Dodaj do ulubionych

rozkmina prawno-religijna

18.11.18, 14:45
Czy jeżeli antyteista, który nie jest ochrzczony ani nie był u I komunii, przyjmie z połykiem wafelek podczas obrzędów odprawianych w obiekcie sakralnym należącym do KRK to będzie to złamanie art 196 KK*? Dodatkowo wszyscy wokół znają doskonale jego poglądy.

* "Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."


--
- Poproszę Marlboro w miękkiej.
- 15,50 zł.
- Albo dorzuci mi pani jeszcze honor i godność Polaka.
- Proszę, razem będzie 515,50 zł
Edytor zaawansowany
  • saszanasza 18.11.18, 15:00
    Szczerze mówiac nie wiem, po co ateista miałby to robić

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • niktmadry 18.11.18, 16:23
    A dlaczego ma to robić? Po co ma uczestniczyć w Mszy? Nie rozumiem co go sprowadza do kościoła?
  • ida_listopadowa 18.11.18, 22:00
    Np. slub lub pogrzeb. W danym momemcie niejeden ateista jadl wafelek lub stal w jarmułce, zeby babci zgryzot nie dokladac albo sie z tlumu nie wyrozniac.
    Generalnie temat nielatwy, ale w danej sytacji moge tez odtanczyc taniec deszczu czy inna szamanskosc odprawic, jezeli dla mnie to nic nie znaczy, a dla mojego bliskiego to mega wazne. Gdyby chodzilo o cos wiecej niz wafelek i 30 min wstawania i klekania to juz bym na to nie poszla
  • beneficia 18.11.18, 22:11
    >w danej sytacji moge tez odtanczyc taniec deszczu czy inna szamanskosc odprawic, jezeli dla mnie to nic nie znaczy, a dla mojego bliskiego to mega wazne<

    Ja tak ślub kościelny wzięłam, ale nie przyszło mi do głowy, że mogę w ten sposób obrazić czyjeś uczucia religijne i ewentualnie pójść do więzienia.
    Ale prawnie ma to sens.
    Z drugiej strony - czy poszłabym też do więzienia, gdyby uczucia religijne muzułmanina obrażała moja krótka spódniczka?
  • ida_listopadowa 18.11.18, 22:18
    Ja slubu koscielnego nie wzielam, nawet tzw jednostronnego - za daleko idacy kompromis. Ale na pogrzebie wlasnego ojca, na prosbe mojej matki wzielam wafelka, klekalam itp. Ale to nic...dodatkowo zdjelam kolnierz ortopedyczny na godzine... dzien wczesniej mialam wypadek samochodowy. Bylo to z d.... nierozsadne, ale moja matka jak zawsze wolala dbac o pozory niz o moje zdrowie.
  • livia.kalina 18.11.18, 22:43
    >Ale to nic...dodatkowo zdjelam kolnierz ortopedyczny na godzine... dzien wczesniej mialam wypadek samochodowy. Bylo >to z d.... nierozsadne, ale moja matka jak zawsze wolala dbac o pozory niz o moje zdrowie.

    Przyznam szczerze, ze w ogóle mi się to nie mieści w głowie! Bardzo, bardzo Ci współczuję.
  • iwoniaw 18.11.18, 22:49
    Przyznam szczerze, ze w ogóle mi się to nie mieści w głowie!

    Mnie również - i w dodatku nie umiem sobie wyobrazić, cóż takiego niedobrego dla pozorów jakichkolwiek jest w kołnierzu ortopedycznym...


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • maslova 19.11.18, 09:07
    Pewnie kołnierz nie wpisywał się w estetykę uroczystości. Ewentualnie był koloru białego, a nie czarnego, jak zwyczaj noszenia żałoby nakazuje.
  • katriel 19.11.18, 09:25
    To można go było obwinąć czarną pończochą. Widziałam kiedyś jedną starszą panią tak wystrojoną.

    --
    My hovercraft is full of eels.
  • maslova 19.11.18, 10:23
    A jak ktoś ma blond lub siwe włosy, to też musi sobie je przefarbować na czarno?
  • little_fish 18.11.18, 22:23
    Żeby babci zgryzot nie dokładać - a to babcia nie wie, że wnuczę bez sakramentow żyje???
  • amast 18.11.18, 22:49
    Być może nie przyjmuje do wiadomości. Niektóre babcie tak mają wink
  • srebrnarybka 18.11.18, 22:27
    Na ślubie czy pogrzebie kościelnym nie ma konieczności, by wszyscy obecni przyjmowali komunię. Więc nikt tego nie musi robić. Sama obecność na takim obrzędzie nie narusza niczyich uczuć, poza ewentualnie uczuciami samego niewierzącego uczestnika. Rozumiem, że w poście nie o to chodzi.
  • iwoniaw 18.11.18, 22:55
    Na ślubie czy pogrzebie kościelnym nie ma konieczności, by wszyscy obecni przyj
    > mowali komunię.


    Nie ma, ale rozumiem, że chodzi o sytuację typu "matka rozpaczająca w żałobie uważa za mega ważne, by niewierzące dziecko to uczyniło" - i kwestią nie jest, czy to dla dziecka problem wykonać - z jego puntu widzenia - gest bez znaczenia, tylko czy coś mu za to grozi - wszak z punktu widzenia wierzących popełnia świętokradztwo, a na to jest paragraf o tzw. uczuciach religijnych...



    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • ixiq111 19.11.18, 09:30
    >>"matka rozpaczająca w żałobie uważa za mega ważne, by niewierzące dziecko to uczyniło

    Takim gestem niewierzące dziecko okazuje szacunek i chęć, nie wiem jak to nazwać, ulżenia (?) w żałobie matce, czyli tak po chrześcijańsku, robi to dla matki. Wierzący, praktykujący swoim oburzeniem, w tym momencie dokopują pogrążonej w żałobie kobiecie. A to, zdaje się nie po chrześcijańsku.

    Słyszałam kiedyś dyskusję pt. co ma zrobić osoba, która pości w piątek i tego dnia w gościnie, na stypie, czy gdziekolwiek ktoś postawi jej danie ze schabowym. Otóż powinna zjeść, podziękować. Nie afiszować się ze swoją religijnością. Nie sprawiać przykrości gospodarzowi, zasłaniając się swoją (pseudo) pobożnością.
  • iwoniaw 19.11.18, 10:04
    Tyle że pytanie nie było o to, co jest kulturalne, co jest zgodne lub sprzeczne z zaleceniami religijnymi, co jest empatyczne, a co nie - tylko czy za taki postępek można być ukaranym sądownie. No więc IMO jak najbardziej można.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • 45rtg 19.11.18, 10:06
    ixiq111 napisała:

    > Słyszałam kiedyś dyskusję pt. co ma zrobić osoba, która pości w piątek i tego d
    > nia w gościnie, na stypie, czy gdziekolwiek ktoś postawi jej danie ze schabowym
    > . Otóż powinna zjeść, podziękować. Nie afiszować się ze swoją religijnością. Ni
    > e sprawiać przykrości gospodarzowi, zasłaniając się swoją (pseudo) pobożnością.

    I weganin tak samo.
  • maslova 19.11.18, 10:26
    > Słyszałam kiedyś dyskusję pt. co ma zrobić osoba, która pości w piątek i tego dnia w gościnie, na stypie, czy gdziekolwiek ktoś postawi jej danie ze schabowym. Otóż powinna zjeść, podziękować. Nie afiszować się ze swoją religijnością. Nie sprawiać przykrości gospodarzowi, zasłaniając się swoją (pseudo) pobożnością.

    Chyba, że rzecz dotyczy pierogów z mięsem. Wówczas można obgryźć samą falbankę pierożka, czym okaże się szacunek zarówno gospodarzom, jak i Panu Bogu. big_grin
  • mrs.solis 18.11.18, 22:08
    Na ogol slub badz pogrzeb kogos bliskiego. Tylko wtedy bywam w kosciele, ale wafelka nie biore.
  • 45rtg 19.11.18, 09:42
    kotomama napisał(a):

    > Czy jeżeli antyteista, który nie jest ochrzczony ani nie był u I komunii, przyj
    > mie z połykiem wafelek podczas obrzędów odprawianych w obiekcie sakralnym należ

    Ciekawe, czy dożyję czasów, kiedy gimboateiści chociaż będą potrafili odróżnić wafel od opłatka...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.