Dodaj do ulubionych

Bez sił.Hashimoto, stres?Autoagresja? Kosmetyczka.

11.11.18, 21:17
Nie zmieścił się wkurw.

Z góry dziękuję za kąśliwe uwagi. Ja wiem pewnie powinnam być mądrzejsza, ponad to co napiszę, nie utożsamiać się ze swoim odbiciem i żyć swoim wewnętrznym yhym pięknem. smile
Z góry ostrzegam! Tak, ulewa mi się, a gdzie mam to napisać jak nie tu?

Do rzeczy.
Dla mnie 30 lat, to druga młodość, przynajmniej tak mi się wydawało.
Bardzo byłam szczęśliwa, jeszcze ze 4 lata temu, że nie wyglądam na swoje lata. ( opinia otoczenia i moje zadowolenie z odbicia)
No ale cóż to za wyczyn w wieku 26 lat wyglądać młodziej? W ogóle sie 30 nie przejmowałam.
Przez te 4 lata spadł na mnie duży stres, zdrowie się posypało i kiedy się pozbierałam, okazało się, że w 4 lata nie tylko postarzałam się do swoich lat z metryki ale co niektórzy dają mi 10 lat więcej. Fajnie jest usłyszeć w wieku ledwo 30 lat, że ktoś myślał, że jestem matką 20 letniej dziewczyny...
Ogolnie jestem strasznie pomarszczona. Co widzę i
też słyszę. Bruzdy nosowo wargowe, no i doliny lzowe na pół policzka. Koszmar.
Jak do tego doszło - nie wiem.
Duży stres to na pewno,
Dietetyk, który mnie utuczył z 42 do 48 kg a ja gwałtownie schudłam bo ja naturalnie szczupła jestem. No ale ile to schudłam 3 - 4 kg?
Hashimoto, niedoczynność i ta dziwna twarz widniejaca na google, która dotyka niektórych?

Nie palę, nie piję, nie imprezuję. Dużo spaceruję, unikam opalania, w miarę zdrowo jem i nic....
Myślałam, że to zdrowie. Stres. Pozbierałam się i nic lepiej a gorzej.

I tak mnie to wkurza, ze tak wyglądam w wieku 30 lat. I tak mnie to wkurza, że staję na rzęsach ( lepsze jedzenie, sen, mniej pracy, kosmetyki itp) i jest co najwyżej ciut lepiej niż jak nie robię kompletnie nic.
Ostatnio olałam powyższe jak moje rowieśnice, które dodatkowo zarywają noce, palą, piją i nie muszę mówić, że jest jeszcze gorzej.

Tak, boli mnie to, bo tu nie o urodę chodzi ani o nieakceptowanie starości. 30 lat to nie czas na starość..wg mnie, a na pewno nie na taką. Zmarszczki to jedno a bruzdy i doliny lzowe lub wory ( ciężko mi ocenić) na pół policzka to drugie.

Czy któraś miała podobnie?
Wybieram się do kosmetyczki, ale czy są jakieś bezpieczne zabiegi, które mi pomogą? Czy lekarz medycyny estetycznej w tym wieku?
Myślę o wypełnieniach hmm?
Korzysta któraś?




Edytor zaawansowany
  • zabka141 11.11.18, 21:21
    Wazysz 48kg? Przytyj co najmniej z 10kg I bedziesz piekniejsza. Serio.
  • taki-sobie-nick 11.11.18, 21:28
    48 kg, a ile masz wzrostu?
  • bezludnawyspa11 11.11.18, 21:39
    155 cm. Jestem niska. Moja taka waga gdzie czuję się ok to 45. I tyle chyba mam.
    Chciałam przytyć i przejść na dietę zdrową, przeciwzapalną to dostałam dietę dla anorektyczek. Przytyłam 48, może 49 kg, no i może byłam mniej pomarszczona..ale wory lub doliny lzowe dalej były, i wyglądała grubo i jeszcze do tego jakoś na zmeczoną. Ja nie potrzebuję tyle jedzenia. Ta dieta to była dla mnie męka. A wydawało mi się, ze jak przytyje bd lepiej. A teraz po schudnieciu jest gorzej.
    Musiałabym tylko jeść i jeść i jeść...
  • zabka141 11.11.18, 21:44
    45kg? Masz jak nic problemy ze swoja waga I odzywianiem. To sie odbija na twarzy.
  • zabka141 11.11.18, 21:45
    I na twoim sampoczuciu. Przy takiej wadze trudno o energie, sile.
  • sfornarina 11.11.18, 22:02
    Nie przesadzaj. Dziewczyna ma 155cm wzrostu, więc przy 45kg wyglada normalnie.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • zabka141 11.11.18, 22:14
    Nie. Zdrowa dorosla kobieta nie wyglada normalnie przy 45kg nawet przy 155cm wzrostu.
  • sfornarina 11.11.18, 22:20
    Nawet kalkulatury bmi nie wyliczaja jej niedowagi. Serio, zajmij się własna waga, zamiast się czepiać. Zrozumiałabym Twoje komentarze, gdyby dziewczyna miała niedowagę i jeszcze próbowała schudnać. Ale się przyfasoliłaś do jej wagi od czapy i jeszcze nie widzisz, że się mylisz. Sama sobie BMI podnieś o 5 oczek, bo to jej poprzez “powinnaś 10kg przytyć” zalecasz.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • zabka141 11.11.18, 22:29
    Dziewczyna pyta czemu wyglada staro. Niska waga to jeden z powodow.
  • grrru 11.11.18, 22:37
    Ja mam 160 wzrostu, przed ciążą ważyłam 48 kg i to jest moja naturalna waga. Sił i energii mi nie brakuje, wyglądam typowo ematkowo, czyli bardzo młodo smile Problemów z odżywianiem też nie mam. To normalne, że osoba niska waży mniej.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • memphis90 12.11.18, 11:23
    BMI 18.7 to jest granica niedowagi i to wg nowych norm, które uwzględniły kosciste nastolatki. Nie tak dawno dla dorosłych kobiet prawidłowe BMI zaczynalo się od 20...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • memphis90 12.11.18, 11:25
    A, a przed "utuczeniem przez dietetyka" miała BMI 17.4, to już jest niedowaga.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • piekna_remedios4 12.11.18, 11:58
    big_grin ja nawet w ciąży nie osiągam BMI powyżej 20, nie chrzań
    163cm, max w ciąży 64kg
    prawidłowa waga dla tego wzrostu to od 49 do 66, a autorka ma prawie 10 cm mniej
  • grrru 12.11.18, 14:35
    18,7 to jest prawidłowa masa ciała tylko w dolnych granicach normy.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • kalina_lin 11.11.18, 22:24
    A niby czemu? BMI w nornie.
    Jak ważyłam 62 kg przy 172 cm to wyglądałam twoim zdaniem normalnie?
  • danaide 11.11.18, 23:04
    A nie?
  • kalina_lin 11.11.18, 23:26
    Ja się bardzo dobrze czułam w tej wadze, ale według żabki pewnie byłam wychudzona.
  • wieczorny-motyl 11.11.18, 23:09
    kalina_lin napisała:

    > A niby czemu? BMI w nornie.
    > Jak ważyłam 62 kg przy 172 cm to wyglądałam twoim zdaniem normalnie?
    Toż to idealna waga
  • tairo 12.11.18, 00:59
    Na dolnym skraju normy. Kilogram do niedowagi.
  • grrru 12.11.18, 14:36
    Ale nadal norma. Tak samo jak kilogram do nadwagi to nie jest nadwaga.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • hanusinamama 15.11.18, 12:36
    Matko kochana ja waze 62, mam 170 wzrostu i wygladam nornalnie. Tzn rozumiem ze moje 38 to dla niektorych otyłość ale litosci. To tez zalzy od fogury i od twarzy. Ja mam szczupła twarz jak schudłam do 55 to wygladałam jak smierć na chorągwi.
  • katja.katja 12.11.18, 09:16
    45 kg przy tak niskim wzroście to waga normalna.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • aandzia43 15.11.18, 14:44
    zabka141 napisał(a):

    > Nie. Zdrowa dorosla kobieta nie wyglada normalnie przy 45kg nawet przy 155cm wz
    > rostu.

    Owszem, wygląda. Jeśli jest drobnej kości i smukłej wąskiej budowy. Znam takie. Może i nasza autorka należy do tej grupy.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • no-tak-ale 12.11.18, 04:29
    Nie. Ja mam centymetr więcej i przy 45 kilogramach wyglądałam jak trzy ćwierci do śmierci a lekarz dał mi zwolnienie (którego nie chciałam) na sam mój widok.
  • grrru 12.11.18, 14:37
    A czego to dowodzi? Bo ja mam 160 i przy 48 wyglądam normalnie - to moja najczęstsza waga, a BMI mam wtedy takie, jak autorka przy 45. Gdybym miała na to zwolnienie to bym w ogóle do pracy nie chodziła big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • no-tak-ale 12.11.18, 15:39
    W zasadzie tego, że dla niektórych to normalna waga a dla innych nie, nawet jeśli mają zbliżony wzrost, więc mówienie komuś przez internet że jego waga jest bankowo normalna jest takie sobie. Zwłaszcza jeśli to mówi osoba która twierdzi że rozmiar 36 to już grubość.
  • hanusinamama 15.11.18, 12:38
    Tzn mozna wazyc nawet 40 i sie dobrze czuć. I ok...tylko ze niestey buzia sie moze posypać. W pewnym mozmencie dochodzidzmy do wyboru: albo dupa albo twarz...
  • taki-sobie-nick 11.11.18, 21:46
    bezludnawyspa11 napisała:

    > 155 cm. Jestem niska. Moja taka waga gdzie czuję się ok to 45. I tyle chyba mam
    > .
    > Chciałam przytyć i przejść na dietę zdrową, przeciwzapalną to dostałam dietę dl
    > a anorektyczek.

    Nie ma czegoś takiego, co konkretnie dostałaś?



    Przytyłam 48, może 49 kg, no i może byłam mniej pomarszczona..a
    > le wory lub doliny lzowe dalej były

    Czasem mam wrażenie, że one są naturalne i ludzie lecą je likwidować, bo im wmówiono, że są okropnie brzydkie.
  • alpepe 11.11.18, 21:51
    Niby nie ma, ale jak jesz produkty powodujące wyrzut histaminy, to jak najbardziej masz dietę "pro-zapalną".

    --
    Achse des Guten
  • alpepe 11.11.18, 21:56
    Mam wrażenie, że może za mało przyjmujesz płynów i masz problemy z nerkami. Poszłaś do lekarza ogólnego i poprosiłaś go o badanie krwi i moczu?
    Nie potrafię sobie wyobrazić trzydziestolatki z taką twarzą, jak opisujesz, bo mnie, jak byłam w tym wieku, brali i uczniowie i inni nauczyciele liceum, w którym przyszłam na zastępstwo za jakąś licealistkę i kiedyś omal nie dostałam od ucznia w twarz, kiedy rozdzielałam go od jego ofiary, myślał, że jakaś uczennica się mu wtrąca do bójki...
    Natomiast u siebie zauważyłam, że jak wieczorem jem cytrusy czy owoce ogólnie, to następnego dnia gorzej wyglądam na twarzy, jak wygląda u ciebie ostatni posiłek wieczorem?

    --
    Achse des Guten
  • bezludnawyspa11 11.11.18, 22:24
    Piję bardzo dużo wody. Piję zioła ( na nerki) i inne bo lubię. Badanie krwi i moczu ok.
    No właśnie, tak wyglądałam jeszcze 4 lata temu. MŁODO, dużo młodziej jak na swoj wiek. Fakt, że mam ostre rysy twarzy ale to az tak nie może mnie postarzac. Robię coś nie tak, ale nie wiem co.
    Po tym wszystkim co mnie spotkało zostało jak jest. Nie wiem już co mam jeść, a czego nie. Jem bardzo dużo owoców, mniej warzyw, ale jem. Mięso, rybę. Zupy. itp. Cytrusów nie lubię. Cukier odstawiłam. Wtf.
    Fakt, gdybym przytyła kilka kg byłoby ciut lepiej ale dalej mam te wory i doliny łzowe na pół twarzy i bruzdy...nosowo wargowe.
    Kiedy przytyłam dalej tak wyglądało niefajnie. A ileż mam przytyć, jak po ostatnim się ledwo w rozmiar 40 miesciłam w tylku.

    Najwiekszą uwagę aktualnie przykładem do śniadania i obiadu, bo pracuję na 2 zm do 22: 30 więc co też o tej porze można zjeść? Pozostałość obiadu ( zupy)
  • taki-sobie-nick 11.11.18, 22:28
    bezludnawyspa11 napisała:

    >
    > nim się ledwo w rozmiar 40 miesciłam w tylku.

    No tragedia normalnie, a ja mam głupie pytanie: czy przypadkiem nie postarza cię kolor włosów albo ubrań?

    Uprzedzałam, że głupie, więc proszę nie czepiać się.
  • zabka141 11.11.18, 22:31
    40 przy 155cm/45 45kg. To nie jest mozliwe. Czy ten watek jest zmyslony?
  • beneficia 11.11.18, 22:38
    Może jej się odkłada na biodrach, a jak chudnie, to najpierw w biuście.
  • sfornarina 11.11.18, 22:40
    Żabko, chyba nie masz zielonego pojęcia, jak wyglądają różne wzrosty przy różnych wagach.

    Ja, mając lat dwadzieścia parę, ważyłam 56kg przy wzroście 162cm. Nosiłam rozmiar 38 albo 40. Byłam po prostu mocno pulchna i miałam trzy wałki tłuszczu na brzuchu widoczne przez ubrania.
    Im osoba niższa, tym bardziej dramatycznie to wygląda.

    Przy moim wzroście najlepiej wyglądam ważąc właśnie 48 kilo i wtedy mieszczę się w rozmiar 34. T jest normalny rozmiar dla niskiej kobiety.
    Autorka ma 7cm mniej niż ja, a Ty jej sugerujesz powyżej do 48kilo jeszcze 10 dołożyć. Piłaś coś czy na głowę upadłaś?

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • zabka141 11.11.18, 22:44
    Mam sama 158, waze duzo wiecej I nosze 36. Przy 45 wygladalabym bardzo zle. Nie ma waga wyglada ale na twarzy, wyglada sie na przesuszona.
  • zabka141 11.11.18, 22:46
    Mialo byc: Niska waga wyglada zle na twarzy.
  • sfornarina 11.11.18, 23:01
    Ale tyć 10 kilo tylko po to żeby wyglądać młodziej na twarzy, to chyba też nie jest metoda? big_grin

    Nie każdemu o takim wzroście jest już dobrze w rozmiarze 36. Wszystko zależy od ukształtowania figury. Ja, wyższa od Ciebie, w rozmiarze 36 wyglądam po prostu grubo i mam wałeczki tłuszczu na biodrach, brzuchu, ramionach i na plecach.
    Ale znam niskie dziewczyny, które w tym rozmiarze wyglądają świetnie.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • sfornarina 11.11.18, 23:44
    I jeszcze to słynne zdjęcie - wszystkie ważą tyle samo. Zwróć uwagę, że te cztery dziewczyny w środku mają niemalże identyczny wzrost.

    https://seeinnerbeauty.files.wordpress.com/2013/04/154-pounds1.jpg





    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • katja.katja 12.11.18, 09:19
    Ale salcesony.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • memphis90 12.11.18, 11:30
    163 cm to nie jest "niska kobieta" i w żadnym razie nie można obligatoryjnie uznać, że różami 34 jest tym "właściwym" dla kobiet o wzroście >160cm uncertain Cóż, są różne sylwetki, aczkolwiek trudno uwierzyć w te "walki tłuszczu" przy masie 56kg...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • wieczorny-motyl 11.11.18, 23:11
    zabka141 napisał(a):

    > 40 przy 155cm/45 45kg. To nie jest mozliwe. Czy ten watek jest zmyslony?
    Obrzęki w "strategicznych" miejscach. Znam to.
  • sfornarina 11.11.18, 23:21
    > Obrzęki w "strategicznych" miejscach. Znam to.

    Oczywiście, że tak.

    Jak się ma kobiecą figurę gruszkę, to dodatkowe kilogramy pójdą w tyłek, piersi i zaokrąglą uda. A brzuch zostaje ładny i dalej w miarę szczupły. Można się wbić w pierwsze lepsze dżinsy z zary i wygląda się świetnie, szczególnie w tyłku.

    Ale jak ma się chłopięcą sylwetkę, to dodatkowe kilogramy nie pójdą w piersi i tyłek, tylko rozbudują uda i wałki nad kolanami, pójdą w fałdy na plecach i fałdy na brzuchu. W kobiecych fasonach spodni typu zara wygląda się po prostu karykaturalnie, a w innych - tak jak się wygląda, czyli... grubo.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • al_sahra 12.11.18, 06:05
    sfornarina napisał(a):

    > Jak się ma kobiecą figurę gruszkę, to dodatkowe kilogramy pójdą w tyłek, piersi
    > i zaokrąglą uda. A brzuch zostaje ładny i dalej w miarę szczupły. Można się wb
    > ić w pierwsze lepsze dżinsy z zary i wygląda się świetnie, szczególnie w tyłku.
    >
    > Ale jak ma się chłopięcą sylwetkę, to dodatkowe kilogramy nie pójdą w piersi i
    > tyłek, tylko rozbudują uda i wałki nad kolanami, pójdą w fałdy na plecach i fał
    > dy na brzuchu. W kobiecych fasonach spodni typu zara wygląda się po prostu kary
    > katuralnie, a w innych - tak jak się wygląda, czyli... grubo.

    No dobrze, ale przy wzroście 155 cm waga 45 kg odpowiada BMI 18.7, czyli ciągle na dolnej granicy normy. A Ty mówisz o dodatkowych kilogramach, wałkach, fałdach, jakby chodziło o osobę otyłą. A to, co piszesz o swoich wymiarach (162 cm i 48 kg) to jest BMI 18.3 czyli niedowaga. Nie przeczę, że możesz się z tym dobrze czuć, jeśli inne wskaźniki masz w normie, ale to na pewno nie jest przeciętna figura przy tym wzroście.

    I tak, wiem, że są różne typy sylwetek, że istnieje pojęcie skinny fat, że BMI nie mówi nic o ilości tkanki tłuszczowej i nie jest bezwzględnym wskaźnikiem zdrowia itd itd, ale nie popadajmy w drugą skrajność, tzn. nie uznawajmy, że każdy, kto ma BMI powyżej 20 jest gruby.
  • lodomeria 12.11.18, 06:10
    Od kiedy Zara ma kobiece fasony? Toć te ich spodnie są na azjatyckie jabłka, tudzież na skinny fat. Jak się ma wcięcie w talii i uprawia sporty, to spodnie z Zary jednocześnie odstają w talii i są za ciasne w łydkch/udach.
  • sfornarina 12.11.18, 06:45
    No może 😄
    Ja w spodniach zary wygladam jak pół d.y zza krzaka, zawsze i w każdychsmile
    Ale mam koleżankę podobnego wzrostu, tylko zupełnie innej budowy i ona w zarowych dżinsach wyglada obłędnie 😉

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • fuzja-jadrowa 12.11.18, 11:40
    > 40 przy 155cm/45 45kg. To nie jest mozliwe.

    Zrozumiałam, że ledwo mieściła się po ostatnim przytyciu do 48-49 kg.
  • hanusinamama 15.11.18, 12:40
    Ake te zioła to jakie? Bo jak moczopędne to tez duzo wody sie pozbywasz a wraz z moczem wielu mikroelementów. Pytam bo sama przez kilka lat piłam zioła na nerki i lekarz kazał pić 1,5 litra wody wiecej niz normalnie.
  • bezludnawyspa11 18.11.18, 12:16
    Dość długo piłam rumianek i od czasu do czasu taką gotową herbatkę na oczyszczenie nerek chyba ( dość rzadko) tak jest krwawnik, rumianek, melisa, mięta
  • disco-ball 18.11.18, 13:18
    A Jak Twoja mama wyglada?
  • tmk123 11.11.18, 22:18
    Obejrzyj dokładnie zdjęcia rodziców babc i dziadków jak się starzeli i kiedy pojawiły się zmarszczki. Możliwe,że to normalne i było u kogoś w rodzinie.
    Jak wyglada/zmieniła się reszta ciała.?
    Niestety z wiekiem zmieniają się rózne rzeczy czasem szokujaco.
    Ja do 35 roku życia ważyłam 46 kg (165cm) i miałam ładna gładka buzię ,ale praktycznie brak bioder i biustu. A potem zazełam tyć, a własciwie zaczął mi rosnać brzuch. Podejrzewałam guza jakąś wodę ciążę urojoną... Ginekolog, rózne USG i przyczyny nie znaleziono. Ale jk popatrzylam na sylwetki kobiet na zdjeciach rodzinnych no to już wiem
  • jak_matrioszka 11.11.18, 23:49
    A to może być bardzo dobry trop. Wyglad, a wiec i sposób starzenia sie, zawdzieczamy poprzednim pokoleniom.
  • mamablue 11.11.18, 22:58
    Dziwne jest to, co piszesz, jakbyś widziała siebie w krzywym zwierciadle. Znam osoby wyglądające zawsze starzej niż ich wiek wskazuje, ot taka uroda. Ale skoro jeszcze 4 lata temu wyglądałaś świetnie i młodziej niż mówi metryka, a teraz tak staro, to jakoś jest niewiarygodne. Na pewno nie patrzysz na siebie obiektywnie. Rozmawiałaś o tym z kimś życzliwym z zewnątrz?
  • mamablue 11.11.18, 23:00
    Acha, a bruzdy nosowo-wargowe możesz zrobić kwasem, koleżanka robi i widać efekt (naturalny, nieprzesadzony) smile
  • bezludnawyspa11 16.11.18, 10:50
    No niekoniecznie. Chciałam zauważyć, że 4 lata temu nie wyglądałam super, bo nigdy piękna nie byłam i że to wszystko się nie stało z dnia na dzień.
    4 lata temu, nie miałam dolin lzowych, bruzd. Byłam bardzo szczupła, drobna i nie byłam nastolatką a za taką mnie brali, ale ileż miałam lat 26? To chyba nie sztuka wyglądać młodziej? I tak to było 4 lata temu plus minus.
    Miałam na twarzy ten blask itp. No i wtedy posypało mi się zdrowie. Sters, stres i stres i tak do 2017 roku. Bez przerwy. Już w 2016 straciłam ten blask z twarzy, stałam się taka zmięta. ( 2015 nie pamiętam) i pojawiły się te woro- doliny lzowe. No ale jeszcze było znośnie. W 2017 się pozbierałam, ból ustąpił, zaczęły pojawiać się pierwsze niefajne diagnozy. Ja się zaczęłam czuć świetnie, tylko twarz trochę mi się nie widziała, ale pomyślałam sobie, że po tym co przeszłam to normalne, więc stwierdziłam, że dam sobie czas. Wymyśliłam dietetyka, zmianę koloru włosów, ale dalej coś było nie tak...ale machałam na to ręką. Udawałam, że mi się coś wydaje. I się zaczęło a to jedna osoba mi mówi, że się postarzałam- olałam. Po schudnieciu delikatnym bo przecież nie schudłam 10 czy nawet 8 kg stałam się taka pomarszczona. I to się nasila. Jestem zła, że poszłam do tego dietetyka i dałam sobie wmówić, że muszę jeść ponad to co potrzebuje.
    W tym roku widzę, że jestem jak wyżej taka zmięta, pomarszczona, wiecznie na twarzy zmęczona. Widzę doliny lzowe lub i wory do połowy policzka i te bruzdy nosowo wargowe, ktore tak wiszą i inni chyba też widzą skoro nagle sporo osob mówi mi dzień dobry, straciłam zainteresowanie męskie, a co niektórzy są wprost zakomunikowali, że jestem pomarszczona, a nawet że myśleli, że jestem matką 20 letniej dziewczyny. uncertain to dopiero było przykre.
    Może faktycznie, widziałam, że postarzałam się z wyglądu do swojego wieku - 30 lat, to teraz zastanawiam się czy inni nie myślą, że mam lat 40 czy 50. O takie szczegóły już nie zapytałam.
    No i nie sądzę żeby było normalnym aby 4 lata temu - z hakiem wyglądać kilka lat mlodziej niż w metryce, a po 4 głupich latach wyglądać na swoj wiek a nawet gorzej bo dla niektórych może nawet o 10 lat więcej.
    Postarzają mnie koszmarnie te doliny lzowe dosłownie ma pół policzka. Przyznam szczerze, że dwa razy się siebie wystraszyłam ( raz w odbiciu busa, eaz w witrynie sklepowej) i byłam w szoku, że tak wyglądam a zawsze w talim odbiciu się sobie bardziej podobałam. I to nie było 10 lat temu, tylko jeszcze nawet 2 lata temu.
  • katja.katja 16.11.18, 13:08
    A inne badania robiłaś np. nerki, USG brzucha?


    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 17.11.18, 12:36
    W sumie kiedy tak się posypałam, robiłam sporo badań. Z takich co mi wyszły niefajnie to Amh i kortyzol wysoki. Kortyzol to nie dziwne, po takim stresie - dalsza diagnostyka nie wykazała nic z nadnerczami. No a Amh...hmm
  • katja.katja 17.11.18, 16:39
    A u ilu lekarzy się konsultowałaś?


    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 18.11.18, 12:20
    Oj byłam u wielu + dwa razy w szpitalu.
    W kwietniu mają mnie diagnozować w kierunku chorób układowych takiego ciezszego kalibru.
  • lodomeria 12.11.18, 03:20
    A nie przeprowadziłaś się, albo nie pomajstrowałaś czegoś z lustrami czy oświetleniem luster w domu?
  • afro.ninja 12.11.18, 06:27
    Moim zdaniem, choć to bardzo przykre stres cię zjadł i niestety, np. praca w nocy też nie pomoże, nie pomoże tez ciągle myślenie, o tym, że utraciła młodość na twarzy. Oczywiście zabiegi medycyny estetycznej zawsze troche pomogą, tylko trzeba mieć do tego zdrowie i pieniądze.
  • 35wcieniu 12.11.18, 07:21
    A moim zdaniem po prostu kazdy ma taki wiek ze zaczyna wygladac wyraznie gorzej (oprocz ematek rzecz jasna). U jednych to nastepuje kolo 30, u innych kolo 50 ale wiekszosc osob to ma, taki okres kiedy nagle widac ze cos sie zmienia i czlowiek staje przed lustrem i mysli co poszlo nie tak. Na Twoim miejscu porobilabym badania, jezeli wszystko wyjdzie ok to zakladam ze wlasnie nadszedl u Ciebie ten moment.
  • katja.katja 12.11.18, 09:21
    Ze względu na obrzęk twarzy sprawdź sobie tarczycę - pełen pakiet.
    Ja miałam obrzęk. Po suplementacji hormonem tarczycy w końcu mam rysy twarzy mimo, że ważę podobnie co wtedy.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 12.11.18, 11:08
    Mam hashimoto i bardzo walczę z tym ale średnio mi idzie. Mam też inne " wyroki" ciężkiego kalibru ale o tym nie myślę, bo mi to nie dokucza. Póki co.
  • katja.katja 12.11.18, 11:20
    Od dawna bierzesz Letrox/Euthurox? Ja "twarz" (i nie tylko) odzyskałam po około 2 miesiącach. A i tak dobrze jest regularnie sprawdzać poziom TSH i w razie czego zmieniać dawkę (oczywiście po ustaleniu z lekarzem).

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 12.11.18, 11:47
    Od sierpnia 2017. Brałam 25. Tsh miałam ponad 3. Lekarz mi się zabronił podnieść, bo ft4 było tuż przed górną granicą normy.
    W styczniu weszłam na 50. Po 3 miesiącach tsh 5.
    Poczekałam i w lecie po zmianie na letrix tsh 2 z hakiem ale ft4 ciut powyżej normy.
    I taka oto zabawa. Teraz chciałam sprawdzić bo mi się tabletki skończyły to w de mi pielegniarka receptę wystawiła mimo, że ostatnio byłam rok temu i do widzenia. Czasem myślę, że mam za dużo hormonów bo jestem cAsecAsem pobudzoma, nie sypiam dobrze itp ale z drugiej strony, zmiejszę dawkę, urosnie mi tsh...do 5.

    ( subkliniczna niedoczynność hashimoto być może w przebiegu innej choroby ukladowej do dalszej diagnostyki)
  • katja.katja 12.11.18, 16:45
    Ja najlepiej czuję się na obecnej dawce tj. 75 na zmianę z 50. Ale oczywiście nie namawiam do eksperymentów wink

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 14.11.18, 10:36
    Już sobie poeksperymentowałam. Myślałam o 25/50 w lecie. Od późnej jesieni do zimy 50. No i dlatego się badam częściej, żeby się upewnić, że co rok jest tak samo. Badanie w grudniu.
  • mokka39 14.11.18, 16:22
    katja, a jakie miałaś wyjściowe tsh?
  • katja.katja 14.11.18, 16:44
    Pierwsze? Około 5.9 (norma była do 4,0).
    Czułam się marnie, spałam po 15 godzin na dobę i budziłam się o 10.00-11.00 zmęczona.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 12.11.18, 11:02
    Odpiszę zbiorowo, bo tak mi łatwiej.

    1. Waga. Dużo kontrowersji wzbudza moja waga. Waga i wzrost to tylko cyfry. Dwie osoby mogą mieć tę samą wagę i zupełnie inaczej wyglądać.
    Ja jestem bardzo drobna. Bardzo. Kości mam jak 12 latka. Czemu tak jest nie wiem. Zawsze byłam chuda. ( w ojca rodzinie są szczupli, u mamy okrągli) Mam bardzo niską masę kostną. Przy swojej szczupłosci ZAWSZE miałam biust, biodra i tyłek. Ważyłam 45 kg prawie zawsze i nigdy nie wyglądałam staro. A na pewno nie na swoje lata czy 10 lat więcej. Nie byłam piekna, bo mam ostre rysy twarzy, ale figurę miałam fajną.
    4 lata temu, posypało mi się zdrowie. Stres, stres, stres.
    Kiedy po 3 latach się pozbierałam, zauważyłam, że inaczej wyglądam ale nadal znośnie.
    Poszłam do dietetyka i dostałam dietę wysokokaloryczną. Musiałam jeść, jeść, jeść i mnie to męczyło. Ja tyle jedzenia nie potrzebowałam. Po prostu. Jadłam na siłę bo tak. I zaczęłam tyć. Nie przytyłam dużo strasznie, ale wywaliło mi biodra i tylek do rozmiaru 40. Biust i brzuch. A ramiona dalej chude. Proporcje mi się nie podobały. Nie mogłam kupić spodni bo tu za małe, tam za duże itp. Przytyłam na twarzy. I może faktycznie było ciut lepiej, ale dalej miałam zmęczony wyraz twarzy, doliny lzowe na pół policzka. I proces nadal postępuje. Mam wrażenie, że z roku na rok jest kilka lat więcej.
    W życiu bywa różnie. Są okresy intensywniejsze i mniej intensywne gdzie sie odpoczywa, je z nudow itp.
    Jem normalnie, nie chce schudnąć ani przytyć 10 czy 20 kg. Nie przeszkadza mi jeśli przytyje 2-3 kg. Nie schodze jednak z wagi 45 kg na mniej.
    Może po tej diecie wysokokalorycznej przytyłam więcej, ale ja się nie ważyłam bo mi to zwisalo dopóki nie mieściłam się w spodnie, obcierałam uda o siebie i ogólnie dopóki moj organizm nie odrzucił rakiej ilości jedzenia. Stało się to nagle i dowaliło mi na twarzy.

    2. Na internecie po wpisaniu hashimoto twarz, niektore osoby "chwalą" się takim nalanym wyrazem twarzy, z bruzdami, dolinami lzowymi na pol policzka. I bardzo mi to przypomina moją twarz.

    3. Czy sobie wkręcam i czy ktoś mi wmówił, że doliny lzowe są brzydkie.
    Doliny lzowe, jednym pasują, innym nie. Jedni je mają całe życie, innym się tworzą. Mi się stworzyły i sięgają na pół policzka. Nie, nie jest to ładne. I tak, sama to widzę.
    Czy sobie wkrecam? Ja to nie muszę patrzeć w lustro. W sumie unikałam tego, bo nie chciałam się nad tym zastanawiać. Jestem introwertykiem więc nie wychodziłam do ludzi na pogaduszki.
    Teraz się wyprowadziłam. Trochę intensywny czas i się zaczynyna: co ty taka pomarszczona? O nie wyspałaś się po weekendzie...( wyspalam się) o, jaka zmęczona ( nie byłam zmęczona) a hit tego roku: o, jest pani mamą xxxx ( laski 20 letniej) to nie wiem ile miałabym mieć lat 50? Czy może jednak 40?


    No i już nie wiem co mam zrobić, żeby było lepiej.
    Dietetyk mi tylko dowalił z tym przytyciem bo nie byłam w stanie utrzymać wagi na +. Po schudnieciu, opadlo. Dieta nie była pod choroby auto.
    No po prostu ulalo mi się już, że tyle wysiłku włożyłam i nic. I dalej nie wiem już co robić.
    I chyba zainwestuje w te wypełniacze....

  • konsta-is-me 12.11.18, 11:32
    Sprobuj masazu limfatycznego na twarz.
    Mam Hashi /niedoczynnosc trudna do utrzymania w ryzach i czasem trzesa mi sie policzki w czasie chodzenia, tak jest napuchnieta.
    Moze szalwia do picia.
  • katja.katja 12.11.18, 16:52
    Pokrzywa też jest dobra na obrzęki, ale trzeba minimum 2 kubki dziennie wypijać.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 14.11.18, 10:39
    Masaż stosowałam w tamtym roku. Ciężko mi ocenić czy mi pomógł czy zaszkodził...hmm.
  • mayaalex 12.11.18, 11:46
    No wlasnie doradzalabym wypelniacze. Tylko znajdz dobrego lekarza. Pewnie miejscowo tam, gdzie sa najwieksze problemy (te bruzdy, od razu twarz sie wygladzi), plus byc moze lekkie ostrzykniecie calosci. Sporo osob boi sie takich zabiegow, a to sa naprawde rzeczy malo inwazyjne, efekt jest dosc trwaly, nie jest to specjalnie bolesne, troche kosztuje ale tez nie majatek. I w Twoim wieku taka nieduza korekta da wlasnie wrazenie wygladzenia i odmlodzenia.
    Byl tez jakis czas temu watek o skutkach dlugotrwalego stresu, sporo dziewczyn pisalo o tym, ze taki stres widac potem na twarzy. Byc moze za jakis czas, jak dojdziesz do siebie psychicznie, bedziesz tez lepiej wygladac - ale na w "miedzyczasie" zrob jeden czy dwa zabiegi i zobaczysz jaka bedzie roznica (co pewnie tez dobrze Ci zrobi na psyche).
    Aha, i nie baw sie w kosmetyczki, cudowne kremy, etc. Lekarz specjalista i dobrze zaap,ikowany kwas hialuronowy dadza lepszy efekt i ostatecznie pewnie beda tansze niz iles tam seansow miziania u kosmetyczki (tzn miziac tez sie mozna ale to raczej dla dobrego samopoczucia niz konkretnego odmlodzenia smile
  • mayaalex 12.11.18, 11:50
    A swoja droga, takie komentazre, jak te, ktore zacytowalas, sa strasznie chamskie. Sa osoby, ktore po prostu musza powiedziec cos niemilego. Wiec nie zwacaj uwagi na komentarze, tylko na to, co sama uwazasz i jak sama siebie postrzegasz.
  • bezludnawyspa11 16.11.18, 00:58
    No kiedy samej się widzi problem i stara się człowiek jak może, aby było lepiej, ale nie daje to za wiele i tak naprawdę nie ma się większego wplywu na to, jak się wygląda to fakt takie komentarze są chamskie. Bardzo mi było przykro. Zawsze mnie to dziwiło, że ktoś ma czelność takie teksty rzucać no ale cóż. W sumie chyba mam coś w sobie, że czesto ludzie myślą, że mogą mi tak dowalać. Tym bardziej, że nie oddam bo nie rozumiem jak mam stać przed kims i mu wytykać wady wygladu ( także)
  • bezludnawyspa11 14.11.18, 10:45
    Głównie zależy mi na dolinie łez, lub worach bo nie wiem czy to dwa w jednym czy co.
    Bruzdy nosowo wargowe, może później. Wiem, że to najtansze nie jest ale tez nie za najdroższe. Tylko się trochę boję, że coś pójdzie nie tak i będzie jeszcze gorzej. A lekarze nie mają na drzwiach napisane czy robią dobrze smile
    Czemu nie polecasz tych prądów czy czegoś tam na stymulację kolagenu i delikatny liffting bez wypełniaczy? Przyznam, że umówiłam się do kosmetyczki i ma mi coś doradzić. Gabinet oferuje wypełnienia, ale jakoś mi zgrzyta kosmetyczka i wypełnienia.
    Na cud kremy nie liczę. Dość już wypróbowałam.
    Na razie tylko nivea, olej z czarnuszki, krem pod oczy i raz na jakiś czas maseczki ( oczyszczajace, nawilżające czy odżywcze)
    Czytałam o koreańskim cudzie na doliny lzowe, za 200 zł - ale...
  • katja.katja 14.11.18, 10:48
    Wypełnienia powinien robić lekarz, uważaj Kochana...
    Moim zdaniem jesteś za młoda co najmniej o 5 lat na wypełnienia. Idź do porządnego lekarza, niech Ci ustabilizuje poziom hormonów, wysypiaj się, nie żryj byle czego, odpoczywaj ile możesz i wtedy zadecyduj.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 16.11.18, 13:24
    Tak, wiem, że na wypełnienie jestem za młoda, no ale co zrobić jak jest jak jest...męczyć się? wink
    No hormony mam ustabilizowane, nigdy nie miałam ich mniej niż połowa normy, zazwyczaj mam ich nawet aż za dużo smile. Oni nie wiedzą o co chodzi.
    Hmm srednio wygladałam na wakacjach bo miałam wolne, diagnistyka, spanie, słońce, dobre jedzenie itp. Nie było tragedii ale trzeba pracować i tu mnie boli: zebym ja mogła średnio wyglądać ( bo jak jestem mega wypoczęta spłycają mi się bruzdy) to musiałabym spać z 12 godzin, nic nie robić cały dzień, spacerować i same przyjemnosci. A za co żyć smile ledwo tydzień popracuje i linia pochyła 😂dodam, że nie mam ciężkiej pracy i nie śpię pi 5 godzin.
    Czeski film. Robię coś nie tak, ale nie wiem co.
  • katja.katja 16.11.18, 13:39
    Ja bym poszerzyła diagnostykę, może Cię zjada coś o czym jeszcze nie wiesz.
    Z wypełniaczami jednak bym uważała. Zrób serię zabiegów u dobrego dermatologa, kwasy, mezoterapia (może być igłowa), jakieś zabiegi z falami radiowymi itp. Dużo tego teraz jest, wypełniacze sobie zostawisz na mój wiek.
    Jeżeli seria zabiegów nie da efektu wtedy będzie dalej myśleć.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 18.11.18, 12:24
    Ogólnie to właśnie chciałam najpierw podzialac takimi zabiegami na twarz: fale itp
    Tylko różne rzeczy się naczytalam..
    No a jak to nie pomoże to wypełnić. Tak serio to nie wiem czy choroby auto nie są czasem przecwskazaniem..
  • katja.katja 19.11.18, 11:33
    W większości przypadków nie są (może przy niektórych albo omija się w nich szyję).

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • mayaalex 15.11.18, 21:11
    Nie polecam bo nie stosowalam wiec nie wiem jakie sa efekty smile
    Ale mozesz sprobowac od czegos delikatniejszego a wypelniacze zostawic na pozniej, gdybys jeszcze ich potrzebowala.
  • konsta-is-me 15.11.18, 23:01
    Ja polecam chocby mezoterapie na poczatek.
    I sprobuj jalichs masazy drenujacych, to naprawde pomaga.
  • ofelia1982 13.11.18, 22:04
    No niestety jak już się zadziało to medycyna estetyczna. Nigdy nie zrozumiem czemu jest tabu...
  • 35wcieniu 13.11.18, 22:13
    Bo nie jest. Ma zwolennikow i przeciwnikow i tylko tyle. A tu opis jest taki ze wypada najpierw wykluczyc problemy zdrowotne. Jak sie okaze ze to nie to to wtedy jasne, moze pojsc w medycyne estetyczna.
  • bezludnawyspa11 14.11.18, 00:12
    Mój stres wynikał z mojej sytuacji zdrowornej. Nieciekawe diagnozy, ból itp. Zaczęło się w 2014, ogarnęłam w miarę w 2017.
  • mokka39 14.11.18, 16:47
    bezludnawyspa11, może wyślesz mi krótki filmik z twoją twarzą? Wydaje mi się, że to może być nieobiektywne postrzeganie siebie, może depresja jakaś niezdiagnozowana. Bardzo możliwe, że tylko tobie plus nielicznym osobom wydaje się, że wyglądasz staro, a obiektywnie tak nie jest. Nie kojarzę, żebym widziała tak wyglądające 30 latki. Mogę ci siebie też wysłać, żebyś nie myślała, że jakiś niecny użytek chcę zrobić z tego filmiku.
  • angazetka 14.11.18, 10:52
    1. 30 lat to młodość, a nie druga młodość.
    2. 42 kg przy 155 cm? Ja, ważąc 47 przy wzroście 157, straciłam okres na dwa lata. Nie polecam.

    Zacznij dbać o siebie, a nie się nienawidzić. To pomoże na urodę.
  • katja.katja 14.11.18, 16:53
    Dziwne trochę. Ja do 25 roku życia przy 160 cm ważyłam 47/48 kg i nigdy nie miałam problemów.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 15.11.18, 12:50
    To nie jest dziwne. Niektorzy nie potrafią pojąć, że wzrost i waga to tylko cyferki. Kazdy ma inną budowę, masę kostną itp.
    Masa ciała to nie tylko tkanka tluszczowa ale i kości i mięśnie. A ludzi bywają drobni.
  • sfornarina 14.11.18, 17:04
    > Ja, ważąc 47 przy wzroście 157, straciłam okres na dwa lata. Nie polecam.

    Masz zdecydowanie jeszcze jakieś inne problemy zdrowotne.

    Ja przy 162cm ważyłam 48 i zaszłam w ciąże za pierwszym podejściem. Po trzydziestce, ostatnia ciąża to nawet po trzydziestce piątce. Donosiłam bez problemu, dzieci ponad trzykilogramowe wink

    Nawet ważąc 45kg nie miałam problemu z okresem, ani ze zdrowiem. Co najwyżej problem z wyglądem, bo wtedy faktycznie za chuda byłam big_grin

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • angazetka 14.11.18, 17:25
    Przytyłam trzy kilo i okres wrócił, więc nie. Zresztą 47 kg przu 157 to na granicy wychudzenia jest, więc mało dziwne. A 48 przy 162 jest za nią. Po prostu miałaś więcej szczęscia.
  • sfornarina 15.11.18, 14:43
    > Po prostu miałaś więcej szczęscia.

    Bzdura.

    Z tego co opowiadasz wynika, że albo gwałtownie schudłaś, albo bardzo dużo schudłaś, albo się wyniszczająco odchudzałaś, albo przechodziłaś stresujący okres, albo chorowałaś, albo jeszcze coś stresującego dla organizmu się w Twoim życiu wydarzyło.

    Nikt, kto normalnie i zawsze siedzi w dolnym centylu normalnej wagi (a takim jest dolna granica prawidłowego BMI czy też granica niedowagi, bo to tylko umowna granica) nie traci z tego powodu zdrowia czy okresu.
    Okres tracisz, bo organizm przestawia się na tryb głodowy (oszczędnościowy) i zaczyna hamować pewne procesy organizmu, by oszczędzić chociaż resztki tej energii, którą dostaje w głodowych porcjach jedzenia.

    Dla mnie waga 48 kg jest normalna, bo zawsze taką trzymałam. "Gruba" byłam raz, w końcówce studiów i ważyłam 56 kilo. Dla mnie była to gruba waga, bo trzymając ręce na biodrach czułam się nieswojo, bo trzymałam tak jakby nie swoje ciało, które było większe niż zawsze. Nie wchodziłam w ciuchy, które nosiłam wcześniej przez kilka lat. Miałam zadyszkę i czułam się ciężko, oraz miałam problem z podbiegnięciem do autobusu. Odżywiałam się niezdrowo i na potęgę jadłam chipsy.

    Potem zmieniłam tryb życia i waga powoli, bo aż przez 3 lata zeszła mi z powrotem do 48. I pomijając okazjonalne wahnięcia do 2 kilo w jedną lub drugą, ta waga mnie się od ponad 10 lat nie zmienia. 61 kilo, które według niektórych w tym wątku byłyby dla mnie wagą idealną, ważyłam raz: w 42-gim tygodniu ciąży big_grin
    Naprawdę było mi z nią ciężko big_grin

    Mój organizm nie rozpoznaje tej wagi jako niedowagi. Badania mam idealne.

    Jem od 2 do 2,5 tys kcal codziennie od wielu, wielu lat. Zdrowa zbilansowana dieta, niczego nie wykluczająca.
    W sportach wytrzymałościowych mam parametry we wszystkich kategoriach jak wyczynowi atleci.

    Jeśli chudnę, to dlatego, że czasem ćwiczę więcej niż zwykle i spalam po 3tys kcal dziennie i po prostu nie nadążam z nadprogramowym jedzeniem wink

    Dla organizmu normalny jest STAŁY stan, oczywiście mniej więcej w granicach normy.
    Czy to jest waga w dolnej granicy normy, czy w środku, czy w górnej granicy, wciąż jest to prawidłowa waga. Nieprawidłowe jest jojo i stałe skoki wagi - to nie jest norma i to prowadzi do zaburzeń, nawet jeśli jojo oscyluje wyłącznie w granicach normy BMI.


    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • lily_evans11 14.11.18, 11:16
    Ja mam z kolei jakas tam nadwagę, twarz niby gładka, ale tarczyca mnie zniszczyła. Jestem szara na twarzy, wiecznie jak wymięta, wymeczona, spuchnieta, włosy w ogóle się nie układają, patrzę na siebie rano i żyć mi się nie chce. Hashimoto niszczy, niedoczynność zresztą też.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • katja.katja 14.11.18, 16:47
    W Twoim wieku nawet bez Hashimoto medycyna estetyczna wskazana smile Zaczęłabym od botoksu jak nie chcesz od razu wypełniaczy itp.


    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • lily_evans11 15.11.18, 12:31
    Nie mam zmarszczek. Po prostu szara wymeczona twarz, nie trzeba jej prasowac, tylko... Sama nie wiem, co zrobić.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • katja.katja 15.11.18, 12:59
    Jakieś peelingi rozjaśniające lub dobre kwasy u kosmetyczki?
    Dobrej jakości maseczki do stosowania w domu? I podobno pomagają dobre masaże limfatyczne na twarz.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 15.11.18, 12:25
    No prócz bruzd tu i tam, też mam takie wrażenie szarej twarzy, takiej bez energii mimo, że energię i dobre samopoczucie mam..taka wymięta właśnie. Efekt się nasila bo mam ostre rysy twarzy ( duży nos, małe oczy itp)
    Dopiero jak przypadkiem wstrzelę się w to co lubi mój organizm i np mam dni płodne to wyglądam normalnie.
  • lily_evans11 15.11.18, 12:32
    Mój to już chyba nic nie lubi. A wypicie lampki wina to tragedia. Na drugi dzień wyglądam jak konajaca.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • katja.katja 15.11.18, 12:56
    No właśnie, wstyd się przyznać, ale przez to cholerstwo nie mogę jak dawniej wypić alkoholu. Kiedyś mogłam wypić bardzo dużo, bez efektów ubocznych.
    Teraz w ogóle nie jestem w stanie, po kieliszku, góra - dwóch mam dość. I to nie to, że np. robi mi się dobrze. Tylko po prostu jakby organizm nie mógł przyswajać więcej. O mocnym alkoholu mogę zapomnieć.
    Co to za życie? sad
    Seksu kompletnie mi się odniechciało, stałam się prawie 100% aseksualna, pić nie mogę za dużo sad, zmęczona jestem po byle czym (choć jest lepiej niż bez leczenia), ale falami powraca odczucie takiego wyczerpania, ech ....

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 18.11.18, 20:26
    Wiem coś o tym...
  • quelquechose 14.11.18, 11:46
    Nie wiem, co u ciebie nie gra, ale mogę napisać, co u mnie pomogło. Zmiana diety na zdrową, taką która jest dopasowana do mnie. Czyli wykluczenie wszystkich elementów, na które mam nietolerancję (zrobiłam badanie krwi + zdrowy rozsądek smile). U ciebie podejrzewam gluten (przy Hashimoto) - pewnie parę innych rzeczy (nie mam tego schorzenia, więc nie jestem ekspertką). Jedzenie dużo warzyw i owoców, fajne sałatki - ZERO (lub prawie zero wink) cukru - brak cukru robi cuda na twarzy wink Myślę, że stres również źle podziałał na twoją florę bakteryjną - przyjrzałabym się temu. U mnie pomogła medytacja (obniżenie stresu, uwolnienie emocji z brzucha) - jeśli wierzysz w te rzeczy to rozważ Reiki, słyszałam, że mogą pomóc. Ponadto wybrałam sobie jedną zmarszczkę, która mnie irytowała (od migren miałam taką lwią, pomiędzy brwiami) i wypełniłam ją kwasem - to pomogło mi myśleć o sobie bardziej pozytywnie. To tak z podejścia dla ludzi otwartych na nowe rzeczy, nie każdy jest gotowy smile

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • bezludnawyspa11 15.11.18, 12:20
    Dzięki za konkretne rady. Sama się zastanawiam co robię nie tak. I to mnie irytuje, że tyle wysiłku wkładam, tyle marnuje na to czasu a jest słabo, a bez tego jeszcze gorzej.
    Jakie konkretnie badania pod nietolerancje robiłaś?
    Idąc do dietetyka chciałam dietę pod siebie i swoje choroby, bo ja to sama nie chciałam się w to bawić.
    Wykluczyłam lakozę ( skoro zmieniłam tabletki na te bez laktozy to wypadało) wywaliłam fast foody. Ogólnie wszystko co dobre. I już sama nie wiem. Z tym cukrem, to też dobry pomysł. Póki co moja ulubiona słodzona herbata poszła w zapomnienie.
    I nie wiem czy warto się tak katowac...

    Po dużej ilości owoców - dostałam biegunki...hmm.

    Długo utrzymuje Ci sie efekt po kwasie?
  • quelquechose 15.11.18, 15:56
    Ja robiłam na takie główne (zboża, w tym gluten, różne owoce i warzywa, mleko, kazeinę - to proteina mleka, mięso - choć ja jem tylko ryby, u każdego różnie), jajka. No parę rzeczy mi wyszło, w tym gluten (u mnie tata ma celiakię, mama też Hashimoto). Cukier na początku wydaje się straszny, a potem człowiek się przyzwyczaja i wszystko słodzone wydaje się za słodkie. Teraz czasem się skuszę na jakiś deser, ale ogólnie staram się unikać. Do słodzenia czasem stevia - nie to samo, ale jak ktoś bardzo potrzebuje wink. Kawa czarna niesłodzona, herbata też bez dodatków - osobiście wolę wtedy miętową.

    To trzeba zmienić styl życia i polubić. Z doświadczenia wiem, że pomaga na zmianę światopoglądu (patrz wypowiedź hanusinejmamy), bo sama oceniasz, czy to krasnoludki czy rzeczywiście jest coś na rzeczy. Mam koleżankę, której dieta Dąbrowskiej na Hashimoto i inne dolegliwości bardzo pomaga. Dużo swego czasu czytałam i słuchałam na temat glutenu i bardzo się zmotywowałam, żeby jednak nie jeść. Ale każdy ma własny rozum i musi przejść przez ten proces - jeden się przekona, inny nie. Ja mogę tylko z własnej perspektywy mówić, po własnym rozeznaniu w materiale i odczuciach.

    Na to wszystko trzeba trochę czasu i wiary, że to ma sens (inaczej trudno wytrzymać).

    Po kwasie jestem 2 miesiące na razie i efekt nadal bardzo dobry.

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • katja.katja 15.11.18, 19:29
    Cukier jako słodycze czy całkowicie (cukier jest też w chlebie, musztardzie itp.)?

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • quelquechose 16.11.18, 10:51
    Zaczęłabym od słodyczy i cukru w czystej postaci. Ale jak cię gorliwość goni, to sama sobie ustal tongue_out Przez jakiś czas unikałam np. suszonych owoców, a świeże jadłam też nie wszystkie. No ale teraz już się nieco ustabilizowałam i jakoś odpuściłam. A chleba to i tak nie jesz, bo z glutenem tongue_out

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • katja.katja 16.11.18, 12:12
    Jem, nie umiem sobie odmówić pieczywa. Nie mam objawów nietolerancji glutenu, nie mam s...raczki, nieregularnych wypróżnień czy dolegliwości żołądkowych (wprost przeciwnie, mój żołądek wszystko przemieli, nawet rzadko mam zatrucia pokarmowe).
    Ze słodyczy mogłabym od biedy do świąt zrezygnować, nie licząc okresu tuż przed okresem właściwie niespecjalnie mnie do nich ciągnie.
    Herbaty nie słodzę, kawy nie pijam.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • quelquechose 16.11.18, 16:15
    Ja też mówiłam, że bez chleba nie dam rady (to moje ulubione pożywienie tongue_out), a jednak daje. Ale fakt, że to wymaga determinacji i motywacji. Jeśli nie odczuwasz jakichś niedogodności, to trudno je znaleźć. U niektórych się objawia takim "zamuleniem: mentalno-fizycznym (zmęczenie, mgła w mózgu).

    Polecam filmiki na YT z Ajwen oraz ich blog:

    www.ajwendieta.pl/blog/podcast/hashimoto-nie-jedz-tego/

    Babka jest bardzo rzeczowa, konkretna i umysłowo otwarta smile

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • katja.katja 16.11.18, 19:48
    Mam taki problem, że wcześniej nie miałam energii 24/24 (przed leczeniem), teraz miewam okresy energii i dobrego samopoczucia, ale niestety sinusoida, po jakimś czasie (i niestety to obecnie góruje) wyczerpania, niemal dosłownie czuję jakby czarna ręka zabierała mi energię sad W czasach energetycznych staram się nadrobić to co zawaliłam przez pozostałe samopoczucie, ale się nie da bo za dużo tego.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 16.11.18, 11:46
    Też właśnie chciałam sprawdzić nietolerancje i pod to i swoje choroby ustalić dietę. No a dostałam wysokokaloryczną.
    Nie wyglądałam po niej lepiej.
    Dla przykładu. W tamtym roku mieszkałam z koleżanką. Stwierdziliśmy, że bd gotować na zmiany bo dużo pracowałysmy, ale że ja miałam swoją dietę ( już nie wyskokaloryczną) ale nadal wszystko to co zdrowe ( warzywa, owoce, nabiał, gluten, kasze, itp) ustaliliśmy, że jemy te moje zdrowe rzeczy a nie jej gotowce, białe pieczywo itp.
    Ona na tej diecie rozkwitła a ha z kazdym dniem coraz gorzej wyglądałam...
    Podejrzewać zaczęłam nietolerancję czegoś, ale czu ja wiem. smile
    W sumie od cukru się odzwyczaiłam. Do mojej ulubionej słabej herbaty z cukrem mnie już nie ciągnie. Słodycze też raczej bez problemu moglabym odstawić. Pytanie tylko czy warto wiecznie z wszystkiego rezygnować. Póki co mam wrażenie, że z wielu rzeczy rezygnuje,bez efektu i to mnie boli.
    Ja też sama nie przejdę na dietę. Chcialabym aby ktoś ( wykwalifikowany) znalazł mi przyczynę, porobil nietolerancje i ułożył dietę.

    Fajnie, że znalazłaś swoj sposób i dzielisz się nim. Mam nadzieję że i ja znajde co robię nie tak i chociaż mi te woro doliny lzowe znikną...i odzyskam to życie na twarzy nieadekwatne do mojego samopoczucia.
  • hanusinamama 15.11.18, 13:13
    Hashimoto z glutenem ma tylezwiązku co kranoludki z przpływani morza. Jezeli juz to eliminacja pszenicy (nie glutenu) ale tez nie u kazdego działa. Wielu osobom eliminacja pszenicy pomaga na Haszi innym wcale.
  • mebloscianka_dziadka_franka 14.11.18, 12:35
    A twoja mama i babcia, jak wyglądały w tym wieku? Czy też się szybko postarzały?
  • bezludnawyspa11 15.11.18, 10:24
    Nie. U mnie w rodzinie nikt nie starzał się szybko.
    Co więcej, prócz nadciśnienia w okresie późnym i problemów z sercem w okresie jeszcze późniejszym nikt nie chorował i póki co nie choruje na choroby z auroagresji ( ani hashimoto, ani te ciężkiego kalibru o które jestem podejrzana)

    Odpisuje na raty, za co przepraszam ale mam rano tylko 3 godziny a z netem jest różnie.
  • kruella83 15.11.18, 23:17
    Tu macie babeczkę z mojego miasta , 45 lat i Hashimoto www.instagram.com/ladiefitana/
  • katja.katja 16.11.18, 07:31
    Bez jaj!

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • konsta-is-me 16.11.18, 10:41
    No ale co z tego ze Hashimoto ma?
  • katja.katja 16.11.18, 13:40
    Nie wygląda.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • konsta-is-me 17.11.18, 00:54
    Niedoczynnosc moze byc widoczna (obrzeki) ale musialaby by byc spora i nikt nie bylby w stanie cwiczyc.
    Hashimoto "nie widac".
  • katja.katja 17.11.18, 10:15
    Ja miałam twarz jak księżyc w pełni. W pierwszym badaniu miałam TSH nieznacznie podwyższone od normy (norma do 4.0, badanie 5,8 czy 5,9).
    Teraz ważę więcej niż kilka lat temu gdy miałam taką twarz i nie wiedziałam o niedoczynności, a gębę mam połowę mniejszą.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • eliksir_czarodziejski 16.11.18, 19:17
    Ty wkleiłas ten link żeby pogrążyć autorkę wątku?
    Poza tym nie wierzę że ta kobieta nie gmerala sobie nic a nic w twarzy.
    No może jeszcze uwierzę w dobre światło...
  • konsta-is-me 17.11.18, 00:56
    Ja widze botoks na czole, zbyt gładkie, poza tym wyglada na swoj wiek.
    Juz bardziej podziwiam syleetke niz twarz.
  • katja.katja 17.11.18, 10:09
    Moim zdaniem wygląda młodziej niż na swój wiek i w ogóle na kobietę z Hashimoto, dodam ją do obserwowanych, to miód na moje serce.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • gyubal_wahazar 16.11.18, 19:24
    Jeśli chcesz obejrzyj ostatni wywiad z dr Jaśkowskim o Hashimoto. Prócz tego koniecznie zbadaj poziom witaminy D3 (badanie ma w nazwie OH). Jeśli będzie grubo poniżej 80, to pomyśl o braniu witaminy D3 razem z K2MK7. A przede wszystkim pogugluj temat pod kątem metod naturalnych. Jest tego sporo. Znajoma miała hashi przez blisko 2 lata i wyszła z niego w 3 miesiące

    www.youtube.com/watch?v=rlOOfnsMvTs
  • bezludnawyspa11 18.11.18, 12:34
    Dzięki wszystkim za odpowiedzi i sugestie.
    Bardzo mi się to przyda. Sorry, że odpisywałam z opóźnieniem, ale brak czasu nie pozwolił.
    Jakby ktoś/ któraś miała jeszcze do czynienia z wypelnieniami lub zabiegami kosmetycznymi na bruzdy, doliny lzowe itp to proszę podzielcie się czym i czy jesteście zadowolone.


    Na necie znalazłam talie oto coś. Odnośnie hashimoto.
    http://niedoczynna.pl/wp-content/uploads/2017/07/Screen-Shot-2015-08-09-at-9.02.31-AM-585x374.jpg
  • bezludnawyspa11 18.11.18, 12:41
    Nie, to nie ja. Zdjęcie krąży po necie, więc mam nadzieję, że mogłam je dodać.
    Nie, ja aż tak nie wyglądam, w wieku 30 lat.
    Dodałam to zdjęcie bo widać jak x osoba wyglada normalnie a jak pod wpływem niedoczynności, hashimoto ( podobno)
    Nie wiem ile w tym prawdy, ale mam podobne wrazenie. Moja normalna twarz vs coś co się z nią stało. Tak mniej więcej przeciągnęły się moje doliny lzowe na pół policzka, który jest gladszy i mniej wiszący. To mnie tak postarza i nadaje taki zmęczony wyraz twarzy. Do tego nasilone bruzdy nisowo wargowe. To wszystko jeszcze bardziej się nasila podczas życia ( praca itp) inaczej tego nazwać nie można. Żeby było gladziej musiałabym leżeć i pachnieć całymi dniami. Raczej nie mam takich obrzęków.

  • katja.katja 19.11.18, 11:24
    Idź do dobrej kosmetyczki i zrób sobie serię dobrych zabiegów (mezoterapia, kwasy, maseczki, fale radiowe, co tam Ci zaproponują, najważniejsze byś zrobiła całą serię). Jeżeli to nie pomoże dopiero wtedy pomyśl o bardziej inwazyjnych zabiegach.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bezludnawyspa11 25.11.18, 22:18
    Taki miałam zamiar, ale nie wiem jak ze skutecznością. Myślałam, że tu trochę kobiet pochwali się skutecznością takich zabiegów.
  • katja.katja 26.11.18, 08:23
    Dobre efekty "odmłodzeniowe" daje mezoterapia.
    Może być igłowa i bezigłowa. Po igłowej masz bąble, ale znikają następnego dnia, a efekt jest.


    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • iberka 18.11.18, 20:32
    No nie,mam prawie 40 lat i tak nie wyglądam. Tak, mam nadczynność do której przeszłam z mega niedoczynności, przytyłam 30 kg.....może dlatego nie mam zmarszczek 😲😁
  • iberka 18.11.18, 20:30
    48 kg? Ja mam 2x tyle 😂
  • yoma 18.11.18, 20:40
    Co to są doliny łzowe? Pytam, bo nie wiem, a widzę je w każdym poście.

    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
  • tairo 18.11.18, 22:51
    Dołki od kącika oka wzdłuż krawędzi oczodołu (czyli tak na dwa palce poniżej dolnej linii rzęs).
    Przykład z internetu, po lewej zdjęcia z dolinami, po prawej po wypełnieniu.
    https://www.skinclinic.pl/wp-content/uploads/2015/12/Redensity_PHOTO-przed-po-RII.jpg-1024x592.jpeg
  • yoma 18.11.18, 22:56
    Dziękuję. Ale fajnie, pół wieku żyję na świecie, a nie wiedziałam, co mam smile

    Ale to chyba każdy człowiek ma, z definicji? Skoro ma oczodoły i kąciki.

    --
    240 baniek na obchody = 240 tys. faszystów na obchodach.
  • tairo 19.11.18, 00:04
    Technicznie rzecz biorąc każdy ma tę granicę - bo to jest połączenie między skórą powieki a policzka, ta wokół oczu jest cienka i leży na mięśniach wiszących w oczodole, a ta na policzku jest dużo grubsza i mocniej podbita tłuszczem, plus leży na kości policzkowej, więc jest podparta. Ale nie u wszystkich to połączenie widać, bo ludzie mają różną budowę twarzy - różnie osadzone oczy, bardziej lub mniej wydatne kości policzkowe, itp itd. Z wiekiem policzki naturalnie powoli opadają, niby milimetry, a różnicę widać.
  • yoma 19.11.18, 10:01
    No właśnie. Chciałam w możliwie delikatny sposób zasugerować, że rozpaczanie nad dolinami, które każdy ma, w każdym poście to już problem nie z dolinami, lecz z głową. W sensie im bardziej się rozpacza nad dolinami, tym bardziej te doliny są.

    I żeby nie było, problem nierozpoznawania własnej twarzy po przeżyciach znam, rozumiem i współczuję, ale popadanie w obsesję nie pomoże.

    --
    - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
  • bezludnawyspa11 19.11.18, 23:45
    Rozumiem, że po postach potrafisz komuś wmówić o czym myśli dniami i nocami a na dodatek, na pewno nie ma czym się martwić bo wszyscy mamy dolinę lzową.
    Już ma wstępie podziekowałam za takie " mądre komentarze"
  • iberka 21.11.18, 23:56
    Wczoraj badania, dziś Endo - moje TSH = 27.8 .....kto da więcej?
  • katja.katja 22.11.18, 08:53
    Ale wystrzał w kosmos. A jak się czujesz bo podobno leczy się objawy nie - wyniki? Ja przy ledwie 5 z hakiem umierałam i rano nie miałam siły nawlec spodni na siebie.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • stwory_z_mchu 26.11.18, 10:34
    Nie znam się na hashimoto, ale u mnie problemy z workami pod oczami i tymi bruzdami powoduje prawdopodobnie przewlekły stan zapalny śluzówki - mam równocześnie przewlekłe zapalenie zatok, alergiczny nieżyt nosa, wiecznie chore migdałki i gardło, problemy z zajściem w ciążę etc.
    Moja śluzówka reaguje alergicznie na wszelakie patogeny (zanieczyszczenia, zmiany wilgotności, temperatury, grzyby/pleśnie etc. Jest prawie zawsze opuchnięta (na tomografii zatok i nosa wyszło, że prawie wszystko mam niedrożne - a to było po miesiącu sterydu miejscowego i czułam się całkiem nieźle).
    Poprawę widzę, kiedy jestem w czystym i suchym miejscu - np. w puszczy latem. Wszystko z kolei zaczęło się zimą w Krakowie (tam studiowałam), przeprowadziłam się z czystej północy Polski, jeszcze wtedy nikt nie trąbił o smogu - a ja nie byłam w stanie funkcjonować - ciągle się czułam przymulona (strasznie fajnie jak się studiuje matematykę na uniwersytecie i trzeba myśleć szybko i logicznie ;/), spuchnięta, brakowało mi powietrza.
    W ciążę też zachodzę tylko jak jest długa, ciepła i sucha wiosna.
    A przytycie to dla mnie jeszcze pogorszenie sytuacji, bo oprócz tego, ze twarz mam wtedy tak samo opuchniętą to jeszcze mam otłuszczoną. standardowo ważę ok. 60-62 kg przy wzroście 174 cm (teraz ważę milion, bo w ciąży okropnie tyję i również paskudnie wyglądam).
    Pomagają mi leki na alergie (desloratadyna). Kupuję bez recepty w aptece, wcześniej przepisywał mi je lekarz i razem z nim doszliśmy do optymalnej dawki.
    Kosmetycznie używam teraz kremu na rozstępy Palmersa tongue_out Na twarz, jest bardzo naturalny i ma mocne działanie uelastyczniające.
  • bezludnawyspa11 27.11.18, 09:52
    Też właśnie zastanawia mnie czy te bruzdy i wory, to nje stan zalapny. Jeśli chodzi o zatoki miałam tk- wsztstko drożne.
  • bezludnawyspa11 01.12.18, 16:48
    Dzisiaj obejrzałam filmik z dietetykiem klinicznym i straciłam kasę i trochę się dobiłam z tym dietetykiem u którego byłam.
    Okazuje się, że dietetycy lubią wciskać 5 posiłków dziennie - oczywiscie pełnowartościowych - dużo owoców, warzyw, nabiał itp.
    Oczywiście zasada zamień jedzenie, na pożywienie co świetnie w sumie sprawdza się u ludzi zdrowych. Miałam to okazję sprawdzać na przykładzie mojej kolezanki i mnie na mojej diecie.
    Przy osobach chorych, to nie działa bo najpierw trzeba spr niedobory, nietolerancje i na tej podstawie ustawić dietę. Jak odróżnić takiego duetetyka od zwyklego?
  • katja.katja 02.12.18, 17:00
    Kurczę, to niefajnie.
    Na pewno pomoże odstawienie tego co dla każdego jest niezdrowe np. cukru.
    Też się męczę, do kitu takie życie, ani się napić (straciłam tolerancję i smak na alkohol sad ) , ani zajść w ciążę, seks też do niczego, byle co męczy.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz moich poglądów/uważasz, że jestem trollem wpłać na samotną matkę chorego dziecka, którą się nikt nie interesuje bo nie jest ładna ani medialna, pomóż tym którzy nie umieją głośno krzyczeć o pomoc, wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.