Dodaj do ulubionych

jeszcze o biciu dzieci

04.01.19, 09:57
Ziuta szarpnela temat i teraz we mnie siedzi ( temat, nie ziuta)
Bicie dzieci jest zakazane, ale.od.niedawna. Dotychczas najslabsza czesc spoleczenstwa byla wyjeta spod prawa- policja wysmialaby dzieciaka, ktory zglosilby pobicie przez rpdzica. Jednoczesnie przyjmujac zgloszenie od pana x, ktory powiedzialby,vze szturchnal hp pan y. warunek -,trzeba byc doroslym.
Pytanie mam-; czy ojcpwie i matki bijacy swoje dzieci nie maja refleksji, co tak naprawde robia? Bo oni daja, wdrukowuja jasny i czytelny.przekaz: twoje cialo nie jest dp konca twoje, mozna zadac mu bol, bo wszystko zalezy od stopnia pokrewieństwa. Nie sadze, bu klapsujacy ( najohydniejsze slowo swiata) w pewnym momencie oswiadczal mp corce - dziecko, od teraz juz nie wolno cie tknac, pamietaj.
A dziewczyna ma utrwalone, ze spokojnie mozna jej przylozyc z banki czy z liscia. No bo to w.koncu ojciec, matka. potem mąż.
Chcialabym, zeby klapsujacy (rzyg) kiedys o tym spokojnie pomyśleli.
Zapadl we mnie temat i nie odpuszcza...


--
Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
Edytor zaawansowany
  • iwles 04.01.19, 10:06

    to ja jeszcze dodam: jak osoby bijące dzieci, chcą je nauczyć szacunku do swojego ciała i wytłumaczą, co to "zły dotyk" uncertain


  • super.hetero.dyna 04.01.19, 13:53
    Jak Cię ktoś przypadkiem w zatłoczonym autobusie szturchnie torebką w pupę, to uznajesz to za molestowanie seksualne, czy jednak opanowałaś tę trudną sztukę i potrafisz jedno od drugiego odróżnić?
  • katja.katja 04.01.19, 23:31
    Co ma piernik do wiatraka?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • saskia44 04.01.19, 10:07
    Warto zrobic nastepny krok czyli zadajmy sobie pytanie czy w ogole rodzice (inne osoby majace dzieci pod opieka) maja prawo w jakikolwiek sposob je dyscyplinowac? W koncu inne sposoby niz fizyczne takze powoduja dyskomfort, naruszaja uczucia.
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 10:13
    ale mam.nadzieje, ze dostrzegasz roznice miedzy rozmowa, objasnianiem swiata, ukazywaniem, ze bledne decyzje i zachowania maja nieprzyjemne konsekwencje a huknieciem w doope i rykiem wscieklosci? Dostrzegasz, prawda?

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • ichi51e 04.01.19, 10:29
    Ja jestem na etapie ze pozostala mi juz tylko socjo manipulacja i powiem szczerze z tym tez nie czujesz sie genialnie.
    Najlepiej to byloby miec takie dziecko ktoremu przedstawiasz racjonalne argumenty plus i minusy za i przeciw i wspolnie wybieracie co dla dziecka najlepsze. Jak ktos takie ma to niech sie pochwali mnie to w sumie pocieszy ze tacy ludzie tez istnieja.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • molik28 04.01.19, 21:29
    Istnieją. Mam takie jedno. Drugie niestety już nie.
    Z drugim wspinam się na wyżyny przebiegłości.
  • saskia44 04.01.19, 10:30
    Mam nadzieje ze ty zdajesz sobie sprawe ze nie wszystkie (wiekszosc?) dzieci nie koryguje swoich nieodpowiednich zachowan na podstawie rozmow, objasnien, ukazywania itp? Zdajesz sobie sprawe?
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 10:40
    beda pajacowac ile fabryka dala, skoro traktuje sie troche jak przyglupa jtoremu mozna przylac

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • saskia44 04.01.19, 12:33
    lilia.z.doliny napisała:

    > beda pajacowac ile fabryka dala, skoro traktuje sie troche jak przyglupa jtorem
    > u mozna przylac
    >
    Nie musisz przylac. Pytanie co robisz kiedy dziecko np polozy sie na ulicy i krzyczy bo ono nie chce isc tam gdzie ty je prowadzisz a ty nie masz czasu/mozliwosci mu ukazac w czym problem, probujesz ale nie rozumie?
    Czekasz sie wykrzyczy i wstanie a potem robisz to co dziecko chce?
  • aguar 04.01.19, 12:44
    Po pierwsze, jak idziesz gdzieś z dzieckiem bierzesz pod uwagę, czy to miejsce nadaje się dla dzieci pod różnymi względami: czy jest bezpieczne, czy nie jest nudne, czy nie ma tam zbyt wielu bodźców (np. centrum handlowe niekoniecznie się nadaje) oraz czy dziecko nie jest głodne, zmęczone, chore - co mogłoby prowadzić do takich zachowań.
    Po drugie, gdy leży i krzyczy, to czekasz tylko, o ile ono jest bezpieczne i nie zakłóca spokoju innym. Jeśli nie, to jednak odpowiadasz za to, żeby je stamtąd wynieść. Oczywiście, że rozmawiasz jak się uspokoi. Ale przede wszystkim zapobieganie sytuacjom. W przypadku małych dzieci bardzo ważna jest eliminacja pośpiechu.
  • saskia44 04.01.19, 12:52
    Po pierwsze ludzie czesto maja ograniczony czas ma zrobienie czegos oraz musza czasem zabrac dzieci w miejsca ktore nie sa dla nich atrakcyjne. Po drugie dzieci moga sie zachowywac w sposob irracjonalny z roznych powodow ktore w danym momencie sa dla rodzica bez znaczenia. Taki rodzic/opiekun musi cos zrobic i robi co niekoniecznie jest klapsem ale jest ingerencja fizyczna. Ma dopuscic i nic nie robic w imie nietykalnosci dziecka? Ciekawa teoria tyle ze nierealna w zyciu .
  • 1matka-polka 04.01.19, 13:12
    "Po pierwsze ludzie czesto maja ograniczony czas"
    Bardzo wielu jest takich, dla ktorych wszystko jest wazniejsze, niz dziecko. Rozmnozyli sie bo tak wypadalo a teraz sie mecza i meczą swoje dzieci. A gdyby nie mieli dzieci to tez by sie meczyli, bo ogolnie wiekszosc ludzi nie jest zadowolona z zycia. 🙄

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • nutella_fan 04.01.19, 15:45
    Nie wytłumaczysz i nie przekonasz, daj na luz smile
  • araceli 04.01.19, 14:05
    aguar napisała:
    > Po pierwsze, jak idziesz gdzieś z dzieckiem bierzesz pod uwagę, czy to miejsce
    > nadaje się dla dzieci pod różnymi względami: czy jest bezpieczne, czy nie jest
    > nudne, czy nie ma tam zbyt wielu bodźców (np. centrum handlowe niekoniecznie si
    > ę nadaje) oraz czy dziecko nie jest głodne, zmęczone, chore - co mogłoby prowad
    > zić do takich zachowań.


    Czyli z dzieckiem nigdzie nie chodzisz - na urodziny do cioci (w lokalu), na wesele, na akademię starszego dziecka. Jak mąż w pracy to żeby zrobić zakupy płacisz opiekunce? Jeżeli dziecko odbierasz z przedszkola (głodne) o 17 a sklep w którym musisz starszemu kupić coś do szkoły na następny dzień jest do 18 to dokonujesz rozdwojenia - jedna kopia idzie do domu dać dziecku kolację a druga biegnie do sklepu?

    Teoria sobie a życie sobie.

    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • aguar 04.01.19, 14:17
    Czasem kluczem do sukcesu jest właściwie ocenić czy ma się warunki na dziecko w ogóle lub na kolejne dziecko.
    I pisząc warunki mam na myśli nie tylko finanse, mieszkanie, zdrowie, ale i charakter, mentalność, podejście do życia, priorytety, cele...Ale zgadzam się, że wszystkiego się nie przewidzi, życie zaskakuje. Ważne, żeby tylko nie obwiniać dziecko, że się w pewnych sytuacjach zachowuje jak dziecko, zamiast "współpracować" i nie wpaść na pomysł, że usprawiedliwione może być dyscyplinowanie go klapsem czy w podobnym stylu.
  • araceli 04.01.19, 14:31
    aguar napisała:
    > Czasem kluczem do sukcesu jest właściwie ocenić czy ma się warunki na dziecko w
    > ogóle lub na kolejne dziecko.
    > I pisząc warunki mam na myśli nie tylko finanse, mieszkanie, zdrowie, ale i cha
    > rakter, mentalność, podejście do życia, priorytety, cele...Ale zgadzam się, że
    > wszystkiego się nie przewidzi, życie zaskakuje. Ważne, żeby tylko nie obwiniać
    > dziecko, że się w pewnych sytuacjach zachowuje jak dziecko, zamiast "współpraco
    > wać" i nie wpaść na pomysł, że usprawiedliwione może być dyscyplinowanie go kla
    > psem czy w podobnym stylu.


    Bla, bla, bla.





    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • nutella_fan 04.01.19, 16:34
    Dodaj, że to twoje zdanie a nie prawdy objawione, bo co poniektóre ematki wezmą to na serio.
  • beataj1 04.01.19, 15:10
    Jeżeli chodzi o to przewidywanie, przypomniała mi sie historia z pracy. Kiedyś jakieś straszliwie ważne zamówienie nie dojechało do klienta na czas, bo samochód, który je wiózł miał wypadek. No i szef się na mnie wydarł że powinnam to ku...a przewidzieć. No, po fakcie owszem też byłam mądra. Ale przed, jeżeli bym zamówiła inny, dodatkowy samochód do asekuracji i nic by się jednak nie wydarzyło musiałabym sie gęsto tłumaczyć z generowania niepotrzebnych kosztów. I tak źle i tak niedobrze.
    O to chodzi. Nie zawsze wszytsko można przewidzieć. Dziecko może jakąś trasę pokonać 1000 razy bez problemu a za 1001 zrobić scenę z fajerwerkami, bo światło jest zielone a ono by wolało by było niebieskie.
    Generalnie, jak czytam te wszystkie wątki o wychowaniu zaczynam mieć wrażenie że szeroko pojęta cywilizacja zachodu sama sobie robi kuku. Wahadło przeszło na drugą stronę i teraz to rodzic na dobrą sprawę ma coraz mniej praw, a coraz więcej obowiązków.
    I dlatego prosta zastępowalność pokoleń staje się problemem bo posiadanie dziecka zaczyna oznaczać ciągłą krytykę i zero jakiegokolwiek wsparcia. Co by rodzic nie zrobił zawsze znajdzie się coś za co można by go skrytykować.

    --
    Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
  • aguar 04.01.19, 15:39
    "zastępowalność pokoleń staje się problemem"
    To akurat dobrze, bo Ziemia jest przeludniona, wyeksploatowana i zanieczyszczona. Lepiej postawić na jakość, a nie ilość jej przyszłych mieszkańców.
  • nutella_fan 04.01.19, 16:38
    Powiedz to muzułmanom.
  • nutella_fan 04.01.19, 16:38
    I biednym ludziom w Afryce. Tam jest miejsce na wcielanie twoich idei.
  • nutella_fan 04.01.19, 16:37
    To może być akcja robiona specjalnie, abyśmy wyginęli a nas zastapili muzułmanie. Dlatego nie ma co się przejmować i wychowania dziecka jak projektu traktować. Pokolenia przed nami nie rozkminialy i dały radę.
  • fragile_f 04.01.19, 23:26
    >Pokolenia przed nami nie rozkminialy i dały radę.

    Mówimy o tych pokoleniach, które nie widziały nic złego w zabiciu człowieka (bo miał inny kolor skóry albo był innego wyznania), gwałceniu kobiet (bo to tylko służące), wywalaniu ciężarnych kobiet na bruk (jak już służąca wpadła z jaśnie paniczem), zmuszaniu dzieci do niewolniczej pracy na roli albo w fabryce (gdzie nierzadko traciły kończyny albo i życie), wywalaniu nadprogramowych dzieci do lasu (staruszków zresztą też), maltretowania żon i dzieci?

    To ja dziękuję, wolę jednak żyć w dzisiejszym "lewackim" społeczeństwie, gdzie słabszych się broni.

    --
    Fragile
  • nutella_fan 04.01.19, 15:46
    Eliminacja pośpiechu big_grin
  • super.hetero.dyna 04.01.19, 13:42
    > Pytanie co robisz kiedy dziecko np polozy sie na ulicy

    Na ulicy to jeszcze można w ostateczności liczyć, że samochody się zatrzymają. A na torach kolejowych? Mam wrażenie, że lewicowcy mają jakiś wrodzony deficyt wyobraźni. Wydaje im się, że przewidzieli i przemyśleli wszystkie możliwe sytuacje.
  • nutella_fan 04.01.19, 15:48
    Żyją w idealnym, wirtualnym świecie, z jednym niekłopotliwym dzieckiem, obstawieni babciami i pierniczą farmazony. Co gorsza, niektórzy dają się na to nabrać smile Też byłam taka teoretycznie mądra jak miałam jedno niekłopotliwe dziecko.
  • natalia.nat 04.01.19, 17:12
    Farmazony to ty pierniczysz. To, że ty nie umiesz bez przemocy wychowywać dzieci, nie znaczy że się nie da. Nawet jak dziecko nie należy do niekłopotliwych i nie ma się babci do pomocy. Wystarczy wiedzieć, że dziecko to też człowiek, a wychowanie to nie tresura.
  • nutella_fan 04.01.19, 17:33
    Dziecko to czlowiek a jedno drugiemu nie przeczy. Dalwj uważam, że pierniczysz farmazony.
  • natalia.nat 04.01.19, 17:51
    Ależ możesz sobie uważać co tam chcesz, tyle tylko, że właśnie to ty pierniczysz farmazony.
    Wolno ci mieć pogląd, że ty swojego dziecka czy jakiegokolwiek innego nie jesteś w stanie wychować bez przemocy, ale nie możesz mieć pewności, że ktoś inny nie wychowałby go bez klapsów. No nie możesz tego wiedzieć. Bo niby skąd?
  • nutella_fan 04.01.19, 17:59
    Ale ja nigdzie nie napisałam, że nie jestem w stanie wychować dzieci bez przemocy, lewackie kłamstwa znowu. Stawiam tezę, że dzieci karane fizycznie czy tam klapsowane mają taką samą szansę wyrośnięcia na normalnych obywateli jak reszta. Oczywiście mówię tu o sporadycznych klapasach a nie jakimś katowaniu czy innej patologii.
  • natalia.nat 04.01.19, 18:48
    Prawackie insynuacje znowu. Ja odniosłam się dokładnie do tego, co sama napisałaś:
    "Żyją w idealnym, wirtualnym świecie, z jednym niekłopotliwym dzieckiem, obstawieni babciami i pierniczą farmazony. Co gorsza, niektórzy dają się na to nabrać smile Też byłam taka teoretycznie mądra jak miałam jedno niekłopotliwe dziecko."
    Nie możesz mieć pewności, jak inni wychowują dzieci, kłopotliwe czy niekłopotliwe, czy im się coś wydaje czy nie wydaje. Bo zwyczajnie nie wiesz i wypisujesz farmazony. Nie da się sądzić po sobie. Bo każdy jest inny.
    Dla mnie przemoc to przemoc, nie ma znaczenia czy kary fizyczne w dzieciństwie wpływają na przyszłość późniejszych dorosłych, pewnie bywa różnie. Po prostu nie biję i nie upokarzam nikogo, również dzieci, nawet sporadycznie. A ty możesz robić jak uważasz.
    Skoro dajesz klapsy, to jednak nie jesteś w stanie wychować dzieci bez przemocy. A jak niby inaczej. Sporadycznie to już można bić? Nie, nie można.
  • nutella_fan 04.01.19, 19:12
    A kto powiedział że ja daję klapsy? Naprawdę gdzieś tak napsialam?
  • nutella_fan 04.01.19, 19:14
    Nie możesz mieć pewności jak inni wychowują dzieci... No jak nie mogę jak się szeroko chwalicie tu na forum jak idealnie i nieprzemocowo wychowujecie swojej dzieci big_grin
  • natalia.nat 04.01.19, 19:29
    nutella_fan napisała:

    > Nie możesz mieć pewności jak inni wychowują dzieci... No jak nie mogę jak się s
    > zeroko chwalicie tu na forum jak idealnie i nieprzemocowo wychowujecie swojej d
    > zieci big_grin

    My możemy się chwalić. Ty i tak wiesz najlepiej, jak inni wychowują dzieci. I że mają te dzieci tylko niekłopotliwe. big_grin
  • nutella_fan 04.01.19, 21:48
    A więc mam rację smile
  • araceli 04.01.19, 19:30
    natalia.nat napisała:
    > Bo zwyczajnie nie wiesz i wypisujesz
    > farmazony. Nie da się sądzić po sobie.


    I kto to pisze tongue_out





    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • 1matka-polka 04.01.19, 19:22
    "Ale ja nigdzie nie napisałam, że nie jestem w stanie wychować dzieci bez przemocy"
    Moze przypomnij sobie watki o tym, jak wpedzasz swoje dzieci w stany lękowe, dotyczace ich wagi i roznych chorob. I jakie im robisz jazdy emocjonalne🙄

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • nutella_fan 04.01.19, 21:49
    Ojojoj, a tu chyba wątek o klapsach o biciu, czyż nie?
  • 1matka-polka 04.01.19, 21:59
    Uwazam, ze przemoc psychiczna, ktora stosujesz wobec dzieci, jest gorsza od klapsow.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 19:37
    Ale ja nigdzie nie napisałam, że nie jestem w stanie wychować dzieci bez przemocy, lewackie kłamstwa znowu.

    aha
    dlaczego nikt mnie nie ostrzegl, ze od rana gadam z trollem? indifferent

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • nutella_fan 04.01.19, 21:50
    No bo nie gadasz, jestem realnym bytem i wygłaszam swoje opinie, które jak wiemy tu są niepopularne.
  • natalia.nat 04.01.19, 16:59
    Takie wymyślanie cudów wianków. Do tego położenia się na torach prowadzi wcześniejsze zachowanie dziecka, na które należy odpowiednio zareagować. I na każdym etapie można bez przemocy.
    Ale niech ci będzie. Naprawdę wystarczy, że powstrzymasz się od dawania klapsów w domu lub u cioci na imieninach. Jesteś w stanie? Bo jeżeli nie, to chyba nie trzeba wyciągać wielkich armat w postaci dziecka na torach?
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 16:10
    Pytanie co robisz kiedy dziecko np polozy sie na ulicy i krzyczy bo ono nie chce isc tam gdzie ty je prowadzisz a ty nie masz czasu/mozliwosci mu ukazac w czym problem, probujesz ale nie rozumie?

    chcesz uslyszec odpowiedz tak zupelnie serio? bez kpin i przytykow?

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • ichi51e 04.01.19, 16:13
    Bardziej mnie ciekawi zupelnie inna sytuacja - bo tu dziecko moze byc przegrzane wkurzone itd. Jak gadac gdy dziecko np zlosliwie pluje. Idzie i pluje mino ze ty anielskim glosem prosisz zeby przestal. Mozna ignorowac ale co jak to nie dziala? Gadasz tlumaczysz prosisz dziecko zaczyna zlosliwie pluc rowniez w domu... dziecko z milosci sciska inne dziecko az to dostaje mdlosci prosisz tlumaczysz dalej sciska mowiac ze ono tak bardzo kocha...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • berdebul 04.01.19, 19:51
    Ostatnio widziałam scenę w aptece, jak słodkie pacholę opluło własną matkę. Bo mama śmiała powiedziec, że nie kupi czegoś tam.
  • nutella_fan 04.01.19, 21:51
    Należało zastanowić się, czy dzieciaczek ma wygodne ubranko, nie jest glodny lub czy wczoraj nie pożarło się z mężem wink
  • aguar 05.01.19, 11:09
    A może nie zabierać dziecka do apteki. Bo w okresie jesienno-zimowym łatwo tam "złapać" infekcję i długo się czeka.
  • araceli 05.01.19, 13:28
    aguar napisała:
    > A może nie zabierać dziecka do apteki.

    No pewnie - jak potrzebujesz leku a nie masz kogoś do opieki pod ręką...


    Skala oderwanego od reala pitolenia niektórych jest porażająca.




    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • aguar 05.01.19, 13:48
    Nie mówię, że zawsze się da. Ale zanim sama miałam dziecko interesowałam się trochę tematem wychowywania i zauważyłam, że miejsca, w których dzieci się najczęściej źle zachowują to sklepy (zwłaszcza duże markety) i restauracje. Jak się z założenia nie zabiera dzieci w te miejsca (poza szczególnymi sytuacjami), to można sobie na starcie zaoszczędzić sporo kłopotów wychowawczych. Jeszcze z innych rzeczy szybko zorientowałam się, że dużo problemów ludzie mają z usypianiem dzieci więc postanowiłam, że mój będzie mógł ze mną spać, ile będzie chciał. No i ostatnia rzecz - porządek w pokoju - nie ma co za bardzo walczyć z małym dzieckiem o samodzielne sprzątanie, to zaoszczędza dużo nerwów. No i oczywista oczywistość rano wstawać wcześniej, żeby się nie speszyć. To jest, owszem, kosztem tego, że wieczorem trzeba się kłaść razem z dzieckiem albo zaraz po nim, no ale coś za coś, w końcu dzieci się ma, bo się tego chciało...
  • araceli 05.01.19, 13:57
    aguar napisała:
    > Jeszcze z inny
    > ch rzeczy szybko zorientowałam się, że dużo problemów ludzie mają z usypianiem
    > dzieci więc postanowiłam, że mój będzie mógł ze mną spać, ile będzie chciał. No
    > i ostatnia rzecz - porządek w pokoju - nie ma co za bardzo walczyć z małym dzi
    > eckiem o samodzielne sprzątanie, to zaoszczędza dużo nerwów. No i oczywista ocz
    > ywistość rano wstawać wcześniej, żeby się nie speszyć. To jest, owszem, kosztem
    > tego, że wieczorem trzeba się kłaść razem z dzieckiem albo zaraz po nim, no al
    > e coś za coś, w końcu dzieci się ma, bo się tego chciało...

    Taaa... zamiast seksu z mężem - spanie z dzieckiem. Po twoich agresywnych tekstach o karmieniu piersią od razu rozpoznałam odyebanie - tu się utwierdziłam.


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • iwles 05.01.19, 14:03
    araceli napisała:
    >
    > Taaa... zamiast seksu z mężem - spanie z dzieckiem. Po twoich agresywnych tekst
    > ach o karmieniu piersią od razu rozpoznałam odyebanie - tu się utwierdziłam.
    >
    >

    Ty nie mozesz byc kobietą. Od dawna podejrzewalam, teraz sie utwierdzilam 😃



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • araceli 05.01.19, 14:14
    iwles napisała:
    > Ty nie mozesz byc kobietą. Od dawna podejrzewalam, teraz sie utwierdzilam 😃


    Bo kobiety po urodzeniu dziecka nie uprawiają seksu? Względnie nigdy nie posiadają potrzeb seksualnych?



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • ichi51e 05.01.19, 16:38
    A nie bylo opcji “na ulicy” bo moje czesto na ulicy...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aguar 05.01.19, 17:43
    Ale na ulicy w sensie na chodniku przy ulicy czy tam gdzie jeżdżą samochody?
  • ichi51e 05.01.19, 18:06
    Na srodku ulucy chyba nigdy nam sie nie zdarzylo, chodnil raczej przewaznie na tle “mam juz tego dosyc teleportuj mnie do domu”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • iwles 05.01.19, 13:53
    araceli napisała:

    > aguar napisała:
    > > A może nie zabierać dziecka do apteki.
    >
    > No pewnie - jak potrzebujesz leku a nie masz kogoś do opieki pod ręką...
    >
    >
    > Skala oderwanego od reala pitolenia niektórych jest porażająca.
    >
    >
    >
    >

    Nawet jesli to akurat leki potrzebne dla dziecka, ktore ma 40 stopni gorączki?
    Bierzesz malucha ze sobą?
    Nikt nie zyje na bezludnej wyspie. Zawsze ma sie sasiadow, przyjaciol, znajomych, ktorzy jesli nie zostaną z dzieckiem, to moze kupią leki w aptece.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • araceli 05.01.19, 14:00
    iwles napisała:
    > Nawet jesli to akurat leki potrzebne dla dziecka, ktore ma 40 stopni gorączki?
    > Bierzesz malucha ze sobą?

    Tak - nie zostawiam półprzytomnego kilkulatka samego. I nie zawsze jest to kwestia życia lub śmierci - normalne, codzienne zakupy też możesz MUSIEĆ zrobić z dzieckiem bo uwaga - taki jest REAL.


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • berdebul 05.01.19, 14:40
    Może wracali z przedszkola/szkoły, od babci, lekarza, nie wiem. Podziwiałam spokoj tej kobiety.
  • eukaliptusy 04.01.19, 11:57
    Ba. Większość dorosłych nie koryguje swoich nieodpowiednich zachowań na podstawie rozmów, objaśnień itp. Gdyby tak było, wszyscy byliby szczupli, wysportowani, bez nałogów, każdy byłby modelowym pracownikiem i oczywiscie nikt nie biłby dzieci, bo wszystkie badania mówią, że kary cielesne po prostu nie działają.
  • nutella_fan 04.01.19, 15:48
    Co nie? smile 100/100
  • araceli 04.01.19, 10:47
    lilia.z.doliny napisała:
    > ale mam.nadzieje, ze dostrzegasz roznice miedzy rozmowa, objasnianiem swiata,

    Zaprowadzasz dziecko do przedszkola, spieszysz się bo potem musisz iść do pracy. Dziecko wyjątkowo tego dnia nie współpracuje i olewa "objaśnianie świata" - chce iść się bawić na mijany plac zabaw. Chwytasz dziecko za rękę i na siłę ciągniesz w stronę przedszkola.

    Jesteś przemocowcem?




    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 17:18
    ja w takim.przypadku kucalam, zeby wyrownac sie poziomem do dziecka i spokojnie - spokojnie - i stanowczo tlumacze, ze tez bym wolala teraz sie bawic, ale sa rzeczy, ktore trzeba zrobic. Jednocześnie obuecuje rzecz realna do spelnienia. I dotrzymuje slowa. Czyli np to, ze po przedszkolu pedzimy na placczabaw i wate cukrowa.

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • araceli 04.01.19, 17:21
    lilia.z.doliny napisała:
    > Jednocześnie obuecuje rzecz realna do spelnienia.
    > I dotrzymuje slowa. Czyli np to, ze po przedszkolu pedzimy na placczabaw i wate
    > cukrowa.


    Czyli pokazujesz dziecku, że może na tobie wymusić co chce. 'Kocham nie wychowuję'.




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • iwles 04.01.19, 20:27
    araceli napisała:


    > Czyli pokazujesz dziecku, że może na tobie wymusić co chce. 'Kocham nie wychowu
    > ję'.
    >
    >
    >

    A konkretnie to ile dzieci wychowalas?




    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • nutella_fan 04.01.19, 21:52
    Ty chyba jedno?
  • iwles 04.01.19, 23:02
    nutella_fan napisała:

    > Ty chyba jedno?

    Ty jestes Araceli? Wow !


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • nutella_fan 04.01.19, 23:25
    To że ty spytalas araceli oznacza że ja nie mogę ciebie zapytać?
  • iwles 04.01.19, 23:30
    nutella_fan napisała:

    > To że ty spytalas araceli oznacza że ja nie mogę ciebie zapytać?

    Tak. Dokladnie tak.
    Ja w dalszym ciagu czekam na odp. Araceli.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • nutella_fan 05.01.19, 13:13
    Nie, dokładnie nie.
  • iwles 05.01.19, 13:21
    nutella_fan napisała:

    > Nie, dokładnie nie.


    To nie ja zarzucam innych haslami typu: "Kocham nie wychowuje".



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • araceli 05.01.19, 13:25
    iwles napisała:
    > To nie ja zarzucam innych haslami typu: "Kocham nie wychowuje".

    Widać (jak zwykle z resztą) nie dałaś rady przeczytać jakiej konkretnie sytuacji to hasło dotyczyło. A było konkretnie zacytowane... jednak... przerosło.


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • iwles 05.01.19, 13:33
    araceli napisała:

    > iwles napisała:
    > > To nie ja zarzucam innych haslami typu: "Kocham nie wychowuje".
    >
    > Widać (jak zwykle z resztą) nie dałaś rady przeczytać jakiej konkretnie sytuacj
    > i to hasło dotyczyło. A było konkretnie zacytowane... jednak... przerosło.
    >
    >


    W dalszym ciagu czekam na odpowiedz.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • araceli 05.01.19, 13:35
    iwles napisała:
    > W dalszym ciagu czekam na odpowiedz.

    Na własną czekasz?
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,167418186,167418186,jeszcze_o_biciu_dzieci.html?p=167420320




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • iwles 05.01.19, 13:58
    araceli napisała:

    > iwles napisała:
    > > W dalszym ciagu czekam na odpowiedz.
    >
    > Na własną czekasz?
    > forum.gazeta.pl/forum/w,567,167418186,167418186,jeszcze_o_biciu_dzieci.html?p=167420320
    >
    >
    >
    >

    Nie, czekam na odp na moje pytanie.
    Twoje pytanie bylo retoryczne.
    Ale oki. Juz wiem, ze ty piszesz czysto teoretycznie i na szczescie nie wcielasz swoich metod w zycie.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • araceli 05.01.19, 14:01
    iwles napisała:
    > Twoje pytanie bylo retoryczne.


    Nie nie było.


    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • nutella_fan 05.01.19, 15:26
    Ani ja.
  • katja.katja 04.01.19, 23:31
    I też są przemocą. Np. zakaz zakupu słodyczy - przemoc ekonomiczna.


    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • iwles 04.01.19, 23:49
    katja.katja napisała:

    > I też są przemocą. Np. zakaz zakupu słodyczy - przemoc ekonomiczna.
    >
    >

    Tworzysz z dzieckiem wspolnote majątkową? 😮


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • berdebul 04.01.19, 10:24
    Znaczy, że nie widzisz żadnej różnicy między relacją dorosły-dziecko, ani rodzic-dziecko, a mąż-żona czy dorosły-dorosły?
    Szczerze wątpię aby pojedyncze klapsy niszczyły psychikę dziecka i wystawiały je jako cel pedofila, a pózniej przemocy domowej. Nie, nie popieram przemocy, ale jeżeli za zakazem „klapsa” nie idzie nic w zamian, nie ma żadnej edukacji, żadnego systemowego wsparcia dla rodziców niepatologicznych, to szybko się nic nie zmieni.
  • iwles 04.01.19, 10:27
    berdebul napisała:

    >> Szczerze wątpię aby pojedyncze klapsy […] wystawiały dziecko jako cel pedofila



    nie słyszałaś o pedofilach wśród najbliższych dziecka ? z rodziny ? dziadek, ojciec, wujek ?


  • ichi51e 04.01.19, 10:30
    A jakies badania ze „od klapsow sie zaczyna a konczy sie na gwalcie”?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • iwles 04.01.19, 12:05

    czytać nie umiesz ????
    Pytałam JAK chcesz nauczyć swoje dziecko, że JEGO pupa jest tylko i wyłącznie JEGO?
    Że NIKT nie ma prawa PRZEKRACZAĆ granicy dotyku, skoro bez żadnej refleksji TY tę granicę przekraczasz ?



  • 1matka-polka 04.01.19, 13:05
    "Że NIKT nie ma prawa PRZEKRACZAĆ granicy dotyku, skoro bez żadnej refleksji TY tę granicę przekraczasz ?"
    Ludzkosc juz dawno poradzila sobie z tym dylematem. Nie slyszalas nigdy w szkole, to jest moj brat, tylko ja moge go bic?

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • aerra 04.01.19, 13:51
    I dlatego jest tak dużo przypadków molestowania dzieci przez najbliższych?
  • iwles 04.01.19, 15:39


    Nie odwracaj kota ogonem.

    Ja pytałam, JAK zamierzasz dziecko ustrzec (w miarę możliwości) PRZED ewentualnym molestowaniem. JAK nauczysz je nie pozwalania na przekraczanie granicy ("zły dotyk"), kiedy sama tę granicę (klapsami w pupę) przekraczasz.



  • diona78 04.01.19, 16:01
    Ja nie widzę związku. Nie jestem za biciem dzieci ale co to ma do pedofilii? Przecież nie tłumaczę tego dziecku mówiąc: twoja pupa jest tylko twoja, bo to nic nie znaczy. Tak samo pupa jest jego jak i głowa czy ręka. A wolno dotykać. Ostrzeżenie przed pedofilem powinno być jasne i klarowne. Są dorośli, którzy chcą oglądać lub dotykać gołe dzieci. Albo chcą żeby ich oglądać bez majtek. Ci dorośli są źli, zawsze chcą skrzywdzić dziecko i do tego strasznie kłamią i straszą. Trzeba o czymś takim szybko powiedzieć mamie i mama ci pomoże. Tak się mówi a nie chrzani o własności pupy.
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 16:08
    mylisz sie
    nie wolno dotykac NICZEGO, jesli sobie tego nie zyczysz

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • diona78 04.01.19, 16:29
    I jak sobie nie życzy pobierania krwi, chodzenia za rękę i czesania włosów to ma prawo? Hm..
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 17:21
    badania, leczenie etc zwala sie na lekarza i sluzbe zdrowia ogolnie. Z czesaniem nie przesadzalam, robilismy z tego zabawe. Zareczam, ze dorosnie do tego, ze samo chce sie czesac i upiekszac.

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • araceli 04.01.19, 17:24
    lilia.z.doliny napisała:
    > badania, leczenie etc zwala sie na lekarza i sluzbe zdrowia ogolnie.

    Czyli uczysz dziecko, że niektóre osoby mogą robić coś wbrew jego woli oraz uzywać wobec niego przemocy fizycznej. W jaki sposób uczysz dziecko które osoby mogą a które nie? Nauczyciel może, ksiądz może?



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 17:36
    mam wrqzenie, ze rozmawiam z bootem, ale co tam.
    ratowanie zycia, terapia, diagnostyka - to rzrczy, ktore trzeba zrobic, zeby zyc czy pozostac zdrowym. Cala reszta jest kwestia twojej woli i wyboru.

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • araceli 04.01.19, 17:44
    lilia.z.doliny napisała:
    > mam wrqzenie, ze rozmawiam z bootem, ale co tam.
    > ratowanie zycia, terapia, diagnostyka - to rzrczy, ktore trzeba zrobic, zeby zy
    > c czy pozostac zdrowym. Cala reszta jest kwestia twojej woli i wyboru.


    I kilkulatek doskonale rozumie różnicę między zdrowiem a "całą resztą". Jasssne...

    Pitu, pitu a jak przychodzi do konkretów to król jest nagi.




    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • nutella_fan 04.01.19, 21:54
    Otóż to araceli, otóż to.....
  • nutella_fan 04.01.19, 21:53
    A jak lekarz albo psycholog od terapii będzie pedofilem?
  • iwles 04.01.19, 23:04
    nutella_fan napisała:

    > A jak lekarz albo psycholog od terapii będzie pedofilem?


    Jako rodzic masz obowiazek byc obecny przy dziecku podczas wizyty u lekarza. Nawet przy badaniu.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • aerra 04.01.19, 23:53
    Ja?? Ja wielokrotnie na tym forum pisałam, że nigdy dziecka nie uderzyłam i że uważam klapsy za bicie.
  • araceli 04.01.19, 14:08
    iwles napisała:
    > Że NIKT nie ma prawa PRZEKRACZAĆ granicy dotyku, skoro bez żadnej refleksji TY
    > tę granicę przekraczasz ?


    Jeżeli dziecko cię w złości uderzy lub kopnie to rozumiem idziesz na policję z uwagi na doznaną przemoc?



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • iwles 04.01.19, 15:46

    > Jeżeli dziecko cię w złości uderzy lub kopnie to rozumiem idziesz na policję z
    > uwagi na doznaną przemoc?


    rozumiem, że ty w takim przypadku oddałabyś mu (oczywiście zdecydowanie mocniej - wprost proporcjonalnie do swoich możliwości siłowych ) ?



  • nutella_fan 04.01.19, 15:53
    Nie odwracaj kota ogonem. W jakim celu mocniej?
  • araceli 04.01.19, 16:08
    iwles napisała:
    > rozumiem,

    Niewiele rozumiesz ale proszę o odpowiedź na pytanie.




    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • ichi51e 04.01.19, 23:51
    A jesli twoje dziecko jest bite orzez inne dziecki to mowisz ze ma oddac sie bronic czy ze przemoc nie jest rozwiazaniem bo narysza sie granice drugiego czlowieka?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • iwles 05.01.19, 00:01
    ichi51e napisała:

    > A jesli twoje dziecko jest bite orzez inne dziecki to mowisz ze ma oddac sie br
    > onic czy ze przemoc nie jest rozwiazaniem bo narysza sie granice drugiego czlow
    > ieka?
    >

    Ucze, ze przemoc nie jest rozwiązaniem.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • ichi51e 05.01.19, 10:44
    Tez ucze i dzieciaka bija caly czas niestety. Coraz trudniej jest mi go przekonac ze dzieci nie chca zle ze moze sie o cos obrazily ze maja gorsze dni itd. Pocieszam go ze w koncu sie naucza.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • iwles 05.01.19, 11:32
    ichi51e napisała:

    > Tez ucze i dzieciaka bija caly czas niestety. Coraz trudniej jest mi go przekon
    > ac ze dzieci nie chca zle ze moze sie o cos obrazily ze maja gorsze dni itd. Po
    > cieszam go ze w koncu sie naucza.
    >

    Ale co sie dzieje?
    Nauczyciele tego nie widzą? Nie reagują?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • ichi51e 05.01.19, 12:19
    No widza tyle ze nim zareaguje sie to juz troche dostal.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • iwles 05.01.19, 12:43
    ichi51e napisała:

    > No widza tyle ze nim zareaguje sie to juz troche dostal.
    >

    Kurcze, domagaj sie, zeby zrobili cos ZANIM eskalacja nastąpi. To jest szkola czy przedszkole?
    Co zrobili do tej pory?
    Moze jakas konfrontacja z tamtymi dziecmi i ich rodzicami? Szkolny pedagog? Dyrektor?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • ichi51e 05.01.19, 13:04
    Nie zawsze sie da - wiem co mowie bo kilka razy dostal na moich oczach od znajomych dzieci. Nie mowie ze go non stop leja ale zdaza sie - ona ma niestety cos co prowokuje innych chlopcow do udowadniania sobie ze sa “wyzej” od niego.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • iwles 05.01.19, 13:13
    Nie rozumiem. Moglabys opisac, co to znaczy, ze ma "cos, co prowokuje"?
    Kurde, zrob wszystko, zeby pomoc swojemu dziecku.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 1matka-polka 05.01.19, 13:18
    Ma autyzm.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • ichi51e 05.01.19, 13:26
    No cos ma trudno powiedziec co. Albo mamy pecha i trafiamy za fzesto na malych agresorow...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • araceli 05.01.19, 13:29
    iwles napisała:
    > Ucze, ze przemoc nie jest rozwiązaniem.


    Pitu pitu, sritu sritu.



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • iwles 05.01.19, 13:45
    araceli napisała:

    > iwles napisała:
    > > Ucze, ze przemoc nie jest rozwiązaniem.
    >
    >
    > Pitu pitu, sritu sritu.
    >
    >
    >

    A czego ty uczysz swoje dzieci?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • nutella_fan 04.01.19, 15:52
    Bo są sytuacje że trzeba przekraczać. Np podczas wizyty u lekarza. To nie jest tak że pupa jest jegoi nie wolno przekraczać, dzizes....
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 17:23
    polecam z calego serca lekture
    Cialko Eichelbergera

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • nutella_fan 04.01.19, 17:38
    Dziękuję, nie skorzystam. Po ostatnich moich doswiadczeniach z ta grupą zawodową, nie są oni dla mnie absolutnie żadnym autorytetem.
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 17:41
    rozumiem

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • katja.katja 04.01.19, 23:35
    A jak będzie musiał brać zastrzyki?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 10:39
    im dluzej jestem matka, tym bardziej nie widze roznicy

    czytalam niedawno wywiad z Kortezem. Powiedzial cos fajnego o milosci ojciwskiej i relacji z kilkuletnim synkiem. Powiedzial, ze traktuje go bardzo powaznie. Bardzo. Powaznie. polecam caly wywiad.

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • niktmadry 04.01.19, 12:03
    Guwniarzy rzucających kamieniami w okna nadjeżdżajacych autobusów utpuklabym wlasnymi rękoma. Na szczescie.policja szybko ich zgarnęła. Ale gdyby to było moje.dzieckonto szybko.zmienilabym zdanie na temat zakazu bicia dzieciom

    Tak mi się udało. Własnych dzieci nigdy nie uderzyłam ale zastanawiam się czy istnieją zachowania popierające.wychowawcze.klapsy.
  • aguar 04.01.19, 12:34
    Ale ci gówniarze mogli być właśnie z rodzin, gdzie jest przemoc, albo przynajmniej prowodyrzy.
    Mam obawy, że na młodzież z rodzin patologicznych normalne sposoby wychowania nie będą działały. Ale dla mnie jest to właśnie argumentem za tym, że dziecko powinno od początku być traktowane z godnością, nie być świadkiem ani ofiarą przemocy, jego potrzeby emocjonalne powinny być zaspokajane. Bo jak się na początku coś zepsuje, to potem trudno to naprawić i wierzę, że naprawdę może być trudno znaleźć metodę inną niż przemocowa, aby takiego młodego człowieka odwieść od czynów, na popełnianie których nie można się zgodzić.
  • saskia44 04.01.19, 12:35
    Oni sie tak zachowuja bo im nikt swiata nie ukazal, nie objasnil, nie wytlumaczyl...
  • alpepe 04.01.19, 13:58
    jak można być tak naiwnym człowiekiem?

    --
    Achse des Guten
  • piataziuta 04.01.19, 12:22
    >Pytanie mam-; czy ojcpwie i matki bijacy swoje dzieci nie maja refleksji, co tak naprawde robia?

    Nie mają, bo jakby mieli, to by tego nie robili.
    Ale jestem ciekawa, co zwolennicy przemocy, jaką są klapsy, wymyślą, na tak przedstawiony temat.
  • maly_fiolek 04.01.19, 13:54
    Widzisz, bijesz gdy nie masz wyjścia, a każdy rodzic stanie wcześniej czy później właśnie przed takim problemem. Masz do wyboru, albo uderzyć, albo olać problem i dopuścić do rozpierduchy.
    Tak samo jest z policją, ma prawo używania środków przymusu bezpośredniego - jak jest problem to albo dadzą pałą po grzbiecie i będzie spokój, albo nie dadzą i będzie rozpierducha.
    Czy popierasz prawo policji do pałowania ludzi gdy ci nie podporządkują się zgodnym z prawem poleceniom?
  • piataziuta 04.01.19, 14:50
    "Tak samo jest z policją, ma prawo używania środków przymusu bezpośredniego - jak jest problem to albo dadzą pałą po grzbiecie i będzie spokój, albo nie dadzą i będzie rozpierducha."

    O to jest dobry przykład!
    Ostatnio dużo było przypadków, kiedy policja zmuszona była użyć siły i spałować porządnie kilku obywateli, bo ci, strajkując pod sejmem przeciwko wycince drzew w puszczy, tudzież przeciwko rozpieprzaniu demokracji, śmieli zaatakować tarczę policjanta. Twarzą.
  • iwles 04.01.19, 15:42

    No. I jeszcze jeden przykład: jak policja potraktowała pewną emerytkę. Nawet głośno było o tym w mediach.



  • katja.katja 04.01.19, 23:37
    Nie wiem jak potraktowała (nie znam sprawy - czy to była demonstrantka KOD-u czy złodziejka w Biedronce), ale emerytki też potrafią być bardzo agresywne i dość silne...

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • iwles 04.01.19, 23:56
    No ta staruszka byla szczegolnie agresywna. Nalezalo jej sie, co nie? :

    m.youtube.com/watch?v=3J3F6cJnD9w


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • nutella_fan 04.01.19, 16:25
    Linka dawaj.
  • piataziuta 04.01.19, 16:45
    www.google.com
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 16:11
    ponawiam pytanie startowe: kiedy i jak przekazac dziecku, ze od teraz juz nikt nie ma prawa go uderzyc?

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • araceli 04.01.19, 16:16
    lilia.z.doliny napisała:
    > ponawiam pytanie

    Ja też ponawiam swoje:
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,167418186,167418186,jeszcze_o_biciu_dzieci.html?p=167418482




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • danaide 04.01.19, 16:24
    Od chwili gdy ktoś je uderzy, bo najczęściej ktoś taki prędzej czy później się pojawia.

    Jeszcze czytając ten wątek, w którym rzeczywiście padają argumenty ad absurdum pamiętajmy, że nawet w prawie jest coś takiego jak stan wyższej konieczności czy obrona konieczna - jako okoliczności powodujące, że nie ma "przestępstwa". Ale i w nich łatwo o przekroczenie granic. Posiłkując się przykładem: dziecko włazi Ci pod samochód. Jeśli szarpnięciem zawracasz go z ulicy, to IMHO działałaś w stanie wyższej konieczności. Jeśli potem jeszcze na niego całe 38 sekund krzyczałaś, to można to uznać za działanie w afekcie, pod wpływem silnych emocji, ale umówmy się, krzyk nie jest jeszcze penalizowany. Jeśli następnie dajesz mu jeszcze w tyłek, a do tego drzesz się na niego w domu kolejne 2 godziny - to wydaje mi się, że możemy już mówić o ekscesie i przekroczeniu granic.
  • aguar 04.01.19, 16:48
    Dobry przykład.
  • katja.katja 04.01.19, 23:39
    Kiedy i jak przekazać dziecku, że od teraz może oglądać w telewizji dowolny film?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • iwles 04.01.19, 23:58
    katja.katja napisała:

    > Kiedy i jak przekazać dziecku, że od teraz może oglądać w telewizji dowolny fil
    > m?
    >

    Akurat w tv są oznaczniki wieku 😄



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • strusinianka 04.01.19, 16:59
    Nie wiem jaką refleksję mieli moi rodzice. Wiem za to, że dzięki temu nie wyrosłam na lepszego czy mądrzejszego człowieka i nie, nie nauczyło mnie to szacunku wobec starszych. Za to bardzo dobrze zapamiętałam, że tego się nie robi dziecku i do dziś nie rozumiem jak można podnieść rękę na dziecko.
  • eilian 04.01.19, 17:21
    Myślę, że przesadzasz i to grubo. Nie popieram bicia dzieci, swoich nie biję, ale sama w dzieciństwie parę razy oberwałam pasem (klapsy pewnie też były, ale nie pamiętam) i jednak szacunek do swojego ciała mam. Nie wdrukowało mi to poczucia, że jestem czyjąś własnością, że ktoś może mi zrobić co chce, jak sugerujesz. To nie jest takie proste przełożenie.
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 17:24
    gratuluje
    i zapewniam cie, ze wiele klapsowanych dziewczynek godzi sie na bycie klapsowanymi żonami

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • lilia.z.doliny 04.01.19, 17:34
    A teraz wisienka na torcie. Czytalam wywiad z meska prostytutka. Pan ktory zaspokaja za kase rozmaite zachcianki seksualne klientow. Opowiadal o swojej stalej klientce, mlodej, przepieknej dziewczynie. Mowil, ze jej uroda, figura i inteligencja byly zniewalajace. Kilka razy w roku przyjezdzala do niego z innego miasta, oczywiscie w najwiekszej tajemnicy przed zakochanym.w niej malzonkiem. Jej żadania byly jasne i klarowne - facet ma ja tluc pasem az do orgazmu. Po ktorejs wizycie facet nie wytrzymal i zapytal, o co to tu chodzi. A tu chodzilo.o to, ze dziewczyne w dziecinstwie karal w ten sposob jej tatus..Ona byla niezwykle wrazliwa i w oewnym.momencie bol eazow zaczela "zamieniac" w przyjemnosc. Po wszystkim szla do pokoju i placzac z bolu masturbowala sie. Zaden seks z mezem nie byl w stanie dac jej takiej przyjemnosci erotycznej, co onanizm po tluczeniu pasem czy reka.
    Przez kilka dni rozgryzalam.temat. Ta dziewczyna, jej zboczony ojciec, nieswiadomy niczego maz zapadli mi w pamiec na zawsze.

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • nutella_fan 04.01.19, 17:41
    Jeżeli są dorośli i im to sprawia przyjemność, nic nam do tego.
  • 1matka-polka 04.01.19, 18:41
    "facet ma ja tluc pasem az do orgazmu"
    Tluczenie pasem w okolicach lędźwi poprawia ukrwienie narządow intymnych, stad polączenie bicia i przyjemnosci.
    Poza tym malo to milosniczek BDSM na tym forum, ktore to twierdzą, ze takie sado-maso to tylko zabawa i oczywiscie nie ma nic wspolnego z zadnymi zaburzeniami i wdrukowanymi schematami🙄

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • nutella_fan 04.01.19, 19:11
    A homoseksualizm to nie zaburzenie? smile Taknz ciekawości pytam, bo widzę idzie w ocenianie zachowań czy też orientacji seksualnych, co na forum jest niepoprawne politycznie smile
  • 1matka-polka 04.01.19, 19:17
    Homoseksualizm to aberracjawink

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • nutella_fan 04.01.19, 21:56
    Tja...
  • ferra 04.01.19, 20:02
    Bdsm ma zawsze podloze neurotyczne.
  • me-lissa 04.01.19, 19:56
    Ja byłam bita, córka nigdy nie dostała klapsa, na palcach jednej ręki mogę policzyć przypadki kiedy podniosłam na nią głos. Nie sądzę żebym była niegrzeczniejsza niż ona, po prostu moi rodzice byli nieszczęśliwi, sfrustrowani, (nie mną, sobą nawzajem, pracą, życiem). W sumie trochę mi ich szkoda. Mojemu dziecku zdarzyło się położyć na ulicy i wyć bo z drzewa spadł liść brązowy a nie żółty. Nigdy nie miałam ochoty dać jej klapsa.
  • escott 04.01.19, 21:55
    Wszystkie przemocowe relacje w rodzinie zbudowane są na wmówieniu ofierze, że oprawca ma szczególne prawa do niego. Mamusia bije, bo tak cię córusiu kocha, dla twojego dobra - inni obcy ludzie są wstrętni, nie należy im ufać i im nie wolno cię tknąć, nie wolno im też na przykład zbytnio dociekać, czy aby mamusia jest dla ciebie taka dobra. Oczywiście dzieci tak wychowane, albo ludzie po jednym takim doświadczeniu są bardziej podatni na to, zeby jakiś nowy oprawca wciągnął potem ich w identyczny układ. Ale to bardziej złozony problem, którego już oprawcy nie widzą, bo przecież, no skąd, oni w ogóle nie są żadnymi oprawcami i żadnej nieprawdy nie wmawiają, no naprawdę tak z miłości i dla dobra.

    --
    Sherlockiana - blog o SH

    Forum Sherlock Holmes
  • nutella_fan 04.01.19, 21:59
    Uogolniasz, to twoja opinia a nie prawda poparta naukowymi dowodami, jakie np przeprowadzane są w medycynie czy fizyce. Dlatego łatwo w tej materii o wszelkie nadużycia czy wręcz manipulacje.
  • iwles 04.01.19, 23:27
    nutella_fan napisała:

    > Uogolniasz, to twoja opinia a nie prawda poparta naukowymi dowodami, jakie np p
    > rzeprowadzane są w medycynie czy fizyce. Dlatego łatwo w tej materii o wszelkie
    > nadużycia czy wręcz manipulacje.


    W medycynie czy fizyce przeprowadza sie doswiadczenia. Serio chcesz dowodow przemocy na podstawie doswiadczen ? Statystyki ci nie wystarczają? I mylisz sie, są opracowania, ktore przeanalizowaly tzw miedzypokoleniowy syndrom ofiary.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • katja.katja 04.01.19, 23:42
    A są badania zawężające ową przemoc tylko i wyłącznie do klapsów? Bez katowania, tłuczenia pasem, innych patologii?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • nutella_fan 05.01.19, 12:30
    Pewnie nie ma, bo wyniki byłyby nie po myśli smile
  • iwles 05.01.19, 12:45
    Nie ma, bo klapsow NIKT nie rejestruje niestety. Zadna instytucja.

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • katja.katja 05.01.19, 19:04
    Straszne big_grin


    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • aguar 05.01.19, 13:52
    "A są badania zawężające ową przemoc tylko i wyłącznie do klapsów? Bez katowania, tłuczenia pasem, innych patologii?"
    Nie, mniej więcej tak samo jak się nie bada alkoholizmu zawężając tylko do szampana. Alkoholizm to alkoholizm, nie ważne jaki rodzaj alkoholu.
  • fragile_f 05.01.19, 00:17
    Sama jesteś najlepszym dowodem na to, że przemoc i toksyczne zachowanie jest przekazywane przez pokolenia. Wystarczy poczytać wątki o Twojej nienawiści do rodziców (i opisy tego, jak byłaś przez nich traktowana - serce pęka) a potem wątki o tym, co robisz swojej córce.

    --
    Fragile
  • nutella_fan 05.01.19, 12:27
    Patrz żeby ci żyłka w dupie nie pękła z przejęcia i żalu, naprawdę masz nierówno pod sufitem smile
  • piataziuta 05.01.19, 18:33
    Śniło mi się dzisiaj, że Konwalia była białym charakterem, a ja czarnym, ale musiałyśmy zbudować z tego jedną wspólną postać, żeby skutecznie zabijać złych ludzi.

    :x


  • lilia.z.doliny 05.01.19, 18:39
    Śniło mi się dzisiaj, że Konwalia była białym charakterem, a ja czarnym, ale musiałyśmy zbudować z tego jedną wspólną postać,

    big_grin
    i co wyszlo w praktyce? big_grin

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.
  • piataziuta 05.01.19, 20:29
    Nie wiem właśnie, bo żeby skompletować do walki zbroję, musiałam najpierw wstąpić do jubilerskiego i tam spędziłam czas do pobudki. tongue_out big_grin
  • lilia.z.doliny 05.01.19, 20:48
    zbroja
    powazna sprawa big_grin

    --
    Olga tak obrazowo relacjonowała swoje grzechy w czasie spowiedzi, że pop wziął od niej numer telefonu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka