Dodaj do ulubionych

Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce

23.11.18, 22:13
Dlaczego matce polce? Bo matka polka ma dziecko uwielbiające tradycyjne, babcine posiłki - rosół, pomidorowa, pulpety, spaghetti. Matka polka gotuje te rosoly (na indyku), spaghetti z mięsa drobiowego i warzyw, pulpety i sama się robi jak pulpecik.... Rozmiar 44, wzrost zacny bo prawie 180, wiek bliżej 40, więc metabolizm nie ten. Matka polka pracuje, ogarnia życie codzienne i marzy o tym żeby schudnąć i wrócić do dawnego 38,40, ale nie gotując jednocześnie trzech wersji obiadow. Dodatkowo zima odpadają wszystkie nabialy i wszystko co zimne, wchodzą tylko potrawy ciepłe ... Jak drogie bravo schudnąć? Konkretne przepisy poprosze bo wszystkie zalecenia ogólne znam. Z góry dziekuje! A co do ruchu ... To chodzę duzo.... I po schodach chodzę i wszędzie tam, gdzie można podejść zamiast podjechać - chodzę szybko. 😀
Obserwuj wątek
    • elle-joan Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 23.11.18, 22:30
      Tak bardzo konkretnie to nie doradzę, bo sama chciałabym trochę schudnąć i nie wiem jak. Ale myślę, ze trzeba jednak pogodzić się z gotowaniem dwóch czy trzech - w zalezności od sytuacji rodzinnej- wersji posiłków. jak wspomniałam ja tez stram się zrzucić trochę kg, córka jest wegetrianką, syn lubi coś innego itd.. I myslę, ze kazdy ma prawo i powinien jeść tak, jak lubi. W zalezności od wieku i innych okoliczności, włączać innych członków rodziny w gotowanie, planować część posiłku dla wszystkich taką samą, a potem uzupeniać w zalezności od potrzeb i apetytów itp.. No i jeszcze dodam, ze myślę, ze chodzenie raczej słabo pomaga w schudnięciu, chyba potrzebny jest większy wysiłek. Tak widzę po sobie.
    • mrs.solis Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 23.11.18, 23:04
      Na poczatek nie dojadac po dziecku tongue_out Po drugie sprobuj jesc mniej. Skoro tyjesz to znaczy, ze jesz wiecej niz potrzebujesz. Po trzecie kurde nie da sie byc na diecie i nie gotowac co najmniej dwoch wersji obiadow. Maz jadl to co ja dziecko nie chcialo, wiec gotowalam dwie wersje. Jak robilam sphagetti to zamiast makaronu jadlam wersje makaronu zrobiana z cukini. Nie powiem, ze byla cudowna ale gdzies te kalorie musialam obciac i zaczelam od weglowodanow. Powodzenia. Tez przytylam przed 40 ka i zajelo mi dwa lata zeby schudnac, ale przynajmniej nie mam efektu jojo.
    • thea19 Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 08:36
      rozmiar 44 przy 180cm wzrostu to zaden dramat, bym powiedziala, ze nawet normalny, faktem jest, ze ciaze i wiek obnizaja metabolizm i z czasem jesc nalezy coraz mniej. do schudniecia trzeba zmniejszyc racje zywnosciowe. ja bym obciela 30%, wprowadzila male modyfikacje typu eliminacja pogryzaczy niezdrowych, dodatkow tuczacych i poczekala miesiac na efekty. potem dopiero bym myslala czy 30% wystarczy czy trzeba 50%. zmniejszanie sukcesywnie racji juz dozywotnie niestety, menopauza tez pozniej swoje zrobi.
    • kouda Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 08:50
      hm, prowadzisz kuchnie, ktora jest niezdrowa w twoim mniemaniu i tuczy, ale chcesz ja zostawic dziecku?
      dziecko uwielbia, bo to tak mama gotuje, ale skoro wg ciebie twoja kuchnia jest problemem to
      zmienic kuchnie malymi kroczkami, bo sadzac z tego co piszesz, to gotujesz calkiem fajnie, nie ma nic
      zlego w domowym rosole na indyku, w pulpecikach czy dobrym spaghetti, ani tym bardziej pomidorowej
      domowy obiad to wazna sprawa, a zazwyczaj nie od obiadu sie tyje, tylko od przekasek, za duzych porcji itd
      kasza z indyczym pulpetem to swietne danie dla odchudzajacych sie
      do zup duzo warzyw
      w bulionie, jak bardzo ograniczasz wegle nie dodawaj sobie makaronu na talerz
      prawie kazda z nas dba o linie i kazda karmi rodzinę smile
      to sie wszystko da pogodzic
      a dzieci na zdrowej kuchni tez rosna szczuple i zdrowe, po drugie nabieraja zdrowych nawykow
      wiec na pewno porzuc pomysl gotowania na 2 gary na tzw zdrowy i tzw normalny
      niech wszyscy jedza z tego zdrowego
      nie jest natomiast problemem dziecku zrobic kolacje o jaka poprosi, a sobie w miseczce zrobic salatke
      albo rano posmarowac mlodemu buleczke pszenna, skoro lubi i moze, a sobie razowca
      poranny omlet sluzy wszystkim
      no i cwiczenia cwiczenia cwiczenia
      na wyglad, na samopoczucie
      w tym wieku to juz silownia, od chodzenia sie figury nie robi smile
      ja nigdy nie mialam nadwagi, ale nawet to co szczuple a nie cwiczone wcale juz tak apetycznie nie wyglada wink
      • 3-mamuska Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 11:51
        Rosół zjeść z pociętym kurczakiem zamiast makaronu.
        Pomidorowa bez śmietany w formie zupy kremu.
        Ostatnio słyszałam ze dobrz wejść posiłki wielkości „miski z jednej dłonie”
        Pulpety z warzywami bez maki i dodatków.
        Rano owsianka owoce orzechy. 2-3 kromki ciemnego chleba, z jajkiem warzywami. Serkiem wiejskim.
        Przemysł co gotujesz i jak. Co możesz zamienić na zdrowe zdrowsze produkty. Zamiast śmietany gesty jogurt. Itp.
        Jeść 3 główne posiłki 1-2 przekąsek żeby nie być wściekłe głodnym do posiłku.
        Tak w skrócie.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • 3-mamuska Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 13:43
            elle-joan napisała:

            > Tez staram się schudnąć i zastanawiam sie czy to śniadanie, co opisałaś nie jes
            > t zbyt obfite. Czy moze to są pomysły na śniadania?

            Śniadanie generalnie ma nam dać energię na dalszy dzień. W pierwszej połowie dnia zjedzone węglowodany zdarzyły spalić, a długo wychlaniajace pełnoziarniste dalej energię na dłużej. Wieczorem można zjeść jajka mięso sery z warzywami. Może być 2 kromki chleba lub 3-4 łyżki płatków owsianych domowe musli z jogurtem.




            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • emmm77 Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 13:46
      Przestaw się na chrupkie pieczywo. Jedz jedno danie - zupa albo drugie. Ogranicz makarony, ziemniaki i żółty ser. Zero słodkich napojów. Mnie to kiedyś wystarczyło, żeby zrzucić 8 kg. I warto zapisywać zjadane kalorie (są aplikacje do tego), wtedy naturalnie zacznie się unikać tych produktów, które mają sporo kalorii.
    • bei Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 13:55

      Ojtam, 44 i 180 cm to wcale nie jest źle😊
      Hmmm- a ja przynudzę ogólnie- warzywa gotowane, zupy warzywne- moim zdaniem nie są tuczące. Gotujesz rosół to ocal warzywa-będziesz miała z nich posiłek.

      Co do chodzenia to super, ze przy okazji, allllle dołóż jeszcze coś regularnego, by mógł z tego powstać chód aerobowy- i czasowo to minimu 40 min, No chociaż godzina, by efekt przyszedł szybciej.

      A Spagetii (ale to smacznie brzmi) z mięskiem i warzywami- jedz na zdrowie tylko mniej ...może mniej makaronu a dużo warzyw.


      --
      poland.afs.org/
    • aqua48 Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 15:03
      bakis1 napisała:

      > matka polka ma dziecko uwielbiające tradycyjne, babcin
      > e posiłki - rosół, pomidorowa, pulpety, spaghetti. Matka polka gotuje te rosoly
      > (na indyku), spaghetti z mięsa drobiowego i warzyw, pulpety i sama się robi ja
      > k pulpecik..

      Niech matka polka ograniczy WSZYSTKIM masło i smażenie, piecze pulpeciki w piekarniku, z rosołu zgarnia pracowicie tłuszcz, mięso drobiowe przed gotowaniem obiera ze skóry, pomidorową gotuje na wywarze z warzyw, zamiast śmietany niech kupuje gęsty jogurt naturalny (nie grecki), na śniadanie robi sobie miseczkę owsianki zalanej wrzątkiem i potem dodaje doń łychę lub dwie tego jogurtu. Do oliwy niech nabędzie szklaną butelkę z psikaczem i używa tego tłuszczu minimalnie. A sama niech ograniczy ilość jedzonych potraw. W razie nagłego głodu lepiej zjeść sałatkę warzywną niż rosół. I to co już wyżej napisano - nie dojadać po dziecku.
      Naprawdę da się gotować tradycyjnie, dla wszystkich i dietetycznie.
    • astrum-on-line Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 15:33
      Zmniejsz ilości. Dobry rosół jest bardzo smaczną, pożywną zupą. Pomidorowa tak samo. Po prostu jedz 2/3 tej porcji ją jadłaś do tej pory. Przez kilka dni będziesz miała poczucie, że nie najadłaś się do syta, ale to jest o wiele zdrowsze niż napchanie się tak, że się pęka. Potem uznasz, że to jest zupłenie wystarczająca porcja i jesteś najedzona.
      • bakis1 Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 20:31
        Pierwsze sniadanie: gorzka kawa z mlekiem.
        Drugie śniadanie: kanapka z pieczywa pełnoziarnistego z wędlina/ serem/ awokado/ jajem na twardo/ ogórki kiszone / jabłka /
        Lunch: zupa na wywarze warzywnym, rosół na drobiu / zupa krem z dyni/ albo jakaś kasza z warzywami i oliwa, albo kanapki z pieczywa pełnoziarnistego z serem bialym czy jogurtem albo ryba w puszce jak nic sobie nie zrobię w domu
        Obiad: spaghetti na mięsie drobiowym i warzywach/ ryba z piekarnika z ziemniakami z wody i brokułami/mięso wołowe w sosie z kaszą/ surówka/ pieczony drób z ziemniakami z wody/ surówka, chilli com carne albo sin carne z fasolą / kotlety mielone albo pulpety / kasza/ ziemniaki/ surówka / spaghetti z pesto/ pierogi gotówce jak nic nie ma w domu
        Kolacja: nie zawsze bo czasem obiad jest kolacja, zazwyczaj kanapki z pieczywa pełnoziarnistego z dobra gatunkowo wędlina/ awokado/ pasta z sera białego i ryby / parówki wysokogatunkowe na ciepło
        W weekend, gdy czasu więcej na śniadanie naleśniki ( z mąki pelozoarnistej, smażone bez tłuszczu), jajecznica, jajka na miekko/ owsianka.
        Przekaski to ostatnio jabłka, mandarynki, w trudnych chwilach kabanos albo czekolada - moje najlepsze comfort food ever. Pije dużo herbaty, teraz zima z miodem z pasieki i cytryna, bo cięgle boli mnie gardło albo zatoki albo cos, lubię też herbatę zielona i różne ziola. Jesienią i zimą nie mogę się zmusić do picia wody czy jedzenia nabialow, wszystko musi być cieple, jest mi wciąż zimno, ale ja tak mam od zawsze ...
        Od pewnego czasu zwracam uwagę na wielkość porcji, przestałam słodzić kawę i herbate ( a kawy potrafiłam pić dużo), staram się nie podjadać między posiłkami i z jednej strony nie tyje, ale też nie chudne. To nie jest tak że ta waga mi przybyła ostatnio, to kilka lat pracy siedzącej, mało ruchu, jedzenia w lunch barach i stołówkach pracowych, zajadania nerwów czekolada ... Czekoladę zresztą jadłam codziennie na odzialale, na którym leczyłam depresję ... Można mieć albo depresję albo być szczupłym... Ja już depresji nie mam, przynajmniej tak silnej i chce być szczupławink




        • mandre_polo Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 21:02
          Proszę cię - parówki wysokogatunkowe nie istnieją. Parówki to parówki, nie zabiją ale to jak z jedzeniem z Maca. Wrzuć sobie rozmowę z doktor Ania na YouTube - Co powinniśmy zmienić w swojej diecie. To jak radzi sobie nasz organizm to wynik lat pracy, nie pół roku. Przyjrzyj się ile cukru jest w produktach które kupujesz. Może tu jest problem? Druga kwestia to wielkość porcji bo tylko ty sama to widzisz. I za mało na moje oko warzyw. Brakuje mi pauzy pomiędzy glownymi posiłkami gdzie dajesz sobie czas na warzywa albo sam kefir. Bo tych węglowodanow wychodzi całkiem spory: tu kanapka, totem druga kanapa, potem makaron z dodatkami, na koniec dnia znowu kanapka. Bo tak czasem bywa? Czy mieszasz i kanapka tylko raz w ciągu dnia? Pieczywo to też ważny temat: najlepsze jest z krótkia lista składników, nie potrzebujemy ziaren słonecznika, dyni itp. Xiarns możemy zjeść pomiędzy posiłkami jako np podwieczorek. Obserwuj brzuch. Po 40 zapotrzebowanie na kalorie jest mniejsze.
          • bakis1 Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 22:08
            Masz rację z tymi weglowodanami. Staram się żeby kanapek było mało, ale to się tak szybko robi ...i małż kanapki często robi na kolację z pastami rybnymi więc smaczne to to bardzo. Mam swój ulubiony kwaskowaty chleb żytni z piekarni pobliskiej i miłość do tego smaku mnie gubi czasami. Wiosna mogę wyciągnąć michę salaty na kolację a teraz zima musi być na cieplo i już.
            Widzę że bez porządnej redukcji porcji się nie obedzie. I masz rację na rozmiar 44 zapracowałam sobie latami siedzenia jak wariat przy biurku i wrzucania w siebie czegokolwiek, żeby tylko zdazyc z milionem obowiązkow w pracy. Teraz traktuje siebie inaczej, nie jak śmietniczek i jem zawsze przy stole w pracowwj kuchni a nie przy kompie. Pracuje też mniej,więc mam więcej więcej czasu na gotowanie... bliska znajoma mocno schudła znacznie redukując kalorie i chodząc 5 razy dziennie na treningii, no ja aż tak zdeterminowana nie jestem ...upiekłam w tym tygodniu kotlety z kalafiora i pasztet z soczewicy ale tak się rozchorowałam że nawet nie wiem jak smakują bo mi odjelo smak...
        • speedy_33 Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 23:05
          Nie odżywiasz się najgorzej wink Może nie podjadaj między posiłkami i będzie dobrze. Zmieniłabym pierwsze śniadanie na zioła! zdecydowanie. Ja zimą wypijam ich litry i bardzo dobrze się czuję. Spróbuj herbatki z fitoapteki "superlinia" nazwa może średnia, ale gwarantuję że bardzo dobra w smaku i skuteczna, ja tak radzę sobie z łakomstwem - zamiast po czekoladkę sięgam po herbatkęsmile
        • szarsz Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 25.11.18, 06:43
          Ależ Ty ciągle jesz! Nic dziwnego, że nie możesz schudnąć. Pięć regularnych posiłków i przekąski, no to nie ma opcji, żeby nie tyć. Tak, kawa z mlekiem to też posiłek w sensie reakcji trzustki i wyrzutu insuliny, kalorii może być malutko. A to nawet jeszcze gorzej, poszukaj postów snakelilith, tłumaczyła, dlaczego.
        • rosa-fira Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 25.11.18, 10:54
          Masz super metabolizm. Przy takiej ilości jedzenia nie mieściłabym się w drzwismile Jedz 3 razy dziennie co minimum 4 godziny. Nie podjadaj. Słodkie (owsianki, naleśniki itp.) na śniadanie. Kolacja niskowęglowodanowa, nie później niż o 19tej (chyba, że prowadzisz tryb życia sowy i wieczorem zabierasz się za trening). Do tego ruch, cardio na spalanie i ćwiczenia siłowe na wyrzeźbienie ciała. Jeżeli nie lubisz trenować to kup rower stacjonarny i pilnuj, żeby zrobić na nim minimum 10 km w ciągu 30 minut codziennie (ale to bardziej dla układu krążenia, od tego nie schudniesz).
    • princess_yo_yo Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 18:22
      bardzo prosto, po prostu jedz mniej tego co gotujesz teraz. kontrola porcji plus pewnie wiecej wersji warzywnej zamiast duzej ilosci miesa.
      co do ruchu - nie chce byc czlowiekiem malej wiary ale przekonanie ze rusza sie duzo jest powszechne a w wiekszosci przypadkow to tylko i wylacznie zdrowe minimum co najwyzej wiecej niz przecietna. jak sie pare razy w tygodniu dobrze zdyszysz i spocisz przez co najmniej pol godziny to jest ruch.
    • zabka141 Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 18:47
      Bardzo mnie dziwi takie podejscie do odchudzania jak twoje - chce schudnac to musze byc na zdjecie w stylu salata, chuda piers z kurczaka. To nie tak!

      Idz 2 razu w tygodniu pobiegac, 2 razy pocwicz z Chodakowska.

      Nie podjadaj pomiedzy posilkami, jedz zdrowo, ale zdrowa to jest wlasnie ta zupa, spaghetti czy kartoffel tez nie szkoda. Skup sie na ujedrnieniu poprzez sport I wejdziesz w 38 i bedziesz sie lepiej czuc.
      • bakis1 Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 20:06
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi... Nie komentowałam, bo dopadła mnie infekcja ostra i się odlepilam się od rzeczywistości.... 10 dni antybiotykoterapii to się odchudze ... Ech .... To też nie jest tak że gotuje tłusto i niezdrowo, zupy na wywarach warzywnych, pure co najwyżej z mlekiem, mięso jeśli już to raczej drób niż wieprzowina, pieczywo tylko ciemne etc. Masla co prawda używam ale przy mojej ogromnej wadze wzroku ( więcej niż 10 na minusie ) czuje się rozgrzeszona, a od stycznia nie słodzę i w życiu nie podjadalam po dziecku ... Zawsze było to dla mnie mało apetycznewink największe wyzwanie to dla mnie sniadanie, rano jem leki (tarczyca), a po pół godzinie pije gorzka kawę i nic więcej nie jestem w stanie przełknąć do 10. Do pracy robię sobie kanapkę z ciemnego chleba z szynką lub serem zazwyczaj. Nie chcę się tlumaczyc z wagi, ale biorę też leki antydepresyjne wzmagające łaknienie ( jestem po na prawdę ciężkim epizodzie depresyjnym i jakoś trudnych przeżyciach ostatnich lat) i udało mi się na nich nie przytyć, co uważam za sukces. Macie rację z tym sportem, ale nie mogę żadnych Chodakowskiej czy innych ( wzrok, uprawiałam dużo sportów w szkole i miałam problemy z siatkówka), więc teraz chuchamy na zimne. Chodzę na jogę czasem, ale od tego się nie chudnie tylko nabiera takiej jakby ... Elastyczności w ruchach?wink Bardzo chciałabym wrócić do rozmiaru 38, ale nie daje rady zejść nawet do 40sad
        • zabka141 Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 22:36
          Moim zdaniem nie masz sobie co zarzucic jedzeniowo. Jedyna mala zmiana - dla mnie lunch lub obiad, a potem kolacja. Lub lunch i wieczorem obiad (co ciekawe wlasnie przy tej drugiej konfiguracji - maly lunch w polowie dnia, wiekszy obiad wieczorem ja trzymalam dobra wage, czasami wiec trzeba poprobowac).

          Czy te problemy z siatkowka oznaczaja ze w ogole nie mozesz uprawiac sportu? Biegac, plywac, jezdzcic na rowerze? To jest jedyny spoosb na twoj wymarzony rozmiar. Bo nie jesz zle, wiec ograniczanie sie tutaj spowouje tylko spadek nastroju, mnejsza odpornosc i generalnie - nie warte jest tego wymarzonego rozmiaru.
        • wuj_truj Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 25.11.18, 17:48
          Ja też mam dużą wadę wzroku i kiedyś straszono mnie tą odklejającą się siatkówką (o dziwo po latach samo przeszło, choć wada ta sama) i ja słyszałam raczej, że nie wolno podnosić ciężarów, ustawiać ciała w pozycji odwróconej (czyli np. stanie na rękach, głowie w jodze) i sportów wymagających gwałtownego zaangażowania dużych grup mięśni - typu sprinty. Z pływaniem, spokojnym joggingiem czy rowerem - byle nie po górach - nie powinno być problemu, a to powinno bardzo pomóc w schudnięciu.

          --
          nigdy nie będzie takiego lata.
          nigdy papieros nie będzie tak smaczny.
          a wódka tak zimna i pożywna.
          nigdy.
    • truscaveczka Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 23:06
      Jedz normalny obiad, a pomanipuluj resztą, dużo warzyw i białka, odstaw białe węgle, ruszaj się. Pójdzie. A jak nie pójdzie, pobaw się w zapisywanie w apce i liczenie kcal, może da się coś pozmieniać konkretniej.

      --
      Ci z was, którzy myślą, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy rzeczywiście wszystko wiedzą. /Agatha Christie/
    • hanusinamama Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 24.11.18, 23:13
      Ja powiem ja schudłam...niechcący. Dziecko moje na cycu miało alergie na pszenice. Nie glutem, pszenice. Wiec odstawiłam całą pszenice na dobre 6 miesiecy. Schudłam 8 kg mimo ze jadłam naprawde duzo. Jadłam czysty zytni chleb, makarony kukurydziane...niestety musiałam kasze bulgur odstawic ona z pszenicy. Po tych 6 miesiacach nie jestem juz na tak bardzo restrykcyjnej dziecie (bo dziecku juz nie szkodzi) ale widząc efekty nadal jem tylko chleb zytni (nawet juz mi inny nie smakuje), makaron kukurydziany (mozna kupic w tej samej cenie co zwykły w biedrze lub lidlu). Do zaprawiania sosów czy np nalesników kupuje 10 kg mąki orkiszowej, jak musze to takiej uzwam. Oczywiscie raz na jakis czas zjem normalny makaron albo jakies casto na normlanyej mące ale pilnuje. I naprawde sa efekty. Jem duzo serów, masło, rosoły, mieso i wage trzymam. Dodam ze schudłam jakos dziwnie: z ud, nóg, łydek. Nie były jakies grube ale teraz mam nózki jak sarenka smile I brzuch. Po ciazy nie był wielki ale mała oponka była - nie ma. To nie ejst dieta bezglutenowa, czy bez węglowodanów. Tylko bez pszenicy
    • martaesz Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 25.11.18, 09:25
      Ja ograniczyłam przedewszystkim najgorsze zło C.U.K.I.E.R. żadnych drożdzówek, ciasteczek ,słodkich napoi. To tak na dobry początek
      Schudłam mocno bo ok 10 lub 12 kg. Tylko jak tu napisała któraś z dziewczyn ,co z tego ze rozm. 36 jak to galareta nie ujędrniona. Więc dojrzewam żeby się wziąć za gimnastykę😁 bo to jest moim zdaniem klucz do sukcesu.
    • stara-a-naiwna Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 25.11.18, 09:34
      rada od kogos kto schudł
      i wage względnie trzyma

      zrezygnuj z białego pieczywa, maki i glutenu (pieczywa chrupkiego nie polecam - u mnie sie nie sprawdziło - byłam głodna i jadłam tonami co kalorycznie wychodziło nieopłacalnie)
      jem chleb ciemny, pełnoziarnisty, ciężki - sprzedawany w opakowaniach po kilka kromek w lidlu albo biedronce. Od razu uprzedzę, ze smaku tego chleba trzeba sie nauczyć (do dzisiaj nie powiem o nim, że jest smaczny) - np. firma oskroba robi taki chleb (możesz wyguglać o co mi chodzi - chleb żytni np)

      Zero słodkich bułek na mieście, bardzo ograniczyć wszelkie cukry: ciasta, słodycze, napoje gazowane, słodzić o połowe mniej kawę / herbatę, jeść mniej owoców na rzecz warzyw

      Do pracy jako 2 śniadanie zabierać 1 kromkę i np. zupę + surowe warzywa (to co lubisz) - tylko pamietaj, że surowa marchewka ma dużo cukru i od czasu do czasu można zjeść ale nie ma co się przyzwyczajać (a gotowaną marchewką to się nie najesz wcale a dostarczysz dużo cukru)
      Ja jeszcze jadam serek wiejski z wkrojonym ogórkiem albo pomidorem.

      Ja obiady jadam normalne - mam rodzinę i nie mam czasu ani siły robić kilku zestawów - moi lubią też tradycyjne jedzenie staram sie jeść mniej ziemniaków na rzecz warzyw. Spagetti uwielbiają - sobie gotuje często makaron bezglutenowy.

      No i jeśc nie żrec.
      I nie chodzić głodnym.
      lepiej zjeśc jedną kromkę o 18.00 a nie czekać do wilczego głodu do 22.oo i zjeść pełną dużą kolację.


      U mnie to działa



    • valtho Re: Pomóżcie mądrze schudnąć matce polce 25.11.18, 11:59
      W podobnej sytuacji zrezygnowałam prawie w ogóle ze słodyczy i zaczęłam jeść regularne posiłki. Zadziałało znakomicie. Dla mnie ważne było, żeby nie gotować oddzielnie i dalej jesc smacznie oraz mieć możliwość jedzenia poza domem. Diety mnie wykańczały, byłam zła i głodna smile. Sposób w jaki się odżywiam sprawia, ze dobrze się czuje i bardzo powoli chudnę. Standardowy dzień wyglada : śniadanie - espresso i rogalik z czekoladą (to ten jedyny wyjątek dla słodyczy), lunch - standardowa niezaduza porcja w typowych knajpkach lunchowych, kolacja - zupa albo makaron albo sałata. Ograniczyłam w ten sposób pieczywo, jak mam wybór szczególnie latem jem dużo sałat, prawie w ogóle nie pije kawy z mlekiem, nie pije napojów gazowanych,jem mniej mięsa i piję mniej wina. Oprócz tego staram się robić 10 tys kroków i 10 pięter dziennie.
      Dla mnie było kluczowe było znalezienie sposobu odżywiania, z którym będę dobrze się czuła.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka