Dodaj do ulubionych

Złośliwe przeklejanie cen przez klientów?

12.01.19, 12:15
Sklep nr 1.

Stanik sportowy. Metka na wieszaku zbiorczym ok. 119 zł. Metka (naklejona) na metce kartonikowej - ok. 59 zł. Ekspedientka zapytana o cenę obowiązującą - 119, ta 59 nie jest prawdziwa, klient przekleił.

Sklep nr 2.

Sukienka z dzianiny. Cena na towarze około trzykrotnie niższa niż cena "na kasie". Tłumaczenie kasjerki - klient przekleił.

Klienci rzeczywiście tak robią (czemu to miałoby służyć?) , czy to pokrętne tłumaczenie sklepu, może klient nie zauważy i kupi za wyższą cenę?

A, i jeszcze jedno - czy klient może domagać się sprzedaży towaru za cenę na jego metce? (zwłaszcza, jest ona niższa?)
Edytor zaawansowany
  • oqoq74 12.01.19, 12:22
    Zgodnie z prawem to do obowiązków przedsiębiorcy należy właściwe oznaczenie towaru. Jeśli cena na półce czy metce różni się od tej przy kasie, to jest strata sklepu. POwinni sprzedać towar zgodnie z tym co jest na półce lub na metce.
  • amoreska 12.01.19, 12:27
    W obu opisanych sklepach ani nie pomyślano pewnie o sprzedaniu mi tych towarów za niższą cenę.
  • oqoq74 12.01.19, 12:42
    Bo pewnie bazują na niewiedzy klientów.
  • jowita771 12.01.19, 19:33
    Wysyłasz zdjęcie metki/ceny na półce i paragonu mailem do firmy, która jest właścicielem sklepu i oddają Ci różnicę.

    --
    w ukladzie wolna kobieta-niewolny facet co sie maja ku sobie:
    czlowiek z wagina to scierka i szmata
    czlowiek z penisem to odpowiedzialny i przetestowany ojciec i maz /by k1k2/
  • saskia44 12.01.19, 12:29
    Moze nieodpowiednia metoda oznakowania? Spotykam sie zazwyczaj z matkami z cena, kodem kreskowym, rozmiarem wiaszaca na cienkiej zylce dolaczonej do produktu odziezowego. Klient moze to oderwac ale nie polaczyc do innego ubrania.
  • amoreska 12.01.19, 12:39
    http://supermarket.blox.pl/resource/reservedporysowany_400x400.jpg

    Obie metki wyglądały podobnie jak ta po lewej. Klient przekleił? Po co?



    (zdjęcie przykładowe z Google,a)
  • juuuu7 12.01.19, 12:43
    Zeby oszukac i kupic taniej...zapomnial tylko, ze cena zakodowana jest pod kodem kreskowym.
  • saskia44 12.01.19, 12:45
    Spytaj klienta. Gdyby cena na matce byla nadrukowana a nie naklejona to wtedy mozna by miec pretensje ze nie zgadza sie po zeskanowaniu.
  • saskia44 12.01.19, 12:45
    Metce
  • oqoq74 12.01.19, 12:49
    Bzdura. Ty jako klient patrzysz na cenę, a nie na kod kreskowy. I ciebie interesuje ta cena. W gestii sklepu jest sprawdzić, czy nie ma błędów.
  • saskia44 12.01.19, 12:55
    Co jest bzdura? Sklep sprawdza czy nie ma bledow czyli skanuje kod kreskowy.
  • oqoq74 12.01.19, 12:58
    Sklep wystawiając towar z ceną, przedstawia swoją ofertę. Ty jako klient patrząc na cenę decydujesz czy chcesz to war kupić. Przyjmujesz ofertę, gdy podchodzisz do kasy by zapłacić. I tutaj decyduje kasa widoczna i czytelna dla klienta, nie kod kreskowy.
  • saskia44 12.01.19, 13:04
    Nie, decyduje kod kreskowy. Klient akceptuje produkt z okreslona cena wtedy gdy za niego zaplaci. Gdyby ceny w ogole nie bylo a klient bylby zainteresowany produktem to zapytalby o cene. Co ten by zrobil? Zgadnij
  • kosmos_pierzasty 12.01.19, 13:24
    Otóż gdyby ceny nie było, towar klient powinien otrzymać gratis smile
    Oczywiście nikt chyba z tego prawa nie korzysta, bo zdroworozsądkowo to nie fair i to się czuje. Tym niemniej tak to wygląda w teorii.
    I naklejana cena jak najbardziej spełnia warunki oznaczenia ceny i sklep ma obowiązek po tej cenie sprzedać. Nie ma wymogu drukowania ceny.
    Saskia, czym się zajmujesz zawodowo? Jeśli to nie tajemnica rzecz jasna.
  • saskia44 12.01.19, 13:32
    kosmos_pierzasty napisała:

    > Otóż gdyby ceny nie było, towar klient powinien otrzymać gratis smile
    > Oczywiście nikt chyba z tego prawa nie korzysta, bo zdroworozsądkowo to nie fai
    > r i to się czuje. Tym niemniej tak to wygląda w teorii.


    A konkretnie w jakiej teorii? Towar nalezy do sprzedawcy, a klient ma prawo go kupic, jednak nie musi. Brak ceny nie oznacza ze towar nalezy sie klientowi za darmo. A co do cen, to po to sa wlasnie kody kreskowe zeby nie bylo watpliwosci. Klient ma prawo z zakupu zrezygnowac, ma prawo wystawic zla opinie sklepowi skoro ma balagan, ma prawo sklep omijac itd.
    Sklepy jednak tez maja prawa.

    > Saskia, czym się zajmujesz zawodowo? Jeśli to nie tajemnica rzecz jasna.

    Tajemnica.
  • milka_milka 12.01.19, 13:53
    Najwyraźniej się znasz. Klient kupuje za cenę, widoczną na towarze. I tyle. Nie odpowiada za pomyłki sklepu. To działa wszędzie, we wszystkich krajach UE, w USA też. Nie upieraj się przy czymś, o czym nic nie wiesz. Najma?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • saskia44 12.01.19, 14:03
    milka_milka napisała:

    > Najwyraźniej się znasz. Klient kupuje za cenę, widoczną na towarze. I tyle. Nie
    > odpowiada za pomyłki sklepu. To działa wszędzie, we wszystkich krajach UE, w U
    > SA też.

    Oh swiatowa milko pewnie nie wiesz ale w roznych krajach zakupy robie i spotykam sie z metkami ktore maja nadrukowane ceny w regularnej sprzedazy. W wyprzedazy nowe ceny sa naklejane ale wczensiej sa mieniane kody w kasie. Co ciekawe spotkalam sie tez z sytuacjami kiedy cena na metce nie byla zmieniona a w kasie owszem i po zeskanowaniu byla nizsza niz na metce. To dopiero niesamowite co? Dlatego nigdy nie sugeruje sie tylko cena na price tag w przypadku przecen/wyprzedazy bo z tym roznie bywa.

  • milka_milka 12.01.19, 14:43
    Ależ oczywiście, że można zapłacić mniej, niż wynika z metki.
    Ale nie więcej.


    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • saskia44 12.01.19, 14:54
    milka_milka napisała:

    > Ależ oczywiście, że można zapłacić mniej, niż wynika z metki.
    > Ale nie więcej.
    >
    >
    Swiatowa milko gdybys kiedys wyjechala ze swojego grajdola i przyladkiem zawitala do np uk (nadal w EU) to jesli by sie zdarzylo (male prawdopodobienstwo) ze przy kasie cena bedzie wyzsza niz na price tag to jednak nie domagaj sie zakupu po cenie z metki bo nie bedzie honorowany. Co jest zreszta sensowne.

    amp-theguardian-com.cdn.ampproject.org/v/s/amp.theguardian.com/money/2012/sep/10/does-shop-honour-price-shelf?amp_js_v=a2&_gsa=1&usqp=mq331AQCCAE%3D#referrer=https%3A%2F%2Fwww.google.com&_tf=From%20%251%24s&share=https%3A%2F%2Fwww.theguardian.com%2Fmoney%2F2012%2Fsep%2F10%2Fdoes-shop-honour-price-shelf
  • arwena_11 12.01.19, 15:13
    Mylisz się. Ostatnio w Fashion Housie robiłam z córką zakupy. Sweter na metce miał 15 zł. W kasie u pani wybiło 85. I sprzedano mi za 15 - bo taka cena była na metce. 85 zł było ceną po 1 obniżce.
    Za 85 bym nie kupiła, bo to sweter na 1 raz, taki świąteczny - ładny ale na pewno nie wart 150 czy nawet 85
  • saskia44 12.01.19, 15:16
    arwena_11 napisała:

    > Mylisz się. Ostatnio w Fashion Housie robiłam z córką zakupy.

    Alez mogli ci tak sprzedac. Ja wkleilam link dla swiatowej milki ktora twierdzi ze wszedzie na swiecie takie prawo obowiazuje. Otoz nie wszedzie, nawet nie we wszystkich krajach EU.
  • milka_milka 12.01.19, 15:53
    Cóż, takie sytuacje miałam i w Niemczech i w Austrii i w Stanach. Nie zdarzyło mi się, żeby sprzedawca odmówił sprzedania po cenie z metki.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • saskia44 12.01.19, 16:08
    milka_milka napisała:

    > Cóż, takie sytuacje miałam i w Niemczech i w Austrii i w Stanach. Nie zdarzyło
    > mi się, żeby sprzedawca odmówił sprzedania po cenie z metki.
    >
    To ze tobie sie nie zdarzylo to tylko rezultat tego ze rozne sklepy maja wlasne code of conduct i moga ale nie musza tego honorowac. Tak jak w tym co zalinkowalam w uk nie ma takiego obowiazku, a nadal obowiazuja tu przepisy EU. To nie oznacza ze w zadnym sklepie (uk) nie sprzedadza po cenie z price tag jesli bedzie nizsza niz po zeskanowaniu ale nie maja obowiazku. Tu towar zaoferowany to zaproszenie do handlu i musza zostac spelnione rozne czynniki zanim zostanie zawarty kontrakt. Sama chec zakupu jeszcze kontraktem nie jest. Sprzedawca ma prawo sprzedac towar w takiej cenie jaka pojawi sie po zeskanowaniu nawet jesli jest inna ma price tag, bo pomylka moze wystapic a nie mozna zmuszac sprzedawcy do ponosszenia strat bo ktos zla cene nakleil. To jest jak najbardziej fair. Poza tym towar nalezy do sklepu tak dlugo jak dlugo klient nie zaplaci za niego wiec to nie klient decyduje o cenie. Choc jak najbardziej ma prawo nie kupic.
  • milka_milka 12.01.19, 16:22
    Jeszcze w UE...
    Dobrze, przyjmijmy, że w Polsce są inne przepisy.
    I póki co nie wychodzi z UE.

    Ciekawe, ile razy jeszcze zmienisz nick.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • saskia44 12.01.19, 16:40
    milka_milka napisała:

    > Jeszcze w UE...
    > Dobrze, przyjmijmy, że w Polsce są inne przepisy.
    > I póki co nie wychodzi z UE.


    Jeszcze i nie dziwie sie ze maja ochote z tego wyjsc, bo mozna sobie tylko wyobrazic co EU wyprawia na innych poziomach trading i w wielu innych kwestiach.

    > Ciekawe, ile razy jeszcze zmienisz nick.
    >
    Zacznij to sobie wyobrazac, bedziesz miala ciekawe zajecie akurat na twoim poziomie.
  • dramatika 12.01.19, 23:06
    milka_milka napisała:

    > Jeszcze w UE...
    > Dobrze, przyjmijmy, że w Polsce są inne przepisy.

    W Polsce obowiązują przepisy UE - są nadrzędne wobec krajowych.
  • rosapulchra-0 13.01.19, 00:35
    Najma się znowu popisuje. Ciekawe, kiedy po raz kolejny pożegna się z forum?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • oqoq74 12.01.19, 14:02
    Rozumiem, że masz czytnik w oczachwink bo dla wszystkich innych istotna jest cena na metce lub półcewink
  • oqoq74 12.01.19, 14:01
    Poczytajj przepisy!!!
  • saskia44 12.01.19, 14:05
    oqoq74 napisał(a):

    > Poczytajj przepisy!!!

    Przepisy obowiazujace w Polsce znam ale jak juz napisalam sa nieprecyzyjne i nie biora pod uwage roznych scenariuszy.
  • oqoq74 12.01.19, 14:23
    One są precyzyjne.
  • adasion 12.01.19, 14:30
    Widocznie jednak nie znasz big_grin Tu nie ma możliwości różnych scenariuszy, obowiązuje cena z metki/półki. Koniec. Kropka.
  • saskia44 12.01.19, 14:35
    adasion napisała:

    > Widocznie jednak nie znasz big_grin Tu nie ma możliwości różnych scenariuszy, obowiąz
    > uje cena z metki/półki. Koniec. Kropka.

    Hahahaha, to slaba masz wyobraznie
  • chatgris01 12.01.19, 14:53
    We Francji prawnie obowiązuje cena z metki/półki, jeśli jest niższa niż przy kasie, to problem sklepu, a za odmowę sprzedaży po tej niższej cenie grożą kary ponad 100 tys. euro, bo wtedy to podpada pod paragraf "wprowadzanie w błąd klienta" (więc jak klient zwróci uwagę, to zawsze mu sprzedadzą w tej niższej).
  • saskia44 12.01.19, 14:55
    chatgris01 napisała:

    > We Francji prawnie obowiązuje cena z metki/półki, jeśli jest niższa niż przy ka
    > sie, to problem sklepu, a za odmowę sprzedaży po tej niższej cenie grożą kary p
    > onad 100 tys. euro, bo wtedy to podpada pod paragraf "wprowadzanie w błąd klien
    > ta" (więc jak klient zwróci uwagę, to zawsze mu sprzedadzą w tej niższej).


    W uk (wciaz w EU) tak nie jest

    amp-theguardian-com.cdn.ampproject.org/v/s/amp.theguardian.com/money/2012/sep/10/does-shop-honour-price-shelf?amp_js_v=a2&_gsa=1&usqp=mq331AQCCAE%3D#referrer=https%3A%2F%2Fwww.google.com&_tf=From%20%251%24s&share=https%3A%2F%2Fwww.theguardian.com%2Fmoney%2F2012%2Fsep%2F10%2Fdoes-shop-honour-price-shelf
  • adasion 12.01.19, 17:45
    To nie kwestia wyobraźni, tylko przepisów, nie ma o czym dyskutować, haha
  • saskia44 12.01.19, 18:12
    adasion napisała:

    > To nie kwestia wyobraźni, tylko przepisów, nie ma o czym dyskutować, haha

    Ktore pewnie zostana wkrotce zmienione.
  • oqoq74 12.01.19, 18:20
    Ciekawe po co ktoś miałby to zmieniać?
  • saskia44 12.01.19, 18:33

    oqoq74 napisał(a):

    > Ciekawe po co ktoś miałby to zmieniać?

    Po to zeby sprzedawcy nie ponosili strat z powodu pomylek w wyniku czynnika ludzkiego.
  • oqoq74 12.01.19, 18:42
    To jest ryzyko prowadzenia działalności.
  • saskia44 12.01.19, 18:55
    oqoq74 napisał(a):

    > To jest ryzyko prowadzenia działalności.

    Nie, to jest wymuszanie strat durnymi przepisami ktore karaja za bledy.
    Pracownik popelnia bledy, np naklei ceny na niewlasciwa partie materialu a pracodawca nie karze go za to finasowo. Dlaczego wiec ma byc karany za blad pracownika?
  • oqoq74 12.01.19, 18:58
    Może nie wypowiadaj się na temat, skoro nie rozumiesz o co chodzi.
  • saskia44 12.01.19, 19:08
    oqoq74 napisał(a):

    > Może nie wypowiadaj się na temat, skoro nie rozumiesz o co chodzi.

    To ty nie rozumiesz oraz tworcy glupich przepisow. Tobie sie one podobaja bo lapiac ciuch z niewlasciwa ale odpowiadajaca tobie cena naklejona przez pomylke mozesz wymusic zakup w tej cenie. Czyli nazywajac to po imieniu prawo daje ci mozliwosc okradzenia sklepu.
  • oqoq74 12.01.19, 19:13
    Kradzież drogie dziecko, to jest coś innego. Zamiast tracić czas na te głupie posty, poczytaj kc z komentarzem. Może coś zrozumiesz.
  • kokosowy15 12.01.19, 19:47
    Przecież przepisy, krore jej nie odpowiadają są głupie. Podobnie jak dla wielu kierowców ograniczenia prędkości, zakazy zatrzymywania się, zakazy wjazdu.
  • taki-sobie-nick 12.01.19, 20:21
    oqoq74 napisał(a):

    > Kradzież drogie dziecko, to jest coś innego.

    Szkoda na nią czasu. Buduje wizerunek forumowy na złośliwościach i wklejaniu licznych emotek "płaczę ze śmiechu". Nic więcej nie ma do zaoferowania.
  • adasion 12.01.19, 18:52
    Póki co nie są, dyskusja dotyczy teraźniejszości, a nie gdybania.
  • premeda 12.01.19, 13:41
    Przecież tę cenę to trzeba paznokciem zdrapać i się nie da przekleić 🤔 bo jak? A jak mają metki ze złym klejem to mogą sobie rolkę na lepszy wymienić. Sklep ściemnia 🤣 i szuka jeleni.
  • ichi51e 12.01.19, 16:49
    No wlasniez bo gdyby to klient przekleil to albo
    A. Robi to dla kawalu (ile moze byc osob z takim porabanym poczuciem humoru?)
    B. Chcial oszukac.
    Jesli chcial oszukac to dlaczego nie poszedl do kasy? Zmienil zdanie? Na kasie mu powiedzieli ze jednak 85 a nie 15 i zostawil towar? To dlaczego metki nie zmieniono?
    Raczej stawiam pracownik zle nakleil.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • saskia44 12.01.19, 18:32
    Dobrze stawiasz. W takich sytuacjach dziala czynnik ludzki. Sklep przecenia przykladowe staniki, konkretny model. Pracownik dostal polecenie ale nakleil ceny na nieodpowiednia partie stanikow. Inna opcja to prawidlowa cena ale nie zostala zmieniona w komputerze dlatego po zeskanowaniu cena jest inna. W takiej sytuacji kierownik sklepu to wyjasnia i albo zmienia cene na ten produkt albo jesli nie byl przeznaczony do sprzedazy w obnizonej cenie zabiera to partie i poleca zmiane ceny. Przepisy wymuszajce straty ze wzgledu na blad sa absurdalne poprostu. Klient idac do kasy zauwaza roznice w cenie 120zl a 50zl. To klient w koncu decyduje czy kupi towar a sklep decyduje w jakiej cenie sprzeda. Nikt nie zostaje pokrzydzony.
    A kasjer widzac inna cene na metce a inna po zeskanowaniu ma obowiazek zdjac niewlasciwa cene. Nie rozumiem wiec oburzenia.
    Czynnik ludzki jest istotny bo ludzie popelniaja bledy zwlaszcza pracujac pod presja np czasu.
    To przepisy sa niewlasciwe.
    Niedawno w supermarkecie klientka przede mna zapytala o cene lodow ktore miala zamiar kupic. Kasjerka zeskanowala ale kod nie dzialal. Zadzwonila wiec po innego pracownika ktory sprawdzil cene, klientce wydaly sie sie drugie wiec ich nie kupila. Gdyby domagala sie ich za darmo bo nie bylo ceny to by ja wysmiano i slusznie.
    A ceny nie bylo bo np tego rodzaju lodow nie bylo dluzej w sprzedazy i jeszcze nie wprowadzono ceny do systemu ani na polke. Zdarza sie.
    Klient zakladajac ze nie jest uposledzony umyslowo (tacy maja opiekunow finansowych) decyduje czy przyslali do umowy czyli czy zaplaci jednak czy to kupujac stanik, wakacje czy usluge remkntowa to klient ma obowiazek zapoznac sie z umowa i to on ostatecznie podejmuje decyzje czy zaplaci a sprzedawca decyduje za Ile sprzeda.
  • oqoq74 12.01.19, 18:39
    Nie, jesli klient widzi cenę 50 zł, a dopiero przy kasie słyszy 120, to ma prawo kupić za 50. Gdyby obowiązywały inne przepisy, nigdy nie byłabyś pewna, czy chcesz kupić towar, bo nie wiedziałabyś po ile co jest. O ile w sklepie, gdzie towar podaje sprzedawca miałoby to sens, bo przy podaniu towaru klient informuje o cenie, o tyle w sklepie samoobsługowym nie.
  • saskia44 12.01.19, 18:53
    W pl ma takie prawo bo tak stanowia absurdalne przepisy np w uk juz takiego prawa nie ma. W US tez niekoniecznie bo to zalezy od code of conduct w konkretnym stanie czy sklepie.

    Gdyby obowiązywały inne przepisy, nigdy nie byłabyś pewna, czy chcesz kupić towar, bo nie wiedziałabyś po ile co jest

    Bzdura, w sklepach towary maja ceny, takze przecenione. W tym przypadku chodzi o pomylke a te sie czasem zdarzaja.
    Przyklad to sklepy sprzedajace zarowno sracjonarnie jak i online. Jest marynarka ktora kosztuje np £40. Ten model dostepny jest w czterech kolorach, wchodze na stronie i widze czarny, szary, bialy i pomaranczowy. Pomaranczowa kosztuje £20 reszta £40. Jednak pomaranczowej zostaly juz tylko 3 w rozmiarze 8, reszta jest dostepnea we wszystkich rozmiarach. Gdyby obowiazywaly takie przepisy jak w Polsce to klient domagalby sie zeby te czarne, szare i biale tez byly sprzedawane £20 bo w koncu to ten sam model a ceny rozne. Tyle ze to tak nie dziala.
    W sklepach samoobslugowych nadal sa pracownicy i nadal skanuje sie towar, zasada jest ta sama, jesli po zeskanowaniu cena jest inna (wyzsza) to wola sie pracownika ktory to wyjasnia.
  • oqoq74 12.01.19, 18:58
    Przestań wymyślać bzdury, bo nie masz racji.
  • saskia44 12.01.19, 19:00
    Ja niczego nie wymyslam tylko wyjasnia jak to dziala gdzie indziej i jak absurdalne jest prawo w Pl. Nie oczekuje ze to zrozumiesz.
  • oqoq74 12.01.19, 19:03
    W wielu krajach tak to działa jak w Polsce.
  • ciapkiwciapki 12.01.19, 23:25
    saskia44 zostałaś zwolniona za złe ometkowanie towaru, czy jesteś właścicielką sklepu gdzie "przypadkowo" przez czynnik ludzki ceny na metce są wyższe niż na kasie? jako jedyna w wątku zawzięcie bronisz wprowadzania w błąd kilentów. na początku to było śmieszne, teraz jest żałosne.
  • spirit_of_africa 13.01.19, 00:20
    chyba to pierwsze. Dosyć detalicznie opisuje kto i co robi w sklepie w przypadku pomyłki cenowej.
  • saskia44 13.01.19, 09:12
    W sklepie nigdy nie pracowala ani wlascicielka nie jestem w przeciwienstwie do typowej ematki mam mozg i go uzywam.
  • arwena_11 13.01.19, 10:01
    Dlaczego tylko sklepy mają nie ponosić odpowiedzialności za błędy? Wiesz co by się stało gdybym ja księgując pomyliła się i dała jedno zero za mało lub za dużo? Jak myślisz US darowałby mi błąd? Czy jak geodeta się pomyli się zaznaczając na mapie - to ktoś mu błąd daruje?
  • xperia80 12.01.19, 12:50
    Każą tak mówić sprzedawcom, żeby zminimalizować ryzyko żądania wydania towaru za cenę z nieaktualnej metki. Ci złośliwi przeklejający klienci to ostatnio plaga wink
  • saskia44 12.01.19, 12:56
    Dlatego lepsze sa metki ktore maja nadrukowane ceny a nie naklejane.
  • oqoq74 12.01.19, 12:58
    Dlatego, za takie akcje sklep może zapłącić kilka tysięcy kary.
  • saskia44 12.01.19, 13:04
    Moze?
  • oqoq74 12.01.19, 18:21
    Może, bo ktoś musi zgłosić taką nieprawidłowość.
  • saskia44 12.01.19, 18:34
    oqoq74 napisał(a):

    > Może, bo ktoś musi zgłosić taką nieprawidłowość.

    Zdecydowanie te przepisy sa nie fair dla sprzedawcow.
  • oqoq74 12.01.19, 18:39
    Te przepisy są fair, tylko Ty zupełnie tego nie rozumiesz.
  • oqoq74 12.01.19, 18:40
    Sklep w stosunku do indywidualnego klienta jest stroną silniejszą.
  • saskia44 12.01.19, 18:57
    oqoq74 napisał(a):

    > Sklep w stosunku do indywidualnego klienta jest stroną silniejszą.

    Nie jest. Sklep nie zmusza klienta do zakupu towaru w okreslonej cenie, sklep go zaprasza.
  • oqoq74 12.01.19, 18:59
    Nie rozumiesz o co chodzi, a mnie się nie chce tłumaczyć.
  • saskia44 12.01.19, 18:56
    oqoq74 napisał(a):

    > Te przepisy są fair, tylko Ty zupełnie tego nie rozumiesz.

    Nie, to ty tego nie rozumiesz. Ale to akurat nie dziwi.
  • oqoq74 12.01.19, 19:00
    Oczywiście i razem ze mną pozostałe forumki. Tylko Ty tutaj jedna, która rozumie ten tematsmile
  • iwoniaw 12.01.19, 13:05
    No tak, tylko w okresie wszelkich wyprzedaży naklejone na metki ceny z nową, obniżoną, są raczej powszechne - klient ma prawo uznać to za oznaczenia sklepu, a nie efekt dywersji innych klientów. A sprawdzanie, czy ceny na towarach są poprawne, należy do obowiązków sklepu, a nie kupujących.

    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • saskia44 12.01.19, 13:12
    Oczywiscie, ze to obowiazek sklepu. Dlatego towary przeznaczone do wyprzedazy po nizszej cenie powinny miec zmienione wczesniej kody i naklejone odpowiednie nowe ceny. Powinny tez byc oddzielone od reszty towaru.
  • kosmos_pierzasty 12.01.19, 13:02
    Tak, klient ma prawo kupić za cenę z metki. Porządne sklepy tak sprzedają, nawet jeśli to faktycznie wina jakiegoś tam klienta. Mnie zdarzyło się w Kappahlu. Pan sam zmienił cenę w kasie, choć fakt, że powiedział o tym przeklejeniu - na co odparłam, że to przecież nie moja sprawa, a pan: "Ależ oczywiście, przepraszam." Dla porównania w Zarze pani mi wyrwała "przecenioną" rzecz z ręki i zaczęła pazurkami zdrapywać czym prędzej naklejkę... Dyskutować nie będę, ale wrażenie, jakie zrobiła, pozostało wink
  • saskia44 12.01.19, 13:08
    Tak, klient ma prawo kupić za cenę z metki. Porządne sklepy tak sprzedają,

    Porzadne sklepy maja produkty z cenami nadrukowanymi na metkach tak jak jedna ze zdjecia. Jesli jest wyprzedaz to cena po obnizce moze byc naklejona ale wtedy po zeskanowaniu musi sie zgadzac.
  • kosmos_pierzasty 12.01.19, 13:20
    Nie widziałam nigdy drukowanych metek wyprzedażowych.
  • saskia44 12.01.19, 13:22
    Ja tez nie.
  • ciapkiwciapki 12.01.19, 13:50
    ooo, mnie też w Zarze tak potraktowano. jaśnie panna kasowa z wyniosłą miną i ostrym pazurem zdrapała naklejkę i ogłosiła, że "klient przekleił"i mogę kupić za wyższą cenę. poszłam do wieszaka, zdjęłam kilka takich samych bluzek też z przecenowymi naklejakami i spytałam, czy tu też klient przekleił. panna się nadęła i zadzwoniła po kierowniczkę. a kierowniczka przez pięć minut przekonywała mnie że cena z naklejki nie ma znaczenia - zgodnie z prawem liczy się cena którą im kasa nabijebig_grin
  • saskia44 12.01.19, 13:55
    jaśnie panna kasowa

    A kto to?
  • milka_milka 12.01.19, 13:56
    To nieprawda. Liczy się cena z metki.
    poradnikprzedsiebiorcy.pl/-cena-na-metce-cena-sprzedazy-uwazaj-na-bledy
    www.google.pl/amp/s/www.gazetaprawna.pl/amp/770581,co-zrobic-gdy-cena-na-polce-jest-inna-niz-przy-kasie.html

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • kosmos_pierzasty 12.01.19, 14:00
    Właśnie - jaśnie pani kasowa smile Dobrze napisane. Taka właśnie to była księżniczka. A że widziałam, z kim ma do czynienia, więc nie chciałam się spierać - mój spokój ważniejszy, szczególnie że kurtka nie do końca mi pasowała, bardziej przez ciekawość zapytałam, a faktycznie nie na wszystkich była zmieniona cena.
    Co ciekawe, gdy ostatecznie podeszłam do kasy z całymi zakupami, całkiem sporymi, jakoś umiała zdjąć z twarzy paniokasowy wyraz i przywdziać profesjonalny uśmiech wink
    Ciekawe, czemu niektóre firmy nie przywiązują wagi do profesjonalizmu personelu... To widać. Są takie, gdzie jest praktycznie zawsze normalnie i takie, które obfitują w panienki czekające na księcia za kontuarem, bo chyba tylko to tłumaczy ich przypadkową obecność w sklepie z odzieżą wink

    A wracając do tematu - w podobnych sytuacjach w innych sklepach zdarzało się także, że na zdecydowane "mam prawo kupić w cenie, w jakiej towar jest wystawiony w sklepie", pani czy pan zaprzestawali przekonywania, że to "pomyłka", "inny klient" czy co tam jeszcze.
  • saskia44 12.01.19, 14:07
    Jesli ci nie pasuje obsluga to zglos swoje uwagi w konkretnym sklepie. Nie bardzo rozumiem te pogardliwe komentarze.
  • kosmos_pierzasty 12.01.19, 14:12
    Czasem zgłaszam (jeśli już, to na piśmie i nie na poziomie sklepu), ale nie zawsze mi się chce. Obowiązku nie mam tongue_out A wrażenie, jakie robią niektóre panie, powoduje takie a nie inne komentarze. Jeśli by się zachowywały ok, nie byłoby tematu. A można, bo normalnych sprzedawców przecież dużo, a zdarzają się także wyjątkowo fajni, więc albo niech się od nich uczą, albo nie dziwią, że są krytykowane (jeśli by się akurat jakieś dziwiły).
  • saskia44 12.01.19, 14:17
    Co daja ci tego rodzaju komentarze na forum ktorego te konkretne niemile w twoim odczuciu kasjerki nie czytaja a nawet jesli to nie wiedza ze je krytykujesz?
  • kosmos_pierzasty 12.01.19, 14:53
    A każda wypowiedź ma coś dawać? Imo normalna wymiana myśli i doświadczeń. Irytują mnie takie panie i nie widzą powodu, by to jakoś specjalnie ukrywać.
  • saskia44 12.01.19, 14:57
    Imo manifestacja pogardy i braku szacunku dla pracy kasjera/ki. Zupelnie niepotrzebnie i nie na miejscu.
  • kosmos_pierzasty 12.01.19, 15:04
    Bynajmniej. Napisałam przecież, że jest dużo dobrych i bardzo dobrych sprzedawczyń, tylko na to nie zwróciłaś jakoś uwagi. A jak któraś źle wykonuje swoją pracę to nie ma powodu roztaczać nad nią parasola ochronnego, bo jest kasjerką czy sprzedawczynią. Tak samo na krytykę zasługuje zły prawnik, lekarz, czy... prezydent.
  • saskia44 12.01.19, 15:06
    Jesli ale pracuje to zasluguje ale to nie jest miejsce na to.
  • kosmos_pierzasty 12.01.19, 15:10
    Emama nie jest miejscem na krytykowanie?
    big_grin big_grin big_grin
  • ichi51e 12.01.19, 16:52
    Ale to nie ejst brak szacunku dla kasjera tylko niezadowolenie ze kasjer zachowywal sie nie na miejscu.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • arwena_11 12.01.19, 18:06
    Ale to nie dla pracy kasjerki ogólnie tylko dla tych jaśnie pań kasjerek. Każdy chyba takie spotkał.
  • rosapulchra-0 13.01.19, 01:42
    A co tobie dają, najma? Kiedy pożegnanie?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • rosapulchra-0 13.01.19, 01:42
    A co tobie dają, najma? Kiedy pożegnanie?

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • bezludnawyspa11 12.01.19, 13:21
    No a w markecie tak nie masz? Ceny przy towarze różnią się od tych w rzeczywistości. Jak ktoś ma czas - idzie do czytnika. Jak ktoś ma mało zakupów - zorientuje się. Reszta się przejedzie: jedni przy kasie zdziwienie że tak dużo, ale nie będą się upominać bo kolejka, drudzy w domu z rachunkiem w ręku.

    To czemu w odzieżówce ma być inaczej? Tak naprawdę jaki sens ma przeklejanie cen przez klientów?
  • saskia44 12.01.19, 13:23
    Nie spotykam sie z tym czesto, a jesli nawet to wylapuje.
  • xperia80 12.01.19, 14:47
    W Żabkach ciągle zmieniają się ceny, a ajenci nie wyrabiają z metkami. Na 10 podejść do kasy miałam jakieś 7 rozmów, że policzono mi towar za wyższą cenę, niż ta na cenówce. Omijam szerokim łukiem, żabki to zło.
  • crea.tura 12.01.19, 13:31
    Obowiązuje cena z metki, masz prawo za nią kupić. Kiedyś w Reserved byłam świadkiem jak jakiś mężczyzna z niekłamaną satysfakcją kupił ok 20 dziecięcych t-shirtów (wszystkie takie same) za jakieś śmieszne pieniądze, chyba 2 czy 3 zł za sztukę. Pracownik się pomylił i źle ometkował, dyskusja przy kasie była krótka. Sprzedawca poinformował, że nastąpił błąd, kupujący powiedział że go to nie interesuje, no i kupił za cenę z metki.
  • saskia44 12.01.19, 13:38
    Tak mowia przepisy w Polsce. Z tym ze jak zwykle sa malo precyzyjne i nie zakladaja wielu mozliwych scenariuszy.
  • milka_milka 12.01.19, 13:58
    To są przepisy obowiązujące w UE.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • saskia44 12.01.19, 14:11
    Jakos w krajach EU robie zakupy i nie spotykam sie z takimi problemami zbyt czesto, wlasciwie jest to bardzo rzadkie. W takim razie wyglada na to ze w Polsce probuje sie oszukac klientow i panuje balagan w sklepach.
  • minerallna 13.01.19, 03:33
    Nie wiem czy śmiać się czy płakać?
    Robię zakupy w w wielu krajach i cena na metce czy na półce "JEST OBOWIĄZUJĄCA".
    Nie dalej jak trzy temu miałam DWIE takie sytuacje w Niemczech. Cena na półce powiedzmy 50 euro, a przy kasie 75 e. Pani na kasie po kodzie kreskowym wyskoczyła ta wyższa cena. No to idziemy do półki skąd wzięłam towar i widać cenę. Nawet gorzej- bo te cyferki pod kodem kreskowym zgadzały się big_grin
    Wina pracownika ? Może. Ale czy moja?
    Kupiłam w cenie która była na półce.



    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • rosapulchra-0 13.01.19, 01:44
    Milka, nie dotrzesz. Nie zrozumie.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • milka_milka 13.01.19, 02:04
    Wiem. Najma jest betonowa i wie najlepiej.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • milva24 12.01.19, 13:41
    Nie wierzę w to. W moim Tesco na przykład notorycznie ceny na półkach są niższe niż na kasie. Na różnych wyrobach. Pewnie też klienci chodzą i przekładają...
  • saskia44 12.01.19, 13:44
    Tesco to ogolnie tak ma. Dlatego nie lubie tam robic zakupow.
  • ichi51e 12.01.19, 16:53
    W tesco teraz sama sobie skanujesz zakupy czytnikiem. Przynajmniej u mnie w tesco

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • saskia44 12.01.19, 18:12
    ichi51e napisała:

    > W tesco teraz sama sobie skanujesz zakupy czytnikiem. Przynajmniej u mnie w tes
    > co
    >

    U mnie w wielu sklepach od lat jest taki system. O co to ma do rzeczy?
  • ichi51e 12.01.19, 19:08
    Nie wiem jak u ciebie jest od lat ale w tesco teraz w drzwiach dostajesz skaner i ladujac zakupy do koszyka skanujesz recznym przenosnym skanerem. I od razu widzisz ile co kosztuje czy co sie promocja dolicza etc. przy kasie tylko zrzucasz rachunek do systemu i liczysz czy ci sie zgadza ilosc towarow z rachunkiem. W takim systemie od razu widzisz ile rzecz kosztuje w systemie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • saskia44 12.01.19, 19:11
    ichi51e napisała:

    > Nie wiem jak u ciebie jest od lat ale w tesco teraz w drzwiach dostajesz skaner
    > i ladujac zakupy do koszyka skanujesz recznym przenosnym skanerem. I od razu w
    > idzisz ile co kosztuje czy co sie promocja dolicza etc. przy kasie tylko zrzuca
    > sz rachunek do systemu i liczysz czy ci sie zgadza ilosc towarow z rachunkiem.
    > W takim systemie od razu widzisz ile rzecz kosztuje w systemie
    >
    No widzisz i co tego? Tak sa takie sklepy, korzystam bo lubie samoobsluge. Sa tez wciaz zwykle sklepy w ktorych oprocz samoobslugi sa wciaz kasy i kasjerzy. I?
  • slonko1335 12.01.19, 13:46
    kiedyś w tesco zwracali podwójną róznicę w cenie przy takim błędzie-nie jest już tak?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • milva24 12.01.19, 15:16
    Z tego co kojarzę to z 10 lat temu była taka akcja ale szybko się skończyła. Chyba biorąc pod uwagę burdel w cenach za kiepsko na tym wychodzili.
  • slonko1335 12.01.19, 15:23
    pewnie tak...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 12.01.19, 13:43
    Sklep ma obowiązek sprzedać po cenie z metki lub cenie z pólki jeżeli towar nie ma metki. Szczerze mówiąc baaardzo rzadko spotykam się żeby bylo inaczej nawet jak na kasie po kodzie wychodzi wyższa cena. Jeżeli kasa skasuje po wyższej cenie oddają zawsze róznicę w biurze obsługi klienta lub zmieniają od razu na kasie.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 12.01.19, 13:52
    >spotykam się żeby bylo inaczej
    chodziło mi o to, że rzadko spotykam się z tym żeby próbowali inaczej

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • xperia80 12.01.19, 14:16
    A co zrobić, gdy kasjer upiera się, że on nie może sprzedać taniej (czyli za cenę z metki, a nie z kodu), bo będzie stratny (on sam lub sklep)? Kierownika nie ma i mówią ci, ze możesz sobie na niego ewentualnie poczekać.
    Zazwyczaj odpuszczam, ale raz kasjer był tak bezczelny i opryskliwy, że naprawdę miałam ochotę coś zrobić.
  • saskia44 12.01.19, 14:19
    A co zrobisz jesli kasjer, kierownik i wlasciciel to ta sama osoba?
  • xperia80 12.01.19, 14:23
    Wtedy paradoksalnie może być łatwiej. Pytasz o dane tego sprzedawco-właściciela lub sobie go wyszukujesz po nazwie sklepu w google i informujesz go, że będziesz zgłaszała sprawę do UOKiK. Pytasz czy zna wysokość kar za takie akcje.
    Ale kasjera w jakieś Zarze takie groźby raczej nie przestrasza, bo skoro nagminnie odmawiają klientom wydania towaru po cenie z metki (a ten wątek pokazuje, że to nie pojedyncze przypadki), to znaczy że tak im każą "z góry".
  • saskia44 12.01.19, 14:34
    xperia80 napisała:

    > Wtedy paradoksalnie może być łatwiej. Pytasz o dane tego sprzedawco-właściciela
    > lub sobie go wyszukujesz po nazwie sklepu w google i

    No wlasnie i co? Ten wlasciciel tez moze oderwac metke i powiedziec ze produkt nigdy nie byl na sprzedaz wystawiony
  • xperia80 12.01.19, 14:39
    Wtedy to już tylko w dziób i w nogi wink
  • kosmos_pierzasty 12.01.19, 14:57
    No ja kiedyś w podobnej sytuacji, jeszcze pani była niegrzeczna dodatkowo, wkurzyłam się i podziałałam tak, że pani pożegnała się z pracą (to nie była właścicielką, bo to sieć, jednak jak widać właściciel nie był szczęśliwy), a w sklepie od kilku lat (bo tyle czasu minęło) jest fajna atmosfera i klienci zadowoleni. A co zrobiłam? No napisałam do UOKiK, Izby Handlowej, oraz dw centrali (sieć).
  • arwena_11 12.01.19, 16:57
    To robisz zdjęcie ubrania z metką. Masz dowód.

    Jak sprzedawca nie chce sprzedać, wzywasz kierownika. Zawsze na zmianie jest jakiś kierownik.
  • slonko1335 12.01.19, 14:21
    a to już zależy co czy chce Ci się handryczyć i tracić na to czas. Zawsze możesz zrobić fotkę, zapłacić wyższą cenę, wziąć paragon i udać się do biura praw kosnumenta, lub zostawić pisemne żądanie zwrotu różnicy na podane konto

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • xperia80 12.01.19, 14:24
    No chyba że pani z Zary wyrwie Ci ciuch i na Twoich oczach zacznie zdzierać metkę pazurami, jak opisywano powyżej wink)
  • slonko1335 12.01.19, 14:57
    nigdy mi się jeszcze nie zdarzyło być w zarze bez innych klientów, zawsze można liczyć na jakichś świadków czy monitoring jak ktoś ma ochote się szarpać o cenę bluzki. Przyznam, że w sieciówkach raczej częsciej spotykam sie z sytuacją, że cena na metce jest wyższa niż w kasie na kodzie i Pani informuje mnie, że jest taniej niż się spodziewam. Mąz w zeszłym tygodniu w nike kupował jakąs koszulkę i na każdej metce była naklejona nowa cena promocyjna z tym, że na jednej sztuce ta nowa cena promocyjna była naklejona o 50 złotych niższa niz na pozostałych. Wziął oczywiście do kasy tą z niższa ceną. pani zeskanowała, zobaczyła, że cenę w systemie ma wyższą, powiedziala, że musi zawołac kierownika bo on musi zatwierdzić kodem sprzedaż po niższej cenie a wiec przeprasza, że chwilę dlużej będzie to trwało, przyszedł kierownik, przeprosił wbił niższa cenę a jak mąz odchodził od kasy wysłal pracownika żeby sprawdził, czy na pozostałych koszulkach jest dobra cena naniesiona..nikt nie komentował, nie wciskał drożej, nie sugerował że klient przykleił, nie tłumaczył, że pomyłka tylko wzięli na klatę-tak to chyba powinno wyglądać...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • saskia44 12.01.19, 14:32
    Mozesz zrobic zdjecie albo nie, wlasciciel moze sobie tego nie zyczyc.
  • arwena_11 12.01.19, 16:58
    To chyba ty jesteś takim właścicielem. Jednym słowem zdjęcie robi się zanim podejdziemy do kasy. Na wszelki wypadek.
  • xperia80 12.01.19, 17:10
    Robisz zdjęcie każdym gaciom i każdej metce zanim Cię skasują? Zazwyczaj cena okazuje się wyższa dopiero w momencie, gdy kasjer przejmie towar w swoje łapy. Nie zdarzyło mi się, żeby oddali mi źle ometkowany towar, szybko go kitrają pod ladą jako "błędny". No chyba że chcą Ci sprzedać po cenie z metki, ale wtedy i tak coś tam z nią kombinują zanim trafi do Ciebie.
  • arwena_11 12.01.19, 17:27
    Do tej pory nie zdarzyło mi się kupić za cenę inną niż na metce. Uważałam, że to normalne. Teraz chyba to na czym będzie mi zależało - będę profilaktycznie fotografować.
  • memphis90 12.01.19, 18:05
    Właściciel może sobie życzyć, żebyś robiła zakupy ubrana w skąpe majteczki, a przy płaceniu dała się pomacac po cyckach, niemniej obowiązują go przepisy. Jako klient możesz sobie robić tyle zdjęć towaru i cen , ile tylko zapragniesz.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • saskia44 12.01.19, 18:16
    A ja jakos jestem prawie pewna ze te przepisy w Pl sie zmienia bo wymuszaja one ponoszenie strat przez sprzedawcow.
  • oqoq74 12.01.19, 18:25
    To by trzeba było kodeks cywilny zmienić, bo saskia tak uważasmile
  • saskia44 12.01.19, 18:35
    Przepisy sie zmienia, naprawde.
  • oqoq74 12.01.19, 18:40
    Te przepisy obowiązują od lat.
  • saskia44 12.01.19, 18:58
    oqoq74 napisał(a):

    > Te przepisy obowiązują od lat.

    A kiedys obowiazywaly inne. Czyli zostaly zmienione.
  • oqoq74 12.01.19, 19:01
    Kiedyś też nie było sklepów, ale to dośc dawno...
  • danaide 12.01.19, 19:32
    Tak, kiedyś były inne. Np. takie, że towar dotknięty uważa się za sprzedany. I pewnie to by Ci odpowiadało, nabiłabyś sobie kabzę.

    Na podstawie ceny podejmujesz decyzję o zakupie. Cena należy do istotnych elementów umowy kupna i nie może być zależna od Twojego kaprysu. Została zakomunikowana (metką, etykietką, naklejką, informacją ustną) i tyle. Life is brutal and full of zasadzkas oraz ignorantia iuris nocet, więc jak masz metkownicę w łapie to odstaw używki ograniczające Twoją świadomość. I nie kop się z koniem, że w Stanach tak, w Anglii śmak. Rozmawiamy o prawie w Polsce. Chcesz pogadać o cenie, negocjować ją, obniżać, podwyższać, mieć pełną kontrolę i dostosowywać cenę do wyglądu kupującego i jego przewidywanej zamożności to handluj na suku.
  • danaide 12.01.19, 18:48
    Dokładnie. Za komuny były takie same przepisy. Był taki przypadek sędziego, który znał przepisy i za komuny zobaczył na wystawie kanapę z ceną, którą zapragnął kupić. W sklepie powiedziano mu, że to tylko tak na pokaz wystawili, że braki asortymentowe mają (jak to za komuny) i że mu nie sprzedadzą. Sprawa miała finał w sądzie i sędzia wygrał.

    Na cenie ciągle ktoś się myli. Sklepy, które mają duży ruch nie tracą czasu na bzdury, raczej w sieciówkach nie ma problemu, podobnie w supermarketach. Najczęściej problemy są przy okazji promocji, w środku tygodnia (kiedy promocja z poprzedniego tygodnia się skończyła, a metki promocyjne ktoś przegapił). Czasem ktoś się machnie przy przyklejaniu ceny albo na allegro.
  • arwena_11 12.01.19, 22:12
    Podobną sprawę opowiadała wykładowczyni na wykładach z prawa cywilnego.
    To był początek lat 90. Czasy kiedy dealerzy samochodów sprowadzali kilka sztuk, wystawiali w salonie na wystawie. Jak ktoś chciał kupić - to czekał 2-3 miesiące jak przyjdzie transport.
    No i kolega pani doktor wszedł do salonu i powiedział, że kupuje ten samochód. Sprzedawca do niego - oczywiście do odbioru będzie za 2 miesiące. On, że bierze ten co tu stoi, płaci i wyjeżdża nim z salonu. Sprawa miała też finał w sądzie. Facet wygrał.
    Cena na towarze - oznacza ofertę. Jak znajdzie się kupiec to transakcja zostaje zawarta.
  • semihora 12.01.19, 21:33
    Może sobie nie życzyć, ale nie ma prawa zakazać. Zakaz będzie niezgodny z prawem.

    --
    Małpy nie sposób przekonać, by dała nam banana, obiecując jej, że po śmierci w małpim niebie otrzyma nieskończone mnóstwo bananów.
  • cruella_demon 12.01.19, 14:07
    >
    > A, i jeszcze jedno - czy klient może domagać się sprzedaży towaru za cenę na je
    > go metce? (zwłaszcza, jest ona niższa?)

    Tak. Ja w ten sposób kupiłam poduszki. pani się tłumaczyła, że zapomnieli zdjąć promocję, a ja grzecznie odpowiedziałam, że mnie to nie obchodzi.
  • ela.dzi 12.01.19, 14:24
    Masz prawo kupić za cenę z naklejki, to problem sklepu, jeśli inna cena znajduje się w systemie. Przetestowałam i sama sprzedawczyni powiedziała jak to wygląda.
  • triismegistos 12.01.19, 14:29
    Tak, klient może kupić towar za cenę na metce.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • tol8 12.01.19, 17:04
    W New Yorkerze udało mi się tak kupić pięć par długich spodni do spania, po 12,95 zamiast po 59,95. Następnego dnia przyszłam po kolejne i okazało się, że była to pomyłka.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • jola-kotka 12.01.19, 17:22
    Tia klient.
  • alba27 12.01.19, 17:39
    Raz jeden mi się zdarzyło. Mierzylam długą suknię letnią, bardzo mi się podobała, ale miałam wątpliwości co do długości więc wahałam się trochę, ale stwierdziłam że za 29zł to najwyżej komuś podaruje. Na kasie pokazała się kwota 69zl. również usłyszałam, że ktoś cenę przekleił i że za tę 29 mi nie sprzedadzą. Zapytałam pani czy jest świadoma, że łamie prawo, pani odpowiedziała, że tak, wtedy ja wyjęłam telefon i zrobiłam zdjęcie metki. Widząc to ekspedientka zmieniła zdanie i sprzedała mi za 29zł. Uparłam się, ponieważ w tym sklepie naprawdę spędziłam sporo czasu zastanawiając się nad zakupem.
  • saskia44 12.01.19, 18:37
    Jesli bedziesz w innych krajach miala zamiar robic zakupy to tez zapoznaj sie z prawem, bo nie wszedzie jest takie samo.
  • danaide 12.01.19, 18:50
    Jak chciałaś komuś podarować, to mogłaś sklepowi...wink
  • arwena_11 12.01.19, 22:45
    Moja mama kupiła płaszcz za 70 zł. Cena oryginalna 1500. Przypuszczalnie nie nabiło im się na obniżce jedno zero. Coś musiało być inaczej w komputerze niż na metce, bo ekspedientka wezwała kierowniczkę. Kierowniczka bez mrugnięcia okiem kazała policzyć cenę na metce.
  • brenya78 13.01.19, 10:17
    Szczerze? Wewnetrzne poczucie obciachu i przyzwoitości nie pozwoliłoby mi wykorzystać w ten sposób czyjejś pomyłki.
  • milka_milka 13.01.19, 11:36
    A dlaczego? Sklep sprzedaje Ci płaszcz wart pewnie ze 300 zł (albo i mniej) za 1500 i nie masz poczucia obciachu i bycia wykorzystywaną?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • brenya78 14.01.19, 13:38
    Wymuszenie płaszcza za 70 zł jest zwykła kradzieżą i tyle. Nie obchodzą mnie twoje rozkminy i teorie spiskowe ile tak naprawdę warty jest płaszcz za 1500 albo za 150000000. Tyle kosztuje w sklepie. Wykorzystanie czyjejś pomylki to zwykła kradzież.
  • arwena_11 14.01.19, 14:01
    Nikt nic nie wymuszał. Moja mama w tym sklepie zostawia zwykle całkiem ładną kwotę. To była decyzja kierowniczki.
  • arwena_11 14.01.19, 14:02
    To był Outlet. Więc on już był przeceniony
  • ciapkiwciapki 14.01.19, 14:29
    brenya , płyniesz. nikt tam nic nie wymuszał i nie kradł. opanuj się.
  • xperia80 12.01.19, 19:20
    Dodam jeszcze, że ten przepis nie obowiązuje na allegro. Kupiłam coś za 59 zł, od znanej firmy która ma też sklepy elektro w całym kraju, a oni mi maila, że pracownik źle wpisał cenę, miało być drożej i sorry ale nie wyślą. Mimo że zapłaciłam przelewem, dostałam potwierdzenie zakupu, zapłaty itd. nie wysłali towaru, kasę oddali i rzucili bonem na późniejsze zakupy (50 zł).
  • saskia44 12.01.19, 19:27
    Ah, czyli to tylko sklepow stacjonarnych dotyczy?
  • danaide 12.01.19, 19:37
    Bzdura, obowiązuje. Ale ich nie zmusisz inaczej niż sądownie. Skoro przysłali Ci bon to dlatego, że obowiązuje, jakoś Cię chcieli udobruchać, wiedzieli, że ich błąd.
  • arwena_11 13.01.19, 10:03
    Z allegro były już sprawy w sądzie. Ktoś się pomylił i źle wpisał cenę samochodu. Sąd nakazał wydać samochód za cenę w ofercie.
    Podobnie było jak ktoś wystawił coś od złotówki i nie wpisał ceny minimalnej.
  • alka7777 12.01.19, 19:21
    jak nie ma obniżek to cena wynika z kodu, a potem obniżki i rozumiem sprytnych co przyklejają ceny, ale bądźmy uczciwi, ktoś sknera wkleił to sklep musi przyjąć szalbierstwo klientów. jeśli ktoś coś takiego przyczepił np. za 1 zł i co RTVeuro musi mi sprzedać 65 calowy TV za 1 zł bo ktoś nakleił taką cenę???
  • saskia44 12.01.19, 19:25
    No musi zgodnie z przepisami. W koncu to kazdy moze taka cene nakleic. Jak udowodnic ze to nie sklep nakleil?
  • danaide 12.01.19, 19:34
    Zainwestować w naklejki, których się nie da podrobić, a nie w metkownicę za 50 zł.
  • saskia44 12.01.19, 20:36
    danaide napisała:

    > Zainwestować w naklejki, których się nie da podrobić, a nie w metkownicę za 50
    > zł.

    😂
  • danaide 12.01.19, 19:35
    Kiedy ostatni raz byłyście w sklepie? Może w czasie ferii wreszcie pójdźcie. Widziałyście kiedyś metkę z ceną na telewizorze? W sklepach RTV są tabliczki z opisami i cenami.
  • saskia44 12.01.19, 20:38
    Niesamowite, gorzej gdy sie ktos pomyli z zerami. 🤣
  • arwena_11 13.01.19, 00:03
    Były takie sprawy w sprzedaży na allegro. Samochód zamiast np za 10000 był wystawiony za 100 zł. Kupujący wygrał sprawę w sądzie
  • jana111 13.01.19, 10:36
    Ostatnio bylo jakies orzeczenie w druga strone, w sytuacji kiedy na pierwszy rzut oka widac bylo ze wystawiona cena jest pomylka.
  • danaide 13.01.19, 13:53
    To właściwie też miałby sens. Ale raczej w wyjątkowych i rażących wypadkach, a nie przy serze czy kolejnym ciuchu - ceny ciuchów i tak są zwyczajowo zawyżane, a na tę cenę składają się bardzo różne czynniki. Tak czy owak, zasada jest, a wyjątki od zasady raczej trzeba wywalczyć przed sądem.
  • danaide 13.01.19, 13:50
    Zasadniczo osoby, które mają problemem z liczeniem nie powinny pracować tak, gdzie jest dużo liczenia.
  • taki-sobie-nick 12.01.19, 20:08
    jak sądzę.

    W spożywczym zawsze towar jest PRZYPADKIEM źle oznakowany. tongue_out
  • indra2 12.01.19, 23:50
    Ja mialam taka sytuacje w Martes sport w zeszlym roku. Znalazlam buty dla syna, byly przecenione dosc sporo, ale na wszystkich pudelkach (z roznymi rozmiarami) byla taka cena, wiec nawet nie pomyslalam, ze jest cos nie tak. Poszlam do kasy, okazalo sie, ze cena z kodu inna, chyba 2 razy wysza, nie pamietam dokladnie, bo bylo to rok temu. Powolalam sie na to, ze mam prawo kupic po tej cenie, ale kasjerka uparla sie, wlasnie, ze klient przekleil. Tlumacze, ze na wszystkich pudelkach z tymi butami taka jest, wiec kto i po co mialby przeklejac, ale ona uparcie, ze kliente przekleil i mi nie sprzeda. Poprosilam kierownika a w miedzyczasie poszlam zrobic zdjecia tych pudelek. Kasjerka pobiegla za mna i zaczela je wszystkie chowac. Kierwonik takze stwierdzil, ze po takiej cenie mi nie sprzeda. Poprosilam jego imie i nazwisko, mowiac, ze napisze do centrali, nie chcial mi podac.
    Wkurzylam sie, bo duzo czasu spedzilam w sklepie dzwoniac do syna, wysylajac mu zdjecia butow, zastanawiajac sie nad rozmiarem itp a tu przy kasie okazuje sie inna cena, za ktora bym butow nie kupila, dlatego napisalam do centrali, opisalam sytuacje, wyslalam zdjecia. Dostalam odp, ze oczywiscie mam racje, sklep zostal pouczony, ze ma mi sprzedac te buty po cenie z metki i ze zostaly one dla mnie odlozone.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.