Dodaj do ulubionych

Będzie szkoła w sobotę?

29.12.18, 20:48
Wraca nowe big_grin
dziennikbaltycki.pl/w-2019-r-do-szkoly-rowniez-w-sobote-ogolnopolskie-porozumienie-rad-rodzicow-ostrzega/ar/13769143
Pewnie zaraz pojawią się zastępy apologetów piszących, że wolne soboty to nowomodny wymysł i oni do szkoły w soboty chodzili raptem 40 lat temu i żyją - ale wcześniej zapytam Was, matki dzisiejszych uczniów: cieszy Was takie rozwiązanie problemu kumulacji (której nie ma, ale najwyraźniej jest)? Poślecie dziecięta do szkoły w sobotę? Uważacie, że niedziela na odpoczynek od szkoły to aż nadto?



--
"Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
Edytor zaawansowany
  • maniaczytania 29.12.18, 20:53
    Jest już wątek o tym.
    A ten przepis w takim brzmieniu jest od 2002 roku.

    --
    Maniaczytania - blog
  • iwoniaw 29.12.18, 20:59
    Przecież prosiłam, żeby apologetki dały się wpisać najpierw normalnym forumkom... Ech, co za zapał big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • nickbezznaczenia 29.12.18, 21:08
    A szanowna moderatorka nie zauważyła,że taki wątek już jest?!
    Regulaminu się nie zna. tongue_out
  • nickbezznaczenia 29.12.18, 21:10
    Palcem pokazuję:forum.gazeta.pl/forum/w,567,167384131,167384131,Szkola_w_sobote_.html
  • mid.week 29.12.18, 20:55
    Szatański pomysł, mam nadzieję że ten rząd wyleci na nim w kosmos.
  • triss_merigold6 29.12.18, 21:05
    Upiorny, odrażający pomysł.
  • malia 29.12.18, 21:07
    Z tymi sobotami, to miało być tak, że inny dzień w tygodniu ma być wolny, np pierwsze mają wolne we wtorek, a drugie w środę, żeby rozładować pomieszczenia. Pomysł głupi jak kilo gwoździ. Ale, owszem, odezwą się głosy, ze oni chodzili i żyją.
    MEN na razie sonduje, zaznaczyli , że jest taka możliwość, a w razie czego zwalą na samorządy. Tak całkiem po nic ten zapis nagle by nie został wyciągnięty. Pani Zalewskiej zaczyna się ogon palić i myśli co by tu zrobić
  • mid.week 29.12.18, 21:10
    poddać się do dymisji proponuję.
  • 35wcieniu 29.12.18, 21:13
    Co Ty. Naród się sprzedał za pińcet plusa. Ci, dla których to było kryterium, dzięki któremu oddali głos na pis, przemyślą sprawę i dojdą do wniosku że no szkoda soboty, ale lepiej chodzic do szkoły w soboty i mieć pińcet, niż nie chodzić i nie mieć.
  • gogologog 30.12.18, 00:15
    w budzecie nie ma pieniedzy oraz deficyt bedzie na poziomie 100 miliardow
    pa pa

    --
    GW - nie kupuje; TVN - nie ogladam; PO - nie glosuje
    Bul Komorowski oddaj czajnik i 180 milionow za referendum
    Ustawka na budowie obwodnicy Inowroclawia
    www.youtube.com/watch?v=zo0yBhkTzPw
  • iwoniaw 29.12.18, 21:13
    Z tymi sobotami, to miało być tak, że inny dzień w tygodniu ma być wolny, np pi
    > erwsze mają wolne we wtorek, a drugie w środę, żeby rozładować pomieszczenia.


    No przecież wiem. Dlatego pytam, co matki dzieciom na taką koncepcję. Szczególnie matki dzieci raczej młodszych niż starszych i szczególnie matki pracujące wg sztywnego grafiku, a nie takie z wolnym zawodem czy inną możliwością zapewnienia opieki dziecku w dzień roboczy od rana do wczesnego popołudnia przynajmniej.

    MEN na razie sonduje, zaznaczyli , że jest taka możliwość, a w razie czego zwalą na samorządy.

    Nie na samorządy, tylko na "nieudolnych" dyrektorów szkół, co to planu lekcji nie potrafią nagle ułożyć big_grin Samorządy wszak bywają też pisowskie.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • ginger.ale 29.12.18, 22:13
    Jaką opiekę chcesz zapewniać licealiście w dzień roboczy, nianię ?

    Z cyt.artykułu wynika, że może być to sposób na rozładowanie tłoku w liceach.

    A pytanie "czy zamierzacie posyłać dzieci w sobotę" trochę bez sensu. W Polsce jest obowiązek szkolny. Jeśli jakiś przemiot bedzie tylko w soboty, to pozwolisz dziecku nie chodzić= zawalić rok?

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • iwoniaw 29.12.18, 22:26
    Licealiście niani zapewniać nie mam zamiaru big_grin Ale naprawdę uważasz, że jeśli pomysł zacznie być realizowany w liceach, to nikt go nie rozwinie w podstawówkach, tych, które są już dziś przepełnione, na zmiany etc? Brakuje też nauczycieli (vide kolejny szkolny wątek obok) - sądzisz, że nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby im dawać "sobotnie nadgodziny" i tak łatać braki, skoro w poniedziałek czy środę się nie rozdwoją, a kolejna klasa potrzebuje mieć lekcje?

    Jeśli jakiś przemiot bedzie tylko w soboty, to pozwolis
    > z dziecku nie chodzić= zawalić rok?


    No właśnie m.in. o tym jest ten wątek. I tak się właśnie zastanawiam. Wszak nie samą szkołą żyje człowiek, a do zaliczenia roku wystarczy 50%+ obecności. Młodzi ludzie mają też inne zajęcia niż chodzenie do szkoły. A rodzice bywa, że protestują (skutecznie albo i nie, zależy od przypadku) przeciw planom lekcji mniej drastycznym niż zajęcia obowiązkowe w soboty. Zatem ciekawi mnie, co o tym myślą dzieciate emamy. I dlaczego.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • kurt.wallander 30.12.18, 00:00
    iwoniaw napisała:

    > Licealiście niani zapewniać nie mam zamiaru big_grin Ale naprawdę uważasz, że jeśli
    > pomysł zacznie być realizowany w liceach, to nikt go nie rozwinie w podstawówka
    > ch, tych, które są już dziś przepełnione, na zmiany etc?

    Zakładam, że mialoby to dotyczyć tylko licealistów.

    Moim zdaniem bzdurny pomysł, i całym sercem jestem przeciwko. Czy "geniusze": z MEN sa świadomi, że np. do warszawskich liceów chodzi mnóstwo dzieciaków dojeżdża spoza Warszawy? Rozumiem, że ztm się dostosuje i w soboty będzie obowiązywał rozkład jazdy jak dla dni powszednich?

    Gdyby, ze względu na kumulację, pomysł MUSIAŁ zostać wdrożony, to ja to widze jedynie wtedy, gdyby w sobotę miały się odbywac zajęcia nieobowiązkowe - religia i etyka.
    >
  • ginger.ale 30.12.18, 00:01
    Chyba usiłujesz nieudolnie rozkręcić g... burzę tworząc teorie spiskowe o podstawówkach...przepis jest stary, a dzieci będzie coraz mniej..

    Co do opisywanego w cytowanym przez Ciebie artykule problemu dot.hipotetycznej możliwości sobotnich zajeć w liceach, to wybór dałabym dziecku. Może wolałoby chodzić do lepszej (b.obleganej) szkoły i mieć wolne w inny dzień, niż do startować do słabej szkoły, która może poszczycić się głównie tym, że 2 wolne dni to sobota i niedziela.

    Celowe puszczanie na 50% zajęć jest bez sensu, nauczyciel może znaleźć inny, mało przyjemny, sposób na mobilizację...

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • iwoniaw 30.12.18, 00:10
    tworząc teorie spiskowe o podstawówkach

    Jaką konkretnie teorię spiskową tu widzisz? I niby czemu zadanie pytania na - podobno - niezbyt emocjonujący i "stary" temat miałoby być rozkręcaniem czegokolwiek?


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • malia 30.12.18, 11:48
    Cudowny pomysł. Dać dziecku wybór pomiędzy branżówką, a liceum. Niech dziecko wybiera, dobry rząd stworzył mu szansę, może wybierać. Głupszego stwierdzenia dawno nie czytałam.
    Oczywiście, że znajdą się sposoby na mobilizację, nikt w to nie wątpi.
  • maniaczytania 29.12.18, 22:45
    Ale to nie jest żaden pomysł nowy. Ten przepis obowiązuje od 2002 roku, tylko w innym rozporządzeniu.

    --
    Maniaczytania - blog
  • iwoniaw 29.12.18, 22:50
    Zauważysz w końcu, że nie o to pytam?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • maniaczytania 29.12.18, 23:45
    Popatrz na drzewko, zanim zwrócisz uwagę, że czegoś nie zauważam.

    --
    Maniaczytania - blog
  • iwoniaw 29.12.18, 23:48
    I gdzież to twa odpowiedź na pytania z posta startowego, czy w ogóle jakaś na temat wątku? big_grin


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • maniaczytania 29.12.18, 23:57
    A jakie właściwie jest pytanie, skoro szkoły w soboty mogą pracować na podstawie tego samego przepisu od 16 lat? Dlaczego dopiero teraz się tą kwestią interesujesz?

    --
    Maniaczytania - blog
  • sasha_m 30.12.18, 00:05
    Może dlatego, że istnieje, po raz pierwszy od 16 lat, realna groźba wprowadzenia tego przepisu w życie?
  • iwoniaw 30.12.18, 00:08
    Bo to nie jest ten sam przepis, choć usiłujesz to sugerować nie pierwszy raz - tylko właśnie TERAZ wprowadzany w konkretnym brzmieniu w konkretnym dokumencie.

    A jakie właściwie jest pytanie

    Miło, że się zainteresowałaś wreszcie, na co odpowiadasz big_grin Przeczytaj sobie, skoro taka mania big_grin


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • nickbezznaczenia 29.12.18, 21:18
    Nieładnie, pani moderatorko!
    Nie trzymasz poziomu. Co mnie nie dziwi.

    A teraz czekam na zakaz pisania.
  • jowita771 29.12.18, 21:24
    A może religię przerzucić na sobotę?

    --
    w ukladzie wolna kobieta-niewolny facet co sie maja ku sobie:
    czlowiek z wagina to scierka i szmata
    czlowiek z penisem to odpowiedzialny i przetestowany ojciec i maz /by k1k2/
  • iwoniaw 29.12.18, 21:27
    To nie wystarczy - zakładając, że jakaś klasa ma 2 h religii/tydzień, przecież w normalnym planie lekcji nie ma takiego dnia, gdy ma tylko dwie lekcje. Więc jest to jakiś krok w dobrą stronę (na sobotę najpierw przedmioty nieobowiązkowe), ale to nic nie da efektywnie w przepełnionych szkołach.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • tymianek21 29.12.18, 21:44
    iwoniaw dopisz się do istniejącego wątku a nie prowadzisz drugi na ten sam temat😀
  • iwoniaw 29.12.18, 21:54
    Przeczytaj post startowy, to zobaczysz, że jednak na inny temat wink


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • piekna_remedios4 30.12.18, 12:45
    big_grin big_grin dobre! Czyli co wolno wojewodzie....
  • 35wcieniu 29.12.18, 21:57
    Religia to w ogóle powinna wylecieć do salek katechetycznych po godzinach normalnych lekcji, ale to oczywiście się nie stanie.
  • iwoniaw 29.12.18, 22:00
    w kontekście Waszych dzieci? Jak im zrobią plan lekcji od wtorku do soboty - albo z wolną środą - to jakoś zamierzacie na to zareagować? Czy uważacie, że bez przesady?


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • mid.week 29.12.18, 22:33
    Jakoś mam zamiar zareagowac i mam nadzieję że ulice zapełnia się takimi rodzicami.
  • pade 30.12.18, 11:40
    Ja też.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • glanaber 29.12.18, 22:39
    Z żalem, ale będę szukać szkoły z normalnym planem lekcji. Jeśli nie znajdę, będę usprawiedliwiać nieobecności do bólu. Jeśli dziecięcia nie klasyfikują, trudno - ma rok w zapasie
  • bei 29.12.18, 22:42
    Chory pomysł, tak chory, ze słabo mi. Niehandlowe niedziele, pracujące soboty- czyli nic w przyrodzie nie ginie.
  • pade 30.12.18, 11:41
    Jeszcze tylko godziny policyjnej brakuje. Tfu.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • sasha_m 29.12.18, 23:25
    Biedne będą te dzieci. Program jest tak przeładowany, że w wolnym dniu w tygodniu będą odrabiać lekcje i uczyć się i w niedzielę też. Kiedy odpoczną?
    Gdy moje dzieci chodziły do szkoły podstawowej, był odgórny (wydany przez dyrekcję) zakaz zadawania prac domowych w piątki. Czy teraz też tak gdzieś jeszcze jest?
    A co z opieką nad młodszym dzieckiem sp w dniu wolnym w tygodniu? Na świetlicę na cały dzień czy jak?
    To jest chore.
    Ale nie mam żadnych wątpliwości, że tak może się stać. Oni społeczeństwo mają gdzieś. Prawie milion podpisów w sprawie referendum nie zrobiło na nich wrażenia, więc i protest przeciwko szkole w sobotę też nie zrobi.
  • angazetka 29.12.18, 23:33
    Czarne Protesty jednak wrażenie zrobiły. Masowość jest potęgą. Ludzie na ulicach.
  • sasha_m 29.12.18, 23:42
    Ta sprawa jeszcze się nie zakończyła, ta kretynka Godek cały czas mąci, a i kler ciśnie, a oni chwilowo wzięli na wstrzymanie. A jak było z sądami? Masowe protesty, i to w wakacje tak pięknie ludzie potrafili się zmobilizować, a te szuje odczekały i tak zrobiły swoje.
  • solejrolia 30.12.18, 09:37
    Ale właśnie tą mobilizacją osiągnęlismy sukces ponieważ rok czasu im to zajęło, to odczekanie !
    I w rezultacie ciągle muszą poprawiać i wycofywać się z tej ustawy- ustawa nie weszła w życie tak, jak zamierzali ją wprowadzić.

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • lauren6 30.12.18, 10:44
    Czarne Protesty jedynie odwlekły temat w czasie. W Trybunale Konstytucyjnym już leży wyrok, który mówi, że obecna ustawa antyaborcyjna jest niezgodna z Konstytucją. Po wyborach go podpiszą, o to możesz być spokojna. Albo bo to by podrzucić swinię PO jeśli wygrają wybory, albo po to by spłacić wyborczy dług wobec prawackich szurów jeśli PIS wygra.
  • oqoq74 30.12.18, 10:47
    PO wyborów nie wygra, a PiS jeśli będzie chciał szybko uchwali nowe przepisy.
  • wheels.of.fire 30.12.18, 11:37
    PiS nie będzie majstrował nic przy aborcji, pisałem już wiele razy. Elektorat zwolenników zaostrzenia ustawy jest malutki, a to co robi PiS to taka gra z Kościołem. Kościół wali drzwiami w twarz, domagając się zaostrzenia, wiedząc przy tym że PiS tego nie zrobi. Za to dobrze wie, że zaszantażowany PiS w zamian da jakieś granty np. na uczelnię Rydzyka.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • piekna_remedios4 30.12.18, 12:47
    Skąd masz tą informację?
  • lauren6 30.12.18, 22:33
    M.in:
    www.newsweek.pl/polska/polityka/poslowie-pis-naciskaja-na-tk-ws-zakazu-aborcji-rozpoznanie-wniosku-jest-celowo/72ednyt
    Inne źródła to Onet, okopress, tvn24. Generalnie 79 posłów PIS i przystawek do PIS napisało list otwarty do Przylebskiej, że nie rozumieją czemu jeszcze nie ma opublikowanego wyroku w tej sprawie, skoro projekt orzeczenia jest już gotowy. Przyłebska odpowiedziała, że opublikowanie wyroku to kwestia kilku miesięcy, bo jest to ważny społecznie wyrok i musi być uchwalony przy pełnym składzie sedziowskim.
    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/sprawa-dotyczaca-aborcji-w-pelnym-skladzie-trybunalu,788594.html

    Czyli czekają na wybory i po nich zakażą aborcję.
  • oqoq74 30.12.18, 09:51
    Jeśli cokolwiek zmieni się w organizacji roku szkolnego, to po wakacjach, pod warunkiem, że wybory parlamentarne odbędą się na wiosnę. A podobno taki scenariusz jest rozważany, chociaż głośno PiS mówi, że nie. Wybory na wiosnę dają im szansę na większość w sejmie.
    A co do Twojego pytania, to obawiam się, że skończy się na protestach i tyle.
  • lauren6 30.12.18, 10:39
    Uczniowie jak uczniowie.

    Gdybym była nauczycielem i dostałabym plan, że przez 10 miesięcy w roku w każdą sobotę mam pracować, przy niższych zarobkach niż sprzedawca z Lidla, to tego samego dnia walnełabym papierami.
  • wheels.of.fire 30.12.18, 11:33
    Tak samo bym zrobił.

    --
    "Nadal bym mu dała, a Tobie nie" (Pani-Noc o Rafale Trzaskowskim do mnie)
  • pierwszatrzydziescitrzy 30.12.18, 12:15
    A potem bys sie dowiedziala od jakiejs ematki, ze pasji i powolania nie masz wink A swoja droga, pewnie tak zrobi wielu nauczycieli.
  • sasha_m 30.12.18, 12:36
    Wątpię, czy w obecnej sytuacji państwo może sobie na to pozwolić.
  • 1unia4 30.12.18, 12:46
    Czyli nauczyciele nie pracują w Lidlu tylko ze względu na pracujące soboty???
    Dajcie już spokój
  • malia 30.12.18, 13:12
    Nie, nie tylko, dlatego mozna im co chwilę coś dowalać. Bo to misja, nie zawód.
  • 1unia4 30.12.18, 13:42
    Ja nie chciałabym być nauczycielką. To ciężka praca. Za nią mają pensje i przywileje. Jeśli chcą aby na konto wpływały dodatkowe pieniądze muszą z czegoś zrezygnować .Zamiast Karty nauczyciela -KP.Mysle że nie będą zadowoleni. Wtedy praca w soboty To żadne dziwne obciążenie
    Ps
    Bycie nauczycielem to nie misja-to zawód
    Jak w wielu innych przypadkach rozszerzają obowiązki bez podnoszenia pensji. To się nazywa optymalizacja kosztów 😉

  • lauren6 30.12.18, 13:52
    Obecne zarobki nauczycieli odstają od realiów rynku pracy. Wymagania zawodowe są bardzo wysokie, a pensja śmieszna.
  • 1unia4 30.12.18, 13:59
    To niestety nie prawda.W ten sposób może napisać wielu rownie (jak nie bardziej ) wykształconych ludzi.
    Weź proszę po uwagę,że istnieją zawody WYMAGAJĄCE ciągłego kształcenia (po godzinach pracy i za własne pieniadze)



  • araceli 30.12.18, 18:29
    1unia4 napisał(a):
    > To niestety nie prawda.W ten sposób może napisać wielu rownie (jak nie bardziej
    > ) wykształconych ludzi.
    > Weź proszę po uwagę,że istnieją zawody WYMAGAJĄCE ciągłego kształcenia (po god
    > zinach pracy i za własne pieniadze)


    Wymień te mityczne zawody wymagające 'ciągłego dokształcania za własne pieniądze' z pensją na poziomie nauczyciela.

    Pitolić to sobie można...



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • chocolate-cakes 30.12.18, 20:50
    Nie wymieni bo nie zna smile
  • 1unia4 30.12.18, 21:09
    Oczywiście -przeciez tacy nie istnieją .Obowiazek szkolenia ,za wlasne pieniadze ,po godzinach pracy.Noo to musi byc Yeti 😊
    Nie ,nie wymienię. Skoro uważacie że nie istnieje. To wg Was tak jest. Mnie tam wszystko jedno
  • chocolate-cakes 30.12.18, 21:11
    Nie, no wymień. Czemu nie chcesz? 😉
  • lauren6 30.12.18, 21:13
    Masz rację, istnieją. Np. lekarze, programiści, którzy zarabiają 5x tyle co nauczyciel smile
  • araceli 30.12.18, 22:41
    1unia4 napisał(a):
    > Oczywiście -przeciez tacy nie istnieją .Obowiazek szkolenia ,za wlasne pieniad
    > ze ,po godzinach pracy.Noo to musi byc Yeti 😊
    > Nie ,nie wymienię.

    Czyli po prostu król jest nagi. Łżesz.




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • malia 30.12.18, 13:58
    Optymalizacja kosztow powiadasz. no jasne, właśnie przeczytałam, ze dostanę całe 166 zł podwyżki. BRUTTO.
    Za taką kasę tylko w soboty do roboty iść, trzeba z czegoś zrezygnować.
    Chciałabym KP. Więc to co ty myślisz nijak się do mnie ma.
  • 1unia4 30.12.18, 14:03
    Ostatnio też dostałam podwyżkę 100 zł
    Pracuje w soboty i niedziele (do odbioru)
    Jestem wykształcona ( nie pracuje na kasie w Lidlu - nie obrażające absolutnie tam pracujących)
    Jeśli nie miałabyś nic przeciwko KP -to jestem za.
    Za podwyzkami dla nauczycieli (choć w mojej ocenie będzie to oznaczało mniejszy zarobek na godzinę -ale jeśli dla Ciebie to ok.Ja jestem za
  • malia 30.12.18, 14:46
    Ja nie mam pojęcia jaką masz pracę, jakie są w niej wymagania, złe i dobre strony. Nie znajdziesz nigdzie wypowiedzi dotyczących pracy laborantek , księgowych, kasjerek, kierowców i innych. Dlatego, że nie pracując tam nigdy nie mam pojęcia jak w tym zawodzie jest. Dlaczego każdy daje sobie prawo wypowiadać co powinno być, czy czego nie powinno być w zawodzie nauczyciela? Dlaczego ma mnie obchodzić twoja ocena i to , za czym ty jesteś "za" ?
    Przepraszam cię, mój post nie miał być napastliwy, ani wymierzony osobiście w ciebie. Ale dlaczego znajdują się takie rzesze chętnych wypowiadać się na temat tego zawodu? Bo sami chodzili do szkoły?
    Jak w innych zawodach jest dokładanie obowiązków, to załóż wątek o swoim zawodzie, daj szansę się w nim wypowiedzieć innym, może okaże się , że z zewnątrz twoja praca również będzie oceniona krytycznie i dowiesz się, ze nie zasługujesz nawet na stówkę podwyżki.
  • 1unia4 30.12.18, 15:11
    Moj post tez nie jest wymiezony w ciebie.Jednak bardzo irytuje mnie rozczeniowa postawa nauczycielu i wieczne narzekanie. Chciałabym tylko powiedzieć że w innych zawodach jest po prostu tak samo.Moze oni też powinni protestować?-moze tak
  • malia 30.12.18, 15:22
    A nie protestują? Coś ci umknęło może?
  • 1unia4 30.12.18, 15:39
    Moze i tak Nie widziałam strajku kierowców i np laborantek
  • 1unia4 30.12.18, 15:20
    Nie będę zakładała wątku o swoim zawodzie-taki wybrałam i taki mam.Zawsze mogę zmienić.
    A widzisz wątki niezadowolonych laborantek,kasjerek i kierowców?Myślisz,że oni wszyscy są zadowoleni?
  • little_fish 30.12.18, 16:09
    Ale nie widzę również wątków, o tym, że brakuje laborantek i kierowców. Nie widzę też wątków o tym jaką to zarąbistą pracę mają w/w.
    Ale szczerze mówiąc wątków zakładanych przez niezadowolonych nauczycieli też jakoś masowo nie widuję. Raczej wypowiadają się w wątkach zakładanych przez innych. Podobnie jak ty w tym wątku. Oraz wiele innych osób narzekajacych czy też informujących że oni np nie mogą wziąć urlopu kiedy chcą a nadgodziny mają niepłatne
  • 1unia4 30.12.18, 17:54
    Jeśli o mnie chodzi ani kierowcą (że względu na godziny pracy) ani laborantka (ze względu na kontakt np.ze związkami organicznymi) nie mogłabym być. Bez względu na zarobki.Podobno kierowcy nieźle zarabiają. Ale dla mnie charakter pracy nie do przyjęcia.
    Nie wiem kto zakłada wątki. Odnoszę się po prostu do wiecznego narzekania tej grupy zawodowej. To wszystko.
    Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma
  • little_fish 30.12.18, 18:07
    Ja NIE NARZEKAM, ale denerwuje mnie wieczne traktowanie nauczycieli jako jedności.
    Wątki są zakładane głównie nie przez nauczycieli, potrafisz mi wytłumaczyć dlaczego? Każda informacja na temat tego jak wygląda praca, a już nie daj boże wspomnienie o minusach, jest odbierane jako narzekanie. Zresztą, nawet gdyby tak było - nauczyciel nie ma prawa narzekać? Powiedzieć, że nie wszystko jego pracy mu odpowiada? Bo co? Bo ma misję? Nie znam osoby, która nigdy nie narzekałaby na swoje miejsce pracy...
  • iwoniaw 30.12.18, 18:14
    No, w tym wątku jakoś nie widzę wpisów nauczycielek "jak mi każą uczyć jeszcze w soboty, to się zwalniam", tylko raczej rodziców o innych zawodach obawiających się, że tak się może zdarzyć. Obawiających się chyba niebezpodstawnie, sądząc z wątku o wakatach w Warszawie, gdzie okazało się, że oprócz grupy tych, których nic nie ruszy z posady nauczyciela (i niestety nie są to wyłącznie pasjonaci - rentierzy, a nawet wprost przeciwnie, niestety...), są w tym zawodzie i tacy, którzy - czy to zmuszeni sytuacją finansową, czy inny aspekt był tą kroplą przelewającą czarę - odchodzą do innych prac. I ja tam się zgadzam z przedmówczynią piszącą wyżej, że te szkolne soboty mogą popchnąć do takiego kroku kolejnych, którzy na razie nie poczuli się w swej pracy aż tak źle i niewybaczalnie traktowani. Oczywiście, nie wszyscy - ale przesuwając granicę przekracza się z definicji granice kolejnych jednostek, które dokądś tam sytuację akceptują, a od jakiegoś punktu już nie. A Ty uważasz, że dorzucenie sobót pracujących przy zachowaniu wszystkich innych warunków bez zmian ludziom, którzy dotąd pracowali pn-pt (w dowolnym zawodzie, nie że nauczyciele) w ogóle może przejść bez reakcji i okazania niezadowolenia? Bo ja w to nie wierzę.



    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • oqoq74 30.12.18, 18:19
    Ależ będzie niezadowolenie, część pewnie zrezygnuje z pracy... ale niestety, nie jesteśmy jeszcze w punkcie, w którym lawinowo posypie się poparcie dla rządu i tej władzy. Jeszcze nie.
  • 1unia4 30.12.18, 18:20
    Ty uważasz, że dorzucenie sobót pracujących przy zachowaniu wszystkich innych warunków bez zmian ludziom, którzy dotąd pracowali pn-pt (w dowolnym zawodzie, nie że nauczyciele) w ogóle może przejść bez reakcji i okazania niezadowolenia? Bo ja w to nie wierzę."

    Ech-to cię zaskoczę
    U mnie nie chodziło o soboty (bo w te pracuje)-a o niedzielę.
  • little_fish 30.12.18, 18:34
    Ale kurcze co to ma do rzeczy? To, że tobie gdzieś tam dorzucili niedziele, oznacza, że nauczycielom można dorzucić sobotę? No można, pewnie że można. I z pewnością wszyscy z dnia na dzień roboty nie rzucą. Tylko tak jak pisałam wcześniej, młodzi zastanowią się 10 razy bardziej, czy na pewno chcą do tej roboty iść. Bo oprócz niskiej pensji na początek i dość średniej po 15 latach (oczywiście tylko teoretycznie, no w realu pewnie po 20 jak dobrze pójdzie) , dostają społeczną nagonkę, niełatwą pracę. A teraz jeszcze możliwość pracy w soboty (dla niektórych większa niż w innych zawodach ilość dni wolnych była sporym wabikiem). A przypomnę - jest mało, coraz mniej młodych nauczycieli i coraz więcej szkół boryka się z brakami kadry
  • iwoniaw 30.12.18, 18:34
    Ech-to cię zaskoczę
    > U mnie nie chodziło o soboty (bo w te pracuje)-a o niedzielę.


    Tzn. pracowałaś sobie w jakimś tam miejscu i nagle szefowie powiedzieli: "Unio, od marca masz dni pracujące nie pn-sb tylko pn-nd, poza tym wszytko bez zmian", a Ty na to: "Nie ma sprawy"?


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • 1unia4 30.12.18, 19:13
    Nie,Nie tak
    Mogłam zmienić (ten sam zawód) inne miejsce pracy.Ale z jakiegoś względu tam gdzieś są rzeczy ,które bardziej mi przeszkadzają. To jest wybór
  • iwoniaw 30.12.18, 19:27
    Oczywiście - to jest wybór. I do pewnego momentu "gdzie indziej są rzeczy, które przeszkadzają bardziej", pełna zgoda. Tyle, że dla części nauczycieli właśnie te soboty mogą być jedną z rzeczy, które ich trzymały w pracy w szkole - na zasadzie "jest jak jest, ale w weekendy nie uczę - mogę XYZ" (nawet w tym wątku wypowiadają się nauczycielki, które w soboty dorabiają gdzie indziej i m.in. dzięki temu mogą sobie pozwolić na pracę w szkole pn-pt i czerpanie z niej profitów różnych). No ale to jest w sumie poboczne rozważanie, mnie bardziej interesuje to, co matki uczniom sądzą na temat lekcji w sobotę.

    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • 1unia4 30.12.18, 20:17
    "Tyle, że dla części nauczycieli właśnie te soboty mogą być jedną z rzeczy, które ich trzymały w pracy w szkole - na zasadzie "jest jak jest, ale w weekendy nie uczę - mogę XYZ" (nawet w tym wątku wypowiadają się nauczycielki, które w soboty dorabiają gdzie indziej "

    Rozumiem i zgadzam się .To właśnie o to mi chodzi.Kazdy dokonuje pewnych wyborów. Tylko mam wrażenie,że znajomym nauczycielom przeszkadza tylko i wyłącznie niższy zarobek.Plusow tego zawodu nie widzą. One im się należą
  • chocolate-cakes 30.12.18, 20:23
    Widzę bardzo wiele plusów. Na przykład ciągle mi się wydaje, że mam tyle lat co moi uczniowie smile
    Gorzej gdy spojrzę w lustro smile
  • little_fish 30.12.18, 20:23
    No to już problem tych twoich znajomych nauczycieli. Nie wiem tylko dlaczego wrzucasz wszystkich do jednego worka.
  • lauren6 30.12.18, 20:29
    Bardzo racjonalne podejście. Jeśli mogę zarobić kilka tysięcy miesięcznie więcej to rzucam obecna robotę i w dooopie mam, że w tej mam niepracujace weekendy, brak nadgodzin, kartę Multi sport i prywatną opiekę medyczną. Kasa, misiu, liczy się to co miesiąc wpływa na moje konto. Reszta to sympatyczne dodatki.
  • malia 30.12.18, 20:36
    A co powiesz o swoich znajomych z innymi zawodami? Czym się zajmują, ile zarabiaja, jakie są plusy ich pracy?
  • paniusiapobuleczki 30.12.18, 18:18
    Nie my zaczynamy, podczas dyskusji rozpoczętych przez zwolenników poglądu, że nauczyciel=leń informujemy jak się sprawy mają. Zobacz do czego doszło, w poście z 15.37 Chocolate pisze, że od kilku lat pracuje w niedziele, po czym szybko dodaje "Nie narzekam, żeby ktoś mnie źle nie zrozumiał. " Nie, nie porostu informuje, że musi pracować w niedziele, bo mało zarabia. To jest querwa powód do narzekań i Chocolate ma prawo narzekać.
    Sorry Chocolate, że podpieram sie Twoją wypowiedzią, ale już nie mogę bo wuj mnie strzela.Mam stos rzeczy do sprawdzania, w domu trudno jest mi się za to zabrać, biurowy mąż chodzi po świętach do roboty, luzik ma, coś tam nadrabia, zestawienie zrobi, slajdy na prezentację bez spiny przygotuje, wyjazd na ferie ogarnie itd. A ja- robota nade mną wisi na te "wolne" dni, wolałabym być w pracy i to robić a nie udawać, że skoro jestem w domu to i zakupy zrobię, obiad ugotuje, coś tam sprzątnę bo mi się wszystko rozłazi.
  • oqoq74 30.12.18, 18:29
    Ale wiesz, że to, że akurat Twój mąż ma luzik, nie oznacza, że u innych też tak jest. Ja mam też mnóstwo pracy i choćbym chciała iść jutro i to nadrobić, to szef ustalił, że sylwester jest wolny. Za to od 2 będę miała taki kierat, że nie będę wiedziała jak się nazywam.
  • paniusiapobuleczki 30.12.18, 18:43
    Ja wiem, że nie każdy ma luzik i nie o to chodziło. Przez wiele lat luziku nie miał bo zamykał rok. I mam też koleżanke, która na sylwestra do mnie dotarła przed pólnocą bo też zamykała rok. Znam życie,nie otaczam się samymi nauczycielami. Mój post był o czym innym, o tym, że Choclate szybciutko dodaje, że nie narzeka podczas gdy ma do tego prawo, a ja piszę, że mam wcurwa bo muszę pracować w domu a wolałabym w pracy, ale system tego nie przewiduje. Dyskutującym zaś emamom wydaje się, że mam wolne. Nie mam, mam czas pracy polegający na wykonywaniu obowiązków częściowo w miejscu pracy a częściowo poza.
    Jakoś tak się dziwnie składa, że komentarze do moich ostatnich postów w nauczycielskich wątkach dotyczą nie tyle charakteru pracy co szczegółów (tu: praca mojego męża, w innym zarzuca mi sie, że do Tajlandii chcę jechać, a kogoś tam nie stać).
  • oqoq74 30.12.18, 18:46
    Bo te dyskusje są bez sensu i do niczego nie prowadzą.
  • paniusiapobuleczki 30.12.18, 19:04
    Tak, to prawda, że do niczego nie prowadzą, jak wiele innych dyskusji forumowych. I co z tym zrobić? Przestać pisać? Forum padnie. Prawda jest taka, że w dyskusjach forumowych nikt nikogo nie przekona, bo każdy wie swoje. W realu ludzie okazują sobie więcej empatii, ale też dlatego, że widzą całokształt, a nie nicka dawkującego informacje.
    Co do tematu-szkoła w soboty dla licealistów byłaby pewną niedogodnością ze względu na życie towarzyskie- jak tu się umówić na imprezę w piątek gdy w sobotę trzeba iść do szkoły, a później każdy ma inny wolny dzień w tygodniu. O życiu rodzinnym celowo nie piszę, bo moi licealiści raczej zostają w domu gdy rodzice wyjeżdżają na weekend na Mazury. Dla rodziców dzieci podstawówkowych byłby to z kolei problem organizacyjny takiego kalibru, że chyba przyćmiłby "nadmierną" liczbę dni wolnych, więc raczej nie zostanie wprowadzony.
  • oqoq74 30.12.18, 19:10
    Ludzie do różnych rzeczy są się w stanie przyzwyczaić. Pytanie, w którym momencie to pęknie.
    Bo, że pęknie to pewne. Tyle, że do tego, moim zdaniem, jeszcze bardzo daleko.
  • little_fish 30.12.18, 19:14
    Może pęknie a może i nie. Póki co wydaje mi się, że zacznie stopniowo brakować nowych nauczycieli gdy starsi będą odchodzić na emerytury. A to będzie raczej proces długotrwały niż gwałtowne pęknięcie
  • oqoq74 30.12.18, 19:15
    Ja nie o tym, a o ogólnej sytuacji w kraju.
  • little_fish 30.12.18, 19:19
    Aaaaa, no tak, to pewnie pęknie. Tylko kiedy....
  • little_fish 30.12.18, 14:09
    Ale póki co nikt nie proponuje dodatkowych pieniędzy. Za pracę w sobotę czy za cokolwiek innego, więc nie bardzo rozumiem do czego pijesz.
    Tak, praca nauczyciela wiąże się z pewnymi przywilejami. Które po kawałku są odbierane. I tak jak to zostało napisane już w paru wątkach - nie spowoduje to, że wszyscy nauczyciele odejdą do przysłowiowego Lidla, ale spowoduje, że młodzi ludzie zastanowią się 10 razy zanim pójdą do pracy w szkole.
    No i niestety, uczniowie najczęściej wyboru mieć nie będą (albo będzie to wybór typu " między dzumą a cholerą)
  • 1unia4 30.12.18, 14:19
    I tak jak już napisałam.Tak jest w wielu zawodach-nie ma podwyżek a jedynie dokładnie obowiązków (lub zmiana godzin pracy)
  • 1unia4 30.12.18, 14:20
    Jakie przywileje powoli odbierane?
  • little_fish 30.12.18, 14:39
    Np dodatki
  • 1unia4 30.12.18, 15:41
    Dodatki-dobrze że masz (miałaś).Nawet mi się nie chce pisać
  • chocolate-cakes 30.12.18, 15:45
    Dodatki? Akurat nigdy nie miałam. Super dodatki to miał mój mąż w poprzednim miejscu pracy. Oczywiście nie była to szkoła.
    Konkretne dodatki, nie 50 zł.
  • little_fish 30.12.18, 14:40
    Rozumiem, jeśli gdzieś jest źle, zróbmy źle wszędzie. Można i tak
  • 1unia4 30.12.18, 15:11
    Patrz post wyzej
  • araceli 30.12.18, 18:29
    1unia4 napisał(a):
    > I tak jak już napisałam.Tak jest w wielu zawodach-nie ma podwyżek a jedynie dok
    > ładnie obowiązków (lub zmiana godzin pracy)

    Wymień te zawody.


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • chocolate-cakes 30.12.18, 15:37
    Nauczyciel być może będzie miał lekcje w soboty ale za to na przykład poniedziałek wolny. Tak twierdzi Pani minister.

    Ja pracuję od lat w niedzielę, dodatkowo, bo nie zarabiam wiele w szkole. Nie narzekam, żeby ktoś mnie źle nie zrozumiał. Po prostu informuję. A u mnie w szkole jest tak fajnie, że pracujemy wszyscy cztery dni w tygodniu. Od września 2019 nadal tak będzie.

    Co do uczniów. Szkoda mi ich. Mam nadzieję, że ta sobota to chwilowy wymysł Pani minister.
  • little_fish 30.12.18, 19:12
    "Zamiast Karty nauczyciela -KP.Mysle że nie będą zadowoleni. Wtedy praca w soboty " - Tylko że póki co nikt nie proponuje zamiany KN na KP. Na horyzoncie mogliście pojawia się jedynie pomysł pracy w sobotę. A to dla nauczycieli, póki co pracujących na KN, oznacza wszystkie soboty w pracy, gdyż jak wiadomo nauczyciel urlopu nie ma i nie bardzo może się dyżurem zamienić z koleżanką (jak lekarz, pielęgniarka, kasjerka czy inny pracownik). Dla niektórych może to być spory "odstraszacz" od tego zawodu
  • chocolate-cakes 30.12.18, 13:25
    Czy tak będzie to nie wiem. Od września 2019 nie będę już miała żadnego z moich dzieci w szkole smile
    Wydaje mi się, że zrobią to tylko w przeładowanych liceach.

    Akurat u mnie w szkole to się nie zapowiada, zmieścimy się bez problemu ale to nie jest duża szkoła no i mamy od kilku miesięcy kilka nowych, wyremontowanych sal więc super.

    Generalnie chory pomysł, jak każdy tego rządu.
  • ida_listopadowa 30.12.18, 14:35
    Jako jedna z niewielu nieszczęsliwcow mialam okazje chodzic do szkoly w soboty. Chodzilam do obleganego liceum i taki to pomysl miala dyrekcja. "Wolne" byly czwartki, ale wtedy odbywaly sie inne zajecia - sportowe, konkursy itp, czyli do szkoly chodzilo sie codziennie. Wspominam to jako najgorszy koszmar, w niedziele tez trzeba bylo siasc do lekcji. Przez poltora roku, zamin sie wycofano z twho pomyslu, noe mialam ani jednego weekendu wolnego na odpoczynek. To naprawde zle wplywa na poziom wiedzy. Regeneracha jest wazna, dla 15latkow moze wazniejsza niz dla 30latkow. Ci, co maja dzieci w szkolach powinni protestowc
  • chocolate-cakes 30.12.18, 19:41
    Nie pamiętam już gdzie, ale czytałam wypowiedź kogoś z ministerstwa edukacji. Pracująca sobota ma być ewentualnie w przepełnionych liceach a nie w szkole podstawowej. Myślę, że na razie nie ma się czym martwić. Na pewno dyrektor szkoły musi to ogłosić już w czerwcu, że od września będzie taki plan, więc czuwajcie smile
  • oqoq74 30.12.18, 19:44
    Myślę, że jeśli do tego dojdzie, to nikt się z tym nie wychyli przed rozpoczęciem roku. Taki dyrektor ogłaszając to wcześniej, mógłby się zdziwić, że po rozpoczęciu roku będzie mniej dzieciaków w szkole. Rodzice poprzenosiliby je do innych szkół.
  • little_fish 30.12.18, 19:57
    Pracująca sobota ma być ewentualnie w przepełnionych liceach - a jeśli znajdzie się przepełniona podstawówka? Albo jeśli praca w soboty pozwoli poskładać do kupy plan lekcji w sytuacji gdy część nauczycieli pracuje w kilku szkołach? Nikt nie da gwarancji, że inne szkoły nie skorzystają z takiej możliwości
  • oqoq74 30.12.18, 20:04
    Oczywiście, że nie. Ale na razie to burza w szklance wody.
  • iwoniaw 30.12.18, 20:15
    Wiesz, nie podoba mi się takie podejście - "burza w szklance wody", "ale na razie przecież to jeszcze nic pewnego" - kiedy należy o tym rozmawiać, jak nie teraz? Kiedy wszystko zostanie już wdrożone, "klepnięte" i ma ewentualne "ale jak to?" będzie tylko (i w sumie słuszne!) "teraz protestujecie? trzeba było mówić wcześniej, widocznie was nie obchodziło".


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • oqoq74 30.12.18, 20:28
    Nie musi ci się podobać. Co dały dyskusje na forum odnośnie reformy? Nic. Kompletne nic. Spodziewasz się, że co ludzie zrobią? Wyjdą na ulicę, bo może szkoły będą pracować w sobotę? Nie wyjdą. Dlatego, że dopóki ich to nie dotknie, nie stanie się uciążliwe, nie skomplikuje życia, to tego nie zauważą.
    Przed wyborami, gdy wielokrotnie pisaliśmy, że jak PiS dojdzie do władzy, to nie będzie fajnie, wiele z ematek pisało, żeby nie straszyć PiSem. Dziś niektóre z nich pierwsze w takich wątkach krzyczą jakie PiS jest złe. Tak samo jak wielu nauczycieli, którzy głosowali na PiS, bo uwierzyli w przedwyborczą propagandę, a teraz są przeciwni tej władzy. Wniosek z tego taki, że dopóki ludzie nie doświadczą bezpośrednio na swojej skórze, to nic nie zrobią.
  • chicarica 30.12.18, 20:32
    Bo jak się odzywają głosy wczuwające się w cudzą sytuację, to zostają okrzyknięte "krwawiącymi serduszkami" i słyszą: "a co mnie to obchodzi, mnie to nie dotyczy, nic złego mi nie zrobią bo nie mogą". A potem się okazuje że jednak mogą, przynajmniej skomplikować życie, i rozpoczyna się lament, przeplatany dla odmiany głosami "a co to takiego, zakupy sobie zrobię w środę w nocy czy w czwartek o fefnastej, nieogarnięta jesteś jeśli robisz w niedziele". I tak ze wszystkim.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • chocolate-cakes 30.12.18, 20:36
    Ja nawet ostatnio czytałam jak jakiś nauczyciel przyznał, że głupi był i głosował na PiS. A teraz źle się z tym czuje, bo widzi totalnie rozwalony system edukacji. Jego problem.

    Kto chce niech protestuje.
  • oqoq74 30.12.18, 20:41
    Ale sama widzisz, że ten protest, który był, był kompletnym niewypałem. Nie tylko termin zły, ale też brak jedności środowiska. Może faktycznie, najpierw trzeba sięgnąć dna, by się z niego odbić. Tylko gdzie to dno?
  • chocolate-cakes 30.12.18, 20:43
    W sumie to też myślę, że trzeba sięgnąć tego dna. Pożyjemy, zobaczymy.
  • chocolate-cakes 30.12.18, 20:40
    oqoq74 napisał(a):

    > Wniosek z tego taki, że dopóki ludzie nie doś
    > wiadczą bezpośrednio na swojej skórze, to nic nie zrobią.


    Taka niestety prawda.
    Podwójny rocznik dotyczy tylko niektórych choć fatalne podstawy programowe ma już więcej uczniów.
    Soboty mogą dotyczyć wszystkich...
    Czy ktoś zaprotestuje?
  • oqoq74 30.12.18, 20:46
    Pamiętam dyskusje w mojej poprzedniej pracy, gdzie młoda dziewczyna, dopiero po studiach, była całym sercem za likwidacją gimnazjów i nie docierały do niej żadne argumenty. Nie potrafiła postawić się w sytuacji mojego syna. Powodem było to, że ona nie lubiła gimnazjum. Tak ludzie podchodzą do takich spraw.
  • chocolate-cakes 30.12.18, 20:53
    No tak twierdzi przedstawiciel ministerstwa edukacji. Dyrektor będzie miał obowiązek ogłosić to w czerwcu.
  • chicarica 30.12.18, 19:58
    Turlam się ze śmiechu. Suweren będzie dziubdziusie w soboty do szkoły woził. Paradne!

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • chicarica 30.12.18, 20:01
    A największy śmiech mnie ogarnia, jak sobie przypomnę, jak tu niektóre pisały, że wszystko jedno kto rządzi, bo na nie to nie ma wpływu i zaradny człowiek sobie zawsze poradzi. No to proszę, w sam raz mogą sobie zacząć radzić z zakazem zakupów i dziubdziusiami w szkole w soboty. big_grin

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • chocolate-cakes 30.12.18, 20:42
    chicarica napisała:

    > A największy śmiech mnie ogarnia, jak sobie przypomnę, jak tu niektóre pisały,
    > że wszystko jedno kto rządzi, bo na nie to nie ma wpływu i zaradny człowiek sob
    > ie zawsze poradzi. No to proszę, w sam raz mogą sobie zacząć radzić z zakazem z
    > akupów i dziubdziusiami w szkole w soboty. big_grin
    >


    smile
  • little_fish 30.12.18, 20:49
    Część sobie poradzi wysyłając dziubdziusie do prywatnych szkół, pracujących w pn-pt. Reszta sobie zracjonalizuje, że lepiej żeby dziubdziuś poszedł do szkoły w sobotę niż siedział codziennie do 18 albo w ogóle się do tej szkoły nie dostał. A jak będzie trzeba to się dziubdziusia czasem zwolni. A w ogóle to jest sytuacja przejściowa przecież...
  • ren.s 30.12.18, 20:58
    Przejściowa, ale trwająca 3 lub 4 lata. Zatem problem braku nauczycieli, nauki w soboty lub na dwie zmiany, będzie dotyczył nie tylko obecnych ośmioklasistów i gimnazjalistów, ale również młodszych roczników. Warto uświadamiać rodziców.
  • chocolate-cakes 30.12.18, 21:09
    Rodzice przeżyją a już Ci głosujący na PiS na pewno smile
    Jest przecież tak dobrze. 500 + i nie tylko.

    A tak już serio to nie wierzę w to, że będą soboty w szkole. Fakt, że w ogóle nie dotyczy to mojej rodziny i mało mnie to w tej chwili interesuje, ale wydaje mi się, że tego nie zrobią.
  • malia 30.12.18, 21:23
    Jeżeli pojawią się jakieś wieści o przedterminowych wyborach, to by oznaczało, że owszem, planują zrobić parę nieciekawych posunięć. Tylko się teraz obawiają popsuć sobie PR i trzeba głupie pomysły i głupie osoby schować do szafy.
  • berdebul 30.12.18, 21:00
    Przynajmniej centra handlowe będą puste, bo trzeba zawiezc i przywieźć dziubdziusia ze szkoły. big_grin Mnie się pomysł podoba.
  • mamalgosia 30.12.18, 20:23
    Wydaje mi się to niemożliwe.
    I jednocześnie wiele niemożliwych w moim odczuciu zmian zostało wprowadzonych.



    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • malia 30.12.18, 21:20
    Bo każda niemożliwa zmiana była komentowana - a co nam szkodzi, a przecież ja też tak miałam, a mnie to nie dotyczy. Tu jeszcze można powiedzieć, że nauczyciele to roszczeniowe lenie i dobrze im tak. Bo na szkole każdy się zna
  • woman_in_love 30.12.18, 21:17
    liceów, więc problemu nie będzie miał.
    Problem będą mieć wykształciuchy i gorszy sort lewaka chcący liceum dla swojego dziubdziulka.
    Dobrze im tak! Amen.
  • bazia8 06.01.19, 18:08
    Niestety nie tylko wykształciuchy, gdyż moje dziecko podstawówkowe zostało poinformowane w piątek, że w drugim semestrze zajęcia będą odbywały się także w soboty, przy czym najprawdopodobniej dotyczy to przygotowania do zawodu. Jutro będę wiedziała więcej, jestem wściekła, bo akurat w sobotę rano córka ma zajęcia sportowe i nie zamierzam z nich zrezygnować (zalecenie lekarskie). Klasa siódma.

    --
    Jestem atrakcyjna i bardzo szczupla, mam bardzo dobry metabolizm (Cichociemno)
  • iwoniaw 06.01.19, 19:53
    Przygotowania do zawodu w podstawówce?

    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • maniaczytania 06.01.19, 19:56
    pewnie doradztwo zawodowe

    --
    Maniaczytania - blog
  • bazia8 06.01.19, 21:48
    Tak, najlepsze jest to, że młoda ma 12.5 roku. Wybór zawodu to jakiś kosmos dla niej. To znaczy chce być notariuszem, lekarzem medycyny nuklearnej, reżyserem filmowym albo pilotem komunikacyjnym wink
    Tymczasem będzie oglądała filmy o pracy piekarzy, fryzjerów i mechaników samochodowych.

    --
    Jestem atrakcyjna i bardzo szczupla, mam bardzo dobry metabolizm (Cichociemno)
  • maniaczytania 06.01.19, 21:56
    bazia8 napisała:

    > Tymczasem będzie oglądała filmy o pracy piekarzy, fryzjerów i mechaników samochodowych.

    Skąd wiesz? Przedstawiono Wam program zajęć?

    --
    Maniaczytania - blog
  • betty_bum 06.01.19, 21:54
    Wynegocjujcie, żeby to był jeden dzien w semestrze, godziny będą się zgadzały, przemęczą się i wolne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.