Dodaj do ulubionych

No to o teściowej, ma rację czy nie?

27.12.18, 18:12
Teściowa i teść przybyli do nas na święta, teściowa od progu sfochowana. W środku obiadu teściowa przemówiła, że jest jej bardzo przykro, owszem przyszła, ale z ociąganiem, ponieważ ja nie zadzwoniłam do niej osobiście zapraszając na święta. Zadzwonił tylko mój mąż (czyli jej syn, zaprosił w naszym wspólnym imieniu) ale ona oczekiwała także, że synowa zadzwoni i ją zaprosi, bo ona nie czuje się zaproszona przeze mnie. No taka gafa! To taka nowa świecka tradycja, obdzwanianie wielokrotne krzyżowe. Znacie takie zwyczaje? Bo ja nie. Ale moja teściowa zna!

W dupie mam, nie robię więcej żadnych przyjęć! Sranie w banie, człowiek się stara, lata po sklepach, zakupy robi jak głupi, gotowanie przez tydzień, z gorączką, chora byłam, a przyjdzie taka i skwasi całą atmosferę, zamiast się cieszyć, że widzi wnuki raz na ruski rok, to wyciąga żale godne królowej angielskiej co najmniej. Bo ONA najważniejsza, królowa dramatu. Oficjalnie uznaję, że wszystkie dowcipy o teściowych, to święta prawda.
Edytor zaawansowany
  • smiechupara 27.12.18, 18:15
    Czuję,że chyba nie o formę zaproszenia poszło.Pewnie temat zastępczy.
  • heca7 27.12.18, 18:16
    Powiedz mężowi żeby porozmawiał z mamusią i wytłumaczył, że skoro po ślubie staliście się jednym ciałem to nie ma potrzeby aby to ciało dzwoniło dwukrotnie tongue_out

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • bei 27.12.18, 18:17
    Hmmm.....a gdy teściowa zaprasza to dzwoni osobno do Ciebie i do syna?
  • barbibarbi 27.12.18, 18:22
    Ona wysyła sms, na urodziny nie dzwoni do syna tylko sms z wierszykiem z internetu
  • oqoq74 27.12.18, 18:24
    A podpisuje? Bo jak nie, to jest pole do zemstysmile
  • agata_abbott 27.12.18, 18:27
    big_grin

    --
    teoriachaosu.blog/
  • jak_matrioszka 27.12.18, 19:16
    Ja po pieciu latach małżeństwa wysłałam do teściowej SMSa z zapytaniem o pewna drobnostke kulinarna. Odpowiedź przyszła natychmiast, a 10 minut później pytanie "kim jesteś" big_grin Odpisałam "od pieciu lat żona twojego syna", i po krótkiej chwili przyszło "Smacznego, Twoja teściowa" 😂
  • kosmos_pierzasty 27.12.18, 19:51
    big_grin
  • scarlett74 27.12.18, 21:02
    Dobre smile
  • agata_abbott 27.12.18, 18:18
    Wg mnie jak ktoś ma ochotę przyjść, to każde zaproszenie przyjmie z sympatią, nawet, jak mu je smsem wyślesz. A jak ktoś się chce sfochować, to się sfochuje, z byle powodu. Ja bym olała temat.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • oqoq74 27.12.18, 18:22
    Prawda.
  • myq1 27.12.18, 18:18
    Ale babsko, współczuję Ci.
  • beataj1 27.12.18, 18:19
    Oczywiście że nie ma racji. Szukała problemu i go znalazła.
    Na przyszłość - zapamiętaj że to wariatka robiąca problemy z dudy i tak ją traktuj. Jak będziesz chciała uniknąć problemów stosuj zagrywki wyprzedzające, jak nie olej i nie przejmuj się fochami. Bo nie można się przejmować fochami wariatów.

    --
    Ludzkość wyznaje ponad 5000 rożnych bóstw. Ale nie martw się - TWÓJ BÓG to ten jedyny właściwy...
  • panna.anna.4 27.12.18, 18:25
    Powinnaś się zamienić z tą forumką która miała focha że teściowa ustaliła swój przyjazd tylko z synem, a z nią już nie smile
  • 18lipcowa3 27.12.18, 18:33
    Teściowa to ten sam typ co ta pani od smsów z panem z tańców.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • mid.week 27.12.18, 18:36
    Powiedziałabym"aha" i kontynuowała rozmowę z kuzynką wujka Romka o występie Dżesiki w Rolniku co szukał żony big_grin
  • jak_matrioszka 27.12.18, 19:20
    "Aha" to mało, trzeba było powiedzieć "a propos problemów pierwszego świata..." albo "skoro już jesteśmy przy problemach z dupy wzietych..." wink
  • nangaparbat3 27.12.18, 18:37
    Nie nam takich zwyczajów, ale uznałabym, że uważa mnie za ważniejszą osobę w rodzinie niż jej syn - obiecałabym, ze na drugi raz zadzwonię osobiście.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • smiechupara 27.12.18, 18:42
    No tak,ale my znamy tylko wycinek,nie znamy tak naprawdę sytuacji,stosunków.Cos przemknęło,że rzadko wnuki widzi,więc tu zgrzyta raczej nie tylko na linii zaproszenia.
  • nangaparbat3 27.12.18, 20:03
    Wszystkie tu znamy jedynie wycinek. Ale ja naprawdę tak bym to odczytała: skoro ty, gospodyni, pani domu, mnie nie zaprosiłaś, czuję się niepewnie, nie całkiem zaproszona, więc trochę jak intruz, bo (jak mawiała babcia mego byłego) żona trzyma 3 rogi obrusa, a mąż jeden. Byłabym trochę pewnie rozbawiona i zatroszczyłabym się o świekrę. MOgłoby to ocieplić nasze relacje, jakiekolwiek by nie były wcześniej. Obrażanie się, rewanżfochy i rozkminianie sprawy doprowadzą wyłącznie do pogorszenia.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • smiechupara 27.12.18, 20:21
    Rewanż,fochy to nie moja bajka.Tylko że tej teściowej o coś biega,no wybaczcie,ale chyba nie tylko o zaproszenie?
  • barbibarbi 27.12.18, 21:21
    Te wnuki to nie moje dzieci, przyjechały wnuki z zagranicy, dzieci brata męża, ale ona wolała się kłócić, bo ONA została zlekceważona.
    Zgrzyta od zawsze, to skrajna egocentryczka i królowa dramatów, uwielbia grać ofiarę i być w centrum zadymy, którą sama sprowokuje.
  • smiechupara 27.12.18, 21:39
    A to zmienia postać rzeczy,co nie zrobisz i tak będzie pewnie źle.Nie mam doświadczenia w takich sprawach,ale jeśli czujesz,że Ty jesteś ok,to chyba tylko olać,jeśli z kobietą nie da się porozmawiać.
  • anberte1 27.12.18, 18:41
    Tesciowa nie lubi Cie i szuka sobie pretekstu do bycia obrazona na Ciebie.
  • princy-mincy 27.12.18, 18:41
    A co na to Twój mąż podczas tego wyznania?
    Czy Ty coś jej odpowiedziałaś?
  • barbibarbi 27.12.18, 21:08
    Mąż mnie oczywiście bronił i był zdziwiony tymi dziwacznymi wymaganiami, zresztą wszyscy przy stole też, no ale mamunia ma swoje wyssane z palca wymagania i twardo się upiera, że ma rację, a ja nie znam zasad dobrego wychowania.
  • aguar 27.12.18, 19:27
    Nie ma racji. Współczuję.
  • dziennik-niecodziennik 27.12.18, 19:41
    no a czemu jej nie zapytałas, czemu jej tak zalezy na tym żebys ją osobiscie zaprosiła?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • barbibarbi 27.12.18, 21:03
    Ależ odpowiedziałam, że to jakieś nieznane zwyczaje i ja nie mogę stosować zasad, które ona sama sobie wymyśla. Oczywiście oboje z teściem napadli na mnie, że tak WSZYSCY robią i to normalne zachowanie. Ja się przyzwyczaiłam do jaśniepańskich wymysłów teściowej, jakiś czas temu wezwała mojego męża na rozmowę i wyznała, że poczuła się zaniedbana i zlekceważona przez niego i jest jej bardzo przykro (jak zwykle), bo on dał na Walentynki kwiaty mnie a JEJ nie dał. No jaja normalnie.
  • blokersowa 27.12.18, 22:40
    No to masz pełen obraz zaburzenia - narcyzka w rozkwicie nomen omen. Omijac, nie brac do serca. Wazne ze maz reaguje wlasciwie, jest po twojej stronie. Hough.
  • smiechupara 28.12.18, 00:24
    Oho,to już rozjaśnilas obraz teściowej.
  • kosmos_pierzasty 27.12.18, 19:50
    Też mam teściową z dowcipów (fajne określenie ematka ukuła, tak swoją drogą smile ).
    Nie, nie miałaś obowiązku też dzwonić.
    Masz ochotę, rób przyjęcia, nie to nie. Nie przejmowałabym się fochem, raczej należy się w takim przypadku uodpornić, bo to zapewne ani jedyny, ani ostatni występ drogiej mamuni.

    W ramach odwracania uwagi, napiszę, jak mnie kiedyś z kolei potraktowała moja ciotunia. Otóż zadzwoniła, że przyjedzie do mnie na wieś z koleżanką na obiad w niedzielę. Fopa jak ta lala, bo się wprosiły, no ale ok, ciotunia wiekowa, więc wybaczamy. Zakupy zrobione za 200 PLN, część potraw podszykowana, dzwoni telefon "Wiesz, Kosmos, my jednak nie przyjedziemy, bo deszcz pada". Noż... to trzeba mieć tupet. Tyle że obiad mieliśmy ma trzy kolejne dni - trochę nam się przejadło... Zapraszanie ciotuni takoż.
  • alpepe 27.12.18, 20:32
    trzeba było zamrozić.

    --
    Achse des Guten
  • kosmos_pierzasty 27.12.18, 20:39
    Też niezła opcja - wraz ze stosunkami towarzyskimi wink
  • dziennik-niecodziennik 27.12.18, 20:16
    Tyyyy, nastepnym razem jak przyjedzie to zamknij jej drzwi przed nosem z okrzykiem "ale ja przeciez nie zapraszałam!" big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • e-ness 27.12.18, 20:44
    Ojej babę , nic więcej nie możesz zrobić.

  • ga-ti 27.12.18, 20:45
    Ty się ciesz, bo teściowa Ciebie uważa za Panią Domu! Ty tu rządzisz, Ty decydujesz, kogo zapraszacie, Ty zapraszasz! A w tej sytuacji, to może ona nie była pewna, czy Ty w ogóle wiesz o zaproszeniu, czy się przygotowałaś na goszczenie dwóch dodatkowych osób, czy masz chęć ją i teścia gościć.

    Ps. mieliśmy wujka, który przy każdej okazji i bez okazji ochoczo zapraszał do siebie gości, ciotka często robiła wielkie oczy, bo o zaproszeniu nawet nie wiedziała, więc wiesz...
  • ga-ti 27.12.18, 20:50
    Mamy kolegę, który też towarzyski bardzo, zaprasza spontanicznie. Póki byliśmy piękni i młodzi to niespodziewane nasze przyjścia się czciło herbatą i winem i było ok, gdy się pojawiły dzieci i zaproszenie nas to wjazd na chatę 5 osób, po prostu dzwonimy do jego żony z tekstem 'cześć, Zdzichu zapraszał na herbatę, będziecie w tym czasie w domu, nie macie innych planów?' nawet, gdy potwierdzi zaproszenie zaskoczona, to przynajmniej wie, że ma się nas spodziewać wink
  • lot_w_kosmos 27.12.18, 20:47
    A co na to pan mąż?
  • scarlett74 27.12.18, 21:04
    Chyba obrażanie się teściowej ma jakieś drugie dno, a układy między wami do końca nie są fajne
  • e-ness 27.12.18, 21:12
    Nawet jak ma, to zachowanie teściowej przy wigilijnym stoke, w obecności innych zaproszonych gości, uważam za skandaliczne.
  • jola-kotka 27.12.18, 21:10
    Nie wszystkie. Nie lubie cie ale tu popieram.
  • dwanascie_kopiejek 27.12.18, 21:11
    A musisz utrzymywać z nią kontakt?
  • 3-mamuska 28.12.18, 03:50
    Coś jak księżniczka o braku podpisu smsa.
    Większość odparła ze facet ma szczęście ze ich znajomość się nie rozwinęła. Wiec taka sama rada
    Zerwij kontakt nie dzwon ,nie pisz ,nie staraj się ona i tak nie doceni.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.