Dodaj do ulubionych

Jakich środków higienicznych używają ekolożki

29.12.18, 16:27
Podczas okresu? Tak mnie naszło. Chyba nie rozkładających się setki lat podpasek.
Edytor zaawansowany
  • czarniejszaalineczka 29.12.18, 16:29
    ja mam kubeczek

    --
    Mum, can I have a dog for Christmas? Mum: NO! You'll have turkey like everyone else.
  • czarniejszaalineczka 29.12.18, 16:30
    nie wiem czy jestem ekolozka
    kupilam bo zwyczajnie taniej wychodzi ( nawet liczac to ze pierwszy mi sie spalil tongue_out )

    --
    Mum, can I have a dog for Christmas? Mum: NO! You'll have turkey like everyone else.
  • angazetka 29.12.18, 16:31
    Przprszm, ale: JAK? big_grin Jak ci się spalił? Mózg mi szaleje!
  • czarniejszaalineczka 29.12.18, 16:34
    taka goraca jestem big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

    a serio to nastawilam do wygotowania i zapomnialam


    --
    Mum, can I have a dog for Christmas? Mum: NO! You'll have turkey like everyone else.
  • jak_matrioszka 29.12.18, 19:16
    Przed świetami doczytałam, że plastikowa choinka sie uekologicznia po 20 (dwudziestu) latach użytkowania, przed tym czasem jest mniej eko niż taka żywa z plantacji. Ciekawe ile czasu uekologicznia sie kubeczek big_grin
  • angazetka 29.12.18, 19:18
    Ha, to moja choinka już jest eko! YAY.
  • jak_matrioszka 29.12.18, 20:30
    Moja kupiona w zeszłym roku. W tym roku tak mnie podrapała, że gdyby nie ten artykuł, to by poszła na śmieci jeszcze przed świetami... Jakoś sie te 18 lat przemecze, a potem sie zobaczy. Dziś kupiłam sobie skrzata z filcu, przynajmniej miekki jest smile
  • pomnikdeszczu 29.12.18, 20:52
    Chyba od razu, skoro używa się ciągle jednego, a podpasek co najmniej 10 w ciągu jednego okresu smile
  • angazetka 29.12.18, 16:30
    Jezu, o kubeczkach nie słyszała?
  • mildenhurst 29.12.18, 16:44
    A kubeczek to z bawełny?
  • czarniejszaalineczka 29.12.18, 17:00
    z silikonu

    --
    Mum, can I have a dog for Christmas? Mum: NO! You'll have turkey like everyone else.
  • ichi51e 29.12.18, 16:30
    Podpasek z materialu ktore piora? Chyba tak najbardziej eko

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 29.12.18, 16:32
    dzielnicarodzica.pl/menstruacja-tez-moze-byc-eko/ Gabke naturalna sama bym potestowala...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • manon.lescaut4 29.12.18, 16:34
    No coś ty, nie ma nic eko w praniu! Woda i jej ogrzanie, detergenty. Kubeczek chyba jeśli już.
  • czarniejszaalineczka 29.12.18, 16:35
    ale pranie i tak sie robi a kilka podpasek nie zrobi roznicy

    --
    Mum, can I have a dog for Christmas? Mum: NO! You'll have turkey like everyone else.
  • mariola233 29.12.18, 16:48
    Podpaski z biedry ze skrzydełkami
  • frey.a86 29.12.18, 18:50
    Ale chyba nikt nie pierze zakrwawionych podpasek razem z ubraniami??
  • mildenhurst 29.12.18, 18:51
    Oddzielnie? Cóż za marnotrawstwo wody.
  • ga-ti 29.12.18, 18:58
    Ale że jak? Opłukuję pod kranem, a później do pralki? Tylko że trzeba by nazbierać trochę, więc trzeba jakoś te zużyte przechowywać. A Ty piszesz żeby dorzucić do prania, tylko, hm, przedtem trzeba by je porządnie wyprać ręcznie, bo jak inaczej?
    To jakieś cofanie się do czasów babcinych.
    No w tej kwestii nie zamierzam być eko. Podobnie, jak nie używałam pieluch tetrowych, czy wielorazowych.
  • kaka-llina 29.12.18, 19:45
    JA używam kubeczka, ale cos mi swita, ze dziewczyny podpaski trzymały chyba w wodzie i jak sie uzbierało to prały... (nie wiem na 100% jakby co). Kubeczek jest wygodny i szybko zwraca sie finansowo (ja mam swój od pięciu lat a zapłaciłam jakieś 10 funtów). Podpaski wielo do mnie nie przemawiają mimo że oboje dzieci było w pieluchach wielo (trzymało sie pieluchy "na sucho", kupe wywalało z papierkiem i prało bez innych ciuchów)
  • ichi51e 29.12.18, 20:17
    Akurat krew swieza to tylko letnia woda. A potem do prania zwyklego.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mebloscianka_dziadka_franka 30.12.18, 09:47
    Zimna. Najlepsza do spierania krwi.
  • dwanascie_kopiejek 29.12.18, 17:37
    Najekologiczniej byłoby chyba nie mieć miesiączki, np. poprzez tabletki hormonalne non-stop.
  • ginger.ale 29.12.18, 23:27
    Chyba nie.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • mebloscianka_dziadka_franka 30.12.18, 09:49
    Potem sikasz tymi hormonami do wody i zaburzasz naturalną równowagę chemiczną świata tongue_out
  • dwanascie_kopiejek 30.12.18, 15:10
    Właśnie kojarzę, że gdzieś słyszałam, że hormony w siuśkach nie są obojętne dla środowiska, ale zalatywało to dla mnie ściemą. Muszę poczytać.
  • 35wcieniu 31.12.18, 16:47
    Przecież to jest oczywiste, co tu może zalatywać ściemą?
  • grrru 29.12.18, 18:12
    Zachodzą w ciążę, żeby nie mieć okresu big_grin
    A jak się nie uda to kubeczek menstruacyjny.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 29.12.18, 18:47
    Akurat dziecko jest dużo bardziej nieekologiczne niż cała tona podpasek.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • juuuu7 29.12.18, 20:19
    Dla mnie juz sam okres jest upierdliwy wiec bawienie sie w jakies kubeczki czy wielorazowe podpaski-nie dla mnie.
  • rulsanka 29.12.18, 21:27
    Ale kubeczek to wybawienie od upierdliwości. Jakbyś w ogóle nie miała okresu.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • dwanascie_kopiejek 29.12.18, 21:40
    Jestem ciekawa kubeczka, ale zastanawia mnie jedno - jak toto wypłukac w publicznej toalecie?
  • juuuu7 29.12.18, 22:06
    Najlepiej byloby korzystac z toalet dla niepelnosprawnych-tam zazwyczah jest i wc i umywalka w jednym zamknietym pomieszczeniu.
  • kaka-llina 29.12.18, 22:19
    dwanascie_kopiejek napisała:

    > Jestem ciekawa kubeczka, ale zastanawia mnie jedno - jak toto wypłukac w public
    > znej toalecie?
    miliard piedziesiąt wątków było na ten temat.. poszukaj
  • bei 29.12.18, 22:32
    kraina-doznan.pl/kapturek-menstruacyjny-eve-cup-sensitive-s-cleaner,id27143.html?utm_source=kelkoopl&utm_medium=cpc&utm_campaign=kelkooclick&utm_term=Kapturek+Menstruacyjny+Eve+Cup+Sensitive

    Zawsze mam butelkę wody mineralnej w torebce, w dni @ nie piję-a mam do płukania. Nie używam klinera, wkleiłam tylko by pokazać, ze takie są.
  • 35wcieniu 30.12.18, 00:15
    A tego to już zupełnie nie rozumiem. Co to niby ma robić?
  • ga-ti 30.12.18, 00:50
    A tym to się myje cipkę od środka? Wypłukuje?
    "Nie zbiera wydzielin menstruacyjnych, a odprowadza je do pojemniczka. Umożliwia stosunek płciowy nawet podczas menstruacji bez żadnego skrępowania."
    No nie kumam.
  • 35wcieniu 30.12.18, 00:54
    To jest chyba opis tego kubeczka, a ten.... zwierzak... to jest ten cleaner… Ale co i jak się nim myje to tez nie rozumiem.
  • ga-ti 30.12.18, 00:58
    Taki opis jest pod tym kapturkiem-zwierzakiem. Też mi to do opisu kubeczka pasuje, stąd moje zdziwienie. Czego to ludzie nie wymyślą smile
  • 35wcieniu 30.12.18, 01:02
    Widziałam, ale to chyba jednak kubeczka dotyczy, bo co miałaby ta nasadka na butelke zbierac? big_grin
    No i to jest chyba opis ze strony sprzedaży kubeczka gdzie zwierzak jest gratisem big_grin Gratisu by tak nie opisywali chyba big_grin
    Ale sam fakt że powoduje to dociekania jest najlepszym dowodem na to że nie jest to proste rozwiązanie big_grin
  • katja.katja 29.12.18, 22:44
    Wszystko zależy od indywidualnego poczucia obciachu.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • saszanasza 30.12.18, 00:58
    dwanascie_kopiejek napisała:

    > Jestem ciekawa kubeczka, ale zastanawia mnie jedno - jak toto wypłukac w public
    > znej toalecie?

    Nad kiblem woda mineralną, albo wytrzec husteczkami do higieny intymnej, albo i jedno i drugie.
    Albo mieć zapasowy.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • juuuu7 29.12.18, 22:04
    Taaa...do momentu kiedy trzeba go wymienic poza domem. Dziekuje

    rulsanka napisała:

    > Ale kubeczek to wybawienie od upierdliwości. Jakbyś w ogóle nie miała okresu.
    >
  • pomnikdeszczu 29.12.18, 22:12
    Podobno wystarcza na 12 godzin, więc z założenia zakłada się rano, a wyjmuje wieczorem po powrocie do domu.
  • jak_matrioszka 29.12.18, 23:08
    Ja widziałam taki kubeczek, mi by wystarczył na 1,2h, a nie 12 tongue_out Obsługi nawet nie chce sobie wyobrażać...
  • rulsanka 30.12.18, 00:35
    To znaczy, że tampony wymieniasz co 10 minut? Bo pojemność kubeczka jest kilkakrotnie większa niż tamponu.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • jak_matrioszka 30.12.18, 11:58
    Nie wiem na ile wystarczaja tampony, ale nocne always w najwiekszym dostepnym w sklepie rozmiarze pierwszego dnia nie wytrzymuja godziny, drugiego jest troche lepiej, z domu wychodze dopiero po trzech dniach.
  • rulsanka 30.12.18, 12:14
    No to z kubeczkiem miałabyś 2-3 godziny spokoju już pierwszego dnia.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • jak_matrioszka 30.12.18, 12:21
    On ma ponad 500ml? Nie wygladał na tyle, ogladałam w aptece.
  • rulsanka 30.12.18, 12:27
    Tracisz pół litra na godzinę? To powinnaś na OIOMIe leżeć. Średni tampon ma 8ml. Duży kubeczek pomieści 40ml krwi.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • jak_matrioszka 30.12.18, 12:47
    Gdybym dała rade pójść do lekarza pierwszego dnia, to by mnie do szpitala skierował, i co mi z tego? Drugiego dnia jest lepiej, trzeciego moge na krótko wyjść, uznali by mnie za wyleczona. Myślisz, że o tym z nikim nie rozmawiałam? Towarzyszace temu bardzo niskie ciśnienie jest upierdliwe, ale ponieważ ja z tym żyje i chodze, a nikt nie ma pomysłu, który by naprawde zadziałał, wiec tak sie bujam. No i dopóki sie tego nie zobaczy, to wszyscy traktuja to jako teatralna przesade, a ja dwa dni spedzam siedzac na folii malarskiej na czarnym reczniku kapielowym, nie przemieszczajac sie nadmiernie, żeby sobie sprzatania zaoszczedzić.
  • frey.a86 30.12.18, 12:52
    Na pewno nie tracisz pół litra krwi w godzinę, to jest niemożliwe. Podejrzewam też, że przez cały dzień nie tracisz połowy litra.
  • rulsanka 30.12.18, 14:26
    Dokładnie. Przy utracie litra krwi traci się przytomność.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • rulsanka 30.12.18, 14:32
    Ile by musiała pić, żeby zrównoważyć utratę płynów? 12 litrów na dobę. Jak koń.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • ichi51e 30.12.18, 15:25
    Pol litra to sie podczas oddawania krwi bierze jednorazowo jesli czlowiek wazy 50kg plus.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • black_halo 30.12.18, 12:56
    jak_matrioszka napisała:

    > Gdybym dała rade pójść do lekarza pierwszego dnia, to by mnie do szpitala skier
    > ował, i co mi z tego? Drugiego dnia jest lepiej, trzeciego moge na krótko wyjś
    > ć, uznali by mnie za wyleczona. Myślisz, że o tym z nikim nie rozmawiałam? Towa
    > rzyszace temu bardzo niskie ciśnienie jest upierdliwe, ale ponieważ ja z tym ży
    > je i chodze, a nikt nie ma pomysłu, który by naprawde zadziałał, wiec tak sie
    > bujam. No i dopóki sie tego nie zobaczy, to wszyscy traktuja to jako teatralna
    > przesade, a ja dwa dni spedzam siedzac na folii malarskiej na czarnym reczniku
    > kapielowym, nie przemieszczajac sie nadmiernie, żeby sobie sprzatania zaoszczed
    > zić.


    Ułatw sobie życie i kup albo podkłady poporodowe albo jednorazowe majtki dla kobiet nie trzymających moczu (wchłaniają niektóre do pół litra płynu) albo w ogóle załóż pampersa zamiast siedzieć na folii malarskiej.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • jak_matrioszka 30.12.18, 13:55
    Mam pieluchy dla dorosłych, ale i tak dla pewności siedze na folii i reczniku. No i to jest rozwiazanie "po domu", bo w tym sie nie bardzo da wyjść.
  • katja.katja 30.12.18, 14:13
    He he...


    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • black_halo 30.12.18, 16:43
    Nie no, jak przecieka Ci pielucha dla doroslych, ktora wchlania chyba ze 3 litry to uwazam, ze powinnas dostac od lekarza jakas pomoc. Tracisz 5 litrow krwi dziennie? Przecietna kobieta o wadze 65 kg ma ok. 13 litrow krwi w calym ciele. Nawet jak wazysz 130kg i masz 26l krwi w sobie, to utrata 20% krwi w jeden dzien powoduje u Ciebie dramatyczne problemy zdrowotne, jestes wlasciwie nie granicy wykrwawienia sie na smierc co miesiac.

    Natomiast zamiast siedziec na folii malarskiej to mozesz kupic plastikowe gacie, tez takowe maja rozne sklepy dla seniorow.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • rulsanka 30.12.18, 17:25
    Co ty wymyślasz?? Kobieta o wadze 65 kg ma około 5 litrów krwi.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • katja.katja 30.12.18, 17:45
    Znaczy Matrioszka traci całą swoją krew?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • black_halo 30.12.18, 17:55
    Ach kurna, pomylilo mi sie. 1/13 wagi ciala to krew wink

    No wiec jeszcze gorzej. Podobno utrata pol litrastanowi zagrozenie zycia. Jesli laska siedzi w pampersie dla doroslych, na reczniku i ceracie to znaczy, ze ma jej nawet ten pampers przecieka. One maja duza chlonnosci, do 3 litrow chyba.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • pomnikdeszczu 30.12.18, 17:32
    Podpaska wchłania ok. 5 ml, myślisz że serio zużywa ich 1000 dziennie?
  • black_halo 30.12.18, 18:01
    pomnikdeszczu napisał(a):

    > Podpaska wchłania ok. 5 ml, myślisz że serio zużywa ich 1000 dziennie?

    5 ml wody to lyzeczka od herbaty... Chyba podpaska ma wieksza chlonnosc.




    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • pomnikdeszczu 30.12.18, 18:07
    Nie mierzyłam, dane z netu.
  • tairo 30.12.18, 23:30
    Standardowa podpaska właśnie taką ma.
    Super-duper-ultra nocne - tak do 15 ml.
  • jak_matrioszka 30.12.18, 18:42
    Nie ważne 130kg i nie trace 5l dziennie, głównie dlatego, że po pierwszym półlitrze naprawde cieżko przebiec maraton wink Zdecydowanie chlusta że mnie wiecej na raz, niż proponowana gdzieś niżej norma dobowa 2 łyżeczki (jestem bliżej dwóch niedużych chochelek). Pielucha mieści może i 3l, ale widać mam złe dawkowanie i konsystencje, bo mi nijak na cały dzień nie starcza (na pół też nie).
    Książe Małżonek ostatnio zapytał "a Ty to chcesz żyć, czy mieć wygodnie?", i to chyba najlepsze podsumowanie mojej sytuacji na teraz. Bo zrobić mi dobrze na jedna miesiaczke można, ale drugiej to ja raczej nie dożyje tongue_out Ciaża też jest rozwiazaniem, ale nie pozbawionym ryzyka wink Nie jest cudownie, ale mogło być gorzej. I tylko określenie "kubeczek na 12h starcza" mnie wnerwia i mi sie ulało tongue_out
  • black_halo 30.12.18, 19:12
    No wlasnie tak myslalam, ze nie wazysz 130 kilo.

    Pielucha ma pojemnosc 3l i jest przygotowana, ze tak powiem na szybki i duzy chlust bo mocz z ludzi tez nie wyplywa lyzeczkami. Wiec ciezko uwierzyc, ze ci nie starcza nawet na pare godzin, tak zeby mozna bylo wyjsc z domu. Wez pod uwage, ze mnostwo ludzi z nietrzymaniem moczu wychodzi, uprawia sport, chodzi sie bawic a niektorzy to nawet na basen chodza.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • katja.katja 30.12.18, 22:33
    Kolejny argument za trzymaniem się z daleka od publicznych basenów.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • jak_matrioszka 30.12.18, 22:49
    Widać lepiej obsługuja pieluchy niż ja. I powtarzam, nie ulewa mi sie trzy czy pieć litrów, których sie tak czepiacie. Ale też nie jest to dwie łyżeczki na dobe, bo tyle to ja bym wkładka opanowała.
  • memphis90 30.12.18, 22:21
    Jak będziesz ważyć 140kg, to nadal nie będziesz mieć 26l krwi tylko nadal 5.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • juuuu7 30.12.18, 22:50
    Dawno takich bzdur nie czytalam...hahahaha. normalnie nagroda zlote usta dla Ciebie😁
  • katja.katja 30.12.18, 23:23
    Raczej Krwawe Usta big_grin

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • szorstkawelna 30.12.18, 12:51
    U mnie średni tampon już po pół godzinie-godzinie przecieka. Kubeczek tez sie nie sprawdza w pierwszych dwóch, trzech dniach bo też przecieka. Najlepsze są tampony super plus z Rossmanna - tylko one dają radę.
  • dwanascie_kopiejek 30.12.18, 12:59
    Współczuję takich obfitych krwawień sad Naprawdę nie da się nic z tym zrobić? Pytam bardziej retorycznie, bo pewnie jakbyś mogła, to byś zrobiła..
  • jak_matrioszka 30.12.18, 14:16
    Da sie o jeden dzień przesunać tongue_out Skutkuje to wydłużeniem o dwa dni, wiec zrozumiałe jest chyba, że nie korzystam z tego rozwiazania? Wiecej pomysłów lekarka nie miała, stwierdziła tylko, że jakoś musze sobie dawać rade. No i z pewnościa przesadzam, bo jak nikt nie widzi, to tego nie ma tongue_out
    Jak w szpitalu przy ciśnieniu 53/47 spotkałam ile jeszcze może mi spaść, zanim zrobi sie niebezpiecznie, to zamiast odpowiedzi zabrali z pokoju ciśnieniomierz, i do dziś nie wiem jaka jest wielkość krytyczna. Doświadczalnie sprawdziłam, że przy 140 jest już na tyle źle, że w karetce uruchamiaja dyskoteke, czyli chca zdażyć do szpitala zanim sie przekrece wink
  • memphis90 30.12.18, 22:27
    Eeee, przy ciśnieniu 140? To jest przecież ciśnienie graniczne dla nadciśnienia, może nie samo zdrowie, ale raczej nie powód do odpalania dyskoteki w karetce... Próbowałaś exacylu, cyklonaminę albo hormonów?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jak_matrioszka 30.12.18, 23:03
    Nic nie brałam, wieźli mnie z innego powodu, a pomiar ciśnienia maja widać w pakiecie podstawowym. Ten co mierzył też stwierdził, że ciśnienie w normie, ale ciemne plamy przed oczami pacjentki już nie. Jak tylko stres zelżał i ciśnienie spadło, to poczułam sie lepiej, czyli te 140 to w moim przypadku już za dużo, a dla mojego ojca to już niskie (w sensie, że dobre).
    Skoro wiesz coś o górze, to może mi powiesz jak niskie może być ciśnienie, zanim sie robi niebezpiecznie? Tego naprawde nie potrafie znaleźć sad
  • pomnikdeszczu 31.12.18, 10:17
    Jak chodzilam do szkoły, to przy 100/60 zalecili mi kawę wink
  • tairo 30.12.18, 23:24
    Czy planujesz więcej dzieci?
    Jeśli nie, to oprócz hormonów masz jeszcze opcję ablacji endometrium.
  • memphis90 30.12.18, 22:25
    Można brać cyklonaminę, exacyl, można pigułki hormonalne z przerwą na "miesiączkę" lub nawet bez niej, można założyć wkładkę hormonalną.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • tairo 30.12.18, 22:41
    To ciekawe, bo standardowy kubeczek ma 2-3 razy większą pojemność niż tampony super plus (czyli 5-8 razy większą niż tampony "regular"), a są też większe.
    Skoro przecieka, to masz źle dobrany lub za długo zwlekasz z opróżnieniem i się przepełnia.
  • szorstkawelna 30.12.18, 23:25
    Przez noc przecieka, zresztą największe tampony też przeciekają, ale mniej uncertain
    Kubeczek się świetnie sprawdza po tych najgorszych dniach, kiedy tampony zbytnio wysuszają. Wtedy faktycznie jest dużo lepszy niż tampony.
  • szorstkawelna 30.12.18, 23:29
    Kubeczek mam w rozmiarze M. Pewnie powinnam kupić większy.
  • tairo 30.12.18, 23:36
    M, to pewnie jakies 25-30 ml pojemności.
    Kup większy, taki o pojemności 40-50 ml powinien ci załatwić sprawę.
  • szorstkawelna 30.12.18, 23:46
    Chyba w końcu kupię. Jak ja zazdroszczę tym, które mają skąpe miesiączki. Ja mam zawsze 2-3 dni gdzie największe tampony muszę wymieniac co ok. 2 godziny, a rano mam "łoże w kolorze czerwonym".
  • tairo 30.12.18, 23:03
    Tampony mają podobną pojemność do podpasek.
    Standardowy kubeczek mieści średnio 2x więcej niż nocne always.
    Są dostępne kubeczki o dużej pojemności, które mieszczą 3-4x więcej niż nocne always.

    A z ciekawostek: od kiedy zaczęłam używać kubeczka, okres mi się znacznie skrócił (z minimum 5 dni do 3-3.5), jest mniej bolesny i wyraźnie mniej obfity.
  • katja.katja 30.12.18, 23:24
    To menopauzna się zbliża.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • tairo 30.12.18, 23:38
    Aha, od 15 lat się zbliża.

    Weź się czep kogoś innego, gazeciarz.
  • saszanasza 30.12.18, 00:59
    jak_matrioszka napisała:

    > Ja widziałam taki kubeczek, mi by wystarczył na 1,2h, a nie 12 tongue_out Obsługi nawet
    > nie chce sobie wyobrażać...

    W pierwszych dniach miesiaczki wystarcza na ok 2-3 godziny, u mnie przynajmniej, potem ten czas sie wydłuza


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • rulsanka 29.12.18, 23:04
    W wakacje miałam okazję przetestować na wyjeździe pod namiotem. Wymiana poza domem jest bezproblemowa, o ile jest toaleta z umywalką. Jeżeli takowej nie ma, to można wypłukać kubeczek w wodzie z butelki albo go po prostu obsikać. W ostatecznym rozrachunku jest to i tak dużo wygodniejsze i higieniczniejsze niż tampon czy podpaska.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • 35wcieniu 29.12.18, 23:23
    Tak, na bank obsikiwanie kubeczka i aplikowanie takiego obsikanego jest wygodniejsze i bardziej higieniczne niż podpaska. Na sto procent. big_grin Błagam big_grin
  • czarniejszaalineczka 29.12.18, 23:26
    a kto sika do kubeczka ?


    --
    Mum, can I have a dog for Christmas? Mum: NO! You'll have turkey like everyone else.
  • 35wcieniu 29.12.18, 23:27
    A do jakiego postu się odnoszę?
  • frey.a86 29.12.18, 23:27
    Hehe, prawda? big_grin

    Jezu, co trzeba mieć w głowie, żeby obsikać ufajdany krwią kubeczek, zaaplikować go sobie ponownie i jeszcze wmawiać innym, że to higieniczne i wygodne.
  • grrru 29.12.18, 23:34
    A nie możesz przyjąć, że dla kogoś wygodne jest coś innego niż dla Ciebie? Mocz jest sterylny.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • frey.a86 29.12.18, 23:36
    To po co się biegnie przebrać zasikanego dzieciaka, skoro taki sterylny.
  • ichi51e 29.12.18, 23:40
    Bo smierdzi?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 35wcieniu 29.12.18, 23:42
    Zakrwawiony i obsikany silikon pachnie?
  • frey.a86 29.12.18, 23:43
    Zakrwawiony kubeczek oblany moczem też śmierdzi i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej.
  • rulsanka 30.12.18, 00:39
    Nie śmierdzi. Czy po każdym sikaniu się podmywasz? Mężczyzna opłukuje cewkę wodą?

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • 35wcieniu 30.12.18, 00:42
    Ja na przykład się wycieram, nie wiem jak inni.
    A w poście powyżej padła propozycja żeby zakrwawiony kubeczek obsikać i zaaplikować ponownie. Trochę różnica, jak dla mnie.
  • rulsanka 30.12.18, 00:47
    Wycierasz? I myślisz, że to wystarczy? Przecież papier nie wchłonie wszystkiego.
    Kubek jest hydrofobowy i nie zostają na nim płyny. Można go również wytrzeć, czemu nie?

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • 35wcieniu 30.12.18, 00:56
    Tak, myślę że to wystarczy, oprócz tego mam w zwyczaju się myć. No i mocz, nie wiem jak u Ciebie, wypływa ze mnie na zewnątrz. A tu mamy poradę żeby coś co jest zakrwawione dodatkowo obsikać i wsadzić do pochwy.

    Jak ciągle powtarzam - co tam kto lubi, ale argumenty o higieniczności tego rozwiązania są dość, hm… żenujące? big_grin
  • rulsanka 30.12.18, 01:20
    "A tu mamy poradę żeby coś co jest zakrwawione dodatkowo obsikać i wsadzić do pochwy. "

    Ale po tym obsikaniu kubek już nie jest zakrwawiony. A jak go wytrzesz, to jest tak samo zasikany jak twoja cipka, czyli w sposób uznany przez ciebie za akceptowalny.

    Używałam tamponów od 15 roku życia, podpasek od 11. Kubka od ponad roku. Uwierz mi, że mam porównanie co do higieniczności wszystkich tych rozwiązań. Kubeczek zasikany świeżym moczem zdrowej użytkowniczki i lekko wytarty chusteczką higieniczną lub papierem toaletowym jest po prostu idealnie czysty w porównaniu z tamponem, który masz w sobie od godziny. Nie mówiąc już o podpasce, w której dostęp powietrza i ciepło ciała powodują szybki rozkład krwi. W kubeczku krew wygląda świeżo po kilku godzinach, tampon niestety taki nie jest. A podpaska - lepiej nie mówić, szczególnie po nocy.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • 35wcieniu 30.12.18, 01:25
    " A jak go wytrzesz, to jest tak samo zasikany jak twoja cipka, czyli w sposób uznany przez ciebie za akceptowalny."
    Po 1. nie było mowy o wycieraniu go, tylko o obsikaniu i aplikacji.
    Po 2. już Ci tlumaczylam różnicę między tym co wypływa, a tym co sobie wsadzasz.


    "Kubeczek zasikany świeżym moczem zdrowej użytkowniczki i lekko wytarty chusteczką higieniczną lub papierem toaletowym jest po prostu idealnie czysty w porównaniu z tamponem, który masz w sobie od godziny."

    Jaki sens porównywania tego co dopiero wsadziłaś, do tego co jest tam od godziny?
    Zasikany kubek zaaplikowany do pochwy po godzinie jest równie zakrwawiony jak tampon.
  • juuuu7 30.12.18, 09:14
    Roznica jest taka ze ten tampon czy podpaske wyrzucasz a kubek aplikujesz ponownie.
  • ichi51e 30.12.18, 10:08
    Boze co za bol d. Jak ktos jest taki wrazliwy to pewnie ma w torebce buteleczke wody mineralnej i octanisept przenosny i myje lapki myje kubek dezynfekuje i zaklada. Logiczne ze nie ma przymusu sikania.
    Ja np brzydze sie publicznych lazienek - czy w zwiazku z tym wlaze nogami na sedes? Nie mam zawsze chusteczki dezynfekujace i sobie dezynfekuje. Bo jak ci cos przeszkadza to probujesz sobie zycie ulatwic.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • grrru 29.12.18, 23:45
    Z majtek zalanych wodą też się przebiera. Przecież chodzi o to, że mokre, a nie że dojdzie do skażenia. W survivalu są na ten temat różne teorie, ale jedna z popularniejszych mówi, że w sytuacji ekstremalnej jak dojdzie do zranienia lepiej jest przemyć ranę własnym moczem niż wodą niepewnego pochodzenia. Z moczu można też w razie potrzeby odzyskać wodę po oczyszczeniu go. To nie jest trucizna.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • frey.a86 29.12.18, 23:47
    To wysikaj się na naczynia, z których jesz. Zaoszczędzisz wodę i detergenty.
  • grrru 29.12.18, 23:50
    A po co, kiedy mam dostęp do wody? Krzesiwa też na co dzień nie używam.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • 35wcieniu 29.12.18, 23:40
    Ta. Kawałek pobrudzonego krwią silikonu, następnie obsikany i wsadzony do pochwy - trudno o sterylniejszą rzecz.
    Nikomu nie bronię przecież, jak dla kogoś wygodne, niech sobie nosi, ale już głupot o sterylności tego rozwiązania nie powtarzajcie bo aż wstyd.
  • grrru 29.12.18, 23:47
    Nie, kawałek slikonu nie jest sterylny, nikt tego nie napisał. Zresztą wiesz, w pochwie ląduje też często mało sterylny penis i nic się nie dzieje big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • 35wcieniu 29.12.18, 23:51
    Może i często mało sterylny, ale dość rzadko zasikany i zakrwawiony, przynajmniej w mojej tongue_out
  • grrru 29.12.18, 23:55
    A co za różnica, z czego wynika brak sterylności? Bakterie to bakterie. A cząsteczki moczu jak najbardziej mogą się tam znajdować.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • 35wcieniu 29.12.18, 23:58
    Cząsteczki moczu a obsikany i zakrwawiony silikon, jak dla mnie spora różnica, ale jak już pisałam - co kto lubi.
  • grrru 30.12.18, 00:02
    Zakładając, że ktoś prowadzi w miarę standardowy tryb życia w znakomitej większości przypadków nie ma żadnego problemu z umyciem kubeczka. Mnie się takie coś nie zdarzyło ani razu - nawet jak są spartańskie warunki to jakaś woda jest.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • grrru 29.12.18, 23:33
    Dla mnie kubeczek jest wygodniejszy w używaniu, nie lubię podpasek. Poza tym nie trzeba pamiętać o kupowaniu. Przy czym to kwestia indywidualna, nie będę się upierać, że Tobie byłoby wygodniej.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • iberka 30.12.18, 01:33
    🤢😱
  • tairo 30.12.18, 22:43
    Wystarczy wytrzeć suchym papierem toaletowym.
  • frey.a86 29.12.18, 22:10
    A mnie sama idea kubeczka brzydzi, bo zaraz sobie wyobrażam, że przychodzi do mnie gość i myje ten kubeczek w mojej umywalce, gdzie normalnie po krwi się przecież dezynfekuje. A fuj.
  • grrru 29.12.18, 23:03
    Dezynfekujesz wannę po umyciu, jak masz miesiączkę?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • frey.a86 29.12.18, 23:15
    Nie, bo najpierw biorę prysznic, a potem zmieniam tampon.
  • grrru 29.12.18, 23:16
    Czyli kąpiesz się z tamponem przez cała miesiączkę?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • frey.a86 29.12.18, 23:19
    Z jakim tamponem przez całą miesiączkę, przecież to się zmienia co kilka godzin.
  • grrru 29.12.18, 23:26
    Chodzi mi o to, czy nigdy nie wyjmujesz tamponu do mycia?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • frey.a86 29.12.18, 23:28
    Przy zmianie się podmywam, ale to trwa przecież chwilę i krew nie zdąży nawet wypłynąć.
  • lodomeria 30.12.18, 01:58
    Serio, z ręką na sercu, nigdy z Ciebie krew nie wykapała podczas toalety w Twojej własnej łazience??? WOW!
  • frey.a86 30.12.18, 09:09
    Jakaś kropla czy dwie to może, ale to we własnej łazience. Natomiast płukanie sama wodą większej ilości krwi w cudzej umywalce wymaga jej umycia.
  • aankaa 29.12.18, 20:43
    wiecheć słomy

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • asia-loi 29.12.18, 22:56
    aankaa napisała:

    > wiecheć słomy

    >
    big_grin big_grin big_grin

    A ja mam menopauzę, więc jestem super eko.



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • ykke 29.12.18, 23:57
    Widzisz, są rzeczy, które ciężko zastapic. A co się da wkładając odrobinę wysiłku i chęci, to robimy. (Segregacja, nieużywane jednorazowek, ograniczając zakupy towarów paczkowanych, unikanie nadmiaru chemii i detergentów i wiele innych spraw)
    Gdyby czynił tak każdy, a nie mial w dupie i kpił-jak Ty, swiat nie wyglądałby tak źle jak obecnie.
    Tobie przeszkadza, że ktoś się stara dbać o Ziemię?

    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • bywalec.hoteli 30.12.18, 00:38
    Liściu łopianu smile
  • lodomeria 30.12.18, 00:53
    Ja tu jeszcze tylko dołączę peany na temat majtek okresowych.
    Z rok temu pytałam emamy o opinie, idea została obśmiana, w ogóle pomysł bycia eko w kontekście miesiączki wzbudzał u niektórcyh potrzebę sprowadzenia rozmowy do absurdu, a u innych potrzebę uzewnętrznienia swoich dziwnych fobii związanych z krwią/fizjologią ciała kobiecego.

    Porady nie uzyskałam, majtki kupiłam i uwielbiam. Swoje przemyślenia na temat ich użytkowania mam. Emama, w znakomitej większości, się nie zna.


    PS. Kubeczek pewnie lepszy, bardziej praktyczny, ale ja nie mogę używać.
  • 35wcieniu 30.12.18, 00:59
    I co z nimi robisz w ciągu dnia, tzn jak zmieniasz jedne na drugie? Nosisz te brudne w torebce?
  • lodomeria 30.12.18, 01:28
    Nie mam torebki big_grin I z tymi majtkami to jest tak, że nie ma potrzeby zmieniania ich w ciągu dnia. To nie są podpaski.
  • 35wcieniu 30.12.18, 01:34
    … To zupełnie już nie rozumiem idei.
    Ta krew w nie wsiąka, ma kontakt z powietrzem, i po prostu się w tym chodzi przez cały dzień?

    Nie. Po prostu... Nie.
  • lodomeria 30.12.18, 01:40
    No bo to jest zupełnie inna technologia niż podpaski, które mają na celu wchłonąć i związać wilgoć. Majtki absorbują krew, ale odprowadzają wilgoć, po całym dniu noszenia zdejmuję bieliznę suchą i bezzapachową. Wkładka jest czarna, więc nawet przebarwień nie widać.

    Nota bene, na rynku w USA są też podpaski jednorazowe 8godzinne, po prostu zmienia się technologia smile
  • 35wcieniu 30.12.18, 01:45
    Jezusie, nie, to jest dla mnie za dużo. O kubeczku mytym moczem jeszcze mogłam poczytać w ramach kontaktu z egzotyką, ale to już jest dla mnie too much. big_grin
  • lodomeria 30.12.18, 01:54
    A dla mnie to jest bardzo napawające optymizmem, że w końcu te wszystke kosmiczne technologie trafiają pod strzechy i jest z nich praktyczny użytek. I to nie tylko dla bogatych, rozpieszczonych, nauczonych wyrzucania jednorazówek i mogących krzywić się na myśl o kropelce krwi czy moczu kobiet Zachodu, ale przede wszystkim dla kobiet, które żyją w kulturach demonizujących okres (w sumie daleko do nich Tobie nie jest uncertain), które nie mają dostępu ani kasy na jednorazowe środki higieny, ba, czasem nawet woda do podmycia się jest problemem, które w trakcie krwawienia są uważane za nieczyste, nie mogą pracować.


    Ale przede wszystkim: jak taka ułomna jesteś, że nie możesz o fizjologii myśleć, to po co tak wypytujesz?
  • iberka 30.12.18, 01:58
    Podasz, proszę, nazwę firmy? Może być na priv smile
  • lodomeria 30.12.18, 02:29
    Ostatecznie, po przewertowaniu sieci, zrobiłam zakupy w Dear Kate. Głównie chodziło o kwestie etyczno/marketingowe i estetykę. Jest dużo recenzji w sieci porównujących różne marki. Zawierają też one wskazówki co do tego, jak dobrać sobie bieliznę w zalezności od tego, jak obficie się krwawi.
    Moja porada jest taka, że podczas paru pierwszych użyć trzeba uważać, czy nie ma przecieków i nie należy się wystraszyć plamek na zewnętrznej stronie majtek. Po paru praniach majtki zyskują swoją docelową chłonność.
  • 35wcieniu 30.12.18, 02:06
    Uważam przeciwnie. Tzn. nigdy nie demonizowałam okresu, bardziej wydaje mi się on straszny kiedy poczytam że do jego przejścia potrzebne są kosmiczne technologie.
    No i obawiam się też że kobiety, które nie mają dostępu do jednorazowych środków higieny, do majtek o jakich piszesz nie będą miały dostępu tym bardziej. I to jak sądzę, jeszcze długo.
  • ga-ti 30.12.18, 02:36
    "A dla mnie to jest bardzo napawające optymizmem, że w końcu te wszystke kosmiczne technologie trafiają pod strzechy i jest z nich praktyczny użytek"
    No i masz rację, w końcu w kosmos latamy, a z okresem nie dajemy rady. Ale chyba ciągle droga daleka, zwłaszcza w niektórych środowiskach, które opisałaś. Mam nadzieję, że moje córki będą mogły pozwolić sobie ma maksimum wygody.
  • dwanascie_kopiejek 30.12.18, 12:37
    Ja liczę, że w końcu powstanie jakaś metoda na brak okresu w ogóle...
  • szorstkawelna 30.12.18, 12:44
    Czy te majtki sprawdzają się podczas bardzo (naprawdę bardzo) obfitego okresu?
    Czy jeśli przeciekają na zewnętrzną stronę to plamią spodnie?
    I czy po całym dniu wkładka jest miękka czy pełna pozasychanej krwi?
  • ga-ti 30.12.18, 01:09
    No ja sie nie znam i idei tych majtek też do końca nie rozumiem.
    Ale ja zaczęłam miesiączkować, gdy na rynku była tylko wata - no przynajmniej u nas na peryferiach - i podpaski typu jakieś ścinki w siateczce, małe, wąskie i przeciekające (pierwsze podpaski, takie które nie przeciekały i się przyklejały dostałam w prezencie od ciotki, która nabyła je w wielkim mieście specjalnie z myślą o mnie). I gdy pojawiły się wreszcie always i można było je normalnie kupować w sklepie obok, to moja matka zarządziła, że od teraz niech się pali, niech się wali, ale nic nas nie zmusi do rezygnacji z tej wygody. Dość szybko przeszłyśmy na cieniutkie. Później próbowałyśmy tamponów i podpasek innych firm.
    Więc może mam jakąś traumę z dzieciństwa, kto wie, ale utrudniać sobie życia nie będę, nawet w imię ekologii.
  • lodomeria 30.12.18, 01:35
    No a ja w ramach wygody mam zamiar stopniowo zastąpić swoje wszystkie majtki takimi wchłanającymi i nie musieć pamiętać o okresie w ogóle. Póki co mam tylko kilka par i muszę nimi odpowiednio żonglować, żeby na cały okres wystarczyły. A przydałoby mi się więcej, żeby np. spokojnie jeszcze przed i pookresowe dni obskoczyć. Zwłaszcza przed, żeby nie musieć cyrklować, czy to już krew, czy tylko lekkie plamki.
    Majtki są czarne, odprowadzają wilgoć, gdyby nie appka w telefonie, to nie widzę za bardzo różnicy, kiedy jeszcze mam okres a kiedy już się skończył.
  • 35wcieniu 30.12.18, 01:39
    "Majtki są czarne" - chcę wierzyć że bez powodu
    "odprowadzają wilgoć" - dokąd?
  • lodomeria 30.12.18, 01:47
    Oj no to napisz po prostu, że chcesz się powyzłośliwiać, a nie szukasz informacji, bo jak głupia się produkuję, tłumaczę, jak komu dobremu.

    Są czarne, bo idea jest taka, że możesz zapomnieć, że masz okres. Jak sobie pewnie możesz wyobrazić, gdyby były białe, to wsiąkająca krew jednak zostawia różnobarwne plamy.

    >"odprowadzają wilgoć" - dokąd? A dokąd Ci się odprowadza wilgoć, jak w upalny dzień się spocisz (np. w drodze do pracy) a potem spokojnie usiądziesz w biurze? Dokąd Ci się odprowadza wilgoć z perspirujących stóp? Albo jak się z nerwów spocisz pod pachami?
  • 35wcieniu 30.12.18, 02:04
    Kiedy pytam poważnie. Są czarne żeby nie widzieć krwi, dobrze. Ale skąd pewność że to się w ogóle dopiera? Czy jest wersja biala czy choćby beżowa dla tych, którym widok nie przeszkadza, a chcieliby mieć pewność że da się to dobrze doprać? Pytam całkiem serio, bo zakładając że byłabym zwolenniczką tej technologii, to i tak fakt że nie wiem czy ten materiał da się doprać byłby dla mnie dyskwalifikujący.
  • ichi51e 30.12.18, 09:15
    Ja mam kolorowe i to nawet trudno mowic o spieraniu to sie po prostu splukuje i zmywa sie.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • memphis90 30.12.18, 11:51
    W sensie wilgoć wsiaka w spodnie, a potem schnie? Bo jak się spocisz w drodze do pracy, to masz mokre plamy na plecach czy pod pachami...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • lodomeria 30.12.18, 14:43
    W ciągu dnia, przy raczej obfitym okresie, wydalasz z siebie coś około 2 łyżeczek krwi. Nie pojawiają się one w majtkach na raz więc na serio nie ma co nawet porównywać z mokrą koszulką pod plecakiem (zakładam, choć z emamą to nigdy nic nie wiadomo, że nikt z powodu takiego spocenia się nie przebiera się czy nie leci pod prysznic!).

    A po drugie, to warstwa chłonna w tych majtkach rozprowadza wilgoć po większej powierzchni.

    Zatem nie, nie ma mokrych kropel na spodniach, woda sobie paruje trudno powiedzieć którędy, ale raczej jest to ta sama droga, którą paruje cała reszta wody wydalana przez naszą skórę.
  • asia-loi 30.12.18, 18:07
    lodomeria napisała:

    > W ciągu dnia, przy raczej obfitym okresie, wydalasz z siebie coś około 2 łyżeczek krwi. Nie pojawiają się one w majtkach na raz ...


    Ja sobie tych majtek nie mogę wyobrazić. A co jak ktoś ma bardzo obfite miesiączki ze skrzepami (dużymi skrzepami), to jak takie majtki się sprawują?


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • tairo 30.12.18, 23:08
    Z mojego doświadczenia - kubeczek lepiej.
  • ichi51e 30.12.18, 15:30
    Ja nie wiem jak to dziala to jest taka dziwna „tkanina” i ona po zaplamieniu jest sucha. Nie wiem co sie z tym dzieje...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • sineado 30.12.18, 22:40
    Skoro tak dobrze odprowadzają wilgoć, to chyba muszą być "oddychające"? Ja mam bardzo skąpe miesiączki, ale problem z bardzo dużą wrażliwością, po 2-3 dniach używania podpasek mam wszystko odparzone i poobcierane. Takie majtki, gdyby były oddychające to byłoby coś dla mnie.
  • katriel 30.12.18, 02:14
    > utrudniać sobie życia nie będę, nawet w imię ekologii.

    Ja to jak najbardziej rozumiem. Ja się przesiadłam na kubeczek w imię wygody właśnie, przy czym rozumiem, że dla różnych ludzi różne rzeczy są wygodniejsze.

    Istnieje podobna kontrowersja wśród osób (tu głównie katoliczek, chociaż z rzadka trafiają się też niewierzące) korzystających z naturalnych metod planowania rodziny. Część dziewczyn uważa, że codzienne mierzenie temperatury o tej samej porze, koniecznie po kilku godzinach snu, jest mega upierdliwe - a ograniczenie się do obserwacji śluzu i szyjki ma moc wyzwalającą i przywraca spontaniczność seksu. A inne znowuż są zdania, że macanie się po szyjce macicy i rozciąganie śluzu szyjkowego między palcami to obrzydliwość, od której można się porzygać, a mierzenie temperatury to po prostu jeden więcej element porannego rytuału, nie bardziej upierdliwy niż codzienne mycie zębów. (Na kursach przedmałżeńskich uczą robić jedno i drugie, i jak ktoś chce metodami naturalnymi osiągnąć wskaźnik Pearla lepszy od pigułki to tak trzeba, ale prywatnie nawet instruktorkom się nie chce.)

    --
    Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
    Ach, jaki pyszny jest buraczek!
    Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
    Ach, jaki cudny niemowlaczek!
  • ga-ti 30.12.18, 02:32
    Znam kobiety, które mierzą temperaturę prawie codziennie (prawie, bo jak już sa pewne, że wzrosła i sie utrzymuje to odpuszczają), mnie sie nie chce, swego czasu próbowałam, ale jakoś za leniwa jestem. Za to śluz obserwuję, żeby mieć rozeznanie w swoim ciele, co się kiedy dzieje. Z tą spontanicznością seksu bym nie szalała wink
  • memphis90 30.12.18, 11:54
    Ale napisz uczciwie, że indeks Pearla "lepszy od pigułki" uzyskuje się WYŁĄCZNIE dla współżycia PO stwierdzeniu owulacji, czyli WYŁĄCZNIE w II fazie cyklu.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • dwanascie_kopiejek 30.12.18, 15:13
    Fajne te majtki smile Mam tylko wrażenie (po poczytaniu o marce Thinx), że nie sprawdzą się przy obfitym krwawieniu...
  • katja.katja 30.12.18, 15:25
    Ciekawe czy latem po całym dniu w takich majtkach nie lgną do Was muchy.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • snakelilith 30.12.18, 16:35
    I ty udajesz kobietę, męski mizoginie?
  • diona78 30.12.18, 12:45
    Kubeczek. A te, które martwią się publicznymi toaletami, to się nie myją w ciągu dnia, gdy mają okres? Chodzicie tak przez 12 godzin bez dostepu do łazienki? Kubeczki bywają w bardzo różnych rozmiarach. Są tak duże, że wystarczą na dobrych parę godzin. Używam kubeczków z 10 lat i nigdy nie musiałam go myć w hipermarkecie ani w knajpie.
  • 35wcieniu 30.12.18, 13:18
    No to brawo Ty. Dobrych parę godzin to ile? W dni, w które pracuję jestem poza domem minimum 10 godzin. Nawet zakładając że mógłby tyle pomieścić - super komfort myslec o tym czy aby za chwilę się nie przepełni.

    Poza tym w końcu jaka jest wersja: kubeczek jest łatwy w opróżnianiu i myciu, czy kubeczek wystarcza na tyle że poza domem nie trzeba go myć?
  • grrru 30.12.18, 13:25
    Dla mnie jest łatwy w myciu i opróżnianiu, nigdy nie miałam z tym problemu

    --
    Nadal jem gluten smile
  • diona78 30.12.18, 13:28
    Powiem tak. Zazwyczaj wystarcza. A jeśli nie wystarcza to jest to trochę bardziej upierdliwe niż wymienienie podpaski. Ale komfort użytkowania tak przebija komfort podpaski, że nie ma o czym mówić. Jeżeli jesteś 10 h poza domem to prawdopodobnie przynajmniej raz w ciągu całego okresu będziesz musiała go umyć w pracy. Jeżeli masz kibelek z umywalką to luz, jeśli nie, to trzeba sobie poradzić np myjąc go wodą z butelki. Jak się wymienia tampon przy mocnym okresie to też nie jest to taki luz. Trzeba najpierw umyć ręce, wyjąć tampon, wtedy zaczyna lecieć krew, trzeba to jakoś wytrzeć, obmyć, wsadzić nowy, stary jakoś opakować, wyrzucić, no niestety, okres jest upierdliwy. Za to w lżejsze dni wsadzasz kubek i zapominasz.
  • dwanascie_kopiejek 30.12.18, 15:04
    Pytałam nie tyle o publiczną toaletę w ogóle, co o dostęp do zamykanej toalety z umywalką - jak zrozumiałam, kubeczek należy po opróżnieniu umyć pod bieżącą wodą.
  • heca7 30.12.18, 15:32
    Teoretycznie wystarczy butelka z wodą. Jednak jak wiem, że nie mam szans na toaletę z umywalką to biorę tampony.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • katja.katja 30.12.18, 15:39
    Obrzydliwe taplanie się we własnych wydzielinach.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • diona78 30.12.18, 16:27
    No, szczególnie podczas seksu.
  • katja.katja 30.12.18, 17:08
    Podczas seksu nie taplam się w niczym.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • diona78 30.12.18, 17:21
    Do kitu taki seks na sucho.
  • rulsanka 30.12.18, 17:29
    Bo to chłop. Jak zabawia się sam ze sobą to się taplać nie musi. Higienicznie.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • tairo 30.12.18, 23:15
    Można sobie inaczej poradzić:
    - butelka z wodą, którą zabierasz do kabiny
    - przed wejściem do kabiny bierzesz kilka płatków papieru toaletowego, zwilżasz wodą i tym papierem w kabinie wycierasz kubeczek, w ostateczności można nawet suchym
    - j.w. tylko chusteczkami do higieny intymnej lub lepiej takimi niemowlęcymi z samą wodą
    - drugi kubeczek na zmianę, brudny wycierasz papierem do sucha i myjesz po wyjściu z kabiny albo zabierasz do domu
  • katja.katja 30.12.18, 23:19
    W czym zabierasz do domu? W torebce gdzie trzymasz kanapkę z szynką na drugie śniadanie?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • tairo 30.12.18, 23:39
    Nie, w kieszeni luzem, trollu.
  • lodomeria 31.12.18, 00:12
    Zauważę tylko, że jeśli ktoś zadaje sobie trud korzystania z wielorazowego kubeczka w imię ekologii, to powinien też zrezygnować z nawilżanych chusteczek: nie dość że plastik, do tego jeszcze nasączany chemią, często lądujący w morzach i oceanach.
  • tairo 31.12.18, 00:30
    Oczywiście, i nie tylko w imię ekologii.
    Ale podejście "wszystko albo nic" też dobre nie jest, lepiej na początku zużyć i wyrzucić do śmieci (nie do toalety) tę jedną-dwie, czy nawet kilka chusteczek miesięcznie przy opróżnianiu kubeczka poza domem, niż co najmniej kilka, a często kilkanaście tamponów czy podpasek, które lądują w tych samych morzach i oceanach.
  • ichi51e 31.12.18, 09:12
    Sa przeciez chusteczki eko

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mebloscianka_dziadka_franka 31.12.18, 16:43
    Pytanie czy na pewno są eko? Producenci chusteczek nawilżanych używanych przy wypróżnianiu, na swoich produktach piszą, że można je spłukiwać w toalecie, kiedy nie jest to prawdą i żadnych chusteczek nie powinno się wyrzucać do toalety. Albo takie biodegradowalne eko torby okazuje się, że są jeszcze gorsze od zwykłych foliówek, bo się rozpadają na mikrocząsteczki plastiku, które potem przedostają się do środowiska naturalnego, które potem pijesz w wodzie i zjadasz.
  • piekna_remedios4 30.12.18, 12:48
    Kubeczek
  • piataziuta 30.12.18, 17:16
    Widzę, że mój wywód na temat ekologii, a propos twojego wątku o majtach, zasiał w tobie ziarno niepokoju.
    Cieszę się niezmiernie!

    Ekologiczne środku higieny to kubeczki menstruacyjne, lub tampony ekologiczne.
    Jednak jeśli chcesz przyczynić się dla świata, na początek przestań kupować napoje w plastikowych butelkach (woda z kranu jest ok, plus ewentualnie filtr), zaczniesz segregować śmieci, zaprzestaniesz pobierania jednorazowych reklamówek przy każdych zakupach, ominiesz szerokim łukiem wszelkie wyroby jednorazowego użytku z plastiku (jak np. jednorazowe naczynia przy okazji grilla na działce), zamienisz patyczki do uszu na krople i przestaniesz kupować tanie szmaty, które trzeba wypieprzyć po kilku praniach, a zamiast tego kupisz jeden ciuch, droższy, który będzie się nadawał do użytku przez kilka lat.
    Jeśli to zrobisz, możesz sobie zwykłe tampony wybaczyć.


    Tu artykuł, który podpowiada od czego zacząć:
    katowice.wyborcza.pl/katowice/7,166970,24224230,ty-tez-mozesz-ulzyc-naszej-planecie-wystarcza-drobne-kroki.html?fbclid=IwAR3MD7b4jbhUnN96ntYTRO9woH8VkRz4BWp1D1cSGOSbw7zY26a0qQ27GxM
  • sylwik7 30.12.18, 22:52
    A mnie zaintrygowała wypowiedź, że jak się ma ubrane te magiczne czarne majtki to człowiek nie wie czy dostał już okres. Proszę o takie praktyczne wyjaśnienie. Rozumiem, że krew jest wchłaniana w pecjalną tkaninę i że pozostaje ona sucha. No ale tak wsysa, że na ciele nic nie zostaje? Chyba trzeba się jakoś podcierać na mokro przy wizycie w toalecie? No i kwestia skrzepów co z tym się dzieje ?wchłaniają się jakoś, rozmazują, zasychają?
  • katja.katja 30.12.18, 23:20
    Też mnie to ciekawi.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • saszanasza 31.12.18, 11:34
    Dziewczyny, uważam, że popadacie w jakąś paranoje. To że ktoś preferuje „ekologiczny” styl zycia nie oznacza ze ma biegac w spodnicach z liści palmowych z cieknąca po nogach krwia menstruacyjną. To ze ktoś nie jest wierzacy, nie oznacza, ze nie może obchodzic świat BN z wierzaca rodzina, no litości. Ja tez staram sie dbać o srodowisko, ale na tyle, na ile potrafie, moge i chcę. I na ile pozwalaja mi finanse.
    A już w ogole powalaja mnie komentarze typu, bleee, niehigieniczne etc....
    Choćbyśmy niewiadomo jak sie starali nie jesteśmy higieniczni....a wlaściwie jesteśmy na miarę wlasnych potrzeb i preferencji.
    Używam kubeczka menstruacyjnego nie ze wzgledu na eko, a ze względu na wygodę użytkowania. Nie wiem, czy jest higieniczny czy nie, ale używam 3 rok i nigdy nie mialam problemow wynikających z jego „niehigieniczności”. Gdybyśmy bliżej przyjżeli sie innym aspektom naszego życia....to też nie są „higieniczne”. Zarcie w restauracjach nie jest higieniczne, większość dotykanych przez nas rzeczy też nie jest higienicznych. Oczywiscie możemy wtedy umyć ręce i to robimy, tak samo jak przed i po wlożeniu/wyjeciu kubeczka. Mozemy zdezynfekować blaty, zabawki etc....tak jak kubek menstruacyjny....a jak nie...pozostaje nam zwyczajna obserwacja....czy sie dobrse czujemy po zjedzeniu posiłku w lokalu, czy nie mamy problemów gnekologicznyc...od używania kubka...no weźcie dziewczyny oddychajcie glęboko...jak przy porodzie😉😁


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.