Dodaj do ulubionych

taka szkolna sytuacja - do pogadania

14.12.18, 16:17
klasa 5, chlopcy przy szatniach przed wfem rzucają sobie pilkę
na to przychodzi trzeci nazwijmy go Ziutek, do zabawy nie proszony wcale
zaczyna chłopcom dokuczać, zabierac pilkę, zamyka ich w szatni zlosliwie sie smiejac trzyma drzwi
chlopca drugiego nazwijmy go Mietek bolesnie uderza pilka w glowe i kopie w tylek
na to Mietek nie wytrzymuje, dochodzi do szarpaniny
ucierpiala koszulka Ziutka, ktora do niczego sie nie nadaje
szkola po pedagogicznemu rozlozyla wine po rowno, bo obu sprawcow zaprowadzono do pedagoga - pogadanka pedagoga - "obaj jestescie winni"
i przekazuje roszczenie rodzicow Ziutka do rodzicow Mietka, ze nalezy koszulkę odkupic
czy tylko mnie opada szczeka w danej sytuacji?
Edytor zaawansowany
  • triss_merigold6 14.12.18, 16:20
    Skoro winę rozłożono po równo to koszulkę należy odkupić. W cenie koszulki, a nie outfitu od od Gucciego.
  • sofia_87 14.12.18, 16:22
    Nie, nie tylko Tobie.
    Szkola wcale nie postapila po "pedagogicznemu", nie ma nic pedagogicznego w jawnej niesprawiedliwości. Ziutek niczego się nie nauczy, a Mietek będzie miał (słusznie) poczucie niesprawiedliwosci
    Co na to rodzice Mietka? Czy szkola przeprowadzila "dochodzenie" zapytala pozostałych chlopcow co się stało?
  • kouda 14.12.18, 16:27
    zapytala chlopcow, kazdy oczywiscie uwazal sie za pokrzywdzonego, sa swiadkowie jednak, ze to zuitek przylazl, ziutek dokuczal i ziutek kopal i bil pilka w glowe,
    szkola rozlozyla, bo tak jej wygodnie - to do triss - pouczylismy obu, ze nieladnie sie bic, otrzepalismy raczki i jestesmy cacy
    a imho to nie tak, zaatakowany ma moralne prawo sie obronic i ma to zagwarantowane prawem
  • osia83 14.12.18, 16:34
    W szkole zaatakowany ma obowiązek zawiadomić nauczyciela a nie bić kolegę.
    Słusznie został ukarany.
  • daniela34 14.12.18, 16:56
    W szatni jak rozumiem nauczyciela nie było? To zaatakowany miał się dać pobić i dopiero potem zawiadamiac nauczyciela? Nie no, nie akceptuję tego. Oczywiście, jeśli nauczyciel jest w pobliżu to należy go wezwać, ale idąc tym tropem, jakby Ziutek był bardziej agresywny, to Mietek ma się dać zabić i potem juz jako duch zawiadamiac tego nauczyciela? Czy ma czekać aż mu Ziutek złamie kończynę, czy na pierwszą krew? Zasada jest prosta: 1)nie bij mnie, 2)proszę Pani pomocy, 3) ryp. Tu punktu 2 nie dało się zrealizować, bo nauczyciela chyba nie było
  • osia83 14.12.18, 18:12
    Mozna było zareagować zanim chłopiec zaczął bić. Sytuacja rozwijała się dość długo a chłopców było więcej.
  • tairo 15.12.18, 00:58
    Znaczy teleportować się z zamkniętej szatni? Jak to sobie wyobrażasz?
  • ichi51e 15.12.18, 08:31
    W takich sytuacjach zawsze jest „a ziutek to zupelnie bez powodu” tymczasem powod zawsze jest... zwlaszcza jak piszesz „obie strony uwazaja sie za pokrzywdzone”.
    Jako rodzic powiedzialabym zeby dali spokoj z tym odkupywaniem i wrzucila to w koszta szkolnego zycia

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • rosapulchra-0 15.12.18, 08:40
    KosztY!!!

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • ichi51e 15.12.18, 09:05
    sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/gusta-i-koszta;11160.html
    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 15.12.18, 08:32
    W takich sytuacjach zawsze jest „a ziutek to zupelnie bez powodu” tymczasem powod zawsze jest... zwlaszcza jak piszesz „obie strony uwazaja sie za pokrzywdzone”.
    Jako rodzic powiedzialabym zeby dali spokoj z tym odkupywaniem i wrzucila to w koszta szkolnego zycia. Jako rodzic Mietka i tak kupilabym jakas fajna koszulke w prezencie.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • sofia_87 15.12.18, 09:07
    Skąd się biorą rodzice gotowi do kupowania prezentów dziecku, które biło ich dziecko, brawo bardzo wychowawcze. Ja na szczęście miałam mądrych rodziców, którzy przyznawali mi prawo do obrony (skoro nawet kk przyznaje taka możliwość) i bronili mnie w szkole gdy ktoś "pedagogiczne" chciał rozdzielić winę jednej osoby na dwie
  • tt-tka 15.12.18, 12:06
    ichi51e napisała:

    > Jako rodzic Mietka i tak kupilabym jakas fajna koszulke
    > w prezencie.
    >

    Kupilabys prezent dziecku, ktore bilo twoje dziecko ? Mozesz wyjasnic powody ? Bo nie ogarniam...


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ichi51e 15.12.18, 15:31
    Nie bilo tylko glupio sie bawili powiedzialabym. Koszulke w kazdym razie moje podarlo.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tt-tka 15.12.18, 15:49
    Twoje kopniete i zamkniete. W dodatku mniejsze i slabsze. Ale skoro uwazasz to za zabawe...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ichi51e 15.12.18, 17:14
    Przeciez ich bylo kilku na tamtego...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tt-tka 15.12.18, 17:19
    Skad ci sie wzielo kilku ? U pedagoga wyladowalo i za winnych zostalo uznanych DWOCH.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ichi51e 15.12.18, 18:44
    Ale w szatni bylo kilku...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tt-tka 15.12.18, 18:52
    I co z tego ? Ziutek zaatakowal Mietka. Mietek sie z nim szarpal. Nie ma mowy,ze w kilku szarpali Ziutka. Wiec nie pisz, ze bylo "kilku na tamtego".

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ichi51e 15.12.18, 19:33
    Tak samo jak ja nie masz pojecia jak bylo. Szkola za to ustalila ze winni byli dwaj...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tt-tka 15.12.18, 19:38
    Jassssne, szkola ustalila. Na takiej samej zasadzie, na jakiej ofiara pobicia "brala udzial w bojce", hm ?

    Niemniej - nawet szkola mowi o dwoch. Nie o "kilku na jednego". Agresorem jest ten, ktory zaczal. A ty chcesu mu robic prezent...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ichi51e 15.12.18, 19:58
    Nie chcesz nie odkupuj. Boze co za problem?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tt-tka 15.12.18, 20:16
    Nie zamierzam i wyjasnilam swoje stanowisko w pierwszym swoim wpisie. Natomiast nadal nie rozumiem, czemu ty chcesz robic prezent - prezent ! takiego slowa uzylas - komus, kto zaatakowal twoje dziecko. Czym sie kierujesz ?

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • sofia_87 15.12.18, 16:18
    Może i podarlo, ale w samoobronie. Bicie innych to nie zabawa i nie powinno być nagradzane prezentem od rodziców zaatakowanego dziecka. Jakby Ciebie napadnieto, a Ty broniąc się zniszczylabys ubrania napastnika, to też czulabys się zobowiazana do wynagrodzenia mu jego strat. Jakby moi rodzice zachowali się tak jak Ty proponujesz w tej sytuacji, to miałabym do nich ogromny żal i pretensje. Zaznaczam, że nie chodzi tu o pieniądze, ale o postawę
  • clara.veritas 14.12.18, 16:24
    Taki brak dozoru nad nieletnimi powierzonymi szkole pod opiekę? Rodzice Mietka i Ziutka (gdyby byli prawdziwymi ematkami) powinni solidarnie zażądać wyjaśnień na piśmie, wraz z odpowiedzią na pytanie, kto i w jaki sposób został ukarany za to niedopatrzenie. A rodzice Mietka w tej sytuacji sugerują, że koszulkę szkoła powinna Ziutkowi odkupić z polisy big_grin
  • triss_merigold6 14.12.18, 16:26
    Szczeniaki nie powinny być bez dozoru w szatni, są w takim wieku, że mają trociny w głowie.
  • kouda 14.12.18, 16:29
    clara.veritas napisała:

    > Taki brak dozoru nad nieletnimi powierzonymi szkole pod opiekę? Rodzice Mietka
    > i Ziutka (gdyby byli prawdziwymi ematkami) powinni solidarnie zażądać wyjaśnień
    > na piśmie, wraz z odpowiedzią na pytanie, kto i w jaki sposób został ukarany z
    > a to niedopatrzenie. A rodzice Mietka w tej sytuacji sugerują, że koszulkę szko
    > ła powinna Ziutkowi odkupić z polisy big_grin

    big_grin
    racja
  • milva24 14.12.18, 16:26
    Jeśli coś się komus zniszczy umyślnie lub nie trzeba to odkupić. Nie traktowałabym tego jak kary.
  • sofia_87 14.12.18, 16:33
    Jeżeli niszczysz komus cos w obronie własnej, to nie trzeba. To jak najbardziej jest kara. Ziutek powinien zostać poinformowany (jego rodzice także) ze jeśli nie chce mieć niszczonych rzeczy to nie powinien atakowac innych.
    Na miejscu rodzicow Mietka nie odkupilabym tej koszulki, odwolalabym się od decyzji szkoły, argumentując ze zrównanie winy sprawcy i ofiary jest wyjątkowo niewychowawcze

    Jakby Ciebie ktoś fizycznie zaatakowal, a Ty podczas szarpaniny zniszczylabys mu plaszcz czy koszule, to czulabys się zobowiazana do odkupienia, czy raczej oczekiwalabys, ze agresor zostanie ukarany?
  • amast 14.12.18, 16:35
    > Jeśli coś się komus zniszczy umyślnie lub nie trzeba to odkupić. Nie traktowałabym tego jak kary.

    I w ten sposób Ziutek nauczył się, jak mieć co 2 dni nową koszulkę...
  • majenkir 14.12.18, 21:24
    amast napisała:
    > I w ten sposób Ziutek nauczył się, jak mieć co 2 dni nową koszulkę...


    Prawie jak Mildenhurst wink


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • milva24 14.12.18, 16:36
    Mnie się wydaje, może niesłusznie, że mamy nieobiektywną relację tylko jednej strony.
  • aerra 14.12.18, 17:38
    Mi też to przemknęło przez myśl.
  • asia06 14.12.18, 16:27
    W takim wypadku, o jakim mowa, winowajcą jest jedynie szkoła. To zadaniem szkoły jest mieć nadzór na uczniami i nie dopuszczać do takich sytuacji. A jeśli już byśmy sprawę rozważali, wykluczając szkołe, to winny sytuacji jest jedynie Ziutek.
  • 3-mamuska 14.12.18, 16:30
    Na miejscu rodziców Mietka napisałbym ze nie odkupie bo młody sam zaczął. I zamykanie chłopców w szatni jest gorsze od podartej koszulki.
    I ze podarta koszulka/jej strata to naturalne konsekwencje jego zaczepek i złego zachowania.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • sofia_87 14.12.18, 16:36
    Ja na miejscu rodzicow Mietka zazadalabym jeszcze, na pismie, finansowej rekompensaty za morlane szkody jakie poniosło moje dziecko, gdy było zamknięte w szatni. Tak powiedzmy rownowartosc rocznej terapii u cenionego specjalisty.
    Jak jedni mogą być bezczelni, to drudzy tez smile
  • fomica 14.12.18, 16:37
    Wiesz, ale to jest typowy dylemat dla dyskusji o granicy samoobrony. Bo jeśli Ziutek jest mały i chudy, a Mietek większy o głowę, koszulka jest w takim tragicznym stanie czyli szarpanina była naprawdę ostra, to nawet jeśli Ziutek zaczął, to może jednak Mietek troche przesadził? Zwłaszcza że Ziutek był sam, a Mietek z kolegą... Naprawde trudno orzec nie widząc całej akcji.
  • kouda 14.12.18, 16:41
    ziutek jest mniejszy i mlodszy
  • kouda 14.12.18, 16:42
    wróc - blad
    Mietek jest mniejszy i mlodszy
    ale biorac pod uwage, ze to chlopcy z jednej klasy mozna uznac ze sily wyrownane?

  • sofia_87 14.12.18, 16:42
    To może Ziutek zamiast koszulki dostal cos cenniejszego - nauczke aby następnym razem nie zaczynać.
    To akurat tez byloby bardzo wychowawcze
  • kropkacom 14.12.18, 16:45
    Jak im przeszkadzał to mogli po prostu odejść lub oprosić o interwencję nauczyciela. Wiem, chłopcy tak nie potrafią. Zresztą nieważne, bić się na terenie szkoły nie wolno. Co do odkupowania koszulki to moim zdaniem przesada.
  • kropkacom 14.12.18, 16:56
    Jeszcze, ciesz się, ze okulary nie zostały zniszczone czy coś podobnego.
  • bei 14.12.18, 16:59
    Koszulkę zniszczył Mietek, i rodzice powinni koszulkę odkupić. Teoretycznie, to mógł iść zgłosić zachowanie Ziutka a nie samemu wymierzać sprawiedliwość. Praktycznie to w domu przyjęłabym tłumaczenie dlaczego zaangażował się w niekonwencjonalne wychowywanie Ziutka😊
    Koszulkę powinien odkupić- nie wolno niszczyć..i bić tez nie wolno ale teraz to już wie..
  • sofia_87 14.12.18, 17:08
    Teoretycznie to powinien być nauczyciel w szatni. Teoretycznie tez Ziutek nie powinien atakować kolegow.
    Tyle z teorii. Ja przyjmuje zasade, ze dziecko ma prawo się bronic, jeśli w pobliżu nie ma nikogo kto moglby je obronić.

    Winny zniszczenia jest Ziutek, doprowadzilo do tego jego zachowanie. Warto aby chlopiec poznal zaleznosci przyczynowo-skutkowe jak najszybciej.


    Kuszulka nie powinna być w zadnym wypadku odkupiona przez rodzicow Mietak, z powodow wychowawczych dla obu chlopcow
  • mysiaapysia 14.12.18, 17:37
    Tak - już widzę, jak rodzice Ziutka idą do sądu z pozwem o zapłatę 20-30 zł...
    Rodzice Mietka powinni poprosić o spotkanie ze świadkami, ustalić jak było i dopiero wtedy odpowiadać na roszczenie o rekompensatę. Ani nauczyciel, ani dyrektor szkoły nie mają uprawnień sędziowskich.
  • mak_z_figa 14.12.18, 17:39
    Skoro obaj są winni w tym samym stopniu (wg. szkoły) , to też obaj powinni partycypować w kosztach koszulki.
  • cruella_demon 14.12.18, 17:41
    Jeżeli bym była rodzicem pobitego Mietka, to grzecznie bym powiedziała, że moje dziecko zostało zaatakowane i pobite, koszulkę zniszczyło w obronie własnej i skoro szkoła nie potrafi zapewnić dzieciom bezpieczeństwa, to niech szkoła odkupuje, a ode mnie i mojego dziecka proszę się uprzejmie odwalić.
  • tt-tka 14.12.18, 17:47
    Odpowiada szkola tongue_out
    W szatni powinien byc ktos dorosly (u nas byla zawsze pani wozna), kto moglby zainterweniowac/wezwac nauczyciela.
    Odmowilabym odkupienia koszulki. Z zasady, nie za skapstwa. Agresor odpowiada za szkody, w tym takze te, ktore sam poniosl. To wlasnie powiedzialabym szkole i rodzicom Ziutka.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • cruella_demon 14.12.18, 18:32
    No ja też dla zasady. I byłabym zła, że szkoła zostawia dzieci bez żadnego nadzoru. Tym razem ucierpiała tylko koszulka, ale gdyby komuś coś się poważniejszego stało? Kto by odpowiadał?
  • mum2004 14.12.18, 18:07
    Jakaś kpina, Ziutek zaczął i dostał za swoje. Pomysł z odkupieniem koszulki paradny. No ale rodzice pewnie tak rozgarnięci jak synek.
  • tsaria 14.12.18, 21:01
    Nie oddałabym, dla zasady i szkole/pedagogowi szkolnemu oznajmiła, że uważam ze to Mietek w tym przypadku jest poszkodowanym, a agresorem Ziutek.
    W 2 klasie była taka sytuacje u mojego w klasie. Syn szedł do wc inny chłopak nazwijmy go Jaś zaczął go popychać syn go też odepchną, po czym ten rzucił się na niego i ściągnął mu okulary z nosa, wyzywając syna przy okazji. Świadkami były dzieci z klasy i każde mówiło to co syn. Pedagog szkolny uznał, ze winni sa obaj, bo syn mógł go nie popychać w rewanżu. Oczywiście od sprawcy nie doczekałam się pieniędzy na odkupienie okularów.
  • cruella_demon 14.12.18, 21:16
    A gdzie był nauczyciel dyżurny?
    Trzeba było się domagać od szkoły.
  • verdana 14.12.18, 21:32
    Moja córka pobiła kiedyś kolegę o 30 cm od niej wyższego, bo wyrwał jej książkę i wrzucił do meskiej toalety. Zostawlismy wezwani do szkoły. Rodzice chłopaka nie. Postawiliśmy się ostro - na pytanie, co mamy zamiar zrobić, odpowiedzieliśmy , ze a. zażadać odpowiedzi od szkoły, dlaczego na korytarzu nie ma nauczyciela i dlaczego nasza córka nie moze się na nim czuć bezpiecznie, b. oswiadczyliśmy, ze po powrocie do domu zamierzamy uścisnąć córce dłoń i zapewnić ją, ze popieramy samoobronę.
  • daniela34 14.12.18, 21:37
    Wlasnie o to chodzi. Dorosły zaatakowany może się bronić, (oczywiście z zachowaniem granic obrony koniecznej, ale w opisywa do sytuacji do ich przekroczenia nie doszlo) dlaczego zatem od dziecka próbujemy wymagać więcej?
  • daniela34 14.12.18, 21:38
    W opisywanej sytuacji
  • tsaria 15.12.18, 07:52
    Nauczyciel dyżurny ponoć był, ale nie w tej części korytarza, bo wc leży w części prawej, a nauczyciel był w części lewej i zdarzenia nie widział smile taką informację otrzymałam.
  • mrs.solis 14.12.18, 22:25
    Ja bym przekazala rodzicom, ze moga mnie pocalowac w dupe. Kto sieje wiatr zbiera burze. Gdyby Ziutek zachowywal sie normalnie to nic by sie nie stalo.
  • noemi29 14.12.18, 22:31
    Norma. Tak było, jest i będzie. Najwięcej niesprawiedliwości zaznałam w szkole i wiem, że moje dziecko też jej zaznaje i będzie zaznawać.
  • kropkacom 15.12.18, 08:07
    Zapewniam cię, że to samo myślą rodzice drugiego chłopca big_grin Stąd pewnie też żądanie zadośćuczynienia za zniszczenie koszulki.
  • beata_smol1983 18.12.18, 13:57
    Niestety, szkolni "pedagodzy" bardzo często mijają się z zadaniami, które faktycznie powinni wykonywać. W szkołach dzieje się to raczej nagminnie, że pedagog nie rozwiązuje faktycznego problemu, a tylko "łagodzi" a raczej "przykrywa" sprawę. Przez co jednym dzieciom coś uchodzi na sucho (choć nie powinno) a inni czują się niesprawiedliwie (choć również to nie powinno mieć miejsca). Szczęka opada. Dosłownie.
  • nihiru 18.12.18, 14:38
    Bardzo trafne podsumowanie.

    Z drugiej strony, jako matka dwóch chłopaków, którzy dość często się biją i zawsze "to ten drugi zaczyna", jestem w stanie zrozumieć, że czasem naprawdę trudno ustalić faktyczny przebieg zdarzeń i wskazać winnego.
    W opisanej sytuacji równie dobrze mogło być tak, że chłopcy Ziutka nie lubią i zachowanie, które u innego, lubianego kolegi byłoby ocenione jako "zabawa", w jego przypadku zostało ocenione jako "dokuczanie".

    --
    ________
    Odebranie kobiecie prawa do zarządzania domowym budżetem odbieram jak traktowanie jej jak bezmózga i niewolnika.
    by Ad.a6
  • woman_in_love 18.12.18, 14:41
    więc niech sama odkupuje. Na drugi raz się nauczą, żeby pilnować dzieci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.