16:51
    Tamte dzieci już się urodziły, tutaj mówimy o finansowaniu powiększania biedy na koszt podatników.
    Ty za te zapomogi i 500+ na pierwsze dziecko zapłacisz.
    Zresztą bardzo biednym się dzieci odbiera, jeśli rodzice mają np. w domu wyjątkowo tragiczne warunki.
  • tanebo2.0 21.10.18, 16:54
    To może trzeba odbierać dzieci też opozycji?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • solejrolia 21.10.18, 16:43
    Sobie zrefunduj. Przeszczep mózgu.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • semihora 21.10.18, 17:09
    Milion/milion.

    --
    Prawica ze wszystkich grup dzieci - a mamy dzieci niepoczęte, dzieci poczęte i dzieci urodzone - ona zajmowała się tylko dziećmi poczętymi.
  • anilka 21.10.18, 17:17
    Przeszczep mózgu?????/ Zeby zmarnować czyjś dobry materiał ?
  • lauren6 21.10.18, 16:48
    Ojejku, dostałeś perm bana za łamanie ciszy wyborczej? big_grin
  • spirit_of_africa 21.10.18, 17:18
    To ja pisalam. Ze takich ludzi poznalam sporo na grupach dot.leczenia. I mylisz sie- oni sie nie lapia na zasilki. Oni uczciwie pracuja tylko za najnizsza stawke. Na leczenie tez by w koncu nazbierali z tym ze niektorym z nich skonczylby sie czas reprodukcyjny zanim zdolaliby odlozyc. I kolejna rzecz- dlaczego mam odnawiac dofinansowania in vitro nieplodnym pracujacym acz ubogim a jednoczesnie musze sie zrzucac na utrzymanie plodnej patologii ktora z zasilkow i rozmnazania uczynila sobie sposob na zycie? Tu nie dosyc ze ponosimy koszt zasilkow itp to jeszcze koszty utrzymania dzieci w bidulach, mowsach, pogotowiach itp
  • josef_to_ja 21.10.18, 17:34
    Obawiam się, że jeśli matka w takiej rodzinie przestanie pracować to ci ludzie zaczną się łapać na zasiłki oraz 500+ na pierwsze dziecko.
  • spirit_of_africa 21.10.18, 17:48
    A dlaczego ona ma przestac pracowac? Zeby zamienic tysiac kilkaset na 500z 500+i 400 wychowawczego zasilku na 3 lata? A z czego splaci pozyczki i kredyty ktore zaciagnela na leczenie? Bo panstwo refundowalo in vitro i czesciowo leki. A za diagnostyke i czesc lekow trzeba bylo zaplacic niemale pieniadze. I sporo tych ludzi sie zapozyczylo na to. Ciekawe ze nie obawiasz sie o innye kobiety ktore przestana pracowac po urodzeniu dziecka tylko o te po refundowanym in vitro.
  • josef_to_ja 21.10.18, 17:55
    Bo państwo coś im zredukowało, a teraz da 500+ na pierwsze dziecko, a gmina jeszcze zapomogi. Koszty opiekunki nie są takie małe, więc mogą sobie wykalkulować że lepiej będzie jak żona zostanie w domu z dzieckiem, zamiast tyrać na trzy zmiany na produkcji.
  • solejrolia 21.10.18, 18:08
    Człowieku wiesz ile kosztuje wizyta w klinice niepłodności?
    Jedna pojedyncza wizyta?
    Taka wizyta-wywiad?

    A wiesz ze oprocz ginekologa trzeba odwiedzic szerg specjalistów?
    A wiesz ile kosztują POSZCZEGÓLNE badania od usg dopochwowe , usg piersi, rezerwy jajników, badania hormonalne, itd itd itd itd zanim zakwalifikuja do in vitro?
    Na "dzien dobry" to ku.wa kosztuje majątek
    Więc
    Na jakiej podstawie twierdzisz że do in vitro zgłasza się ktoś biedny, lub na najniższej krajowej?
    No nie kumam, skąd możesz mieć wiedzę w temacie ?
    I po ch. rozpowszechniasz te brednie?


    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • josef_to_ja 21.10.18, 18:11
    To Spirit_Of_Africa pisała o małżeństwach zarabiających najniższą krajową, które do in vitro się zgłaszały.
  • solejrolia 21.10.18, 18:21
    To po ch. brednie powtarzasz?! Niesprawdzone i z dudy ?

    Albo moja rada:

    Idź, zobacz jakie są na parkingu takiej kliniki samochody zaparkowane.
    Zobacz.
    Ocenisz wtedy migusiem kto przychodzi leczyć się w takich klinikach. I jaki ma status materialny.


    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • josef_to_ja 21.10.18, 18:35
    To w takim razie po jakiego grzyba były i są próby refundacji, skoro sami bogacze korzystają?
  • dziennik-niecodziennik 21.10.18, 18:58
    Dlatego głupcze że nawet dla bogatych to bywa zbyt drogie.
    www.chcemybycrodzicami.pl/ile-kosztuje-in-vitro-w-polsce-cennik-vs-rzeczywistosc/ - otwórz, zjedz na Historie i poczytaj co ludzie piszą. Koszty WSTEPNYCH badań i wizyt to 10 tysięcy.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • josef_to_ja 21.10.18, 19:09
    Pytanie, kogo nazywany bogatymi. Natomiast Spirit_Of_Africa pisała, że w stowarzyszeniu Nasz Bocian są i małżeństwa zarabiające najniższą krajową. Ja się obawiam, że takie pewnie by potem brały 500+ na pierwsze dziecko, czyli moje pieniądze zostałyby wydane na powiększanie grona petentów pomocy społecznej.
  • dziennik-niecodziennik 21.10.18, 19:42
    To poproś żeby twoich nie dawali. Moje mogą, pozwalam.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • josef_to_ja 21.10.18, 19:48
    Państwo się mnie o to nie będzie pytało.
  • cosmetic.wipes 21.10.18, 20:08
    josef_to_ja napisał:

    > Państwo się mnie o to nie będzie pytało.


    Mnie się państwo nie pytało czy moje może wydawać na twój kościółek.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • olena.s 21.10.18, 20:08
    Słuchaj, idioto.
    Przez 4 lata obowiązywania programu urodziło się 8400 dzieci.
    A rok temu Rafalska mówiła, że 500+ objął 3 mln 820 tys. dzieci. Z czego 699 tys trafiło do jedynaków.
    699 000 do 8 000. Okolice promila.
    To co piszesz, jest więc nie tylko podłe i wredne ale debilne do najdalej rozciagniętych granic. I ty śmiesz czepiać się jakichkolwiek miliarderów,? Ty masz czelność, żeby uważać się za moralnego? Przyzwoitego?
  • josef_to_ja 21.10.18, 21:06
    W naszym interesie nie jest powiększanie liczby rodzin pobierających zapomogi oraz 500+ na pierwsze dziecko.
  • olena.s 21.10.18, 22:06
    W naszym interesie, jest to, żeby rodzice którzy chcą mieć dzieci, i chcą o nie dbać, mogli je mieć W naszym interesie jest, żeby patologia pożądająca 500 na gorzałę tych dzieci nie miała.
    W naszym interesie jest więc, aby a) in vitro było dostępne, b) dopłaty do dziecka nie istniały lub nie zachęcały do rozrodu ludzi nie rokujących jako rodzice.
  • grrru 21.10.18, 22:13
    Nie jestem wcale przekonana, że chcenie dziecka = umiejętność dbania o nie. Z samego faktu, że ktoś chce mieć dziecko nie wynika moim zdaniem, że dobrze rokuje jako rodzic.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • olena.s 21.10.18, 22:37
    Rokuje 10 razy lepiej niz ktoś, kto nie chce mieć dziecka, ale jest zmuszony do zostania rodzicom. I 100 razy lepiej, niż ktoś, kto decyduje się miec dziecko, żeby miec za co chlać. (Przy czym żeby nie było: to nie jest moim zdaniem dominanta).
  • 21mada 25.10.18, 11:33
    I moderacja pozwał żeby do kogoś pisać "idioto"? Widać sa równi i równiejsi na tym forum.
  • 21mada 25.10.18, 11:33
    Pozwala
  • grrru 21.10.18, 21:43
    Spoko, już tu pisałam, że dzięki kuriozalnym przepisom zaraz z Twoich pieniędzy będzie szło na pierwsze dziecko u nas, mimo że kasy mamy więcej niż wtedy, kiedy nie przysługiwało. Więc pocieszaj się, że jakby co to za Twoje my balujemy, a in vitro jest z innych.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • saszanasza 25.10.18, 10:00
    josef_to_ja napisał:

    > Pytanie, kogo nazywany bogatymi. Natomiast Spirit_Of_Africa pisała, że w stowar
    > zyszeniu Nasz Bocian są i małżeństwa zarabiające najniższą krajową. Ja się obaw
    > iam, że takie pewnie by potem brały 500+ na pierwsze dziecko, czyli moje pienią
    > dze zostałyby wydane na powiększanie grona petentów pomocy społecznej.

    Jeżeli ci ludzie mieliby 1 dziecko i dochody rowne innym beneficjentom 500+, to chyba normalne, że rownież pobieraliby 500+. To, jak dorobili się tego jednego dziecka jest naprawdę bez znaczenia. Ja nie widzę w tym nic zlego.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • josef_to_ja 25.10.18, 10:46
    Jeśli ktoś z powodu in vitro grałby socjal i 500+ na pierwsze dziecko, to państwo takin ludziom nie powinno niczego ułatwiać.
  • saszanasza 25.10.18, 11:32
    josef_to_ja napisał:

    > Jeśli ktoś z powodu in vitro grałby socjal i 500+ na pierwsze dziecko, to państ
    > wo takin ludziom nie powinno niczego ułatwiać.

    Wierz mi, że jeżeli ktoś decyduje sie na in vitro, to na pewno nie z powodu 500+


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • josef_to_ja 25.10.18, 17:21
    Wystarczy, że zapomogi i 500+ na pierwsze dziecko pojawiają się mimochodem. Mówimy o ludziach, którzy zarabiają na najniższą krajową.
  • grrru 25.10.18, 17:24
    Jak zarabiają najniższą krajową to jest jakieś 1600 na rękę, czyli 3200 dla pary. Żeby dostawać 500 na pierwsze dziecku musieliby mieć mniej niż 2400, więc przy minimalnych nijak się nie łapią.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • josef_to_ja 25.10.18, 18:38
    A jeśli potem będzie pracował tylko mąż?
  • grrru 25.10.18, 21:47
    A niby dlaczego? To samo można powiedzieć o każdej parze, także zamożnej. a jak po in vitro przegrają wszystko w kasynie? A jak przestaną pracować?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • spirit_of_africa 21.10.18, 19:43
    Pisałam o tym, ze jedną z zalet tego programu bylo to, ze dopuscilo do leczenia rowniez osoby o niskim statusie majątkowym. I jako osoba ktora rowniez z programu skorzystala poznalam takich par sporo. Akurat brednie to ty solejrolia piszesz o tych samochodach przed klinikami. Dzialam kilku grupach in vitrowych, sa tam ludzie o roznych statusach majątkowych np. tacy ktorzy jezdzą 16letnimi lagunami, są rowniez tacy, ktorzy jezdzą Lexusem. Roznica miedzy nimi, a np mną jest taka, ze o ile ja za swoją diagnostykę (niezbędną do kwalifikacji) i leki do in vitro zaplacilam z bieżacych pieniędzy i oszczednosci, ludzie z Lexusa zaplacili tylko z bieżacych i pewnie ledwie nie odczuli, tak istnieją pary, ktore na samą diagnostykę musiały się zapozyczyć. I takim parom Jozek odmawia leczenia, bo "sie kobieta zwolni z roboty i będzie ciagnac zasilki".I tak uwazam, ze pod tym kątem ten program byl dobry, bo nie kazdego stac zeby odlozyc w krotkim czasie kilkanascie tysięcy.






