Dodaj do ulubionych

Frutarianizm, czyli kronika zapowiedzianej śmierci

06.01.19, 23:27
albo mnie całkiem porąbało, bo zaczynam przejmować się Agnieszką z kanału Aga in America. Dziewczyna od kilku lat jest na diecie frutarianskiej, ma dwoje małych dzieci, oszołomskie poglądy typu szczepionki są be, niedowagę, a teraz wykryto u niej niezidentyfikowany guz mózgu, który postanowiła zagłodzić i siebie przy okazji też.
Siedzi na Kostaryce u jakiegoś znachora i pości.
Pościć ma 42 dni chyba, termin mija 24 stycznia.
YouTube mi ją podrzucił gdy szukałam jakichś tam info o trądziku, wydała mi się całkiem fajna, więc obejrzałam kilka jej filmików i zorientowałam się, że mam do czynienia z fanatyczką. No i bym sprawę olala, ale ma tak uroczą córeczkę, że włączyłam jeszcze kilka filmików, żeby sobie tą małą pooglądać, bo należy do tego rodzaju brzdąców, które mnie jakoś za serce łapią.
Oczywiście trzyma ją na diecie frutarianskiej. Trzylatke!
A teraz się ekstremalnie głodzi.
Czy jest szansa, że to wszystko ściema?
Edytor zaawansowany
  • alpepe 06.01.19, 23:33
    A niech się głodzi, na choroby psychiczne czasem nie ma lekarstwa.

    --
    Achse des Guten
  • taje 06.01.19, 23:37
    Sama niech się głodzi, ale trzyletnie dziecko??
  • alpepe 06.01.19, 23:43
    A co zrobisz? Pojedziesz do niej czy wezwiesz policję? Im szybciej matka powącha kwiatki od spodu, tym szybciej ktoś się dzieckiem zaopiekuje, nie zapominajmy, że na 90 procent to dziecko ma ojca, ma ojca, które je ma w d.upie, i nic nie robi, a to jego najbliższa rodzina, trudno, by pani tau, czy alpepe czy taje mogły coś zrobić w temacie.

    --
    Achse des Guten
  • tyggrysio 07.01.19, 17:49
    Ojciec dzieckiem sie zajmuje - przynajmniej tyle mozna wywnioskowac z filmikow. Tyle ze on chyba tez jest frutarianinem i to on znalazl tego znachora, u ktorego Aga teraz jest.
    (Ogladam jej kanal od czasu do czasu)
  • przymusowynick 06.01.19, 23:47
    Nie glodzi dziecka.Mala jest na owocach,sluszne czy nie ale nie chodzi glodna.Nigdy nie widzialam dziecka ktore tak ekscytuje sie na widok avocado.
    Co nie znaczy ze popieram a jedynie obsewuje bo jak sama veganka moze I moglabym byc tak frutarianka nigdy.
  • zielonaherbata72 07.01.19, 01:01
    Mąż też na diecie fruktariańskiej. Zawsze mnie zastanawiało jak ona raka chce leczyć cukrem bo owoce to cukier a wiadomo, że za duża ilość cukru jest rakotwórczą. Żal mi jej dzieci i mam nadzieję, że ona wyjdzie z tego.
  • zielonaherbata72 07.01.19, 01:03
    Głodzenie to niedostarczanie wszystkich potrzebnych składników odżywczych np b12, dlatego można być grubym i zagłodzonym, dlatego też uważam ze głodzi dzieci.
  • memphis90 07.01.19, 11:44
    Jakie konkretnie nowotwory wywołuje cukier (i który cukier) , skoro powszechnie wiadomo, że jest rakotworczy...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • zielonaherbata72 07.01.19, 12:59
    Choroby XXI wieku a zwłaszcza cukrzyce, nowotwory wywołują tłuszcze trans oraz cukier w bardzo dużej ilości a ona codziennie właduje w siebie kilka razy więcej cukru niż jest ogólna norma. Rak to są niedotlenione komórki, które obumierają, cukier tutaj za zdrowym paliwem nie jest. Już sam fakt, że bardzo wzrasta/spada cukier we krwi to już duży wysiłek dla organizmu.
  • babcia.stefa 07.01.19, 18:16
    > Rak to są niedotlenione komórki, które obumierają

    Słodki jeżu, co za stek bzdur. Skąd Wy bierzecie te nonsensy w roku 2019, mając do dyspozycji całą wiedzę w Internetu, dostęp do PubMedu i w obliczu powszechnej znajomości angielskiego?

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • triss_merigold6 07.01.19, 18:25
    No właśnie pewnie z internetu. Zawsze twierdziłam, że walka z analfabetyzmem osób z czworaków była błędem.
  • zielonaherbata72 12.01.19, 19:41
    Ja nie muszę was przekonywać. Piszą o tym zagraniczni naukowcy, że niedotlenienie jest silnie powiązane z rakiem. To ja mam pytanie - co to jest rak?
    Nie rozumiem o co chodzi z czworakiem?
  • zielonaherbata72 12.01.19, 19:56
    Ponadto to co prezentujecie to klasyczny dysonans poznawczy. Atakujecie mnie jako źródło a nie podajecie kontrargumentu
  • pani_tau 12.01.19, 20:22
    Z czworakami.
  • zielonaherbata72 12.01.19, 20:32
    ??
  • thebeat 24.01.19, 09:30
    O to, że dziunia z pragi znowu leczy kompleksy, tym razem sposobem pt. czuję sie lepsza od każdego, kto wychował się poza szeroko rozumianą stolicą.
  • noemi29 30.01.19, 23:26
    zielonaherbata72 napisał(a):

    > Ja nie muszę was przekonywać. Piszą o tym zagraniczni naukowcy, że niedotlenien
    > ie jest silnie powiązane z rakiem. To ja mam pytanie - co to jest rak?
    > Nie rozumiem o co chodzi z czworakiem?

    Zielonaherbata masz rację. Ale nie ma sensu tego tłumaczyć.
  • 35wcieniu 06.01.19, 23:43
    Ten guz to nie jakis niewyjasniony, ona cierpi na zespol Li Fraumeni - podatnosc na nowotwory. Na raka zmarla jej matka i siostra. Jej frutarianska dieta miala ja w zamysle chronic przed nowotworami. Laska jest szurem, ale nie do konca, bo np. zeby wyeliminowac ryzyko przeniesienia jej choroby na dziecko zdecydowala sie na in-vitro z badaniem zarodka, dopiero kiedy okazalo sie ze jest zdrowy wszczepiono jej go. Moim zdaniem totalnie zagubiona laska, w obcym kraju, z przedziwnym mezem, coz mozna poradzic. Filmiki obejrzalam moze ze 2 ale kiedys trafilam na jej bloga.
  • pani_tau 07.01.19, 10:08
    35wcieniu napisał(a):

    > Ten guz to nie jakis niewyjasniony, ona cierpi na zespol Li Fraumeni - podatnos
    > c na nowotwory.

    Chodziło mi o to, że nie wiadomo czy guz jest złośliwy czy nie.
    A mąż to wygląda jak żywa antyreklama frutarianizmu.
  • mebloscianka_dziadka_franka 07.01.19, 10:58
    Tzn jak?
  • 35wcieniu 07.01.19, 11:05
    Wazy z 40 kilo na oko smile
  • dzbanessa 07.01.19, 00:08
    Spojrzałam na ten ośrodek na Kostaryce, pacjenci są tam non stop pod kontrolą lekarzy więc nikt nie umiera z głodu. Myślałam że to faktycznie jakiś szaman a to osrodek medycyny holistycznej.
    Głodówka jest mniej inwazyjną terapią niż chemioterapia czy operacja, co do skuteczności to oczywiście nie ma badań klinicznych, wiec trudno porównywać. W każdym razie gdybym odpukać była kiedyś w takiej potrzebie, zaczęłabym od metod naturalnych.
  • fabryka.lodow.napatyku 07.01.19, 03:51
    akurat ten szaman musial uciec za Ameryki, bo jest odpowiedzialny za smierc jednej lub dwoch osob. mozna sobie wygooglac.Przy tym ma smykalke do biznesow, zjezdzaja do niego ludzie z calego swiata I wplacaja tysiace dolarow za podawanie im wody. cos niesamowitego.
    Aga ma dostep do najleszej medycyny I lekarzy na calym swiecie olala to I pojechala do szamana pic wode. oby nie bylo za pozno.
    Stracila dwie najblizsze osoby, obecnie jest pod silnym wplywem swojego meza, ktory wyglada jak ostatnie stadium raka.
    Zycze jej jak najlepiej, lecz takie historie nie koncza sie dobrze, niestety.
  • dzbanessa 07.01.19, 09:31
    Można też wygooglowac, ilu osobom pomógł. Leczą się u niego osoby chore na raka, niektórzy trafiają do kliniki w ostatnim stadium choroby. Gdyby zmarły w szpitalu twierdzilabys, że to wina szpitala?
    Podjęcie leczenia głodówka nie wyklucza podjecia konwencjonalnej terapii w przyszłości. Nie znałam wcześniej tej Agi ale nawet pobieżna lektura opisów pod jej filmami pozwala zorientować się, że ona tę decyzje konsultowala z lekarzami. Jej lekarze( ma dwóch onkologow, dwoch neurologow)nie widzieli problemu z tym, żeby poczekać kilka miesięcy z leczeniem konwencjonalnym i spróbować terapii mniej inwazyjne. Szkoda ze to nie jest napisane w poście startowym, zamiast bezrefleksyjnej nagonki.
  • pani_tau 07.01.19, 10:26
    dzbanessa napisała:

    > Można też wygooglowac, ilu osobom pomógł. Leczą się u niego osoby chore na raka
    > , niektórzy trafiają do kliniki w ostatnim stadium choroby. Gdyby zmarły w szpi
    > talu twierdzilabys, że to wina szpitala?
    Nie wiadomo co jest prawdą - te osoby wcale nie musiały mieć raka. Znam przypadki, w których dopiero szczegółowe badania wykazywały brak zmian rakowych mimo, że "na oko" guz wyglądał jak typowy rak. Może też chodzić o zwyczajne oszustwo - ktoś widział jakieś, dodajmy wiarygodne, badania tych wyleczonych osób? Mam koleżankę, która regularnie zapada na śmiertelne choroby i z determinacją godną lepszej sprawy wykonuje coraz to inne badania, które wykazują li i jedynie to, że jest w doskonałym zdrowiu. Natomiast gdy zaniosło ją do jakiegoś zielarza, to ten ją zdiagnozował dokładnie tak jak chciała, sprzedał zioła za jakąś kosmiczną kasę i hurraaa! pomogło.
    > Podjęcie leczenia głodówka nie wyklucza podjecia konwencjonalnej terapii w przy
    > szłości. Nie znałam wcześniej tej Agi ale nawet pobieżna lektura opisów pod jej
    > filmami pozwala zorientować się, że ona tę decyzje konsultowala z lekarzami.
    > Jej lekarze( ma dwóch onkologow, dwoch neurologow)nie widzieli problemu z tym,
    > żeby poczekać kilka miesięcy z leczeniem konwencjonalnym i spróbować terapii mn
    > iej inwazyjne. Szkoda ze to nie jest napisane w poście startowym, zamiast bezr
    > efleksyjnej nagonki.
    O opinii lekarzy wiemy od samej Agi, która niekoniecznie mogła im szczegółowo powiedzieć co zamierza zrobić, np.: Aga u lekarza:
    "Panie doktorze, czy mogę wyjechać na kilka tygodni, aby opanować nerwy i w spokoju zastanowić się co dalej? " "Ależ oczywiście, proszę sobie wyjechać, odpocząć, po powrocie znów zbadamy dynamikę zmian"
    Aga na kanale:
    "Powiedziałam lekarzom co chcę zrobić i oni temu przyklasnęli".

  • dzbanessa 07.01.19, 11:15
    pani_tau napisał(a):
    Te osoby wcale nie musialy miec raka.
    Tak to można gdybać na każdy temat. Zdrowy rozsądek podpowiada, że do takiej kliniki trafiają osoby gruntownie przebadane. To nie są wakacje.

    > O opinii lekarzy wiemy od samej Agi, która niekoniecznie mogła im szczegółowo
    > powiedzieć co zamierza zrobić, np.: Aga u lekarza:
    > "Panie doktorze, czy mogę wyjechać na kilka tygodni, aby opanować nerwy i w spo
    > koju zastanowić się co dalej? " "Ależ oczywiście, proszę sobie wyjechać, odpoc
    > ząć, po powrocie znów zbadamy dynamikę zmian"
    Nie wiem co powiedziała lekarzom, ale jeśli usłyszała taka odpowiedź to sie zastosowala: wyjechała, odpoczywa, po powrocie przejdzie badania. Oprócz tego korzysta z naturalnych praktyk prozdrowotnych, relaksacyjnych, z różnych aspektów leczenia (mentalnych, duchowych), niedostępnych w konwencjonalnej terapii. Skutkiem ubocznym jest utrata wagi, to maly koszt wziawszy pod uwagę, ile mozna zyskac. Nie zamyka jej to możliwości skorzystania pozniej np z chemioterapii, ktora bardziej obciaza organizm niz glodowka. Dlatego bez sensu szczujesz poście startowym, jeśli można poczekać, to lepiej zacząć od metody mniej inwazyjnej
  • andace 07.01.19, 11:45
    Utrata wagi, niedożywienie i anemia może ją kosztować życie bo osłabiony organizm będzie dużo gorzej znosił chemioterapię, nie mówiąc o osłabionym sercu. Wiec marnuje cenny czas bo to nie metoda mniej inwazyjna tylko niepotrzebne ryzyko i opóźnianie leczenia.
    I tylko dzieci szkoda.
  • zielonaherbata72 07.01.19, 13:05
    Ona już wygląda na chorą - jest wychudzona, ma wyłupiaste oczy i zapadnięte policzki a była ładną zdrową dziewczyną ( obejrzałam kilka filmików przed jej przejście na fruktarianizm), wiec się zastanawiam jak ona będzie funkcjonować po tej głodówce ( bo on jedząc tylko owoce jest już zagłodzona) tylko niszczy jeszcze bardziej organizm.
  • mebloscianka_dziadka_franka 07.01.19, 19:20
    Po pierwsze to nikt jej chemioterapii nie zleci, jesli będzie niedożywiona i anemiczna.
  • czarnaryba78 07.01.19, 14:34
    Coś czytałam, że osoby takie jak Aga nie mogą poddać się chemioterapii i radioterapii (bo w przypadku tej mutacji po prostu daje to więcej szkód niż korzyści). W grę wchodzi ewentualnie operacja...
  • kotomama 07.01.19, 05:25
    Hmmm. Nick w 100% pasujący do treści którą wytworzył.

    --
    Polska pod rządami PiSu jest jak nawalony Janusz na weselu.
    Wszystkich potrąca, oblewa wódką, wyjada z talerzy, beka, wymiotuje, depcze po butach,
    rechocze jak żaba i jest przekonany, że ludzie schodzą mu z drogi, bo go zaczęli szanować.
  • dzbanessa 07.01.19, 09:35
    Hmmm... gdy brakuje argumentów w dyskusji, zawsze mozna przyczepic się do nicka...pozdrawiam i zycze miłego dnia.
  • ida_listopadowa 07.01.19, 10:30
    To może dostarcze argumentów. Na razie na świecie nie jest znany ani jeden udowodniony przypadek wyleczenia raka za pomocą tzw metod naturalnych. Jest natomiast ogromna liczba osób, które zwlekając z rozpoczęciem terapii konwencjonalnej wychodowały sobie raka nieuleczalnego i umarły. Pierwszym z brzegu przypadkiem jest Steve Jobs.
    Ludzi wprowadza w błąd własna niewiedza i nieuzasadniony lęk. Obecnie można przejść terapię (operacja-chemioterapia-radioterapia) prawie bez skutkow ubocznych, z (w wypadku najpopularniejszych raków) 90% skutecznością, za darmo, niemal bez wpływu na normalne zycie. Warunek to wczesne wykrycie i wczesne poddanie sie terapii, a nie zwlekanie miesiacami! Np przy raku piersi - operacja oszczedzajaca z pozostawieniem piersi i wezlow limfatycznych, chemioterapia z czepkiem mrozacym i zachowaniem wlosow oraz z nowoczesnymi środkami przeciwwymiotnymi. Mozliwa jest ochrona płodności. Mozna normalnie zyc i pracowac.
    Dawanie zarobic szamanom to wielki problem, poniewaz to odciaga ludzi od terapii. Ci ludzie wracaja do lekarza, kiedy pojawiaja sie przerzuty i pozostaje leczenie paliatywne, a ci ludzie mogli zyc, pracowac, wychowywac dzieci i umrzec w wieku 90 lat ze starosci.
    Z drugiej strony - powolywanie dzieci na swiat, gdy sie jest obarczonym powazna choroba genetyczna jest moim zdaniem watpliwe moralnie. W niektorych wypadkach poprzez badanie zarodka lub adopcje zdrowego zarodka mozna urodzic zdrowe dziecko, ale co z jego rodzicami? Wyeliminowanie ryzyka przy brca i przy polipowatosci jelita jest mozliwe przez usuniecie piersi czy jelita. Ale co z pozostalymi zespolami - Lynch II albo wlasnie Li Fraumenti? Ludzie z tak powaznymi zespolami powinni po prostu zrezygnowac z posiadania potomstwa.
  • bei 07.01.19, 12:42
    Ida, nigdy nie wiadomo jak dany nowotwór rozwinie podbój organizmu.
    Mój ojciec poddał się operacji usunięcia pęcherza razem z guzem, zrobiono mu nowy pęcherz z jelita. Miał przerzuty na nerkę, prostatę i wątrobę. Tata pomimo bardzo złych rokowań nie poddał się chemioterapii ani promienioterapii. Dożył w świetnej kondycji prawie osiemdziesiątki. Rak wrócił z inwazją, zagościł w kościach. Wrócił po 26-27 latach po operacji. Gdyby poddał się chemioterapii bylibyśmy przekonani, ze to dzięki niej tyle przeżył. Gdyby stosował dietę- mówilibyśmy o dobroczynnym jej działaniu. Jego dieta była zatytuowana- a co będę sobie żałował. Przyplątała się cukrzyca- wiec jakoś ją opanowywał insuliną a diety nie trzymał. To nie oznacza, ze ja to pochwalam. Piszę o tym jako o przypadku, jednym z milionów przykładów jak to różnie organizm reaguje na atak śmiertelnej choroby.
  • noemi29 30.01.19, 23:35
    bei napisała:

    > Ida, nigdy nie wiadomo jak dany nowotwór rozwinie podbój organizmu.
    > Mój ojciec poddał się operacji usunięcia pęcherza razem z guzem, zrobiono mu no
    > wy pęcherz z jelita. Miał przerzuty na nerkę, prostatę i wątrobę. Tata pomimo b
    > ardzo złych rokowań nie poddał się chemioterapii ani promienioterapii. Dożył w
    > świetnej kondycji prawie osiemdziesiątki. Rak wrócił z inwazją, zagościł w kośc
    > iach. Wrócił po 26-27 latach po operacji. Gdyby poddał się chemioterapii byliby
    > śmy przekonani, ze to dzięki niej tyle przeżył

    Czytałam jakiś artykuł o tym, że chemia przyspiesza zgon. Mam znajomą, która po chemii wyszła z raka piersi, z kolei inny znajomy odkąd bierze chemię, ginie w oczach. Sama już nie wiem jak to jest uncertain
  • pani_tau 07.01.19, 10:36
    dzbanessa napisała:

    > Spojrzałam na ten ośrodek na Kostaryce, pacjenci są tam non stop pod kontrolą l
    > ekarzy więc nikt nie umiera z głodu. Myślałam że to faktycznie jakiś szaman a t
    > o osrodek medycyny holistycznej.
    Weszłam w zakładkę Meet our Staff, nie ma słowa o nikim innym oprócz właściciela, który zdaje się nie ma medycznego wyksztalcenia. ani żadnego innego zresztą...
  • olena.s 07.01.19, 10:37
    Jeżeli ktos nie robi badań klinicznych, to znaczy że jest łgarz.
  • araceli 07.01.19, 11:16
    olena.s napisała:
    > Jeżeli ktos nie robi badań klinicznych, to znaczy że jest łgarz.

    Z dość oczywistych względów nie prowadzi się badań klinicznych w niektórych obszarach medycyny - na przykład na kobietach w ciąży - i nie ma to nic wspólnego z łgarstwem.


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • olena.s 07.01.19, 12:25
    Sorry, tu nie ma żadnych tego typu problemów - mówimy o nowotworach, nie o ciąży. Po prostu nie chcą robić badań klinicznych, które jasno pokazują - efektywność lepsza, gorsza, taka sama. Uniemożliwiają przesadną ściemę, jednym słowem. Dokładnie tak samo postępują spece od sprzedawania pigułek cukrowych - homeopaci. Sprzedają "rozrzedzoną substancję" choć nie ma żadnych obiektywnie porównywalnych badań wskazujących na skuteczność.
  • araceli 07.01.19, 12:29
    olena.s napisała:
    > Sorry, tu nie ma żadnych tego typu problemów

    Jak wyobrażasz sobie znalezienie placówki medycznej, która zdecyduje się na tego typu badania?



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • olena.s 07.01.19, 12:58
    ???? Badania to odpowiedni protokół, a nie placówka, która zrobi to czy owo.
  • babcia.stefa 07.01.19, 18:17
    > osrodek medycyny holistycznej

    Czyli szaman.

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • bei 07.01.19, 12:17
    Szkoda, ze nie korzysta z możliwości medycyny konwencjonalnej.

    Moja znajoma farmaceutka zagłodziła guza mózgu (naprawdę, TK i MR wpierw guza wykazywał- przerzut, po głodówce TK, RM pokazywał tkankę, która przestała być tkanką nowotworową, w opisie było-stan po operacji-blizna??- niestety, tylko na cztery lata guz zniknął. Później choroba wróciła. Na pewno dieta pomaga, ale nie może być jedynym sposobem walki z choróbskiem. Dziewczyna ma małe dziecko i jest młodziutka, niech walczy!
    Moja znajoma była już wiekowa. Dietę i głodówkę wymyślała razem z synem (tez farmaceutą), dwiema synowymi farmaceutykami i mężem, który jest wykształconym ogrodnikiem. Rodzina miała świadomość działania leków jak i działania diet.
    Słuchałam kiedys filmiku Agnieszki z Ameryki, poddała się podwójnej mastektomii, bo jest obciążona wadliwymi genami. Ciekawa i piękna dziewczyna, dobrze, ze zrobiła operacje, ale teraz powinna korzystać z wiedzy medycznej a znachorskie działania dokładać na deser terapii.
  • bazia8 07.01.19, 17:45
    bei napisała:

    >
    > Moja znajoma była już wiekowa. Dietę i głodówkę wymyślała razem z synem (tez fa
    > rmaceutą), dwiema synowymi farmaceutykami i mężem, który jest wykształconym ogr
    > odnikiem.

    ten wykształcony ogrodnik zaważył.
    Jak można takie brednie wypisywać?
    --
    Jestem atrakcyjna i bardzo szczupla, mam bardzo dobry metabolizm (Cichociemno)
  • bei 21.01.19, 22:47
    Bazia, ogrodnik po akademii rolniczej. Brednią było to, ze zrezygnowała z leczenia, miałaby może szansę pokonać chorobę gdyby podpierała się dietą, nie sprobowala🙁
  • araceli 07.01.19, 12:33
    Dziewczyna ma tak wysokie ryzyko zejścia na raka i tak dobrą wiedzę jak to schodzenie wygląda, że ja się nie dziwię, że szuka alternatyw. Ja bym tak nie zrobiła ale też nie jestem w stanie powiedzieć, co bym zrobiła w jej sytuacji.

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • muchy_w_nosie 07.01.19, 12:46
    Pół nocy oglądałam jej bloga na yt.
    Będąc w jej sytuacji niecwiem co bym zrobiła. Mama zmarła, siostra ledwo dwa lata temu, a ona sama ma niepewną przyszłość.
    A czy jej siostra też na raka umarła, bo nie widziałam wszystkich filmów?
  • 35wcieniu 07.01.19, 13:04
    Tez.
  • czarnaryba78 07.01.19, 14:24
    Tak, siostra tez umarła na raka, o ile dobrze pamiętam - rak jelita grubego.
  • muchy_w_nosie 07.01.19, 18:49
    Oglądnęłam więcej, od strony mamy żyje tylko Babia i ona cała reszta umarła na raka (jelita, piersi, kości, mózgu).
    Ja bym żarła zioła i trawę gdybym miała takie upośleszenie genotypu - czy jak to zwał, i w duszy bym miała co mówią inni.
  • fi0 07.01.19, 16:11
    Oglądam kanał Agi, jej historia "onkologiczna" w skrócie:
    1. Kiedy Aga ma kilka lat, umiera jej mama i wuj (brat mamy) - rak.
    2. Siostra (młodsza 2 lata) w wieku lat 22 ma postawioną diagnozę raka jelita grubego, po wielu latach chodzenia po lekarzach, nikt nie zlecił kolonoskopii. Umiera po kilku miesiącach leczenia konwencjonalnego.
    3. Aga robi badania genetyczne (mieszka już w USA), dowiaduje się o mutacji Li Fraumeni, z badań całego ciała wychodzi jelita grubego we wczesnym stadium. Robi operację, usuwa fragment jelita.
    4. Cała rodzina przechodzi na frutarianizm.
    5. Aga robi profilaktyczną mastektomię i odbudowę piersi. Robią badania gen. córce, na szczęście nie odziedziczyła mutacji.
    6. Co pół roku Aga robi skaning całego ciała, w jednym z badań wychodzi guz w mózgu. Lekarze chcą na razie obserwować.
    7. Aga i mąż chcą mieć drugie dziecko, robią in vitro, zarodek wszczepiają dopiero kiedy wiadomo, że nie odziedziczył mutacji. Przedtem pytają lekarzy, czy ciąża może wpłynąć na guza, lekarze zaprzeczają, ale rezonans po ciąży wykazuje, że nie mieli racji, niestety guz się powiększył. Aga stwierdza, że nie chce operacji, a lekarze nie sądzą, że trzeba operować natychmiast. Wyjeżdża do ośrodka na Kostarykę.
    Aga i jej mąż to nie są osoby, które wkładają sobie cieciorkę w nogę, korzystają również z medycyny "standardowej". Mają inne niż większość osób poglądy m.in. w kwestii szczepień, nie oni jedni. Dziewczyna ma przerąbane od urodzenia, jeśli kiedyś umrze na raka będzie ci wstyd autorko za taki ohydny tytuł.
  • pani_tau 07.01.19, 16:18
    A co jest ohydneh
  • fabryka.lodow.napatyku 07.01.19, 17:38
    Kiedy jej corka zachorowala za zapalenie ucha, matka z pogladow ideologicznych nie podala jej antybiotyku.
    15 miesieczniak wil sie z bolu w fotelu przez tydzien.
  • mamtrzykoty 07.01.19, 17:57
    Antybiotyk nie jest standardowym leczeniem zapalenie ucha, skąd ci to przyszło do głowy?
    My leczyliśmy zapalenie ucha trzykrotnie też bez antybiotyków, u normalnego pediatry w Warszawie i u dwóch laryngologów, żaden nie proponował nawet antybiotyków.
  • hanusinamama 21.01.19, 22:51
    A bratowa leczyła bez antybiotyku i dziecko ma 40% niedosłuch. Tak nie kazde sie leczy antybiotykami ale jak juz trzeba (bo jest ropne zapalenie) to sie leczy. I to mowi matka ktora swoich dzieci nie pasie antybiotykami, starsza pierwszy wzieła w wieku 5 lat (ma teraz 7 i nadal to jest jedyny raz) ale...moje dzieci naprawde mało chorują. A jak juz to lekko.
  • fi0 07.01.19, 18:16
    A może dla odmiany napisz coś zgodnego z prawdą? Nie dała jej antybiotyków, bo nie było to konieczne, jest to dobrze wytłumaczone w filmie. I koniecznie poproszę link do filmu, w którym córka wije się z bólu. Nie ma takiego na kanale, może przeoczyłam. Chyba, że posiadasz taką wiedzę bo zaglądałaś do nich przez okno.
  • triss_merigold6 07.01.19, 18:27
    Mają inne niż większość osób poglądy m.in. w kwestii szczepień
    jeżeli są antyszczepami, kwalifikują się do pozbawienia praw rodzicielskich i izolacji
  • pani07 07.01.19, 19:02
    Obejrzałam ten filmik sprzed tygodnia, to jest straszne sad jak kobieta w końcowym okresie raka sad moja koleżanka z pracy przechodzi teraz chemię, wspomaga się różnymi rzeczami, ale z leczenia konwencjonalnego by nie zeszła.
    Gdy z kolei słyszę przemowy antyszczepionkowców, to zastanawiam się, jak postęp medycyny, wleczenie tylu chorób, kiedyś równo koszących ludzi, mógł się nagle tak zatrzymac i cofać się.
  • ida_listopadowa 12.01.19, 15:36
    Fi0 masz racje. Przejrzalam ten kanał, żeby nie wypowiadać się o czymś czego nie wiem. Faktycznie ci państwo sa w sytuacji nie do pozazdroszczenia, a także nieco bez wyjscia. Pozostaje im jednak mozliwosc leczenia (w komfortowych warunkach) kazdego nowego raka Agi.
    Biopsja mozgu jak twierdza nie ma sensu, jeseli juz w tym mozgu dlubac to aby usunac guza, ktory - skoro urosl - lagodny nie jest.
    Pansrwo łapia sie wiec czegokolwiek, w tym czarow-marow. Zrobienie z malych dzieci wegan wydaje mi sie troche niebezpieczne, jej maz tez potrzebuje chyba wiecej bialka.
  • pani_tau 12.01.19, 18:00
    Idą, wygoogluj sobie ich zdjęcie ślubne. Nathan ze zdjęcia, czyli przed przejściem na frutarianizm i Nathan z dzisiaj to dwie zupełnie różne osoby. Podejrzewam, że nie tylko z wyglądu.
  • aguar 12.01.19, 18:29
    A czy w jej przypadku guz mózgu nie wpływa na jej decyzje? Jak myślicie?
  • muchy_w_nosie 12.01.19, 19:40
    Nie, bo ona mięcha nie jadała na długo zanim okazało się, że jest nosicielką zmutowanego genu (czy jak to tam się nazywa). Na drastyczną dietę przeszła dopiero jak zrobiła badania, gdy siostra zachorowała i tak zaczęła żywić się cała rodzina.
  • pani_tau 12.01.19, 20:33
    Z tego co mówi, ten guz jest zawieszony między półkulami, wydaje mi się, że nie uciska na żaden ośrodek.
    To raczej doświadczenia, jakie były jej udziałem spowodowały takie a nie inne zachowania.
    Mąż jej nie pomoże, bo sam potrzebuje pomocy, czego jest zupełnie nieświadomy.
    Tylko co z dziećmi?
  • ida_listopadowa 12.01.19, 22:18
    Pani tau - wygoglowałam. Wcześniej wyglądał normalnie, teraz jak w fazie terminalnej zagłodzenia. Nie jestem pewna, czy z tej fazy w ogóle można wyjść. Po raz pierwszy rozumiem, że umiarkowana nadwaga może byc lepsza niż taka niedowagasad
    To straszne, ci ludzie mają troje malutkich dzieci!
    Dogoglowałam tez ze z LFS nie można podac ani chemioterapii ani radioterapii. Jedynie operacja wchodzi w gre (na bardzo wczesnym etapie choroby).
    Ewidentnie frutarianizm daje mi jakas nadzieje. Straszna sytuacja uncertain
  • olena.s 12.01.19, 19:22
    Łagodne guzy także rosną, a czasem dają wznowy (tumor Warthina, na przykład).
  • bei 21.01.19, 22:51
    Łagodne guzy tez rosną- np oponiaki, w kości kostniaki.
  • bubba_13 23.01.19, 08:09
    Jeżeli mają "inne poglądy m.in. w sprawie szczepień", to pal licho, niech sobie wkładają cieciorkę w skarpetę. Czytałam, ze świetnie zabezpiecza przed odrą.
  • heca7 12.01.19, 22:30
    Nie będę oceniać. Nie wiem co bym zrobiła gdyby mi cała rodzina po kolei umierała na raka. Pewnie też by mi odklepało.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • wilowka 21.01.19, 21:54
    Wgrała dziś film pierwszy po powrocie z głodówki. Wygląda bardzo bardzo źle. Aż nie mogę tego oglądać uncertain

    --
    Żeby tylko nie ten klimat do kitu
    Żeby Wisła nam płynęła na południe
    W tedy można by dojść do dobrobytu
    I pokazać jak może być tu cudnie...
  • pani_tau 21.01.19, 22:41
    Też widziałam, bo mi YT podrzucił, sama nie szukam, bo to jest zbyt przygnębiające.
    No cóż, wygląda jak osoba w stanie skrajnego wygłodzenia, trudno, żeby długotrwała, restrykcyjna dieta i miesięczny ekstremalny post dał inne efekty.
    Widziałam tego szamana z Kostaryki - ciekawe na jakich owocach wyhodował sobie taką oponę.
  • wilowka 21.01.19, 23:23
    Też mi wyskoczyło właśnie sad

    --
    http://suwaczki.waszslub.pl/img-2009062701601630.png
  • ida_listopadowa 22.01.19, 23:20
    Mi tez youtube to podal. Ze scisnietym gardłem ogladalam jej chudziutkie ramiona na ostatnim filmie. Chociaz woelu pogladow nie popieram, to trzymam kciuki za jej zdrowie, oby ta glodowka nie zaszkodzila.
  • pani_tau 23.01.19, 07:50
    A jaki wplyw na rozwój dzieci będzie miała dieta frutarianska? Ostatnio mi to przyszło do głowy, a nie znalazłam nic konkretnego w necie oprócz chłopca, który w wieku 15 lat wyglądał na 10. Czy dzieci Agi czeka to samo? Dziewczynka na razie wygląda zdrowo.
  • aandzia43 23.01.19, 14:18
    Wpływ pewnie dramatyczny dalekosiężnie. Pytanie mam: czy frutarianie jedzą nasiona? Chyba im wolno, nasiona to części rośliny, których zabranie roślinie nie powoduje jej śmierci. A dziecko może długo wyglądać nieźle jeśli jest jeszcze karmione piersią. Albo przed chwilą zostało odstawione.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • 35wcieniu 23.01.19, 14:32
    "Pytanie mam: czy frutarianie jedzą nasiona?"
    Jak chcą to jedzą. Ale Aga mówiła że nie je żadnych kasz i tego typu rzeczy bo nie uważa za potrzebne, wyłącznie owoce i (rzadziej) warzywa.
  • rosynanta 23.01.19, 14:46
    aandzia43 napisała:

    > Wpływ pewnie dramatyczny dalekosiężnie. Pytanie mam: czy frutarianie jedzą nasi
    > ona? Chyba im wolno, nasiona to części rośliny, których zabranie roślinie nie p
    > owoduje jej śmierci. A dziecko może długo wyglądać nieźle jeśli jest jeszcze ka
    > rmione piersią. Albo przed chwilą zostało odstawione.

    Przecież ona jest po podwójnej mastektomii. Nie może karmić piersią. Drugie dziecko odstawiła, jak miało 3 miesiące, i robiła mu sama "mleko" z konopii.
  • 35wcieniu 23.01.19, 19:25
    Mówiła że to młodsze dziecko planuje karmić mlekiem innej kobiety.
  • hanusinamama 24.01.19, 00:13
    Włascieiel tego osrodka na kostaryce dostał zakaz wykonywania zawodu lekarza w USA...a dziewczyna wyglada jak z obozu koncentracyjnego żywcem wyjęta.
  • thebeat 24.01.19, 09:37
    Nie propagujcie takich ludzi.
  • czekoladazkremem 30.01.19, 21:23
    www.youtube.com/watch?v=a3enPkR53kg są nowe wiadomości sad
  • ida_listopadowa 31.01.19, 06:41
    To taki clickbaitsmile tu jest raczej propagowanie glodowek i Lorenasmile
  • kokoryczko 31.01.19, 08:56
    Obserwuję jej kanał od 2 miesięcy. To co teraz robi to obrzydliwe żerowanie na głupich nastolatkach i chorych, pod płaszczykiem własnej choroby.
  • ida_listopadowa 31.01.19, 20:24
    kokoryczko, co masz na mysli mowiac o zerowaniu?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka