Dodaj do ulubionych

Przyjaźń samochodowa?

30.10.18, 14:03
Nie pomyślałam, że to może być szersze zjawisko. Bo moja przyjaciółka tak ma, ale że inni też? No chyba też, bo natrafiłam na taki motyw w książce. Otóż chodzi o przyjaźń, bazującą głównie na rozmowach telefonicznych prowadzonych z samochodu, w korku lub w trasie, między jednym a drugim klientem, w drodze do pracy, itp... Takie dziwo.
No właśnie... Dziwo? Czy może znak czasów po prostu?
Ostatecznie w tym samochodzie ma się 100% prywatności, a w domu gumowe uszy wyciągają się z każdego kąta wink
Czy to przyjaźń czy raczej sposób na zabicie nudy za kierownicą?
Jak sądzicie?
Edytor zaawansowany
  • ajaksiowa 30.10.18, 14:09
    Mam koleżankę nami€tnie obdzwaniającą wszystkich podczas spacerów z psem,ja od niej nie odbieram ponieważ pitoli trzy po trzy aby ,,zabić,,czas😧
  • cauliflowerpl 30.10.18, 14:12
    Moja probowala tak z pociagu. Tez ucielam szybiutko.
    Nie znosze gadac przez telefon dla samego gadania.
  • kosmos_pierzasty 30.10.18, 14:16
    Hmm... moja niby gada o ważnych sprawach, ale jest też tekst np. że a... o tym i o tym już nie opowiem, bo dojeżdżam... I to dojechanie zwiastuje nieodmiennie koniec rozmowy. OK, praca jest praca - wiadomo, są pewne priorytety. Jednak, gdy znajomość sprowadza się praktycznie wyłącznie do takich kontaktów, to zastanawiam się, czy aby na pewno ma sens.
  • same-old_mona 30.10.18, 15:36
    Nie znam zjawiska na skalę szerszą, niż mój własny chłop, ale to się chyba nie liczy, bo poza rozmowami z samochodu rozmawiamy też na żywo :p
  • volta2 30.10.18, 16:31
    mam taką koleżankę, lubi do mnie zadzwonić z auta i jak córka ma tenisa.
    z auta mi nie przeszkadza, natomiast tenis jest wtedy, gdy ja mam do zrobinia/podania/zjedzenia obiad i wtedy rzeczywiście nie lubię, też zdarza się, że nie odbieram.
    zakładam, żę koleżanka w ten sposób wykorzystuje czas na podtrzymywanie kontaktów, czasu ma nie za wiele, więc doceniam tym bardziej.
    zdarza się jej też dzwnonić, ale to już nie na pogaduchy, tylko w jakiejś sprawie między pacjentami - ale wtedy od razu o tym informuje, że jak ktoś zastuka to się rozłączy a teraz chce mi tylko powiedzieć że...

    nie uważam, że koleżance się nudzi, tylko wiem, że "goni czas"
    rozmawiamy średnio 30-40 minut - to jest sporo na jeden raz, więc się nie obrażam, że dzwoni w trakcie jakiejś tam czynności.

  • z_lasu 30.10.18, 16:38
    O! Nie wiedziałam, że mój mąż jest moim samochodowym przyjacielem smile A najlepiej nam się gada jak oboje jesteśmy za kierownicą.

    Nie uważam, że to jest "zabicie nudy", dla mnie to jest maksymalne wykorzystanie czasu. Jak mam mega zapieprz w pracy to nawet z klientami rozmawiam tylko za kierownicą.
  • bi_scotti 30.10.18, 18:11
    Mam znajomych, ktorzy dzwonia z drogi do/z pracy do swoich krewnych na innych kontynentach. Ze wzgledu na time difference, to jest najczesciej najlepszy moment dla obu stron. Wydaje sie, ze obie strony sa z tego zadowolone smile Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • ajaksiowa 31.10.18, 06:21
    Dopowiem jeszcze że mam drugą koleżankę z którą bardzo rzadko się widujemy i głównie rozmawiamy ptzez telefon z tym że są to sprawy konkretne i TU nie czuję si€ wykorzystywana jako zapchajdziura😃
  • lucyjkama 31.10.18, 06:42
    Do mnie siostra męża dzwoni zawsze jak wraca z pracy. Samochodem oczywiście. Potrafi się rozłączyć w środku wątku bo " dobra wyjeżdżam do garażu, pa" 😅

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.