Dodaj do ulubionych

Wybór córki - architektura

04.01.19, 05:59
Moja córka zastanawia się nad wyborem kierunku studiów i prawdopodobnie będzie to architektura. Jako matkę martwią mnie jednak opinie znajomych, że architekci teraz niewiele zarabiają (?), że teraz można gotowe projekty kupować i niewiele osób potrzebuje architekta, że wszystko teraz nowoczesne „na jedno kopyto” więc nuda itp. Nie znam osobiście żadnego architekta, który szczerze porozmawiałby o swojej pracy. Może tu są jakieś mamy zajmujące się architekturą i podzielą się ze mną swoimi doświadczeniami?
Obserwuj wątek
    • bistian Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 08:02
      novalijka39 napisał(a):

      > Jako matkę martwią mnie jednak opinie znajomych, że architekci
      > teraz niewiele zarabiają (?), że teraz można gotowe projekty kupować i niewiel
      > e osób potrzebuje architekta

      Jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, kiedy kupiony projekt był wykonywany w takim stanie, jak jest, zawsze są jakieś zmiany u lokalnego architekta i dodatkowy koszt co najmniej 2 tys. zł.
      • estragonka Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 08:24
        bistian napisał:

        >
        > Jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, kiedy kupiony projekt był wykonywany w ta
        > kim stanie, jak jest, zawsze są jakieś zmiany u lokalnego architekta i dodatkow
        > y koszt co najmniej 2 tys. zł.

        bo nawet gotowy projekt potrzebuje adaptacji, żeby dostać pozwolenie na budowę. nie da się złożyć w urzędzie dokumentów bez pieczątek osób z uprawnieniami.
        • bistian Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 08:54
          estragonka napisała:

          > bo nawet gotowy projekt potrzebuje adaptacji, żeby dostać pozwolenie na budowę.
          > nie da się złożyć w urzędzie dokumentów bez pieczątek osób z uprawnieniami.

          Jestem świadomy, że to architekt musi ustalić położenie budynku na działce, inwestor sam tego zrobić nie może, ale też może być projekt indywidualny u lokalnego architekta.
    • spanish_fly Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 08:16
      Dobrze zarabiają właściciele biur projektowych. Sami architekci różnie. Z tego co obserwuję to większość nie zajmuje się projektowaniem (znam wielu, pracuję w branży budowlanej). Pracują jako project managerowie, kosztorysanci, w doradztwie technicznym, jako przedstawiciele handlowi, itd. Zarobki zależą od tego jak sobie radzą na tych stanowiskach. Z tego co obserwuję kobiety architekci zarabiają mniej, niezależnie od tego, co konkretnie robią.
      • boo-boo Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 13:27
        I ja się pod tym podpisuję- zwłaszcza odnośnie zarobków w porównaniu do facetów. Mam znajomą- jest cenionym architektem ale czasami jak jej wspominam, że czyjeś dziecko chce iść na architekturę to ona się puka w głowę i mówi "wybić z głowy".

        --
        "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
        • majenkir Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 19:39
          boo-boo napisała:
          > Mam znajomą- jest cenionym architektem ale czasami jak jej wspominam, że czyj
          > eś dziecko chce iść na architekturę to ona się puka w głowę i mówi "wybić z głowy".


          Boi sie konkurencji? wink





          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
          Abby&Prada
    • bergamotka77 Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 08:23
      Trudno się dostać na ten kierunek, trudne studia i trudno potem kobiecie w tej pracy. Mam blisko w rodzinie dziewczyne i kumpla meza architektów. Ta z rodziny nierzadko wraca o 20. do domu ale zarabia przyzwoicie.

      --
      "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
    • buka-123 Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 08:27
      Moja znajoma architekt pracuje w prywatnej firmie architektonicznej i lata po urzędach z dokumentacją.
      Nie bierze udziału w tworzeniu, rysowaniu itp...
      Jest mocno sfrustrowana i twierdzi że w tej branży jak w stadzie rekinów. Jednostka bez wparcia nie ma szans na odbicie od dna.
    • barattolina Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 08:30
      Gotowe projekty dotyczą domów jednorodzinnych, a to jest promil działalności architekta.
      Większe biura projektowe domów nie projektują, bo się to nie opłaca.
      Przeciętny architekt zarabia mało i z reguły na działalności gospodarczej.
      Oczywiście szefowie pracowni które generują duże zyski żyją dobrze. Tylko, żeby prowadzić swoją pracownię trzeba umieć robić biznes i umieć na tym zarobić tzn. zdobywać zlecenia.

      Obecnie pomimo wzrastających cen na rynku wykonawczym ceny za projekty stoją w miejscu. A zyski z projektów pożerają branże (podwykonawcy architektów). Ten zawód nigdy nie przynosił lukratywnych zysków w porównaniu chociażby do pracowników zatrudnianych w branży wykonawczej. O branży IT nie wspominając.
    • princesswhitewolf Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 08:55
      Kiedys dla kazdego domu trzeba bylo robic osobny plan w dodatku olowkiem itd. Architekci mieli mase pracy i byli to zamozni ludzie. Aktualnie wiekszosc domow jest budowana wedlug zakupionego gotowca kopiowanego w dziesiatkach. Troche oczywiscie zawsze jest zmian i poprawek ale naprawde popyt na architekta d poprawek jest mniejszy niz ilosc architektow na rynku pracy zwlaszcza w Polsce.W zasadzie poza poprawkami to Architekci maja zatrudnienie tylko w calosciowej urbanistyce miast albo przy projektach domow na zlecenie korporacji firm etc.

      Nie twierdze ze jest to zawod w ktorym klepie sie biede ale w zyciu poznalam wielu przebranzowionych architektow, ktorzy mieli problem ze znalezieniem stalego zatrudnienia albo bycia rozpoznanym wsrod ludzi jako wykonujacy poprawki zmiany w gotowcach

      Moim zdaniem to nie tragedia ze wybiera taki zawod bo przeciez moglaby wpasc na pomysl bycia rzezbiarka w wosku ( znam taka jedna studentke) albo malarka.... Ci to maja przechlapane po studiach a kazdy marzy ze bedzie Banksy. Architekt costam jednak ma szanse robic
      • bistian Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 09:20
        princesswhitewolf napisała:

        > Aktualnie wiekszosc domow jest budowana wedlug zakupionego gotowca kopiowanego
        > w dziesiatkach. Troche oczywiscie zawsze jest zmian i poprawek ale naprawde popyt na
        > architekta d poprawek jest mniejszy niz ilosc architektow na rynku pracy zwlaszcza w Polsce.

        Warto dodać, że to nie jest aż tak proste, jak napisałaś. Architekt sam niewiele zrobi, bo nie ma takich uprawnień, bardzo często potrzebuje konstruktora, który to przeliczy i się podpisze pod zmienioną konstrukcją. Nawet dodanie okna może być znaczącą zmianą, zmieniającą konstrukcję. Obecnie są wojny o kompetencje, na przykład konstruktor z architektem się przerzucają obowiązkami, obie strony np. nie chcą wykonywać rysunków planów zbrojenia budynku. Podobnie, architekt z konstruktorem, oczekują, że jeszcze pojawi się technik i zrobi dla nich odwierty i opisze grunt. Tak więc, nie zazdroszczę.

        Jeśli chce się robić sensowne pieniądze samodzielnie, potrzebny jest zespół architekt, konstruktor i projektant instalacji. Wielu architektów ma uprawnienia konstruktora i w tym kierunku to zmierza, to jest dobry trend. Sama architektura, bez konstrukcji, według mnie, to zły wybór.


        • princesswhitewolf Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 09:41
          inzynier strukturalny ( konstruktor) nie zajmuje sie zwyklymi oknami. jesli nie jest to jakies masywne okno w scianie nosnej. Zajmuje sie konstrukcja czyli tymi metalowymi belkami ktore utzrymuja ciezar oraz gdzie jaka sciana nosna.
          Przynajmniej tak to wyglada tu w UK. Wolni jezdzcy architekci wspolpracuja z roznymi inzynierami strukturalnymi ( konstruuktorami), ktorzy zarabiaja na planach jeszcze mniej niz architekci i jest to cos z doskoku jako zarobek dodatkowy.
          • bistian Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 09:57
            princesswhitewolf napisała:

            > Przynajmniej tak to wyglada tu w UK.

            W Polsce jest to zmiana istotna, tak jest traktowana. Ale to był tylko przykład, przy zmianach, inwestorzy życzą sobie różnych zmian, często są to zmiany konstrukcyjne i tego architekt sam nie powinien robić.
            Niech dziewczyna szuka faceta do kompletu, konstruktora z uprawnieniami do projektowania instalacji, pieniądze będą i zostaną w rodzinie. smile Tak sobie żartuję, ale jest sporo takich układów rodzinnych.
      • impala Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 11:47
        >Kiedys dla kazdego domu trzeba bylo robic osobny plan w dodatku olowkiem itd. Architekci mieli mase pracy i byli to zamozni ludzie.

        "kiedyś" to znaczy kiedy?
        szwagierka jest architektem, pracowała w zamku królewskim i zarabiała grosze.
        Ale poznała architekta Włocha, za którego wyszła za mąż, wyniosła się z PL i pracowała z mężem, w jego firmie architektonicznej.
        Teśc także architekt, choc inżynier więc domami sie nie zajmował, za to także zarabiał kiepsko i teściowa (niepracująca) musiała spinać budżet domowy.
        Miałam też kumpla architekta, on też jakos specjalnie nie zarabiał ale był z "bogatego domu" więc mu trochę zwisało.
        "Kiedyś" to akurat domów mało się w PL budowało.
        • impala Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 11:57
          a co do "malarki" to też takich znam i wcale nie mają gorzej niz architekci.
          Jest wielu malarzy, całkiem dobrze zarabiających, acz nie w Polsce. Znam taka rodzinę, ojciec malarz, syn malarz, nieźle znanych na rynku ale nie w PL. Ich obrazy nieźle sprzedają się np. w DE.
          Znajoma "malarka" współpracowała z butikami, gdzie wstawiała robione przez siebie figurki.
          Jej obrazy są w galeriach - nie każdego stać na Malczewskiego w salonie a nie zawsze chce się mieć plakat czy reprodukcję na ścianie.
    • agnieszka_kak Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 09:27
      Jak zdawałam na studia to architektura była baaardzo popularna, a niewiele uczelni oferowalo. Powstawało sporo prywatnych szkole architektury.

      Nie wiem jak w Polsce, ale w Warszawie bardzo dużo ludzi korzysta z architekta do urządzenia mieszkań. I nie mówię o domach czy rezydencjach, zwykle małe mieszkania w blokach. Moim zdaniem takie mieszkania wyglądają lepiej, są bardziej przemyślane i dopracowane.
        • nihiru Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 13:28
          barattolina napisała:

          > Architektury nie studiuje się po to aby projektować wnętrza.

          Niekoniecznie. Architekci się specjalizują. Jedni będą projektować mosty, inni biurowce, a jeszcze inni tylko mieszkaniówkę. Zakres prac tych ostatnich w dużej części pokrywa się z zawodem projektanta wnętrz ale nie jest tożsamy.
          Jak remont domu obejmuje tylko malowanie i dobór mebli, to projektant wnętrz wystarczy. Jeżeli konieczna jest np.: zmiana układu wnętrz, wyburzenia ścian itp - to architekt z uprawnieniami jest już konieczny.



          --
          ________
          Odebranie kobiecie prawa do zarządzania domowym budżetem odbieram jak traktowanie jej jak bezmózga i niewolnika.
          by Ad.a6
          • barattolina Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 15:14
            Zgadza się, zmiana układu wnętrz to przebudowa, a nie projekt wnętrz.
            Projektowanie mieszkaniówki to jednak co innego niż wnętrza.
            Ale to co piszę to już rozbijanie materii na atomy.

            Mnie chodziło o to, że na architekturę idzie się przede wszystkim po to, aby w przyszłości zrobić uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń a nie projektować wnętrza, bo do tych ostatnich uprawnień nie trzeba. Wnętrza może projektować każdy, po dowolnych studiach.
    • slona78 Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 09:54
      Jestem żoną architekta i bardzo dobrze znam to środowisko, dla syna zdecydowanie marzę o innej karierze, z daleka od architektury.
      Niezmiernie nas bawi, gdy w polskich filmach/serialach młody bogaty nic nie robiący bohater jest właśnie architektem smile
    • sweet_sour Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 10:27
      Nie jestem architektem, znam temat tylko z opowieści mojej koleżanki architektki i nie jest kolorowo uncertain Skończyła architekturę na UJ, za pracą przyjechała do Warszawy (jak 90% osób z jej rocznika). Gdyby zdecydowała się na pracę u developera, mogłaby zarobić przyzwoite pieniądze, ale nie jakieś kokosy (jak to w korporacji, praca powtarzalna, niezbyt rozwijająca, ale stabilna). Pracuje jednak w mniejszym biurze architektonicznym, projektuje budynku użyteczności publicznej, więc robota rozwijająca, każdy projekt to zupełnie coś innego (stacja kolejowa, zoo, budynek urzędu jakiegoś), ale zarabia marnie jak na Warszawę (i tak się cieszy, że ma umowę o pracę, bo większość znajomych ciągnie na zleceniach). Ale ma 30 lat, możliwe, że za 10 lat będzie lepiej smile Ale frustracja wychodzi jak słyszy ile zarabiają znajomi po zdecydowanie mniej wymagających studiach, ale pracujący w branży finansowej czy IT.
      Znam też drugą architektkę, zaczynała studia w Polsce, kończyła za granicą. Ani w Polsce, ani za granicą nie może znaleźć stałej pracy, łapie zlecenia. Niektóre całkiem nieźle płatne, ale zero stabilizacji.
    • ruda_henryka Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 11:51
      Skończyłam architekturę i uczę obecnie na wydziale architektury. To nie była moja pasja jak szłam na studia - nie chciało mi się uczyć, wolałam zdawać egzamin z rysunku, bo zawsze ładnie rysowałam. Studia na architekturze są bardzo fajne, rozwijają kreatywność, poczucie estetyki, projektowania za pomocą komputera technicznego i graficznego, można robić wiele świetnych rzeczy w kołach naukowych, jest bardzo dużo możliwości skorzystania z wymiany zagranicznej w Europie i w USA - takie są możliwości akurat tam gdzie jestem. A co do zawodu po studiach - trzeba pamiętać, że jak się dostaje dyplom to w praktyce nie można nic, bo trzeba jeszcze uprawnienia zrobić co trochę trwa. Moi studenci radzą sobie różnie i chyba ok 50% pracuje w zawodzie tzn jest projektantami (jest tam bardzo duża konkurencja), ale spełniają się w różnych pokrewnych pracach artystyczno - projektowych, część zajmuje się grafiką, aplikacjami itd. jest mnóstwo dziedzin niszowych dla architekta, np ostatnio poznałam dziewczynę, która zajmuje się projektowaniem dostępności w budynkach i przestrzeniach publicznych. Dużo ludzi idzie teraz w BIM i to jest wg mnie przyszłość w projektowaniu. Ja też się wyspecjalizowałam we własnej wąskiej działce i nie zajmuję się typowym projektowaniem.
      Architekt to jest zawód, w którym ciągle trzeba uczyć się nowych rzeczy, bo bardzo szybko się rozwija technologicznie i osoby, które tego nie lubią nie dadzą sobie rady w porównaniu z konkurencją. Wielu moich znajomych zajmuje się architekturą wnętrz i to jest obecnie bardzo popularna usługa, ale ciężka praca i wymaga umiejętności współpracy z klientem.
      • ruda_henryka Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 11:54
        I zapomniałam jeszcze na koniec napisać, są po tym kierunku ludzie co bardzo dobrze zarabiają i całkiem średnio - to wszystko pewnie tak jak wszędzie efekt determinacji i ilości pracy włożonej w to aby odnieść sukces.
    • anka_z_zielonymi Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 12:08
      Kiedyś często siedziałam na pewnym forum, na którym było dużo architektów-kobiet. Nie było to forum związane z branżą, tak się jakoś śmiesznie złożyło. W każdym razie te dziewczyny bardzo narzekały. Podobno zarabiają tylko właściele biur, cała reszta robi czarną robotę po nocach za śmieszne pieniądze. Parę z nich pracowało we Francji, kilka w Niemczech i tam sytuacja była taka sama jak w Polsce. Straszny wyzysk po bardzo trudnych studiach. Tak pisały, ale czy to prawda? Pamietam, że bardzo mnie to zdziwiło, bo byłam przekonana, że jest inaczej.
    • kanga_roo Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 13:00
      mamy taki dowcip branżowy:
      czym się różni architekt od balkonu?
      balkon utrzyma czteroosobową rodzinę.

      tak, jak pisała henryka, studia są spoko, chociaż wymagają sporego nakładu pracy i czasu, dają wiele możliwości rozwoju i wyboru własnej ścieżki, ale większość projektantów (czyli tych, którzy się zdecydowali na projektowanie po studiach), których spotykam w pracy, to zagonione pieski na pasku inwestora - indolenta, opcjonalnie dewelopera - krwiopijcy. ale może to tylko moja opinia, bo ja niespecjalnie lubię projektować dla kogoś.
    • baskokvet Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 13:12
      Dodam tylko,że od skończenia studiów do uzyskania uprawnień projektowych/ do kierowania robotami to jeszcze daleka droga....Często wtedy właśnie młody człowiek staje się "niewolnikiem" właściciela biura. Egzamin na uprawnienia jest trudny i drogi .

      --
      Zofia Wojownicza Księżniczka, Wielki Książę Witold, Przepiękna Helena
    • nihiru Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 13:37
      Własnych doświadczeń nie mam, natomiast ostatnio rozmawiałam właśnie z koleżanką po architekturze. Przez kilka lat po studiach pracowała w dużym studiu projektowym i było źle: bardzo długie godziny pracy, duża odpowiedzialność za niskie pieniądze. W końcu przeszła na swoje i jest zadowolona. Na pewno balans praca-rodzina jej się poprawił, o pieniądzach nie rozmawiałyśmy ale nie wyglądała na zabiedzonąbig_grin
      Generalnie była zdania, że na początku praca w korpo jest konieczna. Taki poligon, pozwalający na znalezienie swojej niszy, nawiązanie kontaktów, nabranie doświadczenia. Potem wszyscy z korpo uciekają, żeby szukać jakiegoś normalniejszego życia. I zapewne - jak wszędzie - jedni radzą sobie lepiej, inni gorzej.

      --
      ________
      Odebranie kobiecie prawa do zarządzania domowym budżetem odbieram jak traktowanie jej jak bezmózga i niewolnika.
      by Ad.a6
    • obrus_w_paski Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 13:43
      Pisze o architektach w Hiszpanii, gdzie się akurat bardzo mało buduje: Wiekszosc znajomych mi architektów którzy odnieśli tzw sukces pracuje przy te-aranżacji sklepów typu hm, zara. Jak zara jakieś 7-10 lat temu zmieniała wystrój na bardziej butikowy to koleżanka miała poczucie ze Boga za nogi złapała, z tego co wiem to pracuje dla inditex do teraz.

      Kilkoro znajomych architektów pracuje w hiszpańskich biurach, które projektują tylko dla Chin- mówią ze pozwolenia się tam kupuje, buduje się na dziwnych terenach, pracują wg projektów, często 20h na dobę , większość tych biur ma zreszta kanapy albo łóżka piętrowe (!) żeby architekci nie musieli wracać do domu. Pracują tak kilka tygodni, potem maja tydzień przerwy i zaczynaja od niwa. Wg mnie jakaś masakrai mocno patologiczna organizacja pracy, chociaż faktycznie zarabiają super. Dwóch architektów z polski natomiast narzeka, ale przynajmniej maja normalne warunki pracy.
    • marusia.00 Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 15:47
      Mam koleżankę architektkę i radzi sobie świetnie. Sama utrzymuje rodzinę na dosc wysokim poziomie. Ma własną małą pracownię, jej mąż już z 10 lat temu rzucił robotę i jej pomaga w prostych rzeczach, których go nauczyła i biega po urzędach z dokumentacją.
      Tu chyba, jak w wielu zawodach, dużo zależy od osobowości, komunikatywnosci, przebojowosci. Mam kolegę z młodości, który jest architektem i po 40stce dalej pracuje w firmie, w której odbywał staż po studiach i zarabia coś ok 4 tyś. (Wiem od brata ktory jest z branży).
      Wspieraj córkę, zawód ogólnie dobry. Z głodu nie umrze 😉
      Lepsze to, niż dziennikarstwo czy inna socjologia.
    • nenia1 Re: Wybór córki - architektura 04.01.19, 16:03
      Mogę powiedzieć tylko tyle, obsługę firmy dwóch panów architektów, z czego jeden jest przedstawicielem handlowym, drugi robi projekty, ale ogólnie szału nie ma. Nie to co przykładowo mechanicy samochodowi, albo lakiernicy...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka