Dodaj do ulubionych

Jak sobie poprawic wyniki morfologii?

14.01.19, 08:37
Dziewczyny, wszystko mozna wygooglowac i zapytac lekarza, co rzecz jasna uczynie, ale moze i Wy cos doradzicie.
Mialam operacje wlasnie i juz przed nia mialam slabe wyniki krwi. Po operacji jest jeszcze gorzej, jakas jednostke krwi mi wtloczyli, ale dalej do normy mi brakuje. Ostatni raz jak leczylam niedokrwistosc to bylo lata temu i pamietam, ze skutecznosc tabletek szalu nie robila.
Czy macie cos, co sie Wam sprawdzilo? I preparaty, i leki i moze jakies jedzenie.
Edytor zaawansowany
  • aqua48 14.01.19, 08:57
    Szpinak, buraki, papryka, kasza gryczana z kefirem lub jogurtem, płatki owsiane, dużo zielonych warzyw, fasola, migdały i orzechy, owoce - cytrusy i dodatkowo preparaty polecone przez lekarza. Ograniczenie kawy i herbaty, na rzecz soków i wody. No i trzeba czekać szybko wyniki się nie poprawiają.
  • ykke 14.01.19, 17:31
    aqua48 napisała:

    > Szpinak, buraki, papryka, kasza gryczana z kefirem lub jogurtem, płatki owsiane
    > , dużo zielonych warzyw, fasola, migdały i orzechy, owoce - cytrusy i dodatkowo
    > preparaty polecone przez lekarza. Ograniczenie kawy i herbaty, na rzecz soków
    > i wody. No i trzeba czekać szybko wyniki się nie poprawiają.
    Nabiał ogranicza chyba wchłanianie żelaza.




    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • maniaczytania 14.01.19, 09:00
    Z jedzenia to chyba nadal skuteczne są buraki(sok), mięso, szpinak, suszone morele plus mnayka pietruszki, która zwiększa wchłanianie żelaza (nie tylko, ogólnie wit. C wpływa na lepsze wchłanianie)

    --
    Maniaczytania - blog
  • mdro 14.01.19, 11:41
    Szpinak akurat jest mniej skuteczny - za dużo szczawianów.

    --
    Nie wiem, czy w moim mieszkaniu jest BARDZO gorąco, ale właśnie dwóch hobbitów wrzuciło mi przez okno jakiś pierścień (znalezione w necie)
  • katja.katja 14.01.19, 09:16
    Znanej mi osobie pięknie poprawiła się hemoglobina po 2 tygodniach picia soku z buraków, tego w małej szklanej butelce z Biedronki.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • princy-mincy 14.01.19, 09:20
    U mnie tabletki tez nie dzialaja.

    O wiele lepiej dziala picie swiezego soku z buraka.
    Ja robilam tak, ze pod wieczor burak, marchew i jablka do sokowirowki. Do samego soku kilka kropel soku z cytryny. Jeden kubek wypijalam na swiezo, drugi rano.
    I tak 2x w tyg.
    Bardzo poprawila mi się morfologia.
    Dodaję marchew i jablko, bo sam burak jest dla mnie zbyt ciezkostrawny.
  • borem.lasem 14.01.19, 11:25
    Mi położna kiedyś mówiła, że sok z buraka nie powinien być świeży, tylko musi odstać ze 4-6 godzin. Wtedy najlepiej wszystko się przyswaja z niego.
  • berdebul 14.01.19, 09:29
    Dużo natki pietruszki i witaminy C do posiłków, obydwa składniki poprawiają wchłanianie żelaza. Do tego metylowaną witamina B12.
  • ykke 14.01.19, 17:45
    berdebul napisała:

    > Dużo natki pietruszki i witaminy C do posiłków, obydwa składniki poprawiają wch
    > łanianie żelaza. Do tego metylowaną witamina B12.

    A no wlasnie- koniecznie metylokobalamina. Zwykła postać ma słabe wchlanianie.




    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • aguar 14.01.19, 09:32
    Ja bym położyła nacisk na czerwone mięso, wątróbkę, żółtko jaj.
  • katja.katja 14.01.19, 14:30
    A co w sytuacji gdy hemoglobina niska, a wynik żelaza w normie, górnej normie?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • ykke 14.01.19, 17:38
    katja.katja napisała:

    > A co w sytuacji gdy hemoglobina niska, a wynik żelaza w normie, górnej normie?
    >

    No, to ja tak miałam. Hgb za niska, a żelazo dużo powyżej maksymalnego poziomu. Jakieś zaburzenia wchlaniania chyba. Nie rozwiklalam tego jeszcze. Trzeba zbadać poziom ferrytyny. Też mi wyszedł kiepski , a żelaza za dużo nadal. No to się wzięłam. B12 i czasem żelazo kapsułki. Z wegetarianizmu przeszłam na weganizm. I.... nie wiem jaki
    poziom żelaza, ale hemoglobiny nie miałam nigdy tak wysokiej , bo az 13!


    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • aguar 14.01.19, 18:05
    Poziom żelaza we krwi w ogóle jest kiepskim wskaźnikiem diagnostycznym, najlepiej wcale sobie tego nie badać. Jeśli są wątpliwości czy anemia jest z niedoboru żelaza - zbadać poziom ferrytyny. A jeśli jest odwrotnie - niski poziom żelaza przy prawidłowej hemoglobinie - to w ogóle nie ma anemii!
  • katja.katja 14.01.19, 20:11
    Ok, dzięki.
    U kogoś z rodziny żelazo w normie, powyżej połowy normy, a hemoglobina i hematokryt na skraju niskiej normy sad

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • dominika9933 24.01.19, 20:24
    I słusznie. Jestem honorowym dawca krwi, oddane 23 litry, ale niestety, z kiepska przyswajalnoscia żelaza i zbyt niskim poziomem hemoglobiny, jak na dawcę. Można to poprawić jedząc czerwone mięso, wolowina, wątróbka, najlepiej mało wysmazone. Buraki i szpinak tez ok, ale sa mniej przyswajalne, no i ilosciowo trzeba by zjesc (wypić) dużo więcej. Ale sa wskazane. Z preparatow bez recepty u mnie sprawdza sie Ascofer. NIGDY nie łączony, popijany nabialem, zawsze woda z cytryna. A jeśli jest poważny problem, to konieczna wizyta u lekarza i leki na receptę. Pozdrawiam.
  • domatorka.amatorka 14.01.19, 09:41
    z tym burakiem to uważałabym. Zwłaszcza że nie wiemy z jakiego powodu operacja. Sok z surowych buraków często powoduje biegunki a te na pewno nie przyczynią się do poprawy ani parametrów krwi ani stanu pacjentki

    --
    Żeby adoptować dziecko trzeba przejść kurs i ocenę psychologa. Żeby mieć własne wystarczy popęd seksualny i brak wyobraźni...
  • madameblanka 14.01.19, 09:47
    Ja też miałam przetaczaną krew ze względu na złe wyniki. Niczym morfologii nie poprawisz (tzn tylko czynnikami wzrostu). Musi upłynąć czas, unikać wszelkich możliwości złapania infekcji, organizm sam wszystko odbuduje. Jakby żarcie modyfikowało poziom krwinek to po co robiono by badania krwi jeżeli można je zmienić w dwa tygodnie żarcia natki z burakami...

    --
    Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
  • 35wcieniu 14.01.19, 10:57
    Po to miedzy innymi sie robi badania zeby bylo wiadomo czy nalezy dolozyc staran zeby poprawic wyniki. Nie, "2 tygodnie zarcia natki" nic nie zmieni, ale dlugofalowa zmiana stylu zycia i zywienia jak najbardziej.
  • kropka_kom 14.01.19, 09:50
    ostatnio po chorobie miałam słabszą hemoglobinę i mi pomogło żelazo w kropelkach...lepiej przyswajalne i lepiej tolerowane, poza tym chyba warto brać wit. b12
  • baba_za_kolkiem 14.01.19, 10:33
    Gulasz wołowy z zieloną pietruszką co drugi dzień.
  • mdro 14.01.19, 11:40
    Ale chcesz poprawiać wyniki czy stan zdrowia? Bo same wyniki to pewnie można na krótko podciągnąć intensywną suplementacją, ale długofalowo trudniej...

    W drugiej ciąży miałam dużo za niską zawartość żelaza, ale wtedy "tabletki" pomogły. I od długiego czasu mam bliżej dolnej granicy normy (czasem ciut poniżej), ale taka moja uroda. I staram się mieć w diecie produkty z dużą ilością żelaza.

    --
    Nie wiem, czy w moim mieszkaniu jest BARDZO gorąco, ale właśnie dwóch hobbitów wrzuciło mi przez okno jakiś pierścień (znalezione w necie)
  • spirit_of_africa 14.01.19, 11:58
    po pierwsze dobrze byłoby wiedziec na jakim tle ta niedokrwistość. Po drugie - wyprowadzanie wynikow na prostą trwa. Trzeba się liczyć z tym, że nawet 3 miesiące. U mnie na niedokrwistość na tle niedoboru żelaza pomogła mi suplementacja. Innym razem miałam niedokriwsotść spowodowaną infekcją wirusową. I tu nie pomogło nic tylko czas.
    Na niedokrwistość z niedoboru żelaza brałam na receptę: Feroplex, Tardyferon, Hemofer . Bez recepty brałam Floradix, Burak i Szelazo. Mi najbardziej pasowało Szelazo, bo nie miałam po nim zadnych zaburzen jelitowych jak po lekach na receptę, a jednocześnie dosyć szybko dawało efekt w przeciwienstwie do Buraka ktory działał wolno i Floradixu, który nie działał na mnie wcale.
  • asfiksja 14.01.19, 14:07
    Zależy, czy masz niedokrwistość z braku żelaza (wątpię, o podaż dobrze wchłanialnego żelaza łatwo w diecie), czy z braku kwasu foliowego (bardziej prawdopodobne). Zanim zaczniesz się katować żelazem, fundując sobie zaparcia i inne skutki uboczne - spróbuj z dietą bogatą w kwas foliowy.
  • korniz 14.01.19, 14:16
    na anemie po porodzie kazano pic sok z buraka ,Wątróbka ma wiele żelaza.
  • snakelilith 14.01.19, 14:21
    Autorka wątku pisze, że jest po operacji, a to oznacza, że przyczyną niedokrwistości jest raczej i po prostu strata krwi. U mnie stratę krwi i kiepskie wartości żelaza powodują obfite miesiączki. Dietą tego wyrównać się nie da, żelazo w postaci oralnej powoduje, jak piszesz, różne problemy jelitowe, wyrównywanie wartości pomimo wzorowego wchłaniania (potwierdzone testem) trwa wieki, bo trzeba robić co chwila przerwy i jest torturą. Najlepszym wyjściem u mnie były wleki dożylne. Nie powodowały u mnie żadnych skutów ubocznych, wartości żelaza są na bardzo dobrym poziomie praktycznie od razu.
  • damartyn 14.01.19, 14:38
    Słuchałam niedawno audycji z udziałem prof. hematologii i on mówił , że w przypadku prawdziwych problemów potrzebne są niestety leki i nic ich nie zastąpi , żaden zamiennik ale powiedział również , ze ze znanych mu produktów dla niego najbardziej krwiotwórcze są rodzynki i jego pacjenci zawsze dostają zalecenie jedzenia tych owoców.
  • snakelilith 14.01.19, 15:46
    Mnie lekaz powiedział, że w przypadku naprawdę niskich wartości dieta nie pomoże, nie ma cudów. Szczególnie u miesiączkujących kobiet, bo co sobie podniesiesz przez trzy tygodnie, w czwartym znowu starcisz. Buraka po prostu wyśmiał. To przecież mit wynikający ze zwykłego porównania koloru buraka i krwi.
  • pade 14.01.19, 18:17
    To nie mit Snake. Od kiedy jem dużo buraków i piję sok (organizm sam się dopomina, nie, że wymyśliłam sobie dietę) mam wysoką hemoglobinę, mimo, że miesiączki mam bardzo obfite.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • katja.katja 14.01.19, 20:10
    Potwierdzam, rok temu kurowałam sokiem z buraków kogoś z rodziny. Hemoglobina poniżej normy w ciągu miesiąca poprawiła się do normy (bardzo starsza osoba), potwierdzone badaniami.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • snakelilith 14.01.19, 22:37
    To jest mit. Burak zawiera tylko niecały miligram żelaza na 100g warzywa, co teoretycznie odpowiada dziennemu zapotrzebowaniu człowieka. Tyle tylko, że żelazo z produktów spożywczych przyswajalne jest tylko w 10-15%, dlatego zaleca się przyjmowanie około 10-15 mg żelaza dziennie. Do tego żelazo z produktów roślinnych występuje w formie żelaza trójwartościowego, które musi być przetworzone w jelitach na żelazo dwuwartościowe. Dlatego zdaniem Anthony Ho, kierownika oddziału hematologii kliniki uniwersyteckiej w Heidelbergu (ma doskonały fakultet medyczny, w trójce najlepszych uniwersytetów w Niemczech, w pierwszej światowej 50-tce) ) burak w zwalczeniu niedokrwistości nie gra żadnej roli. Jego zdaniem najlepszymi dostawcami żelaza jest mięso i ryby. 100g śledzia zawiera nie tylko aż 20mg żelaza, czyli 20 razy więcej niż ta sama ilość buraka, ale do tego w przypadku śledzia mamy do czynienia z lepiej wchłanialnym żelazem dwuwartościowym. Więcej żelaza od buraka zawierają także warzywa jak marchewka, sałata roszpunka, jarmuż i zielony groszek. Więc nie wiem od czego ci skoczyła hemoglobina, ale w przypadku terapii żelazem sprawdza się przed wszystkim wartości ferrytyny.
  • dominika9933 24.01.19, 20:28
    Bardzo mądra i merytoryczna wypowiedz. Sok z buraka, jako "popitek" do ryb i mięsa będzie pyszny i wskazany. Tak jak pietruszka i szpinak, ale sam, przy problemie, nie da rady. Pozdrawiam.
  • hanusinamama 14.01.19, 15:58
    Napisz ktore wartosci masz złe. Na hemoglobine dobrze wpływa picie herbaty z pokrzywy. No i czerwone mięso jedzne razem z witamina c, czyli np kawałek mieska i surówka koniecznie. Ale to na hemoglobine czy hematokryt. Morfologia bada tez inne skłądniki kriw.
  • madame_edith 14.01.19, 17:01
    Dzieki dziewczyny za wszystkie rady, na pewno skorzystam, a nuz cos pomoze. Niskie mam erytrocyty (2,76), hemoglobine (7,6) i hematokryt (23). Operacja z gatunku mocno krwawych. Wyszlam dzis ze szpitala.
  • kropka_kom 14.01.19, 18:12
    ojej, to na razie leki...koniecznie
  • aguar 14.01.19, 18:12
    Straciłam dużo krwi rok temu. Na tabletkach z żelazem wytrzymałam niespełna tydzień ze względu na mega zaparcia, potem leczyłam się już tylko dietą - objawy anemii przestałam mieć po 3-4 miesiącach. Teraz już od dawna się czuję normalniesmile
  • aguar 14.01.19, 18:16
    Dodam, że właśnie po 3,5 miesiąca od krwotoku robiłam badania kontrolne i miałam już w normie hemoglobinę, hematokryt i krwinki czerwone, ale jeszcze obniżone MCH, MCHC, MCV i ferrytynę. Potem planowałam jeszcze raz to skontrolować, ale że czułam się dobrze, to już mi się nie chciałosmile
  • memphis90 14.01.19, 20:05
    Jakie MCV?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • madame_edith 14.01.19, 20:16
    MCV w normie -82
  • ykke 14.01.19, 17:43
    Codziennie koktajl z natką pietruszki i cytrusów (Ale tak pół pęczka conajmniej). Ograniczyć mleczne przetwory lub wyzerowac. Rodzynki. Żółtko jaja. W buraki nie wierz. Jeśli poziom.bardzo niski to może trzeba nadrobić zastrzykami, a potem utrzymywac?
    Trzeba jednak czasem chociaz łykac zelastwo i b12 ( niedobor też wpływa na niedokrwistosc) Na mnie zadziałało .

    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • memphis90 14.01.19, 20:15
    W 100 g buraka jest o połowę mniej żelaza, niż w 100g rodzynek. Ale jednak łatwiej zjeść 200g surówki/salatki/koktajlu niż paczkę rodzynek dziennie (olbrzymi ładunek cukru/kalorii!) . Najwięcej Fe to oczywiście mięsa, podroby, ale też strączki, orzechy, produkty pelnoziarniste, rośliny zielone, ale burak jak najbardziej też zawiera dużo żelaza.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mama_duzych_dzieci 15.01.19, 09:18
    Hej, u mnie natka pietruszki i szczypior w hurtowych ilościach ( aloe ja z tych co uwielbiam i wszędzie dodaję ) zrobiły swoje w 3 tyg.
  • zonda-m 15.01.19, 10:28
    Podroby, szczególnie wątróbka. Może być ewentualnie suszona wątroba w kapsułkach, np swanson ma. Jeść w towarzystwie kiszonek , buraków i źródeł witaminy C. Zażywać b complex. Pić pokrzywe i sok z buraków. Z apteki można dołożyć Floradix.
    Oddzielać czasowo pokarmy bogate w żelazo o tych, które zawierają fityniany (czyli np zboża) oraz są bogate w wapń -oba te skladniki utrudniają przyswajanie żelaza
  • martas83 15.01.19, 15:36
    Po tym artykule pinkcake.blox.pl/2013/07/Roslinne-zrodla-zelaza.html jako wieczna anemiczka, która w dodatku jada mało mięsa, a sporo nabiału zaczęłam brać Chela-Ferr (polecam Forte). Kilkanaście lat temu, gdy nie zdawałam sobie sprawy ze szkodliwości długotrwałego suplementowania żelazem w dużych dawkach (na receptę) doprowadziłam się do stanu, gdzie wyniki sugerowały u mnie jakąś chorobę hematologiczną.
    Niemniej z Twoimi wynikami polecam wizytę u lekarza i przynajmniej krótkotrwałe branie końskich dawek żelaza.
  • mangan 17.01.19, 10:34
    W sumie dość zabawne, że zaczęłaś suplementację po artykule, w którym jest ona odradzana wink
  • nangaparbat3 17.01.19, 09:27
    Tak, dwie rzeczy mi się sprawdziły:
    1. Kromka razowego z masłem i plasterkami świeżego czosnku codziennie.
    2. Śledź w oleju z dużą ilością cebuli - też codziennie.
    Obie rzeczy jadłam z własnej potrzeby podobnej do zachcianek ciężarnych, pamiętam jak na przykład siedziałam w pracy i liczyłam godziny do powrotu do domu i zjedzenia tego śledzia, bez żadnych medycznych podtekstów. Po paru tygodniach okazywało się, że hemoglobina znacząco rosła. Teraz już nie mam anemii, śledzie lubię, ale bez tego gwałtownego pragnienia że już, natychmiast.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • nangaparbat3 17.01.19, 09:27
    Acha - żadne środki farmaceutyczne ani soki z buraków na mnie nie działały.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.