Dodaj do ulubionych

Mazowieckie PiSem stoi?

22.10.18, 08:36
mapa poparcia

przyznam, żem lekko zdziwiona, ale też nie pochodzę z Warszawy, jestem z pomarańczowego zachodu, więc może czegoś nie wiem.
I Dolnośląskie?
Ten podział wschód - zachód niezmiennie mnie zadziwia...
Edytor zaawansowany
  • woman_in_love 22.10.18, 08:39
    w większości.
  • madameblanka 22.10.18, 08:42
    Mazowieckie to nie tylko Wawa, to Wołominy, Radomie i reszta PiSowkich bastionów.

    --
    Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
  • saszanasza 22.10.18, 10:55
    madameblanka napisała:

    > Mazowieckie to nie tylko Wawa, to Wołominy, Radomie i reszta PiSowkich bastionó
    > w.
    >
    U mnie w Mazowieckiem (okolice warszawy) PIS przegrał😁



    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • znowu.to.samo 24.10.18, 10:03
    W Wołominie kandydatka bezpartyjna wygrała

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • lodomeria 22.10.18, 08:49
    Niejedna praca naukowa na ten temat powstała...
    Tyle dziesiątek lat (niedługo 100 lat stuknie) od zakończenia rozbiorów a podzaiły nadal bardzo wyraźne.

    Wyszukaj sobie "mapa kolejowa polski".
  • olena.s 22.10.18, 09:01
    Krócej.
    Zauważ, że obecne ziemie zachodnie to głównie ludność napływowa, repatrianci z Kresów.
    Szalenie ciekawe byłoby zbadanie czy i jak różnią się oni w poglądach od rdzennych Poznaniaków....
  • jolie 22.10.18, 09:09
    Pochodzenie kresowe nie ma znaczenia, to pokolenie wymiera. W moim pokoleniu już nie miało znaczenia (mam 39 lat).
  • olena.s 22.10.18, 09:23
    Ja rozumiem, ale często dziedziczymy jakąś cząstkę rodzinnego światopoglądu.
  • jolie 22.10.18, 09:52
    Nie, to absolutnie nie ma znaczenia. Kresowość to wspomnienia dziadków z młodości, ewentualnie pewne potrawy. Mój mąż jest tego doskonałym przykładem - jeżeli identyfikuje się z czymś, to raczej z 'byciem krakusem' czyli z miastem, w którym się urodził, wychował i gdzie mieszka, a nie z tym, że rodzina matki pochodzi z Kresów (choć z babcią kresową był bardziej związany niż z babcią krakuską).
  • wapaha 22.10.18, 10:14
    Mam tyle samo lat co Ty, pokolenie dziadków napływowe, - żadnego wpływu na mój światopogląd
  • triss_merigold6 22.10.18, 09:24
    Pochodzenie kresowe jest bez znaczenia. Nie znam nikogo w moim pokoleniu, kto jarałby się pochodzeniem z Kresów i stamtąd wysnuwał jakieś tradycje czy poczucie tożsamości, o decyzjach wyborczych nie wspominając.
  • olena.s 22.10.18, 10:10
    Triss, nie podejrzewałam cię o taki prymitywizm. "Jaranie się kresami" też coś.... I jeszcze świadome "wysnuwanie decyzji wyborczych", no proszę cię....
    Nasze postawy, poglądy i decyzje są efektem setek wektorów: przeżyć, autorytetów, lektur, warunków zewnętrznych, doświadczeń życiowych. Rodzinne pochodzenie, rodzinny światopogląd (rozumiany jako sposób postrzegania świata, a nie proste decyzje polityczne) należą do tych czynników. Niekoniecznie decydująco, ale znacząco. I ciekawa jestem, czy można wyłapać jakieś zróżnicowanie postaw wyborczych w zależności od pochodzeniowej zmiennej.
  • jolie 22.10.18, 10:16
    Pochodzenie- tzw. rodzinna tradycja ma znaczenie, ale akurat nie o kresowość imo chodzi.
  • wapaha 22.10.18, 10:19
    olena.s napisała:

    Rodzinne pochodzenie,
    > rodzinny światopogląd (rozumiany jako sposób postrzegania świata, a nie proste
    > decyzje polityczne) należą do tych czynników.

    Nie zgadzam się. Ale może nie rozumiem do końca co masz na myśli. Czym jest rodzinny światopogląd w czasookresie , w którym jedni żyją bez telewizora/pralki/wykształcenia a drudzy w świecie internetu, światłowodów,lotów w kosmos ? Czym jest rodzinny światopogląd w czasookresie , gdy dla jednych 1 jedna bułka za 50 kopiejek musiała starczyć za śniadanie dla 2 dzieci a dla drudzy pieczywo, owoce tropikalne itp wyrzucają na śmieci ? Czym jest rodzinny światopogląd gdy często jedni i drudzy nie mają możliwości wymiany światopoglądu -bo starzy umierają a młodzi są zbyt młodzi na jakiekolwiek rozważania ?
  • olena.s 22.10.18, 11:30
    Juz wyjaśniam.
    Nie chodzi mi bnajmniej o wspomnienia pradziadka z ułanów. Ani o dobrego cesarza na ścianie. Widzę ten pochodzący z rodzinnego spadku raczej jako postrzeganie świata jako coś, co ma sens, lub go nie ma. Albo jako skłanianie sie raczej ku wartościom oświeceniowych lub przeciwnie. Wiara w większą dyscypine i hierarchię lub mniejszą. I nie chodzi o to, że dziadzio na szczycie tej hierarchii postawiłby kogoś innego niz wnuczek - tylko siłę potrzeby hierarchizowania.
    Przy czym nie chodzi mi o to, JAK róznią się ewentualnie dawni i napływowi poznaniacy, ale CZY się (jeszcze) róznią.
  • jolie 22.10.18, 11:44
    Bardzo mętnie to tłumaczysz, nadal nie wiem, o co chodzi.
  • olena.s 22.10.18, 12:04
    Okej.
    Moje poglądy są moimi poglądami, które sobie wypracowłam po swojemu, w swoim czasie, na podstawie doświadczeń swojego życia. Nie zgadzałabym się politycznie z moim tatą, i zapewne z mamą też - gdyby żyli - a wręcz jestem przekonana, że każde z nas głosowałoby inaczej. Mimo to pewna podstawa, na bazie której wypracowałam sobie ten własny światopogląd, jest wspólna z moimi rodzicami. Powiedzmy, mozna by ją określić jako jakiś zestaw priorytetów, jakieś podstawy filozofii, jakis rodzaj podejścia do rozwiązywania problemu. To określam jako rodzinny spadek światopoglądowy.
  • snakelilith 22.10.18, 12:30
    Połowa mojej rodziny pochodzi z Kresów i śmiem twierdzić, że mój ś.p. dziadek urodzony na początku XX wieku był bardziej prozachodni od wielu dzisiejszych forumek. I nawet jak ci kresowcy w jakiś sposób wpisywali się w model wieśniaka z ograniczonymi horyzontami, co wcale nie musi by prawdą, bo przecież wielu pochodzi także z miast, to doświadczenie nowej rzeczywistości na ziemiach zachodnich zresetowało wielu gruntownie mózgi, zmusiło do nowej orientacji, do podjęcia innych zawodów, innego stylu życia dopasowanego do nowych warunków. Wyrwanie ze starego, dobrowolne, czy przymusowe, może człowieka bardzo zmienić.
    A teza, jakoby starsze pokolenia były zawsze mega konserwatywne i uwstecznione jest atrakcyjna, patrz moherowe berety, ale nie wydaje mi się, że ma zawsze przełożenie w rzeczywistości. Tym bardziej w przypadku obserwowanych w całym zachodnim świecie zmian obyczaowych, pokazujących, że obcenie młodsze pokolenia mają bardziej konserwatywny światopogląd od swoich rodziców.
  • wapaha 22.10.18, 14:37
    Dzięki- aczkolwiek i tak jest mi trudno zrozumieć. Ta podstawa, o której piszesz kojarzy mi się z tzw."kręgossłupem moralnym", bazą etyczną - i choć wiele różni politycznie, społecznie , finansowo jest ona pewnym contans. Jeśli o to Ci chodzi to nie mogę się zgodzić ( również na podstawie moich doświadczeń).- Babcina gałąź kresowiaków -bardzo mocno wierząca, głęboko katolicka, u babci wręcz ortodoksyjnie ( radio maryja rullez) u dziadka ze strony matki- ( bękarta bez nazwiska )etos przeżycia za wszelką cenę, u drugiego dziadka - mocne korzenie patriotyczne ( tu akurat punkt zbieżny z moim ojcem, ze mną ale już nie bardzo zbieżny z bratem ojca ( dzieci emigranckie ) i siostra ( nie do końca uczciwi czyści etycznie )
  • grrru 22.10.18, 12:34
    Przecież w rodzinie też są różne światopoglądy. Oczywiście, trudno żeby to nie miało żadnego znaczenia, ale jest to jeden z czynników. Niektórzy mocno kontestują i odrzucają ten spadek światopoglądowy.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • princy-mincy 22.10.18, 13:25
    Obecne ziemie zachodnie- ja jestem ich przedstawicielką.
    Nie mam nic wspólnego z kresami, rodzina mojej babci pochodziła z Wielkopolski, była pod zaborami pruskimi. W Niemczech byli Polakami, w PL po wojnie- uważali ich za Niemców, bo ukończyli tylko niemieckie szkoły.
    Rodzina dziadka pochodziła z okolic Warszawy i Sochaczewa.
    Nigdy na PiS ani dziadek ani babcia nie głosowali, moja rodzina cała anty PiS.
  • julita165 22.10.18, 20:24
    Ale to nie o to chodzi że jakiś kresowy etos predestynuje do głosowania na bardziej lewicowe partie. Śmiem twierdzić że właśnie utratą tego etosu jest tego przyczyną. Fakt że bardzo wielu, choć przecież nie wszyscy, mieszkańcy tzw ziem odzyskanych ma korzenie kresowe ale na skutek przesiedleń, dramatycznych wydarzeń, przymusowego wyrwania ze swojego środowiska, utraty dużej części własnej tradycji, rozproszenia, wymieszania, życia długie lata w poczuciu niepewności i tymczasowości sprawiło że oni sami, dziś już wymierający i ich potomkowie są właśnie ta mniej przywiązana do tradycji czy konserwatywnych wartości częścią polskiego społeczeństwa.
  • olena.s 22.10.18, 23:34
    No na litość.
    Toż ja w ogóle nie postawiłam tezy co do tego JAK ewentulnie różniliby się repatrianci od rdzennych. Mnie ciekawi CZY się (wyborczo) różnią.
    Nb.miałabm powazne wątpliwości, czy serio mozna uznać PiS z ich populizmem, rozdawnictwem, niechęcią do swobodnej konkurencji, za partię prawicową...
  • 45rtg 23.10.18, 12:47
    julita165 napisała:

    > dzyskanych ma korzenie kresowe ale na skutek przesiedleń, dramatycznych wydarze
    > ń, przymusowego wyrwania ze swojego środowiska, utraty dużej części własnej tra
    > dycji, rozproszenia, wymieszania, życia długie lata w poczuciu niepewności i ty
    > mczasowości sprawiło że oni sami, dziś już wymierający i ich potomkowie są właś
    > nie ta mniej przywiązana do tradycji czy konserwatywnych wartości częścią polsk

    Aićpani. Toż te całe ziomkostwa kresowe żyć ludziom nie dawały, a jak słyszałem po raz kolejny suchara "pan z Wrocławia? Ta ja też ze Lwowi" to mało szlag mnie nie trafiał. Oni nic innego nie robią, tylko tradycją żyją.
  • snakelilith 23.10.18, 15:51
    julita165 napisała:

    >.......sprawiło że oni sami, dziś już wymierający i ich potomkowie są właś
    > nie ta mniej przywiązana do tradycji czy konserwatywnych wartości częścią polsk
    > iego społeczeństw

    Zgadzam się z tym.
  • jolie 23.10.18, 17:26
    Ale utrata etosu dotyczy raczej tych młodszych pokoleń, urodzonych już na ziemiach zachodnich. Wszystkie kresowe osoby z pokolenia moich dziadków, jakie kojarzę były bardzo religijne i przywiązane do kresowej kuchni. I jak najbardziej w nowym miejscu chodzili do kościoła i gotowali po swojemu. Wschodni zaśpiew w mowie (i regionalizmy) też były obecne do końca ich życia.
  • dyzurny_troll_forum 25.10.18, 11:39
    lodomeria napisała:

    > Tyle dziesiątek lat (niedługo 100 lat stuknie) od zakończenia rozbiorów a podza
    > iły nadal bardzo wyraźne.

    Te podziały ciągną się od X wieku, tam gdzie sięgały wpływy cesarstwa tam kształtowała się cywilizacja.



    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • triss_merigold6 22.10.18, 08:54
    Mazowieckie to nie tylko Warszawa, to też Siedlce, Łochów, Ceglowo, Garwolin...
  • martishia7 22.10.18, 09:12
    Poczekajmy na bardziej szczegółowe wyniki na Mazowszu, zwłaszcza PSL. PiS tu mocny, a koniec końców rządzi Struzik wink
  • triss_merigold6 22.10.18, 09:25
    Stuzikowo na poziomie sejmiku wojewódzkiego i urzędu marszałkowskiego pewnie się utrzyma.wink
  • martishia7 22.10.18, 09:39
    To dobrze. Po to na nich głosowałam, chociaż nie mam adekwatnego szwagra wink
  • jolie 23.10.18, 18:36
    Chyba Struzikowo ma nerwowy czas - ponoć PiS może przejąć sejmik województwa mazowieckiego. Zobaczymy. Małopolska też ponoć idzie w ich ręce.
  • lauren6 22.10.18, 09:14
    Mazowieckie to bieda z nędzą, przez lata niesprawiedliwie łupione przez Janosikowe. Gdyby nie Warszawa to byłby to najbiedniejszy region Polski. Jeśli ktoś ma głosować za pieńcetplusami to właśnie oni.
  • manala 22.10.18, 09:32
    Nie cierpię PISu i na nich nigdy nie głosowałam ale faktem jest, że 500+ robi różnicę w naszym domowym budżecie. Jestem z Mazowieckiego, z bastionu PISu, oboje z mężem pracujemy.
  • lodomeria 22.10.18, 09:42
    To sobie odśwież bajkę o świerszczu i mrówce.
  • manala 22.10.18, 10:11
    Bajka ma się nijak do nas. Oboje pracujemy. Mój mąż zapierdziela można nawet rzec. A realia są jakie są. Owszem pewnie mógłby dojeżdżać do Warszawy ale niestety potrzebuję go na miejscu (choćby do zmiennej opieki nad dziećmi). Tak samo jak teoretycznie niby ja mogłabym pracować na drugim etacie tyle, że moja 10-latka musiałaby przejąć opiekę nad bratem. Uważasz, że tak to powinno wyglądać?
  • saszanasza 22.10.18, 11:15
    manala napisała:

    > Bajka ma się nijak do nas. Oboje pracujemy. Mój mąż zapierdziela można nawet rz
    > ec. A realia są jakie są. Owszem pewnie mógłby dojeżdżać do Warszawy ale nieste
    > ty potrzebuję go na miejscu (choćby do zmiennej opieki nad dziećmi). Tak samo j
    > ak teoretycznie niby ja mogłabym pracować na drugim etacie tyle, że moja 10-lat
    > ka musiałaby przejąć opiekę nad bratem. Uważasz, że tak to powinno wyglądać?


    Te pincset plus to nie twój bonus, to jedynie zwrot. Policz dobie lepiej jak wzrosły koszty zycia za panowania PISu, wyjdzie na to, że ponosisz wiecej kosztów niz te 500 ktorymi sie tak jarasz
    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • semihora 22.10.18, 12:02
    Ale przynajmniej dostaje ten zwrot.

    --
    Dzisiejszy bunt jest jutrzejszym prawem, dzisiejsze bluźnierstwo jutrzejszym komunałem.
  • grrru 22.10.18, 12:12
    Weź pod uwagę, że to na ile wzrost kosztów życia kogoś dotyka zależy mocno o stylu życia i wydatków. Przykładowo ja wzrostu cen gazu nie odczuwam, bo płacę tylko ryczałt w spółdzielni, to są grosze. Ale już ktoś, kto ma np. ogrzewanie gazowe domu dostaje po kieszeni. Jak się nie ma samochodu to odczuwa się tylko pośrednie skutki podwyżki cen pali. Więc wzrost kosztów życia dotyka ludzi w bardzo różnym stopniu.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • manala 22.10.18, 12:26
    Kto się k....A jara? Stwierdziłam fakt, że w biednej Polsce B, pińcet dla wielu rodzin będzie argumentem nie do ruszenia. Koszty życia tak dramatycznie nie wzrosły. Ludziom żyje się łatwiej. I ciężko temu zaprzeczać. A jakie będą konsekwencje to już inna sprawa. I powtórzę raz jeszcze - nie głosuje i nie głosowałem na PiS.
  • grrru 22.10.18, 12:29
    Daj spokój, nie na tym forum. Tutaj jak kasa z 500 plus robi Ci różnicę w budżecie to jesteś patologią na socjalu i oczywiste, ze popierasz PiS, bo przecież nie zrezygnujesz z kasy, którą zapewne przepijasz. I nie pomoże pisanie, że masz świadomość, że ten program ma wiele wad i jest na kredyt. Jesteś patola i tyle.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • ewa_mama_jasia 22.10.18, 12:58
    Też napiszę niepopularną rzecz na tym forum, a mianowicie, że Platforma swego czasu zapomniała o tej właśnie Polsce B (niekoniecznie mentalnej, głównie finansowej) i dlatego mieli to co mieli. Ludzie, o których PO zapomniało, to nie byli menele czy podopieczni MOPS, ale uczciwie i ciężko pracujący za 1200 netto z Radomia, Skarżyska czy Szydłowca. I niestety PiS genialnie tych ludzi wyłowił i do nich skierował swoją ofertę wyborczą. Mam nadzieję, ze w ciągu obecnych trzech i najbliższego roku PO odrobi swoją pracę domową i przypomni sobie, że to też są ich wyborcy.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • triss_merigold6 22.10.18, 13:01
    O co im zaproponuje przekonującego? Tak z ciekawości pytam.
  • grrru 22.10.18, 13:02
    Chyba KO ma dostęp do doradców, ekspertów itp. i może popracować nad propozycjami rozwiązań?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • ewa_mama_jasia 22.10.18, 13:09
    Dokładnie. A czasu coraz mniej. Na razie wszyscy się cieszą wynikami, bo ludzie zagłosowali "na złość" PIS, ale poważna partia powinna coś zaoferować. I to niekoniecznie muszą być 500 plusy, 300 plusy itp, ale rozwiązania systemowe, realne do wprowadzenia.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • lauren6 22.10.18, 14:04
    Obecna opozycja ma wiele do zaoferowania: wolność, demokrację, przynależność do UE.
    PIS dąży do Polexitu, czyli może sprowadzić na Polaków straszną biedę. Wtedy zakończą się 500+ i inne benefity.
  • grrru 22.10.18, 14:13
    Hmmm... Rozumiem, że to w ramach tej demokracji nie mieli nic przeciwko istnieniu organizacji, które jak tylko znaleźli się w opozycji zaczęli nazywać faszystowskimi? Wolność to przede wszystkim wolność do praktyk religijnych, ale już nie do braku religii - jakoś nie wzięli się przez lata za rozwiązanie problemu ureligijnienia polskich szkół. Nie zrobili nic z idiotyczną klauzula sumienia. Nie zrobili niczego z idiotycznym "kompromisem", który z wolnością nie ma nic wspólnego. to jest konserwa na klęczkach tylko prounijna, a nie żadna nowoczesność, choć mają ją w nazwie. W rzeczywistości będziemy wybierać więc między antyunijną kościółkową konserwą a prounijną kościółkową konserwą. Fantastyczny wybóruncertain

    --
    Nadal jem gluten smile
  • triss_merigold6 22.10.18, 14:42
    Aha. Pozwolisz, że pozostanę przy teorii, że byt określa świadomość. Niezłą diagnozę kiedyś na ten temat miały Razemki (przy okazji grillowania TK), szkoda, że całkowicie zmarnowały swój potencjał jakimiś rewolucyjnymi postulatami.
  • ewa_mama_jasia 22.10.18, 15:11
    Generalnie masz rację. Tylko powiedz to tym, którzy są po studiach, wykonują ciężką i odpowiedzialną pracę np, jako wychowawcy i instruktorzy młodzieży w ośrodkach wychowawczo - opiekuńczych i 3 lata temu zarabiali po 1200 netto z jakąś groszową premią i w dalszym ciągu zarabiają na pograniczu najniższego wynagrodzenia. I nie, wzięcie kredytu i zmiana pracy niczego nie rozwiązuje, bo trudną młodzieżą ktoś się musi opiekować. A nie jest to młodzież z górnych tabel PISA tylko taka z pogranicza przestrzegania prawa i bezprawia, która z różnych powodów wypadła na parę lat poza system edukacji i pies z kulawą nogą by się o nich nie zatroszczył, gdyby nie ci wychowawcy, opiekunowie, instruktorzy.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • grrru 22.10.18, 15:16
    Jednostkowo to akurat zmiana pracy jest rozwiązaniem. Jakoś sobie system będzie musiał radzić z brakami kadrowymi.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • ewa_mama_jasia 22.10.18, 15:30
    Jednostkowo tak, i to właśnie robią od paru lat. System już sobie nie radzi z brakami kadrowymi.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • green.moon7 22.10.18, 16:12
    Ja ci mogę powiedzieć co na to premier polskiego rządu, Mateusz Morawiecki powiedział. Jak ludzie zapie...ą za miskę ryżu to kraj się rozwija.
  • lauren6 22.10.18, 17:50
    W opisanym przez Ciebie przypadku wychowawcy powinni po prostu zarabiać więcej, a nie łatać rodzinny budżet 500+ (co dyskryminuje bezdzietnych). Czy nie sprawiedliwiej by było, żeby 500+ przeznaczyć na podwyżki dla najniżej zarabiających pracowników budżetowki: pracowników socjalnych, pielęgniarek, wychowawców itd?

    Obecnie mamy koniunkturę gospodarczą, więc PISiory stać na rozdawnictwo w postaci 500+. Ale za kilka lat koniunktura się skończy, a wraz z nią 500+. Popieranie swojego rodzinnego budżetu na pieniądzach, które dzisiaj są, ale jutro ich nie będzie, jest delikatnie mówiąc... nie rozsądne. Tak, lepiej już teraz rzucić słabo płatną pracę i się przebranżowić, niż robić to za kilka lat z finansowym nożem na gardle.

    Ale to tylko moja osobista opinia.
  • ewa_mama_jasia 22.10.18, 19:56
    Masz rację. 500 +niczego nie załatwia. Dlatego napisałam, że PO kiedyś skoncentorwalo się na młodych zdrowych i bogatych, zapominając o dużej części polskiego społeczeństwa, tej mieszkającej w mniejszych miastach i uczciwie pracujących za małe wynagrodzenie. To są ludzie z często z wyższym wykształceniem, wychowawcy w ośrodkach wychowawczych, instruktorzy praktycznej nauki zawodu, pracownicy urzędów (sądów też), pielęgniarki w małych przychodniach itd. Ludzie, którzy robi to co robią bo ktoś to robić musi,zeby państwo funkcjonowało. A im zamrożone 8 czy 10 lat temu pensje, zabrano nawet te 2 czy 3% corocznej podwyżki inflacyjnej, co przy niewielkich pensjach spowodowało że ich zarobki oscylowaly wokół najniższego wynagrodzenia lub niewiele więcej. Z pewnością takich znasz, nawet jeśli obracasz się w innym środowisku. To też jest środowisko, do którego 3 lata temu dotarł PIS. Dał im podwyżkę najniższego wynagrodzenia, 500+ itd. I teraz jest najwyższy czas, żeby PO z przyleglosciami wymyslila coś żeby tych ludzi odzyskać. Wiadomo, nie 500+ ani 1000 +. Ale może zlikwidować ente podatki (belkowy, zmniejszenie VAT od dziecięcych zakupów, podwyżkę kwoty wolnej od podatku, coroczne nawet niewielkie podwyżki itp). Bo nie sztuka się przebranzowic, sztuka zapewnić sobie pracowników nawet na tych stanowiskach, które są kiepsko opłacane a niezbędne dla funkcjonowania państwa.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • josef_to_ja 22.10.18, 20:19
    Bezdzietni prawdę mówiąc mniej wydają i ci co nie mają dzieci w pewien sposób są mniej wartościowi dla społeczeństwa.
  • lodomeria 22.10.18, 23:40
    Prawdę mówiąc, to jeśli chodzi o najbardziej palącą obecnie kwestię zmian klimatu, to bardziej etycznie jest nie mieć dzieci (produkowanie śmieci, kupowanie więcej niż rzeczywiście potrzeba, transport samochodowy i to wszystko, co się wiąże z wymówką braku czasu jak np. suszenie w suszarce).
  • josef_to_ja 22.10.18, 23:42
    W Polsce mamy mocno starzejące się społeczeństwo i niedobór siły roboczej.
  • lodomeria 23.10.18, 02:32
    No i?
  • josef_to_ja 23.10.18, 16:53
    Chcesz powiedzieć, że lepiej zamiast nich Afrykę tu sprowadzać?
  • morekac 23.10.18, 18:25
    Lepiej sprawdź, Józku, kto podpisał protokół z marrakeszu

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • grrru 23.10.18, 12:28
    Można mieć dzieci i nie mieć suszarki, nie kupować więcej niż potrzeba.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • tiszantul 23.10.18, 17:51
    > Dokładnie. A czasu coraz mniej. Na razie wszyscy się cieszą wynikami, bo ludzie
    > zagłosowali "na złość" PIS

    Może nieśmiało przypomnę, że i na PIS w tych wyborach ludzie głosowali. Mało tego, w stosunku do poprzednich samorządowych pis dostał pół miliona głosów więcej, uzyskał wynik procentowy tak wysoki, że przed nim udało się to tylko AWS 20 lat temu, zwyżka frekwencji w stosunku do poprzednich samorządowych poszła w większości do PiS, tzw. PSL stracił władzę we wszystkich czy też prawie wszystkich (leśne dziadki wciąż liczą głosy) sejmikach, w których ją miał, PIS zwiększył stan posiadania, PO stoi w miejscu. Moim zdaniem to się wprost przekłada na przyszłoroczny łomot opozycji w parlamentarnych, ale weźcie poprawkę, że jestem tylko skromnym pistrollem. W tej chwili jest to 40% dla pissu w parlamentarnych i tyle będzie, jak pis nic nie nabroi.

    Pamiętacie entuzjazm opozycji dla Kijowskiego, dla KOD-u czy dla wywieszania plakatów z napisem "konstytucja" oraz dla wznoszenia okrzyków "konstytucja"? No właśnie. Miłego entuzjazmowania się, a okrzyki oczywiście wznoście dalej. Jak wiemy z Wyborczej, piss się tego bardzo boi.
  • triss_merigold6 22.10.18, 13:22
    Okeej. Pozwolę sobie na sceptycyzm.
  • grrru 22.10.18, 13:26
    Wiesz, ja też nie mam większych nadziei. Ale może czegoś się nauczyli.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • tiszantul 23.10.18, 18:14
    > Chyba KO ma dostęp do doradców, ekspertów itp. i może popracować nad propozycja
    > mi rozwiązań?

    "Panie ekspercie, bardzo chcielibyśmy odzyskać władzę, ale nie mamy absolutnie żadnego pomysłu, niech pan nam coś wymyśli. Niech pan nam załatwi powrót do władzy, bo bardzo chcielibyśmy odzyskać władzę, ale nie wiemy, jak to się robi. Co mamy mówić? Jakich wyrazów używać? Jaka jest najlepsza mowa ciała? Czy ten słynny daszek z dłoni wciąż hipnotyzuje wyborców?"

    Platformersi przez trzy lata nie wymyślili nic, więc jest dość prawdopodobne, że do wyborów też nic nie wymyślą
  • ewa_mama_jasia 22.10.18, 13:35
    Na przykład rezygnację z podatku Belki. Miał być wprowadzony na chwilę. I tak sobie myślę, czy nie byłoby dobrze wrócić do centralnego finansowania oświaty. Wiem, rewolucyjny pomysł, szczególnie po ostatniej reformie, ale wydatki na oświatę opłacą się w skali kraju, niekoniecznie miasta czy gminy, i to państwo powinno mieć interes w łożeniu na oświatę. A wydatki oświatowe lokalnym samorządom bardzo uwierają, to są wielkości nawet 70 - 80% obciążenia lokalnych budżetów.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • tiszantul 23.10.18, 18:03
    > Na przykład rezygnację z podatku Belki. Miał być wprowadzony na chwilę

    Podatek Belki umiarkowanie interesuje dość wąską grupę osób posiadającą duże depozyty, więc tłumów nie porwie. Pis dał rodzicom 500+, a żeby miesięcznie zaoszczędzić 500 zł dzięki likwidacji podatku Belki, należałoby mieć depozyty na sumę ponad półtora miliona. Oprócz tego 500 zł robi o wiele większe wrażenie na ludziach, którzy półtora miliona w gotówce nie mają. I w ogóle, zapytajcie najpierw Rostowskiego, czy som piniądze na likwidację Belki, bo jak znam Rostowskiego, to nie ma
  • 45rtg 22.10.18, 13:57
    ewa_mama_jasia napisała:

    > owej) i dlatego mieli to co mieli. Ludzie, o których PO zapomniało, to nie byli
    > menele czy podopieczni MOPS, ale uczciwie i ciężko pracujący za 1200 netto z R
    > adomia, Skarżyska czy Szydłowca. I niestety PiS genialnie tych ludzi wyłowił i
    > do nich skierował swoją ofertę wyborczą. Mam nadzieję, ze w ciągu obecnych trze
    > ch i najbliższego roku PO odrobi swoją pracę domową i przypomni sobie, że to te
    > ż są ich wyborcy.

    Buahahahhahahaahaahahaha.
    Widzisz jakiekolwiek ślady takiego przypominania sobie? PO jest samozachwycone jak dawniej TWA Mazowieckiego. Zresztą przecież w połowie tym właśnie jest. A w drugiej to Kongres Aferałów, który proli ze Skarżyska używał co najwyżej do wypracowywania dywidendy.
    To już prędzej Episkopat zacznie się liczyć z parafianami, niż PO z wyborcami spoza swojego ulubionego modelu.
  • ewa_mama_jasia 22.10.18, 15:01
    No właśnie NIE widzę. A już powinnam, w końcu za rok mamy wybierać władze.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • 45rtg 22.10.18, 15:35
    ewa_mama_jasia napisała:

    > No właśnie NIE widzę. A już powinnam, w końcu za rok mamy wybierać władze.

    No i nie zobaczysz. Ci ludzie od 1989, a pewnie i wcześniej, nie są w stanie mentalnie dopuścić myśli, że nie są koroną Stworzenia. To już PZPR sensowniej reagowało na rzeczywistość.

  • tiszantul 22.10.18, 13:27
    > Bajka ma się nijak do nas. Oboje pracujemy. Mój mąż zapierdziela można nawet rz
    > ec

    Normalna sprawa. W mniejszych miejscowościach ludzie bez układów zasadniczo muszą całe życie zapierdzielać i jeszcze słuchać medialnych pouczeń ze strony oświeconych, zamożnych i ustawionych chociażby w fundacjach czy na zleceniach samorządowych.
  • grrru 22.10.18, 13:42
    A w większych to co, kasa sama leci z nieba?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • green.moon7 22.10.18, 09:18
    Od dawna tak jest. Warszawa z przyległościami to ze 2 miliony z kawałkiem mieszkańców zupełnie innych od pozostałych 3 milionów w mazowieckich wsiach i miasteczkach, stąd takie wyniki.
  • lucyjkama 22.10.18, 09:36
    Ależ mieszkańcy Warszawy to także ci co przybyli z tych ma mazowieckich wsi i miasteczek i osiedlili sie w stolicy. I ich jest dziesiątki, setki tysięcy. Czy nagle stali się inni bo się przeprowadzili?
  • iwoniaw 22.10.18, 09:52
    Czy nagle stali się inni bo się przeprowadzili?

    Oczywiście. Może nie "nagle", ale faktem jest, że byt określa świadomość i po przeprowadzce mają oni zupełnie inne problemy, kompletnie inne wyzwania dnia codziennego i tak, pogląd na świat to też im zmienia, a już na 100% przenosi akcenty, co jest bardziej, a co mniej istotne.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • green.moon7 22.10.18, 10:12
    Po pierwsze nic niezwykłego, że ludzie zmieniają się w nowym środowisku, po drugie ci, którzy się wyrywają już często są inni niż sąsiedzi.
    Poza tym po przeprowadzce często zmienia się status majątkowy, perspektywy.
    Co ciekawe wśród znajomych mam wiele osób, które kiedyś przyjechały do Warszawy, ale kojarzę tylko jedną z innej części mazowieckiego, więc może nie jest to popularny kierunek migracji z Mazowsza.
  • grrru 22.10.18, 12:14
    Przecież nie chodzi o geny tylko o to, jak się żyje. Ta sama osoba klepiąca biedę w miejscu z ogromnym bezrobociem ma zupelnie inne podejście do życia, niż robiąc karierę w dużym mieście i mając kasę.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • iwles 22.10.18, 09:26

    W wojewódzkie mazowieckim miast powyżej 50.000/mieszkańców jest 7 na około 80 poniżej.
    A w statystykach podawali, że Pis wygrywa w większości w tych poniżej 50.000.

    (dla porównania np. w woj. łódzkim te proporcje wyglądają: 6/38)
  • asfiksja 22.10.18, 09:42
    A mnie zadziwia, że to kogoś jeszcze zadziwiasmile
  • piekna_remedios4 22.10.18, 11:01
    Kochana, z dziada pradziada pochodzę z zachodu. Wschodnie problemy i mentalność jest mi zupełnie obca, nigdy mnie to nie interesowało. Aż do dziś.
  • ira_08 22.10.18, 11:15
    Nie ma się co przyznawać do ignorancji. Zwłaszcza ze polski zachód to w duże mierze przesiedlone Kresy.
  • piekna_remedios4 22.10.18, 11:40
    Not me. Jesteśmy tu od wieków.
  • angazetka 22.10.18, 13:00
    Nie interesowało cię oczywiste zjawisko społeczne. To faktycznie powód do dumy.
  • piekna_remedios4 22.10.18, 17:20
    puknij się, gdzie ja piszę o dumie?
    Mam 30 lat, wcześniej słabo mnie to interesowało, bo i po co? 4 lata temu miałam 26, za czasów PO byłam ledwie po 20tce. Miałam inne rzeczy na głowie big_grin
  • gaskama 22.10.18, 09:45
    Mazowieckie po usunięciu Warszawy należy do najbiedniejszych regionów Polski.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • szarsz 22.10.18, 09:49
    Dolnośląskie to też Legnica.
  • piekna_remedios4 22.10.18, 11:02
    A co jest z Legnicą?
  • triss_merigold6 22.10.18, 11:21
    Bieda.
  • sfornarina 22.10.18, 12:11
    Dolnoślaskie huta i kopalniami stoi. Lubin i Polkowice to jedne z bogatszych polskich małych miast, więc sama bieda - niekoniecznie. Za to pracownicy hut i kopalni to ludzie mało wykształceni, niskointeligentni i na obiecanki cacanki wyborcze łasi - stad takie wyniki wyborów.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • edelstein 22.10.18, 15:03
    Obrzydliwe to co napisalas.Sami tworzycie ludzi gorszej kategorii.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 45rtg 22.10.18, 15:30
    edelstein napisała:

    > Obrzydliwe to co napisalas.Sami tworzycie ludzi gorszej kategorii.

