Dodaj do ulubionych

Zero sportu - jaka sprawność?

16.01.19, 12:16
Kobieta lat prawie 40, nigdy nic wspólnego z jakimkolwiek sportem. Czy to możliwe, żeby na jednym ze swoich pierwszych treningów karate robiła bez wysiłku 30 pełnych brzuszków, w szybkim tempie? Kopie na wysokość swojej twarzy? Ja zawsze coś ćwiczyłam, należałam do osób bardzo wysportowanych. Trochę sprawniejsza od niej jestem, ale szczęka mi opada, gdy widzę, że nic nie ćwicząc wcześniej ma takie efekty, tak szybko. Czy to w ogóle możliwe, żeby ktoś miał taki wielki talent sportowy w wieku tak zupełnie bez nakładu pracy?
Edytor zaawansowany
  • bei 16.01.19, 12:23
    Tak, istnieją tacy ludzie. Znam takie osoby. Np czterdziestolatek -pobiegł bez przygotowania w maratonie i wykręcił czas -marzenie dla tych od lat trenujących. 3.26 ! On naprawdę nie biegał, nie jeździł rowerem, nie grał w siatkówkę czy w nożną.
  • anika772 16.01.19, 12:27
    "Np czterdziestolatek -pobiegł bez przygotowania w maratonie i wykręcił czas -marzenie dla tych od lat trenujących. 3.26 "

    Wybacz Bei, nie wierzę w tę bajkę.
  • triss_merigold6 16.01.19, 12:29
    Ja też nie, nie tylko w tę.
  • anika772 16.01.19, 12:34
    Wiem. Ten pan musiał zorganizować przyjęcie urodzinowe dla 50 osób i tak się przejął doborem menu, że postanowił dla odprężenia machnąć maratonwink
  • triss_merigold6 16.01.19, 12:41
    Tia... może bym całkiem pomijała milczeniem te słodkie bujdy Bei, gdyby nie to, że na zupełnie innym forum i przypadkiem czytałam jej wynurzenia na temat życia rodzinnego. Parę lat temu, a kobiecina wciąż ma te skłonności do kolorowania. tongue_out
  • triss_merigold6 16.01.19, 12:42
    koloryzowania
  • bei 16.01.19, 13:05
    Pamietam triss, ze widziałaś. Napisałam pod innym nickiem. Pisałam o pewnej przerwie w sportach sypialnianych. Poukładało się, nie jest już tak jak 20 lat temu, ale całkiem fajnie. Dziękuję za dyskretność. Miałam wówczas złe dni, teraz nie miałabym problemu by napisać pod swoim nickiem.
  • annajustyna 16.01.19, 13:35
    Forum nie zapomina sad.
  • katja.katja 16.01.19, 16:24
    Dejcie linka.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bei 16.01.19, 13:01
    Ja wierzę, znam go, nie ćwiczy wcale a wynik był w necie. Na biegu ńie byłam, ale wynik widziałam w tabelach i na endomondo. Ważniejszy ten w tabelach, bo endomondo czasami może coś źle pokazać.
  • annajustyna 16.01.19, 13:36
    I nie zaslabl po?
  • piataziuta 16.01.19, 13:55
    Przypomnę tylko, że pierwszy maratończyk, który bez przygotowania przebiegł pięć km mniej, niż obecnie wynosi dystans maratonu, umarł.
  • antychreza 16.01.19, 14:11
    A trudno mu było odmówić wysportowania...
  • ichi51e 16.01.19, 14:42
    W pelnej zbroi wink

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • antychreza 16.01.19, 14:54
    Jeśli był posłańcem, to raczej nago/w przepasce. Jeśli był hoplitą, to w sumie pewnie też nago. Bo niewielu hoplitów mogło sobie pozwolić na zbroję.
  • katja.katja 16.01.19, 19:18
    Byłoby dziwne gdyby nadal żył.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • kalina_lin 17.01.19, 21:49
    wink
  • piataziuta 16.01.19, 12:55
    "Np czterdziestolatek -pobiegł bez przygotowania w maratonie i wykręcił czas -marzenie dla tych od lat trenujących. 3.26 ! On naprawdę nie biegał, nie jeździł rowerem, nie grał w siatkówkę czy w nożną."

    Troll poziom hard.
  • triss_merigold6 16.01.19, 12:58
    Nie, to bajkopisarstwo Bei.wink
  • 35wcieniu 16.01.19, 12:59
    No, to akurat jest niemożliwe, ale 30 pompek dla 40-latki myślę że nic nadzwyczajnego.
  • fifiriffi 16.01.19, 13:04
    35wcieniu napisał(a):

    > No, to akurat jest niemożliwe, ale 30 pompek dla 40-latki myślę że nic nadzwyc
    > zajnego.

    oho.... następna big_grin


    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • 35wcieniu 16.01.19, 13:26
    brzuszków* miało być, o tym jest wątek
  • piataziuta 16.01.19, 13:16
    >No, to akurat jest niemożliwe, ale 30 pompek dla 40-latki myślę że nic nadzwyczajnego.

    Tu trzeba by zdefiniować to "NIC NIGDY NIE ĆWICZYŁA".

    Bo znam osoby, trzydziestoletnie, które autentycznie NIC NIGDY nie ćwiczyły. I one nie zrobią 30stu brzuszków i nie kopną na wysokości twarzy, bo nie podniosą tak nogi.
    Są natomiast osoby, które całe życie są sprawne i aktywne, i robią ciągle "coś", ale nie można tego nazwać wyczynowym sportem. Te osoby też powiedzą, że "nic nie ćwiczą", a jednak kop i 30 brzuszków to żaden problem.
  • black_halo 16.01.19, 13:26
    W wieku ok. 30 lat, więc ok. 5 lat temu, wsiadłam pewnego dnia na rower i przejechałam siedemdziesiąt kilometrów w niecałe 3 godziny. Fakt że potem miałam 3 dni zakwasy i myślałam, że zejdę z tego świata.

    Od kilku lat chodzę na siłownię i osiągam lepsze wyniki niż moja szczupła koleżanka, która chodzi od zawsze.

    Sporu nie lubię i nie sprawia mi on żadnej przyjemności. Ale uprawiam.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • katja.katja 16.01.19, 19:19
    A co on Ci daje?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • fifiriffi 16.01.19, 13:03
    bei napisała:

    > Tak, istnieją tacy ludzie. Znam takie osoby. Np czterdziestolatek -pobiegł bez
    > przygotowania w maratonie i wykręcił czas -marzenie dla tych od lat trenujących
    > . 3.26 ! On naprawdę nie biegał, nie jeździł rowerem, nie grał w siatkówkę czy
    > w nożną.


    hahahhahahhahhahahahhahhahahahhahahahhahaa
    3;26 bez przygotowania.... hahhahhahahhahhahahhahaa



    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • bei 16.01.19, 13:06
    Kurcze, szkoda, ze nie wierzycie.
  • fifiriffi 16.01.19, 13:14
    bei...trzeba by miec ok 4 mcy przygotowania... trzeba trenować. I biec te 42 km w tempie 5min.
    Cel jest realny i jak najbardziej do osiągnięcia dla osób, które od dłuższego czasu są aktywne fizycznie. Nie dla ludzi, którzy wstają od biurka .


    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • annajustyna 16.01.19, 13:37
    Co to jest tempo 5min?
  • naturella 16.01.19, 13:48
    Przebiegnięcie kilometra zajmuje 5 minut. To jest dobra prędkość, której ja po miesiącu biegania nie osiągnęłam (7.30 to zdaje się moje mimimum).
  • wapaha 16.01.19, 17:46
    Ja biegam od 6 lat. Najpierw przez 3 lata "wyklepywanie" kilometrów, potem regularnie, od 2 lat trening biegowy ( zmienne tempa, rytmy, siła biegowa, długie wybiegania ). Mój rekord w półmaratornie z 2018 r 1:49 ( czyli 5,10 min na kilometr ) .
    Jeśli ten naturszczyk pobiegł 3:26 to biegł w tempie 5,21 min na kilometr. To nie jest zabójcze tempo dla mężczyzny, zwłaszcza takiego który ma "dar" ( a tacy się zdarzają ).
  • reinadelafiesta 16.01.19, 15:37
    Ja bym powiedziała, że dobrze, że nie nikt nie wierzy. Jeszcze by komuś przyszło do głowy spróbować taki wyczyn powtórzyć i nieszczęście gotowe.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • znowu.to.samo 16.01.19, 20:40
    Może uprawiał inne sporty, stąd ta kondycja??? nie ma bata by wstać z kanapy i mieć taki czas. To mówię ja, która dwa maratony ma za sobą

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 35wcieniu 16.01.19, 12:24
    Czy talent to nie wiem, nie znam się na tym sporcie, ale kopnięcie na wysokosci twarzy i 30 brzuszków wydaje mi się osiągalne dla przeciętnie sprawnego człowieka.
  • rulsanka 16.01.19, 12:36
    Pytanie czy ktoś, kto nigdy nic nie ćwiczył może być w wieku lat 40 przeciętnie sprawny.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • 35wcieniu 16.01.19, 12:38
    Myślę że na poziomie 30 brzuszków spokojnie.
  • rulsanka 16.01.19, 12:43
    No, ale masz jakieś obserwacje, czy to tylko twoje wyobrażenia?

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • majenkir 16.01.19, 15:52
    Ja czasami mam dwudniowe wink "zrywy" - brzuszki robie bez problemu, a i z tym kopnieciem tez pewnie bym sobie poradzila, bo jestem naturalnie elastyczna. Jestem duzo po 40-ce.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • rulsanka 16.01.19, 20:30
    skoro masz zrywy, to znaczy że coś ćwiczysz. Dla mnie ktoś, kto nie ćwiczy w ogóle = nie ćwiczy w ogóle...

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • 35wcieniu 17.01.19, 08:50
    Dla Ciebie każdy kto podejmuje JAKĄKOLWIEK aktywność - ćwiczy.
    Jak nawet spacery czy pracę w ogrodzie klasyfikujesz jako sport, to nie wiem gdzie mialabyś szukać ludzi, którzy nie robią ZUPEŁNIE niczego, chyba tylko na szpitalnych oddziałach intensywnej terapii.
  • rulsanka 17.01.19, 09:14
    Praca w ogrodzie to raczej nie sport. Zależy zresztą jaka. Przekopanie ogródka może tak, grabienie, szybkie koszenie trawy, ale zwykłe pielenie nie bardzo. Zresztą czy aż tak dużo osób pracuje w ogrodzie?
    Spacery szybkie to w zasadzie jak bieganie, zwykłe spacery to nie sport. Naprawdę jest dużo osób, które kompletnie nic nie ćwiczą.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • 35wcieniu 17.01.19, 09:19
    No jest dużo, ale za każdym razem jak się tu wypowiadają to im znajdujesz coś co jednak robią - biegają za dzieckiem, biegną do autobusu, cokolwiek. I to wszystko zaliczasz jako "coś robią". No więc tak klasyfikując to raczej każdy coś robi.
  • ichi51e 17.01.19, 09:39
    W biurach. Praca- telewizja.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • triss_merigold6 16.01.19, 12:43
    Jak najbardziej, jeśli ogólnie się ruszał. Bo nie mówimy o osobie, która przez ostatnie 5 lat była chora, wycieńczona, miała problemy ze stawami.
  • rulsanka 16.01.19, 12:45
    W dzisiejszych czasach i pracy 8 godzin "ogólnie się ruszał" ciężko sobie wyobrazić jako nie-sport.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • antychreza 16.01.19, 12:50
    A jak zakwalifikujesz spacery w weekendy i niekorzystanie z windy na co dzień? To do zeszłego tygodnia była moja jedyna aktywność fizyczna. Chyba że doliczmy jeszcze noszenie 20 kg dziecka co jakiś czas.
  • rulsanka 16.01.19, 12:54
    Zależy jakie spacery. Jeżeli szybkie to można zaliczyć jako rodzaj sportu.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • antychreza 16.01.19, 13:01
    Z małym dzieckiem, dużo oglądania listków, kwiatków i motylków big_grin
  • triss_merigold6 16.01.19, 12:53
    Yyy... no nie. Mam pracę zasadniczo siedzącą, tyle że po osiedlu chodzę na piechotę, robię zakupy, odprowadzam dziecko, sprzątam w domu itp. i to jest ruch. Aktywniej w wakacje i ferie ale tu jazda konna, którą tylko sezonowo, sporadycznie basen (sporadycznie oznacza kilka razy w roku), rzadko rower. W życiu nie biegałam poza szkolnym wf-em, bo uważam, że to dość głupie zajęcie.
    Przy takim trybie życia nie miałam problemu, żeby prawie 2 lata temu wejść w ciężkie fizycznie, półtoragodzinne treningi, jasne że byłam zmęczona i z zakwasami, ale dawalam radę.
  • rulsanka 16.01.19, 13:01
    I tak właśnie mówią osoby które nigdy nic smile Trochę konie, trochę basen, trochę rower smile
    Ja miałam dużo problemów zdrowotnych w ciągu ostatnich 5 lat, więc np. zabierałam się za bieganie i po 2 tygodniach były 2 miesiące przerwy, bo nie miałam siły na nic. Potem 2 tygodnie sportów zimowych zimą (łyżwy, biegówki), jakiś rower kilka razy w roku, jakieś skopanie ogródka, kilkanaście razy basen latem - i ja uważam, że uprawiałam sporo sportu smile Może to rzeczywiście jest kwestia perspektywy.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • antychreza 16.01.19, 13:05
    No to z mojej perspektywy niewiele się różnisz od ziemniaka kanapowego big_grin , a już z pewnością nie powiedziałabym, że to dużo sportu. Z mojej perspektywy to właśnie takie nigdy nic. Np. basenu czy wyjścia z dzieckiem na łyżwy ze 3 razy w sezonie w ogóle nie liczę jako uprawiania sportu.
  • rulsanka 16.01.19, 13:10
    Ach, to w takim razie i ja nic nie uprawiałam przez ostatnie 10 lub więcej lat big_grin Co za ulga, bo już myślałam, że jestem po prostu cienki bolek.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • antychreza 16.01.19, 13:23
    Wiesz, z Twojego opisu wynikało jakbyś trenowała coś przynajmniej półwyczynowo albo poginała na fitness czy tam inną jogę ze 3 razy w tygodniu, tak rozumiem określenie "bardzo wysportowany". W sumie nie określałam się jako bardzo wysportowana jak chodziłam na gimnastykę korekcyjną + basen łącznie 3 razy w tygodniu (ale to w podstawówce).
  • wapaha 16.01.19, 17:48
    triss_merigold6 napisała:


    > ktywniej w wakacje i ferie ale tu jazda konna, którą tylko sezonowo,

    Zapomniałas napisać, że aktywnie uprawiałaś jeździectwo w wieku nastoletnim
  • 35wcieniu 16.01.19, 12:55
    Dlatego pytałam niżej o jej aktywności. Sportu nie uprawia, ale przecież chodzi, robi zakupy, sprząta, łazi za dziećmi albo wyprowadza psa, no nie wiem - cokolwiek?
  • fifiriffi 16.01.19, 13:09
    35wcieniu napisał(a):

    > Dlatego pytałam niżej o jej aktywności. Sportu nie uprawia, ale przecież chodzi
    > , robi zakupy, sprząta, łazi za dziećmi albo wyprowadza psa, no nie wiem - coko
    > lwiek?


    zanim zaczęłam ćwiczyc wszystko to samo robiłam. I spacery to były długie ... i pierwsze 3km ledwo przebiegłam w 45 min big_grin
    Tak więc "sporty domowe" typu odkurzam piorę, chodze do sklepu pieszo big_grin (boskie) są żadnymi sportami.



    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • 35wcieniu 16.01.19, 13:25
    Dla autorki jednak widać to są aktywności, bo jak tylko ktoś napisze że zajmuje się dzieckiem albo pracuje w ogrodzie, to odpisuje "aaaa więc jednak uprawiasz sport!!" big_grin
  • daniela34 16.01.19, 12:47
    rulsanka napisała:

    > Pytanie czy ktoś, kto nigdy nic nie ćwiczył może być w wieku lat 40 przeciętnie
    > sprawny.
    >
    Oczywiście, że tak. I w późniejszym też - przykład to mój ojciec, lat 79. Nigdy nie ćwiczył, nie uprawiał zadnego sportu, pracował umysłowo, jezdził samochodem nawet do toalety, tak sobie zartowaliśmy. Całe zycie niezwykle sprawny fizycznie i zdrowy, szybko chodzący, silny, wytrzymały. Kwestia indywidualna. Przy podobnym trybie życia moja mama ma nadciśnienie i cukrzycę sad
  • fifiriffi 16.01.19, 13:06
    rulsanka napisała:

    > Pytanie czy ktoś, kto nigdy nic nie ćwiczył może być w wieku lat 40 przeciętnie
    > sprawny.
    >

    wszystko zalezy od całości. Od pracy, od wagi, od prawie wszystkiego.
    Znam faceta, który pracuje fizycznie (jest szczupły)ma przeszło 40lat i za cholerę niie przebiegnie 5km a znam kolesia , który ma ok 45 lat duzy brzuch i wagę wyższą od poprzedniego i w dobrym, wymagającym terenie parku biegnie 30min na 5km.


    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • rulsanka 16.01.19, 13:12
    Bieganie to trochę inna sprawa. Do biegania niepotrzebne są jakieś wybitne mięśnie, tylko odpowiedni oddech.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • jolinka102 16.01.19, 16:14
    Nie zmienia to faktu, ze ktos kto nigdy nie biega jest w stanie przebiec maraton i to jeszcze w takim czasie 😁. Trening czyni mistrza.
  • triss_merigold6 16.01.19, 12:25
    Kopie czy macha nogą? Brzuszki- możliwe przy dobrej kondycji ogólnej i jakiejś sile, dlaczego nie. Pani może w domu coś sobie ćwiczyć i niekoniecznie się przyznaje.
  • rulsanka 16.01.19, 12:37
    Załóżmy, że kopie. No i twierdzi, że nigdy nic nie ćwiczyła. Nie ukrywam, że zazdrość miesza mi się z podziwem.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • piataziuta 16.01.19, 13:07
    Nigdy nic nie ćwiczyła - to pewnie tak jak ja.

    Co prawda parę lat tańczyłam w grupie tanecznej - ale to były lata dziecięce, więc się nie liczy.
    W liceum biegałam codziennie, ale tylko 30 min i truchtem.
    Na studiach chodziłam na jogę i trenowałam w AZSie, ale tylko dla funu i dobrego samopoczucia.
    Teraz też nic nie robię, bo 3 razy w tyg, w domu - to się przecież nie liczy.

    I jak od czasu do czasu zapiszę się na jakąś siłownię i idę na jakiś aerobik, to dziewczynom prowadzącym oczy wychodzą z orbit, gdy przy rozciąganiu siadam praktycznie w szpagacie. Nie chce mi się tłumaczyć, gdy pytają czy coś w życiu ćwiczyłam, więc odpowiadam, że nic, poza tym, że na studiach bawiłam się w AZSie.
  • rulsanka 16.01.19, 13:09
    Czyli ćwiczysz 3 razy w tygodniu w domu?

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • piataziuta 16.01.19, 13:11
    Dlaczego pytasz?
  • rulsanka 16.01.19, 13:13
    No bo twierdzisz, że nic nie ćwiczysz... A to przecież ćwiczenia, gimnastyka to są ćwiczenia.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • 35wcieniu 16.01.19, 13:17
    A jak mi dzisiaj 5 razy spadł dlugopis i raz pieczątka, to poza tym że najwyraźniej mam Parkinsona, można uznać że codziennie zapodaję przysiady? big_grin
  • antychreza 16.01.19, 13:29
    Tak XD
  • piataziuta 16.01.19, 13:51
    jeżeli, przy podnosisz długopis, przyjmujesz prawidłową pozycję charakterystyczną dla przysiadu, to tak big_grin!

    dobry przykład (no może poza panią z pierwszego planu):

    https://i.wpimg.pl/O/644x429/d.wpimg.pl/2114343013--1008558750/cwiczenia-przysiady.jpg

    zły przykład:

    https://cdn.galleries.smcloud.net/t/photos/gf-fbxp-xoib-zFAQ_wyzwanie-przysiady-na-seksowna-pupe.jpg

    tragedia:

    https://cdn.galleries.smcloud.net/t/galleries/gf-R8Lm-9Ebx-ZiP4_przysiady-nie-tylko-na-jedrne-posladki-co-daja-przysiady-jakie-sa-efekty-tych-cwiczen-664x442-nocrop.jpg

    co ciekawe, wszystkie powyższe zdjęcia są przedstawione jako "przykład poprawnego wykonania przysiadu"
  • sfornarina 16.01.19, 13:55
    Ziuta, jaki jest problem na drugim zdjęciu?

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • piataziuta 16.01.19, 14:04
    kolana za bardzo wychodzą przed stopy i za tym idzie niewłaściwa pozycja całego ciała, w tym plecy za bardzo "w pionie"
    dziewczynie chyba za mocno zależało na zdjęciu, niskim zejściu i wciągniętym brzuchu, i coś mocno nie wyszło

    właściwy układ kręgosłupa przy tak głębokim przysiadzie prezentują druga i trzecia dziewczyna z pierwszego zdjęcia
  • sfornarina 16.01.19, 14:13
    Moja droga, coś wiesz, ale nie do końca wink

    Po pierwsze, u ludzi z długimi kończynami zrobienie przysiadu z kolanami przed stopami skończy się nieprawidłowym przysiadem:
    " If you happen to have long limbs, then it is realistic to expect your knees to move forward over or beyond the toes. Any attempt to prevent this will result in either falling backwards or in bad squat or lunge technique which places increased loads into your low back. So, as long as you teach the lunge / squat movement correctly by first initiating the movement at the hip and avoid premature forward movement of the knee, then the fact that the knee may move forward is quite safe" (www.acefitness.org/education-and-resources/lifestyle/blog/562/is-it-ever-okay-for-your-knees-to-extend-beyond-your-toes-while-doing-squats-or-lunges)
    To po pierwsze.

    Po drugie, te panie z pierwszego zdjęcia dość wysoko te tyłki trzymają - to jest prawidłowo, ale mogłyby zejść do tego przysiadu nieco głębiej.
    Przysiad z drugiego zdjęcia jest książkowy. A jakby laska chciała zejść klatą piersiową tak nisko, jak te z pierwszego zdjęcia, to by piłki prosto nie utrzymała.

    > dziewczynie chyba za mocno zależało na zdjęciu, niskim zejściu i wciągniętym brzuchu,

    A Ty robisz przysiady bez napiętego brzucha? Błąd big_grin
    Będąc tak szczupłą (albo wręcz chudą) jak na zdjęciu nie da się mieć napiętego brzucha i niepłaskiego brzucha, nie przesadzaj więc tongue_out

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • sfornarina 16.01.19, 14:21
    Tutaj, na tytułowym dużym zdjęciu masz najbardziej prawidłowe podejście do przysiadu:

    www.acefitness.org/fitness-certifications/resource-center/exam-preparation-blog/5590/practical-application-of-functional-assessments-movement-assessments

    Źródło jest jednym z najrzetelniejszych na świecie wink

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • piataziuta 16.01.19, 14:41
    Dzięki.
    To co wkleiłaś potwierdza, że dziewczyna z 2 zdj, ma z bardzo wystawione kolana przed stopy.
  • sfornarina 16.01.19, 14:51
    No tak, a jak ma zrobić ten przysiad jak ma bardzo długie nogi? big_grin

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • piataziuta 16.01.19, 14:35
    Niezły przykład naciągania faktów, na potrzeby wygrania forumowej potyczki.

    1)Tak się składa, że mam w domu człowieka z naprawdę długimi kończynami, który ze mną robi przysiady, więc wiem jak to wygląda u człowieka wysokiego - dziewczyna ze zdjęcia do tej grupy nie należy. U kobiet posiadających metr siedemdziesiąt-pare przysiad nie wiąże się z koniecznością wypychania kolan przed stopy. Pozycja jest po prostu nieprawidłowa.

    2)Mam identyczną piłkę, jak dziewczyna ze zdjęcia i właśnie sprawdziłam przed lusterkiem - da się zejść równie nisko, co dziewczyna na drugim zdjęciu, trzymać kręgosłup w prawidłowej pozycji - jak dziewczyny z pierwszego i jednocześnie utrzymać prosto piłkę bez problemu.

    3)Jest różnica pomiędzy brzuchem wciągniętym - tak jak u dziewczyny na drugim zdjęciu, a napiętym. Widać to ZWŁASZCZA u osób z niską tkanką tłuszczową. Jeśli nie poznajesz na pierwszy rzut oka, że dziewczyna wciąga brzuch, zamiast napinać, to nie mamy w ogóle o czym rozmawiać.

  • sfornarina 16.01.19, 14:52
    Ziuta, zajmuję się tym zawodowo i zapewniam cię, że te kolana za palcami u stóp to mit. To tylko pożyteczna wskazówka, która sprawdza się u większości populacji, ale nie żelazna zasada.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • sfornarina 16.01.19, 15:07
    I jeszcze jedno - nie oczekuj od każdego książkowego wykonania przysiadu, bo to w ogóle nie o to chodzi w tym ćwiczeniu.
    Jeśli masz sztywniejsze kolano albo kostkę, to nie zegniesz ich do kątów "idealnych", co wcale nie znaczy, że przysiadu nie wykonasz prawidłowo.

    Ważne są trzy rzeczy: ciężar ciała w piętach, zainicjowanie ruchu z bioder i aktywne (napięte) core. Oraz napięcie pośladków i tyłu ud przy podnoszeniu się z przysiadu.

    Cała reszta nie ma znaczenia. Łatwo krytykować obrazki, ale to naprawdę nie o to chodzi.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • piataziuta 16.01.19, 15:14
    big_grin
    Jesteś widzę niezłą zawodniczką - tylko, że forumową.
    Mydlisz oczy profesjonalnymi opisami, podsyłasz profesjonalne linki, a wszystko po to, żeby podkreślić swoją wiedzę o temacie i odciągnąć rozmowę od jedynego i głównego problemu w tej rozmowie:

    czy dziewczyna z drugiego zdj ma prawidłową pozycję, czy nie?

    Otóż NIE MA.
    Przyznaj.
  • sfornarina 16.01.19, 15:21
    Ma prawidłową. Ma napięty brzuch i plecy, ma ciężar ciała w piętach i jeszcze trzyma przed sobą obciążenie. Większe zgięcie w pasie nie świadczy o prawidłowości ani bezpieczeństwie wykonania przysiadu.
    Powiedz mi, co jest w jej pozycji nieprawidłowe, czyli grozi kontuzją?

    Co do wciągania brzucha - jak chce, to może sobie i język do przodu wyciągnąć, to nie jest ani za, ani przeciw przysiadowi. Kropka.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • piataziuta 16.01.19, 15:32
    >Powiedz mi, co jest w jej pozycji nieprawidłowe, czyli grozi kontuzją?

    Obciążone kolana.
    Przecież to oczywiste.

    Sztanga na plecy, kilka powtórzeń i byłby płacz.
  • sfornarina 16.01.19, 15:35
    > Obciążone kolana.
    Przecież to oczywiste.

    big_grin
    A o środku ciężkości na fizyce ziuta słyszała? Gdzie te kolana są obciążone, no pani, gdzie?

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • piataziuta 16.01.19, 15:54
    "o środku ciężkości na fizyce ziuta słyszała? Gdzie te kolana są obciążone, no pani, gdzie?

    Ta dziewczyna wygląda, jakby nie miała stabilnej pozycji i jej środek ciężkości przesuwał się z pięt na śródstopie (i wtedy, jak na pewno wiesz, są obciążone kolana) i z powrotem.
    DODATKOWO: bądź uprzejma zobaczyć, że jej stopy są ustawione lekko na zewnątrz, zamiast równolegle.
    Może to też jest poprawnie?
    Bo jest wysoka - metr siedemdziesiąt pięć? 😂
  • sfornarina 16.01.19, 16:02
    Jesu.
    Jak masz mocne uda to możesz spokojnie tak "usiąść" i być stabilna.

    Nie ma nic złego w stopach ustawionych lekko na zewnątrz, pod warunkiem, że również ustawione lekko na zewnątrz.

    Czepiasz się, i czepiasz się, aż sobie Ciebie wyobraziłam z lupą w Luwrze egzaminującą obrazy mistrzów i czepiającą się pojedynczych muśnięć pędzla big_grin big_grin big_grin
    Nie masz racji i tyle.

    Na trzecim zdjęciu, owszem, pani trzasną kolana przy obciążeniu, ale na drugim absolutnie nie.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • piataziuta 16.01.19, 17:22
    >Jesu.(...)

    Żadne Jesu. Ziuta.

    >Jak masz mocne uda to możesz spokojnie tak "usiąść" i być stabilna.

    >Nie ma nic złego w stopach ustawionych lekko na zewnątrz, pod warunkiem, że również ustawione >lekko na zewnątrz.

    Zgubiłaś "kolana" pomiędzy "że", a "również".
    Tak - nie ma nic złego w stopach lekko ustawionych na zewnątrz, pod warunkiem, że kolana też są tak ustawione.
    U tej dziewczyny jednak, kolana ustawione są równolegle, na szerokość bioder, a jednocześnie stopy ma na zewnątrz - a ty wciąż upierasz się, że wszystko jest okej.

    Piszesz, że trzeba mieć mocne uda, żeby tak usiąść i być stabilną - masz rację.

    Jeżeli nie ma się mocnych ud na tyle, żeby tak usiąść i być stabilną, jednocześnie mając ustawione prawidłowo stopy, kolana względem stóp i plecy względem całej reszty, to się nie próbuje siadać tak nisko i nie wrzuca w neta, jako "prawidłowej pozycji".

    >Na trzecim zdjęciu, owszem, pani trzasną kolana przy obciążeniu, ale na drugim absolutnie nie.

    Czy naprawdę musi dojść do "trzaśnięcia" kolan, żebyś uznała, że pozycja jest nieprawidłowa?
    Przy trzecim zdjęciu trzasną, a przy drugim będą "tylko" bolały.
    Nazywasz się "zawodowcem"?
    Dobrze, że nie piszesz na forum pod swoim prawdziwym nazwiskiem i tytułem zawodowym (o ile faktycznie zajmujesz się tym, czym twierdzisz, że się zajmujesz), bo byśmy mieli tu zawodową kompromitację.


    >Czepiasz się, i czepiasz się, aż sobie Ciebie wyobraziłam z lupą w Luwrze egzaminującą obrazy >mistrzów i czepiającą się pojedynczych muśnięć pędzla

    Może nie jest to takie złe wyobrażenie, poza jednym:
    do tego, żeby zobaczyć, że dziewczyna ze zdjęcia drugiego trzyma niewłaściwą pozycję, wcale nie potrzeba lupy. ;D

    Pod wpływem zdjęcia i rozmowy, część treningu zrobiłam z piłką. wink
  • sfornarina 16.01.19, 17:39
    Ziuta, wybacz, ale z Twoim podejściem to 99% populacji się do niczego fizycznie nie nadaje. Przesadzasz i to grubo.

    Są różne budowy ciała, są różne predyspozycje i różne elastyczności. Nie mówiąc o starych kontuzjach, sztywnej kostce, biodrze czy kolanie. Co wcale nie znaczy, że te osoby nie mogą prawidłowo wykonać ćwiczenia. Ćwiczenia fizyczne nie są zero jedynkowe i to, że jedna z drugą ustawią się pod różnymi kątami nie znaczy, że źle te ćwiczenia wykonują.

    I podtrzymuję, że przysiad na drugim zdjęciu jest prawidłowy, jak również to, że jesteś w temacie lekko zielona. Nawet jeśli ci się wydaje, że jesteś gwiazdą, bo sobie tak na forum napisałaś i mi naplumkałaś, że się nie znam.
    Szczerze mówiąc, wiem na ile ja się znam, wiem, ilu trenerów mi powiedziało, że życzyłoby sobie, żeby większość w naszym zawodzie miało takie podejście do techniki jak ja, i to, co Ty sobie tu naplumkasz tak naprawdę mocno mi zwisa i powiewa. A teraz idę na spacer, póki mam nianię do dzieci.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • piataziuta 16.01.19, 18:24
    Sfornarina, ja nie piszę o populacji, ani o jej predyspozycjach fizycznych. Rozumiem, że patrzysz przez pryzmat wielu skrzywień i problemów różnych ludzi., więc masz szerokie spektrum tego co jest "poprawne", a co nie.

    Ja piszę o dziewczynie z drugiego zdjęcia i jej wrzucaniem do netu czegoś, co jest określone "pozycją prawidłową" - innymi słowy, pozycją godną naśladowania.
    I mamy tu stopy rozstawione na zewnątrz, pomimo, że kolana są równolegle, kolana wychodzące przed stopy, kręgosłup nienaturalnie wyprostowany, brzuch wciągnięty zamiast napiętego oraz głowę nie będącą w linii kręgosłupa.

    Wspaniały przykład do naśladowania, zaraz wezmę koleżanki i sobie tak poćwiczymy, skoro forumowa wonska specjalistka, o uprawnieniach "rozpoznawanych na całym świecie w ścisłej czwórce i uprawniających do współpracy z lekarzami" potwierdziła, że to jest prawidłowo.

    Kto tu gwiazdorzy. Hmmm...

    A najśmieszniejsze jest, że wrzucasz fajne linki obrazowo tłumaczące, jak powinien wyglądać prawidłowy przysiad, które negują poprawność ustawienia tej dziewczyny, a potem przymykasz oko, że jej się tam wszystko jednak rozjeżdża.

    No cóż. Miłego spaceru! smile
  • piataziuta 16.01.19, 19:06
    Wrócił mój facet, mierzący prawie dwa metry.
    Popatrzył na zdjęcia, zaprezentował prawidłowo przysiad, powiedział, że jesteś trollem i poszedł na rower. wink
    Ps. Kolana nie wychodzą mu przed stopy.
  • sfornarina 16.01.19, 19:24
    Luz wink Niech Ci się z tą myślą dobrze śpi.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • wapaha 16.01.19, 17:53
    Zgadzam się ze sfonariną. Ćwiczenie wykonuje prawidłowo. Może Piaziuta mylą się ćwiczenia ze sztangą , w których faktycznie taka postawa byłaby niewłaściwa ?
    Przy czym - chciałabym jeszcze zauważyć- że na każdym z trzech zdjęć jest inne ćwiczenie wink Kobiety na pierwszym ćwiczą jak mi się wydaje mięśnie głębokie i są to zajęcia na kształt pilatesu, pani na drugim ćwiczy mięśnie brzucha+tzw.gorset, pani na trzecim zdjęciu został wycięty stołek na którym siedzi ( wykonuje ona ćwiczenia rąk/klatka piersiowa )
  • sfornarina 16.01.19, 19:26
    > Może Piaziuta mylą się ćwiczenia ze sztangą , w których faktycznie taka postawa byłaby niewłaściwa ?

    Nie wiem, przecież ja się nie znam, trollem jestem big_grin


    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • wapaha 16.01.19, 19:27
    a no tak big_grin
  • piataziuta 16.01.19, 20:26
    >trollem jestem

    Gdybym tak myślała, to bym tyle nie dyskutowała.

    Raczej. big_grin
  • katja.katja 16.01.19, 20:34
    A może faktycznie się nie znasz? Pamiętam jak kiedyś dziewczyny też wsiadły na Ciebie gdy opisywałaś jakieś swoje ćwiczenia dla ciężarnych, pisały wręcz, że to niebezpieczne i możesz komuś zrobić krzywdę.
    Moim zdaniem skoro mimo sportu doprowadziłaś się do takiego stanu tzn. że coś jest na rzeczy.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • piataziuta 16.01.19, 15:07
    "Ziuta, zajmuję się tym zawodowo i zapewniam cię, że te kolana za palcami u stóp to mit. To tylko pożyteczna wskazówka, która sprawdza się u większości populacji, ale nie żelazna zasada."

    Ale ja temu wcale nie przeczę.
    Ja przeczę temu, że dziewczyna na 2 zdjęciu, wykonuje przysiad poprawnie.

    Może przeczytaj te swoje linki jeszcze raz, popatrz sobie na dziewczynę na zdjęciu, porównaj kąt ułożenia jej podudzia, do kąta pleców i jeszcze raz powiedz, z ręką na sercu: poprawnie?

    Bo to, że się zajmujesz tym "zawodowo" nie stanowi dla mnie argumentu. Wiem dobrze, jakie potrzebne są "kwalifikacje", żeby prowadzić zajęcia z aerobiku. Widziałam już też wiele, takich "wykwalifikowanych" trenerek.
    To, że część z nich - wcale nie mało, robi nieprawidłowo przysiad czy zakrok, nawet mnie nie dziwi. Widywałam nawet takie, które prowadzą zajęcia, a nie mają poczucia rytmu - muzyka sobie, a one sobie.
  • sfornarina 16.01.19, 15:22
    Uwierz mi, że z absolutnie czystym sumieniem mogę powiedzieć, że znam się na tym lepiej od Ciebie. Jak dla mnie, to niestety Ty powtarzasz mity krążące w światku fitnessowym wink

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • piataziuta 16.01.19, 15:35
    Wybacz, ale jak na "zawodowca" jesteś wyjątkowo mało przekonywująca.
    Może po dwóch latach przerwy, po prostu ci się zapomniało?
  • sfornarina 16.01.19, 15:33
    > Wiem dobrze, jakie potrzebne są "kwalifikacje", żeby prowadzić zajęcia z aerobiku.

    Jeszcze tylko dopowiem, że uprawnienia trenerskie są o stopień wyższe niż te do aerobiku. A te moje są rozpoznawane na całym świecie w ścisłej czwórce i uprawniające do współpracy z lekarzami wink

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • piataziuta 16.01.19, 15:40
    "uprawnienia trenerskie są o stopień wyższe niż te do aerobiku"

    😂
    "stopień wyżej" od uprawnień aerobiku 😂

    "A te moje są rozpoznawane na całym świecie w ścisłej czwórce i uprawniające do współpracy z lekarzami"

    Cóż. Mogę ci tylko wierzyć na słowo.
    Na równi z opowieściami bei o maratończyku.

    Idę robić trening i tobie tez polecam.
    Może przysiady? wink
  • sfornarina 16.01.19, 15:41
    > Idę robić trening i tobie tez polecam.

    Przed chwilą zaliczyłam smile
    Dziękuję, na razie mi wystarczy. Zresztą mąż krzyczy, że za duże mam mięśnie na plecach wink

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • piataziuta 16.01.19, 13:38
    >No bo twierdzisz, że nic nie ćwiczysz... A to przecież ćwiczenia, gimnastyka to są ćwiczenia.

    Wiesz, wszystko zależy od tego, kto pyta.
    Bo jeżeli trener, czy wyczynowy sportowiec pyta mnie czy coś ćwiczę, to odpowiadam, że nie, albo "cośtam sobie w domu", bo w porównaniu do jego profesjonalnych treningów to jest "nic".
    Jeżeli natomiast wiotka, asportowa pani, która była ze mną na aerobiku, a potem w szatni przerażona pyta, czy coś ćwiczę, bo ona podczas aerobiku prawie padła na zawał i będzie miała przez tydzień śmiertelne zakwasy, a ja prawie się nie spociłam, to odpowiadam "owszem, trenowałam na studiach". I ona ma po tej odpowiedzi spokój, że to nie to, że ona jest pokraką, tylko ja jestem "profesjonalistką".
    Nie będę tłumaczyła przecież całej historii mojej aktywności - którą zresztą uważam ciągle za niewystarczającą - jakiejś randomowej osobie.
  • fifiriffi 16.01.19, 13:10
    rulsanka napisała:

    > Załóżmy, że kopie. No i twierdzi, że nigdy nic nie ćwiczyła. Nie ukrywam, że za
    > zdrość miesza mi się z podziwem.
    >


    ale jak jest szczupła to wiadomo,że nie musi miec super kondycji, żeby podniosła nogę wyżej niż wyćwiczona, a ciut okrąglejsza kobitka.

    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • anika772 16.01.19, 12:28
    Ani 30 brzuszków, ani wykopy to nie jest coś tak bardzo trudnego, żeby niećwicząca 40- latka nie dała rady zrobić.
    Co innego maratończyk Beiwink
  • rulsanka 16.01.19, 12:39
    Prawdopodobniej mówisz to z pozycji osoby nie unikającej ruchu. Z tych osób które znam i które nic nie ćwiczyły, żadna nie byłaby w stanie nic z tego wykonać.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • 35wcieniu 16.01.19, 12:45
    Obiecuję że jako osoba nienawidząca ruchu sprawdzę czy dam radę, jak wrócę do domu koło 16 i Ci napiszę tongue_out (Kopnąć na wysokości twarzy umiem na pewno, brzuszki sprawdzę).
    Wydaje mi się że to tak niewielka dawka ruchu że nawet taki kanapowiec jak ja da radę, no ale sprawdzę. Kolana mają być zgięte?
  • piataziuta 16.01.19, 13:09
    Będę czekała. big_grin
  • anka_z_zielonymi 16.01.19, 14:00
    Ja siedzę w domu ze skręconą kostką i zainspirowana wątkiem właśnie zrobiłam 30 brzuszków. Bez dużego wysiłku. Wcześniej sprawdziłam w necie jak prawidłowo zrobić brzuszki.
    Jedyny „sport” jaki uprawiam to długie spacery.
  • 35wcieniu 16.01.19, 14:03
    O dzięki, to ja już nie muszę big_grin
  • piataziuta 16.01.19, 14:14
    jak nie!
    musisz, musisz! ja czekam!

    anka z zielonymi na pewno kłamie, albo wykonała niepoprawnie
    tobie bardziej będę skłonna uwierzyć w wynik eksperymentu
    ;P
  • 35wcieniu 16.01.19, 14:18
    Ale ja się już nie liczę bo wyszło że robię przysiady w robocie sad
  • martialis 16.01.19, 14:33
    Weź, według kryteriów z tego wątku, to tylko leżący od 40 lat nadawałby się, cała reszta ćwiczy.
  • sfornarina 16.01.19, 14:42
    > jak nie!
    musisz, musisz! ja czekam!

    > anka z zielonymi na pewno kłamie, albo wykonała niepoprawnie
    tobie bardziej będę skłonna uwierzyć w wynik eksperymentu

    To ja się pochwalę. Przed chwilą zrobiłam 60 brzuszków (3x20) po dwuletniej przerwie. No dobra, dwa dni temu w ramach powrotu do sprawności zrobiłam brzuszków 10, a cztery dni temu trzy brzuszki big_grin

    W ciągu ostatnich dwóch lat byłam w ciąży i miałam dwie operacje brzucha, w tym jeszcze miesiąc temu nie wolno mi było nawet podnieść siatki z zakupami.
    Chyba te brzuszki nie są takie trudne, co? smile

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • 35wcieniu 16.01.19, 14:47
    Ty też zamierzasz być ilustracją osoby, która nie uprawia żadnego sportu? Szanujmy się. Od opisów Twoich aktywności przeciętnemu człowiekowi robi się słabo, to że nie zrobiłaś w ciągu ostatnich 2 lat brzuszka nie świadczy literalnie o niczym.
  • sfornarina 16.01.19, 15:00
    > Od opisów Twoich aktywności przeciętnemu człowiekowi robi się słabo, to że nie zrobiłaś w ciągu ostatnich 2 lat brzuszka nie świadczy literalnie o niczym.

    No ale brzuszków ani w ogóle brzucha specjalnie nie ćwiczyłam, bo w ciąży nie wolno, po cesarce nie wolno, z przepukliną kresy nie wolno, a po abdominoplastyce to w ogóle miałam brzuch mniej sprawny niż kiedykolwiek w życiu smile
    Po tych 10 brzuszkach dwa dni temu miałam dwa spuchnięte wałki wokół pępka, tak mam mięsień mało sprawny; a jednak dziś radę dałam.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • martialis 16.01.19, 14:47
    Jak miałaś "tylko" przerwę to się nie liczy tongue_out
  • anka_z_zielonymi 16.01.19, 14:48
    Ej gdybym wiedziała, że robimy konkurs kto więcej to tez bym się bardziej postarała! A teraz to już mi się nie chce wyłazić z łóżka 😛
  • ichi51e 16.01.19, 14:54
    Caly czas nie moge uwierzyc ze wy piszecie o brzuszkach... boze zeby to byl chociaz przysiad a nie ceiczeniw widmo dla pan pod 50tk...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • anka_z_zielonymi 16.01.19, 15:08
    No mi tez trudno uwierzyć, że wykonanie 30 brzuszków jest wielkim wyczynem. Nawet jeśli mowa o niećwiczących 40tkach. Zaraz się okaże, że jestem jakiś sportowcem. Pompki też bym zrobiła. Conajmniej 10. Podczas wakacji założyłam się z siostrą, że zrobię 10 ładnych, niskich pompek i zrobiłam. A byłam już po butelce wina.
    Na WFie zawsze wybierali mnie jako ostatnią do drużyny😏
  • antychreza 16.01.19, 15:13
    Hyhy, mnie też. Bo nigdy nie chciało mi się rzucać za piłką na siatkówce.
  • anka_z_zielonymi 16.01.19, 15:18
    Ja mam koszmarne wspomnienia z koszykówki. Kiedyś dostałam tą wielką, pomarańczową piłą prosto w twarz. Siatkówka była spoko - był czas żeby się schować przed piłką 😌
  • antychreza 16.01.19, 15:23
    No, a jeszcze do tego jestem ślepa od zawsze, a to były czasy przedsoczewkowe. Czyli jak miałam na nosie okulary, to unikałam piłki żeby nie oberwać, a z kolei jak nie miałam, to przy ówczesnej wadzie -3 ciężko było mi wypatrzeć białą piłkę na tle kremowej ściany big_grin
  • annajustyna 16.01.19, 15:28
    Co mam rzec ja z -7,5...
  • antychreza 16.01.19, 15:34
    -3 miałam ponad 20 lat temu, teraz to -6,5 i -7. Boru dzięki za soczewki.
  • anika772 16.01.19, 12:45
    Owszem, nie unikam. Jednak nadal opisane przez Ciebie ćwiczenia nie wydają mi się tak niebotycznie trudne, żeby nie dało się rady ich zrobić.
    Albo babka ściemnia, i coś tam w domu robi jednak.
  • rulsanka 16.01.19, 12:50
    Trudne nie są, ale ona je robiła bardzo szybko...

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • antychreza 16.01.19, 12:33
    30 brzuszków to i ja zrobię. A nawet 10 pompek, normalnych nie damskich. Jakiś czas temu z ciekawości sprawdziłam ile utrzymam planka, dałam radę prawie 2 minuty. Nogę podnoszę mniej więcej na wysokość biustu bez jakiegoś specjalnego wysiłku, ale nigdy nie byłam przesadnie rozciągnięta. To nie są jakieś szczególne osiągnięcia dla osoby ze sprawnymi stawami i bez nadwagi.
  • rulsanka 16.01.19, 12:42
    Ja nie twierdzę, że to są szczególne umiejętności. Natomiast nie spotkałam osoby, która NIC nie ćwiczyła i która z biegu zrobiłaby to wszystko w wieku średnim. A z pompkami to w ogóle nie ściemniaj, musiałaś wcześniej robić jakieś pompki.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • antychreza 16.01.19, 12:47
    No, na wfie w liceum 18 lat temu big_grin
  • rulsanka 16.01.19, 12:53
    A to ty młodziutka jesteś smile Z pompkami jest tak, że jeżeli kiedykolwiek robiło się jakieś pompki, to później też się ileś zrobi. Ale osoba, która nigdy nie robiła pompek nie zrobi kilku pompek bez przygotowania w 4 dekadzie życia.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • antychreza 16.01.19, 13:01
    Ale pompki robił każdy, chyba że laska była zwolniona z wf przez calutką edukację, w co szczerze wątpię, wtedy nie było jeszcze takiej mody.
  • rulsanka 16.01.19, 13:02
    U mnie w szkole nie było pompek.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • izjaa 16.01.19, 13:08
    Nigdy w życiu nie zrobiłam pompki.
  • antychreza 16.01.19, 13:17
    Nie chce mi się w to wierzyć. W podstawówce i w liceum zrobiłam dość dużo pompek w ramach zwykłego wf.
  • katriel 17.01.19, 01:46
    Nigdy w życiu nie zrobiłam pompki. Nie umiem.
    W mojej szkole na wf nikt nie oczekiwał robienia pompek od dziewczyn (od chłopaków tak).

    --
    Kaczki jedzą muchy; muchy jedzą robaki; Indianie jedzą kaczki, muchy i robaki; dzikie koty jedzą Indian; biali ludzie jedzą dzikie koty; i w ten sposób wszystko ślicznie się układa. (Mark Twain)
  • nenia1 16.01.19, 15:15
    rulsanka napisała:

    > Ja nie twierdzę, że to są szczególne umiejętności. Natomiast nie spotkałam osob
    > y, która NIC nie ćwiczyła i która z biegu zrobiłaby to wszystko (...)

    Być może ta pani jest z serii niektórych moich szkolnych koleżanek-kujonek, które gryzły palce przed sprawdzianem płacząc, że "one się NIC nie uczyły" by potem dostać najlepszą z możliwych ocen.
  • antychreza 16.01.19, 15:27
    Raczej pani jest z tych, co nie uważają poćwiczenia czegoś od czasu do czasu i niespecjalnie regularnie za trenowanie. Np. od 2 tygodni robię tabatę, chodzę z młodym na łyżwy co 2 tygodnie i pływam jak mam akurat dostęp do basenu, ale gdyby mnie ktoś zapytał czy uprawiam sport, to powiedziałaby że nie, skąd, w życiu niczego nie trenowałam.
  • rulsanka 16.01.19, 15:38
    Pewnie tak. Ja uważam, że skoro ktoś pływa na basenie na torze dla pływających sportowo, potrafi nieźle jeździć na łyżwach (piruety, jazda tyłem), potrafi przebiec co najmniej kilometr, stanie na rękach, zrobi ileś pompek, to jest ogólnie wysportowany, pomimo, że nie uprawia regularnie żadnej z aktywności. Piszę o sobie mniej więcej.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • antychreza 16.01.19, 15:46
    Nie umiem stania na rękach i piruetów - lekko uszkodzony błędnik mi nie pozwala. Nie uważam się za osobę wysportowaną, tylko przeciętnie sprawną fizycznie. Dla mnie "wysportowanie" = średnio intensywna (minimum ze 3 razy w tygodniu), regularna aktywność fizyczna.
  • sfornarina 16.01.19, 15:50
    Nikt nie umie wszystkiego.
    Ja jestem mało elastyczna, a już w biodrach szczególnie. Mimo uprawiania regularnej jogi od lat. Nie usiądę swobodnie po turecku, a mam sprawność atletki smile

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • antychreza 16.01.19, 15:58
    Ale ale, jakbym miała sprawny błędnik i wiedziała, że umiem zrobić piruet i stanąć na rękach, to i tak nie uważałabym się za wysportowaną. Inna sprawa jakbym kilka razy w tygodniu stawała na rękach i co tydzień przez 2 godziny kręciła te piruety na lodowisku.
  • kura17 17.01.19, 10:21
    > Ja jestem mało elastyczna, a już w biodrach szczególnie. Mimo uprawiania regula
    > rnej jogi od lat. Nie usiądę swobodnie po turecku, a mam sprawność atletki smile

    hehe, ja jestem raczej malo sprawna, jogi nigdy nie probowalam, a usiade bez problemu i po turecku, i w pozycji lotosa. oprocz tego "z biegu" zaloze sobie noge na glowe, albo podrapie sie stopa po uchu wink potrafi to tez moj mlodszy syn, a starszy za nic nawet do polowy nie dociagnie. predyspozycje osobnicze i tyle, zaden powod do dumy.




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • ichi51e 16.01.19, 16:24
    Potrafi przebiec kilometr? Ludzie... nie oslabiajcie mnie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 16.01.19, 12:36
    Ale moze rusza sie inaczej. Ja np swoja sprawnosc w ogródku wyrobiłam smile Poza ty moze chodzi duzo zamiast jezdzić samochodem. Moj sport to jazda na rowerze z dzieckiem, na rolkach, łyżwach z dzieckiem, chodzenie na basen i duzo chodzenia. Ale jak byłam w ciazy rower, rolki odpadły. Chodziłam z córka na basen (ona nauka pływania ja pływałam osobno) do tego duzo chodziłam i kopałam w ogródku. Na serio przed ciąża nie miałam takiej kondycji jak w ciązy i mi zostało. Sasiedzi mysleli ze przytyło mi sie w brzuchu bo dziwne im sie wydawało zeby kobieta w ciazy tak z łopatą po ogordziele latała. I mi zostało. Nogi wycwiczone bo codziennie pierdylion razy po schodaćh wchodzę z 9kg obciązeniem smile
  • rulsanka 16.01.19, 12:40
    To co wymieniasz, to są wszystko sporty. Nie wyczynowo, ale jednak.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • 35wcieniu 16.01.19, 12:47
    No to o jakim trybie życia mówimy? Kobieta wsiada rano do samochodu, podjeżdza pod firmę, wraca tak samo, nie robi zakupów, nie sprząta domu, nie ma dzieci, nigdzie nie chodzi, wraca z pracy i leży do rana?
    Przy takim trybie może i faktycznie osiągnięcie, ale większość ludzi jednak jakiekolwiek czynności wykonuje.
  • hanusinamama 16.01.19, 12:54
    NO o tym mówie. Teraz np moim sportem jest bieganie za 1,5 rocznym dzieckiem, chodzenie z tymi 9 kg po schodach 1000 razy dziennie, wieczne przysiady bo coś jej upadło. I na serio koncycje mam bardzo dobrą.
  • hanusinamama 16.01.19, 12:52
    Ale od kolezanki sie dowiedziałam ze powinnam coś zrobic dla siebie za jakis sport sie wziąć smile Wszyscy teraz biegają a ja nie. Bo jezdzenie z dzieckiem na rowerze, rolkach, nartach, łyżwach to nie sport smile Poza tym w ciazy mi został tylko basen 2 razy w tygodniu (tak wiem sport) ale to własnie codziennie kopanie w ogródku z mega brzuchem dało taka kondycje jak 15 lat temu.
  • swinki_trzy 16.01.19, 13:59
    Wiesz, ja chodzę na basen raz-dwa razy w tygodniu, czasami trzy i nie uważam tego za sport. Kondycję mam kiepską, i tak jak basen ogarnę, tak jakakolwiek inna aktywność powoduje u mnie czerwoną upoconą gębę i brak oddechu już po pięciu minutach.
  • jak_matrioszka 16.01.19, 12:56
    Ano właśnie. Moja babcia całe swoje życie nie uprawiała żadnego sportu, ale niejedna regularnie ćwiczaca kobiete by z łatwościa pokonała gdyby w pewnych konkurencjach staneła. Wyobrażacie sobie 90-latke, która nigdy nie chodziła na spacer? "A po kiego łazić tak bez sensu?" Za to z domu na działke i z powrotem 10km w jedna strone przez 360 dni w roku chodziła "z sensem i celem". Z obciażeniem, bo babcia nie szła sie na działce opalać. Praca na działce też kondycje wyrabia. A w domu takie np. krecenie kremów na maśle, kiedyś tylko recznie, dziś wszystkie co jeszcze to robia, używaja elektrycznych pomocników kuchennych. Żadnego sportu, żadnych ćwiczeń, a kondycja jak marzenie.
    Mi przy małym dziecku też sie odczuwalnie wyrabiaja mieśnie ramion, w końcu to nie pół godziny ćwiczeń trzy razy w tygodniu, ale siedem dni w tygodniu i repetycja kilkadziesiat razy dziennie, a cieżarek z systematycznie i automatycznie dokładana waga wink
  • anika772 16.01.19, 13:05
    Matrioszko, większość z nas nie ma takiego trybu życia jak Twoja babcia, dlatego też wf musimy sobie organizować na własną rękę- w klubach, parkach, na basenach czy własnym dywanie.
  • jak_matrioszka 16.01.19, 13:18
    Ja sie tylko odnosze do "nigdy nie ćwiczyła, a daje rade zrobić A, B i C". Tak jak moja babcia to mało kto ma, ale niećwiczenie różne ma twarze.
  • hanusinamama 16.01.19, 13:44
    Dokładnie.Mozna np codziennie chodzic albo jzdzic na rowerze do pracy. I juz sie jest bardziej sprawnym niz ktos kto 2 razy w tygodniu na siłkę chodzi
  • princesswhitewolf 16.01.19, 12:51
    wiele zalezy od naturalnej sprawnosci fizycznej. To rzecz wrodzona tez.
  • martialis 16.01.19, 12:52
    Możliwe, ale myślę, że to jakaś wrodzona sprawność - obserwuję teraz treningi córki i tak, jak dzieciaki w podobnym wieku i podobnie ćwiczące mają skrajnie różną sprawność, tak samo dorośli - niektórym nie uwierzyłabyś, że ćwiczą już lata, innym, że to dopiero ich drugi trening (jedna grupa dzieci + dorośli, więc przegląd jest).
  • wilan.an 16.01.19, 14:49
    Dokładnie tak, treningi dzieci śledzę 5 razy w tygodniu no i nie rodzimy się równie obdarzeni przez matkę naturę. Pewnych cech i predyspozycji nie przeskoczymy.
  • sfornarina 16.01.19, 12:59
    Oczywiście, że możliwe.
    Po pierwsze, nie trzeba uprawiać sportu, żeby być sprawnym i wysportowanym. Po drugie - genetyczne predyspozycje i budowa mięśni grają tutaj wielką rolę.
    Ja zrobiłam za swoim pierwszym podejściem 45 brzuszków i przestałam tylko dlatego, że nauczycielka od wf-u powiedziała mi - z opadniętą szczęką - stop.
    Okazało się, że ja, ofiara losu nie umiejąca grać w piłkę i w ogóle beznadziejna w jej ulubionych typach sportu, biję na łeb na szyję wszystkie inne dziewczyny w klasie siłowo i wytrzymałościowo wink

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • rulsanka 16.01.19, 13:06
    Ale byłaś młodziutka. Ja np. będąc w szkole byłam wysyłana na zawody w bieganiu, choć nie byłam w żadnym klubie. Po prostu biegałam bardzo szybko i miałam super kondycję. Udało mi się bez przygotowania zdobyć 3 miejsce w biegu przełajowym uczniów z warszawskich liceów. Tak więc z predyspozycjami się zgadzam. Natomiast jeżeli ktoś zupełnie nic nie robił, to nawet pomimo predyspozycji nie będzie chyba tak dobrze wykonywał ćwiczeń jak osoby z predyspozycjami i dodatkowo ćwiczące regularnie?

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • martialis 16.01.19, 13:13
    Będzie, jeśli jego predyspozycje są na wyższym poziomie. I ja z obserwacji piszę. No tak już jest, że ktoś ma czasem taki "wrodzony talent", czy to do matematyki, czy do szpagatu. "Beztalencia" zaś muszą włożyć dużo pracy, by osiągnąć taki wynik.
  • 35wcieniu 16.01.19, 13:15
    Toteż już kilka osób Cię prosiło o doprecyzowanie co rozumiesz przez "nic". Czy po powrocie do domu leży do rana?
  • antychreza 16.01.19, 13:26
    Nie no, wyszło że dla ruslanki "bardzo wysportowany" oznacza (prawie) tyle, co dla mnie "ziemniak kanapowy". Więc może ta druga pani w ruslankowej rzeczywistości jest (przynajmniej) wysportowana, tylko mierzy rzeczywistość inną miarą i jej wychodzi, że jest ziemniakiem big_grin
  • 35wcieniu 16.01.19, 13:28
    No właśnie, dlatego chciałabym żeby uściśliła, ale nie chce tongue_out
  • sfornarina 16.01.19, 13:49
    > Ale byłaś młodziutka.

    No i co z tego?
    W klasie było 20 dziewczyn w tym samym wieku, i ja bez przygotowania robiłam siłowo trzy razy tyle co one wink

    Predyspozycje, różne budowy mięśni - osoba z przewagą włókien typu I będzie świetna na długie dystanse i bardzo wytrzymała, z przewagą typu II będzie dobra w sprintach, ale padnie przy dłuższym wysiłku.
    Z przewagą konkretnych włókien w mięśniach się rodzimy i, choć można wyniki treningami poprawić, indywidualnych predyspozycji nie zmienisz.
    Plus innych czynników - ja mam na przykład genetycznie tak wysoką hemoglobinę, że odpadam przy wszystkich testach antydopingowych. I żeby mnie wytrzymałościowo (w treningach wielogodzinnych, często 8h+) pokonać, to najczęściej chłopaki z armii dopiero dają radę ;P
    A zanim jeszcze miałam problemy z kolanem, to przerywałam bieganie nie dlatego, że miałam dość, tylko dlatego, że bieganie przez 2-3 godziny zaczynało być już nudne albo zdrowy rozsądek mówił, że po dwóch godzinach biegania bez wody w upale chyba może mi się coś stać big_grin

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • sfornarina 16.01.19, 14:49
    > Natomiast jeżeli ktoś zupełnie nic nie robił, to nawet pomimo predyspozycji nie będzie chyba tak dobrze wykonywał ćwiczeń jak osoby z predyspozycjami i dodatkowo ćwiczące regularnie?

    I tak, i nie.
    Nie będziesz światowej sławy sportowcem, jeśli nie będziesz regularnie ćwiczyła, ale regularne ćwiczenia nie zrobią z Ciebie światowej sławy sportowca. Tu trzeba mieć predyspozycje wink

    Mój mąż biega maratony bez przygotowań. Nie biega przez 3-4 miesiące ani razu, a któregoś dnia po prostu wychodzi "pobiegać" i wraca ledwo żywy za ponad cztery godziny, bo on czterdzieści parę kilometrów przebiegł big_grin
    Po kilku takich wyskokach ubłagałam go, by ze sobą choć komórkę i jakieś pieniądze zabrał, bo raz w lesie nad rzeką po ciemku się zgubił i to solidnie, skończył na lotnisku i stamtąd taksówkę do domu jeszcze 10km brał; wariat big_grin

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • yuka12 16.01.19, 13:54
    Ja cos takiego zaliczylam w koncowce podstawowki. Zawsze srednia z wf, zrobilam najwiecej brzuszkow na czas smile. Wiecej niz trenujace i ogolnie sprawniejsze kolezanki z klasy. I nawet zakwasow na drugi dzien nie mialam.
    Troche podobnie mialam z silownia- juz po dwoch miesiacach zaczelam prezentowac miesnie jakich kolezanka po roku nie miala. Musialam zmienic cwiczenia i ograniczyc mocno silowe. Za to w dluzszych biegach odpadam- astma daje popalic.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • wapaha 16.01.19, 17:59
    a ja robię 88 brzuszków w 2min tongue_out A może i więcej, w tym roku nie sprawdzałam się jeszcze tongue_out

    ( 75 brzuszków /2 min zrobiłam ot tak, bez większego przygotowania się do tego konkretnie -pod tym kątem, bieganie , pływanie, siłownia etc )
  • niktnaprawdewazny0 16.01.19, 13:02
    Ja mam prawie 40, ostatni kontakt z czymś w rodzaju ćwiczeń w podstawówce, nie mam nadwagi i też potrafię to o czym piszesz. Brzuszków zrobię nawet więcej. Z tym, że ja w podstawówce sobie nieźle mięśnie brzucha wyrobiłam. Natomiast nie przebiegnę bez postoju więcej niż kilometr (i to pod warunkiem, że tempo jest rozsądne) smile
  • rulsanka 16.01.19, 13:07
    Nie chodzi o w ogóle zrobienie iluś brzuszków, tylko jakość i szybkość. Dlatego ten wątek. Dziewczyna jest po prostu niesamowita.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • 35wcieniu 16.01.19, 13:18
    Tzn. jak szybko je zrobiła, bo może w tym rzecz?
  • rulsanka 16.01.19, 15:32
    Razem robiłyśmy, z 15 sekund.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • anka_z_zielonymi 16.01.19, 15:40
    No nie, zaraz wylezę z łóżka izrobię kolejne 30 brzuszków, tym razem ze stoperem. Ten wątek mnie wykończy...
  • 35wcieniu 16.01.19, 16:30
    A nie no ok, jak robi 2 brzuszki na sekunde to faktycznie niezla big_grin
  • slonko1335 16.01.19, 13:30
    Ja generalnie tez nie uprawiam sportu ale spędzamy zawsze czas disc aktywnie na co dzien a jyz jak mój diabeł był młodszy to i tak był poziom hard. Jakbyś spytała czy uprawiam sport to bym odpowiedziała ze nie i w zasadzie to nic nigdy ne cwiczylam no ale na tyłku i przed tv tez nie zalegam całymi dniami i jakaś sprawność fizyczną mam chociaż mocno ograniczona przez chorobę obecnie. ...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • edelstein 16.01.19, 13:33
    To jest niemozliwe ,bo musiala miec minimum WF przez cala szkole i sorry nie znam dziecka co by nie jezdzilo duzo na rowerze i nie plywalo co sezon.Jakis sport musiala wiec uprawiac.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 35wcieniu 16.01.19, 13:37
    "nie znam dziecka co by nie jezdzilo duzo na rowerze i nie plywalo co sezon" surprised Serio? surprised
  • edelstein 16.01.19, 13:38
    Tak, serio.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 35wcieniu 16.01.19, 13:48
    Ja znam i sama takim byłam tongue_out Zostało mi i nadal nie pływam tongue_out
  • edelstein 16.01.19, 14:14
    A jak to sie ma do mojego "nie znam dziecka"?czy ja jestem twoja znajoma?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • antychreza 16.01.19, 13:45
    Ale z drugiej strony, z wątku można się dowiedzieć, że można kilkanaście lat chodzić na wf i nie zrobić ani 1 pompki, a "zawsze coś ćwiczyłam" oznacza delikatnie mówiąc sporadyczną i niesystematyczną aktywność fizyczną, której bym w ogóle nie zaliczyła do uprawiania sportu big_grin
  • edelstein 16.01.19, 14:09
    Tez uwazam,ze to dosc ciekawy watek.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 35wcieniu 16.01.19, 14:19
    Pompek chyba faktycznie można było nie robić, wydaje mi się że u nas w szkole tylko chłopcy robili.
  • ichi51e 16.01.19, 13:41
    Tez znam takie zero sportu tyle ze potem sie okazauje ze np ma dwa husky i od 10 lat codziennie je wybieguje bo pies musi. Itp. Cudow nie ma. Byl kiedys prosty facet farmer ziemniaki chodowal - nazywal sie Cliff Young. w wieku lat 61 przypadkiem zaplatal sie na ultramaraton Sydney -Melbourne. I wygral do tego wiec takie historie sie zdarzaja (i stad pewnie historia bei tak to jest mozliwe) tyle ze zawsze okazuje sie ze jest drugie dno ciekawym polecam temat


    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • triss_merigold6 16.01.19, 13:43
    Tak, ale ów farmer w kaloszach całe życie biegał po buszu za zagubionymi owcami więc te 3 dni maratonu były dla niego jak rozgrzewka dookoła chałupy.
  • wilan.an 16.01.19, 14:52
    Lubię jego historię. Pewnie jakbyś go zapytała to by powiedział że nie trenował, co więcej uważam że to prawda. On po prostu żył 🙂
  • andaba 16.01.19, 14:09
    Oczywiście, że możliwe, jedyny sport jaki w życiu uprawiałam to ten na wu-efie, jeździłam rowerem na spore trasy, ale to w podstawówce, ale jestem silna i sprawna. Owszem, wydolność mam kiepską (zawsze miałam), ale brzuszki, skłony to pikuś.

    Poza tym chyba dużo zależy od wykonywanej pracy. Taka sprzątacza czy ogrodniczka mimochodem wykonuje dziennie więcej ruchów i więcej siły używa, niż sekretarka przez miesiąc na siłowni.
  • ichi51e 16.01.19, 14:40
    Babka co w ciazy europalety przenosila...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zurekgirl 16.01.19, 14:48
    Jestem kobieta lat prawie 40, do tego z nadwaga. Jestem z natury bardzo rozciagnieta i silna, ale nie cwicze nic oprocz niemal codziennego dojazdu rowerem dokladnie 12 minut do pracy i 12 minut z pracy. I tak od dwoch lat, od kiedy padly mi kolana. Dwa lata temu robilam skalpel Chodakowskiej przez miesiac codziennie. Na studiach prawie 20 lat temu, chodzilam na gimnastyke korekcyjna. Plywam na wakacjach. I to koniec aktywnosci. Aha, biegalam za synem, jak go uczylam jezdzic na rowerze. Uwazam sie za osobe powolna i bez kondycji. Wlasnie padlam na podloge, wlozylam stopy pod kanape i wykonalam 30 brzuszkow. Powoli i ze stekaniem, ale zrobilam, w rownym tempie i bez odpoczywania. Oraz kopnelam na wysokosci 150 cm, mam 170 wzrostu. Mysle, ze po rozgrzewce kopnelabym na wysokosci twarzy. Moze mam talent sportowy, a moze to jest po prostu normalne i jak najbardziej wykonalne. Na karate jednak sie nie zapisze, bo bym sie sama rozgrzewka zaziapala i padla na zawal.
  • antychreza 16.01.19, 14:58
    Wydaje mi się, że w skali autorki jesteś osobą wysportowaną zawsze coś ćwiczącą big_grin
  • rulsanka 16.01.19, 15:34
    Nie zawsze, ale coś.
    Co do brzuszków, to wolno i ze stękaniem się nie liczy. To znaczy liczy się, ale nie w tej kategorii. Szybko i bez stękania się liczy.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • antychreza 16.01.19, 15:40
    A, to moje się liczą. Robię jako element tabaty, muszą być na maxa, inaczej ćwiczenie nie ma sensu. Wychodzi mi jakieś 30 w 20 sekund.
  • katja.katja 16.01.19, 16:20
    A po co się tak męczysz?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • antychreza 16.01.19, 16:24
    Bo mam taki kaprys.
  • muchy_w_nosie 16.01.19, 16:19
    Tak możliwe, są osoby które mają generyczne uwarunkowania i ogólnie siłę. Ja z ręką na sercu, nie biegałam nigdy poza zaliczeniem biegu na w-fie i nagle na jesień poszłam sobie pobiegać, ściągnęłam trening na pierwszy raz, przebiegłam 5 km rozpoczęte i zakończone porządną rozgrzewką i owszem mięśnie po 2 dniach mnie mocno bolały ale w trakcie biegu nie brakowało mi sły, czy tchu. Ale bieganie jest nudne dla mnie.
  • katja.katja 16.01.19, 16:20
    Brzuszków bym nie zrobiła (prawdopodobnie, już w szkole bardzo mnie męczyły), ale potrafię wyjść na 8 piętro bez wielkiego zasapania i nieść zakupy do 8 kg na odległość do 2 km.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • katja.katja 16.01.19, 16:32
    Zrobiłam właśnie wykop "na wysokość twarzy" tj. ok. 170 cm. Kurde to taka fizjologia czy jak i bez sportu ani rusz?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bazia8 16.01.19, 16:37
    brzuszki akurat nie są specjalnie wymagające, pytanie, czy robiła je poprawnie. Jeśli jest szczupła i sprawna (nie ma ograniczeń w ruchu stawów) to ten kopniak jest też czymś dość zwykłym.
    O maratończyku bez przygotowania się litościwie nie wypowiem.

    --
    Jestem atrakcyjna i bardzo szczupla, mam bardzo dobry metabolizm (Cichociemno)
  • kafana 16.01.19, 17:59
    Może uprawia dużo dzikiego seksu o czym pojęcia nie maszsmile
  • rulsanka 16.01.19, 19:59
    O kurcze nie pomyślałam, to jest to big_grin

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • anika772 16.01.19, 20:32
    I robi wykopy na wysokość twarzy w trakcie..? big_grin
  • rulsanka 16.01.19, 20:36
    Wykopy się łatwo robi, jak ktoś jest dobrze rozciągnięty, niektóre pozycje mogą być bardzo przydatne.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • taki-sobie-nick 17.01.19, 01:06
    czy na prostej? Bo to zasadnicza różnica.
  • tairo 17.01.19, 01:52
    Owszem, możliwe.
    Nie wszyscy "nigdy nic wspólnego z jakimkolwiek sportem" spędzają życie poruszając się samochodem między biurem a kanapą. Jest milion aktywności fizycznych, które nie są sportem.
  • chocolatemonster 17.01.19, 11:51
    Zalezy jak ktos rozumie pojecie 'sport' bo ja np ruszam sie intensywnie 4-5 razy w tyg po 1.5 godziny (i nie wliczam w to spacerow z rodzina, okazjonalnego, niestety, basenu, sprzatania, jazdy na rowerze po zakupy i setek kilometrow zrobionych w pracy) a uwazam , ze ja sportu nie uprawiam i tylko dbam o kondycje fiz i psych. Sport uprawia moj kolega, ktory szykuje sie do matatonu w Dublinie lub drugi, ktory szykuje sie do Ironmana. Co do predyspozycji to jest to cecha osobnicza i tyle. Ja np dobrze czuje sie w kardio a silowe to dla mnie meka i mam zero elastycznosci. Moja corka ma np typ sylwetki predysponujacy ja do zostania baletnica (wziela ode mnie i od meza to, co w nas najlepsze) ale ma zerowe poczucie rytmu i spore problemy z planowaniem ruchu (mam ciocie emerytowana baletnice i nie jest to miod).
  • kura17 17.01.19, 12:51
    > Zalezy jak ktos rozumie pojecie 'sport' bo ja np ruszam sie intensywnie 4-5 razy w
    > tyg po 1.5 godziny (i nie wliczam w to spacerow z rodzina, okazjonalnego, niestety,
    > basenu, sprzatania, jazdy na rowerze po zakupy i setek kilometrow zrobionych w
    > pracy) a uwazam , ze ja sportu nie uprawiam i tylko dbam o kondycje fiz i psych.
    > Sport uprawia moj kolega, ktory szykuje sie do matatonu w Dublinie lub drugi, ktory
    > szykuje sie do Ironmana.

    no nie, przesadzasz smile oni uprawiaja sporty ekstremalne, nie mozna "sportu" w ten sposob definiowac. oczywiscie, ze Tez sport uprawiasz (choc niekoniecznie trenujesz konkretna dyscypline).


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • chocolatemonster 17.01.19, 13:55
    Wlasnie wrocilam z biegania i cos sobie chyba naciagnelam plus zrobilam krioterapie bo nie zalozylam okularow i zamiast 3 stopnie zobaczylam 13 (i ubralam sie odpowiednio). No nic. Ide do cieplej wody z sola morska- najlepsze na naciagniecia itd. Taki ze mnie 'sportowiec'.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.