  • solejrolia 21.10.18, 20:19
    W jednej z takich klinik byłam w piatek, mam powymienić marki? Mniejsza o to.
    NIE KRYTYKUJĘ PROGRAMU< TYLKO JÓZKA>
    Po prstu NIE WIERZĘ Józkowi, ze osoby biedne czy osoby na najniższej krajowej idą starać się o in vitro, idą do kliniki leczenia niepłodności, choćby nawet zaczerpnąć info (bo to już kosztuje) .
    Osoby biedne i osoby na najniższej nie zapozyczą się nawet na ten cel. Bo są biedne lub pracują za najniższą krajową.
    Józek ma WIELKIE ZERO doświdczenia w temacie, WIELKIE ZERO wiedzy jakiejkolwiek, a wypowiada się i ocenia, i to na postawie , jak okazuje się, tego co przeczytał na forum.

    To nie krytyka in vitro.
    To nie krytyka tego, kto się stara o dziecko.
    To krytyka Józka który brednie wypisuje, moim skromnym zdaniem.


    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • spirit_of_africa 21.10.18, 20:52
    solejrolia napisała:

    > W jednej z takich klinik byłam w piatek, mam powymienić marki? Mniejsza o to.
    > NIE KRYTYKUJĘ PROGRAMU< TYLKO JÓZKA>
    > Po prstu NIE WIERZĘ Józkowi, ze osoby biedne czy osoby na najniższej krajowej i
    > dą starać się o in vitro, idą do kliniki leczenia niepłodności, choćby nawet za
    > czerpnąć info (bo to już kosztuje) .
    No ok Jozkowi nie wierzysz ale kwestionujesz tez moja wypowiedz nazywajac to bzdurami. Klinik zaliczylam 5. Pelnych procedur mialam 4 z czego 2 na program.Zaczelam sie diagnozowac kilka miesiecy przed wejsciem programu - w klinikach hulal wiatr. Po ogloszeniu wejscia refundacji zrobily sie tlumy. I wtedy i dzis widuje w klinice ludzi o roznych statusach materialnych, w roznych samochodach. Ba znam takich ludzi osobiscie z grup wsparcia. Spotykam sie z nimi, bywam u nich w domach. Nadzieja umiera ostatnia i nawet ludzie z najnizsza krajowa sa w stanie odlozyc/ zapozyxzyc sie na diagnostyke w klinice jesli ma to ich przyblizyc do posiadania dziecka. Mowienie ze takich ludzi w klinikach nie ma to tez bzdura. Sa i dla czesci z nich progeam refundacji byl jedyna nadzieja na skorzystanie z in vitro. Obecny program pozbawil ich chocby cienia nadziei. I wkurza mnie to.
  • josef_to_ja 21.10.18, 21:04
    Ten temat jest hipoteczny, na temat tego jakie zagrożenie niesie ewentualne refundowanie in vitro biednym.
  • mamaaspiama 22.10.18, 08:08
    "Ten temat jest hipoteczny"
    Jaki??
  • katja.katja 24.10.18, 15:26
    Te koszty to nic w porównaniu z utrzymaniem na jako takim poziomie już żywego dziecka.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • turzyca 21.10.18, 18:09
    >Koszty opiekunki nie są takie małe, więc mogą sobie wykalkulować że lepiej będzie jak żona zostanie w domu z dzieckiem,

    No i właśnie dlatego powinniśmy zrobić porządną sieć żłobków
    Oraz zmienić finansowanie rodzicielskiego, że drugie 6 miesięcy to 60% pensji tej samej osoby lub 100% drugiej.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • grrru 21.10.18, 21:41
    A nie jest tak? Jak się bierze rok to jest 80 proc. przez 12 miesięcy albo 6 miesięcy 100 procent i 6 miesięcy 60 procent.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • turzyca 22.10.18, 11:23
    Jest inaczej, zawsze miesiące 7-12 to 60 lub 80% pensji osoby opiekującej się dzieckiem, niezależnie od tego czy ona też brała urlop w pierwszych sześciu miesiącach.
    A moim zdaniem powinno być wyłącznie albo 100/60 gdy urlop bierze tylko matka albo 100/100, gdy drugą połówkę weźmie ojciec. Żeby wzięcie urlopu przez ojca było zyskiem dla rodziny. To by się opłaciło całemu społeczeństwu.

    --
    Wróżenie z fusów.
  • grrru 22.10.18, 11:55
    Przyjmuję jakoś argument o opłacalności na poziomie społecznym, ale sama i tak wybrałabym wariant roczny, z wielu względów.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • turzyca 25.10.18, 07:50
    >Przyjmuję jakoś argument o opłacalności na poziomie społecznym, ale sama i tak wybrałabym wariant roczny, z wielu względów.

    No właśnie dlatego wolałabym wariant, w którym urlop tacierzyński nie jest przymusowy, ale jednak bardzo opłacalny. Każdy miesiąc z tych 6, który z dzieckiem spędzi ojciec, jest korzystny.
    Bo jak badania wykazują to przyczynia się do wzrostu dzietności - rodzina jest skłonna się zdecydować na kolejne dzieci.
    Poza tym świetnie zwiększa szanse kobiet na rynku pracy, bo faceci przestają być pewniakami, którzy nie znikną z zakładu na kilka miesięcy.
    I do tego zaczynają częściej znikać na zwolnienia na dziecko. Bo jak już się opiekowali na co dzień, to nie boją się opieki w chorobie.
    A to zwiększa siłę związku ojcowsko-dziecięcego. Co znowu się pozytywnie przekłada na trwałość małżeństw i większą skłonność do alimentów w razie rozwodu z jednej strony, a z drugiej ma rozliczne zalety dla dzieci, np. córki lepiej sobie radzą na rynku pracy.

    --
    Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach
  • katja.katja 25.10.18, 08:03
    Zwiększenie szans kobiet na rynku pracy to odebranie im przywilejów pracowniczych ( z tego tytyłu ), od razu rynek by się uzdrowił.
    W wielu krajac płatne na chore dziecko "L-4" to w zależności od kraju od 3 do całych 5 dni. I finito.
    Nawet gdyby te 3-5 dni brały tylko kobiety nic by to nie zmieniło dla pracodawcy bo tyle dni byłybo do przetrawienia.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • turzyca 25.10.18, 10:00

    To trzeba zmienić żłobki i przedszkola. W żadnym z ww. krajów nie twierdzą, że katar czy kaszel to choroba.

    --
    Kółka się kręcą?
  • katja.katja 25.10.18, 10:53
    Są też inne choroby. Dzieciska chorują i wtedy siedzi z nimi matka.


    --
    Wybaczam moderacji.
  • grrru 25.10.18, 09:38
    Dlatego piszę o poziomie społecznym. Jeśli mamy klasyczną sytuacje pary etatowców to jasne, to działa. Ale są liczne inne warianty. I u nas nawet przy wersji jaką proponujesz nie byłoby to opłacalne, żeby mój partner brał urlop. Za to ma na tyle elastyczną pracę, że i tak jest dużo z córką i bez urlopu. Albo wszystkie sytuacje, gdzie facet ma dg. Żeby dostać sensowne pieniądze na takim urlopie musiałby długo bardzo wysoką składkę chorobowa płacić, czyli średnio się kalkuluje.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • turzyca 25.10.18, 09:47
    Jasne. System musi być elastyczny, żeby służyć potrzebom różnych rodzin. Ale mógłby formować pewne korzystne zjawiska społeczne.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • katja.katja 25.10.18, 10:52
    Dzięki za wsparcie.


    --
    Wybaczam moderacji.
  • katja.katja 24.10.18, 15:27
    Mężczyźni zarabiają zwykle sporo więcej od białogłów, więc wprowadzenie takiego prawa per saldo doprowadziłoby do zubożenia wielu rodzin.


    --
    Wybaczam moderacji.
  • turzyca 24.10.18, 19:18
    Dlaczego?

    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • katja.katja 24.10.18, 19:39
    Kobiety w tej sytuacji brałyby jak do tej pory cały roczny (bo żaden mężczyzna z lepszymi zarobkami by na to nie poszedł) i w tej sytuacji dostawałyby 60% swojej pensji.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • turzyca 24.10.18, 20:52
    Nie dość, że nie znasz dotychczasowych przepisów, to jeszcze nie umiesz nawet przeczytać jednozdaniowego podsumowania. Przy takich zasobach intelektualnych możesz sobie darować próbę wczucia się w myśli osoby, która jest w stanie zarobić więcej niż średnia.

    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • edelstein 21.10.18, 19:39
    Zajmij sie tym zegarkiem i ocelotem

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • vinca 21.10.18, 21:44
    Trolllllll
  • katja.katja 21.10.18, 21:57
    Moim zdaniem biedni nie powinni się rozmnażać także naturalnie. Osobiście biedocie dawałabym dodatek 1000 plus pod warunkiem, że pozostaną bezdzietni - w chwili zajścia w ciążę i urodzenia potomka - zwrot całej kwoty i kara grzywny za wypowiedzenie "umowy".

    --
    Wybaczam moderacji.
  • grrru 21.10.18, 22:00
    Ja bym raczej robiła testy na inteligencję

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 22.10.18, 07:39
    Też by nie zaszkodziło.


    --
    Wybaczam moderacji.
  • stephanie.plum 21.10.18, 22:13
    nie ma to jak pomysły na naprawienie świata od ręki.
    po co 1000 plus, pod scienku taniej "biedotę" postawić?

    --
    idę tam, gdzie idę
  • katja.katja 22.10.18, 07:38
    Tę biedotę (ok, może nie u nas) pod ścianą stawia brak antykoncepcji, kolejne liczne ciąże (Afryka).
    Ratunkiem byłaby tam antykoncepcja dla kobiet (tabletki, a biorąc pod uwagę tamte warunki spirala). Nie daję na fundacje oprócz WOŚP, ale gdyby powstała fundacja w ten sposób ratująca Afrykę pierwsza dałabym pieniądze.
    Afrykę nie uratuje woda ani szczepionki. Afrykę uratuje skuteczna antykoncepcja (włącznie z aborcją) kobiet.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • olena.s 22.10.18, 08:46
    No, wyciągja dusie i płać.
    Co prawda złym, złym, złym Amerykanom, w dodatku okropnym, okropnym, okropnym milionerom, ale jakos się przełamiesz chyba? Jedna z zajmującym się tym organizacji to fundacjia Gatesów.
    Kopię przelewu wklej na forum.
  • katja.katja 22.10.18, 08:48
    Ok.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • olena.s 22.10.18, 11:33
    No, to zaczynam odliczanie oczekiwania.
  • martishia7 21.10.18, 22:22
    Jesteś coraz bliżej uzyskania mojego osobistego pucharu "Nie znam się ale się wypowiem". Pojęcia nie masz o życiu.
    Mam znajomych, którzy przeszli prze raptem jedną próbę (jedna stymulacja, jedno pobranie jajeczek, dwa transfery, oba bez powodzenia). Kosztowało ich to w sumie w okolicach 25 tysięcy, a akcja nie działa się w Warszawie, w innym mieście wojewódzkim, ale nie top 5 największych. Oboje pracują, raczej w granicach średniej krajowej, ale też nie klepią biedy. Mają kredyt na mieszkanie, auto przyzwoite ale nie z salonu i raz do roku wczasy w ciepłym kraju w okolicach europejskich. Gdyby zaposiedli dziecko z in vitro, a matka przestała pracować po macierzyńskim, to nie załapaliby się na nic - ani na 500, ani na żadne zasiłki. I dla nich tak po prostu wyjąć z konta 25 tysięcy to był problem. Bo na dodatek wiesz - gwarancji powodzenia nie ma. Powiedzmy że jesteś w stanie się wyżyłować do cna, jeśli masz szanse bliskie pewności. A tutaj jest 20-30%. Na więcej nie było ich po prostu stać, ani finansowo, ani psychicznie i emocjonalnie. Piszesz w tamtym wątku, że "jak ktoś nie ma oszczędności na czarną godzinę, to nie powinien mieć dziecka". Pieniądze na in vitro to mogą być właśnie te oszczędności na czarną godzinę - na kilka miesięcy życia, na zmianę auta. Które wyciągasz z konta i zabierasz do kasyna. I już ich nie ma.
  • josef_to_ja 21.10.18, 22:29
    Ja w tym wsrkit piszę tylko o ludziach, którzy klepią biedę i w momencie gdyby pojawiło się dziecko, mogliby wpaść w próg uprawniający do 500+ na pierwsze dziecko.
    A właśnie te pieniądze na czarną godzinę to te np. również na inne vitro.
  • iwles 22.10.18, 09:40
    josef_to_ja napisał:

    > Ja w tym wsrkit piszę tylko o ludziach, którzy klepią biedę


    ludzi, którzy klepią biedę nie stać na in vitro. Skoro klepia biede, to nie stać ich na wykupywanie recept, ani nawet na podóże do kliniki leczenia bezpłodności.

    Chyba Józek już ci kompletnie odbija.


  • thea19 21.10.18, 22:30
    znajoma zalapala sie na refundacje iv. takie to iv bylo darmowe, ze 5k dolozyla z wlasnej kieszeni. tylko 5k bo udalo sie za pierwszym podejsciem.
  • spirit_of_africa 21.10.18, 22:49
    Oczywiscie ze dolozyla. Do kwalifikacji musiala miec badania. AMH, hormony, infekcyjne itp nam kazano zrobic genotypy plus mutacje cftr i azs u meza bo byla nieplodnosc meska. Do tego leki do stymulacji. I kilka tysiecy z glowy. Znam pare ktora nadal splaca wzieta na leki i badania pozyczke. A ich dziecko z drugiej procedury refundowabej ma juz 3 lata. Ale i tak dla mnie olbrzymia ulga bylo placenie za Gonal 297zl zamiast 1400 i 0 za ICSI zamiast 7800. I blogoslawie owczesny rzad za ten program.
  • thea19 22.10.18, 00:07
    ale jozek, idiota, uwaza, ze to za darmo bylo i biedota chciala dzieci tak robic a potem zasilki wyciagac. juz widze jak klienci mops skladaja wniosek o zapomoge na iv.
  • katja.katja 22.10.18, 07:42
    Moim zdaniem większość tych nieszczęsnych szprycowanych kobiet zaszła by naturalnie i bez szprycowania oraz upokarzających kobietę zabiegów (nie mówię już o pieniądzach) gdyby spróbowała zajść w ciążę z kimś innym.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • tanebo2.0 22.10.18, 07:45
    Tylko jest jeden problemik - wg tych katolików, czyli tych dla których in vitro to dzieło szatana, małżeństwo jest nierozerwalne. A zdrada jest grzechem...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • katja.katja 22.10.18, 07:51
    Katolików (zwłaszcza w wieku reprodukcyjnym) jest mniej niż połowa. mówię o realnie wierzących osobach, a nie tych którzy zostali przez rodziców ochrzczeni.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • tanebo2.0 22.10.18, 07:57
    I co to zmienia? Nadal im nie wolno zmieniać partnera.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • katja.katja 22.10.18, 08:06
    Zdrada jednak nie jest grzechem śmiertelnym.
    Poza tym in vitro rzadko kiedy podejmują katoliczki.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • kota_marcowa 22.10.18, 11:25
    tanebo2.0 napisał:

    > I co to zmienia? Nadal im nie wolno zmieniać partnera.
    >

    No ale przecież z in vitro też im nie wolno skorzystać.
  • mamaaspiama 22.10.18, 08:11
    "Moim zdaniem większość tych nieszczęsnych szprycowanych kobiet zaszła by naturalnie"

    Jasne, zwłaszcza te z niedrożnymi jajowodami na przykład wink
    Dobrze, że dodałaś "moim zdaniem". Ponieważ, jak się domyślam, nie jesteś lekarzem ginekologiem, jest to niczym nie poparta, subiektywna opinia wink
  • olena.s 22.10.18, 08:33
    Jest równiez sfrustrowanym samczykiem oraz trolem.
  • lauren6 22.10.18, 10:37
    Oraz ma bardzo wąskie horyzonty.

    Niepłodność staje się coraz szerszym problemem i niestety płodność ludzi z pokolenia na pokolenie będzie spadać. Głównie z powodu spadajacej jakości męskiego nasienia.

    W demokratycznym państwie każdy człowiek powinien mieć prawo do posiadania dzieci. Ograniczenie praw reprodukcyjnych tylko dla bogatych ludzi, których stać na nowoczesne metody wspomagania rozrodu, śmierdzi na kilometr eugeniką.

    Józek jako niezamożny mężczyzna teoretycznie powinien wspierać politykę, która daje szansę takim jak on na posiadanie biologicznego dziecka. Zamiast tego przeprany ideologicznie józio jest tradycyjnie w kontrze do rozumu.
  • thea19 22.10.18, 11:12
    jozek dzieci miec nie bedzie ani z iv ani naturalnie bo do tego potrzebna jest kobieta i inna mentalnosc oraz pieniadze. smiem twierdzic, ze on dzieci jak i kobiet, nie lubi.
  • josef_to_ja 23.10.18, 23:24
    Czyli pieniądze są najważniejsze, a mnie nazywałaś materialistą. A co do kobiet to nie mam wielkich powodów by was lubić mniej lub bardziej od facetów, skoro do łóżka mi się nie pchacie. W związku z tym kobiety traktuję praktycznie tak samo jak facetów.
    A powiększanie grona biednych nie jest w interesie państwa. Sam bym się na dziecko nie chciał rezygnować, bo bym go pewnie nie utrzymał przy swoim trybie życia w stosunku do zarobków i braku dyscypliny finansowej. Używam np. za dużo wody. Ale ja się nie domagam niczego od państwa. Nie tupię nogą, że chcę operacji plastycznej lub powiększenia penisa po to by wyrwać laskę i zrobić jej dziecko, a następnie brak zasiłki.
    Ja jestem samowystarczalny. Pracuję, płacę podatki i się utrzymuję. Jestem obywatelem przykładnym, a nie łowcą socjalu, co mieszka w mieszkaniu socjalnym i pracuje na czarno by brać zapomogi i 500+ na pierwsze dziecko. Dodatkowo dbam o zdrowie, mam na punkcie zdrowego stylu życia wręcz obsesję, możliwe że kiedyś odstawię alkohol całkowicie.
  • josef_to_ja 23.10.18, 23:42
    Miało być, że sam bym się nie chciał na dziecko decydować.
  • thea19 24.10.18, 06:56
    gdybys czytal uwaznie, to bys zauwazyl, ze pieniadze to ja na koncu wymienilam.
  • josef_to_ja 24.10.18, 07:28
    Tak, mam mentalność okropnego i bardzo złego człowieka, wielokrotnie to o mnie pisałaś, że jestem skąpym i zgorzkniałym materialistą.
  • thea19 24.10.18, 09:39
    czy cos z tego nie jest prawda?
  • josef_to_ja 24.10.18, 17:30
    Myślę, że jestem odbierany przez ludzi jako sympatyczna i pomocna osoba.
  • thea19 24.10.18, 19:04
    biorac pod uwage to, ze krytykujesz wszystko i wszystkich, to na pewno. grunt miec dobre zdanie o sobie.
  • josef_to_ja 24.10.18, 22:16
    Tak wszystkich krytykuję? Widzisz ja cenię sobie normalnych ludzi i mam dla nich mnóstwo ciepła, trudno żebym pałał wielką empatią do dzieci Kulczyka lub luksusowych prostytutek.

    thea19 napisała:

    > biorac pod uwage to, ze krytykujesz wszystko i wszystkich, to na pewno. grunt m
    > iec dobre zdanie o sobie.
  • thea19 24.10.18, 23:08
    krytykujesz wszystkie kobiety, lekarzy, pracodawcow, pracownikow, ludzi korzystajacych z przywilejow, z ktorych sam nie mozesz, bogatych tylko za to, ze sa bogaci. zostal ktos?
  • josef_to_ja 24.10.18, 23:26
    Jakich to pracowników krytykowałem? Poza tym to nie zawsze jest krytyka, s osobista opinia. Jak napiszę, że nie chcę mieć partnerki, która miała już dwucyfrową liczbę partnerów seksualnych, to od razu jest to krytyka?
  • iwles 25.10.18, 08:20
    josef_to_ja napisał:

    > Jakich to pracowników krytykowałem? Poza tym to nie zawsze jest krytyka, s osob
    > ista opinia. Jak napiszę, że nie chcę mieć partnerki, która miała już dwucyfrow
    > ą liczbę partnerów seksualnych, to od razu jest to krytyka?


    kurde Józek, krytyka, to nic innego, jak osobista opinia

  • katja.katja 22.10.18, 12:10
    Eugenika na etapie samego rozrodu/decyzji o rozrodzie, a nie zabijania już urodzonych jest akurat bardzo dobrą i etyczną ideą.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • cosmetic.wipes 22.10.18, 17:06
    Więc twoja matka podjęła złą decyzję.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • katja.katja 24.10.18, 15:31
    Owszem, podjęła szereg złych decyzji.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • josef_to_ja 23.10.18, 23:10
    To żadna eugenika. To niepływanie na naturę. Łowcom socjalu w rodzaju nielegalnych imigrantów z Afryki i rodzinom pobierającym 500+ nie powinno się niczego ułatwiać.

    lauren6 napisała:

    > Oraz ma bardzo wąskie horyzonty.
    >
    > Niepłodność staje się coraz szerszym problemem i niestety płodność ludzi z poko
    > lenia na pokolenie będzie spadać. Głównie z powodu spadajacej jakości męskiego
    > nasienia.
    >
    > W demokratycznym państwie każdy człowiek powinien mieć prawo do posiadania dzie
    > ci. Ograniczenie praw reprodukcyjnych tylko dla bogatych ludzi, których stać na
    > nowoczesne metody wspomagania rozrodu, śmierdzi na kilometr eugeniką.
    >
    > Józek jako niezamożny mężczyzna teoretycznie powinien wspierać politykę, która
    > daje szansę takim jak on na posiadanie biologicznego dziecka. Zamiast tego prze
    > prany ideologicznie józio jest tradycyjnie w kontrze do rozumu.
  • josef_to_ja 23.10.18, 23:25
    Miałem na myśli rodziny pobierające 500+ na pierwsze dziecko.
  • lauren6 24.10.18, 08:45
    > Łowcom socjalu w rodzaju nielegalnych imigrantów z Afryki

    Łowcy socjalu z Afryki akurat nie mają problemów z jakością nasienia tylko biali mężczyźni z Europy.

    No to ok, nie refundujmy im in vitro. Zdesperowane kobiety, które chcą być matkami sięgną po sprawdzone metody z lat 50-tych ubiegłego wieku.

    Dawniej kobieta wyjeżdżała do sanatorium i wracała zaciążona. Dziś wystarczy all inclusive w zachodnim kurorcie i jedna niezapomniana noc z Bobem-ręcznikowym. Dzieciątko z takiego związku będzie sliczne: z oliwkową cerą i dużymi, ciemnymi oczami. Matka będzie je kochać niezależnie od tego z jakiego kraju pochodził jego ojciec smile
  • katja.katja 24.10.18, 15:31
    A one naprawdę są takie ciemne, że nie potrafia wyhaczyć zdrowego dawcę spermy w kraju?

    --
    Wybaczam moderacji.
  • josef_to_ja 24.10.18, 17:29
    I będzie miała opinię takiej, co się puszcza z kolorowymi.
  • lauren6 24.10.18, 19:13
    Nie żyjemy w XIX wieku. Współczesne kobiety mają gdzieś opinie inceli.
  • josef_to_ja 24.10.18, 22:20
    Z kim te dzieci z przygód z analfabetami będą wychować? A ze mnie zrobiono incela, jak napisałem że przeszłość seksualna kobiety jest dla mnie istotna. Incelem bym był, gdybym zachowywał się wobec kobiet agresywnie, a ja jestem miły.
  • grrru 25.10.18, 09:39
    Same, tak jak wiele kobiet z wyboru czy przymusu.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • lauren6 25.10.18, 11:36
    Pisanie o kobiecie, że "puszcza się", bo ma dziecko, to cecha incela.
  • josef_to_ja 25.10.18, 17:17
    Mówię o dziecku z przygodnego seksu z kolorowym analfabetą.
  • nena20 22.10.18, 07:47
    Spokojnie nie zamartwiaj się aktualnie nikomu nie refundująsmile
  • lily_evans11 22.10.18, 10:24
    Ja tam w ogóle nie rozumiem refundowania in vitro komukolwiek - czyli spełniania za pieniądze podatników czyichś "marzeń" (a nie leczenia chorób wpływających na ogólne działanie organizmu, zdolność do normalnego funkcjonowania, życia itp.) - no, ale cóż...

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • thea19 22.10.18, 11:16
    ja nie rozumiem sponsorowania kosciola i rydzyka - no, ale coz...
  • iwles 22.10.18, 11:21
    lily_evans11 napisała:

    > Ja tam w ogóle nie rozumiem refundowania in vitro komukolwiek - czyli spełniani
    > a za pieniądze podatników czyichś "marzeń"


    właściwie wykształcenie to też realizacja "marzeń", więc czemu studia bezpłatne ?

    >cryinga nie leczenia chorób wpływających
    > na ogólne działanie organizmu, zdolność do normalnego funkcjonowania, życia itp
    > .) - no, ale cóż...


    akurat bezpłodność często może mieć taki skutek.
  • kota_marcowa 22.10.18, 11:29
    > właściwie wykształcenie to też realizacja "marzeń", więc czemu studia bezpłatne
    > ?

    Ano właśnie w większości krajów są płatne. Nasze rozwiązanie wcale nie jest takie dobre, bo ktoś kończy bardzo drogie studia np. lekarskie, na koszt podatnika i od razu po zawija się za granicę.
  • alicia033 22.10.18, 11:59
    kota_marcowa napisała:

    > Nasze rozwiązanie wcale nie jest takie dobre, bo ktoś kończy bardzo drogie studia np. lekarskie, na koszt podatnika i od razu po zawija się za granicę.

    Nie, nasze rozwiązanie jest bardzo dobre. Dla całego społeczeństwa.
    A Polaków w Polsce, nie tylko lekarzy, należy zatrzymywać konkurencyjnymi wobec innych krajów możliwościami zarabiania i życia w niej, na pewno nie wprowadzaniem płatnych studiów.
    W USA, bodajże na Uniwersytecie Nowojorskim mieli w tym roku uruchomić bezpłatne studia medyczne (znaczy opłacone przez sponsorów, znalezionych przez Uniwersytet), bo drugą stroną studiów płatnych jest to, że studenci wybierają potem specjalizacje najbardziej dochodowe, natomiast internistów czy pediatrów coraz bardziej i u nich brakuje.


    --
    www.siepomaga.pl/weronikaibartek
  • grrru 22.10.18, 12:03
    Uważasz, że to takie dobre, że w warunkach niżu demograficznego absolutnie każdy, kto się przeczołgał przez maturę może studiować za darmo, bo są kierunki, gdzie każdego przyjmą?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • turzyca 24.10.18, 07:31
    >bo ktoś kończy bardzo drogie studia np. lekarskie, na koszt podatnika i od razu po zawija się za granicę.

    Przypominam, że nadal miejsc na specjalizacjach, szczególnie płatnych miejsc, jest znacznie mniej niż absolwentów medycyny. A absolwent medycyny bez stażu i specjalizacji to nie lekarz.
    To władza wypycha absolwentów medycyny poza granice.

    --
    Wróżenie z fusów.
  • turzyca 24.10.18, 07:31
    >bo ktoś kończy bardzo drogie studia np. lekarskie, na koszt podatnika i od razu po zawija się za granicę.

    Przypominam, że nadal miejsc na specjalizacjach, szczególnie płatnych miejsc, jest znacznie mniej niż absolwentów medycyny. A absolwent medycyny bez stażu i specjalizacji to nie lekarz.
    To władza wypycha absolwentów medycyny poza granice.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • iwles 24.10.18, 08:09
    kota_marcowa napisała:

    > > właściwie wykształcenie to też realizacja "marzeń", więc czemu studia bez
    > płatne
    > > ?
    >
    > Ano właśnie w większości krajów są płatne. Nasze rozwiązanie wcale nie jest tak
    > ie dobre, bo ktoś kończy bardzo drogie studia np. lekarskie, na koszt podatnika
    > i od razu po zawija się za granicę.


    pamiętaj tylko, że (jak pisała lily_evans) płatne tylko dla tych studentów, którzy przyszli na świat, jako spełnienie marzeń rodziców. Ona - Lily - nie będzie dopłacać do czyichś marzeń !

    Studia darmowe - tylko dla dzieci niechcianych.
  • spirit_of_africa 23.10.18, 22:10
    lily_evans11 napisała:

    > Ja tam w ogóle nie rozumiem refundowania in vitro komukolwiek - czyli spełniani
    > a za pieniądze podatników czyichś "marzeń" (a nie leczenia chorób wpływających
    > na ogólne działanie organizmu, zdolność do normalnego funkcjonowania, życia itp
    > .) - no, ale cóż...
    >
    Ludzie korzystający z owej refundacji rowniez wkladaja w koszyk pt. powszechne ubezpieczenie zdrowotne. I składają się tym samym chociazby na "marzenia" o zdrowych plucach u nalogowego palacza z nowotworem, "marzenie" o zyciu bez delirium u pacjentow na oddzialach odwykowych i zatruc. Nie wspomnę o rozmarzonych kierowcach i motocyklistach, wielbicielach grzybów, skoków do wody.Tylko niepłodni nie moga mieć "marzeń"nieprawdaż. Oni zasłuzyli na swoje niedrozne jajowody, zniszczone nowotworem jądra i rozrosniętą endormetriozę.
  • josef_to_ja 23.10.18, 23:32
    A jeśli niepdłodność to wynik aborcji na skrobanki na Słowacji regularnego łykania pigułek "po"? Na płodność ma też wpływ palenie i styl życia. Ktoś, kto sam dopuścił do niepdłodności złym stylem życia jest taki sam, jak palacz co dorobił się raka płuc.
    Przeżyłbym tą refundację in vitro, mimo że jestem jej przeciwnikiem (ale też nie uważam in vitro za nic złego). Jeśli jednak takie małżeństwo ma się łapać na 500+ na pierwsze dziecko i pomoc społeczną, nawet pomniejszoną o zasadę złotówka za złotówkę, to ja nie chcę mu niczego ułatwiać. Powiększania się takich rodzin nam nie potrzeba.
  • azja001 24.10.18, 07:14
    I ty się czujesz oczywiście upoważniony żeby stwierdzić kto na co zasługuje. Masz wystarczającą wiedzę i doświadczyłeś bezpłodności żeby takie mądrości szerzyć ciemnocie bez pojęcia w tym temacie. Żenada i skrajny brak pokory. Ludzie którzy przechodzą piekło invitro są na ogół bardzo dojrzali do rodzicielstwa i nikt spośród nich nie kalkuluje że dzięki dziecku wyciągnie 500 zł od państwa. Założenie jest tak głupie że nie warto tego komentować
  • josef_to_ja 24.10.18, 07:30
    Ktoś kto zarabia najniższą krajową, mimowolnie może wpaść w zapomogi, "rodzinne" i 500+ na pierwsze dziecko.
  • iwles 24.10.18, 08:13

    Sorry, Józek, że to powiem, ale może najpierw ty sprawdź, jak tam z płodnością u ciebie ?

  • josef_to_ja 25.10.18, 17:16
    No cóż, jakbym miał żonę i nagle by się okazało że mam problemy z płodnością, to musiałbym wziąć to sam na klatę.

    iwles napisała:

    >
    > Sorry, Józek, że to powiem, ale może najpierw ty sprawdź, jak tam z płodnością
    > u ciebie ?
    >
  • grrru 24.10.18, 14:39
    A nie uważasz, że ratowanie bezrobotnych pijaków jest bez sensu? W interesie państwa jest, żeby taki się zwinął z tego padołu jak najszybciej, to będzie jeden zasiłek mniej do płacenia. W sumie w ogole leczenie biednych jest bez sensu, bo jak umrą to panstwo zyska.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • nangaparbat3 24.10.18, 07:27
    mając w pamieci twoje wypowiedzi z wątku o najkach mozna sądzić, że w ogóle masz problem z pomaganiem komukolwiek - no ale cóż...

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • sylwadomowa 24.10.18, 07:11
    Mój gust: lepiej refundować in vitro biednym niż bentleye Rydzykowi czy innym bogaczom. Z dziecka może wyrosnąć ktoś utalentowany, pomocny, wartościowy - to inwestycja z szansą na zwrot. Jeśli więc już jest kasa do wydania, to dzieci są ok.
  • nangaparbat3 24.10.18, 08:00
    Jakosć rodzicielstwa nie jest wprost proporcjonalna do dochodów.
    A blisko najniższej krajowej są nauczyciel i pielęgniarka.
    Posiadanie dziecka nie jest zachcianką ani marzeniem, tylko dla wielu ludzi absolutnie podstawową potrzebą.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • katja.katja 24.10.18, 15:24
    Dlatego dziecka co miałoby się pojawić posiadanie dwojga rodziców nieudaczników to też "podstawowa potrzeba"?
    Ja pochodzę od dziadów i wolałabym się nie pojawić na świecie niż przez nich pół życia marnotrawić w biedzie i znoju.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • edelstein 24.10.18, 14:43
    Na serio chce wam sie dyskutowac z jozkiem.Przeciez on i tak nic nie rozumie z tego co piszecie za to jara sie, ze jego watek ma tyle wpisow😂Gadanie o prokreacji z gosciem, ktory nawet nie jest w stanie znalezc jednej kobiety,ktora by go chciala jest smieszne😂

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • katja.katja 24.10.18, 15:22
    Zła.

    --
    Wybaczam moderacji.
  • josef_to_ja 24.10.18, 19:15
    Tu akurat na prokreacji się świetnie znasz, wszak w ciążę zaszłaś pewnie w wieku 14 lat big_grin
  • edelstein 24.10.18, 22:54
    Jak widac matematyka nie jest twoja mocna strona, jest cos na czym sie znasz?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • leann32 25.10.18, 09:37
    Myslisz, ze zapite patole zabierają się za invitro, gdzie przecietny rodzic to ma wiedze medyczna na poziomie co najmniej dobrym przynajmniej z tej dziedziny?
    Widzisz oczami wyobrazni jakas Karyne, co biega po ginekologach, robi badania, bierze hormony, poddaje sie procedurom medycznym dosc zaawansowanym, zeby sobie machnąc drugiego Brajanka? Blagam.
  • josef_to_ja 25.10.18, 17:14
    Mówimy o ludziach, którzy patologią nie są, ale mało zarabiają i po urodzeniu się dziecka mimowolnie mogą wskoczyć w próg nadający im uprawnienia do pobierania zapomóg i 500+ na pierwsze dziecko.
  • grrru 25.10.18, 17:27
    Nawet jak zarabiają minimalną to nie wskakują w ten próg przy pierwszym dziecku. To jest zasadniczo dla bezrobotnych, bo ten próg celowo ustawiono tak nisko.

    --
    Nadal jem gluten smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.