Dodaj do ulubionych

Górale zakopiańscy

25.01.19, 17:31
Taka historia:
krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,24397432,zakopane-spoznili-sie-wiec-do-pensjonatu-ich-nie-wpuszczono.html#s=BoxOpLink
W skrócie: panowie zapłacili za pobyt w Zakopcu z góry, jechali pociągiem, który się spóźnił, na miejsce dotarli godzinę po zamknięciu recepcji, rezerwacja i kasa przepadły. W komentarzach głównie o pazerności naszych górali, o tym, że tylko kasa i że niegościnni. Pozytywnych komentarzy jak na lekarstwo.
Nie bywam tam, więc nie wiem. Wyobrażam sobie piękne góry i miłych gospodarzy, trochę jak w Alpach z seriali wink
Jakie macie doświadczenia? Prawda to czy nie?
Edytor zaawansowany
  • little_fish 25.01.19, 17:39
    Nie mam dostępu do artykułu, więc mogę się wypowiedzieć tylko na podstawie fragmentu - recepcja czynna do 21, więc w sumie nic dziwnego, że o 22 nikogo nie było. Że nie oddali kasy - rzadko kto oddaje kasę, kiedy moment rezygnacji uniemożliwia sprzedaż tej usługi komuś innemu.
    Pytanie - czy na stronie pensjonatu było info o godzinach pracy recepcji? I czy w takim wypadku panowie uprzedzili o spóźnieniu?
  • bigzaganiacz 25.01.19, 17:47
    cena za pobyt sięgała niemal 1,3 tys.

    recepcja do 21
    poszli o 22 , nikogo nie zastali ich pokoj zostal wynajety komus innemu , kasy nie zwrocili
  • little_fish 25.01.19, 17:51
    To cena za jedną noc?
  • asia-loi 25.01.19, 17:50
    little_fish napisała:

    > Nie mam dostępu do artykułu, więc mogę się wypowiedziec ....


    W artykule pisze jeszcze, że nikt nie odbierał telefonu (nie mogli się dodzwonić) jak też nikt ich nie poinformował, że muszę być w Malince przed 21.00. Byli przed 22.00. Przyszli rano, ale pokój już był wynajęty komuś innemu, a im cała zaliczka w kwocie 1300 zł przepadła.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • little_fish 25.01.19, 17:57
    No to faktycznie kicha i nieuczciwość.
    Nikt ich nie poinformował - na stronie willi są podane godziny pracy recepcji. No ale jeśli nikt nie odbierał telefonu, to i tak nic by nie zdziałali dzwoniąc. Choć to dziwne, bo telefony aż trzy są podane.
  • little_fish 25.01.19, 18:02
    A informacja o braku zwrotów w przypadku rezygnacji lub nie pojawienia się klienta są w regulaminie.
  • woman_in_love 25.01.19, 19:50
    I jakie to ma znaczenie? Żadne. To ewidentne klauzule abuzywne.
  • little_fish 25.01.19, 19:59
    Bardzo możliwe, tylko w takim wypadku ja bym po prostu nie rezerwowala takiego noclegu
  • j_malec 26.01.19, 13:09
    Ooo to jak są klauzule abuzywne w umowie, to należy takiej umowy nie podpisywać ? Ciekawe, czy taką samą sugestię miałabyś dla osób, które podpisywały umowy na kredyty hipoteczne we frankach wink W końcu w tych umowach również były klauzule abuzywne ....
  • little_fish 26.01.19, 13:59
    No a co cały czas słyszą osoby z kredytem we frankach - widziały gały co brały 😞
    Nie jestem znawcą prawa i nie koniecznie rozpoznaję wszystkie możliwe klauzule abuzywne, ale jak w regulaminie jest, że jeżeli zrezygnuję półtora roku przed terminem lub nie stawię się do 19 to moje pieniądze przepadają, to taki regulamin mocno mi śmierdzi i rezygnuję z usług
  • j_malec 26.01.19, 15:38
    > No a co cały czas słyszą osoby z kredytem we frankach - widziały gały co brały 😞
    Zaraz zaraz. Ale chyba właśnie w tym klimacie piszesz o tych turystach z Zakopanego ? Więc w czym problem ? To jednak frankowicze są zwolnieni z "widziały gały co brały" ?

    > że jeżeli zrezygnuję półtora roku przed terminem lub nie stawię się do 19 to moje pieniądze przepadają, to taki
    > regulamin mocno mi śmierdzi i rezygnuję z usług
    Ja też smile
  • little_fish 26.01.19, 16:02
    Nie, nie piszę, że są sobie winni. Napisałam, że na ich miejscu starałabym się o odszkodowanie - jeśli dysponują dowodami na to, że dzwonili bezskutecznie przed godziną 19.
    P. S. To nie ty w wątku obok uważasz że frankowicze są winni swojej sytuacji i pomoc państwa im się nie należy? Bo wiedzieli co robią, biorąc kredyty we frankach?
  • j_malec 26.01.19, 16:52
    > To nie ty w wątku obok uważasz że frankowicze są winni swojej sytuacji i pomoc państwa im się nie należy?
    > Bo wiedzieli co robią, biorąc kredyty we frankach?
    Ten sam nick, więc można z dużym prawdopodobieństwem założyć że to ta sama osoba za tym 'stoi'.
  • heca7 25.01.19, 18:08
    A to ciekawe kto zdążył wynająć skoro o 21 zamykają recepcję, telefonów nie odbierają a rano magicznie okazuje się, że nowi klienci już są suspicious

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • sortfort 25.01.19, 18:19
    W regulaminie mają zapis
    "Niestawienie się Gościa w obiekcie do godz 19.00 jest równoznaczne z rezygnacją z pobytu, jeżeli Gość wcześniej nie powiadomił o tym fakcie Recepcji obiektu. Meldunek po godzinach pracy recepcji może wiązać się z koniecznością wniesienia dodatkowej opłaty, informację o dopłacie można uzyskać w trakcie zgłaszania późniejszego zameldowania."

    Ja naprawdę się dziwię, że ludzie rezerwują miejsca w takich dziwacznych pensjonatach, gdzie na dzień dobry mówi się im, że nie mają żadnych praw do niczego big_grin i to jeszcze za jakieś chore pieniądze

    " Rezerwację dokonuje się na osobę lub firmę, która będzie dokonywać płatności.
    Wpłaty zadatku należy dokonać poprzez system płatności online w ciągu 1 godziny od momentu rezerwacji
    Pozostała część opłaty pobierana jest w dniu przyjazdu podczas zameldowania.
    W przypadku oferty standardowej, rezerwację uważa się za potwierdzoną po wpłaceniu 50% zadatku za pobyt.
    W przypadku oferty bezzwrotnej, rezerwację uważa się za potwierdzoną po wpłaceniu zadatku w wysokości 100% wartości rezerwacji.
    Wpłata zadatku równa się z akceptacją warunków rezerwacji określonych w niniejszym regulaminie przez osobę dokonującą rezerwacji.
    Nie wpłacenie zadatku w uzgodnionym terminie powoduje automatyczną anulację rezerwacji.
    Potwierdzona Rezerwacja i następnie nie wykorzystanie całości pobytu zgodnie z rezerwacją nie uprawnia Gościa do zwrotu zadatku.
    W przypadku rezygnacji z rezerwacji w ofercie standardowej, przedpłata zostanie Rezerwującemu zwrócona, jeżeli powiadomienie o rezygnacji nastąpiło najpóźniej 60 dni przed planowanym rozpoczęciem pobytu w godzinach pracy Recepcji. Po upływie tego terminu zadatek nie podlega zwrotowi. W przypadku nie dojazdu gość, zostanie obciążony całkowitą ceną rezerwacji.
    Niestawienie się Gościa w obiekcie do godz 19.00 jest równoznaczne z rezygnacją z pobytu, jeżeli Gość wcześniej nie powiadomił o tym fakcie Recepcji obiektu. Meldunek po godzinach pracy recepcji może wiązać się z koniecznością wniesienia dodatkowej opłaty, informację o dopłacie można uzyskać w trakcie zgłaszania późniejszego zameldowania."


    -jest tam opcja rezerwacji pokoju-( aktualnie ok 2500zł za 1 tydzień lutego), gdzie zapłacić trzeba Z GÓRY ZA CAŁOŚĆ POBYTU i jest to traktowane jako BEZZWROTNY ZADATEK - a jak się nie dojedzie do 19tej w pierwszy dzień to się i kasę za cały pobyt i możliwośc noclegu traci.. - przeciez to jawne okradanie frajerów,
    a i tak większośc pokoi wykupiona..
    Ludzie to durnie.
  • little_fish 25.01.19, 18:25
    I zapewne państwo się z tymi szczegółami regulaminu nie zapoznali. A teraz zdziwienie.
  • bigzaganiacz 25.01.19, 18:30
    I zapewne państwo się z tymi szczegółami regulaminu nie zapoznali. A teraz zdziwienie.


    w cywilizowanym swiecie obowiazuje jakis minimalny standard uslug a nie regulaminy jakich naciagaczy
  • little_fish 25.01.19, 18:36
    Gdyby przeczytali regulamin być może doszliby do wniosku, że to naciagacze i nie skorzystali z watpliwych usług.
    Nawet w cywilizowanym świecie (gdziekolwiek to jest twoim zadaniem) istnieją naciagacze, złodzieje i ludzie nieuczciwi
  • sortfort 25.01.19, 18:42
    Z tym zgoda, dziwię się że ktoś wykupuje pokoje pod takimi warunkami jak ten pensjonat narzuca. Tępić buractwo trzeba w zarodku a nie dopiero po wypadku.
  • fuzja-jadrowa 26.01.19, 20:33
    To zalezy. Jesli byla to jedna z opcji, to korzystajac z niej, sama swiadomie ryzykujesz, bo wiadomo, ze wszystko moze sie zdarzyc. Z tym ze sa to opcje czesto znaczaco tansze od standardowych. Korzystalam z takich wielokrotnie, na calym swiecie. Z roznica taka, ze mam wykupione ubezpieczenie, w ramach ktorego dostalabym w takiej sytuacji zwrot kosztow.
  • sortfort 25.01.19, 18:40
    No dokładnie, owszem trzeba przestrzegać regulaminu, ale regulaminy nie mogą być wybitnie niekorzystne dla jednej strony. A tutaj to jakiś kosmos i buractwo - skasowali sporą kasę zadatku, pokój wynajęli komu innemu błyskawicznie, a kasy nie oddadza "bo regulamin". Obowiązuje minimum przyzwoitości, a tutaj tego minimum nie zachowano. Jesli pokój jest z góry opłacony to ma czekać aż klient dojedzie, a tu wygląda na polowanie na tych co się spóźnią by ich okrasć z kasy. Przyzwoity hotel tak by nie zrobił.
  • little_fish 25.01.19, 18:55
    Ale to, że regulamin jest korzystny tylko dla właścicieli obiektu widać po jego przeczytaniu. Nie ma obowiązku korzystać z usług tego typu ludzi i akceptowania beznadziejnych regulaminów. Tylko wcześniej trzeba ten regulamin przeczytać.
    Żeby było jasne - nie bronię polityki tej "firmy", ale obawiam się że klienci dali się zrobić w bambuko trochę z własnej niefrasobliwości
  • memphis90 26.01.19, 12:03
    IMO jeśli pokój jest opłacony za tydzień z góry (!), to ma stać cały tydzień PUSTY i być do mojej dyspozycji kiedy tylko mi się zachce z niego skorzystać.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • little_fish 26.01.19, 12:09
    Moim zdaniem też, dlatego w życiu nie wynajęłabym pokoju w miejscu, w którym zaliczka przepada, jeśli nie stawię się do 19 pierwszego dnia pobytu.
  • aankaa 26.01.19, 13:05
    asia-loi napisała:

    > W artykule pisze jeszcze, że nikt nie odbierał telefonu (nie mogli się dodzwonić)

    przeczytałam artykuł drugi raz i nie znalazłam tego...


    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • asia-loi 26.01.19, 20:39
    aankaa napisała:

    > przeczytałam artykuł drugi raz i nie znalazłam tego...



    Ani śniadania, ani kluczy

    "Recepcja pensjonatu była czynna do godz. 21, klienci pojawili się przed 22. Willa Malinka była już zamknięta, w recepcji nikogo nie było, nikt też nie odbierał telefonu."



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • ga-ti 29.01.19, 11:12
    Ale nikogo nie było o 22, i to o 22 nikt telefonu nie odbierał - tak wynika z cytatu. A zadzwonić należało wcześniej, gdy pojawiło się przypuszczenie o możliwości spóźnienia. Telefon z wyjaśnieniem i zapewnieniem, że się jedzie i dojedzie i z oferty skorzysta. Plus prośba o zostawienie kluczy do pokoju. Chyba ktoś w obiekcie był, nie wiem, jakiś dozorca chociaż?
  • triss_merigold6 25.01.19, 17:52
    Lepiej nie weryfikuj tych wyobrażeń.

    Wóda, brak jodu i chów wsobny = górale w Zakopanem. A, i jeszcze smog oraz prawo budowlane, które się nie przyjęło.
  • mamablue 25.01.19, 17:54
    OMG co to jest chów wsobny?? To o prawie budowlanum kradnę big_grin
  • triss_merigold6 25.01.19, 18:01
    www.facebook.com/krakowwyborcza/posts/g%C3%B3rale-m%C3%B3wi%C4%85-%C5%BCe-prawo-budowlane-to-si%C4%99-na-podhalu-nie-przyj%C4%99%C5%82o-i-chyba-maj%C4%85-racj/10156723121103912/

    podroze.gazeta.pl/podroze/7,114158,23163485,w-zakopanem-na-miejscu-zabytku-powstaje-hotel-ktory-wyglada.html

    chów wsobny pl.wikipedia.org/wiki/Kojarzenie_krewniacze
  • kasiabing 25.01.19, 18:12
    Już kiedyś to pisałaś. Za każdym leżę i kwicze 😂 To takie prawdziwe.
  • sortfort 25.01.19, 18:20
    ja się za każdym razem zastanawiam co i z kim Triss robiła po kątach, że tak teraz górali nienawidzi : P
  • kasiabing 25.01.19, 18:25
    Ja tam po kątach nic z nimi nie robiłam ale też jestem za nimi nie przepadam.
  • triss_merigold6 25.01.19, 18:41
    Nienawiść to za mocne słowo, ja się po prostu ich trochę brzydzę <Goralenvolk>.
  • katja.katja 25.01.19, 21:02
    A co, miałaś górala, który się okazał kiepski w te klocki?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • triss_merigold6 25.01.19, 21:04
    Tfu, nie.
  • sortfort 25.01.19, 17:58
    Byłam niedawno w Zakopanem, praktycznie w centrum niedaleko Krupówek, miła pani właścicielka bardzo dobrze utrzymanego pensjonatu mimo "doby hotelowej" zaczynającej się od 15tej zgodziła się żebyśmy przyszli już o10rano zostawić rzeczy, a ostatecznie udostępniła nam cały pokój do użytku od razu rano bez jakiejkolwiek dopłaty, zaś w dniu wyjazdu bez problemu przechowała nam jeszcze do wieczora bagaże. Rodowita góralka zakopiańska.
    Zaliczka za noclegi 1300zł ?- to ci panowie tam na miesiąc się wybierali?
  • mgla_jedwabna 25.01.19, 18:31
    Szanujący się hotel/pensjonat na etapie dokonywania rezerwacji powinien jasno poinformować klienta o godzinie, do której rezerwacja jest trzymania lub też można ją odwołać, a także o kosztach w razie odwołania po tym terminie.

    Goście z odrobiną oleju w głowie powinni zadzwonić i uprzedzić, że będą później. Tym bardziej pensjonat/hotel, zanim "wpuści" z powrotem pokój do obiegu rezerwacji online, powinien próbować się z gośćmi skontaktować. Oraz odbierać telefony, zwłaszcza, gdy może zachodzić podejrzenie, że to goście, którzy nie dojechali na czas.
  • little_fish 25.01.19, 18:40
    Te informacje są na stronie.
    Nie wiem, czy pensjonat powinien się kontaktować, ale z pewnością powinien odbierać telefony, zwłaszcza, że podane są aż trzy numery.
    Państwo powinni być przed 19, byli po 22 - pociąg się spóźnił aż trzy godziny, czy też nie zauważyli informacji o konieczności stawienia się do 19?
  • sortfort 25.01.19, 18:45
    Ale pomyśl - założyłabyś że jedziesz do hotelu gdzie masz juz opłacony pokój, a na miejscu sie dowiadujesz, że tracisz całą kasę i nie masz noclegu bo się 3 godziny spóźniłaś? Przeciez to absurd.
  • little_fish 25.01.19, 18:57
    Absurd. Ale jasno opisany na stronie - zaakceptowali taki beznadziejny regulamin. Temu się bardzo dziwię
  • agnieszka_kak 26.01.19, 09:58
    Może rezerwowali przez booking, a nie bezpośrednio na stronie?
  • little_fish 26.01.19, 10:07
    Może. Ale regulamin i tak warto sprawdzić. Jak się rezerwuje przez booking to też masz podany czas na rezygnację. Jeżeli to było to 60 dni co w regulaminie to ja już bym miała poważne wątpliwości.
  • memphis90 26.01.19, 21:52
    Na booking jest, że zameldowanie do 21...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • frey.a86 25.01.19, 18:49
    No cóż, janusze z pensjonatu zarobili dodatkowe 1,3 tys. zł, ale stracą o wiele więcej, bo widzę, że sprawa zaczyna być szeroko komentowana, a ludzie zostawiają im odpowiednie komentarze w google. Dobrze im tak. Była jakiś czas temu podobna afera w Zakopanem z pensjonatem i chamska właścicielką, rozniosło się to po całym internecie i babsko musiało nająć prawnika, pisać jakieś oświadczenia i przepraszać. Ktoś pamięta, co to był za lokal i o co chodziło, bo nie mogę sobie przypomnieć? Jestem ciekawa jak się teraz toczą jego losy.

    A inna sprawa, że sama jak mam się spóźnić do pensjonatu to zawsze dzwonię, choćby po to, by nie narazić się na zamkniętą recepcję.
  • little_fish 25.01.19, 18:59
    Ja też zawsze dzwonię. Tylko z reguły się dodzwaniam - panowie się nie dodzwonili. Na ich miejscu na tej podstawie dochodzilabym zwrotu kosztów i rekompensaty. Choć nie wiem czy będzie to wystarczająco wiarygodne
  • frey.a86 25.01.19, 19:07
    Oczywiście, że powinni, ja bym do sądu poszła, gdyby mi nie chcieli zwrócić pieniędzy, a za dowód powinny wystarczyć nieodebrane przez pensjonat połączenia.
  • little_fish 25.01.19, 19:28
    Pytanie ile ich było i o której godzinie. I czy na wszystkie telefony? Właściciele pensjonatu zapewne łatwo nie odpuszczą
  • woman_in_love 25.01.19, 19:47
    Zapewne właściciele - złodzieje, specjalnie nie odbierali akurat połączeń od tych państwa.
  • little_fish 25.01.19, 19:57
    A tego się nie udowodni.... No gdyby goście zakładali taki scenariusz, zadzwoniliby z dwóch różnych numerów....
    Generalnie mnie skutecznie odstraszyłby ten zapis :
    W przypadku oferty standardowej, anulacja lub zmiana w rezerwacji w terminie do 60 dni przed datą przyjazdu skutkuje rozwiązaniem umowy, a Obiekt nie obciąży Rezerwującego żadnymi opłatami.
    W przypadku anulowania lub zmian w rezerwacji oferty standardowej po terminie wymienionym w pkt. 1, Rezerwującemu nie przysługuje zwrot zadatku.
    Nie można zrezygnować półtora miesiąca przed przyjazdem, bo cała kasa przepada....
  • aerra 25.01.19, 22:30
    No jak dzwonili po 22, a informacja jest, że recepcja czynna do 21, to ja się nie dziwię, że się nie dodzwonili.
    Dziwne tylko, że rano ten pokój był już sprzedany komu innemu.
  • little_fish 25.01.19, 22:33
    Wg regulamin ze strony jak nie dotarli (i nie dali znać) do 19 - rezerwacja przepada. W weekend ze skokami spokojnie znaleźli chętnych na pokój
  • aerra 25.01.19, 23:05
    Niby tak, ale jak skoro rejestracja nieczynna? A płatność za rezerwację trzeba uiścić przynajmniej dzień przed (więc rezerwacja przez internet odpada) wink
  • little_fish 25.01.19, 23:26
    Z ulicy ludzie weszli zapytać czy są wolne pokoje, znajomy hotelarz polecił / podesłał klientów...
  • aerra 26.01.19, 19:21
    Ale jak skoro w rejestracji nikogo nie było?
  • little_fish 26.01.19, 19:31
    Między 19 a 21 mógł ktoś być. Recepcja czynna do 21 (wg regulaminu), przybyć trzeba do 19 ( również wg regulaminu)
  • aerra 26.01.19, 22:11
    A, no tak, nie przyszło mi do głowy, że mogli punkt 19 sprzedać pokój komuś innemu.
  • little_fish 26.01.19, 22:23
    Mogli i punkt 20, albo i 21.38.
    Zapis idiotyczny, a postępowanie wyjątkowo niesmaczne (delikatnie mówiąc)
    Bo nawet gdyby państwo faktycznie się nie zjawili, to rozumiem że zaliczka spokojnie pokrywała cenę pierwszej nocy, więc gdyby pokój wynajęli następnego dnia, to strat by nie mieli
  • szmytka1 25.01.19, 19:03
    Chodzi ci omwille karpatia. www.wykop.pl/link/4100149/willa-karpatia-atakuje-swoich-gosci/
  • frey.a86 25.01.19, 19:07
    O właśnie ci, dzięki.
  • kokosowy15 25.01.19, 19:39
    Dlaczego się dziwicie? To kapitalizm, trzeba być chciwym niezależnie od uczciwości. Ze żyją z gości? Żyją też z pracowników. Trzeba ich robić w konia, wtedy zysk będzie większy. Płacić podatki? Lepiej zarejestrować firmę w Gibraltarze. Tylko frajerzy płacą.
  • woman_in_love 25.01.19, 19:51
    To nie kapitalizm, tylko górale-złodzieje.
  • lauren6 26.01.19, 11:51
    Willa Karpatia big_grin

    Też się dziwię Januszom, że podążają ta drogą.
  • frey.a86 26.01.19, 12:41
    Swoją drogą co to za maniera nazywania pensjonatów "willa" lub co gorsza "villa", bo i takie kwiatki widuję? Ta cała Malinka też się tak nazywa.
  • betty_bum 26.01.19, 13:53
    Ja mam w okolicy kilka ruin, ale zamieszkałych i wszystkie to wille z nazwą i rokiem budowy sprzed stu latsmile
  • latarnia_umarlych 27.01.19, 14:21
    Willa to po prostu typ budynku wolnostojącego z ogrodem. Nie razi mnie ta nazwa.
    Natomiast "villa" - nie wiem, co to ma być, jakiś pretensjonalny koszmarek językowy.

    --
    http://i.giphy.com/xTiTnIfXulQHRJTNJu.gif
  • angazetka 25.01.19, 19:56
    Tia, przeżyłam to w... Porto.
  • betty_bum 25.01.19, 19:58
    Górale zakopiańscy to specyficzna grupa, która jak w soczewce skupia większość wad Polaków, zupełnie nie moje klimaty, mnie perspektywa kontaktu z nimi zniechęca do wyjazdu w Tatry równie skutecznie co beznadziejne trasy, kiepski dojazd i kilka innych niedogodnosci, ale moją nieobecność rekompensują im z nawiązką Arabowie, którzy przyjeżdzają, bo chyba nie wiedzą jak bardzo gaździny muszą się męczyć, żeby się do nich uśmiechnąćsmile
    Jeśli sprawa trafi do sądu, to pewnie kasa za pierwszą noc przepadnie, za pozostałe do zwrotu.
  • agnieszka_kak 25.01.19, 20:10
    Nigdy nie czytam "regulaminu obiektu"... Nie przyszło by mi do głowy, że recepcja wychodzi, zamyka wszystko i nawet do mnie nie zadzwoni spytać, gdzie jestem.
  • fuzja-jadrowa 26.01.19, 20:25
    A dlaczego recepcja ma do ciebie dzwonic? Przeciez takich hoteli i pensjonatow, gdzie recepcja nie jest czynna cala dobe, jest cale mnostwo na swiecie. Zawsze zanim zarezerwuje hotel, sprawdzam godziny otwarcia recepcji. Gdy czas mojego przyjazdu jest zbyt ryzykowny, to albo szukam innego, albo kontaktuje sie bezposrednio z hotelem i odpowiednio umawiam (jesli dopuszczaja taka opcje).
  • volta2 25.01.19, 20:13
    gospodarze z alp lepsi? zawsze jest określony czas przyjazdu który podajesz i czas wyjazdu, i rzadko kiedy możesz wymusić inne godziny obsługi gości. rok temu pani była mocno rozżalona że o 21 nas jeszcze nie ma. i z trudem nam zorganizowała serwis bułeczkowy na rano. w końcu sie dało, ale dało sie też odczuć że sprawiamy jakiś tam kłopot nie dojeżdżając na 20 tą.
    cenią swój czas i tyle.

    do górala w zakopcu nie miałam problemu by wbijać o północy, rozumieli że w piątki tyle czasu trzeba by wydostać się po robocie z warszawy.
  • little_fish 25.01.19, 20:24
    Byłam w Zakopanem w tym terminie. Pokój w hotelu / pensjonacie miał być dostępny od 16, my byliśmy o 14, uprzejma pani przeprosiła, informując, że pokój nie jest gotowy, udostępniła miejsce na parkingu obiektu, wskazała toaletę i poinformowała którędy dotrzeć w konkretne miejsce. Może nie była góralką zakopiańską 😉
  • mama.nygusa 25.01.19, 20:56
    Ja po zeszlorocznym pobycie w miejscowosci obok Zakopanego jestem mile zaskoczona.Za pobyt zaplaciclismy przy wyjezdzie, nie wczesniej, dodatkowo pani nam poliuczyla mniej niz na poaczatku sie umawialismy, plus dostalismy oscypki od mamy wlascicielki-mieli wlasne owce.
    W samym zakopanem tez spotkala nas mila sytuacja, pojedzamy do parkingu i pan zmienia cene z 15 na 25 zl, wjechalismy i z usmiechem mowimy ze widzielisamy zmiene, mlody pan tez z usmiechem oswiadczyl, ze policzy po starej cenie.Moze dlatego ze to mlode pokolenie i juz mentalnosc inna?
    natomiast z 5 lat temu w murzasichle nie fajna byla mama wlascicieli obiektu, i tylko z jej powodu juz tam nie wroci8lismy.Dla nas doroslych byla ok, ale jak nas nie bylo w poblizu to dla dziecikow juz tak mila nie byla.

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • little_fish 25.01.19, 21:03
    Górale to taki sam twór jak ematki - przecież nie wszyscy są tacy sami, to oczywiste, że będą wśród nich ludzie fajni i mało fajni, uczciwii i cwaniacy
  • nolus 25.01.19, 21:05
    mama.nygusa napisał(a):

    > Ja po zeszlorocznym pobycie w miejscowosci obok Zakopanego jestem
    > W samym zakopanem tez spotkala nas mila sytuacja, pojedzamy do parkingu i pan
    > zmienia cene z 15 na 25 zl, wjechalismy i z usmiechem mowimy ze widzielisamy zm
    > iene, mlody pan tez z usmiechem oswiadczyl, ze policzy po starej cenie.Moze dla
    > tego ze to mlode pokolenie i juz mentalnosc inna?

    Całkiem możliwe.

    --
    "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
  • betty_bum 25.01.19, 21:09
    Ja w życiu w Zakopanem i najbliższych okolicach byłam kilkadziesiąt razy, na przestrzeni ponad 30 lat, w różnych konfiguracjach, w różnym standardzie, o różnych porach roku.
    Zaczynałam jako kolonistka, potem coraz starsza osoba, potem z dzieckiem, od wielu lat jeżdżę tylko ze względu na ewentualne fajne towarzystwo, ale coraz rzadziej.
    Jak wszędzie większość usług mieści się w szerokiej normie, ale problemowych sytuacji jest zdecydowanie więcej niż w innych miejscach, ludzie są specyficzni, ale nie w pozytywny sposób. Dla mnie to klimaty do których nie chce wracać, nie tacy ludzie, nie takie miejsce, nawet kuchnia nie moja.
  • simply_z 25.01.19, 21:24
    Oj kochana..Górale z Zakopca, to najbardziej pazerny ludek świata.
  • bi_scotti 25.01.19, 22:49
    Przeczytalam historie spoznionych panow i przypomniala mi sie moja wlasna historia zakonczona happy end smile Nie wrzuce website miejsca, o ktorym chce napisac zeby nie bylo, ze krypto-reklama.
    A byla zima, w drodze w gory wypadek samochodowy, ktory wszystkich na highway spowolnil znacznie, na jakims tam odcinku trzeba bylo highway opuscic, droge pokonywana normalnie w 5 godzin zaliczylismy w ponad 8, a i tak bylismy szybciej niz znajomi, ktorzy dojechali dopiero po ponad 10. Mielismy pokoje zarezerwowane w romatycznym inn, ktory ma na website zaznaczone, ze recepcja jest zamykana o 23:00. Dojechalismy juz prawie o polnocy. W recepcji siedziala uprzejma pani, ktora rzekla, ze slyszala byla w news o zablokowanym highway wiec uznala, ze troche na nas poczeka i wlasnie pisala notatke gdzie znajdziemy klucz do kluczy do pokoju smile I jeszcze byla od pani herbata z ciasteczkami i ogolna zyczliwosc czlowieka dla czlowieka. Business jak najbardziej nastawiony na zysk, nie na charity ale przeciez to nie pozbawilo pani zyczliwosci dla klientow! BTW, minelo juz prawie 15 lat od tamtej nocy, do owego inn wracamy przynajmniej raz na rok i dzieki naszej rekomendacji spora grupa znajomych tez w nim nocowala po wiele razy - nie ma lepszej reklamy niz osobista historia smile Anty-reklamy zreszta tez, eh ...
    Ci zakopianscy gorale czy kto tam prowadzi ten pensjonat to jakies nieporozumienie w temacie customer service! Mozna im tylko zyczyc szybkiego bankructwa. Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • wheels.of.fire 26.01.19, 09:32
    Górale i ci z Pyrlandii oraz wyborcy PO.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • betty_bum 26.01.19, 12:13
    Mylisz się i to bardzo
  • j_malec 26.01.19, 13:15
    Sugerujesz że pewna baba z Brzeszcz nie jest wyborcą PIS'u, tylko PO ? A może to jest Wielkopolska ? A może wyborcy pewnej partii która tylko z nazwy jest za przestrzeganiem prawa, nie zostali kupieni za 500 PLN miesięcznie ? I ty o innych piszesz że są pazerni ?
  • wheels.of.fire 26.01.19, 13:21
    Robisz z Polaków pasożytów, którzy nie chcą pracować. A Polacy chcą zarabiać, chcą mieć własne mieszkania i jeść owcze sery. Dlatego mieli dosyć Polski dla bogatych forsowanej przez PO. Polski, która pozwalała jako państwo pracodawcom płacić poniżej najniższej krajowej. Polacy nie chcieli też u siebie nielegalnych imigrantów z Afryki. Chcieli też szacunku dla bohaterów takich jak Pilecki, zamiast hołubienia Jaruzela.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • wheels.of.fire 26.01.19, 13:23
    Ja jestem człowiekiem pracy, pracę zarobkową stawiam bardzo wysoko w swoim życiu, podobnie jak posiadanie własnej nieruchomości. Dlatego głosowałem na PiS, bo miałem dość Polski dobrej tylko dla bogatych.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • j_malec 26.01.19, 13:37
    Tak wiem, wiem. Każdy może o sobie napisać co mu się wydaje. A że często nie ma to wiele wspólnego z prawdą to co innego. Cóż. Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenie.
  • aankaa 26.01.19, 14:10
    wheels.of.fire napisał:

    > głosowałem na PiS, bo miałem dość Polski dobrej tylko dla bogatych.

    no, dla biedaków to teraz jak druga matka big_grin



    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • j_malec 26.01.19, 13:34
    Twierdzisz że uważam Polaków za pasożytów, tylko dlatego że wskazałem że wyborcy PIS'u są również pazerni ? Ciekawa teoria. Ale zakładając że masz rację, to i tak jest ona lepsza niż twoja, która zakłada że mieszkańcy Wielkopolski i wyborcy PO nie są Polakami.
  • wheels.of.fire 26.01.19, 13:46
    Nie pisałem, że nie są Polakami, ale wyborcy PO to ludzie często w dobrej kondycji finansowej którzy mają gdzieś cudzą biedę

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • j_malec 26.01.19, 13:51
    A gdzie ja napisałem że Polacy to pasożyty ?
  • aankaa 26.01.19, 14:12
    no, twoi to dopiero się nad biedakami pochylają
    zwłaszcza swoimi

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • j_malec 26.01.19, 16:33
    Podczas dyskusji na forum, taki betonowy zwolennik PIS'u napisał mniej więcej coś takiego: "Tak wiem że PIS kradnie jak PO, ale ja jestem zwolennikiem PIS'u i dlatego nie mam nic przeciwko temu". Jak z taką argumentacją można dyskutować ?
  • droch 26.01.19, 22:21
    No ale dopiero teraz rusycystka może zarobić godziwe pieniądze, fakt...
  • taki-sobie-nick 25.01.19, 21:50
    wiedzy, no chyba że chodzi o Alpy jako takie. tongue_out

    Obawiam się, że willa Malinka straci sporo klientów. Poza tym czy tak chamski regulamin (nie odwołałeś = forsę zagarniamy) nie jest niezgodny z prawem?
  • aerra 25.01.19, 23:07
    Przecież na booking też tak jest - masz rezerwacje bezzwrotną lub z możliwością odwołania (drożej).
  • little_fish 25.01.19, 23:29
    Ale rzadko się zdarza, że aby dostać zwrot za rezerwację trzeba ją odwołać aż dwa miesiące przed terminem pobytu. A w każdym razie ja na takie nie trafiam
  • kornelia_sowa 26.01.19, 08:14
    Do Zakopanego mam blisko. Odwiedzamy te okolice kiedy możemy, bo dużo wędrujemy pp gorach.
    Nigdy nie spptkalo nas nic niemiłego ze strony "tubylców".

    Nad polskim morzem i owszem.
    W skrocie-rezerwowalismy dluzszy pobyt przez internet. Kwatery na zdjeciach cud, miod, ceny jak wszedzie.

    Na miejscu okazało sie ze wlasciciel długotrwale pijany. Ten, tego , wie pan, rozumie pani.
    Zdjecia pozyczyl chyba od kogos, bo na pewno nie byly to zdjęcia tej zagrzybialej nory, do ktorej nas zaprowadzil.

    Do dzis sie zastanawiam jak taki prostak i pijus ogarnąl internet i ogloszenie. Pewnie ktos mu pomogl.
    Zaliczki nie zwrócil naturalnie.

    A my mielismy tyle fuksa ze w pensjonacie obok zwalnial się pokoj bo goscie musieli wczesniej wracac z urlopu.
    I nigdy nie zrozumiem, czemu nad polskim.morzem tak trudno zjesc dobra rybe.
    Czemu kucharz we Wroclawiu, Kielcach i Zakopcu umie ja zrobic a nad morzem ta ryba taka byle jaka.

    Jak widzisz Janusze i oszusci sa wszedzie.
    Górale sa IMO chytrzy ale nie tylko.oni.
  • aerra 26.01.19, 19:25
    Oczywiście, że nad morzem da się zjeść dobrą rybę. Ale nie w budzie przy promenadzie, gdzie jest masówka i liczy się ilość, szybkość i cena.
  • kornelia_sowa 27.01.19, 00:03
    Ja nie mówię o budach przy promenadzie.
    Mówię o normalnych restauracjach.

    Jadam świetne ryby- w PL i poza jej granicami. Najsłabiej wygląda to nad polskim morzem.

    A jak chodzi o budy na promenadzie- to wali stamtąd taki smród frytury. że zaczęłam odczuwać coś na kształt szacunku dla odważnych, którzy zdecydują się tam na konsumpcję. Ja bym się bała
  • m_incubo 26.01.19, 12:08
    Bez zgłębiania się w szczegóły zarówno z życia jak i z wątku - chodzę duzo po gorach, nie tylko w Polsce, lecz na górali, zwłaszcza zakopiańskich, mam alergię. A wypoczynek w Zakopanem to już w ogóle opcja po moim trupie. Koszmarnie brzydkie, śmierdzące i niechlujne miejsce.
  • evro44 26.01.19, 13:15
    Od zawsze miejsca takie jak np. Kraków , Zakopane, Warszawa, Sopot itp. itd. są mocno przereklamowane bo idą za tym tylko dzikie, snobistyczne tłumy i zacierające łapy tubylców na portfele turystów. Zmieniajcie miejscówki ludzie jeżeli już wybieracie opcję ''Polska".
  • sumire 26.01.19, 16:34
    Zakopane z Alpami ma, obawiam się, bardzo niewiele wspólnego. W sumie z Tatrami też, poza tym, że widać stamtąd Giewont smile
    Rozumiem, że recepcja nie była całodobowa (ale w takiej sytuacji jednak powinna być możliwość kontaktu, nie tylko dla spóźnialskich, ale wszelkich sytuacji typu "emergency" przecież) i rozumiem, że jakaś tam opłata za no show to standardowa praktyka, i nawet rozumiem to, że istnieje coś takiego jak bezzwrotne rezerwacje (i z doświadczenia wiem, że odzyskanie kasy za odwołanie takiej rezerwacji spowodowane wyższą koniecznością to jest droga przez mękę). Ale zachowanie obiektu uważam za chamstwo do kwadratu. I dlatego jak ognia unikam wszelkich "villi" i innych pensjonatów w tamtych okolicach.
  • cauliflowerpl 26.01.19, 16:42
    Ostatnio zrobiłam na Bookingu bezzwrotną rezerwację ("bo co może pójść nie tak"? hehe), Booking wprawdzie odpisał, ze nic nie zmienią, bo już zapłacone, ze to hotel bez problemu zmienił mi datę rezerwacji.
    Tu brakło dobrej woli i to jest buractwo najwyższej klasy.
  • edelstein 26.01.19, 16:45
    I w ten sposob sprzedano dwa razy nocleg. Genialne w swej prostocie.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • wheels.of.fire 26.01.19, 16:53
    Typowy polski prywaciarz tak myśli. Zrobienie kogoś w konia to dla takiego powód do dumy.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • bulzemba 26.01.19, 17:51
    nie wiedzieli, że w tamtych okolicach turysta to tylko bezczelny dodatek do dudków?
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 26.01.19, 18:08
    mamablue napisała:

    > Jakie macie doświadczenia? Prawda to czy nie?

    Prawda, i nie tylko u pazernych zakopiańskich górali. Dlatego się osrywa bieda pensjonaciki i bierze hotele z recepcją 24/7. Może drożej, ale sumarycznie wychodzi dużo taniej.

    Xsioonc
  • lot_w_kosmos 26.01.19, 18:14
    Mam nadzieję, że odzyskają sądownie pieniądze.
  • dramatika 26.01.19, 18:29
    lot_w_kosmos napisała:

    > Mam nadzieję, że odzyskają sądownie pieniądze.

    Tak, ale po jakichś 3-6 latach, jak będzie apelacja. Sady są zapchane przez frankowiczów tongue_out
    www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,24323849,sady-tona-w-sprawach-frankowiczow-bez-rozwiazan-ustawowych.html
  • sortfort 27.01.19, 20:17
    Czy górale zakopiańscy pochodzą ze Zgierza?
    Bo ematkowa szczujnia jak zwykle atakuje górali zakopiańskich za to co w willi malinka się zdarzyło, a tymczasem...

    www.willamalinka.eu/pl/regulamin
    Właścicielem Obiektu jest TKGW Group Tomasz Wiśniewski, Staffa 46/29, 95-100 Zgierz,
    Na to wygląda że budowlaniec po Politechnice łódzkiej big_grin
    Podejrzewam więc, że ten góral zakopiański to z mazowieckiego może pochodzićbig_grinbig_grinbig_grin
    hłe hłe hłe

  • argentea 29.01.19, 10:46
    Na booking.pl też jest napisane, że do 19. Ale: kiedyś nie dojechałam do obiektu rezerwowanego przez booking na czas i ktoś z hotelu sam do mnie zadzwonił żeby zapytać kiedy będę. Tutaj można było zrobić to samo. Ewidentny brak dobrej woli i żerowanie na kasę.
  • argentea 29.01.19, 15:02
    Zwłaszcza, że pobyt był opłacony, co pewnie dało gościom poczucie pewności, że pokój będzie na nich czekał.
  • anorektycznazdzira 29.01.19, 15:20
    Ja z tego opisu rozumiem, że oni opłacili kilkudniowy pobyt w całości z góry (mowa o "cenie za pobyt", no i chcieli następnego dnia rano dostać się do swojego pokoju).
    Nocowałam w najróżniejszych częściach świata i takiej dziczy jak opisana w artykule nie widziałam. Wszędzie gdzie rezerwuję- to rezerwuję i jest moje. Jeśli wykupiłam pobyt na 4 dni i opłaciłam z góry, to mogę przyjechać spóźniona o 24h a pokój na mnie czeka. Bo go WYKUPIŁAM. Moja sprawa, jak rozporządzam tym, co sobie opłaciłam skoro nie domagam się zwrotów czy rabatów. Mogę dojechać ostatniego dnia pobytu i tez ma czekać, bo jest OPŁACONY.
    Po mojemu to sprawa jest do sądu i wygrania w 5 minut,
    a właściciel willi wyszedł na pazernego buraka.


    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
  • argentea 30.01.19, 11:04
    Właśnie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.