Dodaj do ulubionych

alimenty dla rodziców oraz długi -co robić?

05.11.18, 14:35
Sytuacja mojej kuzynki. Otóż ma ona siostrę, która wyszła za alkoholika i hazardzistę. Mają jednego syna, który w wieku 14 lat uciekł do kuzynki w efekcie czego jest w pieczy zastępczej u niej. Podczas rozprawy nie wzięła prawnika bo sama sobie poradzi ( bez komentarza) w efekcie czego ojciec i matka maja ograniczone prawa rodzicielskie. Rodzice po rozprawie nie utrzymywali kontaktów i nie płacili alimentów. - maja długi na ponad 300 tyś, on ma zajęta pensje przez komornika i,dostaje 800 zl a zarabia na rękę 2 tys, mastka praca za najniższą krajową i kuzynka stwierdziła, ze ma oszczędności i nie chce się z nimi sadzić latami. Chłopak wtedy zaczął leczenie i w tym roku skończył a ma 20 lat, czyli 6 lat leczenia depresji i zaburzeń lękowych oraz psychoterapia DDA. Teraz się ogarnął psychicznie i chce dowiedzieć się o swojej sytuacji prawnej. Obecnie studiuje i utrzymuje się z tego co kuzynka na niego dostaje i stypendium rektora. I teraz na święta idzie do prawnika z kuzynka i i interesują ich dwie kwestie:
1 Czy będzie on w przyszłości płacił na rodziców skoro teraz nie pobiera od nich alimentów i nie utrzymują z nimi kontaktu i chłopakowi zmarnowało zdrowie psychiczne. Dodam.ze matka też od 15 lat leczy się psychiatrycznie na depresje w tym 2 razy była hospitalizowaną od ucieczki syna. Chłopak boi się ze jak się wykształci i będzie dobrze zarabiał ( studiuje informatykę, w tym roku był już na praktykach) to rodzice beda z niego ściągać a oni sa młodzi maja obydwoje 42 lata.
2 Co z długami, chłopak odrzuci spadek na pewno ale jest on jedynym spadkobiorca ustawowym.( czy coś pomieszałam) ponadto rodzice nie maja swojego majątku /mieszkania bo wynajmują tylko te długi. Czy ma możliwość obrony?
Będę wdzięczna za każda informacje.



Edytor zaawansowany
  • aqua48 05.11.18, 14:51
    Jeśli chłopak jest pełnoletni to może wystąpić do sądu o rozwiązanie zależności rodzice - dziecko powołując się na swe długotrwałe leczenie po urazach psychicznych oraz fakt, że rodzice go zaniedbywali i nie łożyli na jego potrzeby. Wówczas nie będzie podstaw do wystąpienia o alimenty, ani problemu ze spadkiem, bo prawnie syn będzie traktowany jak obcy człowiek.
  • alpepe 05.11.18, 15:40
    Łał, w życiu o czymś takim nie czytałam, chyba, dobrze wiedzieć.

    --
    Achse des Guten
  • zielonaherbata72 05.11.18, 16:02
    Nie słyszałam o czymś takim. Wiesz jak to się prawnie nazywa bo po wpisaniu w wyszukiwarkę nic się nie pokazuje.
  • koronka2012 05.11.18, 16:58
    aqua48 napisała:

    > Jeśli chłopak jest pełnoletni to może wystąpić do sądu o rozwiązanie zależności
    > rodzice-dziecko

    Ke....? w polskim prawie nie ma takiej możliwości żeby zerwać formalnie rodzinne więzi, o ile rzecz jasna nie doszło do adopcji.

    Ad. 1 Istnieje niestety taka możliwość, bowiem polskie prawo nie przewiduje żadnych odstępstw - prawo rodziców do alimentów od dzieci NIE JEST uzależnione od jakości tegoż rodzicielstwa i nie da się nijak zabezpieczyć na taką okoliczność.
    BTW - nawet pozbawienie rodziców praw rodzicielskich niczego w tej materii nie zmienia.

    Jedyną szansą obrony jest fakt, że byłoby to niezgodne z ideą sprawiedliwości społecznej - ale to jest kwestia uznaniowa, i nie wiadomo jak konkretny sędzia w takiej sprawie postanowi. Na pewno warto mieć udokumentowaną historię, czy niepłacenie alimentów było zgłoszone u komornika? jeśli nie - to niech chłopak zrobi to teraz, zawsze będzie jakiś kwit.
  • zielonaherbata72 05.11.18, 17:33
    Ani kuzynka ani on potem ( bo w zasadzie dopiero teraz wyszedł z ciężkiej depresji) nie wnosili wniosku o alimenty i chłopak nie wie czy to niw był błąd ale z drugiej strony on jest teraz na 3 roku i nie wie czy jest sens już o to walczyć bo to potrwa a on za 2 lata kończy studia.
  • koronka2012 05.11.18, 19:20
    Masakra, to ciocia się nie popisała. To że chłopak jest na 3 roku jest bez znaczenia - uczy się, ma prawo.
    Chodzi o to, żeby miał jakikolwiek twardy dowód gdyby w przyszłości rodzice (albo prędzej MOPS w ich imieniu) ścigali go o alimenty od nich. W tej chwili nie ma żadnego dowodu na to, że rodzice nie płacili, a tylko tak ma szansę pokazać, że potencjalne płacenie na nich byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

    W ewentualnym pozwie powinien opisać sytuację - od kiedy jest w rodzinie zastępczej, że rodzice od parunastu lat nie interesują się jego losem i nigdy na niego grosza nie dali. Nie chodzi o to, żeby faktycznie coś od nich dostać, ale żeby stworzyć dokumentację na przyszłość, która MOŻE go ochronić przed płaceniem na nich. Warto powołać ciocię na świadka, żeby złożyła zeznania że rodzice nigdy nie płacili. Jeśli jej zeznania znajdą się w aktach, to zawsze będzie punkt zaczepienia.
  • aqua48 05.11.18, 22:00
    koronka2012 napisała:

    > Ke....? w polskim prawie nie ma takiej możliwości żeby zerwać formalnie rodzinn
    > e więzi, o ile rzecz jasna nie doszło do adopcji.

    Rodzice nie mogą tego zrobić, ale dziecko po osiągnięciu pełnoletności może, jeśli rodzice nie wypełniają swoich obowiązków i działali na jego szkodę. Nie wiem czy działa to nadal - warto skonsultować u prawnika, jednak starsza siostra kolegi mego syna coś takiego przeprowadziła w sytuacji podobnej do opisanej..

  • daniela34 05.11.18, 23:26
    Może "starsza siostra kolegi syna" nie była dzieckiem biologicznym i rozwiązała przysposobienie. Natomiast nie ma prawnej możliwości "zerwania więzi rodzinnych" w przypadku rodziców biologicznych, którzy mieli władzę rodzicielską. Chyba ze to bylo bardzo dawno temu. Na przepisach z PRLu się nie znam, więc nie będę mówić że nie było, aczkolwiek nie kojarzę. Teraz nie ma takiej możliwości. Tylko oddalenie powództwa o alimenty w oparciu o zarzut sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.
  • koronka2012 06.11.18, 10:28
    aqua48 napisała:

    > Rodzice nie mogą tego zrobić, ale dziecko po osiągnięciu pełnoletności może, je
    > śli rodzice nie wypełniają swoich obowiązków i działali na jego szkodę. Nie wie
    > m czy działa to nadal - warto skonsultować u prawnika, jednak starsza siostra k
    > olegi mego syna coś takiego przeprowadziła w sytuacji podobnej do opisanej..

    Podaj podstawę prawną, a nie ploteczki, że "coś takiego" zrobiła kuzynka szwagra ze strony matki.

    To "coś takiego" może dotyczyć zupełnie innej sytuacji - np. zakazu zbliżania się, czy jakiegoś rodzaju odszkodowania, ale nie ma w polskim prawie możliwości "wyrzeczenia się" rodziców i formalnego uniknięcia konsekwencji więzów krwi.
  • ruckola 05.11.18, 15:44
    Z tego co wiem, jeśli rodzice żyją, można notarialnie zrzec się dziedziczenia na przyszłość. Nie wiem tylko, czy nie muszą być przy tym akcie obecni rodzice.
  • profes79 05.11.18, 15:58
    Nie wiem czy w ogóle jest taka opcja a przyznam, że pierwsze słyszę. Natomiast po pierwsze jest 6 miesięcy na odrzucenie spadku od momentu, gdy powzięto informację o tym, że tenże spadek się dostało a po drugie - w obecnie nawet jeżeli sie nie odrzuci to przyjmuje się z tzw. dobrodziejstwem inwentarza a nie w całości.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • zielonaherbata72 05.11.18, 16:01
    Ale dobrodziejstwo inwentarza nie jest, gdy ma się majątek np mieszkanie bo oni,nic nie maja dosłownie - brak nieruchomości, ziemi, złota, srebra ponnadto ojciec został przez swojego ojca wydziedziczony, wiec też nic nie dostanie.
  • profes79 05.11.18, 16:20
    Ok, ale dobrodziejstwo inwentarza oznacza, że dziedziczy się ewentualne długi do wysokości odziedziczonego majątku. Jeżeli ten majątek wynosi 0 to i długów nie będzie z czego płacić. Oczywiście na pewno będzie to spory problem, niemniej jednak nie ma już sytuacji że dostaje się w spadku kilkaset tysięcy długów i sobie radź.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • koronka2012 05.11.18, 17:01
    Ad 2 - nie rozumiem pytania - chłopak chce odrzucić spadek w przyszłości, to przed czym miałby się bronić?

    Chłopak nie jest jedynym spadkobiercą ustawowym, a tylko "pierwszym" na liście. Jeśli odrzuci spadek, to ten przejdzie na dalszą rodzinę - rodzeństwo, ich dzieci itd. Wszyscy będą musieli odrzucić spadek, bo nie ma sensu brać sobie na głowę użerania się z wierzycielami i udowadniania, że żadnego spadku nie było.
  • crea.tura 05.11.18, 17:10
    1. Nie da się w tym momencie zabezpieczyć przed alimentami w przyszłości. Ale warto zbierać wszystkie dane, dokumenty, notować co i w którym roku się podziało, w odpowiednim momencie przed sądem wszystko przedstawić. I sąd rozważy, czy alimenty od dziecka dla takich rodziców są zgodne z zasadami współżycia społecznego.

    2. odrzuca spadek i nic go więcej nie interesuje, będą inni spadkobiercy, w ostateczności gmina. Tym nie należy się przejmować.
  • profes79 05.11.18, 17:37
    Da się - trzeba wystąpić o pozbawienie praw rodzicielskich, jak pisała aqua48. Wtedy ustaje także obowiązek alimentacyjny. Z tego co wiem oczywiście.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • daniela34 05.11.18, 17:43
    Jeśli chłopak nie jest pełnoletni. A jest, bo autorka pisze, że ma 20 lat. Nie można pozbawić władzy rodzicielskiej ani z mocą wsteczną ani nad pełnoletnim. Natomiast w takiej sytuacji (pozew o alimenty od rodziców) można się bronić albo tym, że nie są w niedostatku (niedostatek w Poslce jest bardzo surowo definiowany na szczęście dla chłopaka), albo że kto inny jest zobowiązany do alimentacji (tu raczej nikogo takiego nie będzie), albo powołać się na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (Jeśli kuzynką j chłopak złożą dobre zeznania o on przedłoży dokumentację swojego leczenia to raczej alimenty mu nie grożą). Co do spadku - w razie gdy ktoś z rodziców umrze trzeba odrzucić spadek i tyle. Spadek przejdzie na dalszych spadkobierców, finalnie -na gminę
  • koronka2012 05.11.18, 19:22
    profes79 napisał:

    > Da się - trzeba wystąpić o pozbawienie praw rodzicielskich, jak pisała aqua48.
    > Wtedy ustaje także obowiązek alimentacyjny. Z tego co wiem oczywiście.

    NIC PODOBNEGO, obowiązek alimentacyjny wobec rodziców nie ustaje NIGDY. Chyba, żeby dziecko zostało formalnie adoptowane, wtedy ma wobec rodziców adopcyjnych, ale to nie ten przypadek.

    Poza wszystkim - chłopak ma 20 lat, jest już za późno, bo prawa rodzicielskie można odebrać do pełnoletności, nie później.
  • zielonaherbata72 05.11.18, 17:38
    Czyli ma zbierać faktury np ile kosztują studia itp? Bo inne papiery ma w Mopise ze nie utrzymuje kontaktu, zaświadczenie od lekarza itp.
  • alpepe 05.11.18, 17:48
    tak, każdy wydatek powinna dokumentować. Może prowadzić dziennik z zapiskami, by były jakieś dowody, gdyby rodzicom kiedyś się przypomniało, że syn musi ich wspierać finansowo.

    --
    Achse des Guten
  • koronka2012 05.11.18, 19:30
    alpepe napisała:

    > tak, każdy wydatek powinna dokumentować. Może prowadzić dziennik z zapiskami, b
    > y były jakieś dowody, gdyby rodzicom kiedyś się przypomniało, że syn musi ich w
    > spierać finansowo.

    Żadna lista wydatków nie dowodzi, że rodzice nie dawali na niego kasy! może pomóc, ale to bardzo słaby dowód. Pamiętaj, że rodzice nie muszą niczego udowadniać - zgodnie z prawem jeśli będą w niedostatku, to alimenty im się należą jak psu zupa. To on będzie musiał udowodnić, że NIE płacili.

    Jedyny dowód w tej sprawie, to pismo od komornika - na podstawie wyroku o przyznaniu alimentów. A tu przez tyle lat nikt nawet o nie nie wystąpił - kompletnie nie rozumiem czemu, dostałby choć z FA, i przez tyle lat uzbierałoby się pewnie z kilkadziesiąt tysięcy. Ciocia się nie popisała niestety pod tym względem.

    W razie czego - będzie to słowo przeciwko słowu, jeśli już - to najprawdopodobniej to MOPS będzie go ścigał o alimenty na rodziców, a oni nie przebierają w środkach i mają prawników, którzy walczą o "państwową" kasę. Nie interesuje ich życie chłopaka, moralność rodziców - tylko budżet.

    Warto tylko już teraz porobić sobie kopie dokumentacji w MOPS - po latach, jeśli będą potrzebne, może się okazać że poszły już na przemiał.
  • zielonaherbata72 05.11.18, 21:24
    Ciocia właśnie uważała, że jak nie będzie pobierać alimentów to ba korzyść chłopaka. Rozumiem, że jego jedyna obrona jest to, że było by to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego?
  • koronka2012 06.11.18, 10:33
    zielonaherbata72 napisał(a):

    > Ciocia właśnie uważała, że jak nie będzie pobierać alimentów to ba korzyść chło
    > paka. Rozumiem, że jego jedyna obrona jest to, że było by to sprzeczne z zasada
    > mi współżycia społecznego?

    Ciocia chyba najmądrzejsza nie jest, skoro nie przyszło jej do głowy, że w ten sposób odebrała dzieciakowi kilkadziesiąt tysięcy (choćby wypłacanych z FA)

    Tak, jedyna obrona to linia sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tyle, że to on musiałby wtedy udowodnić tę tezę - tzn. wykazać, że rodzice nie płacili ani grosza ani nie interesowali się jego życiem. A to bez potwierdzających papierów będzie trudne, sąd nie orzeka na podstawie czyjejś wypowiedzi, ale potrzebuje twardych dowodów.

    Jeszcze nie jest za późno - dzieciak się uczy i do tego choruje (potrzebuje terapii itd), warto nawet teraz wystąpić o te alimenty, nawet na rok, dwa. Grunt, żeby w papierach sądowych znalazło się zeznanie, które opisuje te parę lat wstecz.
  • zielonaherbata72 06.11.18, 19:12
    Dziękuję za informacje.
    Ciocia właśnie jest bogata i stwierdziła też ze nie ma siły kłócić się.z rodzicami i odpuściła, sama w tamtym okresie zachorowała. Myślę, że obroną może być, że rodzice będą mieć emeryturę obaj pracują od szkoły zawodowej, wiec chyba nie będą w niedostatku mimo, że maja długi. Czy się mylę?
  • daniela34 05.11.18, 17:53
    Tak, każdy wydatek na chłopaka warto udokumentować

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.