Dodaj do ulubionych

Miło? Czy żenująco?

21.12.18, 16:31
Siedzicie sobie w restauracji w małym gronie, do którego dołączyła właśnie nowa przyjaciółka kolegi. Miło sobie gawędzicie o głupotach i w pewnym momencie schodzi na temat wyjazdów, czy wyjść i mąż przytula was z rozczuleniem i mówi na głos, ze jesteście zazdrosne i ze czasem to nawet miłe.
Uśmiechajcie się, bo jesteście czasami faktycznie wink bo tak.
Na to nowa koleżanka patrząc na waszego męża i przeciągając wyrazy mówi, ze wcale się nie dziwi, bo „jesteś bardzo przystojnym facetem”...

Jak reagujecie ? smile
Edytor zaawansowany
  • ichi51e 21.12.18, 16:34
    Zenujaco

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • verdana 21.12.18, 16:35
    Jak na kazdą wypowiedź, która jest do rzeczy i na temat.
    I uwazaj, bo nadmierna zazdrość jest miła tylko do czasu.
  • ruckola 21.12.18, 16:46
    Moja zazdrość nie jest nadmierna. Moja zazdrość jest taka akurat. Nie sprawdzam kieszeni, telefonu, maili itd. Nie robię scen, nie robię problemów z tego, ze ma częste wyjazdy, czy spotkania wieczorne.
    Natomiast reaguje na różne dziwne akcje szybko i skutecznie tongue_out i pozostaje czujna.
    Ale bez obsesji. Taka zdrowa zazdrość. Jakiej osobiście tez sobie życzę.
  • same-old_mona 21.12.18, 16:35
    Chyba wcale bym jakoś widocznie nie reagowała, ale wydaje mi się że marne szanse na przyjaźń między nami 😁
  • ruckola 21.12.18, 16:50
    big_grin uśmiechnęłam się i powiedziałam: ooooj chyba się nie zaprzyjaźnimy (śmiejąc się).
    Ona: no ale to prawda przecież.
    Ja: ale on niekoniecznie musi się o tym dowiadywać smile
    I koleżanka się zamknęła w sobie.
    Zrobiło się przez sekundę niezręcznie, ale zmieniliśmy temat
  • 3-mamuska 21.12.18, 17:14
    ruckola napisała:

    > big_grin uśmiechnęłam się i powiedziałam: ooooj chyba się nie zaprzyjaźnimy (śmiejąc
    > się).
    > Ona: no ale to prawda przecież.
    > Ja: ale on niekoniecznie musi się o tym dowiadywać smile
    > I koleżanka się zamknęła w sobie.
    > Zrobiło się przez sekundę niezręcznie, ale zmieniliśmy temat


    Ale tej wymianie zdań to ty byłaś żenująca.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • milamala 21.12.18, 17:54
    3-mamuska napisała:

    > Ale tej wymianie zdań to ty byłaś żenująca.

    Musze sie z tym zgodzic. Dorosla dojrzala kobieta tak sie nie zachowuje. Ruckola, czy tego chcesz czy nie, masz mega problem.
  • ruckola 21.12.18, 18:38
    To znaczy jak? Nie obraca sytuacji w żart? Nie ma poczucia humoru? Czy nie odzywa się w towarzystwie?
  • milamala 21.12.18, 18:49
    Twoja reakcja byla dziwna, nie obrocilas sytuacji w zart, nie bylo w tym za grosz poczucia humoru. Dziwne, dziwne i jeszcze raz dziwne. Mysle, co zrobilabym w takiej sytuacji. Chyba podziekowala z imieniu meza i zapomniala o sprawie.
  • ruckola 21.12.18, 18:52
    Obróciłam w żart. Naprawdę sądzisz ze zacznę nielubić kogoś, bo skomplementowal mi męża??? W takim razie to nie ja mam problem ... 🤦‍♀️
  • princy-mincy 21.12.18, 21:04
    Skoro zrobiło się niezręcznie to znaczy że żart Ci nie wyszedł, niestety.
  • claudel6 22.12.18, 02:24
    masakra. zamiast ucieszyć się, że masz w domu taki skarb i podziękować koleżance za komplement, to zachowałaś się jak kryzysowa narzeczona, której wybranek może w każdym momencie sp..olić. żal.
  • sunheart 21.12.18, 18:55
    moim zdaniem trochę dziecinna była twoja odpowiedź:
    "ale on niekoniecznie musi się o tym dowiadywać"

    przecież twój mąż widzi siebie codziennie w lustrze
    i jest świadomy swojego wyglądu

    co złego w tym, że ktoś go skomplementował?
  • ruckola 21.12.18, 19:03
    🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️ To był żart. Chodziło o to, ze chyba ma świadomość tego jak wyglada i ze mi się podoba i lepiej, żeby nie popadł w samozachwyt przez takie komplementy od obcych kobiet wink
    To jest żart. Żart.
    Nie: ty zdziro szatdefakap! To mój facet!
    Tylko: nie mów mu, bo jeszcze w piórka obrośnie.
    Naprawdę takie rzeczy trzeba tłumaczyć? Poczucie humoru macie jak moja teściowa. Fajna babka, ale każdy żart trzeba jej rozkładać na czynniki pierwsze, bo wszystko bierze dosłownie.
    Znacie mnie całe lata. Przecież ja przez większość czasu uprawiam sarkazm, żartuje i obśmiewam sytuacje.
  • gryzelda71 21.12.18, 19:06
    Jak to mówił mój nauczyciel w podstawówce dobry żart tymfa wart, a zły żart nic nie wart. Twój był słaby.
  • ruckola 21.12.18, 19:07
    No a jaki mógłby być żart shell...
  • danaide 21.12.18, 19:27
    No słabo. Trzeba było zaproponować trójkącik.
  • ruckola 21.12.18, 19:28
    niestety nie była w moim typie wink
  • danaide 21.12.18, 19:33
    Nie szkodzi. Zwaliłabyś brak konsumpcji na wybredność męża.
  • ruckola 21.12.18, 19:35
    smile aaaa i to mi się podoba smile z Tobą bym się dogadała przy stoliku tongue_out
  • claudel6 22.12.18, 02:26
    ale to nie było poczucie humoru, tylko fukanie na siebie dwóch samic w okresie godowym w gatunku, gdzie jest niedobór samców. baaardzo śmieszne.
  • claudel6 22.12.18, 02:28
    ach, to shell? o matko, i wszystko jasne. kolejna odsłona księżniczki. co Ty masz z tymi nickami, tak bardzo nienawidzisz siebie?
  • anagat1 21.12.18, 21:09
    Bardzo dziwnie zareagowalas. Ja bym powiedziala pewnie cos w stylu " no oczywiste , w koncu jest moim mezem, brzydkiego bym nie wybrala" dajac przy tym calusa mezowi. Podobnej reakcji oczekiwalabym od meza. A czemu mialabys znielubic nowa kolezanke, to juz w ogole nie pojmuje.
  • ruckola 21.12.18, 21:13
    Ja tez nie pojmuje....
  • sumire 22.12.18, 13:11
    Masz 17 lat?
  • fornita111 21.12.18, 16:36
    Znowu gimbazujesz.
  • ruckola 21.12.18, 16:47
    Bo?
  • fornita111 21.12.18, 16:54
    Co: bo? To ty wiesz czemu: czy ci sie nudzi, czy masz mentalnosc nastolatki, czy kij wie co.
  • ruckola 21.12.18, 16:59
    Nudzi mi się. Siedzę w warsztacie i czekam aż skończą grzebać przy moim aucie.
  • danaide 21.12.18, 19:28
    To ten sam wątek z warsztatu czy inny z warsztatu? Sprzedaj dwa stare graty i kup jeden nie wymagający tyle siedzenie w warsztacie!
  • ruckola 21.12.18, 19:32
    no przecież już w domu jestem. zdążyłam opieprzyć małżonka.
    nie mam co robić. mąż siedzi obok i pracuje. dzieci grają w planszówkę.

  • lauren6 21.12.18, 16:36
    Żenua
  • mallard 21.12.18, 20:50
    lauren6 napisała:

    > Żenua

    Po francusku to się pisze "jenois" chyba 😉


    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • chatgris01 22.12.18, 13:20
    "Gêne", a wymawia "żen". "Żenua" nie ma nic wspólnego z francuskim suspicious
  • jak_matrioszka 21.12.18, 16:39
    Jak bym sie uśmiechneła po tym jak Małżonek mi publicznie zawartość wypomniał, to by mi tak już do końca spotkania zostało. Komentarz pani adekwatny do tonu nadanego przez twojego meża.
  • alpepe 21.12.18, 16:44
    Właśnie. Słowa męża były właściwie kierowane do nowej znajomej i ona zareagowała adekwatnie. Flirt, ale zapoczątkowany przez pana.

    --
    Achse des Guten
  • ruckola 21.12.18, 16:51
    Słowa męża były skierowane do ludzi siedzących z nami. Nie siedzieliśmy tam w trójkę ....
  • gryzelda71 21.12.18, 17:00
    Słowa męża były skierowane do ludzi siedzących z nami.
    Jasne.
  • ruckola 21.12.18, 17:07
    Co jasne?
  • gryzelda71 21.12.18, 17:17
    Ze tekścik skierowany było do starych znajomych, a nie do nowej pani.
  • alpepe 21.12.18, 17:06
    Ruckola, wierz, w co chcesz. Czasem może być przy stole 10 osób, a tylko dwie wiedzą, co jest grane. Inną odmianą jest np. kiedy pan jest ze swoją żoną, partnerką, a potem patrzy ci głęboko w oczy i sprawdza, czy widzisz, jak ją zaraz będzie obściskiwał, jakby demonstrował, popatrz, tobie też może być ze mną tak dobrze.

    --
    Achse des Guten
  • ruckola 21.12.18, 17:08
    🤦‍♀️ Nie ten typ faceta
  • buuenos 21.12.18, 22:25
    alpepe napisała:

    > Ruckola, wierz, w co chcesz. Czasem może być przy stole 10 osób, a tylko dwie w
    > iedzą, co jest grane. Inną odmianą jest np. kiedy pan jest ze swoją żoną, partn
    > erką, a potem patrzy ci głęboko w oczy i sprawdza, czy widzisz, jak ją zaraz bę
    > dzie obściskiwał, jakby demonstrował, popatrz, tobie też może być ze mną tak do
    > brze.
    OJP alpepe w jakim ty sie srodowisku obracasz? gangi?Asi? Kto tak sie zachowuje w towarzystwie??
  • alpepe 22.12.18, 12:11
    Akurat takie zachowania widziałam w towarzystwach ę i ą, ale to nie ma nic do rzeczy. Mechanizm jest ważny. Pewnie jesteś jedną z tych ośmiu osób przy stole, które nie wiedzą i nie widzą, co się dzieje na ich oczach.


    --
    Achse des Guten
  • 3-mamuska 21.12.18, 17:16
    ruckola napisała:

    > Słowa męża były skierowane do ludzi siedzących z nami. Nie siedzieliśmy tam w t
    > rójkę ....

    Tyle ze reszta towarzystwa zna i ciebie i męża, o twojej zazdrości została poinformowana nowa znajoma kolegi nie wszyscy.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ruckola 21.12.18, 17:20
    Tyle ze on lubi powtarzać historyjki ... nawet starym znajomym? Nie dorabiajcie du..e uszu
  • alpepe 21.12.18, 17:23
    Ruckola, wybacz mu, a jej się nie czepiaj.

    --
    Achse des Guten
  • gryzelda71 21.12.18, 17:24
    A co to za historyjka,że żona zazdrosna?
  • kosmos_pierzasty 21.12.18, 16:39
    Żenująco.
    Pewnie by mnie zatkało.
  • milamala 21.12.18, 16:40
    Jako pozna nastolatka mialam taka kolezanke, chorobliwie zazdrosna o swojego wowczas chlopaka. Narzekala na niego przy jakiejs okazji, a ja nie zastanawiajac sie wypalilam "to trzeba zmienic chlopaka". Na co uslyszalam: chcialabys co.
    Wgielo mnie. Ale ona byla mloda, glupia a potem przeprosila. Choc problem chorobliwej zazdrosci jej pozostal i z czasem zaczal objawiac sie innymi problemami psychicznymi.
    Mam wrazenie, ze w tym pytaniu jest nutka chorobliwej zazdrosci. Zenujace. Nie dla komplementujacej meza tylko dla ciebie ze w ogole rozwazasz "problem". Jesli pani nie podrywala ci chlopa ewidentnie, a chlop nie robil ewidentnie do niej maslanych oczow, to nie ma tematu. Dojrzala kobieta nie powinna miec takiego problemu jak niedojrzala nastolatka z problemami.
  • rosa-fira 21.12.18, 16:43
    Odniosłam podobne wrażenie.
  • ruckola 21.12.18, 16:56
    Dzizys - dla mnie żenujące jest takie komplementowanie cudzego małżonka. Obojętnie, czy robi to facet, czy kobieta. Jakiś czas temu powiedziałam mężowi, ze krępuje mnie, ze jego kumpel przy mnie gadał ze mam taka piekna figurę i ze mu zazdrości. To był ten sam poziom żenady co tu.
    Pani zdecydowanie nie jest w typie mojego męża i jemu tez głupio było ze względu na kolegę.
    Mam kumpele, która lubi komplementowac mojego męża, przy mnie, ale w taki sposób, ze nie ma wrażenia podtekstu i sama lubię, kiedy to robi, a jest naprawdę piekna. Tu było dziwnie.
  • jolie 21.12.18, 17:01
    To siedź w domu, męża uwiąż do krzesła i z nikim się nie spotykaj. Ciekawi znajomi swoją drogą, widocznie takie klimaty (ględzenie o wyglądzie) ci pasują.
  • milamala 21.12.18, 17:03
    Niestety fakt, ze masz taki "problem"swiadczy o tym, ze masz raczej wiekszy problem z chorobliwa zazdroscia niz chcialabys miec. Jak pani ci meza w ewidentny sposob nie podrywala, a jednoczesnie bylas pewna, ze maz nic nie ma do owej pani, to sprawy dla doroslej dorzalej kobiety byc nie powinno.
    W przypadku opisywanej znajomej jej chorbliwa zazdrosc w efekcie doprowadzila do rozstania i dzis po 20 latach ona dalej jest sama z masa psychicznych problemow, a on od lat szczesliwie zonaty z pania pewna swojej wartosci.
    Nie kazdy komplement wysylany twoejmu mezowi cos znaczy. Jak za tym nie szly zadne inne sygnaly to o sprawie w ogole nie powinnas rozmyslac.
  • ruckola 21.12.18, 17:10
    Ja nie mam problemu. Byłam ciekawa jak wy widzicie taka scenkę. Traktuje to jako anegdotyczna sytuacje.
  • tt-tka 21.12.18, 17:20
    ruckola napisała:

    > Ja nie mam problemu. Byłam ciekawa jak wy widzicie taka scenkę.

    Nijak. Scenka wyprana z intonacji, konfiguracji, wyrazow twarzy itd jest nieinteresujaca. Gdybys wrzucila nagranie scenki, to moge zrecenzowac smile

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • milamala 21.12.18, 17:21
    To dobrze, ze nie masz, choc w porpzednim poscie stwierdzialas, ze takie komplementowanie cie denerwuje. Komplementowanie to komplementowanie, zazwyczaj nic nie znaczy. Masz niskie poczcie wartosci. Nie mowie tego ze zlosliwosci, tak to widze. Czasem lepiej przyjac niewygodna prawde i sie z tym rozprawic niz tkwic z wygodnym klamstwie pt "nie mam problemu".
  • gama2003 21.12.18, 17:09
    Masz rację. Nie wyobrażam sobie, że mówię taki tekst do obcego faceta. Bezinteresownie.
    Więc nie mówię.

    Ale słyszałam już takie hasełka z ust bab flirtujących, czy choćby utwierdzających się w sile własnego rażenia, że nic mnie nie zdziwi.
    Równie dobrze mogło to być głupawe palnięcie, ale doświadczenie mówi mi co innego. Mogło również chodzić o podkręcenie temperatury we własnym związku.
    Co do gimbazy, w świecie dorosłych używane są te same chwyty, tylko młodzież uboższa jest w dyplomację i podteksty.
  • ruckola 21.12.18, 17:16
    Trudno o podkręcanie związku na 3 randce
  • tairo 21.12.18, 20:50
    > Dzizys - dla mnie żenujące jest takie komplementowanie cudzego małżonka. Obojętnie, czy robi
    > to facet, czy kobieta. Jakiś czas temu powiedziałam mężowi, ze krępuje mnie, ze jego kumpel
    > przy mnie gadał ze mam taka piekna figurę i ze mu zazdrości. To był ten sam poziom żenady co tu.

    Dla mnie żenujące jest takie publiczne ciumcianie, demonstrowanie zazdrości i histeryczne reakcje na to, że inna kobieta śmiała powiedzieć coś miłego o TWOIM mężu.
    Do kieszeni go sobie schowaj i nikomu nie pokazuj, skoro go kupiłaś na własność.
  • afro.ninja 21.12.18, 16:42
    Zenua to dla faceta, który jest hołubiony i ma z tego ucieche. Jedna zazdrosna, a druga komplementy prawi.
  • lily_evans11 21.12.18, 17:39
    Ototo.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • frey.a86 21.12.18, 16:42
    Ja bym się uśmiechnęła i potwierdziła, że jest przystojnym facetem. Jest to zresztą prawda, a babsko niech się skisi z zazdrości, że to mój mąż, nie jej. tongue_out
  • jak_matrioszka 21.12.18, 16:58
    Mój nowy przyjaciel zaprosił mnie na obiad w gronie, żebym poznała jego znajomych. Miło sobie gawędzimy o głupotach i w pewnym momencie schodzi na temat wyjazdów, czy wyjść i mąż jednej z pań ja przytula i mówi na głos, ze jest zazdrosna i ze czasem to nawet miłe. Zamurowało nas, a jego dziunia zrobiła maślane oczka i szczerzy zeby... Z wariatkami trzeba łagodnie, wiec mówie, że wcale się nie dziwie, bo „jest bardzo przystojnym facetem”. Żonka cała szcześliwa, mało jej łeb z karku nie spadł od kiwania wink Napiecie spadło, obiad dokończyliśmy w spokoju i bez kolejnych wystepów buca tongue_out
  • ruckola 21.12.18, 17:01
    Co w tym bucowatego? Ja się z tym specjalnie nie kryje.
  • frey.a86 21.12.18, 17:06
    A bo to inna sprawa, że ten tekst o zazdrości był słaby. Mój mąż w życiu by czegoś takiego nie powiedział.
  • swinki_trzy 21.12.18, 17:10
    frey.a86 napisała:

    > A bo to inna sprawa, że ten tekst o zazdrości był słaby. Mój mąż w życiu by cze
    > goś takiego nie powiedział.

    I to w opisanej sytuacji było żenujące.
  • jak_matrioszka 21.12.18, 17:14
    Na wielu ludziach zarówno Twoja nieskrywana zazdrość jak i głośny komentarz meża wygłoszony przy znajomych wywrze właśnie takie wrażenie: buc i dziunia z maślanym spojrzeniem.
  • swinki_trzy 21.12.18, 17:05
    jak_matrioszka napisała:

    > Mój nowy przyjaciel zaprosił mnie na obiad w gronie, żebym poznała jego znajomy
    > ch. Miło sobie gawędzimy o głupotach i w pewnym momencie schodzi na temat wyjaz
    > dów, czy wyjść i mąż jednej z pań ja przytula i mówi na głos, ze jest zazdrosna
    > i ze czasem to nawet miłe. Zamurowało nas, a jego dziunia zrobiła maślane oczk
    > a i szczerzy zeby... Z wariatkami trzeba łagodnie, wiec mówie, że wcale się nie
    > dziwie, bo „jest bardzo przystojnym facetem”. Żonka cała szcześliwa, mało jej
    > łeb z karku nie spadł od kiwania wink Napiecie spadło, obiad dokończyliśmy w spok
    > oju i bez kolejnych wystepów buca tongue_out

    W samo sedno big_grin
    Podobnie chciałam napisać tylko nie wiedziałam jak to w słowa ująć.
  • jak_matrioszka 21.12.18, 17:15
    Ciesze sie, że mogłam pomóc big_grin
    Choinke ubieram, każdy powód do przerwy jest dobry wink
  • gama2003 21.12.18, 17:17
    Ja tam myślę, że ocena tej sytuacji zależy od niuansów.
    Bo i autorka może mieć przeczulicę/powody, licho wie co. Z drugiej strony nowa koleżanka mogła to powiedzieć zupełnie zwyczajnie, kumpelsko i ze śmiechem. Albo przeciągle i,, klimatycznie,,.
    I od tego zależy wieszanie psów, na zazdrośnicy, albo flirciarze. A że pan durnowato chwalił się zazdrością, rozumiem, że o wyjścia w pojedynkę, też mogło być zwyczajnym paplaniem, albo i czymś tam - z intencją.
    Licho wie.
  • mary_lu 21.12.18, 17:07
    Matrioszka big_grin big_grin
  • hummorek 22.12.18, 12:30
    Bu ha ha, boskie 🤣
  • feliz_madre 21.12.18, 16:43
    To tak samo jakby to na Twój tekst, ze masz zazddrosnego meza - przyjaciel kolezanki powiedzial, ze wcale sie nie dziwi bo jestes piękną kobietą.
  • majenkir 21.12.18, 16:46
    ruckola napisała:
    > Jak reagujecie ? smile


    W duchu gratulujemy sobie trafnego wyboru wink.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • bistian 21.12.18, 16:47
    Nie rozumiem kobiecego myślenia, ale może się mylę? Może to nie rozumowe podejście, ale instynktowne zachowania? wink
  • angazetka 21.12.18, 16:55
    A problem jest gdzie?
  • ruckola 21.12.18, 16:58
    Ja nie mam żadnego smile opisałam scenkę rodzajowa i sprawdzam, czy wypada, czy nie komplementowac cudzych partnerów w obecności drugiej połówki, przeciągając sylaby i modulujac głos, rak żeby był uwodzicielski wink
    Widzę, ze przyzwolenie jest. Dzięki!
  • angazetka 21.12.18, 17:02
    O, to jest ten moment, w którym dorabiamy szczegoły do historii, żeby podkręcić? tongue_out
  • gryzelda71 21.12.18, 17:07
    A myślałam, że problem taki,że twój mąż wypomina ci w towarzystwie,że jesteś zazdrosna.
  • ruckola 21.12.18, 17:18
    On nie wypominał. On z rozczuleniem o tym wspomniał.
  • gryzelda71 21.12.18, 17:30
    Jeden czort.
  • wysokienapiec 21.12.18, 19:35
    "On z rozczuleniem o tym wspomniał." a ona komplementuje "przeciągając sylaby i modulujac głos, rak żeby był uwodzicielski wink" hahah i wszystko jasne wink i chcesz poznać opinie. tylko, że te które bronią w jakiś sposób owej pani, są według ciebie złesmile

    kiedyś moja baaaardzo atrakcyjna kuzynka powiedziała, przy stoliku pełnym znajomych "ale twój michał jest przystojny". zakuło mnie w środku z zazdrości, uśmiechnełam sie tylko i wybeczałam jakimś dziwnym glosem "noo". i do tej pory sie tego wstydzę. w zyciu nie przyszłoby mi do głowy, że to z nią i jej komentarzem jest coś nie tak, a raczej ze mna... ale ona modulowała głosemtongue_out big_grin
  • ruckola 21.12.18, 19:47
    umówmy się - nie zakuło mnie z zazdrości. i nie zabeczałam. raczej odpyskowałam żartobliwie.
    w całym moim związku 15 letnim raz jeden jedyny poczułam się niepewnie.
    było to krótko po urodzeniu drugiego dziecka. wychodziłam z mężem z kina i spotkaliśmy się w drzwiach z jego koleżanką z liceum. wcześniej słyszałam o niej, bo była dziewczyną jego kolegi. w zasadzie to kilku kolegów. ja wtedy jakoś wyjątkowo mało atrakcyjnie się czułam i myślę wyglądałam. bardzo na luzie, aż za bardzo, włosy nieuczesane, nie pomalowana, w jakiś ciuchach z łapanki. ona - wyglądała jak połączenie pocahontas z heidi klum. opalona, szczupła, świetnie ubrana, pełen make up i piękne włosy i szeroki uśmiech. i stałam z boku i słuchałam ich pitolenia, a sama jak nie ja nie mogłam wydusić z siebie słowa. czułam się przy niej jak myszka.
    kilka dni później okazało się, że napisała do niego na messangerze, że co ja taka nieśmiała, a on jej odpisał, że trochę zazdrosna byłam o nią. poczułam się jak dno.
    pani była samotną matką, po przejściach i z jej wpisów na messangerze, które sobie skrupulatnie wtedy przejrzałam, bo mnie szlag jasny trafił, biła wręcz typowa desperacja samotnej babki po przejściach.
    oczywiście dopilnowałam, żeby kontakt się urwał.
    dzisiaj pewnie bym się z nią zakumplowała, bo nie jestem trzy miesiące po porodzie i uważam, że jestem atrakcyjna, a wszelkie próby tiutiutania obróciłabym w żart.
    natomiast uważam nadal, że takie teksty typu "och jaki twoj mąż / twoja żona jest atrakcyjna/y i wspaniały" są absolutnie nie na miejscu. i tyle.
    co więcej. uważam, że są o wiele bardziej nie na miejscu, niż przytulanie własnej żony, czy odparowanie na takie teksty, ciętym zartem.
  • panna.anna.4 21.12.18, 19:49
    Ojezu, masz strasznie nielojalnego męża, skoro coś takiego jej powiedział.
  • gryzelda71 21.12.18, 20:06
    Tez uważam,że mąż niefajnie pani odpisał.
  • ruckola 21.12.18, 20:17
    Tak. To było mega nielojalne i trochę mi energii zajęło wytłumaczenie mu tego.
  • beaucouptrop 21.12.18, 21:28
    A tutaj recydywa. Czyli on nie pierwszy raz opowiada postronnym ludziom o ty ze jestes o niego zazdrosna. Albo mu zle tlumaczylas albo on nie chce zrozumiec.
    Tym sposobem, malo lojalnym wobec ciebie, podbudowuje sobie ego.
  • claudel6 22.12.18, 02:39
    prawdę mówiąc, dla mnie taki tekst Twojego męża, to jest zaoczne zaproszenie pani do łóżka. on traktuje Cię trochę jak niepełnosprawne dziecko. i szuka "prawdziwej" kobiety.
  • milamala 21.12.18, 23:34
    panna.anna.4 napisała:

    > Ojezu, masz strasznie nielojalnego męża, skoro coś takiego jej powiedział.

    Zaczynam rozumiec poczucie niskiej wartosci ruckoli w jej zwiazku.
  • wysokienapiec 21.12.18, 20:04
    czyli cały wątek o tym, że nie można skomplementować partnera/partnerki innej osoby?NAPRAWDĘ jest to nie na miejscu?
    i tak, zgodzę się z innymi, że to twój mąż i jego chamskie zachowanie wobec ciebie są tu największym problemem.
  • wysokienapiec 21.12.18, 20:08
    ale chyba nie ma sensu nic więcej pisać skoro umówmy się - ty i mąż jesteście super ludzmi do towarzystwa, a tu nagle pojawiła się niekulturalna flirciara big_grin
  • ruckola 21.12.18, 20:25
    Można. Można. Pozostaje kwestia, czy to ok.
  • ruckola 21.12.18, 20:26
    I jak to się robi (ponowię przykład koleżanki, która robi to w totalnie aseksualny sposób)
  • wysokienapiec 21.12.18, 20:27
    ponawiam "ale chyba nie ma sensu nic więcej pisać skoro umówmy się - ty i mąż jesteście super ludzmi do towarzystwa, a tu nagle pojawiła się niekulturalna flirciara big_grin" i wszystko jasne wink
  • princy-mincy 21.12.18, 21:18
    Nieważne kim była ta koleżanka. Ważne że Twój mąż to nielojalny buc.
    Powinien był wciągnąć Cię do rozmowy i nigdy nie powinien był napisać tej dziewczynie, że byłaś zazdrosna.

    Sytuacja którą odpisałaś w poście była żenująca i zaczął ją Twój mąż.
  • claudel6 22.12.18, 02:37
    masz duży problem z mężem, wszelkie pocahontas, to jest "problem" wtórny
  • cosmetic.wipes 22.12.18, 12:16
    ruckola napisała:

    > On nie wypominał. On z rozczuleniem o tym wspomniał.

    Na pewno 😀

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • melmire 21.12.18, 17:10
    No chyba lepiej publicznie niz na osobnosci?

    --
    "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
    "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
  • piataziuta 21.12.18, 17:03
    Żenujące.

    Bardziej żenujące było tylko, gdy MOJA własna koleżanka, będąca akurat na seksualnym głodzie (wiem, bo zanim ucięłam kontakty, opowiadała mi wszystkie niuanse ze szczegółami), ni stąd ni z owąd, na MOICH urodzinach, zapłonęła spontaniczną fascynacją MOIM facetem.
  • panna.anna.4 21.12.18, 17:05
    Byłoby mi głupio że mąż mnie tak publicznie opisał.
  • mary_lu 21.12.18, 17:05
    Macie swoje gierki, ona w nie śmiało, ale nieumiejętnie weszła, a teraz jest osią nowoukręconej aferki.

    Mam kilka takich par w okolicy, strach się odezwać, a już zażartować boże broń. Zaraz się okazuje, że lecisz na dziada. Nie odzywaj się, to będą zaczepiać big_grin po prostu fakt, że pan jest boski i tylko jeszcze większa boskość pani trzyma wszystkie zdziry z daleka jest nie do podważenia.
  • 21mada 21.12.18, 17:12
    😂
  • 21mada 21.12.18, 17:07
    Żenujące jest przytulanie się pary w większym gronie i opowiadanie o swoich intymnych sprawach. Jeszcze mogliście opowiadać co robicie w łóżku i jak często - dopiero by wam wszyscy zazdrościli jaka z was udana para - on przystojny, ty piękna...
  • fomica 21.12.18, 17:10
    Tak sobie rozważam co musiałabym pomyśleć żeby obcemu facetowi prawić komplementy w towarzystwie jego żony. I wychodzi mi że głównie podrażnienie się z ową żoną, a już po uprzedniej informacji jaka z niej zazdrośnica - no cud miód, ubaw po pachy.
    Ale i tak największa żenada to tekst twego męża, mógłby sobie darować zabawianie znajomych opowieścią o twoich słabostkach.
  • asfiksja 21.12.18, 17:11
    Mąż zachował się żenująco, koleżanka tylko utrzymała się w konwencji.
  • kadfael 21.12.18, 17:32
    Wg mnie pani próbowała ratować, może niezbyt forrunnie, sytuację po jednak żenującym występie Twojego męża.
  • livia.kalina 22.12.18, 13:33
    też tak to widzę
  • snakelilith 21.12.18, 17:49
    Najbardziej żenujący jest w tej historii facet podkręcający sobie ego opowiadaniami o zazdrosnej żonie. Casanowa odo siedmiu boleści. Ja po takiej kompromitującej mnie wzmiance zrobiłabym mu w domu sajgon. A zaraz druga w kolejce do żenuy jest autorka wątku kokietująca swoim samcem alfa. W koleżankę nie wierzę, została zmyślona na potrzeby tej żenującej historii.
  • pade 21.12.18, 20:50
    DOKŁADNIE to samo pomyślałam.
    Autorka kokietuje mężem, bo sama ma poczucie własnej wartości na poziomie zerowym.

    ps. Kochana Shell, pyskówki, czy zgrabne/niezgrabne riposty nie są tożsame z wewnętrzną pewnością, że jestem wartościowa/ważna taka jaka jestem

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • beaucouptrop 21.12.18, 17:52
    Mysle, ze wypowiedz twojego meza byla zenujaca. Chcial chyba troche na nowej pani zrobic wrazenie i milo polechtac sobie ego twoim kosztem. Dawni znajomi juz pewnie wiedza, ze nie lubisz jak maz wychodzi lub wyjezdza. Ta informacja byla wiec dla osoby nowej w towarzystwie. A nowa znajoma blyskotliwie zareagowala co by zaimponowac nowemu towarzystwu 😉
  • alpepe 21.12.18, 20:11
    nie chyba.

    --
    Achse des Guten
  • saskia44 21.12.18, 17:54
    Zachowanie meza zenujace

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.