    A potem mają pretensje, że morloki nie głosują tak, jak by sie podobało eloyom.
  • green.moon7 22.10.18, 16:14
    Jest gorsza kategoria ludzi czy pracowników niż zap...cy za miskę ryżu?
  • 45rtg 22.10.18, 16:20
    green.moon7 napisał(a):

    > Jest gorsza kategoria ludzi czy pracowników niż zap...cy za miskę ryżu?

    Ja tam nie wiem, jaką gradację mają wewnętrznie w PO i czy ona się różni od tej w Nowoczesnej.
  • green.moon7 22.10.18, 17:04
    To akurat gradacja premiera Morawieckiego, więc raczej obowiązuje w PiS-ie, a nie PO czy Nowoczesnejwink
  • 45rtg 22.10.18, 23:16
    green.moon7 napisał(a):

    > To akurat gradacja premiera Morawieckiego, więc raczej obowiązuje w PiS-ie, a n
    > ie PO czy Nowoczesnejwink

    To jest najszczersza, autorska gradacja PO i spółki. Morawiecki to się co najwyżej pod nią podczepia.
  • green.moon7 23.10.18, 16:02
    Myslisz, że Morawiecki nie jest skłonny do własnych przemyśleń? On, a nie PO, uważa, że kraj się rozwija, kiedy ludzie za...ją za miskę ryżu, nie kombinuj.
  • 45rtg 24.10.18, 09:39
    green.moon7 napisał(a):

    > Myslisz, że Morawiecki nie jest skłonny do własnych przemyśleń? On, a nie PO, u
    > waża, że kraj się rozwija, kiedy ludzie za...ją za miskę ryżu, nie kombinuj.

    Morawiecki to ponoć powiedział. (Ponoć, bom sam nie słyszał, mam lepsze rzeczy do roboty niż czytać o jakichś aferach taśmowych.) PO i wcześniej aferałowie to wdrażają od dziesięcioleci nawet bez gadania o tych ludziach, a część okołoMazowiecka ma to w ogóle w gdziesiu, bo dla nich liczą się ludzie od docenta wzwyż.
  • ira_08 22.10.18, 11:13
    Nie wiem, co Cię zadziwia, opracowań na ten temat masz na pęczki. Mazowieckie to nie tylko Warszawa. To zapyziale wsie i miasteczka, zupelnie inna Polska niz Twój zachód i nawet moje rodzinna Podkarpacie, które może biedne i kosciolkowe, ale przynajmniej czyste i porządne. Przecież przez Mazowsze wystarczy się przejechać, wystarczy zjechać z E77.
  • piekna_remedios4 22.10.18, 11:41
    Oooo wyczuwam zazdrość o „mój zachód”. Czyste i porządne Podkarpacie? A cóż to za argument? big_grin
  • jolie 22.10.18, 11:49
    A i co wam właściwie chodzi na forum z tym Podkarpaciem jako synonimem nędzy i rozpaczy? Moze i biedniejsze, ale piękne okolice, krajobrazy i faktycznie jest tam czysto. Rzeszów jest bardzo urokliwy. Chodzi o to, że ludzie tam chodzą do kościoła? No chodzą, w Małopolsce też chodzą.
  • iwoniaw 22.10.18, 11:59
    No właśnie chyba o to chodzi, że z powodu wskaźników ekonomicznych (i to tych sprzed 20 lat) wielu ludziom się wydaje, że to taki zapyziały region jak prowincja mazowiecka, a tymczasem, jak wyżej napisano, "wystarczy z drogi krajowej zjechać", żeby gołym okiem zobaczyć różnicę - w wyglądzie obejść na wsiach, w sposobie spędzania wolnego czasu, w ilości inwestycji unijnych itd.
    I nie, "chodzenie do kościoła" czy "popieranie pisu" czy nawet "tylko" większy odsetek ludzi o antyliberalnych poglądach nie jest tu czynnikiem, który by zrównywał te tereny z bardakiem mazowieckim w post-przywiślańskim kraju - w co niektórzy nie wierzą, bo nie widzieli na własne oczy, więc im się zdaje, że beznadzieja w jakimś aspekcie jest taką samą beznadzieją wszędzie. No więc nie, nie jest.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • jolie 22.10.18, 12:08
    Ja przyznam, że Podkarpacie zaskoczyło mnie pozytywnie, oczywiście byłam tam tylko turystycznie. Większą beznadzieję, brzydotę i opryskliwość ludzi widziałam w niektórych miejscowościach na Śląsku.
  • piekna_remedios4 22.10.18, 12:54
    Ja nie wiem, nic nie mam do Podkarpacia. To pani powyżej z takim argumentem wyskoczyła.
    Dodam także, że nie jestem w ogóle uprzedzona do żadnego regionu, a to, że nie znam szczegółowo aktualnej czy historycznej struktury demograficznej Polski wschodniej, to takie dziwne? Nie mam potrzeby jeździć trasą E77 wink a w podkarpackie chętnie pojechalabym podziwiać widoki a nie kontemplować kto tam do kościoła chodzi lub nie.
  • jolie 22.10.18, 12:58
    W wielu wypowiedziach na forum Podkarpacie to synonim biedy, zacofania i głosowania jak proboszcz każe. A w Rzeszowie od kilku chyba kadencji rządzi akurat prezydent związany wcześniej z SLD.
  • szarsz 23.10.18, 17:14
    Podkarpackie było oficjalnie pierwszym i chyba pozostaje jedynym województwem, w którym nie wykonuje się zgodnych z prawem aborcji. Więc tak, pod względem mentalności to średniowiecze. I pozamiatane podwórko tego nie zmieni.
  • jolie 23.10.18, 18:06
    A nie miało to związku z klauzulą sumienia lekarzy? Przecież nie obowiązuje tam oddzielne prawo zakazujące całkowicie aborcji.
  • szarsz 23.10.18, 18:41
    Nie chodzi o prawo, ale o mentalność. Tylko na Podkarpaciu żaden lekarz nie waży się wychylić z brakiem podpisu pod klauzulą sumienia. brr.
  • tiszantul 23.10.18, 19:22
    > Podkarpackie było oficjalnie pierwszym i chyba pozostaje jedynym województwem,
    > w którym nie wykonuje się zgodnych z prawem aborcji. Więc tak, pod względem men
    > talności to średniowiecze. I pozamiatane podwórko tego nie zmieni.

    Sama jednak zdążyłaś się urodzić, co? Niezłe średniowiecze w Twojej rodzinie, zamiast Cię usunąć, mama postanowiła Cię urodzić, bo była mało postępowa. Skoro sama się urodziłaś, to może daj się urodzić innym?
  • grrru 23.10.18, 20:19
    Nie była mało postępowa tylko chciała dziecka to urodziła. Jakby nie chciała to by zrobiła aborcje, która była wówczas legalna i dostępna.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • josef_to_ja 22.10.18, 19:07
    Podkarpacie jest porządne i nie tak moralnie zepsute.
  • piekna_remedios4 22.10.18, 19:52
    Okeeeeej. A np w czym ustępują mu, dajmy na to, Kujawy?
  • zona_glusia 22.10.18, 12:10
    To, że Mazowieckie PiSem stoi ma głębsze przyczyny. Ostatnio czytałam artykuł, który dał mi do myślenia. Polska rozwija się bardzo nierównomiernie i nie chodzi tylko o podział Wschód - Zachód. Chodzi też o rozwój a rozmieszczenie ludności i Mazowieckie jest tu najlepszym przykładem.

    "Polska sieć osadnicza jest niezwykle policentryczna, a więc charakteryzuje się sporym rozproszeniem ludności. Przykładowo, zaledwie 5 proc. mieszkańców Polski mieszka w stolicy (dla porównania, londyńczycy to 16 proc. mieszkańców Zjednoczonego Królestwa, paryżanie – 17 procent Francuzów). Pod tym względem przypominamy najbardziej Włochy (6 proc. obywateli mieszka w Rzymie) oraz Niemcy (nieco ponad 4 proc. to Berlińczycy). Jak wskazuje prof. Śleszyński w raporcie Klubu Jagiellońskiego Polska średnich miast, mamy aż 23 miasta w przedziale 100-200 tys. i 11 miast w przedziale 200-500 tys. mieszkańców. W tym samym raporcie możemy zobaczyć mapę Europy pokazującą podział kontynentu według indeksu policentryczności – do najwyższej kategorii, a więc do najbardziej policentrycznych państw UE, należą cztery kraje: Holandia, Niemcy, Włochy i Polska właśnie. Najmniej policentryczne są z kolei Węgry, Austria i Portugalia, a za nimi Francja i Wielka Brytania. Inaczej mówiąc, należymy do kilku krajów UE, w których największa część obywateli mieszka poza wiodącymi metropoliami.

    Pod względem koncentracji zasobów sprawy wyglądają zupełnie inaczej. Polska jest krajem o dużych nierównościach terytorialnych, a kluczowe aktywa gospodarcze, administracyjne, intelektualne i kulturowe skupione są w kilku największych ośrodkach miejskich, wśród których zdecydowanie dominuje Warszawa. "

    Całość artykułu tu:
    krytykapolityczna.pl/kraj/wojcik-metropolie-i-prowincja/?fbclid=IwAR30iv8qdg1TI-cxCtKzcLa9ZsfR4m0-sQaBYvNQgu_ymE1vh6IY0_jUCzs
  • snakelilith 22.10.18, 12:44
    zona_glusia napisał(a):

    Pod tym wzg
    > lędem przypominamy najbardziej Włochy (6 proc. obywateli mieszka w Rzymie) oraz
    > Niemcy (nieco ponad 4 proc. to Berlińczycy).

    Niemcy mają inną organizację państwa, decentralną z wieloma w wielu dziedzinach samodzielnymi krajami, dlatego stolica nie gra tu takiej roli jak w Polsce, czy innych krajach. Tym bardziej po najnowszych zawirowaniach historycznych, kiedy Berlin przez długi czas nie był w ogóle stolicą, a sztucznie utrzymywaną przy życiu enklawą w sowieckiej strefie. Dlatego takie porównania kompletnie nic nie dają, Niemcy mają bowiem jeszcze Hamburg, Frankfurt i Monachium, samodzielne, potężne metropolie spełniające gospodarczo i kulturowo role przypisywane stolicom, znacznie do tego od Berlina bogatsze.
  • zona_glusia 22.10.18, 18:51
    Zdaję sobie sprawę, że porównanie z Niemcami jest kulawe na obie nogi.
    Nierównomierny rozwój jest w Polsce faktem i tłumaczy (częściowo), dlaczego PiS wygrał wybory parlamentarne, teraz do sejmików wojewódzkich i być może wygra następne - w rozwijających się dużych miastach, konsumujących większość rozwojowego tortu, mieszka mniej ludzi niż na prowincji.
  • josef_to_ja 23.10.18, 19:15
    Oh jakie te Niemcy cudowne i zawsze mądre, zawsze najlepsze, zawsze będące wzorem.
  • piekna_remedios4 22.10.18, 12:55
    Dziękuję kiss
  • angazetka 22.10.18, 12:55
    Warszawa to co innego, a Mazowsze - co innego. Ten podział jest od zawsze.
  • 45rtg 22.10.18, 14:06
    angazetka napisała:

    > Warszawa to co innego, a Mazowsze - co innego. Ten podział jest od zawsze.

    To tylko Warszawa tak się sama okłamuje.
  • edelstein 22.10.18, 15:00
    To nie jest prawda,znam sporo warszawiakow,ktorzy na PiS glosowali i glosuja i nie sa w przyjezdnymi

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • angazetka 22.10.18, 15:45
    Sporo twoich znajomych warszawiaków to nie jest dowód. Warszawa głosuje na PO, Mazowsze na PiS. Co - uwaga - nie znaczy, że nikt w Warszawie na PiS nie głosuje. Chodzi o tendencje.
  • lauren6 22.10.18, 17:36
    To nie jest kwestia miejsca zamieszkania, ale wykształcenia. PIS jest partią mocno popieraną przez osoby z wykształceniem podstawowym, robotników, rolników. KO ma natomiast większe poparcie wśród osób z wyższym wykształceniem. Tak się składa, że w dużych miastach więcej jest osób po studiach niż np. rolników, stąd te proporcje.

    Ja osobiście nie mam wśród warszawskich znajomych i rodziny wyborców PIS, ale nie wątpię, że są w Warszawie środowiska popierające partię stosującą politykę rozdawnictwa.
  • tiszantul 23.10.18, 19:13
    > Warszawa głosuje na PO

    W ostatnich wyborach parlamentarnych PO wygrała w Warszawie różnicą 414 głosów, przy prawie milionie głosów oddanych. Wynik PO 29,23%, Piss 29,19%. PiS wygrał na Woli, Bielanach, Pradze-Północ, Pradze-Południe, Targówku, w Ursusie, Rembertowie, Wawrze, Wesołej, we Włochach. Czyli w 10 dzielnicach. Platforma w ośmiu, a jeśli liczyć Śródmieście z podziałem jak na Pradze - to w dziewięciu.

    parlament2015.pkw.gov.pl/349_Wyniki_Sejm/0/0/19/1465
    PS. Dlaczego obrońcy demokracji nie wspomną ani słowem, że na Trzaskowskiego głosowało tylko 30% uprawnionych do głosowania i w związku z tym nie ma on żadnego mandatu do sprawowania funkcji? Dlaczego obrońcy demokracji nie podkreślają, że miażdżąca większość uprawnionych na Trzaskowskiego nie głosowała? Może przypomnę, że tego rodzaju spiny były traktowane całkiem poważnie w przypadku zwycięstwa Pisu i Andrzeja Dudy. I to nie tylko na forach, ale i w dużych mediach typu Wyborcza, TVN, Onet.
  • mdro 23.10.18, 20:24
    O, tituszka się objawił big_grin

    Jak tam zapowiadane zwycięstwo Jakiego? Miał pozamiatać zdaje się? Bo ja na twoim miejscu bym się za prognozowanie przyszłości nie brała, marnie ci to wychodzi...

    --
    Nie wiem, czy w moim mieszkaniu jest BARDZO gorąco, ale właśnie dwóch hobbitów wrzuciło mi przez okno jakiś pierścień (znalezione w necie)
  • edelstein 22.10.18, 14:58
    A mnie nie dziwi,na forum w sumie Warszawa ma najbardziej reprezentacyjna grupe.Kiedys sie zastanawialam jak to mozliwe,ze wiekszosc tu jest przeciw PiS po czym uswiadomilam sobie, zeby podtrzymac mit ,ze 500plus to na waciki,nic nie znaczaca pozycja w budzecie oraz uniknac hejtu o patologiach,biedakach to nie nalezy sie wychylac z tym na kogo sie glosowalo.Jestem wrecz pewna,ze sporo nickow oddalo glos na PiS.


    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • tiszantul 23.10.18, 18:46
    > nie nale
    > zy sie wychylac z tym na kogo sie glosowalo.Jestem wrecz pewna,ze sporo nickow
    > oddalo glos na PiS

    Oczywiście. Na ematce mamy całe stado niezwykle napastliwych opozycyjnych trolli, więc przyznać się do głosowania na pis może tylko ktoś, kto marzy o burzliwej debacie z wyzwiskami. Ostatnio mam wrażenie, że opozycyjne trolle jednak trochę wyluzowały, bo chyba pamiętacie, co tu się działo w czasach świetności KOD-u smile Póki jeszcze były protesty, to też z początku na ematce bez przerwy zapraszano, a potem zaproszenia zniknęły. Co więcej, protesty do tego stopnia się skompromitowały, że później właśnie za zaproszenie na protest można było dostać bana. Podczas gdy chwilę wcześniej zapraszanie na protest oznaczało przynależność do najbardziej oświeconych i postępowych. A dzisiaj? Kto dzisiaj wpłaci na benzynę Kijowskiemu? Kto wspomni o Kasprzaku? Kto wezwie do walki o wolność i do obrony demokracji? Skończyło się.
  • mdro 23.10.18, 20:26
    Biedny tituszka, cała ematka trolli, tylko on jeden tutaj całkiem niezaangażowany big_grin

    Już opiłeś zwycięstwo Jakiego?

    --
    Nie wiem, czy w moim mieszkaniu jest BARDZO gorąco, ale właśnie dwóch hobbitów wrzuciło mi przez okno jakiś pierścień (znalezione w necie)
  • szarsz 23.10.18, 22:46
    Razem z córką Szczerby. Oficjalne pytanie brzmi: A kto to jest Jaki?
  • saszanasza 25.10.18, 08:47
    Nikt nie wyluzował. Zrozumiałyśmy jedynie, że dyskusja z PISowskimi trollami jest bez sensu.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • lauren6 22.10.18, 17:51
    Tak.
  • josef_to_ja 22.10.18, 19:06
    Bo Mazowsze jest zazwyczaj normalniejsze od Warszawy i nie tak oderwane od rzeczywistości.
  • morekac 24.10.18, 00:39
    A jak tam twoja sierotka po Wassermanie? Będzie w II turze czy Kraków też nienormalny?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • josef_to_ja 24.10.18, 05:55
    Ładnie to się z kogoś nabijać z powodu utraty ojca, który być może został zamordowany w zamachu?
  • josef_to_ja 24.10.18, 05:58
    Poza tym Kraków to miasto komuszo-platformerskie, gdzie nawet katolicy są wyznawcami jakichś tygodników powszechnych, więc PiSowi zawsze będzie tam ciężko.
  • lodomeria 24.10.18, 09:11
    Kraków to coraz bardziej miasto przeflancowanych górali, którym ojce kupiły apartament w deweloperce i sponsorują cotygodniowe bale na Kazimierzu.
    Nie ma tam już praktycznie żadnych wpływowych instytucji kultury, think tanków, porządnych biznesów, a UJ jaki jest, każdy widzi.
  • kropka_kom 25.10.18, 09:32
    Myślę ze większosc dużych miast jest taka. Przecież zjechała sie jasnie oswiecona mlodzeż z całej Polski, nowoczesna i postępowa ...nie dla nich hasło Bóg honor ojczyzna...i mamy co mamy. Na szczęscie Polska to nie duże miasta co widac w wyborach parlamentarnych i prezydenckich.
  • morekac 25.10.18, 12:14
    >Przecież zjechała sie jasnie oswiecona mlodzeż z całej Polski, nowoczesna i postępowa ...nie dla nich hasło Bóg honor ojczyzna...i mamy co mamy

    Bo na tych swoich zadupiach poza smęceniem o B-H-O nic więcej nie macie do zaoferowania. To dlatego ludzie wieją z prowincji.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • mdro 25.10.18, 15:28
    Więc mówisz, że duże miasta to nie Polska? A niby co?

    I z jakiej racji sądzisz, że ludzie, dla których Bóg, honor i ojczyzna są ważne, powinni głosować na PiS, skoro dla polityków tej partii są to pojęcia nieznane? (np, może jakiegoś boga mają, ale na pewno nie jest to ten chrześcijański).

    --
    Nie wiem, czy w moim mieszkaniu jest BARDZO gorąco, ale właśnie dwóch hobbitów wrzuciło mi przez okno jakiś pierścień (znalezione w necie)
  • morekac 24.10.18, 08:50
    To nie jest nabijanie się, tylko stwierdzenie faktu, że jej kariera polityczna wynika ze śmierci ojca.
    A poza tym Kraków nie może być aż tak komuszo-platformerski, jak sobie roisz. Krakowskie mieszczaństwo zawsze było konserwą, a i przyciągał raczej ludność ze wsi małopolskich, słynących z umiłowania konserwatyzmu i religii.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • jolie 24.10.18, 09:44
    Ale co to za argument? Kariera polityczna Barbary Nowackiej ma również związek że śmiercią matki w katastrofie smoleńskiej.
  • iwoniaw 24.10.18, 10:23
    Co ty wypisujesz? Barbara Nowacka działała w polityce już kilkanaście lat przed śmiercią matki.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • jolie 24.10.18, 10:44
    Ale znana szerzej (też medialnie) stała się po śmieci matki. Poza tym sama odwołuje się do spuścizny przedwcześnie zmarłej matki.
  • lodomeria 25.10.18, 09:38
    No, jeszcze bezczelna była w ostatnim tygodniu ciąży podczas pogrzebu matki.
  • jolie 25.10.18, 12:45
    A co ma piernik do wiatraka?
  • morekac 25.10.18, 08:58
    Nowacka jest szefową jakiś komisji sejmowych czy rządowych?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • 45rtg 25.10.18, 11:43
    josef_to_ja napisał:

    > Ładnie to się z kogoś nabijać z powodu utraty ojca, który być może został zamor
    > dowany w zamachu?

    Nie został, nie został, w ostatniej chwili wyskoczył z wanny i wytarł się ręcznikiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.