Dodaj do ulubionych

Dziewczyna-programista

29.11.18, 20:27

Elo.
Moja córka świetnie się uczy.
Po ósmej klasie ma zamiar się wybrać do technikum do klasy informatycznej. Chce zostać programista, interesuje się szeroko rozumianą informatyką, uczy się różnych programów itp.
Z tego co się zorientowałam w takich klasach, a szczególnie w Tychach i okolicach, uczęszczają przeważnie w 98% chłopcy. I to trochę mnie przeraża. Zastanawiam się czy dziewczyna uczeszczajaca do klasy z "męskim" kierunkiem nie będzie lekcewazona przez kolegów i przez nauczycieli albo w drugą stronę, czy nie będą wiecej wymagać niż od chłopców? No i brak koleżanek, więc tylko meskie towarzystwo...
A może któraś z emam chodzila do takiej meskiej klasy i mogłaby się na ten temat wypowiedzieć?

--
żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
Edytor zaawansowany
  • andaba 29.11.18, 20:38
    Nie, nie będzie lekceważona, będzie wielbiona.
    Serio piszę, mój syn chodził do szkoły, gdzie dziewcząt było niewiele więc były traktowane z czcią.
    W informatycznych i tak jest najwięcej dziewcząt. W sensie, że spośród takich technicznych kierunków.
  • miniofilka 29.11.18, 20:42
    Heh, córka mówi, że sobie owinie kolegow z klasy wokół palca big_grin

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • panna.anna4 29.11.18, 20:41
    Jak jej nie wpoisz swojego przekonania że to "męski" kierunek to będzie ok.
  • miniofilka 29.11.18, 20:43
    Wcale tak nie uważam.smile

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • panna.anna4 29.11.18, 20:50
    To dobrze smile nie ma żadnego problemu w tym że będzie miała większość chłopców w klasie (o ile w ogóle tak będzie). Fajnie że ma sprecyzowane plany
  • hanusinamama 29.11.18, 20:51
    NO bez przesady...poza tym ja konczyłam polibude i trafiło sie 2 takich co lekcewazyli kobiety pt" wszedł wykładowca na sale, na sali z 10 osob - same babki i tekst - widze ze zaden student sie nie pokazał, cóz wykładu nie będzie"....ale tez to było ponad 10 lat temu. Znam osobiscie 3 programistki, wszystkie pracuja w zawodzie, chwalą sobie...
  • rb_111222333 29.11.18, 20:52
    Nie chodziłam do technikum informatycznego, ale mój tata w takim uczył i z tego co pamiętam, to uczniowie mieli zbyt mało godzin matematyki żeby dostać się na studia informatyczne. Nie wiem, czy takie podejście było tylko w tej konkretnej szkole, czy w każdym technikum tak jest, ale jeśli Twoją córka myśli o studiach, to powinna to sprawdzić.
  • angazetka 29.11.18, 21:00
    1. Dziewczyna-programista to programistka wink
    2. Znam dwie programistki, bardzo fajne dziewczyny.
    3. Nie przesadzaj z tym 98% chłopców. C'mon, w latach 70. na technicznych kierunkach było więcej dziewczyn (mam ciotkę elektryczkę).
  • brenya78 29.11.18, 21:04
    Przepraszam, ja w sprawie punktu nr 2. Nie rozumiem uwagi o bardzo fajnych dziewczynach. Fajne dziewczyny bo programistki, czy pomimo tego, ze programistki? Nie rozumiem kompletnie tego punktu, co mialas na mysli.
  • woman_in_love 29.11.18, 21:10
    Wiadomo: programistki to wynaturzenie i babochlopy oraz psychiczne feministki. Ale patrz, angazetka zna 2 wyjatki.
  • miniofilka 29.11.18, 21:20
    No akurat w Polsce jest równouprawnienie i ja akurat nie widzę niczego dziwnego w kobiecie-programistce czy mezczyznie-pielegniarzu. Ale część społeczeństwa i owszem.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • black.emma 29.11.18, 22:15
    Chyba pomimo. Programistów to dotyczy w równym stopniu 😉
  • angazetka 30.11.18, 13:44
    Fajne dziewczyny i programistki. Tyle smile
  • brenya78 30.11.18, 23:52
    Ale jakie znaczenie ma to czy fajne?
  • miniofilka 29.11.18, 21:13
    W tej konkretnej szkole jest bardzo niewiele dziewczyn. To technikum elektroniki górniczej.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • tairo 30.11.18, 01:36
    Ona chce programować czy grzebać się w sprzęcie?
    Bo jak programować, to to technikum jej do studiów dobrze nie przygotuje, lepiej wyjdzie na pójściu na mat-fiz albo inf do liceum.
  • lauren6 29.11.18, 21:02
    Czemu chce iść do technikum, a nie do liceum do mat fiza? Informatyki jej nauczą na studiach. Ale najpierw musi się na te studia dostać i potem utrzymać na pierwszym roku, a w LO będzie mieć wyższy poziom matematyki i fizyki. Jak się uprze na technikum, bo tam idą jej znajomi to trudno, tylko licz się z tym, że będziesz musiała zainwestować w korepetycje/kursy.
  • lauren6 29.11.18, 21:07
    PS. Tak, znam trochę kobiet pracujących w IT. Analityczki, programistki, testerki, webmasterki: to bardzo pojemna branża. Jeśli dziewczyna jest dobra z matmy i ciągnie ją do komputerów to jak najbardziej wzmacniaj jej zainteresowania, zamiast straszyć, bo będzie miała mało koleżanek. W dobie Internetu koleżanki to żaden problem. Dużo trudniej zdobyć zawód, po którym ma się ciekawą pracę za godziwe pieniądze.
  • miniofilka 30.11.18, 21:00
    Chce iść do technikum, bo chce mieć zawód i techniczne umiejętności.
    Oceny ma dobre (średnia ocen nigdy nie mniej niz 5,1), z matematyki i fizyki czy chemii wybitna nie jest ale sobie radzi. Teraz proponowane ma- matma 4, fizyka 5, chemia 5, informatyka 6

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • miniofilka 30.11.18, 21:03
    Ps. Z matematyki jest dobra, tylko średnio z geometrii, ale to chyba nie ma nic wspólnego z informatyką?

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • tairo 30.11.18, 22:25
    A jak myślisz, na czym opiera się chociażby cała grafika komputerowa?

    Przede wszystkim: co to według niej znaczy "informatyka"? Jakie "techniczne umiejętności" i jaki zawód chce mieć?
  • lauren6 01.12.18, 09:07
    Nie ma znaczenie czy ma to coś wspólnego z informatyką czy nie. Żeby dostać się na bezpłatne studia dziewczyna będzie musiała praktycznie wymaksować maturę rozszerzoną z matematyki. A tam będzie miała i geometrię i rachunek prawdopodobieństwa itd.

    Oczywiście, że można zostać programistą bez ukończenia państwowych bezpłatnych studiów. Są studia na prywatnych uczelniach. Są kursy programowania tzw bootcampy - koło 9-11 tysięcy za kilka tygodni nauki.

    My Ci tu podpowiadamy jak najtańszym kosztem i najszybciej wykształcić programistkę. Czyli nie szukajcie szkoły średniej z "informatyką" w nazwie tylko taka, która ma matmę na bardzo wysokim poziomie.
  • morekac 01.12.18, 09:56
    miniofilka napisała:

    > Ps. Z matematyki jest dobra, tylko średnio z geometrii, ale to chyba nie ma ni
    > c wspólnego z informatyką?
    >
    Jeśli chce iść na studia, to owszem, geometria ma znaczenie. Gdyż na maturze z matematyki rozszerzonej trzeba mieć bardzo dużo punktów, jeśli chce się myśleć o bezpłatnej informatyce na przyzwoitej uczelni.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • piataziuta 29.11.18, 21:11
    Wszystko zależy od charakteru dziewczyny.
    Z uprzedzeniami spotka się napewno, zwłaszcza podczas studiów - choć ogranicza się to zwykle do durnych seksistowskich komentarzy z ust starszych wykładowców - czyli nic wielkiego ( w skali seksizmu w Polsce).
    Jeśli jest pewna siebie, błyskotliwa i będzie
    dobra w zawodzie, łatwo jej będzie przekuć tę sytuację w podwójny sukces.
    Męskie środowiska są super fantastyczne pod każdym względem, jeśli jest się dziewczyną, zwłaszcza atrakcyjną.
  • beverlyja90210 29.11.18, 21:16
    Ja jestem programistka ,nie wiem jak w szkole ale w zawodzie trzeba mieć twarda skore bo żarty w stylu ze kobieta programistka jest jak świnka morska nie są tylko marginesem niestety...mam nadzieje ze następne pokolenie programistów będzie bardziej sfeminizowane ale z tego co piszesz o szkole córki wcale tak nie jest.Ja ze względu na ten mocno męski swiat wybrałam prace zdalna z domu bo szczerze bardzo mnie wurwialy takie teksty.Do tego programiści do dość specyficzni ludzie dobrze zarabiający przy jednoczesnym bardzo wysokim mniemaniu o sobie to mieszanka dla mnie często mało akceptowalna
  • piataziuta 30.11.18, 01:17
    Nie wiesz jak jest w szkole, czyli nie kończyłaś studiów.
    Kim jesteś więc?
    Qa?
    Administracja?
    Samouk Pythona?

    Bo córka wątkodawczyni raczej nie o takim "programowaniu" marzy.
  • morekac 30.11.18, 07:31
    piataziuta napisała:

    > Nie wiesz jak jest w szkole, czyli nie kończyłaś studiów.

    Może wie, jak jest na studiach i nie wie, jak to jest w szkole.



    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • katie3001 30.11.18, 09:59
    Skończyłam studia informatyczne. Zart wykładowcy spotkał mnie raz. I był to młody chłopak. Taki po 30.
  • piataziuta 30.11.18, 13:00
    "Może wie, jak jest na studiach i nie wie, jak to jest w szkole."

    Studia to jest rodzaj szkoły, wiesz?
    Przekonasz się, jeśli kiedyś pójdziesz.
  • morekac 30.11.18, 17:37
    Sttudia się różnią od liceum ewidentnie. Od technikum pewnie też (akurat nie byłam, więc nie wiem na pewno).
    Przekonasz się, jak już się na te studia dostaniesz. Powodzenia. 😁

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • landora 30.11.18, 20:55
    Generalnie ludzie, którzy studiowali, nie mówią o uniwersytecie/polibudzie "szkoła". Przekonasz się, jak pójdziesz na studia.
  • beverlyja90210 01.12.18, 22:07
    Chodziło mi o szkole gdzie są takie małolaty,ja chodziłam do liceum. Inaczej pewnie jest gdy chodzi się z samymi chlopakamI do szkoły w tym wieku inaczej już na studiach
  • mysiulek08 29.11.18, 21:13
    Swojego czasu bylam jedyna kobieta w Polsce na pewnym stanowisku w meskim swiecie. Bylo to bardzo przyjemne choc czasami faceci nie wierzyli, ze cos potrafie, ale szybko im przechodzilo. Tak wiec niech idzie w tym kierunku
  • anka_z_zielonymi 29.11.18, 21:13
    Jeśli planuje iść potem na studia informatyczne to lepiej niech celuje w licea z profilem matematycznym. Za moich czasów (20 lat temu) żeby się dostać na informę na dobrą uczelnię trzeba było mieć matmę w małym palcu, a to gwarantowały tylko porządne licea. Nie wiem, może coś się zmieniło od tamtych czasów.
    Kobiety, które pracują w tym zawodzie nie są lekceważone, chyba że próbują załatwiać sprawy „kobiecymi sztuczkami” (ty jesteś taki mądry, ja nie potrafię). Ta taktyka ma zawsze krótkie nóżki. W końcu wszystkie się kiedyś starzejemy.
  • miniofilka 29.11.18, 21:26
    Akurat to technikum jest na bardzo wysokim poziomie. Ma wyzszy poziom nauczania niż wszystkie licea w okolicy i jest znane z tego, że idą do niego wyłącznie dobrze uczacy sie uczniowie.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • mdro 29.11.18, 21:48
    To nie tylko kwestia poziomu, ale i programu i liczby godzin nauki matematyki. Studia informatyczne to przede wszystkim matematyka. Zorientuj się, jakie są wyniki z matematyki na maturze (rozszerzonej, oczywiście).

    --
    Nie wiem, czy w moim mieszkaniu jest BARDZO gorąco, ale właśnie dwóch hobbitów wrzuciło mi przez okno jakiś pierścień (znalezione w necie)
  • anka_z_zielonymi 29.11.18, 21:48
    Ja tam się nie znam na technikach i liceach w Twojej miejscowości, ale patrząc na ranking Perspektyw, który bierze pod uwagę min. wyniki matur to wszystkie Tyskie technika wypadają słabo, a nawet bardzo slabo.
  • anka_z_zielonymi 29.11.18, 21:53
    Hmm, ale potem sprawdziłam Tyskie licea i one wypadają porównywalnie wink
  • betty_bum 29.11.18, 21:56
    To trend ogólnopolski, a nie lokalny.
  • betty_bum 29.11.18, 21:52
    To może niech wybierze liceum gdzieś dalej?
    I syna i córki zapytałabym się dlaczego wolą technikum niż dobre liceum o ile nie chcą na tym poziomie kończyć edukacji.
  • beverlyja90210 29.11.18, 21:50
    Serio?smile)))
  • anka_z_zielonymi 29.11.18, 21:56
    Sama nie mogę w to uwierzyć 😱
  • snowbabe 30.11.18, 09:52
    Zgadzam sie z przedmowczynia - pierwszy rok informatyki na studiach to wiecej godzin matematyki niz informatyki. Bardziej sie jej matematyka przyda niz elektronika. Skonczylam informatyke na politechnice, na wydziale elektroniki, na 120 po technikum byly pojedyncze, przedmiotow zwiazanych z elektronika bylo zdecydowanie mniej.

    --
    Grant me(..) the wisdom to hide the bodies of those people I had
    killed today because they pissed me off. Amen.
  • ela.dzi 30.11.18, 10:01
    Mój mąż inaczej pamięta ten okres. Jest po technikum, kończył informatykę na wydziale elektroniki i jeśli na początku rzeczywiście dużo matmy, tak potem miał zdecydowanie łatwiej na przedmiotach technicznych niż większość kolegów po liceach i pomagał w nauce sporej liczbie osób. Jeśli nasze dzieci też będą miały podobne zainteresowania, to całkiem poważnie będę im proponować dobre technikum.
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 10:26
    U mnie na roku było parę osób po technikum i niestety prawie żadna nie poradziła sobie z matematyką wyższą. Odpadli, niektórzy sami odeszli po pierwszym roku. Serio to byli mega ogarnięci inteligentni ludzie, ale w natłoku zajęć nie dali rady nadrobić zaległości.
  • kropkacom 30.11.18, 12:38
    Znowu, mój mąż studiował fizykę i fakt, miał co nadrabiać, ale sobie poradził.
  • snowbabe 30.11.18, 11:32
    Ja sobie przypominam 2 przedmioty obowiazkowe z elektroniki, gdzie wyklady srednio przystawaly i do cwiczen i do laboratoriow i faktycznie dawaly przewage ludziom po technikum, oba zwiazane z pradem i eletronika analogowa - szczerze mowiac nie znam chyba nikogo po informatyce (po elektronice jak najbardziej), komu sie to przydaje w pracy (mojemu mezowi przydaje sie w hobby, ale on skonczyl liceum w miedzyczasie cos so). Reszta byla calkiem ogarnialna na podstawie wykladow. Ja sie zastanawialam co studiowac jeszcze rok przed matura, nie chcialabym, zeby moje 14-letnie dziecko ograniczalo sobie wybor.

    --
    Grant me(..) the wisdom to hide the bodies of those people I had
    killed today because they pissed me off. Amen.
  • kropkacom 30.11.18, 11:40
    No to należy sobie odpowiedzieć po co w ogóle szkoły techniczne wobec tego?
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 12:05
    No idea za tym stoi taka, że masz już zawód i nie musisz iść na studia. Aczkolwiek nie spotkałam na swojej drodze zawodowej żadnego programisty ( czy tam innego administratora, CMa, testera, analityka, scrum mastera itd itp), który skończył edukację na technikum. Nie wykluczam, że tacy istnieją, ale to raczej rzadkość.
  • kropkacom 30.11.18, 12:09
    Mój mąż tez nie skończył edukacji po technikum. Technikum i ten okres edukacji sobie bardzo chwali zresztą.
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 12:18
    Mój kolega analityk (bardzo dobry zresztą) najpierw skończył zawodówkę, potem poszedł do technikum, zdał maturę i dostał się na informę na PW. Też sobie chwali. Można i tak.
  • kropkacom 30.11.18, 12:23
    Jest dużo dróg i dlatego nie twierdziłabym, że tylko liceum.
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 12:37
    Oczywiście. Ja tylko dzielę się swoim doświadczeniem, nie twierdzę, że liceum to jedyna i słuszna droga. Własnemu dziecku doradziłabym w tej sytuacji liceum i duży nacisk na matmę.
  • kropkacom 30.11.18, 12:41
    Gdyby dziecko chciało jednak w międzyczasie łyknąć też technicznych przedmiotów, a nie tylko wiedzy ogólnej. Nawet jakoś tam ukierunkowanej niekoniecznie. Nie każdemu robi dobrze liceum. Nawet mat-fiz. Wiem po sobie wink Chociaż całkowicie rozumiem twój tok myślowy.
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 12:56
    Uważam po prostu, że jeśli chce się studiować to wybór technikum to jakieś koszmarne utrudnianie sobie życia. Przecież tam jest mnóstwo przedmiotów dodatkowych, mniej godzin przedmiotów ogólnych - trzeba zatem wziąć pod uwagę jakieś dodatkowe korepetycje z matmy. A co jeśli się okaże, że informatyka nie jest jednak wymarzonym kierunkiem? Ja studia wybrałam w 4 klasie. Przez pierwsze 2 lata liceum byłam pewna, że będę studiować historię. Dzisiaj chyba bym się zastrzeliła jakbym pracowała jako nauczyciel historii.
  • kropkacom 30.11.18, 13:07
    Tu mówimy o osobie która wie co chce robić. Matematyka tam może być też na wysokim poziomie. Chciałam zaznaczyć, że liceum naprawdę nie każdemu robi dobrze. Nie każdy skończy liceum z dobrymi ocenami i dobrze zdana maturą. Na studia trzeba się jednak dostać. Poza tym, dziewczynom obycie techniczne też się przydaje.
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 13:26
    Ten, który nie kończy liceum z dobrymi ocenami to i w technikum kariery nie zrobi. Natomiast statystycznie wyniki matur (które decydują o naborze na studia) są o wiele wyższe w liceach niż w technikach.
    Jeśli zaś chodzi o obycie techniczne to prawie każda znana mi kobieta w branży jest ogarnięta technicznie (większość po LO). Taki zawód, że trzeba ogarniać.
  • kropkacom 30.11.18, 13:30
    No cóż, to niech próbuje do tego liceum smile
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 13:39
    Dziewczynka pójdzie pewnie tam gdzie jej serce podpowiada. Własnemu dziecku, jeśli poprosiłoby o radę, poradziłabym tak jak pisałam wyżej.
    Jeśli już uparłoby się na technikum to zainwestowałbym w korepetycje z matematyki.
  • kropkacom 30.11.18, 13:54
    Nie posłałbym dziecka do szkoły z myślą, że już na starcie musi mieć korepetycje. Z czegokolwiek.
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 14:01
    Otóż to...
  • kropkacom 30.11.18, 14:05
    No ale ja się nie zgadzam, że w technikum powinien mieć.
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 14:15
    Masz prawo się nie zgadzać. Ja się odnoszę do statystyki i wyników matur w technikach i liceach. Jeśli dziewczynka chce studiować najbardziej oblegany kierunek w tym kraju to należy to wziąć pod uwagę.
    To tak jakby chcieć iść na studia weterynaryjne i zamiast iść do liceum, żeby przygotować się do zdawania biologii i chemii na maturze, pójść do technikum weterynaryjnego.
  • kropkacom 30.11.18, 17:48
    Ta dziewczynka na razie myśli o szkole średniej.
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 18:01
    Ta dziewczynka chciałaby zostać programistką. Tak napisała autorka wątku i myślę, że warto wspierać to marzenie.
  • little_fish 01.12.18, 11:59
    "Tu mówimy o osobie która wie co chce robić." - tu mówimy o czternastolatce. Ja w jej wieku chciałam być lekarzem. I przez trzy następne lata również. W 4 klasie Lo wprowadziłam w osłupienie nauczycieli mówiąc im, jakie studia wybrałam....
  • lauren6 30.11.18, 12:56
    > nie twierdzę, że liceum to jedyna i słuszna droga.

    Za to zdecydowanie najkrótsza.
  • tairo 30.11.18, 18:23
    Bo mnóstwo firm potrzebuje "informatyków", których głównym zajęciem jest wymiana tonera w drukarce, zakładanie/kasowanie kont w systemie i naprawianie znikniętej ikonki Worda z pulpitu pani Jadzi.
  • smoczy_plomien 29.11.18, 21:36
    Chodziłam do klasy mat-fiz-inf. Było nas 35 dzieciaków w klasie, w tym 10 dziewczyn. Dziewczyny super, z większością do dziś jestem w kontakcie. Zresztą cała klasa super i szkoła super. Dla odmiany na studiach informatycznych było nas 3 dziewczyny na 120 osób na roku i było źle, ale nie dlatego, że dziewczyn mało. Wykładowcy dzielili się na tych, którzy stawiali dziewczynie 5 niezależnie od tego ile umiała i na tych, którzy jeśli tylko zrobi najmniejszy błąd, wypomną, że to nie są studia dla dziewczyn. Nigdy nie czułam się tam neutralnie, nie była oceniana moja wiedza tylko inne przymioty... Niestety uważam, że w technikum poziom intelektualny i kulturalny będzie bardziej zbliżony do tych studiów (nota bene Politechnika Warszawska) niż do elitarnego liceum ogólnokształcącego. Ale jeśli czuje flow w tym kierunku to i tak bym posłała, bo informatyka to chyba najbardziej przyszłościowy kierunek.
  • snowbabe 30.11.18, 10:01
    WEiTI? Czy jakis inny wydzial? Na moim roku zdecydowana wiekszosc ludzi byla po LO. I fakt, niektorzy wykladowcy (glownie z ISE) byli dla dziewczyn koszmarni, ale nie bylo ich duzo.

    --
    Grant me(..) the wisdom to hide the bodies of those people I had
    killed today because they pissed me off. Amen.
  • smoczy_plomien 30.11.18, 11:56
    Owszem, Weiti. Trudno mi po tylu latach przypomnieć sobie ile osób u nas było po technikum, na pewno sporo. Być może ogólnie byli w mniejszości, ale pamiętam, że dla mnie mocno się wyróżniali kulturą i obyciem. Pamiętam, że totalnie nie potrafili się wysłowić na odchamach, nikt nie umiał grać w brydża, a jeden z kolegów zrobił aferę na cały rocznik za to, że grupa dostała dodatkowy gratisowy punkt za obecność na jednym wykładzie. Doprowadził do tego, że wykładowca musiał wycofać ludziom te punkty, chociaż osobnik nic na tym nie zyskał. Pomijam, że na pierwszym semestrze byłam jedyną osobą w grupie, która wiedziała jak używać suwmiarki i jak pisać raporty z laborek.
  • snowbabe 30.11.18, 13:45
    Ja pamietam, ze u nas osob po technikum bylo malo, bylam pierwszym rokiem oddzielnej rekrutacji na informatyke. Maz zaczal rok wczesniej, kiedy wszyscy zaczynali jak makrokierunek i wtedy proporcje byly zupelnie inne (tzn znacznie wiecej ludzi z technikow). Nie pamietam specjalnych problemow na odchamach, ale teraz jak po latach patrze na znajomych ze studiow, z ktorymi utrzymujemy kontakty, to nam zostalo waskie grono z kilku LO w miescie.

    --
    Grant me(..) the wisdom to hide the bodies of those people I had
    killed today because they pissed me off. Amen.
  • evee1 01.12.18, 12:21
    Ja studiowałam jeszcze gdy był po prostu wydział elektroniki, a na nim jednym z kierunków była informatyka. Od początku mieliśmy parę przedmiotów informatycznych, jak programowanie, ale też mieliśmy regularne przedmioty elektroniczne, np teorie półprzewodników albo układy elektroniczne. Nie wiem jak jest obecnie na studiach informatycznych. Ja jestem po LO z kierunkiem mat-fiz, mój mąż, który studiował też informatykę na PW jest po technikum elektrycznym. Twierdzi, że to technikum wiele mu nie pomogło w studiach, bo tam go uczyli głównie jak coś działa, ale nic nie musieli wyliczać tak jak to potem miało miejsce na studiach.
    Ja swoje studia wspominam dobrze. Mnie akurat męskie towarzystwo specjalnie nie przeszkadzalo smile i zawsze się z chłopakami dobrze dogadywałam. Pracuje od ponad 20 lat w zawodzie, czasami zdarzało mi się być jedyna kobietą w zespole (na 20 osób), może dlatego, że ja trzymam się raczej programowania serwerów i back-end itp. Ja pracuje poza PL i teraz mamy dużo imigrantów z Indii, a tam bardzo dużo kobiet studiuje informatykę, więc mam dużo współpracowniczek kobiet.
    Co do pytania startowego, to uważam, że jeżeli dziewczyna jest dobra z matematyki i fizyki, to lepiej żeby szła tam gdzie ma szansę mieć program i towarzystwo na wyższym poziomie, tam żeby miała się z kim uczyć, bo wspolna nauka bardzo pomaga w zrozumieniu materiału.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • ela.dzi 29.11.18, 22:25
    Jestem dziewczyną z opisu, całe życie z facetami (nawet teraz w domu mąż i dwaj synowie) i bardzo sobie to cenię. Gdybym miała ponownie wybierać, zrobiłabym tak samo.
  • ela.dzi 29.11.18, 22:31
    Dodam, że w pracy zawodowej nie trafiłam na kiepskie teksty czy uprzedzenia, na studiach raczej też sobie nie przypominam, kończyłam je parę lat temu. Jedynie notorycznie zdarzało się, że wykładowcy zwracali się do grupy per 'panowie', po chwili poprawiali się ' ... i panie' smile
  • al_sahra 29.11.18, 22:35
    Wiem, że trochę nie na temat (doświadczenia z USA), ale... we wszystkich instytucjach i firmach, gdzie pracowałam (uniwersytet/economic policy think-tank/consulting/business intelligence), wśród programistów było więcej kobiet niż mężczyzn. Inna sprawa, że to były najczęściej Hinduski albo Rosjanki (a wśród mężczyzn przeważali Hindusi i Rosjanie). Mówię o programistach na miejscu w firmie, bo outsourcing to inna sprawa (często nie umiałam powiedzieć, czy programista o hinduskim nazwisku po drugiej stronie globu, z którym porozumiewałam się za pomocą formularzy, to kobieta czy mężczyzna).
  • madzioreck 30.11.18, 01:31
    Studiowałam informatykę. Na tylu facetów z roku i wśród wykładowców znalazł się jeden picuś doktorancik, który nie mógł się powstrzymać przed głupimi uwagami w kierunku kobiet, w stylu "czy panie też zrozumiały". Nie czułam się lekceważona, wręcz przeciwnie, regularnie pomagałam ludziom (czyt. w większości chłopakom) z przedmiotów matematycznych i logiki. Z drugiej strony - dziewczyn parę też nas było, więc to nie tak, że sami faceci.
  • karen_ann 30.11.18, 10:29
    Polska to jednak zaścianek, w takich USA, jakby wykładowca rzucał takimi żarcikami musiałby zapłacić dużo odszkodowanie a u nas jeszcze nic nie muszą...
  • katriel 30.11.18, 02:05
    Z moich doświadczeń: stosunek kolegów w tym wieku już nie jest problemem. Dwa-trzy lata wcześniej mógłby być, ale 15-letni nerd szanuje drugiego nerda niezależnie od płci. Byłaby lekceważona, gdyby się okazało, że jest kiepska w tym co robi.
    Pewnie się trafią pojedynczy mizogini, również (a może zwłaszcza) wśród nauczycieli, ale nie jest to jakieś systemowe zjawisko. (No i nauczyciel-który-się-uwziął może się trafić wszędzie każdemu niezależnie od płci).

    Brak koleżanek/psiapsiółek jest realnym problemem, który niektórym dziewczętom doskwiera bardziej, a innym w zasadzie wcale. To już jest dla córki do oceny, na ile ma potrzebę babskiego towarzystwa i babskich rozrywek, a jeśli ma, to czy jest w stanie ją zaspokoić poza szkołą.


    --
    My hovercraft is full of eels.
  • ankar_a 30.11.18, 05:10
    W ubiegłym roku szkolnym byłam na dniu otwartym w Technikum na Wiśniowej w Warszawie. Uczniowi oprowadzającemu nas, grupkę rodziców, po szkole - zadaliśmy pytanie właśnie o dziewczyny. Powiedział nam wtedy, że w obu klasach informatycznych jest ich (zdaje się) siedem, że merytorycznie reprezentują sobą lepszy poziom od facetów no i że nie mają kolejek do toalety smile
  • cauliflowerpl 30.11.18, 08:28
    "Brak koleżanek/psiapsiółek jest realnym problemem, który niektórym dziewczętom doskwiera bardziej, a innym w zasadzie wcale. To już jest dla córki do oceny, na ile ma potrzebę babskiego towarzystwa i babskich rozrywek, a jeśli ma, to czy jest w stanie ją zaspokoić poza szkołą. "

    O, bardzo celna uwaga.
  • morekac 30.11.18, 07:27
    E, ode mnie z klasy 2 dziewczyny na informatykę na studia poszły i skończyły, i pracują w zawodzie. A 30 lat temu to było. Koleżanka córki poszła kilka lat temu do technikum informatycznego, skończyła i nie narzekała. Dziewczyn wprawdzie nie było jakoś dużo, ale były. Największy problem to będzie z wfem.
    Tylko nie wiem, czy po technikum będzie ewentualnie łatwo się na studia informatyczne dostać, bo matematyka wypada słabiej niż po liceum o podobnym poziomie.
    Ale jeśli to młodą interesuje i tego chce- tylko jej przyklasnąć.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • lauren6 30.11.18, 08:01
    > Największy problem to będzie z wfem.
    A to niby dlaczego? Już za moich licealnych czasów nie ćwiczylo się klasami tylko rocznikami: które dziewczyny chciały to szły na boisko, a reszta na siłownię. Jak będą 3 dziewczynki w klasie to dyrekcja musi im zorganizować wf, pewnie łączony z inną klasą. To nie jest problem rodziców tylko szkoły.
  • andaba 30.11.18, 08:11
    A są na to jakieś przepisy, że muszą?
    Serio pytam, czy jakiś odgórny przepis reguluje brak koedukacji na wu-efuie. I czy dotyczy to tylko szkół średnich, czy gimnazjów też?
  • morekac 30.11.18, 09:43
    Może lubi grać w nogę...

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • cauliflowerpl 30.11.18, 08:23
    Chodziłam do klasy z przewagą chłopców w technikum (35 chłopa i ja) i studiowałam oblężony przez facetów kierunek na politechnice (skończyło nas chyba 6 na 180 osób). Mieszkałam też w akademiku z proporcjami 300 chłopa, 30 dziewczyn.

    Nie będzie lekceważona, jeśli jest normalną, niezarozumiałą dziewczynką to będzie dla kolegów po prostu kumpelką.
    Lekceważenie przez nauczycieli w ogóle nie powinno mieć w dzisiejszych czasach miejsca, mnie się zdarzyło w technikum (niespełniony inżynierek), na studiach już nie.

    Bardzo fajnie wspominam technikum, przy całym trudnym okresie jakim jest wiek nastoletni, naprawdę nasza klasa była świetna. Wycieczki kilkudniowe też mieliśmy, jeździłam smile
  • stwory_z_mchu 30.11.18, 10:12
    Chodziłam do klasy z profilem Mat-Fiz-Inf (LO). Miałam bardzo fajną klasę, zarówno chłopaków jak i dziewczyny (proporcje 20 do 10 na korzyść facetów). Nie było podziału na zasadzie front męski - front żeński, wręcz wydaje mi się, że było mniej obgadywania, intryg etc niż w klasach równoległych. Mniej liczyły się metki na ciuchach, za to prawie wszyscy mieliśmy fioła na punkcie czytania książek, filmów i dobrej muzyki (wtedy internety nie były takie powszechne i łatwe jak teraz, więc o wiele szybciej znajdowaliśmy różne perełki).
    Później studiowałam matematykę przez 4 lata - i podobne odczucia, bardzo fajni ludzie i super relacje, kadra traktowała nas naprawdę uczciwie.
    I też polecam naprawdę dobre liceum - w moim mieście tylko jedno technikum (elektroniczne) miało bardzo dobry poziom przygotowujący do studiów technicznych (ale w sumie to było prawie 20 lat temu, może coś się zmieniło po tych wszystkich deformacjach oświatowych).



    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • segregatorwpaski 30.11.18, 13:38
    Jak jesteś z Tychów, a córka jak piszesz uczy się 'świetnie' to jedyne rozsądne rozwiązanie to Katowice i ósme LO, tzw. PIK (zaraz przy dworcu, sporo ambitnych osób z Tychów dojeżdża kś, lub mzk tycy do micka właśnie i pika w Katowicach, 25 minut kś, tyle ile trzeba by z bardziej odległego miejsca dostać się do zegu czy kruka). Klasa d w piku tzw. kwadraty to matematyka na mega wysokim poziomie, a poza tym w piku są trzy klasy matematyczne, liceum typowo ścisłe, zero klas humanistycznych prócz dwujęzycznej niemieckiej a i tam wiele osób 'idzie' w matematykę. I informatykę, bo to ich druga specjalizacja, oraz fizyka, trzecia, wszystkie na bardzo dobrym poziomie. To jedyne licea z dobry poziomem matematyki w okolicach, sprawdź w rankingach (złote tarcze). Piszesz, ze zeg to świetne technikum... hm... no może i najlepsze w Tychach, ale żeby świetne? Zobacz na ranking techników - zeg dopiero na 48 pozycji! Tychy nie słyną z dobrych szkół niestety... Wiem, ze to są TYLKO rankingi, ale o czymś jednak świadczą, np o poziomie zdawalności matury z rozszerzonej matematyki, a na tym powinno Twojej córce zależeć jak chce iść na politechnikę. Reasumując - pik, klasa matematyczna (najlepiej kwadraty, ale tam sami laureaci trafiają, nie wiem jak w tym roku, w zeszłym tylko jedna osoba nie była laureatem).
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 13:45
    Zgadzam się. Nie wiem jak jest dzisiaj, ale 20 lat temu na dobrych uczelniach na informatykę było od kilku do kilkunastu osób na jedno miejsce. Myślę, że dzisiaj może być podobnie. Dostaną się tylko najlepsi z matematyki.
  • panna.anna4 30.11.18, 14:32
    Sytuacja demograficzna pomiędzy dziś a 20 lat temu jest zupełnie nieporównywalna, a córka autorki będzie zdawać maturę jeszcze za kilka lat.
    Zmieniają się oblegane kierunki, ale skala tego oblegania jest nieporównywalnie mniejsza niż w czasach wyżu.
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 14:39
    No jednak nie. Na dobrych uczelniach na informatykę jest nadal do kilkunastu chętnych na miejsce.
  • morekac 30.11.18, 17:31
    Informatyka ba dobrej uczelni to jest wysokoprogowy kierunek. Bardzo wysokoprogowy.
    Na informartykę na UW trzeba mieć jakieś 90% pkt, głównie z matematyki rozszerzonej.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • anka_z_zielonymi 30.11.18, 14:04
    Właśnie sprawdziłam, że informatyka jest najbardziej obleganym kierunkiem w kraju. Rekord to 66 osób na jedno miejsce.
    Jeśli córka ma w planach studiowanie informatyki to obecnie priorytetem powinno być dla Was poszukiwanie najbliższej szkoły z wysokim poziomem matematyki.
  • miniofilka 01.12.18, 10:52
    Szczerze to mi się ten pomysł z informatyką nie podoba. Mimo, ze młoda jest uzdolniona informatycznie- na lekcjach w szkole z informatyki się nudzi, bo wszystko już dawno umie, wiec...na informatyce siedzi w necie :-\
    Wolałabym aby poszla na rozszerzony angielski do LO- jest swietna z angola i z hiszpanskiego no i chodzi do klasy dwujezycznej...teraz z ocen wychodzi jej srednia 5,28 mimo czworki z matematyki i polskiego ale może byc wyzsza jeśli z WOS i Historii bedzie 6.Polskiego córka nie trawi z uwagi na lektury, których nienawidzi czytać. Aśka nie jest typem kujona, w zasadzie to prawie nic się nie uczy, ale ma pogardę dla liceum, gdyż wedlug niej, tam idą totalne zyciowe przegrywy, ktore nic nie umieja, tylko zakuc na sprawdzian- jej słowa.
    Corka lubi rozwiązywać jakieś problemy i sama mówi ze lubi konkretne przedmioty typu fizyka czy chemia, matematyka. Z matmy w tym semestrze trochę zawalila geometria bo zawsze miala 5, ale mowi ze w następnym semestrze sie przylozy.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • morekac 01.12.18, 11:05
    A szkoła z rozszerzoną informatyką, matematyką, angielskim?
    Będzie takie niezłe gdzieś w okolicy?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • lauren6 01.12.18, 11:11
    > Szczerze to mi się ten pomysł z informatyką nie podoba.

    To jest bardzo dobry pomysł. Sprawdź sobie: informatycy są najbardziej zadowoloną z życia grupą zawodową w Polsce. Zarabiają dobrze i zazwyczaj te studia kończą osoby, które później lubią pracę, którą wykonują. Sama piszesz, że córka ma analityczny umysł, lubi rozwiązanie problemów. W branży IT powinna dobrze się odnaleźć. Nie rób jej mętliku w głowie szukając dziury w całym i zniechęcają do tego, co sprawia jej przyjemność.
  • ankar_a 01.12.18, 11:27
    A czy córka próbowała już swoich sił w konkretnych językach programowania? A może startowała w OIG/MOI? Miała do czynienia a algorytmami i wie, że ją to kręci, czy tylko ma jakieś swoje nastoletnie wyobrażenia o programowaniu?
  • miniofilka 01.12.18, 13:15
    Nie znam się na tym, ale Asia od ponad roku ma jakiegoś pierdolca na pkcie informatyki, programowania. Kupila kilka specjalistycznych ksiazek, a w nich jakies C++, Basic, pascale,SQl jakies inne rzeczy o których nie mam zielonego pojęcia. Ostatnio kupila książkę o robotach- chyba cos z robotyka. Ciagle w domu slysze o jakichs terminach informatycznych, o których nie wiem nawet co to jest. Wiem, że coś programuje w szkole, chodzi na kolko informatyczne i do miejskiego domu kultury, gdzie tez cos się dzieje. Ostatnio coś koledze z systemem naprawiala.
    No więc ona chyba wie czego chce...

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • ela.dzi 01.12.18, 15:46
    Nawet się nie zastanawiaj, tylko wspieraj córkę w swoich zainteresowaniach. Jak jeszcze ma zdolności językowe, to w ogóle nie będzie mieć problemów ze znalezieniem pracy czy to w Polsce czy za granicą.
  • smoczy_plomien 01.12.18, 21:11
    Zapewne nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale aktualnie pensje dobrych i doświadczonych informatyków w Warszawie są już powyżej 15k netto miesięcznie i zbliżają się do 20k. Bardzo dobry angielski to oczywiście podstawa, bo praca jest w międzynarodowym środowisku. Ale wolisz, żeby córka znała sam angielski i nic poza nim, bo "jest swietna z angola i z hiszpanskiego no i chodzi do klasy dwujezycznej". Jak dla mnie to faktycznie lepiej, żeby została panią od angielskiego. Potencjalnie mniejsza konkurencja dla moich dzieci.
  • lauren6 01.12.18, 22:57
    Nie no, po co dziewczyna ma się męczyć w technikum, zaśmiecać śliczną główkę jakąś geometrią. Co tam ambicje, marzenia, zainteresowania. Najważniejsze żeby miała w klasie dużo psiapsiół do plotkowania. Po anglistyce zrobi zawrotną karierę w szkole zarabiajac 1600 zł na rękę. Zawsze będzie mogła złapać sobie męża programistę by kiedyś uniezależnić się finansowo od rodziców.

    Mamusia będzie z siebie dumna, bo jej się ta cała informatyka nie podobała.

    Kobieta kobiecie gotuje taki los. Matka córce podcina skrzydła. Aż prosi się by zapytać czy gdyby chodziło o chłopca to ten wątek w ogóle by powstał?
  • morekac 02.12.18, 07:53
    Właśnie: zrozumiałabym rozkminy, czy lepsze będzie technikum czy lo z odpowiednim profilem (matematyka, informatyka), a nie prawie rozpacz, bo dziecko postanowiło zostać informatykiem, a nie filologiem.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • lauren6 02.12.18, 11:08
    Ja też myślałam, że to jest wątek merytoryczny. A tu się okazuje, że madka szuka na forum argumentów żeby wybić dziewczynie "męskie" zainteresowania.
  • olena.s 01.12.18, 13:30
    Też uważam, że to rewelacyjny pomysł.
    Jeżeli zna jezyki tak mneij-więcej, to jako informatyk ma do zaoferowania usługi na 3 kontynentach. Znając te języki fantastycznie (ale bez informatyki) nie ma do zoferowania zbyt wiele.
    Ja bym spojrzała na dalszą drogę zawodową: czy technikum da jej wymagane umiejętności (np. do studiów, ale wcale nie tylko). Jakie decyzje będzie miała do podjęcia po technikum?
  • panna.anna4 01.12.18, 11:17
    Angielski to już teraz jest oczywistość, jak twoja córka będzie na rynku pracy to żadnego pożytku z tego języka nie będzie.

    Jak ją ciągnie w kierunku ścisłych i jest w tą stronę uzdolniona to dlaczego ma za tym nie pójść? Syna też byś namawiała na języki i 6 z historii?
  • morekac 01.12.18, 11:33
    Nie marudź, pozwól jej iść, w razie czego będzie się tej matematyki douczała.
    Chyba że w pobliżu jest dobre liceum z rozszerzona matematyką , informatyką (i dobrą pracownią komputerową). Bo w technikum informatycznym będzue miała również - poza programowaniem- sprawy sprzętowe. Jeśli ją to interesuje - to spoko, tym bardziej nie rozkminiaj tematu. To jej wybór.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • woman_in_love 01.12.18, 12:30
    Wolałabym aby poszla na rozszerzony angielski do LO- jest swietna z angola i z hiszpanskiego no i chodzi do klasy dwujezycznej.

    Masz w sumie dużo racji: informatycy to przegrywy, a jako nauczycielka angielskiego/hiszpańskiego zarobi w przyszłości krocie i spełni się niosąc kaganek oświaty cudownym dzieciom i ich wspaniałym rodzicom. Daję like.
  • morekac 01.12.18, 16:10
    miniofilka napisała:

    > Szczerze to mi się ten pomysł z informatyką nie podoba. Mimo, ze młoda jest uzd
    > olniona informatycznie- na lekcjach w szkole z informatyki się nudzi, bo wszys
    > tko już dawno umie, wiec...na informatyce siedzi w necie :-\
    > Wolałabym aby poszla na rozszerzony angielski do LO- jest swietna z angola i z
    > hiszpanskiego no i chodzi do klasy dwujezycznej...

    Kobieto, możesz się zastanawiać co najwyżej, czy lepsze będzie lo z matematyką i informatyką (i czymś tam może jeszcze) czy technikum informatyczne, ale nie nad tym, czy córka ma być filologiem czy informatykiem. Chce być informatykiem.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • bywalec.hoteli 01.12.18, 12:45
    ponoć jak świnka morska wink ani świnka ani morska smile a poważnie to myśle ze kobiety mogą być w tym bardzi dobre

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka