Dodaj do ulubionych

Antyszczepionkowcy u weterynarza...

19.11.18, 16:02
MOjej znajomej piesek młody zdechł. Płacze od 3 dni. Szkoda mi jej było, rozmawiam z jej siostrą i okazuje sie ze znajoma nie zaszczepiła psa na jakas tam chorobe i piesek podłapał i w meczarniach zdechł. Zmroziło mnie nie wiem myslalam ze antyszczepionkowcy nie szczepia siebie i dzieci...ale w sumie jak ktos taki ma zwierze, to czemu ma szczepić zwierzę. Rozumiem ze jest przeciwny tez szczepionce na wsieklizne i takiego pieska potem w domu trzyma z dziecmi?
Edytor zaawansowany
  • thea19 19.11.18, 16:07
    ludzie nie szczepia psow najczesciej z jednego powodu - nie beda na kundla pieniedzy wydawac. tak samo z kroplami na kleszcze i leczeniem.
  • 3-mamuska 19.11.18, 18:54
    Dokładnie, mam znajomą co 80£ na sterylizacje kotki żałuje, a 2 iphony ,zegarek iphona najlepszy na ryku ,2 auta (ona i on) I ciuchy z dobrych sklepów. Kotka 4 -5 raz w ciąży , i nie ma jeszcze 3 lat i nie szczepiona.
    Ba padło stwierdzenie ze krzyknęli jej aż tyllleeee kasy.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • karmelowa_bombonierka 19.11.18, 19:24
    Różne są przyczyny nie szczepienia zwierząt.
    Mam 8 kotów.
    4 z nich są nie szczepione i nigdy zaszczepione nie będą.
    Jedna kotka po swoim drugim szczepieniu spuchła jak bania i piszczała z bólu. Teoretycznie na szczepionkę innej firmy może zareagować lepiej - albo gorzej. Nie zaryzykuję. Zresztą obecnie ma 17 lat.
    Jeden kocurek - ma od maleńkości chorobę autoimmunologiczną i po każdym szczepieniu miał kryzys. Coraz silniejszy. Ostatni prawie życiem przypłacił, ledwo go wyciągnęliśmy. Więcej szczepień nie będzie. Ma 12 lat.
    Kolejna kotka ma inną chorobę autoimmunologiczną - ze względu na jej objawy (bardzo dramatyczne, jest po wielu transfuzjach ratujących życie a kolejnej podać już nie można) i leczenie (silna sterydoterapia i cyklosporyna) - szczepiona nie będzie.
    Czwarty kot - to cudak nad cudaki z bardzo rzadką u kotów chorobą, hipotetycznie szczepienie może spowodować kryzys lub nie wiadomo jak organizm na nie zareaguje. Nie ma wielu informacji na temat bezpieczeństwa szczepień w przypadku tej choroby ale ogólnie się ich nie zaleca. Ten też zaszczepiony nie będzie.

    Jak we wszystkim - trzeba zachować rozsądek.
    Zwierzaki zdrowe, bez przeciwwskazań do szczepienia - szczepić na choroby im faktycznie zagrażające.
    To bez wątpliwości.
    W przypadku zwierzaków z obciążeniami - dokładnie przeanalizować sprawę, przemyśleć ją, rozważyć za i przeciw.

    Szczepić rozsądnie - nie na wszystko na co można zaszczepić, nie za często, ustalić kalendarz szczepień z mądrym lekarzem.
    Wielkim błędem jest szczepienie zbyt częste - to wcale nie jest dobre dla zwierzęcia i WCALE nie zwiększa odporności.
    Są inne sposoby by o to zadbać.

    Szczepienie - to jedno, ale dbanie o odporność i dobrą kondycję zwierzęcia - to także bardzo ważny element dobrej opieki. Także rozsądne zachowania.
    Gdy widzę w niektórych poczekalniach weterynaryjnych wystawione na poczekalni miski z wodą z której każdy wchodzący pies moczy język to mi słabo.

  • madi138 19.11.18, 21:45
    Co według ciebie oznacza nie za często? Mieszkam w uk i tu zalecają dawkę przypominającą co rok. W pl z kolei zalecają co dwa lata.
  • karmelowa_bombonierka 19.11.18, 23:58
    Ja nie boję się kataru kociego (tu odporność po szczepieniu jest znacznie krótsza), szczepię tylko dla odporności na panleukopenię - według badań odporność po dwukrotnym prawidłowym zaszczepieniu utrzymuje się conajmniej 10 lat (tyle czasu obserwowano poziom przeciwciał u badanych kotów - niestety, nie można na oko stwierdzić czy z jakiegoś powodu bezpieczny poziom przeciwciał u danego kota nie utrzymuje się krócej a ich standardowe oznaczanie to jeszcze pieśń przyszłości).
    Moje koty nie wychodzą więc nie szczepię na FeLV ani wściekliznę (mają znikome szanse na bliski kontakt z nietoperzem - siatki w oknach).

    Obecnie zaleca się w przypadkach "standardowych" szczepić co 3 lata - nie częściej.
    Ja robię to rzadziej, ale po dokładnym przemyśleniu sprawy, na własną odpowiedzialność, świadomie, uwzględniając rożne czynniki.

    I tego mi brakuje w temacie szczepień tak ogólnie.
    Przemyślenia sprawy przez właścicieli i nie lekceważenia zagrożenia czasami (niektóre choroby zakaźne przed którymi chronią szczepionki są paskudne, wstrętne, okrutne).
    Oraz indywidualnego podejścia do szczepionego zwierzęcia, dobrania mu najkorzystniejszego wariantu szczepień oraz kalendarza - ze strony wetów.

    Wielu wetów - podobnie jak ludzkich lekarzy - każe szczepić na wszystko, co roku, często np. odrobaczając i szczepiąc tego samego dnia, co jest fatalną drogą.
    Podaje się wtedy szczepionkę zwierzęciu potencjalnie zarobaczonemu, który za chwilę będzie walczył z dużą ilością toksyn wyzwolonych z rozkładających się robaków (niektóre zwierzęta mocno zarobaczone odchorowują odrobaczanie).
    A przecież szczepić powinno się psy i koty w maksymalnie dobrej formie, nie chodzi o odfajkowanie szczepienia (bo choroba nie zagląda do książeczki zdrowia) tylko by organizm wytworzył jak największą odporność.
  • thea19 19.11.18, 22:00
    mam suke 9,5letnia. przez 8lat byla szczepiona regularnie. 2 lata temu zachorowala powaznie i ma zakaz szczepien, nie moze przyjmowac wielu lekow. wet mowi, ze szczepienia dzialaja dlugo i ogolnie powinno byc dobrze bo wyprowadzilismy sie z bloku i pies nie ma kontaktu z obcymi zwierzetami. w pewnym sensie nie ma bo mamy sporo sasiadow wokol, w tym jednych co mieli parwowiroze bo oni antyszczepy.
  • gryzelda71 19.11.18, 16:08
    Mogło też być tak,ze przełożyła to szczepienie na za jakiś czas.
  • agrypina6 19.11.18, 16:10
    Może bała się autyzmu?
  • dziennik-niecodziennik 19.11.18, 16:46
    Hau-tyzmu...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • katja.katja 19.11.18, 19:35
    He he...

    --
    Jeśli mnie nie lubisz i nie szanujesz moich poglądów lub uważasz, że jestem trollem wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • kyrelime 19.11.18, 16:15
    Może nie autyzmu, ale słyszalam wypowiedź włascicieli pieska, którzy bali sie jego bólu. Bo piesek po szczepieniu byl zawsze taki markotny i osowialy. I jak tu meczyc takie biedactwo małe😛
  • ajaksiowa 19.11.18, 16:46
    szczepienie przeciw wściekliżnie jest obowiązkowe,reszta szczepień -nie.
  • kyrelime 19.11.18, 18:31
    Wiem, że nie. Natomiast tutaj właściciele jak najbardziej byli świadomi, że lepiej psa zaszczepić i bali się potencjalnych chorób, ale nie chcieli mu sprawiać bólu. Dotyczyło to szczepień dodatkowych, chyba nosówka i coś jeszcze. Wymieniłam to jako jedną z przyczyn nieszczepienia psa, obok "szkoda kasy", "nie trzeba", "zaszczepimy później" itd.
  • 35wcieniu 19.11.18, 16:51
    https://img.wiocha.pl/images/0/5/05864bbb98f560333db7ea10bcd965a3.jpg
  • berdebul 19.11.18, 16:51
    Ten pies na 100% nie zszedł z powodu wścieklizny. Bo już byłoby o tym w mediach. Podłapał pewnie parwowirozę. Niestety ostatnio pojawiła się odmiana odporna na szczepienia, jakiś czas temu była epidemia w Warszawie.
    Powodów nieszczepienia może być mnóstwo, zaczynajac od alergii, a kończąc na problemach z układem odpornościowym.
  • hanusinamama 19.11.18, 17:14
    NO wiec ja rozmawiajac z siosta znajomej mowie jak mi jej szkoda a siostra ze ma na własne zyczenie. NIe zaszczepiła bo jest przeciwna szczepionkom. Ze to jest biznes firm farmaceutycznych poza tym efekty oboczne dla psów są gorsze niz dla ludzi. Siostra mowila ze dobrze ze tamta dzieci nie ma bo zapewne tez by nie szczepiła. I ze szkoda psiaka a nie siostry. Choroba jakas typowa dla psów, nie wiem mam koty (szczepione) nie pamietam jaka.
  • elf1977 19.11.18, 18:43
    Nieszczepienie psów na choroby zakazne to proszenie się o ich śmierć. Nosówka i pAarwowiroza to choroby bardzo częste i w większości śmiertelne.
  • berdebul 19.11.18, 23:12
    Śmiertelne może być podanie szczepionki, jeżeli wczesniej wystąpiła reakcja alergiczna.
    A dwa, bardzo cieżko zaszczepić psa tylko na te dwie choroby, większość szczepionek to połączenie wszystkich możliwych szczepień w jedno, co jest bardzo obciążające dla organizmu, zwłaszcza u starszych psów.
  • elf1977 20.11.18, 07:50
    Wiem, sama mam sukę, która przeżyła wstrząs po szczepieniu. Po tym nie szczepiłam jej kilka lat, ale w końcu zdecydowałam się zaszczepić innym preparatem w obecności weta z adrenaliną. Nieszczepione szczenię to prawie pewna parwowiroza, w ostatnim roku mówiło się o epidemii tej choroby, psy padały jak muchy. Jak ze wszystkim, trzeba uważać, nieszczepienie dla zasady jest głupotą.
  • grrrrw 19.11.18, 18:29
    Szczeniaki się szczepi najwczesniej w 7 tyg. życia, ludzi w pierwszej dobie smile)))
  • dziennik-niecodziennik 19.11.18, 18:53
    Zapewne dlatego ze szczeniaki nie kontaktuja sie z innymi zwierzetami, ktore moglyby je zarazic, a ludzkie dzieci owszem...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • elf1977 19.11.18, 19:02
    Dlatego, że szczepiona suka ma pierwsze 6 tygodni w mleku tyle przeciwciał, że szczepienia są niepotrzebne/ nieskuteczne do skończenia przez szczenię 6 tygodni. I owszem, szczeniaki często mają reakcje piszczepienne, zdarzają się nawet wstrząsy, ale to i tak nie powód, żeby nie szczepić psów.
  • impala 19.11.18, 21:22
    >Dlatego, że szczepiona suka ma pierwsze 6 tygodni w mleku tyle przeciwciał, że szczepienia są niepotrzebne

    "ludzka matka" ma te przeciwciala prze kolejne 6 mies.
    Oczywista oczywistosć.
    Mimo to, noworodki sie szczepi.
  • 35wcieniu 19.11.18, 21:27
    big_grin big_grin big_grin
  • memphis90 19.11.18, 21:28
    Pewnie dlatego, że jakoś przeciwciała w krwi matki nie chronią noworodków przed krztuscem... Przed ciężkimi postaciami gruźlicy tym bardziej...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hanusinamama 19.11.18, 21:42
    I ciekawe czy miałam w mleku np przeciwciała przeciw polio....w jak narzie w sumie karmię 35 miesiecy.
  • elf1977 19.11.18, 21:47
    To z kolei wydaje się mi oczywistością. Odkąd to przeciwciała ludzkiej matki chronią przed grużlicą?
  • hanusinamama 19.11.18, 21:40
    NIe wiem czy matka ma przeciwciała na WZW typu B w mleku tyle by chronic dziecko....ja swoje pierwsze karmiłam 20 miesiecy, drugie karmie aktualnie nadal (ma 15 miesiecy) i mimo ze wierze w najlepszy skłąd takiego mleka to nie powierzam mu zdrowia moich dzieci, ktore były szczepione wg kalendarza oraz na kilka dodatkowych.
  • grrrrw 20.11.18, 08:43
    Ludzkie bliźnięta szczepi się jednego dnia, żeby dziecko zaszczepione nie zaraziło tego niezaszczepionego. Przez około trzy tygodnie jest taka możliwość.
    Tak samo, gdy dziecko, niekoniecznie bliźniak, chodzi do złobka. Może zarazić te dzieci, które nie były jeszcze zaszczepione.
  • muchy_w_nosie 19.11.18, 20:34
    Młode psy szczepi się szczepionką skojarzoną przez kilka lat, później już tylko wścieklizną bo ta pierwsza mocno obciąża organizm i starsze psy źle reagują ... przynajmiej moje ... Jeden kundelek drugi rasowiec, z trzecim robie tak samo.
  • impala 19.11.18, 21:19
    dziewczyna mojego brata, dziunia taka, małolata, nie zaszczepila swojego psa na podstawową! psia chorobe czyli nosówkę. potem wyjechala sobie na wakacje, zresztą z moim bratem, zostawiając 3-miesięcznego szczeniaka pod moją opieka. Szczeniak oczywiscie natychmiast niemal zachorowal. Ja, bez samochodu wtedy, jeździłam codziennie, taksówką, na zastrzyki, zeby "nieswojego" psa, będacego pod moją opieką, ratować. Psa udało sie wyleczyc a dziunia, po powroie z wakacji, stwierdziła, że "psa już nie chce" i "moge z nim zrobic co chcę".
    Psa zostawiłam w swoim domu i był to moj ukochany owczarek niemiecki, niezwykle mądry i nieodżałowany (po śmierci). Przeżył u mnie następne 13 lat.
    I już nie wiem, czy mam tę dziunie "mieszać z błotem" za głupotę, czy być jej wdzieczną, że oddała mi takiego mądrego przyjaciela, na którego ona nie zasługiwała.
  • heca7 19.11.18, 21:25
    A dziunia została bratową? suspicious Bo jak tak to wyrazy współczucia.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • hanusinamama 19.11.18, 21:36
    Ty jak ty ale pies powinien codziennie modlic sie do psiego boga ze miał szczescie i został porzucony przez dziunie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.