Dodaj do ulubionych

A propos snów

26.11.18, 01:40
Śni mi się często, że zaniedbuję edukację.
Że jestem w podstawówce, liceum lub na studiach i coś muszę, ale nigdy nie wiem co i dlaczego.
Jeśli sen jest o podstawówce lub liceum, dotyczy zwykle tego, że nie ogarniam planu lekcji - wiem, że muszę szybko się ogarnąć, ale nie wiem na którą mam do szkoły, jaki jest dzień tygodnia i na jaką lekcję i do której sali mam iść. Spieszę się i błądzę a i tak przegapiam część zajęć - a potem się boję że przez nieobecności nie zdam do następnej klasy.
Dzisiaj mi się śniło z kolei, że pomimo że zrobiłam inżyniera i magistra, to mam jakiś niezaliczony egzamin, bez którego stopnie magistra i inżyniera się nie liczą. I próbuję sobie przypomnieć kiedy ten egzamin miałam zdać i czy jest możliwe podejście do niego po dłuższym czasie, i nie mogę sobie przypomnieć ile czasu minęło.
Te sny są zawsze tak realistyczne, że gdyby mnie ktoś zapytał dzisiaj rano "co tam" powiedziałabym, że muszę wracać z wakacji (na których jestem) żeby zaliczyć egzamin.

Ktoś mi postawi diagnozę?

I co wam się śni uporczywego?


Ps. Miewam tez uporczywe sny o fekaliach i brudnych ubikacjach. Polegają na tym, że szukam kibelka, a napotykam same brudne, paskudne i obsrane. Że idę bosą stopą w piżamce do publicznegi kibelka i muszę wdepnąć w czyjeś siki. Że wchodzę do toitoja a on się przewraca ze skarpy i przewraca inne toitoje i ich zawartość się na mnie wylewa. Że szukam kibelka w miejscu publicznym typu basen/restauracja ale gdy tylko się wypnę okazuje się, że wszyscy widzą moją dupę.
Zdiagnozowałam się w tym wypadku sama - otóż śni mi się to, gdy muszę do ubikacji.
Ale co że snami edukacyjnymi?
Muszę do edukacji???:o
Znowu? uncertain
Obserwuj wątek
    • owmordke Re: A propos snów 26.11.18, 04:33
      Wysoki poziom stresu? Nerwowa jestes? Masz w mozgu silne polaczenie szkola/edukacja = stres?

      Ja mam tak ze jak sie stresuje za dnia to w nocy mam sny zwiazane ze stresem. Przy tym nie liczy sie to jakiej historii mozg uzywa we snie (moze byc szkola, moze byc cokolwiek innego co generuje stres - np. wlamanie) a emocje jakie sie we snie odczuwa. Nie dlaczego tak sie dzieje, czemu mozg to robi. Moze to takie nocne cwiczenia w emocjach, proby (jak przed przedstawieniem w teatrze).
      • piataziuta Re: A propos snów 26.11.18, 13:24
        Jestem nerwowa, ale te sny nie pojawiają się w momentach stresu, tylko randomowo. Teraz np. jestem na wakacjach, a zerwałam się przedwczoraj rano i chciałam wracać do kraju zdawać egzamin.
        I jeszcze dłuższy czas po przebudzeniu nie mogłam uwierzyć, że skończyłam już te studia, zrobiłam tego magistra i wszystko jest ok.

        Tak sobie myślę, że to co najbardziej jest uderzające w tych snach, to że nie mam tam kontroli nad tym co się dzieje (nie znam planu, nie wiem na którą iść do szkoły, zapomniałam o jakimś egzaminie). A ja nienawidzę nie mieć kontroli.
    • koralik37 Re: A propos snów 26.11.18, 06:20
      Też miewam "edukacyjny" - wracam do Lo i okazuje się, że nie mam żadnych ocen z matematyki a zbliża się koniec roku i że będzie problem ze zdaniem. W tym śnie wiem że jestem po maturze i studiach, ale jednak jestem przerażona.
      U mnie to niestety jest trauma po tym przedmiocie i nauczycielu w Lo. Kilka lat czułam się nic niewarta, ponizana, zagrożona i zależna i jak widać to wraca w śnie (mniej więcej raz na rok od 20 lat)
      Współczuję takich emocjonalnych snów, bo może być to męczące, jeśli pojawiaja się często i cyklicznie to chyba faktycznie bym w tym pogrzebala, żeby zidentyfikować i rozwiązać to, co cię męczy.
    • kochamruskieileniwe Re: A propos snów 26.11.18, 07:20
      Dzisiaj mi się śniło z kolei, że pomimo że zrobiłam inżyniera i magistra, to mam jakiś niezaliczony egzamin, bez którego stopnie magistra i inżyniera się nie liczą. I próbuję sobie przypomnieć kiedy ten egzamin miałam zdać i czy jest możliwe podejście do niego po dłuższym czasie, i nie mogę sobie przypomnieć ile czasu minęło.

      Mam podobnie. Czasami (w sumie to rzadko, ale sen powtarza się), Z tym, że śnia mi się dwie wersje. Raz - nie zdałam matury, ale jednego egzaminu na studiach. Nawet wiem o jakie przedmioty chodzi big_grin
      W związku z tym wszystkie dyplomy późniejsze są nieważne.
      big_grin (choć nie powiem, sny do najmilszych nie należą)
    • tojamarusia Re: A propos snów 26.11.18, 07:45
      Regularnie mam sny, że nie mogę osiągnąć jakiegoś celu. Np. muszę dotrzeć do domu, który widzę tuż, tuż i nie mogę bo ciągle coś staje mi na przeszkodzie i ten cel mi ucieka.
      Bardzo mnie te sny męczą i denerwują. Obrazują idealnie moje życie niestety..

      --
      http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
      • piataziuta Re: A propos snów 26.11.18, 13:30
        Mnie się regularnie śniło jak byłam mała, że z piwnicy na klatce schodowej wybiega sąsiadka i mnie goni, a ja mam nogi jak w smole i nie mogę biec szybko, ale już wbiegam na ostatnie pietro, już jestem prawie w mieszkaniu, a ona dopada mnie w ostatniej chwili.

        Moja ojciec miał schizy zawsze z tą piwnicą i ten strach mi się udzielił.
    • kosmos_pierzasty Re: A propos snów 26.11.18, 08:50
      Dawno już nie miałam, ale śniły mi się regularnie windy i schody i klatki schodowe, tworzące taki jakby labirynt, w którym nie mogłam znaleźć tego, co chciałam, albo wrócić, generalnie się w nim gubiłam.
      • piataziuta Re: A propos snów 26.11.18, 13:36
        Windy też mi się śniły swojego czasu często.
        Tylko u mnie wsiadałam do windy, ona ruszała, a gdy była już wysoko, podłoga zaczynała zachowywać się jak wahadło na równoważni. Musiałam leżeć płasko i trzymać równowagę, żeby nie spaść w przepaść.
        Raz mi się nie udało i spadłam w przestrzeń kosmiczną, i myślałam, że to już koniec big_grin
    • cauliflowerpl Re: A propos snów 26.11.18, 09:11
      Mam podobne: przyjezdzam do akademika i zaczynam studia. A w glowie: przeciez ja mam prace w Hiszpanii, jak to tak, znikne na kilka lat?
      Albo wlasnie nie mam planu zajec i nie wiem, ktore zeszyty wziac: chyba nawet wczoraj mi sie to snilo.
      Bardzo to meczace.
      • piataziuta Re: A propos snów 26.11.18, 13:44
        Męczące, ale ostatnio śniło mi się coś jeszcze gorszego.
        Wsiadłam do samochodu klientki - bardzo niechętnie, bo widziałam że słabo prowadzi. Podczas jazdy zauważyłam, że pod maskę samochodu wtacza się cień matki z dzieckiem w wózku - ich samych nie było widać, ale wiadomo było, że samochód trzeba zatrzymać. No i oczywiście klientka nie zatrzymała tego samochodu, rozległ się huk i dziki zwierzęcy wrzask dziecka. Wybiegłam z samochodu ale bałam się spojrzeć na dziecko, więc wziąłam komórkę i próbowałam zadzwonić po pomoc, ale telefon mi się wieszał i nie mogłam wybrać 112.

        Skąd się to bierze u mnie w głowie - nie mam pojęcia.
        • cauliflowerpl Re: A propos snów 26.11.18, 14:36
          A taaaaak! Oczywiscie, rozmazane cyferki na telefonie, wieszajacy sie telefon, dziwe numery drzwi na klatce schodowej (102453945 zamiast zwyklego 25) i tym podobne...
          Kiedys slyszalam, ze to "sny lekowe", ale nijak nie potrafie zrozumiec, czego sie lekam.

          Najlepsze jest to, ze kiedys czesto snilam, ze dostaje list, nie mam czasu go przeczytac, zostawiam na pozniej i potem sie budzilam i zalowalam, ze sie nie dowiedzialam, co bylo w liscie. W rzeczywistosci potrafie whatsappa dwa dni nie przeczytac i w ogoloe mnie nie zajmuje, co w nim jest big_grin
    • stephanie.plum Re: A propos snów 26.11.18, 10:43
      ja muszę zawsze zaliczyć jakiś potwornie kobylasty egzamin na studiach, bo się okazuje, że jeszcze tego nie zrobiłam!
      i panika, jak ja to wkuję.
      albo okazuje się nagle, że nie mam stopnia z czegośtam w liceum, muszę wrocić i zaliczyć.
      draka, koszmar - wszak tego przedmiotu nie pamiętam w ogóle.

      a potem taka ulga: zaraz, zaraz, przecież mam dyplom, więc mogą mi skoczyć...


      odkąd przestałam mieszkać nad morzem, zaczęło mi się często śnić, że jestem tam, wchodzę do wody, usiłuję płynąć, a woda jest "za twarda" i nie mogę się w niej zanurzyć ani przebić jej rękami... dziwny, smutny sen.

      --
      idę tam, gdzie idę
      • piataziuta Re: A propos snów 26.11.18, 13:55
        Mnie się morze też często śni, ale zawsze jako uosobienie marzeń i tęsknoty. I zawsze jest tam plaża w postaci stromego piaszczystego tarasu zalewowego - czegoś co spotyka się tylko nad rzekami. Szukałam kiedyś nawet takiej plaży w necie, bezskutecznie.
    • fornita111 Re: A propos snów 26.11.18, 13:42
      Tez mi sie snia sny szkolne i studenckie. Jakies gubienie sali, jakies zaleglosci z matmy, no i moj "ulubiony"- notowanie z tablicy bez okularow wink Moja diagnoza: system edukacji jest opresyjny i niemal u kazdego zostawia jakas blizne na psychice tongue_out
    • wilowka Re: A propos snów 26.11.18, 18:10
      Często śni mi się, że dowiaduję się, że nie chodziłam cały rok na geografię czy inna matematykę i mimo że mam maturę drżę, że okaże się nie ważna big_grin

      --
      Nie wszystko złoto co się świeci,
      Nie każdy chłop z widłami to Posejdon.
      www.kot-malenstwo.blogspot.com małżeński
      www.ztworzonka.blogspot.com mój robótkowy
      • piekna_remedios4 Re: A propos snów 26.11.18, 18:16
        nieważna

        --
        Wiesz ja tak raczej nie wiedzę magii świat w go je 2+2.
        Już wole wakacje śledziem rodzinnie.U nas zawsz snuły w większym gornie zawsz ekipa samotny, czyprzyjezdny się znalał.A to u tesciw u wujka babci.A we 4/5 raczej nie chce mi się wcale robić. Bo rodzinka za piątym jedzeniem nie przypada.- 3mamuśka
    • piekna_remedios4 Re: A propos snów 26.11.18, 18:16
      sny o fekaliach i brudnych kiblach idealnie cię określają. Nad czym tu się zastanawiać?

      --
      Wiesz ja tak raczej nie wiedzę magii świat w go je 2+2.
      Już wole wakacje śledziem rodzinnie.U nas zawsz snuły w większym gornie zawsz ekipa samotny, czyprzyjezdny się znalał.A to u tesciw u wujka babci.A we 4/5 raczej nie chce mi się wcale robić. Bo rodzinka za piątym jedzeniem nie przypada.- 3mamuśka
    • karen_ann Re: A propos snów 26.11.18, 19:01
      Ta druga część o gołej pupie to chyba znaczy że byłaś regularnie zawstydzana w domu i teraz boisz się ze coś się wyda i ta pupa pokazuje wstyd, obnażenie, ze inni tez cię będą zawstydzać. Twoja podświadomość chce ci coś powiedzieć... egzaminy to tylko lęki że nie zaliczysz i coś się zawali a od tego zalezy twoje poczucie wartości.Moze warto iść na terapię skoro jesteś nerwowa a na początek poczytać Karen Horney o wewnętrznych konfliktach i ona pisze tez o snach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka