Dodaj do ulubionych

Którą pracę wybrać?

23.01.19, 16:23
Mam pracę X. Określony zakres obowiązków. Praca ok 30 km od domu, dojazd darmowym autobusem pracowniczym. Minus to to, że nie ma mnie w domu ok 10-12 godzin dziennie. Wstaję o 4 rano i wracam ok 15 lub wychodzę o 12:30 i wracam ok 23.

Mam ofertę pracy w mieście Y. Zakres obowiązków identyczny jak w X z tym, że praca 9 km od domu. Dojazd we własnym zakresie, płaca minimalna - zarabiałabym prawie 1 k mniej niż obecnie. Dochodzą więc koszta dojazdu, nawet jakbym z kimś dojeżdżała to i tak dokładałbym się do paliwa.

Czy mniejsza wypłata zmieniłabym nasz styl życia? Tak, na niekorzyść. Z obecnej wypłaty starcza nam na wszystko i więcej a jeszcze odłożę. Dodatkowo w tym roku będziemy brać kredyt na dom (obecnie wynajmujemy mieszkanie które jest drogie) więc każda złotówka ma znaczenie.

Nowa praca korci mnie chyba tylko i wyłącznie ze względu na bliskość. W ciepłe dni mogłabym dojeżdżać rowerem. W sprawie przyszłej pracy mam spotkanie w przyszłym tygodni. Pojadę i tak, posłucham co mają do powiedzenia.
Edytor zaawansowany
  • milva24 23.01.19, 16:26
    A w mieście Y praca w jakich godzinach?
  • princesswhitewolf 23.01.19, 16:30
    Uwazam ze zalezy jaka jest ta roznica w placy, oraz twoje okolicznosci zyciowe np czy masz male dzieci.
  • cauliflowerpl 23.01.19, 16:39
    Wbrew pozorom, za wiele tego czasu nie zaoszczędzisz.
    Domyślam się, że pracujesz 6-14 albo 14 - 22.

    Dojeżdżając z kimś i tak będziesz musiała wyjść na określoną godzinę, jak na autobus, by ten ktoś na Ciebie nie musiał czekać. Tyle, że pewnie odrobinę później, niż na autobus, może bliżej, niż do przystanku.
    9 km na rowerze to przy dobrym tempie pół godziny.
    Jeśli jest to duży ośrodek przemysłowy, to o 6, 14 i 22 mogą robić się korki bo wiele osób jedzie do pracy/kończy zmianę.

    Przekalkuluj to dobrze i przemyśl jako opcję trzecią kupno samochodu i pozostanie w obecnej pracy.
    Różnica w czasie jazdy 30 i 9 km nie jest wielka, masz w drodze do pracy czasy stałe jak: dojście do parkingu pod domem, dojście z parkingu w pracy do pracy, przebranie się przed i po pracy... z tego nie wytniesz za wiele.
  • kosmos_pierzasty 23.01.19, 17:38
    cauliflowerpl napisała:


    > Różnica w czasie jazdy 30 i 9 km nie jest wielka, masz w drodze do pracy czasy
    > stałe jak: dojście do parkingu pod domem, dojście z parkingu w pracy do pracy,

    No ale przy tej odległości to jest kilkaset złotych miesięcznie paliwo plus inne koszty auta. Bliżej 1000 niż 300. Serio to dobry pomysł przy perspektywie hipoteki? No chyba, że ta praca to tak, żeby była, a koszty życia ponosi głównie partner...
  • cauliflowerpl 23.01.19, 19:20
    Rzeczywiście, umknął mi fakt, że teraz ma transport darmowy.
  • karotka_plus 23.01.19, 17:00
    Praca w obu miastach 6-14 i 14-22.
    Różnica w płacy tak jak pisałam - w nowej zarabiałabym o 1 tysiąc zł mniej.
    Dziecko mam 1 - 4 klasa sp, dziecko problemowe, z 2 diagnozami + czekamy do lutego na dalsze testy.
  • milva24 23.01.19, 17:32
    No to zmiana pracy w sumie nic Ci nie zmieni poza mniejszymi zarobkami. Tak jak ktoś tu zauważył jeśli będziesz z kimś dojeżdżać to też będziesz musiała być wcześniej i poczekać na tego kogoś.
  • 1matka-polka 23.01.19, 17:45
    Zmienia, że będzie wstawać o 5.30 a wracać o 14.20.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • milva24 23.01.19, 17:55
    Jakim cudem będzie wstawać o 5:30 skoro ma być w pracy na 6 a dojeżdżać planuje z kimś?
  • 1matka-polka 23.01.19, 18:04
    Bo 9 km można przejechać w 15 minut nawet cudzym samochodem? A żeby wyjść z domu wystarczy 10 min., więc i tak jest zapas?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • milva24 23.01.19, 19:44
    A wstać, umyć się, ubrać, coś do jedzenia przygotować do zabrania?
  • 1matka-polka 23.01.19, 19:58
    Ja osobiście myję się wieczorem, ubieram się paręnaście sekund a kanapkę z masłem i kiełbasą szykuję w minutę lub dwie. Mój mąż takoż. A w 15 minut od wyjścia z łóżka wychodzimy z dzieckiem, kanapkami i herbatą dla niego.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • mysiulek08 23.01.19, 20:07
  • 1matka-polka 23.01.19, 20:09
    Tak

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • arabelax 23.01.19, 20:41
    o matko!!! od wstania po 15 minutach wychodzisz? jak Ty to robisz?? jeszcze z dzieckiem i kanapkamismile
  • agniesia331 23.01.19, 20:34
    nie wyobrażam sobie umyć się wieczorem a rano nic. Nawet jeśli po długiej kąpieli wieczornej rano czujesz się czystą.to ok 11 w dzień mjak np 12 godzin.I cudów nie ma.czulabym się kiepsko. Jesli mi się nie chcę wieczorem porządnie.długo umyc.to rano ciepły prysznic.Jeśli wieczorem długie moczenie.to rano mogę się umyc szybko przy umywalkę.ale się myje.używam antyperspirantu.tyłku itd. I mnie jest za dużo spotkań.człowiek przy człowieku by pozwolić sobie na siedzenie do ok.16 bez porannego mycia.
  • agniesia331 23.01.19, 20:36
    Talku do stóp.by nawet ok 15 pachnieć swiezoscia
  • arabelax 23.01.19, 20:46
    matka półka wstaje, ściąga piżame, zakłada ciuchy, robi kanapkę i wychodzismile
  • arabelax 23.01.19, 20:47
    matka polka smile
  • 1matka-polka 23.01.19, 21:01
    No, tak właśnie robię. Ciuchy mam przygotowane i koncepcję na kanapkę również. Oraz kolejność czynności, czyli najpierw nastawiam czajnik i sypie herbatę, tnę masło na kanapki, potem się ubieram, kończę w kuchni, dzieciak się sam ubiera i czesze i wychodzimy. Kanapki robimy na przemian z mężem. Jesteśmy pod tym akurat względem bardzo szybcy i zdyscyplinowani. Ale to nie jest tak, że musimy tak się spieszyć, samo tak nam wychodzi.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • kachaa17 23.01.19, 22:04
    Nie wolicie zjeść sobie tych kanapek normalnie w domu? Ja ponoć jestem bardzo szybka a od wstania z łóżka do wyjścia z domu mija mi 45min. I to tylko siebie ogarniam.
    Buty też sobie czyścisz wieczorem? Ja jakoś zapominam o tym wieczorem.
  • 1matka-polka 23.01.19, 22:08
    "Nie wolicie zjeść sobie tych kanapek normalnie w domu?"
    W zyciu. Ja normalnie glod z rana czuje okolo 9. Butow nie czyszcze codziennie, tylko jesli sa brudne.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • aamarzena 23.01.19, 22:09
    Nie myjecie zębów? Nie jecie śniadania? Dzieciak na głodnego w szkole siedzi do przerwy?
  • 1matka-polka 23.01.19, 22:13
    Dzieciak tez woli pozniej zjesc sniadanie, co zrobic...

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 1matka-polka 23.01.19, 20:57
    Ja nie potrzebuję się myć tak często.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • ras.szamra 23.01.19, 21:06
    Tak twierdzą wszyscy - za przeproszeniem - smierdziele.
    A latem do komunikacji publicznej nie można wejść, bo ściana smrodu
  • 1matka-polka 23.01.19, 21:19
    Frakcja chorobliwych zmerwicowanych czyscioszek w natarciu. Kto sie myje 3 razy dziennie? Czekamy na kolejne swiadectwa.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • ras.szamra 23.01.19, 21:23
    No skoro dla Ciebie normalne mycie dwa razy dziennie jest dowodem na nerwice, to o czym tu dyskutować?
    Tylko może pomysł ile osób w tym wątku pisze, że nie tędy droga. Obstawiam, że kwestia czasu będzie jak ktoś ci zwróci na to uwagę w realu
  • 1matka-polka 23.01.19, 21:33
    Powiem wiecej, dla mnie normalne jest mycie sie raz na dwa dni. Rzadsze mycie jest zdrowsze dla skory i ekologiczne. Poza tym juz by mi ktos zwrocil uwage przez te 38 lat zycia. A do tej pory ze dwa razy slyszalam od kolezanek, ze od tej czuc, od tamtej czuc a od ciebie nigdy😁

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • milva24 23.01.19, 21:07
    1matka-polka napisała:

    > Ja nie potrzebuję się myć tak często.
    >
    Spotykam czasem w autobusie osoby, które też tak myślą. I wiesz co? Mylą się.
  • 1matka-polka 23.01.19, 21:17
    Mnie wystarczy jednak mycie raz dziennie. Sorry.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • arabelax 23.01.19, 21:42
    a co z zębami?
  • 1matka-polka 23.01.19, 22:06
    Zeby myjemy tylko wieczorem.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • arabelax 23.01.19, 22:37
    nie myjesz rano zębów???? nie masz dyskomfortu? nie czujesz się nieswiezo?


  • 1matka-polka 23.01.19, 22:42
    Nie czuje zadnego dyskomfortu, oprocz mycia nitkuje codziennie. Z ust mi nie smierdzi (zreszta mycie zebow wcale nie likwiduje smrodku z paszczy) a dentystka chwali higiene mojej jamy ustnej, co mnie zawsze bawi w duszy.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • princesswhitewolf 23.01.19, 22:44
    bo wiekszosc ludzi nie nitkuje / nie szczotkuje przestrzeni miedzyzebowych. A bez tego mozna i myc 6 razy dziennie zeby a i tak miec problem z prochnica miedzyzebowa. A to wlasnie miedzy zebami najczesciej tworza sie miejsca do plombowania
  • arabelax 23.01.19, 22:40
    straszne w sumie to wszystko.
    a ciuchy jak często pierzesz? nosisz kilka razy te sama bluzkę?
  • 1matka-polka 23.01.19, 22:48
    Straszna jest nerwica natrectw i ciagla dezynfekcja swojego ciala, prowadzi do grzybicy i innych chorob skornych. Ad rem. Majtki i skarpety piore po jednym dniu noszenia. Bluzki ze 2 dni ponosze, spodnie tydzien, kurtki o wiele dluzej.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • princesswhitewolf 23.01.19, 22:41
    matka-polka jezu nie spowiadaj sie z takich szczegolow wyborow bo tu zaraz zlot hien bedzie i zaczna cie maglowac i rozliczac z ilosci zuzytego mydla, szczotek do zebow i wody do mycia
  • 1matka-polka 23.01.19, 22:44
    "bo tu zaraz zlot hien bedzie i zaczna cie maglowac"
    Przeciez wiem.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • asia-loi 23.01.19, 22:14
    1matka-polka napisała:

    > Mnie wystarczy jednak mycie raz dziennie. Sorry.
    >


    A jak masz miesiączkę, to rano się też nie myjesz albo chociaż podmywasz?


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • 1matka-polka 23.01.19, 22:16
    Nie, zazwyczaj mam tampon na noc.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • princesswhitewolf 23.01.19, 22:41
    no i sie zaczelo...
  • cauliflowerpl 24.01.19, 06:42
    Jak sie z trollem gada to zawsze "sie zaczyna". A potem placz, ze forum zle, moderacja zla, ematki zle.
  • nastjaa 23.01.19, 17:15
    A czy zmiana pracy nie przeszkodzi w kredycie? Bo, zeby dostać kredyt hipoteczny nie trzeba miec umowy na czas określony, ale trzeba mieć ilestam przepracowane i nie można być na umowie na okres próbny. Oprocz tego kredyt hipoteczny to mnóstwo kosztów dodatkowych - ubezpieczenie kredytu, czasem ubezpieczenie niskiego wkładu (nawet do kilkunastu tysięcy), ubezpieczenie domu (z 500-1000zl), prowizja banku (średnio 4-6tys). No i oczywiście notariusz (srednio 4tys), wpisy do hipoteki (ok500), podwyższona rata kredytu na czas wpisu do hipoteki (kilkaset zlotych dodatkowo przez 3-4 miesiące) i wiele wiele innych kosztów. Przy takiej perspektywie nie zdecydowałabym się na zmianę pracy z niższą pensją. Ale 30 km to też dosc daleko do pracy, szukałabym czegoś bliżej za więcej, może dopiero po wzięciu kredytu.
  • karotka_plus 23.01.19, 18:08
    Szuakm pracy bliżej ale ciężko. Mieszkam w mieście 5 tyś ludzi, tu jest ciężko o pracę. Mieszkam tu 3,5 roku, obecna praca jest moją drugą pracą w okolicy. Akurat ta nowa praca trafiła się blisko (w miarę) tyle, że przy naszych planach finansowych (kredyt + leczenie dziecka) liczy się każdy grosz, nawet kosztem wczesnego wstawania.
  • milva24 23.01.19, 19:46
    A może skoro wynajmujecie przeprowadźcie się bliżej Twojwj pracy?
  • 1matka-polka 23.01.19, 17:27
    Kup jakiś samochód, będziesz wstawać o 5.00 a wracać o 14.40.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • lena.113 23.01.19, 17:52
    poszukaj opcji numer 3 ,w miejscowości , w której mieszkasz...dojazd 30 km to mordęga...i czas...nawet za mniejsze pieniądze
  • 1matka-polka 23.01.19, 18:06
    "dojazd 30 km to mordęga"
    Zależy jaką trasą. Bo jeśli bez korków, to 30 minut samochodem.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • kachaa17 23.01.19, 18:06
    Zmiana na pracę bliżej domu jakoś nie ma za dużo plusów. Nie rozumiem czemu teraz droga zajmuje Ci tak dużo czasu. Przecież w pół godziny się dojeżdża te 30 km. Czy autobus kręci się po wsiach i zbiera pracowników? Nie da się z kimś dojeżdżać do obecnej pracy? Dzieląc koszty na 4 osoby to już nie wychodzi tak dużo.
  • nastjaa 23.01.19, 20:19
    30 km w 30minut to mozna przejechać samochodem, pod warunkiem, że 100% drogi jedzie sie autostradą, nie znam miasta, gdzie osiąga się średnią prędkość 100km/h i to jeszcze autobusem. Normalnie 30km autobusem jedzie się koło godziny, samochodem koło 40min, pod warunkiem, ze na trasie nie ma korków.
  • norra.a 23.01.19, 21:11
    30km jedzie się 30min przy prędkości 60km/h a nie przy 100 km/h.
  • 1matka-polka 23.01.19, 21:15
    OMG

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • nastjaa 23.01.19, 21:38
    Fakt, pomieszało mi się. Zamroczyło mnie.

    Co i tak nie znaczy, ze autobus przejedzie ta odległość w 30 minut, tym bardziej, ze ma przystanki. Mój mąż dojezdza autem 30 km do pracy i zwykle to trwa 40-45 minut, bez korków, poza godzinami szczytu.
  • kachaa17 23.01.19, 21:58
    No tak ale nie autobus jedzie bez przystanku między dwiema miejscowościami to jest w stanie dojechać w 30min. Dlatego pytałam czy autobus kręci się po wsiach.
  • karotka_plus 23.01.19, 21:59
    Autobus na stałą trasę, zbiera ludzi jeszcze w 3 miejscach po tym jak jak ja i reszta ekipy wsiądzie. Rano jest mniejszy ruch więc zazwyczaj w 30 minut jesteśmy na miejscu. Z moich okolic praktycznie nikt nie jeździ samochodem bo się nie opłaca. Pracujemy 6 dni w tygodniu. W jedną stronę to 30 km. W dwie 60 km. To pomnożyć razy 6 to jest 360 km w ciągu tygodnia. Zakładając, że tygodni jest 4 w miesiącu to łącznie przejechane jest 1440 km w miesiącu. Autobus jest za darmo więc bardziej opłaca się nim jeżdzić niż samochodem. Własnym transportem jeżdżą Ci, co mieszkają do 10 km od miejsca pracy.
  • 1matka-polka 23.01.19, 22:10
    "jest mniejszy ruch więc zazwyczaj w 30 minut jesteśmy na miejscu."
    To dlaczego wstajesz o 4.00?

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • profes79 24.01.19, 10:22
    Bo niektórzy w przeciwieństwie do Ciebie rano np. się myją.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • karotka_plus 24.01.19, 15:46
    Wstaję o 4 bo muszę się wyszykować, Zrobić kanapki, ciepłą herbatę do pracy, że o podstawowej toalecie porannej takiej jak np. mycie. Ogarniam kota. Wychodzę o 4:40 (odjazd z miejsca zbiórki o 4:50). Mam blisko ale przechodzę przez przejazd kolejowy i rano o stałej porze jeździ pociąg, więc wychodzę tak by przejść przed pociągiem. Chyba że przetaczają towarowy...
  • 1matka-polka 24.01.19, 17:59
    Tzn. Myja sie wieczorem i rano? Po nocy tacy brudni🙄 wspolczuje.

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • nastjaa 23.01.19, 22:19
    No to 30 minut to naprawdę szybko, to normalny czas dojazdu do pracy i to jeszcze za darmo. Jak mieszkalam w mieście to 3,5 km jechałam 25 minut samochodem, tramwajami z dojsciem do przystanków 40, pieszo szlam ok 35 minut. Teraz dojeżdżam 13 km, autem jadę zwykle 20 minut.
  • lauren6 23.01.19, 19:36
    Nie poszłabym do pracy gdzie płacą 1000 zł mniej niż w obecnej. Trzeba się szanować.
  • arabelax 23.01.19, 21:57
    a Twój mąż jeździ do pracy w tym samym kierunku co Ty?
    dom chcecie w podobnej okolicy, gdzie mieszkacie?
  • karotka_plus 24.01.19, 15:42
    Mąż ma pracę na miejscu, w mieście gdzie mieszkamy. 5 minut na pieszo od domu spokojnym krokiem. Działka w tej samej miejscowości.
  • greenbutterfly 23.01.19, 23:20
    Zostalabym w starej pracy.
  • quannity 24.01.19, 10:14
    Zostałabym w starej pracy. Trudno ,że na dojazdy tracisz czas ale 1 tys to w sumie spora różnica, zwłaszcza ,że potrzebujecie pieniędzy. Dobrym pomysłem byłoby dogadanie się z kimś kto ma auto i dojeżdżanie przykładowo w 5 osób jednym autem, rozłożyć koszty paliwa, a może odbywałoby to się szybciej niż tym autobusem . Autobus jest darmowy czy odliczają od wypłaty koszt transportu ?
  • smiechupara 24.01.19, 10:26
    Też zostałabym w starej.
  • karotka_plus 24.01.19, 15:42
    Autobus jest darmowy, nic nam nie potrącają od wypłaty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.