Dodaj do ulubionych

Która pali w kominku mając gdzieś eko ?

06.12.18, 19:45

W sąsiednim wątku panie rozkoszowały się wizją ciepłego kakao przy kominku, a w wątkach ekologicznych takie wszystkie są eko. A tu wyszło szydło z worka. Kominek i kakałko ! No to przyznać się , która ma gdzieś smog i ocieplenie klimatu i truje sąsiadów paląc w kominku lub ogrzewając dom węglem.
W Krakowie (mimo sprzeciwu radnych z PiS) od 2019 będzie obowiązywał całkowity zakaz palenia węglem i używania kominków. Jak byście się zapatrywały gdyby to w waszej miejscowości wprowadzono taki zakaz?
Edytor zaawansowany
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 19:49
    Nie utorzsamiaj węgla z drewnem dębowym, którym pali się w kominkach.
    To po pierwsze.
    Po drugie : serio uważasz, że smogowi i zatrutemu środowisku winne są kominki odpalane okazyjnie w niektórych domach? Bo głównie tak używa się kominków. To rzadko są główne piece domowe, ja w każdym razie nie znam nikogo, kto tylko kpminkiem grzeje....
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 19:50
    *Utożsamiaj
  • fredzia098 06.12.18, 19:59
    To się doucz. Kominki też powodują smog, no ale przecież co ja się tam dokładam, ja tylko dla klimatu palę, i każdy tak się tłumaczy. To tak jakby każdy tylko jedną butelkę rzucił na chodnik.
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 20:14
    Tak, kominki wytwarzają dym, ale w smogu mają minimalny udział.
    Mieszkam na nowym osiedlu domów, gdzie każdy ma gaz i kominek. Codziennie biegamy wieczorem i u mnie na osiedlu, gdzie na pewno w co drugim domu płonie kominek, powietrze jest idealnie świeże.
    A wystarczy trochę ponad kilometr dalej wbiec w ulice z domami z lat 70-80 tych, gdzie są piece węglowe i dziadki palą do tego śmieciami, a nie da się oddychać.
    Atakujesz głupio kominki w tym wątku, uczepilas się irracjonalnie, jakby dziecięcy kompleks z ciebie wyszedł. Mieszkasz w bloku i nie masz kominka? To nie powód, żeby dogryzać ślepo.....
  • bigzaganiacz 06.12.18, 23:35
    kominek. Codziennie biegamy wieczorem i u mnie na osiedlu, gdzie na pewno w co drugim domu płonie kominek, powietrze jest idealnie świeże



    Idealnie swiezy to jest przeciag miedzy uszami w twojej glowie
  • mama.nygusa 06.12.18, 21:32
    Ha, ha sasiedzi jako jedyni na mojej dlugiej ulicy maja ogrzewanie gazowe, a wiesz jak najczeciej ogrzewaja duzy dom> tak, tak kominkiem, maja plaszcz wodny-tak to chyba sie nazywa.Dopiero jak przyjdzie mroz to "odpalaja" gazowe

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • zofijkamyjka 07.12.18, 19:18
    lot_w_kosmos napisała:


    > Po drugie : serio uważasz, że smogowi i zatrutemu środowisku winne są kominki o
    > dpalane okazyjnie w niektórych domach? Bo głównie tak używa się kominków. To rz
    > adko są główne piece domowe, ja w każdym razie nie znam nikogo, kto tylko kpmin
    > kiem grzeje....

    ależ grzeją, grzeją jak najbardziej. Mieszkam z dzielnicy kominkowej pod w-wą. Zawsze najwiekszy u nas smog a jak sie wjeżdża do dzielnicy to naprawdę to czuć i widać.
    Osobiście nie znosze kominkówi ich zapachu, co w nich magicznego?




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • mary_lu 06.12.18, 19:51
    To palenie w kominku też nie jest eko? Mam dobry kominek i dobre drewno... i w moim mieście nie ma problemu ze smogiem.

    A to bio kominki? Też be? Bo myślałam o takim do sypialni.
  • fredzia098 06.12.18, 19:53
    Nie jest eko. W Krakowie będzie zakaz używania od przyszłego roku.
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 20:02
    To, że w Krakowie jest zakaz to nie znaczy że coś z kominkiem jest nie teges.
    Normalnie posiadacze kominków palą w n8ch dla własnego dobra - suchym, twardym drewnem liściastych drzew. Jest mało popiołu, trzyma ciepło i długo się pali, więc nie trzeba go dużo użyć, nie kopci i nie dymi.... a że przy okazji jest to z korzyścią dla środowiska.....
    A Kraków - bo jest tam tyle pieców na węgiel, fabryk, ciepłowni i jeszcze jest fatalnie położony, - że musi szukać każdej możliwości ograniczenia dymu. Zaniebawem oddychać będzie tam trzeba oszczędnie...
  • inguszetia_2006 06.12.18, 20:11
    Witam
    Nie jest z korzyścią dla środowiska, nie pisz bzdur. Palenie węglem lub drewnem, nawet najlepszym i najsuchszym, to jeden pies. Za drewnem przemawia tylko to, że jest to źródło odnawialne, bo drzewo można zasadzić i za 50 lat ściąć i tak w koło Macieju.
    Pzdr.
    Ing
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 20:21
    Nie, palenie węglem i drewnem liściastym, to nie jest jeden pies.
    Ina pewno za obecne natężenie smogu nie odpowiadają posiadacze kominków.
  • inguszetia_2006 06.12.18, 20:49
    Witam
    Jeden pies, jedno i drugie bardzo zanieczyszcza powietrze. W kominkach się pali liściastym, bo niby jakim innym? Iglastym? Któż jest taki odważny?;-P
    Pzdr.
    Ing
  • fogito 06.12.18, 22:30
    Alez ignorantka z ciebie.
  • fredzia098 06.12.18, 20:19
    W wielu miejscowościach jest dużo większy smog niż w Krakowie, ale się o nich nie mówi bo są małe, nie tak znane jak Kraków i nie tak medialne. A wytłumaczenie u mnie nie ma smogu to mogę palić w kominku jest durne. Do czystego morza możesz spuścić ścieki a do brudnego nie?
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 20:24
    Smogu, z jakim mamy problem nie powodują kominki.
    Kiedyś wszyscy palili drewnem, w każdej kurnej chacie i nie było smogu.

    Smog ma inne źródło.
    Zlikwidujmy piece węglowe, cieplownie oparte na węglu ogrzewajace wasze bloki, piece na węglowy ekogroszek i wróćmy do drewna, a zobaczysz smog tylko w encyklopedii....
  • astrum-on-line 06.12.18, 20:36
    lot_w_kosmos napisała:

    > Smogu, z jakim mamy problem nie powodują kominki.
    > Kiedyś wszyscy palili drewnem, w każdej kurnej chacie i nie było smogu.

    Wiesz, gdyby na terenie dzisiejszej Polski w sumie z 5000 ludzi paliło nawet gumą i butelkami, w skupiskach po 20 kurnych chat przedzielonych lasami i bagnami to by też nie było problemu ze smogiem. Problem polega na tym, że nas na świecie jest ponad 8 miliardów a nie 100 000. Wycinanie drzewa tylko po to, żeby sobie zapalić w kominku jest w tym momencie barbarzyństwem. Jak już koniecznie potrzebujesz, to zapal sobie świeczkę, drzewo zostanie, chociaż zutylizuje trochę spalin z tej świeczki.
  • jak_matrioszka 06.12.18, 20:50
    Sprawdz ile z tych 8 miliardów mieszka w klimacie wymagajacym ogrzewania kominkiem, to może ciśnienie Ci lekko spadnie.
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 21:02
    Bzdury pleciesz.
    Zakręć grzejniki, bo masz ciepło z cieplowni, ktora hajcuje węglem. Albo wyłącz prąd, bo z kominów elektrowni na twoje ciepło wali smród z węgla, którym elektrownia pali w swoich piecach.
    Mój gaz i okazyjnie palony kominek nie robi krzywdy środowisku takiej, jak blokowisko, które wymaga do ogrzania spalenia setek tysięcy ton węgla.
    Siedzicie w blokach i myślicie, że jak nie macie kominów na budynku, to ciepło macie z kosmosu.....
  • 1matka-polka 06.12.18, 21:16
    A w starych blokach okna cały dzień pootwierane, bo kaloryfery bez możliwości regulacji grzeją na ful. I potem jeszcze się chwalą, jak to przy otwartym oknie w zimie śpią. A to ciepło tak, jak piszesz, bierze się z kosmosu. LOL

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • kokosowy15 06.12.18, 21:24
    Czy wiesz jaki jest stopień oczyszczania spalin w elektrociepłowni?
  • 1matka-polka 06.12.18, 21:37
    Czyli elektrociepłownie prawie wcale nie przyczyniają się do produkowania smogu?

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • kokosowy15 06.12.18, 21:47
    Oczywiście, elektrociepłowni też emitują, ale zatrzymują w systemie filtracji 99,6% zanieczyszczeń. Odsiarczaja również spaliny. Dzięki wysokim kominom rozpraszaja spaliny na dużym obszarze, więc redukują stężenie.
  • bigzaganiacz 06.12.18, 23:37
    Mniej niz ty seoim pietnastoletnim paskiem w dizlu i palonymi po nocy smieciami
  • lot_w_kosmos 07.12.18, 06:35
    A co, masz trollu takiego staregi diesla i cie zabolało 😂
  • claudel6 07.12.18, 23:45
    mój blok się akurat opala gazem.
  • tairo 07.12.18, 13:07
    > Smogu, z jakim mamy problem nie powodują kominki.
    > Kiedyś wszyscy palili drewnem, w każdej kurnej chacie i nie było smogu.

    LOL.
  • bei 06.12.18, 19:52
    Ha, ja paliłam ze dwa razy w roku, a ostatnie statystyki z czterech lat to dwa razy przez cztery lata.
    Kominek trzymamy ze względów aranżacyjnych i na wypadek awarii prądu - ma rozprowadzenie do kilku pomieszczeń. Jeśli palimy to twardym drewnem. Przez tyle lat to jest baaaaardzo wysuszone.

    --
    poland.afs.org/
  • hanusinamama 06.12.18, 23:11
    O toto...ja miałam jak miałam piec podłaczony do butli gazowych. Jakby mi sie skonczył a małza by nie było miałam radzić sobie kominkiem...a tak realnie to odpalamy troche na wiosne i troche wczesna jesenia jak dzdzy smile
  • ciapkiwciapki 06.12.18, 19:53
    ja . ja palę w kominku. może nie codziennie, ale często. drewno dębowe sezonowane. oprócz tego ogrzewam dom gazem.
    gdyby u nas obowiązywał całkowity zakaz używania kominków to bym poszła na barykady. niech się wezmą za tych, co palą śmieciami. u nas po południu nie da się wyjść z domu - kochani sąsiedzi hajcują aż w oczy gryzie. w zeszłym roku trzy czwarte ulicy obok dostało mandaty za palenie śmieciami. szkoda tylko , że kontrola była... raz. swoją drogą, nie rozumiem. przyjeżdża straż miejska, wali mandaty śmieciarzom - ok. tylko dlaczego potem np. co tydzień nie przejeżdżają i nie sprawdzają czy śmieciarze palić śmieciami zaprzestali>>>
  • jak_matrioszka 06.12.18, 20:15
    Też by mi sie zakaz nie spodobał. Nie żebym codziennie dygała po drewno i regularnie paliła, ale jak przyjdzie wiekszy mróz, to skoro już mam kominek, to bym go odpaliła.
  • zofijkamyjka 07.12.18, 19:30
    jak_matrioszka napisała:

    > Też by mi sie zakaz nie spodobał.

    nie wiem gdzie mieszkasz ale w W-wie szykuja się do wprowadzania zakazu. I bardzo dobrze.


    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • jak_matrioszka 07.12.18, 19:44
    Miło mi, że sie o mnie martwisz, ale chwilowo niepotrzebnie smile Mojemu kominkowi nic na razie nie grozi, u nas na wsi zakazywanie zaczeto od pieców olejowych.
  • zofijkamyjka 07.12.18, 19:29
    ciapkiwciapki napisał(a):

    > ja . ja palę w kominku. może nie codziennie, ale często. drewno dębowe

    miłego wdychania benzopirenu tongue_out

    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • heca7 06.12.18, 19:54
    W kominkach powinno się palić tylko suchym drewnem. Bez śmieci, kolorowych gazet i opakowań po sokach.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • ciapkiwciapki 06.12.18, 19:57
    nieprecyzyjnie się wyraziłam. oni palą śmieciami w piecach, nie kominkach. bo wyngiel drogi .
  • heca7 06.12.18, 20:03
    Zapewne pchają wszystko co da się spalić- lakierowane resztki mebli, gazety kolorowe, stare szmaty, opakowania po sokach, kartony, drewno rozbiórkowe itd. Nie też ma co ukrywać , drewno liściaste, wysezonowane, grab, buk czy dąb tanie nie jest (szczególnie w Warszawie, u znajomych pod ruską granicą jest o połowę tańsze). Tańsze są brzozy i sosna która mocno dymi.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 20:17
    Piszesz o kominkach czy o piecach?
    Nikt normalny nie pali w kominku niczym innym niż suchym, liściastym drewnem.
    Widziałaś z bliska kominek w ogóle?
  • ciapkiwciapki 06.12.18, 20:28
    a ja nie wiem, czy to do mnie. ale jak do mnie. sprecyzowałam: pisałam że śmieciarze palą w piecach śmieciami.
    a kominek mam. taki z płaszczem wodnym i różnymi duperelami. mnie nie musisz uczyc czym się tam pali . hecy 7 też nie musisz. jakoś tak wiem, że Ona to wiesmile
  • jak_matrioszka 06.12.18, 20:39
    Heca poucza innych czym nie palić w kominku, wiec pytam czy zna palacych tymi wymienionymi rzeczami. Ja naprawde nie, nawet z opowiadań znajomy kuzyna sasiada koleżanki z liceum.
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 21:06
    Bo drzewko się beznadziejnie ustawia i nikt nie wie kto do kogo o czym pisze.
    Moje pytanie jest do hecy.
    Napisała, że ktoś w czymś pali śmieciami i starymi meblami, więc dobrze, żeby usciśliła, czy ma na myśli dziadka walącego wszystko do pieca węglowego, czy posiadacza kominka w salonie....
  • kokosowy15 06.12.18, 21:26
    Dziadek jest trucicielem z racji wieku czy statusu społecznego?
  • heca7 06.12.18, 21:43
    Nie pouczam tylko stwierdzam, że prawdopodobnie wkładają do środka wszystko co da się spalić bez zniszczenia tegoż kominka (nie pieca)- on też daje ciepło. I dlatego tak śmierdzi. U mnie niby wszyscy mają gaz z sieci ale wielu ma jeszcze dodatkowo piece ( w piwnicy), w których można palić koksem, śmieciami i drewnem. I w zimniejsze dni dopalają a gazu zużywają mniej bo drogi.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 21:47
    Heca, ty po prostu jakieś głupoty piszesz. Za dużo wina? Nie obraź się, ale pleciesz jak po alkoholu. Od kominka przechodzisz do pieca na koks i śmieci.... Plączesz.
    Nie dziw się, że nie wiadomo, jak interpretować twoje wypowiedzi...
  • heca7 06.12.18, 21:58
    Zejdź ze mnie bo wiem co piszę!
    Jeszcze raz- u nas ludzie mają jednocześnie GAZ, PIECE NA KOKS W PIWNICY I KOMINKI. Czy teraz zrozumiałaś?! I gazem grzeją niewiele- wodę do kąpieli albo gotują. W piecach w piwnicy palą resztkami i koksem oraz węglem. A do kominka często wrzucają słabej jakości drewno. I taki jest efekt. Czym palą u ciebie nie wiem ale się odczep.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • jak_matrioszka 06.12.18, 22:11
    Nie chce sie czepiać słówek, niech bedzie że stwierdzasz. Pytanie brzmi, czy Ty tak palacych w kominku sama widziałaś?
  • heca7 06.12.18, 22:13
    Tak. Sąsiad moich rodziców tak pali. Zgłaszaliśmy nie raz.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • heca7 06.12.18, 21:36
    No oczywiście, że o kominkach. Mam kominek 20 lat w domu. Gdybym się uparła to spaliłby i śmieci i kolorowe magazyny, stare książki i mokre, dymiące drewno też. Ale przecież ja tym oddycham to czemu miałabym się truć?!

