Dodaj do ulubionych

Pieniądze czy brat? Długie

19.12.18, 12:06
BRat ematki kilka lat wstecz, odcina się całkowicie od rodziny. Powód oczywisty dla wszystkich i bliższych i dalszych, i znajomych i obcych - zaburzona żona, robiąca awantury o wszystko, nawet przy uroczystościach typu ślub czy chrzest.
Zycie ponad stan małżonków, chęć „pokazania” się sprawia, ze pojawiają się problemy finansowe , wiec fo łask powracają emerytowani rodzice. Pomogli co mogli i znów brak kontaktu ze strony syna.

W domu rodziców pojawia się polucja z panem pijanym, i mówi zeby go przetrzymali bo żona zrobi mu krzywdę.
Ze to nie pierwszy raz, ze to dobry człowiek ale chla ile wlezie, żonie już dawno odbiło i jak się chłop od niej nie uwolni to będzie źle.
Rodzice dzwonią do ematki, z info ze brat prosi aby ematka się z nim skontaktowala( tak tak to ematka ma dzwonic), opowiada cała historie i takie tam, ze jest sprawa w sądzie o opieke nad dziećmi, ze jest bity... słowem patologia sad

Ematka, z racji kiedyś bardzo bliskich reakcji z bratem, i poczuciem olbrzymiej straty po tym jak zniknął Z jej życia, staje na głowie by pomoc. Załatwia prawnika, zbiera dokumenty, pociesza, pomaga finansowo płacąc za prawnika i inne potrzeby, mówiąc ze jak będzie miał to wtedy brat odda.

Prawnik zadziałał,( mówi ze takich akcji to jeszcze nie widział w swej karierze) wystarczy złożyć do sądu dokument o zakaz zniżania i eksmisje, i brat uwalnia się od żony,
Starsze dzueci decydują o dobie, młodsze jest dyza szansa ze zostanie z nim.
Niestety pomimo wszywki i terapii i zapewnień nadal chla, pogarszając swoją sytuacje.
Żona katuje go, obraza jego rodzine, wysyła do ematki SMS zastraszające i obrażające ja i jej dzieci ( nie widziały się 10 lat ) a on nadal żyje z nią jak małżeństwo i nie robi nic aby sytuacja się zmienila.
Wspólne wakacje zagraniczne święta , zakupy, finansowanie drogich rozrywek starszych dzieci i żony.

I tu ematce włącza się myślenie ( do tej pory kierowała się emocjami)

Dzwoni z zapytaniem, kiedy brat odda jej pieniądze, ( ponad rok nie było tematu) .
Brat zaczyna kręcić, ze ma problemy ze za miesiąc coś tam odda . Ematce wlacza a się światełko czerwone, bo już kiedyś pożyczyła bratu 100 tys i był problem ze zwrotem.
Brat przestaje dzwonić, ematka jak zadzwoni ( nie rozmawia o pieniądzach tylko o życiu) to brat mówi że nie ma czasu, ze oddzwoni i cisza! Nie odbiera telefonów, nie odpisuje na SMS od ematki, ani od innych członków rodziny. Żyje z żonka jak dawniej


Ematka nie chce już pomagać, zarówno finansowo jak i emocjonalne. Kontaktów z bratem utrzymywać nie będzie, nawet jak odda pieniądze. Zaluje ze dała się wkręcić w te małżeńskie przepychanki, ale ma tez czyste sumienie, ze pomogła.

Czy w związku ze zwrotem akcji, ematka dzwoni do prawnika i prosi o wycofanie się ze sprawy i jeśli to możliwe o częściowy zwrot pieniedzy zapłaconych za jego pomoc? Kwota pokaźna, cennik warszawski.
Czy czeka na telefon od brata i kolejne kłamstwa.


Edytor zaawansowany
  • woman_in_love 19.12.18, 12:11
    Ratuj kasę. Ile się da i póki można.
  • nihiru 19.12.18, 12:14
    Zdecydowanie opcja pierwsza.

    --
    ------------------------------------------------------
    forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
  • jak_matrioszka 19.12.18, 12:17
    Ematka dzwoni do prawnika i informuje, że już nie potrzebuje jego usług. Prosi o przekazanie dotychczas zgromadzonych i opłaconych pism, na zwrot raczej nie liczac. Jeżeli ebrat bedzie chciał, to sobie prawnika zatrudni, tego lub innego. Gdyby ematka kiedykolwiek wykazała cheć ponownego zaangażowania sie w te sprawe, każe sobie dać w łeb cegła lub patelnia żeliwna w celu odzyskania pamieci.
  • e-ness 19.12.18, 12:26
    Oj tak, muszę pokazać mężowi która to żeliwna😕
  • katja.katja 19.12.18, 12:18
    Brat pijak, ale to żona niedobra? Czegoś nie rozumiem. Pijakowi nie dałabym nawet złamanych 10 zł.

    --
    Każda forumka uważająca mnie za mężczyznę niech wpłaci tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • e-ness 19.12.18, 12:23
    Opinia biegłego jest chora psychicznie. Sama bym zaczęła pic jakbym miała z nią żyć. Ale to absolutnie go nie tłumaczy, miał możliwość pozbycia się jej w białych rekawiczkach( żona ma sprawę w prokuraturze o pobicia jego i dzieci, znęcała się nawet na dzieckiem )

    Właśnie dlatego ze nic z tym nie zrobił i nadal pije ja już mu pomagać nie chce.
  • sortfort 19.12.18, 12:52
    Brat z nią żyć nie musi. Tam musi wejść osoba trzecia (może złóż wniosek o przymusowe leczenie brata?) i zadziałać. Dla niektórych motywatorem zmian jest dopiero odebranie praw do dzieci.

    Co do pieniędzy - jak chcesz pomóc, to zaproś do siebie ich dzieci i je wspomóż pokazując im inne życie. Finansowanie alkoholika tkwiącego w przemocy domowej to wspieranie nałogu.
  • e-ness 19.12.18, 13:01
    Dzieci niepełnoletnie maja kuratora, pełnoletnie maja na wszystko wywalone, ojca na pijaku biły tak samo jak matka a jak trzeźwy to z pieniedzy doiły.
    Jak żyła matka żony to ja jeszcze folgowała, i miała znikomy wpływ na jej funkcjonowanie, jak zmarła to żonie totalnie odbiło.
    DUeci zabrac nie mogłam
    A teraz wiedząc ze ich matka z siekiera lata na sąsiada, to nawet nie chce ze względu na bezpieczeństwo mojej rodziny.
  • alpepe 19.12.18, 12:20
    Informuje rodziców o status quo, dzwoni do prawnika i prosi o wycofanie się ze sprawy i o ile to możliwe o zwrot pieniędzy, tyle, ile można, telefonów od brata żadnych nei odbiera.

    --
    Achse des Guten
  • boo-boo 19.12.18, 12:36
    "Ematce wlacza a się światełko czerwone, bo już kiedyś pożyczyła bratu 100 tys i był problem ze zwrotem."
    I dopiero teraz ematce się światełko włączyło ?

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • e-ness 19.12.18, 12:40
    Niestety sad
  • triss_merigold6 19.12.18, 12:43
    Czyli okradlaś swoje dzieci i męża, żeby dać kasę pijącemu bratu.
  • lauren6 19.12.18, 12:48
    Współuzależnienie
  • triss_merigold6 19.12.18, 12:49
    Mąż powinien ją zostawić, bo działa na szkodę rodziny.
  • lauren6 19.12.18, 12:54
    Może nie zostawić, ale wysłać na terapię, bo nie działa racjonalnie.
  • cruella_demon 19.12.18, 12:52
    100 tysięcy to ja bym nawet niepijącemu bratu nie pożyczyła wink
  • cruella_demon 19.12.18, 12:56
    > Współuzależnienie

    Albo bardzo częsty model wychowania brat-książę udzielny, córka w roli tej usługującej.
  • e-ness 19.12.18, 13:19
    Tu się nie zgodzę, Brat jest dużo starszy, szybko się z domu wyprowadził

    A pomocy udzielałam z myślą o dzieciach licząc ze pijak się ogarnie
  • cruella_demon 19.12.18, 13:24
    No to, wybacz, ale po prostu zwykła głupota.
  • alina460 19.12.18, 12:49
    Dziewczyny słusznie radzą: wycofaj wszystko. Ale najpierw poinformuj rodzinę i brata o swojej decyzji. Ja bym tak zrobiła. Z przyzwoitości i mimo wszystko. Co się stało to nie odkręcisz. Chciałaś dobrze.
    Dowalanie pokrzywdzonej po fakcie to kopanie leżącego, drogie ematki.
  • e-ness 19.12.18, 13:04
    Pokrzywdzone to sz tamte dzieci, ja co najwyżej oszukana
  • e-ness 19.12.18, 12:55
    Teraz tak się właśnie czuje, jak złodziej. I choc mąż nie ma do mnie pretensji i mówi ze gdybym nie pomogła to bym tez miała wyrzuty sumienia, to i tak mi to nie pomaga
    Dawałam pieniądze alkoholikowi , który podjął terapie, zaszył się i jest świadomy sytuacji w jakiej się znalazł,licząc ze wyjdzie z tego gow.na.
  • sortfort 19.12.18, 13:41
    Alkoholicy w naszym kraju mają całkiem dobrze, od mopsu bez mrugnięcia dostają zasiłki, obiady, dopłaty do ogrzewania i darmowe terapie.
    Na dzieci idzie 500+.
    Więc nie wiem po co tam ładowałaś jeszcze swoją kasę?
    Powiedz swoim rodzicom żeby podjęli terapię współuzależnień w ośrodku leczenia uzależnień.
    A brat jeśli już się leczył to wie, gdzie iść po pomoc, jak zechce to skorzysta.
    Matka dawno powinna być w psychiatryku.

    Jedyne kogo żal to dzieci, powinny wszystkie być im odebrane i przejść solidną terapię.

    A ty sama zrób sobie też terapię DDA/Współuzależnień. Bo wkręcona jesteś w toksyczny syf za bardzo.
  • cruella_demon 19.12.18, 17:11
    Dodam jeszcze, że w tej sytuacji, ty w ogóle bierzesz pod uwagę opcję drugą.
  • lauren6 19.12.18, 12:47
    Tylko tych dzieci żal. Nie ma w rodzinie kogoś kto podjałby się zostania rodziną zastępczą? Dzieci nie powinny wychowywać się w domu pełnym przemocy, z nieleczącą się chorą psychicznie matką i ojcem alkoholikiem. Tu bym widziała pomoc prawnika.
  • lauren6 19.12.18, 12:53
    Tak na marginesie przemoc w szkole ematkom kojarzy się z jednym: z dziećmi z orzeczeniem. Tymczasem to właśnie takie dzieci jak dzieci brata autorki wątku najczęściej są sprawcami przemocy w szkole. W domu same są ofiarą przemocy, choroby matki, alkoholizmu ojca. Potem przenoszą patologię z domu do szkoły. I o ile w przypadku dziecka zaburzonego mniej więcej wiadomo jak mu pomóc, bo jest pod opieką specjalistów, to co zrobić z dzieckiem, którego problemem jest dom rodzinny? Szkoła może zgłosić sprawę do sądu rodzinnego, ale wtedy odnajdzie się bogata ciocia z Warszawy, którą stać na dobrego prawnika.
  • sortfort 19.12.18, 12:48
    Jasne że bierz kasę i odetnij patologiczną pijawkę. Paradoksalnie tym bratu najbardziej pomożesz - alkoholik musi sięgnąć dna żeby się odbić. JA dodatkowo bym zawiadomiła Mops i Ośrodek interwencji kryzysowej w brata mieście, bo przecież przy takich rodzicach dzieje się ogromna krzywda dziecku które z nimi zostało.
  • e-ness 19.12.18, 13:10
    Wszystkie służby już powiadomione i zaangażowanie
  • cruella_demon 19.12.18, 12:49
    Oczywiście, że jeżeli jest możliwość, to ratuję kasę, a już na pewno nie mam zamiaru płacić 5 groszy na pasożyta. Także zdecydowanie opcja pierwsza.
    Na zwrot pieniędzy od brata nie liczę, bo szans na to nie widzę, przykre ale brat się stoczył. Kontakty ucinam całkowicie, informuję rodziców i im radzę to samo.
  • tt-tka 19.12.18, 13:04
    Czekaj, bo ja chyba nie zrozumialam... w jakim wieku sa dzieci ? One nadal przebywaja w domu, z chora psychicznie matka i pijacym ojcem ???
    Jezeli na zwrot pieniedzy przez prawnika nie masz szans (raczej nie masz) zmien zlecenie i niech ten prawnik zamiast zajmowac sie sprawami brata zajmie sie sprawami dzieci !

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • jematkajakichmalo 19.12.18, 13:14
    Brat bratem, ale w pewnym momencie kończą się sentymenty...
    Podobna sytuację miała moja mama (tylko bez jakiegoś bicia przez żonę). Alkoholik z nieleczona cukrzycą. Jak miała kasę to rodziny nie znał, jak brakowało to wiedział gdzie się pojawić... A co niektórzy naiwni pomagali "biedakowi". W końcu mu się zmarło i okazało się, że zostawił po sobie prawie milion zł długów... W sumie mało z kim miał kontakt, a po śmierci narobił problemów 24 osobom, które musiały odrzucać spadek.



    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • katja.katja 19.12.18, 17:08
    Kto w takiej sytuacji spłaca dług pana?

    --
    Każda forumka uważająca mnie za mężczyznę niech wpłaci tutaj:
    dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • jematkajakichmalo 19.12.18, 19:06
    A to juz nie moj problem. Wszyscy do najmlodszego pokolenia w rodzinie odrzucili spadek.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • asia06 19.12.18, 16:48
    Nie pomagam dalej bratu, ratuję pieniądze, o ile coś się da uratować.
  • umi 19.12.18, 18:35
    Z całym szacunkiem dla ebrata, ale ta jego rodzina to w ogóle jakas nie tego. On nałogowo pije, ona chora psychicznie, a dzieci mają kuratora??? Szczerze mówiąc, mieszanie się w taki układ prosi się o kłopoty. Zamiast rozwodu, to tam powinno byc wg mnie leczenie dla obojga (psychiatra dla żony, on leczenie dla alkoholików). Przyznawanie dzieci ojcu alkoholikowi jest tylko trochę mniej słabe, jak matce chorej psychicznie... W dodatku ebrat chyba troche (bardzo) esiostrę wykorzystuje... Słaby układ i nikomu sie w taki sposob nie pomoże. Jeszcze sie upewni o swojej bezkarnosci - jak namiesza w zyciu, rodzinka zawsze wyciągnie z kłopotów.
  • e-ness 19.12.18, 19:11
    Obraz jak z programu „ Uwaga” sad patologia nie różniąca się niczym od tej spod budki z piwem.

    Dorzucę jeszcze, ze pani żona już miała się sama wyprowadzać bo poznała nowego pana( nie jednego) ale zawsze wracała z impetem i żalami co to za debile, ze nie wiedza co tracą.
    Dzieci mi tylko szkoda, ale nic już zrobić nie mogę i nie chce.

    Dzieci maja kuratora jako opiekuna i przedstawiciela sądowego, nie dlatego ze stwarzają problemy w szkole, tylko ze względu na zaburzenia rodziców sad

    Sprawę pieniedzy, mąż kazał odpuścić
  • umi 19.12.18, 22:13
    Jak mąż nie robi wyrzutów, pieniądze odpuść. Zresztą, wątpię, żebyś cos wskurała. Mam wrażenie, że ten ebrat w ogóle trochę za dużo sobie pozwala. Dobrze, ze jest kurator, przynajmniej ktoś ma nad dziećmi kontrole.

    Ja bym się w to w ogóle nie mieszała, wg mnie tam jest jedno warte drugiego. Chroń własną rodzinę. Ewentualnie, jesli dzieciaki normalne, można miec kontakt z nimi, pokazać trochę normalnego życia (zaprosic na jakieś wyjście, czy zwyczajnie na weekend, upiec z nimi ciasto, wziąc do parku z psem - cos normalnego, bo w domu chyba nie bardzo mają). Ale to może byc tez potencjalny pretekst brata do zagladania w Twoje zycie, wiec byłabym ostrozna. Najwazniejsze, ze ktos (kurator) ma tą rodzinkę pod kontrole.
  • lilia.z.doliny 19.12.18, 19:10
    sytuacja niewesola, ale pojawienie sie w domu " polucji z panem" jest po prostu wspaniale big_grin

    --
    Jeżeli twoja nowa dziewczyna z Tindera zaprasza cię do siebie, zaciąga do łóżka i wyjmuje kajdanki, to znaczy, że brygada transplantologów już czeka na ciebie w drugim pokoju.
  • koronka2012 19.12.18, 20:03
    Obawiam się, że prawnik nie wycofa niczego - bo nie siostra jest stroną umowy (nawet jeśli to ona wyłożyła kasę) tylko brat.
    Uprzedziłabym tylko dla przyzwoitości, że umywam ręce. Zresztą - od takich sytuacji trzymałabym się jak najdalej, a pożyczenie pijakowi 100 zł o 100 tys nie mówiąc nie mieści mi się w głowie.
  • cruella_demon 20.12.18, 00:32
    Wycofa wycofa, jak tylko siostra wspomni, ze grosza już nie zapłaci wink
  • volta2 19.12.18, 20:47
    acha, czyli brat chla na umór ale to żona jest ta zła, awanturnica, ograniczająca kontak i znęcająca się nad chlaczem....

    i jeszcze się dziwisz, że jej nie widziałaś 10 lat?
    też byś mnie nie zobaczyła z dwóch powodów:
    1- jak wyżej
    2 to możliwe, że wizyty rodzinne u was to okazja do kolejnego uchalnia się chłopa i potem w konsekwencji awantury. to już lepiej zostać w domu, przynajmniej trzeźwy będzie.

    co robi jematka z takim bratem? ucieka i żonie z radością oddaje.
  • taki-sobie-nick 19.12.18, 22:33
    volta2 napisała:

    > acha, czyli brat chla na umór ale to żona jest ta zła, awanturnica

    Ja zrozumiałam, że najpierw żona się awanturowała, a brat zaczął chlać dopiero później... ale niezależnie od kolejności - z daleka od szanownego braciszka. Bardzo smutne.
  • e-ness 19.12.18, 23:37
    Volta, gdyby żona znęcała się nad chlaczem, to sama bym jej pomogła wywalić go z domu.
    Ona znęca się nad dziećmi, a sprawę w prokuraturze założyła jej policja czy inny organ urzędowy,

    Brata nie widziałam ponad 10 lat, rodzice może 2-3 razy w roku w przelocie widywali, to jego wybór, jak mówił dla dobra dzieci wolał nie powodować agresji u swej żony, a ja wszystko denerwowało. Jak czas pokazał nic dobrego to nie dało.
    Nikt nie wiedział co się u niego dzieje,
    bratowa potrafiła wyzywać moja corke od debili bo jak miała 2 lata to jeszcze nie mowila wiele i to podczas świątecznego obiadu.

    Gdyby moj brat pił wcześniej to moj moz w życiu nie pożyczy by mu 100 tys zł.
    A ja teraz pomagałam, bo liczyłam ze się ogarnie bo dzieci bardzo cierpią. Na terapie chodził, wszywka jest , to i nadzieje miałam ze to dobry początek.




  • taki-sobie-nick 19.12.18, 23:38

    > Gdyby moj brat pił wcześniej to moj moz w życiu nie pożyczy by mu 100 tys zł.

    A zwrócił ten brat?
  • e-ness 20.12.18, 00:08
    Wtedy tak, choc były opóźnienia
  • volta2 20.12.18, 00:19
    ja cię bardzo przepraszam ale twoja historia jest po prostu rozłażąca się w szwach

    matka się znęcała nad dziećmi i mężem, niepijakiem, no skąd, ale to jednak starsze dzieci biły zachlanego ojca razem z matką? tak?

    no to ci powiem, że cała reszta twoich tłumaczeń jest zbędna

    że kobita wysiada psychicznie przy takim ebraciszku to się nie dziwię, że z nim dalej urzęduje(wynika że kasa bywa) też się nie dziwię w świetle wątku o samotnej matce bez mieszkania.

    będąc nastolatką widziałam na własne oczy jak dorastający synowie rozprawiają się z chlejącymi ojcami, jednego zawinęli w dywan i spuścili mu taki łomot, że ledwo z życiem uszedł, a oni uniknęli pierdla, drugi był delikatniejszy, rzucił w ochlajusa tylko kamieniem. w obu przypadkach chlacze źony tłukli, dziecim też nie szczędzili. że żony psychicznie zajeżdżone chyba nie dziwne?

    i zdecyduj się, czy żona jest chora psychicznie czy sprawa jest dla prokuratora(bo jedno jakby wyklucza drugie, czyli psychuszki do pierdla nie wsadzisz)
  • bergamotka77 20.12.18, 00:51
    Też mi się to nijak kupy nie trzyma. Brat alkoholik to zniszczył pewnie życie rodzinie. Nie dziwnego, ze babce psycha siadla. Skoro się zaszyl to pijak pełna geba. Podziwiam, ze go jeszcze sponsorujesz choć go od dekady nie widziałaś. Jak to bylo? Nie ma ofiar...

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.