Dodaj do ulubionych

Patriotyzm wyniosłyście z domu?

    • julita165 Re: Patriotyzm wyniosłyście z domu? 11.11.18, 21:33
      Ja bardzo. Część rodziny to szlachta, tradycje sięgające daleko wstecz. Cała męska część rodziny jednej prababci to legioniści Piłsudskiego. Pradziadek zginął na wojnie 1920 gdzieś na wschodzie. Z drugiej strony niby niemiecka imigracja z początków xix w ale tak spolszczona że np mój dziadek uciekł żeby go na volkslistę nie zapisali i do wermachtu nie wzieli, ukrywał się najpierw na jakiejś wsi a potem przez Słowację Węgry i Jugosławię dostał się do Włoch i Armii Andersa. Jedna babcią była w Powstaniu Warszawskim. Komuna nikogo nie skusiła, wszyscy zawsze wiedzieli że bolszewia to zuo najgorsze. W domu otwarcie się o tym mówiło, no ale moje dzieciństwo to już lata 80-te, już się ludzie tak nie bali. Także na etapie szkoły podstawowej to już znałam prawdziwą historię Polski. A wiadomości to się czerpało nie z dziennika tv tylko z głosu Ameryki albo Wolnej Europy. Jedno z moich najwcześniejszych wspomnień to tata z uchem przy radioodbiorniku próbujący wychwycić coś wśród trzasków. Przyśpiewki typu "lanca do boju szabla w dłoń bolszewika gon gon gon" to był element każdej większej imprezy w domu 😁. Dodatkowo i rodzice i większość ich znajomych w latach 80-tych to tzw prywaciarze przez co mogli unikać imprez typu pochód 1 majowy. Tata np zawsze mial firmę czynna 01.05 a dawał za to wolne 03.05. Niewątpliwie musiałam cała ta atmosfera przesiąknąć skoro odmówiłam rusycystce zapisy do Tow przyjaźni Polsko radzieckiej mowiac co sądzę o przyjaźni z sowietami, a na prasowce na wos wyrecytowalam cały zestaw wiadomości z głosu Ameryki doprowadzając nauczycielke do lekkiej paniki choć to był już 1988 a może i 1989r 😁
    • asia_i_p Re: Patriotyzm wyniosłyście z domu? 12.11.18, 00:25
      Tak.
      Rodzina wśród której się obracałam - rodzice i siostry taty - byli wszyscy w Solidarności, babcia była w AK, dziadek walczył w kampanii wrześniowej, gdzieś w tle był brat babci, który aresztowany przez gestapo nigdy nie wrócił i nie wiadomo, co się z nim stało. Ojciec za zamkniętą bramą remontowej stoczni rzecznej we Wrocławiu to jedno z moich pierwszych wspomnień (rok 80, czyli miałam 4 lata i wiedziałam, że strajkuje, wiedziałam mniej więcej czemu - oczywiście na poziomie czterolatki - oraz się o niego bałam. To jednak nie były normalne czasy).

      Przy czym nie kojarzę jakiegoś mocnego kultu symboli, czy jakiegoś zafiksowania na historii (choć oczywiście wiedziałam, co siedzi w białych plamach), bardziej to, że - aż się dziwnie to pisze - dobro kraju było autentycznie dużą częścią motywacji dużej części zachowań moich rodziców i dalszej rodziny. Rzeczywiście zastanawiali się, co będzie dla Polski dobre, rzeczywiście rezygnowali z wygody i w pewnej mierze z bezpieczeństwa (w sumie pokolenie babci niemal całkowicie rezygnowało z bezpieczeństwa), rzeczywiście przeżywali te przełomy, a potem rozłamy, a ja z nimi. Kłótnie polityczne, ideologiczne czy religijne były zawsze w rodzinie najżywsze, podczas gdy kwestie finansowe rozstrzygano z gestem, uśmiechem na ustach i lekkim roztargnieniem.

      --
      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
    • olena.s Re: Patriotyzm wyniosłyście z domu? 12.11.18, 11:08
      Patriotyzm? Nie wiem, poczucie odpowiedzialności i zobowiązania - na pewno. Wiedzę, (plus naukę patrzenia na fakty z różnych punktów widzenia) też. Zobowiązania moralne - też.
      Choć, co zabawne, kiedy siadaliśmy z rodzicami do stołu, byliśmy jak jakiś sejm, czy inne onz - poglądy polityczne mieliśmy bowiem częściej sprzeczne niż tożsame.
    • alicia033 Re: Patriotyzm wyniosłyście z domu? 12.11.18, 11:36
      Jak to umberto Eco zgrabnie ujął:
      "Ktoś powiedział, że patriotyzm to ostatnie schronienie łajdaków; ludzie bez zasad moralnych owijają się zwykle sztandarem, a bękarty powołują się zawsze na czystość swojej rasy. Narodowa tożsamość to jedyne bogactwo biedaków, a poczucie tożsamości oparte jest na nienawiści - na nienawiści wobec tych, którzy są inni."
      Więc czym tu się, "patriotki", chwalicie?

      --
      www.siepomaga.pl/weronikaibartek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka