Dodaj do ulubionych

Jak nie spac w dzien ?

08.11.18, 18:49
Dziewczyny, pracuje w godzinach 6 -14.30, tak wiec wstaje o 5 codziennie. Jakos sie przyzwyczailam do tego wstawania, chociaz przyznaje, ze jestem raczej sowa i lepiej funkcjonuje wieczorami / noca.

Problem polega na tym, ze o ile w robocie sie trzymam, o tyle w domu odpadam. Przychodze, jem i mnie scina. No musze, po prostu musze uciac komara. Czasami jest to godzina, czasami 2, a bywa i tak, ze nieprzytomna wedruje do wyra i spie do tej 5 rano.

Czy to jest normalne?
Edytor zaawansowany
  • cauliflowerpl 08.11.18, 18:50
    Tak.
    Absolutnie wszyscy, których znam, i którzy pracują na 3 zmiany, po porannej zmianie ucinają komara.
    Zresztą wielu, którzy NIE pracują na zmiany, też to robią.
    Nawet nazwę na to mają: siesta wink
  • cauliflowerpl 08.11.18, 18:52
    Aah, odnoszę się do ucinania komara.
    Padanie na pysk i spanie do rana może być kumulacją zmęczenia z całego tygodnia czy kilku dni.
    Może właśnie zacznij "planowo" odsypiać po godzinie dziennie? Codziennie po obiedzie, jako część rutyny.
    No i pytanie zasadnicze: o której chodzisz spać?
  • adriana.la.cerva 08.11.18, 18:54
    Chodze spac bardzo wczesnie - miedzy 20 a 21
  • cauliflowerpl 08.11.18, 19:00
    Faktycznie, długo śpisz. Teoretycznie powinno wystarczyć, ja jednak uważam, że piąta to jest absolutnie nieludzka godzina i jest wielka różnica gdy śpisz 8 godzin: od 21 do 6, od 22 do 6 czy od 23 do 7.
    Kurde, to jak sobie jeszcze przytniesz komara w dzień to kiedy żyć? Chociaż może wtedy mogłabyś chodzić spać koło 22.
  • cauliflowerpl 08.11.18, 19:00
    *od 21 do 5 - miało być.
  • 3-mamuska 08.11.18, 20:54
    Mnie się wydaje ze dużo śpi ,bo jak czuje się sową to dla niej środek nocy ta 5 rano.
    Teoretycznie śpiąc od 9-5 to najlepsze godziny snu i dla organizmu. Myśle z popołudniowe spanie to kwesta przyzwyczajenia i rozespania.
    Ja bym postawiła na drzemki takie 15-20 minut.
    Jak mnie tak ściana po obiedzie to nastawiam sobie zegarek za 20 minut i wstaje.
    Regenerują bardzo ,ale się też nie roześpię i nie tracę całego dnia w pracy lub spać.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ras.szamra 09.11.18, 06:06
    O dokładnie Tak, krótkie drzemki też mogę doradzić. Tak max 30 minut i koniec.
  • frey.a86 08.11.18, 18:54
    Ja wstaję później, bo o 6 lub 7 rano, a i tak muszę się zdrzemnąć po obiedzie. Tak samo miał mój dziadek i ojciec, więc pewnie to u nas rodzinne. wink Drzemka ok. pół godziny i budzę się jak nowo narodzona. Jeżeli jej nie ma, to do końca dnia czuję się zmęczona i rozbita.
  • mika_p 08.11.18, 18:55
    W piątek połozyć się spać przed północą.
    W sobotę wyspać normalnie.
    W sobotni wieczór nie ulegac pokusie posiedzenia w nocy.
    W niedzielę wstać grubo przed południem, późny ranek max.
    W niedzielę iść spać grubo przed północą, optym,alnie koło 21, ale się nie sa smile
    W poniedziałek nie spać po południu, tylko przetrzymać do wczesnego wieczora, choćby rzęsy zapałkami podpierając. Iść spać jak dziecko.


    --
    Dla starożytnych Rzymian algebra była niesamowicie prosta, ponieważ X zawsze było 10.
  • default 08.11.18, 19:00
    Chyba to nie jest normalne. Tez wstaje o 5 rano, z pracy wracam kolo 16-tej - i nigdy nie spie w dzien. Ide spac kolo 22:30.
    W soboty i niedziele spie do 8-9 i wtedy odrabiam niedospanie z tygodnia.
  • danaide 08.11.18, 19:51
    Nienormalne jest chyba oczekiwać, że każdy w każdym wieku i w każdych okolicznościach ma ten sam poziom energii.
    Wątkodajko - nie martw się. Spróbuj drzemek regeneracyjnych, do pół godziny, jeśli dasz radę. Podobno lepiej się sprawdzają niż te dłuższe. Choć mnie rzadko wychodzą, czasem jak padnę po południu nie mogę się dobudzićbig_grin
  • snakelilith 08.11.18, 19:03
    Tak. To jest normalne. I taki sen jest jak najbardziej w porządku. Ważne, by nie spać za długo, bo jak położysz się na 2 godziny, to po przebudzeniu jesteś tak pełna hormonów snu, że nie obudzisz się już tak naprawdę tego wieczora. Spać możesz 30-maksymalnie 45 minut. Nastaw sobie budzik. Mój mąż robi tak codziennie. I nawet jak jest na uropie, to w swojej popołudniowej godzinie snu staje się senny, niezależnie od tego, czy wstał o 7-mej, czy dopiero o 10-tej. Jeżeli jednak potrzebujesz w sumie więcej niż 9 godzin snu, to powinnaś się przebadać. Jeżeli problem jest tylko zimą, to pomagają odpowiednie lampy. Sama takiej nie mam, ale ja staram się codziennie w okolicach 13-tej wyjść na powietrze i się doświetlić przynajmniej przez kilkanaście minut.
  • berdebul 08.11.18, 19:22
    Lampy są cudowne. W Polsce powinny być finansowane zamiast 500+.
  • mamablue 08.11.18, 19:51
    Jakie lampy? Myślałam kiedyś o budziku philipsa z lampą, o takie chodzi?
  • snakelilith 08.11.18, 20:52
    Lampy emitujące tzw. światło dziennie. One muszę mieć natężenie światła w okolicach 10 000 luksów. Philips takie zdaje się robi, ale nie wiem czy akurat w budzikach.
  • berdebul 08.11.18, 21:01
    Tak. Zapalasz sobie kiedy chcesz (u mnie do śniadania, a pózniej w pracy jak siedzę przy komputerze), +1000 pkt do lepszego samopoczucia i łatwiejszego wstawania.
  • bellatri.x.lestrange 08.11.18, 20:12
    Tez tak miałam. Pracowałam 6-14 jak miałam roczne dziecko. Godzinka lub dwie po pracy to był czas naszej wspólnej drzemki
  • mamablue 08.11.18, 20:34
    Jak dziewczyny wyżej pisały, nastawiaj budzik. Pół godz drzemki jest ok.
  • lot_w_kosmos 08.11.18, 20:44
    Masz za mało roboty i za dużo wolnego, skoro możesz sobie pozwolić na spanie w dzień.
    Zatem śpij, bo możesz. Korzystaj.
    Ja też wstaje o 5.00.
    Ale mam dwa śniadania do zrobienia dzieciom, dwie sniadaniowki, śniadanie sobie, mycie, makijaż i dojeżdżam do pracy na 7.30.
    Do domu wracam o 16.30 i mam mnóstwo zajęć, które muszę wykonać. Łącznie z przygotowaniem obiadu na jutro i ubrań sobie i dzieciom.
    Doprawdy nie ma miejsca i czasu na spanie.
    I to jest metoda.
  • frey.a86 08.11.18, 20:59
    No nie wiem. Jak ja nie odbębnię drzemki to jestem rozbita do końca dnia i wszystko robię wolniej, więc wolę się kimnąć na te 20-30 minut niż potem sobie bez sensu dzień zmarnować i rozwlec. Efekt będzie taki, że o północy będę jeszcze będę miała jakąś robotę nieskończoną.
  • lot_w_kosmos 08.11.18, 21:04
    Mam w pracy taką laske, która codziennie drzemie po pracy od godziny do dwóch.
    Jest najbardziej nieprzytomą kobietą w dziale, stęka, że zmęczona, niewyspana, ziewa, powłóczy nogami.
    Przesypianie życia nie sprzyja wypoczynkowi.
    Sprawia, że człowiek robi się rozlazly, leniwy, niezorganizowany, powolby, bez energii.
    Obserwuje to u wszystkich "drzemaczek"...
  • frey.a86 08.11.18, 21:09
    Bzdura, u mnie to świetnie działa i mam dużo energii. Tylko ja nie śpię dwie godziny, a maks pół. Zazwyczaj po 20 minutach się budzę wypoczęta. No i kładę się zaraz po obiedzie, a chyba większość ludzi zaraz po zjedzeniu obiadu chwilę odpoczywa.

    Laska od ciebie z pracy pewnie jest na coś chora i dlatego jest cały dzień zmęczona i senna.
  • milka_milka 08.11.18, 21:21
    Zgadzam się. Często drzemię (ale nie dłużej niż 30 min) i wtedy mam energię do wieczora. A gdy nie pójdę spać, jestem zmęczona i nic konstruktywnego nie zrobię.
    Swoją drogà czekalam na wpis, że autorce za dobrze i ma za mało roboty. Nie ma to jak dokopać bezinteresownie.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • lot_w_kosmos 08.11.18, 21:28
    Ale taka jest prawda.
    Ta moja z pracy nic nie robi w domu i wiecznie narzeka, jaka bez życia, zmęczona, niedospana.
    Żadna z dziewczyn prowadzących intensywne życie natomiast nie mędzi w ten deseń.
  • frey.a86 08.11.18, 21:33
    Aha. I ty oczywiście wiesz lepiej, że to musi być od drzemek, a nie od jakiejś choroby, której objawem jest m. in. senność. Wystarczy np. chora tarczyca lub depresja. Jakoś ja drzemię w dzień i nie narzekam na zmęczenie.
  • lot_w_kosmos 08.11.18, 21:37
    Ok.
    Wszystkie osoby sypiajace w dzień, jakie znam, to nieogarnięte flegmatyczne misie.
    Wieczne zalepione oczy, mina psa pluto.
    Super, że tobie tak służy.
    Na zdrówko.
    Ja pozostaje przy swoim zdaniu.
  • frey.a86 08.11.18, 21:41
    Ale wiesz, że nie wszyscy ludzie spowiadają się obcym z drzemek? Jakbyśmy przypadkiem znały się w realu, np. z pracy, to bardzo wątpliwe, żebyś wiedziała że ja sypiam w dzień, bo i skąd. Ci twoi znajomi raczej na pewno są chorzy, bo to nie jest normalne, że ktoś ma w środku dnia zalepione oczy i wygląda jak pies pluto. Choroby powodują senność i zmęczenie, a to z kolei wywołuje narzekanie.

    Swoją drogą ja nie znam żadnej osoby, która chodzi z zalepionymi oczami, wydaje mi się że koloryzujesz.
  • yuka12 08.11.18, 22:25
    Lot jest kolejną osobą napotkaną przeze mnie, która nie rozumie, że różni ludzie mają różną potrzebę snu (oprócz innych różnic). Zdrowi ludzie. A przecież do tego dochodzą przewlekłe choroby, niepełnosprawności, sytuacja rodzinna (np. niesypiające lub chorowite dziecko, bliski w szpitalu itd.) czy banalne przeziębienie. Ja np. od dzieciństwa potrzebuję przespać minimum 9h, najlepiej z krótką drzemką w ciągu dnia. Kilkuletnie próby skrócenia tego (małe dzieci, długie godziny pracy, dodatkowa nauka, stres) skończyły się komplikacjami zdrowotnymi i poważnym problemem ze snem jako takim.
    To już wolę być rozmemłana 😀.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • milka_milka 08.11.18, 22:13
    Ja tych z zalepionymi oczami wysłałabym do okulisty, może mają zapalenie spojówek? Wiesz, można się zarazić i jeszcze ktoś pomyśli, że sypiasz w dzień...

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • kanga_roo 09.11.18, 08:08
    lot_w_kosmos napisała:
    Masz za mało roboty i za dużo wolnego, skoro możesz sobie pozwolić na spanie w
    dzień. Ja też wstaje o 5.00. Ale mam dwa śniadania do zrobienia dzieciom, dwie sniadaniowki, śniadanie sobie, mycie, makijaż i dojeżdżam do pracy na 7.30.

    Ja tez zaczynam pracę o 7:30, a wstaję 6:00-6:10. Robię rano dokładnie to, co Ty, a nawet więcej, bo jeszcze spacer z psem i karmienie zwierzątek. Więc moja konkluzja jest taka, że jesteś baaardzo powolna najwyraźniej. I dlatego nie masz po południu czasu na drzemkę big_grin

    Sorry, nie mogłam się powstrzymać, po przeczytaniu Twojego miłego posta, żeby Ci chociaż trochę nie dowalić.
  • muchy_w_nosie 08.11.18, 20:49
    Chodzę spać po północy, wstaję 5:55, nawet powieka mi nie opadnie w trakcie dnia i wieczoru.
    Czasam (2 razy w roku przez tydzień może dwa) chodzę spać już o 20h.
    W weekendy szaleję i śpię nawet do 7:30-8:30.
    Moja siostra śpi codziennie o 2-3h dłużej niż ja a i tak jęczy że jest nietomna.
    Ty tak masz po prostu, ja na twoim miejscu omijałabym pozycje leżącą szerokim łukiem i ładowała w siebie kilka kaw ... życie przesypiasz.
  • milka_milka 08.11.18, 21:22
    Kilka kaw na pewno jest korzystniejsze dla zdrowia niż drzemka.... (sarkazm).

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • frey.a86 08.11.18, 21:25
    Prawda? Co to w ogóle za rada. big_grin
  • lot_w_kosmos 08.11.18, 21:34
    Widzę, że dwa śpiochy przyparly atak.
    Przesypiajcie swoje życie na zdrowie.
    Ale nie musicie innych nawracać na spanie...
  • frey.a86 08.11.18, 21:37
    Nie bądź śmieszna, 30 minut drzemki dziennie to jeszcze nie jest "przesypianie życia". A na pewno jest to lepsze dla organizmu niż ładowanie w siebie kilku kaw.
  • lot_w_kosmos 08.11.18, 21:45
    Dawno udowodniono, że kawa nie szkodzi. Tak jak jajka nie mają cholesterolu, szpinak żelaza, twaróg wapnia, a witamina C nie zapobiega infekcjom.
    Spanie pół godziny, to układanie się na kanapie, czy fotelu, zasypianie, samo spanie a potem budzenie się i rozwieranie oczu, żeby się otworzyć zechciały.....
    Godzina z głowy.
    Fajne dla kobiet "czasowych" i bez zajęcia.
    Ja wolę się poruszać przez godzinę niż gnuśnieć na łożu. I tak - dla mnie to gnuśnienie. Dobre dla emerytek i starych panien.
  • frey.a86 08.11.18, 21:53
    Hehe, a ja mam czas i na poruszanie się godzinę i na drzemkę. I jak piszę, że drzemka trwa maks pół godziny, to jest to maks pół godziny, a nie "godzina z głowy". Zasypiam w 5 minut, śpię ok. 20 minut, a budzę się pełna energii i od razu mogę wstać.

    A tobie proponuję podzielić się częścią obowiązków z mężem, bo jad i zawiść, że inni mogą sobie pozwolić na chwilę luzu, a ty nie aż ci się uszami wylewa. Jak sobie porządnie odpoczniesz, to może będziesz mniej wredna. Bo na razie to ty się zachowujesz jak stara emerytka. tongue_out
  • milka_milka 08.11.18, 22:10
    30 minut to całość. Naprawdę potrzebujesz 30 min na ułożenie się do spania?
    Wiesz, gdybyś napisała, że nie śpisz, bo nie masz takiej potrzeby, to ok, każdy ma inaczej. Ale napadanie na osoby drzemiące i żarliwa obrona swojego sposobu sugeruje, że bardzo chcesz sobie coś zrekompensować.
    A kawa w nadmiarze, szkodzi, owszem. Wypłukuje magnez z organizmu i może podrażniać żołądek (to tak na początek).

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 3-mamuska 09.11.18, 00:38
    Spanie pół godziny, to układanie się na kanapie, czy fotelu, zasypianie, samo spanie a potem budzenie się i rozwieranie oczu, żeby się otworzyć zechciały.....
    Godzina z głowy.
    Fajne dla kobiet "czasowych" i bez zajęcia.
    Ja wolę się poruszać przez godzinę niż gnuśnieć na łożu. I tak - dla mnie to gnuśnienie. Dobre dla emerytek i starych panien.

    Bzdura ja nie śpię codzinnie, zdarza się jak najmłodszy ma ciężka noc.
    Gdy czuje ze mnie scina nastawiam alarm w telefonie za 20 minut i od razu zasypiam.
    Jak tylko zadzwoni wstaje i zaczynam coś robić czuje się mega wypoczywa.
    Jesli człowiek zasypia szybciej niż w 10 minut to znaczy ze jest przemęczony i taka drzemka regeneruje.
    I to nie jest układanie się i zasypianie,
    pozwalam sobie na taka drzemkę jak czuje ze mi oczy „uciskają” i nie daje rady ich trzymać otwartych siedząc oglądając coś, wiec minuta i mnie nie ma.
    I to jest naprawdę max 25 minut cały proces.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • rosapulchra-0 09.11.18, 07:13
    No nie wiem. Ja po kawie dostaję "trzęsiawki", puls wyraźnie skacze do góry, odczuwam trzęsienie kończyn, a potem mnie zaczyna głowa boleć, a i często żołądek. "Energetyków" nie piję w ogóle, bo są gazowane i działają na mnie podobnie jak kawa. Wolę przespać życie niż źle się czuć.

    --
    Wszyscy idący ze swoimi laskami, nieraz mam ochotę takiego huknąć, co się palancie lipisz, masz laskę, to nie wykręcaj głowy za mną. by Alpepe
  • milka_milka 08.11.18, 21:41
    Nikogo nie atakuję. To raczej Ty, zarzucając osobom drzemiącym w dzień rozmemłanie i lenistwo.
    A radę typu "kilka kaw dziennie" pominę milczeniem, bo jest żenująca.

    Podejrzewam, że po prostu zazdrościsz, że ktoś może sobie czasowo pozwolić na poświęcenie 30 minut dla siebie na drzemkę bez kołowrotu i wyrzutów sumienia.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • lot_w_kosmos 08.11.18, 21:48
    Powyżej napisałam, co wybieram zamiast leżenia jak foka. A zazdrościć to zaprawdę można wielu innych rzeczy niż zalegania do snu jak borsuk codziennie po obiedzie.
  • frey.a86 08.11.18, 21:55
    A co tak mało jadowicie? No nie żałuj sobie, jeszcze bardziej nam dosraj. big_grin
  • milka_milka 08.11.18, 22:11
    Wiesz, ja trenuję rano, często o 7.00 lub wcześniej (wiem, Ty biedna wtedy jedziesz/idziesz do pracy...). No i dzięki temu mam czas po południu na drzemkę... Nie muszę już "się ruszać".

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • rosapulchra-0 09.11.18, 07:10
    Nie każdy jest w stanie pić kawę. Ja w ogóle nie piję, bo po kawie źle się czuję. Teraz złapałam jakiegoś wirusa i najdłużej spałam ok. 12 godzin z krótką przerwą na toaletę. Ale to z osłabienia.
    Jeszcze z rok temu, może troszkę więcej mogłam spać po 5 - 6 godzin an dobę i to mi wystarczało. W minione wakacje zaczęła mnie ogarniać ogromna senność. Wracałam z pracy i kładłam się spać, wstawałam wieczorem tylko po to, aby się umyć i znowu iść spać. Łykędy praktycznie całe przesypiałam.
    Teraz już jest trochę lepiej, choć senność potrafi mnie ogarnąć w pracy i naprawdę ciężko ją zwalczyć. Gorzej, gdy muszę gdzieś pojechać, a naprawdę niedobrze się prowadzi auto, gdy oczy same się zamykają.
    Przesypiam teraz ok. 9 godzina na dobę, czasem muszę sobie zrobić drzemkę, czasem nie. I możesz mnie nazywać śpiochem. Po prostu przyjmij do wiadomości, że ludzie są różni.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • pelissa81 08.11.18, 21:03
    pomijane.pl/nasi-przodkowie-spali-inaczej/
    eśli cofniemy się do XVII wieku, to okazuje się, że sen wyglądał zupełnie inaczej. Nasi przodkowie spali w taki sposób, który każdy z nas uznałby dzisiaj za dziwaczny — spali dwukrotnie.
    Historia snu na raty

    Ślady snu podzielonego na dwie części po raz pierwszy odkryte zostały przez Rogera Ekircha, profesora historii na Virginia Tech.

    Jego badania wykazały, że nie zawsze spaliśmy w jednym ośmiogodzinnym ciągu. Mieliśmy w zwyczaju spać w dwóch krótszych etapach, ale w nieco dłuższym przedziale nocy. Całość zajmowała około 12 godzin. Pierwszy etap snu trwał od trzech do czterech godzin, następnie budzono się i czuwano od dwóch do trzech godzin. W końcu ponownie zasypiano i ta część snu trwała już do rana.
  • mamtrzykoty 08.11.18, 21:07
    Nie, to nie jest normalne.
    Jak cię taki śpik po jedzeniu ogarnia to zbadaj sobie cukier po jedzeniu.
  • 35wcieniu 08.11.18, 21:07
    Moim zdaniem normalne. Tez wstaje o takiej godzinie i moim zdaniem to po prostu zle na psychike dziala. Spie malo i zawsze tak mialam ale kiedys wstawalam o 6 i zero problemu, a ta 5 na mnie na przyklad zle dziala juz od samego wstania. Wstaje o 5 i jestem zla ze nie moge spac a wiem ze wiekszosc ludzi jeszcze spi. Z 6 nie bylo problemu, 6 to 6, wczesnie rano, ale jednak rano, 5 to jeszcze noc wiec czuje wkur... ze cos mnie budzi kiedy tak bardzo chce jeszcze spac. Popoludniowe drzemki to u mnie masakra. Jak sie klade na pol godziny to wstaje w takim stanie ze odbijam sie od scian, a zwykle w ogole nie moge wstac, wiec juz lepiej nie spac wcale. Nie sadze zeby byla na to metoda.
  • piataziuta 08.11.18, 21:07
    Normalne.

    Ostatnio zostało mi uświadomione (przez osoby najbliższe), że sypiam po 10-11 godzin dziennie.
    Faktycznie, wstaję około 7, a zasypiam 20-22.
  • sea.sea 08.11.18, 21:20
    Jak chodziłam na etat na 7 rano, to wstawałam codziennie o 6 i też było ciężko i dosypiałam w dzień.
    Teraz uprawiam wolny zawód z domu w wybranych przez siebie godzinach - i codziennie budzę się sama z siebie między 8 a 9. I już jakoś magicznie nie muszę posypiać w dzień, chociaż godzinowo w sumie śpię tyle samo co wtedy.
    Dlatego jestem z tych, co uważają, że to posypianie w tym przypadku jest uzasadnione i normalne smile
  • rosapulchra-0 08.11.18, 21:39
    Ja tak miałam. Mało tego - w tygodniu jakoś się jeszcze trzymałam (popołudniowe drzemki oczywiście są nadal), a łykędy całe przesypiałam. Okazało się, że mam cukrzycę.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • 35wcieniu 08.11.18, 22:14
    "łykędy" big_grin big_grin big_grin
  • rosapulchra-0 09.11.18, 07:02
    To strasznie stare słowo , wymyślone kiedyś na potrzebę określenia końca tygodnia i imprezowni. I jakoś już się do niego tak przyzwyczaiłam, że w zasadzie zawsze używam, a nawet się mylę, gdy piszę po angielsku.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • sasha_m 08.11.18, 21:48
    Chodzę spać o 23, wstaję o 5 i też śpię po południu. Tak lubię smile
  • marianna1960 09.11.18, 05:02
    Codziennie wstaje o 4.30 nawet w weekendy rano jestem wypoczęta a wieczorem padam już o 20. Dla mnie ci co śpią dłużej niż do 6 to lenie
  • lodomeria 09.11.18, 05:22
    Śpisz 8,5h dziennie!
  • marianna1960 09.11.18, 05:35
    O 20 padam ale chodzę spać przeważnie o 21
  • lodomeria 09.11.18, 05:38
    No i co z tego? W jaki sposób ktoś, kto chodzi spać o 1 i wstaje o 7.30 jest większym leniem niż Ty?
  • milka_milka 09.11.18, 06:01
    No to i tak jest 7,5 godziny snu. Jesteś leniem we własnej opinii?
    A dopuszczasz możliwość, że ludzie mają różne zapotrzebowanie na sen?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • marianna1960 09.11.18, 06:13
    Nie chodzi o czas snu i jego trwanie a pora o której wstajemy
  • lodomeria 09.11.18, 06:24
    A pora, o której kładziemy się spać?

    Tak czy siak, wyśmiewać się z kłądzenia się spać z kurami nie zamierzam, tak jak założycielce wątku, tak i Tobie zazdroszczę - w Twoim przypadku to tego, że o 21 jesteś już z wszystkim wyrobiona, że masz sypialnię, w której nie musisz martwić się trwającym jeszcze dniem u sąsiadów albo pilnym mailem czy smsem z pracy.
  • milka_milka 09.11.18, 06:58
    Tak czy siak nie dopuszczasz do siebie, że ludzie żyją innym rytmem. Kiedyś pracowałam do 3.09 w nocy, bo wtedy miałam ciszę i spokój, dzieci spały, mogłam się skoncentrować. Też powinnam wstawać o 4? Albo 6.00? W imię czego?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • marianna1960 09.11.18, 07:19
    W imię tego że rano są mniejsze korki mniej ludzi w komunikacji świat jest piękniejszy i masz więcej czasu po południu
  • milka_milka 09.11.18, 08:40
    Cz Ty umiesz czytać? Pisze wyraźnie, że pracowałam do 3.00 w nocy. I w imię mniejszych korków (dokąd o 6.00 rano?) milalam wstawać o 4.00 czy 6.00?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • pelissa81 09.11.18, 08:58
    to takie starpolskie przekonanie, że "kto rano wstaje,temu Pan Bóg daje". Najczęściej takie osoby hołdują "krzątactwu",bo przecież dobra gospodyni zawsze ma co robić i jak rekin krąży cały czas by przeżyć. A potem pada o 20, gdzie większość ludzi otwiera winko,odpala serial czy idzien na miasto i cieszy się życiem. Czasy się zmieniły, niby ludzie wiedzą co to rytm dobowy, że są sowy i są skowronki - mają taką samą ilość snu dziennie, ale przekonanie o wyższości porannych pracusiów czasem gdzieś pozostaje.
  • astomi25 09.11.18, 07:54
    Okreslac leniem kogos, bo wstaje o danej godzinie? Mhh grubo.
    A jak ktos zaczyna prace o.11 to tez powinien wstawac o 5, zeby nie byc leniem? Z pewnoscia bylby wyspany i jego praca bylaby bardziej efektywna. Zwazywszy na to, ze z pracy wraca 19-20 i w domu tez cos trzeba zrobic.
    Tak sie sklada ze znam taka osobe, wiec przekaze.
    Borze szumiacy, jak to niektorzy maja w glowie nas rane. big_grin

    --
    Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum.
    smile
  • cauliflowerpl 09.11.18, 07:14
    Niesamowite, z jakiego powodu ematka potrafi sobie podniesc swoja zaye*istosc i spojrzec na innych z gory big_grin LOL, lenie big_grin
  • mae224 09.11.18, 08:29
    Śmieszne.
    Jesteś z rolniczej rodziny?
  • lodomeria 09.11.18, 05:21
    Zazdroszczę takich godzin pracy, serio. Wstaję podobnie, a rzadko kiedy mam luksus bycia w domu przed zachodem słońca i zastanawiania się, czy mi się chce spać, czy nie. Co za problem, żebyś się przespała godzinkę po pracy? i tak masz więcej czasu dla siebie/domu/rodziny niż większość z nas.
  • mikams75 09.11.18, 09:56
    a czemu masz nie spac jak mozesz spac? Jak masz taka mozliwosc a organizm potrzebuje, to spij.

    Ja kilka lat wstawalam o 5 rano, po nocy z ciaglymi przerwami, bo dziecko zle sypialo a po poludniu nie mialam mozliwosci, zeby sie przespac i chodzilam wiecznie nieprzytomna i ratowalam sie kawa, ale nie polecam na dluzsza mete zycia z takimi niedoborami snu.

    Doraznie mozesz ratowac sie kawa, o ile kofeina na ciebie dziala. Pytanie tylko po co, jesli nie musisz. Bo jakbys musiala/miala obowiazki w tym czasie to by cie tak sen tak skutecznie nie lapal.

  • volta2 09.11.18, 13:30
    ja mogę w zasadzie nie spać, ale w ciągu dnia się nie męczę, prędzej o 5 pójdę spać niż wstanę, ale obserwuję męża, on wstaje o 7, wraca do domu o 7(wieczorem, zjada obiad, pije herbatę i od razu zasypia na kanapie z pustą szklanką herbaty w ręku, trwa to od pół godziny do godziny(jak go nie ocknę) i wtedy trzyma sie na nogach prawie do północy.
    jak nie zaśnie na te pół godziny to 22.30 idzie spać.

    ja jak bym tak zasnęła na te pół godziny w ciągu dnia to bym wtała strasznie złym humorze, wolę tego unikać. wieczór mam już zmarnowany(no ale to się zdarza raz do roku, gdy właśnie zarwę noc)
  • agnieszka_kak 09.11.18, 14:13
    Krotka drzemka jest ok, 2 godziny nie. Ani spanie od 15 to 5 rano.
  • anika772 09.11.18, 14:20
    Godzina, dwie, codziennie? Nie, to nie jest normalne. Jak nie spać? Mieć tyle zajęć, żeby nie móc sobie pozwolić na tak długie codzienne drzemki.
    Wstaję codziennie o 5:30. Wieczorami na ogół zasypiam w locie najpóźniej o 23. Czasami, po wyjątkowo męczącym dniu (albo nocywink) utnę sobie 20 min. drzemkę (nastawiam budzik). Mogłabym dłużej oczywiście, ale po pierwsze- byłabym nie do życia przez resztę dnia, a to drugie- nie mam czasu na dłuższe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.