Dodaj do ulubionych

Sprawca wielu ciąż jako mąż i nie mąż

16.12.18, 17:42
czyli żale panienki (wciąż) Rosati
www.plotek.pl/plotek/7,154063,24282611,weronika-rosati-w-mocnym-wywiadzie-dla-gali-chcialam-miec.html#s=BoxOpCzol7
absolutnie urzekający kawałek:
Gdybym to ja miała ośmioro dzieci z czterema partnerami,w tym czworo nieślubnych, poczętych w trakcie małżeństwa w ukryciu, i byłabym nadal nierozwiedziona, raczej zostałabym odrzucona, wyklęta przez społeczeństwo i poddana totalnemu ostracyzmowi. Byłabym skończona jako kobieta i aktorka. Tymczasem w przypadku mężczyzny jedyną reakcją ludzi są szeroko wytrzeszczone oczy bądź parsknięcie śmiechem.

Panienka Rosati znała chyba track record żonatego ortopedy. Pan wcale jej nie zostawił, po prostu nigdy się nie rozwiódł i nie zamierzał, a w międzyczasie spotykania się z aktorką, jeszcze innej pani zrobił pozamałżeńską dzidzię. Zamiast udzielać rzewnych wywiadów, powinna siedzieć w kąciku i wstydzić się głupoty oraz zająć dzieckiem.
Edytor zaawansowany
  • araceli 16.12.18, 17:47
    triss_merigold6 napisała:
    > Zamiast udzielać rzewnych wywiadów, powinna siedzieć w kąciku i wstydzić się gł
    > upoty oraz zająć dzieckiem.

    Strażniczka patriarchatu na posterunku suspicious


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • wheels.of.fire 16.12.18, 17:53
    Dla matki zawsze dziecko powinno być najważniejsze. Kobieta będąca matką zawsze w pierwszej kolejności jest przede wszystkim matką. Amen.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • sumire 16.12.18, 18:18
    Kiedy ostatnio byłeś matką, józuś, że tak autorytatywnie się o tym wypowiadasz?...
  • wheels.of.fire 16.12.18, 18:23
    Dzieci są świętością. Ja ich nie mam, ale rozumiem to że dla matki powinny być najważniejsze. A dla Ciebie? Przyjmowanie nielegalnych imigrantów, legalizacja małżeństw homoseksualnych, parytety? Rodzina jest podstawową komórką społeczną.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • livia.kalina 16.12.18, 18:31
    Dla mnie moje dzieci są najważniejsze dlatego nie chcę, żeby żyły w świecie, w którym pogardza się drugim człowiekiem bo ma więcej pigmentu w skórze.
  • wheels.of.fire 16.12.18, 18:40
    Nikt nikim nie pogardza, po prostu mamy prawo nie chcieć u siebie nieproszonych gości.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • sumire 16.12.18, 19:07
    To dokąd możemy deportować takich jak ty, hm?...
  • kropkacom 16.12.18, 18:24
    No ale triss już za to jest matką. Czy to co napisała tak bardzo odbiega od retoryki Józka?
  • triss_merigold6 16.12.18, 19:05
    Napisałam, że idiotka, która zachodzi w ciążę z żonatym i wielokrotnie i różnorodnie dzieciatym gościem, nie powinna udzielać piątego wywiadu ze skargami na samotne macierzyństwo.
  • kropkacom 16.12.18, 19:12
    Przeczytałaś ten wywiad czy tylko Plotka? Tekst o zajmowaniu się dzieckiem? Hmmm...
  • arwena_11 16.12.18, 21:51
    Ja przeczytałam. Teksty jak to ona chciała stworzyć rodzinę z tym facetem są delikatnie mówiąc żałosne. Miał już X dzieci z żoną i nie żonami.
    Wyroku rozwodowego nie widziała, a planowała przyszłość. Kobieta w jej wieku powinna być mądrzejsza.
  • marusia.00 17.12.18, 21:59
    Tu się zgadzam, strasznie naiwna.
  • grrru 16.12.18, 18:27
    Nie strażniczka patriarchatu tylko strażniczka zdrowego rozsądku. Rosati wzięła sobie faceta, który jak sama mówi ma "ośmioro dzieci z czterema partnerami,w tym czworo nieślubnych, poczętych w trakcie małżeństwa w ukryciu" i teraz wielkie zdziwienie, że pan nie jest odpowiedzialny? No ludzie, to nie jest naiwna 18-latka tylko dorosła kobieta.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • araceli 16.12.18, 18:28
    grrru napisała:
    > Nie strażniczka patriarchatu tylko strażniczka zdrowego rozsądku. Rosati wzięła
    > sobie faceta, który jak sama mówi ma "ośmioro dzieci z czterema partnerami,w t
    > ym czworo nieślubnych, poczętych w trakcie małżeństwa w ukryciu" i teraz wielki
    > e zdziwienie, że pan nie jest odpowiedzialny? No ludzie, to nie jest naiwna 18-
    > latka tylko dorosła kobieta.


    Ależ nie to zacytowała Triss prawda? Może warto czasem... czytać?




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • grrru 16.12.18, 18:30
    Ja to rozumiem. Dla mnie to opowieść z cyklu: jestem taka biedna, kupiłam od Cygana okazyjnie złoty pierścionek a okazało się, że to tombak. Serio jak się walnie piramidalną głupotę to nie ma się co nad sobą publicznie użalać.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • araceli 16.12.18, 18:31
    grrru napisała:
    > Ja to rozumiem.

    Nie - nadal nie rozumiesz. Czytać też nie czytasz.



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 03:00
    Ona sie nie skarzy ze pan ja uwiodl i porzucil.
    Ona tylko slusznie zauwaza ze gdyby ona - kobieta - prowadziła rownie rozrzutna gospodarke materialem genetycznym co ten pan, to zostalaby potraktowana przez opinie publiczna zupelnie inaczej niz on. I ma tu racje. Podwójne standardy - pan będzie jurnym ogierem, pani bedzie ostatnia szmata.
    I to sie potwierdza chociazby w tym co piszecie.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • tt-tka 17.12.18, 03:06
    Nie zgadzam sie i powtorze - gdyby ona miala taka pozycje spoleczna, zawodowa i finansowa jak on, to nikt by jej dzieci nie liczyl. Nie bardziej niz jemu.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 03:22
    No wez prosze Cie. Nawet Lukomskiej-Pyzalskiej wypomnieli dzieci, choc ma wszystkie "na legalu"...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • grrru 17.12.18, 10:38
    Bo ja wiem? Przykład Marty Kaczyńskiej pokazuje, że można nawet być konserwatywną felietonistką i pouczać o moralności chrześcijańskiej.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • aandzia43 17.12.18, 11:45
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Ona sie nie skarzy ze pan ja uwiodl i porzucil.

    Jessuuu, jak to się nie skarży? Początek:
    " Zachodząc w ciążę, która była planowana, nie miałam powodów przypuszczać, że będę samotnie wychowywać dziecko. Bo jeżelibym miała takie powody, założyłabym rodzinę z kimś innym. Ja chciałam mieć rodzinę, a nie tylko dziecko"
    A co niby robi? Miała nadzieję, że stworzy rodzinę z notorycznym uwodzicielem porzucającym kolejne matki swoich dzieci? Czytasz czy tylko się wypowiadasz "bo tak"?





    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 11:49
    dla mnie to nie jest skarzenie sie, tylko stwierdzanie faktów. przeciez nie jęczy "o ja biedna, on mnie porzucił, jak mógł, ojojajcie mnie". tylko mowi wprost ze gdyby wiedziala ze wyjdzie jak wyszło, toby zdecydowala inaczej. wyszlo jak wyszlo.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • arwena_11 17.12.18, 12:03
    Ale to Weronika jest upośledzona czy jak? Miała 99,9% szansy na to, że sie tak skończy.
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 13:21
    A co to ona jedna?? Mnostwo kobiet sie lapie na wizje "żona mnie nie rozumie, Ty jestes inna, to co jest miedzy nami jest absolutnie wyjatkowe"...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • sofia_87 17.12.18, 13:36
    Warto uczyc się na bledach innych, mniej boli smile
  • arwena_11 17.12.18, 13:48
    Jeszcze zrozumiałabym jakby była pierwsza na boku. Ale ona była n. Z czego z jedną czy dwoma miał już dziecko. Co sprawiło że myślała że z nią będzie inaczej? Bo powodów do takiego myślenia miała całe zero
  • sofia_87 17.12.18, 12:21
    Miala niemal pewność, ze nie wyjdzie, taka prawda.
    Poza tym, w tym wszystkim jest jeszcze jedna kwestia, dzieci pana, te malzenskie, przecież jakby Weronice "wyszlo" z panem, to te dzieci stracilby rodzine, ok, może nie za fajna, ale jedyna jaka maja. Nie wpadlo jej do glowki, ze swoim postepowaniem krzywdzi te dzieci.
    Pan to ostatnia szuja, za caloksztalt, ale jakos trudno jest mi odczuwać choćby zrozumienie w stosunku do kogos tak bezrefleksyjnie egocentrycznego jak Weronika
  • kropkacom 17.12.18, 12:27
    No jak rany, pan powinien myśleć o swoich dzieciach i swojej rodzinie.
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 13:23
    Swoim postępowaniem dzieci krzywdzi ojciec. To on powinien byc wobec nich lojalny, nie jego kochanka.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • sofia_87 17.12.18, 13:42
    Oczywiście, ze 99% winy jest po stronie ojca, niemniej jednak kochanka jako dorosla osoba także powinna się zachować wobec tych dzieci przyzwoicie, tylko tyle.
    Moja kolezanka była takim dzieckiem, jak ona miała 6 lat, to pan "zafundowal" dziecko innej pani i odszedł. On długo chciał ratować rodzine, ale ciezarna kochanka nie odpuszczala, grozila samobójstwem itd., w końcu zona postawila warunek, ze mogą naprawiac malzentwo tylko wtedy jak on zupełnie zrezygnuje z kontaktow z tamta i jej dzieckiem. Pan postanowil zachować się "przyzwoicie" i odszedł. Jego corka do dzis nienawidzi obojga i ojca i tamtej, sa tez już rozwiedzeni. O ile ojcu jakos tam wybaczyla, to kochance nie, po 25 latach, nawet niedawnosie zetnely zawodowo i tamta trochę dostala "po nosie", nawet nie trochę smile
  • marusia.00 17.12.18, 22:17
    Już nie dramatyzuj. Masz pewność, że on był z tą żoną i dziećmi ? Bo rozumiem, że rozwodu nie mieli ale był z żoną tak normalnie? Mieszkał z rodziną? bo chyba kojarzę, że zanim doszło do poczęcia z W.R. to oni oficjalnie, się pokazywali się razem. Poza tym był już ojcem pozamałżeńskich dzieci (4!) więc żona go pewnie dawno pożegnała. A jeśli nie, to mi jej nie jest szkoda, bo tolerować ciągłe zdrady i szereg pozamałżeńskich dzieci, to już jakaś desperacja. Argument o zabraniu przez WR dzieciom ojca jest nietrafiony w tej sytuacji.
    W całej tej historii, jedyne co mnie dziwi, to naiwność W.R. Wiara, że gość z taką przeszłością jest w stanie stworzyć normalny związek.
  • ichi51e 17.12.18, 22:27
    Mnie bardziej zastanawia jak to wyglada logistycznie - jestes z facetem potem zachodzisz w planowana ciaze to kiedy on zdaza te inne dzieci splodzic? Przeciez tamtej tez cos musi nasciemniac a doba ma 24h. Na zmiane spal u jednej i u drugiej?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • danaide 17.12.18, 22:41
    No przecież na dyżurze był!!!
  • ichi51e 18.12.18, 11:21
    No tak - lekarz to ma latwiej.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • marusia.00 17.12.18, 22:57
    A do zapłodnienia wymagane jest wspólne mieszkanie? wink Przy jego zawodzie wymówek jest pińcet. Znam dobrze 3 chirurgów, słabiej jeszcze kilku. I oni są zawodowo bardzo zajęci ale każdy, dosłownie każdy miewa baby na boku albo co najmniej raz miał. Jak facet chce, to sposób znajdzie. Ci "moi" przynajmniej gumek potrafią używać. Co śmieszniejsze ginekolodzy z mojego otoczenia chyba już nie, bo dwóch zaliczyło wpadki i ma dzieci na boku big_grin
  • danaide 17.12.18, 23:07
    Ostatnio przeczytałam jedną książkę, w której padło twierdzenie, że nieregularne godziny pracy sprzyjają romansom. Porządek byłby gdyby wszyscy pracowali 8-16wink
  • marusia.00 17.12.18, 23:37
    Heh, wymyśliliby siłownię, piwo z kolegami, nadgodziny, szkolenia. Nie tylko zapracowani zdradzają wink
  • demodee 18.12.18, 08:38
    Panu zależy na tym, by pozostawić po sobie jak najwięcej nosicieli swoich genów (może tak pojmuje nieśmiertelność?). W tym celu płodzi dzieci z ładnymi i zamożnymi kobietami, które na dodatek będą dobrymi matkami. Jakbym była facetem, to też bym tak robiła.
  • katja.katja 18.12.18, 09:06
    Seks w południe też smakuje.

    --
    Każda forumka uważająca mnie za mężczyznę niech wpłaci tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • aandzia43 17.12.18, 12:39
    Niestety jęczy obnażając swoją tępotę: "nie miałam powodów przypuszczać, że będę samotnie wychowywać dziecko" Matko jedyna, miała same powody by tak przypuszczać i ani jednego żeby nie przypuszczać.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • ichi51e 16.12.18, 19:11
    I ona jak sama twierdzi miala planowane dziecko z tym czlowiekiem...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • alpepe 16.12.18, 17:50
    Mnie urzekło, że tak się prowadzała z tym amerykańskim knurem, tak się prowadzała, a żadnych rólek w jego filmach nie dostała, nic a nic.


    --
    Achse des Guten
  • marusia.00 17.12.18, 22:25
    Równie dobrze, mogła się z nim "poprowadzić" ze 3 razy i akurat zrobili im zdjęcia wink
    Kiedyś czytałam wywiad z jakąś podrzędną aktorką z Hollywood. Ona opowiadała, że tam są, nie setki, nie tysiące a dziesiątki tysięcy aktorek, kręcących się obok ludzi z branży, by załapać rolę. Weronikę uważam za piękną kobietę ale bez przesady. I pewnie dlatego Knur szybko ją wymienił, nie dając nic w zamian uncertain
  • antyideal 17.12.18, 22:53
    Sama się chwaliła, że ma romans z kimś bardzo, bardzo wplywowym, więc raczej nie był to jeden spacer. Po warszawskiej starówce, przypadkowo na pewno, zresztąwink
    A W.w czasie tych "spacerów" miał oficjalną narzeczoną, która została potem jego żoną, ale najwyraźniej Weronice to nie przeszkadzało.
  • marusia.00 17.12.18, 23:04
    No ok, nie znam szczegółów, nawet tych z portali ale najwyraźniej dla niego był to przelotny romansik, jak tak ją olał, że w karierze nie pomógł. Kolejna sprawa, to WR może gadać w mediach jedno a rzeczywistość najprawdopodobniej była inna.
  • chatgris01 16.12.18, 17:50
    Mnie zafrapował zwłaszcza ten fragment big_grin (w odniesieniu do kobiety):
    "Gdybym to ja miała ośmioro dzieci z czterema partnerami,w tym czworo nieślubnych, poczętych w trakcie małżeństwa w ukryciu"
  • cruella_demon 16.12.18, 17:51
    Nigdy nie miałam jej za szczególnie lotną, ale ona jest, nie przymierzając, za przeproszeniem głupia.
  • aguar 16.12.18, 17:52
    Przynajmniej Weronika nie musi więcej rodzic, aby jej córka nie cierpiała z powodu jedynactwa, bo będzie miała rodzeństwa do wyboru i kolorusmile
    A tak a serio, to co jest nie tak z tą Weroniką, bo wydaje się, że jest z normalnej rodziny, matka z ojcem w podobnym wieku (ma jednego rodzonego brata), skąd u niej ta potrzeba związków ze starszymi?
  • chicarica 16.12.18, 18:35
    daddy issues...

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • triss_merigold6 16.12.18, 18:57
    Jej ojciec jest zupełnie normalny i raczej nie miał wpływu na to, że córka od wczesnych lat młodzieńczych prowadzała się z knurami, licząc na karierę aktorską.
  • chatgris01 16.12.18, 19:55
    Ojciec tak, ale zetknęłam się z plotkami, ze ona była wręcz sterowana przez matkę, ślepo jej posłuszna, i ze to właśnie matka ją pchała do kariery aktorskiej.
  • thaures 16.12.18, 18:01
    < w tym czworo nieślubnych, poczętych w trakcie małżeństwa w ukryciu"

    Co to znaczy, że poczętych w ukryciu?
  • szalona-matematyczka 16.12.18, 18:11
    Tez sie zastanawilam. Chyba chodzi o to, ze ukryli sie w schowku na miotly albo w szafie i poczynali sobie. A tak w ogole mysle, ze triss, strazniczka patriarchatu do kwadratu, nie uwzglednila jednej opcji, a mianowicie: pan chirurg to biedny misio, wieziony przez zone w okowach malzenstwa. Czeka na kobiete, ktora mu pomoze, wyzwoli, na bialym koniu zabierze od zlej zony mieczem przecinajac lancuchy. A te zle kobiety wykorzystuja misia seksualnie (dzieci) i finansowo (alimenty) nie pomagajac mu. I on tak cierpi. Moze triss mu pomoze?
  • triss_merigold6 16.12.18, 18:56
    I tak cztery baby już mu pomagały i każdej z wdzięczności dziecko zostawił na pamiątkę. tongue_out
  • araceli 16.12.18, 18:18
    thaures napisała:
    > < w tym czworo nieślubnych, poczętych w trakcie małżeństwa w ukryciu"
    >
    > Co to znaczy, że poczętych w ukryciu?


    Dziecko z kochanką na boku.

    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • thaures 16.12.18, 19:35
    araceli napisala
    >
    > Dziecko z kochanką na boku.
    >
    Dzięki, domyślam się że to o to chodzi, tylko to ukrycie mnie intrygowało.....
  • mary_lu 16.12.18, 18:08
    8 dzieci z 4 kobietami oznacza raczej bardzo skutecznego manipulanta. Wygląda nieźle (fajny brzydal, akurat takich lubię), seksowny zawód, myślę, że większość z nas by się nabrała.

    Znam takich, co seryjnie mają kilkumiesięczny ostry ciąg na daną babę, plus odpowiednie cechy i wprawę, nie wiem jak odporną trzeba być, aby temu nie ulec.
  • szalona-matematyczka 16.12.18, 18:15
    Tez znam takiego, tez lekarza-brzydala z wysoka pozycja zawodowa, choc nie chirurg. Kiedys mial taki ciag na mnie, ze byl jak chory, w tym momencie gotow byl caly szpital polozyc ci u stop.😂 Tez mi sie wydawal niezlym manipulatorem, choc dziecko ma jedno, z zona. Tez mi sie wydaje, ze nalezaloby sie zastanowic co z tym chirurgiem jest nie tak, niz krytykowac Weronike.
  • wheels.of.fire 16.12.18, 18:25
    Jak on jest brzydal, to ja chyba quasimodo.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • thea19 17.12.18, 10:13
    jest brzydki, taki szczurowaty.
  • 1matka-polka 17.12.18, 10:15
    Pokaż swoje zdjęcie, LOL.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • triss_merigold6 16.12.18, 18:34
    Większość? Chyba kretynek, bo co innego pana stuknać, a wygląda na niezłego zawodnika, a co innego zachodzić w ciążę.
  • najpiekniejsza.ematka 16.12.18, 19:12
    jesteś w stanie na podstawie wyglądu pana przewidzieć, jaki będzie w łóżku?
  • triss_merigold6 16.12.18, 19:15
    Chyba siłą tych bab do łóżka nie ciągnął, musi mieć jakieś zalety.
  • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia 16.12.18, 21:46
    Moze ma duzego?

    --
    "Jeśli do sejmu wystartuje partia, która obieca wprowadzenie przepisu, że można kopnąć w d... z półobrotu każdego pieszego idącego po ścieżce rowerowej, to ma mój głos." - by sid_15
  • danaide 16.12.18, 20:19
    Praktyka czyni mistrzawink
  • aandzia43 17.12.18, 11:53
    mary_lu napisała:

    > 8 dzieci z 4 kobietami oznacza raczej bardzo skutecznego manipulanta. Wygląda n
    > ieźle (fajny brzydal, akurat takich lubię), seksowny zawód, myślę, że większość
    > z nas by się nabrała.
    >
    > Znam takich, co seryjnie mają kilkumiesięczny ostry ciąg na daną babę, plus odp
    > owiednie cechy i wprawę, nie wiem jak odporną trzeba być, aby temu nie ulec.

    Wysokotestosteronowe narcyzy, wściekle inteligentne, wściekle energetyczne, z mega napędem, z męskim zawodem, zazwyczaj dość szczupłe, z dobrą muskulaturą i kondycją. Gęba nawet jeśli paskudna nie przeszkadza w ogólnym odbiorze. Kiedyś miałam przyjemność zażywać takiego intymnie. Mniammm, zarąbiście big_grin Żonie czy po prostu kobiecie choć trochę zaangażowanej emocjonalnie szczerze nie zazdroszczę.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • sumire 16.12.18, 18:17
    No i prawdę powiedziała dziewczyna. W przypadku mężczyzny reakcji na tego typu życiowe perypetie na ogół nie ma, ale że jest "(wciąż) panienką", to nasza czołowa orędowniczka męskich gaci jako najważniejszego trofeum w życiu kobiety już ma po kim pojeździć. LOL.
  • grrru 16.12.18, 18:28
    Przecież na tym forum to już wystarczy rozwodnik z jakimkolwiek dzieckiem i jest skreślony, odpad atomowy.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • kropkacom 16.12.18, 18:23
    Dlaczego to pani Rosati ma się wstydzić? Dzieckiem się zakładam zajmuje. Czy nie?
  • lilicziczi 16.12.18, 18:31
    Nie wiem, czy wstydzić, ale zaszła w ciążę z żonatym facetem, który ma w dodatku kilkoro pozamałżeńskich dzieci i wspomina w niektórych wywiadach, że jest zaskoczona, iż jest samotną matką. Ja jej nie rozumiem, zwłaszcza, że ma ona ponad trzydzieści lat....
  • kropkacom 16.12.18, 18:39
    Nie pierwsza, nie ostania. Kwestia co jej mówił i co obiecywał. Zresztą, nieważne. O ile jestem za prostymi układami (jeden partner i dzieci z tym partnerem) to nie podoba mi się koncentrowanie na niej. Fakt, mogła wleźć pod kamienień a portale mogły się nią nie interesować. Tylko tyle.
  • lilicziczi 16.12.18, 18:46
    No jak jej obiecywał, że się rozwiedzie, to normalne, że mogła spokojnie zachodzić w ciążę...
    No proszę Cię....
  • kropkacom 16.12.18, 18:55
    Pisze, że popełniła błąd. Mimo to nadal uważam, że miała prawo mu ufać. Tak jak każda z nas musiała zaufać. No chyba, że pisałyście się na samotne macierzyństwo? Watpię.
  • lilicziczi 16.12.18, 19:01
    Żonaty facet, z dziećmi na boku obiecuje mi, że się rozwiedzie. Czy rzeczywiście racjonalną reakcję w takiej sytuacji jest zaufanie w ciążę?
    Moim zdaniem nie.

  • lilicziczi 16.12.18, 19:01
    "zaufanie i zajście w ciążę"
  • kropkacom 16.12.18, 19:10
    Uczucia są mało racjonalne z sady.
  • lilicziczi 16.12.18, 19:15
    To prawda, mamy jednak jeszcze mózg i powinniśmy go używać. Przypominam, że Weronika ma ponad trzydzieści lat i dość duże doświadczenie z związkach damsko-męskich.
  • danaide 16.12.18, 20:23
    Z tego co mówi półsłówkami Rosati - ona po prostu o tych innych dzieciach pozamałżeńskich nie wiedziała - w pewnym momencie była mowa o "szóstce".
  • tairo 16.12.18, 22:09
    A to nie tak, że jej dziecko jest siódmym dzieckiem pana i jakoś mniej więcej równolegle zmajstrował ósme?
  • pani_libusza 16.12.18, 23:03
    Skoro już wszystkie jesteśmy w maglu to ponoc jej dziecko jest szóste (ona sama jest trzecia matka jego dzieci) a zaraz po niej pojawiła się mama numer cztery z bliźniakami (dzieci siódme i ósme).Tyle wieści z magla.
  • tairo 16.12.18, 23:08
    To niewiele zmienia, bo jakieś dziecko z inną kobietą już istniało, tyle że jedno, a nie dwoje, a pan był wciąż żonaty.
  • tt-tka 16.12.18, 19:32
    kropkacom napisała:

    > Pisze, że popełniła błąd. Mimo to nadal uważam, że miała prawo mu ufać. Tak jak
    > każda z nas musiała zaufać.

    Zaufac facetowi z czysta badz nieznacznie zbrukana karta a zaufac plodzimierzowi z gromada dzieci z prawego i lewego loza to prawie to samo tongue_out
    Jednkowoz "prawie" czyni wielka roznice. Mnie przynajmniej.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • livia.kalina 16.12.18, 18:28
    >Zamiast udzielać rzewnych wywiadów, powinna siedzieć w kąciku i wstydzić się głupoty oraz zająć dzieckiem.

    Ale w sumie dlaczego ma siedzieć w kąciku i nie udzielać wywiadów? Jak są chętni do czytania? I skąd pomysł, że jak udzieliła wywiadu, to dzieckiem się nie zajmuje?
  • sumire 16.12.18, 18:36
    W sumie dobre pytanie. Co by wtedy Trisia czytała, gdyby Rosati nie udzielała wywiadów? big_grin
  • tt-tka 16.12.18, 18:46
    Dla mnie moze udzielac wywiadow tyle, ilu znajdzie chetnych do interviewu, ale tu dziala zasada "gdy glupi milczy, za madrego bywa poczytany", a otwierajac usta rozwiewa sie wszelkie watpliwosci. Primo, majac wysoka pozycje zawodowa i finansowa moglaby miec dowolna liczbe dzieci i nie zostalaby wykleta, odrzucona ani poddana stracyzmowi. Secundo, strzelila sobie dziecko z facetem zonatym i dzieciatym, czyzby w celu poddania go ostracyzmowi spolecznemu ? No chyba nie. Gdyby gosc sie rozwiodl i z nia ozenil, bylby cudownym mezem i tatusiem dotad wykorzystywanym przez podle baby polujace na jego cudowne geny dla wlasnych dzieci, mam wrazenie.
    Oraz po wczesniejszych doswiadczeniach wlasnych p. R powinna sie uwazniej przyjrzec i panu, i sobie samej, bo sklonnosc do fatalnych wyborow i pakowania sie w nieciekawe uklady ma i juz to przecwiczyla.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • dwanascie_kopiejek 16.12.18, 18:36
    Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
    Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
    Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
    Zgroza zimowa, ciemne konanie.

    Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
    Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
    Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
    I wszystko widmo. I wszystko fantom.

    Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
    Krawacik musną, klapy obciągną
    I godnym krokiem z mieszkań - na ziemię,
    Taką wiadomą, taką okrągłą.

    I oto idą, zapięci szczelnie,
    Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
    A patrząc - widzą wszystko oddzielnie
    Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...

    Jak ciasto biorą gazety w palce
    I żują, żują na papkę pulchną,
    Aż papierowym wzdęte zakalcem,
    Wypchane głowy grubo im puchną.

    I znowu mówią, że Ford... że kino...
    Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
    Warstwami rośnie brednia potworna,
    I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

    Głowę rozdętą i coraz cięższą
    Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
    Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
    Łbem o nocniki chłodne trącając.

    I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
    Spodnie na tyłkach zacerowane,
    Własność wielebną, święte nabytki,
    Swoje, wyłączne, zapracowane.

    Potem się modlą: "od nagłej śmierci...
    ...od wojny... głodu... odpoczywanie"
    I zasypiają z mordą na piersi
    W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.
  • wapaha 16.12.18, 18:38
    No ale co ? Rację ma, tak by było przecież.
  • maaria33 16.12.18, 18:39
    A ja ją lubię i życzę jej wszystkiego dobrego. Mam słabość do ludzi, którzy mają pasje, nawet jeżeli czasami je źle rozgrywają.
  • triss_merigold6 16.12.18, 18:55
    Eeee... pasje? Przejawiane od okresu nastoletniego upodobanie do starych dziadów to niekoniecznie pasja.
  • maaria33 16.12.18, 18:58
    Niedokładnie to miałam na myśli, ale rozumiem, że Ciebie hmmmm..pasjonują inne sprawy. smile
  • triss_merigold6 16.12.18, 19:04
    Stare dziady? Nie, zupełnie nie.
  • sumire 16.12.18, 19:05
    Dokładniej życie ludzi, którzy mają jakiekolwiek życie poza wysiadywaniem w urzędzie, czytaniem plotek i pilnowaniem, żeby żadna niebanalna singielka nie czaiła się na upolowanego samca.
  • antonina.n 17.12.18, 05:37
    sumire napisała:

    > Dokładniej życie ludzi, którzy mają jakiekolwiek życie poza wysiadywaniem w urz
    > ędzie, czytaniem plotek i pilnowaniem, żeby żadna niebanalna singielka nie czai
    > ła się na upolowanego samca.

    Rzecz jednak w tym, że kiedyś kiedyś ósme dziecko będzie mogło poczytać zarówno o pasjach mamy, jak i o jej pretensjach do płodnego tatusia. Wybory uczuciowe ludzi to ich prywatna sprawa dopóki sami nie zaczynają o tym publicznie trąbić. I nie jest tak, że na wybryki facetów przymyka się oko, a ocenia wyłącznie moralność kobiet. W tym wypadku to u pana jest z moralnością grubo nie tak, ale u pań (i to w liczbie kilku, z żoną na czele ) nie tak jest chyba z inteligencją. Robić sobie dziecko to jedno. Ale nie kopnąć w tyłek wielokrotnego kłamcę i zdradzacza, albo dziwić się że wielokrotny kłamca i zdradzacz kłamie i zdradza, to drugie.
    A trzecie- obwieszczać to światu wiedząc, że dzieci pana kiedyś nauczą się czytać..
  • antonina.n 17.12.18, 05:44
    A, ja nie siedzę w urzędzie i plotka nie czytam. Niestety jestem banalna pomimo to. Jednak imaginacje miłosne z udziałem żonatego faceta i wielokrotnego ojca, a potem lamentacje z powodu samotnego macierzynstwa- to dopiero banał.
  • mrs.solis 16.12.18, 18:50
    Strasznie plodny ten pan hehehee. Musi tez niezle zarabiac skoro go stac na alimenty dla osmiorga dzieci.
  • wheels.of.fire 16.12.18, 19:18
    Jest chirurgiem ortopedą, więc pewnie zarabia kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • szalona-matematyczka 17.12.18, 16:32
    Przeciez to stary mezczyzna, najstarsze jego dzieci moga miec juz i nawet 35 lat. Na wszystkie dzieci na pewno nie musi placic alimentow.
  • antyideal 17.12.18, 16:49
    52letni staruszek..
  • szalona-matematyczka 17.12.18, 21:32
    52-latek to.starszy choose mogacy miec spokojnie 20-30-letnie dzieci.
  • szalona-matematyczka 17.12.18, 21:33
    *czlowiek
  • edelstein 16.12.18, 19:16
    Rozumiem,ze jak twoj pierwszy poszedl to siedzialas w kaciku,wstydzilas glupoty i zajmowalas dzieckiem?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • muchy_w_nosie 16.12.18, 19:30
    Nie wiem co facet macw sobie ale na pewno coś ekstra. Znam jednego takiego, ma już wnuki, dzieci kilkoro z różnymi żonami swoimi. I mimo 6 z przodu (o lata chodzi ;P) to jak go widzę to mam ochotę mu rodzić dzieci 🤣
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 03:07
    Szostki Twojej czy jego?... Bo jak Twojej to ambitnie smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • muchy_w_nosie 17.12.18, 10:50
    Jego, ja od niedawna mam 4 z przodu wink
  • juuuu7 16.12.18, 19:32
    Czy to znaczy, ze facet ma czworo dzieci z zona, jedno z Weronika a o tej pozostalej trojce Weronika sie dowiedziala dopiero po narodzinach ich wspolnej corki?
  • beataj1 16.12.18, 19:33
    A może ona kombinowała inaczej. Jak wiadomo z przeszłości facetów wybiera nie najlepiej. Czyli, przy tym też nie było co liczyć na happy end.
    A tak ma dzieciaka z gościem, który ma już stertę innych dzieci. To na przyszłość wróży jej spokój, bo facet nie będzie umierał z tęsknoty za dzidzią, nie będzie sądził się o widzenia i na inne sposoby komplikował jej życia. Bo już tych dzieci tyle, że pewnie nawet nie do końca ogarnia jakie i z kim.
    Czyli ma dziecko, ma spokój, ma duże szanse na alimenty i własnie próbuje zrobić z siebie ofiarę tej sytuacji.
    Jakby jej się to udało, to długo będzie mogła jechać na współczuciu w stosunku do podle wykorzystanej, zakochanej kobiety.
    Naprawdę, mogła gorzej trafić i się latami sądzić o widzenia i opiekę nad dzieckiem.

    --
    Ludzkość wyznaje ponad 5000 rożnych bóstw. Ale nie martw się - TWÓJ BÓG to ten jedyny właściwy...
  • lilicziczi 16.12.18, 21:26
    Szkoda, że w tej strategii nie przewidziała, że dziecko powinno mieć pełną rodzinę. Wiadomo, czasem rozwód okazuje się koniecznością, ale strategia zakładająca od razu samotne macierzyństwo? czy ja wiem?
  • kropkacom 16.12.18, 21:32
    Ona nie zakładała samotnego macierzyństwa. Nie przeczytałaś nawet Plotka?
  • triss_merigold6 16.12.18, 21:37
    Jasne. Zaplanowała ciążę z żonatym typem, który dziećmi siał wokół hojnie i wcale, a wcale 30+ letnie dziewczątko nie zakładała samotnego macierzyństwa. No któż by się spodziewał.
  • nenia1 16.12.18, 21:37
    Kropka, ale tego nie da się obronić. To jakby zakładać spółkę ze złodziejem i dziwić się potem, że okradł wspólną firmową kasę.
  • kropkacom 16.12.18, 22:06
    Kwestia czy wiedziała, że złodziej. No w każdym razie, tam podany był jej tekst, że nie zamierzała. Co ciekawe kiedy pisałam na forum, ze wolałabym się związać z facetem bez historii to niektóre ematki pytały: ale jak?
  • arwena_11 16.12.18, 23:04
    On miał chyba już 6 dzieci, jak się związał z Rosatti. I cały czas był żonaty
  • lilicziczi 16.12.18, 21:38
    Kiedyś coś tam przeczytałam, nie pamiętam, czy Plotka, czy Pudelka wink.

    To Beata1 wysunęła taką tezę.

    Powtórzę, że ja zrozumiałam, iż Weronika, zachodząc w ciążę z żonatym facetem, który ma w dodatku kilkoro nieślubnych dzieci, wyobrażała sobie, że facet rozwiedzie się z żoną i będzie z Weroniką. Co, jak pisałam wyżej, uważam za wyobrażenia całkowicie nieracjonalne.
  • 35wcieniu 16.12.18, 21:44
    Ja na przykład nie przeczytałam "nawet" plotka bo nie czytam takich durnot, ale umówmy się - w opisanej sytuacji musiała zakładać samotne macierzyństwo, bo niby jakie?
  • danaide 16.12.18, 21:55
    Weronika - nomem omen - nie odkryła Ameryki. Nie jest pierwszą ani ostatnią kobietą, która podświadomie liczyła na to, że za ciążą pójdą określone działania po stronie mężczyzny.
    Szczerze mówiąc dziwię się okropnie, że dla was to takie nieoczywiste - przecież wielu kobietom się ta sztuczka udała. A nie miały jej urody czy pozycji.
  • lilicziczi 16.12.18, 21:59
    Ale z żonatym facetem z kilkorgiem dziećmi na boku?
    Taka sztuczka może udać się ew. z kawalerem, może z rozwodnikiem.
  • danaide 16.12.18, 22:08
    ... albo znudzonym małżonkiemsmile
    W każdym razie zdziwienie tym procederem tu, na ematce, jest co najmniej nie na miejscu.

    Jednocześnie przepraszam Weronikę, nie siedzę jej w głowie, równie dobrze mogła nie kombinować na zimno, a wierzyć w jego zapewnienia. Ktoś ładnie napisał - facet musi być niezłym manipulantem. Z tego co czytałam - była świadoma dzieci żony, nie jestem pewna czy innych, ale wcześniej padały słowa o "szóstce".
  • triss_merigold6 16.12.18, 22:01
    A jakąż to ona ma pozycję, poza byciem celebrytką znaną z nielicznych filmów, z tzw. ścianek i spotykania się ze starymi knurami, których potem obsmarowuje w mediach?
  • danaide 16.12.18, 22:03
    Zawsze pozycjawink Przynajmniej sama w chałupie z dzieckiem nie siedzi.
  • rosapulchra-0 17.12.18, 10:14
    triss_merigold6 napisała:

    > A jakąż to ona ma pozycję, poza byciem celebrytką znaną z nielicznych filmów, z
    > tzw. ścianek i spotykania się ze starymi knurami, których potem obsmarowuje w
    > mediach?

    Ano lepszą niż ty.


    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • tt-tka 17.12.18, 10:37

    >
    > > A jakąż to ona ma pozycję,
    >
    > Ano lepszą niż ty.
    >
    >

    Ale nie dosc dobra, zeby wyrwac goscia, ktory nawet jako celebryta jest o kilka oczek wyzej niz ona. Nie nas chciala odlowic p. R., a dla pana nie byla dosc atrakcyjna ani na wylacznosc, ani na powaznie.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 10:45
    Ale to jest mega-chamskie. czemu zakładacie ze to ona chciala jego wyrwac i jej sie, hehe, nie udało bo, hehe, nie była dosc dobra? serio uwazacie ze dla niej to był az tak atrakcyjny towar ze go planowała wyjąc żonie?
    to klasyk ubocznego podrywu był, ide o zakład, i jak klasyczny podryw sie skonczył. jedyna wina Weroniki to naiwnosc, ale doprawdy, znam wieksze wady.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • tt-tka 17.12.18, 10:52
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Ale to jest mega-chamskie. czemu zakładacie ze to ona chciala jego wyrwac i jej
    > sie, hehe, nie udało bo, hehe, nie była dosc dobra? serio uwazacie ze dla niej
    > to był az tak atrakcyjny towar ze go planowała wyjąc żonie?

    Ona tak twierdzi. Ze liczyla na wspolna z panem przyszlosc.

    > to klasyk ubocznego podrywu był, ide o zakład, i jak klasyczny podryw sie skonc
    > zył. jedyna wina Weroniki to naiwnosc, ale doprawdy, znam wieksze wady.
    >

    Nie naiwnosc, tylko glupota. Kreowac sie na porzucona i pokrzywdzona.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 11:28
    ona sie nie kreuje. facet ją porzucił, to jest porzucona. to jednak jakis tam zwiazek był, publicznie znany, troche trwający, nie jednorazowe bzykanie.
    przy czym zwróc uwage ze ona jest tym porzuceniem rozgoryczona w normie, jak kazda kobieta by była. narzeka zas nie na to ze ja facet porzucil, a na to że jest postrzegana gorzej niz on, chociaz do plodzimierza jej daleko.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • sofia_87 17.12.18, 11:44
    Jaki związek mogl tam być, skoro pan był zonaty?
    Był co najwyżej romans, który pan zakonczyl, a nie porzucil Weronike.
    Kazda kobieta, zwłaszcza ta po 30., powinna sobie zdawać sprawę ze czasem tak wlasnie koncza się romansu, a nie być "rozgoryczona"
  • nenia1 17.12.18, 11:13
    tt-tka napisała:

    > Ale nie dosc dobra, zeby wyrwac goscia, ktory nawet jako celebryta jest o kilk
    > a oczek wyzej niz ona.

    Rany boskie, nie wiedziałam, że jest jakiś celebrycki ranking popularności a tu wygląda, że tak i nawet jakby szedł za tym jakiś prestiż.
    Można oczywiście dziwić się naiwności p. Rosati, ale to udowadnianie, że ona mu do pięt nie dorasta a on jest on parę oczek wyżej w jałowym świecie celebrytów brzmi trochę kosmicznie.
    Kim jesteś zresztą, żeby o tym decydować i wysnuwać tak daleko idące wnioski jako pewnik?
  • tt-tka 17.12.18, 11:26
    Jestem widzem i czytelnikiczka.
    Tak, jest ranking - ekspert w sniadaniowce ma wyzsza celebrycka pozycje niz pani od reklamy perfum. W tym jalowym swiecie celebrytow idzie za tym prestiz, owszem.
    Dla mnie osobiscie dobry lekarz jest wart wiecej niz nie bardzo dobra (eufemizm) aktorka. Z tym ze korzystakjac z uslug ortopedy nie musze sie przejmowac jego prowadzeniem sie i innymi sprawami, wystarczy mi jego fachowosc. Gdybym chciala zrobic sobie z nim dziecko - fachowosc by mi nie wystarczyla.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • nenia1 16.12.18, 22:23
    danaide napisała:

    > Szczerze mówiąc dziwię się okropnie, że dla was to takie nieoczywiste - przecie
    > ż wielu kobietom się ta sztuczka udała.

    Ale czemu się dziwisz? Rozsądna osoba, świadomie decydująca się na dziecko nie liczy na to, że sztuczka się uda, bo to są poważne sprawy i nie tylko własne życie, ale odpowiedzialność za przyszłe życie dziecka, żeby się tu decydować na sztuczki i "uda/albo nie uda". Jednym się udaje, drugim się nie udaje, a tak ostatecznie nie o to chodzi a o solidny związek, w którym nie trzeba się uciekać do sztuczek.
  • danaide 16.12.18, 23:11
    Ematkom się dziwię, że się dziwią, że ten mechanizm ciągle działa.
  • tt-tka 16.12.18, 22:45
    danaide napisała:


    > Szczerze mówiąc dziwię się okropnie, że dla was to takie nieoczywiste - przecie
    > ż wielu kobietom się ta sztuczka udała. A nie miały jej urody czy pozycji.

    Sadzisz, ze dla pana ortopedy plodzimierza jej pozycja miala jakiekolwiek znaczenie ? big_grin
    On ma wlasna wysoka, i branzowo, i finansowo. Jej uroda moglaby byc atutem, aczkolwiek pieknych kobiet nie brak, nawet gdy brak wina, a mezczyzna o wysokiej pozycji socjalnej dysponuje zwykle obszerna oferta. Jej pozycja, zawodowa i towarzyska to raczej bylby minus dla tego pana, gdyby nie chodzilo o romans, a o sformalizowany zwiazek.












    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • lilicziczi 16.12.18, 22:51
    tt-tka napisała:

    > danaide napisała:

    > Sadzisz, ze dla pana ortopedy plodzimierza jej pozycja miala jakiekolwiek znacz
    > enie ? big_grin
    > On ma wlasna wysoka, i branzowo, i finansowo. Jej uroda moglaby byc atutem, ac
    > zkolwiek pieknych kobiet nie brak, nawet gdy brak wina, a mezczyzna o wysokiej
    > pozycji socjalnej dysponuje zwykle obszerna oferta. Jej pozycja, zawodowa i to
    > warzyska to raczej bylby minus dla tego pana, gdyby nie chodzilo o romans, a o
    > sformalizowany zwiazek.
    >
    >
    Uważasz, że mężczyźni z wysoką pozycją społeczną/finansową szukają kobiet z niższą pozycją społeczną/zawodową?

    Jest wręcz odwrotnie; już od dawna lekarze nie żenią sie z pielęgniarkami...
  • tt-tka 16.12.18, 23:08
    lilicziczi napisała:

    > Uważasz, że mężczyźni z wysoką pozycją społeczną/finansową szukają kobiet z niż
    > szą pozycją społeczną/zawodową?
    >
    > Jest wręcz odwrotnie; już od dawna lekarze nie żenią sie z pielęgniarkami...

    Ale romansuja z kim sie da, w tym z pielegniarkami tez ? Bo mowa o romansie, pan sie z Rosati nie zeni, zdaje sie, i nie zamierzal, zdaje sie. A i do romnsu nie byla jedyna, tam chyba jakies dziecko niemal rownoczesnie z jej dzieckiem sie pojawilo.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • lilicziczi 16.12.18, 23:13
    Ja się odniosłam do Twojego poprzedniego postu, jakoby wysoka pozycja zawodowa kobiety była przeszkodą dla z mężczyzny o wysokiej pozycji zawodowej - bo nie jest, ani gdy mowa o związku ani gdy chodzi o romans. A lekarze już nie romansują z pielęgniarkami, przynajmniej na taką skalę, jak kiedyś.

    A że Pan się nie miał zamiaru żenić, to oczywiste jest.
  • tt-tka 16.12.18, 23:43
    lilicziczi napisała:

    > Ja się odniosłam do Twojego poprzedniego postu, jakoby wysoka pozycja zawodowa
    > kobiety była przeszkodą dla z mężczyzny o wysokiej pozycji zawodowej

    A nie, to albo zle zrozumialas, albo ja sie nieprecyzyjnie wyrazilam smile
    Pisalam o tym, ze pozycja zawodowa Rosati jest taka sobie, ale dla pana nie mialo to znaczenia, gdy chodzilo o romans. Natomiast mialoby znaczenie, gdyby mial sie zenic- bo nie zrobiloby dobrze wybitnemu, uznanemu lekarzowi malzenstwo z malo znana i nieswietna aktorka.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • lilicziczi 16.12.18, 23:45
    A to może być prawda.
  • danaide 16.12.18, 23:58
    Oświećcie mnie - rozwód i małżeństwo z "mało znaną i nieświetną" aktorką nie zrobiłby dobrze wybitnemu, uznanemu lekarzowi, a dzieciorobienie niedobrze mu nie robi, tak?
  • lilicziczi 16.12.18, 23:59
    Też mu robi niedobrze.
  • tt-tka 17.12.18, 00:20
    danaide napisała:

    > Oświećcie mnie - rozwód i małżeństwo z "mało znaną i nieświetną" aktorką nie zr
    > obiłby dobrze wybitnemu, uznanemu lekarzowi, a dzieciorobienie niedobrze mu nie
    > robi, tak?

    Jak widac, tak. Dzieciorobstwo nie robi mu zle, a przynajmniej nie na tyle, by zechcial sie pohamowac.
    Malzenstwo to inna sprawa, bo malzenstwo to instytucja przerazliwie towarzyska, zwlaszcza tam. Nie wiadomo, jakie walory (powiazania rodzinne, towarzyskie, finansowe) ma zona, ale wystarczajace, by pan sie jej trzymal. Co bylo do okazania.
    Oraz romanse, a nawet dzieciorobstwo w pewnych kregach wybacza sie znacznie latwiej niz zostawienie czworga slubnych dzieci dla jednego z wielu pozamalzenskich.
    Uroda i "pozycja" Rosati nie wystarczyly nawet na to, by pan rownolegle nie romansowal z inna pania, a ty tu o slubie big_grin


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 03:11
    Jakos Natalia Lesz wyrwala lekarza...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • tt-tka 17.12.18, 03:19
    Tej klasy co omawiany pan ? tongue_out
    Takiego, ktorego stac - w tamtych warunkach - na utrzymanie czworga dzieci i alimenty na druga czworke oraz na romanse rownolegle ? czemus watpie.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • tt-tka 17.12.18, 03:26
    Znaczy pardon, zle sie wyrazilam. Klase to pan leszowy ma swiatowa, ale nie kase. Nie jest playboyem, bawidamkiem i modnym lekarzem, nie zalezy mu na poklasku i moze sobie pozwolic na ciche prywatne szczescie. Oraz Natalia Lesz ma najwidoczniej walory, ktorych Rosati brak.
    Ps kim jest Natalia z wyksztalcnia i zawodu, bo jakos mi to umknelo ? Tylko zona przy mezu ? Bo z kariery celebrytki zdaje sie zrezygnowala i nawet bez wiekszego zalu...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 03:31
    Natalia Lesz jest z wyksztalcenia aktorka big_grin

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 03:29
    Adam Maciejewski, profesor nauk medycznych, nadzorowal i przeprowadzal dwa udane zabiegi przeszczepow twarzy, jego zespol przeprowadzil pierwszy na swiecie zabieg przeszczepu szyi wraz z zawartoscia, lekarz odznaczony odznaczeniami panstwowymi.
    Moim zdaniem Smigieski to mu moze buty czyscic.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • tt-tka 17.12.18, 03:41
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Adam Maciejewski, profesor nauk medycznych, nadzorowal i przeprowadzal dwa udan
    > e zabiegi przeszczepow twarzy, jego zespol przeprowadzil pierwszy na swiecie za
    > bieg przeszczepu szyi wraz z zawartoscia, lekarz odznaczony odznaczeniami panst
    > wowymi.
    > Moim zdaniem Smigieski to mu moze buty czyscic.

    Masz racje, ale nie bedzie. Co najwyzej wynajmie mu czyscibuta.
    Zle sie wyrazilam, przyznalam, ale Maciejewski ma inne ambicje i potrzeby oraz nie musi dodawac sobie pincet plus do zaj...tosci piekna lala. Zwiazal sie z kobieta, ktora w zawodzie i poza zawodem cos soba reprezentuje (juz luknelam w gugla ) - zdobywczyni kilku nagrod, nominowana do kilku innych, honorowa obywatelka, uczestniczka kampanii takiej i owakiej zaangazowana w sprawach spolecznych... gdzie tu Rosati i z czym do gosci ? Natalia w swoim zawodzie i zyciu ma sukcesy i jest znana nie tylko z tego, ze jest znana. Nie mnie, ale ja sie akurat ta dziedzina nie interesuje, wiec to zaden wyznacznik
    Pomijajac juz to, ze nie wyrywala chyba zonatego wielodzietnego, co ? tongue_out

    >




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • rosapulchra-0 17.12.18, 16:03
    tt-ka, ale się miotasz big_grin big_grin big_grin

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • tt-tka 17.12.18, 16:16
    Bo jako jedyna dostrzeglam twoj post i na niego odpowiedzialam, rosiczko ? Potrzeba ci wiecej atencji ? To nie do mnie, tylko do tych, ktore cie ni9e zauwazyly. Chyba dolacze do nich...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • rosapulchra-0 17.12.18, 16:59
    Obnażasz swoją niewiedzę w temacie, na który wyjątkowo dużo masz do powiedzenia i co chwila zmieniasz stosunek do bohaterki dramatu. Jak chorągiewka. Dosłownie big_grin

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • pierwsza.strona1 17.12.18, 03:54
    Ojciec Natalii Lesz jest bardzo zamoznym czlowiekiem.
  • tt-tka 17.12.18, 04:07
    Nie wiem, czy to mialo znaczenie dla jej (Lesz) wybranka, ona ma wlasny dorobek. Zawodowy, mysle, bo o jej finansach nie wiem nic.

    za to polatalam troche po sieci, bo ja w tych plotkarskich serwisach to nie bardzo jestem czytajaca i smiech mnie ogarnal - pan od Rosati nawet w celebryceniu jest lepszy od niej tongue_out, ekspert sniadaniowek, a ona ambasadorka perfum i wiodaca kolekcji odziezowej wlasnej matki.
    Oraz nagrody Weroniki sobie znalazlam - glownie Viva i Gala i tytuly do chwaly "Najpiekniejsza, najpiekniejsza, najpiekniejsza..." - dwie nagrody wyroznialy sie, za najgorsza pare na ekranie i za najgorsza role zenska big_grin
    Tak wiec nadal twierdze, ze dla ortopedy S. pani R. to zaden awans, ani spoleczny, ani towarzyski, ani finansowy.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • lilicziczi 17.12.18, 10:11
    Nigdy się nie pobrali i nie są już razem
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 10:29
    a skad wiesz ze nie są razem?

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • black_magic_women 17.12.18, 13:25
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Jakos Natalia Lesz wyrwala lekarza...
    >
    1.NL jest chyba bardzo zamozna z domu.
    2.I tak jej lekarz jest "medialny", to ten pan od przeszczepów twarzy.
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 13:35
    1. Co to ma do rzeczy? Rosati tez niebiedna.
    2. Jak widać, ten ortopeda Weroniki jest medialny o wiele bardziej..

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • sofia_87 17.12.18, 10:43
    Zwlaszcza z aktorka z tak nieciekawa przeszloscia, była przyjaciolka p. Weinsteina i Esterka z książki Zulawskiego raczej nie wzbudza szacunku.

    Ja mu natomiast dziwie z innego powodu; przecież ich romans był faktem powszechnie znanym, jakim sposobem udało mu się w takim wypadku uniknąć rozwodu, z inicjatywy zony. Jakas anonimowa pielegniarka czy pacjentka to co innego, ale czy ta zona jest w spiaczce, ze nie zauwazyla romansu meza z Rosati
  • riki_i 17.12.18, 10:53
    Pewnie kasa się zgadzała.
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 11:25
    > Zwlaszcza z aktorka z tak nieciekawa przeszloscia, była przyjaciolka p. Weinste
    > ina i Esterka z książki Zulawskiego raczej nie wzbudza szacunku.

    a widzisz tu niesprawiedliwosc? Weinstein dłuuuugo molestował zanim mu w koncu ktos "zepsuł opinie", Żuławski zachował sie skandalicznie, ale to Rosati nie wzbudza szacunku...

    > Ja mu natomiast dziwie z innego powodu; przecież ich romans był faktem powszech
    > nie znanym, jakim sposobem udało mu się w takim wypadku uniknąć rozwodu, z inic
    > jatywy zony. Jakas anonimowa pielegniarka czy pacjentka to co innego, ale czy t
    > a zona jest w spiaczce, ze nie zauwazyla romansu meza z Rosati

    widac żona sie nie chce rozwodzic.
  • sofia_87 17.12.18, 11:40
    Sadzisz ze Weinstein ja molestowal? Znasz ofiare molestowania, która by się z uśmiechem lansowala ze sprawca molestowania?
    Wiele aktorek miało z nim układ dla obustronnych korzyści, choć rzecz jasna to nie przeczy temu, ze więcej jest takich, które on po prostu skrzywdzil.
    Jakby się nie zachowal Zulawski, związek z panem który moglby być jej dziadkiem, szacunku nie wzbudza, raczej niesmak.


    No najwyraźniej nie chce...
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 11:46
    czy Weinstein ją molestował to nie wiem. mam nadzieje ze nie, ze tylko jej naopowiadał jaka to ona wyjatkowa, jaka utalentowana i jaką karierę przy nim zrobi. choc szczerze mowiac z Weinsteinem sie wiele jego ofiar "lansowalo" (to bardzo złe słowo, dlatego jest w cudzysłowiu) z usmiechem. te wszystkie zdjecia z aktorkami na sciankach nierzadko byly przeciez juz robione po fakcie. po prostu były ciagle jeszcze pod jego wpływem, powiedziano ze mają sie usmiechac, to sie usmiechały.

    zwiazek z panią ktora mogłaby byc jego wnuczką juz takiego niesmaku nie wzbudza?
    skoro normalne jest ze sie starsi panowie spotykają z mlodszymi dziewczynami, to musi byc tez normalne ze sie młode dziewczyny spotykają ze starszymi panami. nie mozna danego układu w jedną stronę uwazac za ok, a w drugą stronę za nie-ok.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • sofia_87 17.12.18, 12:09
    Opowiadac jaka jest wyjatkowa to on mogl takiej Paltrow czy Jolie, a nie polskiej aktoreczce z parciem na szklo.
    Jeśli chodzi o pana W. to jakos nie mam wątpliwości, ze były takze aktorki, które dobrze wiedziały po co do niego ida i co dostana w zamian.
    Chyba nie sadzisz, ze kazda była molestowana lub wykorzystana wbrew swojej woli, aktorstwo to specyficzny zawod, zwłaszcza w USA, i sadze ze wiele kandydatek po prostu wie jaka cene będzie trzeba zaplacic.
    Weronika lansowala się z nim w Warszawie, na spacerze, jakies 20 minut drogi od domu rodzinnego (o ile nie ma korkow i Rosati się z Sadyby nie wyprowadzili) i swoich dość zamożnych i wpływowych rodzicow, sadzisz ze była ofiara?


    Alez także wzbudza niesmak, ale my nie rozmawiamy o kolejnej kandydatce na pania Zulawska (z wiadomych powodow), która moglaby poczyc niesmak z powodu związku swojego mężczyzny z Weronika, a kandydatem do związku z Weronika. Ja osobiście, jakbym miała ze 40 lat więcej (mam 31), to miałabym problem z tym, ze mój facet, równolatek, jakiś czas temu prowadzal się z 30 latka. I na tej samej zasadze mezczyzna może mieć problem jeśli kandydtaka na "jego" kobiete mala przed nim pana 40 lat starszego
  • sumire 17.12.18, 12:28
    Kobiety broniące typów pokroju Weinsteina to jest potworna rzecz. "Aktorstwo to specyficzny zawód"... Słabe to, słabe.
  • sofia_87 17.12.18, 12:38
    Twoje zaslepienie to potworna rzecz.
    Ja nie bronie odobnych do niego typow, tylko stwierdzam fakt, ze były i sa kandydatki na aktorki, które się do niego wręcz pchaly.

    Sadzisz, ze te miss i modelki jezdzace do Dubaju tez były molestowane albo nie wiedziały po co tam jada?

    Tak sumire, aktorstwo jest specyficzne, pracowałam kiedyś z absolwentka Szkoly Teatralnej, rocznik M. Zebrowskiego, która kiedys opowiadala kto był z kim i za co. Nie, nie twierdze ze wszyscy (ona tez nie twierdzila), ale to się zdarza częściej niż Ci się to wydaje
    Ona się przekwalifikowala i pracowala w banku
  • sumire 17.12.18, 12:44
    I oczywiście w bankach nie dochodzi do pozamałżeńskich romansów ani molestowania big_grin Tylko te aktorki i modelki to jak nic prostytutki.

    Fajny sabat czarownic sobie forumowe panie Dulskie urządziły. Strach sobie wyobrażać świat bez portali plotkarskich, nie?
  • sofia_87 17.12.18, 13:12
    Alez dochodzi, oczywiście ze tak, choć za moich czasów był tylko jeden, zakończony dwoma rozwodami i malzenstwem. Romanse tez się zdarzają, moja dobra kolezanka poslubila kolege z pracy, ukrywali się niemal do slubu, ja z nim bliżej wspolpracowalam, wiec raz go nawet poinformowałam, ze X tez mieszka na jego osiedlu smile, on zachowal kamienna twarz, z nia się jeszcze długo z tego smialam smile.

    Ale zdarzają się tez typowe "związki" dla awansu, legenda była już panna Y, która z customer service, awansowala na zone wiceprezesa, jak ja tam pracowałam, to oni już mieszkali w jego kraju. Ale historie jak to Y dużo czasu spedzala pod biurkiem pana Z, były wciąż zywe.
    Sadzisz ze to tez bylo molestowanie?


    Z Weinsteinem to był typowy "handel wymienny" na co się niektóre z tych kobiet swiadomie godzily
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 13:32
    Sam fakt ze przelozony dopuszcza do zwiazku intymnego z podwladna jest niewlasciwy, bo zachodzi podejrzenie wykorzystania pozycji nadrzednej. I owszem, moglo by go byc potraktowane jak molestowanie, w Stanach z pewnoscia by bylo.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • sofia_87 17.12.18, 13:49
    Z pewnoscia, ale najpierw ktoś musiałby wnieść skarge...
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 22:41
    Wystarczy ze kadry sie dowiedza. Na policje to nie, ale służbowe konsekwencje poniosa...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 17.12.18, 13:30
    Ja zasadniczo uwazam ze jarac sie przeszloscia partnersko-seksualna doroslej osoby to moze (choc tez nie powininen) ktos na poziomie jozka vel bicepsa, a Tobie - doroslej, dojrzalej kobiecie - jednak serio nie wypada.
    Przestanmy zagladac innym do lozek.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • sofia_87 17.12.18, 13:51
    Ja zasadniczko nie zauwazylam abym się tu "jarala" czymkolwiek, jest watek rozmawiamy.
    Czesc dziewczyn twierdzi, ze WR jest osoba pokrzywdzona, inne ze taki a nie inny koniec był do przewidzenia dla każdej kobiety, która skonczyla gimnazjum
  • riki_i 16.12.18, 23:18
    lilicziczi napisała:

    > >
    > >Uważasz, że mężczyźni z wysoką pozycją społeczną/finansową szukają kobiet z niż
    > > szą pozycją społeczną/zawodową?
    >
    > Jest wręcz odwrotnie; już od dawna lekarze nie żenią sie z pielęgniarkami...

    A kiedyś to się niby tak żenili? Bzykali je hurtowo, to i owszem (miałem wujka kardiologa), ale ślub to chyba rzadkość była.
  • lilicziczi 16.12.18, 23:26
    Czasem się żenili, często romansowali.
    Teraz się nie żenią i raczej nie romansują ani z pielęgniarkami ani z rejestratorkami medycznymi itp.
  • riki_i 16.12.18, 23:30
    A wiesz dlaczego tak się dzieje? To ciekawe...
  • danaide 16.12.18, 23:33
    O możliwości oskarżenia o molestowanie seksualne w miejscu pracy w Twoich elitarnych kręgów jeszcze nie słyszano czy słyszano i gremialnie wyśmiano takie fanaberie?
  • lilicziczi 16.12.18, 23:48
    To też. W miejscu pracy, zwłaszcza typu szpital, gdzie wiele jest sytuacji konfliktogennych, takie oskarżenie jest wielce prawdopodobne.
  • riki_i 16.12.18, 23:49
    danaide napisała:

    > O możliwości oskarżenia o molestowanie seksualne w miejscu pracy w Twoich elita
    > rnych kręgów jeszcze nie słyszano czy słyszano i gremialnie wyśmiano takie fanaberie?

    Znaczy sugerujesz, że pielęgniarki mogą się bzyknąć interesownie, żeby potem oskarżyć lekarza o gwałt na nocnym dyżurze?

    BTW o ile pamiętam, bzykanie studentek przez wykładowców na mojej uczelni (UW) było dość powszechne. Dwóch profesorów wzięło sobie studentki za kolejne żony (jeden się szybko rozwiódł dla jakiejś kolejnej pani, drugi nie wiem- może i jest z nią do tej pory?).
  • lilicziczi 16.12.18, 23:51
    To musiało być dawno temu wink (bez urazy).
  • riki_i 17.12.18, 00:33
    Nieeeee. Mam kolegów na uczelniach w roli wykładowców, jeśli coś się zmieniło, to raczej w drugą stronę. Zważ na dużą ilość studentek zagranicznych ze wschodu.
  • lilicziczi 17.12.18, 00:39
    No cóź, riki, jeszcze niedawno pracowałam na polskiej uczelni, teraz pracuję na zagranicznej, nadal mam na polskich uczelniach wielu znajomych i prawie cała moja rodzina ma z różnymi uczelniami wiele wspólnego. Za takie rzeczy się obecnie z uczelni wylatuje.
  • riki_i 17.12.18, 00:58
    Nie znam nikogo kto by wyleciał. A miałem kolegę hurtownika, prawdziwego poyeba (zachowywał się skandalicznie, kręcił ero-filmiki na dyżurach itp.). Dr habilitowany!!! Bzykał kilka studentek jednocześnie z tego samego roku, jedna się wściekła z zazdrości i kazała swojej psiapsiółce napisać skargę do władz na niego. Że non stop opowiada sprośne dowcipy na zajęciach, łapie za to i owo, molestuje, wymusza itp. itd. Owszem, chcieli go z miejsca wyrzucić, ale się zaparł, powiedział, że chce oficjalnej komisji dyscyplinarnej. A tam zażądał twardych dowodów na siebie. Takowych nie było (oprócz tego jednego ogólnikowego listu), więc postępowanie umorzono.

    On i tak potem odszedł z uczelni, ale z własnej woli. Działa w biznesie i sobie chwali, młode panie nadal obraca, nie wiem skąd je teraz bierze.

    BTW o ile obie strony są zadowolone, to niby dlaczego ktokolwiek miałby wylecieć? (policji obyczajowej na uczelniach w Polsce jeszcze się nie dorobiliśmy). IMO kwestia podejścia takiego Pana. Jeśli jest z gatunku mężczyzn zostawiających za sobą syf, to i dziewczyna zapoznana z przystanku autobusowego czy spożywczaka wytoczy mu sprawę. wink
  • lilicziczi 17.12.18, 01:00
    Na uczelniach zabraniają tego Kodeksy etyczne.
  • riki_i 17.12.18, 05:02
    W Polsce nie słyszałem, aby je przyjmowano jako oficjalne dokumenty uczelni.
  • danaide 16.12.18, 23:59
    Panta rhei, riki!
  • lilicziczi 16.12.18, 23:38
    Przypuszczam, że chodzi o to, że kiedyś nie było tak dużej różnicy w zarobkach między lekarzami a pielęgniarkami. Teraz jest ogromna - to czasami powoduje frustrację innego niż lekarze personelu medycznego. Poza tym, pomiędzy tymi grupami zdarzają się konflikty co do zakresu obowiązków i zakresu odpowiedzialności za błędy medyczne. Słowem, często w szpitalach są spięcia na linii lekarze - pielęgniarki.

    A i mężczyźni nie chcą się obecnie żenić z kobietami o dużo niższej pozycji zawodowej i finansowej. Może z obawy przed wykorzystywaniem? Może z uwagi na zmianę oczekiwań wobec kobiet? - kobieta ma się sprawdzać nie tylko w kuchni i sypialni, ale i zadawać szyku na salonach.
  • riki_i 16.12.18, 23:51
    Ale zarobki tworzą barierę dla intymnych kontaktów? Facet to raczej patrzy na to, czy go jakaś kobieta "bierze", a nie ile ma w posagu. Przynajmniej jeśli chodzi o samo bzykanie.
  • lilicziczi 16.12.18, 23:53
    Z moich informacji - różnice w pozycji zawodowej są obecnie barierą dla związków. Zaszła tu pewna zmiana.
  • tt-tka 16.12.18, 23:51
    Przepraszam, Liczi, bo wlasnie sie zorientowalam, ze nastapilo nieporozumienie. Ja sie odnosilam do postu kogo innego, w ktorym byla mowa, ze uroda i pozycja Rosati to jej atut i zaciezywszy mogla liczyc a slub, skoro gorszym od niej ten numer sie udal.
    Zakwestionowalam, wlasnie z racji tego, ze Rosati zawodowo stoi znacznie ponizej swego amanta. I ze panu w romansie to nie przeszkazalo, ale w planach matrymonialnych przeszkadzaloby bardzo. Gdyz, masz racje, wymagania wzrosly i pan na swieczniku moze miec Zone nie tylko piekna i nie tylko dzieciata, ale i liczaca sie zawodowo i towarzysko.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • lilicziczi 16.12.18, 23:55
    OK - sprawa wyjaśniona smile
  • tt-tka 16.12.18, 23:37
    lilicziczi napisała:

    > Czasem się żenili, często romansowali.
    > Teraz się nie żenią i raczej nie romansują ani z pielęgniarkami ani z rejestrat
    > orkami medycznymi itp.

    Nie, no skad. Te wszystkie historie z gosposiami, opiekunkami do dzieci, stewardesami to tylko pan lub pani potknal/el sie tak nieszczesliwie, ze penis wpadl, gdzie nie powinien tongue_out

    Panowie krojacy na kariere zenia sie ambitnie i/lub perspektywicznie. Natomiast te romanse, ktore wyszly na swiatlo dzienne nie potwierdzaja, ze romansuja tez tylko we wlasciwej sferze.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • danaide 16.12.18, 23:10
    Nie mam pojęcia, nie siedzę w małych główkach płodzimierzy!
  • beataj1 16.12.18, 23:10
    Gdzieś tam widziałam z nią wywiad. Mówiła że dziecko nie było wpadką, że ona marzyła o dziecku, starała się o nie i było jak najbardziej chciane. Biorąc za prawdę jej słowa mogło tak być że po prostu poczuła zew macicy i uznała że w sumie nie ma na co czekać. Faceci w jej życiu to generalnie porażki zatem może się nie doczekać na księcia z bajki.
    Z panem oczywiście mogło się udać (zawsze jest przecież cień szansy), ale w przypadku jakby się nie udało to miała zagwarantowany spokój i brak szarpaniny z ojcem, który nagle poczuł przypływ uczuć ojcowskich. Jedyne co ją chyba zaskoczyło to, to że pan tak szybko pożeglował na inne wody.

    --
    Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
  • lilicziczi 16.12.18, 23:14
    Jeszcze może ją kiedyś zaskoczyć, że dziecko nie jest szczęśliwe w tym układzie.
  • wheels.of.fire 17.12.18, 22:06
    Czasem alimenty od bogacza więcej dadzą niż ojciec biedak i nędzarz.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • bezludnawyspa11 16.12.18, 20:30
    A co Ciebie to tak interesuje i czemu Cię to tak perwersyjnie cieszy?
    Tak, trochę głupio to zabrzmiało, co Weronika powiedziała, wszak widziały gały co brały. Nie ma co teraz udawać zaskoczonej.
    Plus, za przyznanie się, że została porzucona za dziecioroba. Plus za zauważenie faktu, że facetowi nadal latwiej jest być dzieciorobem bez krzty odpowiedzialności.
  • sumire 16.12.18, 20:46
    bezludnawyspa11 napisała:

    > A co Ciebie to tak interesuje i czemu Cię to tak perwersyjnie cieszy?

    Bo to Triss. Życie tej pani sprowadza się do dumy z faktu, że ma chromosom XY w domu i ze Schadenfreude wobec tych, które nie mają.
  • triss_merigold6 16.12.18, 21:26
    Uhm, napisz jeszcze, że jej (Rosati) zazdroszczę.
  • sumire 16.12.18, 21:37
    Nie twierdzę, że zazdrościsz. Schadenfreude jest niewątpliwe.
  • danaide 16.12.18, 21:48
    Dodałabym to poczucie wyższości z powodu posiadania chłopa (zwane również ogarnięciem się) - myślę, że to kwestia pochodzenia Triss, u której, mimo że gdzieś tam zaszła, mentalność trzepakowa dalej wybija.
  • chocolatemonster 16.12.18, 20:39
    Aż sobie pana wygooglowałam. Z wyglądu taki spokojny i ułożony...
  • nenia1 16.12.18, 21:03
    Dla mnie to niepojęte. Urodziwa, zgrabna kobieta, majętna, znani rodzice, sama jakąś tam sławę zdobyła, mogłaby przebierać i wybierać, a tu co chłop to gorszy.
  • antyideal 16.12.18, 21:33
    Jeśli chodzi o sukcesy zawodowe to pan osiągnął znacznie więcej niż Weronika. A jeśli chodzi o tzw.reputację to akurat dobrali się nienajgorzej.
  • tt-tka 16.12.18, 21:43
    antyideal napisała:

    > Jeśli chodzi o sukcesy zawodowe to pan osiągnął znacznie więcej niż Weronika.

    A otoz, zreszta cos podobnego pisalam powyzej. Specjalistom dobrej klasy wybacza sie czy toleruje znacznie wiecej, bo o dobrych (i waskich) specjalistow trudno. Gdyby ona w swojej branzy miala taka pozycje jak on w swojej, moglaby sobie pozwolic na wiele i nikt lub malo kto z jej otoczenia nie dalby jej odczuc, ze niekoniecznie podziwia czy akceptuje jej sposob zycia. Ale ona zdaje sie jest znana glownie z tego, ze jest znana.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • obrus_w_paski 16.12.18, 21:18
    Pan chyba z rodzaju tych co gumek nie lubią.
    Musi mieć niezłe gadane, zeby takie jaja z tyloma kobietami robić
  • semihora 16.12.18, 21:32
    I w zasadzie możesz jeszcze raz zacytować Weronikę, tym razem w odpowiedzi na swoje bredzenie.

    --
    Nie mam serca do pilności, do piękności, do świętości - to zbyt wyszukany stan!
  • nena20 16.12.18, 21:35
    W życiu bym nie zaciążyła z gościem który ma już 7 dzieci z trzeba różnymi kobietami. Zakładam że Weronika jest 4. W zasadzie byłam przekonana że ona sobie to tak zaplanowała aby mieć dziecko i niekoniecznie partnera na stałe. No cóż naiwna strasznie.
  • daisy 16.12.18, 22:07
    No co? No co? No co? No co? No co? No co? No co ja Ci zrobiłem?

    Cóż Ci takiego zrobiłem oprócz dzieciątka?
    Prócz tej pamiątki jedynej po naszych piątkach?
    Brudziłem raczej mało,
    Wielbiłem Twoje ciało,
    Robiłem Ci kakao, aaa!,
    Pukałem zanim wlazłem,
    Nie brałem gdy znalazłem,
    Nie szafowałem masłem, ja!

    No co? No co? No co? No co? No co? No co? No co ja Ci zrobiłem?

    Cóż ja takiego zrobiłem, jakąż to zbrodnię?
    Że dziś odwracasz się tyłem do mnie swobodnie?
    Nosiłem Ci do pralni,
    Paliłem piec w sypialni,
    Czyściłem w umywalni kran.
    Kolacje jadłem zimne,
    Zalutowałem rynnę,
    A wady tak niewinne mam.

    No co? No co? No co? No co? No co? No co? No co ja Ci zrobiłem?

    Cóż popełniłem za winy, jakie przestępstwa?
    Prócz tej drobniutkiej dzieciny w chwili szaleństwa?
    Prócz rączek oraz nózi, tyłeczka oraz buzi,
    co w niej się ząbków tuzin rżnie?
    Z tatusia zdjęta skóra,
    Ot cała zbrodnia, która
    Umieszcza na torturach mnie.

    No co? No co? No co? No co? No co? No co? No co ja Ci...?
    No co?

    --
    Fajna książka dla dzieciaka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.