Dodaj do ulubionych

Pomaganie. Czy? Kiedy? Jak?

02.12.18, 15:08
Czy w sytuacji gdy widzicie gdy ktoś na ulicy np. wieczorem atakuje kogoś uważacie że należy stanąć w jej obronie?
Czy unikać zagrożenia i np. tylko zadzwonić na policję?

Byliście w takiej sytuacji?
Co zrobiliście?
Czy teraz zachowalibyście sie inaczej ?
Edytor zaawansowany
  • ruckola 02.12.18, 15:28
    Między pomaganiem ryzykując swoje życie, a reagowaniem na różne takie sytuacje jest sporo przestrzeni.
    Można zadzwonić na policję, można głośno krzyknąć, można po kogoś pójść. Zależy od sytuacji. Ale najgorszym wyborem jest obojętność.
  • grrru 02.12.18, 15:33
    Interweniowałam kiedyś w centrum handlowym - niby bezpiecznie, przecież ludzie dookoła, ochrona, a jakoś nikt poza mną się nie kwapił.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • aqua48 02.12.18, 15:36
    grrru napisała:

    > Interweniowałam kiedyś w centrum handlowym - niby bezpiecznie, przecież ludzie
    > dookoła, ochrona, a jakoś nikt poza mną się nie kwapił.
    >
    Ja też tyle, że nie rozdzielając napastników od ofiary, a informując ochronę. Koło znęcających się nad chłopakiem napastników przechodził obojętnie cały tłum ludzi...
  • grrru 02.12.18, 16:25
    Tu była sytuacja, że facet szarpał kobietę i przyłożył jej w twarz, a ochrona nie zamierzała mieszać się w "prywatne kłótnie".

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 02.12.18, 17:07
    Jeden raz? Trzeźwy był?

    --
    Jeśli mnie nie lubisz moich poglądów/uważasz, że jestem trollem wpłać na samotną matkę chorego dziecka, którą się nikt nie interesuje bo nie jest ładna ani medialna, pomóż tym którzy nie umieją głośno krzyczeć o pomoc, wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • grrru 02.12.18, 17:29
    Trzeźwy. Typowy biedaczek, którego ona sprowokowała.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 02.12.18, 17:51
    Ja bym się nie wtrącała, dorosła kobieta, jakby wołała o pomoc to co innego albo jakby ciosów było więcej. To prywatne sprawy, a nie zaczepiona przypadkowa ofiara.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz moich poglądów/uważasz, że jestem trollem wpłać na samotną matkę chorego dziecka, którą się nikt nie interesuje bo nie jest ładna ani medialna, pomóż tym którzy nie umieją głośno krzyczeć o pomoc, wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • grrru 02.12.18, 18:13
    A w to akurat nie wątpię, że byś się nie wtrącała.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • arwena_11 02.12.18, 15:47
    Dawno temu, kumpel zauważył, że jakiś koleś zaczepia, a właściwie napastuje dziewczynę. Było późno, dobrze po 22. Nikt na przystanku nie reagował na jej prośbę o pomoc.
    Kumpel odciągnął kolesia, tamten zaczął startować z łapami, więc go odepchnął. Tamten tak upadł niefortunnie, że walną łbem w krawężnik. Kumpel miał potem duże kłopoty. Nie pamiętam czy nawet zawiasów nie dostał. Dziewczyna okazała się znajomą, zeznawała na jego korzyść.
    Potem zawsze twierdził, że z wtrącania sie w nie swoje sprawy ma się kłopoty.
  • tt-tka 02.12.18, 15:47
    Kiedys zareagowalam bezposrednio. Rzecz miala miejsce obok przystanku pelnego ludzi, w tym mezczyzn nie smarkatych i nie zgrzybialych. Z pomoca ruszyly tylko dwie mlode dziewczyny.
  • muchy_w_nosie 02.12.18, 15:48
    Krzyczy się, że się pali!
  • raczek47 02.12.18, 16:07
    Reaguję od razu,gdy ktoś źle traktuje zwierzę lub dziecko,potem informuję o możliwości wezwania policji.
    W innych przypadkach-dzwonię na 112.
    Byłam świadkiem,jak dwóch chłopaków biło się w centrum miasta. Byli w takim amoku ,tłukli się na oko, na śmierć i życie, że nawet podejść było niebezpiecznie a wszelka umoralniająca gadka nie zostałaby przez nich zarejestrowana. Sensowny był tylko tel. na112.
  • maadzik3 02.12.18, 16:11
    zależy od sytuacji, mając 150 cm na szpilkach i w kapeluszu i - niestety - swoje lata nie rozpatruje fizycznej interwencji w 90% przypadków. Ale reaguję. Na różne sytuacje. Tyle że nie bezpośrednio fizycznie w sytuacjach konfrontacji bo i z czym do ludzi. Z kolei udzielanie pierwszej pomocy, znacznie szersze niż CPR, mam raczej opanowane dobrze, tak wyszło

    --
    I like work. It fascinates me. I sit and look at it for hours.
  • ajaksiowa 02.12.18, 16:44
    Organicznie nie mogę nie reagować,poprostu robi mi si€ gorąco i podnosi mi się głos😧
  • katja.katja 02.12.18, 17:11
    Jeden raz miałam zadzwonić bo kilku szarpało chłopaka, myślałam, że to przypadkowa ofiara, już trzymałam telefon, ale wtedy padła wymiana zdań z których wynikało, że to koledzy, a tamten jest konfidentem czy kimś takim, więc postanowiłam się nie mieszać w koleżeńskie sprawy.

    --
    Jeśli mnie nie lubisz moich poglądów/uważasz, że jestem trollem wpłać na samotną matkę chorego dziecka, którą się nikt nie interesuje bo nie jest ładna ani medialna, pomóż tym którzy nie umieją głośno krzyczeć o pomoc, wpłać tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • inka40plus 02.12.18, 19:35
    My wczoraj zareagowalismy
    Inni patrzyli z okien
    Facet szarpał dziewczynę
    Mój mąż próbował go uspokoić a potem zadzwonić na policję to ten co pobił i skopał a potem mnie przewrócił na chodnik bo bronilam odruchowo męża przed jego ciosami.
    Mogliśmy zginąć a nasze dziecko byłoby sierotą...
    Okazało się że facet był trenerem boksu.
    I bił swoją była bo ja nachodził.

    Zapytaliśmy policji jak reagować
    Czy telefon pod 112 jest wystarczającą reakcją ?
    Powiedzieli że to zależy
    Ale tu mogliśmy zginąć my.
    Przypadkowi przechodnie.
    Jedyni bez znieczulicy.

    To tak jak ginie ktoś kto ratuje tonącego lub z pożaru.
    Trzeba pomagać. Dla mnie to oczywiste.
    Dzięki temu świat jest lepszy.
    Ale mojego wczorajszego strachu o życie nie zapomnę długo. Może nigdy...
  • katja.katja 02.12.18, 20:35
    Może ci co obserwowali z okien nie byli ogarnięci znieczulicą tylko zareagowali najbezpieczniej w tej sytuacji czyli telefonen na policję.
    Telefon na policję to nie jest znieczulica.
    Fizycznie reagować można tylko w jednej sytuacji - gdy przewaga fizyczna jest zdecydowanie po naszej stronie.
    W moim przypadku miałabym może taką przewagę w przypadku kaleki lub małego dziecka.
    Twój mąż zareagował nieodpowiedzialnie, choć oczywiście miał dobre pobudki.
    W moim mieście 30-letni recydywista pobił do takiego stanu, że wylądowali w szpitalu aż troje osób - małżeństwo w średnim wieku i ich 20-letnią córkę, zwrócili mu uwagę, że oddaje mocz w miejscu publicznym. Facet oprócz tego, że był recydywistą niestety też był byłym karateką.
    Tak, że musimy mieć pewność zdecydowanie więszej przewagi fizycznej by reagować bezpośrednio, polecam wyłącznie telefon na służby.

    --
    Każda forumka uważająca mnie za mężczyznę niech wpłaci tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • majenkir 03.12.18, 03:34
    katja.katja napisała:
    >więc postanowiłam się nie mieszać w koleżeńskie sprawy.



    Koledzy tez moga zabic...


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • katja.katja 03.12.18, 09:31
    Nie, aż tak nie było, zwykłe wykręcenia rąk i raz w mazak. Trzeźwi byli (zresztą pora południowa, ale akurat mało ludzi na tym osiedlu, jak wymarłe).

    --
    Każda forumka uważająca mnie za mężczyznę niech wpłaci tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bye-bye 02.12.18, 19:50
    kilka lat temu po zmroku byłam świadkiem niepokojącej sceny. dwóch wielkich facetów i jeden z nich oparty o mur charczy, pluje, byłam dość daleko i nieciekawie to wyglądało a drugi jakoś za fraki go trzymal i myślałam, że to może agresor. przyznam, że z duszą na ramieniu ale zawołała z bezpiecznej odległości " Panowie, czy wszystko dobrze, może trzeba pomóc?" w razie czego gotowa wiac i z telefonem w reku. okazało się,.że to był jakiś ekstremalny trening, ktory ten pan chyba tak odreagowywal. co po chwili panowie mi wyjasnili i jeszcze podziękowali,.że się zainteresowalam.
    to tak najbardziej zapamiętałam.
    mówiąc szczerze zawsze reaguje, ostatnio wyrostkow na granicy bójki starałam się godzić, co mi zajęło około godziny i chyba skutecznie nawet😊
  • katja.katja 02.12.18, 20:36
    Dostaniesz w końcu w cymbał i tak to się skończy.

    --
    Każda forumka uważająca mnie za mężczyznę niech wpłaci tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • cruella_demon 02.12.18, 19:59
    Jeszcze mi nie odbiło na tyle, żeby ryzykować, że sama dostanę oklep albo co gorsza oberwę nożem.
    Z bezpiecznej odległości zadzwoniłabym po policję.
  • inka40plus 02.12.18, 20:12
    Wczoraj to był odruch
    Ale następnym razem będę reagować z odległości
    Bezpiecznej dla naszego zdrowia i życia...
  • cruella_demon 02.12.18, 20:27
    I tak mieliście sporo szczęścia, bo jak się czyta doniesienia prasowe, to zwykle przy takiej szarpaninie osoba interweniująca dostaje cios nożem, co często kończy się tragicznie.
  • ciapkiwciapki 03.12.18, 05:38
    mieszkałam kiedyś w bloku który stał obok sklepiku całodobowego. jak łatwo się domyśleć, w nocy budziły nas różne odgłosy. po pewnym czasie przestaliśmy "słyszeć" podblokowe życie nocne. na szczęście inni byli bardziej czujni. pewnej nocy sąsiadów obudził krzyk dziewczyny. a był on tak przeraźliwy, że dwoje sąsiadów odważyło się i zeszło pod blok. okazało się, że udaremnili gwałt.
    a policja? policja na wezwanie tam.... dłuuuuuugo jechała. pewnego razu coś się działo na klatce, jakaś bijatyka, straszne krzyki. zadzwoniłam po policję. pan poradził, abym wyszła i sprawdziła co się dzieje....
  • lot_w_kosmos 03.12.18, 07:59
    Sp.... Lac i dzwonić na policje, po drodze jeśli to zabudowany teren, wrzeszczec że się pali.
    Uwierz mi nie warto ryzykować.
    Niejeden już zaryzykowal i gryzie ziemie.
  • thea19 03.12.18, 09:04
    ja w zeszlym roku zwrocilam jednemu debilowi (znaczy kulturalnie zwymyslalam go od damskich bokserow), co szarpal kobiete a ona plakala. wczesniej zadzwonlam po meza, byl obok na placu zabaw. dobrze, ze zdazyl bo menda wystartowala do mnie a ja w zaawansowanej ciazy. pan z typu latte sojowe i rurki, zaden menel. gdybym w ciazy nie byla, to w mazak by zarobil. uciekl do swojego merca w leasingu i potem kozaczyl. w srodku mial dzieci.
    do bandy kiboli bym nie wystartowala ale jednemu dam rade, no chyba, ze to jakis wielki kark.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.