Dodaj do ulubionych

A kto nie głosuje?

21.10.18, 17:14
I dlaczego? Pomijając oczywiste przyczyny typu "jestem obłożnie chora" albo "nie ma mnie w mieście"?

Pytam, bo niestety w gronie moich bliskich znajomych tylko my byliśmy głosować. Reszta nie idzie, bo im się nie chce. Opieprzyłam towarzystwo, chociaż źle się czuję opieprzając dorosłe osoby i usłyszałam, że nie ma sensu tracić czasu na głosowanie, bo to i tak nic nie zmieni. Wykształceni ludzie po 30-ce. Niestety spora grupa.
Powiedzmy, że rozumiem tych, którzy na wybory musieliby jechać na drugi koniec miasta, bo tam są zameldowani, ale jak słyszę, że ktoś nie poszedł, a ma pod domem, to się złoszczę.
Edytor zaawansowany
  • niktmadry 21.10.18, 17:18
    A jeśli kogoś to naprawdę nie interesuje ma iść i głosować przypadkowo? Nie każdemu się chce wsłuchiwać w obietnice wyborcze, które po wyborach i tak odchodzą w zapomnienie.
  • ira_08 21.10.18, 17:44
    Naprawdę tak ciężko w czasach internetu sprawdzić kandydatow i zagłosować nie na tego co obiecuje, ale na tego, co już coś zrobił? To wybory lokalne, startują nie tylko partyjni karierowicze, ale sporo społeczników. To są właśnie wybory, w których naprawdę można oddać głos, który cos znaczy.

    Co to znaczy, ze kogoś nie interesuje...? Stan powietrza; drogi lokalne, szkoły? Nie interesuje go lokalna polityka prorodzinna? Komunikacja publiczna? Nie chodzi po chodnikach, na basen?
  • frey.a86 21.10.18, 20:11
    No dokładnie, mamy internet, jest dostęp i można sobie wszystko sprawdzić. Potem mamy takie rządy jak obecnie, bo wykształconym ludziom nie chce się ruszyć tyłka i zagłosować, a suweren to idzie po mszy, bo ksiądz nakazał.
  • mamtrzykoty 21.10.18, 17:30
    Ja nie idę, bo mam to w nosie, kto i gdzie, i do czego zostanie, czy nie zostanie wybrany.
    Tak, jest mi to zupełnie, ale to zupełenie obojętne, która partia, i którzy ludzie będą rządzić.
    Mnie jest dobrze niezależnie od tego, kto ma władzę.
    Niech ci, którzy chcą władzy sami się we własnym sosie wybierają.
    Mnie nic do tego.
  • starczy_tego 21.10.18, 17:47
    co za żenada
  • ewa_mama_jasia 21.10.18, 17:31
    Bez sensu. Zawsze będą tacy, co nie chcą głosować, nie czują potrzeby, nie wiedzą na kogo. Pomysl, że byłoby gorzej, gdyby poszli zagłosować nie na tych, na których Ty glosowalas. Czy nie plulabys sobie w brodę, że namawiał ich do głosowania smile

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • chatgris01 21.10.18, 17:36
    Ja nie glosuje, bo wyznaje zasade, ze glosuje tylko w miejscu, gdzie aktualnie mieszkam, i nikomu nie bede narzucac moich wyborow. Jesli kiedys znow bede mieszkac w Polsce, to wtedy znow bede glosowac.
  • starczy_tego 21.10.18, 17:48
    no chyba logiczne, że nie głosujesz w wyborach samorządowych mieszkając na stałe za granicą. LOL
  • chatgris01 21.10.18, 18:15
    Ale do Polski przyjezdzam suspicious
  • starczy_tego 21.10.18, 20:36
    hmm. to może być ok lub nie, w zależności od tego, na kogo byś głosowała big_grin
  • frey.a86 21.10.18, 20:16
    To jest akurat słuszne podejście, a już na pewno w przypadku wyborów samorządowych.
  • rosapulchra-0 21.10.18, 18:01
    Mieszkam za granicą. I szczerze mówiąc - polskie problemy są dla mnie zbyt dalekie, żebym mogła sobie pozwolić na glosowane. Byłoby to po prostu nieuczciwe wobec tych, co zostali w Polsce.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • nolus 21.10.18, 18:08
    Nie wiem jeszcze. Mam tę parę godzin i jeszcze się zastanawiam. Sorry,ale jestem "w niedyspozycji" - od trzech dni boli mnie kręgosłup i tabsy jakoś mi nie pomagają. Przyszpiliło mnie do łóżka i do wanny (rozgrzewające kąpiele,itd.), no ale może wyrzuty sumienia zwyciężą. Co prawda 10 minut jazdy autem załatwia sprawę (mieszkam, gdzie indziej niż jestem zameldowana),ale...Cholera, dawno mnie tak kręgosłup nie bolał uncertain

    --
    "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
  • nenia1 21.10.18, 18:09
    Przecież to wybory samorządowe, nie ma możliwości głosowania za granicą.
  • chatgris01 21.10.18, 18:13
    Ale jakby ktos sie uparl, to moglby przeciez przyjechac i zaglosowac?
  • ira_08 21.10.18, 18:15
    Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu...
  • chatgris01 21.10.18, 18:17
    Czesto zagranica to tylko pare godzin autem albo godzinka samolotem, wiec dlaczego absurd?
  • nenia1 21.10.18, 18:22
    Ale rosa nie mieszka parę godzin autobusem, godzinka samolotem to też zazwyczaj wcale nie godzinka, dolicz samą odprawę.
    Ja wiem, że na potrzeby forum tworzy się kreacje w rodzaju "odległość nie ma znaczenia", ale w praktyce ludzie mają problem przylecieć na pogrzeb własnej matki a będą specjalnie lecieć z powodu wyborów samorządowych...
  • chatgris01 21.10.18, 18:45
    Nie chodzilo mi konkretnie o Rose, a ogolnie. I w ramach ogolnie, ze np. ktos bywajacy regularnie w Polsce, moze tak zaplanowac kolejny przyjazd, zeby byc w trakcie wyborow. Tak przykladowo, ze jakby ktorys emigrant glosowac chcial, to moglby, a wielu bez specjalnych problemow logistycznych.
  • maaria33 21.10.18, 18:54
    Ale chyba musialby być zameldowany/mieć adres zamieszkania w PL.

  • nenia1 21.10.18, 18:57
    Ale ja pisałam do rosy, do jej przypadku, jest za granicą. Wybory samorządowe to nie parlamentarne, dlatego napisałam dość wyraźnie "nie ma możliwości głosowania za granicą". I chyba to oczywiste, że jeśli jesteś w Polsce, masz tu miejsce stałego zameldowania i znajdujesz się w rejestrze wyborców to możesz głosować.
  • chatgris01 21.10.18, 18:58
    Ok, rozumiem.
  • skat_0 21.10.18, 20:28
    Alez jest możliwość glosowania i za granicą, tyle ze głosuje się na kandydata z Warszawy bez względu na miejsce zamieszkania w Polsce, trzeba tylko miec zaświadczenie. Chyba że zmienili to przy ostatniej zmianie ordynacji??? Ja tez emigrantka i nie głosuje tym razem w Pl, za to głosowalam rok temu w duńskich wyborach samorządowych- a frekwencja 86% w mojej komunie była
  • maaria33 21.10.18, 20:33
    na miejsce zamieszkania w Polsce, trzeba tylko miec zaświadczeni

    i o to chodzi
  • rosapulchra-0 22.10.18, 11:46
    Nenia, zdarzało mi się być w Polsce jeden dzień. Rano przylatywałam, wieczorem wracałam. Nie miałam urlopu, a przyjechać do Warszawy musiałam.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • alaveda 22.10.18, 12:01
    To całkiem jak Rysio Ochódzki, no ale ty cała jestes jak z tego filmu big_grin
  • maaria33 22.10.18, 14:45
    rosa, ale trzeba mieć miejsce zamieszkania w PL a nie tylko "przylecieć" wink. Jeżeli faktycznie już w PL nie mieszkasz i nie zamierzasz mieszkac, to raczej brak podstaw to Twojego prawa do głosowania.

    Ja wiem, że z róznych powodów wiele osób się nie wymeldowywuje i teoretycznie "mieszka", ale to już jest naciaganie, a tego przecież bys nie robiła. Czyli raczej i tak nie mogłas głosować.
  • ira_08 21.10.18, 18:14
    "I dlaczego? Pomijając oczywiste przyczyny typu "jestem obłożnie chora" albo "nie ma mnie w mieście"?

    No chyba jasne, że autorce nie o to chodziło...? Przecież to wybory samorządowe, jak miałabyś głosować z UK?
  • rosapulchra-0 22.10.18, 11:51
    Choćby tak: forum.gazeta.pl/forum/w,567,167001856,167001856,A_kto_nie_glosuje_.html?p=167002789

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • berber_rock 21.10.18, 18:05
    Ja. Powod: nie posiadam ID.
  • ira_08 21.10.18, 18:15
    Nie musisz.
  • 35wcieniu 21.10.18, 18:49
    Ja głosowałam na prawo jazdy tongue_out
  • karme-lowa 21.10.18, 20:48
    35wcieniu napisał(a):

    > Ja głosowałam na prawo jazdy tongue_out
    Ja też.
  • berber_rock 21.10.18, 21:12
    35wcieniu napisał(a):

    > Ja głosowałam na prawo jazdy tongue_out

    ekhm ... belgijskie?
  • celice73 21.10.18, 20:39
    Sąsiad mojej mamy nie głosuje, jest Świadkiem Jehowy, a oni podobno nigdy nie głosują.

    --
    "Dzieci daje Bóg, a jak Bóg daje, to się bierze.
    Tylko czemu to dotyczy wyłącznie kolejnych "pocieszek", a jak Bóg daje rozum to już dar wzgardzony..."
  • rosapulchra-0 22.10.18, 11:51
    A ty?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • ortolann 22.10.18, 12:34
    Jak dla mnie aktualne wybory to wybór między dżumą a cholerą. I nie mam zamiaru dokładać swojej cegiełki do tego, aby ktoś poczuł się lepiej, że zebrał ileś-tam głosów. Nie mam zamiaru sankcjonować tego układu, bo według mnie on jest zły. I nie chodzi mi o partie, ale o kwestie ustrojowe. Nie widzę nigdzie kandydató, którzy by mieli sensowny program. To znaczy taki, który by był długofalowy, widzę natomiast festiwal obiecanek. I to mi się nie podoba, nie traktuję tego poważnie - zresztą sami kandydaci także nie.
    I to jest powód, dla którego nie byłam na wyborach.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • shumari 22.10.18, 12:45
    Nie głosuje od prawie 20 lat, bo zawsze miałam za daleko żeby dojechać. Przez ten czas podczas wyborów w Polsce byłam tylko raz. Nie poszłam, bo nie miałam kandydata. Poza tym - może słusznie, może nie, nie czuje się jakoś moralnie w porządku przyjechać, zaglosowac i wyjechać na kolejne dlugie lata.
  • aerra 22.10.18, 12:58
    Mój mąż nie głosował, stwierdził, że nie ma na kogo, a jechać na drugi koniec miasta (bo tam jest zameldowany, w naszym mieszkaniu tylko ja i dziecko) żeby oddać nieważny głos, to mu się nie chce.
    Nie dał się przekonać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.