Dodaj do ulubionych

Logo synonimem złego gustu - czyżby?

04.01.19, 19:52
Niosę zatem kaganek „oświaty”:
No logo: bi.gazeta.pl/im/4c/28/16/z23233356Q,Katarzyna-Skrzynecka--Marcin-Lopucki.jpg

Kontra dość je..tne logo: cdn.cliqueinc.com/cache/posts/234640/this-accessory-is-taking-over-the-celebrity-world-2396586.700x0c.jpg
d3adw1na09u8f7.cloudfront.net/2018/04/22105155/creative-ways-to-wear-a-gucci-belt-italist-magazine-07.jpg

No logo: s3.party.pl/newsy/jennifer-lopez-w-tandetnej-stylizacji-192416-GALLERY_600.jpg

I tandetna stylowa z LV:
www.buylouisvuittonuk.ru/images/lux2/11995-neverfull-louis-vuitton-celebrities.jpg
i.pinimg.com/originals/c2/47/bf/c247bf3356007c80028efe6f9bb0a181.jpg
encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn%3AANd9GcRiD9CXUV2AygwddptcA4p8qbUI06yD49hcYNLMdkRJEUe8Vyua
Panie maja fatalny gust?...
Panie machają po murzyńsku?...
Panie epatują?...
Panie noszą na pokaz?...

Czarno biały świat forum...
Miłego wieczoru 😘


Edytor zaawansowany
  • chatgris01 04.01.19, 20:19
    Sławne panie (niektóre przynajmniej) otrzymują markowe rzeczy bezpłatnie od producentów, w zamian za noszenie i pokazywanie/fotografowanie się w nich/z nimi, co rzeczonym markom zapewnia doskonałą reklamę suspicious
  • verydry 04.01.19, 20:33
    A pewne dostają od partnerów, a inne od kontrahentów, a inne kupują.

    I co w związku z tym?
    Gust, styl - jak zwał, tak zwał - albo się ma, albo nie. I logo nie ma tu nic do rzeczy.
    Noszenie sygnowanych w widocznie sposób produktów nie jest tez jednoznaczne z epatowaniem, czy podkreślaniem statusu materialnego.
    Można być obciachowym w sukni od krawcowej. Można wyglądać z klasa w dżinsach i z widocznym logo.
    Pogardliwe „logo to obciach” jest najczęściej zaklinaniem rzeczywistości.
    Przesada. Przesada jest obciachowa. I w logo i w no logo.
  • nenia1 04.01.19, 20:54
    Problem z pewnością jest złożony i w jakimś stopniu masz rację. Z drugiej strony jednak trzeba obiektywnie stwierdzić, że cena wielu produktów markowych odbiega od ich rzeczywistej wartości w tak absurdalnej kwocie, że pytanie "za co tak faktycznie płacimy?" nasuwa się samo. Od siebie mogę dodać, że najwięcej wydaję na ubrania marek sportowych, ale też wiem, za co płacę, powiedzmy przykładowo za np. wełnę merynosów z Nowej Zelandii. Ale pasek Gucci? Mały kawałek skóry z logo. Czy jedyny gustowny na świecie. Z pewnością nie, tu się płaci za logo w określonym, moim zdaniem, celu.
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 21:01
    uk.louisvuitton.com/eng-gb/products/artsy-mm-monogram-000392
    Material: canvas. To taka sztywna bawełna, robi się z niej torby i trampki.
  • verydry 04.01.19, 21:09
    Oczywiście. Podobnie jak na przykład poliestrowe szmatki dosyć nowej marki self portrait z wielka metka „made in china” - za kilka tysięcy. Cena nieadekwatna do jakości, a wiele osób je kupuje, bo są dość efektowne i do tego do całkiem niedawna dosyć oryginalne i do tego można znaleźć je przecenione.
    Przykładów takich produktów jest wiele. Klasyczne torebki chanel tez nie kosztują w produkcji ponad 20 tys zł., a podobne - również z cielęcej skory - można kupić za ułamek tej ceny, a jednak taka torebka robi cały „look”.
    Podobnie z ozdobnymi paskami. Zauważ, ze na zalinkowanych fotach brak innej biżuterii. To klamra jest jedynym ozdobnikiem. I wg mnie wyglada to bardzo ok. A jeśli ktoś nie lubi, albo nie umie nosić biżuterii, to tym bardziej jeden mocniejszy akcent jest całkiem dobra inwestycja. I okazuje się, ze jak sie podzieli koszt na rok, to wychodzi mniej niż kupowanie co miesiąc różnych kolczyków, bransoletek, wisiorków itp.

    To za co ktoś ma ochotę zapłacić tez nie powinno być oceniane. Jeden wyda kilka tysięcy na lampę do kuchni, inny na wyjazd na weekend do spa, a jeszcze inny na torebkę z logo.
    I nikomu nic do tego.


  • memphis90 04.01.19, 21:24
    >podobne - również z cielęcej skory - można kupić >za ułamek tej ceny, a jednak taka torebka robi >cały „look”.
    Moze dla Ciebie to się liczy... Dobra torebka ze skóry "robi look" bez potrzeby eksponowania logo.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • nenia1 04.01.19, 21:25
    Ale komu i dlaczego torebka chanel robi "look"? Bo moim zdaniem, to jedna szafiarka na blogu zgapia od drugiej szafiarki z innego bloga a komentujące się zachwycają. Czym? W gruncie rzeczy ceną i rozpoznawalną marką. No może przesadzam, bo można chanel w końcu kupić na kredyt jak się gotówki nie ma. No ale właśnie, nie jest to bułka z masłem, ot dostajesz wypłatę kupujesz torebkę. To jest torebka CHANEL, wygląda pozornie jak większość innych, no ale ma rozpoznawalne logo. To wykreowany produkt marketingowy, którego posiadanie wskazuje pewien status społeczny, nieosiągalny dla wielu, stąd pożądany. Żadne tam ozdobniki zastępujące biżuterię. Ot produkt za wysoką cenę, coś co dodaje prestiżu. Może oczywiście składać się jako element wyglądu eleganckiego, ale też nie zamieni cudownie dresiary w kobietę ubraną z klasą.
  • chatgris01 04.01.19, 21:29
    Do torebki Chanel czy Hermes trzeba mieć i pasującą resztę, bo inaczej nie będzie efektu.
  • verydry 04.01.19, 21:40
    Jedwabna koszula i dobre dżinsy ? Czy chodzi ci o zakres cenowy?
    Bo jeśli o to drugie, to się nie zgodzę.
  • chatgris01 04.01.19, 21:47
    O pierwsze, tzn. że reszta się nie powinna gryźć z tą torebką. W tym samym zakresie cenowym pewnie jest to łatwiejsze, ale nie jest to konieczne.
  • verydry 04.01.19, 21:39
    Ależ oczywiście.
    Zirytowało mnie pogardliwe potraktowanie wyborów zakupowych ludzi w trzech pobocznych wątkach. I ocenianie po tych wyborach.
    Nie znoszę ludzi zaglądających innym do portfela, oceniających po wyglądzie, aucie, domach, mieszkaniach, meblach itd.

    Jasne. Zawsze można taniej, drożej, subtelniej itd. Tylko po co dopisywanie ideologii do tego? I wałkowanie wyższości ecco nad lidlem itp przez kilkaset postów, conajmniej raz w roku przez kilka lat?

    Prestiżu to wg mnie dodaje możliwość bycia w pozycji „mam wywalone” - mam wywalone co ktoś sobie pomyśli, bo od nikogo nie jestem zależny i nikomu nic nie muszę udowadniać.

    To dla mnie jest prestiż i najwyższy stan „zamożności”.

  • grrru 04.01.19, 21:45
    Lans na "ja nie oceniam" jest równie popularny wink

    --
    Nadal jem gluten smile
  • kosmos_pierzasty 04.01.19, 21:47
    Czyli od lansu nie ma ucieczki big_grin
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 21:49

    > Nie znoszę ludzi zaglądających innym do portfela, oceniających po wyglądzie, au
    > cie, domach, mieszkaniach, meblach itd.

    Bo ty tego nie robisz, skądże znowu.
    >

    > Prestiżu to wg mnie dodaje możliwość bycia w pozycji

    Postawie. A właściwie: zajmowania postawy.


    „mam wywalone” - mam wywal
    > one co ktoś sobie pomyśli, bo od nikogo nie jestem zależny i nikomu nic nie mus
    > zę udowadniać.

    Musisz znaleźć synonim. Określenie (nie mylić określenia z postawą) "mieć wywalone" nie dodaje prestiżu. tongue_out
  • verydry 04.01.19, 21:52
    No nie robię. Od dawna.
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 22:03
    verydry napisała:

    > No nie robię. Od dawna.

    Ach skądże

    https://img.etimg.com/thumb/msid-64417935,width-643,imgsize-225397,resizemode-4/picture-of-saudi-princess-on-magazine-cover-sparks-controversy.jpg
  • nenia1 04.01.19, 22:05
    Rozumiem cię, bo sama mam w temacie pewne dylematy, ponieważ kupuję markowe produkty, właściwie wiem, że coś przepłacam, bo chyba się dzisiaj nie da nie przepłacić, ale staram się też nie przepłacać horrendalnie, czyli nie kupuję marek z wyższej prestiżowej półki, bo mi się to wydaje, jakby to rzec, mało mądre, dla mnie samej. Do pewnego momentu, mimo świadomości pewnego przepłacania, czuję, że kupuję jednak pewną jakość jak przykładowo wspomniana wcześniej wełna merynosa czy puch gęsi. Albo płacę za unikalne wzornictwo lamp, mebla czy porcelany. Albo za systemy bezpieczeństwa w samochodzie. Jednak od pewnego momentu ani jakość się nie zwiększa, ani wzornictwo nie jest oszałamiająco odmienne estetycznie, więc nie widzę logicznego uzasadnienia dla wysokiej ceny. Oczywiście, że nie uważam posiadaczek gadżetów z wyższych markowych półek za mało lotne, widocznie mają inne potrzeby niż ja, ja po prostu taką naturę, że dużo rzeczy lubię mieć przemyślanych, żeby nie ulegać manipulacjom, reklamom, blogerkom i zastanowić się czy faktycznie potrzebuję produktów z wysokich półek, skoro ani nie są z lepszych materiałów, ani nie są ładniejsze, ani nie są cieplejsze, bezpieczniejsze, wygodniejsze, piękniejsze itd. itd.
    Płacić za sam prestiż? Bez sensu. Bogaci się tylko i tak już tych ogromnie bogatych. Jest o wiele więcej sensowniejszych rzeczy niż nabijanie kabzy bogaczom, żeby ktoś o mnie pomyślał "wow", bo mnie stać na torebkę od Chanel.
  • pade 04.01.19, 22:08
    Mam takie samo podejście.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • verydry 04.01.19, 22:14
    „żeby ktoś o mnie pomyślał "wow", bo mnie stać na torebkę od Chanel.”

    Znowu to samo. Zakładasz, ze ludzie kupują dla „niech inni widzą”, a nie dla siebie. I ja tego nie rozumiem. To znaczy widzę, ze najwyraźniej większość ludzi tak postrzega innych vide wątek o wycieczce i ubraniach dzieci. Ale to patrzący / oceniający maja problem. Ze sobą.
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 22:22
    verydry napisała:

    > „żeby ktoś o mnie pomyślał "wow", bo mnie stać na torebkę od Chanel.”
    >
    > Znowu to samo. Zakładasz, ze ludzie kupują dla „niech inni widzą”, a nie dla si
    > ebie. I ja tego nie rozumiem.

    Cóż, z osób kupujących produkty z logo najwyraźniej JAKAŚ CZĘŚĆ kupuje je właśnie z tego względu. A nawet DUŻA CZĘŚĆ.
  • aandzia43 04.01.19, 23:03

    > Znowu to samo. Zakładasz, ze ludzie kupują dla „niech inni widzą”, a nie dla si
    > ebie.

    Niestety często tak jest. Ale jak najbardziej robią to dla siebie - takie mają potrzeby. Nie moja sprawa.



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • nangaparbat3 04.01.19, 23:05
    >>>>Nie znoszę ludzi zaglądających innym do portfela,

    Jest dokładnie na odwrót - rzucające się w oczy logo jest ni mniej ni więcej tylko machaniem innym przed oczyma stanem swego konta. I to jest w złym guście, pachnie nuworyszem.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • verydry 04.01.19, 23:41
    Tylko, jak pokazał wątek bodajże pierwszy z cyklu, dla jednego tym machaniem portfelem zacznie się już przy butach za 2 stowy...
    Jak żyć.?.. żeby ktoś nie odebrał czegoś, jako machanie? Ustąpić i zrezygnować z czegoś, żeby nie odebrał? To się dopatrzy, że mogłam buty kupić w ccc, a nie w Katarzyna czy innym Ryłko, o wyższej półce nie wspominając.
  • aandzia43 04.01.19, 23:49
    Olać publikę. Nie mamy znaczącego wpływu na to, co o nas mówią i myślą.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 04.01.19, 23:50
    verydry napisała:

    > Tylko, jak pokazał wątek bodajże pierwszy z cyklu, dla jednego to machanie po
    > rtfelem zacznie się już przy butach za 2 stowy...
    > Jak żyć.?.. żeby ktoś nie odebrał czegoś, jako machanie? Ustąpić i zrezygnować
    > z czegoś, żeby nie odebrał? To się dopatrzy, że mogłam buty kupić w ccc, a nie
    > w KAZARZE miało być smile
  • nangaparbat3 05.01.19, 09:50
    Nie wiem. Sama pracuję w szkole publicznej, więc wiesz... Wybieram to, co naprawdę potrzebne. Ciuchy z lumpexu, za to buty za 200 są dla mnie najczęściej nie do noszenia. Ale jakoś tak się składa, że te buty całkiem dobrych marek mają logo dyskretne, nie rzucające się w oczy.
    Mnie marki nie interesują, nie mam pojęcia, z jakiej firmy jaka chusteczka, po prostu nie leży to w sferze moich zainteresowań, chyba że sama kupuję buty właśnie, sprzęt elektron. czy AGD albo samochód. Zainteresowanie markami kojarzy mi się z powieścią, której bohater i narrator opisywał ludzi, z którymi się spotykał, wymieniając marki od butów po krawat.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • verydry 05.01.19, 10:10
    Ja połowy marek nie kojarzę. Z prostej przyczyny. Jak mi coś nie wpadnie w oko, to tego nie kupie, wiec nie sprawdzam jaka to marka. Jeśli coś mi się spodoba, to o ile mieści się w granicach moich możliwości finansowych, kupuje i nie myśle, czy to wypada nosić coś z młodzieżowej sieciówki, albo czy sąsiad nie pomyśli, ze mu macham portfelem przed nosem.
    Zdarza się, ze ktoś ze znajomych ma coś, co określiłaś dla siebie jako za drogie (niekoniecznie musi to być odziez. równie dobrze sprzęt AGD, wycieczka, samochód, styl życia itd) . Myśle i mówię: fajnie! I tyle. I wiem, ze to nie lans. Tylko spełnianie swoich marzeń i pragnień w miarę zmieniających się możliwości.
    Owszem, pewnie są jeszcze ludzie, którzy dumni jak paw sami, na wszelki wypadek, żeby nikt nie przeoczył, musza koniecznie podkreślić ile dana rzecz kosztowała, ale to jakieś wyjątki raczej. I specyficzny charakter w połączeniu z kompleksami.
  • kropkaa 05.01.19, 00:10
    Nie podobają mi się pikowane torebki Chanel (o drukowanym LV nawet nie wspominam) i tyle. Kostium, owszem, chciałbym mieć jakiś klasyczny, ale nie bardzo miałabym w nim gdzie chodzić. Co mi chodzi po głowie? Klasyczny Patek, ale chyba nie chcę aż tak wyróżniać się w pracy.
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 21:44
    verydry napisała:

    > Oczywiście. Podobnie jak na przykład poliestrowe szmatki dosyć nowej marki sel
    > f portrait z wielka metka „made in china” - za kilka tysięcy.

    Znalazłam.

    Najpierw zobaczyłam (bo strona jest tak ustawiona) jakąś osobę w ubraniach i jako dyżurny moher forumowy zapytuję: to jest chłop czy baba?

    www.self-portrait-studio.com/media/wysiwyg/SP20/self-portrait_banner_1.jpg


    Cena nieadekwatna
    > do jakości, a wiele osób je kupuje, bo są dość efektowne i do tego do całkiem
    > niedawna dosyć oryginalne i do tego można znaleźć je przecenione.

    Nie podobają mi się i gdyby identyczne były na bazarze (gdzie nie bywam, ale wymieniam jako drugą skrajność) albo w sieciówce, TEŻ BYM NIE KUPIŁA.



    > Przykładów takich produktów jest wiele. Klasyczne torebki chanel tez nie kosztu
    > ją w produkcji ponad 20 tys zł., a podobne - również z cielęcej skory - można k
    > upić za ułamek tej ceny, a jednak taka torebka robi cały „look”.

    Ale ze względu na logo czy ze względu na wzornictwo? Czy pokryta logiem, powiedzmy, GP (Galanteria Pcim), odpowiednio efektownym, też by robiła look?



    > To za co ktoś ma ochotę zapłacić tez nie powinno być oceniane. Jeden wyda kilka
    > tysięcy na lampę do kuchni, inny na wyjazd na weekend do spa, a jeszcze inny n
    > a torebkę z logo.
    > I nikomu nic do tego.

    Ależ oczywiście. Wielokrotnie pisałam, że chętnie wydałabym, gdybym miała tyle, na buty szyte na miarę, ale Duranc robi tylko męskie, a kolejny w kolejce jest Kwinto - tysiąc kilka lat temu. Natomiast nie kupiłabym za tysiąc złotych tenisówek z logo.
  • czarniejszaalineczka 04.01.19, 20:35
    to ich praca
    im za to płacą

    --
    Mum, can I have a dog for Christmas? Mum: NO! You'll have turkey like everyone else.
  • verydry 04.01.19, 20:39
    Czyli wg ciebie każde zdjęcie w sieci, które prezentuje kogoś ubranego „z gustem” jest reklamą?
    A każdy kto kupuje te produkty jest „gustu” pozbawiony?

    No... ciekawa teoria. Taka typowo ematkowa, bym powiedziała.
  • czarniejszaalineczka 04.01.19, 21:12
    jak widzisz straznika miejskiego w mundurku albo pania w miesnym w fartuchu to zastanawiasz sie nad ich gustem czy wiesz, ze sa w pracy ?

    --
    Mum, can I have a dog for Christmas? Mum: NO! You'll have turkey like everyone else.
  • verydry 04.01.19, 21:24
    Czyli ty tez, jeśli widzisz dobrze ubrana osobę, która ma coś z widocznym logiem, myślisz ze jest yyy... instagramowa modelka? Dobrze rozumiem?
  • czarniejszaalineczka 04.01.19, 21:30
    nie zwracam uwagi na loga ani ubrania innych ludzi


    --
    Mum, can I have a dog for Christmas? Mum: NO! You'll have turkey like everyone else.
  • aandzia43 04.01.19, 20:50
    Yyy? Ktoś tak na forum napisał?

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • pade 04.01.19, 21:25
    No ja.
    Bo MNIE się nie podoba logo, zwłaszcza duże logo.
    Stać mnie na pasek gucciego a nawet na więcej niż pasekbig_grin Ale go nie kupię bo nie. Chyba mi wolno?

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • kosmos_pierzasty 04.01.19, 21:33
    Co prawda nic na ten temat nie napisałam, ale mnie też się nie podoba, małe to jeszcze ok, ale właśnie duże, czy złote - nie, nie. Niech sobie każdy nosi czy epatuje, czym dusza zapragnie, ale bez oczekiwania, że taki styl podoba się każdemu.
  • verydry 04.01.19, 21:43
    Tobie się nie podoba. Co nie jest równoznaczne z tym, ze masz dobry gust. Mnie się podoba. I ten i Versace i Hermes.
    I nie oznacza to, ze mój gust jest kiepski. A tak właśnie określiłaś ludzi, którzy takie rzeczy kupują.
  • pade 04.01.19, 21:50
    No to różnimy się gustem i tyle. Skąd to oburzenie?

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • verydry 04.01.19, 21:52
    Ja twojego nie oceniam. Ty dajesz sobie prawo do oceny mojego.
  • pade 04.01.19, 22:05
    Bo go nie znasz.
    Kiedyś zalinkowałam tu sukienkę, którą kupiłam i zostałam za nią solidnie zjechanasmile Jakoś nie przyszło mi do głowy by założyć kolejny wątek i oburzać się na tych, którzy śmieli ją skrytykować.

    Pewnie znowu się podłożę, ale to, czego nie rozumiem w tym zamiłowaniu do logo, to skłonność do płacenia kroci za np. torebki bo mają odpowiednie literki albo trzeba się na nie zapisać w kolejce! I, że świadczą one o tym who is who. Zalinkowałaś niebrzydką torebkę, ale na boga, przecież ona nie jest ze złota tylko z płótna. A paski Gucciego z kolei są chętnie podrabiane. Jak i inne gadżety. Mylne jest zatem rozpoznawanie statusu po logosmile

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • verydry 04.01.19, 22:16
    Mylne jest ocenianie czyjegokolwiek statusu po pozorach. Można się niezle przejechać w obie strony.
  • pade 04.01.19, 22:18
    Ale to już ustalono w wątku obok.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 22:23
    verydry napisała:

    > Mylne jest ocenianie czyjegokolwiek statusu po pozorach. Można się niezle przej
    > echać w obie strony.

    W obie to raczej nie. O ile bogacz może chodzić w starych dżinsach, o tyle człowiek biedny nie kupi sobie rzeczy dobrej jakości (a tę jakość bardzo często widać bez logo).
  • verydry 04.01.19, 22:33
    Aha... a jak ocenisz, czy ktoś ma dom za gotówkę, czy na kredyt pod korek, kartę kredytowa obciążona na maksa itd?
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 22:38
    verydry napisała:

    > Aha... a jak ocenisz, czy ktoś ma dom za gotówkę, czy na kredyt pod korek

    Jeśli to jest duży dom, to na kredyt też musi go być stać. tongue_out
  • verydry 04.01.19, 22:53
    Albo mogło, kiedyś. A teraz już nie. Są setki możliwości, sytuacji i nie jesteś w stanie, jeśli kogoś nie znasz bardzo dobrze, określić jego sytuacji. Możesz zgadywać. I mocno się przejechać.
    Wiec może lepiej nie zgaduj...
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 22:57
    verydry napisała:

    > Albo mogło, kiedyś. A teraz już nie.

    To raczej się pozbywa domu.



    Są setki możliwości, sytuacji i nie jesteś
    > w stanie, jeśli kogoś nie znasz bardzo dobrze, określić jego sytuacji.

    Rzuć przykładem.
  • krypteia 04.01.19, 23:41
    Shellerka??
    Wiedziałam że długo nie wytrzymasz i wrocisz.
    Loga, torebki, Skrzynecka, pudelek... jak cie latwo rozszyfrować po tematyce.
    A pamiętasz swój slawetny wątek jak uznalas że znajoma ma podrobke torebki która nie istnieje?
    To bylo naprawde niezłe.
  • verydry 04.01.19, 23:45
    Nie kojarzę. Podczytuję od niedawna. Częściej bywam na forum kobieta.
    Nie ja zaczęłam temat.
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 20:51
    Z kaganka wynika tyle, że stroje no logo są brzydkie, a stroje zawierające element z logo są ładne.

    Nie wiem, czy panie epatują, ale mnie się ta torebka zwyczajnie nie podoba.


    Strój Skrzyneckiej i męża też mi się nie podoba, ale nie ze względu na brak logo, tylko na przykład za fatalnie dobrane buty i za stylizację małżonka.


    Gdyby te buty miały logo, Skrzynecka wyglądałaby w nich równie źle, a młoda w dżinsach z paskiem wyglądałaby równie dobrze bez logo.
  • verydry 04.01.19, 20:55
    Podobnie jak z postów forumowych wynika, ze jakiekolwiek elementy odzieży z widocznym logo robią z noszącej je osoby totalne bezguście, a osoba ta z automatu postrzegana jest jako biedota, która chce się pokazać.
    Jak widać sens ten sam. Podsumowując - o gustach się nie dyskutuje. I nie to ładne, co „ładne”, tylko to, co się komuś podoba.

  • taki-sobie-nick 04.01.19, 21:03
    verydry napisała:

    > Podobnie jak z postów forumowych

    Ty rozumiesz, co się do ciebie pisze?

    Gdyby te buty miały logo, Skrzynecka wyglądałaby w nich równie źle, a młoda w dżinsach z paskiem wyglądałaby równie dobrze bez logo.

    Zanalizuj to zdanie. Dla ułatwienia najpierw część o Skrzyneckiej.
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 21:34

    > Zanalizuj to zdanie. Dla ułatwienia najpierw część o Skrzyneckiej.

    Chyba jednak analiza okazała się za trudna.
  • verydry 04.01.19, 21:45
    Ja z tobą nie dyskutuje, ponieważ twoje posty nie są merytoryczne. I nie chodzi mi o ta dyskusje, tylko całokształt.
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 21:51
    verydry napisała:

    > Ja z tobą nie dyskutuje, ponieważ twoje posty nie są merytoryczne.

    Ależ jak najbardziej są, a post o Skrzyneckiej i innych był wręcz wzorcowo merytoryczny.

    Moje posty nie są merytoryczne, ja jestem ignorantką (z innego wątku), ale z mojej cennej rady skorzystasz, co?
  • verydry 04.01.19, 21:53
    Drzewka tez najwyraźniej czytać nie potrafisz.
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 21:55
    verydry napisała:

    > Drzewka tez najwyraźniej czytać nie potrafisz.

    Jeśli nie potrafię czytać drzewka, to znaczy, że odpowiadałaś sama sobie, bo innych osób w tym podwątku nie ma.

    Albo jesteś trollem, albo, hm, jak to grzecznie ująć...
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 21:53
    verydry napisała:

    > Ja z tobą nie dyskutuje, ponieważ twoje posty nie są merytoryczne.

    Tu moja merytoryczna wypowiedź:

    Przykładów takich produktów jest wiele. Klasyczne torebki chanel tez nie kosztu
    > ją w produkcji ponad 20 tys zł., a podobne - również z cielęcej skory - można k
    > upić za ułamek tej ceny, a jednak taka torebka robi cały „look”.

    Ale ze względu na logo czy ze względu na wzornictwo? Czy pokryta logiem, powiedzmy, GP (Galanteria Pcim), odpowiednio efektownym, też by robiła look?
  • verydry 04.01.19, 21:54
    Ty widziałaś klasyczna chanelke pokryta logiem?... to właśnie twoja merytoryka.
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 21:57
    verydry napisała:

    > Ty widziałaś klasyczna chanelke

    Ale ty wkleiłaś torebkę Louis Vuitton, i o tej piszę. tongue_out

    Nie ma słowa "merytoryka".
  • grrru 04.01.19, 21:31
    Sama sobie zaprzeczasz, biorąc właśnie udział w dyskusji o gustach. Co więcej - inicjując ją.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • kosmos_pierzasty 04.01.19, 21:34
    W poprzedniej rozmowie zdaje się ta sama forumka napisała, że mnożenie wątków o logo jest żałosne smile
  • frey.a86 04.01.19, 20:59
    verydry napisała:

    > Panie maja fatalny gust?...
    > Panie machają po murzyńsku?...
    > Panie epatują?...
    > Panie noszą na pokaz?...


    Paniom zapłacono za reklamowanie konkretnej marki. A zdjęcia, które wkleiłaś jako drugie i trzecie, wyglądają jak profesjonalna sesja zdjęciowa.
  • verydry 04.01.19, 21:22
    To wyobraź sobie tak ubrana mnie. Nikt mi nie płaci, nie mam sesji. Idę tak ubrana. Mijasz mnie, widzisz na zebraniu w szkole, albo w pracy. Oceniasz mnie jako epatująca? Obnoszaca się? Machającą po murzynsku? Czy jako babę z fatalnym gustem?
  • maaria33 04.01.19, 21:26
    To zależy jak w tym wyglądaszwink
  • kosmos_pierzasty 04.01.19, 21:36
    Pomyślałabym, że jesteś z innej bajki niż moja wink
    Ale jak miałabyś podobny strój i fajny pasek, ale bez logo, to już pewnie pomyślałabym, że fajnie wyglądasz, oczywiście jeśli Ci w tym dobrze.
  • frey.a86 04.01.19, 22:15
    verydry napisała:

    > To wyobraź sobie tak ubrana mnie. Nikt mi nie płaci, nie mam sesji. Idę tak ubr
    > ana. Mijasz mnie, widzisz na zebraniu w szkole, albo w pracy. Oceniasz mnie jak
    > o epatująca? Obnoszaca się? Machającą po murzynsku? Czy jako babę z fatalnym gu
    > stem?

    Nie zwracam uwagi, sorry.
  • danaide 05.01.19, 01:19
    Dlaczego uważasz, że podstawą naszego stosunku do mijanych przez nas osób jest OCENA?

    Ja tam lubię fajnie ubrane osoby, naprawdę fajnie ubrane. Wręcz wygapiam się za nimi (nie potrafię tego określić inaczej), jestem ich głodna. Ale nie jestem w stanie ocenić stylu kobiety, która ubrana jest podobnie jak tysiące innych kobiet. Jeansy i biała bluzka koszulowa plus dobry pasek i torebka to za mało. Kilka miesięcy temu zobaczyłam dziewczynę. Miała płaszczyk, beżowy, chyba linia A, rajstopy, buty na obcasie- co tu robi look - ach, na głowie miała wianek z dużych kwiatów. Sztuczny, ale to był lookwink A kolejny klon Kasi Tusk? Za mało...
  • verydry 05.01.19, 08:32
    Na podstawie postów z forum. Z których jasno wynika, ze kobiety poddają skrupulatnej ocenie kto, w czym, za ile i po co.
    W realu dawno tego nie spotkałam.
    To jest bardzo niefajne.
  • grrru 05.01.19, 13:32
    Nie za ile i po co, tylko czy wygląda dobrze czy nie. Oceny estetyczne to jest norma. Patrzysz na budynek i też pewnie myślisz, ze jest ładny, albo nieładny, że ma fajne proporcje, albo tragiczne.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • taki-sobie-nick 05.01.19, 21:32

    > W realu dawno tego nie spotkałam.


    Chcesz powiedzieć, że w realu jedna baba nie wrzeszczy pzrzy licznych świadkach do drugiej baby "patrz, ale Kowalska z działu obok ma torebkę"?

    No nie. Omawiają to na boku. Albo smsem. Albo Kowalska gapi się na Malinowską i coś sobie myśli.
  • verydry 05.01.19, 08:36
    I jeszcze jedno - wianek nie każdemu pasuje. I nie do każdej okazji. Chociaż przypuszczam, ze wyglądał uroczo.
    I nie rozpisywałam się tu w celu przekonywania o wyższości loga nad wiankami, czy innymi gadżetami (ja bardzo lubię fascynatory i wszelkiego rodzaju nakrycia głowy), tylko żeby podważyć pogardliwą opinie o losowanych przedmiotach, intencjach ich noszenia i kupowania oraz tezę jakoby świadczyły i były symbolem złego gustu i obciachu.
  • danaide 05.01.19, 19:59
    Tylko, że pokazując z jednej strony fotki źle ubranych kobiet (albo inaczej - fotki kobiet normalnie ubranych, a z racji tego, że są znane przyłapanych przez paparazzi i wystawionych na publiczną ocenę) a z drugiej strony kobiet, które specjalnie ubrały się do zdjęcia (jak tych instalasek) niczego nie dowiodłaś.

    Podejrzewam, że na ematce jest sporo kobiet, które jednak mają wywalone na stylówy i widzą niewiele dobrze ubranych kobiet - na naszych ulicach to jednak nie jest norma, dominuje przeciętność i ematkowe "nastaranie" - a te które widują zazwyczaj zwiozły logowane tshirty z wypraw do Azji albo torebusie od Afrykańczyków z Placa Catalunya i to całe ich logowanie - stąd ostatecznie logo ma tu złą prasę.
  • pani_libusza 05.01.19, 10:45
    verydry napisała:

    > To wyobraź sobie tak ubrana mnie. Nikt mi nie płaci, nie mam sesji. Idę tak ubr
    > ana. Mijasz mnie, widzisz na zebraniu w szkole, albo w pracy. Oceniasz mnie jak
    > o epatująca? Obnoszaca się? Machającą po murzynsku? Czy jako babę z fatalnym gu
    > stem?

    „Machającą po murzyńsku?”
    A co to znaczy?
  • verydry 05.01.19, 10:58
    To pytanie skieruj do autorki tego określenia
  • memphis90 04.01.19, 21:04
    Masz 100% racji! Wiadomo, że na świecie istnieją wyłącznie Skrzyneckie z przygrubawymi udami bez logo i młodziutkie modelki z katalogow, ubrane w gustowne logo.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kropkaa 05.01.19, 00:16
    A najlepsze jest to, że modelka - młoda, śliczna i zgrabna, w reklamie zawsze wygląda zjawiskowo big_grin
  • lilia-anna 04.01.19, 21:07
    Rany... Przeczytałam "Lego synonimem złego gustu" i popadlam w otepienie big_grin
  • beataj1 05.01.19, 12:56
    No ale to chyba oczywiste.
    Zobaczmy:
    - nie jest wykonane ze skóry, czy innego naturalnego materiału np kaszmiru czy alabasrtu
    - nie są z drewna czyli kiepsko się kadrują na fotach
    - jest w ostrych kolorach a nie w jedynie prawidłowych beżobrązach czy czerni
    - ciągle wprowadzają nowe kolekcje - a wiadomo tylko klasyka się broni
    - jego ślad węglowy jest dłuższy niż penis nosorożca
    - nie można go skompostować
    - ludzie, którzy się nimi bawią nie są ubrani wyjściowo. Mało tego czasem mają rozciągnięte dresy (aż mi się klawiatura wzdrygnęła na na samą myśl)
    za to na plus:
    - można się snobować że przekazuje się dziecku swój własny klocek w ramach spadku
    - te stare zestawy na upartego można uznać klasycznymi


    --
    Nie mam bałaganu. Moje rzeczy prowadzą koczowniczy tryb życia.
  • angazetka 04.01.19, 21:10
    Jak chcesz udowadniać cokolwiek na temat dobrego gustu, to nie dawaj Skrzyneckiej w pierwszym linku.
  • verydry 04.01.19, 21:26
    Chyba się nie zrozumiałyśmy.
  • grrru 04.01.19, 21:34
    Zatem bogate Rosjanki powinny być wzorem piękna i dobrego gustu big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • verydry 04.01.19, 21:49
    One maja specyficzny styl mocno bling bling. Wszystkiego dużo i na bogato. Ale daleka bym była od generalizowania.
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 21:54
    verydry napisała:

    > One maja specyficzny styl mocno bling bling. Wszystkiego dużo i na bogato.

    I wszystko z logo!
  • verydry 04.01.19, 21:55
    Słowo klucz: wszystko.
    Powtórzę: przesada jest obciachowa.
  • grrru 04.01.19, 22:30
    No wiesz, jak możesz tak oceniać czyjś gust big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • verydry 04.01.19, 22:36
    Masz rację. I w sumie nawet przesada może być stylowa. I to kolejny przykład na to, ze ocenianie jest słabe.
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 21:46
    w cudzysłowie? Tak naprawdę niesiesz jakiś inny kaganek?
  • chatgris01 04.01.19, 21:49
    A tak w ogóle, Shell, to Ty? Wróciłaś?
  • verydry 04.01.19, 21:51
    ?
  • chatgris01 04.01.19, 21:57
    Myślałam, że to Shellerka wróciła z forumowego odwyku pod nowym nickiem (i się ucieszyłam).
  • kadfael 04.01.19, 22:09
    W tych przykladach logo nie ma nic do rzeczy. Te panie wyglądałby tak samo dobrze gdyby miały torebki/ paski bez tych znaczków. A nawet lepiej. A Skrzynecka no cóż. Sympatyczna babka, ale gustu nie ma. Gdyby się ubrala od stóp do głów w loga byłoby- podejrzewam - równie źle.
  • verydry 04.01.19, 22:18
    Nie. Nie w tych przykładach. Logo poprostu samo w sobie nie ma nic do rzeczy. I stad ten wątek. I przykłady.
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 22:25
    verydry napisała:

    > Nie. Nie w tych przykładach. Logo poprostu samo w sobie nie ma nic do rzeczy.

    Absolutnie nic. I stąd kolejki po torebki danego projektanta. Ludzie się w nich ustawiają, bo logo nie ma nic do rzeczy. tongue_out
  • verydry 04.01.19, 22:37
    Nie od loga zależy dobry gust ani tym bardziej dobry wygląd.
  • aandzia43 04.01.19, 22:46
    Jak już napisano: panna z paskiem z logo czegoś tam wygląda ładnie bo jest ładna i ma sobie ładne dżinsy, bluzkę i buty, a pani Skrzynecka jest pulchna i jest jak jest

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • aandzia43 04.01.19, 22:50
    Za szybko poszło. Tak w ogóle to podoba mi się pani Kasia S., ale jakoś dziwne szaty przyobleka czasami. Ale nie o tym. Czy ktoś jeszcze poza mną uważa, że pasek z klamrą logo czegoś tam jest kompletnie nijaki i niezauważalny, a torebka usiana logo czegoś tam innego jest wręcz paskudna? Szczerze, jak dziecko krzyczące: ale król jest przecież nagi!

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 04.01.19, 22:56
    Zależy który model. Odnosi się to i do pasków i do torebek.
  • aandzia43 04.01.19, 23:11
    Torebka z czwartego zdjęcia jest paskudna. Zwyczajnie, organicznie paskudna. Brzydki depresyjny odcień beżu, pokrój torby na zakupy warzywne na rynku, jakieś troki dyndające, wzorek nawet obleci. Jak zobaczyłam pierwszy raz wieki temu to myślałam że to torba na zakupy i byłam wstrząśnięta wieścią ze to strasznie lubiany i pożądany gadżet. Jakość skóry (o ile to coś jest ze skóry) nie ratuje dla mnie sytuacji. Tyle. Pasek z logo jest nijaki (jest z tysiąc ładniejszych (z tych dyskretnych) wzorów kamerki. Jesli ma dobrą jakość skóry to ok, nałożyłabym (gdybym nosiła paski).

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • taki-sobie-nick 04.01.19, 23:23
    aandzia43 napisała:

    > Torebka z czwartego zdjęcia jest paskudna. Zwyczajnie, organicznie paskudna. Br
    > zydki depresyjny odcień beżu, pokrój torby na zakupy warzywne na rynku, jakieś
    > troki dyndające, wzorek nawet obleci. Jak zobaczyłam pierwszy raz wieki temu to
    > myślałam że to torba na zakupy i byłam wstrząśnięta wieścią ze to strasznie lu
    > biany i pożądany gadżet. Jakość skóry (o ile to coś jest ze skóry)

    Nie jest, pisałam. To bawełna. Nie beżu, tylko brązu.
  • aandzia43 04.01.19, 23:44
    . Jakość skóry (o ile to coś jest ze skóry)
    >
    > Nie jest, pisałam. To bawełna. Nie beżu, tylko brązu.

    A to nie doczytałam. Koszmarny beżyk w dodatkach i wzorach, całość nieciekawy brązik. Są odmiany tego paskudztwa w postaci np.kopertówek na pasku czy toreb-kuferków - znośne dzięki fasonowi i skórze. Chociaż te kolorki... sad


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 04.01.19, 23:35
    aandzia43 napisała:

    > Jak zobaczyłam pierwszy raz wieki temu to
    > myślałam że to torba na zakupy i byłam wstrząśnięta wieścią ze to strasznie lu
    > biany i pożądany gadżet.
    >
    To jest torba na zakupy... tzw shopper bag
  • aandzia43 04.01.19, 23:45
    To dlaczego baby noszą ten worek z dumą jak trofeum zgoła nie na zakupy w mięsnym? surprised

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 05.01.19, 00:01
    A ile znasz w realu bab, które noszą ten model? Bo te, które znam noszą go zgodnie z przeznaczeniem, nie na imprezy, tylko na plażę, na podróż, na zakupy, do noszenia laptopa, segregatora, niektóre jako torbę na pieluchy, chusteczki i całe ustrojstwo dla dziecka.
    Dlaczego ta? A dlaczego nie?
  • taki-sobie-nick 05.01.19, 00:02
    verydry napisała:

    > A ile znasz w realu bab, które noszą ten model? Bo te, które znam noszą go zgod
    > nie z przeznaczeniem, nie na imprezy, tylko na plażę, na podróż, na zakupy, d
    > o noszenia laptopa, segregatora

    Czyli jednak nie na ziemniaczki?
  • verydry 05.01.19, 00:12
    taki-sobie-nick napisała:

    > verydry napisała:
    >
    > > A ile znasz w realu bab, które noszą ten model? Bo te, które znam noszą g
    > o zgod
    > > nie z przeznaczeniem, nie na imprezy, tylko na plażę, na podróż, na zak
    > upy, d

    > > o noszenia laptopa, segregatora
    >
    > Czyli jednak nie na ziemniaczki?

    Ziemniaki też kupuje. Nie posiadam własnego pola. I też te kartofle w tej torbie nosiłam. Staram się tylko nie wkładać ryb ani mięsa, żeby nie śmierdzi ale mi później. Ale to raczej oczywiste.
  • verydry 05.01.19, 00:14
    Zamiast pogrubienia słowa ZAKUPY, użyłam kursowych, która może byc niewidoczna dla ciebie.
  • verydry 05.01.19, 00:14
    Kursywy (autokorekta).
  • taki-sobie-nick 05.01.19, 00:19


    > > Czyli jednak nie na ziemniaczki?
    >
    I też te kartofle w tej torbi
    > e nosiłam.

    Cokolwiek nie dowierzam.

    Taka ładna ci się wydała mimo logo? Czy zadrukowana logo PG (Pcim Galanteria) byłaby równie ładna?
  • verydry 05.01.19, 00:38
    Jeśli miałaby udźwig 120 kg, identyczny odcień, identyczne wykończenie i różniłaby się tylko inicjałami, to tak.
    Tylko, ze wtedy byłaby podróbką.
    Podobna:
    lb5.dstatic.pl/images/56565753/I250x250-torba-shopper-cortina-lara-joop-szary-one-size-aboutyou.jpg

    I:
    i.pinimg.com/originals/c0/a0/94/c0a0945d218db3619a0e68623b29416b.jpg

    A jednak inne i już niestety mi nie pasują.

  • danaide 05.01.19, 01:23
    Kurczę, nie wiem o co chodzi, ale dla mnie LV był zawsze synonimem torby w dwóch odcieniach kupy. Kolejne to dla mnie wariacje na temat kupy.
  • aandzia43 05.01.19, 12:32
    danaide napisała:

    > Kurczę, nie wiem o co chodzi, ale dla mnie LV był zawsze synonimem torby w dwóc
    > h odcieniach kupy. Kolejne to dla mnie wariacje na temat kupy.

    Chodzi o to ze to JEST odcień kupy. Miałam niemowlę na stanie to pamiętam.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 05.01.19, 12:44
    Czyli kupy Twojego dziecka były brązowe. Moje dziecko karmiłam piersią, więc i zawartość pieluszki nie kojarzyła mi się z żadna z torebek, za to moja własna kupa faktycznie bywa kolorystycznie zbliżona.
    A brązy bardzo lubię. Zdecydowanie bardziej od szarości.
  • aandzia43 05.01.19, 13:25
    Miałam na myśli beż obszyć i wzorków. Brąz części zasadniczej to jak najbardziej kupa dorosłego. Ale kończąc ten fekalny offtop a pozostając w świecie kolorów i wzorów - kratka burberry. Nie moja kolorystyka (wyglądam w niej jak chora glista, za to większość Angielek pewnie bardzo dobrze), nie mój gust, ale całkiem sympatyczny, ciepły, bezpretensjonalny wzorek.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 05.01.19, 13:29
    www.google.com/search?q=burberry+shopper+bag&rlz=1CDGOYI_enPL818PL818&hl=pl&prmd=isnv&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=2ahUKEwjht4z_0dbfAhUSmrQKHUA7A6AQ_AUoAXoECBEQAQ&biw=414&bih=620#imgrc=g7scmP4d-bSZiMAha...
  • aandzia43 05.01.19, 14:19
    Po co wrzucasz zdjęcia paskudnych toreb z kratką burberry? Nie o wtórnym wykorzystaniu wzoru pisałam tylko o samym wzorze skojarzonym OD POCZĄTKU (ponad 100 lat) ze świetnej jakości materiałem i ogólnie z marką kojarzącą się z wysokiej klasy jakością i estetyką wyrobów (materiały, płaszcze, nie pamiętam co jeszcze).

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 05.01.19, 15:44
    Aha... a monogram canvas to wg ciebie jaką ma historie? I z czym się kojarzy?
  • taki-sobie-nick 05.01.19, 21:35

    > Tylko, ze wtedy byłaby podróbką.

    Jak to podróbką?!

    Przecież sama piszesz, że logo jest nieważne.
  • aandzia43 05.01.19, 00:52
    verydry napisała:

    > A ile znasz w realu bab, które noszą ten model? Bo te, które znam noszą go zgod
    > nie z przeznaczeniem, nie na imprezy, tylko na plażę, na podróż, na zakupy, d
    > o noszenia laptopa, segregatora, niektóre jako torbę na pieluchy, chusteczki i
    > całe ustrojstwo dla dziecka.
    > Dlaczego ta? A dlaczego nie?

    Widuję babki z takimi torebkami noszonymi jako torebki (widzę co z nich wyjmują) tudzież z takim wzorem w innych fasonach.
    Praktyczne nosidło na zakupy, ok doceniam praktyczną stronę torby. A czy ty tę swoją torbę na zakupy nosiłabyś gdyby nie była "tą znaną torbą tego znanego projektanta"? Czy też nie zaszczyciłabyś jej dłuższym spojrzeniem? Ja oczywiście dopuszczam ze kogoś może nie wpędzać w mdłości kolor a wzorek nie wywoływać efektu "aleosohozi?" (gusta są różne wszak), ale wysunę całkiem banalną tezę, że 95 % pan noszących z upodobaniem ten wytwór ludzkiej przedsiębiorczości (bo przecież nie sztuki) nie zauwazyłoby tego wytworu gdyby nie był "tą torebką tego projektanta".


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 05.01.19, 01:14
    Możliwe. Bo ja poprostu ta markę i jej historie bardzo lubię. I w zasadzie od wczesnej młodości wiedziałam, ze jeśli będę mogła, to będę nosiła torby od nich. I kiedy już mogłam, to nie widziałam powodu, dla którego miałabym sobie odmówić przyjemności posiadania, czegoś co mi się podoba.
    Podobnie zreszta z innymi dobrami materialnymi i usługami.
    Kiedyś uważałam farbę u fryzjera za luksus. Dzisiaj nie umiałabym przeprowadzić koloryzacji samodzielnie i nie ma takiej potrzeby, wiec nie widzę sensu rezygnować z wizyty u dobrego fryzjera.
    Lubię jeść e restauracjach, mimo ze wiem, ze przecież za cenę obiadu w knajpie mogę mieć obiady w domu na 3 dni.
    Dlaczego ludzie uprawiają drogie sporty dla przyjemności? Przecież można pobiegać po osiedlu.
    Będzie taniej.
    Dlaczego siłownia luksusowa, skoro można w osiedlowej?
    Dlaczego hotel 5* ? Można przecież 3*. Będzie taniej.
    I tak można w nieskończoność.

    Skoro czegoś chce, skoro mogę to mieć nikogo nie krzywdząc, to w imię czego mam z tego rezygnować? I dlaczego wciąż jesteśmy tak krytyczni wobec siebie wzajemnie?
  • aandzia43 05.01.19, 12:47
    Hm... trochę od czapy porównania. Człowiek tęskniący do skakania ze spadochronem czy latania paralotnią nie zadowoli się bieganiem wokół osiedla nie z przyczyn prestiżowych tylko z powodu głęboko tkwiące potrzeby wzbicia sie ponad ziemię, oglądania świata z wysokości i odczuwania skoku adrenaliny. Człowiek wybierający droższa siłownię robi to bo więcej urządzeń, większe szatnie, prysznice, więcej miejsc parkingowych. Farbowanie u fachowca to lepsze farby, dobrze dobrane, dokładniejsze nałożenie, itd. W każdym przypadku mamy wyższą jakość i spektakularny efekt. Jakość i efekt sam w sobie niezależny od logo (choć część w parze chodzący). A my tu o tym, że jakość i efekt często nijak się mają do logo - logo jest, efekt żaden, ludzie kupują u noszą.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 05.01.19, 13:01
    Między Holmesplace a Fabryka Formy dużej różnicy w urządzeniach nie ma. Dopłacasz za luksus.
    Dla kogoś skok ze spadochronem będzie marzeniem, dla innego bzdurnym traceniem kasy i ryzykowania zdrowia.
    Jeden wybierze 5* hotel i apartament kilkupokojowy, bo jedzie z dziećmi i chce mieć luz i możliwość pobycia we dwoje z małżonkiem, dla drugiego to będzie zbytek, bo przecież pokój jest tylko do spania i można spędzić 2 tyg w jednym pokoju z dziećmi na rozkładanej kanapie.
    Jeden będzie szpanował torba od Słonia Torbalskiego, inny wrzuci ziemniaki do neverfulla, nie myśląc o tym, co ktoś sobie pomyśli.
    To jest kwestia mentalności i osobistych potrzeb każdego z osobna. Postrzeganie cudzych wyborów przez pryzmat swoich osobistych potrzeb nie ma sensu.
    Ps. Ciekawe, ze fajnie jest porównać droga rzecz do kupy, ale gdyby ktoś ośmielił się skrytykować „ekonomiczne” zakupy tej krytykującej strony, byłoby to odebrane jako wywyższanie się i buractwo.
  • pade 05.01.19, 13:14
    Manipulujesz. Kolor kupy, nie cała torebka.


    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • aandzia43 05.01.19, 13:39
    Nie przykładam cudzych wyborów do swoich potrzeb i standardów, nie mniej jednak jakoś różnicuję. Wszyscy to robimy, inaczej nie byłoby rozmów i dyskusji. Cały czas piszę o tym, że logo/marka coraz częściej nie oznaczają dobrej jakości i ładnego wyglądu, a produkty i tak są masowo noszone "bo tak!" Co mnie to obchodzi, nie moja kasa, tylko czasami sobie powiem głośno: ale to jest przecież brzydkie i badziewiaste materiałowo. Mogę, prawda? Bez czepiania się tych, którzy z upodobaniem (pozaestetycznej wszak proweniencji) noszą to. Nie moje pieniądze.
    Porównanie z gwiazdkami hotelu tez nietrafione: tu mamy konkretne przełożenie na komfort mieszkania w pokoju/apartamencie.
    Nie porównałam produktu do kupy tylko jego kolor. Produkt zaś mogłabym porównać do nadmuchanej bańki mydlanej.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 05.01.19, 13:50
    Ależ jak najbardziej trafione. To co dla Ciebie oznacza komfort, dla innego może być męczarnią nie do zaakceptowania.
    Nadmuchana bańka to dla jednego buty ecco dla dziecka, dla innego szpilki za 3 tys, a inny kupi sobie kozaki za 9 tysięcy, bo tak mu się podobają i ma wystarczająco dużo pieniędzy, żeby spełnić sobie taka zachciankę i nie będzie rozkminial czy to bańka, czy nie.
  • aandzia43 05.01.19, 14:05
    verydry napisała:

    > Ależ jak najbardziej trafione. To co dla Ciebie oznacza komfort, dla innego moż
    > e być męczarnią nie do zaakceptowania.

    Chyba planowo nie chcesz zrozumieć o co chodzi. Ok.


    > Nadmuchana bańka to dla jednego buty ecco dla dziecka, dla innego szpilki za 3
    > tys, a inny kupi sobie kozaki za 9 tysięcy, bo tak mu się podobają i ma wystarc
    > zająco dużo pieniędzy, żeby spełnić sobie taka zachciankę i nie będzie rozkmini
    > al czy to bańka, czy nie.

    Bańka bez treści zaczyna się tam, gdzie mamy brak treści i wysoką cenę. Treść to może być wysoka funkcjonalność, świetna jakość, piękny/interesujący wygląd. Brak treści w torebce VL mnie osobiście nie przeszkadza, stwierdzam tylko ze to świetny przykład dmuchanej banki i rozziewu między jakością i klasą a ceną i modą.
    Wiesz, ja się ubieram w porywach mocno tak sobie, zależy od mojego samopoczucia i zawirowań życiowych. Nie mam problemu ze spojrzeniami koleżanek czy uwagami co bardziej pyskatych. Noś sobie co chcesz, na zdrowie, tylko nie dorabiaj dudzie uszu czyli treści do bańki mydlanej.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • danaide 05.01.19, 20:05
    Akurat buty dla dziecka to inna para kaloszywink Bo dzieci nie znają się na wartości i logo więc nie może być tu mowy o bańce - dziecko zakłada buty i mówi, że nie chce żadnych innych, bo te są najwygodniejsze na świecie. Moja córka ma takie jedne ukochane, na szczęście cena outletowa/wyprzedażowa to 100-150 zł. Ale to półka eccowink

    Zresztą z butami, nie tylko dla dzieci jest ten problem, że buty sprzedają nie tylko firmy obuwnicze ale i zwykłe sieciówki tudzież właściwie każdy kto chce - tymczasem zrobienie buta, a już buta dla dziecka to nie jest taka prosta sprawa. But ma być estetyczny, ale też funkcjonalny.

    A paskiem ściśniesz się każdym w swoim rozmiarze
    wink
  • grrru 05.01.19, 13:44
    Ja lubię chodzić bez makijażu. I nie mam problemu z tym, że wiele osób oceni mnie jako zaniedbaną. Dlaczego tak trudno Ci pogodzić się z tym, że coś co lubisz i nosisz dla kogoś jest brzydkie i niegustowne? Jesteś dorosła, nie musisz chyba z każdej strony dostawać cmoków i głasków. To dla Ciebie problem, że to co podoba się Tobie, komuś się nie podoba?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • verydry 05.01.19, 13:51
    Wiesz dobrze, ze nie chodzi w tym wątku o to co się komuś podoba, tylko o głupie stereotypy.
  • aandzia43 05.01.19, 14:07
    verydry napisała:

    > Wiesz dobrze, ze nie chodzi w tym wątku o to co się komuś podoba, tylko o głupi
    > e stereotypy.

    Jakie konkretnie?



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 05.01.19, 14:18
    O mami... wróć na początek. Nie mam już czasu i ochoty na pisanie enty raz tego samego.
  • aandzia43 05.01.19, 14:23
    Stereotyp pod tytułem "jak ktoś nosi ciuchy z logo to nie ma gustu" czy coś w tym stylu? Ja nie podzielam, sprawa jest złożona i ma masę odcieni.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • grrru 05.01.19, 14:23
    Mylisz pojęcia. Stereotypy to jedno, a gust to drugie. Jeśli uważam coś za bezguście to jest to wyłącznie ocena estetyczna. Jak napiszę, że to produkt noszony tylko przez bezrobotnych w prowincji to jest stereotyp.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • inka754 05.01.19, 10:27
    Głupio komentuje tylko forumowa bidota, reszta ma gdzieś, kto gdzie i jak się ubiera.
  • muchy_w_nosie 05.01.19, 21:47
    Do eleganckiej stylówki faktycznie gryzie się krzyklowe logo, ale co powiedzieć o sportowcach, o wszelkiego rodzaju kurtkach zimowych, a buty sportowe, wszystko krzyczy jak nie paskami, to literkami czy oryginalnymi przeszyciami.
    Nikogo to nie razi, nikomu nie przeszkadza.
    A takie koszulki polo ze znaczkiem jeźdźca machającego kijem na koniu czy biało czerwone logo z literką H.
  • chatgris01 05.01.19, 21:57
    Ale ten znaczek jeźdźca machającego kijem na koniu może być albo malutki na kilka mm, albo taki wywalony ma połowę wysokości i szerokości przodu koszulki...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.