Dodaj do ulubionych

jak powinien zachować się nauczyciel w takiej ...

01.12.18, 11:57
sytuacji? Oczywiście waszym zdaniem. Wycieczka, zaplanowana od dawna, młodzież 17-18 lat. Okolice podgórskie, listopad. Ze względu na charakter wycieczki.wszyscy wiedzą, że będziemy ok. 4-5 godzin non stop pod gołym niebem. Proszę o odpowiedni ubiór = na cebulkę, w zależności od pogody. Pytam czy zrozumieli, czy mają odpowiednią odzież. Mają. Dzień przed sprawdzam prognozę pogody, ma być -4, informuję o ciepłej odzieży, dodaję, że temp. odczuwalna może być niższa. Twierdzą, że rozumieją. W dniu wyjazdu na miejsce zbiórki docierają 3 osoby z gołymi kostkami. 2 kolejne kolejne modne gwiazdy klasowe w dżinsach 7/8. W piątkę twierdzą, że ubrane są idealnie na taką pogodę. Podczas wchodzenia do autobusu objawiają mi się gołe plecy 3 klasowej gwiazdy w sweterku odkrywającym brzuch i lekkiej kurtce -biodrówce. Buty wszelakie, do kompletu zabrakło tylko sandałów.
Po przyjeździe na miejsce docelowe okazuje się, że temperatura odczuwalna -9, na ziemi cieniutka warstwa świeżego śniegu
Jak w takiej sytuacji powinien zachować się nauczyciel?
Udawać, że wszystko jest ok, skoro młodzież tak zapewnia? Uznać, że jest przewrażliwionym staruchem, który nie wie, że młodość sama w sobie "grzeje". Założyć, że to dzieci emamy, z które czapki na oczy nie widziały, a w króciutkich spodenkach pomykają od marca do października. Na listopad zakładają długość 7/8smile
Czego oczekiwałybyście drogie emamy od nauczyciela, gdyby to wasze dziecię nawet w dniu wycieczki zdecydowało się podążać za modą?
Edytor zaawansowany
  • katja.katja 01.12.18, 12:01
    Ja całą młodość przechodziłam bez czapki na łbie i często w lichutkich kurtkach, żadnego przeziębienia nawet nie podłapałam. Młodość to młodość, zobaczysz, że wrócą zdrowi.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz moich poglądów/uważasz, że jestem trollem wpłać na samotną matkę chorego dziecka, którą się nikt nie interesuje bo nie jest ładna ani medialna, pomóż tym którzy nie umieją głośno krzyczeć o pomoc, wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • cud_bogini_w_bikini 01.12.18, 12:07
    Oby. Podczas wyjazdu tak zaczęli się trząść z zimna, że cała klasa błagała naszego przewodnika o skrócenie czasu pod gołym niebem. Zrealizowaliśmy 3/4 programu, a szkoda - wg mnie i reszty ubranych normalnie. Po powrocie na miejsce nogi sinesad
  • 35wcieniu 01.12.18, 12:09
    big_grin Uznaj że cel dydaktyczny zrealizowany. Następnym razem będą mądrzejsi.
  • volta2 01.12.18, 12:30
    jacyś dziwni, przecież jak się idzie/maszeruje to jest wręcz gorąco. zimno mogłoby im się robić u celu wycieczki i z drodze powrotnej ale to nie ma już co skracać, chętni truchtem do autokaru i tyle...
  • berdebul 01.12.18, 13:12
    Czemu? Wiedzieli? Wiedzieli. To teraz idą i nie miauczą. Odmrożeń z tego nie będzie.
    Plus informacja do rodziców.
  • panna.anna4 01.12.18, 13:19
    Oni mają 17-18 lat. W tym wieku rodzice nie zakładają już czapeczek. To jest wiek w którym można głosować w wyborach, naprawdę można już samemu ponosić konsekwencje swoich działań.
  • little_fish 01.12.18, 13:21
    Informacja do rodziców, żeby uprzedzić pretensje jak się dziecko poskarży na złego nauczyciela albo, co gorsza, rozchoruje
  • mary_lu 01.12.18, 13:22
    Nie przesadzałabym z tą gotowością na ponoszenie konsekwencji. Prezydent prezydentem, ale nawet nie wyobrażasz sobie skutków założenia niemodnych skarpet. Tego młodzieńcza psychika nie jest w stanie unieść.
  • panna.anna4 01.12.18, 13:25
    No to niech marznie. Przecież ma wybór.
  • mary_lu 01.12.18, 13:30
    Trochę tak. A trochę - to tylko nastolatek bez własnej kasy, dla którego moda/akceptacja grupy jest czasem podstawą egzystencji. Na buty nb uzbierał, poza szkołą prawie nigdzie nie wychodzi, normalnych zimowych butów czy ocieplanych spodni większość z nich po prostu nie ma. Na jednodniową wycieczkę mają sobie kupić?
  • panna.anna4 01.12.18, 13:45
    Ale mówimy teraz o modzie czy o tym że nie mają zimowych butów? Zresztą przed wycieczką twierdzili że mają.
  • mary_lu 01.12.18, 14:04
    No mają zimowe buty. Przecież we wrześniu kupili najmodniejsze adidaski, na zimę właśnie. I dadzą się zabić, że to idealne zimowe obuwie. A nawet w prawdziwych zimowych butach to by im się noga zagotowała i odpadła.
  • panna.anna4 01.12.18, 14:10
    No skoro mają odpowiednie buty na mróz i je założyli to przecież nie ma żadnego problemu ani potrzeby skracania wycieczki.
  • little_fish 01.12.18, 13:52
    Cieplejsze skarpety (nie stopki), zwykle dżinsy, pod spód legginsy czy rajstopy wystarczą
  • mary_lu 01.12.18, 13:58
    Ale ja mam 100 lat, nawet na ręce i uszy bym sobie czasem skarpety załoźyła. A jak byłam w liceum, to potrafiłam chodzić w butach odcinających palec, ale modnych.
  • taki-sobie-nick 02.12.18, 20:20
    Na jednodniową wycieczkę mają sobie kupić
    > ?

    pożyczyć?
  • berdebul 01.12.18, 15:56
    W tym wieku większości ubrania kupują, a przynajmniej finansują zakup rodzice. Podobnie z lekami.
  • koronka2012 01.12.18, 12:31
    katja.katja napisała:

    > Ja całą młodość przechodziłam bez czapki na łbie i często w lichutkich kurtkach
    > , żadnego przeziębienia nawet nie podłapałam.

    Świetnie, moja córka też tak miała, tylko po paru latach okazało się, że rozwaliła sobie zatoki i teraz cierpi.
  • katja.katja 03.12.18, 10:04
    Moje zatoki (a starsza już jestem) całe i zdrowe. Dalej nie choruję na żadne przeziębienia, jelitówki czy grypy.
    Teraz tylko częściej zakładam czapkę na łeb.

    --
    Każda forumka uważająca mnie za mężczyznę niech wpłaci tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • chocolate-cakes 01.12.18, 12:02
    Jako mama prawie 18 latki i stara nauczycielka 16-20 latków uznałabym, że widocznie im gorąco. Mnie jest zawsze zimno i tak mam całe życie. Są osoby, którym jest zawsze ciepło albo lubią mieć odkryte kostki. Nic bym nie zrobiła, może bym zapytała czy im nie zimno i tyle. To nie małe dzieci.
  • little_fish 01.12.18, 12:03
    Pozostaje kwestia obuwia - jeśli mocno nieodpowiednie, może się skończyć mniej lub bardziej przykrym wypadkiem
  • cud_bogini_w_bikini 01.12.18, 12:02
    Na pytanie "co to za mądry nauczyciel, który wybiera termin listopadowy" odpowiadam: wycieczka była nagrodą do zrealizowania do końca roku kalendarzowegowink
  • 35wcieniu 01.12.18, 12:03
    "Udawać, że wszystko jest ok, skoro młodzież tak zapewnia?"

    Dokładnie tak. Nic nie poradzisz, wolą być modni i zmarznięci to niech będą. Zresztą co byś mogła zrobić, nie przebierzesz ich przecież wink
  • 35wcieniu 01.12.18, 12:08
    Oczywiście zakładając, że w planie wycieczki nie ma np. chodzenia po górach. Wtedy to co innego, z ludzmi w nieodpowiednich butach i ubraniu bym w góry nie poszła, ale to chyba nie taki przypadek.
  • cud_bogini_w_bikini 01.12.18, 12:10
    No jednak było - może nie "chodzenie po górach", ale teren mocno podgórski.
  • 35wcieniu 01.12.18, 13:12
    To spoko tongue_out
  • niktnaprawdewazny0 01.12.18, 12:03
    Jeśli warunki były znane wcześniej- ignorowałabym problem. Są prawie dorosłe, podjęły takie a nie inne decyzje, raczej zagrożenia życia chyba nie ma?
  • cud_bogini_w_bikini 01.12.18, 12:08
    No oby. Bo po powrocie nieciekawie to wyglądało.
  • aaa-aaa-pl 01.12.18, 12:06
    Niczego nie oczekiwałabym ( w kwestii ubioru mojego dziecka) od nauczycieli.Mój syn - typ : zawsze mu ciepło ( ja również- geny). Pamiętam walkę z nauczycielami o czapeczkę ( dlaczego nie ma?), bluzę itp.Syn( prawie 17 lat)- jeden antybiotyk w życiu .Nie choruje.
  • cud_bogini_w_bikini 01.12.18, 12:08
    Nie każę nakładać "czapeczki", ale to jednak coś innego.
  • verdana 01.12.18, 12:09
    W tym wieku młodzież moze sama zadecydować, ze chce zmarznąć. Ja sama wczoraj nie miałam czapki ani rękawiczek - zmarzłam, owszem, ale wolę zmarznąć, niż gdy jest mi choć odrobinę za gorąco.
  • mala_czajka 01.12.18, 12:38
    Ale tu problem polegał chyba na tym, że przez kilkoro uczniów, którzy nie dostosowali przyodziewku do warunków pogodowych całą wycieczkę szlag trafił. To nie była sprawa wyłącznie indywidualna.
  • anorektycznazdzira 01.12.18, 12:08
    Chyba bym uznała, że zrobiłam wszystko i wyczerpałam możliwości dotarcia do w sumie dorosłych ludzi.
    Może zmodyfikowałabym jakoś plan wycieczki, aby była szansa na ogrzanie się w połowie (wiem, że to nie zawsze możliwe, ale byłabym wyjątkowo elastyczna w tym wypadku).



    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
  • pade 01.12.18, 12:09
    Ja mam nadzieję, że ta moda wkrótce się skończy. Moja córka ubiera się tak: czapka, wielki szal do omotania, kurtka, jeansy 7/8, gołe kostki i ... tenisówki. Pomijając, że to śmiesznie wygląda to przecież marznie się od nóguncertain

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • 35wcieniu 01.12.18, 12:10
    "przecież marznie się od nóg"

    Może ona z frakcji "ciepło ucieka głową" big_grin
  • pade 01.12.18, 13:00
    Głową chyba też uciekasmile
    No ale, wyobrażasz sobie takiego opatulonego bałwanka z gołymi kostkami i tenisówkami na sinych nóżkach?big_grin

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • 35wcieniu 01.12.18, 13:13
    Nie muszę sobie wyobrażać, jeżdżą ze mną tacy autobusem. big_grin
    Tylko nie mają tenisówek tylko takie przedziwne adidasy, nie wiem jaka fachowa nazwa tego...
  • 45rtg 03.12.18, 09:37
    35wcieniu napisał(a):

    > Nie muszę sobie wyobrażać, jeżdżą ze mną tacy autobusem. big_grin
    > Tylko nie mają tenisówek tylko takie przedziwne adidasy, nie wiem jaka fachowa
    > nazwa tego...

    Pewnie buty do wspierania trębacza.
  • cosmetic.wipes 01.12.18, 13:44
    Pade, ja nie wiem czy to moda czy jakaś przedziwna forma termoregulacji, bo moja co prawda popyla w ciężkich ciepłych buciorach nad kostkę, ale górą w rozpiętej kurteczce jesiennej, podkoszulku pod spodem i z rozwianym włosem.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • pade 01.12.18, 14:08
    Moim zdaniem moda.
    Gdy chodziłam do liceum była moda na wysokie, "zamszowe" kozaki, za kolana. I chodziłyśmy w nich non stop, siedziałyśmy w nich w klasie, gdzie temp. wynosiła powyżej 20 stopni. Doskonale pamiętam, że było mi w nich za ciepłosmile

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • danaide 01.12.18, 14:25
    Moda moda. Może z Kalifornii, ale co tam - kto by się takimi detalami jak warunki atmosferyczne przejmował. Od zeszłego roku obserwuję, myślałam, że w tym się to skończy, ale nie, dzieciaki dzielnie maszerują niedoobute.
  • piekna_remedios4 01.12.18, 21:53
    moda sroda. Skoro moda, to ponad 20 lat temu też panowała taka moda, jak dziś. Sama, będąc w liceum, gardziłam czapkami i szalami, przy minus 10 spokojniutko chodziłam w skórzanej kurtce a pod spodem miałam top odkrywający pępek. Przy - 20 założyłam kilka razy płaszcz. Nie chorowałam praktycznie w ogóle, zimno mi też nie było, było mi ciepło dlatego chodziłam tak ubrana.

    --
    Wiesz ja tak raczej nie wiedzę magii świat w go je 2+2.
    Już wole wakacje śledziem rodzinnie.U nas zawsz snuły w większym gornie zawsz ekipa samotny, czyprzyjezdny się znalał.A to u tesciw u wujka babci.A we 4/5 raczej nie chce mi się wcale robić. Bo rodzinka za piątym jedzeniem nie przypada.- 3mamuśka
  • jak_matrioszka 01.12.18, 12:10
    Młodym czesto cieplej, niż na to wygladaja. Zrealizowałabym wycieczke zgodnie z planem.
  • cud_bogini_w_bikini 01.12.18, 12:11
    Nie zrealizowaliśmy wycieczki zgodnie z planem. Przez wychłodzonych i dygoczących z zimna, zrealizowaliśmy 3/4sad
  • jak_matrioszka 01.12.18, 12:24
    Doczytałam, zrobiłaś co sie dało. Jak już w płacz uderzaja, to nie ma wyjścia. Szkoda tych przygotowanych, a reszta i tak sie nic nie nauczyła sad
  • koronka2012 01.12.18, 12:33
    cud_bogini_w_bikini napisał(a):

    > Nie zrealizowaliśmy wycieczki zgodnie z planem. Przez wychłodzonych i dygoczący
    > ch z zimna, zrealizowaliśmy 3/4sad

    Pozostaje ci walnąć pogadankę, że przez ich bezmyślność reszta była pokrzywdzona
  • panna.ze.dworku 01.12.18, 12:55
    Dokładnie. Z WYRAŹNYM podkreśleniem, że przez "modnisie" nie umiejące ani słuchać ani myśleć - tracą wszyscy, którzy się przygotowali. Chociaż mnie by kusiło (nie powiem, ze bym tak zrobiła, ale że by kusiło!) na jęki i płacze półgolasek odpowiedzieć krótko i w żołnierskich słowach "Panie wiedziały dokąd i po co jedziemy? Wiedziały jak się ubrać należy? Wiedziały! To buźki w kubeł i koniec.".

    --
    Dobre obyczaje – Kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować smile
    forum.gazeta.pl/forum/f,259123,Dobre_obyczaje.html
  • panna.anna4 01.12.18, 13:11
    Pogadanka w tym wieku ma zerową skuteczność, trzeba było realizować plan do końca.
  • betty_bum 01.12.18, 12:11
    Niczego, przecież to dorośli ludzie, kilka zim już przetrwali, ubierają się sami, a jak im tyłki przemarzną to następnym razem założą coś cieplejszego. Gołe kostki to nawet przy minus 20 nic niezwykłego wśród młodzieży i do tego szmaciane trampki.
    Poza tym naprawdę inaczej odczuwają temperaturę.
  • cud_bogini_w_bikini 01.12.18, 12:13
    -20 i 4 godziny na dworze non stop? Nie piszę o sytuacji podbiec do autobusu, wejść do kawiarni itd. Piszę o czasie kilka godzin non stop
  • mala_czajka 01.12.18, 12:20
    Jeśli młodzież wyrażałaby chęć - zaproponowałabym szybki wypad do pobliskiego sklepu, żeby chętni mogli dokupić sobie jakiś polar, skarpety etc. Przestrzegłabym też, że jeśli zrobi im się zimno na trasie i zechcą wrócić do autokaru- będą mieli przed sobą nawet i dwie godziny marszu. Z tym że nie wiem, ilu mieliście opiekunów, czy była możliwość podzielenia grupy i odesłania części uczniów.
  • volta2 01.12.18, 12:26
    nie wiem czego oczekiwałyby inne emamy ale ja ostatnio dostałam maila o wyposażeniu na wyjazd:
    2 bluzy z długim rękawem
    5 par ciepłych skarpet
    1 skarpety trekkingowe
    i tak dalej i tak dalej

    wszystko opatrzone klauzulą "co najmniej jedną, dwie, trzy"...
    i wtedy nie ma podejrzeń że ktoś czegoś nie zrozumiał. zatem można z czystym sumieniem w momencie wchodzienia do autokaru założyć, że wszyscy wszystko mają i tylko dyskretnie nadzorować strój do wyjścia na szlak=buty najważniejsze.
  • jak_matrioszka 01.12.18, 12:33
    W tym wypadku, to autorka musiałaby po domach chodzić i uczniów pakować, bo instrukcje dostali i potwierdzili, że sa przygotowani, czyli skłamali i co im zrobisz?
  • aga_sama 01.12.18, 12:42
    Wysłałabym do rodziców maila z opisem jak wyglądają gwiazdy i informacją, że idziecie w trasę na kilka godzin, wszyscy bo nie ma z kim zostawić gwiazd. Co do za lekkiego ubioru, to nastolatki inaczej odczuwają temperaturę, nie marzną, to fizjologia. Bardziej w kontekście wędrówki martwiłby mnie brak odpowiednich butów.
  • little_fish 01.12.18, 13:24
    Chyba im ta fizjologia zaszwankowała, bo z postów bogini wynika, że jednak zmarzły 😜
  • mary_lu 01.12.18, 13:10
    Właściwie zrobiłaś co się dało.

    Ale gdybym to ja była tą nauczycielką, to bym była pewna, że dzieciaki będą tak wyglądać, a nawet bym się spodziewała, że półnagich gwiazd będzie 2x więcej, więc albo bym nie organizowała wycieczki o tej porze roku w plener, albo tydzień wcześniej bym dała wydrukowany list do podpisania przez rodzica i dzieciątko, że dnia tego i tego do autokaru nie zostanie wpuszczona osoba nie mająca takich butów, skarpet, spodni itp. Plus wyszczególnienia w rodzaju "buty typu nb przed kostkę plus gole kostki plus przykrótkie spodnie z dziurami powodują natychmiastowe odesłanie uczestnika do szkoły na lekcje"

    Ale też nie twierdzę, że coś by to dało, tak tylko bym się powyzłośliwiała i poudawała wróżkę wink
  • yuka12 01.12.18, 13:54
    Taka listę dostały dzieci i ja przed ich weekendowym grupowym wypadem. Z dokładnym opisem, co trzeba spakować, a czego nie powinny brać z dołączoną częścią do podpisu. Przynajmniej nieprzygotowani nie mieli wymówki, że nie wiedzieli, albo informacja była niejasna. Poza tym ochrania organizatorów przed ewen. skargami rodziców. Świetny patent.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • bei 01.12.18, 13:33
    Szkoda, ze przez tych miauczących później ze im zimno musieliście skracać program wycieczki.
    Mam tylko jednego zbyt modnego syna, który nie ubierał się stosownie do pogody, ale zaczął zmieniać swój styl-ma 35 lat.
    Pozostali chodzą cieplej ubrani niż ja😊, ja czasem wkładam obuwie na gole stopy- bo mi za ciepło 😊

    --
    poland.afs.org/
  • bei 01.12.18, 13:34
    A czapkę noszę już drugi rok, a mam 55 lat

    --
    poland.afs.org/
  • bei 01.12.18, 13:34
    Noszę ją od dwóch lat

    --
    poland.afs.org/
  • verdana 02.12.18, 10:21
    Ja nosze ponizej -10. A i to nie zawsze. Mam 61 lat.
  • szarsz 01.12.18, 13:38
    Nauczycielka mojego syna zadzwoniła do mnie w sytuacji, gdy mój syn odmówił założenia kurtki. Z tym że mój syn miał wtedy chyba osiem lat. Albo niewiele więcej.

    A przypadku młodzieży 17 - 18 letniej oczekuję przede wszystkim, że nie będą psuć wycieczki tym, którzy potrafią się ubrać.
  • arwena_11 01.12.18, 14:06
    Jeżeli to kwestia tylko zmarznięcia d... - olałabym. Jeżeli kwestia bezpieczeństwa, czyli nieodpowiednie obuwie - nie wzięłabym na wycieczkę i napisała do rodziców dlaczego.

    Sama kiedyś nie wpuściłam na łódkę dziewczęcia w klapeczkach i minispódniczce. Rodzice każdego uczestnika obozu dostawali spis rzeczy obowiązkowych. Podpisywali, że się zapoznali itd.
    Dziewczę, na nakaz przebrania się - stwierdziło, że nie ma innych ciuchów, więc zostało odesłane do instruktora dyżurnego i dostało zajęcie w kuchni ( obieranie ziemniaków ), zawiadomiliśmy rodziców, żeby odebrali córkę - bo nie ma odpowiedniego stroju i nie będzie mogła uczestniczyć w zajęciach. Po chyba ostrej rozmowie z rodzicami - okazało się, że odpowiednie ciuchy i buty posiada. Obrażona na wszystkich była do końca obozu.
  • spiekotalata 01.12.18, 14:28
    Im się tylko wydaje, że są "modni". Przecież ciepłe, oversizowe swetry to w tym sezonie najmodniejsza rzecz dla dziewczyn, a i dla chłopaków coś się znajdzie. Warto też zadbać o jakieś dodatki - tyle jest ładnych czapek i szalików w sklepach i jest to raczej wydatek nie nadwyrężający budżetu. Nie wiem czemu teraz przyjęło się, że żeby być modnym, trzeba świecić golizną. Niedługo w lipcu wszyscy będą chodzili po mieście w bikini (lub całkiem na waleta) i będzie to normalne. Normalnie tęsknię za dwudziestoleciem międzywojennym, kiedy pokazywanie się bez nakrycia głowy i wełnianego płaszcza przez damy to było faux pas (zresztą nawet w PRL-u młodzież jeszcze miała zdrowy rozsądek i chodziła w czapkach).
  • mary_lu 01.12.18, 15:13
    Wszystkie ciotki wspominają, jak w latach sześćdziesiątych weszła moda na miniówki i lekkie kurteczki i każda z nich tak zamarzła kilka razy, jak PKS zimą nie przyjechał, źe ledwo przeżyły.
  • chatgris01 01.12.18, 15:22
    Sporo z tych fashion victims chodzacych wtedy w mrozy (a zimy byly surowe!) w miniowkach mialo tez pozniej problemy ginekologiczne, urologiczne i reumatyczne (kolana), sine uda (tzn. z popekanymi naczynkami) to jeszcze bylo najlzejsze nastepstwo. Moda sprzed fyfnastu lat na gole nerki chyba tez nie wyszla wszystkim na zdrowie.
    W sumie z tego wszystkiego gole kostki i to tak najmniejsze ryzyko dla zdrowia big_grin
    Tym bardziej, ze zimy ostatnio sie zrobily duuuzo lagodniejsze.
  • lot_w_kosmos 03.12.18, 09:57
    Pozwalać chodzić w czym przyjechały.
    Mają matki, mogły zadbać.
    Jak się pochorują, to nie twoja wina, zrobiłaś wszystko, co należy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.