Dodaj do ulubionych

Mozna sie przyzwyczaic do zlego, ale nie mozna

14.11.18, 07:43
oszukiwac siebie.

Oszukiwac, ze jest sie szczesliwa na emigracji.
Pare dni temu mialam sen: w udo wbija mi sie kolec rozy, wyciagam, a z miejsca po ukluciu wychodzi maly robak.
Strzepuje go na ziemie i zauwazam, ze z calej nogi wychodza male, wijace sie robaki. Strzepuje je szybko. Mam swiadomosc, ze zyja we mnie robale i planuje wizyte u lekarza. Patrze na noge: a tam duza czarna narosl: wiem, ze to jest nieuleczalny rak. Mowie do mojego meza, ze juz nie musimy wracac do Polski i zmieniac dziecku zycie bo ja i tak umre za jakis czas...i niech juz tutaj w UK zostanie, aby po mojej smierci nie musiec wracac ponownie z Pl do UK.
To byl ten sen.
Sprawdzilam w senniku: moje obawy sa ciagle ze mna, strach mna rzadzi. Moje "szczescie" widac w snach sad

Edytor zaawansowany
  • milva24 14.11.18, 08:05
    Znowu?
  • arwena_11 14.11.18, 08:08
    A ty jeszcze nie wróciłaś? A u psychiatry byłaś?
  • jowita771 14.11.18, 08:31
    Straszny sen, współczuję. A teraz wyobraź sobie, że podobne sny może mieć Twój syn w Polsce. Chciałabyś mu to zafundować?


    --
    Zaszła w ciążę bez jego wiedzy
    /by rosapulchra/
  • ruckola 14.11.18, 09:21
    o, dawno cię nie było
  • greenbutterfly 14.11.18, 17:27
    asti.12, a ty gdzie spedzasz swieta? Obawiam sie ze gdy w PL to po swietach bedzie na forum kolejna twoja tragedia.
    Dasz rade? suspicious
  • iwoniaw 14.11.18, 17:33
    Dlaczego nie masz litości nad forumkami?


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • gryzelda71 14.11.18, 17:39
    Kup se bilet na święta.
  • mae224 14.11.18, 18:03
    Myślę zupełnie serio, że potrzebujesz pomocy psychologicznej.
  • kosmos_pierzasty 14.11.18, 19:38
    Prawdę mówiąc, to ja też tak myślę.
  • asti.12 14.11.18, 19:43
    z jakiego powodu? Sny sa w pewnym stopniu odzwierciedleniem stanu ducha, emocji przezywanych na co dzien.
  • kosmos_pierzasty 14.11.18, 19:45
    asti.12 napisała:

    Sny sa w pewnym stopniu odzwierciedleniem stanu ducha, emocji
    > przezywanych na co dzien.
    Otóż to...
  • kosmos_pierzasty 14.11.18, 19:49
    Nie da się, żyć oszukując siebie, jak sama zauważyłaś. Żyć w poczuciu nieszczęśliwości, w lęku przed zmianami, w poczuciu, że jesteś w sytuacji bez wyjścia, stoisz pod ścianą... Wg mnie czas to rozpracować z pomocą profesjonalisty, bo się zamęczasz.
  • asti.12 14.11.18, 20:32
    Jedynym wyjsciem jest wyjazd do Pl. Mam nadzieje, ze jeszcze przwd BN uda mi sie spakowac walizke. Marze o tym...o spokoju, ukojeniu, poczuciu bezpieczenstwa, o byciu u siebie...i tego sobie sama z calego serca zycze.
  • asti.12 14.11.18, 20:34
    Nie mam juz absolutnie zadnych watpliwosci, gdzie jest moje miejsce na Ziemi..na sama mysl czuje spokoj i ulge, ogromna ulge. Wiem juz, ze zalowac nie bede.
  • gryzelda71 14.11.18, 20:42
    A czemu nie możez walizek spakowac?
  • asti.12 14.11.18, 20:52
    Moge, moge nawet jutro...strach i obawa co dalej chyba mnie tu tak dlugo trzymaly. Jednak widze, ze nic z tego i trzeba wracac do kraju, tutaj czuje sie jakbym szla gdzies w las i coraz wiecej drzew, coraz gesciej i ide w nieznane...
    Nie chce tak sie czuc, nie chce miewac podobnych koszmarow - chce czuc sie bezpieczna, wolna i szczesliwa, przede wszystkim bezpieczna, to podstawa.
  • gryzelda71 14.11.18, 20:54
    To pakuj już dziś. Jutro w Polsce.
  • snakelilith 14.11.18, 20:57
    asti.12 napisała:

    > Nie chce tak sie czuc, nie chce miewac podobnych koszmarow - chce czuc sie bezp
    > ieczna, wolna i szczesliwa, przede wszystkim bezpieczna, to podstawa.


    Tylko nie zapomnij nam napisać po 6 miesiącach w Polsce jak cudownie wolna i szczęśliwa się czujesz. I bezpieczna. Tylko uważaj lepiej na ruch drogowy.
  • tomato.soup 14.11.18, 21:01
    To ja nie wiem, czemu jeszcze nie jesteś na lotnisku. Leć, im szybciej tym lepiej. Zdążysz na „piekne polskie święta”. A mężowi i synowi kartkę wyślesz.
  • berdebul 14.11.18, 21:41
    Ojp, masz 12 lat i piszesz wypracowanie na polski?
  • olena.s 15.11.18, 01:05
    Tobie jest psychiatra potrzebny.
  • kosmos_pierzasty 14.11.18, 21:57
    asti.12 napisała:

    > Jedynym wyjsciem jest wyjazd do Pl. Mam nadzieje, ze jeszcze przwd BN uda mi si
    > e spakowac walizke.
    Jeśli zdecydowałaś, to świetnie. Powodzenia!
  • daniela34 14.11.18, 23:42
    asti.12 napisała:

    > Jedynym wyjsciem jest wyjazd do Pl. Mam nadzieje, ze jeszcze przwd BN uda mi si
    > e spakowac walizke.
    Kto obstawia, kiedy będzie następny wątek autorki pt. "Chciałabym a boję się"? Moim zdaniem święta miną i najdalej 26 grudnia będzie wpis: "Ja chcę do Polski!
  • asti.12 14.11.18, 23:49
    a co Ty bys zrobila w mojej sytuacji ? Po prostu bylabys tam gdzie czujesz, ze chcesz byc ??
  • daniela34 15.11.18, 00:16
    Albo bym zostawiła dziecko z ojcem tam, gdzie jest mieszka od lat, gdzie ma swoje życie, szkołę, do ktorej jest przyzwyczajone a sama wróciła do kraju, albo starała się stworzyć sobie życie w Anglii (praca, znajomi, hobby, rozrywka, własne dorosłe życie) albo opracowała plan i przeniosła całą rodzinę do Polski. Czego bym natomiast nie robiła? Nie tworzyłabym kilkunastu wątków o tym jak to chcę wrócić do kraju, pozwalając jednocześnie żeby czas przeciekał przez palce. Pamiętam wątek z września bodajże, teraz jest listopad -masz już w Polsce pracę dla siebie i męża, mieszkanie (nie u rodziców oferujących ciasteczka czy tam rogaliki na drogę powrotną do GB), formalności szkolne zalatwione? Chcesz zostać po Bożym Narodzeniu niby -czyli co? Wrzucisz dziecko do nowej szkoły w środku roku szkolnego, tuż przed końcem semestru??? Obstawiam kolejny wątek "mogłam zostać ale wyjechałam" tuż o swiętach
  • 3-mamuska 15.11.18, 00:51
    asti.12 napisała:

    > Jedynym wyjsciem jest wyjazd do Pl. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
    Mam nadzieje, ze jeszcze przwd BN uda mi si
    > e spakowac walizke. Marze o tym...o spokoju, ukojeniu, poczuciu bezpieczenstwa,
    > o byciu u siebie...i tego sobie sama z calego serca życzę.🙄🙄🙄🙄 jasne😝
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • rosapulchra-0 15.11.18, 05:42
    kosmos_pierzasty napisała:

    > Nie da się, żyć oszukując siebie, jak sama zauważyłaś. Żyć w poczuciu nieszczęś
    > liwości, w lęku przed zmianami, w poczuciu, że jesteś w sytuacji bez wyjścia,
    > stoisz pod ścianą... Wg mnie czas to rozpracować z pomocą profesjonalisty, bo s
    > ię zamęczasz.

    A może ona tak lubi? Być ciągle nieszczęsliwa, jęcząca, dołująca i ciągle zwracająca uwagę na siebie?


    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • woman_in_love 14.11.18, 18:18
    Nie nie. To sen o przyszlosci w PL. PL jest jak zarobaczona roza. Z daleka neci, ale z bliska to cie pozre i zabije.
    Dlatego wracaj.
  • 21mada 14.11.18, 18:28
    Przytulam, asti. Wiem, co czujesz.
  • snakelilith 14.11.18, 19:14
    Jesteś jak ten pajac z kawału, który latami modli się pod krzyżem o wygraną w totolotka. W końcu kiedyś wpierniczony Jezus krzyczy do niego z krzyża: "Weź ty wypełnij i oddaj chociaż w końcu ten kupon!". Dlatego weź ty pakuj te manele, wracaj do Polski i przestań zanudzać po raz fefnasty ludzi! Albo napisz na priva do gazeciarza, on cię zrozumie i utuli.
  • greenbutterfly 15.11.18, 16:08
    To czemu my odpisujemy na to? Ehh big_grin
    Ja wysle do jej meza mail i te watki wszystkie tongue_out
  • asti.12 15.11.18, 17:45
    A moj maz dobrze wie, ze wole zyc w kraju. W sumie nikt mnie tu sila nie trzyma smile
    Nikt i nic...
    Najwyzsza pora spakowac sie i spadac, zamiast tworzyc w kolko, nowe i nowe watki. W sierpniu jakos brakowalo mi odwagi, nie bylam pewna, nie chcialam zostac u rodzicow - teraz jestem spokojniejsza, mam odwage i w sumie jestem juz bardziej pogodzona z losem, trudno wyszlo inaczej, zdarza sie.Biore na klate wszystko co po powrocie sie wydarzy, mam sile, dam rade, wiem ze bedzie juz tylko lepiej.
  • gryzelda71 15.11.18, 18:24
    Oby starczyło tej siły na kupienie biletu......
  • asti.12 15.11.18, 19:04
    Tak, masz racje..i chyba tez rozumiesz w jakiej jestem sytuacji..
  • gryzelda71 15.11.18, 19:06
    No fakt, nie rozumem dlaczego nie piszesz z Polski.
  • asti.12 15.11.18, 19:24
    Gdybym byla w Polsce to nie mialabym tego dylematu, nie byloby o czym pisac bo problem by nie powstal.
  • gryzelda71 15.11.18, 20:50
    Ja sie dziwię,że ty JESZCZE nie w Polsce. Od wczoraj było tyyyyle czasu,że miałabyś juz ciuchy z walizki do szafy przełozone.
  • asti.12 15.11.18, 21:20
    ja juz nie wiem czy piszesz powaznie czy to ironia jest...
  • gryzelda71 16.11.18, 16:06
    Poważnie
  • memphis90 14.11.18, 20:47
    To się przyzwyczaj...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • memphis90 14.11.18, 20:48
    O, a mi się dzisiaj śnił napad duszności. Mam najwyraźniej astmę podświadomości...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • berdebul 14.11.18, 23:23
    big_grin big_grin big_grin
  • agrypina6 14.11.18, 21:06
    A mnie się śniło, że byłam u lekarza i dostałam zwolnienie, bo jestem przemeczona. Przemeczona jestem, ale do lekarza się nie wybieram. A może powinnam, skoro miałam taki sen?
  • evee1 15.11.18, 03:38
    Idz szybko spac, moze cos innego Ci sie przysni wink.
    Poza tym - no comment, bo coz tu (po raz kolejny) mozna napisac....


    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • srubokretka 15.11.18, 04:25
    Te robaki to rzeczywiscie obraz stanu twojej psychiki. Nie lubisz sie, brzydzisz sie soba , jest ci zle z sama soba. Lepsze, wygodniejsze z pozoru miejsca tylko podkreslaja i uswiadamiaja ci jak jest zle z toba.
    Zacznij cwiczyc codziennie , pracowac fizycznie ...rusz cialo, daj odpoczac glowie. Od zaraz.
  • sumire 15.11.18, 05:19
    A mnie się dziś śniło, że miałam romans z moim ulubionym aktorem.
    To na pewno znak. Nawet nie będę w senniku sprawdzać. Rzucam chłopa i robotę, i jadę do Londynu, może go gdzieś tam znajdę. W sumie nawet wiem, w której dzielnicy mieszka.
  • rosapulchra-0 15.11.18, 05:44
    O ile w ogóle mieszka big_grin

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • inka754 15.11.18, 06:55
    A mnie się śniło w nocy, że do kuchni przez okno weszła mi ogromna puma. Na szczęście przegoniłam ją gazetą zwiniętą w rulon. Ale nie wiem co to może oznaczać.
  • olena.s 15.11.18, 10:16
    Że powinnaś mieć zawsze prasę pod ręką.
  • tt-tka 15.11.18, 11:46
    inka754 napisał(a):

    > A mnie się śniło w nocy, że do kuchni przez okno weszła mi ogromna puma. Na szc
    > zęście przegoniłam ją gazetą zwiniętą w rulon. Ale nie wiem co to może oznaczać
    > .

    Jest to niewatpliwie dowod na wyzszosc prasy w postaci papierzakow nad wersja elektroniczna big_grin
  • snakelilith 15.11.18, 14:56
    tt-tka napisała:

    > Jest to niewatpliwie dowod na wyzszosc prasy w postaci papierzakow nad wersja e
    > lektroniczna big_grin

    Nie całkiem. To dowód na to, że słowo ma większą moc rażenia, od siły fizycznej. Stara prawda.
  • kota_marcowa 15.11.18, 18:09

    > Jest to niewatpliwie dowod na wyzszosc prasy w postaci papierzakow nad wersja e
    > lektroniczna big_grin

    Wcale nie, pomyśl jaki by był efekt, gdyby jej przydzwoniła tabletem wink
  • olena.s 15.11.18, 19:45
    Albo poraziła prądem!
  • anette444 15.11.18, 06:46
    Asti, trzymam kciuki za twój powrót. Nie uważam, żebyś fundowała dziecku tragedię, będziecie normalnie żyć, u siebie.
  • arwena_11 15.11.18, 11:02
    Dziecko "u siebie" jest w Anglii. Ono spędziło tam właściwie całe życie. Jeśli się nie mylę to też tam się urodziło.

    Poczytaj jej inne wątki. Dziecko nie chce wracać, mąż nie chce. Ona nie ma tu pracy, mieszkania, chce wrzucić dziecko w zupełnie inny system szkolny - dziecko, które nie mówi płynnie po polsku i nie czyta.

    Chce się na głowę zwalić rodzicom ( muszą być przeszczęśliwi tongue_out ) i ciągnąć kasę od męża.
  • katja.katja 15.11.18, 08:24
    I ja poproszę o analizę snu.
    Co pewien czas śni mi się, że jestem młoda (starsze dziecko, nastolatka, ew. 20 -latka) i wybieram się gdzieś z grupą koleżanek/kolegów, planujemy to, ja nie czuję się wtedy wykluczona (w dzieciństwie miałam takim problem, gdyż byłam tzw. kozłem ofiarnym w szkole), czuję się w tym śnie lekko i szczęśliwie jakby spełniało się moje marzenie.
    Niestety w tych snach zawsze kończy się to tak, że w ostatniej chwili "nici" z wyprawy/wspólnego wyjścia "bo coś tam" i nie dochodzi do tego, czuję się rozczarowana, że znowu nie wyszło.
    Jaka interpretacja?

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • same-old_mona 15.11.18, 11:17
    Ja miałam sen, w którym napadłam na dyliżans :p za dużo Red Dead Redemption. ..
  • klamkas 15.11.18, 18:27
    To znak, że nie powinnaś mieszkać na Dzikim Zachodzie, bo zeszłabyś na złą drogę wink.
  • mikams75 15.11.18, 11:55
    ahh powracajacy temat wink

    ja tylko napisze cos odnosnie powyzszych pomyslow zakupu biletu na swieta do pl. Kupilas juz?
    Mam nadzieje ze nie. Masz okazje, zeby sie zadomowic, przystoj dom jak ci sie podoba, zebys miala tak przytulnie, swojsko, zebys czula, ze to twoje. Zapros babcie czy kogo tam masz najblizszego na swieta. Tak, zebys poczula, ze jestes u siebie a nie na tymczasowo, wiec nie warto kupowac choinki i ozdob.
    Dostalas juz tysiac rad, co zrobic, zeby to inne miejce stalo sie twoim domem. Co zrobilas w tym kierunku?
  • fraudes 15.11.18, 13:33
    Nic, ona się podnieca albo swoim "cierpieniem", albo naszym zainterroswniem.
  • mikams75 15.11.18, 13:45
    pozostaje liczyc na to, ze tylko tu truje a nie rodzinie.
  • greenbutterfly 15.11.18, 16:10
    Jak to co zrobila. Watki nowe napisala wink
  • danaide 15.11.18, 20:33
    Też miałam sen o robakach, małych, białych i obłych. Wychodziły z kostek na moich palcach, pomagałam im paznokciem. Dwa czy trzy tygodnie potem, już na jawie, zostałam sama z dzieckiem.
    Wiem że chcesz wracać, ale czujesz się zakładniczką "szczęścia" innych osób, własnego dziecka itp. Nie znam rozwiązania. Twój lęk może być też lękiem przed niestandardowym działaniem typu: Ty wracasz, dziecko zostaje z ojcem.
  • kosmos_pierzasty 15.11.18, 20:48
    danaide napisała:

    czujesz się zakładniczką "szczęścia" innych osób, wł
    > asnego dziecka itp. Nie znam rozwiązania. Twój lęk może być też lękiem przed ni
    > estandardowym działaniem typu: Ty wracasz, dziecko zostaje z ojcem.

    Wczoraj myślałam o tym, jak trudna jest taka sytuacja. Z drugiej strony - panowie jakby rzadziej się przejmowali, że dziecko będzie z matką, gdy układają sobie życie na nowo... Więc w sumie...
  • danaide 15.11.18, 21:38
    Bo w powszechnym mniemaniu matka, która zostawia dziecko jest wyrodna. Chce taka asti na swoje śmiecie, ale wyrodnej może tam nikt nie zechcieć. Co innego repatriantkę z przychówkiemsmile
    A to nie są oczywiste wybory. Znajomy ma taką rodzinę, wróciła i na chwile obecną zadowolonych jest 50% członków tej rodziny. Najbardziej dotyka cierpienie dziecka, które nie bardzo może się odnaleźć. Wrócili wszyscy, bo jedna osoba chciała, a nie wyobrażała sobie rozłąki.
  • asti.12 15.11.18, 22:00
    danaide napisała:

    > Najbardziej dotyka cierpienie dz
    > iecka, które nie bardzo może się odnaleźć. Wrócili wszyscy, bo jedna osoba chci
    > ała, a nie wyobrażała sobie rozłąki.

    duzo zalezy od wieku dziecka, czy to dziecko ma powyzej 10lat? tego balabym sie najbardziej. A z drugiej strony dzieci podobno szybko sie aklimatyzuja, sa elastyczne a np. rok po powrocie, wszyscy moga czuc sie szczesliwi i zdziwieni, ze tak wszystko pomyslnie ulozylo sie pomimo wczesniejszych obaw.
  • aguar 16.11.18, 16:04
    Ale ja myślę, że teraz jest właśnie dobry moment, żebyś pojechała sama. I daj sobie czas do przyszłego roku szkolnego, zobaczysz jak faktycznie tu się żyje, czy uda Ci się znaleźć jakąś sensowną pracą. Jeśli będzie wszystko super, tak jak sobie wyobrażasz, to możesz sprowadzić syna od następnego roku szkolnego, może też mąż się skusi, gdy zobaczy, jaka jesteś szczęśliwa. A jeśli jednak nie będzie Ci tu fajnie, to wrócisz do nich, i może już bez złudzeń, że problem tkwi w miejscu, będziesz próbowała się odnaleźć w życiu, pójdziesz na terapię itd.
  • greenbutterfly 16.11.18, 19:04
    Ale to juz bylo. Tego sie nie da czytac uncertain Dramat.
  • aguar 15.11.18, 21:30
    Skonfrontuj się wreszcie z tym co Ci się wydaje. Wyjedź do Polski najlepiej najpierw sama, pożyj tu trochę i zobaczysz, czy problem tkwił w tym gdzie żyjesz, czy jednak w Twoim wnętrzu.
  • kota_marcowa 15.11.18, 21:50
    Czy tylko ja jedna jedyna odnoszę wrażenie, że troll? I to na dodatek jakiś psychiczny?
  • rosapulchra-0 16.11.18, 16:14
    Nie, nie jesteś jedyna.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • greenbutterfly 16.11.18, 19:06
    Dolaczam wink
  • olena.s 16.11.18, 17:08
    Psychiczny niewątpliwie.
  • tt-tka 16.11.18, 17:33
    ta jest, male robaki w nodze, male rybki w glowie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka