Dodaj do ulubionych

Mama sama w wigilię...:'(

24.12.18, 00:32
W sierpniu zmarł na raka mój tato...
Mama mieszka obecnie sama.
Dziś poszłam zaprosić mamę na Wigilię do nas i jestem zaskoczona jej reakcją.
Mama mi podziękowała, ale stanowczo odmówiła przyjścia. Mówi, że chce w Wigilię być sama, żeby jej nie przeszkadzać, do nikogo nie pojdzie, chce zmierzyć się z samotnością, chce przetrawic tę smutną rzeczywistość bycia samemu. Chce oglądać zdjęcia Taty i wspominać.
Prosi, by uszanować jej decyzję.
Mnie to martwi i smuci zarazem.
W wigilię nikt nie powinien być sam. A mama chce być sama...boję się żeby coś głupiego nie przyszło jej do głowy. Rozpacz czasem odbiera zdolność logicznego myślenia.
Co robic, jak zachować się w tej sytuacji?
Nie wyobrażam sobie siąść do kolacji z mężem i córką, wiedząc, że mama siedzi sama i placze...Zresztą ja też płaczę, pisząc ten wątek...coraz bardziej brakuje mi Tsty i te wspomnienia cryingcrying
Może jutro po kolacji wsiąść w auto i zawieźć mamie jedzenie i spróbować wziac do siebie? Tylko czy mi otworzy drzwi?...nie wiem co robić i jak się zachować?


--
żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
Edytor zaawansowany
  • wilan.an 24.12.18, 00:38
    Nie mam pojęcia, bardzo ci współczuję. Trudna sytuacja.cz jednej strony mama mówi do rzeczy, należałoby to uszanować, z drugiej strony zrozpaczona osoba może pozorować. Pewnie bym próbowała, spróbowała powiedzieć że ja też kogoś straciłam i możemy być razem, oglądać zdjęcia, wspominać.
  • peonka 24.12.18, 00:40
    Uszanuj. Dla twojej mamy zmieniło się całe życie...daj jej to poczuć i przeżyć ten ból. Fakt że została sama, nie czyni z niej dziecka. Ona tobie pozwalala iść swoją drogą, prawda?
    Mój tata zmarł 3 lata temu, ja w UK, mama sama w Polsce. Niestety wiem, jak to jest...


    --
    Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
    pomagam.pl/wg4b0gsy
  • zurekgirl 24.12.18, 00:53
    Peonka, pamietasz stare watki? Dziele z toba historie. Moj tata tez nie zyje od 3 lat, ja w UK, mama sama w Pl. Moj tata zmarl w listopadzie, pierwsze swieta byly dla nas ogromnie trudne. Jesli instynkt mowi ci, ze mama moze nie dzialac racjonalnie, to moze sie do mamy przejedz. Nie zaszkodzi, jesli dasz jej wyraznie do zrozumienia, ze dla ciebie to tez trudne i ze sie o nia martwisz. Wigilia to swieto rodzinne, a w jej przypadku nie ma koniecznosci, by czula sie samotna. Bardzo wspolczuje trudnej sytuacji.
  • peonka 24.12.18, 01:15
    Pamiętam.
    Ja nie mówię żeby do mamy nie jechać, ale nie namawiałabym jej do przyjazdu do siebie. Czasem człowiek chce być sam, nawet jeśli będzie siedział i płakał. Ma do tego prawo, nawet jeśli innym będzie z tym źle.
    Jeśli mama autorki ma jakieś myśli samobójcze lub cokolwiek wskazuję na to, że może zrobić sobie coś złego, to oczywiście zmienia trochę postać rzeczy, ale o tym akurat nie wiemy... Tak czy inaczej, nie robiłabym nic na siłę. Zresztą, chyba nawet się nie da, bo jak kogoś zmusić do wspólnej wigilii?

    --
    Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
    pomagam.pl/wg4b0gsy
  • peonka 24.12.18, 01:27
    Zurekgirl - sorki, ze tak sucho odpisałam. Pamiętam, naprawdę. Też listopad. U nas też było trudno. Mama w pierwsze święta przyleciała do nas, ale ona akurat chciała. Potem w kolejne święta my byliśmy u niej, potem ona była u swojej maymy, w tym roku idzie do swoich długoletnich znajomych. Ja oczywiście mam straszne wyrzuty sumienia że mnie przy niej nie ma, ale pamiętam, że jesteśmy dorosłe, obie! I obie mamy prawo do swojego życia i swoich decyzji. Gdyby mama słowem dała mi znać, że jest jej źle, rzucam wszystko i jadę/zapraszam. Ale jeśli ona wyraźnie mówi że chce być sama, muszę to uszanować, tak samo jak ona i tata przyjmowali moje wybory i decyzje.
    Strasznie jest czasem bardzo, ale nikogo nie da się zmienić ani życia za niego przeżyć.
    Trzymajmy się, wszyscy.... 💖

    --
    Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
    pomagam.pl/wg4b0gsy
  • milka_milka 24.12.18, 09:44
    Mój tata zmarł w przed dzień Wszystkich Świętych. Mama na pierwsze święta wyjechała do brata, nie dała rady spędzać ich w Warszawie, nawet ze mną i moją rodziną.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • wapaha 24.12.18, 10:28
    Dopiszę też pod Wami


    "Z mojej perspektywy- masz mądrą mamę. Wie, co czuje, nie chce udawać , że jest inaczej, i tak jak pisze- chce byście uszanowali jej decyzję. Po śmierci mojego Taty święta przestały być świętami- wiesz, zamyka się pewien świat dzieciństwa ( zwłaszcza że tatę straciłam jako młode dziewczę ). I wiesz co? Najgorsza, koszmarna, była pierwsza wigilia- ciocia zaprosiła mnie i mamę do siebie. ( 3 tyg po śmierci taty )Pamiętam każdy szczegół tego wieczoru. Ciocia, starej daty, pewnie chciała dobrze, ale właczyła video z nagraniem na którym był tata - wyszłam na zewnątrzi płakałam na schodach. O jak bardzo chciałam być sama. To nie był czas na uśmiech, na światełka, na radość ( a przecież te święta są radosne !) na rodzinność.. Nie da się tego uniknąć , bo taki jest ten czas. Ludzie nie myślą w zasadzie o innych- ha- paradoks co ? Składają życzenia radosnych rodzinnych świąt, bez refleksji czy to właściwie skierowane słowa. Jest społeczna presja radowania się. Mama nie chce w tym uczestniczyć- a musiałaby "trzymać fason", cieszyć się rodzinnością gdy.....tego nie chce.
    Uszanuj prośbę mamy.
    Bardzo ją rozumiem."
  • 35wcieniu 24.12.18, 00:42
    Szczerze mówiąc teraz to juz chyba nic nie zrobisz. Dlaczego poszłaś ją zaprosić dopiero dzien przed? Wczesniej byłby jeszcze czas ponegocjować, a teraz to chyba po prostu trzeba przyjąć do wiadomości.
  • miniofilka 24.12.18, 00:47
    Nie, nie.
    Pracuję nad tym zaproszenim juz od początku grudnia.
    Myślałam, że mama zmieni zdanie...
    Chyba nie zmieni

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • maslova 24.12.18, 08:25
    To tym bardziej, skoro mama trwa przy swoim zdaniu, to raczej jest to decyzja przemyślana. Uszanuj ją, mama ma prawo przeżywania żałoby w samotności.
  • frey.a86 24.12.18, 00:44
    Daj jej spokój, niektórzy naprawdę chcą być sami.
  • e-ness 24.12.18, 00:45
    Wiesz, jeśli zaproszenie miało miejsce dzień przed Wigilia to jestem w stanie ja zrozumieć.
    Jej samotność i walka z nia trwały już od kilku tygodni, kiedy to pojawiły się pierwsze oznaki zbliżających się świat. Wiec jeśli wtedy nie padło zaproszenie z twojej strony, to dla niej ta Wigila już nie ma znaczenia. I nie robi ci na złość, pi prostu jest jej wszystko jedno.
  • miniofilka 24.12.18, 00:49
    Nie.
    Juz od początku grudnia walkuje ten temat.
    Bez zmian.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • e-ness 24.12.18, 00:59
    To zmienia postać rzeczy.

    Może nie chce swoim mało radosnym nastrojem zepsuć wam świat, moze ma wielka potrzebę powspominanie meza. Może propozycja wspólnego wspominania taty ja przekona. Wiadomo łzy będą, ale pozniej radosc i wdzięczność ze daliście jej prawo do tych łez i nie baliście się ze będzie „problemem”. Takie uczucia często towarzysza ludziom na stypach po pogrzebie, smutek i radosc jednocześnie.
  • betty_bum 24.12.18, 00:46
    Daj mamie święty spokój. Powiedz, że jeśli zmieni zdanie niech da znać i tyle. Ja znoszę rodzinne święta z racji na rodzinę i cieszy mnie radość dzieci. Gdybym została sama na starosc, to zamowilabym pizzę, kupiła wino, poczytała i włączyła Kevina.
  • odnawialna 24.12.18, 00:47
    Wiesz, ja bym pojechała do mamy. Nie zabierała do Was, ale spędziła u niej trochę czasu. Chce wspominać tatę, Ty też możesz chcieć. Powspominajcie razem.
  • alfa36 24.12.18, 00:54
    To samo pomyślałam...
  • zona_mi 25.12.18, 15:56
    Byłabym bardzo niezadowolona, gdyby ktoś na siłę chciał ze mną powspominać, wbrew moim potrzebom. Czego zawsze serdecznie nienawidziłam, szczególnie świeżo po stracie, to nachalność. Na określenie "pomilczmy razem" dostawałam drgawek.
    Pozwól mamie przeżywać żałobę tak, jak tego chce.
  • wapaha 25.12.18, 17:39
    Dokładnie tak zono.. sad
  • kora.bez.loginu 24.12.18, 01:04
    Mój Tato zmarł we wtorek. Mama też została w domu sama, szczęściem w nieszczęściu, chce spędzić święta z rodziną siostry.
    Tulam i łączę się z Tobą w smutku.
    Już padły rady, żeby pojechać potowarzyszyć we wspomninaniu, przywieźć coś smacznego - będzie chciała to pojedzie do Ciebie, nie - pobędziecie razem u niej, spróbuj zaufać że wie czego potrzebuje-przeżyć żałobę w pierwsze święta bez męża
  • peonka 24.12.18, 01:28
    Bardzo mi przykro... Współczuję sad

    --
    Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
    pomagam.pl/wg4b0gsy
  • kora.bez.loginu 24.12.18, 21:32
    Dziękuję..
    Niby mieszkałam osobno i w pewnej odległości, nie spotykaliśmy się co tydzień, ale została pustka i dotkliwe poczucie że już go nie ma..
  • peonka 24.12.18, 22:02
    Ja już od lat nie mieszkałam z rodzicami, ale jednak kiedy zmarł tata...wszystko się zmieniło. Wszystko.

    --
    Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
    pomagam.pl/wg4b0gsy
  • miniofilka 24.12.18, 23:12
    Kora.bez.loginu bardzo Ci współczuję cryingcrying

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • taki-sobie-nick 24.12.18, 01:10
    Dobra z Ciebie córka.
  • minniemouse 24.12.18, 01:56
    Serdecznie ci współczuję Miniofilko i z powodu odejścia tatusia, i z powodu mamy.
    Najpierw ci powiem ze gdybym to była ja twoją mamą, to mogłabyś mnie spokojnie zostawić.
    lubię samotność - czy może raczej - być sama, nie potrzebuje ciągłego towarzystwa, a nawet na dłuższą metę ono meczy mnie.
    wiec mogłabyś być zupełnie spokojna iż jeśli cie o to proszę, to naprawdę jest to coś czego potrzebuje. być moze twoja mama własnie tez. nie ma zatem najmniejszej potrzeby czuć się źle tylko dlatego ze tego oczekuje na wigilie - na święta.
    teraz, mam pytanie, takie do ciebie żebyś sobie sama odpowiedziała - znasz mamusie i wiesz najlepiej czy to jest własnie coś co mama lubi, chociaz od czasu do czasu, lub by chciała, czy tez podświadomie czujesz ze z mama jest coś nie tak psychicznie.
    i lepiej jej samej nie zostawiać. jeśli czujesz, jeśli instynkt ci mówi ze mama nie powinna sama zostawać - to nie ryzykuj. zapewne znasz ja na tyle dobrze ze wiesz jak jest.
    Jeśli jednak dla ciebie po prostu to tylko dziwne ze ktoś chce być sam, tylko wygląda smutno, bo to faktycznie odstaje od normy - to, ponownie, zapewniam - ja bym nie miała z tym problemu (zostać sama w święta) smile
    Zawsze możesz ustalić z mama ze w takim układzie będziecie w kontakcie telefonicznym. wytłumacz jej ze z twojej strony brak ci bardzo jej, taty, brak wigilii z nimi, i kontakt telefoniczny będzie namiastka wigilii rodzinnej. poza tym przyznaj otwarcie ze brak znaku życia od niej po prostu zje cie żywcem. osobiście jako matka, nie chciałabym martwic córki czymś takim. zawieźć jej wiktuały to tez dobry pomysł ale po uprzednim zadzwonieniu. z pewnością w końcu będzie głodna.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnych, ciepłych, rodzinnych i bezpiecznych świąt.

    Minnie
  • wapaha 24.12.18, 10:27
    No i kolejna.
    Dlaczego życzysz jej rodzinnych świat skoro one takie nie będą ? Bo wszyscy tak klepią ? Napisałaś takiego mądrego posta i taką bezrefleksyjną głupotę na koniec, zero empatii

  • minniemouse 24.12.18, 22:47
    Miniofilka ma poza tym swoja rodzine - meza, corke. poza tym zycze aby mama sie jednak dopisala do swiat.
    zero pomyslunku.

    Minnie
  • hosta_73 24.12.18, 22:52
    Ale czasem lepiej odpuścić, naprawdę. Zero pomyślunku.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • wapaha 25.12.18, 11:20
    No i co , że ma swoją rodzinę ? Ona straciła tatę, dziecko- dziadka a mąż teścia. Serio, życzysz by było rodzinnie ?
  • saskia44 25.12.18, 11:31
    A jakich ma jej zyczyc przeplakanych w samotnosci? One nadal ma rodzine, ludzie umieraja, taka jest naturalna kolej, jednak nadal sa ludzie wokol niej. Zamiast umartwiac sie tym czego nie da sie zmienic mozna postarac sie spedzic czas z tymi ktorzy nadal zyja.
  • wapaha 25.12.18, 14:53
    A musi życzyć rodzinności w sytuacji, gdy w rodzinie taka strata ? Nie można spokoju i siły ?

    "Zamiast umartwiac sie tym czego nie da sie zmienic mozna postarac sie spedzic czas z tymi ktorzy nadal zyja."

    Co ty bredzisz w ogóle ? Nie chcesz nie umartwiaj się, idź na dancing zaraz po pogrzebie ale pozwól by każdy po swojemu przechodził stratę i żałobę i umartwiał się, jesli tego potrzebuje i robił to, czego potrzebuje
  • saskia44 25.12.18, 14:59
    wapaha napisała:

    > A musi życzyć rodzinności w sytuacji, gdy w rodzinie taka strata ? Nie można sp
    > okoju i siły ?

    Cala rodzina wymarla? Kto daje ten spokoj i sile jesli nie dobra, wspierajaca sie, zyczliwa rodzina? Dlatego wlasnie tego sie zyczy takze w przypadku straty kogos z rodziny.



    > Co ty bredzisz w ogóle ?

    Jak na razie to ty bredzisz.
  • wapaha 25.12.18, 15:08
    Zero w tobie wrażliwości uncertain
  • saskia44 25.12.18, 15:10
    wapaha napisała:

    > Zero w tobie wrażliwości uncertain

    Nie we mnie a w tobie. Widzisz tylko czubek wlasnego nosa,, ludzi wokol siebie ktorzy juz nie.
  • wapaha 25.12.18, 15:14
    A to rację masz- ja jestem najważniejsza. Kocham siebie i stawiam na pierwszym miejscu. Nie będę też wymagać innych by nad własne uczucia stawiali uczucia i osądy innych.
  • saskia44 25.12.18, 15:27
    wapaha napisała:

    > A to rację masz- ja jestem najważniejsza. Kocham siebie i stawiam na pierwszym
    > miejscu.

    Widac.
  • wapaha 25.12.18, 15:31
    Bardzo mnie to cieszy.
    Polecam innym miłość własną i świadomość, że nie żyjemy po to, by robić to co chcą i jak chcą inni- zwłaszcza w kwestii uczuć
  • saskia44 25.12.18, 15:36
    wapaha napisała:

    > Bardzo mnie to cieszy.
    > Polecam innym miłość własną i świadomość, że nie żyjemy po to, by robić to co c
    > hcą i jak chcą inni- zwłaszcza w kwestii uczuć

    Nie zyjemy po to zeby nie liczyc sie z uczuciami innych. Egoistow nalezaloby odseparowac od spolecznestwa, bo to oni sa problemem.
  • wapaha 25.12.18, 15:39
    Ależ ja się liczę z uczuciami innych, zwłaszcza jeśli liczą się oni z moimi !
    Egoiści są okropni, zgadzam sie z tobą !
  • lily_evans11 25.12.18, 15:48
    No i? Człowiek, który nie kocha siebie, nie potrafi też tak naprawdę kochać innych.

    --
    Nigdy nie byłam złą babą
  • saskia44 25.12.18, 15:50
    lily_evans11 napisała:

    > No i? Człowiek, który nie kocha siebie, nie potrafi też tak naprawdę kochać inn
    > ych.
    >

    Oj tak...
  • zeldaf 25.12.18, 15:38
    To Ty wydajesz się bardziej skupiona na sobie. Ma być miło za wszelką cenę, to nic że cudzym kosztem.
  • saskia44 25.12.18, 15:49
    zeldaf napisała:

    > To Ty wydajesz się bardziej skupiona na sobie. Ma być miło za wszelką cenę, to
    > nic że cudzym kosztem.


    Ma byc za wszelka cene? Niczego takiego nie napisalam, niczego takiego nie twierdze. Nie rozumiem jednak oburzenia z powodu tego ze ktos zyczy komus rodzinnych swiat w sytuacji gdy ta osoba ma rodzine. To ze jeden z jej czlonjow odszedl nie oznacza ze swieta nie moga byc rodzinne. Nikt nie twierdzi ze trzeba zapomniec o tych ktorych nie ma,, jednak mozna nadal miec rodzinne, spokojna i wesole swieta i nie ma nic niewlasciwego w zyczeniu takich.
  • zeldaf 25.12.18, 16:29
    Wiesz, początkowo też nie zauważyłam niczego wartego wypominania w tych życzeniach, ale jak Ciebie czytam i widzę, co się pod tym może kryć- zmieniam zdanie. Tak- dla niektórych świeża strata oznacza, że nie będzie "rodzinnych i wesołych świąt", chociaż przecież "można". A juz narzucanie tego, wpedzanie w poczucie winy, wmawianie komus egoizmu z tego powodu to grubsze świństwo i manipulacja na wyższym poziomie narcyzmu.
  • hosta_73 25.12.18, 16:55
    Dzięki, że to dostrzegasz. Pierwsze święta po stracie kogoś bardzo bliskiego to był dla mnie i mojej rodziny koszmarny czas. Ludzie, którzy na sile chcieli z nami wspominać, życzenia (koszmar!), tyle osób czuło jakiś zadzwonienia i zburzenia tej względnej równowagi, którą wypracowaliśm przez pierwsze miesiące. Dla nas święta miały jak najszybciej minąć, miał to być po prostu dlugi weekend, ale niektórzy tego nie rozumieli.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • hosta_73 25.12.18, 16:57
    *jakąś potrzebę zadzwonienia, miało być

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • wapaha 25.12.18, 17:37
    Zeldaf, Hosta - dokładnie tak..
  • saskia44 25.12.18, 17:29
    zeldaf napisała:

    > Wiesz, początkowo też nie zauważyłam niczego wartego wypominania w tych życzeni
    > ach, ale jak Ciebie czytam i widzę, co się pod tym może kryć- zmieniam zdanie.

    Nic nie poradza na to ze nie zrozumialas nic z tego co napisalam.
  • zeldaf 26.12.18, 10:11
    saskia44 napisał(a):

    >
    > Nic nie poradza na to ze nie zrozumialas nic z tego co napisalam.

    Chyba nie tylko ja. Odnoszę wrażenie, że z jakiegoś powodu poplynelas w rozmowie z wapaha. Jeśli probujesz powiedzieć, że rodzice są winni swoim małoletnim dzieciom próbę zachowania choćby pozorów normalności w każdej sytuacji - zasadniczo się z tym zgadzam. Ale to nie obejmuje partnerów, doroslych dzieci ani kuzynów od pierwszego do siódmego stopnia.
  • milka_milka 25.12.18, 18:27
    Ale ta strata nie oznacza braku rodzinności. Po prostu ubywa starszych pokoleń, bardzo przykre, ale naturalne. I nawet, jeśli bardzo się cierpi z powodu śmierci rodzica, to nie oznacza, że przestaje istnie reszta rodziny.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • wapaha 25.12.18, 19:24
    Ubywa starszych pokoleń ? Przestaje istnieć reszta rodziny ? A skąd to wziełaś ?- wyrażele swojej woli i spędzenie wieczoru tak jak się chce oznacza zerwanie więzi rodzinnych ?
    I rozumiem, że piszesz na podstawie własnych przeżyć - że ubyło ci ojca/mamy i traktujesz to tak naturalnie, ?
  • saskia44 25.12.18, 19:33
    wapaha napisała:

    wyrażele swojej woli i spędzenie wieczoru tak jak się chce oznacza zerwanie
    > więzi rodzinnych ?
    >
    Ty nawet nie zauwazylas ze nikt nilomu nie zabrania spedzac wieczoru tak jak chce, wiekszosc (w tym ja) doradzila zeby autorka matce pozwolila spedzic go tak jak chce.
    Nie zauwazylas ze te komentarze odnosze sie do twojego oburzenia na zyczenia spedzania rodzinnych swiat dla osoby ktora ta rodzine ma. Gdyby autorka watku nie miala rodziny i miala spedzic ten czas tylko z matka a ta wolalaby sama to takie zyczenia nie mialaby sensu. Jednak tak nie jest. Autorka ma meza i corke, wiec nadal moze miec dobry, rodzinny czas swiateczny.
  • milka_milka 25.12.18, 19:54
    Nie, nie o to mi chodziło. Chodziło mi o to, że protestujesz przeciwko składaniu życzeń rodzinnych świąt w określonej sytuacji.

    I owszem, odchodzenie starszych pokoleń traktuję jako coś naturalnego, co nie oznacza, że nie cierpię i nie tęsknię. Nienaturalna jest śmierć dziecka.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • wapaha 25.12.18, 21:15
    Nie, nie o to mi chodziło. Chodziło mi o to, że protestujesz przeciwko składaniu życzeń rodzinnych świąt w określonej sytuacji.


    Nie protestuję tylko wyrażam opinię, że mi się to nie podoba ? Mogę ? No i wszystko w temacie.
  • milka_milka 25.12.18, 21:20
    Ależ może. Wyjaśniałam tylko, co miałam na myśli.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • wapaha 25.12.18, 21:31
    Ok, rozumiem
  • hosta_73 24.12.18, 22:50
    Bo ludzie tak klepią i klepią te życzenia, nie zastanawiając się w jakich okolicznościach i do kogo one trafiają...


    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • 3-mamuska 24.12.18, 01:42
    Podejrzewam ze mama cierpi i jakby siadła do wigilii z wami to by ja przepłakała. I „zepsuła” wam święta ( w jej mniemaniu) a tego robić nie chce.
    Pewnie będzie płakać i wspominać czas z mężem, i chce „lizać rany” w samotności niektórzy nie lubią się rozklejać przy innych.

    Może porozmawiaj z mama tak jak tu napisałaś , ze tobie tez ciężko i a jeszcze ciężej ci będzie majac świadomość ze ona jest sama i rozpacza.
    Tak uczciwe powiedz ze się martwisz.

    Ciężko coś doradzić, przytulam.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • zeldaf 24.12.18, 05:28
    Ja ją rozumiem. Denerwuje mnie forsowanie idei, że w wigilię/święta nikt nie powinien być sam. To brak szacunku dla tych, którzy chcą być sami i niepotrzebne okrucieństwo wobec tych, ktorzy są sami nie z własnego wyboru. Czasami autentyczne przeżycie smutku ma większą wartość niż sztuczny uśmiech.
  • saskia44 24.12.18, 09:54
    Denerwuje mnie forsowanie idei, że w wigilię/święta nikt nie powinien być sam.

    Mnie tez. Te reklamy w tv itp. A po swietach juz bycie samemu jest ok. ta dobroc i dbalosc o bliznich to w swieta...
  • lidek0 24.12.18, 06:04
    Mamę powinnaś zaprosić zdecydowanie wcześnie, takie rzeczy ustala się dużo wcześnie, ja nigdy nie zostawiam tego na ostatnią chwilę. Wtedy jest czas na rozmowę i przemyślenia jak spędzić ten czas. Może warto uszanować decyzję mamy.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • paniusia.aniusia 24.12.18, 06:29
    Miniofilka napisała jakieś 3 razy,ze zapraszala wcześniej.

    --
    Nie chcę o tym teraz myśleć – postanowiła Scarlett. – Jeżeli zacznę o tym myśleć teraz, będę się musiała martwić. Nie ma powodu, aby sprawy nie miały się ułożyć tak, jak tego chcę (…wink
  • aquella 24.12.18, 06:33
    Jeśli tak jak planujesz podjedziesz
    do mamy na chwilę z jedzeniem i sobą aby się też lepiej poczuć bo ją zobaczysz to będzie najlepszy kompromis w tej sytuacji. Mama sama jak sobie życzy i Ty spokojna że z mamą wszystko ok bo ją odwiedzisz
  • asia_i_p 24.12.18, 07:49
    W okresie żałoby każdy potrzebuje załatwić to po swojemu.
    Jeśli prosi, żeby uszanować, to uszanujecie. Wbijcie z jedzeniem i prezentem następnego dnia z samego rana.

    Jeżeli to poważna decyzja, a nie próba znalezienia się w centrum uwagi - ale ty znasz swoją mamę i wiesz.
    Tak samo, jak wiesz, czy to "coś głupiego nie przyszło jej do głowy" jest realne - bo wtedy jednak trzeba by było reagować inaczej.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • nangaparbat3 24.12.18, 08:47
    A jak poza tym?
    To znaczy jak mama - jak wygląda jej życie teraz?
    Bo w pierwszej chwili pomyślałam, że bardzo świadomie przeżywa żałobę, w drugiej jednak poczułam niepokój.
    Może jakoś jej powiedz, że jest dla Ciebie ważna, potrzebna, że dobrze, że jest. Na pewno jesteś przekonana, że to dla niej oczywiste, ale w ciężkiej żałobie czy depresji może nie być.
    I zaplanuj coś razem z nią w najbliższej przyszłości - coś, co lubi, spacer, teatr, czy nawet wspólne wyjście na cmentarz. Umów się z nią.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • smiechupara 24.12.18, 09:17
    Właśnie,jak do tej pory przeżywała odejście Męża?Wolała być sama czy wśród ludzi,to chyba też trzeba wziąć pod uwagę.Moja Mama potrzebowała od początku być wśród ludzi,więc takie zachowanie by mnie zaniepokoiło.Ty znasz Mamę i wiesz,czego potrzebuje.Ściskam serdecznie i laczę się w bólu,bo mimo upływu lat w takie dni jak ten jest ciężko gdzieś tam w głębi serca.
  • alpepe 24.12.18, 09:30
    jak dla mnie, to powinnaś uszanować wolę mamy.

    --
    Achse des Guten
  • saskia44 24.12.18, 09:35
    Uszanuj decyzje twojej matki, to dorosly czlowiek, dlaczego uwazasz ze wiesz co dla niej lepsze?
  • aguar 24.12.18, 10:02
    "W wigilię nikt nie powinien być sam"
    Uważam to zdanie za błędne i szkodliwe!!! Zmodyfikowałabym: W wigilię nie powinien być sam nikt, kto nie chce być sam.
  • wapaha 24.12.18, 10:06
    Z mojej perspektywy- masz mądrą mamę. Wie, co czuje, nie chce udawać , że jest inaczej, i tak jak pisze- chce byście uszanowali jej decyzję. Po śmierci mojego Taty święta przestały być świętami- wiesz, zamyka się pewien świat dzieciństwa ( zwłaszcza że tatę straciłam jako młode dziewczę ). I wiesz co? Najgorsza, koszmarna, była pierwsza wigilia- ciocia zaprosiła mnie i mamę do siebie. ( 3 tyg po śmierci taty )Pamiętam każdy szczegół tego wieczoru. Ciocia, starej daty, pewnie chciała dobrze, ale właczyła video z nagraniem na którym był tata - wyszłam na zewnątrzi płakałam na schodach. O jak bardzo chciałam być sama. To nie był czas na uśmiech, na światełka, na radość ( a przecież te święta są radosne !) na rodzinność.. Nie da się tego uniknąć , bo taki jest ten czas. Ludzie nie myślą w zasadzie o innych- ha- paradoks co ? Składają życzenia radosnych rodzinnych świąt, bez refleksji czy to właściwie skierowane słowa. Jest społeczna presja radowania się. Mama nie chce w tym uczestniczyć- a musiałaby "trzymać fason", cieszyć się rodzinnością gdy.....tego nie chce.
    Uszanuj prośbę mamy.
    Bardzo ją rozumiem.
  • 3-mamuska 24.12.18, 22:02
    Po śmierci mojego Taty święta przestały być świętami

    Bardzo przykre i nie uczciwe wobec innych domowników, ze z nimi świta już nie są świetami.😢nawet z nimi.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • wapaha 25.12.18, 11:22
    DLaczego nieuczciwe ? Nic na to nie poradzę, że tak czuję. Jakieś drzwi "dziecięctwa i magii" się zamknęły. Po prostu.
    p.s. Nieuczciwe jest wszystko co CELOWO udaje coś czym nie jest. Chyba źle dobrałaś słowa
  • saskia44 25.12.18, 15:02
    wapaha napisała:

    > DLaczego nieuczciwe ? Nic na to nie poradzę, że tak czuję.

    Twoi zyjacy bliscy tez nic nie poradza ze nie sa dla ciebie wystarczajaco dobrzy zeby z nimi spedzic swieta i miec z tego radosc. Moze pomysl jak oni sie czuja. Stracilas ojca ale nie jako mala dziewczynka.
  • wapaha 25.12.18, 15:10
    Wyjaśnij skomplikowany proces myślowy, który przeprowadził cię od sformułowania "święta przestały być świętami", "zamknęły się drzwi dziecięctwa i magiii" do niespędzania ich z bliskimi i bez radości.
    BTW- a w ogóle jest jakiś obowiazek spędzania świąt ?? LOL
  • saskia44 25.12.18, 15:29
    wapaha napisała:

    > BTW- a w ogóle jest jakiś obowiazek spędzania świąt ?? LOL

    Osoby skupione na sobie nic nie musza.
  • wapaha 25.12.18, 15:32
    A cała reszta musi ? big_grin
  • saskia44 25.12.18, 15:37
    Cala reszta chce, bo cala reszta widzi tez potrzeby innych.
  • wapaha 25.12.18, 15:40
    Nie słońce, cała reszta niekoniecznie chce. Ale się zmusza bo chcą tego inni.
    Średnio fajne takie życie
  • saskia44 25.12.18, 15:55
    Alez nie kwiatuszku, ludzie ktorzy nie sa egoistami widza potrzeby innych, to przychodzi naturalnie, czego egosici nie doswiadczaja. Wiec nawet jesli czasem woleliby co innego to dla bliskich potrafia sie nieco dostosowac i nawet o dziwi miec z tego przyjemnosc. Bo widzisz kwatuszku ludzie ktorzy nie skupieni tylko ma wlasnych potrzebach odczuwaja zadowolenie wiedzac ze sprawili troche radosci innym, zwlaszcza bliskim. To zazwyczaj wraca i oni tez dostaja to czego potrzebuja.

  • wapaha 25.12.18, 17:38
    No widzisz, tyle piszesz tu o innych i braku egoizmu-a egoistycznie upierasz się przy swoim zdaniu i nie próbujesz nawet zrozumieć mojego przekazu
  • saskia44 25.12.18, 17:44
    😀 oczywiscie, bo twoj egoistyczny przekaz musi byc przeciez jedynym slusznym. Typowe dla egoistow.
  • wapaha 25.12.18, 17:47
    Czy powtarzanie ciągle,że jestem egoistką gdy ja przyznaję że jestem egoistką sprawia, że czujesz się lepiej ? wink
  • saskia44 25.12.18, 17:56
    A wmawianie mi egoizmu kiedy twierdze ze nie jestem egoistka sprawia ze ty czujesz sie lepiej?
  • wapaha 25.12.18, 18:00
    A gdzie napisałam, że JESTEŚ EGOISTKĄ ?
  • saskia44 25.12.18, 18:23
    No widzisz, tyle piszesz tu o innych i braku egoizmu-a egoistycznie upierasz się przy swoim zdaniu i nie próbujesz nawet zrozumieć mojego przekazu

    😊
  • wapaha 25.12.18, 18:30
    Nie napisałam że JESTEŚ EGOISTKĄ ale się EGOISTYCZNIE UPIERASZ.. Dokonałam oceny postawy, a nie Ciebie. Czaisz ? Czy za trudne ? wink
  • saskia44 25.12.18, 18:36
    wapaha napisała:

    > Nie napisałam że JESTEŚ EGOISTKĄ ale się EGOISTYCZNIE UPIERASZ.. Dokonałam ocen
    > y postawy, a nie Ciebie. Czaisz ? Czy za trudne ? wink

    Postawa jest raczej wynikiem tego kim sie jest, co nas charakteryzuje. Nie mozna sie zachowywac egoistycznie nie bedac egoista. Tego widac ty nie czaisz.
  • wapaha 25.12.18, 19:26
    Nie masz racji. Tak samo jak usposobienie nie jest tym samym co charakter.
    Ale
    Skoro jestem egoistką i nic nie czaję, i przyznaję ci rację w tym egoizmie ( sic !) - to po co ze mną dyskutujesz w zasadzie ?
  • saskia44 25.12.18, 19:35
    wapaha napisała:


    > Ale
    > Skoro jestem egoistką i nic nie czaję, i przyznaję ci rację w tym egoizmie ( si
    > c !) - to po co ze mną dyskutujesz w zasadzie ?

    A ty po co dyskutujesz ze mna?
  • wapaha 25.12.18, 21:18
    Zwróciłaś się do mnie a ja kulturalnie odpowiadam . Atakujesz mnie personalnie- a ja mimo swego egoizmu nie odpłacam ci tym samym, oceniasz i obrażasz a ja cierpliwie ci tłumaczę. Uznaj to za świąteczny cud wink
  • zeldaf 26.12.18, 10:20
    saskia44 napisał(a):

    > wapaha napisała:
    >
    > Postawa jest raczej wynikiem tego kim sie jest, co nas charakteryzuje. Nie mo
    > zna sie zachowywac egoistycznie nie bedac egoista. Tego widac ty nie czaisz.

    Musi być ciężko zyć z takim przekonaniem. Łatwo paść ofiarą nadużyć i manipulacji.
  • milka_milka 25.12.18, 18:31
    3-mamuska napisała:

    > Po śmierci mojego Taty święta przestały być świętami
    >
    > Bardzo przykre i nie uczciwe wobec innych domowników, ze z nimi świta już nie s
    > ą świetami.😢nawet z nimi.
    >


    A ja tego nie rozumiem. Bardzo kochałam mojego tatę, bardzo cierpiałam po jego śmierci i nawet teraz, po 15 latach za nim tęsknię. Ale mam dzieci i chcę im dać to, co moi rodzice dali mnie. A bez emocji i radości to się nie uda.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • wapaha 25.12.18, 19:27
    No i cóż poradzisz.
    Każdy przeżywa inaczej - i święta religijne i świeckie i urodziny i imieniny i życie z psem a także bez psa i rodziecielstwo i jego brak...
  • milka_milka 25.12.18, 19:58
    wiesz, ale człowiek idzie na przód. Rodzice odchodzą, czy się z tym godzimy czy nie, niezależnie od tego jak cierpimy. Ale przed nami są dzieci i to dla nich jesteśmy zobowiązani robić wszystko tak, aby były szczęśliwe i dobrze wyposażone emocjonalnie wchodziły w dorosłość. Mamy oddać to, co dostaliśmy dobrego od rodziców, naszym dzieciom. Zawsze ze śmiercią kochanego rodzica zamyka się pewna epoka, tak to jest skonstruowane. Cierpimy, przeżywamy żałobę, jedni krócej, inni dłużej, tęsknimy, ale idziemy dalej.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • milka_milka 25.12.18, 19:58
    *naprzód.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • wapaha 25.12.18, 21:19
    Milka, bardzo cenię , że tłumaczysz mi oczywiste rzeczy, zakładam że z pozytywnych pobudek i z dobrymi intencjami ale naprawdę nie bardzo widzę cel tych tłumaczeń. Może mi wyjaśnisz zatem dlaczego czujesz się w obowiązku wyjąsniać mi istotę życia i śmierci ?
  • milka_milka 25.12.18, 21:35
    Nie, w żadnym razie! Po prostu starałam się ubrać w słowa swoje odczucia tak, abyś nie rozumiała tego, co piszę jako bezduszność i lekkie podchodzenie do śmierci bliskich, bo takie nie jest.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • wapaha 26.12.18, 09:50
    Aha. Absolutnie tak nie rozumiałam Twoich słów.
  • wapaha 24.12.18, 10:07
    p.s. stosuj się to tego, co masz w sygnaturce..
  • princy-mincy 24.12.18, 10:19
    Myślę, że trzeba po prostu uszanować decyzję mamy.

    Rok temu, przed samymi świętami zmarła moja babcia (dziadek zmarł 6 m-cy wcześniej). Moja mama i jej obie siostry już wcześniej odmówiły Wigilii u swoich dzieci, miały nadzieję spędzić ją z umierającą babcią. Po śmierci babci my z kuzynostwem myśleliśmy, że nasze mamy przyjdą jednak do nas, ale nie, one chciały być w tę Wigilię w domu rodziców, tyle że już bez babci.
    Było mi smutno, ale trzeba było uszanować.
  • aqua48 24.12.18, 10:55
    Też uważam, że jeśli mama prosi by dać jej tego dnia spokój i ma plan jak chce spędzić Wigilię, to należy to zrobić, a nie gnać do niej po to by leczyć własne ego. Z żałobą każdy musi uporać się sam, po swojemu.
  • szalona-matematyczka 24.12.18, 11:05
    Uszanujcie decyzje mamy. Zaproscie ja na 25 czy 26 (wtedy dobrze by bylo mame elegancko przywiezc) , albo przyjezdzie do niej (tylko dogadajcie sie z mama, kiedy ewentualnie przyjedziecie, nic z zaskoczenia). Jak przyjezdzacie to ze swoim jedzeniem, by mama nie miala gotowania na glowie. Mozecie ewentualnie argumentowac, ze wnuki chce ja zobaczyc, ze wnuki maja prezencik itp.
  • szalona-matematyczka 24.12.18, 11:07
    A moze mama zyczylaby sobie, zebyscie razem cala rodzina (ona, wy, wnuki) pojechali na grob? Zapalili znicz razem? Zaproponuj moze jej to?
  • kosmos_pierzasty 24.12.18, 11:10
    Posłuchałabym i się nie zadręczała dodatkowo, a jutro odwiedziła. No nie sądzę, żeby Ci nie otworzyła. Klucze zresztą pewnie masz.
  • verdana 24.12.18, 12:35
    Mój ojciec zmarł miesiąc temu. Idę dziś do mamy, ale nie na Wigilię. Po prostu w odwiedziny, zaniosę prezent i jakieś ciasto. Nie idę na Wigilię z rodziną, wracam po wizycie u mamy do domu. Żadnej Wigilii ani świąt sobie nie życzę, nigdzie nie idę, chcę być sama. Nie idę ani do tesciów, ani do syna. Jutro będzie u nas śniadanie, bo wypada spotkać sie z dziećmi i tyle. Uszanuj decyzję mamy. Wigilia to nie obowiązek. Miała czas sobie przemysleć i chcieć być sama. Przy czym uszanowałabym też to, ze nie chce odwiedzin. Jest dorosła i ma prawo wyłamać sie z obowiązku świętowania.
  • karotka_plus 24.12.18, 14:02
    Uszanowałabym wolę mamy jednak po wigilii sama bym pojechała z opłatkiem i ciastem. I zwyczajnie powspominała razem z nią tatę.
    Jak ja brałam ślub to zapraszałam żonę mojego chrzestnego. Chrzestny zmarł 2 lata wcześniej. Ciocia kilka dni przed odmówiła wcześniej potwierdzoną obecność. Powiedziała szczerze, że nadal jest w żałobie, że cierpi, że cieszy się naszym szczęściem ale wciąż tęskni i że nie potrafiłaby się bawić i cieszyć mimo wszystko. Utrata kogoś bliskiego i kochanego jest straszna... Daj mamie czas ale odwiedź ją dziś, niech wie że mimo wszystko ma w Tobie wsparcie i że szanujesz jej decyzje.
  • verdana 24.12.18, 14:10
    Czyli "mamo, nie liczy sie to, co ty chcesz, liczy się to, jak ja sobie wyobrazam, zę powinnaś spędzić Wigilię". Matka może nie chcieć wspominać taty, tylko urżnąć sie koniaczkiem i obejrzeć dwie głupie komedie. Naprawdę, szacunek polega takze na tym, aby czasem dać ludziom robić to, co chcą.
  • aerra 24.12.18, 15:13
    10/10
  • majenkir 24.12.18, 16:32
    karotka_plus napisała:
    > Uszanowałabym wolę mamy jednak po wigilii sama bym pojechała z opłatkiem i ciastem.


    Moja mama płacze przy opłatku co roku chociaż nie ma powodu. Nie wyobrażam sobie startować z opłatkiem do osoby w żałobie....





    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • mum2004 25.12.18, 12:05
    majenkir napisała:

    > Nie wyobrażam sobi
    > e startować z opłatkiem do osoby w żałobie....
    >
    ??? Tzn omijać taką osobę przy życzeniach? Tym bardziej, że często to cała rodzina jest w żałobie? Nie trzeba przecież silić się na wielkie życzenia, przytulić, zapewnić że może na nas liczyć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.