Dodaj do ulubionych

Bzdury pana Zięby

08.11.18, 15:43
Po wnikliwym przestudiowaniu opinii p Zięby stwierdzam, że najbardziej podoba mi się teoria o powiększaniu biustu przy pomocy hipnozy 😅😅 Ale zabójcze promieniowanie WiFi też jest niezłe. Aż dziwne, że w całej tej masie bzdur znalazłam jedno zdanie prawdziwe "mammografia nie zapobiegla ani jednemu przypadkowi raka piersi" - trudno się nie zgodzić, nie zapobiegla. Tym się właśnie różni diagnostyka od profilaktyki...

A tu ciekawy artykuł właśnie na temat "jak to nie da się powiększyć piersi hipnozą - UDOWODNIJ, że pan Zięba kłamie" (mam nadzieję, że jest widoczny bez konieczności logowania)
www.mp.pl/szczepienia/specjalne/182861,denializm-co-to-jest-i-jak-naukowcy-powinni-reagowac
--
"Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
Edytor zaawansowany
  • sylwiastka 08.11.18, 15:57
    Wczoraj sciagnelam "Ukryte terapie" i probowalam przeczytac, ale autor zaczyna od nagonki na literature naukowa, jednak sam pozniej wielokrotnie cytuje wiele publikacji. Chyba jednak szkoda mojego czasu na weryfikowanie bzdur, ale moze znajde jakis soczysty watek. I tak jestem zdania, ze naukowcy powinni reagowac na oczywiste bzdury.
    Wazniesze jest jednak to, aby uswiadamiac nie fanatykow (jak wczorajsza jatka), a rozwiewac watpliwosci zwyklych ludzi. W debacie publicznej mity mieszaja sie z faktami i wielu ludzi (widac to na forum) jest po prostu zagubionych w gaszczu informacji. Zamiast wytykania bzdur Ziebie, wole odpowiadac na konkretne pytania czy rozprawiac sie z mitami (np. ze wirusy szczepionkowe moga sie przenosic na innych, odpornosc to tylko przeciwciala itp.).
  • miniofilka 08.11.18, 15:59
    Brr nie znosze tego kmiota. Auuuuuu!

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • miniofilka 24.11.18, 09:50
    Pan zięba powinien odpowiedzieć karnie za namawianie ludzi do porzucenia leczenia konwencjonalnego

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • karme-lowa 24.11.18, 10:14
    miniofilka napisała:

    > Pan zięba powinien odpowiedzieć karnie za namawianie ludzi do porzucenia leczen
    > ia konwencjonalnego
    Dokładnie.
    Nie umiem zrozumieć, jak w XXI w można wierzyć w szarlatana.
  • agonyaunt 24.11.18, 19:07
    Gdy rozum śpi, budzą się demony. Popularność takich ludzi bierze się ze strachu innych. A strach bierze się z niewiedzy. I tak to się kręci.
  • znowu.to.samo 29.11.18, 10:17
    Skoro w XXI wieku ludzie wierzą że ziemia jest płaska...

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • lauren6 24.11.18, 10:13
    Wypisz wymaluj pewna forumka z ematki: Polacy przepijają 500+ - udowodnij, że jest inaczej!

    Niestety tego typu świry są wszędzie: polecam ignorować, a nie wdawać się w dyskusję.
  • daniela34 24.11.18, 10:49
    Może mnie ktoś zahipnotyzuje... Mam biust w wersji mikro i nie powiem, gdyby się go dało powiększyć bez chirurgii to bym skorzystała 😂😂😂
  • chocolatemonster 24.11.18, 11:10

    Moj rozmiar jest ok ale jakby mi ktos go hipnoza podniosl...
  • kura17 24.11.18, 12:23
    a ja prawie codzienne mysle, ze chcialabym mniejszy i bardziej sterczacy ... i nic ... musze popracowac nad swoimi technikami hipnozy ...

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • daniela34 24.11.18, 12:24
    Słuchaj, ja zahipnotyzuję Ciebie A Ty mnie smile
  • ewa_mama_jasia 24.11.18, 15:12
    A Wy obie mnie. Obie, bo mój problem to nie mały tylko duży i nie biust tylko biodra. Jak spowodujecie że będę miała mały obwód bioder (nie musi byc ematkowe 34, wystarczy mi 38) to potrzymam kciuki za Wasze biusty.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • anilka 24.11.18, 15:15
    A może translokacja ? Ze mnie pojdzie do ciebie, zastanów się. Polecam, dużo fajnego biustu mam na zbyciu.
  • kura17 24.11.18, 15:27
    > A może translokacja ? Ze mnie pojdzie do ciebie, zastanów się.

    ja bym nawet wziela translokacje w granicach wlasnego ciala - z mojego brzucha na plaski tylek!
    jak to podziala, to doloze do tylka z biustu ... laska bedzie ze mnie jak ta lala!


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • daisy 24.11.18, 15:32
    Ja zawsze marzę o jakimś Hair Management. Z nóg na głowę i te sprawy.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • daniela34 24.11.18, 17:03
    😂😂😂 translokacja mi pasuje
  • mrs.solis 24.11.18, 15:00
    hahahahaha. Macie namiar na jakiegos hipnotyzera????
  • hanusinamama 28.11.18, 22:39
    O własnie...ja karmie 2 dziecie. Pierwsze 20 mcy, druga panna ma 15 i nadal je...obawiam sie ze bez Pana zięby piersi sięgną mi kolan smile
  • morekac 24.11.18, 12:36
    Słuchajcie, może i zmarszczki da się wygładzić? To nie powinno być strasznie trudne dla powiekszacza biustu?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • daniela34 24.11.18, 14:02
    No, myślę że nawet łatwiejsze. "Hipnoza jest dobra na wszystko, hipnoza na stopę za niską, hipnoza na zmarszczki i piersi, hipnoza poprawi Ci je."
  • chocolatemonster 24.11.18, 17:08
    Genialne!
  • memphis90 27.11.18, 17:03
    Jeśli biust będzie odpowiednio duzy, to tak dociazy skórę, że i zmarszczki na gębie się naciągną...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • rulsanka 27.11.18, 11:16
    Oczywiście, że hipnoza może zadziałać. Dzięki niej uwierzysz, że masz właściwy rozmiar. Jak można w ogóle narzekać na rozmiar biustu? No chyba, że ktoś ma mega duży, co jest niewygodne w bieganiu, obciąża kręgosłup itp. Albo 1 pierś o kilka rozmiarów większa od drugiej. Ale w innych okolicznościach? Bez sensu.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 12:34
    > Po wnikliwym przestudiowaniu opinii p Zięby

    Tak wnikliwie studiowałaś, że nie zauważyłaś, że nie są to 'opinie pana Zięby', tylko potwierdzona licznymi badaniami naukowymi wiedza. Może warto postudiować jeszcze wnikliwiej
  • daisy 24.11.18, 12:41
    Ciekawe, jak badał to powiększanie biustu. Naukowcy zgrzytają zębami z zazdrości, frajerzy.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 12:46
    Spytaj go, jest na fejsie
  • daisy 24.11.18, 12:58
    Nie żartuj. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, a tym bardziej wiedzieć. Z wiekiem ludzka głupota coraz bardziej mnie nudzi i męczy. I szkoda mi takich ludzi jak ty - bo wydajesz się zasadniczo porządnym człowiekiem - który muszą mieć tego fuhrera i wierzyć w Białą, Czerwoną lub dowolną inną Siłę, bo inaczej czują się zagubieni w życiu. Stary, wyluzuj, rozejrzyj się dookoła, wyjdź z Internetu, to śmietnik jest i nawet pies sąsiada może tam pisać, przedstawiając się jako doktor filozofii.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 13:13
    Najpierw cię ciekawi, po chwili nie chcesz wiedzieć. Jakież to kobiece wink
  • anilka 24.11.18, 15:18
    Spadaj, bo cię zahipnotyzujemy i bedziesz miał cycki do samych kolan
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 15:34
    Mówiłaś coś ? Bo dopiero z bardaszki wróciłem
  • daisy 24.11.18, 15:37
    Siostry, dajcie spokój, szkoda mioteł. wink
    Wygaście.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • memphis90 24.11.18, 18:54
    Uff, już myślałam, że to mi Anilka tak źle życzy!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • morekac 24.11.18, 16:00
    A penisy też powiększa? To nie powinno być zbyt trudne.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • woman_in_love 24.11.18, 18:28
    Dokładnie smile. Poproś incelu, żeby ci zięba powiększył hipnozą, albo uleczył z impotencji big_grin.
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 18:35
    Aleś pojechała morekacowi. Ale pewna jesteś że to incel a nie incelka, milfiak albo jakiś inny pebkac ?
  • morekac 24.11.18, 18:37
    Nie jestem samcem.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • woman_in_love 24.11.18, 18:38
    Nie, to było do ciebie i świetnie o tym wiesz przegrywie big_grin.
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 18:40
    Jak chcesz do mnie, to pod moim postem nagniataj, pebkacusiu big_grin
  • morekac 24.11.18, 18:44
    No i nie odowiedziałeś: czy rzeczony Zięba prócz damskich biustów powiększa też męskie przyrodzenia? Technicznie nie powinno być to trudniejsze od zahipnotyzowania biustu - organ pojedynczy, ilość cm3 do zwiększenia z pewnością mniejsza w porównaniu z biustem - wypowiadał się na ten temat twój guru?
    Bo jak nie, to nieużyty seksista z niego.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 18:53
    A ile masz tych męskich przyrodzeń ? Bo na jedno, to mu się nie chce głowy zawracać
  • morekac 24.11.18, 19:01
    Czyli nie pomaga chłopakom?


    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 19:08
    Samym przyrodzeniom tylko. Chłopakom - nie. Smutno mi, że cię rozczarowuję
  • livia.kalina 24.11.18, 19:08
    Może niektórym już się nawet Ziębie nie udaje pomóc?wink
  • morekac 24.11.18, 19:56
    Widocznie bywają przypadki, kiedy nawet szamani są bezradni😢

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • anilka 24.11.18, 19:57
    Jemu nie pomoże, musi być jakiś materiał wyjściowy. Wiesz jak to jest, z pustego i Salomon....
  • hanusinamama 28.11.18, 22:41
    KOlego wróc do podstaw fizyki (sturturyzator wody) oraz do chemii organicznej (lewoskretna witamina c) a nastepnie pczytaj jeszcze raz co twój guru pisze. Naprawde ja bym sie wstydziła na forum pysznic tak totalnym brakiem wiedzy z zakresu podstawówki...
  • mamaaspiama 29.11.18, 08:57
    "nie są to 'opinie pana Zięby', tylko potwierdzona licznymi badaniami naukowymi wiedza"

    Lol big_grin Woda z pamięcią ma podstawy naukowe? Badanie szczelności jelita sokiem z buraka też?
  • daisy 24.11.18, 13:11
    demotywatory.pl/4892346/No-teraz-to-juz-grubo-pojechali
    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • mid.week 24.11.18, 13:18
    big_grin
  • cosmetic.wipes 24.11.18, 19:03
    😃

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • grrru 24.11.18, 13:24
    Ile kosztuje ta hipnoza? big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • 35wcieniu 24.11.18, 18:32
    Mnie się podoba woda strukturyzowana big_grin
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 18:38
    Oo cześć 35. Zakapowałaś mnie już, czy dopiero się zbierasz ? wink
  • cosmetic.wipes 24.11.18, 19:07
    Mnie również 😀

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • livia.kalina 24.11.18, 19:17
    Też jestem fanką. U nas w robocie wszyscy się wodą strukturyzowaną zachwycamy. Ale co my tam, fizycy, wiemy?
  • kolibeer2 24.11.18, 19:40
    to chociaż weźcie się za tłumaczenie dlaczego woda ma pamięć , a ja kuź.wa zakupów bez kartki zrobić nie mogę ..
    crystalwatersystem.pl/pamiec-wody/ to chyba nie zięba, ale też są dobrzy smile


    --
    Jędza_do_kwadratu
  • lellapolella 24.11.18, 19:43
    Może trzeba mieć wodę zamiast mózgu?

    --
    - Co to jest: nie mieści się w dupie i nie dzwoni?
    - Pisowska maszyna do dzwonienia w dupie.
    anonimowy komentarz
  • morekac 24.11.18, 20:02
    No, nie Zięba. Zięba przywraca wodzie pamięć, a ci ją wykasowują. 😂

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • cosmetic.wipes 24.11.18, 20:18
    Mam nadzieję, że wiesz co ta woda pamięta?
    Wszystkie siki, kupy, pawie, trupy, pigułki antykoncepcyjne i pestycydy 😀

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • morekac 24.11.18, 21:21
    No i dlatego ci z twojego linka muszą jej tę pamięć wykadowywać.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • 35wcieniu 24.11.18, 20:15
    U kolegi w firmie opisali markerem czajnik jako "strukturyzator wody". Mówią że czują się lepiej, ale jeden twierdzi że to przez to że kawa się skończyła i piją zieloną herbatę. big_grin
  • cosmetic.wipes 24.11.18, 20:20
    Wyczytałam, że gotowanie wodę zabija. Ale za to zamrażanie przegotowanej wody ja ożywia 😀

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • 35wcieniu 24.11.18, 20:34
    Dopytam. Może strukturyzują w tym czajniku, później mrożą, a później rozmrażają i dlatego tacy żywotni. Jest możliwe.
  • memphis90 27.11.18, 17:05
    Podobno trzeba przezegnac. Jak się przezegna wod, to Bóg zabija bakterie i nie trzeba jej gotować.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • thea19 27.11.18, 18:44
    no to w kosciele Boga nie ma w takim razie
  • hanusinamama 28.11.18, 22:45
    Ale jak herbate zaparzyć...chyba ze strukturyzowana zaparza nawet jak jest zimna...
  • thea19 29.11.18, 09:04
    to pic tylko lipton - on sie zaparza nawet w zimnej
  • hanusinamama 28.11.18, 22:43
    Zaraz ci gyubal napisze ze papierek (znaczy dyplom) nic nie znaczy. ja mu pisałam od strony chemicznej jakie bzdety ten koles sprzedaje to stwierdził, ze fakt iz jestem chemikiem o niczym nie swiadczy a co najzwyzej ze jedynie powtarzam to co przeczytałam (znaczy się ksiazki o chemii) a jego Zięba to am teorie tworzy, taki z niego boss. I jeszcze chciał zebym mu 5 tomów podstaw chemii organicznej na forum cytowała ....chciałam wysłać. Mam z 6 wydań
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 22:48
    Nie doceniasz mnie, już z godzinę temu napisałem wink

    > I jeszcze chciał zebym mu 5 tomów podstaw chemii organicznej na forum cytowała ....chciałam wysłać. Mam z 6 wydań

    Wyślij mi je wszystkie. Na dowolny adres - zgadnę wink
  • hanusinamama 28.11.18, 23:14
    Wszystkich nie oddam oszalałes? Jedno wydanie ci wystarczy (az takich zmia nie ma ). Mozemy sie umówić ze nie wysle janowszego. Na serio daj adres a wysle. Ja przeczytałam ksiazke Pana Zieby, ty poczytaj podstawy chemii oranicznej. Jakies podreczniki do nieorganicznej tez sie znajdą. A na strukturyzator ksiazka do fizyki ale tutaj podrecznik z podstawówki chyba wystarczy
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 20:28
    Miłe panie, możecie się tu do upojenia nabijać z faktów, które popularyzuje pan Jerzy Zięba. Możecie chichrać i boki zrywać, w zgodnym chórku podobnych wam chichotek. Kłopot w tym, że od najmarniej 3 lat, żaden z setek profesorów medycyny w Polsce, nie podjął się ich obalenia.

    Więcej. Nawet zmierzyć się z nim w poważnej debacie 1:1 się nie palą, choć tefałeny i inne niusłiki chętnie wysupłałyby za to spore dutki. Jestem pewien, że znacie co najmniej z tuzin świetnych wytłumaczeń dlaczego i już nie mogę się doczekać ich widoku.

    A tymczasem, lećcie do ubrów mnie zakapować, bo jak co dzień skończyły się wam już argumenty. Jak byście nie wiedziały jak, to koleżanka 35 ma sporą wprawę wink
  • lellapolella 24.11.18, 20:54
    gyubal_wahazar napisał:

    > Kłopot w tym, że od najmarniej 3 lat, żaden z setek profesorów medycyn
    > y w Polsce, nie podjął się ich obalenia.
    >
    Mniej więcej z tego samego powodu, dla którego astronomowie nie prowadzą dysput w tefałenie z płaskoziemcami - są granice żenady.

    --
    Czas jest szalonym kierowcą, pędzącym naprzód i zostawiającym za sobą martwe kury. Sławomir Mrożek
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 21:06
    Słaby powód, ale pierwsze koty za płoty.

    A słaby dlatego, że za odpowiednią kwotę astronom usiądzie z płaskoziemcem. Tyle że taka kwota się nie znajdzie, bo oglądalność tego byłaby kiepska.

    Za to oglądalność programu: Zięba vs prof medycyny byłaby na tyle dobra, że kwota by się bez problemu znalazła, gdyby tylko była gwarancja wygranej profesora. I tu jest problem, bo profesory wiedzą, że nie obaliłyby twierdzeń pana Zięby.
    W efekcie, mało że ucierpiałaby ich reputacja, to jeszcze wkurzyliby się reklamodawcy (bigfarma), bo ludzie zamiast jeszcze więcej kupować chemikaliów, polecieliby po witaminy, minerały, zioła i zdrową żywność

    Ale kombinuj dalej, nie zniechęcaj się, proszę
  • lellapolella 24.11.18, 21:17
    Poraziła mnie siła twoich wizjibig_grin

    --
    Twierdzenie, że wierzący czuje się szczęśliwszy od niewierzącego, nie znaczy nic więcej jak to, że pijany jest szczęśliwszy od trzeźwego. George Bernard Shaw
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 21:22
    Nie lękaj się, moje dziecko, wyjdziesz z tego big_grin
  • lellapolella 24.11.18, 21:29
    Wiem, że mógłbyś bez końca ale jak to mówią, nie karmmy trollismile

    --
    <*>
    "Istnieje cel, ale nie ma drogi: to co nazywamy drogą, jest wahaniem." Franz Kafka
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 21:31
    Ok, to już nie piszę do ciebie wink
  • grrru 24.11.18, 21:19
    Przecież ludzie jak szaleni kupują witaminy i minerały. Sprzedaż suplementów ma się świetnie.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 21:23
    No i ?
  • dziennik-niecodziennik 27.11.18, 00:34
    Bzdury Zieby da sie obalic bez problemu. To znaczy problem jest - bylby to malo widowiskowy wywod naukowy, w ktorym nie da sie rzucic kilku prostych i chwytliwych haselek.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • hanusinamama 28.11.18, 23:09
    MI gyubal kazał podać cytaty, to mu powiedziałam ze musiałabym na forum wrzucic tresc 5tomów podstaw chemii organiczej. Ze sie nie da...ale moge wysłać koledze jakies wydanie (mam kilk), moze uzupełnić braki w wykształceniu
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 23:10
    Już ci napisałem byś wszystko co tylko możesz mi wysłała i to na dowolny adres - domyślę sie wink
  • grrru 24.11.18, 20:57
    Nikt też nie podjął się obalenia tezy o reptilianach w rządzie USA.


    --
    Nadal jem gluten smile
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 21:08
    Kto w związku z tym traci albo zyskuje duże pieniądze ?
  • livia.kalina 24.11.18, 21:14
    W końcu Zięba za przekręty finansowe wyląduje w więzieniu. Mniej osób przez niego umrze.
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 21:17
    Od 3 lat jakoś nikt nie umie go zapuszkować, a co 2 tygodnie. jak żadna inna firma w Polsce, ma kontrolę GISu.
    Obawiam się więc, że możesz nie dożyć spełnienia swego marzenia wink
  • grrru 24.11.18, 21:18
    Jak to kto? Rasa ludzka, bo jaszczury obsadzają stanowiska swoimi.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • gyubal_wahazar 24.11.18, 21:26
    Boki zrywać, wrzuć wiecej smile
  • grrru 27.11.18, 14:00
    Wyszukaj sobie filmik, jak Jay-Z zamienia się w jaszczura, jest na YT

    --
    Nadal jem gluten smile
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 14:37
    Zostawię ci tą przyjemność
  • grrru 27.11.18, 15:05
    Ja już widziałam. Fajne jest.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • memphis90 27.11.18, 17:06
    Znaczy - prawda...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • dziennik-niecodziennik 27.11.18, 00:37
    Alez prosze Cie. Do obalenia bzdur Zieby to i profesor niepotrzebny.
    Pierwsze z brzegu - nie istnieje lewoskretna witamiba C.
    Drugie z brzegu - Zieba raczyl stwierdzic w jednym ze swoich filmikow ze po szczepieniu bakterie ze szczepionki zmieniaja sie w RNA-wirusy, co jest biologicznie niemozliwe. Bakterie nie zmieniaja sie w wirusy.
    Obalic Ci cos jeszcze?

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 01:17
    Najpierw zalinkuj twierdzenia Zięby do których się odnosisz. Bez tego bredzisz w próżni
  • dziennik-niecodziennik 27.11.18, 01:25
    Ja jego bzdur rozpowszechniac nie zamierzam. Jesli jestes takim fanem to doskonale wiesz o czym mowie. A jesli nie wiesz to znaczy ze nic nie wiesz i pyskujesz aby popyskowac.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 11:16
    Aaahhahaha - nie zamierzasz rozpowszechniać smile Ale powyżej rozpowszechniłeś swe - jak teraz widać - bezpodstawne zarzuty. Czyli bredzisz, nie mając nic na poparcie swych bredni
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 01:19
    > Obalic Ci cos jeszcze?

    Obal wszystko z dowolnej z książek, albo z obu naraz. Najlepiej to do czego podane są referencje do badań naukowych.
    Pokaż że jesteś lepszym chojrakiem od naukowców którzy latami nad nimi siedzieli. Czekam z zapartym stolcem wink
  • dziennik-niecodziennik 27.11.18, 01:27
    Konkretnie pisz. A nie "wszystko z ksiazki".

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 11:13
    Ok, to na początek, część 2 Ukrytych Terapii:

    a) witamina C i sepsa
    b) witamina C i chemioterapia
    c) witamina C i antyangiogeneza
    d) witamina D
    e) cholesterol

  • dziennik-niecodziennik 27.11.18, 23:55
    Zaiste, bardzo konkretne pytania...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 00:05
    Skonkretyzuj je sobie jak tylko chcesz i do dzieła. Jestem pewien, że nie ulękniesz się wyzwania, o które sam się dopraszałeś wink

    > dziennik-niecodziennik 27.11.18, 00:37
    > Obalic Ci cos jeszcze?
  • dziennik-niecodziennik 28.11.18, 00:30
    Nie manipuluj moj drogi.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 18:26
    Chciałeś obalić któreś z twierdzeń popularyzowanych przez pana Jerzego Ziębę. Podrzuciłem Ci garść tematów. Teraz jak widać twój zapał wygasł i próbujesz się wykpić, posądzając mnie, że jakoby manipuluję. Ok, specjalnie dla ciebie obniżę więc poprzeczkę. Obal już tylko jeden z ww punktów: witamina C pomaga zwalczyć sepsę
  • cosmetic.wipes 28.11.18, 19:27
    A którą sepsę? Wąglikową? Meningokokową? Opryszczkową? Pourazową?

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 08:49
    Nie da sie obalic tematu "cholesterol" - cholesterol byl, jest, bedzie, ma pewne cechy, dzialania, właściwości itd. To tak jakbym Ci zaproponowala obalenie matematyki.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 11:15
    > Nie da sie obalic tematu "cholesterol"

    3 posty wyżej zaproponowałem ci, byś obalił temat związany z sepsą:

    > Obal już tylko jeden z ww punktów: witamina C pomaga zwalczyć sepsę

    Zignorowałeś to a wyciągasz cholesterol, mimo że wcześniej stwierdziłeś że temat jest sformułowany został zbyt ogólnie. Zdecydujesz się w końcu z którą tezą chcesz wojować, czy będziesz udawał że nie wiesz ?
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 08:51
    Wit. C pomaga zwalczyc sepse w takim samym znaczeniu jak pomaga zwalczyc przeziebienie. Czyli niklym.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 11:19
    Aaaahahaha, czyli to na tym polega twoja legendarna technika obalania wiedzy popularyzowanej przez Jerzego Ziębę ? Przy takiej potędze argumentacji, połowa ekranu wystarczy ci by obalić całą medycynę chińską, ayurwedę, fitoterapię, akupunkturę i wiele innych.

    Miodas, zadekretuj co jeszcze nie działa, bo lubię się śmiać.
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 11:32
    Przeczytaj calosc, o ile to lezy w twoich możliwościach. Ale ponieważ wychodzi ze nie lezy to Ci wytlumacze - pocielam wypowiedź bo całości nie chcialo przepuscic z komunikatem "wykryto spam". Chcialam dojść do tego ktore slowko jest tym "spamem".

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 08:52
    Sepsa jest zwiazana (w uproszczeniu) z zakazeniem drobnoustrojami lub zatruciem ogolnoustrojowym wytwarzanymi przez nie toksynami - witamina C nie ma właściwości bójczych, moze w pewnym procencie neutralizowac niektore wytwarzane przez nie toksyny, ale jest to poziom niewystarczający, zwlaszcza ze chorobotworcze mikroby dalej sa obecne w organizmie chorego i dalej beda te toksyny produkowac. Dlatego witamina C nie wyleczy sepsy - bo nie zlikwiduje zrodla choroby. Czy pomoże? - nie zaszkodzi, mozna podac wspomagajaco, juz po rozpoczeciu leczenia właściwego, w celu wspomozenia regeneracji organizmu.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 08:52
    Dlaczego slowo "s-t-o-p-n-i-u" jest traktowane jako spam???

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 11:29
    Sepsa powoduje tworzenie ogromnych ilości wolnych rodników, które atakują cały organizm. Witamina C ma tak potężne własności antyoksydacyjne, że podana najlepiej dożylnie w odpowiednio dużych ilościach, unieszkodliwia je. Chcesz wiedzieć więcej, przeczytaj część 2 ksiązki 'Ukryte terapie', a potem posłuchaj ludzi którzy zastosowali tą terapię w praktyce, np dr Czerniak, dr Thomas Levy, dr Coldwell.

    Na razie powtarzasz stanowisko medycyny akademickiej która będąc finansowana przez przemysł farmaceutyczny robi wszystko, by o tej śmiesznie taniej a przy tym o wiele skuteczniejszej metodzie nikt się nie dowiedział. I póki nie było internetu świetnie jej się to udawało
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 11:37
    Wolne rodniki maja sie nijak do sepsy. To nie wolne rodniki odpowiadaja za smierc chorego.
    Smiesznie tania Twoim zdaniem witamina C w sklepiku Zieby kosztuje osiemdziesiat zlotych z hakiem. Zaiste, taniocha.
    Zieba tak samo zbija na swoich wyznawcach grube pieniadze jak bigfarma. Przestan się łudzić ze jest inaczej.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • princesswhitewolf 29.11.18, 11:40
    >Zieba tak samo zbija na swoich wyznawcach grube pieniadze jak bigfarma. Przestan się łudzić ze jest inaczej.

    no dokladnie
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 15:41
    Słyszałeś o czymś takim jak allegro ? To sklep taki jest. Ledwie tysiace razy popularniejszy od sklepu pana Zięby. Jeśli zapytasz allegro o askorbinian sodu, dostaniesz 378 ofert. Najtańszy kg kosztuje 52 zł z dostawą. Kto mnie zmusi do kupienia u pana Zięby ?

    No chyba, że sklepy internetowe są tak passe jak filmy na youtubie ?

    allegro.pl/listing?string=askorbinian%20sodu&where=%2Flisting&order=d&bmatch=baseline-n-hea-1-5-1123

    > Zieba tak samo zbija na swoich wyznawcach grube pieniadze jak bigfarma. Przestan się łudzić ze jest inaczej.

    Nie wiesz o czym mówisz. Sprawdź sprzedaż dowolnej dużej firmy farmaceutycznej, porównaj ją ze sprzedażą firmy pana Zięby i nie kompromituj się, nie widząc różnicy kilku rzędów wielkości
  • manon.lescaut4 29.11.18, 18:03
    Hehe, a ile osób zatrudnia pan Zieba, a ile pracowników ma duża firma farmaceutyczna? Nic się nie bój, dochód na czysto Zięby jest z pewnością godny pozazdroszczenia, zwłaszcza jak na podstarzałego dyletanta w „swojej” dziedzinie, w dodatku szamanasmile
  • manon.lescaut4 29.11.18, 18:04
    Tfuu, szarlatana!wink
  • 1matka-polka 27.11.18, 11:07
    Na zaparcia najlepsze są cwiczenia według systemu duńskiego gimnastyka Joergena Petera Muellera.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 11:18
    A skąd pomysł że mam zaparcia ?
  • 1matka-polka 27.11.18, 11:18
    Bo napisales.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 11:27
    Nie napisałem że mam zaparcie, tylko że czekam z zapartym stolcem. Chwytasz różnicę ?
  • 1matka-polka 27.11.18, 11:28
    Chwytam, ze lubisz meczyc bułe.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • iwles 27.11.18, 13:48
    gyubal_wahazar napisał:

    > Nie napisałem że mam zaparcie, tylko że czekam z zapartym stolcem. Chwytasz róż
    > nicę ?


    Zaparty stolec to nic innego, jak obstrukcja.
    Jeżeli takie samo masz podejście do zrozumienia tego, co pisze Zięba, to nic dziwnego, że wierzysz w to, w co wierzysz big_grin

  • gyubal_wahazar 27.11.18, 14:31
    Mówiłaś coś ? Bo w bardaszce byłem big_grin
  • iwles 27.11.18, 14:44
    gyubal_wahazar napisał:

    > Mówiłaś coś ? Bo w bardaszce byłem big_grin


    czyżby moje litery zniknęły, że nie jesteś w stanie ich przeczytać ?
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 15:00
    To dowcip taki był, bardzo śmieszny. Spytaj kogoś starszego, to ci wytłumaczy wink
  • iwles 27.11.18, 15:03
    gyubal_wahazar napisał:

    > To dowcip taki był, bardzo śmieszny. Spytaj kogoś starszego, to ci wytłumaczy ;
    > )


    Nie jestem zainteresowana wystrojem twojego domu.
  • woman_in_love 27.11.18, 13:58
    Nie czekaj z zapartym stolcem. Zaaplikuj sobie lewatywę z witaminy C. 100% pomoże.
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 14:39
    A wpompowałaś litra czy więcej ? Gniotąc gruszkę czy siadając na niej ?
  • hanusinamama 28.11.18, 22:52
    KOlego napisz prosze kim jestes z wykształcenia. Naprawde spać w nocy nie moge myśląc jaki to zawód masz, mjac takie braki w wykształceniu podstawowym.
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 01:22
    Cieciem ogrodowym. Z papierków, mam świadectwo 1-szej komunii, kwit za 5 kilo makulatury i mandat za źle zaparkowaną taczkę.

    Smutno mi na myśl, co poczują panie z doktoratami i 5-ma językami, gdy się dowiedzą, że taka nędza je ograła i to na ich boisku ..
  • manon.lescaut4 29.11.18, 07:28
    Hmmm. To może tak abstrahując od tematu głównego w celu rozluźnienia tej napiętej atmosfery, napisz może jaka jest twoja definicja wyrażenia „ograć kogoś”. Bo ja tu naprawdę nie widzę, byś kogokolwiek ograł...
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 11:32
    Tu masz definicję sjp.pwn.pl/sjp/ograc;2494423.html
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 08:48
    W ktorym momencie kogokolwiek ograles?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • hanusinamama 29.11.18, 09:38
    Zapewne ciętym językiem....może to od lewoskrętnej witamicy C smile
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 11:33
    W tym kiedy przedstawiałem logiczne i sensowne argumenty
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 11:40
    Aha. Czyli w żadnym.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • iwles 29.11.18, 09:14
    gyubal_wahazar napisał:

    > taka nędza je ograła i to na ich boisku ..

    no toś nas ograł. I zaorał!
    To teraz, skoro nas już POKONAŁEŚ, to z czystym sumieniem dobrze spełnionego obowiązku możesz opuścić to forum, prawda ?
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 11:40
    Pewnie że mogę, ale miło tu u was i chwilami ciekawie się rozmawia, więc posiedzę tu, póki mi się nie znudzi.
    Domyślam się jak cię to rozczarowuje, ale życie jest pełne rozczarować, więc warto się z tym oswoić wink

    Na marginesie, o czym już zresztą wspominałem, ani przez chwilę się nie łudzę, że przekonam do medycyny naturalnej którąkolwiek z pań, która w medycynę akademicką zainwestowała pół życia. Chodzi mi raczej o to by skłonić przypadkowych czytelników do samodzielnego myślenia i poszukiwań, bo medycyna akademicka to tylko jeden (i to wcale nie najskuteczniejsze) z istniejących wariantów medycyny


  • iwles 29.11.18, 11:49

    Na ematce nie ma przypadkowych czytelników.
    A to, co robisz jest SZKODLIWE i niestety, ale jeżeli przez ciebie ktoś umrze - ty nie poniesiesz żadnych konsekwencji sad żadnych ! I z tego, co widzę, to nawet moralnych.


  • gyubal_wahazar 29.11.18, 15:47
    > Na ematce nie ma przypadkowych czytelników.

    Znasz ich wszystkich ? Jak ich poznajesz ? Bo sam jestem przykładem przypadkowego czytelnika, a nie poznałaś mnie

    > A to, co robisz jest SZKODLIWE i niestety, ale jeżeli przez ciebie ktoś umrze - ty nie poniesiesz żadnych konsekwencji sad żadnych ! I z tego, co widzę, to nawet moralnych.

    Wg ciebie dzielenie się wiedzą jest szkodliwe. Ciekawe, czy potępiasz w związku z tym kogoś, kto podzielił się z tobą wiedzą nt czytania i pisania
  • morekac 29.11.18, 12:13
    >, bo medycyna akademicka to tylko jeden (i to wcale nie najskuteczniejsze) z istniejących wariantów medycyny

    I dlatego przed jej rozwojem ludzie marli z byle powodu.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 15:49
    A wiesz ilu ludzi umiera obecnie, czyli w trakcie jej rozwoju ?
  • morekac 29.11.18, 17:05
    W liczbach bezwzględnych - więcej niż kiedyś, bo i ludzi jest więcej. Procentowo - jakoś dziwnie zwiększa się statystyczna długość życia. To, że teraz sporo ludzi schodzi z powodu nowotworów oznacza poprostu, że nie umarli wcześniej z powodu chorób zakaźnych, złamanych kończyn, kamieni nerkowych i innych chorób, teraz dość banalnych.
    BTW: Polecam "Stulecie chirurgów". Po tej lekturze będziesz się cieszył, że nie żyjesz 200 lat temu.
    Wtedy istotnie leczenie ziołami było w większości przypadków niemniej skuteczne niż medycyna akademicka.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 19:10
    Mógłbym spekulować coś na ten temat, ale ponieważ nie przyglądałem mu się bliżej, wartość tych spekulacji mogłaby być wątpliwa. Dzięki za info w każdym razie, chętnie poczytam
  • hanusinamama 28.11.18, 22:51
    Tak mysle ze to o tych bakteriach przeistaczajacyh sie w wirusy wygrało moim zdaniem. Naprawde przebiło wszystko. Pokazuje jak totalny brak wiedzy podstawowej maja ludzie wierzacy w te jego czary
  • nowel1 27.11.18, 10:48
    Jakby ci to powiedzieć... ludzie nauki z zasady nie dyskutują z szarlatanami. Ich czas jest zbyt cenny.
    To szarlatan powinien przedstawić dowody na skuteczność propagowanych przez siebie metod, wtedy miałby szansę na naukową polemike.
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 11:08
    Od razu widać, że nie miałaś w ręku żadnej z książek Zięby. Gdybyś miała, widziałabyś że na niemal co drugiej stronie jest referencja do badań naukowych. A - jak go nazywasz - 'szarlatan', swoją wiedzą zagina wielu profesorów medycyny, nie mówiąc o tym, że skuteczność propagowanych przez niego metod dowodzi, że nie ma chorób nieuleczalnych
  • nowel1 27.11.18, 11:56
    Z czystej ciekawości poproszę cię o cytat - jakie badanie naukowe potwierdza jaką teorię. Sprawdzę sobie to badanie.
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 12:08
    '(strona 47) Poza tym duże dawki askorbinianu sodu działają antyangiogenicznie, co zostało już potwierdzone:

    Mikirova NA, Ichim TE, Riordan NH. Anti-agiogenic effect of high doses of ascorbic acid. J Transl Med. 2008 Sep 12; 6:50'

    Daj znać proszę co ci wyszło
  • nowel1 27.11.18, 13:52
    gyubal, badanie, które pokazuje, że "high concentrations of AA affect the initial phase of cell migration and tube vessel formation and thereby can inhibit angiogenesis, to MOŻE być wstęp do dalszych badań, które na dużych grupach pokażą rzeczywisty wpływ na rozwój guza.
    Tego typu badanie w żaden sposób nie uprawnia lekarza do wdrożenia takiej terapii - bo to nie jest badanie kliniczne oceniające wpływ leku vs placebo. To jest badanie na hodowanych tkankach. Nic więcej.
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 14:34
    Obalasz swoją własną tezę, bo ja takiej nigdzie nie stawiałem:

    > Tego typu badanie w żaden sposób nie uprawnia lekarza do wdrożenia takiej terapii

    Chciałaś przykładowy cytat z badaniem i dostałaś je, to wszystko. W podtekście sugerujesz, jakoby ww cytat to było wszystko na ten temat w ponad 450-stronicowej książce Zięby. Nie wiem skąd masz taką informację, bo nie ode mnie

    Poza tym, to co uprawnia lekarza, a co nie, leży kompletnie poza meritum tematu. Meritum tym zaś jest: co skutecznie leczy. Kwestie biurokratyczne nie mają tu więc nic do rzeczy.
  • iwles 27.11.18, 14:41

    Tak tak, swego czasu modne były "ręce, które leczą" a jeszcze wcześniej Kaszpirowski.

    Ludzie w trosce o zdrowie i życie najbliższych we wszystko uwierzą.


    Tylko z JEDNYM zdaniem na stronie tej szarlatańskiej Riordan Clinic się zgadzam: "dajemy nadzieję do końca" (czy jakoś tak mniej więcej to brzmi)
  • nowel1 27.11.18, 15:08
    Otóż nie. To, co robi określoną rzecz z komórkami w hodowli tkankowej może, ale nie musi przekładać się na klinikę. I nie o kwestiach "biurokratycznych" mówię, chociaż wcale nie jestem pewna, czy chciałbyś być leczony preparatami badanymi wyłącznie w laboratoroium, bez zaliczenia całej "biurokratycznej" procedury niezbędnej przed rozpoczęciem leczenia żywych ludzi.
  • nowel1 27.11.18, 15:08
    * określonA
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 15:25
    Ponownie dyskutujesz sama z sobą, bo nie stawiałem takiej tezy:

    > To, co robi określoną rzecz z komórkami w hodowli tkankowej może, ale nie musi przekładać się na klinikę.

    Chciałaś _przykładowy_cytat_ wraz z nazwą badania i taki dostałaś. Jeśli chcesz zanegować wynikający zeń wniosek, warto upewnić się najpierw, że nie ma w książce iluś kolejnych, odpowiadających na twe wątpliwości

    > czy chciałbyś być leczony preparatami badanymi wyłącznie w laboratoroium, bez zaliczenia całej "biurokratycznej" procedury niezbędnej przed rozpoczęciem leczenia żywych ludzi

    Dzięki temu czego się dowiedziałem nt medycyny akademickiej przez parę ostatnich lat, w przypadku chorób przewlekłych (podkreślam), niemal nigdy nie będę chciał się leczyć sprzedawanymi przez nią chemikaliami
  • iwles 27.11.18, 13:57

    Yyyyy a np. ta pierwsza pani to kim jest z wykształcenia, że zna się na medycynie, a jej "badania" mają być wiarygodne? Bo mi wychodzi, że jest fizykiem i matematykiem.

  • gyubal_wahazar 27.11.18, 14:41
    Napisz do niej. Na pewno cię przeprosi, że nie spełnia twych wysublimowanych wymagań i obieca niezwłocznie uzupełnić braki
  • iwles 27.11.18, 15:01

    widzę, że zbyt duże dawki kwasu L-askorbinowego zamiast leczyć, niszczą komórki mózgowe big_grin

  • gyubal_wahazar 27.11.18, 15:26
    Argumentum ad personam - przegrałaś big_grin
  • sylwiastka 27.11.18, 14:31
    wypadałoby dodać, że badania dotyczyły tylko komórek i linii komórkowych in vitro. Te badania są na poziomie pracy magisterskiej przeciętnego studenta, czyli generalnie tylko kilka ekspetymentów. Nie ma potwierdzenia tej tezy na zwierzętach, in vivo.
    W dodatku wyniki najważniejszych eksperymentów dotyczących wpływu kwasu askorbinowego na przeżywalność komórek endotelialnych są podane jedynie słownie, nie ma danych.

    To prove that the difference in gap filling was due to migration of endothelial cells and not due to cell proliferation, we measured the level of cell proliferation for the same concentrations of ascorbic acid during the same time of exposure. Proliferation was measured by ATP assay. These studies demonstrated that exposure of cells to 10–50 mg/dl of AA during 3–5 h period did not change energy metabolism of cells or number of cells. The level of metabolic activity was decreased on 20% for concentrations of AA 100–300 mg/dl, but there was no loss of the cells' viability.

    www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2562367/
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 14:47
    > wypadałoby dodać, że badania dotyczyły tylko komórek i linii komórkowych in vitro

    Nie wypadałoby, bo proszony byłem tylko o przykładowy cytat z nazwą badania.

    Prawdziwy pech, że wg ciebie te badania są na poziomie przeciętnego studenta. Ale wiesz co jest najgorsze ? Że to działa. Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego, to możesz wyguglować nazwiska Dr Robert Cathcart MD, Dr. Klenner MD i dwukrotny noblista - Linus Pauling.

    Ale oczywiście nie zdziwię się, jeśli się okaże że ich dorobek jest wg ciebie też na poziomie przeciętnego studenta
  • nowel1 27.11.18, 15:12
    Niestety trudno z tobą dyskutować, bo zapomniałeś wcześniej wyguglować choćby podstawowe informacje o fazach wprowadzania leków do terapii.
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 15:17
    Jest jeszcze gorzej: nawet nie zamierzałem.

    A nie zamierzałem, bo nie ma to żadnego związku z tematem, którym jest tytułowa teza autorki wątku, jakoby wiedza popularyzowana przez pana Jerzego Ziębę to były bzdury
  • nowel1 27.11.18, 15:47
    Pan Zięba sugeruje LECZENIE ludzi na podstawie badań hodowli tkankowych.
    Najlepiej preparatami przez niego sprzedawanymi.
    To są SZKODLIWE bzdury.
    EOT
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 15:55
    Nie miałaś żadnej z jego książek w ręku. Wszystko co o nich wiesz, to 2 (słownie: dwie) linijki tekstu które z nich przepisałem. I na tej podstawie formułujesz tezę: 'To są SZKODLIWE bzdury.'

    Bardzo słusznie, że kończysz na tym, bo uchroni cię to od dalszej kompromitacji
  • sylwiastka 27.11.18, 16:20
    Cytat z książki brzmiał
    '(strona 47) Poza tym duże dawki askorbinianu sodu działają antyangiogenicznie, co zostało już potwierdzone:]
    Mikirova NA, Ichim TE, Riordan NH. Anti-agiogenic effect of high doses of ascorbic acid. J Transl Med. 2008 Sep 12; 6:50'
    To jest bzdura i manipulacja Zięby. Jest to naciągnięte, nieprecyzyjne stwierdzenie, którego nie potwierdza cytowana praca.

    Na podstawie cytowanych badań można wysnuć taką konkluzję: Badania na komórkach sugerują na, że tym duże dawki askorbinianu sodu mogą mieć działanie antyangiogenicznie in vitro,: Mikirova NA, Ichim TE, Riordan NH. Anti-agiogenic effect of high doses of ascorbic acid. J Transl Med. 2008 Sep 12; 6:50. Badania te powinny zostać potwierdzone na zwierzętach.
    Zajmuję się badaniem raka i również wykonywałam podobne doświadczenie badające angiogenezę, stąd wiem, że to poziom magisterki.
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 16:42
    > To jest bzdura i manipulacja Zięby. Jest to naciągnięte, nieprecyzyjne stwierdzenie, którego nie potwierdza cytowana praca.

    Tak uważasz ?

    1) antyangiogeneza – teoria nowoczesnych terapii – czyli blokowanie nowotworowi produkcji naczyń

    2) Pharmaceutical doses of ascorbic acid (AA, vitamin C, or its salts) have been reported to exert anticancer activity in vitro and in vivo www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2562367/

    Przyznaj, że w ogóle nie czytałaś tego badania, bo 2) to pierwsze zdanie jego streszczenia. Potwierdzasz to zresztą, zdaniem:

    'Na podstawie cytowanych badań można wysnuć taką konkluzję: Badania na komórkach sugerują na, że tym duże dawki askorbinianu sodu _mogą_ mieć działanie antyangiogenicznie in vitro'

    a) Nie 'mogą' tylko 'wywierają': exert anticancer activity

    b) Nie 'in vitro' tylko 'in vitro and in vivo'

    > Zajmuję się badaniem raka i również wykonywałam podobne doświadczenie badające angiogenezę, stąd wiem, że to poziom magisterki.

    Wklej proszę linkę do swoich badań i cytat z niej, który przeczy ww, bo sądząc z powyższych 2 grubych błędów, ciekawe co tam wypociłaś
  • sylwiastka 28.11.18, 00:51
    >>To jest bzdura i manipulacja Zięby. Jest to naciągnięte, nieprecyzyjne stwierdzenie, którego nie potwierdza cytowana praca.

    >Tak uważasz ?

    Tak uważam, bo zdanie Zięby brzmi: '(strona 47) Poza tym duże dawki askorbinianu sodu działają antyangiogenicznie, co zostało już potwierdzone:]
    Mikirova NA, Ichim TE, Riordan NH. Anti-agiogenic effect of high doses of ascorbic acid. J Transl Med. 2008 Sep 12; 6:50'

    1) To zdanie mówi o potwierdzonym działaniu antyangiogenicznym askorbinianu sodu.
    2) Cytowana praca przedstawia jedynie wyniki na komórkach, nie ma w niej nic więcej.
    3) Wyniki przedstawione w cytowanej pracy nie uprawniają do sformułowania wniosku

    > 1) antyangiogeneza – teoria nowoczesnych terapii – czyli blokowanie nowotworowi produkcji naczyń
    Zgadza się, ale nie przeczę sensowności antyangiogenezy.

    > 2) Pharmaceutical doses of ascorbic acid (AA, vitamin C, or its salts) have been reported to exert anticancer activity in vitro and in vivo www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2562367/
    Zgadza się, ale mowa tu o działaniu przeciwnowotworowym, a nie angiogenicznym. Zięba zaś pisał o potwierdzonym działaniu antyangiogenicznym.

    >Przyznaj, że w ogóle nie czytałaś tego badania, bo 2) to pierwsze zdanie jego streszczenia.

    Przyznaj, że nie odróżniasz słowa cancer od angiogenesis. Streszczenie, artykuł i manipulację Zięby ze strony 47 czytałam dokładnie:
    Pierwsze zdanie streszczenia cytowanej pracy odnosi się do raka (cancer) i jest raczej sloganem.
    Cytowana praca bada angiogenezę in vitro.
    Zięba zmanipulował, bo napisał, antyangiogeniczne działanie askorbinianu sodu zostało potwierdzone, A te wyniki jedynie je sugerują.

    Sami autorzy jedynie sugerują: "Our studies have demonstrated that high concentrations of AA affect the initial phase of cell migration and tube vessel formation and thereby can inhibit angiogenesis."

    'Na podstawie cytowanych badań można wysnuć taką konkluzję: Badania na komórkach sugerują na, że tym duże dawki askorbinianu sodu _mogą_ mieć działanie antyangiogenicznie in vitro'

    Podtrzymuję swoją tezę. To konkluzja tych badań.

    > a) Nie 'mogą' tylko 'wywierają': exert anticancer activity
    Pozew oddalony: nie "anticancer" tylko "antiangiogenic". Cytat brzmiał: '(strona 47) Poza tym duże dawki askorbinianu sodu działają antyangiogenicznie, co zostało już potwierdzone:]

    > b) Nie 'in vitro' tylko 'in vitro and in vivo'
    Pozew oddalony: sformułowanie to było użyte w zdaniu dotyczących działania przeciwnowotworowego, nie antyangiogenicznego. Cytowana praca przedstawia jedynie wyniki in vitro dotyczące angiogenezy.

    > >Zajmuję się badaniem raka i również wykonywałam podobne doświadczenie badające angiogenezę, stąd wiem, że to poziom magisterki.

    >Wklej proszę linkę do swoich badań i cytat z niej, który przeczy ww, bo sądząc z powyższych 2 grubych błędów, ciekawe co tam wypociłaś

    Linki, która ujawni moje dane osobowe nie zamieszczę. RODO nie pozwala.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 11:31
    > Zgadza się, ale mowa tu o działaniu przeciwnowotworowym, a nie angiogenicznym. Zięba zaś pisał o potwierdzonym działaniu antyangiogenicznym.

    Zięba pisał, bo tytuł pracy brzmiał: 'Anti-agiogenic effect of high doses of ascorbic acid'.
    Czyli przetłumaczył 'anti-angiogenic' na 'antyagiogeniczne', co chyba nie budzi twoich zastrzeżeń ? A jeśli tak, to ewentualną (podkreślam) niedokładność w tytule popełnili autorzy pracy, a nie Zięba

    Jeśli uważasz, że poziom tego badania to poziom magisterki, to mam wybór komu wierzyć: tobie wyłącznie na słowo (bo linki nie chcesz podać), czy naukowcom którzy je zrobili, recenzentom którzy ją klepnęli i opublikowali i Ziębie który je przeczytał.

    Wybieram to drugie, tym bardziej, że dla zwykłego czytelnika (a dla niego jest ta książka) istotna jest tylko kwestia przeciwrakowego działania AA, zaś rozważania nt antiangiogenic vs anticancer mają tu charakter czysto akademicki.

    Można się czepiać, że zamiast użyć słowa 'antyrakowy' Zięba użył 'antyagiogeniczny' (co zresztą zawierał tytuł pracy), ale nie zmienia to ani na jotę wspomnianej generalnej tezy

  • a23a23 28.11.18, 16:01
    >Można się czepiać, że zamiast użyć słowa 'antyrakowy' Zięba użył 'antyagiogeniczny' (co zresztą zawierał tytuł pracy), ale nie zmienia to ani na jotę wspomnianej generalnej tezy

    "antyrakowy" to nie to samo co "antyangiogeniczny" - nawet przejmując po Tobie nieprawidłowe tłumaczenia.

    >Wybieram to drugie, tym bardziej, że dla zwykłego czytelnika (a dla niego jest ta książka) istotna jest tylko kwestia przeciwrakowego działania AA, zaś rozważania nt antiangiogenic vs anticancer mają tu charakter czysto akademicki.

    Czego zacytowana praca nie dowodzi.

    >Jeśli uważasz, że poziom tego badania to poziom magisterki, to mam wybór komu wierzyć: tobie wyłącznie na słowo (bo linki nie chcesz podać), czy naukowcom którzy je zrobili, recenzentom którzy ją klepnęli i opublikowali i Ziębie który je przeczytał.

    A ten zarzut mówi tylko o tym, że nie masz pojęcia w jaki sposób działają badania naukowe i proces publikowania ich wyników. Określenie badania jako "poziom magisterki" nie mówi o tym, że są nieprawidłowe - a tylko tyle, że nie można z nich wyciągać tak ogólnych wniosków, jak robi to twój guru. Praca dotyczy hodowli komórkowych - tyle. I o wpływie na komórki w izolowanym układzie możemy się wypowiadać na tej podstawie. Kropka.

    A o terapiach z wykorzystaniem czynników hamujących powstawanie nowych naczyń krwionośnych - to rzeczywiście była nowość jakąś dekadę temu i wiązano z nimi ogromne nadzieje. Na hodowlach komórkowych wyglądało to przepięknie, później proste modele zwierzęce - myszki u których tworzono potworniaki i wykazywano, że antyVEGF działa. No i niestety - nie ma cudownego leku, u zwierząt z "natywnymi" nowotworami to nie działa, na różne sposoby próbowano to tłumaczyć, konsensusu nie ma.

    I nie chcę być złośliwa, ale praca do której się odnosisz ma 10 lat. W naukach biomedycznych to wieczność - a zdania ze wstępu i zakończenia wyraźnie podkreślają optymizm, z jakim wtedy traktowano terapię antyVEGF.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 16:59
    > "antyrakowy" to nie to samo co "antyangiogeniczny" - nawet przejmując po Tobie nieprawidłowe tłumaczenia.

    Nigdzie nie twierdziłem, że to to samo

    Tłumaczenie 'antyangiogeniczny' jest stąd www.pbkom.eu/pl/keywordspl/antyangiogeneza
    a tłumaczenie anti-cancer - stąd pl.bab.la/slownik/angielski-polski/anti-cancer

    Jeśli twoim zdaniem są złe, to podaj proszę lepsze

    > Czego zacytowana praca nie dowodzi.

    Twoim zdaniem nie dowodzi, a zdaniem jej twórców i recenzentów dowodzi

    > A ten zarzut mówi tylko o tym, że nie masz pojęcia w jaki sposób działają badania naukowe i proces publikowania ich wyników.

    A gdzieś stwierdziłem, że mam ? Nie to jest przedmiotem tego wątku

    > I nie chcę być złośliwa, ale praca do której się odnosisz ma 10 lat.

    Powiem więcej. Facet który pierwszy dowiódł że witamina C świetnie sprawdza się w walce z rakiem, opublikował swe badania ponad 40 lat temu (Linus Pauling). Kolejni dwaj (Klenner i Cathcart) przez ponad 20 lat potwierdzali to w swej codziennej praktyce lekarskiej stosując nawet 100-krotnie wyższe dawki wit C, niż zalecała oficjalna medycyna w USA.

    Wiedza ta była usilnie przez dziesięciolecia tłumiona, ponieważ witaminy C nie można opatentować, a więc czerpać z niej tak wielkich zysków, jak z leków patentowanych. A ponieważ była i jest zdecydowanie bardziej skuteczna niż chemikalia produkowane przez bigpharmę, była oczywistym zagrożeniem dla jej interesów.

    Nie dziwi więc, że studentów akademii medycznych się o niej nie uczy, a jej stosowanie ponieważ nie jest ujęte w tworzonych pod dyktando bigpharmy procedurach, grozi w Polsce pozbawieniem lekarza prawa wykonywania zawodu

    > W naukach biomedycznych to wieczność

    Badania biomedyczne nie poparte praktyką w stosowaniu ich produktów mają wątpliwą wartość. Dowodzi tego duża ilość leków co roku wycofywanych z obiegu, gdy się okazuje, że na ich skutek giną tysiące ludzi i to mimo to, że przeszły wszystkie wymagane i wieloletnie badania kliniczne
  • sylwiastka 28.11.18, 17:15
    >A ponieważ była i jest zdecydowanie bardziej skuteczna (witamina C, przyp. red) niż chemikalia produkowane przez bigpharmę, była oczywistym zagrożeniem dla jej interesów.

    Poproszę o wyniki badań (klinicznych, randomizowanych) lub na modelach zwierzęcych potwierdzających tę tezę. Ma być porównanie działania witaminy C (jako jedynej terapii antynowotworowej do chamikaliów bigpharmy czyli standardowo stosowanej chamioterapii na różnych typach i stadiach raka.
    Bez dowodów to stwierdzenie jest manipulacją i kłamstwem.

    >Nie dziwi więc, że studentów akademii medycznych się o niej nie uczy, a jej stosowanie ponieważ nie jest ujęte w tworzonych pod dyktando bigpharmy procedurach, grozi w Polsce pozbawieniem lekarza prawa wykonywania zawodu

    Czy insynuujesz, że dawkowania i stosowania witaminy C, objawów niedoboru witaminy C oraz jej suplementacji nie uczy się w ogóle na uczelniecha medycznych?

    >Dowodzi tego duża ilość leków co roku wycofywanych z obiegu, gdy się okazuje, że na ich skutek giną tysiące ludzi i to mimo to, że przeszły wszystkie wymagane i wieloletnie badania kliniczne

    Bez dowodów to stek bzdur. Proszę o nazwy dużej ilości (czyli co najmniej 50) leków wycofannych z obiegu w ciągu ostatniego roku, które spowodowały śmierć co najmniej tysiąca ludzi (tysiąc ludzi/lek/rok). Leki jako chemiczne substancje czynne, nie partie leku.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 17:43
    > Poproszę o wyniki badań (klinicznych, randomizowanych)

    Proś bigpharmę, bo tylko oni mają dziesiątki milionów dolarów na ich przeprowadzenie. I zgadnij dlaczego cię wyśmieją.
    Podpowiem - bo wyrzuciliby te pieniądze w błoto, ponieważ witaminy C _nie_można_opatentować. Teraz rozumiesz, dlaczego takich badań nie zobaczysz ?

    > Bez dowodów to stwierdzenie jest manipulacją i kłamstwem.

    Ale tania zagrywka. Twoim zdaniem brak badań klinicznych i to jeszcze wg twoich kryteriów, jest równoznaczne z tym że witamina C nie ma działania antyrakowego ? Sposób myślenia jaki prezentujesz, jest ucieleśnieniem marzeń bigpharmy.

    Kierując się nim, ponieważ również brak odpowiednich badań, zdecydowana większość medycyny chińskiej, ayurwedy, fitoterapii, apiterapii, akupunktury i paru innych to również manipulacja i kłamstwo ? Dostrzegasz ponury absurd tezy której bronisz ?

    > Czy insynuujesz, że dawkowania i stosowania witaminy C, objawów niedoboru witaminy C oraz jej suplementacji nie uczy się w ogóle na uczelniecha medycznych?

    Takie opinie słyszałem, co zresztą zgadza się z elementarną logiką, bo jaki sens miałoby uczenie studentów o świetnych efektach stosowania witaminy C, a potem zakazanie im jej wykorzystywania w praktyce ?

    > Bez dowodów to stek bzdur. Proszę o nazwy dużej ilości (czyli co najmniej 50) leków wycofannych z obiegu w ciągu ostatniego roku, które spowodowały śmierć co najmniej tysiąca ludzi (tysiąc ludzi/lek/rok). Leki jako chemiczne substancje czynne, nie partie leku.

    A dlaczego tylko 50 a nie 50 tysięcy, czy milionów ?
    A dlaczego w ciągu ostatniego roku, a nie miesiaca czy tygodnia ?
    A dlaczego tysiąca a nie 100 tysięcy ?

    Skąd bierzesz te kryteria ? Bo jeśli to twój widzimiś, to dlaczego ktokolwiek miałby się nim przejąć ?

    Ale żeby nie było, poniżej masz linkę do artykułu mówiącego o tym, że 1/3 z klepniętych przez FDA i wprowadzonych na rynek leków (2001- 2010) powodowało problemy u pacjentów:

    'The authors found that in that time, 222 novel therapeutics were approved, and there were 123 postmarket safety events involving 71 products that required FDA action.'

    edition.cnn.com/2017/05/09/health/fda-approval-drug-events-study/index.html

    A tu masz bazę danych środków spożywczych i leków wycofanych z rynku amerykańskiego ze względów bezpieczeństwa.
    Możesz sama sobie podliczyć ile ich było. Choć niestety nawet strona FDA nie spełnia twych kryteriów danych za ostatni rok, bo dane są za 2017:

    www.fda.gov/Safety/Recalls/ArchiveRecalls/2017/default.htm
  • a23a23 28.11.18, 19:37
    >Ale tania zagrywka. Twoim zdaniem brak badań klinicznych i to jeszcze wg twoich kryteriów, jest równoznaczne z tym że witamina C nie ma działania antyrakowego ? Sposób myślenia jaki prezentujesz, jest ucieleśnieniem marzeń bigpharmy.

    Brak wyników badań klinicznych wg kryteriów aprobowanych przez środowisko naukowe jest potwierdzeniem braku dowodów na poparcie tej takiej tezy.

    Ale - jeśli cały naukowy świat jest skorumpowany, to powiedz mi proszę inną rzecz. Jest taka substancja, kwas foliowy się nazywa. Stosunkowo niedawno na podstawie szeroko zakrojonych badań klinicznych wykazano, że suplementacja kwasu foliowego zapobiega wadom cewy nerwowej, zwłaszcza u kobiet, których dzieci już takie wady mają. Też się go nie da opatentować. I co, jednak można było - więc Twoja teoria spiskowa nieco się sypie...

  • gyubal_wahazar 29.11.18, 11:44
    > Ale - jeśli cały naukowy świat jest skorumpowany, to powiedz mi proszę inną rzecz. Jest taka substancja, kwas foliowy się nazywa

    Kolejny raz próbujesz taniej manipulacji. Gdzie stwierdziłem, że cały naukowy świat jest skorumpowany ?
    Nigdzie, więc po co ta zagrywka ?

    > Jest taka substancja, kwas foliowy się nazywa (..)

    Nie powiem ci nic o kwasie foliowym, bo się z nim nie zetknąłem
  • sylwiastka 28.11.18, 19:41
    > Ale tania zagrywka. Twoim zdaniem brak badań klinicznych i to jeszcze wg twoich
    > kryteriów, jest równoznaczne z tym że witamina C nie ma działania antyrakowego

    Tanią zagrywką jest przedstawienie spiskowej teorii na temat bigpharmy. Nie możesz znaleźć nawet badania na zwierzętach? Witamina C może mieć działanie przeciwnowotworowe, jak wiele innych związków (najczęściej w stosunku do linii komórkowych). Tego nie neguję. Nie ma natomiast udowodnionej wyższej skuteczności (choćby na zwierzętach) jako samodzielna terapia w porównaniu z zatwierdzonymi chamioterapeutykami.

    > A dlaczego tylko 50 a nie 50 tysięcy, czy milionów ?
    > A dlaczego w ciągu ostatniego roku, a nie miesiaca czy tygodnia ?
    > A dlaczego tysiąca a nie 100 tysięcy ?

    Bo sam naisałeś stwierdzenie: "Dowodzi tego duża ilość leków co roku wycofywanych z obiegu, gdy się okazuje, że na ich skutek giną tysiące ludzi i to mimo to, że przeszły wszystkie wymagane i wieloletnie badania kliniczne

    > 'The authors found that in that time, 222 novel therapeutics were approved, and
    > there were 123 postmarket safety events involving 71 products that required FD
    > A action.'
    > edition.cnn.com/2017/05/09/health/fda-approval-drug-events-study/index.html

    A wycofano 3 (Three therapeutics were withdrawn from the market.) 3 To nie jest bardzo duża ilość. I dobrze, że FDA czuwa nad bezpieczeństwem pacjentów. W artykule jest mowa o dodaniu do opisu produktu nowych informacji dotyczących działania leków. To jednak problemy a nie smierć tysięcy pacjentów. Jest to standardowa procedura, gdy lek zaczyna stosować wielu pacjenów często łacząc lek z innymi.

    > A tu masz bazę danych środków spożywczych i leków wycofanych z rynku amerykańsk
    > iego ze względów bezpieczeństwa.
    To są ewntualnie partie leków, a głownie produktów spożywczych. Lek jako substancja czynna nie jest wycofywany.
  • a23a23 28.11.18, 19:27
    gyubal_wahazar napisał:

    > > "antyrakowy" to nie to samo co "antyangiogeniczny" - nawet przejmując po
    > Tobie nieprawidłowe tłumaczenia.
    >
    > Nigdzie nie twierdziłem, że to to samo

    proszę - zamiast użyć słowa 'antyrakowy' Zięba użył 'antyagiogeniczny' (...) ale nie zmienia to ani na jotę wspomnianej generalnej tezy

    dokładnie w tym miejscu stawiasz między tymi słowami znak równości.
    >

    >
    > > Czego zacytowana praca nie dowodzi.
    >
    > Twoim zdaniem nie dowodzi, a zdaniem jej twórców i recenzentów dowodzi

    Po pierwsze - nie wiesz czego dowodzi wg recenzentów. A wg autorów - wskazuje na działanie na modelu izolowanych komórek, hodowanych na matriżelu. W medycynie molekularnej są testy komórkowe, które mogą SUGEROWAĆ że dana substancja ma działanie albo promujące albo hamujące angiogenezę. Ale to wszystko jest na etapie modelów izolowanych - do potwierdzenia na żywym organizmie droga bardzo bardzo daleka, chociażby dlatego, że mnóstwo szlaków jest regulowanych na wielu poziomach i efekt widoczny na modelach izolowanych może się nie potwierdzać w żywym organizmie.
    Przykład z moich ostatnich badań - na modelach komórek śródbłonków wyszło mi, że pewna substancja bardzo mocno promuje ich podział. Ale jednosześnie powoduje apoptozę komórek mięśniowych gładkich, które umierając "zabijają" śródbłonek - więc in vivo mają destrukcyjny wpływ na ścianę naczynia, a nie regeneracyjny, jakbym chciała. Ale jeśli widziałbyś tylko część o śródbłonku, to mógłbyś mówić o nowym cudownym leku na regenerację naczyń.
    >
    > > A ten zarzut mówi tylko o tym, że nie masz pojęcia w jaki sposób działają
    > badania naukowe i proces publikowania ich wyników.
    >
    > A gdzieś stwierdziłem, że mam ? Nie to jest przedmiotem tego wątku

    Co nie przeszkadza Ci się wypowiadać w temacie, o któym jak sam przyznajesz, nie masz pojęcia. Przy okazji zgrabnie omijając wszystkie niewygodne pytania.

    >
    > > I nie chcę być złośliwa, ale praca do której się odnosisz ma 10 lat.
    >
    > Powiem więcej. Facet który pierwszy dowiódł że witamina C świetnie sprawdza się
    > w walce z rakiem, opublikował swe badania ponad 40 lat temu (Linus Pauling).

    Znowu nie chcę być złośliwa, ale w czasie kiedy to publikował cierpiał już na choroby neurodegeneracyjne związane z wiekiem, co było powszechnie znane w środowisku naukowym tamtych czasów.


    > Wiedza ta była usilnie przez dziesięciolecia tłumiona, ponieważ witaminy C nie
    > można opatentować, a więc czerpać z niej tak wielkich zysków, jak z leków paten
    > towanych. A ponieważ była i jest zdecydowanie bardziej skuteczna niż chemikalia
    > produkowane przez bigpharmę, była oczywistym zagrożeniem dla jej interesów.

    Ok, na tym poziomie nie mamy o czym rozmawiać, chyba, że pokażesz jakieś dowody.
    >
    > Nie dziwi więc, że studentów akademii medycznych się o niej nie uczy, a jej sto
    > sowanie ponieważ nie jest ujęte w tworzonych pod dyktando bigpharmy procedurach
    > , grozi w Polsce pozbawieniem lekarza prawa wykonywania zawodu

    Nie masz pojęcia o czym się uczy, a o czym nie uczy na akademiach medycznych.
    I nikt nie został pozbawiony prawa wykonywania zawodu, jeśli metody jakie stosuje są oparte o źródłą naukowe. Bo medycyna jest nauką - i jeśli chcesz się mienić lekarzem medycyny, to postępujesz zgodnie ze sztuką. Jeśli chcesz leczyć po swojemu - w porządku, ale nazywaj się znachorem albo oświeconym.

    > > W naukach biomedycznych to wieczność
    >
    > Badania biomedyczne nie poparte praktyką w stosowaniu ich produktów mają wątpliwą wartość.

    Ty w ogóle wiesz o czym piszesz? Jakie stosowanie produktów biomedycznych bez praktyki? Z resztą - artykuł, na który powołujesz się gdzież wyżej, to też badania biomedyczne. Więc teraz podważasz ich wartość?

    >Dowodzi tego duża ilość leków co roku wycofywanych z obiegu, gdy si
    > ę okazuje, że na ich skutek giną tysiące ludzi i to mimo to, że przeszły wszyst
    > kie wymagane i wieloletnie badania kliniczne

    Pisałam już kiedyś - znajdź sobie jak się przeprowadza badania kliniczne i czym są badania czwartej fazy.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 20:31
    > Znowu nie chcę być złośliwa, ale w czasie kiedy to publikował (Linus Pauling) cierpiał już na choroby neurodegeneracyjne związane z wiekiem, co było powszechnie znane w środowisku naukowym tamtych czasów.

    A blisko 20 lat po tym jak jakoby cierpiał na choroby neurodegeneracyjne, wygłosił godzinny wykład na Stanford Medical School: 'Vitamin C and Heart Disease'

    www.youtube.com/watch?v=2bymKIPaTws

    Warto obejrzeć. Może dzięki temu przestaniesz powtarzać te kłamliwe brednie.
  • a23a23 28.11.18, 20:32
    A do reszty się odniesiesz może? smile
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 20:35
    Próbuję od dłuższej chwili, ale pewnie za często wystepuje tam 'witamina C', bo filtr wywala mi posta jako spam. Ale spokojnie, wkleję na części wszystko
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 20:51
    cd ..
    W którymś z wywiadów pod koniec życia rzekł, że mimo kilkudziesięcioletnich wysiłków od lat '60 w których prowadził badania nad witC, gdyby nie internet, nie przebiłby się z wiedzą o skuteczności tej witaminy do szerokiej publiczności
  • a23a23 28.11.18, 20:40
    Poza tym, Pauling przyznawał się do nawet 3000mg wit C dziennie. I zmarł z powodu raka prostaty.
    Dla mnie to żaden dowód, ale hmm - coś się to średnio łączy z tym przeciwnowotworowym działaniem. Poza tym, był chemikiem, którego główne odkrycia dotyczą teorii oddziaływań chemicznych. A propagowany przez niego na przykład model potrójnej helisy okazał się błędny.

    A filmik - no cóż, trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 20:49
    > Pauling przyznawał się do nawet 3000mg wit C dziennie

    Ilu ?? 18,000 i to przez całe dorosłe życie. 3,000 mg to zalecał ludziom którzy się na nic nie skarzą - profilaktycznie

    > I zmarł z powodu raka prostaty. Dla mnie to żaden dowód, ale hmm - coś się to średnio łączy z tym przeciwnowotworowym działaniem.

    A wiesz w jakim wieku mu go zdiagnozowano i ile jeszcze lat z nim przeżył ?
    Pomogę: w wieku 76 lat i przeżył z nim jeszcze 17.
    A co zapewne będzie dla ciebie kompletnie niepojęte: bez chemii, radiacji ani chirurgii.
    No ale mimo tej całej witaminy C w końcu umarł, więc co tam ona jest warta, nie ?

    > A filmik - no cóż, trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.

    Hmmm, podpowiedz mi proszę bo zapomniałem: ile nobli masz mniej od ś.p. Paulinga ?
  • a23a23 28.11.18, 20:56
    Źródła, które znam mówią o 3000mg. Nie będę się sprzeczać, może więcej, co nie zmienia nic.
    Wg wiki - nowotwór zdiagnozowany w 1991, zmarł w 1994. Co dla mnie nic nie zmienia, bo tak czy inaczej to dowód anegdotyczny, ale śmieszy mnie, że akurat za przykład skuteczności wybrałeś przypadek, w którym owa skuteczność nie została wykazana.

    Nobel z chemii to rok 1954, wykład to rok 1992. Więc tak - nie wycofuję się. Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść.
    Poza tym - nagroda nobla z chemii nie czyni nikogo autorytetem w dziedzinie medycyny. Pauling (jak każdy naukowiec z resztą) także się mylił - vide model helisy z trzech łańcuchów DNA.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 21:02
    Ale zapomniałaś mi odpowiedzieć na - wydawałoby się proste - pytanie: ile nobli masz mniej od ś.p. Paulinga ?
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 21:03
    Dowodami dla każdego trzeźwo myślącego i nie zindoktrynowanego załganymi bredniami bigfarmy człowieka, są dziesiątki lat doświadczeń lekarzy, których codzienna praktyka dowodziła wspaniałej skuteczności witaminy C. Jeśli chcesz nazwisk, proszę: Dr Cathcart, Dr Klenner, Dr Thomas Levy, Dr Glidden i wielu innych. 2 linki z brzegu :

    www.youtube.com/watch?v=Bnl_euYq8yY
    www.youtube.com/watch?v=VkkWDDSti_s

    > I nikt nie został pozbawiony prawa wykonywania zawodu, jeśli metody jakie stosuje są oparte o źródłą naukowe.

    Nie masz bladego pojęcia o czym piszesz. Jeśli lekarz ma 30 lat praktyki i dzień po dniu wyleczał witaminą C tysiące pacjentów, to nie są to wystarczające źródła ? Pierwszy z brzegu przykład: dr Jaśkowski, któremu w zeszłym roku izba lekarska odebrała prawo wykonywania zawodu. Do tego samego przymierza się wobec dr Czerniaka izba łódzka, ale boją się, bo rok temu mieli pod oknami paruset osobową demonstrację

    Poza tym Deklaracja Helsińska, którą Polska ratyfikowała, daje możliwość zastosowania terapii 'nieudowodnionej skuteczności' - czyli nie posiadającą badań naukowych, jeśli tylko 'sprawdzone interwencje nie istnieją lub też
    okazały się nieskuteczne' (art 37 www.nil.org.pl/__data/assets/pdf_file/0010/93097/Deklaracja-Helsinska-przyjeta-na-64-ZO-WMA_-pazdziernik-2013_pelny-tekst.pdf)

    > Pisałam już kiedyś - znajdź sobie jak się przeprowadza badania kliniczne i czym są badania czwartej fazy.

    Co są warte badania dowolnej fazy, jeśli nie eliminują leku, który po wejściu na rynek zabija lub okalecza tysiące ludzi. Nie słyszałaś o samobójstwach po antydepresantach i wielu podobnych ?
  • a23a23 28.11.18, 21:08
    >Nie masz bladego pojęcia o czym piszesz. Jeśli lekarz ma 30 lat praktyki i dzień po dniu wyleczał witaminą C tysiące pacjentów, to nie są to wystarczające źródła ?

    Nie, to są żadne źródła.

    >Co są warte badania dowolnej fazy, jeśli nie eliminują leku, który po wejściu na rynek zabija lub okalecza tysiące ludzi.

    Eh, weź proszę poczytaj to, o co proszę i nie wypisuj bzdur. Chociażby o wycofywanych koksybach.

    Poza tym, ja Cię proszę o rzetelne dowody, Ty mi pokazujesz linki do youtube. Proszę Cię...
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 22:02
    > Nie, to są żadne źródła.

    Otóż są. Medycyna nie istnieje sama dla siebie, tylko dla ludzi. Jeśli ty ze swoim doktoratem wyleczysz chemią raka u 5 osób na 100, a ja witaminą C u 50 na 100, zgadnij do kogo będzie stała kolejka, a kto pójdzie robić habilitację ? wink

    Obserwuj co będzie sie działo przez najbliższych parę lat. Pokolenie internetowe sięgając wieku emerytalnego już nie będzie tak ślepo ufać lekarzom jak teraz. Zdobędą wiedzę, dzięki której szybko się połapią, że medycyna akademicka będzie ich tylko utrzymywać w chorobie dojąc kasę

    Wiem że ty nie chcesz, ale jeśli ktoś z czytelników będzie chciał zrozumieć, dlaczego medycyna akademicka jest kompletnie bezradna w przypadku mnóstwa chorób zakaźnych, to dlatego że jak to błyskotliwie sformułował jej sponsor - Rockefeller 'pacjent wyleczony, to pacjent stracony', bo nie kupi już żadnego leku. Dlatego produkowanie leków skutecznych to podrzynanie gałęzi na której się siedzi.
  • a23a23 28.11.18, 22:11
    gyubal_wahazar napisał:

    > > Nie, to są żadne źródła.
    >
    > Otóż są.

    Nie, nie są.

    >Medycyna nie istnieje sama dla siebie, tylko dla ludzi. Jeśli ty ze swoim doktoratem wyleczysz chemią raka u 5 osób na 100, a ja witaminą C u 50 na 1
    > 00, zgadnij do kogo będzie stała kolejka, a kto pójdzie robić habilitację ? wink

    Statystyki skuteczności medycyny akademickiej są znane, znane są także dane dotyczące naturalnego przebiegu choroby. Bardzo chętnie bym porównała z danymi inżyniera Zięby na przykład, ale jakoś dziwnym trafem takich danych nie ma.
    Za habilitację dziękuję, już mam.

    >
    > Obserwuj co będzie sie działo przez najbliższych parę lat. Pokolenie internetow
    > e sięgając wieku emerytalnego już nie będzie tak ślepo ufać lekarzom jak teraz.
    > Zdobędą wiedzę, dzięki której szybko się połapią, że medycyna akademicka będzi
    > e ich tylko utrzymywać w chorobie dojąc kasę

    Tak, na podstawie filmików na youtube z żółtymi napisami. To rzetelna i poparta dowodami wiedza. Spoko, nie boję się.

    >
    > Wiem że ty nie chcesz, ale jeśli ktoś z czytelników będzie chciał zrozumieć, dl
    > aczego medycyna akademicka jest kompletnie bezradna w przypadku mnóstwa chorób
    > zakaźnych

    Tak, spadek zachorowalności i śmiertelności w ciągu ostatnich lat, szczepionki, antybiotyki, terapie przeciwwirusowe. Tak, jesteśmy tak samo bezradni jak jszcze 100 lat temu.

    >to dlatego że jak to błyskotliwie sformułował jej sponsor - Rockefel
    > ler 'pacjent wyleczony, to pacjent stracony', bo nie kupi już żadnego leku. Dla
    > tego produkowanie leków skutecznych to podrzynanie gałęzi na której się siedzi.

    Dlatego chemioterapia zabija. Ok, dochodzimy do krańca internetów.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 22:46
    > Bardzo chętnie bym porównała z danymi inżyniera Zięby na przykład, ale jakoś dziwnym trafem takich danych nie ma.

    A skąd wiesz, że nie ma, jeśli nawet nie miałaś w ręku żadnej z jego książek, a do wypowiedzi na tubie nawet nie zaglądasz ?
    Konfabulacja to fajna rzecz, ale trzeba się umieć maskować

    >Tak, na podstawie filmików na youtube z żółtymi napisami. To rzetelna i poparta dowodami wiedza. Spoko, nie boję się.

    Kult papierka, pieczątki, sznurówek i orzełka

    > Tak, spadek zachorowalności i śmiertelności w ciągu ostatnich lat, szczepionki, antybiotyki, terapie przeciwwirusowe. Tak, jesteśmy tak samo bezradni jak jszcze 100 lat temu.

    Akurat ze szczepionkami strzeliłaś sobie samobója, bo nie mają one żadnych badań klinicznych. A ich wprowadzenie mało, że nie uodparnia, to jeszcze daje takie powikłania, że jest mnóstwo doniesień o dzieciach które po nich zachorowały, w tym na autyzm

    > Ok, dochodzimy do krańca internetów.

    Widzę, że internety cię trochę onieśmielają, dlatego zaciszna biblioteka będzie pewnie bardziej odpowiednia

  • a23a23 28.11.18, 22:59
    gyubal_wahazar napisał:

    > > Bardzo chętnie bym porównała z danymi inżyniera Zięby na przykład, ale ja
    > koś dziwnym trafem takich danych nie ma.
    >
    > A skąd wiesz, że nie ma, jeśli nawet nie miałaś w ręku żadnej z jego książek, a
    > do wypowiedzi na tubie nawet nie zaglądasz ?

    Bo swego czasu szukałam i nie znalazłam, a na moje prośby o ich pokazanie nie reagujesz - więc przyjęłam, że nie ma. Jeśli błędnie, to przepraszam i proszę o pokazanie.
    Z książki cytatem się popisałeś, to mogliśmy dyskutować, jak widziałeś. Ale jakoś dalej nie chcesz, mimo moich próśb.

    > Konfabulacja to fajna rzecz, ale trzeba się umieć maskować

    Masz w tym największe doświadczenie. Ja nawet nie próbuję, ale chylę czoło przed mistrzem.

    >
    > >Tak, na podstawie filmików na youtube z żółtymi napisami. To rzetelna i po
    > parta dowodami wiedza. Spoko, nie boję się.
    >
    > Kult papierka, pieczątki, sznurówek i orzełka

    Nie, rzetelnych danych naukowych i rzetelnych źródeł.

    >
    > > Tak, spadek zachorowalności i śmiertelności w ciągu ostatnich lat, szczep
    > ionki, antybiotyki, terapie przeciwwirusowe. Tak, jesteśmy tak samo bezradni ja
    > k jszcze 100 lat temu.
    >
    > Akurat ze szczepionkami strzeliłaś sobie samobója, bo nie mają one żadnych bada
    > ń klinicznych. A ich wprowadzenie mało, że nie uodparnia, to jeszcze daje takie
    > powikłania, że jest mnóstwo doniesień o dzieciach które po nich zachorowały, w
    > tym na autyzm

    Ok, dane i dowody poproszę. I oczywiście, że wprowadzenie szczepionek i prawie całkowita eradykacja niektórych chorób to zupełny przypadek.
    >
    > > Ok, dochodzimy do krańca internetów.
    >
    > Widzę, że internety cię trochę onieśmielają, dlatego zaciszna biblioteka będzie
    > pewnie bardziej odpowiednia

    Wręcz przeciwnie - czuję się w nich jak ryba w wodzie smile dlatego wiem co warte filmiki z żółtymi napisami
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 23:25
    > Bo swego czasu szukałam i nie znalazłam, a na moje prośby o ich pokazanie nie reagujesz - więc przyjęłam, że nie ma. Jeśli błędnie, to przepraszam i proszę o pokazanie.

    Nie wiem czy błędnie, czy nie. Zauważyłem tylko, że konfabulujesz

    > Z książki cytatem się popisałeś, to mogliśmy dyskutować, jak widziałeś. Ale jakoś dalej nie chcesz, mimo moich próśb.

    No i znów konfabulujesz. Odświeżę ci pamięć:

    > Proszę bardzo. Sięgnij do rozdziału o witaminie C i sepsie dowiedź że to co tam przedstawił, to nie prawda

    No i chcę czy nie chcę ? Jeśli - jak sama piszesz - swego czasu szukałaś i nie znalazłaś, to otwórz teraz drugą część Ukrytych terapii i znajdź rozdział 'Witamina C i sepsa'. Gdzie problem ?

    > Nie, rzetelnych danych naukowych i rzetelnych źródeł.

    A skąd masz pewność które z nich są rzetelne ? Wierzysz w rzetelność badania które robi ta sama firma która wypuszcza lek na którym chce zarobić dziesiątki albo setki milionów dolarów ? Chcesz mnie przekonać że aż tak naiwna jesteś ?

    > Ok, dane i dowody poproszę. I oczywiście, że wprowadzenie szczepionek i prawie całkowita eradykacja niektórych chorób to zupełny przypadek.

    Gugluj Kerri Rivera - to kobieta której syn zachorował na autyzm/ Przy okazji leczenia go, stworzyła duzy ruch rodziców i zorganizowała ileś konferencji poświęconych opracowanej przez nią metodzie leczenia

    > Wręcz przeciwnie - czuję się w nich jak ryba w wodzie smile dlatego wiem co warte filmiki z żółtymi napisami

    Chociażby tym co piszesz dowodzisz, z jakim lękiem podchodzisz do wiedzy z internetu. Co licuje poniekąd z twym kultem papierka
  • a23a23 28.11.18, 23:40
    gyubal_wahazar napisał:

    > > Bo swego czasu szukałam i nie znalazłam, a na moje prośby o ich pokazanie
    > nie reagujesz - więc przyjęłam, że nie ma. Jeśli błędnie, to przepraszam i pro
    > szę o pokazanie.
    >
    > Nie wiem czy błędnie, czy nie. Zauważyłem tylko, że konfabulujesz

    Wiesz w ogóle co to słowo znaczy? Bo wygląda na to, że niekoniecznie. Prośbę o dane podtrzymuję.
    >
    > > Z książki cytatem się popisałeś, to mogliśmy dyskutować, jak widziałeś. A
    > le jakoś dalej nie chcesz, mimo moich próśb.
    >
    > No i znów konfabulujesz. Odświeżę ci pamięć:
    >
    > > Proszę bardzo. Sięgnij do rozdziału o witaminie C i sepsie dowiedź że to
    > co tam przedstawił, to nie prawda

    Przedstaw cytat, możemy rozmawiać. Już raz nam to wyszło - możemy kontynuować.

    >
    > No i chcę czy nie chcę ? Jeśli - jak sama piszesz - swego czasu szukałaś i nie
    > znalazłaś, to otwórz teraz drugą część Ukrytych terapii i znajdź rozdział 'Wita
    > mina C i sepsa'. Gdzie problem ?

    Przedstaw cytat z odnośnikiem do źródła. Już raz pokazałeś, że potrafisz.

    >
    > > Nie, rzetelnych danych naukowych i rzetelnych źródeł.
    >
    > A skąd masz pewność które z nich są rzetelne ? Wierzysz w rzetelność badania kt
    > óre robi ta sama firma która wypuszcza lek na którym chce zarobić dziesiątki al
    > bo setki milionów dolarów ? Chcesz mnie przekonać że aż tak naiwna jesteś ?
    >

    Teorie spiskowe na bok. I to nie jest kwestia wiary, a wiedzy w jaki sposób są przygotowywane i udostępniane dane do publikacji.
    Ale zakładając nawet, że firma chciałaby sfałszować dane - taki proceder wyszedł by na światło dzienne stosunkowo szybko po wejściu leku na rynek (badania czwartej fazy, ale i obserwacyjne na całym świecie). Ile znasz przypadków, że udowodniono firmie fałszerstwo?

    > > Ok, dane i dowody poproszę. I oczywiście, że wprowadzenie szczepionek i p
    > rawie całkowita eradykacja niektórych chorób to zupełny przypadek.
    >
    > Gugluj Kerri Rivera - to kobieta której syn zachorował na autyzm/ Przy okazji l
    > eczenia go, stworzyła duzy ruch rodziców i zorganizowała ileś konferencji poświ
    > ęconych opracowanej przez nią metodzie leczenia

    Ok, czyli znowu - ja proszę o dane, Ty rzucasz nazwiskiem.

    >
    > > Wręcz przeciwnie - czuję się w nich jak ryba w wodzie smile dlatego wiem
    > co warte filmiki z żółtymi napisami
    >
    > Chociażby tym co piszesz dowodzisz, z jakim lękiem podchodzisz do wiedzy z inte
    > rnetu. Co licuje poniekąd z twym kultem papierka

    Nie, świadczy tylko o tym, że wiem w jaki sposób z ogólnodostępnych danych można korzystać. A kult papierka - no cóż, sam zacząłeś z noblem Paulinga.
  • mamaaspiama 29.11.18, 09:32
    > Gugluj Kerri Rivera - to kobieta której syn zachorował na autyzm/ Przy okazji l
    > eczenia go, stworzyła duzy ruch rodziców i zorganizowała ileś konferencji poświ
    > ęconych opracowanej przez nią metodzie leczenia

    No i na tym dyskusja w zasadzie może się skończyć. Autyzm nie jest chorobą, nie można go wyleczyć. Zwłaszcza lewatywami z chlorynu sodu.
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 11:47
    Kolejna pani która coś dekretuje potęgą swego majestatu, czyli z zerem argumentów. Zadekretuj może jeszcze że 2 + 2 = 8. Na pewno się uda.

    I wytłumacz pani Kerri, że nie wyleczyła swego dziecka z autyzmu, tylko jej się zdaje
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 11:50
    Ale autyzm nie jest choroba, tylko sposob rozwoju umyslu. Tego sie nie leczy. Mozna wyrehabilitowac, w sensie poprawic funkcjonowanie, ale nie wyleczyc.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • iwles 29.11.18, 11:56
    gyubal_wahazar napisał:

    > I wytłumacz pani Kerri, że nie wyleczyła swego dziecka z autyzmu, tylko jej się
    > zdaje

    no patrz, że też jeszcze nie zacząłeś współpracy z antyszczepionkowcami, którzy uważają, że autyzm wywoływany jest przez szczepionki. Nie ma się czego bać, skoro istnieje metoda wyleczenia.
    Idź na tamtejsze fora i podziel się dobrą nowiną !

  • gyubal_wahazar 29.11.18, 14:47
    Nie muszę nigdzie chodzić, bo dla mnie to oczywiste. Nie mówiąc o tym, że powielasz częsty błąd pisząc 'antyszczepionkowcy'.
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 14:48
    StpNOP który organizuje większość inicjatyw w tym zakresie, nie jest przeciw szczepieniom, a za wyborem czy się szczepić, ponieważ obecnie istnieje ich przymus
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 21:53
    Nie ma przymusu, jest tylko obowiazek. Przy czym odnosi sie to nie tyle do konieczności zaszczepienia, ile do koniecznosci zrefundowania tegoz przez panstwo. Nigdy nie bylo przymusu szczepienia, jesli dziecko ma przeciwwskazania to sie go nie szczepi. Natomiast wlasnie m.in. dlatego dzieci bez przeciwwskazan szczepic trzeba.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 22:13
    Do egzekwowania obowiązku państwo stosuje środki przymusu. Tak więc przymus jest i to nie tylko na papierze. Dowodem na to jest fakt, że rok temu, rodzicom którzy nie zgodzili się na zaszczepienie swego dziecka w 1-szej dobie życia, sąd z dnia na dzień odebrał prawa rodzicielskie. Aby uniknąć zaszczepienia dziecka wbrew ich woli, musieli zabrać je, uciec ze szpitala
    i ukrywać się przed poszukującą ich policją

    www.youtube.com/watch?v=5Bx0k81pfz0

    www.fakt.pl/wydarzenia/polska/pomorze-zachodnie/rodzice-porwali-noworodka-ze-szpitala-staneli-przed-sadem/9nkmm4g

    W obliczu powyższego, nadal uważasz, że nie ma przymusu ?
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 22:37
    A tutaj akurat szczepienie bylo najmniejszym problemem big_grin

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 22:42
    >dziennik-niecodziennik 29.11.18, 21:53
    > Nie ma przymusu, jest tylko obowiazek.

    Pewnie umknęło ci pytanie. Pomogę:

    > W obliczu powyższego, nadal uważasz, że nie ma przymusu ?
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 22:53
    Nie ma przymusu. Przymus jest wtedy gdy sie szczepi wszystkich jak leci bez prawa do odmowy. Tymczasem w Polsce jak najbardziej można szczepienie odroczyc albo i nie zaszczepic wcale. Warunek jest jeden - musi byc uzasadnienie odroczenia. Konkretne, nie "bo nie". Nie szczepi sie dzieci z alergia na skladniki preparatow, z czescia chorob neurologicznych itd.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 22:57
    Muszę cię zasmucić: nie znasz znaczenia prostych słów:

    'przymus

    1. «presja wywierana na kogoś lub okoliczności zmuszające kogoś do czegoś; też: silna wewnętrzna potrzeba zrobienia czegoś»
    2. «środki prawne zmuszające do zastosowania się do przepisu prawa lub wyroku sądowego»'

    sjp.pwn.pl/slowniki/przymus.html

    W tamtym przypadku zastosowano środki prawne w postaci pozbawienia rodziców praw rodzicielskich, co wypełnia dyspozycję zawartą w punkcie 2 definicji słowa przymus zawartej w Słowniku Języka Polskiego PWN.

  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 23:14
    Musze Cie zasmucic - srodki prawne zostaly zastosowane nie za odmowe szczepienia, a za to ze panstwo chcieli zabrac ze szpitala dziecko urodzone przedwczesnie, co moglo zagrozic jego życiu i zdrowiu.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 14:54
    Antyszczepionkowcem jest zaś pan Jerzy Zięba. Co do mnie to też podzielam ten pogląd. A jeśli chcesz wyrobić sobie własny, to tu masz pierwszy z serii ponad 20 filmów na ten temat: vimeo.com/247596352
  • babcia.stefa 29.11.18, 12:00
    Urszula Dudziak twierdzi, że dostała raka i wyleczyła go makrobiotyką.

    Co prawda w innym miejscu przyznaje się do mastektomii, ale to na pewno nie ma żadnego związku.

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • sylwiastka 28.11.18, 23:17
    gyubal_wahazar napisał:
    > Akurat ze szczepionkami strzeliłaś sobie samobója, bo nie mają one żadnych bada
    > ń klinicznych
    . A ich wprowadzenie mało, że nie uodparnia, to jeszcze daje takie
    > powikłania, że jest mnóstwo doniesień o dzieciach które po nich zachorowały, w
    > tym na autyzm
    Prawdziwe klasyki gatunku. Nie wiedziałam, że upadniesz tak nisko. Prostuję więc dla potomnych.

    1) Szczepionki mają badania kliniczne I, II i III fazy aby być dopuszczone. Badania III fazy przeprowadzane są na 1000-10000 osób. vaccine-safety-training.org/pre-licensure-vaccine-safety.html
    Informacje na temat badań klinicznych szczepionek są dostępne tutaj:
    www.clinicaltrialsregister.eu/ctr-search/search?query=vaccines
    2) Szczepienia nie są związane z wystąpieniem autyzmu.
    Analiza obejmująca badania 5 kohort łącznie 1.256407 (ponad milion) dzieci stwierdziła, że nie ma związku pomiędzy szczepieniami a autyzmem. NIe jest temu też winna rtęć.
    Findings of this meta-analysis suggest that vaccinations are not associated with the development of autism or autism spectrum disorder. Furthermore, the components of the vaccines (thimerosal or mercury) or multiple vaccines (MMR) are not associated with the development of autism or autism spectrum disorder.
    www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0264410X14006367
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 23:36
    Wygugluj choćby Kerri Rivera i przekonaj sie co wielu rodziców mówi o przyczynie wystąpienia autyzmu u swoich dzieci. Potem obejrzyj film Vaxxed. I wtedy zdecyduj komu wolisz wierzyć: bigfarmie czy zwykłym ludziom.

    Szczepionki mają chronić przed szczepami które mutują na tyle szybko, że po kilku miesiącach a nawet tygodniach, szczepionka jest już nieskuteczna. Badania kliniczne zaś trwają ładnych parę lat. Jak więc możliwe jest, by szczepionka po powiedzmy 5 latach badań klinicznych była skuteczna wobec wirusa który mutuje co miesiąc-dwa ?

    Widzisz teraz jak tani to kant ?
  • a23a23 28.11.18, 23:43
    >Wygugluj choćby Kerri Rivera i przekonaj sie co wielu rodziców mówi o przyczynie wystąpienia autyzmu u swoich dzieci. Potem obejrzyj film Vaxxed. I wtedy zdecyduj komu wolisz wierzyć: bigfarmie czy zwykłym ludziom.

    Obiektywnym danym - nie istnieje (wg mojej wiedzy) praca, która potwierdzałaby związek autyzmu ze szczepieniami. Przypominam tylko, że słynna praca z Lancet jest po retrakcji.

    Wielu rodziców mówi także, że ich dzieci są najpiękniejsze na świecie. I ten dowód ma taką samą wartość naukową.
  • sylwiastka 28.11.18, 23:51
    Nadal bezczelnie klamiesz i konfabulujesz. Klamales w sprawie braku badan klinicznyvh szczepionek i oraz zwiazku szczepien z autyzmem. Teraz klamiesz w sprawie szczepow wirusow mutujacych co miesiac-dwa.

    Pokaz dane naukowe dotyczace wirusow:swinki, ordy, rozyczki, wzw B, polio ktore potwierdzaja twoje stwierdzenie
    iniczne zaś trwają ładnych parę lat. Jak więc możliwe jest, by szczepionka po p
    > 5 latach badań klinicznych była skuteczna wobec wirusa który mutuje co
    > miesiąc-dwa ?
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 23:55
    > Nadal bezczelnie klamiesz i konfabulujesz. Klamales w sprawie braku badan klinicznyvh szczepionek i oraz zwiazku szczepien z autyzmem. Teraz klamiesz w sprawie szczepow wirusow mutujacych co miesiac-dwa.

    O cholera, naprawdę kłamałem ? A to bardzo przepraszam winkwink
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 22:05
    > Eh, weź proszę poczytaj to, o co proszę i nie wypisuj bzdur. Chociażby o wycofywanych koksybach.

    A dlaczego miałbym, skoro ty nie chcesz zaglądnąć nawet do linków które ci wklejam ?

    > Poza tym, ja Cię proszę o rzetelne dowody, Ty mi pokazujesz linki do youtube. Proszę Cię...

    A co jest złego w youtube ? Musi być na czerpanym papierku, z lakową pieczęcią, dwiema sznurówkami i wodnym orzełkiem ? Pani doktor, mamy 2018 a nie 1918
  • a23a23 28.11.18, 22:13
    >> Poza tym, ja Cię proszę o rzetelne dowody, Ty mi pokazujesz linki do youtube. Proszę Cię...

    >A co jest złego w youtube ? Musi być na czerpanym papierku, z lakową pieczęcią, dwiema sznurówkami i wodnym orzełkiem ?

    Nie, wystarczy że będzie z odnośnikiem do źródła - wtedy można się do tego odnieść.

    >Pani doktor, mamy 2018 a nie 1918

    I właśnie dlatego dużo rzetelniej musimy badać wiarygodność źródeł.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 22:30
    > I właśnie dlatego dużo rzetelniej musimy badać wiarygodność źródeł.

    Możesz sobie weryfikować do upojenia, a jak przyjdzie co do czego, nie zrobisz nic wychodzącego poza narzucone lekarzom procedury, ze strachu przed utratą prawa do wykonywania zawodu. A taki szantaż sprowadza lekarzy do roli prostych sprzedawców leków. Mam ci tłumaczyć, jakie profity dostają najlepsi sprzedawcy leków ? Wyjazdy na konferencje do ciepłych krajów, koperty pod stołem, awanse, podwyżki ?

    Będziesz udawać że tego nie ma ?
  • a23a23 29.11.18, 00:16
    >Możesz sobie weryfikować do upojenia, a jak przyjdzie co do czego, nie zrobisz nic wychodzącego poza narzucone lekarzom procedury, ze strachu przed utratą prawa do wykonywania zawodu.

    Nie masz pojęcia o zawodzie lekarza, ani o prawie do jego wykonywania. Wytyczne oczywiście istnieją, ale na kanwie wiedzy medycznej masz prawo do odstąpienia od nich. Ale właśnie - na kanwie wiedzy medycznej, a nie tego co Ci się wydaje. Bo albo jesteś lekarzem medycyny, albo znachorem który doznał oświecenia - tylko wtedy nie podpisuj się jako lekarz.


    >A taki szantaż sprowadza lekarzy do roli prostych sprzedawców leków. Mam ci tłumaczyć, jakie profity dostają najlepsi sprzedawcy leków ? Wyjazdy na konferencje do ciepłych krajów, koperty pod stołem, awanse, podwyżki ?

    Tak, bardzo chętnie. Zwłaszcza te awanse i podwyżki mnie interesują. Wytłumaczysz jak to ma niby działać?
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 00:23
    > Tak, bardzo chętnie. Zwłaszcza te awanse i podwyżki mnie interesują. Wytłumaczysz jak to ma niby działać?

    Awanse działają tak, że z niższego stanowiska idzie się na wyższe. A podwyżki tak, że z mniejszej wypłaty robi sie większa.
    Dało radę, czy mogę jaśniej ?
  • a23a23 29.11.18, 00:34
    >Awanse działają tak, że z niższego stanowiska idzie się na wyższe. A podwyżki tak, że z mniejszej wypłaty robi sie większa.
    Dało radę, czy mogę jaśniej ?

    Bardzo proszę, bo dalej nie rozumiem. Jak przepisując dany lek zasłużę na awans?
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 00:36
    I jaki to bedzie awans? Z lekarza onkologa na kogo? Powiedzmy na ordynatora oddzialu, ok. I potem co?

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 00:54
    I dlatego właśnie któryś raz już ci sugeruję, byś podciągnęła się z aspektów biznesowych medycyny, bo ignorując je, będziesz cały czas tkwiła w błędzie, że aspekt medyczny jest decydujący. Otóż nie jest. To strona biznesowa trzęsie medyczną a nie odwrotnie.

    Jak ty zasłużysz, to ty mi powiedz. Metoda jest w każdym razie taka, że pieniądze z firm farmaceutycznych płyną do szpitali i lekarzy w zamian za ilość wystawionych na dany lek recept. Jeśli jakiś lekarz się stawia i nie wypisuje tylu ile wg bigfarmy powinien, mało że nie dostaje bonusów, to również jest gorzej traktowany przez zwierzchników, a w skrajnej sytuacji nie jest z nim przedłużana umowa. Jak kiedyś przekonasz się do youtuba, znajdziesz wywiady na ten temat z amerykańskimi lekarzami
  • a23a23 29.11.18, 00:59
    gyubal_wahazar napisał:

    > I dlatego właśnie któryś raz już ci sugeruję, byś podciągnęła się z aspektów bi
    > znesowych medycyny, bo ignorując je, będziesz cały czas tkwiła w błędzie, że as
    > pekt medyczny jest decydujący. Otóż nie jest. To strona biznesowa trzęsie medyc
    > zną a nie odwrotnie.
    >
    > Jak ty zasłużysz, to ty mi powiedz. Metoda jest w każdym razie taka, że pieniąd
    > ze z firm farmaceutycznych płyną do szpitali i lekarzy w zamian za ilość wystaw
    > ionych na dany lek recept. Jeśli jakiś lekarz się stawia i nie wypisuje tylu il
    > e wg bigfarmy powinien, mało że nie dostaje bonusów, to również jest gorzej tra
    > ktowany przez zwierzchników, a w skrajnej sytuacji nie jest z nim przedłużana u
    > mowa. Jak kiedyś przekonasz się do youtuba, znajdziesz wywiady na ten temat z a
    > merykańskimi lekarzami

    Ok, w tym momencie ja odpadam. Mogę dyskutować na temat argumentów nawet paranaukowych, ale przy teoriach spiskowych wysiadam. Oczywiście wiesz to wszystko na podstawie youtube i wywiadów. Poszukaj sobie, znajdziesz też wywiady z ludźmi którzy widzeli ufo i wierzą w płaską ziemię, taka sama wartość.

    Poza tym - nie chcę, żeby ewidentne manipulowanie faktami medycznymi pozostało bez odpowiedzi. Reszta jest czytelna nawet dla kogoś, kto z naukami przyrodniczymi nie ma nic wspólnego.
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 01:09
    No próbowałaś w każdym razie. Ale ogólnie nie było najgorzej. Z tymi badaniami, fazami i próbami było ekstra, natomiast z Paulinga, witaminy C w raku i biznesu medycznego kiepsko. Ale pierwsze koty za płoty. Dzięki za interesujący wieczór, dobranoc
  • a23a23 28.11.18, 21:13
    >Ale zapomniałaś mi odpowiedzieć na - wydawałoby się proste - pytanie: ile nobli masz mniej od Paulinga ?

    Z medycyny oboje mamy zero nagród nobla, więc wydawałoby się, że remis. Natomiast ja mam m. in. doktorat z nauk medycznych, więc jednak wygrywam.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 21:28
    Masz interesującą przypadłość odpowiadania na niezadane pytania. Nie pytałem ile oboje mamy nobli, tylko o ile ty masz mniej od człowieka, którego próbujesz zdyskredytować.

    > Natomiast ja mam m. in. doktorat z nauk medycznych, więc jednak wygrywam.

    To jest jeden z tych arumentów, które zawsze rozczulają mnie do łez. Onegdaj takim samym, tylko z chemii spożywczej poczęstowała mnie w prawie identycznym wątku, hanusinamama. Kiedy jakoś nie umiałem się nim wzruszyć, dorzuciła jeszcze bystrą kuzynkę z 2 klasy liceum. Nie wątpię, że ty też masz jakiegoś asa w rękawie

    Ujmę to najdelikatniej jak umiem, by cię nie urazić: nie jestem wyznawcą kultu papierka.

    Ale by nie schodzić na tory personalne, podrzucę ci kogoś w lepszej formie niż Linus Pauling. Dodatkowo jest on również właścicielem doktoratu, co powinno cię cieplej do niego nastroić i osłodzić fakt, że on niestety również twierdzi że witamina C wśród wielu innych, ma również działanie rakotwórcze

    www.youtube.com/watch?v=EhYrWV0XMZo
  • a23a23 28.11.18, 21:35
    >Ujmę to najdelikatniej jak umiem, by cię nie urazić: nie jestem wyznawcą kultu papierka.

    Dlatego próbujesz mi zaimponować noblem paulinga smile spoko, fajnie, tylko nie z dziedziny.

    a mojej odpowiedzi nie zrozumiałeś - zarówno ja jak i Pauling mamy z medycyny zero nagród nobla. w chemii bije mnie na głowę, za to w medycynie wygrywam - mam m in. doktorat. zrozumiałeś czy trzeba Ci to rozrysować?

    poza tym, kolejny link do you tube. serio, mam w nosie co kto twierdzi jeśli nie ma na poparcie swoich tez twardych dowodów

  • gyubal_wahazar 28.11.18, 21:50
    > serio, mam w nosie co kto twierdzi jeśli nie ma na poparcie swoich tez twardych dowodów

    Dziesiątki lat praktyki mnóstwa lekarzy o których wspominam tu już któryś raz nie mają dla ciebie znaczenia ?
    A w imię czego którykolwiek z nich miałby sprzedać wszystko co ma i zadłuzyć sie do końca życia by sfinansować badania ?

    By ciebie usatysfakcjonować czy sobie samemu udowodnić to co wie i bez nich ?
    Tego absurdu zapewne również nie dostrzegasz ?

    Póki nie zrozumiesz, że medycyna to najbardziej zyskowny biznes na świecie, a celem każdego biznesu nie jest uszczęśliwić klienta tylko wycisnąć z niego maksimum pieniędzy, nie próbuj nawet zrozumieć, dlaczego tak w twoim świecie forsowany jest wymóg badań za dziesiątki milionów dolarów
  • a23a23 28.11.18, 22:02
    gyubal_wahazar napisał:

    > > serio, mam w nosie co kto twierdzi jeśli nie ma na poparcie swoich tez tw
    > ardych dowodów
    >
    > Dziesiątki lat praktyki mnóstwa lekarzy o których wspominam tu już któryś raz n
    > ie mają dla ciebie znaczenia ?

    Nie, nie mają - bo bez danych nie są żadnym dowodem.

    > A w imię czego którykolwiek z nich miałby sprzedać wszystko co ma i zadłuzyć si
    > e do końca życia by sfinansować badania ?

    Gdybyś wiedział, jak wyglądają badania, to wiedziałbyś jakie bzdury pleciesz.
    Gdyby było tak jak mówisz (30 lat praktyki w stosowaniu i cudowne ozdrowienia) to wystarczyłoby, że prowadziliby sensowne obserwacje i opublikowali (z danymi i statystyką) to, co obserwują na co dzień. Te wszystkie mln o których piszesz dotyczą wprowadzenia na rynek nowej substancji - ale nikt nie broni nikomu opublikować badań obserwacyjnych. Tak, mają mniejszą "moc" wg EBM, ale to mógłby być punkt wyjścia do zdobycia grantu z jakiejś organizacji czy rządu. A przede wszystkim - byłby punktem wyjścia w rzetelnej dyskusji naukowej.
    >
    > By ciebie usatysfakcjonować czy sobie samemu udowodnić to co wie i bez nich ?
    > Tego absurdu zapewne również nie dostrzegasz ?

    Na tym właśnie polega rozwój medycyny i rozwój nauki, że udowadnia się sobie i innym to, w co się wierzy.

    >
    > Póki nie zrozumiesz, że medycyna to najbardziej zyskowny biznes na świecie, a c
    > elem każdego biznesu nie jest uszczęśliwić klienta tylko wycisnąć z niego maksi
    > mum pieniędzy, nie próbuj nawet zrozumieć, dlaczego tak w twoim świecie forsowa
    > ny jest wymóg badań za dziesiątki milionów dolarów

    Ok, poczytaj to co pisałam o kwasie foliowym i jego badaniach. Poczytaj o badaniach w których wykazuje się dodatkowe pozytywne działanie aspiryny.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 22:14
    >Dziesiątki lat praktyki mnóstwa lekarzy o których wspominam tu już któryś raz n
    > ie mają dla ciebie znaczenia ?

    >> Nie, nie mają - bo bez danych nie są żadnym dowodem.

    Tak możesz sobie rozumować na uczelni, rysując studentom tabelki na tablicy lub w exelu. W życiu liczy się, czy uratujesz człowieka czy nie. I jeśli twoja chemiczno-radiacyjna skuteczność będzie żadna, a 90-letniego dziadka który nie ma nawet pół papierka, ale od 70 lat wyleczył ziołami tysiące ludzi - olbrzymia, to po paru miesiącach umrzesz z głodu, bo nikt z własnej woli nie przyjdzie do ciebie, bo wszyscy będą w kolejce u dziadka

    I żebyś nie wiem ile metodologii badań naukowych tu odpaliła, faz badań leków, ślepych prób itp kawałków, to dobrze wiesz, że tak by było. A o tym że skuteczność medycyny akademickiej w przypadku raka (zależnie od konkretnego rodzaju) to kilka do kilkunastu procent (przeżycie 5 lat), chyba nie muszę cię przekonywac ?

    Prędzej czy później, sama zauważysz że kit który ci cisną na w procedurach i szkoleniach kupy się nie trzyma.
    I jeśli zdobędziesz się na odwagę samodzielnie poszukać odpowiedzi, zrozumiesz przyczyny dla których medycyna akademicka nie działa
  • sylwiastka 28.11.18, 22:37
    gyubal_wahazar napisał:
    A o tym że skuteczn
    > ość medycyny akademickiej w przypadku raka (zależnie od konkretnego rodzaju) to
    > kilka do kilkunastu procent (przeżycie 5 lat)
    , chyba nie muszę cię przekonywac
    > ?
    Nieprawda, bo powyżej 50%, a dokładnie:

    50% dla wszystkich typów raka łącznie biorąc pod uwagę przeżycie 10 letnie (dwukrotnie dłuższą niż podałeś) wg danych z Wielkiej Brytanii.
    www.cancerresearchuk.org/health-professional/cancer-statistics-for-the-uk#heading-Two
    Oraz 68-61% biorąc pod uwagę 5 letnie przeżycie wg raportu z 2018 roku z USA.
    For all cancers combined, the 5‐year relative survival rate is 68% in whites and 61% in blacks.8 Figure 4 shows 5‐year relative survival rates by cancer type and race during the most recent time period (2007‐2013). For all stages combined, survival is highest for prostate cancer (99%), melanoma of the skin (92%), and female breast cancer (90%) and lowest for cancers of the pancreas (8%), lung (18%), and livcer (18%).
    onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.3322/caac.21442
  • daisy 28.11.18, 22:43
    Dziewczyny, jesteście wspaniałe. Respect i dzięki. Pana O. Szołoma nie przekonacie, ale może uratujecie kilka duszyczek od wierzenia w bzdury.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • sylwiastka 28.11.18, 22:48
    Dzieki! Pan mnie nie obchodzi, ale klamstwa wylapuje i prostuje aby nikt nie dal sie nabrac na tanie chwyty i bzdury.
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 12:02
    Popieram. Również jestem pełen podziwu z jakim zapałem panie bronią medycyny akademickiej
  • a23a23 28.11.18, 23:33
    gyubal_wahazar napisał:

    > >Dziesiątki lat praktyki mnóstwa lekarzy o których wspominam tu już któryś
    > raz n
    > > ie mają dla ciebie znaczenia ?
    >
    > >> Nie, nie mają - bo bez danych nie są żadnym dowodem.
    >
    > Tak możesz sobie rozumować na uczelni, rysując studentom tabelki na tablicy lub
    > w exelu.

    Podtrzymuję to co napisałam - bez danych nie są żadnym dowodem.

    >W życiu liczy się, czy uratujesz człowieka czy nie.

    Po pierwsze, czy mu nie zaszkodzę (primum non nocere). A poza tym - tak, liczy się metoda z jak największą skutecznością przy jak najmniejszych skutkach ubocznych.

    > I jeśli twoja che
    > miczno-radiacyjna skuteczność będzie żadna, a 90-letniego dziadka który nie ma
    > nawet pół papierka, ale od 70 lat wyleczył ziołami tysiące ludzi - olbrzymia, t
    > o po paru miesiącach umrzesz z głodu, bo nikt z własnej woli nie przyjdzie do c
    > iebie, bo wszyscy będą w kolejce u dziadka

    W porządku, dotąd dopóki nie będzie oszukiwał ludzi i dawał im złudnych nadziei.
    Dotąd, dopóki nie będzie wyciągał ostatnich pieniędzy od staruszków.
    Dotąd, dopóki nie będzie wmawiał ludziom, że konwencjonalne terapie nie działają.

    Z resztą - próbujesz wejść na emocje, bo chcesz być jak najdalej od dyskusji na argumenty?

    >
    > I żebyś nie wiem ile metodologii badań naukowych tu odpaliła, faz badań leków,
    > ślepych prób itp kawałków, to dobrze wiesz, że tak by było.

    A Ty naprawdę nie rozumiesz, że wszystkie te badania kliniczne, obserwacyjne etc z podwójną/potrójną ślepą próbą są tylko po to żeby wybrać najskuteczniejszą metodę? Żeby wiadomo było, co w danej sytuacji ma największą szansę na powodzenie?
    Że to jest właśnie rozwój nauki i rozwój medycyny?
    Żeby nie robić tak jak przez stulecia - upusty krwi na wszystko? Że wykazano dzięki temu, że na przykład wczesne uruchomienie po zabiegach operacyjnych znacznie skraca czas hospitalizacji i zmniejsza ryzyko powikłań? Że to wszystko po to, żeby jak najwcześniej wykryć skutki uboczne?

    I jeśli tak bardzo jesteś pewny skuteczności tej metody, to dlaczego nie ma takich właśnie "akademickich" dowodów? Masz ochotę na Nobla - to przeprowadź i opublikuj takie badania. Nawet jestem gotowa Ci w tym pomóc - ale z zachowaniem wszystkich standardów, zaczniemy od hodowli komórkowych.

    >A o tym że skuteczn
    > ość medycyny akademickiej w przypadku raka (zależnie od konkretnego rodzaju) to
    > kilka do kilkunastu procent (przeżycie 5 lat), chyba nie muszę cię przekonywac
    > ?

    Na to już masz odpowiedź powyżej.
    >
    > Prędzej czy później, sama zauważysz że kit który ci cisną na w procedurach i sz
    > koleniach kupy się nie trzyma.
    > I jeśli zdobędziesz się na odwagę samodzielnie poszukać odpowiedzi, zrozumiesz
    > przyczyny dla których medycyna akademicka nie działa

    Tak, samodzielnie w dalekich krańcach internetu gdzie ktoś oświecony wyjawi mi prawdę.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 23:52
    > Podtrzymuję to co napisałam - bez danych nie są żadnym dowodem.

    A ja podtrzymuję to co ja napisałem. Paręset stron tabelek znaczy dla mnie zdecydowanie mniej niż praktyczne, 30+ letnie doświadczenie iluś lekarzy.

    > W porządku, dotąd dopóki nie będzie oszukiwał ludzi i dawał im złudnych nadziei. Dotąd, dopóki nie będzie wyciągał ostatnich pieniędzy od staruszków. Dotąd, dopóki nie będzie wmawiał ludziom, że konwencjonalne terapie nie działają.

    Noo tak, to 90-letni, leczący ziołami dziadek wyciągnie więcej kasy, niż służba lekarze i zdrowia. Wiesz jakie są koszty chemii przy raku ?

    > I jeśli tak bardzo jesteś pewny skuteczności tej metody, to dlaczego nie ma takich właśnie "akademickich" dowodów?

    3 razy ci to tłumaczyłem, ale chyba potrzebujesz 4-ty: p i e n i ą d z e. Dopóki nie zrozumiesz 3 spraw:

    1) nie ma drugiego tak dochodowego biznesu jak medycyna

    2) zarządy firm farmaceutycznych nie są rozliczane z ilości uzdrowionych pacjentów, a z z y s k ó w

    3) na początku XX w pan Rockefeller, pan Carnegie stworzyli kartel, który najpierw poprzez stypendia dla uniwersytetów medycznych skorumpował je, podyktował programy nauczania, a potem wyeliminował z rynku tych którzy sie im nie podporządkowali

    .. będziesz nadal tkwiła w iluzji, że liczą się tylko badania naukowe, metodologie itd.

    Otóż nie: liczą się tylko pieniądze. A ponieważ w żadnej branży nie ma ich tyle co w medycynie, ilość oszustw jest również nieporównywalna z żadną inną.

    Pewnie młoda jeszcze jesteś, jeśli tego dotąd nie zauważyłaś
  • a23a23 29.11.18, 00:03
    gyubal_wahazar napisał:

    > > Podtrzymuję to co napisałam - bez danych nie są żadnym dowodem.
    >
    > A ja podtrzymuję to co ja napisałem. Paręset stron tabelek znaczy dla mnie zdec
    > ydowanie mniej niż praktyczne, 30+ letnie doświadczenie iluś lekarzy.

    W porządku. Niech pokażą rzetelne obserwacje i zrewolucjonizują medycynę.

    >
    > > W porządku, dotąd dopóki nie będzie oszukiwał ludzi i dawał im złudnych n
    > adziei. Dotąd, dopóki nie będzie wyciągał ostatnich pieniędzy od staruszków. D
    > otąd, dopóki nie będzie wmawiał ludziom, że konwencjonalne terapie nie działają
    > .
    >
    > Noo tak, to 90-letni, leczący ziołami dziadek wyciągnie więcej kasy, niż służba
    > lekarze i zdrowia. Wiesz jakie są koszty chemii przy raku ?

    Wiem. Ale to nie jest odpowiedź na to, co pisałam.

    >
    > > I jeśli tak bardzo jesteś pewny skuteczności tej metody, to dlaczego nie
    > ma takich właśnie "akademickich" dowodów?
    > 3 razy ci to tłumaczyłem, ale chyba potrzebujesz 4-ty: p i e n i ą d z e.

    A ja nie wiem ile razy pisałam, że na początek wystarczą badania obserwacyjne, skoro są lekarze z tak bogatym doświadczeniem. I że są one prawie zupełnie bezkosztowe. Ale jeśli się nie wie nic na temat rodzajów badań i mocy opartych na nich dowodów, to o czym my w ogóle rozmawiamy.

    Dopók
    > i nie zrozumiesz 3 spraw:
    >
    > 1) nie ma drugiego tak dochodowego biznesu jak medycyna

    są dużo bardziej dochodowe biznesy, ale to nie ma znaczenia

    >
    > 2) zarządy firm farmaceutycznych nie są rozliczane z ilości uzdrowionych pacjen
    > tów, a z z y s k ó w
    >
    > 3) na początku XX w pan Rockefeller, pan Carnegie stworzyli kartel, który najpi
    > erw poprzez stypendia dla uniwersytetów medycznych skorumpował je, podyktował p
    > rogramy nauczania, a potem wyeliminował z rynku tych którzy sie im nie podporzą
    > dkowali

    ok, przedawkowałeś internety. pisałam wcześniej - nie masz pojęcia o czym uczą na akademiach medycznych

    > .. będziesz nadal tkwiła w iluzji, że liczą się tylko badania naukowe, metodolo
    > gie itd.
    > Otóż nie: liczą się tylko pieniądze. A ponieważ w żadnej branży nie ma ich tyle
    > co w medycynie, ilość oszustw jest również nieporównywalna z żadną inną.

    dowód na chociaż jedno. Bo mi do głowy przychodzi tylko Wakefield i jego artykuł o autyzmie, z pieniędzmi od firm ubezpieczeniowych w tle i własnym patentem na szczepionkę

    > Pewnie młoda jeszcze jesteś, jeśli tego dotąd nie zauważyłaś
    Ad personam, zbaczamy do rynsztoka. Ale nie, młoda już nie jestem, a elisksiru młodości jeszcze nie wynaleziono...
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 00:18
    > W porządku. Niech pokażą rzetelne obserwacje i zrewolucjonizują medycynę.

    Niczego nie zrewolucjonizują. Dwukrotny noblista przez kilkadziesiąt lat pokazywał swe badania i był zagłuszany, marginalizowany i wykluczany z życia naukowego. Jak więc komuś o mniejszym kalibrze naukowym miałoby się to udać ?

    > pisałam wcześniej - nie masz pojęcia o czym uczą na akademiach medycznych

    A kiedy pisałem że mam ? Znów ten sam symptom: obalasz tezę którą sama postawiłaś
    Dzięki temu że nie mam, nikt mi nie mówi, czego mam się uczyć, a czego nie.
    Powiedz na przykład dlaczego z programów wielu wyższych szkół medycznych wyleciała fitoterapia ?

    > są dużo bardziej dochodowe biznesy, ale to nie ma znaczenia

    Ależ ma. Wymień kilka, zamieniam się we wzrok

    > dowód na chociaż jedno.

    Proszę bardzo: witamina b17 aka letril. Ale idź do biblioteki, bo pamietasz że netowi nie ufasz ?

    > Ad personam, zbaczamy do rynsztoka. Ale nie, młoda już nie jestem, a elisksiru młodości jeszcze nie wynaleziono...

    Przypisanie damie młodego wieku, to zbaczanie do rynsztoka ? Doprawdy intrygująco perwersyjna logika wink
  • a23a23 29.11.18, 00:33
    gyubal_wahazar napisał:

    > > W porządku. Niech pokażą rzetelne obserwacje i zrewolucjonizują medycynę.
    >
    >
    > Niczego nie zrewolucjonizują. Dwukrotny noblista przez kilkadziesiąt lat pokazy
    > wał swe badania i był zagłuszany, marginalizowany i wykluczany z życia naukoweg
    > o. Jak więc komuś o mniejszym kalibrze naukowym miałoby się to udać ?
    >

    Podwójny noblista, ale z chemii i pokojona nn - co już ustaliliśmy. Nie pokazywał badań, mówił, że sam stosuje.

    Poza tym, mamy inne czasy, jest internet - wyniki będą wiarygodne, zrewolucjonizują. Czemu nagle przestałeś wierzyć w swoich mędrców?

    > > pisałam wcześniej - nie masz pojęcia o czym uczą na akademiach medycznych
    >
    > A kiedy pisałem że mam ? Znów ten sam symptom: obalasz tezę którą sama postawił
    > aś

    Piszesz, że na uczelniach nie uczy się tego i tego. Więc wypowiadasz się, jakbyś wiedział - po czym mówisz, że nie wiesz. Coś chcesz jeszcze dodać?

    > Dzięki temu że nie mam, nikt mi nie mówi, czego mam się uczyć, a czego nie.

    I dlatego zwiedzasz odległe zakątki internetu.

    > Powiedz na przykład dlaczego z programów wielu wyższych szkół medycznych wyleci
    > ała fitoterapia ?

    Działanie substancji pochodzenia roślinnego jest częścią programu z farmakologii.


    > Proszę bardzo: witamina b17 aka letril. Ale idź do biblioteki, bo pamietasz że
    > netowi nie ufasz ?

    No i co z tą witaminą b17? bo właśnie wróciłam z biblioteki - can arrest cell cycle

  • gyubal_wahazar 29.11.18, 12:16
    > Podwójny noblista, ale z chemii i pokojona nn - co już ustaliliśmy.

    Nie potrzeba tego ustalać, to są łatwo dostępne fakty.

    > Nie pokazywał badań, mówił, że sam stosuje.

    Mylisz się, pokazywał badania latami gdzie tylko mógł, doczytaj jeśli chcesz się przekonać
    Na ich podstawie klinika Mayo miała zrobić własne by je zweryfikować. I poczytaj co z nimi zrobiła

    > Piszesz, że na uczelniach nie uczy się tego i tego. Więc wypowiadasz się, jakbyś wiedział - po czym mówisz, że nie wiesz. Coś chcesz jeszcze dodać?

    Nieskładnie bardzo rozumujesz i zbyt ogólnikowe tezy stawiasz. Jak sprecyzujesz pytanie, chętnie ci odpowiem

    > I dlatego zwiedzasz odległe zakątki internetu.

    Mało tego, trzeba ci wiedzieć że penetruję całą chmarę różnych internetów wink

    > Działanie substancji pochodzenia roślinnego jest częścią programu z farmakologii.

    Nie pisałem o działaniu substancji pochodzenia roślinnego, a konkretnie o fitoterapii. Fitoterapia to nauka o ziołach

    > No i co z tą witaminą b17? bo właśnie wróciłam z biblioteki - can arrest cell cycle

    Po północy byłaś w bibliotece ? Nieźle. dotychczasowe konfabulacje były ciut skromniejsze, rozwijasz się. Ale chyba niezbyt fachowa ta biblioteka, skoro nt witaminy B17 znalazłaś w niej ledwie 4 wyrazy ?

    Daj może szansę internetom, albo nawet (aż boję się pisać) filmom z żółtymi literkami na youtubie
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 00:34
    Co za bzdury wypisujesz, fitoterapia jak najbardziej jest w programach uczelni medycznych. Cala wielgachna kobyla o nazque farmakognozja.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 12:17
    Na których uczelniach wg ciebie jest taki przedmiot ?
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 13:31
    Na każdej. Kazdy wydzial farmacji ma to jako odrebny przedmiot, a wydzialy lekarskie maja to jako część farmakoterapii.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 14:22
    Hmmm na każdej powiadasz .. To weźmy np Warszawski Uniwersytet Medyczny:

    wf.wum.edu.pl/oferta/studia-jednolite-magisterskie/farmacja - nie ma słowa nt fitoterapii. Ale pewnie źle szukałem, bo na pewno musi być na którejś z wielu podstron. No to spróbujmy przeszukać cały portal po słowie 'fitoterapia:

    wf.wum.edu.pl/search/node/fitoterapia - 'Nic nie znaleziono' - hmmm, no co za pech, też nic

    Podziel się proszę linką pokazujacą w programie którego wydziału Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego jest fitoterapia, bo co prawda ich własny search nie radzi sobie z tym wyzwaniem, ale wg ciebie jest tam na pewno
  • iwles 29.11.18, 14:27

    A farmakognozja może być ? Czy nic ci to nie mówi ?

  • gyubal_wahazar 29.11.18, 14:31
    Nie może być, bo dotyczy substancji pochodzenia roślinnego, a fitoterapia - konkretnie ziół. I o fitoterapię konkretnie pytałem
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 21:56
    Fitoterapia jest czescia farmakognozji.
    Nie mowiac o tym ze jest takze przedmiot zwany botanika, na ktorym jest właśnie o fitoterapii.
    Ty serio nie wiesz o czym mowisz. Nie wiesz co jest na danym przedmiocie, nie wiesz co on obejmuje, czego się na nim student uczy, a probujesz dyskutowac?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 22:18
    Kiedyś fitoterapia była osobnym przedmiotem. Teraz jej nie ma, a co najwyżej i to tylko jeśli ci wierzyć, została zredukowana do części innego przedmiotu i to na tyle mało istotnego, że jego nazwa nie występuje ani razu na żadnej ze stron portalu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

    > Co za bzdury wypisujesz, fitoterapia jak najbardziej jest w programach uczelni medycznych

    Widzisz ile warta jest twoja brawura teza, która nie przetrwała pierwszego testu ?
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 22:35
    Jak widzisz w planie lekcji "matematyka", to tez sie dziwisz ze nie ma osobnego przedmiotu "dodawanie"?...
    Fitoterapia JEST na kazdych studiach. Czy nazyea sie tak, czy inaczej. I serio, nie powiedzialabym ze zostala zredukowana. Obejrzyj sobie dowolny skrypt i pogadamy czy to jest zredukowane. Lacznie 1,5 roku nauki o roslinach leczniczych, substancjach leczniczych ktore sa w nich zawarte, ich dzialaniu, wykorzystaniu w leczeniu i obsludze technicznej (czyli np jak prawidlowo przygotowac surowiec roslinny - tak, ucza nas tego co zielarki, ktore ziola zbierac w pełnie ksiezyca, a ktore na rozstajach drog i DLACZEGO tak a nie inaczej). Zaiste, redukcja jak szlag.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 22:46
    > Fitoterapia JEST na kazdych studiach.

    No to kolejny, praktyczny test twojej tezy. Tym razem Uniwersytet Medyczny w Łodzi:

    umed.pl/?s=fitoterapia

    'Sorry, but nothing matched your search terms. Please try again with some different keywords.'

    Po poprzedniej twej tezie, jakoby nie było w Polsce przymusu szczepień i obaleniu jej w ciągu 2 minut guglowania, nie zdziwisz się chyba, że nie uwierzę ci na słowo ?
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 22:48
    Uparcie szukasz nie tej nazwy przedmiotu, jaka funkcjonuje.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 22:53
    PS Żeby nie było, szukałem też słowa 'farmakognozja':

    rekrutacja.umed.lodz.pl/?s=farmakognozja - Sorry, but nothing matched your search terms.

    Please try again with different keywords.

    No co za pech. Bo przecież farmakognozja już na pewno miała być na każdej akademii medycznej
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 23:10
    Jak szukasz w rekrutacji to nic dziwnego ze nie znajdujesz.
    Podpowiem - poszukaj planow zajec.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 23:12
    Podpowiem dalej - sprawdz w planach zajec na farmacji, 3 rok studiów.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 23:17
    Wystarczająco dużo się naszukałem. Żaden z wyników nie potwierdził twej tezy. Jeśli czujesz potrzebę dalszego szukania, proszę nie wahaj się. A na przyszłość coś podpowiem: nim wysuniesz jakąś tezę, zrób choć 1 prosty test by się upewnić, że jest prawdziwa




  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 23:27
    farmacja.umed.pl/plan-zajec

    Prosze. Skopiuj link do przegladarki, otworz i zjedź troche w dol. Jak znajdziesz farmacje, to otworz plan zajec na trzeci rok studiow. Bedzie farmakognozja jak byk.
    Jesli tak samo szukasz innych informacji w necie, to w sumie wiele wyjasnia.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 23:35
    Ok, to teraz wszystkie pozostałem wyższe szkoły medyczne, bo takie twierdzenie przedstawiłaś.
    Pewnie zejdzie ci się parę godzin, ale nie siedź za długo proszę, bo się późno robi.

    Brak reakcji na kwestię z przymusem świadczy, że kontrargumenty ci się skończyły. I trudno się dziwić.
    No cóż, późno się zrobiło, więc życzę dobrej nocy i dziękuję za miłą pogawędkę
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 23:38
    Skoro my mamy sobie sami znalezc tezy w ksiazkach Zieby, to ty sobie sam poszukaj planow zajec. Ale tego nie zrobisz, bo kurna nie umiesz! big_grin i taka to Twoja znajomosc "internetow"...
    Na kwestie z przymusem Ci odpowiedzialam. Zdrzemnij sie, to moze zrozumiesz.
    Goodbye.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 1matka-polka 30.11.18, 12:41
    Zle szukales: farmacja.umed.pl/zaklad-farmakognozji/

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • thea19 29.11.18, 14:24
    na sggw jest katedra roslin leczniczych
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 14:33
    Jak wyżej: rośliny lecznicze to pojęcie szersze niż zioła. A o fitoterapię konkretnie pytałem i dostałem odpowiedź, że jest na każdej uczelni
  • thea19 29.11.18, 14:41
    w bydgoszczy masz caly kierunek pt zielarstwo i fitoterapia, leniu patentowany
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 15:06
    Spięłaś się, czy mi się wydaje ? Nie warto, naprawdę nie warto. Warto za to czytać ze zrozumieniem. Podpowiem:

    > Na każdej. Kazdy wydzial farmacji ma to jako odrebny przedmiot, a wydzialy lekarskie maja to jako część farmakoterapii.

    Dostrzegasz różnicę między 'każdą' a 'w bydgoszczy' ?
  • dziennik-niecodziennik 29.11.18, 21:57
    Sprawdz sobie skrypty do przedmiotów i przestan sie kompromitowac.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • mamaaspiama 29.11.18, 09:36
    "3 razy ci to tłumaczyłem, ale chyba potrzebujesz 4-ty: p i e n i ą d z e. Dopóki nie zrozumiesz 3 spraw:

    1) nie ma drugiego tak dochodowego biznesu jak medycyna"

    Nom. Żorż wie to najlepiej big_grin
  • thea19 28.11.18, 22:21
    podziwiam Twoja cierpliwosc a zarazem nie wiem co chcesz osiagnac dyskutujac z betonem. Glupiemu fanatykowi nie wytlumaczysz, on wie lepiej. Tacy na hasla" szczepionki", "gmo" itd dostaja bialej goraczki.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 22:25
    Szprycuj się szczepionkami i wcinaj gmo. Na zdrowie wink
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 22:22
    > Gdyby było tak jak mówisz (30 lat praktyki w stosowaniu i cudowne ozdrowienia) to wystarczyłoby, że prowadziliby sensowne obserwacje i opublikowali (z danymi i statystyką) to, co obserwują na co dzień.

    A jeśli oni woleli w tym czasie leczyć zamiast bawić się w statystykę ? To znaczy że ich 30-letnie doświadczenie jest nic nie warte ? Jeśli wolisz tak myśleć - twój wybór. Dla mnie jest ono o lata świetlne więcej warte niż badania które przeprowadziła ta sama firma, która sprzedaje produkt. Wiesz co mam na myśli ? Daj mi odpowiednie pieniądze, a kupię za nie dowolne badania w dowolnym instytucie


  • a23a23 28.11.18, 23:50
    gyubal_wahazar napisał:

    > > Gdyby było tak jak mówisz (30 lat praktyki w stosowaniu i cudowne ozdrowi
    > enia) to wystarczyłoby, że prowadziliby sensowne obserwacje i opublikowali (z d
    > anymi i statystyką) to, co obserwują na co dzień.
    >
    > A jeśli oni woleli w tym czasie leczyć zamiast bawić się w statystykę ?

    Ale już na propagowanie swoich tez w filmikach z żółtymi napisami i pisanie jacy to skrzywdzeni i odrzuceni przez środowisko już mają czas?

    > To znaczy że ich 30-letnie doświadczenie jest nic nie warte ?

    Bez dowodów - nic.

    > Jeśli wolisz tak myśleć - twój wybór. Dla mnie jest ono o lata świetlne więcej warte niż badania które przeprowadziła ta sama firma, która sprzedaje produkt.

    Ale powiedz mi, jak wybierasz ludzi którym wierzysz? Bo widzę tutaj pewną niekonsekwencję - w końcu pan Zięba też propaguje tezy, na których zarabia. Tutaj konfliktu interesów nie widzisz?

    > Wiesz co mam na myśli ? Daj mi odpowiednie pieniądze, a kupię za nie dowolne badania w dowolnym instytucie

    Pokaż mi chociaż jeden dowód na takie działanie - tylko, że instytutem nie może być założona wczoraj Fundacja Oświeceni Oświeconym.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 22:33
    > Na tym właśnie polega rozwój medycyny i rozwój nauki, że udowadnia się sobie i innym to, w co się wierzy.

    Nie. Rozwój medycyny skończył się w chwili kiedy zaczął go finansować pan Rockefeller. Linki internetowe cię nie przekonują, więc warto się przejść do biblioteki i dowiedzieć kim był, na czym zarobił największe pieniądze, czym było IG Farben i jak się to potoczyło.

    Zamykając oczy na tą historię będziesz żyć w takiej bańce naiwności, jak teraz
  • sylwiastka 28.11.18, 21:51
    gyubal_wahazar napisał:
    > Ale by nie schodzić na tory personalne, podrzucę ci kogoś w lepszej formie niż
    > Linus Pauling. Dodatkowo jest on również właścicielem doktoratu, co powinno cię
    > cieplej do niego nastroić i osłodzić fakt, że on niestety również twierdzi że
    > witamina C wśród wielu innych, ma również działanie rakotwórcze

    Szach-mat! Witamina C, cudowny, ukrywany przez bigpharme lek na raka ma działanie rakotwórcze! To są dopiero nieznane meandry ukrytych terapii.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 21:52
    ma również działanie _anty_rakotwórcze - miało być

    Dzięki za zauważenie
  • sylwiastka 28.11.18, 21:55
    Teraz już za późno. Ematki wesoło rechoczą. Lepiej już się nie kompromituj.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 22:23
    Walczysz Sylwiastka, walczysz. Doceniam wink
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 21:02
    > dokładnie w tym miejscu stawiasz między tymi słowami znak równości.

    Dokładnie nie stawiam

    > Co nie przeszkadza Ci się wypowiadać w temacie, o któym jak sam przyznajesz, nie masz pojęcia.

    Mylisz się. Powiedziałem, że nie wiem w jaki sposób działają badania naukowe i proces publikowania ich wyników, bo nie ma to związku z tytułowym wątkiem. Nie wmawiaj mi więc, że jest nim metodologia badań medycznych. Pomogę Ci. Jest nim:
    'Bzdury pana Zięby', a zeszliśmy na antyrakowy wpływ witaminy C

    > Po pierwsze - nie wiesz czego dowodzi wg recenzentów.

    Gdyby recenzenci stwierdzili, że badania zawierają zbyt duże błędy, nie powinno dojść do ich publikacji. W innym przypadku sens recenzowania byłby żaden. Ponieważ został on opublikowany, najwyraźniej ew uwagi recenzentów nie zdyskwalifikowały go. I to mi w tym przypadku wystarcza

    > Ok, na tym poziomie nie mamy o czym rozmawiać, chyba, że pokażesz jakieś dowody.

    Sylwiastce niedawno odpowiedziałem na dokładnie ten sam zarzut. W skrócie: brak badań naukowych nie jest żadnym dowodem fałszywości tezy. A nie jest nim dlatego, że by zrobić badania potrzeba kilkudziesięciu milionów dolarów, których nikt nie wyłoży na badanie substancji naturalnej, czyli takiej której nie można opatentować a tym samym, pokryć kosztów.

    Myśląc jak zdajesz się to sugerować, nikt kto nie ma kilkudziesięciu milionów dolarów, nie może w medycynie mieć racji. Czujesz ten absurd ?
  • a23a23 28.11.18, 21:21
    gyubal_wahazar napisał:

    > > dokładnie w tym miejscu stawiasz między tymi słowami znak równości.
    >
    > Dokładnie nie stawiam

    Stawiasz. Ale już wielokrotnie pokazałeś, żeś z logiką na bakier.
    >
    > > Co nie przeszkadza Ci się wypowiadać w temacie, o któym jak sam przyznaje
    > sz, nie masz pojęcia.
    >
    > Mylisz się. Powiedziałem, że nie wiem w jaki sposób działają badania naukowe i
    > proces publikowania ich wyników, bo nie ma to związku z tytułowym wątkiem. Nie
    > wmawiaj mi więc, że jest nim metodologia badań medycznych. Pomogę Ci. Jest nim:
    > 'Bzdury pana Zięby', a zeszliśmy na antyrakowy wpływ witaminy C

    Który chcesz popierać przywołując badanie, z którego wyciągasz błędne wnioski, bo jak sam przyznałeś - nie masz o tym pojęcia.

    >
    > > Po pierwsze - nie wiesz czego dowodzi wg recenzentów.
    >
    > Gdyby recenzenci stwierdzili, że badania zawierają zbyt duże błędy, nie powinno
    > dojść do ich publikacji. W innym przypadku sens recenzowania byłby żaden. Poni
    > eważ został on opublikowany, najwyraźniej ew uwagi recenzentów nie zdyskwalifik
    > owały go. I to mi w tym przypadku wystarcza

    Ale ponieważ jak sam przyznałeś, nie wiesz na czym polegają badania naukowe i jak się je przeprowadza, to nie potrafisz prawidłowo zinterpretować tego co czytasz, a dokładniej rzecz biorąc - w nieuprawniony sposób rozszerzasz wyniki badań.
    Pisałam Ci już wcześniej i przywoływałam nawet przykład moich badań - to, że coś działa na poziomie hodowli komórkowych nie jest żadnym dowodem na działanie in vivo, a jedynie przesłanką do kontynuowania badań.

    >
    > > Ok, na tym poziomie nie mamy o czym rozmawiać, chyba, że pokażesz jakieś
    > dowody.
    >
    > Sylwiastce niedawno odpowiedziałem na dokładnie ten sam zarzut. W skrócie: brak
    > badań naukowych nie jest żadnym dowodem fałszywości tezy. A nie jest nim dlate
    > go, że by zrobić badania potrzeba kilkudziesięciu milionów dolarów, których nik
    > t nie wyłoży na badanie substancji naturalnej, czyli takiej której nie można op
    > atentować a tym samym, pokryć kosztów.
    >

    Podałam jako kontrargument kwas foliowy i szerokie badania, które udowodniły korzyści z suplementacji w prewencji wad cewy nerwowej. Też nikt tego nie mógł opatentować. Na to jakoś nie odpowiadasz.

    > Myśląc jak zdajesz się to sugerować, nikt kto nie ma kilkudziesięciu milionów d
    > olarów, nie może w medycynie mieć racji. Czujesz ten absurd ?

    Jak wyżej. Nie widzę żadnego absurdu, a jedynie kardynalne braki w Twojej wiedzy o tym jak wyglądają badania i tworzenie na ich podbudownie teorii spiskowych.
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 21:43
    > Stawiasz. Ale już wielokrotnie pokazałeś, żeś z logiką na bakier.

    No to tak możemy do rana smile

    > Ale ponieważ jak sam przyznałeś, nie wiesz na czym polegają badania naukowe i jak się je przeprowadza, to nie potrafisz prawidłowo zinterpretować tego co czytasz, a dokładniej rzecz biorąc - w nieuprawniony sposób rozszerzasz wyniki badań.

    Zacznijmy od tego że podobnie jak inna pani w tym wątku, ty również nie miałaś w ręku żadnej z jego książek w ręku i na podstawie 2 (słownie: dwu) linijek z jednej z nich, przyłączasz sie do chórku koleżanek zawodzącego o bzdurach pana Zięby.

    Jeśli na takich podstawach opierasz swą metodologię naukową, to nie dziw się, że twój doktorat nie jest dla mnie żadnym argumentem.

    > Podałam jako kontrargument kwas foliowy i szerokie badania, które udowodniły korzyści z suplementacji w prewencji wad cewy nerwowej. Też nikt tego nie mógł opatentować. Na to jakoś nie odpowiadasz.

    A co mam ci odpowiedzieć na nowy temat który nie ma nic wspólnego z witaminą C ? Zaraz znajdę tamtego posta bo jeszcze do niego nie dotarłem

    > Myśląc jak zdajesz się to sugerować, nikt kto nie ma kilkudziesięciu milionów d
    > olarów, nie może w medycynie mieć racji. Czujesz ten absurd ?

    >>Nie widzę żadnego absurdu, a jedynie kardynalne braki w Twojej wiedzy o tym jak wyglądają badania i tworzenie na ich podbudownie teorii spiskowych.

    Miałkość swej argumentacji koniecznie chcesz wzmocnić pobocznymi wątkami nt metodologii badań naukowych. To jest margines tematu. Żadnego chorego ona kompletnie nie obchodzi. Jedyne zaś co go obchodzi, to czy wyzdrowieje. Witamina C jest ileś razy skuteczniejsza w walce z rakiem niż chemia i wiedzą o tym wszyscy samodzielnie myślący którzy zechcą poszukać wiedzy w internecie.

    Rozumiem jak rozczarowująco to brzmi dla kogoś, kto długie lata spędził w objęciach finansowanej przez bigfarmę medycyny akademickiej, ale taka jest niestety prawda i z każdym rokiem coraz więcej ludzi będzie szukało ratunku w metodach naturalnych a nie chemiczno-radiacyjno-chirurgicznej
  • a23a23 28.11.18, 21:54
    gyubal_wahazar napisał:

    > > Stawiasz. Ale już wielokrotnie pokazałeś, żeś z logiką na bakier.
    >
    > No to tak możemy do rana smile
    >
    > > Ale ponieważ jak sam przyznałeś, nie wiesz na czym polegają badania nauko
    > we i jak się je przeprowadza, to nie potrafisz prawidłowo zinterpretować tego c
    > o czytasz, a dokładniej rzecz biorąc - w nieuprawniony sposób rozszerzasz wynik
    > i badań.
    >
    > Zacznijmy od tego że podobnie jak inna pani w tym wątku, ty również nie miałaś
    > w ręku żadnej z jego książek w ręku i na podstawie 2 (słownie: dwu) linijek z j
    > ednej z nich, przyłączasz sie do chórku koleżanek zawodzącego o bzdurach pana Z
    > ięby.
    >

    Mój drogi, odpowiadam na temat tego, co przywołujesz i na jakiej podstawie. Cytowałeś artykuł i na jego podstawie wyciągałeś wnioski. Wykazano Ci, że zbyt daleko idące - nie przyjmujesz do wiadomości.

    Pokaż mi kolejną tezę wraz z odnoszącym się do niej dowodem, możemy rozmawiać dalej.

    > Jeśli na takich podstawach opierasz swą metodologię naukową, to nie dziw się, ż
    > e twój doktorat nie jest dla mnie żadnym argumentem.

    I nie miał być - to odpowiedź na Paulinga z noblem z chemii jako autorytet w każdej dziedzinie.
    >
    > > Podałam jako kontrargument kwas foliowy i szerokie badania, które udowodn
    > iły korzyści z suplementacji w prewencji wad cewy nerwowej. Też nikt tego nie m
    > ógł opatentować. Na to jakoś nie odpowiadasz.
    >
    > A co mam ci odpowiedzieć na nowy temat który nie ma nic wspólnego z witaminą C
    > ? Zaraz znajdę tamtego posta bo jeszcze do niego nie dotarłem

    Ale ma bardzo dużo wspólnego z prowadzeniem rzekomo nieopłacalnych badań. I do tego się odnosił ten argument.

    >
    > > Myśląc jak zdajesz się to sugerować, nikt kto nie ma kilkudziesięciu mili
    > onów d
    > > olarów, nie może w medycynie mieć racji. Czujesz ten absurd ?
    >
    > >>Nie widzę żadnego absurdu, a jedynie kardynalne braki w Twojej wiedzy
    > o tym jak wyglądają badania i tworzenie na ich podbudownie teorii spiskowych.
    >
    > Miałkość swej argumentacji koniecznie chcesz wzmocnić pobocznymi wątkami nt met
    > odologii badań naukowych. To jest margines tematu. Żadnego chorego ona kompletn
    > ie nie obchodzi. Jedyne zaś co go obchodzi, to czy wyzdrowieje. Witamina C jest
    > ileś razy skuteczniejsza w walce z rakiem niż chemia i wiedzą o tym wszyscy sa
    > modzielnie myślący którzy zechcą poszukać wiedzy w internecie.
    >

    To pokaż dowody na to, ale w postaci rzetelnych badań, a nie linków do filmów.
    Przez lata wszyscy też wiedzieli że ziemia jest płaska.

    > Rozumiem jak rozczarowująco to brzmi dla kogoś, kto długie lata spędził w objęc
    > iach finansowanej przez bigfarmę medycyny akademickiej, ale taka jest niestety
    > prawda i z każdym rokiem coraz więcej ludzi będzie szukało ratunku w metodach n
    > aturalnych a nie chemiczno-radiacyjno-chirurgicznej

    A na jakiej postawie waść swoje wnioski wysnuwasz?
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 23:04
    > Pokaż mi kolejną tezę wraz z odnoszącym się do niej dowodem, możemy rozmawiać dalej.

    Proszę bardzo. Sięgnij do rozdziału o witaminie C i sepsie dowiedź że to co tam przedstawił, to nie prawda

    Uprzedzając pytanie, nie będę tym razem cytował 2 linijek, bo wywiodłaś z tego wniosek jakby to było wszystko co Zięba miał do powiedzenia na ten temat. Nie będę też wklejał tu kilkudziesięciu stron książki

    > I nie miał być - to odpowiedź na Paulinga z noblem z chemii jako autorytet w każdej dziedzinie.

    W jakiej każdej dziedzinie ? Nie rozmawiamy o każdej dziedzinie, tylko nt oceny wiedzy popularyzowanej przez pana Ziębę

    > To pokaż dowody na to, ale w postaci rzetelnych badań, a nie linków do filmów.

    Przedstawiłem ci dowody w postaci nazwisk iluś ludzi z kilkudzisięcioletnim doświadczeniem. Dla mnie są wystarczające, ale jeśli ci się nie podobają, to szukaj takich które cię usatysfakcjonują. Tylko zgadnij czy wtedy usatysfakcjonują mnie

    > A na jakiej postawie waść swoje wnioski wysnuwasz?

    Na podstawie informacji jakie posiadłem, waćpanno
  • a23a23 28.11.18, 23:17
    gyubal_wahazar napisał:

    > > Pokaż mi kolejną tezę wraz z odnoszącym się do niej dowodem, możemy rozma
    > wiać dalej.
    >
    > Proszę bardzo. Sięgnij do rozdziału o witaminie C i sepsie dowiedź że to co tam
    > przedstawił, to nie prawda
    >
    > Uprzedzając pytanie, nie będę tym razem cytował 2 linijek, bo wywiodłaś z tego
    > wniosek jakby to było wszystko co Zięba miał do powiedzenia na ten temat. Nie b
    > ędę też wklejał tu kilkudziesięciu stron książki

    Czyli bawimy się we wiem, ale nie powiem. W porządku, ale daleko tak nie zajedziemy.

    Pokaż tezy i odnoszące się do nich cytaty, możemy rozmawiać.

    >
    > > I nie miał być - to odpowiedź na Paulinga z noblem z chemii jako autoryte
    > t w każdej dziedzinie.
    >
    > W jakiej każdej dziedzinie ? Nie rozmawiamy o każdej dziedzinie, tylko nt oceny
    > wiedzy popularyzowanej przez pana Ziębę

    Podałeś mi Paulinga jako autorytet w dziedzinie medycyny, bo on propagował duże dawki witaminy C. Paulinga z nagrodą nobla w dziedzinie chemii przypominam, za badania na temat oddziaływań chemicznych. I to ma być dowód na potwierdzenie Twoich tez.

    >
    > > To pokaż dowody na to, ale w postaci rzetelnych badań, a nie linków do fi
    > lmów.
    >
    > Przedstawiłem ci dowody w postaci nazwisk iluś ludzi z kilkudzisięcioletnim doś
    > wiadczeniem. Dla mnie są wystarczające, ale jeśli ci się nie podobają, to szuka
    > j takich które cię usatysfakcjonują. Tylko zgadnij czy wtedy usatysfakcjonują m
    > nie

    Pokazujesz nazwiska, a ja proszę o badania i wynikające z nich dowody. Czego nie rozumiesz? Piszesz ciągle, że papier nie ważny, ale za to wierzysz w autorytety? Na jakiej podstawie sobie te autorytety wybierasz? Bo mają bardziej przekonujące filmiki?

    >
    > > A na jakiej postawie waść swoje wnioski wysnuwasz?
    >
    > Na podstawie informacji jakie posiadłem, waćpanno

    No to je przedstaw z łaski swojej.
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 00:39
    > Czyli bawimy się we wiem, ale nie powiem. W porządku, ale daleko tak nie zajedziemy.

    Nie, bawimy się w 'mówiłam że mam książki, ale ich nie mam' - blagować trzeba umieć, znowu wpadka

    > Podałeś mi Paulinga jako autorytet w dziedzinie medycyny, bo on propagował duże dawki witaminy C. Paulinga z nagrodą nobla w dziedzinie chemii przypominam, za badania na temat oddziaływań chemicznych. I to ma być dowód na potwierdzenie Twoich tez.

    Czyli nawet tego nie wiesz, że w latach '60 przeprowadził on regularne badania z udziałem ludzi ?
    Bo gdybys o tym wiedziała, nie próbowałabyś zdyskredytować jego osiągnięć sugerując, że wszystko co wie to chemia, a o medycynie nic.

    Słabo z tą biblioteczną wiedzą. Może z internetów pora się podciągnąć. A może nawet z youtubów ?

    > Na jakiej podstawie sobie te autorytety wybierasz? Bo mają bardziej przekonujące filmiki?

    Dokładnie tak. A jakiej odpowiedzi sie spodziewałaś ? Że wybieram tych którzy nic nie wiedzą i są najmniej przekonujący ? A zresztą w czym widzisz wyższość druku nad filmem, że wg ciebie wykład w youtubie jest gorszy niż coś na papierze ?

    > Na podstawie informacji jakie posiadłem, waćpanno
    >>No to je przedstaw z łaski swojej.

    Dobre pół dnia to robię, ale póki nie zrozumiesz biznesowej strony medycyny i czym jest bigfarma której korzenie sięgają do Rockefellera, będziesz nadal błądzić we mgle
  • a23a23 29.11.18, 00:52
    gyubal_wahazar napisał:

    > > Czyli bawimy się we wiem, ale nie powiem. W porządku, ale daleko tak nie
    > zajedziemy.
    >
    > Nie, bawimy się w 'mówiłam że mam książki, ale ich nie mam' - blagować trzeba u
    > mieć, znowu wpadka
    >

    Nie, bawimy się w "wiem, ale nie powiem" - na każde moją prośbę o tezę i cytat odpowiadasz - przeczytaj sobie w książce. Rozmawiajmy o tezach i dowodach na ich poparcie, a nie o jakości dzieła literackiego.

    > > Podałeś mi Paulinga jako autorytet w dziedzinie medycyny, bo on propagowa
    > ł duże dawki witaminy C. Paulinga z nagrodą nobla w dziedzinie chemii przypomin
    > am, za badania na temat oddziaływań chemicznych. I to ma być dowód na potwierdz
    > enie Twoich tez.
    >
    > Czyli nawet tego nie wiesz, że w latach '60 przeprowadził on regularne badania
    > z udziałem ludzi ?
    > Bo gdybys o tym wiedziała, nie próbowałabyś zdyskredytować jego osiągnięć suger
    > ując, że wszystko co wie to chemia, a o medycynie nic.

    Ok, to spróbujmy inaczej. Pauling propagował tezę o tym, że dna jest złożone z trzech nici - późniejsze badania nie potwierdziły jego tezy. Pauling propagował tezę o tym, że wit C ma działanie przeciwnowotworowe - późniejsze badania nie potwierdziły jego tezy.
    Widzisz analogię?

    I pokaż mi jakieś osiągnięcie Paulinga z dziewdziny medycyny poparte dowodami, skoro już tak koniecznie chcesz się podpierać autorytetem.

    Z tym, że to i tak nie ma znaczenia - bo nie ma znaczenia kto mówi, a na jakiej podstawie.

    >
    > Słabo z tą biblioteczną wiedzą. Może z internetów pora się podciągnąć. A może n
    > awet z youtubów ?
    >
    > > Na jakiej podstawie sobie te autorytety wybierasz? Bo mają bardziej przek
    > onujące filmiki?
    >
    > Dokładnie tak. A jakiej odpowiedzi sie spodziewałaś ? Że wybieram tych którzy n
    > ic nie wiedzą i są najmniej przekonujący ?

    Ale poważnie pytam - dlaczego jednym wierzysz, a innym nie? Na jakiej podstawie?

    > A zresztą w czym widzisz wyższość druku nad filmem, że wg ciebie wykład w youtubie jest gorszy niż coś na papierze
    > ?

    Odnośniki do danych surowych - jest teza i od razu cytat skąd się wzięła. Tekst bez cytatów ma taką samą wartość jak film na youtube (czyt. żadną).

    > > Na podstawie informacji jakie posiadłem, waćpanno
    > >>No to je przedstaw z łaski swojej.
    >
    > Dobre pół dnia to robię, ale póki nie zrozumiesz biznesowej strony medycyny i c
    > zym jest bigfarma której korzenie sięgają do Rockefellera, będziesz nadal błądz
    > ić we mgle

    Ok, czyli wychodzisz z założenia że medycyna jest zła i dlatego cała wiedza medyczna jest do kosza. Za to nie widzisz konfliktu interesów między tym, że Zięba promuje wit C i jednocześnie ją sprzedaje.
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 12:43
    > Nie, bawimy się w "wiem, ale nie powiem" - na każde moją prośbę o tezę i cytat odpowiadasz - przeczytaj sobie w książce. Rozmawiajmy o tezach i dowodach na ich poparcie, a nie o jakości dzieła literackiego.

    Serio uważasz, że dyskutując o kilku linijkach na krzyż dowiedziesz lub obalisz tezy zawarte na dziesiątkach stron ? Twoja naukowa metodologia ma aż tak wątłe fundamenty ?

    > Pauling propagował tezę o tym, że wit C ma działanie przeciwnowotworowe - późniejsze badania nie potwierdziły jego tezy.

    Dalej nic nie rozumiesz, ale pomogę. Wiesz dlaczego badania kliniki Mayo nie potwierdziły wyników Paulinga ? Bo w odróżnieniu od niego, zastosowano śmiesznie małe dawki wit C (dziesiątki razy mniejsze). Poczytaj, jeśli nie wierzysz.

    Pewnie spytasz: dlaczego ? Odpowiedź będzie ta sama co zawsze: przez pieniądze. Na witaminie C nikt nie zarobi ułamka tego co na leku, bo witaminy nie da się opatentować.

    I najważniejsze: dziesiątki lat codziennej praktyki mnóstwa lekarzy (np dr Klenner, dr Cathcart, dr Coldwell, dr Glidden i wielu innych) potwierdziło nie tylko antyrakowy ale dużo szerszy wspaniały wpływ wit C.

    Jak myślisz więc, co będzie dla pacjenta ważniejsze: to że nie ma setek tabelek z liczbami czy to że mimo ich braku, wit C pomogła tysiącom ludzi ?

    > Ale poważnie pytam - dlaczego jednym wierzysz, a innym nie? Na jakiej podstawie?

    Całkowicie poważnie ci odpowiedziałem, ale mogę to uzupełnić. Moje kryteria to stan mojej wiedzy, spójność, logika i przejrzystość wykładu, doświadczenie praktyczne (podkreślam) mówcy, rekomendacje innych autorytetów.

    Dla ciebie jak rozumiem #1 to istnienie badań zgodnych z aprobowaną przez ciebie metodologią ?

    Kłopot w tym, że badania znacznie łatwiej sfabrykować niż kilkadziesiąt lat doświadczenia.
    Zrobię ci 20 tabelek o tej samej strukturze tylko różnymi danymi. Jak znajdziesz wśród nich tą 1 prawdziwą ?

    Tylko nie mów mi proszę że badań się nie fałszuje, bo rozczulisz mnie do łez

    > Odnośniki do danych surowych - jest teza i od razu cytat skąd się wzięła. Tekst bez cytatów ma taką samą wartość jak film na youtube (czyt. żadną).

    Teraz rozumiem, dlaczego tak trudno ci zrozumieć, że coś działa, mimo, że nie ma na to badań.
    Witamina C, gdyby wiedziała że nie ma na nią badań, nie ośmieliłaby się działać. Ale nie wie, więc działa wink
  • hanusinamama 28.11.18, 23:04
    Chciałam powiedziec ze moja praca mgr była bardziej wiarygodna. Oprócz samej metody i wyników (podawanych zgodnie z zasadami dobrej praktyki laboratoryjnej) potrzebna jest jeszcze statystyka. Dobór prób. Po to aby wyniki były wiarygodne statystycznie. Tu jest jakis bełkot nie swiadczący o niczym. Poza tym randomizowane badania (niezalezna od bigfarmy) mówią jasno ze witamina C sama w sobie nie działa. Nawet przy sepsie sama witamina C nie pomaga, pozwalal jedynie odpowiedziec na stres oksydacyjny ale nie leczy z sepsy...
  • gyubal_wahazar 28.11.18, 23:09
    Możemy tak sobie pisać do rana. Ani ja ciebie nie przekonam, ani ty mnie, o czym przekonaliśmy się już niedawno. Ale może chociaż będzie sie z czego pośmiać wink
  • hanusinamama 28.11.18, 23:11
    Ja juz pisałam ze czkawki dostałam od dzieła Pana Ziemby. Przekonywać ciebie nie chce. Wisi mi w co wierzyc, róznie dobrze mozesz wierzyc w płaską zimię....wrili
  • gyubal_wahazar 29.11.18, 00:41
    A co to takie to 'wrili' ? Od czasu kuzynki z liceum, niczym mnie tak nie zafrapowałaś
  • hanusinamama 29.11.18, 00:51
    Przekaze kuzynce ze jest frapującą....
  • babcia.stefa 27.11.18, 13:59
    A teraz zadaj sobie Zajebiście Ważne Pytanie: co w Twoim życiu poszło nie tak?

    Urodziłeś się w rodzinie niepiśmiennych głuchoniemych kanibali?

    Najbliższa szkoła spłonęła, a do kolejnej było 15 kilometrów pieszo przez puszczę z wilczymi dołami?

    Wszyscy nauczyciele biologii i chemii w Twoim województwie wymarli zarażeni tajemniczym wirusem?

    Na bibliotekę miejską spadła bomba?

    W którym momencie i co aż tak straszliwie się z&^%bało, że w roku 2018 lansujesz po internetach idiotyzmy na poziomie teorii spiskowych o porywaniu ludzi przez UFO, bo jakoś nie przychodzą mi do głowy żadne przyczyny lżejszego kalibru?

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • gyubal_wahazar 27.11.18, 14:56
    Jedyne co w mym życiu poszło nie tak, to chwila w której napatoczyłem się na twą prozę, babciu.
    Siermiężna poetyka, przaśna metaforyka, podwórkowa dialektyka, ludyczne krotochwile, zero dramaturgii, żenująco rozłożone akcenty i prostackie środki ekspresji. Ale żeby nie było, że wszystko 'na nie', to urzekło mnie twe hojne gospodarowanie enterem.

    Nie zniechęcaj się więc, bo czai się w tobie ogromny potencjał wink
  • thea19 27.11.18, 15:37
    powiedzcie mi prosze czym, zawinily Wam te biedne, male kotki?