    Nie wiem czy zauważyłaś ale ta odnoga wątku jest o kominku wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 21:44
    Nie wiem, ja w swoim w życiu nie palilam tym, czym jak mówisz mogłabyś lub nawet palisz ty...
    I nie znam nikogo, kto tak pali.
    W piecach węglowych owszem, wiele osób pali tym, co wymieniłas.
  • heca7 06.12.18, 21:46
    A gdzie napisałam, że palę śmieciami?! Nie wpieraj mi czegoś czego nigdzie nie napisałam.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 21:48
    To przeczytaj jeszcze raz swoje wypowiedzi spokojnie, a zobaczysz, że wynika z nich nie wiadomo co. Piszeszbez składu.
  • heca7 06.12.18, 21:59
    Pokaż mi gdzie napisałam, że palę śmieciami. GDZIE NAPISAŁAM? KONKRETY?

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 22:11
    Piszesz trzyvpo yrzy i jeszcze się rzucasz jak przysłowiowa wesz na szczotce do włosów... Taki jest fakt i tyle.
  • heca7 06.12.18, 22:14
    Brak argumentów. Gratulacje.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 22:21
    Nie. Tylko każdy twój kolejny post jest bardziej chaotyczny i bez sensu. W zasadzie nie ma o czym z tobą dyskutować, bo od kominka skaczesz do pieca koksowego. Dopiero udiwadniasz, że w kominku można palić wszystkim, już piszesz, że sąsiad pali wszystkim w piecu. Za chwilę chwalisz się, że we własnym mominku mogłabyś palić wszystkim tak dokładnie, że należałoby się domyślić, że próbowałaś, a za moment się wypierasz.....
  • zofijkamyjka 07.12.18, 19:35
    heca7 napisała:

    > Ale przecież ja tym oddycham to czemu miałabym się truć?!
    ale sie podtruwasz. W ciągu ok.20 minut masz już szkodliwe stężenie pyłów PM. Ależ to romantyczne!




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • jak_matrioszka 06.12.18, 20:09
    Czuje, że watek mocno dydaktyczny dla mnie bedzie. Naprawde znasz ludzi, którzy pala w kominku śmieciami, kolorowymi gazetami i opakowaniami po sokach?
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 20:18
    Tak.... Zwłaszcza, że najwięcej ekspertek w kwestii kominków mieszka w blokach i jedyny kominek o jakim mają pojęcie, to ten widziany w tv w Kevin sam w domu....
  • bmsien 06.12.18, 20:26
    ile tych soków trzeba wypić żeby opakowań na całą zimę starczyło? Skąd wziąć tyle starych mebli? Jak palić gazetami - czasem kartkę czy dwie się włoży w drewno jeśli jest problem z rozpaleniem, ale papier/gazeta w mig się zajmuje ogniem i zmienia w popiół, ciepła nie daje nic.
    Krążą legendy o panu z sąsiedniej ulicy który przez jedną zimę dla oszczędności palił w piecu plastikowymi śmieciami, ale zamiast korzyści miał na wiosnę same straty bo ten plastik osadził się wszędzie gdzie się tylko działo, w kominie i tak dalej, musiał inwestować w naprawy.
  • ciapkiwciapki 06.12.18, 20:32
    a tu już wiem. sąsiad z ulicy obok co chwila w seznonie grzewczym zwozi: stare meble , jakieś dziwne lakierowane dechy, i takie różne cuś, co widywałam mieszkając w blokach. ludzie to cuś wystawiali jak gabaryty zabierali.
    a skąd wiem że sąsiad zwozi? bo on się z tym nie kryje. on se to trzyma na podwórku i systematycznie tnie na kawałki. a skąd wiem, że tnie? bo słychać. słychać jak piła chodzi. i wiesz, to wszystko potem znika z podwórka sąsiada. a z komina unosi się syfiasty dym. to se tak wydedukowałam, że on tym pali. taki ze mnie szerloczek.
  • premeda 06.12.18, 22:55
    U nas była zadyma, bo na osiedlu domków jednorodzinnych jedna zamożna pani księgowa (nie żeby jakaś nieogarnięta i nie stać jej było) paliła podkładami kolejowymi. Wiem że zasyfiła sobie cały dach, bo później go myła. Sąsiedzi skladali skargi ale nic to nie dało.
  • riki_i 07.12.18, 18:24
    premeda napisała:

    > U nas była zadyma, bo na osiedlu domków jednorodzinnych jedna zamożna pani księ
    > gowa (nie żeby jakaś nieogarnięta i nie stać jej było) paliła podkładami kolejo
    > wymi.

    To jeszcze trzeba do PKP PLK zgłosić. Prawdopodobnie wzięła z jakiejś nieużywanej linii kolejowej.
  • mama.nygusa 06.12.18, 21:35
    Tez uwazm, ze pierdocza 3 po 3, skad brac smieni? druga rzecz, drogie panie, od smieci zabrudza sie komin, zapycha, myslisz, ze chcialoby sie komus pare razy w sezonie komin czyscic.Zejdzcie na ziemie.To wasze bloki sa ogrzewane kiepskim wegiel i stad ten smog smile

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • heca7 06.12.18, 21:55
    Wchodzą samemu na komin i czyszczą taką kulą i szczotą. Naprawdę ludzie mieszkający w domach takie rzeczy często sami wykonują wink
    I jest dokładnie tak jak pisze ciapkiwciapki- sąsiedzi skądś biorą stare meble- może zwożą jak jest akurat wystawka na osiedlu? albo zabierają spod bloków? Zwykle kawałki nóg od krzeseł, foteli, stołów. Blaty, płyty drzwiowe, szafki kuchenne. Często te rzeczy mają mało wspólnego z drewnem wink Sąsiad moich rodziców takie rzeczy ściąga- ciągle. On chyba pracuje przy rozbiórkach starych domów. Jestem przekonana, że to mu się kiedyś zapali na posesji bo ma jakiegoś robotnika pijaka i awanturnika. Tak zgłaszaliśmy bo z domu wyjść się nie dało. Inne rzeczy też zgłaszaliśmy np nielegalne szambo.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • mama.nygusa 06.12.18, 22:10
    Wiesz ile to syfu w chalupie-piwnicy, kotlowni przy takim czyszczeniu pieca?
    Piszesz, ze jeden sasiad rodzicow sciaga melble, ok on jeden, a reszta? reszta pali weglem smile
    Mowisz, ze zbieraja meble spod blokow, ile musialoby byc tych mebli, zeby w domu napalic> a my ludzie wsi, nie mamy blokow smile skad pani brac nogi od krzesel?

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • heca7 06.12.18, 22:19
    No oczywiście, że to nie wszystko. Ale jak 1/3 to niemało? Proooszę cię jaki syf- czy sądzisz , że ten syf im przeszkadza? U mnie jest mnóstwo drewnianych, przedwojennych kwaterunków i tam ściągają co popadnie. I nie przejmują się brudem bo wychodzi taniej- to jest najważniejsze. Żyję tu od urodzenia to widzę i wiem.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • heca7 06.12.18, 21:45
    Wiesz widzę co mają ludzie w ogrodach na zimę poskładowane (nie wiem skąd biorą) i to systematycznie znika w ciągu zimy. Przykrywane troskliwie od deszczu co by nie zamokło. A potem z komina widać odpowiedni dym.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • stephanie.plum 06.12.18, 21:53
    thank you captain Obvious...
    :~)

    --
    idę tam, gdzie idę
  • hanusinamama 06.12.18, 23:13
    Jessssuuuuuuuu kto pali w kominku smieciami? Sprzątałas kiedys kominek? Raz mi sie trafiło jakies dziwne drewno i szyby doczyscic nie mogłam. Podejzane drewno zostało wysypane zapłotem, zamieszkały w nim jeze smile
  • heca7 06.12.18, 23:50
    W kominku pewnie nikt . Ale w piecu? Niejeden bo chce zaoszczędzić.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • z_lasu 06.12.18, 19:55
    > Jak byście się zapatrywały gdyby to w waszej miejscowości wprowadzono taki zakaz?

    A jaka jest alternatywa? Bo póki co do naszego lasu jeszcze gazu nie doprowadzili.
  • default 06.12.18, 19:58
    Pradu tez nie masz ?
  • z_lasu 06.12.18, 20:01
    Ale sugerujesz, że mam prądem ogrzewać dom???
  • heca7 06.12.18, 20:04
    Szczególnie, że prąd teraz ostro w górę idzie...

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • jak_matrioszka 06.12.18, 20:05
    Pewnie sie wygłupie, ale co w tym zaskakujacego? Ogrzewam pradem i nie potrafie sie wczuć 😐
  • fredzia098 06.12.18, 20:21
    Lekki olej opałowy , gaz lub prąd. Takie masz opcje aby było w miarę eko
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 21:08
    A wiesz z czego w Polsce bierze się prąd? Serio uważasz, że to sama ekologia?
  • jak_matrioszka 06.12.18, 21:25
    No przecież! 😂
  • kokosowy15 06.12.18, 21:30
    Sama ekologia to to nie jest, lepsza by była energetyka jądrowa. I tak na jednostkę wyprodukowane energii emisja z elektrociepłowni węglowej jest niższa niż np z samochodu, szczególnie diesla.
  • lot_w_kosmos 06.12.18, 21:40
    A samochody ze starymi silnikami diesla, o które Niemiec płakał, jak sprzedawał, to kolejny koszmar. Ciekawe, kiedy wreszcie się za to wezmą na serio. Nie tylko za ciężarówki, ale za setki prywatnych śmierdzieli, które codziennie demolują środowisko...
  • berdebul 06.12.18, 21:59
    Sąsiedzi mogą się wkurzyć jak postawię sobie elektrownie atomową. wink Pomijając problem z odpadami.
  • hanusinamama 06.12.18, 23:15
    O to smao miałąm zapytac. Moze ona mysli ze sie produkuje w elektrociepłowni ale nie z czego i jak? Przypominam pali sie wunglem drogie Panie.
  • mama.nygusa 06.12.18, 21:38
    Na moja chalupe na sezon grzewczy na gaz potrzebowalabym 12 tys.zeby miec tak cieplo jak teraz, bo marznac nie zamierzam.Nie chce wydawac tyle kasy, na najlepszej jakosci wegiel jaki udalo sie kupic zaplacilam okolo4tys, policz sama.Aha kupuje dobry wegiel bo dbam o komin, syfem nie zamierzam palic, bo to i dla mojego domu problem.Moi sasiedzi tez kubkami pop jogurtach nie pala bo widze, ze wydstwiaja worki z plastikami.Przestancie siac propagande.

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • zuleyka.z.talgaru 07.12.18, 09:58
    A dlaczego nie? Folia grzewcza i fotowoltaika i kochana masz w nosie podwyżki prądu.
  • thea19 06.12.18, 22:09
    dom mozesz ogrzewac gazem z baniaka albo pompa ciepla.
  • mama.nygusa 06.12.18, 22:15
    Gaz z baniaka jest bardzo drogi, a pompa ciepla zalozenie to tez kosztuje ho ho.Na takie ogrzewanie naprawde stac niewielu.
    jedna rodzina gaz z banki miala 2 sezony, po czym grzexcznie wrocila do pieca tradycjnego. 2 rodzina, owszem ma gaz z banki nadal, ale coz najdluzej jak sie da ogrzewa dom z kominka smile.
    3 rodzina, a w zasadzie starsza pani tez ma gaz, to znajoma moich rodzicow, ale u niej max 17 stopni ciepla , a jak przyjdzie do rodzicow to-oj jak wy cieplo macie.to wies gdzie jest ok 2 tys.mieszkancow.Ciagle wyrastaja nowe domy, ale coz baniek na gaz nie widac, ciekawe dlaczego?

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • default 07.12.18, 08:53
    Koszt instalacji pompy powietrznej to ok. 20 tys. wiec nie takie znowu "ho, ho". Rachunki za prad nie wzrastaja tez jakos drastycznie, zwlaszcza biorac pod uwage, ze automatycznie odpada koszt paliwa (gazu, oleju, wegla, drewna czy czym sie tam ogrzewalo).
  • mama.nygusa 07.12.18, 09:22
    To wyjasnij dlaczego tylko jedna rodzina znana mi przy budowie nowego domu zdecydowala sie na pompe ciepla, jest to bardzo zamozny przedsiebiorca.Reszta rodziny, a kazdy mlody w mojuej rodzinie buduje dom nie decyduje sie ta tego typu ogrzewanie.ba mieszkam , mozna rzec na osiedlu gdzie buduja nowe domy, i co tez wszyscy tradycyjne ogrzewanie.Gdzie w takim razie tkwi sekret?Aha z tego co mi wiadomo pompa ciepla kuzyna kosztowala cos kolo100tys.

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • default 07.12.18, 09:36
    >>>>kosztowala cos kolo100tys.

    To na pewno ziemna i w dodatku o jajiejs kosmicznej mocy.
  • mama.nygusa 07.12.18, 09:42
    Ziemna owszem, jaka moc nie mam pojecia.

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • oqoq74 07.12.18, 09:23
    Koszt jest różny i może też być wyższy. Dla kogoś kto mało zarabia, to cena zaporowa.
  • mama.nygusa 07.12.18, 09:30
    Pytam zatem na jakim paliwie jezdza eko ematki? Z watku moga mocno przypuszczac, ze hybrydami?

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • joanna_poz 07.12.18, 10:53
    ja jeżdze hybrydą (na benzynęsmile)- ale też przyznałam się niżej do palenia codzien w kominkusmile
  • oqoq74 07.12.18, 17:42
    Ja jeżdżę na benzynie. Nie stać mnie na auto z hybrydą.
  • thea19 07.12.18, 09:41
    20tys to jakis bardzo optymistyczny wariant. robilam wycene do domu i 20tys to samo urzadzenie nie kosztowalo. nie wiem czy fachowcy sie nie znali ale twierdzili, ze przy -5 stopniach pompa zaczyna grzac pradem. jeden moj klient ma pompe - z instalacja zaplacil 100tys, rachunki za prad w okresie zimowym - 2tys/mc. fakt, ze dom duzy - 400m2. to mnie jednak zniechecilo. gdybym nie miala gazu sieciowego na dzialce, to bym sie pewnie zdecydowala. mam o polowe mniejszy dom, piec z zasobnikiem i montazem cos kolo 10tys a najwyzszy rachunek za gaz wyniosl mnie 380zl/mc.
  • zuleyka.z.talgaru 07.12.18, 09:59
    Zamiast płacić 2 tysie miesięcznie to by lepiej zainwestował w fotowoltaikę.

    Piec z zasobnikiem i montażem to 10 tysi + dolicz do tego rury itp. do pomieszczeń.
  • thea19 07.12.18, 10:05
    rury, grzejniki, podlogowka to sa w kazdej instalacji - taki sam koszt dla wszystkich instalacji
  • erzulie 07.12.18, 10:42
    A po co ci ruty w ogrzewaniu na prąd? Nie wspominając o kominach, wentylacjach - koszcie ich budowy i konserwacji, przeglądów.
  • thea19 07.12.18, 10:50
    znaczy przy ogrzewaniu na prad cieplo idzie do podlogowki/grzejnika magicznie? czy nie ma grzejnikow ani podlogowki? wentylacja to osobna instalacja i jest konieczna w kazdym domu niezaleznie od rodzaju ogrzewania. przy piecu gazowym komin nie jest potrzebny, wystarczy ze sciany wypuscic plastikowa rurke odprowadzajaca spaliny i czerpiaca powietrze do spalania.
  • erzulie 07.12.18, 11:07
    A widziałaś kiedyś grzejnik elektryczny?
    Wentylacja jest wszędzie potrzebna, ale nie piszemy przieciez o ogrzewaniu gazowym, tylko o kominkach i piecach na opał.
  • oqoq74 07.12.18, 11:27
    Fotowoltaika też kosztuje i to w zależności od domu i usytuowania sporo.
  • z_lasu 07.12.18, 11:32
    Właśnie w tym roku robiliśmy wycenę i wyszło nam, że zwracałoby nam się to przez jakieś 20 lat (nie uwzględniając koniecznych nakładów na utrzymanie rozwiązania przez te 20 lat).
  • default 07.12.18, 10:14
    Nie optymistyczny, tylko realistyczny, tyle placilismy za pompe powietrzna i jej instalacje 6 lat temu. Za prad placimy srednio 320- 370 zl/ mies. W domu jest cieplo, bo moj zmarzly maz lubi miec 23 st. Temepratury cwu tez nie ograniczamy.
  • thea19 07.12.18, 10:52
    to tanio. a ile latem placicie za prad?
  • default 07.12.18, 16:30
    Ja tego nie roznicuje, dziele ogolna kwote faktury na 6 i place kazdego m-ca tyle samo (wlasnie ok 350).
  • oqoq74 07.12.18, 17:47
    No i super, a u kogoś innego te koszty będą większe. Tak czy siak, nie każdego stać by od razu tyle wyrzucić.
    a zwrot takiej inwestycji następuje w długim okresie.
  • default 07.12.18, 19:29
    Pompy tanieja, kiedys jako nowa technologia byly drogie, teraz juz nie kosztuja az tyle. Do tego mozna uzyskac dotacje, ja sie akurat nie staralam, ale znajoma dostala w wys. ok 40% inwestycji. A ze zwrot w dlugim czasie ?
    Ale kiedys nastapi. A kupowanie opalu do pieca nigdy sie nie zwroci smile
    Poza tym pompa to ogrzewanie niezwykle wygodne, bo kompletnie bezobslugowe.
  • oqoq74 07.12.18, 20:13
    Kolejny raz udowadniasz, że nie jesteś w stanie zrozumieć sytuacji ludzi gorzej sytuowanych.
    A urządzeń kompletnie bezobsługowych nie masmile Każde prędzej czy później wymaga konserwacji.
  • default 08.12.18, 10:44
    Jedna w roku wizyta fachowca w celu dokonania przegladu i konserwacji urzadzenia. Tyle.
  • ruckola 06.12.18, 19:55
    Ja nie! Ograniczam do minimum. Nie pozwalam mężowi rozpalać tylko dla klimatu. Mrozu nie ma. Jak będzie -10 to moooze tak. Dym z kominów zaczął mnie drażnić (kilka lat temu zaczął mnie drażnić swąd grilla). Kominek raz na jakiś czas ok, ale ludzie kopcą dzień w dzień! To chore!
  • jak_matrioszka 06.12.18, 20:17
    Dla klimatu niech sobie Małżonek świeczki zapali. Też truja, ale lokalnie i sam sobie powdycha wink
  • ruckola 06.12.18, 20:32
    Haha smile ty wiesz jak on mnie goni jak pale zapachowe smile bo to rakotwórcze! 😀
  • jak_matrioszka 06.12.18, 20:41
    Powiedz mu, że kominek powyżej -12 też rakotwórczy, bo coś tam sie w procesie spalania inaczej zachowuje wink
  • oqoq74 06.12.18, 19:56
    A wiesz, że w kominku można też palić specjalnym brykietem, który ma atest PZH?
  • jak_matrioszka 06.12.18, 20:02
    Ja, ale cześciej sobie obiecuje, niż pale. W 2011 chyba kupiliśmy kubik drewna, jeszcze jest go tyle, że na sezon 2018-19 wystarczy, a jak zima bedzie lekka to i na kolejnych pieć.
    Nie jestem eko na pokaz, ani w utarczkach słownych. Zabieram i segreguje surowce wtórne, ale jeżdże autem i latam samolotem, no i jem mieso. Kakao też pijam, cześciej niż pale w kominku smile
    Robisz sobie spis, kto nie eko? wink
  • capa_negra 06.12.18, 21:01
    To po co robiłaś kominek??? na pokaz???


    --
    A weź ty takie rady zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
  • jak_matrioszka 06.12.18, 21:21
    Nie robiłam, kupiłam mieszkanie z kominkiem. A drewno kupiliśmy, bo jak jest bardzo zimno, to dogrzewanie sie kominkiem dużo daje. Nasz dom to nie forum, my tu robimy co chcemy, a nie na pokaz 😀
  • oqoq74 06.12.18, 20:04
    Problemem jest to, że ogrzewanie gazem, prądem czy w inny sposób, uznany za ekologiczny jest drogie. A jednak nasze społeczeństwo jest biedne. Tak, może nie na ematce, ale jednak taka jest prawda.
  • nutella_fan 06.12.18, 20:08
    Jestem za zakazem. Uwielbiam kominek, ale w tym sezonie nie palę (drewnem oczywiście, a nie węglem). Dobija mnie smog.....
  • solejrolia 06.12.18, 20:32
    Ja palę w kominku.

    Teraz nie, nie muszę, bo mam ciepło w mieszkaniu.
    Palę głównie w okresie przejściowym, jesienią, wystarczy że na wieczór podpalę 2-3 szczapki dobrze wysuszonego drewna z drzew lisciastych i mamy ciepło.
    Co jest równoznaczne z tym, że nie muszę wtedy odpalać pieca węglowego.

    A węglem też palę, już niedługo, ale jednak (piec na gaz kupiony, formalności pozałatwiane, więc jak przyjdzie czas, to wymienimy węglowy na gazowy, i wreszcie będę mieć wygodę bo pełna automatyka, oraz czysto w piwnicy.).
    Jesli ci się wydaje, ze palenie węglem to wygoda, albo taniość, to się mylisz.
    Jest to kłopot, i brud w chałupie, plus to, ze węgiel stale drożeje a jedocześnie jest coraz gorszy/ma coraz niższą kaloryczność.
    Mój mąż przez ostatni czas robił tak, ze jechał do punktu i kupował worek węgla na próbę, paliliśmy nim, jak był dobry to przywoził więcej. I tak nigdy nie było pewności, czy przywiezie ten sam, a nie jakiś gorszy , miał z błotem itd, no i za każdym razem była wyższa cena.
    Chrzanić taki interes.

    No i przede wszystkim : Nie czuję się nieeko, przeciwnie, robię co mogę by nie szkodzić, i z ręką na sercu mogę napisać, ze robię znacznie więcej niż ludzie, którzy mnie otaczają, plus to, że trochę edukuję swoich klientów,
    Ale za wszystkich nie dam rady byc eko, zwłaszcza, ze u nas na wsi jest gorzej z powietrzem niż w centrum miasta (bo w centrum miasta to "tylko" spaliny. a u nas sąsiedzi, tak sasiedzi palą śmieciami, a przecież samochody też jeżdżą)

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • mysiulek08 06.12.18, 20:43
    Cholernie czyste i ekologoczne i bez wplywu na srodowisko jest palenie w kominku, hmmmm.
    Mieszkam w rejonie gdzie od zawsze domy ogrzewalo sie drewnem, czy to kozach, czy kominkach, ba nawet piece kuchenne na drewno sa ciagle w sprzedazy. I co? No i sie okazalo, ze ten region, uznawany od zawsze za wzor czystego powietrza, przestaje byc taki i trwa wielka akcja wymiany piecow, kominkow itp sprzetow opalanych drewnem na np ogrzewanie gazowe.
    Nikt mi nie wmowi, ze palenie drewnem chocby najlepszym nie zanieczyszcza powietrza. Dym, jaki by nie byl dymem pozostanie, chocby i debowym drewnem pachnial. Zeby nie bylo, mamy za soba kilka lat ogrzewania domu drewnem, nigdy wiecej!
  • hanusinamama 07.12.18, 09:46
    Nie eko nie ejst ale porównywanie do pieca na węgiel, w ktorym pali sie wegiel (czesto kiepskiej jakosci) oraz smieci to jednak przesada tak?
  • mia_mia 06.12.18, 20:46
    Palimy w kominku bardzo okazjonalnie latem, wiosną i jesienią, jeśli na dworze jest wyjątkowo zimno, a nam się chce klimatu, plus jeszcze ze trzy razy zimą. Całym sercem jestem za całkowitym zakazem tego co robię okazjonalnie.

  • jak_matrioszka 06.12.18, 20:54
    Latem chce sie Wam klimatu kominkowego?


    Chyba mam dość nowej wiedzy na dziś, na wiele byłam przygotowana, ale na ogrzewanie sie kominkiem latem, to nie.
  • mia_mia 07.12.18, 00:24
    Od czasu do czasu zdarza się latem taki wieczór, że na zewnątrz plucha, w domu zimno i wtedy zamiast ogrzewania gazowego na cały dom, zapalamy sobie w salonie kominek, robimy herbatę z imbirem czy grzane wino. Co w tym niezwykłego?
    I chyba tylko wtedy robię to bez wyrzutów sumienia, bo niewiele osób wpada na ten sam pomysł, a wieje, pada, czyli nikt nie musi wdychać pyłów.
    Mieszkamy w naszym domu od ponad 10 lat, drewno w najmniejszej ilości, którą można zamówić zamawialiśmy może 4 razy włączając ze dwa lata temu akcję zepsuty piec gdzie przy trzaskających mrozach przez kilka dni ratował nas kominek, ale niestety na ścianach i roletach zobaczyliśmy widowiskowe efekty takich akcji.
  • marusia.00 06.12.18, 20:50
    Mnie zastanawia co w Krakowie zrobią ludzie biedni, głównie emeryci? Rozumiem, że miasto im sfinansuje instalację gazową? Kogo z nich będzie stać ma płacenie kilkusetzłorowych rachunków za gaz?

    Ja w kominku palę bo lubię 2-3 razy w tyg. Mieszkam w mieście bez smogu.
  • solejrolia 06.12.18, 21:05
    Pieniądze to jest jeden z aspektów

    Przeróbka na instalację gazową to jest przede wszystkim droga przez mękę, procedura jest długotrwała, wymaga pozwoleń, projektu, układania się na terminy i użerania się z poszczególnymi "fachowcami"
    W nas trwa to ....od listopada zeszłego roku! a i tak nadal nie mamy gazu w C.O.
    Gdyby nie mój mąż, który ma anielską cierpliwość, to w życiu byśmy tej całej procedury nie przeszli. Bo mąż wziął całkowicie na siebie umawianie się na termin z kazdym z osobna i użeranie się z każdym z "fachowców" z osobna- tylko że mąż może w trakcie pracy, w ciągu dnia, rzucić wszystko i jechać do domu, bo projektant chce się spotkać, bo właśnie przyjechał kominiarz, bo firma montuje przez 3 dni instalację w piwnicy...itd



    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • thea19 06.12.18, 22:16
    u mnie od gazu byl jeden pan - on zalatwial wszystkie mapki, przeglady, pozwolenia, wykopy, montaz skrzynki i podlaczenie. mielismy na dzialce gaz i skrzynke ale trzeba bylo wymienic na wieksza i rozbudowac siec - wszystko trwalo tylko pol roku bo ponoc nie byly juz potrzebne jakies dodatkowe mapki bo cos tam sie pozmienialo.
  • solejrolia 07.12.18, 00:04
    thea19 napisała:

    > u mnie od gazu byl jeden pan - on zalatwial wszystkie mapki, przeglady, pozwole
    > nia, wykopy, montaz skrzynki i podlaczenie. mielismy na dzialce gaz i skrzynke
    > ale trzeba bylo wymienic na wieksza i rozbudowac siec - wszystko trwalo tylko p
    > ol roku bo ponoc nie byly juz potrzebne jakies dodatkowe mapki bo cos tam sie p
    > ozmienialo.

    U nas gaz był w ulicy. I tyle.

    Też chcieliśmy miec takiego jednego gościa, który załatwi mapki, pozwolenia, inne, oraz zepnie wszystkich fachowców i każdą z ekip, ale niestety, okazał się tylko gadułą, i de facto on nam TYLKO sprzedał piec.
    Nie chcę mi się wypisywać, jak to szczegołowo wyglądało, bo może my mieliśmy zwyczajnie pecha, a u innych wygląda to inaczej,
    ale zaczeło się od projektanta, i od niego na dzień dobry wszystko się posypało...
    (nawalił z terminem, przeciągał niemożebnie, w końcu przestał odbierać telefon, albo umawiał się, po czym odwoływał spotkanie, itd itd...) a przecież projektant to dopiero początek...

    Więc biurokracja w Polsce jest tragiczna. Po prostu tragiczna.
    I podziwiam męża że to ogarnął. Ale przecież: nasz piec stoi nadal w garażu niepodłączony. Ha.
    I jeszcze wypadałoby się właczyć w program dopłat- nie wiem czy my mamy na tyle samozaparcia, by brnąć dalej w procedury.

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • thea19 07.12.18, 01:59
    to u mnie piec byl na koncu i przywiozl go hydraulik
  • nutella_fan 06.12.18, 21:30
    Chcesz powiedzieć, że gdyby owi emeryci i biedni nie mieli na jedzenie, to mieliby prawo napaść na ciebie i ci pieniądze wyrwać? Bo są głodni? Jak wprowadzą takie prawo to trzeba będzie go przestrzegać bez względu na zawartość portfela. Czy ktoś pyta emerytów co zrobią jak wchodzą podwyżki cen żywności?
  • marusia.00 06.12.18, 21:50
    Dlatego jestem przeciw takiemu narzucaniu ludziom ogrzewania gazowago. Dopóki w Polsce ceny gazu i prądu nie znormalnieją, świństwem jest zmuszać rzeszę biednych ludzi do zamarzania we wlasnych mieszkaniach. Bo już po pierwszym sezonie połowa tych przymuszonych ludzi, miałaby dołączony gaz, z powodu niezaplaconych rachunków.
    Zdajesz sobie sprawę że ogrzanie niewielkiego mieszkania gazem to ok 600-800 zł? I to w ocieplonym budynku, gdy masz nad i pod sobą sąsiadów. Emerytury w Polsce to często 1400zł.
  • marusia.00 06.12.18, 21:52
    odłączony*
  • monserrate 06.12.18, 23:13

    > Zdajesz sobie sprawę że ogrzanie niewielkiego mieszkania gazem to ok 600-800 z
    > ł? I to w ocieplonym budynku, gdy masz nad i pod sobą sąsiadów.

    Miesięcznie?
    Nie sądzę.
    Chyba, że to niewielkie mieszkanie ma 80 m kw.
  • nutella_fan 07.12.18, 07:40
    Chyba mnie nir zrozumiałaś, właśnie dlatego uważam, że trzeba narzucać ludziom pewne rozwiazania odgornie, prawem. Dla najbiedniejszych zostanie mops.
  • nutella_fan 07.12.18, 07:42
    A moralnie jest pozwolić wszystkim płacić swo8m zdrowiem i zyciem za smog bo dla niektórych gaz jest drogi?
  • mama.nygusa 07.12.18, 08:32
    Nie, mamy zamarznac.Lepiej?
    Ty wszystko kupujesz eko? Jakim jezdzisz samochodem, hybryda?
    Jak podlacza do mojej wiochy gaz ziemny to sie z checia podlacze.

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • erzulie 07.12.18, 10:08
    Jak dla mnie lepiej, biorąc pod uwagę, że tej jesieni mam już drugi raz zapalenie zatok.
    Najwidoczniej jedyne na co niektórych stać, to mieszkanie 40m2 w bloku, bo czegoś większego nie są w stanie utrzymać. Ale ponoć dobrze im się w domu mieszka. Szkoda, że ich wygoda ma wpływ na zdrowie innych.
    Ciekawe czy byś się zgodziła, żeby ktoś odprowadzał ścieki do wspólnego ujęcia wody, bo kanalizacji nie doprowadzili, a na wywóz szamba go nie stać.
  • ciapkiwciapki 07.12.18, 14:34
    skąd takie fantastyczne wyliczenia??? za cały rok zapłaciłam za gaz 3300zł. ogrzewanie w zimnych miesiącach, całoroczne grzanie wody. dom ok. 200 m2. a w domu np teraz mam 22 stopnie, lubimy ciepełko. skąd 600-800 zł za niewielkie mieszkanie???
    dom dobrze docieplony, dobry piec. nie, nie jesteśmy bogaczami.
  • marusia.00 07.12.18, 19:51
    Nie każdy budynek, komunalny zwłaszcza, jest dobrze ocieplony. Kwoty podałam, mając na myśli tylko miesiące zimowe.
    Jak starsze małżeństwo mieszka w mieszkaniu komunalnym, np.50m , to nie zawsze ma możliwość zamiany na np. 30m. Żeby było ciut taniej.

    Ja proponuję, by wszystkie osoby narzekające na zanieszczyszczone powietrze w dużych miastach przestały korzystać z samochodów ich mężowie/żony rowniez. Tak, wiem, zaraz się okaże że większość jeździ autobusami 😉
    Idąc dalej, niech władze miast zupełnie zabronią poruszać się autami zimą. Jak biedni mogą się poświęcić, to bogaci (posiadający auta) też powinni .
  • thea19 07.12.18, 18:36
    u mnie w bloku ogrzewanie bylo w czynszu - ok 100zl/mc. co roku dostawalismy zwrot ok 600zl bo mieszkanie na 2p otoczone sasiadami, blok byl z 2003r. grzalismy ale niewiele. za dom placilam najwiecej 380zl/mc i to z ciepla woda. nie wiem skad bierzesz te koszty.
  • kokosowy15 06.12.18, 21:55
    Gdy biedni ludzie nie mają na jedzenie, Państwo dba o to, by nie umarli z głodu. Po to istnieje. Podobnie jak UE dofinansowuje regiony, taka w Polsce, odstajace od średniej.
  • stwory_z_mchu 06.12.18, 20:59
    My kupiliśmy dom z piecami kaflowymi i kuchnią kaflowa. W miejscowości nie ma gazu, są częste braki w prądzie (bardzo wschodnie Podlasie). Zostawiamy je, będziemy palić drewnem od góry (mamy już opanowana technikę). Do tego jako podstawowe ogrzewanie fotowoltaika lub pompa ciepła - piec kaflowy tylko jako dogrzanie w mrozy.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • jak_matrioszka 06.12.18, 21:24
    Opiszesz co to fotowoltaika, czy musze googlać sama?
  • stwory_z_mchu 06.12.18, 21:33
    Panele słoneczne na dachu, powstaje z nich prąd. Jak jest słoneczne lato i nie zużywasz wszystkiego to oddajesz nadwyżkę do sieci, potem można z tego w zimie odebrać bodajże 75 albo 80%. Drogie, ale w naszej gminie są szanse na duże dopłaty jak się zbierze odpowiednią liczba chętnych.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • jak_matrioszka 06.12.18, 22:17
    Dziekuje smile
  • agab51 07.12.18, 08:06
    Nie na każdym budynku jest możliwość założenia paneli.
    Mój dom ma tak skośny dach oraz facjatki, że fizycznie nie ma możliwości montażu czegokolwiek.

    --
    Wczoraj było za wcześnie. Jutro będzie za późno. Dzisiaj jest TEN DZIEŃ.
  • z_lasu 07.12.18, 08:37
    Można postawić wolnostojące.
  • heca7 07.12.18, 09:14
    Zależy jaką się ma działkę. W dobie zabudowywania pól pokapuścianych gdzie domy stoją w szeregu i mają tylko przepisowe 4 metry do sąsiada nie da się takich postawić. Ba! niedaleko mnie są bliźniaki, które mają tak małą działkę, że z tyłu nie mają okien tylko luksfery. Czyli działka 4m z jednego boku i 4m z przodu.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • unaluna 06.12.18, 21:49
    Ekhm...jak są braki w prądzie to chciałam nieśmiało podpowiedzieć, że pompa ciepła też prąd konsumuje, zwłaszcza w zimniejsze dni, więc dobrze, że piec zostaje.
    My w kominku palimy raz/dwa razy na tydzień tylko w zimniejsze dni. Palimy sezonowanym drewnem, rozpalamy od góry i nie używamy gazet jako rozpałki. Dym dymowi nie równy, inny jest skład węgla, inny drewna, inaczej przebiega ich spalanie, nawet inaczej przebiega spalanie mokrego i suchego drewna. Zupełnie inne są zawartości SOn, NOx i pyłów w dymie z drewna.

    --
    Bąbel 15.11.2012
  • stephanie.plum 06.12.18, 21:49
    odkąd gazownia wyświadczyła mi niegodnej łaskę i po kilkudziesięciu miesiącach wydała wreszcie zgodę na doprowadzenie gazu, w kominku zapaliłam raz. przedtem paliłam non stop, bo kominek był jedynym źródłem ciepła w domu.
    przy czym paliłam sezonowanym drewnem i brykietami, i jak babcię kocham, dym był niewyczuwalny.
    od sąsiada, który jest zapewne eko bo kominka nie posiada, waliło zaś coś gęstego, zielonkawego (przysięgam), i naprawdę mocno woniejącego.

    może zacznijmy od podstaw - niech gazownia nie utrudnia tak potwornie ludziom podłączenia się do sieci. oni raczyli się dwa lata zastanawiać, czy im się opłaca pozwolić na przyłącze - kilkanaście metrów rury.
    nie wiem dotąd, co im się mogło nie opłacać, skoro za wszystko zapłaciliśmy z własnej kieszeni.

    nie chce słyszeć kazań o kominkach, dopóki tak działają procedury.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • berdebul 06.12.18, 22:04
    Mogę Ci opisać trzy(!!!)letnia przepychankę z PGE, wciąż nie mamy stałego przyłącza prądu. big_grin big_grin big_grin
  • stephanie.plum 06.12.18, 22:16
    super sprawa :~(

    czyli co, przędziesz na wrzecionie przy świecach...?

    --
    idę tam, gdzie idę
  • jak_matrioszka 06.12.18, 22:42
    😂
  • berdebul 07.12.18, 17:43
    Prawie, mam tymczasowe przyłącze (1.5 roku walki...tryb przyspieszony big_grin i po znajomosci big_grin big_grin). Jest nadzieja, że do końca 2019 nas podłącza. Mamy też agregat, ale to mało ekologiczne.
  • hanusinamama 07.12.18, 09:49
    Ja miałam juz podpisaną umowę...i sie okazało ze z przyłaczem sie opóźnią o jakies 3-4 lata. A ja juz piec miałam kupiony wiec jechałam 3 lata na takich wielkich butlach gazowych. I tak wtedy tz kominkiem sobie pomagałam, bo jak byłam sama a butla sie skonczyła to jej nie zmieniłam. Jak mi wreszcie podłaczyli gaz to mało nie odtanczyłam tanca radosci na swoim trawniku...mieszkam w sporym miescie, wszystkie ulice wkoło maja gaz od dawna.
  • heca7 06.12.18, 23:04
    Znajomy wrócił ze Stanów na stałe. Kupił dom do wykończenia. Pozbierał wszelkie dokumenty i udał się załatwić przyłącze gazowe. Tam dokumenty przyjęli, potwierdzili, że wszystko się zgadza, oczywiście podłączą gaz. Ale na wiosnę (był październik).

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • muchy_w_nosie 06.12.18, 21:51
    Od 2020 roku mają być piece 5 generacji najmniej, można spalać w nich pelet. Ja mam piec chyba 4 generacji albo i 3, też na pelet ale z możliwością zmiany palnika na ekogroszek. W 5 gwneracji tylko pelet.
    My paliliśmu peletem i owsem, teraz tylko peletem. Już się zapisałam do programu wymiany pieca na najnowszy, bdą refinansować 80%.
  • muchy_w_nosie 06.12.18, 21:53
    A nasz polski pelet w 90% idze do niemiec, a oni chyba eko są.
  • vinca 06.12.18, 22:13
    Palimy, okazjonalnie ale palimy. Poza tym u nas często wyłączają prad, wtedy nie działa piec i już parę razy kominek zimą nas uratował. Staramy się kupować dobre, suche drewno. Maz ma obsesję i gdy jest smog wtedy unikamy rozpalania.
  • thea19 06.12.18, 22:30
    w tym sezonie palilam raz wczesna jesienia. wczesniej sprawdzilam odczyt smogu - nie bylo. pale brykietem - nie ma z niego praktycznie popiolu ani dymu - nie jest tak "twarzowy" jak drewno ale cos za cos. kominiarz na przegladzie pytal sie czy w ogole palone bylo. nie pale bo: smog jest, kominek bardzo wysusza powietrze, musze budowac warownie wokol kominka bo bobas lubi plomienie, na suficie robi sie smuga a pomalowany jest akrylem i odpada czyszczenie.
  • jak_matrioszka 06.12.18, 22:44
    Coś u Was jest nie tak, skoro kominiarz w kominie nie widzi śladów palenia, a na suficie macie smuge.
  • thea19 06.12.18, 23:08
    ale smuga to jest z kurzu w goracym powietrzu, nie ma nic wspolnego z zawartoscia kominka, ktory ma 100% szczelnosc.
  • lot_w_kosmos 07.12.18, 06:40
    Dokładnie 😂
    Nie ma to jak zabłysnąć w temacie chce ktoś, kto nie stał koło kominka.....
    Obecne kominki to jednak zgoła coś innego, niż otwarte palenisko jak w Ogniem i mieczem....
  • jak_matrioszka 07.12.18, 10:49
    Koło kominka, który smuży jak sie go raz na jakiś czas zapali, to faktycznie nawet nie stałam. Albo mam czystsze powietrze w domu, i znajomi też, bo kominków już kilka przerobiłam i po ludziach widuje, ale smug nie.
  • lot_w_kosmos 07.12.18, 12:18
    Bo to wszystko zależy, gdzie kominek ma górne wylotowe kratki, z których wypada ciepłe powietrze.
    Jeśli blisko ścian sąsiadujących lub blisko sufitu, to gorące powietrze wypływające z tego otworu może przygrzewać farbę na ścianie czy suficie.
    Wszystko zależy, jak ma kto zbudiwany kominek, w jakim stylu.

    Nie należy oczywiście wyobrażać sobie, że jak ludzie miewają smugi, to od zaciągającego dymu z paleniska!
    To zupełnie z innego powodu.
  • fogito 06.12.18, 22:38
    Kominki produkują smog. Nie czytalam wszytkich wypowiedzi, ale zalamuje mnie ignorancja wiekszosci. Postawcie sobie oczyszczacz powietrza w pokoju z kominkiem. Wyswietli na czerwono przekroczenie norm. W Londynie wiele lat temu zakazanornozpalania kominkow. Smog sie ulotnil w ciągu kilku miesięcy. Mamy durnowate spoleczenstwo. I tyle w temacie. Trujecie wlasne dzieciaki i cudze. Grafulacje.
  • vinca 06.12.18, 22:43
    Mam oczyszczacz powietrza w salonie z kominkiem. Absolutnie nic się nie dzieje gdy palimy. Ale mamy kominek spełniający wszystkie normy i nie palimy mokrym drewnem.
  • fogito 06.12.18, 22:55
    Taa. Dobry oczyszczacz wychwyci zmiany w powietrzu jak tosty zrobisz i niawet nie orzypalisz. Poza tym to co z kominka wywalsz do atmosfery wiec produkujesz smog
  • vinca 07.12.18, 12:50
    Owszem, zakładam, że nie jest zły skoro wychwytuje gdy np robię inhalacje dziecku. I reaguje na przypalenizny z kuchni. I jeszcze raz ci piszę dobra kobieto, że gdy palimy w kominku (rzadko), to głośniej chodzi tylko w momencie rozpalania. Jak masz dobry kominek i dobre drewno to dokładasz raz na parę godzin a nie uchylasz co chwilę drzwiczki...
    Zgadzam się jednak, że idzie to wszystko w powietrze (na zewnątrz) dlatego palimy sporadycznie.
  • erzulie 07.12.18, 10:14
    Też mnie przeraża taka ignorancja. Palę suchym drewnem, wiec jestem w porządku, smrodzę węglem, bo na nic innego mnie nie stać, ale innym niech zakażą i kary wlepiają.
    Spalanie drewna produkuje więcej pewnych substancji toksycznych niż węgla, ale amatorkom kominków się nie przetłumaczy, one swoje wiedzą i już. A jak im coś zaświta to będą głupio racjonalizować pytaniem o prąd w gniazdku.
  • berdebul 07.12.18, 17:40
    Jakich? Poproszę listę.
    Tak, palę w kominku. Z komina widac smugę ciepłego powietrza, nie czuć że jest palone (prawidłowa technika rozpalania, sucha buczyna, prawidłowy przepływ powietrza), wnętrze kominka jest czyste jak w dniu zamurowania. Podobnie komin.
  • erzulie 07.12.18, 17:49
    Gugiel boli czy gryzie?
    krakowskialarmsmogowy.pl/rozwiazania/szczegoly/id/95
    W przypisach masz literaturę
  • berdebul 07.12.18, 22:08
    Raczej bawi histeria. Jeżeli boisz się WWA to rozumiem, że nie smażysz. Nie przypiekasz mięsa np. w piekarniku. Nie grillujesz. Za smak takich dań odpowiadają wlasnie WWA.
    Jeżeli chodzi o pyły zawieszone, to w pomieszczeniu nie rośnie ich stężenie (oczyszczacz stoi 2-3 m od kominka), na zewnątrz cieżko o dobry pomiar.
  • erzulie 08.12.18, 00:35
    No następna. Wiadomo każda ematka mądrzejsza od naukowców. Zwłaszcza jak ma kominek. I oczyszczacz. Koniecznie oczyszczacz, bo przecież INNI trują 😂
  • berdebul 08.12.18, 08:17
    Tak, inni trują słabej jakości węglem, albo i śmieciami sądząc po czarnych osadach na kominie. Mój komin wygląda na nowy, ma regularne przeglądy kominiarskie, żadnych uwag.
    Widzę sporą różnicę między „palę dla przyjemności, kilka razy w sezonie”, a „ogrzewam dom od października do kwietnia”. wink
  • erzulie 08.12.18, 09:01
    A jaka to niby różnica? Dym ten sam, toksyny te same.
    A teraz będziesz się usprawiedliwiać czystym kominem? Źródła, które sama podałaś cię nie przekonują? Zabawne 😂
  • al_sahra 06.12.18, 22:41
    Palę czasem dębem albo hikorą, ale najczęściej brykietami, które są wykonane ze sprasowanej kawy albo z odpadow drzewnych. Kominek jest na zewnątrz, jeśli to ma jakieś znaczenie.

    Nie mieszkam w Polsce. Jeśli moje lokalne władze uznają, że palenie w kominku jest nieekologiczne, to przestanę, ale w moich okolicach są dużo większe zagrożenia dla środowiska niż kominki i o te bardziej dbam. Smogu tutaj nie ma.
  • tak_to_nowy_nick 06.12.18, 23:08
    Czy to prawda, że kominki defro sprzedają się tak słabo, że pracownicy firmy muszą chodzić po forach i włączać się do dyskusji kilkukrotnie podając w swoich postach nazwę i adres strony firmy?
  • hanusinamama 06.12.18, 23:19
    To ja powiem jak chciałam byc eko i grzeć gazem. Podpisałam wiec umowe w czasie budowy, gaz miał być podłączony zanim sie wybudujemy. Wybudowalismy sie w 3 lata i gazu nadal nie było, umowa przesunieta. W sumie gaz nam podłaczyli teraz (4 rok w tym domu). Wiec czasami musialam dogrzewać kominkiem. Przypominam ze w kominku pali sie suche drewno a nie smieci czy szajsowaty węgiel. A prad tez nie powstaje z powietrza....
  • fogito 06.12.18, 23:28
    Jakos inne kraje poradzily sobie ze smogiem wlasnie poprzez takie zakazy i wysokie kary pieniezne. I jakoś w zimnie i ciemnosciach nie siedza.
  • profes79 07.12.18, 08:53
    Bo to jest takie polskie. "Zakażemy palenia w kominkach, co sobie burżuje będą siedzieć przed ogniem i kawkę popijać". Ale jak już w piecach węglowych pali się syfem takim, że widać, czym się oddycha to "nie możemy nic zrobić, to biedni ludzie są, na lepszy opał ich nie stać".

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • hanusinamama 07.12.18, 09:55
    No o tym mówie...poza tym ja pisałam ze chciałam byc eko i sie podłaczyc do gazu. Ze z poslizkiem praiwe 5 letnim z winy gazowni. No coż powinnam rozumiem dom zostawić, niech stoi (nieogrzewany 5 lat!!!) i czekać gdzies na ten gaz?
  • hanusinamama 07.12.18, 09:53
    Dobrze ale najpierw niech nasz kraj cudowny umowlziwi ci podłaczenie sie do gazu. Ja nie mieszkam w srodku lasy. Całkiem spore miasto, ulice wkoło maja gaz...a ja czekałam prawie 5 lat. Co miałam przez te 5 lat robic? Piec kupiony, instalacja załozona (bo umowa podpisana i miałam w niej termin podłączenia). Jechalismy na takich wielkich butlach ale ja tego sama nie zmienie (ciezkie i wielkie) wiec czasami pomagałam sobie kominkiem. Przy kilku sasiadów ma kominki...nigdy z ich komina nie leciał żółto-zielony gryzący w oczy dym (jaki leci od kilku posiadaczy starych piecy weglowych).
  • thea19 07.12.18, 10:22
    ja mialam na dzialce doprowadzony gaz i skrzynke, trzeba bylo tylko podlaczyc rure do domu - ze wszystkimi planami, pozwoleniami i przegladami (nikogo oczywiscie nie bylo) czekalam 6mcy i to po znajomosci. zaproponowalam, ze sama im mape sporzadze a oni sobie tylko pieczatke przybija, zaproponowalam, ze sobie wykopiemy ten dol na rurke - nic z tego, szybciej nie bedzie. to byl tez jeden z powodow obsuwy w budowie domu.
  • hanusinamama 07.12.18, 12:22
    A tak taką rurke podłączoną miałam miec w czerwcu (po 5 latach czekania na przyłącze) a zrobili to we wrzesniu...juz oczyma wyobrazni widziałam kolejny rok na butlach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.