Dodaj do ulubionych

Pierwszy raz na roratach

13.12.18, 09:06
Osobiście podziwiam mamy, które rano przyprowadzają swoje dzieci na roraty.
Wiem, że nie jest łatwo samemu się zmobilizować, a co dopiero ogarnąć swoje pociechy i jeszcze, żeby zdążyły do szkoły...
Jeśli ktoś jeszcze nigdy nie był, to polecam relację vlogerki Eryki: youtu.be/loy9RHS4Uyo


--
Rozmowy o wierze w Boga na forum.gazeta.pl
Edytor zaawansowany
  • katja.katja 13.12.18, 09:26
    Też lubiłam roraty (choć nie lubiłam wstawać), fajne były te lampiony i zbieranie obrazków. A losowanie Maryi dalej jest?

    --
    Każda forumka uważająca mnie za mężczyznę niech wpłaci tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • a2-a 13.12.18, 09:37
    katja.katja napisała:

    > Też lubiłam roraty (choć nie lubiłam wstawać), fajne były te lampiony i zbieran
    > ie obrazków. A losowanie Maryi dalej jest?
    >

    W mojej parafii bez losowania, każde dziecko po Mszy dostaje obrazek i jakieś drobne słodycze smile



    --
    Rozmowy o wierze w Boga na forum.gazeta.pl
  • katja.katja 13.12.18, 11:12
    Za moich czasów nie było cukierków tylko kawałek obrazka (część większego), który się wklejało. Gdy uzbierało się wszystkie "kawałki" obrazek szedł do losowania (nie pamiętam co było do wygrania, może różaniec czy figurka).
    Po roratach było też losowanie figurki Maryi do domu (potem oddawało sie Maryję i szła do kolejnego losowania).
    Pamiętam, że kiedyś pojawiły się plotki, że ministranci kombinują coś z losowaniem bo często figurka szła do ich rodzeństwa czy kolegów big_grin
    Dzisiaj za nic nie wyszłabym o 5.00 z domu big_grin Wstać bym wstała bo niekiedy muszę wstać o tej porze, ale wyjść i to zimą, never ever.

    --
    Każda forumka uważająca mnie za mężczyznę niech wpłaci tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • mamati3 13.12.18, 13:07
    U nas jest losowanie figurki Maryi, syn każdego dnia z utęsknieniem czeka na swoją kolej 😏
  • 098qwerty 13.12.18, 14:17
    U mnie jest losowanie figurki Maryi, figurki Józefa i figurki małego Jezusa. Na drugi dzień trzeba je przynieść i oddać aby kolejne dzieciaki wylosowały.
    W tym roku byłam już ze 3 razy z 8 latkiem i niemowlakiem (jemu wszystko jedno gdzie śpi). Były lampiony a na koniec słodka bułka głównie dla dzieci do szkoły. Starszemu synowi podobało się tylko właśnie pobudka o 5 rano jest męcząca.
  • hanusinamama 13.12.18, 13:21
    Zeby tak cukrem dzieci do koscioła namawiać...gdzie jest ta e-mama , ktora sie uskarżała ze inne dzieci tony cuksów przynoszą do szkoły. Niech sprawdzi co jej dziecko na roratach dostaje, bo moze tez cukierki...
  • alpepe 13.12.18, 11:31
    U mnie roraty były o 18. Ksiądz był mądry.

    --
    Achse des Guten
  • katja.katja 13.12.18, 11:40
    To nie były roraty tylko wieczorna msza święta.

    --
    Każda forumka uważająca mnie za mężczyznę niech wpłaci tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • alpepe 13.12.18, 13:09
    to były RORATY. I pewnie do dziś tak są odprawiane, nie z brzaskiem, a o 18.

    --
    Achse des Guten
  • alpepe 13.12.18, 13:11
    O tu, przykładowa parafia, nie dawna moja, przykład z netu:
    www.nmp-kp.pl/ogloszenia/ogloszenia-parafialne/ogloszenia-duszpasterskie.html

    --
    Achse des Guten
  • jdylag75 13.12.18, 13:17
    JUż trzydzieści parę lat temu, kiedy byłam w podstawówce, w parafii była msza roratnia właśnie o 18.00, wiec to nie nowy wynalazek. Były też zachęty w postaci puzzli zbieranych po kawałku, były rozdawane zarówno rano jak i właśnie o 18.00.
    Były lampiony i nastrój, nic mnie bardziej do dziś nie rusza jak te trzy adwentowe szlagiery grane na grudniowych mszach niemalże w kółko.
  • alpepe 13.12.18, 13:38
    Pewnie, że nie, ja się dowiedziałam, że dzieci na Śląsku chodzą na roraty wczesnym rankiem tak mniej więcej sama będąc na studiach, wcześniej myślałam, że wszędzie jest tak, jak w Zagłębiu u nas.

    --
    Achse des Guten
  • jowita771 13.12.18, 13:56
    Ja z Zagłębia i ma 6 rano drałowałam. Mialam 100% obecności zwykle.

    --
    homoseksulaizm jest czyms
    niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
    I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
    by vibe-b
  • alpepe 13.12.18, 14:54
    no to chyba w Sosnowcu sad

    --
    Achse des Guten
  • mae224 13.12.18, 14:35
    Były wieczorem, prawda smile
  • arwena_11 13.12.18, 12:06
    Bardzo lubię roraty. Jak moje dzieci były małe i mogły się wyspać po powrocie z kościoła lub szkołę blisko - to same chciały chodzić. One mnie budziły. Pierwszy raz na Roratach syn był jak miał 4,5 roku. Mnie było ciężej wstać niż jemu.
    Teraz jak mają do szkoły na 8 - to się nie wyrabiają. Do tego zmęczenie 8-9 godzinami dziennie poza domem, daje się we znaki, więc ograniczają w tygodniu dodatkowe aktywności.
  • bywalec.hoteli 13.12.18, 13:03
    fajnie
  • madame_edith 13.12.18, 13:12
    Jak byłam mała to chodziłam bardzo chętnie, matka jakoś mniej... Dziś się jej już nie dziwię big_grin
    Ale przyznaję, że fajny to był nastrój. No i choć było ciemno, to jednak nie tak całkiem, bo zawsze było mnóstwo śniegu. Miało to wszystko swój urok.
  • hanusinamama 13.12.18, 13:19
    Ze znanych mi osób ciągaja na roraty dzieci w wieku komunijnym...bo trza isć, ksiądz sprawdzi. Poza tym czy ja widzę na tym forum nowego kato-trolla czy coś mnie wczesniej omineło?
  • alpepe 13.12.18, 13:38
    chodzi o reklamę, o cóż by innego.

    --
    Achse des Guten
  • myq1 13.12.18, 13:48
    Zdaje się, że dziecko z dalszej rodziny musiało uczestniczyć i dziadek zrobił mu lampionik podświetlany latarką elektryczną, żeby dziecko się nie podpaliło w drodze do domu.
  • aguar 13.12.18, 17:31
    "Poza tym czy ja widzę na tym forum nowego kato-trolla czy coś mnie wczesniej omineło? "
    Też dziś zauważyłam. Tylko trudno dociec czy to nowy czy stary z nowym nickiem.
  • janja11 13.12.18, 13:23
    U mnie zawsze wieczorem.
    Generalnie lubię msze z udziałem dzieciaków, bo mają fajne przemyślenia i potrafią tak dowalić, że ksiądz ma naprawdę zagwozdkę, co odpowiedzieć. Jest wesoło, Jezusek zjeżdża na dół, bo coraz bliżej Święta i nawet babcie mniej zawodzą.
    Lubię.
  • lilia.z.doliny 13.12.18, 14:09
    potrafią tak dowalić, że ksiądz ma naprawdę zagwozdkę, co odpowiedzieć.

    jak to bylo w tym malutkim, wiejskim kosciolku, gdzie analizowano podczas dzieciecej mszy zwiastowanie?
    - no i powiedzcie, dzieci, ja wy byscie zareagowaly, gdyby to wam objawil sie nagle aniol?

    Cisza.
    - no? wyobrazcie sobie, ze siedzicie w domku, jest pozno i nagle pojawia wam sie aniol? co byscie zrobily? Moze ty, Michalku?
    - Ja to bym sie chyba zesral...

    --
    Jeżeli twoja nowa dziewczyna z Tindera zaprasza cię do siebie, zaciąga do łóżka i wyjmuje kajdanki, to znaczy, że brygada transplantologów już czeka na ciebie w drugim pokoju.
  • 098qwerty 13.12.18, 14:24
    U mnie w parafii na pytanie księdza "Na co kochane dzieci czekamy w trakcie adwentu" 90% dzieci odpowiadało że na Mikołaja i prezenty 😀
  • janja11 13.12.18, 14:32
    U nas intencje dzieciaki wymyślały, za co się chcą modlić.
    Za rodziców, za koleżanki, no a jeden chciał błysnąć
    - Za księdza
    -A za co dla księdza chcesz się pomodlić?
    -Żeby wierzył w Boga

    Zapytał, to się dowiedział

  • alpepe 13.12.18, 14:55
    świetne

    --
    Achse des Guten
  • ixiq111 13.12.18, 17:29
    - za dziadka, który umarł..
    - i za kogo jeszcze?
    - za babcię, żeby też umarła. ..
  • myq1 13.12.18, 17:45
    ixiq111 napisała:

    > - za dziadka, który umarł..
    > - i za kogo jeszcze?
    > - za babcię, żeby też umarła. ..
    Pewnie babcia mówiła przy dziecku, że bez dziadka żyć nie chce, więc wnuczek życzenie babci na głos wypowiedział.
  • asfiksja 13.12.18, 14:37
    Ale piękna dziewczyna, jak młoda Jennifer Grey.
  • heca7 13.12.18, 14:43
    Nie ma mowy. Odkąd nikt mnie nie zmusza nie chodzę na roraty, rekolekcje, majowe, procesje itd. A już na pewno nie na 7 rano. Potem byłabym chora na 100%, zmarzłabym do szpiku kości i cały dzień musiała chodzić w kołdrze puchowej na grzbiecie aby mi było ciepło. Wstanie o tak rannej porze powoduje u mnie jakieś zaburzenie regulacji termicznej i zamarzam, chodzę sina itd. Musiałabym upaść na głowę aby dla zobaczenia lampionów zafundować sobie takie atrakcje.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • homohominilupus 13.12.18, 15:39
    Chodzić w kołdrze puchowej na plecach 😂

    Nie to,ze się czepiam, ale w roratach chyba nie chodzi li i jedynie o lampiony? A może ja się nie znam? Nigdy nie byłam (i nie mam w planach)

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • heca7 13.12.18, 17:18
    No wiem bo byłam kilka razy w dzieciństwie. I wtedy prawie nikt nie miał lampionów. Teraz wiem, że większość nosi i ładnie to wygląda...podobno wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • kk345 13.12.18, 18:51
    Ja chodziłam w kryzysowych latach 80-tych i wszyscy mieli lampiony, homemade, bardzo różne. Najtrudniejsze do zdobycia były bibułki i płaskie baterie, baterie tata z radia wyjmował.
  • aankaa 14.12.18, 00:24
    w latach 80-tych do kościoła latał co drugi, byle pokazać "komuchom" jacy to my katolicy

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zuleyka.z.talgaru 13.12.18, 15:43
    Ale księdza czy ministarnta?
  • edelstein 13.12.18, 17:12
    Niestety bylam,bo wtedy bylo to obowiazkowe. Bez zalu pozbawilam moje dzieciatko tej watpliwej przyjemnosci.Jak bedzie mial 18lat to sobie moze dralowac z rana czy wieczora sam.Mamusi w te cyrki mieszac nie bedzie.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • alpepe 13.12.18, 17:21
    A w Niemczech są, tam, gdzie mieszkasz?

    --
    Achse des Guten
  • edelstein 13.12.18, 17:56
    A skad ja mam wiedziec, nie chodze do kosciola 🤣

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • alpepe 13.12.18, 21:12
    Ok, wyszłam z założenia, że to wiesz, skoro piszesz, że dziecko za kilka lat może drałować, jak zechce.

    --
    Achse des Guten
  • edelstein 13.12.18, 21:23
    A nie moze?Polski kosciol katolicki jest tez tutaj

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • bulzemba 13.12.18, 20:23
    Ja chodziłam na 7 rano, parafię od szkoły dzieli szerokość ulicy. Lampionów było mało, a świeciły się pojedyńcze , trzeba Było mieć nadgorliwych rodziców by lampion sie świecił - to był obciach.
  • bulzemba 13.12.18, 21:01
    Cd.
    Poza tym co zrobić z lampionem w szkole? Więc dziecko z lampionem = dziecko przyszło z rodzicem który zabierał lampion po roratach = albo przedszolak albo "małe bobo" któremu rodzice toważyszą na mszy dla dzieci= OBCIACH. Bo "normalni" dorośli nie przychodzili na te msze jedynie stare omki (których nie znosiliśmy, bo miały aspiracje do śpiewów falsetem - jak się zaczynały popisywać dzieciaki przestawały śpiewać; wrzeszczeliśmy gotowi zedrzeć gardła byle ich pisków nie słyszeć.)
  • sylwik7 14.12.18, 00:06
    Chodziłam w roku komunijnym czyli koło 1983 roku. Tata mnie zawoził na 6.30. Trwało ok. półgodziny, nikt nie miał lampionów, dawano obrazki do ułożenia większego i daniu go do losowania. Wylosowałam jako 8 latka pamiętnik dziecka poczętego. Kończyło się słowamu : Moja mama mnie zabiła. Średni pomysł dla dziecka w drugiej klasie w tamtych czasach. Ale miło wspominam wspólne wyjścia z tatą i wygłupy po drodze. Moja córka prawie 30 lat później chodziła na roraty już na 18.00 z lampionem. Chyba jakieś obrazki były ale nie była na wszystkich. Teraz przed bierzmowaniem 4828871755 wymóg 5 obecności na roratach. A i teraz prawie 50 minut trwają.
  • katja.katja 14.12.18, 08:23
    Oj... sad Ciekawe czy w pamiętniku był cień wspomnienia o ojcu "dzieciątka" uncertain

    --
    Każda forumka uważająca mnie za mężczyznę niech wpłaci tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • stephanie.plum 14.12.18, 00:12
    no cóż, ja mówię "pass"

    --
    idę tam, gdzie idę
  • aj.riszka 14.12.18, 00:14
    a2-a napisał:

    > Osobiście podziwiam mamy, które rano przyprowadzają swoje dzieci na roraty.
    > Wiem, że nie jest łatwo samemu się zmobilizować, a co dopiero ogarnąć swoje poc
    > iechy i jeszcze, żeby zdążyły do szkoły...

    Ja przede wszystkim wspolczuje dzieciom (bo dzieci chyba wazniejsze od nadgorliwych mamusiek, prawda?).
    Kuszone obietnica cukierka, plusika w zeszyciku od religii, wyrwane ze snu, a potem jeszcze dluugie godziny w szkole sad

  • katja.katja 14.12.18, 08:20
    Nie jestem wierząca, ale dzieci trzeba przygotowywać do życia w świecie dorosłych. Nie każde z nich (raczej mniejszość niż więszkość) będzie białymi kołnierzykami, którym wystarczy, że wstaną najwcześniej 0 7.30 bo do pracy w korporacji mają na 9.00.
    Są pracy zmianowe, bardzi ranne itp. Jak w "Kobietach Mafii II"
    "Mam przyjść na 5.00? Czemu tak późno"? big_grin

    --
    Każda forumka uważająca mnie za mężczyznę niech wpłaci tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • hanusinamama 14.12.18, 09:23
    To moze zamiast na wf wysyłajmy z łopatami kopać rowy, moze ktoremus sie przyda...bz sensu gadasz. Dzieci i tak czesto wstaja wczesnie jak musza isc na zerówke...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.